netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Nocne Marki - netkafejka

3 160 odpowiedzi162 672 wyświetleniazałożony przez Vian, 08.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 301 do 1 365 z 3 161 ]

1 301

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Haha, ja nie śpię wystarczająco długo od kwietnia big_smile Chyba nie było ani jednego dnia, że bym się tak zdrowo wyspała. Ale trochę śpię, tak żebym w ogóle nie spała to najwyżej kilka nocy. Ja już słabo pamiętam jak to jest być wyspaną i zrelaksowaną. smile

Ja tego niusa o Kubie mamie powiedziałam, a ona mi na to, że to od dawna było prawie pewne. hmm

1 302

Odp: Nocne Marki - netkafejka

eh, to ciezkie musi byc dla Ciebie hmm

Zawsze mnie zadziwia jaki wielki efekt ma tekst o tym jak to facet uderzyl swoja kobiete, nie wazne w jakich okolicznosciach to zawsze ktos go od najgorszych wyzwie big_smile
Haha

1 303

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To nie tyle chodzi o to, że facet, ale wiele osób agresję widzi tylko jawną - jak ktoś krzyczy i bije to jest agresywny. Ludzie nie widzą agresji ukrytej, biernej, prowokowania, manipulacji, uważają, że jak nie ma fizycznej przemocy to to niby lepsze. Nieprawda. Jest dokładnie odwrotnie.

1 304

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Czasami mnie juz nudza te wszytkie wymyslne problemy.
Ten koles co mi wypisywal listy samobojcze tez ma to smieszne borderline i inne problemy do tego i lazi do psychologa i lazil do psychiatry.
Gadal nawet na konferencjach dla mlodych ludzi o zwyciezaniu swoich problemow i dostawal owacje na stojaco.
Hahahahahaha

W moim otoczeniu, wspolczucie jest takie, ze sie czuje jak gdyby cukrem lyzkami mnie karmili.

1 305

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Borderline mnie nie śmieszy, bo ma to moja przyjaciółka, która była wiele lat gwałcona w dzieciństwie i chociaż jak na bordera to ona sobie nieźle z tym radzi, to czasami są niezłe jazdy z nią.

No tylko dla mnie jest tu zasadnicza różnica - czy ktoś się SERIO stara z tym sobie radzić i nie szkodzić nikomu swoim borderem, cyklofrenią, DDD czy co tam ma, czy wykorzystuje to jako wymówkę, żeby być draniem/suką. Twój znajomy własnie taki jest.

Natomiast to, że ludzie ignorują przemoc psychiczną a się skupiają na fizycznej, to ja wiem sama po sobie. Ile razy miałam sytuacje, że ktoś mnie prowokował długi, długi, długi czas, dokładnie jak tego chłopaka z tamtego tematu, ja prosiłam "przestań, bo ja już jestem zdenerwowana", a jak mi nerwy puściły i wrzasnęłam na kogoś albo czymś cisnęłam w ścianę, to był wielki szok, że jak to! I robienie z siebie ofiary a ze mnie wielkiego agresora. Swoją drogą takie struganie z siebie ofiary i odwracanie kota ogonem, w ogóle manipulowanie, to właśnie typowe dla borderów jest. Nie tylko, ale szczególnie.

1 306

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No i dlatego tak ich nie lubie w swoim otoczeniu, osob z borderline.

Taa, z ta agresja dobrze to znam, a niektorzy sa mistrzami w robieniu z siebie ofiary.
Moja kolezanka z pracy miala romans z takim facetem. Gdzie ona nie rzucila w  niego niczym, ale wrzasnela i byla bardzo zimna i odmawiala mu spotkan i rozmowy i odrzucala jego prezenty. I wielka afera wyszla z tego, bo on wkrecal jej i kazdemu, ze jej gniew jest bez sensu, ze on nic nie zrobil i on wogole takie niewiniatko zalace sie kazdemu, czemu to ona mu krzywde zrobila, bo on nie rozumie...

1 307

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To faktycxznie Vian niefajnie ze snem. Ja teraz ok 2 czy 3 w miarę śpię i póki mogę czasem do południa, więc sporo godzin śpię, mimo że nie od wczesnej godziny. No więc jako tako problemu nie mam, po prostu nocny marek ze mnie i dłużej posiedzę. No, ale też był czas, że często zasypiałam o 5 czy 6 rano i to było ciężej. No, ale jakoś minęło, ogarnęłam to. No, ale nie zawsze to takie łatwe.

Ty Nina też nocny marek, siedzisz długo, nie masz problemu potem do pracy? Ja to jeszcze ja, ale często do 4 siedzicie chyba w kafejce, to inaczej. Ja sądzę, że jak zacznę pracować na stałe, na rano, to pewnie koło północy lub 1 będę zasypiać, bo będę bardziej zmęczona, teraz mniej bo nie pracuję, no i nocny marek tongue A nie nocny marek może zasypiać pracując i o 22, ja nawet pracując to pewnie nie, pewnie bardziej północ. No więc nocny marek jestem tongue Tak z kurami to raczej nigdy za bardzo nie zasnę albo rzadko.

A co do borderline itp to wiadomo, że co innego, gdy ktoś się stara, a co innego jak nie. Jak się nie stara, nic z tym nie robi, to pewnie tykająca bomba zegarowa.

Lecę spać, bo teraz łapie mnie coś senność. Dobranoc smile

1 308

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja mam wolne do 15, albo cos takiego. Musze sprawdzic.
Ja mam tak, ze mam albo duzo wolnego, albo tyle pracy ze od switu do czarnej nocy big_smile

Dobranoc big_smile

1 309

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Czytam Was sobie, ale nie piszę, bo siedzę w wannie, bul, bul...

1 310

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile

1 311

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mądra Vian się poskarżyła, że nie może spać, po czym... usnęła w wannie... ^^'
Zobaczę, czy mi się uda powtórzyć sztuczkę w łóżku ;-)
Dobranoc!

1 312

Odp: Nocne Marki - netkafejka

It ain't that in their hearts they're bad
They can comfort you, some even try
They nurse you when you're I'll of health
They bury you when you go and die
It ain't that in their hearts they're bad
They'd stick by you if they could
But that's just bullshit
People just ain't no good

1 313

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile
Czesc Vian.
I jak ze spaniem?

1 314 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 01:45:00)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahahaha ale trafiłaś, właśnie przeczytałam, że jeśli bezsenność jest przewlekła i trwa powyżej 6 miesięcy, to może być śmiertelna. big_smile
PS.
Ale równie dobrze może ileś lat trwać, więc mnie jeszcze nie chowajcie. ;-)

Brak snu literalnie niszczy wzgórze mózgu, więc najpierw masz problem z kontrolowaniem swoich emocji, potem odbieraniem bodźców zmysłowych (np. z opóźnieniem reagujesz, jak ktoś Cię popuka w ramię, albo w ogóle tego nie zauważysz), potem masz problemy z funkcjami motorycznymi (poruszanie się), potem się to pogłębia, pogłębia, a potem umierasz.

Nie wiem czemu mnie to nie martwi, pewnie przez to wzgórze zniszczone. ^^

1 315

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Hahahaha ale trafiłaś, właśnie przeczytałam, że jeśli bezsenność jest przewlekła i trwa powyżej 6 miesięcy, to może być śmiertelna. big_smile
PS.
Ale równie dobrze może ileś lat trwać, więc mnie jeszcze nie chowajcie. ;-)

Brak snu literalnie niszczy wzgórze mózgu, więc najpierw masz problem z kontrolowaniem swoich emocji, potem odbieraniem bodźców zmysłowych (np. z opóźnieniem reagujesz, jak ktoś Cię popuka w ramię, albo w ogóle tego nie zauważysz), potem masz problemy z funkcjami motorycznymi (poruszanie się), potem się to pogłębia, pogłębia, a potem umierasz.

Nie wiem czemu mnie to nie martwi, pewnie przez to wzgórze zniszczone. ^^

Brzmi przerażająco.
Może właśnie lepiej, że się nie martwisz. Jak człowiek się nakręca, to zwykle jest tym gorzej. A tak, to może się powoli wyprostuje.

1 316

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A u lekarza bylas?

1 317

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No pewnie, że byłam u lekarza, ale mamy problem z dobraniem właściwych pigułek. ;-)

1 318

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Eh hmm
To ciezko bedzie.
Mam nadzieje, ze uda sie Ci uporac z tym problemem.

1 319

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja też.
Jestem zbyt mądrą i fascynującą osobą, żeby umrzeć młodo, a moje wzgórze jak i reszta mózgu jest zbyt seksowna, żeby tak niszczeć!

1 320

Odp: Nocne Marki - netkafejka
Vian napisał/a:

Ja też.
Jestem zbyt mądrą i fascynującą osobą, żeby umrzeć młodo, a moje wzgórze jak i reszta mózgu jest zbyt seksowna, żeby tak niszczeć!

Dobrze napisane, zgadzam się z tym smile Z tego co Cię znam, chociaż wirtualnie, to jestem wręcz przekonana, że to cała prawda smile

1 321

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja tez sie zgadzam big_smile

Gdybym mogla to poswiecilabym tego niedoszlego samobojce w starozytnym rytuale, zebys pozbyla sie problemow z bezsennoscia big_smile

On juz dzis powiedzial, ze dzis sie zabija ostatecznie. Bo juz sie pozegnal z kazdym z kim chcial i wyslal list do naszej pracy z informacjami o tym jak chce byc pochowany.
Ta jego wiadomosc byla dzis w innym tonie, i w sumie wierze, ze moze sie zabic.

1 322 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 02:11:43)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Właśnie w temacie o samcach alfa przeczytałam, że tacy biją kobiety, a one im to wybaczają. Pomyślałam sobie - podobnie jak ja! Moim się to nawet podobało i chciały więcej. ^^

Wiecie, eksperyment chcę zreplikować z hardkorowym mówieniem prawdy. Przez tydzień mówi się ludziom wyłącznie prawdę, bez żadnych białych kłamstw, łagodzenia czegokolwiek, mówi się po prostu to, co się myśli i obserwuje efekty. Któraś chętna, żeby dołączyć? :>

Gdybym mogla to poswiecilabym tego niedoszlego samobojce w starozytnym rytuale, zebys pozbyla sie problemow z bezsennoscia big_smile

Ojej! ^^
To jedna z milszych rzeczy, jakie ostatnio usłyszałam! ^^ Dziękuję!
Szczególnie, że mam wielką słabość do starożytnych, krwawych rytuałów. big_smile

Ta jego wiadomosc byla dzis w innym tonie, i w sumie wierze, ze moze sie zabic.

On się może zabić, jeśli go przyprzecie do muru, np. wyśmiejecie kolektywnie, że jest ciota i NA PEWNO się nie zabije, więc niech nie truje. Jak tak zrobi jedna osoba to pół biedy, ale jak wszystkie, to serio się pójdzie zabijać, bo przestanie widzieć dla siebie nisze.

Ale ogólnie z borderami... a, zaraz w osobnym poście napiszę, bo oni w sumie ciekawie funkcjonują. smile

1 323

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mysle, ze on chce sie zabic kolo tego samego czasu co ten jego wujek, ktory sie powiesil i tak sie zaczely od tego jego najwieksze problemy.

Trzy razy juz porobowal, raz ledwie go odratowali. Jesli bedzie probowal a nie zadzwoni sam po pogotowie, to teraz raczej nikt go nie uratuje, bo mieszka sam i rodzina z nim nie gada.

1 324

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ech, ale cóż, możecie zrobić. Na pewno już spróbowaliście wytłumaczyć, by tego nie robił. Spróbować zawsze można, ale to on musiałby zrozumieć, że nie warto.

1 325 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 02:27:42)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Z borderem jest tak, że border może Ci coś absolutnie szczerze mówić w danej chwili, np. że Cię kocha i zrobi dla Ciebie wszystko. I to nie jest ściema, on w tym momencie zrobi dla Ciebie wszystko. Ale potem zmieni mu się faza i może równie szczerze powiedzieć, że jesteś najgorszą suką z możliwych i masę podłych rzeczy i to też będzie szczere. A Ty mogłaś to spowodować przez jakąś pierdołę, np. dziwnie na niego spojrzałaś albo w ogóle nic nie zrobiłaś, po prostu tak ma.

Więc on może się bardzo szczerze zabijać np. dziś w nocy, ale jeśli się nie wyrobi w danej fazie, to może mieć w każdej chwili inną, w której już zabijać się nie zechce. Tylko ta długość faz jest różna bardzo, zależnie od osoby, zaawansowania zaburzenia itd itp.

A jak dodać do tego fakt, że bordery są urodzonymi manipulantami, które najpierw zawieszają się na tym, żeby kogoś zdobyć, a jak już zdobędą, to tracą wiarę w to, że ten ktoś chce z nimi być i próbują go do siebie zniechęcić, to naprawdę wychodzi ciężka do zniesienia mieszanka. ;-)

No i nie musi dzwonić na pogotowie, może zadzwonić do jakiegoś znajomego się pożegnać i znajomy może zadzwonić, ja sama takie rzeczy przerabiałam ze 100 razy jak nie lepiej z różnymi osobami.


Już widzę to tłumaczenie Niny... big_smile

1 326 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-09-09 02:39:31)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No może tak być. No i wtedy może być tak, że nie zabije się.

Edit: Właściwie sama tak dużo o borderach nie wiem, ale coś czytałam. No ale to co innego niż własne doświadczenie wink

Nie piszecie, a ja śpiąca już, idę spać, dobranoc smile

1 327 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-09 02:41:25)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

On taki glupi nie jest big_smile
Z ludzmi sie pozegnal, tak zeby nie wiedzieli ze sie zegna.
W kazdym razie juz mnie do niczego nie naklanial dzis, i zadnych wyrzutow. Napisal, ze to byl zaszczyt, ze mnie poznal i ze wie, ze zajde daleko. I ze musze zrozumiec jego decyzje, bo niema dla niego innej opcji na spokoj, i zebym powiedziala w pracy o tym liscie, bo chce byc pochowany jak napisal, a nie ma komu przekazac tego.

Ja mu juz nic nie tlumacze, od dawna mu nie odpisuje. Na to tez nie odpisalam.


Od lat nie radzi sobie w zyciu, nie chce sie pogodzic z tym jak zycie sie toczy, nie chce sie pogodzic z faktem smierci i z tym, ze nie kazdy musi go lubic. Nie umie zaakceptowac wielu rzeczy, nie umie utrzymac kontaktu z ludzmi, a potrzebuje tych kontaktow.
Wiec czego tu dla niego szukac jeszcze?
Moze niektorzy nienadaja sie do zycia.

1 328

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No wiem, ale fakt faktem wcześniej mu to odpisałaś. No bo wiadomo, nikt z nas nie chce, by ktoś inny popełnił samobójstwo. Dlatego chociaż raz raczej w takiej sytuacji napiszemy "nie rób tego" itp. Też bym napisała, ale skoro dalej byłoby to samo, to też bym potem nie odpisywała lub napisała, że po prostu nie mogę nic więcej zrobić, że przecież nie uzdrowię jego życia, jak on sam nie chce.

Raz jeszcze dobranoc smile

1 329 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 02:48:13)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Zanim coś napiszę

nie chce sie pogodzic z faktem smierci

Hę?
W sensie śmiertelności w ogóle? Czyjejś śmierci? Swojej śmierci?

Dobranoc, Truskaweczko!

1 330

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ogolnie z faktem, ze ludzie umieraja.
Ze swoja smiercia sie pogodzic umie, ale np z czyjas juz nie.
Co jest moim zdaniem nielogiczne, bo smierc  idzie z nami przez zycie i lepiej probowac sie z tym pogodzic niz histeryzowac caly czas.

1 331 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 03:00:57)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A, no to nie ze śmiercią, a ze stratą.
Pewnie mu nie przeszkadza, że jakiś John Smith teraz umiera w Bostonie, tylko że jego bliscy go opuszczają i on nic nie może na to poradzić.
No i to jest naturalne, że ludzie umierają, ale fakt, że to naturalne, nie umniejsza bólu.
To naturalne, że starzy ludzie mają kruche kości, ale jak Ci stuknie 90-tka i złamiesz sobie biodro, to będzie bolało, a Ty klęła w żywy kamień. Tu podobnie. smile

Nie wiem, czy on był na jakiejś terapii, ale jeśli tak, to mu nie pomogła.
Na Twoim miejscu wysłałabym te jego maile czy co tam pisał do Ciebie na policję wraz z adresem, jeśli masz.

1 332

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie mam adresu i nie chce mi sie uzerac z policja. Wyslalam maile do przelozonej, a ona wezwala jakis tam ludzi co chodza do niego i sprawdzaja czy wszystko ok.


To, ze strata bliskich boli to normalne to jedno, a brak akceptacji to co innego.
Zamiast sprobowac myslec w glowie, o tym, ze tak sie dzieje, takie jest zycie i trzeba przestac sie tym zadreczac to niektorzy nawet nie proboja i latami trzymaja sie czarnej rozpaczy. To wlasnie laczy sie z tym, ze ludzie nie akceptuja istnienia smierci jako zjawiska.

No jak mozna zyc wsrod ludzi i nie akceptowac nawet najmniejszej mozliwosci, ze moga umrzec?
To jest nieprzystosowanie do zycia.
A skoro on nie akceptuje takze innych rzeczy z ktorymi wiaze sie zycie na tej planecie, no to dlaczego ma ciagnac to?

1 333 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-09 03:22:59)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nina, oczywiście, że w jakimś sensie akceptujemy. Zdajemy sobie sprawę, że wszyscy umrzemy, ba - nawet, że to może być bolesne i nieprzyjemne doświadczenie, ale gdybyśmy o tym myśleli, to byśmy wszyscy poszaleli, więc spychamy myśli o śmierci własnej i najbliższych w ciemny, ciasny, głęboko schowany zakamarek. Wiemy, że tam jest, ale staramy się zwykle to ignorować, póki nie stanie się faktem.

Pisałam "my", ale w sumie nie wiem, czy Ty tak masz. Tak ma przeciętny człowiek.

Włażę do łóżka, bo mnie plecy bolą. Popiszę pewnie jeszcze z telefonu jak mnie na tą okoliczność szlag nie trafi. tongue

1 334

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja tak nie mam. Pierwsza bliska mi osoba zmarla kiedy mialam 10 lat, nastepna kiedy mialam 16 i nastepna kiedy mialam 18 i tak jeszcze trzy kolejne.
Nie chce walczyc ze smiercia, wole o niej myslec i porobowac sie z nia zaprzyjaznic, a przynajmniej tolerowac.

1 335

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O, masz bardzo podobnie jak ja. Ja 12 lat miałam i to nie był ktoś mega super bliski, ale śmierć bardzo nieprzyjemna z pewnych względów i dość mocno ją przeżyłam. Potem też mi sie tych śmierci trochę nazbierało, w tym mojego przyjaciela, mojej babci, z którą mieszkałam i którą się opiekowałam, mojego ojca, mojej dziewczyny. Ale jak na razie nie udało mi się ze śmiercią zaprzyjaźnić.

Śmierć i strata jest w ogóle dla mnie trudna do zaakceptowania, bo ja bardzo się boję i nienawidzę bezradności.

A co do swojej śmierci, to boję się nie tyle samej śmierci ile umierania. Umieranie jest paskudne i potrafi odrzeć z resztek godności.

1 336

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No to sporo przeszłyście. Ja aż tak to nie, przyznaję. Boję się śmierci, nie ukrywam. Pewnie też tej bezradności, która wtedy może być najbardziej, cierpienia itp.

Jak dzisiaj u Was?

1 337

Odp: Nocne Marki - netkafejka

U mnie ok, spotkalam sie ze swoja szefowa na herbacie zeby omowic sprawe tego samobojcy i przy okazji dowiedzialam sie kilku rzeczy w sprawie tego co bedziemy robic w pracy.

1 338

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

U mnie ok, spotkalam sie ze swoja szefowa na herbacie zeby omowic sprawe tego samobojcy i przy okazji dowiedzialam sie kilku rzeczy w sprawie tego co bedziemy robic w pracy.

Hm, w jakim sensie co będziecie robić w pracy?

1 339

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No jaki spektakl bedziemy robic. I pare innych rzeczy np premiera filmu i takie tam.

1 340

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A samobójca żyje?

1 341

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie wiadomo, bo nie zjawil sie na umowione spotkanie z psychologiem.

1 342

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ok, apdejtuj nas, ja się wkręciłam w historię. ;-)

Ten koleś jest taki słodziutki ^^

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A ja pół dnia i pół nocy o seksie przegadałam... ^^'

1 343

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O, z kim o seksie?

Jej, zasiedziałam się i to jak tongue

Lecę spać no i tak Nina informuj nas jak pisze Vian.

Dobranoc smile

1 344 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-10 03:27:43)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ach, z pewną uroczą młodą damą, z którą ostatnio flirtuję. Stwierdziła, że pomoże mi zasnąć ^^

Dobranoc, maleńka smile

1 345

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile Dobranoc truskaweczko.

Mam nadzieje, ze nie bedzie o czym informowac. Ja dostalam teraz taki jakby awans wiec on nie bedzie mogl ze mna pracowac nad spektaklem big_smile

1 346

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O, gratulacje! A na czym polega awans?

1 347

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Na tym, ze dostaje najlepsze dostepne role, i bardziej ciekawe i trudne spektakle.

1 348

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No to bomba, trzymamy kciuki, Ninka. Ja uciekam do wanny, pewnie wrócę, ale na wszelki wypadek dobranoc ;-)

1 349

Odp: Nocne Marki - netkafejka

smile

1 350

Odp: Nocne Marki - netkafejka

http://www.youtube.com/watch?v=q_QJ2_KoH9Y

1 351 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-12 02:25:21)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, mam pytanie natury kociej - czy jedna pani może innej pani emocjonalnie ukraść kocie uczucia..?

Mam nadzieję, że przeczytasz. ^^
Jak sobie radzisz?

Hahaha..! big_smile

Widziałam to, świetne. smile

1 352

Odp: Nocne Marki - netkafejka

W sensie, czy ktos moze sprawic ze kot go bedzie bardziej kochal? Za pomoca jakis niecnych sztuczek i rozpuszczania np?

1 353

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nooo... tak. Że kochał jedną panią, ale druga pani go jakoś niecnie odwiodła i teraz kocha bardziej drugą panią.
Da się tak w ogóle, żeby kot był do kogoś przywiązany i się odwiązał na rzecz innej osoby?

1 354

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie wiem szczerze mowiac. Nigdy sie z takim czyms nie spotkalam, zeby kot sobie tak zdradzal big_smile

1 355 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-12 03:56:03)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No właśnie ja też, dlatego zapytałam, bo ja się cienko znam na kotach, mam jednego raptem 5 lat i to z przypadku.

Mój ma w nosie wszystkich, więc nie bardzo jest co kraść. ^^

1 356

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile

Ladna muzyczka


Ja nadal siedze nad basnia, nad relacja smoka z glowna postacia.

A Duncan prawdziwy mi juz calkiem zniknal w tym wszystkim i znow go wykorzystalam ,ale w inny sposob tym razem.

1 357

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Młoda damo, jest tylko jeden dobry sposób, w jaki powinnas wykorzystać Duncana! tongue
Jak się znajdzie... ;-)

Ja przeczytałam "Rogi" Joe Hilla i się czuję pokrzepiona, że w purytańskich Stanach powstała taka niemalże satanistyczna książka. ^^

1 358

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja ja czytalam juz jakis czas temu i byla calkiem niezla smile Wole jego ksiazki niz jego ojca

A co do wykorzystania, to sto razy bardziej wole wykorzystanie go do mojej historii niz jakiekolwiek inne big_smile

1 359 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-12 04:28:34)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

sto razy bardziej wole wykorzystanie go do mojej historii niz jakiekolwiek inne big_smile

Cóż, jako miłośniczka wykorzystywania powiem - dobrze, że chociaż jakieś. ;-)

Papa King pisze tak strasznie nierówno, że ojoj.
Najlepsze - "najlepsze"! - było opowiadanie o... zabójczym maglu. Ja dość długo w czasie czytania nie wiedziałam, czy to jakaś parodia czy on na serio tak pisał. Na serio...
Co ciekawsze, ktoś to sfilmował!

A Hilla tę pierwszą książkę przeczytałam, ale się zachęcona czuję.

Ja lubię Jacka Ketchuma, bodaj jedyny autor horrorów, któremu się udało mnie serio wystraszyć.
(Tzn ja strachliwa horrorowo ogólnie jestem, bo mam dużą wyobraźnię, ale jakoś... nie wiem... normalnie czytając to najwyżej dreszczyk mi przejdzie w jakimś momencie, a przy Ketchumie autentycznie złapałam się na tym, że wracając po nocy do domu podejrzliwie zerkałam na kępy przydrożnych krzaków, czy aby się jakiś kanibal tam nie czai. big_smile )

PS.
Samobójca żyje czy kaput..?

1 360

Odp: Nocne Marki - netkafejka

zabójczym maglu ? Co?! hahahahha
Nie znam tego!

Jacka Ketchuma nie znam - jeszcze. Teraz sie zabiore.

A co do Duncana no coz, mysle, ze go juz nigdy nie zobacze.

1 361 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-12 04:37:49)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

zabójczym maglu ? Co?! hahahahha
Nie znam tego!

Aż Ci odnalazłam, gdzie to czytałam. "Nocna zmiana" (Night shift), to zbiór opowiadań. Tam kilka jest fajnych, kilka niefajnych, no ale "Magiel" po prostu poraża głupotą. I żeby było śmieszniej ten magiel jest zabójczy tak bez przyczyny, po prostu zamiast prasować bieliznę, chce prasować ludzi.

... ^^'

O, a tu masz o filmie:
http://www.filmweb.pl/film/Maglownica-1995-31572
W miejscowej pralni dochodzi do serii brutalnych morderstw. Z czasem wszystkie oskarżenia spadają na maglownicę.

big_smile


A Ketchuma to "Poza sezonem" mnie wystraszyło.
Nota bene podobno inspirował się tą legendą o szkockich kanibalach, Sawneyu Beanie z rodzinką, znasz to? Tylko u Ketchuma wszystko jest bardziej... dzikie? Pierwotne? Zwierzęce?
No tylko on pisze dość brutalnie, nie wiem, czy Ci to przeszkadza.

1 362

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja ogolnie lubie Mastertona, bo ja nie szukam strachu tylko inspiracji i klimatu.

Jedyny horror jaki mnie przestraszyl, w sensie zrobil taka dziwna atmosfere to byla ta ksiazka na podstawie ktorej nakrecili The Ring

A co do legendy - znam.

1 363

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A co Mastertona polecasz? Ja czytałam kilka książek jego i za każdym razem miałam w czasie czytania przed oczami taki film-horror klasy B albo i C z lat 80-tych czy 90-tych. Taki typu "Maglownica". ;-) No, może nie aż taki... big_smile

1 364

Odp: Nocne Marki - netkafejka

"Wyklety" to moj ulubiony i zaraz po tym "Zakleci"
"ciemnia" tez jest niezla i lubie Wojownikow nocy.
Ale ja ogolnie lubie prawie wszystkie jego ksiazki, z tym, ze najbardziej te w ktorych pada deszcz i jest zimno i sa gotyckie posiadlosci.

Np Stephen King pisze dla mnie w rozlazly sposob, tylko Carrie moge zniesc.

1 365

Odp: Nocne Marki - netkafejka

"Drapieżcy" Mastertona są z gotycką posiadłością, w ogóle Lovecraftem się inspirował. Tak do niecałej połowy była całkiem-całkiem, a potem jak popłynął... to po całości.
Ja strasznie nie lubię jak on pisze o seksie, a pisze niestety w każdej książce chyba. Obowiązkowo musi być perwersyjnie i to ok, ale u niego jest przy okazji tak... wulgarnie. Nie mam lepszego słowa.
Poszukam tych, co Ty polecasz.

Kinga najbardziej mi się podoba to, co się nikomu nie podoba, czyli "Gra Geralda". big_smile Małżeństwo pojechało do domku letniskowego na małe kinky bara-bara, ona dała się przykuć kajdankami do solidnego, dębowego łoża, on chciał wykorzystać sytuację. Ona się wkurzyła i tak mu kopa zasadziła, że gościa zabiła. No i niby fajnie, ale teraz jest przykuta do tego łóżka, którego ruszyć nie ma jak, jest na odludziu, drzwi wejściowe są uchylone a gdzieś w oddali wyje pies. Reszta książki jest o tym, jak sobie babka radzi i co sie dzieje z jej głową.

Posty [ 1 301 do 1 365 z 3 161 ]

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026