Dziekuje Karmino za zachete. To prawda, ze myslalam o ?Jesiennej dziewczynie ? z Kabaretu Starszych Panow. Uwielbiam Wasowskiego zabawe slowem. Moge tego sluchac godzinami.
Pracujesz? Tzn. Stoisz przy sztalugach? Te klimaty tez uwielbiam. Mam w domu przyszla artystke (na razie w drodze do sztuki) , ale ona mnie pedzi z pracowni, kiedy maluje, wiec nie napatrze sie zbytnio.
Ogladalam Twoje obrazy. Alez one sa kobiece!! Nawet, gdybym nie wiedziala, kto jest ich autorem, z pewnoscia tak bym obstawiala.
197 2009-11-12 15:33:44 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-13 11:01:09)
Witam .
Znowu czuję się zagubiona ,tyle tematów ,tyle postów.
Marilyn ale przeprzepiękna pogoda,co.
Troszkę tylko zimno ,troszke tylko leje ,troszke tylko ciemno.
No ale my jestesmy dzielne i widzimy tylko piękną jesień z tysiącem barw złotych lisci ,lisci z których robimy piękne ,kolorowe bukiety .
Mgły sprawiają ,żę ulice miasta wygladają jak zaczarowane a nam łatwiej się marzy ............o ,
o tym ,że ktoś inny za nas będzie gotował.
"Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń,jest tylko inne"
Zuzia przeczytaj sobie może jeszcze raz co Ci wszyscy radzą i wyciągnij wnioski.
Czas wstawać .
Prawde mówiąc widzę ,że nie jestem w stanie zmienić Twojego patrzenia na świat.
Sama to zrób .
"Sam możesz wybierać los ,zrozum to wejdź na szczyt" [ Budka ,Budka -Marylin]
Droga Karmino prowadzisz nas na cienki lód naszych emocji
[ starałam sie tak to ująć jak by to ujął K.Wojewódzki]
Ale tak po prawdzie to ta wersja Summertime jest tak piękna,tak delikatna ,tak ciepła ,że prawie pękłam.
Ile wspomnień ,ile wzruszeń to wywołuje ,jestem pewna ,że u Ciebie także.
"W letni czas
Pamiętasz miłość?
Byliśmy szaleni i tacy młodzi
Moja dziewczynko chcę Cię teraz zatrzymać "
Ja byłam oczarowana i często słuchałam tego utworu w wykonaniu L.Armstronga i E.Fitzgerald ,gra Armstronga to są czary.
Porusza mnie do koniuszków palców Summertime Joplin i Hendrixa .Nie ,nie mogę o tym pisać.
Z filmamy masz Karmino rację ,ciężko znaleźć coś wartościowego ,coś co nas zaskoczy.
Może usatysfakcjonuje Cię film :
"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"
Ale pamietaj film trwa ok trzech godzin i wymaga starannośći w oglądaniu .
Scenariusz rewelacyjny - nowatorski ,dobry pomysł.
Aktorstwo ,charakteryzacja ,reżyseria,klimat -wzsystko jest .
Ogladając go będziesz podróżować w czasie ,wszystko się zmienia ,my się zmieniamy - jedno co się nie zmienia to..................zobaczysz sama.
Z dużą przyjemnością oglądam aktorstwo pt Sean Penn ,jego drogę ,jego wspinaczkę właśnie na szczyt ,ktory jest mu pisany ,aż nie mogę sobie wyobrazić czy może być jeszcze lepszym aktorem .
Moze zobaczysz z nim film "Sam"
Jeśli chcesz film ,który poczujesz i usłyszysz to może "August Rush"
Do wspaniałego tematu Kultu Pięknosci nistety nie zdąże się już odnieść ,może kiedyś.
Czasami boję się ,że zamykam kafejkę tematycznie i sadzę,że taki temat da Nam szanse na wieksze grono ,które jak widze stale nam rośnie.
Gratulacje Marilyn.
Miłego popołudnia no i nocy oczywiście.
198 2009-11-12 15:48:47 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-11-12 15:51:57)
http://imstars.aufeminin.com/stars/fan/ … 112413.jpg
O tak Bożenko.Sean Penn to jest to. Prawdziwy męzczyzna , taki który ma prawdziwe emocje , nie udawane jak niektórzy gwiazdorzy. Ja chyba widzialm te filmy o których piszesz. Dodatkowo,, 25 gramów,,
Coś mi się wydaje że pokićkałam tytuł. Ten film o duszy. Podobno tyle właśnie waży.
Oj , kliknijcie w ten link. Tam jest zdjęcie.
Witam .
Znowu czuję się zagubiona ,tyle tematów ,tyle postów."Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń,jest tylko inne"
Zuzia przeczytaj sobie może jeszcze raz co Ci wszyscy radzą i wyciągnij wnioski.
Czas wstawać .
Prawde mówiąc widzę ,że nie jestem w stanie zmienić Twojego patrzenia na świat.
Sama to zrób ..
juz wstałam ,leniwie ale jednak. czytalam to wszystkoze sto razy, i zrozumialam. przygniata mnie troche to wszystko,ale dam rade.Co prawda pogoda mnie nie nastraja optymistycznie ale pewnie nie tylko ja mam ciezkie dni.
Buduje sobie juz drabine do wyjscia z tego dola ,jest gleboki wiec i drabina musi byc bardzo dluga, jak tylko skoncze ja budowac biegusiem wyspinam sie po niej na gore, i postaram sie wiecej nie spasc
.
Dziewczyny- na razie ewakuuje sie . Robi sie ciemno, niestety . Marnie widac . ale jeden obrazek skończyłam drugi podciągnęłam , więc jest nieżle. Na jednym jabłuszka na drugim pomarańcza. Smaczne.
Idę robic obiad .
Witam wszystkie Bywalczynie tej kawiarenki. Jestem nowicjuszka i to jest moj pierwszy wpis.
Przyznam sie, ze wczesniej przegladalam to Forum i u Was jakos najcieplej mi sie zrobilo.
Przychodzilam wiec coraz czesciej. Poniewaz poczulam, ze zagladam tutaj troche, jak przez dziurke od klucza, postanowilam sie odezwac.
.
Witam serdecznie.
Skoro dołączyłaś po nieoficjalnym bywaniu u nas - to dobrze rokuje, prawda ?:)
Do jutrzejszego wieczora nie mam komputera. Piszcie, linkujcie, nadrobię potem.
Miłego wieczora.
Pa ![]()
202 2009-11-12 21:52:02 Ostatnio edytowany przez jesienna (2009-11-12 22:26:37)
mam taka nadzieje :-)
A na dobry poczatek podrzucam cos, co chodzi za mna ostatnio. Takie stare, a takie nowe.
Moze ktos poslucha w przerwie filmowej. ![]()
Witamy Cię jesienna w naszym gronie.Masz taki poetycki obrazek w profilu,na pewno tutejsze klimaty do Ciebie pasują.Do mnie może mniej,ale i tak mi się tu podoba:)Jak znajdę kiedyś czas na naukę też uzupełnię swój profil obrazkiem.Jaką muzykę sentymentalną puściłyście,powinnam tego wysłuchać wieczorem,ale w sumie w domu jeszcze mniej spokoju.
Zuzia,trzymam kciuki żebyś nie spadła z tej drabiny.Pozdrawiam Was serdecznie.
Nie wiedziałam że Hendel jest taki piekny. Dzięki że wkleilas.
Nie mam dzisiaj czasu pisac , dopiero wieczorem .
Ide dzisiaj na wernisaż do mojej galerii. Będzie wystawiana tkanina -batik. ale nie mój.
Musze zrobic obiad . I zakupy.
Pa do wieczora.
Chcialam jeszcze cos wrzucic, ale odrzucono moj post z informacja, ze nowi uztykownicy nie moga dodawac linkow, adresow mailowych i zdjec. Ten przywilej ma nastapic w czasie pozniejszym.
Troche mi to przypomina grupe przedszkolna i lizaka, ale trudno.
Wiec tylko dla wytrwalych podaje: aria "Lascia ch'io pianga". Wyk. Suzie LeBlanc.
Ta partia napisana jest dla kontrtenora, wiec jeszcze wykonanie meskie: Philippe Jaroussky.
Ja tez stosunkowo niedawno odkrylam Haendla. Jego muzyka byla ilustracja muzyczna do pewnego filmu, o ktorym nie wspomne, bo operowal takimi stereotypami i skrotami myslowymi, ze strach.
Ale zachwyt kompozytorem mi pozostal.
Karmino, zazdroszcze Ci tego wernisazu, ze hej.
Ja przez ta noge moge jedynie zakladac kalosz na gips i spacerowac z psem, co tez bezzwlocznie czynie.
Jak znajdziesz chwile, napisz kilka slow o wystawie, bardzo prosze.
206 2009-11-14 19:46:28 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-14 21:16:35)
Wysłuchałam arii Haendla, mam ciary!:)
Skoro Ty nie mogłaś Jesienna - to ja to zrobię,
proszę, oto "Lascia ch'io pianga", wyk. Suzie LeBlanc: http://www.youtube.com/watch?v=Jiq0meAPOgs
Rozmawiałyśmy o filmach - proszę, posłuchajcie przepięknego utworu ze ścieżki dźwiękowej najnowszego obrazu P.Almodovara pt.."Przerwane objęcia", (byliśmy niedawno z mężem w kinie) - "Werewolf" Cat Power : http://www.youtube.com/watch?v=TPmuD3-36dM - cudne !
Ucieszyłam się, że mąż poszedł ze mną do kina po tym, jak na seansie filmu polecanego przez Ciebie Bożenko
nie mogłam przestać płakać !! Na Buttonie właśnie. Wiosną. Bardzo mnie wzruszył, a jak już zacznę płakać, to koniec ! Nie mogę przestać. Tak pięknej, epickiej opowieści nie widziałam od dawna.
Myślałam, że do końca życia do kina będę chodzić w kobiecym gronie, (też lubię), ale dał się namówić, na szczęście.
Co ciekawe, moja siostra na tym samym filmie okrutnie się męczyła - nie mogąc doczekać końca !!
Zuzia - wklej nam proszę coś bardziej optymistycznego do posłuchania
Potraktuj to jako ćwiczenie
Skoro zaczęłaś swoją wspinaczkę na górę..
Wczoraj odzyskałam komputer, ale baardzo późno wróciliśmy do domu. A dziś było tak pogodnie, że ściągneliśmy rowery z haków w garażu (myślałam, że już tam zimują na dobre) i pojechaliśmy na wycieczkę. Kupiłam sobie niedawno maskę Windstopper na twarz - bo nie lubię, jak mi marznie na wietrze. Teraz mogę jeździć dopóki nie spadnie śnieg.
Karmino, czekam na zdjęcia prac na blogu. ![]()
Miłego wieczora. Pa
Dobry wieczór , dziewczyny.
Dzisiaj u mnie sprzątanie. Mam troche tych metrów więc i roboty dużo. a i tak nie sprzatnęłam wszystkiego. No nic , reszta na pózniej.
Wkleiłyście piękna muzykę , wszystko mi sie podobało. Marilyn, tak to jest że te same filmy jednym sie podobaja i inni twierdza że nuda.
Nie widziałam tego Beniamina buttona. Ja generalnie nie przepadam za Pittem . Ale oczywiście to jeszcze nie przesądza.
Jak będzie kiedys w tv . to obejrze . Mam Canal plus to może wyświetla .
Na wernisażu wczoraj wystawiano batiki. To taka technika na tkaninie. Wychodzi w efekcie jakby wzory lub obrazy malowane na cienkim płócienku. Z użyciem wosku jako utrwalacza. To dośc skomplikowane , ja tego sama nie robie więc raczej nie wytłumacze .
Prace były naprawde piękne, byłam zaskoczona. tworzyły te batiki uczestniczki Uniwersytetu trzeciego wieku.
Po dwóch trzech latach nauki, więc wcale nie długo. Zaciekawiło mnie czy gdyby malowały miałyby tez takie efekty. dśc mnie to nurtuje , bo miałabym porównanie z moimi uczennicami malarstwa.
ale podejrzewam że pomogła im troche technologia tworzenie batiku.
W każdym razie mam materiał do przemyślenia -jak mówil zawsze Stirlitz w filmie ,,17 mgnien wiosny,, Ha ,ha ,ha.
Pamiętacie?
Było miło , fajne rozmowy przy winku i poczęstunku. Odbywało sie to w galerii w budynku kina Gemini w Gdyni. Wernisaz odbywa się tam zawsze w ten sposob że pogaduszki i poczęstunek zorganizowany jest w sąsiedniej kawiarence. Czyli mozna powiedziec że przez sciane .
Jedyny szkopul był taki że gorąco było niemożebnie. Zle działa klimatyzacja.
Wkleje jutro jakies obrazki. Nie wzięłam aparatu wczoraj więc nie będzie batików . Załowałam .
209 2009-11-14 21:20:54 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-14 21:23:35)
W każdym razie mam materiał do przemyślenia -jak mówil zawsze Stirlitz w filmie ,,17 mgnien wiosny,, Ha ,ha ,ha.
Pamiętacie?
Ja pamiętam ! U babci w pokoju przed telewizorem zbierali się wszyscy (liczni bardzo niestety - coś jak w tych 12-groszach Kazika) domownicy, w tym ja - mała jeszcze - więc przysługiwało mi miejsce na ..podłodze
w pierwszym rzędzie !
A w LO - już w nowym domu - zapamiętale oglądałam "Pogodę dla bogaczy" - też pewnie oglądałyście ?
To czekam na zdjęcia z wernisażu Karmino.
http://malarka.pinger.pl/m/2133208
z wernisazu jak juz pisalam , nie mam.
To sa moje ostatnie obrazki. Na deskach.
Kurczę , bardzo trudno sie je fotografuje. Odbijają światło. albo inne usterki. Będę próbowac jeszcze przy silnej lampie ,może będzie lepiej.
Witajcie dziewczyny.Witam tez nowa kolezanke,jesienna.Mam ostatnio problemy z wejsciem na forum,fonik nie chce mnie laczyc z netem.Teraz jakos polaczyl wiec sie melduje.SPOKOJNEJ NIEDZIELI WAM ZYCZE.Za godzine wychodze z domu,wiec nie mam teraz zbytnio czasu na rozpisywanie sie,wiec do wieczora dziewczyny.pa
212 2009-11-15 14:32:16 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-15 15:09:27)
No tak ! Zagapiłam się przy drugim, pospiesznym wejściu - przepraszam Karmino ![]()
A w tych kieliszeczkach to likier, czy nalewka jakaś ?
Mój mąż robi nalewki - a ja zapraszam koleżanki, szwagierki, siostry na nalewkowe wieczory. Dobra współpraca, prawda ?
Dziś niestety u mnie w domu współpracy brak - plany nam się zmieniły - trochę się starliśmy - mam nadzieję, że do obiadu nam przejdzie - szkoda dnia.
Rozmawialismy wczoraj o tym, jaką frajdę sprawiało nam jeżdżenie na łyżwach. Co prawda oboje nie robiliśmy tego od podstawówki - ale podobno pewnych rzeczy (umiejętności) się nie zapomina
Stanęło na tym, że na ten sezon zimowy sprawimy sobie po nowej, pięknej parze łyżew i zaczniemy jeździć. Na szczęście w naszym mieście mamy sztuczne lodowisko o przyzwoitych wymiarach.
Zauważyłyście, że zostałyśmy przypięte czerwoną gwiazdką do listy w społecznościach ? Bardzo się cieszę. Ładnie to wygląda.
Kora - dobrze, że się odezwałaś. Wczoraj właśnie myslałam, że długo Cię nie ma.
Gdybyś napisała życzenia spokojnej niedzieli wcześniej - to może pamiętałabym, by się nie pokłócić !;)
Dokąd idziesz
Miłego dnia !
213 2009-11-15 15:33:35 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-18 12:38:12)
Za sprawa Bożenki i jej klubu w jazzowej tonacji przypomniało mi się, że 100 lat temu miałam szczęście być na koncercie orkiestry Duke'a Ellingtona.
Co prawda sam Duke już wówczas od roku lub dwóch nie żył niestety - ale i tak bardzo się cieszę, że miałam okazję tam być, pamiętać i teraz Wam się pochwalić.
Mieszkaliśmy wówczas dość daleko od mojego rodzinnego miasta, mama wyszła ponownie za mąż, a mojej siostry jeszcze nie było na świecie. Kończyłam podstawówkę. A koncert odbywał się właśnie w moim mieście w ... hali sportowej ! Mój ojczym był ważną osobą - dlatego pewnie mieliśmy bilety przed "sceną" w pierwszym rzędzie i wyszłam przekonana - że syn Duke'a - Mercer - grał właśnie dla mnie ![]()
:D
A to sam Duke:
http://www.youtube.com/watch?v=SDDCzb3dv_Y
.......
Doedytowuję - jest już wieczór.
Wróciliśmy z popołudnia w mieście. Padało, co widać na zdjęciach. Jutro jeszcze coś wkleję. Dobranoc ![]()


214 2009-11-16 13:19:20 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-20 10:30:01)
Dzień dobry widzę ,że jeszcze dosypiacie ,cała kafejka gwiazd więc jest moja.
Marylin ponowne gratulacje tym razem za -aleję gwiazd.
Czekam na więcej zdjęć z takim klimatem.
Te stare domy ,ulice ,światła latarni , zmrok i deszcz sprawiają ,że czuje sie jak bohaterka baśni -Dziewczynka z zapałkami .
Wracają tez wspomnienia jak na kolanach babci z szeroko otwarta buzią słuchałam "prawdziwych "historii o -Kopciuszku ,Brzydkim kaczątku ,Królewnie Śnieżce.
O dziwo w dorosłym życiu ,niektóre z nas wcieliły się w te role i nie zawsze jest to rola Kopciuszka.
Jak u Was ?
Karmino cieszę się ,że nie widziałaś tego filmu o losach Beniamina Buttona ,cała przyjemność przed Tobą .
Brad Pitt nie zmęczy Cie swoją obecnością ,pamiętaj jedynie o skupieniu i odpowiednim nastroju.
Z perspektywy czasu wspominam taką scenę ,wręcz banalną ,ale jak pobudzającą do refleksji ,gdy cofamy czas to widzimy jak nasze wybory -szkoły ,pracy,męża ukształtowały nasze obecne życie.
Niektórym się udało ,widocznie dobry los im bardziej sprzyjał,niektóre muszą jeszcze poczekać na rozwiąznie.
Twoje prezentowane obrazy to jak widzę szkoła mistrzów holenderskich i zastanawiam się czy widziałaś film "Vinci "J.Machulskiego.
Zaczynam podejrzewać ,że to Ty służyłaś im swoim talentem.
Z polecanych :
Mamy teraz premierę filmu "Rewers",czy ktoś widział ,bo recenzje skłaniały do obejrzenia ?
W Łodzi jest taki Klub Wytwórnia ,w łódzkiej Wytwórni Filmów Fabularnych jest wyjątkowy na skalę europejską.
Charakteryzuje się absolutną izolacyjnoscią akustyczną dzięki unikalnej konstrukcji architektonicznej-
tzw "box in box" -podwójne ,niezależne od siebie fundamenty ,ściany oraz "fosę dźwiękową",odcinającą budynek od zewnętrznego świata czujemy się jak w kosmosie i nic nie jest w stanie zakłócić nam odbioru muzyki .
No ewentualne chrapanie sąsiada.
Bym zapomniała .
Shon Penn zwrócił moją uwagę ,gdy został mężem Madonny .
Pomyślałam -kim on jest ,że Madonna za niego wyszła ,czy ona zwariowała ?
Minęło 15 lat
A ja pomyślałam -co on najlepszego zrobił ,co on w niej widział ,o czym oni rozmawiali.
Teraz tak sobie myślę ,że byliby parą numer I.
Kora co u Ciebie słychać ,jak synek .
Zuzia na którym stopniu drabiny jesteś.
Karmino Twoje doswiadczenia z wernisażu uzmysłowiły mi ,że mam jeszcze czas na sztukę .
Jestem pełna szacunku dla ludzi,którzy bez względu na wiek rozwijają swoje zainteresowania i starają się ciągle czegoś uczyć.
Karmina zobacz sama-
[img=http://img40.imageshack.us/img40/5349/13221444.th.jpg]
Witajcie.Wczoraj bylismy na rodzinnym spacerze.Dlatego tez napisalam ze za godzine wychodze.Aura byla taka ladna,ze trzeba bylo ruszyc sie z domu.smiech. Bozenko dzis moj mlody ma test z angielskiego w szkole,bardziej sie denerwuje ja jak On. Marilin wlasnie sobie uswiadomilam,ze nigdy lyzew na nogach nie mialam. Trzymajcie sie cieplo.pa
Bożenko- Pięęęęęęęęękne zdjęcie.
Ona taka piękna ,ufna i dziewczęca , a on taki opiekuńczy. Prawdopodobnie bierze na siebie wszystkie troski i kłopoty , a jej daje samą radośc i uczucia.
I zdjęcia piekne.
Fotografowal chyba jakiś mistrz fotografii.
Ja, jak maluje portrety to zawsze staram sie żeby ludzie byli piękniejsi niz w rzeczywistości.
Witam w poniedziałek!!! Mam postanowienia i plany na ten tydzień!
Ale teraz nie będę wiele pisać, ani też czytać (przepraszam) - później jeszcze przyjdę - to nadrobię ![]()
Wpadłam - bo Karmina zaciekawiła mnie tymi batikami. Wieczorem czytałam o nich w internecie i wkleję Wam link do (jednej z wielu prezentujących tą technikę malarstwa) pięknej strony : http://www.batiki.pl/oddzielnie.htm
Ciekawa jestem, czy te panie z uniwersytetu trzeciego wieku malowały naturę martwą lub żywą, pejzaże - czy może takie jak poniżej barwne kompozycje ?
Teraz idę. Pa.
Ja, jak maluje portrety to zawsze staram sie żeby ludzie byli piękniejsi niz w rzeczywistości.
Tak napisała Karmina
W dawnych czasach taka postawa była wymuszona obawą o własne życie ,czy o wtrącenie do lochów ,nasi władcy swoje przezwiska uzyskali od potomnych a nie współczesnych.
Nikt nie odważyłby się nazwać panujacego króla Krzywoustym.
W dzisiejszych czasach nic nam nie grozi wiec robisz to zapewne bo masz dobre serce,bądź jesteś dobrą wróżką .
Piękno ,uroda nie mamy co sie oszukiwać były ,są i będą ważne.
Zamieszczony przez Ciebie artykuł rosierdził mnie za sprawą autora .
My piszemy ,plotkujemy dla siebie ,dla wąskiego grona koleżanek natomiast ten artykuł to już publikacja ,autora nie znalazłam ,ale to jest okropna chyba prywata.
Kto ma prawo do pozbawiana publicznie talentu ,robienia pustej lali z Magdy Cieleckiej lub kogokolwiek ,pytam sie jakim prawem .
Nie analizowałam postaci Cieleckiej ,nie znam jej ,ani jej dorobku ,analizowałam jedynie postawę autorki ,która pisząc o prawdach oczywistych wkomponowała swoje przesłanie prywatne tak żałosne.
Piękno bez osobowości nic nie znaczy .
Osobowość bez piękna -Tak.
Bożenko - staram sie upiększyc ludzi na portretach bo nie zapominam że moje malowidło zawiśnie na ścianie prawdopodobnie tzw. salonu lub pokoju stołowego.
Musi przetrwać wiele lat i tyle ludzi będzie na niego patrzec .
Człowiek ma taka słabostke że zawsze chciałby ładnie wyglądac , szczególnie na wizerunku który będzie wystawiony na widok publiczny .
Ja spełniam w miare mojej możliwości te niewinne zachcianki. Naprawde uważam że można sprawic ludziom troche przyjemności.
Zreszta sa portreciści którzy uznaja przede wszystkim prawde obiektywna . Jest na szczęście wybór.
Rzczywiście w przytoczonym przeze mnie artykule ktos nieprzyjemnie napisal o danej aktorce negatywnie oceniając jej pracę .
Ale prace wszystkich artystów wystawione sa na taka ocenę . Może autorka tak właśnie oceniła.
wiem że pani Cielecka ma rzesze wielbicieli wysoko oceniających jej talent. Więc może to sie jakos wyrówna.
zZ aktorami to jest tak że albo lubimy albo z jakiegos powodu drażni nas ta osoba. Jak w życiu tez wśród znajomych mam sympatie i ludzi z którymi nie mam wspolnego języka. albo sie od razu kogos polubi albo nie lub jestesmy obojetni.
I to tak bez powodu.
Nie zamieściłam danego artykułu z powodu tych słów o Magdzie Cieleckiej . Tylko zaciekawiło mnie spojrzenie męzczyzn na kobieca urode . Zenia się z długonogimi blondynkami a potem maja pretensje że żona niezbyt mądra.
Ha ,ha
220 2009-11-16 22:13:11 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-16 22:51:54)
No proszę, dopiero wróciliśmy do domu. Ale z łyżwami ! Jednak żeby nie było tak pieknie - to tylko z łyżwami dla mnie. Dla mojej lepszej połowy może uda się jutro kupić odpowiednie.
Bożenko - aleja gwiazd ..? pięknie to ujęłaś
! A mnie nie gratuluj - to nie moja zasługa - tylko wszystkich nas - które tworzą klimat kafejki. Myślę, że gdyby nie Ty - z tą Twoją śmiałą prostolinijnością, dziewczęcą energią i kreatywnością - to może nie zasiadałybyśmy przy stoliku tej kafejki w każdej wolnej chwili.
A gdyby nie Karmina, nie zyskałybyśmy tak artystycznego klimatu.
Kiedy wyniki testu Koro - wypiłaś melisę ?
A czy Twój synek uprawia jakiś sport ? Albo taniec lub inną aktywność ? Mój siostrzeniec (synek ciotecznej siostry) przez pierwszą i drugą klasę podstawówki chodził na tańce, w trzeciej zainteresowała go piłka nożna, a teraz jest w piątej i od 1,5 roku uprawia judo. Siostra zaczyna się martwić, że w niczym nie osiągnie sukcesu - ale przecież musi poszukiwać - jeśli nie sprawia mu maksymalnej frajdy to - czego próbuje.
Zapomniałam się pochwalić : cannelloni wyszło znakomite ! Tak mnie to zachęciło, że dziś kupiłam sobie wielkie muszle - wypróbuję kolejny przepis z faszerowanym makaronem. Może jutro, może pojutrze..
O urodzie debatujecie... mogłoby się wydawać, że człowiek piękniejszy jest także szczęśliwszy - a wiemy, że nie ma takiego przełożenia.
A gdzie nasze debiutantki - dziewczyny, jak minął weekend? Jesienna - o coś do posłuchania poproszę ![]()
Doklejam deszczowe fotki.
Marilyn , a jakie to miasto?
Ładnie - ja zawsze żałowałam że nie mieszkam w jakims miescie gdzie chociaz troche zabytków, historii , tradycji. Urodziłam się w Gdyni , a teraz tez nie lepiej bo takie miasteczko które rozbudowało sie przy trasie szybkiego ruchu. Kiedys była to wies .
Zazdroszcze wam tych urokliwych miasteczek, mnie byłoby to potrzebne . Takie spacery uliczkami którymi ludzie spacerowali kilka wieków temu.
Jednak troche natchnienia potrzebne w malarstwie. Oczy tez musza cos oglądac , zapamiętywac po to żeby pózniej miec temat do malowania.
222 2009-11-17 11:22:20 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-17 12:11:54)
Skoro zainteresowały Was zdjęcia - wkleję jeszcze parę w małym formacie, powiększycie w razie potrzeby.
To Lubelska Starówka Karmino. W kamieniczce-plombie widocznej za modelem Fary na dużym zdjęciu wklejonym wczoraj, mieści się Irish Pub "U Szewca" - obecni właścieciele nazwą i wystrojem lokalu nawiązują do historii kamieniczki od połowy XVI w. należącej do rodziny szewców. Potem aż do końca XX w. były tam szewskie warsztaty.
Na dziś umówiłam się z koleżanką - ale już nie w tym pubie - bo chcemy sobie dłużej porozmawiać - a tam wszędzie unoszą się opary dymu z papierosów.
223 2009-11-17 16:29:57 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-17 16:30:53)
Tak ,piękne to stare miasto .
Nigdy dłużej nie byłam jeszcze w Lubline ,nigdy nie starczyło czasu .
Ciągle tylko obowiązki i obowiązki.
Byłam swego czasu kilka dni w Kazimierzu Dolnym , co tam widziałam - to samo piękno .
Wisła ,bulwar ,kamieniołomy ,rynek ,kamienice ,ten nastrój ,klimat nawet zapach są niepowtarzalne.
Też mam to wrażenie ,uczucie ,że miasto ma ducha .
Tam widziałam malarzy ,którzy rozkładali sztalugi w każdym zakątku miasteczka i malowali.
A my przechodnie ,turyści stawaliśmy sie mimowolnie koneserami sztuki,uczestnikami ich plenerów,dyskusji.
Bez obaw Karmino ,nigdy nie podejrzewałabym Cię o złe intencje w prezentacji artykułu .
Mężczyźni kochaja podobno oczami a nie sercem -tak się mówi , ale czy to prawda ?
Czy to wystarcza na całe życie , raczej nie.
Wtedy tęsknia za takimi ,które mają w sobie dużo miłości ,czułości i ciepła .
Za takimi ,które z nimi wytrzymują ,które są im naprawde oddane.
Mężczyźni wiedzą ,że :
"Piękna kobieta podoba się oczom , dobra kobieta secu.
Pierwsza jest klejnotem , druga zaś skarbem"
i ,że są kobiety ,które nie są piękne ,lecz tylko tak myślą .
My na szczęście i tak myślimy , i tak wyglądamy bo piękno mamy w sobie .
Z dużą obawą obserwuję wszechogarniający ideał piękna o wadze 45 kilogramów i gorąco popieram propozycje ustawowej regulacji modelingu -wagi ,wieku ,wzrostu modelek .
Widzę wszyscy mamy coraz mniej czasu ,takie czasy i taki czas.
Pozdrawiam Was
P.s.
Martwi mnie Karmino Twoja przychylność dla H.Bogarta.
226 2009-11-17 19:32:59 Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-11-18 12:06:28)
zdjęcia były brzydkie więc je wyrzuciłam.
227 2009-11-18 10:52:11 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-18 12:36:11)
Zaraz na godzinę - dwie jadę do biura, potem jestem potrzebna babci w roli kierowcy - ma swoje plany na dziś. Jest tak pogodnie, że gdybym ją tylko odwiedzała - na pewno pojechałabym rowerem. Ale nie tym razem.
Ta pogoda w połowie listopada (10 stopni i słonko) przypomniała mi nasz dwutygodniowy zimowy pobyt we Włoszech.
Jeden tydzień poświęciliśmy na zwiedzanie Asyżu, Wenecji (i enklawy San Marino), a kolejny spędziliśmy w Rzymie, witając tam również Nowy Rok.
Nocą na ogół były przymrozki, a za dnia słońce szybko podwyższało temperaturę powietrza i zalewało miasto tak pogodną luminacją - że natychmiast chciało się wyjść na zewnątrz.
Teraz i u nas zimy już są krótkie i łagodniejsze - wydaje mi się, że duże opady śniegu oraz mrozy ograniczają się do zaledwie paru tygodni.
Kupiłam sobie wczoraj kolejną princeskę. Śliczną.
Pamiętacie? Princeski nosiłyśmy jako nastolatki - potem na wiele lat słuch o nich zaginął - a teraz znowu modne.
A niedawno moja siostrzyczka zadawała szyku oldskulowym zamszowym pasem z frędzlami znalezionym w zakamarkach garderoby matki.
Bożenko, podobno mężczyźni kochają oczami, a kobiety uszami.
Kazimierz masz rację - zaczarowany. Często tam jeździmy - najbardziej lubimy go w ciągu tygodnia - nie jest wówczas tak przeładowany. A jesienią zarośnięte lasem wzgórza wybarwiają się przepięknie - zawsze wtedy przypominają mi się dawne wędrówki w Bieszczadach.
Miłego dnia dziewczyny ![]()
wyrzuciłam te niesympatyczne zdjęcia Georga Clooneya.
229 2009-11-18 12:35:25 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-19 21:29:25)
Julio - nie zaglądaj do nas proszę.
Upiekłam pyszne ciasto - kruche. Juz jadę. Pa.
Ps. Karmino - dlaczego ? Pobawiłybysmy się .. ?
A więc ja też uprzątnę R.G. lecę, papa ![]()
230 2009-11-18 13:18:27 Ostatnio edytowany przez bożenka (2010-02-08 15:35:19)
Dzień dobry .
Marylin ta kafejka miała być miejscem miłym , przyjaznym -Twoje zachowanie należy określić jako złośliwe.
Czy chcesz by kafejka została zamknięta jak to już się zdarzyło innym .
Czy myślisz ,że nasza miłość jest tak powierzchowna ,że jesteś w stanie odebrać nam przyjemność marzenia o Ryszardzie,zapewniam Cię ,że nie.
Zabieraj te fotki .Daj ładne.
A tak poważnie to nie wiem czy znacie dalszy ciąg tego uniesienia .
Było to spontaniczne zachowanie na scenie ,podczas wiecu promującego wiedzę o AIDS w Indiach ,w którym Gere wziął w ramiona i pocałował bolllywoodzką piękność ,wywołujac tym oburzenie w całych Indiach.
W tamtejszej kulturze takie zachowanie jest niedopuszczalne i na reakcje nie trzeba było długo czekać.
Doszło do demonstracji ,palenia kukieł z podobiznĄ Gere , było o krok od poważnych zamieszek.
To tak krótka dygresja - co kraj to obyczaj.
I nasza dyskusja o wyborach żon przez pryzmat urody w naszym kraju staje się żadnym problemem w porównaniu z kryterium posagu przyszłej żony w Indiach .
Zbyt mały posag bardzo często staje się tam powodem śmierci .
Nigdy tego nie zrozumiemy.
Marylin napisała:
Bożenko, podobno mężczyźni kochają oczami, a kobiety uszami.
Marylin czy zdajesz sobie z tego sprawę ,że w drodze ewolucji organy zbędne zanikają ,a te potrzebne zyskują na wielkości.
Czy zdajesz sobie sprawę jak my będziemy wygladały za parę lat.
To ja już wolę być wzrokowcem albo panną.
Gubię sie trochę na czym Ty jeździsz ,zima za progiem to rozumiem łyżwy ,ale łyżwy wczoraj ,dziś rower a jutro co ?
Gubię się też w Twoich zakupach , no ile można - no tak , ale to cały czar Marilyn [a co na to mąż ,ma bardzo wesoło jak widzę]
Jak zainteresujesz się skokami narciarskimi to możesz jednak zostać rozwódką.
Ostatnio wyczytałam, że średnio na ciuchy miesięcznie wydajemy 150 zł ,jedynie 12 procent społeczeństwa wydaje kwotę powyżej 200 zł. [ Liczycie już ]
Jak wiemy wartość człowieka tkwi w jego wnętrzu ,sercu .
Nie szata zdobi człowieka ,ale my tak lubimy sobie coś kupić.
Jest grupa psychologów ,która dokonuje analizy naszych charakterów ,osobowości właśnie na podstawie ubioru,niektóre ich obserwacje dają wiele do myślenia.Zobaczcie same np :
Kolory w ubiorze
Kolory określają nasze potrzeby i dążenia. Jeśli ubierasz się na biało, to chcesz być aktywny, dążysz do tego, aby Cię wyróżniano z tłumu. Ktoś, kto ubiera się na czarno, jest smutny i tajemniczy, przy czym zależy mu, aby być pociągającym seksualnie. Osoba, która często nosi kolor czerwony, chce za wszelką cenę działać. Pragnie być zauważona szczególnie w relacjach damsko-męskich. Niebieską barwę lubi człowiek o dużych twórczych potencjałach, który marzy o dokonaniu rzeczy niezwykłych. Żółte ubranie założy ktoś, komu bardzo zależy na kontaktach z innymi. Pomarańczowy strój nosi osoba, która marzy o szczęściu i mocno dąży do celu. Granatowy kolor charakteryzuje człowieka odpowiedzialnego, który ma predyspozycje do kierowania zespołem ludzi. Fioletowy - to kolor związany z religią i sferą duchową.
Ktoś, kto eksponuje swoje ramiona ubierając się w żakiet z "poduchami", pokazuje, że świetnie radzi sobie w życiu, odnosi sukcesy zawodowe. Jeśli jakaś osoba podkreśla mocno biodra, ubierając się na przykład w obcisłą bluzkę i szeroką, marszczoną spódnicę, to pokazuje, że preferuje swobodę seksualną, a może mieć nawet duże umiejętności w tej sferze. Wszelkie ozdoby lub dodatkowe wzory w ubraniu świadczą o aktualnych problemach. Broszka na sercu wskazuje na przykład na kłopoty miłosne, a wzorek na swetrze w okolicy żołądka - na trudności w działaniu lub kłopoty gastryczne.
Masywne buciory o grubych podeszwach noszą osoby o zachwianym poczuciu bezpieczeństwa i słabej pewności siebie. A buty sportowe zakładają osoby, które cenią sobie wolność i swobodę działania. Buty lekkie o czubkach w szpic noszą ludzie, którzy czują się mocno zdominowani przez kogoś w rodzinie. A jeśli buty są przesadnie delikatne w stosunku do reszty ubioru, to oznacza, że ich właściciel wypełnia obowiązki ponad swoje siły. Jeżeli jest nim mężczyzna, to może mieć kłopoty seksualne. Wszelkie ozdoby na butach pokazują tajemnice, problemy rodzinne i chęć dowartościowania się przez pokazywanie swojego obuwia.
Idę do szafy zobaczę kim jestem .
Julia piękny wiersz ,czy obecna postać to Twój debiut na forum.
231 2009-11-18 13:24:02 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-18 13:25:03)
To jest sytuacja niebywała.
Ja piszę to co myslę i nigdy nie redaguje tekstu bo szkoda mi czasu i dynamiki .
W tym samym czasie natomiast myślimy o tym samym .
Domagam się pozytywnego foto R.G. by choć trochę moja wypowiedź była zrozumiała.
Karmino ,Koro ,Zuziu czy byłyscie w Kazimierzu.
Jeśli nie to nic straconego Marylin da nam foto i już.
Karmino czy mu wybaczysz ?
Jak widzę przyszła refleksja.
[img=http://img149.imageshack.us/img149/3830/humphreybogart1.th.jpg]
Jestem, jestem...
Piszę tu i na 40+, a właściwie powinnam zaglądać i do kawiarenki pięćdziesiąt+.
Wiecie co?
Nie mam poczucia wieku. To chyba dobrze? Oczywiście bez przesady, do kołyski nie dam się włożyć;)Fajnie, że weekend.
Witaj Koma myślę,ze wiek metrykalny nie ma -tu- nic do rzeczy mamy tyle na ile się czujemy ja Wam życzę abyście się czuły conajmniej o 10 l mnie niz macie/mamy ja częto tak mam... /choć zdarzały się dni gdy czułam się starsza od swojej Mamy
oby nigdy nie wróciły
gorąco Was pozdrawiam .Dziękuje za przyjęcie do Waszego Grona miłego dnia Wszystkim Dorosłym Dziewczynom.
Ja też jak Koma pisze na netkafejka 40+
do następnego.....Julka
234 2009-11-18 14:48:27 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2009-12-08 15:48:17)
![]()
Julko - marilyn chyba żle sformułowała swoje myśli, chciała chyba napisac że ,, nie wpadaj okazjonalnie tylko zostan z nami na stałe,, .
Cieszymy sie że zajrzałas . I zostań żeby z nami pogadac .
236 2009-11-18 15:46:26 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2009-12-08 15:47:09)
![]()
237 2009-11-18 16:03:50 Ostatnio edytowany przez jolika (2009-11-18 16:08:19)
Widać Karmino że nie czytasz innych wątków.Zobacz co Julia wyrabia w 40ch a na pewno zrozumiesz intencje Marilyn.Ktoś taki jak Ty nie błąka się po wszystkich kafejkach jak błędny rycerz,to nie wie co i gdzie się dzieje.Ja jak poprzednio tu byłam to ta Julia już dawała do wiwatu gdzie indziej.
Trochę też się dziwię jesiennej,tak podobał jej się klimat kafejki,a nie pisze.
Pokasowałyście zdjęcia zanim obejrzałam.Ja lubię błękitny, ale noszę brązowy.
Czy umiecie ściągać muzykę z internetu może?
Pozdrawiam.
Sorry - Marilyn , . Rzeczywiście nie wchodze do innych działów i nie czytam innych wpisów.
Jeśli myślisz dokładnie to co napisałaś , to ja nie powinnam sie za ciebie wypowiadac .
Jakas gafa z mojej strony.
240 2009-11-18 18:44:47 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2009-12-08 15:45:32)
![]()
241 2009-11-18 18:51:50 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2009-12-08 15:44:39)
![]()
242 2009-11-18 19:01:19 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-18 19:02:55)
Pamiętacie filmową trylogię Ridleya Scotta..takie porównanie...samo się nasuwa.
A wracając do tematu:
![]()


Ryszarda bardziej lubi Karmina, ja wklejam mojego ulubieńca z młodszego pokolenia.
No proszę, jaki HB zafrasowany, biedaczek. Karmina, widziałaś, wybaczysz mu?
Raz zbłądził, będziesz wielkoduszna?
Bożenka - Ty przestań. I tak mój mąż lubi Twój cięty język - jeszcze teraz sztamę będzie z Tobą trzymał, jak się dowie o uwagach na temat zakupów.
Nie będę mu chyba czytać tych fragmentów, które uznam za szkodliwe ![]()
"Szata nie zdobi człowieka" ..ale wiadomo - "jak Cię widzą, tak Cię piszą".
Zajrzałaś do szafy i co zobaczyłaś ?
Konno tylko nie jeżdżę. Lubię konie, ale na dystans. Nawet nie chcę karmić z ręki - nie mam zaufania.
Wszystkim innym powożę ![]()
243 2009-11-18 23:12:00 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-18 23:13:31)
Karmina - sprawdzasz maile ? Po południu Ci wysłałam ![]()
Jolika - ja wolę kupować płyty. Ale niedawno przygotowywałam muzykę na prywatkę i musiałam myśleć o gustach innych osób - wówczas korzystałam z platnej formy zgrywania utworów z onet playera. Pamiętam, że po wybraniu utworów najpierw płaciłam kartą określoną kwotę - następnie otrzymywałam na maila kody aktywujące lub tp (nie pamiętam już dobrze) - no i zgrywałam wcześniej wybrane utwory.
244 2009-11-19 11:26:01 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-19 11:32:57)
Trochę liryki http://www.youtube.com/watch?v=Kxm680Kr … re=related
- a jeśli chcecie się uśmiechnąć - to wkleiłam linki w Kulturze w temacie "Kabarety".
Ach, przypomniało mi się .."o czym Sean Penn mógł rozmawiać z Madonną" ..- też o tym myślałam niedawno, oglądając fragmenty filmu dokumentującego powstanie jednego z jej teledysków.
Raczej ze sobą nie rozmawiali.
Ps. Dziwne to dla mnie...zapisałam sobie 17-go przy moim porannym wpisie liczba wejść do kafejki wynosiła: 4641. Teraz, po dwóch dobach wzrosła do 5044. Tak malutka kafejka - frekwencja użytkowniczek skromna - a taka liczba odwiedzin. Dziwne, prawda ?
Kto jest na tym zdjęciu?
Oo! Cześć Karmino. To Ed. Edward Stachura.
247 2009-11-19 11:35:14 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-19 11:40:39)
Co będziesz dziś robiła ?
Ja zaraz jadę do matki, po powrocie chyba zajmę się malowaniem włosów. Szamponem koloryzującym. Dopiję tylko kawę z mlekiem sojowym - i śmigam. Oczywiście - rowerem.
O Stachurze powspominam następnym razem.
Miłego dnia.
Ja musze podciagnąć pejaż marynistyczny. Maluję w tej chwili niebo i jak zwykle mam trudności.
249 2009-11-19 13:27:19 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2009-11-19 14:02:51)
Julko - marilyn chyba żle sformułowała swoje myśli, chciała chyba napisac że ,, nie wpadaj okazjonalnie tylko zostan z nami na stałe,, .
Cieszymy sie że zajrzałas . I zostań żeby z nami pogadac .
Dziękuję Karmino za ciepłe słowa - tylko od Ciebie... nie będę juz więcej u Was pisać- po co ?
miało by to między Wami stworzyć jakąś - nie ciekawą - sytuuację, żałuję,że zakłóciłam Wasz Zamknięty Krąg
Panie które mają -pretensję mogły u góry nad kawiarenką napisać ,że nikogo już nie chcecie ... nie byłoby
problemu. Ale to nic...
nie tyle w życiu przeżyłam... Życzę Ci dużo szczęścia,zdrowia i aby córcie /obie/,syn i
wszyscy Twoi bliscy byli przy Świątecznym stole. Życzę Ci też dużo zdrowia,radości i zrozumienia od
tych ,których kochasz. Obyś zawsze miała oddanych przyjaciół. Jesteś wspaniałym człowiekiem. Żegnaj Karmino.
Pozdrawiam Ciebie, Bożenkę,Zuzię,Marilyn,Jesienną oraz Lidę i Korę/ które tu czasem wpadają/
ŻEGNAJCIE ~~ ta nikomu nie potrzebna~~ Julia
250 2009-11-19 13:42:27 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-19 13:54:34)
Dzień dobry.
Musiałam odreagować .
Idę do szafy jak sugerowała Marylin ,otwieram i zadaje pytanie? kim jestem? ,kim jestem ,kim jestem .
Z początku nie wiedziałam o co chodzi - mówię raz słyszę trzy .Bałam się ,że zwariowałam.
I nagle olśnienie ja przecież nie mam zupełnie w co się ubrać ,szafa jest pusta, to echo.
Te płaszcze ,sukienki ,bluzki i swetry co tam są , przecież się nie liczą , mają ? o ta z dwa miesiące ,o te buty mam od wiosny a ten płaszcz zupełnie wyszedł z mody.
Zupełnie nie mam w co się ubrać , a tym bardziej jak coś o sobie się dowiedzieć.
Idę na zakupy ,ale pytanie.
Ile wziąć pieniędzy ?
150 złotych jak większość czy zaszaleć i wydać 200 złotych ?
200,200?,200??,ok. Ja pracuję ,mąż pracuje ,dziecko pracuje wydam 200 złotych ,będę w elicie 12 procent społeczeństwa .
Nigdy tak szybko nie awansowałam ,prawie American Dream.
Zaraz ,zaraz 200 złotych -dociera powoli ,ale boli .
To ile kosztują buty na zimę no owszem z torebką ,ale ile ?
Nie ,nie ? nie mówcie ,że więcej ,naprawdę.
No tak przecież nie kupuje ich co miesiąc ,ale jestem głupia ; blondynka.
To liczymy ?listopad, grudzień ,styczeń ,luty ostatni co mogę liczyć przed wiosną.
Mam 800 złotych na całą wyprawkę zimową .
Ciekawe czy mąż chce sobie cos kupić ,musze go spytać ,on tak ładnie wygląda w tym co ma ,że nic bym nie zmieniała.
251 2009-11-19 14:02:21 Ostatnio edytowany przez bożenka (2009-11-19 16:58:03)
Wczoraj poczułam się jak zgwałcona przez Obcego.
Zaraz mnie ruszy.
Ale -
Tak myślę o technice z "Polowania na Czerwony Październik".
A propos
Widziałam Zuzi aktywność na forum wydaje się ,że wychodzi z doła ,podejmuje dyskusje ,walczy.
Teraz Zuziu zawalcz o siebie.
Kora jeśli egzamin poszedł inaczej niż chciałas to nie martw się.
Znam rodziców ,którzy sami kreują porażki pociech by się uodparniały.
Karmino tak myślałam,że malujesz.Pieprz to niebo.
W obecnej sytuacji też zacznę.
Zanurzam się.
252 2009-11-19 16:21:53 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-20 15:36:53)
Uhmm - nie czytałam "Polowania..", ale oglądałam.
Bożenka w obłokach, Karmina tworzy, a ja pomyliłam dni tygodnia !
Biegiem wróciłam do domu, już się wykąpałam i idę na 17 na badanie kontrolne. Myślalam, że to jutro.
"Twarz się zmienia przy zmiane szaty" - mojemu mężowi też bardzo ładnie w tym co nosi - popielato\srebrne odcienie - po co miałby w jednej barwie ubrania w nadmiarze gromadzić albo psuć prezencję wprowadzaniem nowych barw?
A zaoszczędzone w ten sposób pieniądze najlepiej oddac żonie
Karmina, a jak Ci wyszło morze ? O kolor mi chodzi - pamiętam, że kiedyś irytował Cię kolor naszego morza w pejzażu marynistycznym.
Kora - jak zajrzysz: chwalę się (nie pamiętam, czy przypadkiem nie po raz drugi) - rzuciłam tabletki nasenne i bardzo dobrze śpię - po Melatoninie. A jak Ty sypiasz.
Miłego wieczora dziewczyny . Pa
Jak wrócę, zamierzam pierwszy raz w życiu zrobić tartę z pieczarkami. Robiłyście ?
Tzn. tartę robiłam już dwa razy, ale z jabłkami - w roli deseru. Idę.
No to pa.
Nie robiłam tarty.Nie jadłam nigdy.Dziękuję za podpowiedź,w niedzielę na dłużej może usiądę do komputera to zobaczę czy dam radę ze zgraniem muzyki.
Mam jeszcze do poukładania jedną szafę w domu,nie zdążyłam poprzeglądać zimowych rzeczy.Łapię co bardziej na wierzchu:)Ale lubię układać w szafach,na półkach,tylko prania nie lubię.I zmywania oczywiście.Zmywania nikt u mnie nie lubi tylko że ja muszę;)Mam obiecaną zmywarkę pod choinkę.Nie doczekam się tych Świąt.
Co planujecie w święta?myślałyście już o tym.My z kuzynostwem wspólnie świętujemy.Raz u nich, raz u nas.W tym roku u nas.Pozdrawiam.
255 2009-11-19 21:41:12 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-23 09:47:58)
Skutkuje w miarę.. (ta technika).
Zrobiłam dwie śliczne tarty (z pieczarkami polanymi przed zapiekaniem masą jajeczną z zieleniną) - na małych okrągłych blaszkach z wrąbkami - pięknie wyglądały i pysznie smakowały.
Mąż lubi, gdy na obiad jest mięsko - ale lubi też - gdy dla urozmaicenia menu pojawia się na stole nowe danie.
Jak już mówię o jedzeniu .. znowu wczoraj wieczorem zjadłam chałwę !! A jednym z moich postanowień było (nie po raz pierwszy) wyeliminowanie z diety słodkości - poza weekedami - wówczas daję sobie dyspensę.
Gdybym nadal przykuwała się w biurze do komputera na większą część dnia (często bywało kilkanaście h/dobę) to teraz chyba łatwiej byłoby mnie przeskoczyć niż obejść. Wtedy jeszcze paliłam papierosy i byłam bardzo szczupła. Teraz na szczęście nie palę - ale określenie mnie mianem szczupłej byłoby nadużyciem. Chciałabym zrzucić jakieś 4 kg. Nie mam nic przeciwko - 6.
Święta w tym roku spędzimy poza domem i bardzo się z tego cieszę. Mam już dorosłego i samodzielnego syna, on sam miewa rozmaite pomysły świąteczno-wyjazdowe, mogę więc pomysleć o własnych przyjemnościach. Tym bardziej, że mam chętną do nocowania z moją kocicą w tym czasie. Jedna z moich ciotecznych sióstr mieszka z rodzicami (blisko - na sąsiednim osiedlu) - więc chętnie pobawi się w samodzielność w moich czterech ścianach.
Jutro bardzo rano jadę do biura, więc nie odezwę się do południa. Pa
Ps. Umowiłam się na sobotę do teatru. Na "Noc Wielkiego Sezonu" wg prozy Brunona Schulza . Ha
Witajcie
Czytam od strony chyba 5, bo tak dawno mnie tu nie było - pewna osoba mnie zniesmaczyła, więc dałam sobie luz...
Gdy mi przeszło, wróciłam i u Was pogadać, bom nieźle wspominana była, za co dziękuję.
Az tu nagle zonk....Znów coś nie tak - choć przewrażliwiona nie jestem.
Chyba pójdę sobie sama, bo jak mnie też wyprosi gospodyni lub jolik....?
Niemiło tak dostać między oczy...
257 2009-11-19 22:58:59 Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-11-19 23:10:43)
Koma - bardzo się cieszę widząc Cię tutaj i proszę, czuj się swobodnie ![]()
Rzeczywiście dobrze Cię wspominałyśmy i jestem pewna, że mogę Cię przywitać w imieniu wszystkich koleżanek tu piszących.
Puszczamy w niepamieć zniesmaczenia wszelakie i dbamy (w miarę mozliwości naturalnie) - by do nowych było jak najmniej powodów. Stąd nasza prewencja.
Na pewno nie muszę więcej tłumaczyć.
Właśnie to przeczytałam:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ … czyka.html
Nieodwołalnie idę do łóżka. Dobranoc.
Ps. Koma, dodam gwoli wyjaśnienia - na ostatnich kilku stronach miałyśmy wiecej postów - zrobiono nam grzeczność i niektóre znikły. Może to odrobinę zniekształciło konwersację, ale nieznacznie.
258 2009-11-20 11:54:44 Ostatnio edytowany przez jesienna (2009-11-20 14:25:38)
Czuje sie jakbym wrocila z dalekiej podrozy. Tyle wpisow! A ja w lesie.
Wieczorem spokojnie przeczytam. Teraz przebieglam wszystkie w szalonym tempie.
Karmino, czy batik ma tez wartosc uzytkowa? Wydaje mi sie, ze kiedys mialam szal wykonany w tej technice, ale moze jakies glupoty opowiadam.
Przygotowalam dla Ciebie niespodzianke. Nie wiem, czy bede ja mogla wkleic, wiec jesli nic nie zobaczysz, to znaczy, ze musi poczekac do lepszych czasow, az podrosnie mi status.
Marilyn, te zdjecia sa tak jesiennie pieknie, ze az slodko mi sie robi, bez dodatkowych srodkow dopingujacych. Nie, nie slodko, raczej spokojnie.
Mignal mi Stachura i znowu jesienne klimaty wrocily. No i niech ktos powie, ze tylko w lecie mozna sie rozkochac.
Bozenko, za Twoja sprawa okazalo sie, ze jestem zdominowana przez czlonka rodziny. Nie jest to mila swiadomosc, musze przemyslec zagadnienie, podejrzewam mojego psa o stosowanie niedopuszczalnych technik nacisku.
Widzialam pytanie o ?Rewers? . Nie znalazlam odpowiedzi. Byl ktos? Nie wiem, czy czekac na DVD, czy na projekcje w ?Kulturze?. Innnej mozliwosci obejrzenie nie mam.
Bozenko i jeszcze pytanie zgola intymne. Czy Twoj avatar celowo nawiazuje do Audrey Hepburn, czy to tylko moje bezpodstawne insynuacje?
Na razie tyle bezladnej pisaniny, bo niby jestem chorujaca kobieta, ale tel. sluzbowy dziala.
Witam w przepiękny wiosenny dzień !! jesienią.
Karmino - oderwij się na chwilę od płótna.
Pokazywałam wczoraj mężowi Twoje ostatnie prace, on ma kolekcjonerską duszę, od razu zwrócił uwagę na utrwalone przez Ciebie kieliszki -ocenił, że mają 60 - 70 lat.
W następny wtorek przychodzą do mnie dziewczyny na babskie popołudnie - też będziemy kosztowały nalewkę porzeczkową. Mój mąż zrobił. Oraz morelową i wiśniową.
Zuzia, czytam fajną książkę. Wkleję z niej fragment dla Ciebie, powinno Ci się spodobać :
"Każdy moment jest dobry, by przestać rozpamiętywać dawne rany i zabrać się do tego, co można zmienić tu i teraz. Dzisiaj i jutro. Szkoda siebie na nieaktualne cierpienia.
Zawsze część losu nie zależy od nas, ale część zależy."
Jesienna chorująca kobieto - jesteś unieruchomiona w domu ? Totalnie ? Czy może masz ogród do swobodnego utykania ?
Nie oglądałam "Rewersu" - ale wiem, że był wydarzeniem festiwalu w Gdyni a A.Buzek za rolę w nim otrzymała nagrodę im.Z.Cybulskiego. Musi być wart obejrzenia, zapomniałam już o tym. Dobrze, że wspomniałaś.
Bożenka, Zefir po Twoich wizytach jeszcze tu powiewa..
Nie chcę Ci przerywać ..ale wynurzysz się na moment, zakręcisz powietrzem ?
Mam ogrod do utykania, a nawet wypuszczam sie nieco dalej, ale generalnie areszt domowy.
Wlasnie slyszalam o deszczu pochwal spadajacym na "Rewers", ale pytam, bo czasmi nagrody nie przystaja do wartosci filmu. A ja mam ogromny glod filmow polskich, bo w moich stronach panoszy sie kinematografia amerykanska.













