To faktycxznie Vian niefajnie ze snem. Ja teraz ok 2 czy 3 w miarę śpię i póki mogę czasem do południa, więc sporo godzin śpię, mimo że nie od wczesnej godziny. No więc jako tako problemu nie mam, po prostu nocny marek ze mnie i dłużej posiedzę. No, ale też był czas, że często zasypiałam o 5 czy 6 rano i to było ciężej. No, ale jakoś minęło, ogarnęłam to. No, ale nie zawsze to takie łatwe.
Ty Nina też nocny marek, siedzisz długo, nie masz problemu potem do pracy? Ja to jeszcze ja, ale często do 4 siedzicie chyba w kafejce, to inaczej. Ja sądzę, że jak zacznę pracować na stałe, na rano, to pewnie koło północy lub 1 będę zasypiać, bo będę bardziej zmęczona, teraz mniej bo nie pracuję, no i nocny marek
A nie nocny marek może zasypiać pracując i o 22, ja nawet pracując to pewnie nie, pewnie bardziej północ. No więc nocny marek jestem
Tak z kurami to raczej nigdy za bardzo nie zasnę albo rzadko.
A co do borderline itp to wiadomo, że co innego, gdy ktoś się stara, a co innego jak nie. Jak się nie stara, nic z tym nie robi, to pewnie tykająca bomba zegarowa.
Lecę spać, bo teraz łapie mnie coś senność. Dobranoc 