E tam, razem z kimś też się fajnie funkcjonuje ![]()
1 106 2014-09-04 02:38:09
Podobne tematy
1 107 2014-09-04 02:38:49
Tak, ale ja raczej od nikogo nie uzależniam swojego funkcjonowania. ![]()
1 108 2014-09-04 02:40:19
Ta:
https://www.youtube.com/watch?v=7FbJiz9zc04&feature=share
1 109 2014-09-04 02:50:25
Hahaha, bodaj jedyna scena erotyczna w hollywoodzkim filmie, która ma w sobie wyraźną nutę zoofilii. ![]()
1 110 2014-09-04 02:53:14 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 02:55:05)
Hahaha
Lubie, ze on jest taki dziwny. Jak bestia jakas.
Poza tym czy w takim razie "piekna i bestia" nie ma w sobie nuty zoofilii?
1 111 2014-09-04 02:59:55
Poza tym czy w takim razie "piekna i bestia" nie ma w sobie nuty zoofilii?
No oczywiście, że ma, ale jeśli masz na myśli disneyowską wersję, to gdzie tam masz scenę erotyczną.
Ale tak, to nawet gdzieś ktoś całkiem poważnie analizował pod tym kątem, serio. ^^
Zresztą seks w takim dzikim, pierwotnym wydaniu ma zawsze jakiś typowo zwierzęcy pierwiastek.
Och, właśnie! Delikatna nuta zoofilii, wczoraj obiecałam bajkę na dobranoc, zaraz ją znajdę, może Ci się spodobać, Ninka. W ogóle każdemu w sumie, bo ładna jest.
1 112 2014-09-04 03:14:43
Jest to baśń, którą opowiedziała mi moja Babka, gdy jako mała dziewczynka przez przypadek poparzyłam ręce ogniem. Pamiętam, że nie mogłam przestać płakać, ponieważ byłam pewna, że po tym co się stało, moje ręce już nigdy nie porosną piórami, a ja nigdy nie stanę się dzikim ptakiem. Babka rozpuściła wtedy moje długie, złote włosy i zaczęła je powoli rozczesywać palcami, mówiąc -
Dawno, dawno temu żył sobie pewien wdowiec, który miał dwie córki. Że zaś młodsza z nich urodziła się z rękami przypominającymi dwie spróchniałe gałęzie brzozy albo raczej dwie stare i sczerniałe kości, takie które wyciągnąć można tylko ze stuletniego grobu, ojciec zamknął ją na klucz na strychu i nie pozwolił opuszczać swojego pokoju, wstydząc się przed ludźmi i przed Bogiem jej niespotykanego, potwornego kalectwa.
Dziewczynka nosiła rączki owinięte w stare bandaże, a ze strachu przed ludzkimi spojrzeniami nie wyglądała nawet przez strychowe okno. Jedyną pociechą była dla niej starsza siostra, która codziennie odwiedzała ją w pokoju i ozdabiała jej kalekie rączki kolorowymi wstążeczkami i cichymi, słodkimi pocałunkami.
Pewnego dnia ojciec wyruszył do lasu, by przywieźć trochę drewna na opał, ponieważ zbliżała się sroga zima. Przed wyjazdem przykazał starszej siostrze, by pilnowała drzwi od strychu i pod żadnym pozorem nikogo nie przyprowadzała do domu pod jego nieobecność. Ale gdy tylko sylwetka ojca zniknęła za ciemnym horyzontem lasu, starsza siostra prędko pobiegła nad pobliskie jezioro i schwytała wielkiego, białego łabędzia, ponieważ niczego bardziej nie pragnęła, ponad to, by jej ukochana siostrzyczka choć raz w życiu doświadczyła miłości.
Ludzie są źli i nieczuli, mówiła, wnosząc po cichu do pokoju pachnącego wodą i powietrzem, wielkiego skrzydlatego ptaka. Nim wróci ojciec twoje kruche rączki nauczą się dotykać, a twoje ciało pojmie drżący, niespokojny lot ptaka pod burzowym niebem.
Łabędź słuchał wszystkich rozkazów i posłusznie spełniał wszystkie zachcianki sióstr. Tak minęły trzy noce. Dziewczynki upojone miłością zupełnie zapomniały o starym ojcu, który właśnie wrócił z lasu do domu. Ze strachu przed jego karą w pośpiechu zabiły ptaka, a żeby pozbyć się wszystkich śladów, zjadły go do ostatniego pióra. Ale podczas jedzenia młodsza z sióstr niechcący ubrudziła krwią podłogę. Na nic zdały się próby zmycia krwi wodą, albo przysypania jej popiołem. Mała plamka rozrastała się do rozmiaru kałuży, a potem była już tak wielka, jak leśne jezioro; robiła się też coraz gorętsza i coraz mocniej błyszczała w świetle. Gdy wszedł ojciec i zobaczył, co się stało, zamknął obie siostry na klucz i kazał na zawsze zamurować drzwi od ich pokoju.
Sen przyszedł szybko, otulił je ciepłą pajęczyną i miękkimi paprociami, i odjął dziewczynkom bólu.

Chwilowo dorzucam link, bo tam jest więcej zdjęć, a one stanowią integralną całość z historią.
http://lauramakabresku.blogspot.com/2014/08/the-two-sisters.html
1 113 2014-09-04 03:22:34 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 03:23:44)
Bardzo ladna.
Ja nadal pisze swoja bajke, ktora zmieni sie w film pewnego dnia.
Ale ja nie pisze jej tradycyjna metoda.
Wlasciwie to juz tylko dopracowuje ja. Bo jest juz skonczona.
To ta do, ktorej uzylam Duncana zeby ozywic postac
1 114 2014-09-04 03:23:31
Ale ja nie pisze jej tradycyjna metoda.
Chcesz rozwinąć?
1 115 2014-09-04 03:26:26 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 03:26:56)
Taka metoda, ze jej nie spisuje.
Nie robie notatek zadnych.
Jedyne co zrobilam to rysunek jednej postaci i napisalam krotki poemat (ale to w sumie z tego powstala ta bajka i w dodatku ten poemat bardzo sie rozni od wersji koncowej- wiec to sie nie liczy)
1 116 2014-09-04 03:28:49 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-04 03:32:54)
Ach, no w sumie ma to sens.
Tak sobie myślę, że z opisów sądząc Wy z Duncanem pasujecie do tej Pięknej i bestii. Tylko kto jest bestią... ^^
Właśnie sobie uświadomiłam, że cała moja twórczość poetycka to limeryk o gorylu... ![]()
1 117 2014-09-04 03:34:06 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 03:40:16)
Ja widze wszystko w obrazach ruchomych. W mojej glowie film juz istnieje. W dodatku nie tworze tego po kolei i pisanie tego nie ma sensu.
Jesli o jakis scenach zapomne to znaczy, ze nie byly wystarczajaco dobre.
Ahh postac inspirowana Duncanem w mojej historii jest wrogiem i przyjacielem postaci inspirowanej mna
A co do Pieknej i Bestii to on zdecydowanie Bestia, a ja Bella.
Jesli patrzec na relacje miedzy nami. Chociaz nigdy nie przyszlo mi to jakos do glowy, to rzeczywiscie nawet jest podobienstwo ![]()
Jestem przerazona tym jak ja pisze po polsku ostatnio... co chwile musze poprawiac. Moze to dlatego, ze juz nie jest to dla mnie takie proste i w miedzy czasie robie cos innego. ![]()
1 118 2014-09-04 03:39:52 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-04 03:40:53)
Do mnie właśnie napisała dziewczyna, która chce sprzedać dziewictwo i pyta, czy to fajny pomysł... ^^'
Chociaz nigdy nie przyszlo mi to jakos do glowy, to rzeczywiscie nawet jest podobienstwo big_smile
Ja bym powiedziała, że całkiem spore z tym jego głodem uczucia przy jednoczesnym brakiem wiary, że go ktoś może kochać i Twoim olewaniem go, i uświadomieniem sobie, że w sumie nie powinnaś jak już się narozrabiało... ^^'
Innymi słowy - fantazjujesz fabularnie. ![]()
A historia będzie kostiumowa czy uwspółcześniona baśń?
1 119 2014-09-04 03:49:14 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 03:52:16)
Swoja droga on przeszedl przez pare dziewczyn po drodze, w tym jedna z ktora zerwal dla mnie i ktora naplula na mnie za to (ona lepiej ode mnie wiedziala co on o mnie mysli w tamtym czasie)
I ta laska go ganiala po ulicy i dzwonila po 100 razy dziennie. Az musial zmienic numer telefonu.
Mysle, ze ona powiedzialaby , ze trafila kosa na kamien. Ze w koncu nie udalo mu sie utrzymac dystansu i tez dostal po dupie.
Z tym, ze ta kobieta to wariatka byla i to niebezpieczna i od poczatku kazdy mu mowil, zeby uwazal, no ale ona przyszla i chciala go wiec poszedl i stwierdzil, ze romans z nia bedzie miec na kilka tygodni
Ach, glupi. Pozniej tyle sie na wkurzal.
Ja nigdy nie pisze wspolczesnie. To bedzie basn w kostiumach oczywiscie, dla mnie nie ma czegos takiego jak basn bez bajkowych kostiumow
Ta postac inspirowana Duncanem nie ma zadnego zwiazku romantycznego z moja, ani nie ma miedzy nimi zadnej chemii. On po prostu jest na misji z nia, zeby zabic ja.
1 120 2014-09-04 03:53:52
Wiesz, zależy jak on do nich podchodził i traktował, ale coś jest w tym, co piszesz...
Ale ja to chyba jak Twoja mama, mam już w głowie obraz zgubionego kotka... ^^
jedna z ktora zerwal dla mnie i ktora naplula na mnie za to
Czemu nie na niego, skoro to ON zerwał... ![]()
1 121 2014-09-04 03:57:09
Ona naprawde byla chora na glowe i nie zartuje. Atakowala ludzi strasznie, wiec to mnie nie dziwi. Ja sie balam ze ona mnie zabije.
Szczyt chyba byl kiedy pocalowalam go w policzek przy niej w walentynki (juz dlugo po ich zerwaniu) , a ja nie wiedzialam, ze ona to widzi.
Na niego tez naplula i powiedziala na policji, ze on chcial ja zabic ![]()
1 122 2014-09-04 04:04:27
O.o
A co tam policja robiła jak ona pluła tylko... A może nie tylko?
Tak sobie pomyślałam, że gdyby każdy, kogo ja bym chciała zabić, leciał na policję, to bym do końca życia z komisariatu nie wyszła. ^^
1 123 2014-09-04 04:07:31
Nie no ona sama poszla na policje sama ![]()
Teraz zaczelam rozmyslac o tej mojej basni. To dobrze. Cieszy mnie, ze nie przelalam nic z mojej z nim relacji w ta historie.
1 124 2014-09-04 04:14:17
Ja właśnie zaczęłam szukać sobie jakiejś książki w konwencji baśni dla trochę starszych i nic fajnego nie mogę znaleźć. Za to znalazłam baśnie Grimmów, podobno bez cenzury, w redakcji Philipa Pullmana. Muszę sprawdzić przy okazji...
1 125 2014-09-04 04:20:36
Mam to!
Mam scene, ktora ladnie laczy relacje tych dwoje. Wlasnie ja wymyslilam!
Mam juz ich realcje dokladnie.
Dziekuje Ci Vian. Jak o tym rozmawiam to wszystko sie rusza.
1 126 2014-09-04 04:24:17
Hahahaha do usług, ale ja nawet nie wiem, o co chodzi. ^^
Chcesz powiedzieć, co łączy ich dwoje? ^^ Poza tym, że chłopak ma misję ją zabić... ;-)
1 127 2014-09-04 04:37:16
On jej nienawidzi, poniewaz jest zla krolowa.
Ale ona tez jest jego mentorka i przyjacielem przez cala droge do zabicia krolowej.
Z tym, ze on nie wie , ze to ta sama osoba.
Oni razem odbywaja podroz, on do tego by byc zdolnym do bycia wladca, a ona do tego zeby zaplacic konsekwencje swoich wyborow i umrzec.
On musi odnalezc cos nowego w sobie, a ona musi znalezc to co stracila.
1 128 2014-09-04 04:44:30
On jej nienawidzi, poniewaz jest zla krolowa.
Ale ona tez jest jego mentorka i przyjacielem przez cala droge do zabicia krolowej.
Z tym, ze on nie wie , ze to ta sama osoba.
Oni razem odbywaja podroz, on do tego by byc zdolnym do bycia wladca, a ona do tego zeby zaplacic konsekwencje swoich wyborow i umrzec.
Bardzo ładnie się zapowiada, obejrzałabym. ![]()
Byleby tylko nie wpaść w moralizatorski ton jak w Maleficent...
1 129 2014-09-04 04:46:50 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 04:48:52)
Hmm, nie wiem czy nie wpadne w taki ton.
Bo chodzi o postac ktora, myslala ze moze ugryzc wiecej niz mogla i pozniej za ten blad karala wszystkich wokolo a na koniec zdecydowala sie wrocic do poczatku i zrobic to co nalezy - czyli zaplacic za to.
Bardzo lubie scene smierci jej
Ach no i moja basn nijak nie nadaje sie dla najmlodszych. Bedzie krew i seks.
1 130 2014-09-04 04:55:14
Ach no i moja basn nijak nie nadaje sie dla najmlodszych. Bedzie krew i seks.
Proszę Cię, w baśniach od zawsze jest krew i seks. Jak spojrzysz np. na klasyczne baśnie w klasycznym wydaniu albo choćby na mity, które się w podstawówce przerabia, to wyjdzie, że Twoja baśń to niemalże domowe przedszkole. ;-) Czerwony Kapturek to czysty seks i przemoc okraszony kanibalizmem (w oryginale Kapturek zjada Babcię i wypija jej krew), a Jaś i Małgosia to ponoć zawoalowane ostrzeżenie przed pedofilią. ;-)
Czyżbyś jednak w środku, pod tym całym egoizmem, miała poczucie sprawiedliwości społecznej? ^^
1 131 2014-09-04 05:05:45 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 05:41:25)
Ah, od razu mowie co do podobienstwa mojej i jej to jest podobienstwo w takich sensie, ze moze jest troszke podobna z niektorych zachowan, ale nie jest podobna z charakteru.
Napisze Ci w skrocie jej historie zeby to zobrazowac, a pozniej skasuje, bo to tylko dla Twych oczu.
Ja bardzo nie lubie ludzi, ktorzy nie przeliczaja sily na zamiary . Ona tego nie zrobila wiec musi umrzec
I tutaj ona jest calkiem inna ode mnie.
Oczywiscie koles inspirowany Duncanem jest osoba z ludu, ktora decyduje sie zabic krolowa.
I on jest jedyna osoba z ludu , ktora ja widziala. Wiec kiedy ona znika z zamku, on wyrusza jej szukac, bo wie ze ona ma na twarzy - przy skroni, wielka blizne , ktora widac zza maski.
1 132 2014-09-04 05:34:15
Ja bardzo nie lubie ludzi, ktorzy nie przeliczaja sily na zamiary . Ona tego nie zrobila wiec musi umrzec big_smile
Hahaha, jesteś urocza
Ja trochę taka jestem, nie mam opanowanego poddawania się, nawet kiedy czasami to dla mnie dobre.
Ale to mądra baśń. Smok mógł ją kochać a ona jego, ale był smokiem i załatwił jej buzię. Należało mu się. No i ja uważam, że można robić co się chce, o ile się udźwignie konsekwencje, a nie przerzuca je na innych.
Wykasować to..?
1 133 2014-09-04 05:41:02 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-04 05:48:14)
Ty zostaw, ja swoja czesc wykasuje
Ona nie chciala go zabijac, ale ona wiedziala ze on sie nie zmieni. Jednak jakas watpliwosc zostala w tym i to ja rozwalilo.
Ogolnie w tym samym czasie jak ona "decyduje sie" nawrocic to ten 'duncan' dowiaduje sie z jakis ocalalych fragmentow kronik, o kobiecie rycerzu z wioski w gorach, ktora pokonala smoka i widzi w tym szanse swoja i wyrusza zeby zobaczyc czy ona nadal zyje i namowic ja zeby mu pomogla.
I tak oni sie spotykaja i ruszaja razem zeby zabic krolowa i ocalic krolestwo. I on nie wie, ze to ona az do momentu jej smierci.
A ona nic nie wyjasnia, bo umiera natychmiast bez zadnych ostatnich slow. Miecz wbija sie w jej serce - przez dziure , ktora smok jej wydrapal.
Milosc pomiedzy nia a jej smokiem jest inspirowana miloscia Dumbledora do jego kochasia, ale tylko troche.
1 134 2014-09-04 06:04:41 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-04 06:07:16)
Och... Tym razem bez przebijania zbroi... Smok się zemścił po śmierci.
Ninka, ja się wkręciłam w Twoją opowieść, bo to idealnie moje klimaty są, ale już powoli odpływam, a znowu wcześnie muszę wstać. Potraktuję to jako bajkę na dobranoc. ;-)
Sweet dreams, beauty.
Ja sobie nie mogłam nigdy w łóżku wyobrazić Dumbledora przez tę jego brodę
już chyba wiem, co mi się przyśni... ^^'
1 135 2014-09-04 06:11:25
Hahaha, milych snow o tym
A co do zemsty, to nie. To tylko logiczne rozwiazanie historii. Ona musi umrzec, a ja nie chcialam zeby ona umarla przez dekapitacje na polu walki. A ze zbroja ma byc idealna, to musialam jakas wade w niej zrobic.
Moja ulubiona scena to ta kiedy 'Duncan' dowiaduje sie kim ona jest i ta w ktorej ona postanawia wrocic do bycia dawna lepsza soba i sie poswiecic :d
Udalo mi sie to wymyslic tak zeby nie byloby to zbyt duze emocjonalnie. Ale realistyczne.
1 136 2014-09-04 23:20:45
Brrr... ja nie cierpię poświęcania się. Jakiegokolwiek. ![]()
Jednak nie przyśnił mi się Dumbledore erotycznie... ![]()
1 137 2014-09-04 23:33:42
Dumbledore? ![]()
1 138 2014-09-04 23:36:46
Tak. Przez brodzisko bardzo trudno mi go sobie wyobrazić w scenie erotycznej. Chyba przez brodzisko...
1 139 2014-09-04 23:38:19
A nie wiem, ja tam wolę go sobie nie wyobrażać w takich scenach ![]()
1 140 2014-09-04 23:39:10
Czemu, bo stary jest? Starzy ludzie też mają życie seksualne. No, ci sensowniejsi. Seks jest super i zamierzam sie nim cieszyć do śmierci.
1 141 2014-09-04 23:42:25
Nie ta płeć, ale poza tym i tak by był dla mnie za stary
Żeby nie było, ja nic nikomu nie zabraniam, po prostu mnie zdziwiło to ![]()
1 142 2014-09-04 23:45:41
Hahaha, Ty dla niego też masz nie tą płeć. ![]()
No ale ja niekoniecznie o sobie z Dumbim myślałam, w ogóle z kimkolwiek, choćby z tym Grendelwaldem czy jak mu tam... Po prostu jego ciężko mi sobie wyobrazić erotycznie. ^^
1 143 2014-09-04 23:48:12
Touche
Ale tak ogólnie to strasznie fajna postać była. Bardzo go lubiłam. I Snape'a, lubię wredne postacie ![]()
1 144 2014-09-04 23:57:47
Ja nie lubię Dumbledora za bardzo.
Syriusza lubię, szczery chłopak był.
1 145 2014-09-05 00:00:54
Też go lubię. Aż może sobie przeczytam znowu ![]()
1 146 2014-09-05 00:02:37
A Ty potterfanka? Bo jak tak to ja bym miała pytanie do specjalistów odnośnie fabuły. W sumie czekałam na Ninę ale wystarczy mi ktokolwiek orientujący się w niuansach. ![]()
1 147 2014-09-05 00:03:48
Jakaś wielka fanka to nie, ale może będę umiała odpowiedzieć ![]()
1 148 2014-09-05 00:05:47
Skoro Dumbledore miał ten fikuśny zegarek do zmieniania czasu i można nim było wpływać na wydarzenia, to czemu nie użył go żeby np. załatwić Voldemorta w kołysce albo chociaż rodziców Harry'ego ratować?
1 149 2014-09-05 00:10:59
To raczej nie było wyjaśnione, ALE... jestem po seansie LOST i mogę ci odpowiedzieć tak - co się stało to się nie odstanie
A tak bardziej wyjaśniając - jak coś się stało w przeszłości (czyli np Voldemort już zabił rodziców Harry'ego) to cokolwiek, ktokolwiek by nie zrobił, to już tego nie zmieni. Syriusz nie był jeszcze martwy, więc można było cofnąć się w czasie i go uratować. Z fizyki jestem noga i tak ja zrozumiałam wyjaśnienia na temat podróży w czasie ![]()
1 150 2014-09-05 00:15:03
Ja byłam bardzo cienka z ogarniania podróży w czasie, więc potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia...
Jeśli moja mama jest teraz w swoim mieszkaniu, godzinę temu sobie spała już, a ja mogę się cofnąć w czasie, żeby ją obudzić i wyciagnąć z tego mieszkania, to czemu nie mogłabym innym razem się cofnąć i jej uratować życie albo zabić? Przecież to też działanie jest w sumie, tylko... dramatyczne bardziej ![]()
1 151 2014-09-05 00:18:01 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2014-09-05 00:31:57)
Bo to by wyglądało mniej więcej tak - ktoś godzinę temu zabił Twoją matkę, za dwa dni cofasz się w czasie do tego momentu, biegniesz na pomoc matce i... przypadkiem ją zabijasz. W teorii tak to ma działać, że nigdy nie będziesz w stanie zmienić tego, co się stało, że cokolwiek zrobisz to doprowadzi do wydarzeń, które już znasz ![]()
Czemu tak ma niby być? Nie wiem, nie mam pojęcia, podobno jest taka teoria, którą przekazuję ![]()
1 152 2014-09-05 00:35:59
albo - jest linia czasu w której Ty wiedziałaś, że ktoś zabił twoją matkę. Cofasz się -> ratujesz ją. Powstaje nowa linia czasu w której Ty nie wiesz, że ktoś zabił twoją matkę więc nie mogłaś się cofnąć -> więc jej nie ratowałaś. Albo żyjesz w linii czasu gdzie uratowałaś matkę, ale istnieje także druga Ty w tym świecie albo wracasz do linii czasu w której twoja matka nie żyje ![]()
bo jeśli ją uratowałaś to tylko dlatego, że wiedziałaś, że nie żyje -> ale jak żyje to jak mogłaś ją uratować skoro wiedziałaś, że nie żyje?
1 153 2014-09-05 00:38:24
To tak bardziej jak z "Powrotu do Przyszłości", jeśli dobrze zrozumiałam ![]()
Tak czy inaczej, w dalszym ciągu to tylko teorie ![]()
1 154 2014-09-05 00:40:36
To tak bardziej jak z "Powrotu do Przyszłości", jeśli dobrze zrozumiałam ![]()
Tak czy inaczej, w dalszym ciągu to tylko teorie ![]()
1 155 2014-09-05 00:41:35
a co jeśli bym się cofnął w czasie i zabił swojego dziadka kiedy był młody ?
1 156 2014-09-05 00:43:45
Kwestia tego, którą teorię przyjmiemy - czy można coś zmienić czy nie. Jak można, to się nie urodzisz i zaczniesz znikać jak Marty
A jak nic nie można zmienić, to nie uda Ci się zabić swojego dziadka
Ale ja się na takie debaty nie nadaję, bo się na tym nie znam ![]()
1 157 2014-09-05 00:59:50
no ja tak strzeliłem aby ![]()
ogólnie nie lubię podróży w czasie bo zawsze coś tak pochrzanią, że i tak nie wiadomo o co chodzi albo jest przekombinowane
1 158 2014-09-05 01:22:06
To nie Dumbledore mial zmieniacz czasu, tylko Ministerstwo Magii.
To jedno, drugie to to, ze to byloby nielogiczne.
W 3 czesci historia nie byla zmieniona. Znaczy sie hipogryf nigdy nie umarl.
"The time traveler cannot change the past because what is experienced in the past has already been changed. So the Ministry would be unable to go back in time and destroy Voldemort unless they already went back in time and destroyed Voldemort, thus negating the need to do so."
Poza tym jest druga sprawa...
"'As our investigations currently stand, the longest period that may be relived without the possibility of serious harm to the traveller or to time itself is around five hours."
To powiedziala JK Rowling.
Nie mozna sie przeniesc 50 lat wstecz albo wiecej zeby zabic Voldemorta.
1 159 2014-09-05 01:46:56
Ha, Ninka, Ty powinnaś objąć jakąś katedrę potteroznawstwa. ^^
Ja jestem właśnie zwolenniczką opcji, że gdyby podróże w czasie byłyby możliwe, to każda ingerencja w daną linię czasową (choćby samo pojawienie się podróżnika) powodowałoby rozdzielenie się tej linii i powstanie alternatywnej.
Ja w ogóle lubię bardzo teorię multiwersum. ![]()
1 160 2014-09-05 01:51:24
Ja tez lubie ta teorie.
Ja powinnam kilka katedr obejmowac ![]()
Ja nic tylko siedze i sobie wiedze wkladam do lba.
Wzielam dzis z blibioteki trzy ksiazki, zeby mi pomogly troche podkrecic szczegoly mojej basni.
1 161 2014-09-05 02:00:15 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-05 02:01:39)
Jakieś okołobaśniowe..? Też szukam od wczoraj czy przedwczoraj literackich baśnioinspiracji i na razie nic ciekawego nie znalazłam... ![]()
Ja nic tylko siedze i sobie wiedze wkladam do lba.
Ha, ja mam podobnie, tylko problem w tym, że wiem coś o tysiącu dziedzin, ale żadnej nie znam jakoś dogłębnie.
1 162 2014-09-05 02:04:56
O basniach i legendach, ale to bardziej encyklopedie wraz z pochodzeniem roznych legend niz same historie.
Ja sie zastanawiam jak to jest, ze ja moge tyle zrec. A tylko raz w zyciu przytylam duzo.
Moze zreszta nie tyle, ale dosc kaloryczne rzeczy o nieprzyzwoitych porach.
1 163 2014-09-05 02:12:28
Ja się nie tak dawno dowiedziałam, czemu tyję od wody niemalże. ^^
Jak byłam mała, to dostałam końską dawkę antybiotyku na zapalenie płuc, który to antybiotyk zresztą prawie mnie zabił, cudem mnie odratowali w innym szpitalu i podobno właśnie od tego oklapł mi metabolizm.
Ja mam takie fazy na jedzenie. Mam okresy, że muszę sobie prawie przypominajki nastawiać, żeby w ogóle coś zjeść, bo zapominam o posiłkach. Albo moja dziewczyna/facet czy przyjaciółka za mną chodzi i co jakiś czas podtyka coś do zjedzenia, bo tak bym nie jadła kilka dni. A mam takie, że mam po prostu apetyt na różne rzeczy, jak na tego kurczaka z porto, dosłownie jak baba w ciąży. (Nie, nie jestem w ciąży.
)
1 164 2014-09-05 02:35:57
haha
A ja zaczytalam sie na temat AHS nowego sezonu
1 165 2014-09-05 02:41:11
Ja bym tam do nich pasowała... ;-)
Ja przekonuję ewentualną kochankę do poligamii, hihi. ^^
1 166 2014-09-05 02:44:47
Ja nigdy nikogo nie przekonuje
A juz napewno nie zeby mi moj partner poligamie uprawial ![]()
1 167 2014-09-05 02:46:46 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-09-05 02:47:05)
Bo Ty się nie umiesz dzielić, a ja - ja jestem z natury hojna. ![]()
A ja właśnie tłumaczę, jak pięknie można wyrazić różne części swojej osobowości z różnymi partner(k)ami. Chyba trafiam do przekonania... ^^
1 168 2014-09-05 02:47:53
To prawda co mowisz, ale ja sie nie dziele wlasnie.
Zreszta ja zawsze wybieram partnerow, ktorzy chca tylko mnie i sa monogamistami ![]()
1 169 2014-09-05 02:48:58
Jakoś coś podejrzane dla mnie jest, że nic o sobie nie piszesz tylko o nich... ![]()
1 170 2014-09-05 02:50:06
No, ja wiesz jaka jestem. Haha, najlepszy dla mnie zwiazek to ja majaca dwoch facetow ![]()