Seks na 8 randce - za wcześnie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks na 8 randce - za wcześnie?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 173 ]

66

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
thepass napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jedna zaufana przyjaciółka (jeszcze z liceum) - nikomu innemu nie miałabym odwagi powiedzieć (na pewno nie komuś z wydziału, mamy strasznie plotkujących ludzi, dziewczyny zwłaszcza) powiedziała tak:
"Co Ty myślałaś że prawie 30-letni facet będzie pół roku z seksem czekał? Przecież by go to zabiło!"
big_smile
Może ma rację.

Przeciez on juz by mogl na pierwszej, ale sie "odchyliłaś" (dobrze, że nie rozchyliłaś tongue)

Na pierwszej to przegięcie tongue

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-29 16:05:04)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Prinzessin_de napisał/a:

Autorko ja poszlam na 14 spotkaniu do łóżka i dzis jesteamy szczęśliwym malzenstwem. Musisz odczekac....

Myślałam że nie ma reguły wink Przynajmniej teraz tak twierdzę, z własnego doświadczenia - chamskiego zachowania faceta, który czekał pół roku i zachowania F, który niecałe 3 tygodnie czekał i zachowuje się o niebo lepiej. To chyba jest związane z kulturą osobistą wink

Edit: Poza tym ja już poszłam, więc za późno tongue

68

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Kulturą, albo tego, że jednemu odmawialas, a drugiemu nie smile ?

69

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Kamiś, powiem Ci tak... ubierz się tak jak zawsze się ubierasz i tyle. Grunt abyś Ty się w tym dobrze czuła. Ubierając się inaczej niż zwykle, wbrew własnemu stylowi, zachowujemy się czasami dziwnie bo i dziwnie się czujemy, nieswojo. smile Co do wysprzątanego mieszkania, to nie przejmuj się co on pomyśli. To moim zdaniem ma w tej chwili najmniejsze znaczenie big_smile
A jedzenie...hmmm... ja bym nie gotowała jakoś specjalnie. Poszłabym po chipsy i paluszki. A po jego przyjściu, przeprosiła za "pustą lodówkę, gdyż dopiero jutro planowałam zakupy" big_smile Nie ma co od samego początku faceta rozpieszczać kolacyjkami, jeszcze za bardzo przywyknie tongue

70

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Margolinka napisał/a:

Kamiś, powiem Ci tak... ubierz się tak jak zawsze się ubierasz i tyle. Grunt abyś Ty się w tym dobrze czuła. Ubierając się inaczej niż zwykle, wbrew własnemu stylowi, zachowujemy się czasami dziwnie bo i dziwnie się czujemy, nieswojo. smile Co do wysprzątanego mieszkania, to nie przejmuj się co on pomyśli. To moim zdaniem ma w tej chwili najmniejsze znaczenie big_smile
A jedzenie...hmmm... ja bym nie gotowała jakoś specjalnie. Poszłabym po chipsy i paluszki. A po jego przyjściu, przeprosiła za "pustą lodówkę, gdyż dopiero jutro planowałam zakupy" big_smile Nie ma co od samego początku faceta rozpieszczać kolacyjkami, jeszcze za bardzo przywyknie tongue

Ja w ogóle nie umiem gotować i dobrze mi z tym big_smile Zmieniać tego stanu rzeczy nie zamierzam wink
Chipsy i paluszki to dobry pomysł, chociaż do wina za bardzo nie pasują big_smile
Modlę się, żeby wziął słodkie big_smile

71

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
thepass napisał/a:

Kulturą, albo tego, że jednemu odmawialas, a drugiemu nie smile ?

że niby taki foch, że za długo odmawiałam. chamstwo! big_smile

72

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No ale sama pomysl z perspektywy faceta. Z jednym mozesz od razu, a drugim nie mozesz i pół roku. Jaki sens? Zaniza mu to wartosc/oszukujesz go/lekcewazysz/zwodzisz, wiec moze byc i foch.

73

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Ja w ogóle nie umiem gotować i dobrze mi z tym big_smile Zmieniać tego stanu rzeczy nie zamierzam wink
Chipsy i paluszki to dobry pomysł, chociaż do wina za bardzo nie pasują big_smile
Modlę się, żeby wziął słodkie big_smile

Jak nie zamierzasz tego zmieniać, to módl się o "masterchef-a" bo inaczej będzie głodówka albo Mac na co dzień big_smile
Paluszki masz różne, tak samo jak i chipsy. Są nachosy i inne wynalazki. Coś zawsze się znajdzie. smile

74

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Margolinka napisał/a:
kammiś napisał/a:

Ja w ogóle nie umiem gotować i dobrze mi z tym big_smile Zmieniać tego stanu rzeczy nie zamierzam wink
Chipsy i paluszki to dobry pomysł, chociaż do wina za bardzo nie pasują big_smile
Modlę się, żeby wziął słodkie big_smile

Jak nie zamierzasz tego zmieniać, to módl się o "masterchef-a" bo inaczej będzie głodówka albo Mac na co dzień big_smile
Paluszki masz różne, tak samo jak i chipsy. Są nachosy i inne wynalazki. Coś zawsze się znajdzie. smile

Żaden Mac, ja mięsa nie spożywam i przytycia boję się jak ognia (jak to pedant big_smile ), do tej pory się sama żywię bez jedzenia w Macu i bez umiejętności gotowania (w takich lokalach jak Green Way na przykład) albo zrobię sobie coś bardzo bardzo prostego (ryż z warzywami albo owocami) i żyję big_smile ważniejsze od obiadu są dla mnie owoce i warzywa wink

75

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
thepass napisał/a:

No ale sama pomysl z perspektywy faceta. Z jednym mozesz od razu, a drugim nie mozesz i pół roku. Jaki sens? Zaniza mu to wartosc/oszukujesz go/lekcewazysz/zwodzisz, wiec moze byc i foch.

Bo raz - byłam młodsza (to też ma duży wpływ, doświadczeń seksualnych nie miałam właściwie żadnych). Dwa - to jest pierwszy facet, który tak mocno mnie pociąga wink

76

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Kammiś, ja z tym "masterem" to tak przyszłościowo już... wink
Kiedyś Twoja przyszła rodzinka będzie chciała jakiś obiad. big_smile Niekoniecznie "wege" wink
Ale póki co, to masz jeszcze czas. smile
Czekamy na relację ze spotkania. Niekoniecznie bardzo szczegółową... wink

77

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Wiem, kupię lody (bez skojarzeń! tongue ). Pasują do filmów i "chodzą" za mną od kilku dni big_smile

78

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Margolinka napisał/a:

Kammiś, ja z tym "masterem" to tak przyszłościowo już... wink
Kiedyś Twoja przyszła rodzinka będzie chciała jakiś obiad. big_smile Niekoniecznie "wege" wink
Ale póki co, to masz jeszcze czas. smile
Czekamy na relację ze spotkania. Niekoniecznie bardzo szczegółową... wink

No tak, ale to nie kobieta musi gotować wink ja trochę feministką jestem - mam takie samo prawo do edukacji (też chcę robić doktorat wink ), pracy i odpoczynku (nawet z piwem przed telewizorem wink ) jak facet. Kobieta nie musi robić więcej - a obserwuję, że to się bardzo często zdarza. To kobiety pracują, wychowują dzieci, gotują i sprzątają. A facet tylko pracuje - sprawiedliwość hmm no, generalnie - jestem zagorzałą przeciwniczką takiego modelu związku, za dziećmi nie przepadam, nie mówię nie, ale na pewno nie w ciągu najbliższych 5 lat wink

79

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Kammiś, ależ ja nie twierdzę że masz przy garach stać wink No ale warto "rozeznać się" w sytuacji w razie czego... Biorąc sobie faceta, który przypala nawet wodę na herbatę, nie ma co w przyszłości oczekiwać od niego pomocy, ani tym bardziej wyręczania w gotowaniu obiadów big_smile O to mi chodziło wink

80

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Makijaż zrobiony - właściwie taki jak zawsze (podkład, lekki róż, bezbarwny błyszczyk), troszkę mocniej podkreśliłam oczy, bo dałam trochę czarnej kredki i ciemniejszy niż zwykle cień wink włosy zrobiłam na "małą mi" - koczek na górze, żeby było ładnie dałam takie drobniutkie ozdobne "wkręty" wink
chyba będzie ok...

81

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Margolinka napisał/a:

Kammiś, ależ ja nie twierdzę że masz przy garach stać wink No ale warto "rozeznać się" w sytuacji w razie czego... Biorąc sobie faceta, który przypala nawet wodę na herbatę, nie ma co w przyszłości oczekiwać od niego pomocy, ani tym bardziej wyręczania w gotowaniu obiadów big_smile O to mi chodziło wink

Nie no, on twierdzi, że umie gotować, aczkolwiek ja na ten temat nic nie wiem jeszcze wink

82

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Ha! jeszcze udało mi się złapać syna sąsiadów jak idzie do sklepu i poprosiłam żeby mi te paluszki, chipsy i lody kupił. Napiwek dostał, także zadowolony, a ja mogę się nie ruszać z domu i przygotować na spotkanie smile

83

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Gary napisał/a:

Jak się jest dorosłym,  to seks się uprawia jak się ma na niego ochotę...  Np na pierwszym spotkaniu.

Nie jestem fanka wskakiwania do łóżka po jednej randce ale racja jak się jest dorosłym i ma się ochotę to nic w tym złego. A autorce radze się nie martwić ja poszłam do łóżka tez po takim czasie jak ty i mój związek trwa już ponad rok. Powiedziałam mu zaraz po ze "może za szybko" ale nie żałowalismy tego w ogóle. Skoro wyladowaliscie w łóżku i było fajnie to Was czas nadszedł a jak facet po seksie nie powiedział ci idź na drzewo to chce być z Tobą. Spotykajcie się, kochajcie się a nie przejmuj się ze za szybko. Dorośli jesteście ile chciałaś czekać? Jeszcze mi powiedz ze chciałaś ustalić czas i miejsce bądźmy spontaniczni trochę ej smile

84

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
ciekawosc napisał/a:
Gary napisał/a:

Jak się jest dorosłym,  to seks się uprawia jak się ma na niego ochotę...  Np na pierwszym spotkaniu.

Nie jestem fanka wskakiwania do łóżka po jednej randce ale racja jak się jest dorosłym i ma się ochotę to nic w tym złego. A autorce radze się nie martwić ja poszłam do łóżka tez po takim czasie jak ty i mój związek trwa już ponad rok. Powiedziałam mu zaraz po ze "może za szybko" ale nie żałowalismy tego w ogóle. Skoro wyladowaliscie w łóżku i było fajnie to Was czas nadszedł a jak facet po seksie nie powiedział ci idź na drzewo to chce być z Tobą. Spotykajcie się, kochajcie się a nie przejmuj się ze za szybko. Dorośli jesteście ile chciałaś czekać? Jeszcze mi powiedz ze chciałaś ustalić czas i miejsce bądźmy spontaniczni trochę ej smile

Może masz rację smile
hahaha, im bliżej tego spotkania, tym większe moje wątpliwości, czy uda mi się posłuchać rozumu big_smile

85 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-29 17:58:45)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Właśnie do mnie dotarło, że się całkowicie zakochałam. A jeszcze niedawno sobie przysięgałam, że nigdy więcej!
Już się wyszykowałam i nie wiem czemu się lekko stresuję...

86

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Ciekawe, że spotykając się z facetami i do tego takimi którzy Ci sie podobają, chciałaś się nie zakochać. A no i oczywiscie idąc z nimi do lozka.
Dziwne myslenie, ale ok - w koncu kobieta smile

87

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Właśnie do mnie dotarło, że się całkowicie zakochałam. A jeszcze niedawno sobie przysięgałam, że nigdy więcej!

No to klops...

Żartuje big_smile
Miłego wieczoru! smile

Pamiętaj, że o tym czy jakiś związek wyjdzie czy nie, nie decyduje długość znajomości. Czy też długość czasu, który się czekało na ten "pierwszy raz". Zależy to od obojga ludzi i ich zaangażowania. Życzę powodzenia.

88

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
thepass napisał/a:

Ciekawe, że spotykając się z facetami i do tego takimi którzy Ci sie podobają, chciałaś się nie zakochać. A no i oczywiscie idąc z nimi do lozka.
Dziwne myslenie, ale ok - w koncu kobieta smile

Mówiłam że "nigdy więcej" - od ostatniego faceta. I przez rok była pustka aż do teraz wink

89

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

kammiś nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że to spotkanie znowu się skończy gorącym seksem smile Po ostatnim wieczorze on na pewno jest nabuzowany na więcej (zresztą Ty też big_smile), z tego co piszesz zależy Wam na sobie, to tylko się cieszyć młodością i miłością smile I to wcale nie chodzi o ,,łatwość", oboje jesteście dorośli, zależy Wam na sobie, to cieszcie się byciem we dwoje, a najlepiej pogadajcie ze sobą szczerze co do ewentualnej przyszłości smile Daj znać jak się udał wieczór wink I oczywiście życzę udanego oglądania filmu i życzę szczęścia tongue (Ale mnie cieszą takie historie, normalnie jak opowieść romantyczna smile))

90 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-29 19:29:06)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

To będzie dopiero 9 randka.... trochę się boję rozmawiać o przyszłość, bo jeszcze się chłop przestraszy... faceci ponoć nie lubią rozmawiać o przyszłości wink Ale może jakiś Pan się na ten temat wypowie?
Jak na razie to marzą mi się wspólne wakacje w jakimś ciepłym miejscu (nie to co teraz u nas w kraju sad ), ale kompletnie nie wiem, jak zacząć temat.

91

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

To będzie dopiero 9 randka.... trochę się boję rozmawiać o przyszłość, bo jeszcze się chłop przestraszy... faceci ponoć nie lubią rozmawiać o przyszłości wink Ale może jakiś Pan się na ten temat wypowie?
Jak na razie to marzą mi się wspólne wakacje w jakimś ciepłym miejscu (nie to co teraz u nas w kraju sad ), ale kompletnie nie wiem, jak zacząć temat.

Najlepiej zachowywać się spontanicznie. A co do przyszłości, to nie chodziło mi od razu ślub, dzieci itd. Tylko o swoich oczekiwaniach wobec siebie, że nie chciałabyś być ,,friend with benefits" tylko kimś więcej. Zresztą zobaczysz, może sam coś zagai na ten temat? A z facetami trzeba prosto z mostu, my kobiety tak analizujemy sprawy, a zupełnie niepotrzebnie tongue

92

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Lady Ola napisał/a:
kammiś napisał/a:

To będzie dopiero 9 randka.... trochę się boję rozmawiać o przyszłość, bo jeszcze się chłop przestraszy... faceci ponoć nie lubią rozmawiać o przyszłości wink Ale może jakiś Pan się na ten temat wypowie?
Jak na razie to marzą mi się wspólne wakacje w jakimś ciepłym miejscu (nie to co teraz u nas w kraju sad ), ale kompletnie nie wiem, jak zacząć temat.

Najlepiej zachowywać się spontanicznie. A co do przyszłości, to nie chodziło mi od razu ślub, dzieci itd. Tylko o swoich oczekiwaniach wobec siebie, że nie chciałabyś być ,,friend with benefits" tylko kimś więcej. Zresztą zobaczysz, może sam coś zagai na ten temat? A z facetami trzeba prosto z mostu, my kobiety tak analizujemy sprawy, a zupełnie niepotrzebnie tongue

Powiem że jest zimno i że chciałabym się znaleźć gdzieś gdzie jest cieplej big_smile ciekawe czy złapie aluzję wink
Matko, zostało już ledwo ponad 10 minut! big_smile

93

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

To będzie dopiero 9 randka.... trochę się boję rozmawiać o przyszłość, bo jeszcze się chłop przestraszy... faceci ponoć nie lubią rozmawiać o przyszłości wink Ale może jakiś Pan się na ten temat wypowie?
Jak na razie to marzą mi się wspólne wakacje w jakimś ciepłym miejscu (nie to co teraz u nas w kraju sad ), ale kompletnie nie wiem, jak zacząć temat.

Może nie używać lepiej od razu słowa "nasza przyszłość", a "dalszy ciąg naszej znajomości"... wink
Za jakiś czas jak się spotkacie, pogadaj z nim. Wtedy możesz poruszyć temat, że chciałabyś wiedzieć czy tak samo myślicie o "dalszym ciągu waszej znajomości", bo nie chciałabyś aby polegała ona wyłącznie na miłych chwilach w łóżku, a na czymś więcej... A czym... to się z czasem okaże...

Teraz się jednak nad tym nie zastanawiaj. Dzisiaj baw się dobrze. smile

Co do wakacji, to po prostu powiedz że marzysz w końcu w prawdziwych wakacjach, o pięknej pogodzie, plaży, krystalicznej wodzie i ciepłym piasku... smile
Potem zapytaj, czy on ma już w planach jakiś urlop wink

94

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Margolinka napisał/a:
kammiś napisał/a:

To będzie dopiero 9 randka.... trochę się boję rozmawiać o przyszłość, bo jeszcze się chłop przestraszy... faceci ponoć nie lubią rozmawiać o przyszłości wink Ale może jakiś Pan się na ten temat wypowie?
Jak na razie to marzą mi się wspólne wakacje w jakimś ciepłym miejscu (nie to co teraz u nas w kraju sad ), ale kompletnie nie wiem, jak zacząć temat.

Może nie używać lepiej od razu słowa "nasza przyszłość", a "dalszy ciąg naszej znajomości"... wink
Za jakiś czas jak się spotkacie, pogadaj z nim. Wtedy możesz poruszyć temat, że chciałabyś wiedzieć czy tak samo myślicie o "dalszym ciągu waszej znajomości", bo nie chciałabyś aby polegała ona wyłącznie na miłych chwilach w łóżku, a na czymś więcej... A czym... to się z czasem okaże...

Teraz się jednak nad tym nie zastanawiaj. Dzisiaj baw się dobrze. smile

Co do wakacji, to po prostu powiedz że marzysz w końcu w prawdziwych wakacjach, o pięknej pogodzie, plaży, krystalicznej wodzie i ciepłym piasku... smile
Potem zapytaj, czy on ma już w planach jakiś urlop wink

Dzięki za rady! smile
Dobra, uciekam stąd wink
Odezwę się.. po randce smile

95

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Uprawiajcie tyle seksu ile macie ochotę i siłę...  Szkoda młodości.  Ja tak robiłem i nie żałuję.

96

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No, to wróciłam wink
Ok, może po kolei smile

Przyszedł punktualnie - a myślałam że spóźnianie się to cecha prawie każdego faceta wink Przyniósł wino, czekoladki i... smakołyki dla mojego kota (po co? i tak bydle spasione i wybredne jest! big_smile ). Ale miłe to było smile Kot od razu go polubił, z wzajemnością big_smile Na samym początku zobaczył mój artykuł do publikacji studenckich i chciał go koniecznie przejrzeć. Teraz ja główkuję czy po prostu go to zainteresowało (ale w sumie to tematyka nie z zakresu jego katedry) czy chce wiedzieć co mam do powiedzenia/napisania.

Podejrzenia Lady Oli się spełniły big_smile Został do rana big_smile Nie wiem czemu, ale poza dobrym humorem odżyło we mnie uczucie ogromnej niechęci do swoich byłych - ono nie jest nowe, bo kiedyś trwało długo, ale wygasło i wróciło znowu. Bo męczyłam się z nimi strasznie: w życiu codziennym, w łóżku, w poważniejszych sprawach. Kiedyś nie chciałam wierzyć, jak słyszałam/czytałam, że taka ogromna różnica jest między facetem koło 20-stki i facetem koło 30-stki, jeśli chodzi o seks, zachowanie wobec kobiety itp. Może to zabrzmi głupio, ale nigdy mi nie było lepiej niż wczoraj/dzisiaj w nocy big_smile
Teraz jak głupia martwię się czy jemu też jest dobrze. Bo - podejrzewam - ma pewnie większe doświadczenie ode mnie. Chociaż staram się nadrabiać zaangażowaniem wink

Rzuciłam temat wakacji. Na początku nie bardzo wiedział o co mi chodzi (dlaczego faceci nie mogą łapać aluzji? łatwiej by było obu stronom!), bo powiedziałam, że tak zimno jest, brzydko i w ogóle i że chciałabym być tam gdzie jest ciepło i nie pada, ale jak zaczęłam mówić bardziej wprost, to powiedział, że możemy się gdzieś razem wybrać, ale w sierpniu. Nawet entuzjazm wykazał smile

Zacząć tematu o "dalszym ciągu znajomości" nie miałam odwagi, niestety sad

97 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-30 13:04:48)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Jeszcze z samego rana pierwsze słowa jakie usłyszałam: "co ty sobie ustawiłaś na budzik, ty zboczona kobieto?" - oczywiście żartem. Co jak co, ale nie wiedziałam, że piosenkę Blurred Lines (wyłączając teledysk) można nazwać aż zboczoną big_smile

No, i dzisiaj się znowu widzimy smile ale tym razem idziemy już do kina wink

98 Ostatnio edytowany przez Lady Ola (2014-06-30 13:38:33)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

kammiś no i super, fajnie, że Wam się układa smile Szczerze powiedziawszy, to ja bym na Twoim miejscu nie pytała się go o przyszłość, bo skoro chce z Tobą chodzić do kina, pojechać na wakacje i robić z Tobą inne rzeczy, a nie tylko chodzić do łóżka, to znak, że to może być coś więcej i traktuje Cię raczej poważnie smile I nie zastanawiaj się, czy jemu też jest dobrze, skoro odzywa się do Ciebie, uprawialiście seks drugi raz i tęskni za Tobą, to naprawdę nie ma się czym przejmować, a tylko się cieszyć smile Zobaczysz jak się to rozwinie, ciesz się miłością smile

A i uważaj, żeby Ci ta miłość nie przysłoniła sesji tongue Chyba, że się zapiszesz na korepetycje do Pana Doktoranta wink

99 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-30 13:48:17)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Lady Ola napisał/a:

kammiś no i super, fajnie, że Wam się układa smile Szczerze powiedziawszy, to ja bym na Twoim miejscu nie pytała się go o przyszłość, bo skoro chce z Tobą chodzić do kina, pojechać na wakacje i robić z Tobą inne rzeczy, a nie tylko chodzić do łóżka, to znak, że to może być coś więcej i traktuje Cię raczej poważnie smile I nie zastanawiaj się, czy jemu też jest dobrze, skoro odzywa się do Ciebie, uprawialiście seks drugi raz i tęskni za Tobą, to naprawdę nie ma się czym przejmować, a tylko się cieszyć smile Zobaczysz jak się to rozwinie, ciesz się miłością smile

A i uważaj, żeby Ci ta miłość nie przysłoniła sesji tongue Chyba, że się zapiszesz na korepetycje do Pana Doktoranta wink

Sesję zakończyłam w piątek wink Więc mam wakacje, pracować nie muszę (dobry aspekt bycia kujonem to stypendium i totalny luz w wakacje big_smile ), więc się nie przejmuję teraz niczym smile o studia się nie martwię - zawsze były dla mnie najważniejsze, poza tym wątpię, że on by pozwolił mi zaniedbać naukę, jeśli coś z tego będzie (wolę nie zapeszać wink )
No właśnie się boję, że jego seks nie będzie do końca satysfakcjonował. Jest między nami 7 lat różnicy, pewnie miał w życiu sporo kobiet.
Sam o sobie mówi, że "nie jest już taki młody" big_smile

100

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Ah ta idealizacja partnera i zanizanie wlasnej wartosci smile Etap zakochania toksycznego numer jeden...

101

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:
Lady Ola napisał/a:

kammiś no i super, fajnie, że Wam się układa smile Szczerze powiedziawszy, to ja bym na Twoim miejscu nie pytała się go o przyszłość, bo skoro chce z Tobą chodzić do kina, pojechać na wakacje i robić z Tobą inne rzeczy, a nie tylko chodzić do łóżka, to znak, że to może być coś więcej i traktuje Cię raczej poważnie smile I nie zastanawiaj się, czy jemu też jest dobrze, skoro odzywa się do Ciebie, uprawialiście seks drugi raz i tęskni za Tobą, to naprawdę nie ma się czym przejmować, a tylko się cieszyć smile Zobaczysz jak się to rozwinie, ciesz się miłością smile

A i uważaj, żeby Ci ta miłość nie przysłoniła sesji tongue Chyba, że się zapiszesz na korepetycje do Pana Doktoranta wink

Sesję zakończyłam w piątek wink Więc mam wakacje, pracować nie muszę (dobry aspekt bycia kujonem to stypendium i totalny luz w wakacje big_smile ), więc się nie przejmuję teraz niczym smile o studia się nie martwię - zawsze były dla mnie najważniejsze, poza tym wątpię, że on by pozwolił mi zaniedbać naukę, jeśli coś z tego będzie (wolę nie zapeszać wink )
No właśnie się boję, że jego seks nie będzie do końca satysfakcjonował. Jest między nami 7 lat różnicy, pewnie miał w życiu sporo kobiet.
Sam o sobie mówi, że "nie jest już taki młody" big_smile

Nie wyszukuj problemów na siłę i nie patrz do tyłu za siebie i nie rozpatruj jak jemu było dobrze z poprzednimi dziewczynami. Liczy się tu i teraz i przyszłość. A skąd wiesz, że nie jest prawiczkiem (wiem, że mało prawdopodobne, ale nie znasz jego przeszłości) ?

I moja rada: staraj się być ,,rozsądnie" zakochana, wiem, że to głupio brzmi, ale staraj się nie wpadać od razu jak śliwka w kompot i unikaj deklaracji. Na razie jesteście zafascynowani sobą, na głębsze uczucie jeszcze przyjdzie czas smile

102

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
thepass napisał/a:

Ah ta idealizacja partnera i zanizanie wlasnej wartosci smile Etap zakochania toksycznego numer jeden...

Dlaczego idealizacja? Mam porównanie do dwóch byłych tongue A własnej wartości nie zaniżam, dbam o siebie itd., staram się angażować w seks, ale wiem, że pewnie tyle co on nie potrafię.

103 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-30 14:14:20)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Lady Ola napisał/a:
kammiś napisał/a:
Lady Ola napisał/a:

kammiś no i super, fajnie, że Wam się układa smile Szczerze powiedziawszy, to ja bym na Twoim miejscu nie pytała się go o przyszłość, bo skoro chce z Tobą chodzić do kina, pojechać na wakacje i robić z Tobą inne rzeczy, a nie tylko chodzić do łóżka, to znak, że to może być coś więcej i traktuje Cię raczej poważnie smile I nie zastanawiaj się, czy jemu też jest dobrze, skoro odzywa się do Ciebie, uprawialiście seks drugi raz i tęskni za Tobą, to naprawdę nie ma się czym przejmować, a tylko się cieszyć smile Zobaczysz jak się to rozwinie, ciesz się miłością smile

A i uważaj, żeby Ci ta miłość nie przysłoniła sesji tongue Chyba, że się zapiszesz na korepetycje do Pana Doktoranta wink

Sesję zakończyłam w piątek wink Więc mam wakacje, pracować nie muszę (dobry aspekt bycia kujonem to stypendium i totalny luz w wakacje big_smile ), więc się nie przejmuję teraz niczym smile o studia się nie martwię - zawsze były dla mnie najważniejsze, poza tym wątpię, że on by pozwolił mi zaniedbać naukę, jeśli coś z tego będzie (wolę nie zapeszać wink )
No właśnie się boję, że jego seks nie będzie do końca satysfakcjonował. Jest między nami 7 lat różnicy, pewnie miał w życiu sporo kobiet.
Sam o sobie mówi, że "nie jest już taki młody" big_smile

Nie wyszukuj problemów na siłę i nie patrz do tyłu za siebie i nie rozpatruj jak jemu było dobrze z poprzednimi dziewczynami. Liczy się tu i teraz i przyszłość. A skąd wiesz, że nie jest prawiczkiem (wiem, że mało prawdopodobne, ale nie znasz jego przeszłości) ?

I moja rada: staraj się być ,,rozsądnie" zakochana, wiem, że to głupio brzmi, ale staraj się nie wpadać od razu jak śliwka w kompot i unikaj deklaracji. Na razie jesteście zafascynowani sobą, na głębsze uczucie jeszcze przyjdzie czas smile

No ja jestem panikara, to zawsze rozmyślam wink Ale to nie tylko w sprawach uczuciowych - przed każdym egzaminem prawie płaczę, że nie zdam, mimo że umiem big_smile
Nie jest prawiczkiem wink Doświadczenia nie mam, ale prawiczka bym poznała wink prawiczek chyba zawsze długo nie wytrzymuje (a ja szczególnie nienawidzę jak się facet "śpieszy" )

Eh, chciałam sobie w te wakacje od tego rozsądku odpocząć wink Zawsze jestem bardzo rozsądna całe 9 miesięcy w roku akademickim, potem zmęczona czasem dostaję głupawki w ramach odpoczynku big_smile Co do deklaracji - nie planuję.

104

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No ja jestem panikara, to zawsze rozmyślam wink Ale to nie tylko w sprawach uczuciowych - przed każdym egzaminem prawie płaczę, że nie zdam, mimo że umiem big_smile
Nie jest prawiczkiem wink Doświadczenia nie mam, ale prawiczka bym poznała wink prawiczek chyba zawsze długo nie wytrzymuje (a ja szczególnie nienawidzę jak się facet "śpieszy" )

Nie wiesz tego, więc się nie dopatruj drugiego dna (nawet jak nie jest, to co z tego? smile) Ciesz się chwilą i młodością. Jak Ty masz tylko takie problemy życiowe to chętnie bym się z Tobą zamieniła. Doceń to co masz.

105

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Lady Ola napisał/a:

No ja jestem panikara, to zawsze rozmyślam wink Ale to nie tylko w sprawach uczuciowych - przed każdym egzaminem prawie płaczę, że nie zdam, mimo że umiem big_smile
Nie jest prawiczkiem wink Doświadczenia nie mam, ale prawiczka bym poznała wink prawiczek chyba zawsze długo nie wytrzymuje (a ja szczególnie nienawidzę jak się facet "śpieszy" )

Nie wiesz tego, więc się nie dopatruj drugiego dna (nawet jak nie jest, to co z tego? smile) Ciesz się chwilą i młodością. Jak Ty masz tylko takie problemy życiowe to chętnie bym się z Tobą zamieniła. Doceń to co masz.

Ale to dobrze, że nie jest, przynajmniej moim zdaniem smile
Na razie studiuję, więc nie mam problemów wink Później pewnie będzie gorzej wink Moim głównym probleme - wg mojej przyjaciółki - jest to, że podchodzę do wszystkiego zbyt emocjonalnie i często nerwy mnie wykańczają (np. przed egzaminami). Ale nie mam wielkich problemów i się cieszę smile

106

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Teraz jak głupia martwię się czy jemu też jest dobrze. Bo - podejrzewam - ma pewnie większe doświadczenie ode mnie. Chociaż staram się nadrabiać zaangażowaniem

Powiem Ci dwie rzeczy:

-- jak miał orgazm, to jest zadowolony, bo z seksem jest jak z pizzą -- nawet jak się nie uda, to smakuje wyśmienicie
-- jak się zastanawiasz co możesz zrobić lepiej to poczytaj poradniki, video-poradniki w sieci jak dobrze zrobić loda -- nie jestem super fanem loda, ale gdybyś miała brak inwencji jak go pieścić i co robić, to jest to wyjście awaryne -- perfekcyjny oral -- po-woli, mokro, z pasją -- na pornolach tego nie ma

107 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-06-30 16:42:45)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Gary napisał/a:

Teraz jak głupia martwię się czy jemu też jest dobrze. Bo - podejrzewam - ma pewnie większe doświadczenie ode mnie. Chociaż staram się nadrabiać zaangażowaniem

Powiem Ci dwie rzeczy:

-- jak miał orgazm, to jest zadowolony, bo z seksem jest jak z pizzą -- nawet jak się nie uda, to smakuje wyśmienicie
-- jak się zastanawiasz co możesz zrobić lepiej to poczytaj poradniki, video-poradniki w sieci jak dobrze zrobić loda -- nie jestem super fanem loda, ale gdybyś miała brak inwencji jak go pieścić i co robić, to jest to wyjście awaryne -- perfekcyjny oral -- po-woli, mokro, z pasją -- na pornolach tego nie ma

Haha, Gary, jakie porównanie z tą pizzą! Spalona pizza nie jest dobra tongue A faceta do orgazmu doprowadzić nie trudno tongue
No właśnie oral to taki standard, bez fantazji trochę...
A może podsuniesz jakieś pomysły co zrobić żeby był pod wrażeniem? smile

108

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

W moim świecie erotycznym liczą się dwa ciała, dwie dusze i już jest super. Nie trzeba nic więcej. Nie mam pomysłów... Może uśmiech i pasja w oczach? Fascynacja? Napięcie erotyczne?

109

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Gary napisał/a:

W moim świecie erotycznym liczą się dwa ciała, dwie dusze i już jest super. Nie trzeba nic więcej. Nie mam pomysłów... Może uśmiech i pasja w oczach? Fascynacja? Napięcie erotyczne?

To chyba jest wink

110

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No faktycznie panikara z Ciebie tongue Hehe. Nie analizuj tak, bo naprawdę to wygląda bardzo fajnie, a przesadne analizowanie nic nie da, tylko zabije Ci radość z relacji. To bardzo miłe, że przyniósł smakołyk dla Twojego kota, to brzmi wręcz jak z komedii romantycznej, nie obraź się, oczywiście wierzę Ci, tak tylko mówię wink Pisałaś coś o gotowaniu, jasne, kobieta nie jest od tego, by stać przy garach, ale jeśli chcesz, by facet gotował, bo równouprawnienie, to sama też powinnaś próbować i uczyć się coś gotować. Ja też nie uważam, że kobieta nie jest od tego, nie przepadam za gotowaniem i nie mam do tego talentu, smykałki, ale jednak coś gotuję, wiem, że choć takie proste rzeczy mi się przydadzą. Często sama nie wiem jak to robię przepis, nie będzie to może mistrzostwo, ale zawsze coś się zrobi, oszczędniej też niż jedzenie w knajpce.

111

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
truskaweczka19 napisał/a:

No faktycznie panikara z Ciebie tongue Hehe. Nie analizuj tak, bo naprawdę to wygląda bardzo fajnie, a przesadne analizowanie nic nie da, tylko zabije Ci radość z relacji. To bardzo miłe, że przyniósł smakołyk dla Twojego kota, to brzmi wręcz jak z komedii romantycznej, nie obraź się, oczywiście wierzę Ci, tak tylko mówię wink Pisałaś coś o gotowaniu, jasne, kobieta nie jest od tego, by stać przy garach, ale jeśli chcesz, by facet gotował, bo równouprawnienie, to sama też powinnaś próbować i uczyć się coś gotować. Ja też nie uważam, że kobieta nie jest od tego, nie przepadam za gotowaniem i nie mam do tego talentu, smykałki, ale jednak coś gotuję, wiem, że choć takie proste rzeczy mi się przydadzą. Często sama nie wiem jak to robię przepis, nie będzie to może mistrzostwo, ale zawsze coś się zrobi, oszczędniej też niż jedzenie w knajpce.

Nie panikuję już, nie panikuję smile
Kota mi zapasie i dopiero będzie big_smile
Bo ja wiem czy oszczędniej... jak się mieszka w pojedynkę to nie bardzo, bo trzeba zapłacić za: paliwo na zakupy, składniki, prąd do kuchenki i wodę. I jeszcze się narobić wink We dwójkę to może tak, wtedy pewnie się opłaca.
Dzisiaj było tylko kino wink Jeszcze zaraz ma wpaść do mnie koleżanka na mały melanż big_smile postanowiłam sobie, że nie będę niczego zaniedbywać z racji posiadania.... chłopaka? faceta? w ogóle nie wiem jak go nazywać...

112

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No faktycznie panikara z Ciebie tongue Hehe. Nie analizuj tak, bo naprawdę to wygląda bardzo fajnie, a przesadne analizowanie nic nie da, tylko zabije Ci radość z relacji. To bardzo miłe, że przyniósł smakołyk dla Twojego kota, to brzmi wręcz jak z komedii romantycznej, nie obraź się, oczywiście wierzę Ci, tak tylko mówię wink Pisałaś coś o gotowaniu, jasne, kobieta nie jest od tego, by stać przy garach, ale jeśli chcesz, by facet gotował, bo równouprawnienie, to sama też powinnaś próbować i uczyć się coś gotować. Ja też nie uważam, że kobieta nie jest od tego, nie przepadam za gotowaniem i nie mam do tego talentu, smykałki, ale jednak coś gotuję, wiem, że choć takie proste rzeczy mi się przydadzą. Często sama nie wiem jak to robię przepis, nie będzie to może mistrzostwo, ale zawsze coś się zrobi, oszczędniej też niż jedzenie w knajpce.

Nie panikuję już, nie panikuję smile
Kota mi zapasie i dopiero będzie big_smile
Bo ja wiem czy oszczędniej... jak się mieszka w pojedynkę to nie bardzo, bo trzeba zapłacić za: paliwo na zakupy, składniki, prąd do kuchenki i wodę. I jeszcze się narobić wink We dwójkę to może tak, wtedy pewnie się opłaca.
Dzisiaj było tylko kino wink Jeszcze zaraz ma wpaść do mnie koleżanka na mały melanż big_smile postanowiłam sobie, że nie będę niczego zaniedbywać z racji posiadania.... chłopaka? faceta? w ogóle nie wiem jak go nazywać...

No tak, jak się mieszka to inaczej. Chodzi mi tylko o to, że kiedyś pewnie to się przyda. Ja mieszkam jeszcze z rodzicami, ale wiadomo, w takiej sytuacji o wiele lepiej opłaca się zrobić obiad niż jeść na mieście, gotuje się dla wszystkich obiad np i wychodzi lepiej.

Kino fajnie, na czym byliście jak nie tajemnica? smile Jak było? smile
No jasne, że nie ma co niczego zaniedbywać, jasne, że tak. Miłego imprezowania smile

113 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-07-01 01:54:59)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
truskaweczka19 napisał/a:
kammiś napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No faktycznie panikara z Ciebie tongue Hehe. Nie analizuj tak, bo naprawdę to wygląda bardzo fajnie, a przesadne analizowanie nic nie da, tylko zabije Ci radość z relacji. To bardzo miłe, że przyniósł smakołyk dla Twojego kota, to brzmi wręcz jak z komedii romantycznej, nie obraź się, oczywiście wierzę Ci, tak tylko mówię wink Pisałaś coś o gotowaniu, jasne, kobieta nie jest od tego, by stać przy garach, ale jeśli chcesz, by facet gotował, bo równouprawnienie, to sama też powinnaś próbować i uczyć się coś gotować. Ja też nie uważam, że kobieta nie jest od tego, nie przepadam za gotowaniem i nie mam do tego talentu, smykałki, ale jednak coś gotuję, wiem, że choć takie proste rzeczy mi się przydadzą. Często sama nie wiem jak to robię przepis, nie będzie to może mistrzostwo, ale zawsze coś się zrobi, oszczędniej też niż jedzenie w knajpce.

Nie panikuję już, nie panikuję smile
Kota mi zapasie i dopiero będzie big_smile
Bo ja wiem czy oszczędniej... jak się mieszka w pojedynkę to nie bardzo, bo trzeba zapłacić za: paliwo na zakupy, składniki, prąd do kuchenki i wodę. I jeszcze się narobić wink We dwójkę to może tak, wtedy pewnie się opłaca.
Dzisiaj było tylko kino wink Jeszcze zaraz ma wpaść do mnie koleżanka na mały melanż big_smile postanowiłam sobie, że nie będę niczego zaniedbywać z racji posiadania.... chłopaka? faceta? w ogóle nie wiem jak go nazywać...

No tak, jak się mieszka to inaczej. Chodzi mi tylko o to, że kiedyś pewnie to się przyda. Ja mieszkam jeszcze z rodzicami, ale wiadomo, w takiej sytuacji o wiele lepiej opłaca się zrobić obiad niż jeść na mieście, gotuje się dla wszystkich obiad np i wychodzi lepiej.

Kino fajnie, na czym byliście jak nie tajemnica? smile Jak było? smile
No jasne, że nie ma co niczego zaniedbywać, jasne, że tak. Miłego imprezowania smile

Ogólnie było bardzo fajnie, ale z filmem gorzej (pod względem romantycznego wieczoru, który się przerodził w trochę smutny wieczór). Aj, wybór filmu to moja wina, bo mi się pomieszało i zamiast na komedię romantyczną poszliśmy na film o dzieciakach chorych na raka ("Gwiazd naszych wina"). Ja się poryczałam aż, zresztą chyba nie byłam jedyną babą ryczącą na sali.

I po imprezie - koleżankę zaczął boleć brzuch (babskie sprawy) i zadzwoniła po faceta i pojechała do domu. Ale to może i dobrze, bo my mamy po wypiciu głupie pomysły, a potem ja się tylko denerwuję, co namieszałyśmy (kiedyś założyłyśmy konto na jednym głupim portalu randkowym który swata bogatych facetów z dziewczynami i pisałyśmy do jakiegoś frajera, się koleś zdziwił jak mu rano wysłałyśmy wiadomość z przeprosinami i informacją o pomyłce big_smile ). Na szczęście wtedy obie byłyśmy zupełnie wolne, ale i tak to było głupie, tym bardziej że podałyśmy temu gościowi numer telefonu, a on się nakręcił strasznie (a my nie miałyśmy żadnych innych zamiarów poza wkręceniem go) big_smile ale lepsze już to niż szlajanie się po klubach z nie wiadomo kim, my przynajmniej siedzimy w domu i wymyślamy głupoty zupełnie we dwie (poza tym miałyśmy wtedy tylko po 19 lat wink )

Zastanawiam się czy nie powinnam wreszcie sama zaproponować jakiego miłegoś wieczoru (wyjścia itp.), bo ciągle to on zaprasza, a ja nic... na początku ok, ale się chyba muszę zrewanżować smile pomysłów brak

114 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-07-01 02:07:37)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No to już się nie nudzę smile on też ma zwyczaj siedzenia po nocach i zobaczył na fejsie, że przesiaduję przed komputerem smile napisałam mu o niedyspozycji koleżanki i stwierdził że przyjedzie i że się razem napijemy smile
Słodki jest (wiem, facet by się za to obraził, ale tutaj mogę to napisać big_smile ), mnie by się nie chciało o 2 w nocy wychodzić z domu dlatego że komuś się nie udała impreza i się nudzi sam z flaszką wódki big_smile

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Zazdroszczę znajomości, namiętności, fascynacji, faceta smile Nic tylko się cieszyć. Widać, że oby Wam na sobie zależy i jesteście dobrani do siebie smile Powodzenia!

116

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Ucięliśmy sobie wczoraj "pogawędkę" (a raczej długą rozmowę). Miałam nic nie mówić, ale się po paru drinkach wygadałam, ale to dobrze, bo przynajmniej nie mam już wątpliwości w kilku kwestiach.

Na początek zapytałam go o "dalszy ciąg znajomości" (użyłam dokładnie tego sformułowania wink ) i powiedziałam o tym, że nie chciałabym żeby nasza znajomość polegała jedynie na seksie. Odpowiedział, że: ceni sobie stałe relacje i w jego wieku (co on ma z tym "swoim wiekiem" to ja nie wiem no!) szuka się czegoś na stałe. Jeszcze opowiedział mi jak jeden 40-paro-letni doktor (ziółko niezłe zresztą) znalazł sobie "friend with benefits" wśród studentek i potem niezła chryja z tego wyszła (stała pod jego gabinetem i krzyczała itp.). Powiedział jeszcze, że wg niego związek nie może opierać się tylko na seksie, ale (bardzo mocno to ALE podkreślił) seks jest niezmiernie istotny i nie wyobraża sobie żeby w związku go mogło nie być albo żeby był rzadko. Wspomniał jeszcze, że na początku miał wątpliwości czy się ze mną umówić, bo twierdzi że jestem "bardzo młodziutka" (hahaha, chciałabym, starzeję się już big_smile ) i że dlatego właśnie z seksem "trochę poczekał" (moim zdaniem się nie naczekał ale mniejsza o to).

Potem go zapytałam (a odpowiedzi bałam się jak diabli) czy jest mu w łóżku dobrze. Aż się przeraziłam jak się zaśmiał, ale powiedział, że się śmieje, bo zadałam mu absurdalne pytanie. A potem mi zrobił niemalże wykład o mózgu i fizjologii faceta koło 30-stki. Mówił, że nie ma 15 lat i że nie spotykałby się dalej z kobietą, jeżeli seks już na początku znajomości by go nie satysfakcjonował, że w jego wieku (znowu z tym wiekiem big_smile ) fakt, że nie kończy już po 10 minutach jest normalny i nie oznacza, że nie było mu dobrze. Potem mówił, że faceci czy tego chcą czy nie są w dużej mierze wzrokowcami i 95% udanego seksu stanowi to czy kobieta go pociąga, czy jest zadbana itp, następne 5% to zaangażowanie, seks oralny (przy tym się na długo zatrzymał i główkuję, czy to była sugestia na przyszłość czy nie) itd. I jeszcze powiedział, że niezbędne dla satysfakcji faceta jest to czy dobrze było kobiecie, bo tylko dzieciak myśli wyłącznie o swojej przyjemności i że wbrew temu co mówią seks dla mężczyzny nie jest tylko i wyłącznie mechaniczną czynnością. Zapytałam się go czy coś robię źle, to stwierdził, że "wszystko jest cudownie", tylko mogłabym niektóre rzeczy robić mocniej i nie bać się że mu zrobię krzywdę big_smile I że jeżeli się nie obrażę to będzie mi dawał wskazówki (z tego się cieszę, bo sama bym się nie odważyła o wskazówki poprosić, a mogą się przydać smile ).

Strasznie się zainteresował z kim się wcześniej spotykałam skoro mam wykreowany taki obraz mężczyzn i takie obawy. No to mu opowiedziałam. Stwierdził, że to nie byli faceci tylko dzieciaki (co on ma z tym wiekiem big_smile ). On się spotykał z różnymi kobietami (no w sumie się nie dziwię, w tym wieku big_smile ), ostatnia była od niego 2 lata starsza (nietypowo), byli razem półtora roku, ale im nie wyszło.

117 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-07-01 14:18:53)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

O w mordę jeża! Zame pytania dynamity, jak rozbrajanie bomby... Ja bym się bał pytać:

-- co z nami dalej będzie
-- czy było Ci dobrze w łóżku
-- co było wcześniej

Brrrrrrrrrrrrrr! Ale dobrze się skończyło.

Potwierdzam, że dla faceta jest ważne, czy jego kobiecie było dobrze. Więc w pewnych chwilach kobieta powinna się całkowicie facetowi oddać i czerpać max przyjemności z seksu DLA SIEBIE.

Bardzo fajnie, że zaczęliście rozmawiać o tym co w seksie było super, a co mogłoby być jeszcze lepsze. To jest bardzo, bardzo ważne. Aby się  otworzyć. I mówić. Krok po kroczku. Nie nagle jak to niektórzy robią, w stylu "chciałbym analnie...!" albo "czy zgodziłbyś się na drugiego faceta w łóżku?".

I bardzo dobrze, że od razu uprawiacie seks.

Ale... skoro piszesz, to napiszę też trochę gorzkich słów...

NIe podoba mi się, a wręcz mnie totalnie razi, że źle się wyraża o twoich poprzednich chłopakach. A co jeśli ich kochałaś? A co jeśli dalej któregoś kochasz? A co jeśli mimo wszystko było Ci dobrze z nimi, ale nie wyszło, bo życie ...?

Twierdzi, że nie spotykałby się dalej z kobietą, jeżeli seks już na początku znajomości by go nie satysfakcjonował. A co jeśli ona się dopiero uczy? A co jeśli ona ma talent i pasję, a trzeba to tylko rozwinąć? Chciałby przyjść na gotowe? Stawia jej wymagania? Od seksu uzależnia?


oralny (przy tym się na długo zatrzymał i główkuję, czy to była sugestia na przyszłość czy nie)

NIE główkuj. NIE analizuj. Jak facet mówi sugestie, to w ciemno go słuchaj, rób co chce z uśmiechem (o ile Ciebie to nie krzywdzi), dużo się nauczysz, poznasz. Przenigdy nei myśl, że coś z Tobą jest źle... no chyba że on ciągle mówi, aby było mokro i wolno, a Ty robisz sucho i szybko...

118 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-07-01 14:36:38)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
Gary napisał/a:

NIe podoba mi się, a wręcz mnie totalnie razi, że źle się wyraża o twoich poprzednich chłopakach. A co jeśli ich kochałaś? A co jeśli dalej któregoś kochasz? A co jeśli mimo wszystko było Ci dobrze z nimi, ale nie wyszło, bo życie ...?

Twierdzi, że nie spotykałby się dalej z kobietą, jeżeli seks już na początku znajomości by go nie satysfakcjonował. A co jeśli ona się dopiero uczy? A co jeśli ona ma talent i pasję, a trzeba to tylko rozwinąć? Chciałby przyjść na gotowe? Stawia jej wymagania? Od seksu uzależnia?

Ja sama o nich źle mówiłam i sama o nich źle myślę. Jeden się spotykał z 3 na raz i zgrywał wielkiego alvaro, a był beznadziejny. Drugi chciał tylko chlać z kolegami i liczył, że będę na każde jego zawołanie. To najlepiej streszczona historia moich poprzednich dwóch związków.

On miał na myśli to, że nie spotykałby się dalej z kobietą, z którą seks zupełnie go nie pociąga. Ale mówił też, że u kobiety umiejętności są najmniej ważne.

Edit: O matko boska, drugiego faceta w łóżku to ja nigdy nie chcę! tongue W ogóle mnie trójkąty nawet w myślach nie rajcują. Seks ma być między osobami, które się kochają, miejsca na trzecią nie ma.

119 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-07-01 14:45:14)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Ja sama o nich źle mówiłam .... On miał na myśli to, że nie spotykałby się dalej z kobietą, z którą seks zupełnie go nie pociąga.

Spoko! Zwracam honor. Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie dobry.



Ale mówił też, że u kobiety umiejętności są najmniej ważne.

No nie wiem... uważam, że jednak trzeba wiedzieć co nieco... i poczytać o seksie, i pooglądać. Gdybym się sam nie dokształcił, to pewnie żony do orgazmu bym nigdy nie doprowadził, bo kończę szybko... jak większość facetów. W drugą stronę pewnie działa tak samo -- można na siłę go do orgazmu doprowadzić ("uda się"), a pewnie można tak zrobić, aby padł z wrażenia (czyli jak niektórzy brutalnie, choć całkiem obrazowo mówią -- że laska by z niego wydobyła całą spermę).


Edit: O matko boska, drugiego faceta w łóżku to ja nigdy nie chcę! tongue W ogóle mnie trójkąty nawet w myślach nie rajcują. Seks ma być między osobami, które się kochają, miejsca na trzecią nie ma.

No zdarza się zdarza... np. facet się pyta żony czy gdyby chciał jeszcze jedną kobietę w łóżku to by się na to zgodziła, a ona jest tym totalnei zaskoczona i potem mysli i myśli co ten jej mężczyzna ma w głowie.

mi jak jeden 40-paro-letni doktor (ziółko niezłe zresztą) znalazł sobie "friend with benefits" wśród studentek i potem niezła chryja z tego wyszła (stała pod jego gabinetem i krzyczała itp.).

Heheheh... no cóż... lubię takie historie -- ale tylko czytać.

120 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-01 14:47:23)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Ja sama o nich źle mówiłam i sama o nich źle myślę. Jeden się spotykał z 3 na raz i zgrywał wielkiego alvaro, a był beznadziejny. Drugi chciał tylko chlać z kolegami i liczył, że będę na każde jego zawołanie. To najlepiej streszczona historia moich poprzednich dwóch związków.

Wedlug mnie, zle mowienie o bylych partnerach nie jest w porzadku, bo przeciez w koncu z nimi bylas.
Bardziej pasuje okreslenie, ze "nie byli dla mnie odpowiedni".

kammiś napisał/a:

O matko boska, drugiego faceta w łóżku to ja nigdy nie chcę! tongue W ogóle mnie trójkąty nawet w myślach nie rajcują.

Ja uwazam tak samo. Ani mezczyzny ani kobiety.

kammiś napisał/a:

Seks ma być między osobami, które się kochają, miejsca na trzecią nie ma.

Wy sie jeszcze nie kochacie smile

121

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
niunia77 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Ja sama o nich źle mówiłam i sama o nich źle myślę. Jeden się spotykał z 3 na raz i zgrywał wielkiego alvaro, a był beznadziejny. Drugi chciał tylko chlać z kolegami i liczył, że będę na każde jego zawołanie. To najlepiej streszczona historia moich poprzednich dwóch związków.

Wedlug mnie, zle mowienie o bylych partnerach nie jest w porzadku, bo przeciez w koncu z nimi bylas.
Bardziej pasuje okreslenie, ze "nie byli dla mnie odpowiedni".

kammiś napisał/a:

O matko boska, drugiego faceta w łóżku to ja nigdy nie chcę! tongue W ogóle mnie trójkąty nawet w myślach nie rajcują.

Ja uwazam tak samo. Ani mezczyzny ani kobiety.

kammiś napisał/a:

Seks ma być między osobami, które się kochają, miejsca na trzecią nie ma.

Wy sie jeszcze nie kochacie smile

Jeżeli facet kombinował z kilkoma na raz, to był nie w porządku a nie "nieodpowiedni dla mnie" - jestem zwolenniczką nazywania rzeczy po imieniu. W takiej sytuacji to byłby nieodpowiedni dla każdej - zresztą każda się dowiedziała i dobrze mu tak. Do dzisiaj mu życzę żeby ktoś mu zrobił tak samo - najlepiej żona 10 lat po ślubie.
No miłość to nie jest, ale zakochanie, zauroczenie (zwał jak zwał). I tak trzecia osoba do tego nie pasuje wink

122 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-01 15:01:24)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Ja napisalam ogolnie - mowienie o bylych partnerach.
Ten co kombinuje na wiecej frontow to palant / dupek itd.
Takiego tez nazwe 'po imieniu' smile

123

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

mi jak jeden 40-paro-letni doktor (ziółko niezłe zresztą) znalazł sobie "friend with benefits" wśród studentek i potem niezła chryja z tego wyszła (stała pod jego gabinetem i krzyczała itp.).
Heheheh... no cóż... lubię takie historie -- ale tylko czytać.

Gary, ten doktor to akurat legenda, wszyscy o nim mówią. Co prawda przystojny, elegancki  - na pierwszy rzut oka każda studentka się na niego gapi. Potem sam siebie obrzydza swoim podrywaniem, bo on nie od tego jest, a większość dziewczyn sobie po prostu nie życzy, ale żadna nie powie, bo w końcu chce zdać. Ale łapki trzyma przy sobie, gada tylko, i to nie wprost, na szczęście. Na przykład chciałam u niego zdać kolokwium w przedterminie (nienawidzę pisać - a przedtermin to odpowiedź ustna, no i lepiej sobie to rozdzielić niż zdawać wszystko jednym hurtem w ciągu jednego tygodnia). Zapytałam czy da rade mieć chociaż 4,5 a on z takim uśmiechem że się "dogadamy", albo wypytywał gdzie mieszkam i czy mam dzieci (a po co mu to?). I tak prawie do każdej, koleżance mówił jaka to jest ładnie opalona big_smile Ale poza tym to muszę przyznać, że niechęcią człowieka nie darzę, sama nie wiem dlaczego - niby powinnam za głupawe zachowanie i nieudolne bajerowanie, ale poza tym był w porządku. Faceci go bardziej nienawidzą, bo strasznie ostro ich ocenia.
Ale fakt - jest dobrym obiektem do ploteczek wink

124

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
niunia77 napisał/a:

Ja napisalam ogolnie - mowienie o bylych partnerach.
Ten co kombinuje na wiecej frontow to palant / dupek itd.
Takiego tez nazwe 'po imieniu' smile

A no właśnie wink
Nie ma sprawy smile

125

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Mhm, tak odbiegając od tematyki seksu, ale pozostając przy tematyce relacji damsko-męskich -  przypomniało mi się coś, co mówił mi kiedyś mój dobry kumpel - wielbiciel kobiet, nieumiejący sie pohamować i wdający w liczne romanse, po 30stce, mnie z nim łączyło czyste koleżeństwo i potrafiliśmy gadać na każdy temat. Zapytałam się go kiedyś, co powinnam w sobie, jego zdaniem, zdaniem faceta, zmienić. Stwierdził, że - i to podobno błąd wielu kobiet - nie "zmieniają się" wcale. Jego zdaniem kobieta powinna eksperymentować ze strojem, z fryzurą, makijażem, bo nudzi się nie tylko facetowi, ale sama sobie przede wszystkim. No właściwie stwierdziłam, że ma rację. Przy tej całej bieganinie na studiach człowiek zapomina, że mógłby zrobić coś innego niż tylko rozpuścić włosy albo zrobić koczek na "Małą Mi" albo wybrać inny cień niż jasnoszary. Cieszę się, że mi to uświadomił, bo zaczęłam więcej wagi do tego przykładać.
Ale, Panowie, prawda to? Lubicie takie zmiany?

126

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Jego zdaniem kobieta powinna eksperymentować ze strojem, z fryzurą, makijażem............................
Ale, Panowie, prawda to? Lubicie takie zmiany?

Ten Twój ziomal to jakiś pedzio chyba.Standardowy facet ma wywalone na strój, makijaż itp. bzdury.W sumie w ogóle ich nie zauważa, no chyba że jakieś totalne skrajności typu łeb ogolony na zero.Jak laska jest ponętna to naprawdę ciężko to ukryć pod szmatami, z drugiej strony- szpetnej nie pomoże nawet najlepszy makijaż.

127 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-01 17:14:11)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jego zdaniem kobieta powinna eksperymentować ze strojem, z fryzurą, makijażem............................
Ale, Panowie, prawda to? Lubicie takie zmiany?

Ten Twój ziomal to jakiś pedzio chyba.Standardowy facet ma wywalone na strój, makijaż itp. bzdury.W sumie w ogóle ich nie zauważa, no chyba że jakieś totalne skrajności typu łeb ogolony na zero.Jak laska jest ponętna to naprawdę ciężko to ukryć pod szmatami, z drugiej strony- szpetnej nie pomoże nawet najlepszy makijaż.

Jak jest mało spostrzegawczy to tak..

Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby sobie dziewczyna fryz zmieniała od czasu do czasu, czy jakieś ciuszki inne niż dotychczas. Jakiś nowy sposób malowania, czemu nie. Oczywiście jeśli sama ma ochote na to. Niby takie pierdoły, a potrafią odmienić kobiete wizualnie tongue A jeśli jeszcze partner zauważy zmiane i skomplementuje to już w ogóle skowronki chyba nie? big_smile

128 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-07-01 19:09:42)

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

No ja sama z siebie lubie o siebie dbac - jakies pol roku temu byl czas, kiedy szybko lapalam tzw. "doła". Wtedy pilnowalam, zeby nawet jak czekal mnie caly samotny dziem w domu, pomalowac sie, ladniej ubrac, trzymac stala wage. Jakos tak latwiej bylo mi wtedy powiedziec samej sobie: "ej, nie martw sie, zobacz, wszystko jest ok". Teraz - juz bez "dola" dbam tak o swoje samopoczucie.
Ale faceci sa dziwni. Wczoraj (wlasciwie dzisiaj) w nocy jak przyjechal to powitalam gp q takim "stroju" w jakim zawsze chodze spac, bez makijazu. Co prawda nie mam jakis problemow z cera i spie w podkoszulku na ramiaczkach i majtkach (wczoraj mialam troche bardziej zabudowane), to na pewno nie byl to pociagajacy i erotyczny wyglad. wlosy zwiazane, zero bizuterii, koronkowej czerwonej bielizny itp.  Jeszcze ogarnialam lekki balagan, scielilam lozko itp. naptawde nie wiem dlaczego on sie nakrecil. tak samo z przebieraniem - prawie 30latek chyba nie powinien widziec nic specjalnego w tym ze kobieta sie przebiera.

A co do wygladu - jest znaczna roznica. W jednym dniu ubralam sie w dzinsy, zwykly sweter i lekko "kapciowate" buty i nikt na mnie nie spojrzal, ja sama czulam sie zle. na drugi dzien zalozylam sukienke i szpilki i od razu reakcje i moje samopoczucie byly inne wink

129

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?
kammiś napisał/a:

Ale faceci sa dziwni. Wczoraj (wlasciwie dzisiaj) w nocy jak przyjechal to powitalam gp q takim "stroju" w jakim zawsze chodze spac, bez makijazu. Co prawda nie mam jakis problemow z cera i spie w podkoszulku na ramiaczkach i majtkach (wczoraj mialam troche bardziej zabudowane), to na pewno nie byl to pociagajacy i erotyczny wyglad. wlosy zwiazane, zero bizuterii, koronkowej czerwonej bielizny itp.  Jeszcze ogarnialam lekki balagan, scielilam lozko itp. naptawde nie wiem dlaczego on sie nakrecil. tak samo z przebieraniem - prawie 30latek chyba nie powinien widziec nic specjalnego w tym ze kobieta sie przebiera.

Nie rozumiesz big_smile Nie musisz być odpicowana w mega seksi bielizne żeby działać na faceta. Miał ochote może. Ciesz sie, że go kręcisz. Przebieranie, też ciekawe bo można popodziwiać to i tamto tongue

130

Odp: Seks na 8 randce - za wcześnie?

Niech kobiety eksponują swój seksapil i będzie dobrze.  Zmiany nie są konieczne, bo każda ma swój styl,  w którym się dobrze czuje. Ważne aby o siebie dbać.

Do autorki: cieszę się że masz taki spontaniczny seks... Doceniaj te chwile...

Posty [ 66 do 130 z 173 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks na 8 randce - za wcześnie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024