netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Nocne Marki - netkafejka

3 160 odpowiedzi162 666 wyświetleńzałożony przez Vian, 08.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 626 do 1 690 z 3 161 ]

1 626

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Hahaha, czemu nie? big_smile

No bo mnie zbanują za obrazę moralności... tongue Bardzo obraźliwą obrazę... ^^
Ech, aż się rozmarzyłam.

U mnie ostatnio wszystko fajnie, bo mi piękna, bystra kobieta poprawia nastrój, zupełnie niechcący chyba zresztą.

A jak tam w pracy, Ninka?

1 627 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-06 02:47:05)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Uuuu, czyzby jakis romans sie krecil u Ciebie?


Jestem zmeczona troche. Duzo pracy mam teraz, bardzo duzo. Wzielam na siebie druga prace i przy tym szkolenia.  Mam taki okres, czasami, ze chce siedziec w domu i nic nie robic. I wlasnie teraz tak mam a przy tym duzo roboty.

Musialam edytowac, bo powtarzam sie, przez to ze slucham nagrania jednoczesnie piszac.

Szkoda mi Anki Przybylskiej hmm Taka mloda kobieta, pelna zycia.

1 628

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Uuuu, czyzby jakis romans sie krecil u Ciebie?

No już od pewnego czasu się teoretycznie kręci i nawet o tym pisałam, tylko nikt chyba nie zwrócił uwagi. big_smile
Ale to na razie romans teoretyczny, bo w dwóch różnych miastach mieszkamy i obie bez samochodu. tongue

Ja Ciebie rozumiem, Ninka, i z robotą i z siedzeniem w domu. Tzn ja teraz akurat nie chcę siedzieć za dużo w 4 ścianach, bo nie jestem typem, który się zajmie domową robotą, a jak ja mam za dużo wolnego, to mnie ponure myśli jednak nachodzą. Ale też miewam takie okresy, zwykle kiedy mam lepszy psychicznie czas, dużo pomysłów i nagle to bym poćwiczyła, tego się nauczyła, tamtego spróbowała - a nie ma kiedy. Z kolei kiedy wreszcie jest czas, to mnie wena i kreatywność dawno opuściła na rzecz kogoś innego.. ^^'

A ja nie umiem tak, że w dowolnym momencie zrobię ciekawy obraz albo rzeźbę czy choćby jakieś rękodzieła do domu. Tzn mogłabym, ale beznadziejnie by wyszło i tylko bym się wściekła na siebie.

1 629 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-10-06 02:58:09)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Spoko, byłam 2 dni na ulotkach, czwartek i sobotę. Pojutrze mam rozmowę o pracę. Jak się uda, to wiadomo, więcej powiem. Na razie nie zapeszam smile Jutro przyjeżdża do mnie chłopak i nocuje. Widzieliśmy się ostatnio jak rozdawałam ulotki. Mój też ma rozmowy, bo zmienia pracę, ciężko z tą pracą.

Też mi bardzo szkoda Anny Przybylskiej sad Taka uśmiechnięte, od razu biła od niej pozytywna energia. Tak samo zresztą o niej aktorzy, koledzy mówią. A chyba nie wiedziałam o jej chorobie, nie zawsze śledzę co tam się dzieje. Taka młoda kobieta, tyle tej niesprawiedliwości na tym świecie, że po prostu tak choruje i nie można czasem nic zrobić i odchodzi taka iskierka pozostawiając zwłaszcza na pewno wśród rodziny ból. Miała troje dzieci, to dla nich na pewno ogromny cios sad Dla jej partnera oczywiście też.

Edit: Vian, uu romans, fajnie.. smile Ty się brakiem samochodu nie przejmuj, od czego są pks i inne środki komunikacji? tongue No chyba, że macie na wsiach to dojazd cięższy, ale nadal jest praktycznie zawsze.

1 630 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-06 03:05:26)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Pamietam, ze wspominalas Vian big_smile

Ja prac domowych tez nie robie - poza gotowaniem jesli siedze w domu.
Ja chce po prostu siedziec w pizamie i czytac cos, albo ogladac ladne zdjecia albo ogladac seriale, albo pottera, haha.
Wiesz ja zyje swoimi pasjami, wiec czasem chce sie od tego odciac. I od wizerunku, i od ludzi.



Tak, jej dzieci bardzo biedne sad Rak to dla mnie wkurzajaca gadzina.
Ja sama mam od lat cancerofobie, ktora czasami jest bardzo meczaca.
Zaczelo sie od dziecinstwa juz.

1 631 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-10-06 03:11:31)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O Ani Przybylskiej to mi nic nie mówcie, bo jak sie moja mama dowiedziała o tym, to przyczłapała do mnie się podzielić niusem i powiedzieć, że teraz moja kolej jak trybu życia nie zmienię. >.<

Nie no, nie przejmuję się brakiem samochodu, zresztą nie mamy do siebie jakoś histerycznie daleko, ale zawsze to większa wyprawa niż tylko pyk, w samochód i z punktu A do B. Ale pewnie skuszę ją do siebie jakimś koncertem albo wystawą, bo ona też artystycznie zainteresowana.

Moja przyjaciółka, jak o niej usłyszała, to powiedziała "idealna"! Jest tylko jeden feler... Malutki... Nie jestem pewna, czy to aby nie psychopatka. big_smile

Wiesz ja zyje swoimi pasjami, wiec czasem chce sie od tego odciac.

Ja już kiedyś próbowałam i mi nie wyszło kompletnie. To dla mnie dwie różne sprawy - malować albo w ogóle tworzyć coś, bo się chce, a malować, bo się musi. Jak kiedyś jeszcze cos na tym zarobię, to miło, jak nie - też miło.

1 632

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mysle, ze rozumiem co masz na mysli, bo ja na zawolanie i na sile nie umiem napisac historii za dobrze i nie cieszy mnie to. Aktorstwo to co innego, do aktorstwa nie potrzebuje weny - tak jak potrzebuje przy rezyserii albo pisaniu.

Psychopatka yikes ohhhh, Vian

1 633

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Psychopatka yikes ohhhh, Vian

Hahaha. Tak, to cała ja - jak już znajdę kobietę, która jest idealna (a serio chyba jest - nawet fizycznie się wpisuje w ideał, bo drobna, filigranowa brunetka, taka, którą na rękach mogę nosić), to coś MUSI być nie tak. big_smile

Ale to na razie przeczucie tylko takie, w sumie nie poparte niczym konkretnym. Ogólne wrażenie.

1 634

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ahhh mam nadzieje , ze sie okaze , ze jest normalna w miare big_smile

Ja za to obawiam sie, ze dzieciak mojej kuzynki to psychol, ktory nie powinien sie byl urodzic.

1 635

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O Vian, to mama mocno powiedziała ;p

Rozumiem, że mimo wszystko z samochodem odległość byłaby mniej dotkliwa. No i mówisz, że masz takie "szczęście", że coś musi być nie tak? tongue Nie martw się, może jedynie trzyma siekierę pod łóżkiem .. tongue No albo piłę mechaniczną jak w horrorze "Teksańska masakra piłą mechaniczną" tongue Nie będzie źle big_smile

Nina, o to współczuję. Najgorzej to jak ktoś ma obciążenia genetyczne. Tutaj czasem ciężko wtedy zapobiec. Jak ich nie ma, to nie musi się pojawić, niektórzy tak kompletnie o siebie nie dbają i nie mają. Nie ma reguły. Wiadomo jednak, że starszych ludzi to już sporo ma, bo z wiekiem i u nieobciążonego ryzyko wzrasta, no ale i ryzyko innych chorób wtedy wzrasta, wiadomo.. sad

Ja coś się bardzo zasiedziałam hehe. Idę spać, dobranoc smile

1 636

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Dobranoc wink

No wlasnie Ania Przybylska miala obciazenie.
Ja nie mam jakiegos duzego, u mnie w rodzinie pojawil sie rak wywolany tytoniem. I jeden przypadek raka piersi - ale to u mojej cioci, ktora nie jest ze mna spokrewniona krwia.

1 637 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-10-06 03:57:21)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja mam obciążenie genetyczne ze strony ojca. Z mamy mniejsze, ale pojedyncze przypadki bywały. Natomiast od ojca dosłownie wszyscy na raka wymierają. Ale za to nie mam kancerofobii, która sama w sobie jest dość poważna i kłopotliwa z tego co wiem, bo się potrafi somatycznie objawiać ...

Nie martw się, może jedynie trzyma siekierę pod łóżkiem .. tongue No albo piłę mechaniczną jak w horrorze "Teksańska masakra piłą mechaniczną" tongue Nie będzie źle big_smile

Jak byłam dzieckiem, to miałam zawsze solidną lagę koło łóżka, kij taki mocny - na potwory. Jakby przyszedł potwór, to bym go tym kijem nagrzmociła i cześć. Wychodziłam z założenia, że jak coś może zrobić fizycznie krzywdę mnie, to ja temu czemuś też. A jak byłam starsza, potrafiłam w torebce nosić młotek - młotek jest bardzo niedocenianą bronią do samoobrony. Uderzenie w dowolną część ciała jest mocno nieprzyjemne, a jak się trafi w jakąś wrażliwą, np. twarz albo rzepkę to w ogóle mogiła. Bardzo mało jest na świecie kozaków, co dalej chcą się bić po tym jak dostaną młotkiem w nos.

Więc jakbym znalazła w jej torebce np. toporek to najwyżej bym jej doradziła coś sensowniejszego. big_smile

1 638

Odp: Nocne Marki - netkafejka

U mnie sie ciagle objawia somatycznie, albo zdaje mi sie ze sie objawia. Teraz juz duzo mniej niz kiedys jednak.

1 639

Odp: Nocne Marki - netkafejka

U mnie somatycznie się np. stres objawia, bardzo boleśnie zresztą. Depresja mi blokuje możliwość skutecznego radzenia sobie z jakimiś negatywnymi emocjami, więc wyłażą w postaci różnego rodzaju bólu - migren, serca, brzucha. I to normalny ból jest, zemdleć przez niego np. potrafię, tylko nie ma fizycznej przyczyny. Nie jestem hipochondryczką jak coś. ;-) Nie żeby hipochondrycy jacyś gorsi byli, po prostu to nie mój przypadek.

Ok, korzystając z faktu, że chwilowo prawie nic nie boli, uciekam do łóżka.

Btw - Nina, kojarzysz Marię Czubaszek? Właśnie czytam jej książkę, spodobałaby Ci się. ^^

1 640

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tak wiem, jaka to pani. A o czym to ksiazka?

1 641

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O niej. ;-)
To głównie wywiad przeprowadzony przez Artura Andrusa plus garść jej tekstów, wspomnień innych o niej. "Każdy szczyt ma swój Czubaszek". Urocza! Jutro wrzucę parę fragmentów.

1 642

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tak , wrzuc koniecznie big_smile

1 643

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No, jakoś wybrałam. ^^ Kursywą słowa Andrusa, normalnie Czubaszek.

Myślałam, że nauka języków przychodzi mi z łatwością. Ale żadnego nie opanowałam. Strasznie podoba mi się włoski. I nawet nadarzyła się kiedyś okazja, żeby się go nauczyć. W radiu był taki moment, że po rozgłośni na Malczewskiego kręciło się bardzo dużo Włochów. Nie wiadomo kto to, skąd się wzięli, coś podejrzewaliśmy, że oni tam u siebie coś przeskrobali. Nie wiem ? kurę zabili albo kogoś zamordowali. Jeden z nich, bardzo przystojny, bardzo sympatyczny, zaproponował, że będzie mnie uczył włoskiego. Na pierwszą lekcję umówiliśmy się w jego mieszkaniu. I wtedy się przestraszyłam. Że może ma wobec mnie jakieś zamiary. Bo jakoś tak zerkał w moją stronę. Idąc na lekcję, byłam pewna, że się na mnie rzuci. Bo przecież Włoch, to musi się rzucić! I całą drogę kombinowałam, co ja mam zrobić? Czy machnąć na to ręką i dalej się uczyć, bo nauka języków jest najważniejsza, czy uciekać. Nie doszłam do żadnego wniosku. Doszłam do jego mieszkania, a tam był jeszcze jego kolega. Jeszcze przystojniejszy. I co teraz? Jak się na mnie rzucą obaj? Ten mój ?nauczyciel? poprosił, żebym przygotowała coś do jedzenia, bo jemu się zdawało, że każda kobieta umie coś ugotować. Nie wyprowadzałam go z błędu, bo zyskiwałam kilka minut na zastanowienie się, czy uczyć się włoskiego, czy dać odpór zalotom. Niestety, jak weszłam do pokoju, okazało się, że zaloty, owszem, już trwają. Między nimi. Uciekłam. Teraz pewnie bym została, ale wtedy jakoś mnie to ubodło, że żaden nie rzuca się na mnie, a rzucają się na siebie.
(...)

A z robót domowych?
Potrafię włączyć telewizor. Jak znajdę pilota. Nie mam pralki. To znaczy tam stoi coś takiego, co mama kiedyś kupiła. Ale nie potrafię włączyć. Mama zresztą kupowała parę takich rzeczy. Na przykład takie coś ? jest drążek, a na końcu farfocle, i to się tak do wiadra wkłada. Też nie użyłam. Pani Zosia używa, dzięki niej mamy posprzątane.
Czajniki niby miały gwizdki, ale gwizdek zawsze wypadł i czajnik się spalił. Wydawało mi się, że garnków do gotowania na parze nie da się spalić, bo przecież tam jest woda. Da się spalić! Pani w sklepie z takimi urządzeniami już nawet nie pyta, po co przyszłam, tylko od razu podaje nowy garnek. Możesz sobie sprawdzić, ile garnków już spaliłam, bo zostają przykrywki. Mam jeden garnek i kilkanaście przykrywek. A, właśnie. Zapomniałam ci powiedzieć, że te żaroodporne rękawice, które mi ostatnio podarowałeś, też spaliłam.

(...)

A potrafisz coś ugotować?
Parówki. Na początku naszej znajomości próbowałam Wojtkowi też coś innego upichcić. I zawsze recenzja była taka sama: ?To jest fajne, bo to jest niepodobne do niczego?. A jak mu mówiłam, co to jest, to odpowiadał: ?Tak? W życiu bym się nie domyślił?. Jak raz upiekłam szarlotkę, to prosił, żebym mu jej dolała, bo taka dobra. Czasem robię też coś na grillu elektrycznym. Tylko chyba za długo trzymam, bo z wszystkiego wychodzi mi drewienko. Wkładam rybę albo kurczaka, a po godzinie wyjmuję drewienko. Wojtek nie lubi, pies nie ruszy, ja to czasem zjem. Ale żeby nie wyszło na to, że u mnie się niczego nie da zjeść. Uważam, że potrafię bardzo dobre hinduskie potrawy kupić w barze na mojej ulicy.

(...)

Wiesz, trudno znaleźć kogoś tak urodziwego jak Woody Allen. Nie miałam takiego szczęścia. A, przepraszam! Raz się platonicznie zadurzyłam w czeskim hokeiście. Nie mam pojęcia, jak trafiłam na mecz hokeja, jakiś znajomy musiał mnie zaciągnąć, ale strasznie mi się spodobał jeden zawodnik. Nie pamiętam, jak się nazywał. Jakoś tak śmiesznie. Parę razy byłam na meczach tylko po to, żeby go zobaczyć. Siadałam w pierwszym rzędzie, mimo że się bałam, bo oni tam taką kulką rzucają.

To się nazywa krążek?
Bałam się, że oberwę. Oni byli w hełmach, a ja bez. Nie poznałam go osobiście, potem wyjechał.

Ale robiłaś coś, żeby go poznać?
No robiłam! Siedziałam. I patrzyłam. Ale nie starczyło odwagi, żeby po meczu pójść do szatni i tak znienacka zagadnąć, czy nie wie przypadkiem, którędy do kawiarni?

Widziałaś go kiedyś bez kasku?
Nie. Może dlatego mi się tak podobał?!

(...)

[To ja opowiem historię Suprona(psa - dop. Vian). Pierwszy raz publicznie, w szczegółach, bo przez jakiś czas nawet Marysia nie była w tę historię wtajemniczana. To był mały spisek. Śmierć Niki była dla Marysi strasznym przeżyciem. Oczywiście od razu powiedziała, że już nigdy nie weźmie żadnego psa, bo kolejny raz nie byłaby w stanie takiego rozstania przeżyć. A ja oczywiście byłem pewien, że jakiś pies w domu Marysi i Wojtka powinien pojawić się jak najszybciej. Bo niewiele jest na świecie lepszych domów dla psa. Okazja przyszła sama. Przyszła korytarzem w radiu przy Myśliwieckiej. To na tym korytarzu moja redakcyjna koleżanka zapytała, czy nie znam kogoś, kto może wziąć psa ze schroniska. Że dzwoni do niej znajomy z Radomia, człowiek, który już niejedno psie nieszczęście widział, ale na to patrzeć nie może. To była psia rozpacz. Wiadomo było, że w schronisku żyć nie będzie. Plan był taki: koleżanka dała panu ze schroniska numer telefonu do Marysi, miał zadzwonić, mówiąc, że słyszał ją, jak wielokrotnie o psach mówiła w radiu i w telewizji. Miał zapytać, czy nie zna kogoś, kto mógłby pomóc w znalezieniu domu dla psa. Marysia obiecała, że popyta wśród znajomych. Po dwóch dniach pan z Radomia zadzwonił z informacją, że przypadkowo będzie jechał przez Warszawę i może pieska zabrać ze sobą. A po kolejnych dwóch, kiedy ja zadzwoniłem do Marysi, usłyszałem coś takiego: ?Wiesz, jest u mnie piesek, któremu miałam poszukać domu. Ale tak mu się przypatruję. On ma tak nienachalną urodę, że chyba u mnie zostanie. Przecież Nika patrząc na niego z psiego nieba, na pewno nie będzie zazdrosna. Przez myśl jej nawet nie przejdzie, że to w ogóle jest pies ? opow. AA].
?W schronisku nazywał się jakoś inaczej? Grosik? Czy Guzik? Nie ? Dropsik. Ale w związku z tym, że szybko się okazało, że on chowa wszystko co dostanie, czyli że jest mistrzem świata w zapasach, a parę dni wcześniej na Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku byłam w jury, w którym był też znany zapaśnik Andrzej Supron, to tak się skojarzyło i tak już zostało.
Pamiętam wszystko. Jak żyły, jak patrzyły, jak umierały. Jeśli pamiętam, że miałam złamaną nogę, to tylko dlatego pamiętam, że to był jakiś problem przy wyprowadzaniu psa na spacer. Ale oczywiście wychodziłam, bo co z tego, że mnie boli, skoro on czy ona musi wyjść? To jest naprawdę ważniejsze. Ja jakoś dokuśtykam.

Opowiadasz Supronowi o swoich problemach?
Oczywiście. O wszystkich. Wojtkowi nie mówię, bo on od razu zachowałby się jak prawdziwy mężczyzna ? usiadłby i by się rozpłakał. A Supron wysłucha i zrozumie. Nie pomoże, ale wysłucha. On jest twardziel, popatrzy i wie, że jakoś dam radę.

1 644 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-07 01:05:17)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Brzmi bardzo fajnie!
Dziekuje Ci Vian.

Co u Ciebie dzis?

1 645

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja jestem zachwycona ukutym przez Czubaszkę wyrażeniem "nienachalna uroda", bo moja też jest mocno nienachalna. ^^

U mnie, kochana, zero ekscytacji.
W ogóle tak sobie pomyślałam, że ja mam mało ekscytujące życie. Pracuję, marznę, piję hektolitry herbaty earl gray, czytam sobie książkę o profilach morderców i sobie myślę, że ja też bym mogła być takim profilerem. ^^ No, w sprzyjających okolicznościach to i mordercą. ;-)

Ty teraz w tej sztuce, do której się tańczyć uczyłaś, występujesz?

1 646

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Uwielbiam earl gray, a Ty jestes ladna po prostu.

Ja uczylam sie tanczyc jako dodatkowe zajecie to nie bylo do konkretnej sztuki.
Teraz panuja wszedzie gdzie nie poleze nowoczesne jakies metody pracy i nic nie wiadomo. Juz pracuje i nadal nie wiem o czym bedzie sztuka jakakolwiek. Ani z jednego teatru ani z drugiego. Przy tym premiera jednej sztuki jest w przyszlym miesiacu wiec sobie nie wyobrazam jaki speed bedzie z probami.
Dzis mialam pierwszy dzien w nowej pracy i wole ta prace od tej drugiej. Jakos inna atmosfera tam panuje i naprawde dobrze sie bawilam bez zadnego stresu i irytacji.

1 647

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Uwielbiam earl gray, a Ty jestes ladna po prostu.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Szukałam kobiety, ale kobiety w internecie nie uchylają kapelusza. Chamidła...

Tobie to się nie pokićka tak skakać od roli do roli..? To nie jest trudne..?

Dzis mialam pierwszy dzien w nowej pracy i wole ta prace od tej drugiej. Jakos inna atmosfera tam panuje i naprawde dobrze sie bawilam bez zadnego stresu i irytacji.

Super! smile

1 648

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Niee, to nie jest trudne tak naprawde, wrecz przeciwnie.
Jak znam postac to znam. To tak jak gdybym spotykajac sie z dwoma bardzo roznymi facetami naraz miala nagle nie wiedziec ktory jest ktory big_smile

Cieszy mnie tez , ze sprawa z Duncanem jest teraz poza moimi rekami.


Musisz zrobic jakies zdjecie gdzie kobieta uchyla kapelusza w takim razie.
A jak Twoje samopoczucie? lepsze?

1 649

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Niee, to nie jest trudne tak naprawde, wrecz przeciwnie.
Jak znam postac to znam. To tak jak gdybym spotykajac sie z dwoma bardzo roznymi facetami naraz miala nagle nie wiedziec ktory jest ktory big_smile

Ja się spotykałam z kilkoma różnymi kobietami i mi się zdarzyło pokręcić coś, że np. wydawało mi się że jednej już coś opowiedziałam, a opowiadałam to innej. ^^ Ta cała poliamoria to naprawdę trudna sprawa jest...

Musisz zrobic jakies zdjecie gdzie kobieta uchyla kapelusza w takim razie.

Ktoś mi musi zrobić, bo ja to najwyżej zdjęcie ściany umiem. big_smile (A koniecznie moje to musi być zdjęcie, bo ja nie znam innych kobiet, które noszą takie kapelusze, które można uchylać.) Ninka, ja jestem naprawdę bardzo, bardzo marna w elektronicznych i technicznych rzeczach. Nie umiem cykać słitfoć sobie, nie umiem opanować do końca internetu w komórce (ale już umiem złapać wifi!), nie radzę sobie z fejsbukiem... Ja serio, powinnam była się urodzić minimum 100 lat wcześniej - nosić cylindry, pić absynt, palić cygara i wymyślać artystyczne manifesty tańcząc gdzieś na stole z cyganerią. Umiem opanować absynt, cygara i manifesty, z techniką sobie nie radzę, bo zanim ja jedno urządzenie ogarnę, to się okazuje, że ono już jest out of date...

A jak Twoje samopoczucie? lepsze?

Wolisz szczerze, dyplomatycznie czy obrazkowo?

1 650

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tak ale rozmawianie z kims to nie to samo. Mylic role to jak mylic ludzi kompletnie, z wygladu i charakteru smile

Powiedz jak chcesz, jak dla mnie mozesz wyrzucic jednak dyplomacje.

1 651

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Powiedz jak chcesz, jak dla mnie mozesz wyrzucic jednak dyplomacje.

Hm... to moje samopoczucie jest radosnosceptyczne. big_smile

Bardzo lubię facebookowy komiks ("komiks" właściwie) o Bohaterze. Tzn Bohater ma depresję, ale nawet nie o to chodzi, a po prostu jest tworzony w takim specyficznym humorze z nutką goryczy. Naturalny jest w tym bardzo.

1 652

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie znam tego niestety, mozesz wstawic jakis obrazek z tego?

1 653 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-10-07 02:43:31)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A proszę, w linkach, bo spore.
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10574327_692450480836208_5461400091889750866_n.jpg?oh=2e73f1bdafbcc7144bde29d21e0f959d&oe=54B553C4&__gda__=1422564270_deaf762f5b58fda431effda78324961f
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/s720x720/10403545_685953868152536_633130229060892461_n.jpg?oh=b9a81741ebaa9ec33b0637e0fec4f633&oe=54AC90AF&__gda__=1420540550_dff6675daea6f3b981a0474eb20b8784
https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/s720x720/10245396_637303046350952_2136097619126646775_n.jpg?oh=971ba3bc75e957069e5a1b51b249cd24&oe=54C7EEC3
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/s720x720/10314563_638124256268831_4937717119186354817_n.jpg?oh=80ea8e8fe2c40d9d9f4c2fb9200a8bbf&oe=54C2CFF0&__gda__=1425599662_2c218b5a9745a6b2000789bf306cfbbe
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/s720x720/1920343_626547697426487_4005409524838113783_n.jpg?oh=a97b499b74e7ad232544ec9791390b77&oe=54B83865&__gda__=1422456064_518f93472d050c98cd458d3fbcb22ef0
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/s720x720/10440760_655792627835327_2381349386113671284_n.jpg?oh=d43e2b62d523d5cb05b000c6c0c7fb23&oe=54AE1678&__gda__=1420810654_b223526f71cac332e60a913774833c30

Ten komiks jest świetnym kontrapunktem w świecie, w którym po prostu nie wypada być nie w humorze, szczególnie w Warszawie. Trzeba się uśmiechać, żartować, dowcipkować, być zawsze silnym, nie poddawać się i cieszyć, bo jak nie, to popełnia się faux pas.

1 654

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ale slodziak! big_smile podoba mi sie, i te teksty tez.
Ja lubie to:

https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/p417x417/1510950_663938136990706_2126947866_n.jpg?oh=2891ef285a559230d9fa10212a878594&oe=54B97C84


https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/1526828_666585550059298_821408392_n.jpg?oh=622d7cf0f9b732255853db9443e7a2dd&oe=54B2DADD


https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/v/t1.0-9/1620791_682492571801929_1231113801_n.jpg?oh=2be4034d2c4dcf4762a7c21bdf045f49&oe=54BF94EA


https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/1964990_695625053822014_494594678_n.jpg?oh=d6fd706dfb2f98a69b1bc2c8641bb2cb&oe=54CF5D1D&__gda__=1422415868_2d99616eeac8322d7454cf7b12c08399

1 655

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O, znam tego kotka (a raczej te kotki, bo on ma chyba dziewczynę) z widzenia. ^^ Też mi się zwykle podobają. Jak to się nazywa?

1 656 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-07 03:06:47)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Chyba, 'kot pali fajke'
Tak ma dziewczyne big_smile sa ladnie narysowane.



http://9gag.tv/p/a9aaEm/this-woman-performs-polyphonic-overtone-singing-that-will-give-you-chills

1 657

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ach, nie znam bo to blog!
A ja po satyryczno-humorystyczne rysunki na fb zwykle zaglądam. W ogóle przeczytałam, że facebook ma obliczać iq użytkowników na podstawie publikowanych postów. Brzmi jak żart, ale z nimi to nic nie wiadomo. W każdym razie jak tak, to ja będę miała IQ12, bo u mnie same satyryczne rysunki na tablicy i od czasu do czasu jakaś muzyka albo zdjęcie ciekawe. ^^ Tzn dla mnie ciekawe. tongue

Ta babka jest absolutnie niesamowita!
Tak ją przypadkiem znalazłaś czy kojarzysz?

1 658 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-07 05:07:27)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Wiesz co? Nie zdziwi mnie juz zaden ich pomysl
Wiec wcale by mi szczeka nie opadla.


Przypadkiem trafilam wlasnie i od razu wstawilam tutaj , zeby Ci pokazac. big_smile

1 659

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, a Ty nie sądzisz, że też nie patrzysz na sytuację obiektywnie, bo tak przywykłaś do osób, które stale od Ciebie chcą "dmuchania na skrzydełka"? Tzn ja nie twierdzę, że on Ciebie widzi obiektywnie, zapewne nie, skoro coś do Ciebie czuje, wtedy zwykle ciężko o obiektywizm u każdego, po prostu dziwi mnie, że Ciebie jego podejście dziwi. Mnie wcale nie dziwi. Ja mam swoje problemy, nie ukrywam ich szczególnie (no tyle, że nie pokazuję każdemu, jaka zwykle jestem struta, ale jak ktoś szczerze pyta, to szczerze odpowiadam), a po prostu nie przyszłoby mi do głowy wykorzystać to, żeby coś dostać. Nawet nie wiedziałabym jak, słowo. Nawet nie wiem jak to miałoby wyglądać. Tzn widziałam takie zachowania milion razy w wykonaniu innych, ale dla mnie osobiście to abstrakcja.

Myślę, że może on też jest dobry w obrywaniu. Nie po mordzie tylko od życia. A ludzie dobrzy w obrywaniu nie potrzebują małych faerie, żeby ich broniły przed światem i nie przyszłoby im do głowy mieć o to żale czy pretensje.

Wyczulam strach w nim i zareagowalam jak rekin czujacy krew.

To zdanie mi się bardzo kojarzy z "moją psychopatką". Tzn Ty jako osoba nie jesteś do niej szczególnie podobna, tylko w tym zdaniu, bo myślę, że ona rzuciłaby się na mnie i wdeptała w ziemię jakby tylko zauważyła, że może mnie zranić.

1 660 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-07 05:17:22)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja Ci kiedys powiem jakie ja mam doswiadczenia z ludzmi, ale mam takie, ze Duncan jest jedyna osoba, ktora nie wisi na mojej szyi i nie cieszy sie z mojej porazki jednoczesnie.
Jedyna osoba, ktora sie nie wiesza mimo, ze jest rozpada sie na kawalki, jest slaba i nie umie stanac z wlasnymi problemami twarza w twarz. Jedyna taka osoba z jaka sie zadawalam.

On mysli, ze jestem za dobra. Za dobra dla ludzi jego pokroju, za dobra na to zycie. On mysli , ze jestem kochajaca i czula kobieta.
Nie dziwi mnie to.
Bo on zna mnie ze strony , ktora glaskala go po policzku i mowila 'musisz jechac do kanady jesli tam chcesz byc, wierze w ciebie i w to ze ci sie uda'
I z takiej ktora go przekonywala, ze prawdziwa milosc istnieje .
I z takiej, ktora siedziala z nim w nocy nad gowniana herbata w gownianej kawiarni i mowila 'spojrz na siebie, jestes piekny'
I wspierala kiedy byla kochanka go nekala.
I karmila ciastkami.
I byla czula.
Dziwi mnie, ze nie sralam tecza jeszcze.
Przy tym jestem sliczna i delikatna.
W jego otoczeniu bylam przez dluzszy czas jedyna osoba, ktora nie byla totalnie szurnieta. Wiec mial niezly kontrast i przy tym byl taki samotny, ze az sie trzasl za moim towarzystwem.



A Ty uwazaj z taka laska! Jak ona taka grozna. big_smile
Co wy ludzie widzicie w takich ludziach, eh.
Same zagrozenia, mala oplacalnosc zwykle.

1 661 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-10-07 05:36:07)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Wiesz, Ninka... Hm... Nie znam Duncana, ale żyje i jakoś tam chyba pomalutku, po swojemu, walczy z tymi problemami. Dla mnie osoba słaba to taka co np. ucieka w używki przed światem. Albo właśnie znajduje silniejszą, wiesza się i niech tamta ją przepcha przez życie. Albo przeciwnie - znajduje sobie inną słabą, żeby móc ją tłamsić i na jej tle się czuć silniejszym. A jeśli tego nie robi, to ja nie wiem, na jakiej zasadzie dana osoba jest słaba.

To jak z odwagą, dla mnie odważny nie jest ktoś, kto się nie boi, bo jak się nie boi, to żadna odwaga, żadna chluba. To jak ja bym powiedziała, że jestem odważna, bo herbatę piję. tongue Odważny jest ktoś, kogo strach paraliżuje, a mimo to strara się zrobić chociaż kroczek naprzód. A jeśli nie może iść, to się poczołgać, poturlać... Nie chowa się za nikim.

A czy on ma aż tak fałszywy obraz Ciebie? Nie wierzysz w miłość? Nie potrafisz być czuła? Nie wierzysz w niego i kłamałaś mówiąc, że jest piękny? Pic na wodę wszystko to było?

No tak, Ciebie nie dziwi, że ma Twój taki obraz, ale Cię dziwi, że mimo tego nie przyssał się do Ciebie i pozytywnych emocji, jakie mu dawałaś, jak świnia do koryta. No niektórzy tak nie robią, po prostu. Nie żebrzą, nie domagają się krzykiem jak dzieci "kochaj mnie!", biorą, co kto daje, a jak nie daje mówią po prostu ok i cieszą się z tego, co dostali. I nie mają żalu, że nie dostają. Tzn ja nie wiem, czy on taki jest i ile osób jest tego typu w Twoim otoczeniu. Wiem, że są, bo ja taka jestem.

A Ty uwazaj z taka laska! Jak ona taka grozna. big_smile
Co wy ludzie widzicie w takich ludziach, eh.
Same zagrozenia, mala oplacalnosc zwykle.

A co ona mi może zrobić, Ninka, nożem dziabnąć? To kruszynka, połowa mnie, fizycznie za wiele nie zwojuje. A w razie czego w ostateczności mam poduszkę z tłuszczu. big_smile Serio, kiedyś jedna dziewczyna rozhisteryzowana dziabnęła mnie w brzuch szpikulcem i poza tym, że pobolało i trochę krwi poleciało, to nic mi zupełnie nie było.
A psychicznie? Nie złamie mi przecież serduszka. Jest inteligentna, ma poczucie humoru, piękna i mnie fascynuje. No i jest zafascynowana mną. Mówiąc szczerze poza tym, że wydaje się być niezdolna do kochania jak na razie, to pasujemy do siebie idealnie, i w kwestii gustu, i zainteresowań, i seksualnie.

Ja już jestem w tym wieku i po tylu związkach, że się nie zakochuję tak ot i nie tracę rozumu przy tym.

1 662 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-07 16:24:58)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mozesz mnie wychlostac big_smile
Ale odpisze , a co mi tam big_smile


Mnie dziwi, ze mi sie taka osoba jak on trafila. Bo mi sie tacy ludzie nie trafiaja. Nigdy.
To, ze istnieja to ja wiem.
On jest slaby, jest slaby bo wiecznie ucieka od problemow. Czuje sie zle, wiec sie przenosi do innego kraju i tam znowu te problemy go lapia i znowu sie przenosi.
Nie poroboje dostac niczego czego  chce. Odwraca swoja uwage wiecznie czyms- tanimi awanturami, i zajmowaniem sie problemami innych.
Stara sie pozbierac dla kogos, a nie dla siebie. 
Tak, on przetrwa bo ma umiejetnosci przetrwania. Ale on nie zyje.
On nie zyje, tylko istnieje.
On nie uwaza, ze jest warty o to by o siebie walczyc.
Jesli ktos ma marzenia i plany, a jednak bez zadnego probowania woli przelknac fakt, ze nigdy sie nie spelnia to jest slaby.



Wszystko co mowilam, to prawda. Poza tym, ze wierze w niego.Wierze w jego potecjal, ale nie wierze , ze go wykorzysta. Mysle, ze nic z niego nie bedzie.
On nie umie jednak ocenic moich zamiarow. Zreszta nie ma znaczenia co mowilam, tylko czego nie mowilam.


A Ty rozumiesz dlaczego on ma jakakolwiek chec ze mna sie zobaczyc i ze mna rozmawiac?
Przeciez, to ja bralam co chcialam. To ja zostawilam go na lodzie. To ja nie odzywalam sie i nie interesowalam sie nim przez dlugi czas i teraz odezwalam sie nagle bez zadnego wyjasnienia.
A on to wszystko bierze jak leci. Obawia sie, ale nadal tanczy jak zagram mimo wszystko.


Matko, Vian. Z kim Ty sie zadajesz? Ktos Ci sliczna Twoja glowke ukreci kiedys!

1 663

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Wybacz, Ninka, Twój dawny kochanek przegrał z moją dawną kochanką. Ech... sad
Ciężkie parę dni miałam.
Straszne rzeczy się z dziewczyną porobiły, aż złapałam schizę i się teraz martwię bardziej o samą siebie...

Spotkaliście się już? Jest sens odpisywać na Twój poprzedni post?

1 664

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie spotkalismy, i nie napisal do mnie od wtedy.

A co sie stalo? Co sie porobilo? Jestes cala i zdrowa?

1 665

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tak, tak, żadnych fizycznych problemów, napaści ani nic. I mnie ogólnie nic nie jest za to moja dawna kochanka jest wrakiem człowieka i to przez lekarzy psychiatrów...
Przepisali jej leki, które źle na nią działały i przekonali ją, że tak ma być, że potem będzie lepiej. Nie było, załamała się kompletnie i trafiła do szpitala, może nie najgorszej, ale na pewno jednej z najgorszych placówek o jakich słyszałam. Wyrwała się stamtąd cudem prawie w oczywiście jeszcze gorszym stanie. Poszła do innego psychiatry, który próbował znowu naprawić lekami to co spieprzyly tamte leki. Teraz jest cieniem samej siebie. Mniej niż cieniem. Nie wspominając o tym, że ma zdiagnozowane połowę klasyfikacji chorób.
depresję
chorobę afektywną
większą część możliwych zaburzeń osobowości
anoreksję i bulimię
szok posttraumatyczny
kilka różnych nerwic
schizofrenię (sic!)
nawet dysfunkcje seksualne
Oczywiście niemożliwe, żeby to wszystko na raz miała, więc po prostu idioci, każdy diagnozuje jak mu się podoba i leki jej od razu na to, a one zrobiły jej misz-masz w mózgu i organizmie całym. Ja już znam parę przypadków, że psychiatrzy robili krzywdę pacjentom poważną, ale takiego to chyba jeszcze nei widziałam, słowo daję. Możliwe, że zniszczyli dziewczynie życie.

I wiesz, ja od razu sobie przypomniałam, że mnie też masa osób nonsensy diagnozowała, do tej pory się nie mogą zgodzić lekarze, czy ja mam depresję jedno czy dwubiegunową, na razie stanęło na jedno. A z lekami to zawsze była ruletka - przepisują Ci to, każą brać 2 miesiące i patrzą, co wyjdzie z tego. Jak nic dobrego, to następny. I ja już lekką schizę zdążyłam złapać, bo ja na razie jestem na etapie "nic dobrego"... A jakbyś z nią porozmawiała... Ja nie powinnam tu czegoś takiego pisać, ale ja wolałabym nie żyć niż być w takim stanie. Ona chyba też, tylko zaufała niewłaściwym osobom, które wykorzystały fakt, że jest zdesperowana, potraktowali ją per noga i teraz nie stać jej na nic. Psychicznie nie stać.

1 666

Odp: Nocne Marki - netkafejka

I nie da sie naprawic jakos tego co sie stalo z nia?

1 667

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Szczerze to nie mam pojęcia. Ja nawet nie wiem, od której strony to ugryźć, bo ona ma tak rozregulowaną chemię mózgu na chwilę obecną, że np. bez bardzo silnych środków nasennych, które powaliłby konia, nie jest w stanie spać W OGÓLE. Nie tak jak ja mam, że się wybudzam, śpię za mało i nieregularnie, ale w ogóle. Nie wspominając, że jej się pojawiły jakoś po drodze silne psychozy, lęki i nie ma szans, żeby np. jej zrobić detoks zupełny z tych leków i zacząć jakby od zera...
Nie wiem...
Zabiorę ją chyba do "swoich" lekarzy i zobaczę, co powiedzą. Ja zobaczę tym razem, bo dość z przepisywaniem leków na pałę. Nie mam lepszego pomysłu...

1 668

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Zastanawia mnie dlaczego Ty wokolo siebie masz tylu ludzi z takimi problemami?

1 669

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, a kto teraz nie ma problemów? Ja mam, Ty masz, ona ma, Duncan ma, nawet Twój mąż-pedant chyba coś tam w środku ma. Ty mi pokaż inteligentnego, myślącego, czującego, wrażliwego człowieka, którego świat na jakimś etapie życia nie przeżuł i nie wypluł zostawiając mu w prezencie trochę problemów.

Właśnie, Duncan. smile

A Ty rozumiesz dlaczego on ma jakakolwiek chec ze mna sie zobaczyc i ze mna rozmawiac?
Przeciez, to ja bralam co chcialam. To ja zostawilam go na lodzie. To ja nie odzywalam sie i nie interesowalam sie nim przez dlugi czas i teraz odezwalam sie nagle bez zadnego wyjasnienia.
A on to wszystko bierze jak leci.

Ja sobie myślę tak - Ty go źle potraktowałaś i inni go też źle traktowali/traktują. Ty wzięłaś od niego co chciałaś, a potem zostawiłaś jak starą torbę, ale pewnie inni robili identycznie, skoro nie ma koło siebie grupki bliskich, kochających go ludzi. Ty za to jakoś tam starałaś się mu podbudować samoocenę, wlać w niego trochę poczucia wartości, choćby słowami, do tego jesteś piękna, bystra i bierzesz życie za rogi, słowem jesteś kobietą, którą można podziwiać.

Obawia się, nie ufa Ci, spodziewa się kolejnego zranienia, wie, że znowu go zapewne zostawisz jak torbę, może wcześniej coś weźmiesz, może nie, ale on raczej na za wiele liczyć nie może, ale co z tego - cały świat tak z nim postępował. Ja na jego miejscu bym się z Tobą spotkała bez wahania, bo może nic nie zyskam albo prawie nic, ale czym ryzykuję, kolejną blizną? Blizny są straszne, jak ich wcale nie masz, albo masz 1 czy 2, a jak jesteś cała jedną wielką blizną, pokryta nimi od góry do dołu, to co znaczy jedna więcej. Tyle co nic.

1 670 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-12 03:17:21)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tak, kazdy ma problemy, ale nie kazdy ma takie problemy, ze nie umie sie sam soba zajac. Moja mama ma wiele problemow, ale jest w stanie sie soba zaoopiekowac nie biega po domu krzyczac, ze chce sie zabic nie atakuje ludzi, nie manipuluje,nie mowi do rzeczy. Jak Ty mi opowiadasz rozne rzeczy, jak dzis o tej dziewczynie to mnie dziwi, ze Ty jeszcze z wycienczenia psychicznego nie umarlas  z takimi ludzmi.
Nie meczy Cie to? emocjonalnie?


Twoja ocena Duncana , byc moze jest trafna. Jest to bardzo mozliwe, bo to odpowiadaloby jego zachowaniu. Ale w takim razie co ja powinnam zrobic z tym ?

1 671

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tzn akurat ta dziewczyna też się sobą umiała zająć do tego szpitala, po nim to całkiem pękła. Tzn przynajmniej jak ze mną była, to się świetnie umiała sobą zająć, no tylko miała problemy właśnie. Sama jej zresztą mówiłam - idź, zrób coś z tym, to Ci przeszkadza w pracy, w studiach, byś była 10 razy lepsza we wszystkim, jakby Cię to nie hamowało...
Ech...

Nie meczy Cie to? emocjonalnie?

Tzn bierz poprawkę, że ja nie do każdego mam stosunek emocjonalny jakiś konkretny. Ja poznałam w różnych miejscach i okolicznościach kilkaset molestowanych i gwałconych kobiet (i kilku mężczyzn), najróżniejsze historie, a emocjonalny stosunek miałam do 3. To jest może 1%, a może jeszcze mniej.

Ale w takim razie co ja powinnam zrobic z tym ?

Tzn nie jestem pewna, czy rozumiem pytanie...
Chcesz wiedzieć, czy go możesz zranić, czy jak go nie zranić, czy o co chodzi..?

1 672 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-12 03:37:10)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To nie jest tak zle z Toba smile jesli tak jest  z Twoim stosunkiem emocjonalnym do roznych takich spraw.
Bo nie chcialabym zebys sie wypalila jakos, zameczyla, zeby te sprawy wyssaly z Ciebie krew.

Co powinnam zrobic, co nalezaloby zrobic w tej sytuacji zeby bylo dobrze, albo szlachetnie.
O to mi chodzilo.

1 673

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

To nie jest tak zle z Toba smile jesli tak jest  z Twoim stosunkiem emocjonalnym do roznych takich spraw.
Bo nie chcialabym zebys sie wypalila jakos, zameczyla, zeby te sprawy wyssaly z Ciebie krew.

Ach nie, aż tak to nie. ^^ Tzn jakbym się emocjonalnie angażowała w każdy przypadek o jakim słyszałam i jaki dobrze poznałam tak jak w te trzy, to faktycznie bym dawno nie żyła, bo ich było naprawdę dużo i sporo naprawdę strasznych.

Co powinnam zrobic, co nalezaloby zrobic w tej sytuacji zeby bylo dobrze, albo szlachetnie.

Jak spróbujesz go nie zranić za bardzo, to już dla niego będzie pozytyw.
Myślę, że dobrze by też było jakbyś mu nie dawała żadnej fałszywej nadziei na nic, nawet z dobrych intencji, bo nie ma nic gorszego jak do kogoś wyciągnąć rękę, a potem ją zabrać, bo się zmieniło zdanie, bo jest niewygodnie, bo się sytuacja zmieniła. Tzn pewne to piszę też dlatego, bo mnie nie tak dawno ktoś tak potraktował (bez złośliwości właśnie, tylko mało refleksyjnie) i bardzo nieprzyjemne to było dla mnie.

1 674

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mozesz mi podac przyklad tego co nazywasz podaniem reki i zabraniem?

Nie byloby lepiej dla niego gdybym sie calkiem wycofala?

1 675 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-10-12 04:21:21)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Mozesz mi podac przyklad tego co nazywasz podaniem reki i zabraniem?

Mogę nawet swój własny.
Ja jestem taką osobą jak pół dzikie zwierzę trochę - jak cierpię i mam problem poważniejszy, to nie robię rumor koło siebie i nie szukam pomocy, tylko raczej się odsuwam i staram sama wylizać. No a przyjaciółka prawie 4 lata bite mnie przekonywała, że to złe, że powinnam się nauczyć prosić o pomoc, zaufać ludziom (tzn jej konkretnie), że to nic złego, że ktoś mi poda rękę jak mi ciężko, ble ble ble.

No to jak w tym roku spadła na mnie depresja, to stwierdziłam, że ok, spróbuję, bo serio momentami ciężko było. To najpierw mnie olała całkiem, bo była romansem swoim zajęta i w ogóle śmiesznie było, bo ja jej wprost mówiłam, co mi jest, a ona jakby tego literalnie nie słyszała. Głupio mi strasznie było wtedy, bardzo nie lubię takich sytuacji. Wtedy jej powiedziałam, że ok, jest zajęta sobą, niech będzie, tylko niech mi nie gada, że powinnam o pomoc prosić, bo jak widać nic z tego. No to ona, że nie nie, ona chce być dla mnie. No i jakieś 2 tygodnie była, a po 2 tygodniach dostałam ładny tekst, że powinnam sobie znaleźć więcej przyjaciół, bo to tak nie można na jednego liczyć (ja mam ogólnie 2 przyjaciółki, ale druga wtedy pracowała po 14h/doba), a po tym tekście w ogóle na jakiś czas z mojego życia wyparowała. Smsa tylko wysłała co parę dni w rodzaju "mam nadzieję, że ok, pozdro". No to sie wkurzyłam i jej wygarnęłam, że tak się nie robi, to mnie poczęstowała tekstem, żebym sobie znalazła inną przyjaciółkę jak mi ona nie pasuje.

To właśnie jest wyciągnięcie ręki i zabranie. ^^ "Hej, możesz na mnie liczyć" a potem "a wiesz, jednak nie". Bo to tak jakbyś... wspinałaś się kiedyś w górach na skałki jakieś? Tak z liną? To są takie sytuacje. Nie możesz wtedy powiedzieć "oj, wiesz, jednak mi ciężko/niewygodnie" i kogoś puścić. Tzn możesz, ale on wtedy spadnie i sie zabije.

Tzn nie sądzę, żebyś z Duncanem miała coś na tym poziomie co ja z przyjaciółką, ale to w ogóle nieprzemyślanych zapewnień się tyczy. "Np. możesz do mnie dzwonić o każdej porze." Jak on by sie przełamał, zadzwonił, a Ty byś mu nawrzucała albo go olała, bo akurat na przyjęciu jesteś czy coś, to dla Ciebie to nic, a on pewnie długo, długo nie zadzwoni już do nikogo, nie wspominając o Tobie, bo w momencie, kiedy jakiś tam malutki ognik zaufania się pojawi, Ty go zadepczesz i nawet na to uwagi nie zwrócisz.

Nie byloby lepiej dla niego gdybym sie calkiem wycofala?

Wiesz... ja bardzo nie lubię, kiedy ktoś odgórnie decyduje za mnie, co jest dla mnie dobre. Nawet jeśli ma rację. Duncan jest dorosły, jeśli on chce zaryzykować, to sądzę, że panuje nad swoją psychiką na tyle, żeby mu na to pozwolić.

Co innego jak ktoś ewidentnie w proszku jest emocjonalnym i chce czegoś mega głupiego, wtedy warto go przyhamować, póki nie otrzeźwieje.

Tak mi się wydaje przynajmniej... smile

1 676 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-12 04:27:28)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Matko jedyna, coz to za przyjaciolka. Koszmar jakis. Nienawidze czegos takiego, jak ktos obiecuje takie rzeczy. Albo 'zawsze sie mozesz do mnie zwrocic'...Moja ciotka taka jest, sama sie pcha i oferuje ludziom pomoc i rozne rzeczy, a jak ktos przyjmie to jest zirytowana.
Idiotka.

Tak, ja tez nie lubie decydowania za mnie .
Ale w tej sytuacji, ja mam osobisty interes w tym, i ciezko mi powiedziec czy oceniam sytuacje obiektywnie, czy tak jak mi pasuje.
Powiedzialam mu wprost , ze chce sie spotkac i zalezy mi na nim. To prawda i tyle.
On powiedzial, ze tez chce sie spotkac i teskni.
I miedzy tym, jeszcze kilka bzdur typu 'powinnas byc wokolo normalnych ludzi nie takich jak ja' i bla bla
I tyle, powiedzial swojemu koledze o tym, powiedzial 'ona chyba chce sie ze mna zobaczyc' i jego kolega twierdzi, ze on nie wierzy w to , ze ja czuje do niego jakakolwiek sympatie, nawet jako do znajomego.
I tyle, nie odezwal sie do mnie od kilku dni.
Wiec nie wiem czy mam teraz cos powiedziec, na co on czeka pewnie. Czy zostawic to w spokoju i niech on sam decyduje co chce zrobic.

1 677

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Przyjaciółka z niską empatią. ;-) Tzn ona się uczy, problem w tym, że sie uczy na mnie... tongue

Ale Wy się umówiliście, że on przyjedzie i się odezwie czy jak? Tzn możesz czekać, ale może on też czeka, bo on faktycznie jakiś... wystraszony taki jest... ;-) Ja bym trochę odczekała, a jak on dalej nic, to go "szturchnęła" kolejną wiadomością np. kiedy przyjedzie albo czy coś sie stało, że się nie odzywa...

Na pewno bym nie rezygnowała ze spotkania, bo MOŻE mu zaszkodzi. On chce, Ty chcesz, czy to nie dość..?

Tylko uważaj z ogólnikami ewentualnie w rodzaju "zależy mi na Tobie", bo to można rozumieć na wiele sposobów po prostu... Tzn on pewnie nie będzie miał odwagi uwierzyć w za wiele, ale jakąś nadzieję może rozbudzać... Chodzi po prostu, żeby w miarę możliwości uniknąć jakichś nieporozumień, skoro on dość delikatny kociak jest... smile

1 678

Odp: Nocne Marki - netkafejka

smile
Powiedzial , ze idzie spac. Pozniej ja powiedzialam 'dobranoc' on powiedzial 'zorganizujemy spotkanie najszybciej jak to bedzie mozliwe, kiedy oboje bedziemy mogli' .
Ja juz na to nie odpisalam, bo juz wczesniej powiedzialam 'dobranoc' i tyle.
Wydaje mi sie to bez sensu, zebym ja teraz za nim latala, bo to znowu ja decydujaca co robic w tej znajomosci.
Wolalabym zeby on sam zdecydowal czego chce i czy chce jeszcze kiedykolwiek ze mna rozmawiac.
Moze to za duzo dla niego - zobaczyc sie ze mna. Moze zgodzil sie, bo przywykl do robienia wszystkiego o czym ja mowie, ze tego chce.

Eh, trudno sie uzerac z tym. Nigdy nie musialam myslec o tym co on mysli, ani o tym co on czuje. Bo on trzymal swoja tesknote do mnie ukryta i nie musialam na to patrzec.

1 679

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Haha, raczej jest... nieśmiały? niepewny? i dlatego milczy. Nie sądzę, żeby się zgodził, bo przywykł do bycia pantoflem. big_smile Ninka, teraz ja już napiszę - dobranoc. ^^

Heh, fajnie że tu jesteś nocami. Lubię z Tobą pisać smile

1 680 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-12 05:21:47)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja tez lubie z Toba pisac smile
Czasem nawet troche martwie sie o Ciebie kiedy Cie nie ma.
Ja tez musze isc spac, jutro mam wolne, ale wczesnie dzis wstalam.

On to chyba niczego nie jest pewny, skoro opowiada innym, ze ja byc moze chce sie z nim zobaczyc, jak wprost napisalam czarno na bialym, ze chce i sama zaproponowalam to big_smile

Dobranoc :*

1 681

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

On to chyba niczego nie jest pewny, skoro opowiada innym, ze ja byc moze chce sie z nim zobaczyc, jak wprost napisalam czarno na bialym, ze chce i sama zaproponowalam to big_smile

Hahaha, no bo co on by zrobił, jakby już roztrąbił kolegom, że się widzicie, a Ty byś zmieniła zdanie? Straciłby twarz! big_smile "Być może" jest dużo bezpieczniejszą wersją... ^^

1 682

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Co słychać u nocnych marków? Ja trochę zajęta byłam, to nie pisałam, tak wyszło, a wczoraj byłam u przyjaciółki na urodzinach, byłyśmy w trójkę jak ostatnio i było świetnie smile Prezent ode mnie się podobał - taki podgrzewacz do rąk na zimę hehe, książka, długopis fajny z napisem best firend, karta też, że prawdziwy przyjaciel w tym stylu, może banalne, ale myślę, że słodkie (:D) i pomadka z yves rocher migdałowa. Miały być też kolczyki i co najgorsze kupiłam, ale potem nigdzie ich nie było, nie wiem czy gdzieś mi wypadły czy co, trudno, kasa za nie poszła w błoto, ale trudno, ja widocznie taka nieogarnięta byłam hmm

1 683

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Truskaweczko, może się znajdą jeszcze. smile Moja mama zawsze robi halo wielkie, że coś zgubiła, rumor potrafi kilka dni o to robić, a potem po tygodniu "ooo..!". ^^'

Dziewczyny, lubicie być adorowane przez facetów? Swojego ew jakichś tam podrywających Was? Na zasadzie przysyła kwiaty z romantycznymi bilecikami, zaprasza na kolację, dzwoni, pisze, ble ble ble - no wiecie, klasyka.

1 684

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Jaka to ksiazka truskaweczko?
A co do prezentu to bardzo slodko, a najbardziej podoba mi sie pomadka big_smile


A czym sie rozni to adorowanie od dbania o zwiazek albo podrywania?
Nie wyobrazam sobie romansu ani zwiazku bez tego big_smile

1 685

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

A czym sie rozni to adorowanie od dbania o zwiazek albo podrywania?
Nie wyobrazam sobie romansu ani zwiazku bez tego big_smile

Hm... natężeniem chyba.
Chodzi o coś takiego, że rano budzi Cię kurier z kwiatami, po południu dostajesz romantyczny mail, wieczorem zaproszenie gdzieś tam, następnego dnia podziękowanie za poprzedni wieczór, po południu on wpada z winem itd itd.

To "chyba", bo ja nie wiem w sumie jak u Ciebie trzeba dbać o związek. big_smile

1 686 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-10-13 02:33:23)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Slownik, mowi, ze adorowanie to staranie sie o czyjes wzgledy. Wiec tak lubie to, ale raczej nie takimi metodami jakie Ty opisalas big_smile
Bez kuriera, bo i tak nie otwieram drzwi jak nie czekam na przesylke. Ale wino moze byc big_smile
Albo jakies niespodzianki.

Lubie niespodzianki i prezenty. Ale niespodzianki dopasowane do mojego stylu zycia.

1 687 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-10-13 02:51:57)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Jaka to ksiazka truskaweczko?
A co do prezentu to bardzo slodko, a najbardziej podoba mi sie pomadka big_smile


A czym sie rozni to adorowanie od dbania o zwiazek albo podrywania?
Nie wyobrazam sobie romansu ani zwiazku bez tego big_smile

Nowa książka Nesbo - "Syn", obie bardzo lubimy Nesbo, a ona chciała nową część bardzo wiedziałam, więc nie miałam złudzeń, że się ucieszy smile
Cieszę się, pomadka podobno dobra, tak o niej czytałam potem już po kupieniu tongue A wcześniej kupiłam na czuja, a wiem, że akurat z Yves Rocher za bardzo nie miała nic chyba, a chciała mieć z tego co kiedyś mówiła. Przy okazji założyłam sobie kartę w Yves Rocher, pani dała mi w niej też jakąś gazetkę z promocjami, a ta torba fajna, taka jak na zakupy, właśnie z napisem Yves Rocher, przyda mi się wink

Edit: Vian, no niby tak, kto wie wink

Tak, lubię być adorowana przez swojego faceta. Jak się poznawaliśmy to tym bardziej. Muszę czuć te zainteresowanie. Mój czasem robi mi jakieś niespodzianki, jest to bardzo miłe, adoruje też wink Wiadomo, że może nie tyle co na początku związku, ale też. No małymi gestami na pewno też pokazuje jak bardzo jestem ważna smile Nie musi być zupełnie jednak tak jak napisałaś, że rano coś, po południu też, a wieczorem tak samo. No, ale od czasu do czasu tak też, ale tak na co dzień, to wiadomo nikt nie miałby nawet jak codziennie robić aż tyle niespodzianek przez wiele lat związku, non stop. No, ale czasem po prostu, z pewnym też umiarem, bo też się przydaje to pewnie smile

Jutro mój facet będzie u mnie na noc. Zmykam spać. Dobranoc smile

1 688

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Dobranoc truskaweczko big_smile I milej nocy jutro big_smile big_smile

1 689

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Dziękuję smile Dobranoc raz jeszcze smile :*

1 690

Odp: Nocne Marki - netkafejka

http://www.youtube.com/watch?v=SCZCivLEdJQ

Posty [ 1 626 do 1 690 z 3 161 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026