Ten spontan bywa stresujacy - np. zeby miec ciagle gladka skore itp. a do uzywania depilatora w pewnych miejscach sie nie moge przekonac, bo to boli jak cholera. ale to jest chyba ten maly minusik niebycia singielka ![]()
ja tam nic erotycznego nie widze w podkoszulku i majtkach - odslania nogi i kawalek dokoltu, jest obcisly, ale to jednak tylko zwyczajny podkoszulek i majtki do spania. zastanawialam sie czy nie wlozyc koszulki z satyny, ale stwierdzilam ze bedzie zbyt erotycznie. a zwykly top nie jest erotyczny. koniec kropka, panowie ![]()
Przez 3 dni nie bedzie zadnego spontana albo moze nawet nie bedziemy sie widziec, bo F. ma egzamin. ja sie denerwuje jak mu ten egzamin pojdzie. Niby to nie jest milosc ani staly zwiazek jeszcze a ja sie denerwuje prawie tak samo jak swoim (jednak mniej niz swoim z jednego powodu - jego inteligencji i wiedzy ufam bardziej niz swojej
)
132 2014-07-01 19:44:56 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-01 19:47:36)
Ten spontan bywa stresujacy - np. zeby miec ciagle gladka skore itp. a do uzywania depilatora w pewnych miejscach sie nie moge przekonac, bo to boli jak cholera. ale to jest chyba ten maly minusik niebycia singielka
ja tam nic erotycznego nie widze w podkoszulku i majtkach - odslania nogi i kawalek dokoltu, jest obcisly, ale to jednak tylko zwyczajny podkoszulek i majtki do spania. zastanawialam sie czy nie wlozyc koszulki z satyny, ale stwierdzilam ze bedzie zbyt erotycznie. a zwykly top nie jest erotyczny. koniec kropka, panowie
Możesz założyć nawet worek na ziemnaki na siebie, a i tak będziesz erotyczna
No właśnie, Ty nie widzisz
Jak kobieta działa na faceta to nawet w pidżamie będzie działać.
kammiś napisał/a:Ten spontan bywa stresujacy - np. zeby miec ciagle gladka skore itp. a do uzywania depilatora w pewnych miejscach sie nie moge przekonac, bo to boli jak cholera. ale to jest chyba ten maly minusik niebycia singielka
ja tam nic erotycznego nie widze w podkoszulku i majtkach - odslania nogi i kawalek dokoltu, jest obcisly, ale to jednak tylko zwyczajny podkoszulek i majtki do spania. zastanawialam sie czy nie wlozyc koszulki z satyny, ale stwierdzilam ze bedzie zbyt erotycznie. a zwykly top nie jest erotyczny. koniec kropka, panowieMożesz założyć nawet worek na ziemnaki na siebie, a i tak będziesz erotyczna
No właśnie, Ty nie widzisz
Jak kobieta działa na faceta to nawet w pidżamie będzie działać.
Nie kupuje workow bo zle sie w nich czuje
i watpie zeby workowata pizama dzialala na kogokolwiek ![]()
To był tylko przykład
Przekaz jest jeden, taki jak pisałem wcześniej. Ale co tam będę tłumaczył kobiecie pkt widzenia faceta ![]()
To był tylko przykład
Przekaz jest jeden, taki jak pisałem wcześniej. Ale co tam będę tłumaczył kobiecie pkt widzenia faceta
A my Wam musimy wykladac kawe na lawe ![]()
Może i tak, może i nie
Pamiętaj nam wystarczy zobaczyć kawałek ciałka i już, albo nawet jakaś myśl sie przewinie przez głowe i jesteśmy gotowi do działania ![]()
Może i tak, może i nie
Pamiętaj nam wystarczy zobaczyć kawałek ciałka i już, albo nawet jakaś myśl sie przewinie przez głowe i jesteśmy gotowi do działania
Bez przesady, nie tak znowu od razu ![]()
kammis, ale oczywiście, że kobieta nawet i w workowatej piżamie czy podkoszulku może działać na faceta. Myślisz, że zawsze będziesz na tip top? Ja nie raz jestem w zwykłej piżamie i działam jak najbardziej na swojego faceta. Po prostu kręcisz go Ty. Jasne, czasem fajnie założyć coś innego, ubrać się sexy, ale bez przesady, jak go kręcisz, to nie będzie wymagał byś zawsze była w sexy bieliźnie. Ja z moim inaczej, bo prawie 6 lat, ale to też nie wielka różnica, jak faceta kręcisz to kręcisz, po prostu, więc nie wiem czemu się tak dziwisz ![]()
139 2014-07-02 07:20:53 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-02 07:39:57)
Majki napisał/a:Może i tak, może i nie
Pamiętaj nam wystarczy zobaczyć kawałek ciałka i już, albo nawet jakaś myśl sie przewinie przez głowe i jesteśmy gotowi do działania
Bez przesady, nie tak znowu od razu
Zdarza sie, że od razu, przynajmniej jeśli idzie o stan umysłu, a czasem i nawet o, no wiesz
Wiadomo, czasem są chęci, ale co innego zawiedzie, bądź trzeba dłużej popracować nad pacjentem, ale jesteśmy tylko ludźmi ![]()
140 2014-07-02 10:41:20 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-07-02 10:42:04)
Pewien dziadek oglądając się za młodą laską zajęczał: "Panie Boże! Skoro zabrałeś możliwości, to zabierz też chęci, abym się tak nie męczył."
Taki jest problem facetów z biegiem lat -- umysł w gotowości, a penis nie bardzo.
Druga rzecz -- jeśli facet ma 40+, to nie odróżnia czy dziewczyna ma 15, 20, 25 czy 30 lat... Dla niego wszystkie są młode.
kammis, ale oczywiście, że kobieta nawet i w workowatej piżamie czy podkoszulku może działać na faceta. Myślisz, że zawsze będziesz na tip top? Ja nie raz jestem w zwykłej piżamie i działam jak najbardziej na swojego faceta. Po prostu kręcisz go Ty. Jasne, czasem fajnie założyć coś innego, ubrać się sexy, ale bez przesady, jak go kręcisz, to nie będzie wymagał byś zawsze była w sexy bieliźnie. Ja z moim inaczej, bo prawie 6 lat, ale to też nie wielka różnica, jak faceta kręcisz to kręcisz, po prostu, więc nie wiem czemu się tak dziwisz
A może dlatego że ja sama nie lubię workowatych rzeczy i ich nie noszę. Źle się w nich czuję po prostu, więc nie uważam, że to mogło by kogoś kręcić. Nawet ten podkoszulek to dla mnie taka zwyczajna rzecz
Wiadomo że nie w seksi bieliźnie, ale w rzeczach dwa razy za dużych to ja nie paraduję nawet przed własną matką ![]()
Pewien dziadek oglądając się za młodą laską zajęczał: "Panie Boże! Skoro zabrałeś możliwości, to zabierz też chęci, abym się tak nie męczył."
Taki jest problem facetów z biegiem lat -- umysł w gotowości, a penis nie bardzo.Druga rzecz -- jeśli facet ma 40+, to nie odróżnia czy dziewczyna ma 15, 20, 25 czy 30 lat... Dla niego wszystkie są młode.
Haha, mam takiego 80letniego wujka, który cały czas o młodych laskach nawija (nawija tylko), przypomniał mi się
Ale on mówi, że 30 to już stara baba (za co jego własna wnuczka go zabija wzrokiem ![]()
Jak się jest młodą laską, to w obdartym podkoszulku i kiepskich majtkach wygląda się jak smakowita lolita (młoda laska = dużo młodsza od faceta, czyli dla mnie poniżej 30 rż). Jak się jest 30+, to wygląda się na zaniedbaną kobietę. Młodzi chłopcy lubią 30+, bo one eksponują swój seksapil, dbają o siebie, a nie jak koleżanki w tenisówkach.
Jak się jest młodą laską, to w obdartym podkoszulku i kiepskich majtkach wygląda się jak smakowita lolita (młoda laska = dużo młodsza od faceta, czyli dla mnie poniżej 30 rż). Jak się jest 30+, to wygląda się na zaniedbaną kobietę. Młodzi chłopcy lubią 30+, bo one eksponują swój seksapil, dbają o siebie, a nie jak koleżanki w tenisówkach.
Haha, dla 28-latka młode są te przed 18stką? ![]()
Teraz 20latki nie chodzą w tenisówkach. Przynajmniej u mnie na wydziale rewia mody panuje
Rzadko się widuje dziewczynę w bluzie, sportowych butach i bez pomalowanych paznokci. A prowadzący chyba już tak przywykli, że im wszystko jedno
Ja właśnie nie pojmuję tego, dlaczego młode dziewczyny często wyglądają gorzej niż dojrzałe kobiety. Wyglądają gorzej nie dlatego, że ogólnie są brzydsze tylko dlatego, że się oszpecają.
truskaweczka19 napisał/a:kammis, ale oczywiście, że kobieta nawet i w workowatej piżamie czy podkoszulku może działać na faceta. Myślisz, że zawsze będziesz na tip top? Ja nie raz jestem w zwykłej piżamie i działam jak najbardziej na swojego faceta. Po prostu kręcisz go Ty. Jasne, czasem fajnie założyć coś innego, ubrać się sexy, ale bez przesady, jak go kręcisz, to nie będzie wymagał byś zawsze była w sexy bieliźnie. Ja z moim inaczej, bo prawie 6 lat, ale to też nie wielka różnica, jak faceta kręcisz to kręcisz, po prostu, więc nie wiem czemu się tak dziwisz
A może dlatego że ja sama nie lubię workowatych rzeczy i ich nie noszę. Źle się w nich czuję po prostu, więc nie uważam, że to mogło by kogoś kręcić. Nawet ten podkoszulek to dla mnie taka zwyczajna rzecz
![]()
Wiadomo że nie w seksi bieliźnie, ale w rzeczach dwa razy za dużych to ja nie paraduję nawet przed własną matką
No ok rozumiem, ale to, że Ty nie lubisz to nie znaczy, że kogoś nie może kręcić. Jak kręci kobieta, to po prostu kręci i w workowatej rzeczy też może, bo ona już go kręci. No nie wiem jak inaczej wyjaśnić
Po prostu lubisz się ubierać elegancko, ja trochę mniej, mam raczej luźny styl, a nie elegancki i ok, rzadko się też maluje itp, dla każdego coś innego
Tak samo jak mnie facet będzie nadal kręcił nawet w zwykłej koszulce, tak jak i ja jego, co nie znaczy, że czasem nie założę czegoś "wow", bo owszem tak i też czasem takie fatałaszki założę
Nie jest to jednak dla nas takie arcy ważne, tylko tyle. No więc faceta może to kręcić, bo ona go kręci całościowo, u innych też na pewno tak bywa, no po prostu ![]()
Gary napisał/a:Jak się jest młodą laską, to w obdartym podkoszulku i kiepskich majtkach wygląda się jak smakowita lolita (młoda laska = dużo młodsza od faceta, czyli dla mnie poniżej 30 rż). Jak się jest 30+, to wygląda się na zaniedbaną kobietę. Młodzi chłopcy lubią 30+, bo one eksponują swój seksapil, dbają o siebie, a nie jak koleżanki w tenisówkach.
Haha, dla 28-latka młode są te przed 18stką?
Teraz 20latki nie chodzą w tenisówkach. Przynajmniej u mnie na wydziale rewia mody panujeRzadko się widuje dziewczynę w bluzie, sportowych butach i bez pomalowanych paznokci. A prowadzący chyba już tak przywykli, że im wszystko jedno
![]()
Ja właśnie nie pojmuję tego, dlaczego młode dziewczyny często wyglądają gorzej niż dojrzałe kobiety. Wyglądają gorzej nie dlatego, że ogólnie są brzydsze tylko dlatego, że się oszpecają.
U mnie na wydziale dziewczyny nie chodzą w spódnicach, żeby im k.... nie wystawały. Ale to polibuda ![]()
Czy na 8 randce to za wcześnie...to zależy od człowieka, dla jednego będzie za wcześnie, dla innego za późno a dla jeszcze innego idealnie. Czasem 8 randka może mieć miejsce w kilka tygodni od rozpoczęcia znajomości, czasem w kilka miesięcy. Nie ma jednego uniwersalnego terminu. Jeśli ktoś czuje, że w danym momencie tego chce i jest na to w 100% gotowy to wtedy jest najwłaściwszy moment. Sama nie mogłabym tak szybko się oddać, bo to jedna z najgłębszych bliskości jaką można mieć z drugim człowiekiem więc musiałabym być tego całkowicie pewna. A, że chcę to zrobić z miłości, bo inna opcja to nie dla mnie, to trochę to może potrwać ale jestem cierpliwa ![]()
Nie myślę natomiast, że jeśli ktoś szybko to zrobi, to jest łatwy. W ogóle o tym nie myślę, bo wychodzę z założenia, że są to cudze sprawy, które mnie nie dotyczą więc tym bardziej daleko mi do oceniania.
Podsumowując - jeśli ktoś chce, niech robi jeśli ma pewność
Najważniejsze to nie działać wbrew sobie i tyle
Edit: O matko boska, drugiego faceta w łóżku to ja nigdy nie chcę!
W ogóle mnie trójkąty nawet w myślach nie rajcują. Seks ma być między osobami, które się kochają, miejsca na trzecią nie ma.
To zdanie mi się podoba, mam podobne podejście do sprawy. Jeden facet, jedna kobieta, jedno łóżko.
Autorko, najważniejsze, że wam taki układ odpowiada, jesteście zafascynowani sobą, poznajecie się, jest wam dobrze ![]()
Poznawajcie się dalej ![]()
U mnie na wydziale dziewczyny nie chodzą w spódnicach, żeby im k.... nie wystawały. Ale to polibuda
Polibuda to inna działka, zawsze wydawało mi się, że macie jakieś inne podejście do życia ![]()
kamimiś, co nowego? ![]()
blank napisał/a:U mnie na wydziale dziewczyny nie chodzą w spódnicach, żeby im k.... nie wystawały. Ale to polibuda
Polibuda to inna działka, zawsze wydawało mi się, że macie jakieś inne podejście do życia
Idą dwie dziewczyny.Jedna brzydka jak noc, druga też z politechniki.
Ot taki złośliwy żart uniwersytutek.
Po dłuższej nieobecności wróciłam ![]()
Wszystko jest w jak najlepszym porządku - ale niestety znowu wróciła do mnie moja tendencja do zamartwiania się na zapas (sama nie wiem jak się jej pozbyć). No i zauważyłam, że w ogóle nie umiem odpoczywać, tylko na siłę szukam sobie zajęcia, ale to już temat nie na tę dyskusję ![]()
Spędziłam z F. cały weekend. Mieliśmy gdzieś jechać, ale mój kot nas uziemił. Spodobało mi się to, że nie narzekał (jak to miał w zwyczaju czynić mój były, jaki to ten kot kłopotliwy). No i zauważyłam, że jest trochę (może bardziej niż trochę) nadopiekuńczy. Przypadkiem uderzyłam się w biodro o szafkę (która ma takie metalowe boki, nie wiem jak to opisać) i zdarłam skórę to wielka tragedia, że krwawię ![]()
O, po tym co piszesz, to wydaje mi się, że szybko u Was to się rozgrywa na poziomie uczuciowym, wygląda na to, że jemu chyba też mocno zależy
Oby tak dalej. Oczywiście taka nadopiekuńczość nie jest też dobra, ale może po prostu się martwi i w taki uroczy sposób to okazuje
Może nie jest to jeszcze jakaś przesada, spotykajcie się nadal, miło spędzajcie czas i sama zobaczysz co tam dalej będzie
A że nie narzekał, że musicie zostać, to dobrze, kot przecież też jest ważny i zrozumiałe, że czasem są takie przypadki losowe, że trzeba zostać. Przecież tylko niedojrzała osoba moim zdaniem by się obrażała
Jesteś przecież za kota odpowiedzialna.
Wszystko jest jak na razie ok ![]()
No jasne, że kot jest ważny, samego bym go na 2 dni bez opieki nie zostawiła ![]()
W końcu on jest ze mną od 10 lat, facet raz jest, a raz go nie ma ![]()
154 2014-07-10 11:27:25 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-07-10 11:31:17)
Eh no, jest jeszcze jedna rzecz, która dotyczy tej znajomości i mnie męczy - ale to nie jest z seksem związane, tylko z opinią otoczenia. I, szczerze mówiąc, trochę się boję co będzie jak ktoś z moich znajomych ze studiów nas zobaczy razem...
Wiem, mocno się wszystkim przejmuję, ale taki już mam charakter, nic nie poradzę!
Niedługo on pomyśli że jestem jakąś wariatką-panikarą(ale na razie nic o tym nie wie
)
A gdybym mial cos jeszcze dodac, widocznie nie masz zmartwien i problemow, wiec szukasz ich na sile.
Obrazek usunięty - a Ty na przyszłość postaraj się zachować nieco wyższy poziom wypowiedzi.
Moderatorka Anemonne
No jasne, że kot jest ważny, samego bym go na 2 dni bez opieki nie zostawiła
No przecież
Kot sam sobie jeść nie zrobi, facet co innego ![]()
kammiś napisał/a:Eh no, jest jeszcze jedna rzecz, która dotyczy tej znajomości i mnie męczy - ale to nie jest z seksem związane, tylko z opinią otoczenia. I, szczerze mówiąc, trochę się boję co będzie jak ktoś z moich znajomych ze studiów nas zobaczy razem...
Wiem, mocno się wszystkim przejmuję, ale taki już mam charakter, nic nie poradzę!
Niedługo on pomyśli że jestem jakąś wariatką-panikarą(ale na razie nic o tym nie wie
)
A gdybym mial cos jeszcze dodac, widocznie nie masz zmartwien i problemow, wiec szukasz ich na sile.
Obrazek usunięty - a Ty na przyszłość postaraj się zachować nieco wyższy poziom wypowiedzi.
Moderatorka Anemonne
Nie, to nie jest szukanie problemów. To po prostu martwienie się tym, co będzie w przyszłości i co może się zdarzyć.
Niektórzy tak mają ![]()
Ja na pierwszej to zrobiłam i w zasadzie nie żałuję. Tj. teraz jak na to patrzę z perspektywy czasu, bo wtedy to owszem miałam rozterki, ale dziewczyny z forum mnie podbudowały.
http://www.netkobiety.pl/t52134.html
Fajne jest to forum ![]()
Heh, facet teraz pewnie sobie "w brodę pluje", że wziął sobie taką dziewczynę... wakacje, a ja po lekarzach ganiam. Ale nie okazuje tego i opiekuńczy jest ![]()
To widzę, że wszystko się u Was szybko rozwija i chyba w dobrym kierunku
Super ![]()
Pozdrawiam ![]()
Hej!
Tak, wszystko ok
tylko dzisiaj mam jakiś obniżony nastrój... zresztą pewnie czytałaś moje przemyślenia ![]()
ale to pewnie PMS
albo wino - jak piję sama, to zawsze na smutno
Ajć... i zrobilam coś głupiego. Naczytałam się rzeczy, które pisał The pass, a że zbyt trzeźwa nie jestem, to zrobiłam głupstwo. Zadzwoniłam do niego (jest na konferencji), nie wiem dlaczego, może trochę z obawy, ze jak the pass pisał "może mieć każdą" i mu się znudzę. no to się uspokoiłam i zrobiłam z siebie idiotkę. odebrał zaspany (wyjechali dzisiaj o 4 rano) myslał ze sie cos stało. no, trochę się potem wkurzył że go obudziłam. ale jego kolega sie wkurzył bardziej, bo coś tam gadał, nawet wiem który, poznałam po głosie. ale może sobie popili i nie beda pamiętać ![]()
162 2014-07-27 02:57:06 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-27 02:57:27)
Staraj sie nie byc pesymistką, bo przyciągniesz złe rzeczy do siebie.
A to co ja pisze, to są schematy, generalizacja. Przynajmniej w tym o czym napisałem wcześniej. Bo skad mam wiedziec, ze on moze mieć każdą? Wróżbitą Maciejem jeszcze nie zostałem ![]()
Żadnego wina nigdy więcej! <moja głowa!>
Przyszedł do mnie dzisiaj, już wrócił, i oczywiście chciał pogadać. Zapytał dlaczego dzwoniłam (pytanie retoryczne) i czy naprawdę myślę, że chciałby mnie zdradzić. Na początku unikałam tematu, przeprosiłam, że go obudziłam, ale w końcu wymiękłam i mu powiedziałam wszystko - włącznie z dzieciństwem i tym, że zawsze wymagano ode mnie, żeby wszystko było jak najlepiej i że to rzutuje na całe moje życie. Gadałam, gadałam i gadałam, myślałam, że bedzie zły albo uzna że mam nie po kolei w głowie, a on mnie tylko przytulił i powiedział, że "musimy popracować nad moim poczuciem własnej wartości" i że "wcale nie jest taki idealny jak mi się wydaje". Coś jeszcze palnął, że ja jestem w wielu rzeczach dużo lepsza od niego (ha, ha, ha, akurat).
Teraz poszedł po zakupy, bo moja lodówka zionie pustkami. Jeszcze mi chce gotować ![]()
No i malina. Na pewno jestes lepsza od niego w wielu rzeczach i to jest po to, żeby sie uzupełniać.
No i malina. Na pewno jestes lepsza od niego w wielu rzeczach i to jest po to, żeby sie uzupełniać.
No dobra, mam dobry humor więc trochę przyznam Ci rację. Na pewno w konstytucyjnym, no i mam lepszy gust jeśli chodzi o wystrój wnętrz (jedna z nielicznych cech po mamusi
). No i szybciej biegam ale na króciutkich dystansach. Ale on jest bardziej wytrzymały.
To dobrze, że mu o tym powiedziałaś. Myślałaś kiedyś, by pójść do psychologa? On pomoże najlepiej
Rozumiem, ciężko Ci, rodzice, którzy mają za duże oczekiwania wobec dzieci to prawdziwa zmora
Sama takich nie mam, ale nie raz słyszę takie historie
Oczywiście zanim pójdziesz do psychologa np to musisz sama walczyć z tym, rozumiem, że to trudne, ale trzeba się starać. No bo widzisz, Ty skupiasz się na negatywach, przez co nie zauważasz masy pozytywów. Jestem przekonana, że zazdrości Ci wiele osób, pisałaś, że bardzo dobrze się uczysz, jesteś sumienna, uświadom więc sobie powoli, że wszystko jest w porządku, a nadmierne wymagania prowadzić mogą tylko do frustracji. Związek to też nie powinna być rywalizacja, na pewno w czymś jesteś lepsza od faceta czy on od Ciebie, ale nie ma co nadmiernie się na tym skupiać. Dobrze Wam razem i to się liczy, bo taka rywalizacja na siłę nawet najlepszy związek może w końcu zniszczyć.
To dobrze, że mu o tym powiedziałaś. Myślałaś kiedyś, by pójść do psychologa? On pomoże najlepiej
Rozumiem, ciężko Ci, rodzice, którzy mają za duże oczekiwania wobec dzieci to prawdziwa zmora
Sama takich nie mam, ale nie raz słyszę takie historie
Oczywiście zanim pójdziesz do psychologa np to musisz sama walczyć z tym, rozumiem, że to trudne, ale trzeba się starać. No bo widzisz, Ty skupiasz się na negatywach, przez co nie zauważasz masy pozytywów. Jestem przekonana, że zazdrości Ci wiele osób, pisałaś, że bardzo dobrze się uczysz, jesteś sumienna, uświadom więc sobie powoli, że wszystko jest w porządku, a nadmierne wymagania prowadzić mogą tylko do frustracji. Związek to też nie powinna być rywalizacja, na pewno w czymś jesteś lepsza od faceta czy on od Ciebie, ale nie ma co nadmiernie się na tym skupiać. Dobrze Wam razem i to się liczy, bo taka rywalizacja na siłę nawet najlepszy związek może w końcu zniszczyć.
Nie no, rywalizacja z własnym facetem nie przyszła mi do głowy... no chyba że w bieganiu ![]()
Myślałam kiedyś o psychologu, ale wiem że byłoby mi bardzo ciężko tak przy obcej osobie prosto w oczy mówić, uzewnętrzniać się...
A po co robić z siebie od razu cnotkę? Nie ma nigdzie okreslone kiedy powinien bys seks. Miałaś ochote to poszłaś nad czym tu lamentować??
A po co robić z siebie od razu cnotkę? Nie ma nigdzie okreslone kiedy powinien bys seks. Miałaś ochote to poszłaś nad czym tu lamentować??
eee... to już nieaktualne ![]()
Zodiak44 napisał/a:A po co robić z siebie od razu cnotkę? Nie ma nigdzie okreslone kiedy powinien bys seks. Miałaś ochote to poszłaś nad czym tu lamentować??
eee... to już nieaktualne
Otóż to;) trzeba iść dalej korzystać z życia
kammiś napisał/a:Zodiak44 napisał/a:A po co robić z siebie od razu cnotkę? Nie ma nigdzie okreslone kiedy powinien bys seks. Miałaś ochote to poszłaś nad czym tu lamentować??
eee... to już nieaktualne
Otóż to;) trzeba iść dalej korzystać z życia
Pytanie nieaktualne. facet jak najbardziej aktualny ![]()
O no to proszę jest powód do zadowolenia:D powodzonka;)