Jeśli już mięso, to właśnie takie
Raz na dwa tygodnie lub rzadziej, lecz smak dziczyzny wynagradza te braki białka zwierzęcego. Przy rzadkich okazjach delektuje się też wędlinami z dziczyzny(kiełbasa, szynka, pasztet).
Następnym razem na obiad załatwię sobie chyba gulasz.
Cieszę się, że pieczeń z dziczyzny się udała. To chyba trzeba mieć wprawę, żeby mięso wyszło kruche.
Tymczasem u mnie będzie na jutro pieczeń z indyka, dlatego już dziś będzie zamarynowana. Też dodaję miodu oprócz musztardy, a wcale słodka nie będzie.
Przyrządzę też zupę krem z cukinii, niejadalna dla niektórych, a dla mnie w sam raz.