netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Nocne Marki - netkafejka

3 160 odpowiedzi162 624 wyświetleniazałożony przez Vian, 08.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 3 161 ]

586

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja to się śmieję jak głupia do sera. big_smile
I zwykle robię dokładnie takie miny jak emotka, którą wstawiam, tylko tu są bardzo ograniczone. Żałuję w ogóle, że w necie się nie da gestykulować ani przekazać tonu głosu, bo u mnie tego jest sporo i ja normalnie w rozmowach sporo w ten sposób przekazuję. Ale u mnie to jakoś tak po prostu jest. To chyba w ogóle nie jest za fajne, bo jak się zacietrzewię z jakimś tematem, wkręcę w rozmowę, to pewnie wyglądam jak naćpany orangutan, no ale mówi się trudno. ^^

587 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 02:11:47)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Az chyba opowiem Ci co mnie rozsmieszylo i co pamietam , ze sprawilo ze sie smialam naprawde bardzo. Jesli chcesz oczywiscie.

Ja bardzo komicznie opowiadam rozne sytuacje , ludzie zwykle placza ze smiechu. Mimo wszystko nie mam talentu do komedii moge tylko prawde opowiedziec w zabawnych slowach i bez planowania.

588 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 02:14:22)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Opowiedz. smile

Ja bardzo komicznie opowiadam rozne sytuacje , ludzie zwykle placza ze smiechu. Mimo wszystko nie mam talentu do komedii moge tylko prawde opowiedziec w zabawnych slowach i bez planowania.

No to coś bardzo podobnie jak ja masz. big_smile
W każdym razie ja często sprawiam, że ludzie się śmieją ze mnie, nie na zasadzie "o, jaka ona głupia", tylko właśnie przez sposób mówienia, opowiadania, mimikę, gestykulację, ton głosu itd. Ale np. nie mogłabym być komikiem stand-up, bo mnie to wychodzi spontanicznie, jak chcę celowo zabrylować gdzieś, to... no lepiej na wszelki wypadek nie. big_smile

589

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Teraz tak mysle, ze to nie slowa tylko moje demonstrowanie co sie stalo sa zabawne.

Dwa razy usmialam sie w autobusie. Raz wsiadlam i usiadlam na tyle na dole, a obok mnie bylo siedzenie na ktore ktos nasikal i ja pilnowalam zeby nikt nie usiadl tam.
I wtedy z gory zszedl chlopak, jakis arab chyba ubrany w oczojebna koszulke i spodnie opadajace, ze gacie bylo widac i jakies blyskotki i on juz jak schodzil to sie tak wozil , ze to wygladalo jak parodia. I on tak zszedl ze schodow i zobaczyl mnie, i wskazal na mnie palcem i mrugnal  i mlasknal i prosto do mnie podszedl wozac sie i usiadl prosto na tych sikach i juz wtedy ja smialam sie tak bardzo, ze wszyscy sie patrzyli a ja udawalam , ze kaszle.
I on tak siedzial, az siegnal do kieszeni gdzie mial telefon i wyczul mokro po reka i on tak podskoczyl , ze ja juz nie wytrzymalam i otwarcie sie smialam a on zaczal sie macac po tylku i wachac rece i skumal na czym usiadl bo uciekl na nastepnym przystanku big_smile

Drugi raz w autobusie to bylo kiedy jechalam z moim przyjacielem poznym wieczorem.
Siedzielismy na gorze na przedzie sami.
Wsiadl facet z akordeonem  i usiadl kilka siedzen za nami i ja od razu mowilam przyjacielowi zeby nawet na szybe nie patrzyl , zeby ten koles nie zlapal jego wzroku. Ale niestety koles po kilku minutach usiadl na siedzaniach obok nas i zaczal grac i spiewac piosenke , ktora brzmiala tak "a dziecko I love you"  nie wiem co to mialo byc to pierwsze slowo, ale dla nas brzmialo 'a dziecko' i tak wkolko on to spiewal i gral okropnie.
I my plakalismy ze smiechu, ze on wzial nas za zakochanych i z tej piosenki.
I wtedy zaczal ciagnac mego kumpla za rekaw i kumpel powiedzial do mnie 'on kase chce'
A my nie mielismy na sobie zlamanego grosza i chyba dlatego tak zaczelismy sie smiac, ze ten facet chyba myslal , ze jestesmy chorzy psychicznie. Ale domagal sie zaplaty przez cala droge.

Ostatnim razem kiedy sie smialam to bylo z moja nastoletnia kuzynka w Polsce.
Jezyk Polski nie jest pierwszym jezykiem dla mojej babci i ona czesto tworzy dziwne slowa.
I ostatnim razem opowiadala mi o dawnych czasach i nie wiem co chciala powiedziec , ale powiedziala "pradziadek podrzygiwal kazdemu pod stodola" i ona mowila dalej oczywiscie, a ta kuzynka zaczela sie smiac cicho i wtedy mnie tez wzielo i moja babcia nie ogarniala o co chodzi nam, ale sama tez zaczela sie smiac.
Swoja droga, moj ojciec jest wychowany w Polsce, a tez robi takie bledy czasami, ze masakra.
Raz pamietam chcial powiedziec o jakims kolesiu, ze kazdemu wlazi w dupe i juz mial to mowic i zerknal na mnie i nie chcial chyba sie wyrazac przy mnie wiec powiedzial 'kazdemu wklada w tylek'
a pozniej robil miny zirytowane jak powiedzialam 'to co gejem jest?' i zaczelam sie z moja matka smiac.

Osoby, ktore zawsze umialy mnie rozsmieszyc to byl bezdomny polak , ktory spal w parku na lawce obok i moja prababka, ktora potrafila tak gadac, ze raz sie posikalam doslownie i nie tylko ja wink

Niezawodny sposob dla mnie to fanfiction o Potterze. To sa skarby, mam zapisane rozne najlepsze cytaty z tego na zle dni big_smile

Mam nadzieje, ze nie zanudzilam wink

590

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ahahaha historia z zasiusianym miejscem genialna big_smile Już jak przeczytałam, że pilnowałaś, żeby nikt na to nie usiadł, to się uśmiechałam big_smile

Ale ja mam bardzo podobną, tzn z autobusem i smrodem. Jadę sobie do pracy któregoś dnia, ładnie ubrana w nowy płaszczyk, jesień jakoś była. Siedziałam sobie na ławeczce, czytałam książkę, przyjechał bus, wsiadłam i... coś śmierdzi. Mocno i paskudnie, jak kupą. Rozglądam się dookoła i - o cholera, dookoła nie ma komu śmierdzieć, bo tylko ja jestem! To znaczy, że ja tak śmierdzę! O.o Już tam zdrowo panikuję, oglądam sobie buty, spodnie, wszystko wącham, próbuję obrócić szyję jak sowa, żeby zobaczyć tył płaszcza, czy nie usiadłam na jakieś rozwolnienie na ławeczce (co mi naturalnie nie wychodzi, przypominałam raczej psa, co chce się w tyłek ugryźć i się tak kręci dookoła) i jakoś w trakcie dotarło do mnie, że kiedy ja się obwąchuję jak popieprzona, na siedzeniach za mną leży sobie bezdomny pijak i śmierdzi w najlepsze. ^^'

Mówię Ci, nigdy w życiu mi tak nie ulżyło, że z siebie zrobiłam idiotkę. big_smile

A co do babci i "podrzygiwania" - babcia nie ma czasem jakichś związków z Rosją, Białorusią, coś takiego? Po rosyjsku "zarzygać" to znaczy podpalić, przypalić (np. papierosa). ;-) "Zarzygałka" to zapalniczka. ^^

591

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha, jezu! jak czytalam to sie obawialam , ze w autobusie byla kupa jakas i na nia usiadlas big_smile
Ale na szczescie nie.


A wiesz, chyba o to jej chodzilo wtedy, ale juz nie pamietam bo my cala rozmowe zniszczylysmy jak zaczelysmy sie smiac tak strasznie, juz pozniej sie tylko coraz bardziej nakrecalysmy.
A ona powtarzala 'ale glupie jestescie' i tez sie smiala.
Moja babcia i dziadek sa z Bialorusi wiec o to jej chodzilo najprawdopodobniej.

Ja najczesciej sie smieje, jak jestem w jakiejs porabanej sytuacji. Jak np wtedy jak bylam bezdomna z ciezka waliza, snieg padal , ja nie wiedzialam gdzie jestem i nie mialam kogo zapytac o droge, czapke mi wiatr zerwal i wszystko poszlo nie tak i tak sie zaczelam smiac z tego, ze az usiadlam na ziemi.

592 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 03:15:37)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A jeszcze mam jedną story, jak się ostatnio śmiałam jak popieprzona, chociaż w sumie nie było z czego.
Ja w ogóle mam tak, że jak w książce przeczytam coś śmiesznego, to się w głos śmieję, przez to ludzie się często patrzą na mnie dziwnie, bo to chyba nie jest ogólnie przyjęte (nie wiem, czemu). No i ostatnio ktoś mi polecił taki horror ("horror"), kompletnie IDIOTYCZNY. O jakimś dawnym, matriarchalnym plemieniu kanibali. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie to, że na dzień dobry książka się zaczyna od opisu menu tych kanibali, tak przez parę stron, a potrawy są w rodzaju "panierowana macica polana sosem ze świeżej spermy". I to nie było ani straszne, ani nawet obrzydliwe, tylko tak głupie, że aż śmieszne, więc się w głos śmiać zaczęłam. A autobusem jechała wtedy ze mną moja znajoma i pyta się, co mnie tak rozbawiło. No to jej powiedziałam. A ona  zrobiła taką minę --> neutral , nabrała leciutko seledynowego odcienia i się tak odsunęła ode mnie, chyba miało być dyskretnie, ale nie było. Jakby się bała, że zaraz jej macicę zjem. I to mnie znowu rozbawiło, więc znowu się zaczęłam śmiać. big_smile Ale tym razem jej nie powiedziałam już, z czego. big_smile

Hahaha, jezu! jak czytalam to sie obawialam , ze w autobusie byla kupa jakas i na nia usiadlas

No właśnie to też by było prawdopodobne, bo jak gdzies jest jakaś kupa na chodniku, to najprawdopodobniej ja ją stopą znajdę. ^^' Ostatnio sobie wracam radośnie z treningu, popijam colę, godzina 23:00 więc ciemno i nagle czuję pod stopą takie SPLAT! I już wiedziałam, co to. Mam tylko nadzieję, że to była robota jakiegoś dużego psa... ^^' Bo kiedyś byłam pod wielką galerią handlową, taką serio dużą, zadbane trawniczki, alejki, wszystko wmuskane, a na środku tego trawniczka dopieszczonego jakieś stare babsko opuściło bambetle i się załatwiało. No kurde, takie rzeczy to chyba tylko w Polsce... ^^'

Jak np wtedy jak bylam bezdomna z ciezka waliza, snieg padal , ja nie wiedzialam gdzie jestem i nie mialam kogo zapytac o droge, czapke mi wiatr zerwal i wszystko poszlo nie tak i tak sie zaczelam smiac z tego, ze az usiadlam na ziemi.

Ja bym pewnie najpierw zaczęła kopać śnieg dookoła i kląć jak porypana a dopiero, jak już bym się zmęczyła, to śmiać. big_smile
A jak w ogóle z tego wybrnęłaś..?

593

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O matko! hahahha , nie rozumiem jak mozna publicznie kupe robic, sorry .


Widze, ze Ty bys sie dogadala ze mna i z moim przyjacielem pod wzgledem humoru.
My ogladalismy film "Satánico pandemonium" w autobusie na jego laptopie i wylismy ze smiechu.

594 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 03:23:22)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja kiedys też taką akcję zrobiłam w autobusie ze śmiechem w nieodpowiednim miejscu jak czytałam "120 dni Sodomy" de Sade'a, bo w pewnym momencie było - dokładnie to pamiętam! - "zerżnął kozę, spłodził z nią potworka i tego potworka też zerżnął". I to było takie absurdalne, że się nie mogłam powstrzymać. Żebyś widziała zniesmaczone miny ludzi, jak podglądali, co czytam, że się tak śmieję. big_smile

Ale czasami to ja nie próbuję powiedzieć nic śmiesznego, a ludzie się śmieją i nie zawsze to rozumiem. Np. kiedyś jadę sobie tramwajem, pełno ludzi, ścisk i ... ktoś strasznie pierdział. No ale tak, że jakby zapalić zapałkę, to by wagon szlag trafił jak nic. No a ja mam wrażliwy nos, więc tym razem ja pozieleniałam, dość szybko straciłam cierpliwość i mówię na cały tramwaj grzecznie, że przepraszam, ale czy ta osoba, która tak puszcza bąki mogłaby się wstrzymać z nimi do wyjścia na świeże powietrze. A ludzie w śmiech. Kilka osób poczerwieniało, co mi każe podejrzewać, że to zagęszczenie bąków, to była koprodukcja. I ja do tej pory nie wiem, czemu to aż takie śmieszne było. ^^' Tak samo mówię jak ktoś za głośno muzykę z telefonu puszcza, ale wtedy nikt się nie śmieje... tongue

My ogladalismy film "Satánico pandemonium" w autobusie na jego laptopie i wylismy ze smiechu.

Muszę to obejrzeć, już widzę, że mi się spodoba. big_smile

595

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahaha! Ale powiedzialas. Ja tez bym sie smiala ;D

Ten film jest taki porabany, ze az boli. Najlepsza komedia.

596

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No ale co, srać publicznie (prawie) nikt nie sra, a pierdzieć to cała masa ludzi jest pierwsza. A to przecież też śmierdzi i jest paskudne. Ja uważam, że niektórzy to powinni mieć sądowy nakaz jedzenia jakichś barwników, które by nadały kolor ich bąkom. Założę się, że jakby bąki były zielone, jak w kreskówkach, to by tacy wyrywni do zasmrodzenia caluśkiego wagonu nie byli. tongue

Oglądałaś może "Zabójcze ryjówki atakują"?

597

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie widzialam tego filmu big_smile Musze zobaczyc.

Moja nerwica szaleje, chyba ta sytuacja z Duncanem mnie zmeczyla, bo dzis rano mialam jazde okropna.
Ja nie wykazuje prawie zadnych nerwow, u mnie sie fizycznie objawia wszystko. I jak sie objawia to nawet wtedy sie nie boje, ale  za to mam dosc wszystkiego.

598

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, a jak fizycznie? Boli coś, czy drżysz czy jak?

599 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 03:50:42)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Uderzenia goraca, ciemno przed oczami i jestem tak slaba, ze czesto nigdzie nawet nie dojde . Dzis udalo mi sie wyjsc z wanny i dojsc do sypialni i polozyc na lozko jakos tak, ze mi nogi zwisaly z lozka. Ale nie udalo mi sie otworzyc okna, ani wytrzec sie recznikiem.
I serce mi tak zapieprza szybko, ze to jest cos strasznego. I nie daje rady podniesc reki nawet. I tak okolo 5 minut.

Najgorsze jest jak musze isc wlasnie, jak juz sie poloze to bez roznicy. Nie jest to dla mnie juz takie straszne, chociaz zadna przyjemnosc.

600 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 03:56:55)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

No to lipa, nie pomogę, lepiej się znam na typowych bólach psychosomatycznych... Cienka w ogóle z nerwic jestem, ale jak chcesz to się popytam. Tylko pewno i tak Ci doradzą jakąś pernazynę...

Nie masz jakiegoś lekarza tam, żeby Ci to przepisał? Nie wiem jak to jest w uk z receptami...

601

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Musze sie wybrac, ja uwielbiam leki. Haha wink
Wielu moich znajomych nienawidzi lekarstw, ja najchetniej bym na wszystko brala tabletki.
Najlepsze lekarstwo to jak przestane tak przezywac haha, bo wybuchne niedlugo. Nie mam teraz co grac, i nie moge sie wyrazic i wymeczyc.

602

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Wielu moich znajomych nienawidzi lekarstw, ja najchetniej bym na wszystko brala tabletki.

Ja też, bo one potrafią mocno rozregulować organizm. smile Tylko Ty już masz rozregulowany... ;-)
Więc w sumie dobrze, że się nie boisz tabletek.

603

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile
Ahh, jutro mam isc na spacer z kolega z pracy, ktory niby wielce we mnie zakochany, wiec pewnie nie powinnam.

604

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Powiedz mu, że jesteś lesbijką, a mąż gejem, pobraliście się dla picu. ;-)

605

Odp: Nocne Marki - netkafejka

On wie, ze nie ma szans.
Zreszta gdybym nie widywala nikogo kto na mnie leci to pewnie bym wcale sie z nikim nie spotykala xD

606

Odp: Nocne Marki - netkafejka

On wie, ze nie ma szans.

jutro mam isc na spacer z kolega z pracy, ktory niby wielce we mnie zakochany

Świat jest pełen masochistów... ^^'

Jak to dobrze, że ja jestem sadystką Obrazek dodany przez użytkowniczkę

607

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ladnie tanczysz big_smile

No lubi byc wkolo mnie to jego sprawa, zreszta mysle, ze to glupie zauroczenie i przejdzie mu.

608

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ladnie tanczysz big_smile

Ja w realu bym zrobiła coś takiego jak ten pan ^^

Zawsze w knajpach mówię, że nie mogę iść zatańczyć, bo obsługa pomyśli, że mam atak i wezwie pogotowie. tongue

609

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahahahah, ja tez tak tancze!
Pieknie big_smile

Wlasnie ogladam Brytyjski Mam Talent i dziwi mnie fakt, ze podoba mi sie David Walliams. Bo jest wcale nie w moim typie, ani z wygladu ani z zachowania. A jednak umowilabym sie z nim.

610

Odp: Nocne Marki - netkafejka

A to w TV u Ciebie leci czy gdzieś na yt?

611

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Na youtube.

612 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 04:48:29)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To podrzuć link, bo ja gościa kojarzę, ale tylko kojarzę. W sensie twarz.

Ale ja tak chyba mam z Kevinem Spacey. tongue Szczególnie w tym momencie.

Sama coś znalazłam

Ale nie wiem, czy on ma tak normalnie jak w tym odcinku big_smile

613 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 04:51:30)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

https://www.youtube.com/watch?v=qErKb09nePU

Chyba jego usmiech mi sie podoba i mile podejscie. Swoja droga ta babke uwielbiam i jej piosenke.


Hahahhahahahahhaha Banan mnie zabil.

614 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-20 04:55:42)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja taka będę za 40 lat, tylko inaczej ubrana. Ale blues i tekst pasuje. big_smile

Ale na razie to przypominam ją big_smile big_smile



Ja nie lubię tej blondynki z jury Got Talent, nie wiem, jak się nazywa...

615

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja tez nie, ja w ogole nie ogarniam kim ona jest. Ja lubie ogladac nieudane przesluchania z UK, najlepiej z agresywnymi przesluchiwanymi smile

616

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja się zastanawiam, ile z tego jest naturalne, a ile reżyserowane. ;-)

617 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 05:03:37)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie wiem, ale z doswiadczenia wiem, ze raczej nie rezyseruja tego. Bo znam okolo 10 osob , ktore byly i sie wyglupily. Przy czym jednej z tych osob, ale to w Polsce akurat zaproponowali czy chce ubrac jakies glupie tam ubranie, ale poza tym ten koles sam sie zglosil i sam wszystko zrobil. Juz patrzac na UK to nie potrzeba tracic czasu i kasy na rezyserowanie tego jak masz tlumy idiotow i wariatow i nacpanych czekajace tylko zeby tam wejsc.

618

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja właśnie to wysyłam kumplowi.

Jak Bruce Springsteen śpiewa "Wiggle wiggle wiggle" ruszając się jak pingwin, płaczę ze śmiechu ^^

Ninka i tym radosnym akcentem, zmykam do łóżka, mam od wczoraj jakąś kolkę w boku, spróbuję ją przespać. wink

Dobranoc!

619

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hej smile

Ja dzisiaj zmęczona po rozdawaniu, było jakoś męcząco i mało kto chciał brać. Niby tylko 3 godziny rozdawania, ale męcząco. A jutro na razie wzięłam coś innego, rozdawanie gazet, trochę większa stawka i 6 godzin. Tak że spoko tongue   potem byłam jeszcze w sklepie. Tylko niestety tu będe musiała wstać rano, tak przed 7, więc niedługo będę się kładła z tej konieczności i obym szybko zasnęła (bo i tu różnie bywa, nawet jak jestem zmęczona).

Pozdrawiam i miłej nocy smile Dobranoc smile

620

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Podziwiam Cie truskaweczko i milej nocy!

621

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Nie ma co podziwiać.
Teraz przyda się kaska.
Napisz jeszcze co u Ciebie jak masz czas. Jutro przeczytam. Jak Tobie minął dzień? smile

Dobranoc smile

622

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Truskaweczko, ja miałam swój ulotkowy etap i już chyba wolę te do roznoszenia po domach niż te, które się w jednym miejscu rozdaje. Jakoś mam wrażenie, że takie długie stanie w jednym miejscu jest bardziej męczące niż chodzenie. hmm

Tak czy siak dobrej nocy, spokojnych snów i bądź dzielna jutro!

Ja padam na nos po treningu, nie wiem, czy to ja jakaś słaba ostatnio jestem, bo nie dosypiam, czy dziś jakiś cięższy był. ^^'

623

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Bylam na glupim spotkaniu organizacyjnym, bo zmieniamy miejsce niedlugo. W sensie budynek. I bylam z kolega z pracy na spacerze i rozmawialismy o naszej smierci i pogrzebie ewentualnym big_smile
Oczywiscie ja pogrzebu miec nie bede, no ale ogolnie mowilismy o tym co bysmy chcieli zeby sie z nami stalo.
Wiec wesolo.

624

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Czemu nie będziesz mieć pogrzebu?

625 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-20 23:50:14)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

W sensie, zadnych pozegnan ani ceremonii. Tylko jazda do pieca z pieca do urny, i z urny do Tamizy.

626

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ninka, mnie rybka czy będzie ceremonia czy nie. Te ceremonie to są dla żywych i to mam w testamencie - jak ktoś będzie czuł potrzebę to niech coś organizuje, a jak nie, to ja nie widzę powodu. Żałuję, że w Polsce nie ma takiego prawa jak w Stanach, że można prochy zmieść do pudełka po butach i rozsypać do rzeki, morza czy gdzieś. U nas musi być urna, wcale nie tania i miejsce specjalne, nie można tak sobie o - gdziekolwiek.

627

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Wiem, moi znajomi ukradli prochy po prostu, a urna jest pochowana z piachem.
Jesli umre na starosc, to nie bedzie juz nikogo kto moim zdaniem ma prawo mnie pozegnac.

628

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Wiem, moi znajomi ukradli prochy po prostu, a urna jest pochowana z piachem.

To czarujące, ale na tym też by mi w sumie nie zależało. No, moooże jak byłam młodsza sporo...
Ale uważam, że zachowali się bardzo ładnie. smile

Jesli umre na starosc, to nie bedzie juz nikogo kto moim zdaniem ma prawo mnie pozegnac.

Ja tam nie wiem, kiedy umrę, więc się zabezpieczam już teraz.
W sumie byleby mnie nie pochowali w jakimś religijnym obrządku, bo to by mocno przeczyło temu jak żyję i w co wierzę.

629

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja nie moge isc do ziemi, to nie jest miejsce dla mojego ciala big_smile
Pojde chyba na glupi dzien integracyjny z karaoke.
Nie bede spiewac, ale nie bede tez rozmyslac big_smile

630

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Pojde chyba na glupi dzien integracyjny z karaoke.
Nie bede spiewac, ale nie bede tez rozmyslac big_smile

Wypij dużo wina i zaśpiewaj "Babę zesłał bóg" big_smile

631

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Hahahaha
Jak jestem pijana to juz wogole nie chce spiwac. Wszystko z procentami bedzie zakazane, tylko kawa i ciasto big_smile

632 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 01:16:19)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Też dobrze!
Wypij kawę, zjedz ciasto, zaśpiewaj jakąś piosenkę z wykopem i dopiero wtedy wypij dużo wina. big_smile

Albo o to:

633

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile
Takie piosenki to mi humor poprawiaja. Dziekuje Ci.

Ja pije moze raz do roku, to nie zdrowe jest i moj organizm nie znosi picia tak jak kiedys.

634 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 01:22:17)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ja pije moze raz do roku, to nie zdrowe jest i moj organizm nie znosi picia tak jak kiedys.

A ja uwielbiam wino i mój organizm jest bardzo smutny bez niego. (Dziś nie piłam jak coś. tongue )
I wygłupiać się po winie też lubię, a co więcej w ogóle tego się nie wstydzę, bo bez wina zrobiłabym to samo. tongue

Za to piwo marnie znoszę, chociaż lubię.

635

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Mysle, ze moje czasy picia juz przeminely big_smile
Czasem popije, ale to juz nie to samo.
Najbardziej lubie szampana.

636 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 01:32:05)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Najbardziej lubie szampana.

Oj nie, po szampanie chce mi się bekać, szampan to takie piwo dla wytwornych, ja marnie reaguję na jedno i drugie.

Ja lubię czerwone wino i whiskey najbardziej. Mniam. ^^

PS.
Jak nie bekasz po szampanie to już Cię podziwiam.

637

Odp: Nocne Marki - netkafejka

To mozesz podziwiac big_smile
Chociaz nie wiem czy jest za co.
Ani po piwie ani po szampanie nie bekam.
Lubie tez drinki bardzo. Najbardziej jak kostki lodu sa zmiksowane dobrze w drinku, a nie plywaja.
Duncan nie pil wcale alkoholu nigdy i podobalo mi sie to, bo ludzie czesto chcac mu sie podlizac dawali mu rozne drinki, a on dawal mi. A ja pilam z przyjacielem

638 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 02:01:32)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Duncan nie pil wcale alkoholu nigdy i podobalo mi sie to, bo ludzie czesto chcac mu sie podlizac dawali mu rozne drinki, a on dawal mi. A ja pilam z przyjacielem

Podoba mi się Twoja logika ^^
Kolorowe drinki też lubię, chociaż wybiórczo.
Wyjątkowo źle wspominam pewne mojito (nie że się upiłam, było po prostu jakieś mega obrzydliwe, źle zrobione) i nie zamawiam go od tamtej pory nigdy.

Duncan jest muzułmaninem czy tak sam z siebie nie pije, bo coś tam - nie smakuje mu, nie ma ochoty?


Jedna z bardziej lubianych piosenek mojej mamy (istotny jest tekst! ^^ )

639

Odp: Nocne Marki - netkafejka

big_smile  Alez to jest piosenka! Chyba na podloge padne.


Gdyby byl muzułmaninem to bym z nim napewno nie romansowala ani nic do niego nigdy nie poczula.
Nie wiem czemu on nie pije, pewnie i tak by nie powiedzial gdybym zapytala. Ale zgaduje, ze to dlatego, ze po prostu nie jest jakis szczegolnie tym zainteresowany.

640 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 02:13:59)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja romansowałam z jednym muzułmaninem kiedyś, całkiem fajne podejście miał. Zajmował się sobą i wyłącznie sobą pod względem religii, a poza tym był fajnym, inteligentnym facetem. W ogóle dużo poznałam zupełnie normalnych muzułmanów. Np. kiedyś w takim gejowskim barze we Włoszech poznałam dwóch Arabów, jeden muzułmanin, drugi ateista, jeden nie pił drugi pił, obaj się świetnie bawili, chociaż dookoła były takie osoby, że przy nich Rafalala to prowadząca Domowe Przedszkole.

Muszę powiedzieć, że nawet mnie lekko przytkało jak usłyszałam, czego słucha moja nigdy nie przeklinająca mamuś. big_smile Tak, rozumie tekst jak coś. ;-)

641 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-08-21 02:16:17)

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja mam alergie na religie, jak facet mowi, ze jest religijny to gdybym mogla miec erekcje to by mi opadla w tym momencie.
Haha
Musi byc ateista, albo nie jestem zainteresowana seksem nawet z taka osoba.


Po tej piosence, jestem bardzo ciekawa Twojej mamy.

642

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

jak facet mowi, ze jest religijny to gdybym mogla miec erekcje to by mi opadla w tym momencie.
Haha

big_smile big_smile big_smile

Nie, ja aż tak to nie, chociaż ogólnie obecnie też bym się nie związała z religijną osobą. Ale np. jedna z moich dwóch przyjaciółek jest wierzącą katoliczką i jest ok. Jej nie przeszkadza, że jestem poligamistyczną, biseksualną ateistką ze skłonnościami do dominacji, sadyzmu i sarkazmu, mnie, że jest religijna. big_smile

Ale wiesz co, teraz sobie pomyślałam o tej opadającej erekcji...
Poznałam parę miesięcy temu taką dziewczynę, w moim typie nawet - drobna brunetka, flirtujemy sobie, całujemy, wszystko miło. Weszłam do jej samochodu, a tam... wszędzie Jezus. Na desce rozdzielczej Biblia, na lusterku różaniec, WSZĘDZIE obrazki Jezusa. Poczułam się autentycznie niekomfortowo, ale sobie myślę -  może nie jej bryka? Pytam ją o to, a ona do mnie "no tak, bo ja serce oddałam Jezusowi". Libido mi dosłownie z piskiem do piwnicy wtedy uciekło. ^^'

643

Odp: Nocne Marki - netkafejka

O nieeeee big_smile
Jak sobie wyobrazam jaka mine bym zrobila na Twoim miejscu to juz sie smieje.
I co zrobilas? Co powiedzialas na to?

644 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-08-21 02:32:10)

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

I co zrobilas? Co powiedzialas na to?

Mordę na kłódkę trzymałam, jechałyśmy 120km/h. tongue

Żeby było śmieszniej ona wiedziała jaki ja mam stosunek do religii. W gruncie rzeczy była w porządku, nie próbowała mi dać żadnego obrazka ani nic. big_smile No ale to jeden z paru takich przypadków, że serio nie chciałam kogoś BO jest religijny. Nie dlatego, że nachalny, chamski, agresywny czy coś. Ten muzułmanin nie był AŻ TAK religijny, w ogóle tego widać nie było poza tym, że nie pił. Jakby Ci nie powiedział, to byś nie wiedziała, bo normalnie do knajp chodził, normalnie rozmawiał, normalnie się bawił. Nie miał wszędzie porozkładanego Koranu. ^^'

A minę to ja zrobiłam na widok wnętrza samochodu, w sumie na jej słowa to już uodporniona byłam. ;-)

645

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Ja w momencie kiedy z kims ide do lozka, to juz znam na tyle osobe , ze znam poglady tej osoby .
Mnie nie jest latwo wziac do lozka ogolnie, jak widac po historii z Duncanem.

646

Odp: Nocne Marki - netkafejka
NinaLafairy napisał/a:

Ja w momencie kiedy z kims ide do lozka, to juz znam na tyle osobe , ze znam poglady tej osoby .

Ja obecnie raczej też, chociaż nie powiedziałabym, żeby to była sztywna reguła... Kiedyś poszłam do łóżka z facetem, którego znałam 5 czy 6 godzin. Fakt, że te 5-6 godzin przegadaliśmy i podobało mi się, co mówił, no ale nie powiedziałabym, żebym jakoś go dobrze znała. ;-) Ale z drugiej strony to było ponad 10 lat temu i teraz jestem dużo bardziej marudna w wyborze swoich partnerów/ek. Tylko mnie bardziej czyjeś ogólne podejście do życia interesuje, wartości, którymi się kieruje, czy jest myślący przy tym wszystkim, czy tam ślepo klepie jakieś dogmaty, czy ma do siebie dystans czy nie etc etc. Znam sporo ateistów, których bym nawet kijem nie szturchnęła, bo mnie bardzo odrzuca ich agresja i nietolerancja.

Mnie nie jest latwo wziac do lozka ogolnie, jak widac po historii z Duncanem.

Nie odbierz tego źle, ale... nie bardzo widać, bo on akurat się za bardzo chyba nie starał. ;-)

647

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Pewnie, ze sie nie staral. Skoro za to, ze probowal mnie pocalowac zostal tak pokarany przeze mnie wink  Mysle, ze to zranilo bardzo jego uczucia.
Malo kto proboje ciezko szczerze mowiac.
Jak ktos bardzo proboje, to mnie to nudzi od razu. Jak ja chce, to sama to pokazuje.

648

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Tzn mnie nie chodziło o to, żeby zasypywał Cię kwiatami i podarunkami, raczej, że nawet nie powiedział zwyczajnie, że tego chce. Może zresztą nie chciał. Nie narysowałaś obrazu osoby, której zależało na seksie sricte. smile

No ale masz rację, nieszczęsny pocałunek... ^^'

649

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Alez powiedzial, ze chce.
Noca w parku, powiedzial, ze trudno mu sie powstrzymac.

650

Odp: Nocne Marki - netkafejka

Aaaa, to przepraszam.
Widać wcześniej jakoś źle Cię zrozumiałam, jak powiedziałaś, że nijak nie zawalczył o Ciebie, bo cały czas w głowie miałam, że on to swoje chcenie ukrywał i tylko tak między wierszami dawał do zrozumienia mniej lub bardziej jasno.

Posty [ 586 do 650 z 3 161 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 49 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Nocne Marki - netkafejka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026