Truskaweczko, mamy KOMPLETNIE inaczej.
Akurat czesania nie lubię, przynajmniej teraz, bo mam dość długie włosy, które łatwo się plączą i co chwila wtedy coś mnie szarpie, a to jakoś bardziej irytuje, kiedy ktoś mnie ciągnie niż jak sama siebie ciągnę. ;-)
Aha no widocznie tak ![]()
Rozumiem. Ja nie mam takich długich, teraz do końca szyi, więc do ramion nawet jeszcze nie mam, ale będę zapuszczać. Czasem mi się plączą, ale teraz dużo mniej, bo kupiłam odżywkę w końcu i jest dużo lepiej
No i to zależy też u mnie jaka szczotka itp. Bardzo to lubię jak piszę, pewnie dlatego od małego ogólnie lubiłam czesanie przez mamę czy ogólnie itp, teraz dlatego też lubię, dlatego wizyty u fryzjera lubię. Nie chodzę jakoś często, bo różnie to jest, ale jak już idę, to lubię. Byle tylko fryzjerka nie była bardzo rozgadana, bo nie lubię aż tak tam gadać, ale raczej na takie nie trafiam. No i mam taki relaks, coś co lubię, przyjemne. Masaż skóry głowy uwielbiam po prostu, więc jak chłopak mi bawi się włosami, masuje skórę głowy to tylko wołam jeszcze i jeszcze, niesamowicie mnie to po prostu odpręża i czuje wspaniałą przyjemność w całym ciele, po prostu rozluźniona i zadowolona ![]()
Edit: To faktycznie wysoki Duncan ![]()



