Tak, ta sama...
Że w ogóle coś się może stało, no bo czemu by miała nie oddzwaniać 14 godzin?
Tzn wiesz, ścieżki w podłodze nie wydeptuję z nerwów, ale.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tak, ta sama...
Że w ogóle coś się może stało, no bo czemu by miała nie oddzwaniać 14 godzin?
Tzn wiesz, ścieżki w podłodze nie wydeptuję z nerwów, ale.
Podobne tematy
Nie wiem dlaczego, szczerze mowiac. Moze jest suka i odwidzialo sie jej spotkanie?
Jest szansa , ze cos sie stalo. Ale nie jest az taka duza wiec moze nie warto sie martwic?
Po prostu poczekaj az sama sie odezwie.
Nie no, czekam, nie zniosę jajka przecież ani nie popędzę nocą do niej, bo nie oddzwania jeden dzień.
Czy ja mam wrażenie, czy Ty wyrobiłaś sobie o niej jakąś negatywną opinię... ^^'
Nigdy nie mam do konca wyrobionej opinii, dlatego nigdy nie jestem zaskoczona.
Po prostu jest wieksze prawdopodobienstwo, ze jej sie nie chce odpowiadac bo jest suka /bo ma problemy emocjonalne/ bo inna marna wymowka niz ze cos takiego sie stalo, ze jest absolutnie niemozliwe zeby odpowiedziala.
Mi sie jeszcze nie trafilo przez cale moje zycie, zeby ktos nie oddzwanial bo cos naprawde sie stalo.I nie znam nikogo komu sie trafilo cos takiego.
Mnie ostatnio, z tydzień temu dosłownie ![]()
Jak była wieeelka awantura między przyjaciółką a jej facetem i ja ich pacyfikowałam, żeby się nie nakręcali wzajemnie, to mojej mamie akurat zebrało się na dzwonienie i zestresowanie, czemu nie odbieram ani nie oddzwaniam. A ja latałam po kamienicy, bo ich rozdzieliłam i jak ją wreszcie uspokoiłam, to się okazało, że on, osioł, gdzieś odwędrował podpity i mi się zgubił. O mało co sama się przez to nie zgubiłam, bez torebki, płaszcza i niczego. ^^'
Za stara na to jestem, cholera... ![]()
Nie masz ochoty czasami wyciagnac broni i ich zastrzelic?
http://data1.whicdn.com/images/76461547/large.jpg
http://data2.whicdn.com/images/72181916/large.jpg
Szukam inspiracji do kilku nowych scen i te dwa zdjecia mi sie spodobaly.
Przez 14 godzin nie oddzwanialas?
Och, Nina, ależ piękne. Masz ich więcej? Czyje one są? Te dłonie w ziemi są znakomite!
I nie no, ja też jestem awanturnik, tylko ja to inaczej, bo wrzasnę na kogoś i zaraz mi przechodzi jak się wywrzeszczę, a oni to już do rękoczynów i zrywania przeszli. ![]()
No i ja nie oddzwaniałam jakieś 3h, a i to dlatego, że miałam telefon na wibracje. Ale może u niej się bardziej kłócą.
Nie no, może jej kot zaginął, może coś tam... Może jest suka i jej się odwidziało, jasne, masz rację. Tylko tak zupełnie szczerze mam wrażenie, że wtedy nie odmówiłaby sobie satysfakcji powiedzenia mi tego w nos wraz z kilkoma przyjemnościami i sprawdzenia, jak zareaguję. No ale może się mylę. ![]()
Jak jej się odwidziało to pfff tam, przynajmniej miałam fajny seks. ^^
![]()
Nie wiem kto zrobil te zdjecia:
http://data1.whicdn.com/images/142563084/large.jpg <- uwielbiam ta sukienke, musze ja ubrac koniecznie.
Zaraz pewnie znajde wiecej zdjec to dam linki ![]()
Czy to jakaś późnowiktoriańska suknia ślubna..? Nie widzę całości to trudno ocenić...
Ja mam skromniejsze życzenie - cylinder. Zrobiłabym sobie do niego własną wstążkę z kamieni półszlachetnych, rzemyków, koralików i ptasich czaszek. Wiem, kicz fatalny, ale widziałam taki na jednym z wizerunków karaibskiego Barona Samedi i się nakręciłam, a jak ja sobie wbiję taką bzdurę do łba, to nie puszcza. Tylko na razie jestem na etapie cylindra, bo te, które widziałam do tej pory, są fatalnej jakości.
Wrzuć koniecznie jak coś znajdziesz... ![]()
Jesli chcesz taki cylinder to koniecznie powinnas go miec ![]()
Kogo obchodzi, czy kicz czy nie
http://data1.whicdn.com/images/137653301/large.jpg
http://data3.whicdn.com/images/135269826/large.jpg
http://data2.whicdn.com/images/133838098/large.jpg
http://data2.whicdn.com/images/134651193/large.jpg
http://data2.whicdn.com/images/132337910/large.jpg <- kocham te wlosy, swoje tak nosze czesto
http://data1.whicdn.com/images/127747851/large.png
http://data3.whicdn.com/images/128083857/large.jpg
http://data3.whicdn.com/images/142914359/large.jpg
http://data3.whicdn.com/images/139842891/large.png
http://data3.whicdn.com/images/137038077/large.jpg
http://data2.whicdn.com/images/83360853/large.jpg
Teraz chyba trafilam na lepsze, ale musze zobaczyc jeszcze. Wiec jesli bedziesz chciala wiecej to podesle
Och, piękne jest to z dłońmi i małą dziewczynką, tylko ja bym jej otworzyła oczy. I syrenka..! ^^ I to z latarnią, budzisz moją klasycznie romantyczną, byronowską naturę. ^^
My chyba lubimy podobną estetykę, więc pewnie - podsyłaj.
http://data2.whicdn.com/images/111022763/large.jpg
Tez wszystkie zdjecia z jakis powodow przypominaja mi dwie krotkie historie, ktore kiedys napisalam
To to bardzo podobne jest do zdjęć tej przyjaciółki, co się kłóciła z chłopakiem, dawnych zdjęć, tylko u niej była prawdziwa krew, bo się cięła mocno.
A co to za historie? Chcesz powiedzieć?
Nigdy nie wiem, czy takie pytania to nie faux pas, więc jak coś to przepraszam raz i na zawsze za wszystkie ewentualne. ![]()
Też kilka wkleję, a co ^^
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/q91/s720x720/10615970_823416671022840_7927707306615081827_n.jpg?oh=f8d30ee8e055d816dc05d1257c952625&oe=54B71909&__gda__=1421130124_ea68611f1a1b4571dbd370811cdc9957
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/s720x720/10426669_776399192391255_6515358754748640411_n.jpg?oh=e8c0633b9185144a70bf6c437c8f75d7&oe=54ECDAE0&__gda__=1420811014_2cbe170134b6f7d142085640fc09fb9e
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10014626_739759952721846_7677159529731408803_n.jpg?oh=941225562d9e79653e269bcf3bc48799&oe=54F4524B&__gda__=1420984865_286922bbe6ea2035955c0d76b39a62c7
To jest niezłą inspiracją do rzeźby dla mnie. Właściwie płaskorzeźby.
http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/c1/20/60/c120603c251bf7835bb5a2077ff3eaed.jpg
http://www.darkbeautymag.com/wp-content/uploads/2013/11/Daria-Endresen-Lizzie-Saint-Septembre-headpiece-Candice-Ang%C3%A9lini.jpg
Watpie, ze sa jakies pytania, ktore Ty bys zadala mi i bylyby faux pas.
Jedna historia byla o porwanej kobiecie, trzymanej w zimnym domu na odludziu w Szkocji, ktora proboje uciekac, ale spada ze skal i zycie ratuje jej porywacz, a pozniej ona wyskakuje z okna i umiera lezac na trawie z wielkim kawalem szkla wbitym w piers i uswiadamia sobie, ze zna porywacza z poprzedniego zycia.
A druga jest o kobiecie, ktora budzi sie w nocy bo ktos wlamal sie do jej mieszkania i chce ja zabic, ona z kolei wybija szybe w oszklonym balkonie i skacze do basenu 4 pietra nizej. Pozniej umiera na ulicy i budzi sie w trumnie, z ktorej wyciaga ja jakis facet z ukryta twarza. On zabiera ja do samochodu i jada niewiadomo gdzie i okazuje sie, ze jego twarz w polowie jest piekna , a w polowie zdeformowana. On mowi jej, ze jest szatanem, a na niej nie robi to ogromnego wrazenia.
Pierwsza historia to Cathy i Heatcliff po reinkarnacji. Druga jest zainspirowana przez jakas tam legende o tym, ze szatan zostal potepiony za to, ze zakochal sie w ludzkiej kobiecie i ma pozwolenie raz na wiele lat wyjsc z piekla zeby ja zobaczyc, co jest ironiczne bo ona juz umrze.
Napisalam tez historie z dwoch czesci o romansie smierci (w postaci szkieletu z kosa i peleryna) i zywej kobiety - starej panny.
Ja po prostu nigdy nie wiem, kiedy z buciorami w intymność się wpycham. ;-) Nie tylko z Tobą, w ogóle mam tendencję do zadawania pytań różnych, osobistych też, bo różni ludzie mają różne granice. Ja np. o seksie to i z obcymi ludźmi mogę gadać, bo dla mnie to jak rozmowa o jedzeniu, a większość osób się z tym kryje.
Hahaha lubię Twoje historie, szczególnie puenta drugiej mi się podoba. On mowi jej, ze jest szatanem, a na niej nie robi to ogromnego wrazenia. Ta kobieta bardzo mi Ciebie przypomina, na Tobie też by to chyba nie wywarło wrażenia. ![]()
Napisalam tez historie z dwoch czesci o romansie smierci (w postaci szkieletu z kosa i peleryna) i zywej kobiety - starej panny.
A nie myślałaś o romansie Śmierci i małej dziewczynki..? Dziewczynki też bywają zakochane w śmierci. ![]()
Ninka, skończyłam wygrzebywać sobie książki do poczytania i uciekam... je poczytać. ^^
Dobranoc!
PS.
ze szatan zostal potepiony za to, ze zakochal sie w ludzkiej kobiecie i ma pozwolenie raz na wiele lat wyjsc z piekla zeby ja zobaczyc, co jest ironiczne bo ona juz umrze.
A jeśli ona go też kochała, to nie powinna też trafić do piekła..?
Nie, bo chcialam zeby to byla stara panna w czasach kiedy bycie stara panna bylo bardzo nie mile widziane. I zeby miala takie marzenie by byc chirurgiem, w czasach kiedy nie bylo to mozliwe.
W pierwszej czesci ona mysli, ze on jest stalkerem psycholem, ale na koniec caluje jego ..zeby, bo to czaszka.
A w drugiej czesci ona zyje z nim juz od ponad 30 lat i on ja trzyma poza czasem ale ona czasami wraca do swiata zywych i jak wraca tym razem to poznaje chlopca w parku, ktorego matka ma raka zoladka i powolnie umiera, ona chce zobaczyc matke i postanawia operowac. I tak wlasnie operuje przy swietle swiec w norze w jakiej mieszka chlopiec z matka, chlopiec jej pomaga i ona widzi nadchodzaca smierc z kosa. Ona nie chce sie poddac robi awanture, i golymi rekami zatrzymuje kose, a pozniej decyduje sie oddac swoje zycie za zycie tej kobiety, co znaczy ze umrze i bedzie musiala przejsc na nastepny level i nie bedzie mogla byc juz ze smiercia. On sie zgadza i zamienia ich swiece. To bardzo ladna scena i mam ja w glowie z detalami, kiedys to nakrece.
Nie wiem co bylo z ta kobieta z legendy. Moze ona go nie kochala wcale. ![]()
Jesli chodzi o moja historyjke to ona nie zna go i nic do niego nie czuje.
Hej ![]()
Jutro jadę z przyjaciółką do kumpeli na urodziny. Miała 22, ale jutro wyprawia. Pobędziemy, zostajemy też na noc, tak najwygodniej, żeby po nocy nie jeździć, a dojazd już wtedy kiepski, a ona samochodem to już zmęczona by mogła być. A tak zanocujemy i taki babski weekend dzięki temu będzie
Super ![]()
![]()
zazdroszcze truskaweczko!
Zapowiada sie fajna zabawa, macie jakies konkretne plany?
Vian, i co odezwala sie?
Odezwała. ^^' Podobno wybyła gdzieś ze znajomymi i zapomniała telefonu, a wróciła rano dopiero. ;-)
Truskaweczko, też zazdroszczę, ja mam weekend spędzony na uczelni od rana do nocy
Jak ja to wytrzymam bez spania... ![]()
Ninka, z tą Śmiercią i Dziewczynką, to nie chodziło o to, żebyś w tym pomyśle zastępowała starą pannę dziewczynką, tylko co w ogóle myślisz o tym motywie. Taki luźny ciąg skojarzeniowo myślowy od Death and the Maiden. ;-) Poza tym lubię kontrasty.
Chodzi Ci o dziewczynke, jako o dziecko?
http://data1.whicdn.com/images/40777010/large.jpg
Idealnie to w myślach miałam taką 12 latkę. Tak na pograniczu. Jak Lolita Nabokova. Ale oczywiście nie tak wulgarnie, tylko w takim wieku. ;-) Dziewczątko.
Bardzo ładne zdjęcie.
zazdroszcze truskaweczko!
Zapowiada sie fajna zabawa, macie jakies konkretne plany?Vian, i co odezwala sie?
Będziemy u niej, na trochę do klubu no i nocujemy u niej. No na pewno będzie super ![]()
Prezenty kupione, taki organizer jej, kalendarz, płyn fajny do kąpieli, sól do kąpieli z bursztynem, książka
Także sporo i fajne rzeczy
Vian, fajnie, że odezwała się ![]()
Pewnie taka historia by mi sie podobala, ale ja sama tylko raz umiescilam gdzies dziecko. Nie lubie pisac dzieci, nie lubie grac dzieci.
![]()
Truskawczko, baw się dobrze i pozdrów przyjaciółkę od Cioci Vian! ![]()
Możesz też napisać, że nawet w Londynie ludzie wiedzą, że ma urodziny i to będzie prawda ![]()
Ninka, to nie pisz o dziecku, Ty w wieku 12-13 lat byłaś dzieckiem?
Dziecko to też stan emocjonalny, a nie tylko fizyczny. Jak mała Klaudia z Wywiadu z wampirem.
Tak, ale ja opieram wszystko na seksie prawie w swojej glowie. I nie chce mi sie jechac na lolicie, bo tak sa odbierane dziewczyny w takim wieku w polaczeniu z seksem.
Klaudia to ciekawy temat, bo ona jest uwieziona w tym ciele.
Ja w wieku 12 albo 13 lat czulam sie ograniczona przez swoj wiek w dokumentach i przez to, ze nie wypadalo mi robic wielu rzeczy i dla mnie to bylo tylko czekanie na poczucie bezpieczenstwa wynikajace z bycia prawnie dorosla
Ah, do mnie ida prezenty tez
od moich rodzicow. Na swieta i na urodziny 20 kg prezentow
Zaraz zaraz! Pisałaś o Śmierci - kościotrupie... To jak - wszystko na seksie opierasz... Z kościotrupkiem? Jak kościotrup seks uprawia..? O.o Kosteczkami? Nina, Ty zboczuchu..! ^^ Ja miałam taką ładną romantyczną wizję w głowie, a teraz ją zastąpił napalony kościotrup z kosą. ^^'
Klaudia to ciekawy temat, bo ona jest uwieziona w tym ciele.
Ja w wieku 12 albo 13 lat czulam sie ograniczona przez swoj wiek w dokumentach i przez to, ze nie wypadalo mi robic wielu rzeczy i dla mnie to bylo tylko czekanie na poczucie bezpieczenstwa wynikajace z bycia prawnie dorosla
No! To też byłaś uwięziona, tylko nie miałaś dożywocia. ;-)
Ah, do mnie ida prezenty tez big_smile od moich rodzicow. Na swieta i na urodziny 20 kg prezentow
Hahaha, widzę, przybywa, kilka tygodni temu było 14kg. ![]()
Cieszę się, Ninka. ^^
Hahah, w koncu ma palce nie?
Wszystko mnie lub bardziej opieram na fascynacji seksualnej, ale to wcale nie musi wychodzic w mojej historii w efekcie koncowym.
W tym opowiadaniu nie ma nic o seksie, jest takie jak sobie wyobrazasz
czyli czyste i romantyczne
Tak wlasnie przybywa
bo pomieszala dwie paczki razem. I nie wysle w grudniu przez to.
Ja Twoją mamę muszę swojej mamie za wzór stawiać, że Ty prezenty wcześniej dostajesz! Awansem! A moja to co?! Dobre 4 lata temu obiecała mi rowerek stacjonarny pod choinkę i do tej pory jeszcze nie dostałam.
Mogłam sobie przez ten czas kupić sama 50 rowerków, ale się zaparłam, że nie, nie ma tak dobrze, jak obiecała, to mam go dostać i już. Kiedyś dostanę, na razie jej o tym przypominam średnio co 2-3mce. ![]()
Ja się zastanawiałam, jaka by musiała być dorastająca dziewczynka, żeby się zakochać w Śmierci. I wyszło mi, że nie mogłaby być dzieckiem za bardzo, bo bycie dzieckiem polega na tym, że takich pojęć jak Śmierć nie ogarniasz. Jak już ogarniasz, rozumiesz, dostrzegasz, to po byciu dzieckiem, przynajmniej gdzieś tam w środku...
Truskawczko, baw się dobrze i pozdrów przyjaciółkę od Cioci Vian!
Możesz też napisać, że nawet w Londynie ludzie wiedzą, że ma urodziny i to będzie prawdaNinka, to nie pisz o dziecku, Ty w wieku 12-13 lat byłaś dzieckiem?
Dziecko to też stan emocjonalny, a nie tylko fizyczny. Jak mała Klaudia z Wywiadu z wampirem.
Hehe, a że Ninka w Londynie wie?
Przekażę ![]()
To mówisz, że na uczelni bez snu? No też tak miałam kiedyś na uczelni. Bardzo ciężko wtedy jest, wiem wiem.
Ooo Ninka to dużo prezentów, fajnie ![]()
Zmykam spać, dobranoc ![]()
Z tego wiec wynika, ze ja przestalam byc dzieckiem w wieku okolo 5 lat?
Hahaha, a jaka ma wymowke , ze jeszcze tego rowerka nie ma?
Ninka, no ja koło 6 chyba, tak 5-6.
Serio tak uważam. Tzn bawiłam się czasem jak dziecko, czytałam książki dla dzieci, ale różnica w spojrzeniu na rzeczywistość między mną a rówieśnikami była gigantyczna i mocno wyczuwalna. Nie wiem jak to z Toba było naturalnie, może inaczej całkiem. Ja miałam znajomych, z którymi się bawiłam czasem, ale ogólnie równie dobrze się czułam sama, nawet lepiej i de facto moje pierwsze bliższe znajomości to dopiero jak jakieś 13 lat miałam i zaczęłam się zadawać ze starszymi nastolatkami. Właściwie to zadawałam się już wcześniej, ale jak miałam 10 lat np. to oni nie chcieli ze mną gadać w ogóle, bo wyglądałam jak karypel mały z mlekiem pod nosem, a jak miałam 13 lat to już się ubierałam jak oni, zachowywałam jak oni i różnice się zatarły.
Żadnej wymówki nie ma, bezczelna. Kiedyś miała, że tam, gdzie ma stać rowerek, stał stół taki stary, dodatkowy jakby, jak coś malowałam czy plamić chciałam, co było średnią wymówką, bo mówilam, że ten stół zniknie w 3min jak rowerek się znajdzie. Ale teraz nawet stół odszedł, to już wymówki się skończyły. ![]()
Dobranoc, Truskaweczko! ^^
Btw - też się muszę położyć niedługo, bo ja nie pociągnę weekendu całego, ostatnie dni prawie nie spałam, a teraz wstaję o tej godzinie, o której się kładę normalnie...
Cholibka...
Ja musze wstac jutro o 7
Ja mialam przyjaciol prababcie, pradziadka na ten przyklad.
Ja o 7:00 to sie nie wyrobię, pędem bym musiała wszystko, a za stara już jestem na to, muszę mieć czas spokojnie przed wyjściem wypić herbatę, choćbym miała zdychać z niewyspania. Jak tego nie zrobię, to się czuję jak po popijawie ciężkiej, bo tylko w takie poranki nie piję herbaty (zwykle spontanicznie u kogoś nocuję, a ludzie z reguły mają fatalne herbaty... ).
Ja nie miałam przyjaciół do 13-ego roku życia.
Miałam znajomych, kolegów, z którymi czasem gadałam, czasem się bawiłam, czasem słuchałam muzyki, ale przyjaciół zaczęłam mieć jako nastolatka dopiero. I też to nie bardzo byli tacy przyjaciele z prawdziwego zdarzenia, ale już dostatecznie blisko było. ;-)
Ja z lozka wchodze do wanny z piana, ze szklanka wody z cytryna.
Siedze w wannie kilka minut, pije wode i pozwalam zeby krem wsiakal mi w twarz i wtedy dopiero moge zaczac sie malowac i ubierac i relaksowac zanim wyjde. Musze miec okolo 2 godzin
Jak mam na rano to jemy sniadanie w pracy razem.
O, też piję wodę z cytryną, przed herbatą. Woda z cytryną -> herbata earl gray (inna się nie liczy, ewentualnie assam) -> śniadanie, ale to nie tak niezbędne. Ale nie lubię pośpiechu bardzo, bo wtedy się zaczynam denerwować, lecą mi rzeczy z rąk, denerwuję się bardziej i z automatu dzień spieprzony.
Ninka, uciekamy do łóżek..?
Dobranoc, kocie. ![]()
Dobranoc
ja nie ide, gadam z przyjacielem i jestem za bardzo rozbudzona
Calusy na dobranoc
Ja żyję!
Jeszcze tylko jutro... ^^'
Oczywiście ze spania w nocy to mi tyle wyszło, że najpierw czytałam, potem się wierciłam, potem budzik wył.
Dziś będę cwańsza i się wcześniej położę, może zdążę trochę snu załapać. Przydałoby się, bo taka niewyspana mam marną koncentrację i wychodzę na debila jakiegoś, a tego nie lubię...
Ja poszlam spac wczoraj o 9 i wstalam o 11
Wiec wyspana, ze az piszczy.
Ninka, nie zobaczysz tego, bo masz ważniejsze rzeczy do roboty, ale pamiętając, że Halloween jest dla Ciebie istotne

UDANEGO HALLOWEEN! ^^
I wszystkim innym forumowiczom oczywiście też. ![]()
Pusto tu. Trochę się zakurzyło. Ktoś chętny do posprzątania? ![]()
Nie ma chętnych na gadu-gadu nocą? ![]()
Vian dziekuje
Ale piekne kotki :* :* :*
U Ciebie wszystko ok?
Ach, wiesz, Ninka, czasami jest całkiem fajnie, a czasami z górki na pazurki prosto w dół. ;-) Ale ogólnie się ciągle utrzymuję na powierzchni. :]
Jak z D.? :> Przyjechał? Odezwał się?
Nie przyjechal - zgaduje, ze nie ma za co.
Napisal za to dziwna wiadomosc, na ktora ja odpisalam , chyba dosc grzecznie. I narazie cicho jest jak mysz pod miotla
Moze kasy nie ma, moze nie wie co powiedziec.
Co robilas ostatnio? Pracujesz duzo?
Wiesz, nawet nie tak mega dużo, ale jak nie pracowałam to imprezowałam, a staram się wyznawać zasadę "pijesz - nie pisz".
Ale trochę owszem, teraz sobie wolne zrobiłam, bo mi się energia chyba wyczerpuje, a ileż można się toczyć naprzód siłą woli. ![]()
O, CHYBA dość grzecznie?
A jaką dziwną wiadomość?
Moja Psychopatka próbowała mi strzelić focha, potem strzeliła drugiego za to że wyśmiałam wprost pierwszy. Drugi też wyśmiałam. Chyba już sobie odpuściła. ^^
A o co byl pierwszy foch ? ![]()
Napisal mi ni z tego ni z owego "jestes teraz moja zona , wiec nie wyglupiaj sie w pracy" W sensie, nie zabawiaj sie z facetami ale chyba nie jestem dobrym tlumaczem ![]()
Wiec napisalam "zabawne,bo nie pamietam zadnego slubu' , chcialam na pisac "what the fuck?" ale pomyslalam,ze to nie bedzie zbyt mile .
To jest dziwne, bo Duncan ma alergie na slowo 'malzenstwo 'zona' 'maz' i 'slub'
Bo mogl tam wstawic jakiekolwiek inne slowo zamiast zona.
Moze przeszedl przeszczep mozgu.
Ahahahaha!
Moze przeszedl przeszczep mozgu.
Dobrze, że tego nie napisałaś, albo się o to nie zapytałaś, to by zdecydowanie nie było miłe. ![]()
Może się upił albo naćpał, albo nie wiem... leki jakieś dziwnie działające wziął? Albo... miał wysoką gorączkę..?
A w ogóle nie pisałaś gdzieś, że byś chciała dwóch mężów?
Och, pierwszy foszek o głupotę. My mieszkamy w dwóch różnych miastach, tak ze 3h średnio pociągiem od siebie. Ja do niej się tłukłam ostatnio. Teraz, przed Halloween, przyjaciółka mnie zaprosiła na imprezę, ale mówię - zadzwonię najpierw do niej, może jakieś plany ma. Dzwonię, czy przyjeżdża, a ona mi coś jęczeć zaczęła, że jej się nie chce, że ja mogę do niej przyjechać, to coś porobimy (czyli będziemy siedziały w domu, piły wino, gadały i uprawiały seks). No a że mnie ostatnie jeżdżenie wymęczyło, bo musiałam je zgrać dodatkowo z pracą i uczelnią, nie spałam przez to kilka nocy z rzędu, to jej ucięłam, że ok, nie chce jej się to nie, nie ma problemu, innym razem. No i chyba spodziewała się, że ją będę namawiać albo coś, a tu zonk.
Ja spędziłam fajne 2 dni z przyjaciółką, jej facetem i jakimiś tam znajomymi, dzwonię po powrocie, słyszę focha (bo pewnie siedziała w domu i się nudziła w końcu). No to ją wyśmiałam. Strzeliła większego i też go wyśmiałam. Niedawno się odezwała jakby nigdy nic więc rozumiem, głupoty jej przeszły.
Hahahaha, a to ci krolewna! Dobrze postapilas z nia. Przebralas sie na Halloween?
On nie pije nigdy, nie bierze nic nigdy. Wiec moze to goraczka. Mowilam, ze dwoch mezow chce ale nie jemu ![]()
Mysle, ze on bada sytuacje dlatego to napisal, ale moze sie myle.
Przebrać to tak nie za bardzo, ale się pomalowałam (i przyjaciółkę z jej facetem też). O, tak wyszło (na szybko było):
http://scr.hu/2ymi/594ky
Chociaż w sumie miałam tematycznie dobrany taki długi do ziemi sweter z kapturem, czarny oczywiście, który od biedy mógł robić za habit albo szatę taką. I paznokcie spiłowane w szpony, trochę takie jak on, ale ostrzejsze:
http://2failonline.com/coolest-vampire-art-gallery.com/images/hot-vampires-armand-21311424.jpg
Mysle, ze on bada sytuacje dlatego to napisal, ale moze sie myle.
O.o
A my się tu rozczulałyśmy, że on taki biedny, nieśmiały.
Moja przyjaciółkę sytuację z kochanką też obśmiała i mówi "Chciała dominę to ma". ![]()
Uuu
Ladnie, a co do szponow to ja tylko sztuczne bym mogla miec , bo ja zawsze mam krotkie paznokcie, jako ze sie lamia latwo.
Nie wiem czego on chce i co robi szczerze mowiac.
Mysle, ze za dlugo tesknil i ma burdel w glowie. Jak on juz taki dziwny jest to co dopiero jak mnie zobaczy, moze sie poplacze i co wtedy ja zrobie?
Ja często mam długie, tzn obcinam, potem sobie rosną, rosną, rosną i jak się robią za długie albo jakiś złamie, to obcinam i znowu. No i teraz akurat miałam długie, więc spontanicznie mi pomysł do głowy wpadł.
to co dopiero jak mnie zobaczy, moze sie poplacze i co wtedy ja zrobie?
Podasz chusteczkę, stukniesz pięścią w ramię i powiesz "hey, cheer up!".
Ooo..! Ninka! Nie chciałabyś rozwiązać szybkiego testu na inteligencję emocjonalną? Tylko 10 pytań, wszystko online, robi się w 2 minutki. No i napisać mi wynik.
Testuję test. ^^
Hahah, to by bylo bardzo nie w moim stylu. Ja to bardziej wziac kogos w obiecia, poglaskac po wlosach, pocalowac w czolo i powiedziec 'it's ok'
Dawaj ten test ![]()
Hahah, to by bylo bardzo nie w moim stylu. Ja to bardziej wziac kogos w obiecia, poglaskac po wlosach, pocalowac w czolo i powiedziec 'it's ok'
O, widzisz? Już wiesz, co zrobić, jak się popłacze. ![]()
Ale chusteczkę mogłabyś dać, cieknący gil z nosa to -100 do godności osobistej. ![]()
http://www.arealme.com/eq/pl/
:*
Zamknelam strone i zapomnialam ile wyszlo, ale wydaje mi sie, ze 70 chyba.
Mam nadzieje, ze Duncan jeszcze dlugo nie bedzie mial mozliwosci zeby sie pofatygowac do mnie.
Ooo..! To on może działać!
Wiesz, czemu pytałam? Ten test wrzuciła na fb znajoma. Mnie, koleżance, jej i... byłemu facetowi przyjaciółki wyszło po 140, co wydało mi się o tyle dziwne, że ten koleś to emocjonalny mondzioł jakich mało! Serio. Po prostu głowę (no dobra, rękę) dam, że Twój mąż to przy nim czuły i empatyczny. Więc tak sobie pomyślałam - może każdemu wychodzi 140
Szczególnie, że mnie 2 razy tyle wyszło. Teraz stwierdzam, że pewnie facet kłamał. ![]()
Mam nadzieje, ze Duncan jeszcze dlugo nie bedzie mial mozliwosci zeby sie pofatygowac do mnie.
Ale to nie w związku z EQ 70 mam nadzieję? ![]()
Ja mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała swoich dwóch mężów. ![]()
Uuu, widze, ze mi dobrze zyczysz ![]()
Chociaz moze powinnam uwazac czego chce, bo to moga byc podwojne problemy.
Haha, nie to nie w zwiazku z tym wynikiem. To w zwiazku z tym, ze czuje ze mi niedobrze jakos w zoladku na mysl o tym spotkaniu .
Uuu, widze, ze mi dobrze zyczysz
Chociaz moze powinnam uwazac czego chce, bo to moga byc podwojne problemy.
No na pewno będą, ale przecież nie TYLKO problemy. ![]()
Ja jestem ogólnie fanką takich związków, bo ciężko znaleźć osobę, która w 100% pokrywa WSZYSTKIE potrzeby.
czuje ze mi niedobrze jakos w zoladku na mysl o tym spotkaniu .
... aż tak..? O.o
Ale... to dlatego, że boisz się zniszczyć sobie ładne wspomnienia, jego wizerunek, jaki masz teraz, czy jakichś konkretnych problemów się obawiasz?
Haha, ale te inne testy są głupie, właśnie mi wyszło, że mam IQ 170 ![]()
Mysle, ze masz racje absolutna z tymi potrzebami. Tym bardziej, ze ja nie szukam kogos kto bedzie wszystkim wogole nikogo nigdy nie szukalam , a to jeszcze zmniejsza szanse. I nie ma ludzi idealnych - na szczescie w sumie.
Po pierwsze nie chce zeby prawdziwy Duncan zniszczyl moja relacje z Duncanem z basni, ktora pisze.
Ale druga sprawa to to, ze Duncan zachowuje sie jak 'nowy Duncan' i jeszcze przez telefon moge to przelknac to na zywo po prostu nie chce uzerac sie z jego emocjami. A co jesli on bedzie zakochany i zazdrosny? Nie wyobrazam sobie jak mialabym spedzic kilka godzin z nim. Co bysmy robili? W tej chwili, kiedy ja nie mam pomyslu na razie ani glowy do tego zeby kontrolowac sytuacje.
To z powodu pracy glownie, mam wykanczajaca emocjonalnie role. I duzo pracy nad kolejnym moim filmem. Uzerania sie z ludzmi.
To z powodu pracy glownie, mam wykanczajaca emocjonalnie role. I duzo pracy nad kolejnym moim filmem. Uzerania sie z ludzmi.

Chcesz powiedzieć, czemu ta rola jest wykańczająca..?
A z Duncanem rozumiem. Mnie ostatnio koleżanka pytała, czy nie chciałabym wiedzieć co u mojego dawnego faceta, pierwszej poważnej miłości, za którą o mało co nie wyszłam (i którą rzuciłam kilka miesięcy później
). Nie, bo się nie widzieliśmy 10 lat, on na 100% jest innym człowiekiem niż zapamiętałam i po co mi to...
Ok, czytnik naładowany, uciekam poczytać i spać. Dobranoc, Ninka, nie przemęczaj się za bardzo, emocjonalnie też...
Ojejku, sliczny kotus ^ ^
To jest monolog, obraz zawiedzonych marzen, bolu, wscieklosci, strachu.
Sprawia, ze ludzie placza i ze im gesia skorka sie robi - co mnie bardzo cieszy.
Wiec wymaga to ode mnie doprowadzenia sie do takiego scanu, ze cala sie trzese i prawie szlocham. Ogolnie ja nie wrzucam w to swoich uczuc i nie korzystam w tym ze swoich doswiadczen (co ograniczaloby postac) , a postac jest plci meskiej i jest to bardzo mlody koles z bardzo innym niz ja podejsciem do zycia.
Juz samo patrzenie widowni w oczy jest meczace bo wymaga ogromnego skupienia na roli i wymaga zebym wierzyla w to co mowie calkowicie, bo wtedy i oni uwierza.
Duncan nie jest innym czlowiekiem niz byl, ale kiedy ja sie z nim widywalam on nie mial odwagi grac w otwarte karty wiec nasza relacja wygladala bardzo inaczej. Teraz on jest zdesperowany juz, bo wie co to znaczy mnie stracic. Wiec nie bedzie sie tak czail jak wtedy. A to wszystko zmienia, bo ja juz nie moge ignorowac jego uczuc.
A właściwie czemu wzbraniasz się przed powiedzeniem "nie odejdę od męża; chciałabym być z Wami obydwoma, ale to niemożliwe, więc wybieram jego"? Bo chcesz zachować pozór tej relacji, taki emocjonalny romans, czy nie chcesz go zranić, czy coś innego..? Chyba to pierwsze, bo jego rani bardziej pewnie robienie sobie nadziei niż jasne powiedzenie "nie"...
Ja podziwiam już za sam fakt grania męskiej roli (dobrze zrozumiałam..? zaskoczyło mnie to w ogóle, ale w sumie we współczesnym teatrze nic nie powinno dziwić ^^ ).
Tak na dobra sprawe ja nie musze wybierac , bo ja i tak zadnego z nich nie strace.
Moj maz jest obojetny na to mniej wiecej, a Duncan nigdy nie mogl sie powstrzymac i jesli ma wybierac relacje ze mna na moich zasadach, albo zerwanie kontaktu to zawsze wybierze to pierwsze. On nie chce zajac jego miejsca zreszta, i nigdy nie chcial. Moze w jakis marzeniach szalonych tak, skoro ja niby jestem taka kosmiczna miloscia jego jedyna, ale on nie jest az tak szalony, zeby nie myslec logicznie.
Zdziwilabys sie, ale ja z wlosami zwiazanymi i bez makijazu wygladam jak mlody chlopak bardziej niz jak cokolwiek innego.
A to wlasnie jest mlody chlopak, ktora ma zreszta limo duze
Glos zmienic tez umiem i poruszac sie jak chlopak - a reszta? To kostium i makijaz. Nawet nie musze biustu wiazac haha
Bo az tyle go nie mam zeby bylo widac pod tym strojem.
Uwielbiam ta role, robie ogromne wrazenie na ludziach i to jest cos w czym ja sie sprawdzam i czuje.
Sprawiam, ze mysla. Sprawiam , ze placza. Ze sa oniesmieleni, przestraszeni.
Moja przelozona placze za kazdym razem jak to widzi na probach ![]()
Kolega z pracy powiedzial jak mial dac feedback 'lepiej sie juz tego nie da zrobic'
Psiakość, toż to pory otwarcia i godziny jak w sam raz dla mnie kiedy nie pracuję nocami ^^
trzeba będzie zajrzeć jutro ^^
Dzień dobry tak w ogóle ![]()
Tilian , Ty wiesz jaka kara jest za pisanie tutaj w dzien? ^ ^
Chlosta ![]()
Odbija mi od dwoch dni
mam jakies dziwne nastroje.
Ninka, jakie dziwne..? Chcesz powiedzieć?
Nie martw się, mnie odbija od prawie 30 lat i ciągle się trzymam. ![]()
Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026