Ahh wiem, ze jest zakaz pisania w dzien ![]()
Ale...
"Tak co noc jest..? Twój mąż to chyba w dzień odsypia ten nocny wrestling big_smile"
teraz to przeczytalam i on akurat spi rzeczywiscie
teraz nawet.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ahh wiem, ze jest zakaz pisania w dzien ![]()
Ale...
"Tak co noc jest..? Twój mąż to chyba w dzień odsypia ten nocny wrestling big_smile"
teraz to przeczytalam i on akurat spi rzeczywiscie
teraz nawet.
Podobne tematy
Hej ![]()
Co tam? Co do spania rozumiem, no to nie mieszkamy jeszcze razem, ale jak nocuje u mnie, a to nie jest tak często, bo wiadomo nie ma tak ciągle jak i trochę byłoby to nie fair wobec rodziców jakby było zbyt często, to też czasem dziwnie się śpi
No cóż, po prostu kwestia przyzwyczajenia. Akurat przedwczoraj mój nocował u mnie i żalił się, że jak spałam, to mu zabierałam kołdrę i prawie nie miał. Ja oczywiście tego nie pamiętam, ale kto tam wie ![]()
Milo , ze nic nie pamietamy z naszych niegrzecznych nocnych zachowan nie?
Widzialam Twoje zdjecie na innym temacie kolezanko.
No miło, miło ![]()
A wiem, że widziałaś, dzięki za miłe słowa. Początkowo myślałam, że nie uwierzę, bo serio tyle złego słyszałam o swoim wyglądzie, mam też krzywe zęby, zbieram na aparat i ogólnie słyszałam nawet jak wstawiłam gdzieś indziej zdjęcie bez widocznych zębów, to od prawie każdego tam słyszałam, że przeciętna lub ledwo przeciętna, że nie mogą na mnie patrzyć i tak ni z gruchy ni pietruchy. No, ale teraz wiem, że nie ma co się przejmować i Twój komplement przyjęłam, nie ma co się przejmować co było i co gadali idioci.
CO?!
Co za barany takie cos Ci mowily. No, ale nie martw sie, jak sie tak poczyta co ludzie o niektorych aktorkach pisza to hoho. Naprzklad o takiej Vanessie Paradis i jej zebach, albo o Ginny Goodwin.
Moim zdaniem z tymi zebami to ludzie za bardzo przezywaja. Jak ktos ma czyste zeby i dba o nie to sa OK dla mnie.
Prawdziwa brzydota to pewna postawa i charakter, moim zdaniem. Wtedy taka osoba jest tak brzydka dla mnie, ze nie ma w niej nic ladnego.
Raz powiedzialam pewnej pannie 'jestes tak brzydka, ze mi sie niedobrze robi na widok twojej twarzy', ale ta sama twarz na innej osobie bylaby pewnie ladna.
No masz rację ![]()
Ja uważam podobnie, jak ktoś ma okropny charakter, to po prostu jest i dla mnie odpychający i na taką osobę nie mogę patrzeć. Jak kogoś lubię, to inaczej patrzę. Niemniej, tak po prostu też mogę ocenić jak kogoś nie znam czy moim zdaniem ładny czy niezbyt, czy średni, ale to nie jest też nic takiego miarodajnego tak o kimś powiedzieć i na pewno nikomu, bym tak w twarz nie rzucała i nie rzucała chamskich tekstów, jakbym uważała się za nie wiadomo kogo. To takie leczenie swoich kompleksów chyba.
Kazdy fajny czlowiek ma w sobie cos ladnego.
Jak ktos jest porabany, to niema nic po prostu.
Oczywiscie Ciebie to niedotyczy, bo Ty akurat jestes po prostu ladna z samej twarzy, nie trzeba sie doszukiwac.
Ok. No prawda jak ktoś jest fajny, to znajdzie się coś fajnego i nie trzeba ładnej twarzy, by to dostrzec, ta osoba i tak emanuje tym, że chcemy z nią przebywać. To jasne, też tak uważam jak najbardziej ![]()
Dzięki ![]()
Jutro mam urodziny, tzn już dziś, przychodzi przyjaciółka i koleżanka, chłopak albo noc jutro albo w niedzielę i wtedy będziemy świętować razem ![]()
Wszystkiego najlepszego!
Ja tez urodzilam sie jesienia ![]()
Jakie prezenty najbardziej lubisz dostawac? Chlopak trafia dobrze z prezentem zawsze w Twoj gust?
Dziękuję
:* Prezenty najchętniej książki
No jak pisałam uwielbiam czytać i ciągle to jakiś kryminał czytam, bo uwielbiam czy thriller, bardzo lubię też obyczajowe, dramaty, historie z życia, wzruszające, na którym mogę popłakać czy przerazić się itp. No, ale z innych to czasem też lubię jakiś zapachowy kosmetyk czy kolczyki, też spoko
Koleżanka zapytała, co bym chciała dostać, to skoro tak to powiedziałam, że książkę taki kurs angielskiego. Nie są takie drogie jeszcze, więc ona sama powiedziała, że ok. No to od niej chyba to dostanę. Będzie to praktyczne, bo chcę poprzypominać sobie angielski, a książka będzie dobrą motywacją i na pewno będę się z niej uczyć. A Ty zdradzisz kiedy na jesieni masz urodziny? ![]()
Chłopak też zwykle mi kupuję książkę, jakiś kryminał często jak lubię hehe, chociaż czasem też kolczyki czy kosmetyk. Dobrze trafia generalnie, a czasem zdarzy mu się, że mnie weźmie, bym ja wybrała, bo on sam gubi się w tym. Tzn jak kosmetyk, to sam by mi nie wybrał. No, ale książkę, to jak wybierze kryminał, wie gdzie półka z takimi, to zwykle wybiera fajny. No może raz wybrał taki, co mi się nie podobał za bardzo, ale przecież wiadomo, nie jest jasnowidzem i nie może wiedzieć czy na pewno będzie dobre. A tego autora nie znałam jeszcze. Jednak częściej intuicyjnie dobrze wybiera, kojarzy już paru autorów, których lubię albo bierze coś innego, nowego, ale podoba mi się, jest tyle dobrych kryminałów, wiele ich mi się podoba, nie jestem też jakaś bardzo wybredna, trafia z tym
Najlepiej jak kupuje skandynawskie, z nich to chyba prawie wszystkie lubię, to jest chyba teraz jak dla mnie marka sama w sobie, ten ich klimat itp, uwielbiam ![]()
Ahh wiem, ze jest zakaz pisania w dzien
Ja Ci przypomnę, że to Ty go wprowadziłaś strasząc biciem! ![]()
"Tak co noc jest..? Twój mąż to chyba w dzień odsypia ten nocny wrestling big_smile"
teraz to przeczytalam i on akurat spi rzeczywiscie big_smile teraz nawet.
Ty wybitną kochanką musisz być po prostu!
@Truskaweczko
Wszystkiego najlepszego!!
![]()
I oczywiście to:

Truskaweczko najlepsze życzenia urodzinowe oraz kwiatek z książką 
Dzięki!
Róże piękne, a truskawki w czekoladzie pycha! Bardzo takie lubię tak w ogóle
Świetny dobór obrazków na urodziny
Dzięki za życzenia
![]()
Teraz kładę się spać, oczy się kleją, dobranoc kochane ![]()
edit: a i luc Tobie też dziękuję za życzenia, teraz zobaczyłam, to wzięłam edytuj
A róża i książka, no super, nie dość, że róże lubię też jak najbardziej to jeszcze książka. Zestaw świetny, jeszcze herbatka w ręku i już w ogóle obłędnie
Dzięki dzięki!
Jeszcze raz dobranoc, miłych snów ![]()
30 listopada ![]()
Ja tez bardzo lubie ksiazki, chociaz mi najlatwiej kupic kosmetyki. Malo kto umie mi kupic taka ksiazke, ktora mi sie podoba. Rodzice kupuja mi ksiazki czesto, ale to takie co do ktorych mowie od dawna, ze mi sie podobaja i mam je na swojej liscie.
Ale co do kosmetykow, to po prostu mam mase kosmetykow i lubie miec coraz wiecej i taki prezent zawsze jest udany
A Ty Vian? jakie prezenty lubisz?
A Ty Vian? jakie prezenty lubisz?
Ręcznie wykonane, ale tak z jakimś sensem dla mnie. Np pod choinkę dostałam od przyjaciółki kieszonkowy zegarek steampunkowy, taki jak chciałam zresztą i rysunek Snoopy'ego (którego jestem fanką). Zegarek leży gdzies tam w kącie, bo go noszę tylko do trzyczęściowego garnituru, którego na co dzień nie noszę, a za to Snupi wisi dumnie na ścianie. ;-)
Jakby mi ktoś dał ręcznie wykonane pudełko w pastelowych kolorach w różowe kwiatki, to bym się tak nie cieszyła, bo w ręcznych prezentach ważny jest dla mnie akcent osobisty.
Ja marzę o tym, żeby mi ktoś dał tyle papieru do rysowania i malowania (i pisania, takiego co dobrze chłonie atrament), żebym go nie zdążyła zabazgrolić do następnej okazji. Górę całą. I ja mówię to ludziom a oni, głupole, "haha a na serio?", no to mówię, że serio chcę dostać dużo papieru, a oni wtedy znowu "hahaha" i mi jakąś książkę kupują zwykle. Całe życie mi ludzie kupują książki, a ja ich nie lubię dostawać, bo nie mam ich już gdzie trzymać, poza tym wprawdzie dużo czytam, ale rzadko do książek wracam po kilka razy, więc kiedyś korzystałam z bibliotek, a teraz z czytnika głównie. I książka leży, a ja papier muszę sobie kupować sama... ![]()
Albo o - pędzle do kaligrafii chińskiej bym chciała, zawsze się przydadzą, chociaż po namyśle to tylko od kogoś, kto wie co i jak z tym, bo łatwo kupić niedobre. Jakąś ciekawą zieloną herbatę bez dodatków. Jakiś fajny alkohol, np butelką sake nigdy nie pogardzę.
Nie lubię jak mi ktoś kupuje perfumy, bo zwykle są to jakieś "dla blondynki", a ja nie lubię zapachów "dla blondynki". Ale jeszcze gorzej jak ktoś się próbuje popisać i mi kupuje jakiś gadżet bdsm, bo "ty lubisz takie klimaty". Jakbyś, człowieku, wiedział, jakie ja klimaty lubię, to byś mi nie kupował bajerów dla fetyszystów.
Noże i sztylety też bym chętnie dostawała, bo lubię bardzo i uważam, że solidnych ostrzy nigdy za dużo i też mi jakoś nie kupują...
30 listopada! Miały być "niedługo"! Też mi niedługo... 2 miesiące, a Ty już o prezentach urodzinowych myślisz, gdzie pomieścić. ![]()
Nie piszę "dobranoc, truskaweczko", bo sobie dawno poszłaś. ![]()
Tak, ale prezenty z polski przyjda 10 pazdziernika wiec juz musze myslec bo jest ich az 15 kg
Jakie to zapachy 'dla blondynki' masz jakis przyklad?
Och słodkie, kwiatowe. Kiedyś dostałam Brysi takie fatalne. Britney Spears = Brysia. Albo Allure Chanel też mi średnio. Tzn to są spoko nawet zapachy, nie to, że śmierdzą i mi nos wykręca, tylko wolałabym inne, cięższe albo jeśli nie ciężkie to świeże - z cedrem, frezją, pieprzem, albo piżmo, drzewo sandałowe - to są bardziej moje klimaty.
Ja tez lubie ciezkie zapachy
A masz jakies ulubione?
Opium Laurenta dość długo używałam, a jakiś czas temu wpadł mi w nos Crystal Noir Versace. Ale na półce mam też Elizabeth Arden Beauty, jakiegoś Salvadora Dali... Ja w ogóle nie jestem jakoś strasznie przywiązana do jednego zapachu, idę do Superpharmy, patrzę jakie perfumy są na promocji albo w rozsądnych cenach, niucham, jak mi się jakieś spodobają to biorę i cześć.
A Ty co lubisz?
Ja perfumy lubię dużo bardziej niż kosmetyki ogólnie, bo lubię fajnie pachnieć, ale nadal jestem cienka. ![]()
Ja mam mase malych buteleczek i kilka duzych , lubie zmieniac.
Alez objadlam sie ciastem na tej wystawie.
Co ja lubie hmm... musze pomyslec. Pierwsze co przychodzi mi do glowy to Mirage od oriflame, ktory dostalam na prezent
O, a co to za wystawa?
Haha, ja zwykle bywałam na takich, gdzie było duuuużo wina i mało jedzenia. ![]()
Moja kolezanka wystawiala swoje obrazy w takiej kawiarni , i tam byla pyszna kawa i ciasta. Taka kameralna sprawa.
Tzn mnie bardziej chodziło o tematykę, rodzaj, gatunek sztuki. ;-)
Ja w sumie nie pamiętam, żebym spędziła z artystami dłuższą chwilę i żeby nie było alkoholu. ^^' Polska!
Ale z drugiej strony ja znam samych malarzy i muzyków punkowych, i rockowych. I jednego rzeźbiarza geja, ale on też pije równo.
Impresjonistka to jest
Sorry za moja ignorancje.
Ach, miałam etap zainteresowania impresjonizmem, był i minął.
Ja to w ogóle chamski gust chyba mam, tak stwierdzam...
Co masz na mysli poprzez chamski
?
No... plebejski? Niewyszukany? Plebejski złe słowo, bardzo złe, kojarzy mi się w sumie z martwą naturą z bananem we wzwodzie i jeleniami na rykowisku, a to całkiem nie moje klimaty. Ale ja lubię np. stylistykę "mrocznego kiczu" - tak określił to kiedyś Sztuczne Fiołki i po początkowym oburzeniu (bo to o Beksińskim było) stwierdzam, że bardzo trafnie. ^^
Ja się nie znam na sztuce chyba. Np. nie czuję klimatu Rothko ani Kandinsky'ego, albo nie rozumiem, czemu Nikifor był genialny...
Na literaturze też się chyba nie znam, np. wszyscy szaleją za Murakamim, a ja usypiam. Albo Joyce - no nie nie nie, dla mnie to kara a nie literatura. A Tołstoj pisał, jakby mu od słowa płacili. Albo Proust! Nie cierpię, a to podobno dla "dojrzałego literacko odbiorcy". To ja niedojrzała jestem.
Btw - znasz Sztuczne Fiołki? Bomba są.

Hahaha, ale wiesz? Cos w tym jest. Ja mam podobnie
Chociaz nie nazwalabym Twoich upodoban chamskimi albo plebejskimi.
Musze pomyslec co chce robic w swoja rocznice przyjazdu do UK. Bo ten dzien to zawsze dla mnie dzien wyjatkowy i cos co zdecydowanie jest warte swietowania.
Hm... a co np. robiłaś do tej pory?
Za kazdym razem cos innego. W zeszlym roku ubralam sie jak na rozdanie oscarow i pomalowalam i poszlam pochodzic po Highgate cmentarzu, pozniej bujalam sie na bujawce w parku, postalam na moscie millennium przez chwile, pozniej wycinalam dynie i jadlam elegancka kolacje w domu i ogladalam filmy pasujace do halloween.
Bo to jest Halloween, kiedy moja rocznica przypada ![]()
W tej kolejności? W sensie - dynie wycinałaś w tych ciuchach z oskarów..? Dzielna jesteś! I porządna, chyba, że ciuchy poszły papa. ^^
To ma być coś, co robisz sama?
Wiesza czesc sama raczej, albo calkiem sama.
To jest moj taki dzien, moj i tego kraju, ze tak powiem
Chociaz dziwnie to brzmi.
To nawet nie kombinuję. ![]()
Ja się motywuję, żeby na halloween się przebrać jakoś, ucharakteryzować i straszyć gówniarzy, co przychodzą pić i palić na pobliskim placu zabaw. No wiem, szczeniackie i oklepane, ale nigdy tego nie robiłam, a bym chciała spróbować. Ale to najlepiej z kimś, a moi znajomi pewnie zaszyją się gdzieś pić. ![]()
Alez to swietny pomysl to straszenie! Tylko zeby Cie nikt nie zaatakowal.
To ja tam od atakowania będę!
Ale właśnie m.in. dlatego lepiej w więcej osób. ![]()
Pamiętasz jak w ogóle gadałyśmy jakiś czas temu o charakteryzacji i ranach? Już wtedy wpadło mi do głowy ucharakteryzować się na zombie (mam masę antycznych łachów na strychu), schować w piaskownicy, tak przysypać piaskiem i nakryć czymś, i straszyć dzieciaki, co tam przyłaziły od bladego świtu i się darły (a ja zasypiałam wtedy). Miałyby za swoje. Ale zaraz by była giga afera z rodzicami, bo Polacy mają poczucie humoru dębowego kloca.
A w Halloween to bym była usprawiedliwiona w sumie. ![]()
Kocham to! Naprawde to jest dobry pomysl, chyba bym poplakala sie ze smiechu gdybym to zobaczyla.
Zanim ktoś wpadnie i walnie mi 15 w tym tygodniu gadkę umoralniającą, że "nie spodziewał się tego po Redaktorze działu Psychologia" - ja wiem, że małych dzieciaków tak się straszyć nie powinno, bo sobie mogą zafiksować miejsce z czymś strasznym i nie chcieć przychodzić, ale tamte to starsze już takie były, 10-12 lat powiedzmy.
Wiem, bo na tym placu jest też taka mini-siłownia i miałam plan tam chodzić poćwiczyć, ale po paru razach odpuściłam, bo właśnie smarkateria robiła sobie kino - stawały i się lampiły, frędzle małe, jakby nie widziały puchatej blondynki jak macha "wiosłami". Nic nie robiły tylko się patrzyły jak na dziwo wielkie. Się czułam jak w jakichś "Dzieciach kukurydzy", cholera.
Nie lubie takich gowniarzy. Fuj.
Przydalaby im sie mala 'trauma'
Przydalaby im sie mala 'trauma'
Przydałaby. ![]()
Ale potem ja bym miała traumę słuchając dziamania rodziców.
Wystarczy, że przez ładnych parę lat różne świry mnie obrzucały błotem na ulicy w imię Jezusa.
Jak to sie stalo z tym Jezusem?
Bo ja mieszkam w Wawie, ale w takiej okolicy, że się wszyscy znają, szczególnie wtedy (mniejsze tv, internetu prawie wcale, więcej spotkań). No i ja przestałam być wierząca koło 12-13 roku życia. Wtedy to tam jeszcze spokojnie było, tylko w okresie rekolekcji się robiło gorąco, jak odmówiłam wejścia do kościoła za pierwszym razem, bo mi powiedzieli, że MUSZĘ. Ja powiedziałam, że iść mogę, ale zostanę przed kościołem i poczekam, a oni że nie (oni czyli ksiądz i nauczyciele ze szkoły), a ja się zaparłam, to mnie obniżeniem sprawowania i nawet usunięciem ze szkoły straszyli. Na następne razy mi mama zwolnienia po prostu pisała. Ale afera się zrobiła, jak odmówiłam przystąpienia do bierzmowania, bo okazało się, że tylko ja nie chcę, dzieci ateistów nawet szły. No i znowu - czemu nie chcę. Nawet rówieśnicy mówili, żebym sie nie wydurniała, że ślub, że potem problmey, a ja nie i nie. No i nie poszłam, ale po tym wszyscy plotkować o mnie zaczęli i mnie zaczepiały różne świry, że jestem satanistka, bluźnierca, że w piekle skończę, wyzywali jak się z tego śmiałam, dość długo to trwało, bo się parę starszych osób zawzięło chyba na mnie.
W ogóle ktoś cegłę mi wrzucił w tym okresie przez okno, albo przez to, albo bo jestem pół Niemką, bo to też się bardzo nie podobało. Ojcu samochód niszczyli na 1 września, opony,szyby, różnie, a kiedyś jak nie mogli, bo samochód stał za ogrodzeniem, to wyrwali płytę chodnikową i wrzucili na tylną szybę.
Btw ![]()
Idę się położyć, dobranoc!
Hej ![]()
Miałam przecudowne urodziny dziś!!!
Dziewczyny przyszły, w ręku z babeczką, a tam zimne ognie, takie wysoko wysoko do góry idące płomieniem, że tak ujmę. Przecudowny widok, takie to miłe, prawie się popłakałam. Kolejny raz udowodniły jak bardzo im na mnie zależy, jak chcą, by moje urodziny były najfajniejsze, uroczyste
Potem gadałyśmy, prezenty, oglądanie filmików, śmianie się, jedzenie, idealnie!!! ![]()
A wkrótce ich urodziny, trzeba też wymyślić coś super ![]()
Dużo osób też przysłało mi dziś cudowne życzenia ![]()
A znajoma z liceum brała ślub dziś, nie mogłam być, ale duchem z nią ![]()
A przypomniało mi się też, że na innym forum kiedyś wstawiłam podobne zdjęcie jak z tego tematu tutaj, też miałam na nim tak 21 lat. Tamte forum akurat przyjazne, tam mi nikt nie dogryzał, miłe osoby. To był taki temat na ile lat się oceniamy. No i byłam w szoku, bo ocenili mnie na 26-28 lat
: Hehe. A Wy ile lat byście mi dały po tym zdjęciu na netkobietach np? Ja byłam zaskoczona jak tak mi napisały, bo w realu zwykle nie oceniają chyba mnie tak staro i nie raz też pytali o dowód jeszcze niedawno. Nie wyglądam może jak dziecko, ale bez przesady
Tak ciekawa Waszego zdania jestem.
18 niedawno przekroczona bym Ci dala.
Gratuluje cudownych urodzin
Super, ze wszystko sie udalo. Takie rzeczy daja duzo energii ![]()
18 niedawno przekroczona bym Ci dala.
Gratuluje cudownych urodzin
Super, ze wszystko sie udalo. Takie rzeczy daja duzo energii
Aha, to miło, że młodziutko mnie z wyglądu oceniasz ![]()
Teraz piszę, bo byłam na forum, ale nie zawsze dużo, więc dopiero piszę ![]()
Co u Was? ![]()
U mnie ok. Wlasnie sie relaksuje, bo mialam dosc wymagajacy dzien w pracy.
A u Ciebie?
Ty masz chyba bardzo ladna skore co?
Za to mnie dziś jakoś smutno i źle, tak po prostu ot - zły dzień, kryzys wiary w siebie i w ludzi. ![]()
A, tak ponarzekać miałam ochotę.
U mnie ok. Wlasnie sie relaksuje, bo mialam dosc wymagajacy dzien w pracy.
A u Ciebie?Ty masz chyba bardzo ladna skore co?
Angielskiego się teraz uczyłam, tak dla samej siebie, bo dawno się nie uczyłam i angielski średni. A warto znać lepiej heh.
Czemu ładną? Tak pytam, ale może chodzi Ci o to, że tak bez krostek w miarę, a muszę powiedzieć, że na zdjęciu co dałam nie miałam nic makijażu, nawet kremu bb, zero. Tak że tak, to prawda, nie miałam za bardzo problemu z trądzikiem ogólnie, tu mam ok, tyle co w okresie dojrzewania czy czasem coś wyskoczy, ale bez tragedii ![]()
Cześć dziewczyny.
truskaweczko - jak szukanie pracy?
Vian chcesz troche wiecej powiedziec?
Truskaweczko widzialam wlasnie, ze bez makijazu
Czesc, luc
co tam?
Puff!
Moja matka cierpi na depresje, ktora byla tak ciezka kiedys ze nie wstawala z lozka i nie myla wlosow nic kompletnie. I miala takie ataki fizyczne, ze na pogtowie musiala isc kilka razy w nocy.
Wiec jednak obawiam sie, ze czaje i to dosc dobrze, bo spedzilam godziny rozmawiajac o tym z nia i z psychologiem.
Nie przecze, ze niektorzy ludzie moim zdaniem marnuja tylko tlen i powinni umrzec.
Ale, tacy ludzie jak Ty do nich nie naleza.
Cześć luc
No trochę lepiej, chyba będę mieć pojutrze rozmowę, praca w jakimś sklepie z gazetami. Zobaczymy, zawsze coś, zdecydowanie. A angielski przyda mi się dla mnie samej i pod kątem pracy też rzecz jasna, by lepiej umieć. A co u Ciebie? ![]()
Vina, bardzo mi przykro
Miałam różne stany po tym np jak mama zachorowała, jak pisałam, choruje mama, ale no wiecie, aż tak to nie było, ale też bardzo ciężko, chwilami jakby świat tracił kolory, ale u Ciebie teraz tak częściej, więc gorzej
Domyślam się jakie to musi być trudne. Pewnie nie ma teraz niestety lepszej rady jak zmuszanie się do pewnych czynności, codziennych, bo wiadomo, na razie Ci nie sprawiają przyjemności. Do tego może jak najwięcej przebywać na powietrzu, rozmawiać z bliskimi ludźmi, starać się rozwiązać nierozwiązane problemy. Nie jestem oczywiście psychologiem, o depresji wiem z czytania, ale na pewno jakoś to pomocne będzie. Leki też czasem są przydatne, ale wiadomo to też nie wszystko. No da się wyjść, da się z tego, ale rozumiem jak Ci teraz ciężko. To niesprawiedliwe, że tak wspaniałe osoby jak Ty chorują i cierpią.
Puff!
Vian - co do książek ja teraz czytam od Tołstoja Anne Kareninę i narazie się nie rozkręciło ale za to np. zbrodnia i kara Dostojewskiego bardzo mi sie podobała
kicz jest czasem naprawdę fajny ale trzeba umieć zrobić coś tak szajsowatego, żeby nie dało się tego w 100% poważnie traktować i żeby patos (bardzo lubię) był wyważony (kojarzy mi się np. albo anime Tengen toppa guren lagan albo film Dredd 3d )
a od Joyca Ulisses czytałaś ? bo coś tam mi mignęła - ja z opinii innych wnioskuje, że podziwianie tego to raczej czysty snobizm
a co do depresji ja chyba kiedyś miałem ale można od tego uciekać zainteresowaniami i powinno się przebywać jak najwięcej na słońcu
chociaż wiem jak to jest stracić radość ze wszystkiego i już się samemu nie wie na co właściwie ma się ochotę bo nic Cię nie bawi ![]()
Szkoda, ze leki nie dzialaja.
Mojej mamy dzialaja swietnie.
No tak, wiem, niewątpliwie leki to dodatek, a do tego niektórzy właśnie uodparniają się na nie szybko i nie odczuwają zbyt dużej ulgi. A teraz sama widzisz, że jak coś Cię boli, to nie trzeba jechać na pogotowie. Pewne rzeczy w miarę rozpoznasz. Co do bycia choleryczką raczej jest to lepsze niż trzymanie emocji w sobie. Ja czasem tak mam, co staram się zmieniać, bo właśnie mam wiele emocji, a nie zawsze uzewnętrzniam, a to dobre nie jest i staram się zmienić. Także widzisz, są tego plusy, tego, że jest się choleryczką. A i da się to na pewno złagodzić, tak jak i ja pewnie zacznę się bardziej uzewnętrzniać, gdy trzeba jak się postaram. Jesteś bardzo mądrą osobą Vian, dyskutuje się z Tobą zawsze interesująco, nie waż się myśleć o sobie źle! ![]()
Ninka, działają, tylko krótko, potem jest zjazd. ;-)
a od Joyca Ulisses czytałaś ?
92 strony dokładnie ![]()
Ja czytam dla przyjemności. Czasami cięższa literatura jest bardzo przyjemna, ale Joyce'a dla mnie czyta się za karę. Jeszcze lepsza jest "Finnegan's wake", to po polsku chyba "Finneganów tren". Widziałam w oryginale po angielsku i... nic nie zrozumiałam.
Nie mam pojęcia, jak w ogóle się czyta i rozumie tę książkę.
Tołstoj dużo przyjemniejszy, ale ja go nie lubię po prostu. Anna Karenina to dla mnie po prostu lepszy gatunkowo romans z dodatkowym, społecznym tłem.
z romansów bardzo mi się spodobało "Przeminęło z wiatrem" - polecam
Ja wlasnie ogladam pierwszy sezon American Horror Story.
Nie moge sie doczekac czwartego sezonu.
Moj maz zastanawia sie czy nie isc do restauracji w te swieta , bo oczywiscie mimo, ze jestem ateistka to wciaz lubie kiczowate christmas i choineczke i prezenty i swiateczne piosenki i grzane wino i lodowisko.
z romansów bardzo mi się spodobało "Przeminęło z wiatrem" - polecam
Racja, jak na romans nie jest takie złe.
Ja jestem fanką "Niebezpiecznych związków" z romansów, chociaż głównie filmu z Malkovichem i Glenn Close. Wspaniały jest, jak nie widzieliście, polecam! I to piszę ja - nieznosząca romansów. ![]()
Ja z klasyki to mam na pewno sporo do nadrobienia, na pewno kiedyś przeczytam "Annę Kareninę" i jakieś inne, a teraz wypożyczyłam "Mistrza i Małgorzatę", bo chcę się zapoznać, więc jak skończę inne książki, to się wezmę, już w skupieniu się postaram ![]()
A teraz czytam "Pod przechytrzonym lisem" Marthy Grimes, tej autorki co mi się spodobała jej książka bardzo, więc wypożyczyłam jej 2 kryminały jeszcze i teraz właśnie czytam 2 jej kryminał, a potem zacznę 3. Bardzo podoba mi się ten angielski klimat, postacie i jej humor też. No i ciekawie pisze moim zdaniem. A zagadka kryminalna w tamtej książce mi się podobała, tu na razie też ok
No i też teraz 2 książki obyczajowe czytam. A wcześniej skończyłam kryminał "Głębokie rany", był całkiem ok, choć były też gorsze momenty. To niemieckiej autorki - Nele Neuhaus.
Edit: A atmosferę świąt też bardzo lubię. Ja jestem ogólnie wierząca, wierzę w siłę wyższą, ale niekoniecznie katolickiego Boga, tu sama nie jestem pewna, więc katoliczka do końca nie. Natomiast atmosferę świąt bardzo lubię, choinkę, prezenty, jak śnieg za oknem, a w ręku herbatka dobra czy coś takiego
Kolędy też bardzo lubię, słucham ich wtedy nałogowo ![]()
A jakie koledy sa Twoimi ulubionymi?
A jakie koledy sa Twoimi ulubionymi?
Nie do mnie, ale - "Kolęda dla nieobecnych".
Vian daj buziaka
Ahhh, stwierdzilam, ze naprawde lubie ten pierwszy sezon AHS
Jesli pamietacie samobojce o ktorym mowilam, to on zapadl sie pod ziemie. Nikt go nie widzial nigdzie, ani z nim nie rozmawial.
Ja lubię takie bardziej zwykłe np "Cicha noc", "Dzisiaj w Betlejem" - uwielbiam cudowną, pozytywną energię w tej kolędzie, "Bóg się rodzi", "W żłobie leży". Te najbardziej ![]()
Z piosenek świątecznych uwielbiam "Last christmas" i mogłabym słuchać na okrągło, "Daj im znak" Cugowskich, Markowskiego i Śliskiego (sprawdziłam dla pewności, zapomniałam, że to tak paru wokalistów tu śpiewa) też uwielbiam i to jak ![]()
Edit: "Niebezpieczne związki" też oglądałam
Na studia oglądałam akurat, ale bardzo mi się też podobało. Faktycznie fenomenalna Glenn Close jako markiza, Malkovich tak samo
Oglądałam z ogromnym zainteresowaniem, na podstawie starej książki, ale tak aktualne ![]()
Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 49 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026