on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 451 ]

196

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Aurora & Zbysiu Wasze poglądy już zostały nie raz przerabiane. Poczytajcie sobie wszystkie posty zanim coś napiszecie bo wałkowanie w kółko tych samych tematów robi się nudne.

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez LadyGaga (2009-10-02 23:44:20)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ja nie mogę powiedzieć, że kocham. Jest to dla mnie odskocznia. Czy dowartościowuję się cudzym facetem? Mam świadomość, że facet, który ma na co dzień jedną kobietę jednak zainteresował się inną. Mam świadomość, że ja podobam się dwóm facetom-mężowi mojemu i nie mojemu.
Na moje to zdradzane żony nie znaja swojej wartości, skoro tkwią w takim związku. Skoro facet zainteresował się inną to nie powinny udowadniać mu swojej wartości ltyko poszukać kogoś wartego ich samych, który je doceni.
Zdrada. Trudno z tego wyjść jeśli już raz się weszło. Żony tkwią w takim związku bo liczą na to, że będzie lepiej, że wszystko jakoś się ułoży. Niektore liczą na to, że pojawienie się dziecka odmieni ich męża..nic bardziej mylnego. Dlatego uważam, że głupio robią trzymając ich przy sobie. Powinny skończyć z nimi dopóki nie urodzi się dziecko-tak zrobiłabym na miejscu tej mojej koleżanki. Jej facet zdradza i myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem. Myślę, że jedna z Was nawet go zna. Żarciki, bajerka, ciepły głos, fajna budowa ciała. Dla żony oczywiście usłużny, robi zakupy, grzecznie odbiera telefony itp itd., a za jej plecami..on nie przestanie. Myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem.

Pewnie niektóre z Was pomyśały o mnie-co za hipokrytka. Na miejscu mojego męża gdyby mój romans wyszedł na jaw, nawet za jeden jedyny raz, tez bym mnie wywaliła z domu. I muszę się z tym liczyć. Zrobiłam to, zdradziłam nie ma taryfy ulgowej. Nie dotrzymałam przysięgi. Zdrada to zdrada. Obojętnie czy cielesna czy tylko myslą.  Ale póki to nie wyjdzie na jaw, sama się nie przyznam. Bo jest mi tak dobrze. Nie chcę burzyć swojego świata. Pewnie tak samo myślą Ci wszyscy faceci. Jest im poprostu tak dobrze- obojętnie czy kochają żony czy kochanki.

198

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

LadyGaga masz rację, to jest odskocznia od tej szarości życia codziennego. Po każdym telefonie rosną skrzydła, czyż nie tak? Każde spojrzenie, przytulenie, dotyk, dają dziwnie wielką siłę. Ale zdrada to zdrada i nie ma na to wytłumaczenia. Tylko jak się zdradza, to nie zastanawiamy się nad tym. Romans to też jest trochę jak nałóg, ciężko sobie później wytłumaczyć, że on już nie zadzwoni.  Ile trzeba siły,żeby się otrząsnąć po czymś takim.  A facet? On wraca do tej z którą mieszka, jest dla niej miły i udaje, że nic się nie dzieje. A ta z którą mieszka, kładzie się z nim do łóżka, udając że nic nie wie i że wszystko jest ok. Dokładnie tak to wygląda.

199

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
Claudymek napisał/a:

Blondynka, wiesz, że tez w to wierzę? zawsze nasze uczynki do nas wracają.

Zgadzam się z tym w stu procentach! Od pierwszego męża odeszłam ja czym go bardzo mocno zraniłam na pewno. Później była wielka miłość, ślub....a teraz mój obecny mąż ode mnie odszedł i tym razem ja cierpię!

200 Ostatnio edytowany przez koma5 (2009-10-03 14:00:06)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
LadyGaga napisał/a:

Ja też dzisiaj siedzę sama-mój mąż wyszedł na męskie spotkanie

...albo na randke z MałąMi lub 81mika81 lub kaszmirką lub...:)))

ale mam o tyle lepiej MałaMi, że mój do mnie napisał-humor momentalnie się poprawia

Oczywiście, że napisał:))) Oni przecież dzwonią do swoich żon, dziewczyny o tym pisały - dzwonią dla uspokojenia i żeby żona nie podejrzewała za dużo:)))

Aurora & Zbysiu Wasze poglądy już zostały nie raz przerabiane. Poczytajcie sobie wszystkie posty zanim coś napiszecie bo wałkowanie w kółko tych samych tematów robi się nudne.

Apoteozo, Twoje również! Nie odmawiaj innym pisania na forum, skoro Ty sama należysz do najaktywniejszych osób. Na dodatek często zmieniasz poglądy - zależnie od wątku.

201

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

o to może ze mną bo ja dziś mam spotkanie ;-))))

202 Ostatnio edytowany przez Zbysiu (2009-10-03 15:24:56)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

o to może ze mną bo ja dziś mam spotkanie ;-))))

A czy byłaś już dziś z dzieckiem na spacerze. Czy poświęcasz dziecku odpowiednią ilość czasu ? Kompletnie nic o nim nie piszesz,a zdaje się, że poszło do pierwszej klasy,a to chyba ważny czas w życiu matki. Może gdybyś na dziecko przelała swoją miłość, poświęcała mu więcej czasu, to nie musiałabyś uciekać się do schadzek z zajętymi już mężczyznami i nikt by na tym nie cierpiał.

203

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

moje dziecko ma odpowiednia ilość miłości ,poswięcam mu się całą sobą,a chodzi do zerówki i na pewno nie jest zaniedbywane,a że nie pisze to nie znaczy że nie kocham,i nie życzę sobie takich aluzji zbysio,pozdrawiam

204

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
Zbysiu napisał/a:
MałaMi321 napisał/a:

jeszcze jedno

Aurora napisał/a:

Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

Nie Aurora, my się nie dowartościowujemy. My kochamy. Głupio, ale kochamy.

a żony.....jak myślisz, co muszą czuć żony, gdy wy tak strasznie cierpicie kochając ich mężów  ????

bardzo dobre pytamie. Co znaczy "kochamy głupio"przecież miłość to nie zabawa, tylko prawdziwe głębokie uczucie.

205

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

moje dziecko ma odpowiednia ilość miłości ,poswięcam mu się całą sobą,a chodzi do zerówki i na pewno nie jest zaniedbywane,a że nie pisze to nie znaczy że nie kocham,i nie życzę sobie takich aluzji zbysio,pozdrawiam

nie zrozumiałaś...Zbysiu  chciał Ci pokazać jakie są Twoje priorytety.

206

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
LadyGaga napisał/a:

Zdrada. Trudno z tego wyjść jeśli już raz się weszło. Żony tkwią w takim związku bo liczą na to, że będzie lepiej, że wszystko jakoś się ułoży. Niektore liczą na to, że pojawienie się dziecka odmieni ich męża..nic bardziej mylnego. Dlatego uważam, że głupio robią trzymając ich przy sobie. Powinny skończyć z nimi dopóki nie urodzi się dziecko-tak zrobiłabym na miejscu tej mojej koleżanki. Jej facet zdradza i myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem. Myślę, że jedna z Was nawet go zna. Żarciki, bajerka, ciepły głos, fajna budowa ciała. Dla żony oczywiście usłużny, robi zakupy, grzecznie odbiera telefony itp itd., a za jej plecami..on nie przestanie. Myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem.

Pewnie niektóre z Was pomyśały o mnie-co za hipokrytka. Na miejscu mojego męża gdyby mój romans wyszedł na jaw, nawet za jeden jedyny raz, tez bym mnie wywaliła z domu. I muszę się z tym liczyć. Zrobiłam to, zdradziłam nie ma taryfy ulgowej. Nie dotrzymałam przysięgi. Zdrada to zdrada. Obojętnie czy cielesna czy tylko myslą.  Ale póki to nie wyjdzie na jaw, sama się nie przyznam. Bo jest mi tak dobrze. Nie chcę burzyć swojego świata. Pewnie tak samo myślą Ci wszyscy faceci. Jest im poprostu tak dobrze- obojętnie czy kochają żony czy kochanki.

popieram. Na miejscu żony też bym odeszła a nie na siłe mimo zdrady próbowała zrobić super małżeństwo.. w momencie zdrady przestało być super.....

i szczerze....? to mysle, że jakbym była na Twoim miejscu lady gaga to też bym się nie przyznała...

MałaMi321 napisał/a:

właściwie to nawet nic nie musiałby mówić..chciałabym tylko aby mnie teraz mocno objął..tylko tyle. A codziennie na dzień dobry kiedy jeszcze nikt nie widzi dawal buziaka

szkoda tylko małami321 ze to tylko takie nasze małe marzenie.... ale kto nie ma odwagi do marzeń nie będzie miał siły do walki wink

a co do ciąży to cięzki temat hmm ja sie specjalnie dowiadywałam czy jego żona nie jest w ciąży, bo skoro by tak było to chyba chcieli je miec i "byli przy tym oboje" ale to sprawa indywidualna, ja Cie nie oceniam.... każdy postępuje według swojego sumienia.... daj znac jak sie sprawy mają..

Aurora napisał/a:

Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

i tak nie zrozumiesz, wiec pytanie jak i odpowiedź na nie jest zbędna..

Zbysiu napisał/a:
kaszmirka napisał/a:

o to może ze mną bo ja dziś mam spotkanie ;-))))

A czy byłaś już dziś z dzieckiem na spacerze. Czy poświęcasz dziecku odpowiednią ilość czasu ? Kompletnie nic o nim nie piszesz,a zdaje się, że poszło do pierwszej klasy,a to chyba ważny czas w życiu matki. Może gdybyś na dziecko przelała swoją miłość, poświęcała mu więcej czasu, to nie musiałabyś uciekać się do schadzek z zajętymi już mężczyznami i nikt by na tym nie cierpiał.

myśle Zbysiu, że sprawa dziecka Kaszmirki to jej prywatna sprawa i wcale nie prosiła o żadne wypowiedzi na ten temat. Więc zostańmy może przy temacie wątku..

207 Ostatnio edytowany przez Aurora (2009-10-04 18:31:11)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:
LadyGaga napisał/a:

Zdrada. Trudno z tego wyjść jeśli już raz się weszło. Żony tkwią w takim związku bo liczą na to, że będzie lepiej, że wszystko jakoś się ułoży. Niektore liczą na to, że pojawienie się dziecka odmieni ich męża..nic bardziej mylnego. Dlatego uważam, że głupio robią trzymając ich przy sobie. Powinny skończyć z nimi dopóki nie urodzi się dziecko-tak zrobiłabym na miejscu tej mojej koleżanki. Jej facet zdradza i myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem. Myślę, że jedna z Was nawet go zna. Żarciki, bajerka, ciepły głos, fajna budowa ciała. Dla żony oczywiście usłużny, robi zakupy, grzecznie odbiera telefony itp itd., a za jej plecami..on nie przestanie. Myślę, że zdradzał jeszcze przed ślubem.

Pewnie niektóre z Was pomyśały o mnie-co za hipokrytka. Na miejscu mojego męża gdyby mój romans wyszedł na jaw, nawet za jeden jedyny raz, tez bym mnie wywaliła z domu. I muszę się z tym liczyć. Zrobiłam to, zdradziłam nie ma taryfy ulgowej. Nie dotrzymałam przysięgi. Zdrada to zdrada. Obojętnie czy cielesna czy tylko myslą.  Ale póki to nie wyjdzie na jaw, sama się nie przyznam. Bo jest mi tak dobrze. Nie chcę burzyć swojego świata. Pewnie tak samo myślą Ci wszyscy faceci. Jest im poprostu tak dobrze- obojętnie czy kochają żony czy kochanki.

popieram. Na miejscu żony też bym odeszła a nie na siłe mimo zdrady próbowała zrobić super małżeństwo.. w momencie zdrady przestało być super.....

i szczerze....? to mysle, że jakbym była na Twoim miejscu lady gaga to też bym się nie przyznała...

MałaMi321 napisał/a:

właściwie to nawet nic nie musiałby mówić..chciałabym tylko aby mnie teraz mocno objął..tylko tyle. A codziennie na dzień dobry kiedy jeszcze nikt nie widzi dawal buziaka

szkoda tylko małami321 ze to tylko takie nasze małe marzenie.... ale kto nie ma odwagi do marzeń nie będzie miał siły do walki wink

a co do ciąży to cięzki temat hmm ja sie specjalnie dowiadywałam czy jego żona nie jest w ciąży, bo skoro by tak było to chyba chcieli je miec i "byli przy tym oboje" ale to sprawa indywidualna, ja Cie nie oceniam.... każdy postępuje według swojego sumienia.... daj znac jak sie sprawy mają..

Aurora napisał/a:

Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

i tak nie zrozumiesz, wiec pytanie jak i odpowiedź na nie jest zbędna..

Zbysiu napisał/a:
kaszmirka napisał/a:

o to może ze mną bo ja dziś mam spotkanie ;-))))

A czy byłaś już dziś z dzieckiem na spacerze. Czy poświęcasz dziecku odpowiednią ilość czasu ? Kompletnie nic o nim nie piszesz,a zdaje się, że poszło do pierwszej klasy,a to chyba ważny czas w życiu matki. Może gdybyś na dziecko przelała swoją miłość, poświęcała mu więcej czasu, to nie musiałabyś uciekać się do schadzek z zajętymi już mężczyznami i nikt by na tym nie cierpiał.

myśle Zbysiu, że sprawa dziecka Kaszmirki to jej prywatna sprawa i wcale nie prosiła o żadne wypowiedzi na ten temat. Więc zostańmy może przy temacie wątku..

Tak masz rację nie zrozumię. Bo każdy ma rozum i wolną wolę.I zanim się zakocha może pomyśleć że , ten facet....ma żonę....a to znaczy że jest kobieta która go kocha i będzie bardzo cierpiała jeśli on zwróci swoje uczucia w inną stronę, bo miłość to nie jest kwestia przypadku tylko wyboru.To nie jest ślepa strzała amora i jeśli wiem że on...Ma żonę to już go dla mnie nie ma! Bo mam sumienie......które mi mówi,że łatwo zranić inną kobietę.

208 Ostatnio edytowany przez ludzik37 (2009-10-04 18:36:24)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

tak sie zastanawiam jaka godnosc osobista ma kochanka faceta ,ktorego zona spodziewa sie z nim dziecka,wogole jaka godnosc ma kochanka ktora wie ze ten facet wraca do domu i regularnie sypia ze swoja zona ............wiele razy sie zastanawialam,co czuje kochanka/taka regularna ze tak powiem ,nie taka na jednorazowy skok w bok/,,,,,pytam serio dziewczyny ?jak sie mozna z tym czuc wiedzac ze obiekt waszej jak mowicie milosci ,na codzien sypia w lozku z zona,kocha sie z nia ,mowi jej wyznania milosci itd,jak wy sie z tymi myslami czujecie?....bo jakos nie wierze byscie o tym nie myslaly...wiadomo ze faceci kochankom cisna ciemnote ,typu zona mnie nie rozumie,nic nas nie laczy od lat ,ale jak zon a jest w ciazy no to chyba nawet najbardziej naiwna wie skad sie to dziecko w jej brzuchu wzielo.........no chyba ze jej kompletnie nie przeszkadza ze jest na chwile i wiadomo do czego mu potrzebna ..............po prostu zna swoje miejsce na koncu szeregu..)))))))

209

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

a co do ciąży to cięzki temat hmm ja sie specjalnie dowiadywałam czy jego żona nie jest w ciąży, bo skoro by tak było to chyba chcieli je miec i "byli przy tym oboje"

Dziewczyny! W tej malignie oszukiwania siebie, że "kocha jak ch..." to Wy nawet próbujecie uwierzyć, że ta ciąża żony kochanka to dlatego, że ta żona to wiatropylna jest.

Że on nie ma z tym nic wspólnego:))))))

Albo wzięła i dokonała gwałtu na facecie, a on ani pisnął, bidulek.
Same jaja:))))

210

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

czytam i oczom nie wierze, jak to kochanki łatwo mowia, ze zdrady by nie wybaczyly, szok. Przepraszam a co robicie na codzien ? Fakt cos Was rozni od zon, wy nie udajecie, nie próbujecie ratowac rodziny wy swiadomie zgadzacie sie na zdrade "waszych" facetów, ktorzy sypiaja, przytulaja i czesto " kochaja" swoje zony na swoj dziwny sposob.
Radzicie im odejcie, he proste nie, jednakze czesto same tego nie potraficie i nie chcecie a to co Was laczy z tymi facetami to "tylko" seks, uczucie i troche wspomnien, gdzie dzieci, sprawy finansowe i inne rzeczy, o ktorych na tym etapie wy nie macie pojecia. Zalosne...

211

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
Aurora napisał/a:

Tak masz rację nie zrozumię. Bo każdy ma rozum i wolną wolę.I zanim się zakocha może pomyśleć że , ten facet....ma żonę....

ja jak się w nim zakochałam to nie wiedziałam, że ma żone...

212

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:
Aurora napisał/a:

Tak masz rację nie zrozumię. Bo każdy ma rozum i wolną wolę.I zanim się zakocha może pomyśleć że , ten facet....ma żonę....

ja jak się w nim zakochałam to nie wiedziałam, że ma żone...

ale teraz juz wiesz,no i co  z ta wiedza zrobilas ?nie przejelas sie zbytnio ze cie oszukiwal ,bo juz tym ze ranisz jakas kobiete to napewno /i pewnie jej dzieci tez/najwazniejsze jest ze sie zakochalas,ale zobacz w kim?????????w oszuscie ktory jak traktuje swoja zone?jak od poczatku traktuje ciebie?.....wasz nibyzwiazek tez zaczal od oszustwa .....bo po jakim czasie powiedzial ci ze jest zonaty???hm ...no swietne rokowanie dla tego zwiazku juz pomijajac to ze z jednego cieplego lozeczka biegusiem wskakuje do drugiego ,no super tylko pozazdroscic ,nawet nie chce wiedziec jak ci jest z tym ze wiesz ze jak sie rozstajecie to on spedza nocke w ramionach zony

213

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ludzik37.... wyjaśnijmy kilka spraw.. po  pierwsze nie mają dzieci ani jego żona nie jest w ciąży (on nie chce póki co) po drugie nie lata z jednego łóżeczka do drugiego jak Ty to napisałaś bo ja z nim nie sypiam...

214

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

najlepiej jest oczernić kogoś, do końca nie czytając jego historii,

215 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-05 10:02:06)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Dziewczyny tu nie chodzi o potępianie Was  publiczne czy krytykowanie na piedestale ,dla każdej kobiety mężatki,kochanki czy będącej w związku zdrada to postawa karygodna-jak same piszecie...Zastanawiające jest tylko to ,że same potraficie jasno,trzeźwo i z pełna odpowiedzilanościa skrytykować swoje postepowanie i całą sytuacją, a tylko nieliczne z Was wyciągają wnioski .Zastanawia mnie też fakt jak kiedyś pewna z koleżanek skrytykowała chyba Ciebie ludzik ,że to Wy zdradzone zony  jesteście żałosne bo rozkladacie nogi przed mężeęm żeby go zatrzymać-żenada takie stwierdzenie.Tylko jak drogie kochanki spojrzycie na fakt ,ze ci panowie wracaja do żon skoro z Wami taki sex jest zajebisty, odskocznia od szarej rzeczywistości,okrutnej rutyny...i nie chca kończyc związków małżeńskich. Nie piszcie tylko bo dzieci i biorą za nie odpowiedzialność  itp   bo dzieci mają w trakcie zdradzania żon i cały czas czy z papierkiem czy nie odpowiedzialność sie ponosi. Dlatego macie racje dziewczyny strasznie trudno kobietom niebędącym kochankami zrozumieć te Waszą miłość, pobudki Wami kierujące,priorytety jakie stawiacie .Wiec teraz całkiem trzeźwo która jest zdradzana żona , której mąż ucieka do kochanki  czy kochanka gdy mąż wraca do zony?

216

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

ludzik37.... wyjaśnijmy kilka spraw.. po  pierwsze nie mają dzieci ani jego żona nie jest w ciąży (on nie chce póki co) po drugie nie lata z jednego łóżeczka do drugiego jak Ty to napisałaś bo ja z nim nie sypiam...

to byl opis obrazowy a nie konkretnie twojej sytuacji,niekoiecznie wiec wszystkie szczegoly musza sie zgadzac skoro jestes taka drobiazgowa to wyjasniam,zone ma ,?ma ,zajety jest jest,dzieci napisalam ...,,prawdopodobnie ma,, z zona sypia ?sypia,od poczatku cie oszukiwal ?oszukiwal ,wiec nie ma sie o co obrazac........o prawde????????

217

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

najlepiej jest oczernić kogoś, do końca nie czytając jego historii,

historia historią kaszmirka, ale ponoc rozum jest tym czyms co nas rozni od zwierzat wink

218

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
MadzikG napisał/a:
kaszmirka napisał/a:

najlepiej jest oczernić kogoś, do końca nie czytając jego historii,

historia historią kaszmirka, ale ponoc rozum jest tym czyms co nas rozni od zwierzat wink

jak będziesz kiedyś w takiej sytuacji czego Ci nie życze to pogadamy o rozumie...

219 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-05 14:56:16)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:
MadzikG napisał/a:
kaszmirka napisał/a:

najlepiej jest oczernić kogoś, do końca nie czytając jego historii,

historia historią kaszmirka, ale ponoc rozum jest tym czyms co nas rozni od zwierzat wink

jak będziesz kiedyś w takiej sytuacji czego Ci nie życze to pogadamy o rozumie...

A ja majorka sie tu z Toba nie zgodze mogłam byc w takiej sytuacji i... pomyslałam zanim zaczęłam znajomość.Czyli jak widzisz wystarczy pomyśleć ...o sobie, o innych, o konsekwencjach.Niestety z tych wszystkich postów wynika ,że pomyslałyście dopiero jak górę wzieły juz inne uczucia,a wtedy wiadomo z samego zycia nie potrzeba tu filozofii,ze strasznie trudno patrzeć trzeźwo.
Dlatego do diaska przestańcie pisać jakie wilkie Wasze uczucie każda z nas i każdy kochał i dlatego właśnie zakładamy rodziny.Wiec przestańcie p...yć  dyrdymały, z których miało by wynikać ,że nasza miłość różni sie od Waszej i dlatego jesteście rozgrzeszone bo...kochacie i dlatego Wasza miłośc pcha Was w takie sytuacje.Pcha Was dlatego ,ze w danym momencie w danej chwili myslicie tylko o sobie o tym jak jest teraz i tu fajnie.Fakt ten jest dla wszystkich znany  każdy chce byc kochanym i kochać,ale  jak juz poznajecie prawdę to jakiej miłości oczekujecie,jakie wtedy macie priorytety?I tu polega cała różnica ,nikt nie wytyka Wam ,że juz od początku   zachowujecie sie jak zwierzatka, jak istoty niemyślące  itp ale znajać prawdę i brnąc dalej no..............

220

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:
MadzikG napisał/a:
kaszmirka napisał/a:

najlepiej jest oczernić kogoś, do końca nie czytając jego historii,

historia historią kaszmirka, ale ponoc rozum jest tym czyms co nas rozni od zwierzat wink

jak będziesz kiedyś w takiej sytuacji czego Ci nie życze to pogadamy o rozumie...

majorka w przeciwienstwie do mnie, Ty swoja historie opisałas, o mnie nie wiesz nic, a skoro opisałas na forum publicznym mam prawo wyrazic swoje zdanie i opinie i nie musisz czuc sie atakowana.
  Dzieci w piaskownicy juz od najmlodszych lat uczymy by nie zabieraly kogos zabawek nie wiem jakby sie nawet podobaly i same wpadly im w rece ;)Wasza wolna wola, rozum i wybory,tak swiadome wybory ktore kazdego dnia podejmujecie powoduja, ze w ogole was nie zaluje; a nikt nie obiecywał, ze zycie bedzie proste smile   
W tych calych historiach kochanek, zdradzanych zon, dzieci patrzacych na to wszystko jest wiele tragedii, a szczesliwa jest tylko jedna osoba facet- on ma wszystko. Tak sobie pomyslalam, ze kochanki i zony mogly by polaczyc sily i pogonic dziadów gdzie pieprz rosnie, to by sie dopiero zdziwili wink

221

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

MadzikG na innym poście napisałam "niestety dziewczyny takie sytuacje będą miały miejsce dopóki dopóty będą sie pojawiały kobiety/mężczyźni dający przyzwolenie na takie sytuacje,którzy kochają egoistycznie myśląc tylko o swoim uczuciu".....

222

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
MadzikG napisał/a:

Tak sobie pomyslalam, ze kochanki i zony mogly by polaczyc sily i pogonic dziadów gdzie pieprz rosnie, to by sie dopiero zdziwili wink

nie głupi pomysł .... big_smile wink

223

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

też tak myślę ;-)))))))

224

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
MadzikG napisał/a:

Tak sobie pomyslalam, ze kochanki i zony mogly by polaczyc sily i pogonic dziadów gdzie pieprz rosnie, to by sie dopiero zdziwili wink

rozmawiałam o tym ze swoja przyjaciółką i smiała sie tak samo jak my tutaj z tego jakby to było żeby połączyć siły... i tak sie zastanawiałyśmy co by zrobiła żona jakby taka kochanka do niej zadzwoniła np i powiedziała, że sypiała  z jej mężem... pewnie by nie uwieżyła, a poza tym pewnie niezły skandal by wybuchł.... a Wy co o tym myslicie? Zastanawiałyście sie kiedys nad tym? Zakładając, że żona uwierzyła i odchodzi a kochanaka odwraca sie na pięcie i idzie w druga strone..... ale facet by dostał w kość... tongue hehe... tak sie zastanawiałm co ja bym zrobiła... dzwoni do mnie jakas babka i mówi ze sypia  z moim mężem.... o kurde! niewiem co bym zrobiła..... czekam na Wasze opinie....

225

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

wiesz co jeżeli by były wystarczające dowody to faktycznie mozna by było uwierzyć,tez myślałam o tym jak by była reakcja jakbym siedziała z jego żoną np jako akwizytorka u niego w domu i on wchodzi zawal na miejscu bo przecież by nie wiedział o czym rozmawiamy,heheheh

226

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

czekasz na opinie majorka ..mówisz masz... powiedziałabym takiej kochance gratuluje i doradziłabym ,aby sie z moim!!! mężem skontaktowała bo ja wspólnie z nimi łózka nie dzieliłam)))A dlaczego kochanka miła by to zrobić?takiego motywu juz nie rozumiem zupełnie to chyba by juz na maksa obłuda trącało, najpierw b...a sie z moim mężem ,a później "życzliwie "mi oczy otwiera.Pogoniłabym oboje !!!

227 Ostatnio edytowany przez 81mika81 (2009-10-06 18:59:27)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Cześć dziewczyny, trochę się zapomniałam i nie pisałam. Ale by były jaja, facet by dostał zawału na miejscu, jakby zobaczył obie na raz. A ja myślałam ostatnio, żeby odwiedzić lubą mojego pana x w pracy. Chyba by wykitował jakby mnie tam zobaczył...... Ale by był bladzieńki wink))))

228

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Ubaw nie z tej ziemi,tak że boki zrywać...Tylko pozazdroscić poczucia humoru...

229

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

wiesz co jeżeli by były wystarczające dowody to faktycznie mozna by było uwierzyć,tez myślałam o tym jak by była reakcja jakbym siedziała z jego żoną np jako akwizytorka u niego w domu i on wchodzi zawal na miejscu bo przecież by nie wiedział o czym rozmawiamy,heheheh

to wyobraźcie sobie, że ja kumpluje się z siostra tego "mojego" (która oczywiście o niczym nie wie, tylko tyle, że sie z nim znam i koleguje) i wpadła na "genialny" plan żebysmy zrobiły niespodzianke jej bratu i wpadły na kawke do niego i jego żony........ buchahaha.... wyobrażacie to sobie jakby mnie zobaczył ze swoją siostra u siebie w domu to by chyba spadł z krzesła big_smile (oczywiście do takiego mojego wybryku nigdy nie dojdzie)

230 Ostatnio edytowany przez 81mika81 (2009-10-06 22:36:09)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

spadł z krzesła? Majorka od razu by trzeba było go reanimować;)))))
Ale mój to by na pewno umarł ze wstydu, że o wszystkim wiem a nie puściłam pary z ust, ani troszkę. Kto wie, może się wybiorę na małą kawkę.....niby przypadkiem w spawach zawodowych.....

231

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

hehehehe..... niby przypadkiem big_smile my to jesteśmy złosliwe babeczki wink jaja straszne,  ale kto wiem czy jak nam kiedys porzadnie zalezą za skóre to nie odwdzięczymy sie tym samym.... wink tylko chyba oni wyjda na tym troche gorzej....... tongue

232

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
81mika81 napisał/a:

Cześć dziewczyny, trochę się zapomniałam i nie pisałam. Ale by były jaja, facet by dostał zawału na miejscu, jakby zobaczył obie na raz. A ja myślałam ostatnio, żeby odwiedzić lubą mojego pana x w pracy. Chyba by wykitował jakby mnie tam zobaczył...... Ale by był bladzieńki wink))))

Ale to już było......i nosiło tytuł "Oh Karol".Tak więc Oscara za scenariusz nie będzie....

233

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ja nie wiem co w tym wszystkim widzicie smiesznego

234

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

takie po prostu sobie pogaduszki,co mamy ciągle płakać a tak to trochę śmiechu jest,możemy zawsze coś wymyśleć może nowy kącik otworzymy jak zniszczyć faceta hehheheeh

235

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

kaszmirka tylko dlaczego chcecie zniszczyć faceta tym bardziej tego konkretnego-dla mnie wasze motywy to wielka niewiadoma?
A płakać  by sie zdało nad brakiem kręgosłupa moralnego(((

236

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

to był tak po prostu rzucony temat nic konkretnego,nie chcę nikogo niszczyć nie mam zamiaru.

237

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Dziewczyny widziałam się z nim dziś z resztą pare razy w tym tygodniu.... chciał sie ze mną kochać ja też...... ale powiedziałam, że nie... uszanował to... z resztą jak zawsze.... czuje, że to nie tylko pociąg fizyczny.... dużo rozmawiamy, interesuje się moim życiem, pomaga mi.... chciałabym być blisko niego..... sad niewiem co mam robić sad

238

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

( nie wiem co mam robić sad

Powiedz mu, aby się rozwiódł  smile)
Skoro to nie tylko pociąg fizyczny, to musi co miłość...Kochać dwóch nie można, więc...

Zaryzykujesz???
wink

239

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

koma nie wiem czy kpisz teraz czy nie... (pytam bo znam Twoje zdanie na ten temat)

240

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

koma nie wiem czy kpisz teraz czy nie... (pytam bo znam Twoje zdanie na ten temat)

Majorka, może trochę kpię...

Dlaczego nie miałabyś mu tego zaproponować, skoro tak chce być z Tobą??
Jak myślisz, co Ci odpowie?

241

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Koma nie wiem co by mi odpowiedział... ale nie chce nic na nim wymuszać.. a poza tym nie spotykamy się na tyle długo żebym oczekiwała rozwodu.... ale nie ukrywam, że jest mi dobrze przy nim..

242

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

...no to musisz się godzić na rolę, jaką Ci dał...

243

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

albo jaką sama sobie wybrałam....

244

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

albo jaką sama sobie wybrałam....

Nie, Ty sobie tego nie wybrałaś - Ty się na to tylko zgodziłaś.
A to różnica.
Gdybyś mogła "wybrać", zakładając, że kochasz tego faceta, to wybrałabyś go przez cały czas przy sobie.

245

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

racja.... nie wybrałam tylko się na to zgodziłam... a jakbym mogła wybrać to chciałabym go poznać 3 lata wcześniej... wtedy jeszcze był kawalerem....

246

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

chciałabym go poznać 3 lata wcześniej... wtedy jeszcze był kawalerem....

No to teraz prawdopodobnie byłabyś zdradzaną żoną wink
Nie żałuj.

247

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

tego nie wiemy.... ale prawdopodobieństwo jest pewnie duże, chyba, że naprawdę "źle się ożenił"... ale tego się raczej nie dowiemy dlatego nie ma co gdybać co by było gdyby...

248

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

kochana widzę zmiany duże ,cieżko odejść wiem słonko,czasem jest tak że poznajemy się za pózno,ale jednak może tak musi być,że własnie teraz miałaś na niego trafic,nie 3lata wcześniej,co nam pisane nikt nie wie,trzymaj się

249

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

kochana widzę zmiany duże ,cieżko odejść wiem słonko,czasem jest tak że poznajemy się za pózno,ale jednak może tak musi być,że własnie teraz miałaś na niego trafic,nie 3lata wcześniej,co nam pisane nikt nie wie,trzymaj się

dokładnie... może tak własnie miało być... ja wychdze z założenia, ze nic sie nie dzieje bez przyczyny.... a czas pokarze co sie wydarzy..

250

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Witam Was dziewczyny bardzo serdecznie! Nazywam się Adrianna mam 28 lat, nigdy wcześniej nie korzystałam z forum więc mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do siebie, chciałabym posłuchać Waszych rad, opinii,  bo to co się ze mną dzieje bardzo mnie przygnębia i czuję się potwornie.. :-/

251

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Mieszkam od kilku lat w Anglii mam tu prace i kilku znajomych, nie mam na razie warunków powrotu do Polski. Moje życie osobiste to totalna "klapa". Mieszkam z dwoma współlokatorami od prawie 2 lat, dobrze się znamy i dogadujemy. Od mojego rozstania z moim byłym coraz więcej czasu spędzałam z jednym ze współlokatorów i co tu dalej mówić zakochałam się, on wcześniej okazywał mi swoją sympatie do mnie jednak nie zwracałam na to uwagi bo byłam "zajęta", zaczęło się miedzy nami układać choć każde z nas podchodziło do siebie z małym dystansem, jednak po czasie dwoje zdecydowaliśmy się na związek i teraz tego żałuje. To wszystko bardzo świeże chciałabym dodać..  Teraz wiem, że nam się nie uda, nie dogadujemy się, kłócimy, próbowałam parę razy rozmową dojść do porozumienia jednak on odcina się zupełnie ode mnie, twierdzi, że zawsze to moja wina. Wczoraj przyjechała do niego siostra, nie poznaję go, zupełnie się ode mnie odwrócił, ignoruje mnie czuję się jak intruz, wiec spędzam czas sama w swoim towarzystwie. Jest mi bardzo źle jestem strasznie rozczarowana, a tak się razem z nim cieszyłam na jej przyjazd, ale nie o to chodzi, mieszkamy razem i dwoje chcemy tu nadal mieszkać ponieważ warunki są idealne. Co mam zrobić, nie chce się przeprowadzać,  wiem że on tez nie. Jak mamy żyć dalej ze sobą pod jednym dachem. Nie chciałabym oglądać go z kimś innym, nie zniosłabym tego. ...

252

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

AdriAnnA hmm ciężka sprawa.... jak nie wytrzymasz jego towarzystwa to chyba nie ma co i będziesz musiała się wyprowadzić. Tak chyba będzie najprościej i najlepiej. Po co masz się męczyć i denerwować.

kochane i jak sobie radzicie? ściskam Was mocno!!!

253

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ciężko,ale głowa do góry

254

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Adrianna ja na Twoim miejscu wróciłabym do sytuacji z przed związku czyli do przyjaźni skoro tak się Wam najlepiej dogadywało w takich relacjach.... a jeśli to nie będzie możliwe to ktoś będzie się musiał wyprowadzic bo rozniesiecie ten dom...

Apoteoza witam smile jak pisałam w drugim poście to się zastanawiałam co się z Tobą dzieje.. co słychać? Wszystko dobrze? U mnie w sumie tak smile widzę się z nim dziś.......... ciesze sie bo te spotkania przynoszą mi wiele radości, ale bez uczuć (tzn robie tak żeby się nie zakochać, jak to możliwe;) i podchodzić do Naszych relacji z dystansem) zobaczymy....

255

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

więc udanego spotkania

256

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Majorka strasznie niestabilna jesteś emocjonalnie((((((((((Miałaś juz mocne postanowieni -najbardziej rozsądne jakie od Ciebie przeczytałam ...a tu nadal pakujesz sie  w ten sam worek....nie zrobisz  w ten sposób żadnego kroku do przodu,a szkoda(((((((((((

257

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

a to ja sie cieszę że Ty się cieszysz smile
odrobina ostrożności nie zawadzi. weny nie mam do pisania ach jutro Ci coś konkretniejszego napiszę, pozdrawiam

258

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

cześć dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam

majorka, nie jestem w temacie-z kim się spotykasz? nadal z tym samym?

A u mnie? Dziś było miło choć znów bałam się pójść krok naprzód. Kiedy potem napisałam smsa z propozycją wyjścia jak za dawnych czasów-nie odpisał. Może nie chce narażać się żonie. Wtedy nie było jej w mieście, więc może dlatego. Tęsknię za nim. Takim jakim był wcześniej. Naszymi relacjami. Ostatnio odstawiłam moją ulubioną żurawinkę i [rzeszłam na uspakajające pigułki-rano i przed snem. Ale dziś chyba sobie chlupnę. Nasze zdrowie drogie Panie:)
Ostatnio pisząc w swoim kajecie doszłam do konkluzji, że mnie skrzywdził. Pewnie nieświadomie i nieegoistycznie, ale zranił. Najpierw bardzo pomógł by potem zadawać ciosy i ranić mocniej niż ktokolwiek..tylko, że teraz nie ma nikogo kto by mi pomógł:(

259

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Dziękuje dziewczyny za  rady, na razie unikam go jak tylko mogę, zajęty jest siostrą więc sytuacja jest prosta. Nie wiem jak to się wszystko ułoży trochę się obawiam. Po raz kolejny zakochałam się w niewłaściwym facecie.. Dobranoc

260

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

nareszcie trochę wolnego czasu i mogę tutaj zajrzeć. Rany w jakich warunkach dziś jechałam na spotkanie z  moim! Niestety nie wypalił wyjazd na montaż więc musimy się widywać w trakcie jego pracy. Wyskakuje na 2h albo tak jak w tym tygodniu byam u niego w zakładzie. Są to fajne chwile, które dają mi energię do życia. Dla tych chwil tłukę sie czasami setki kilometrów.

Pisałyście o tym co by było gdyby żona dowiedziała się o romansie waszego faceta i co wy byście zrobiły będąc na ich miejscu. Trudno jest mi się postawić w takiej sytuacji. Choć zabrzmi to, nie wiem czy trafnie to określę, ale samolubnie,to na pewno spieprzałabym gdzie pierz rośnie gdybym miała małe dziecko albo była jeszcze w ciązy. Dlaczego? żeby dziecko jak najmniej cierpiało. A dlaczego cierpiało? Bo tak jak pisałyście facet, który raz zdradzi zrobi to ponownie. A po co dziecko miałoby patrzeć na moją depresję czy awantury z mężem. Wracając do jego żony-wiem,że nie odejdzie, bo raz, że jest ślepa a on sprytny, a dwa-bo nawet gdyby w końcu przejrzała na oczy bez niego by zginęła, tym bardziej kiedy pojawi się dziecko. Skąd moja opinia? Wskazują na to te wszystkie telefony, opowiadania jego koleżanki z pracy, jego opowiadania i naigrywanie się. Czasami zastanawiałam skąd on bierze pomysły na te wszystkie kłamstewka-np. telefony do żony odnośnie bzdet byleby tylko uśpić jej czujność-doszłam do wniosku, że weszło mu to już w krew. Mnie też to już nie przeszkadza. Przyzwyczaiłam się. To jest normalne.

Nie mogę się doczekać kiedy kupi auto, choć jednocześnie mu współczuję bo będzie uwiązany i na każde pierdnięcie żonki. Gdzie się się człowiek nie obejrzy to z tyłu d..

Ostatnio,po przejrzeniu kilku forów doszłam do wniosku, że jestem w o tyle dobrej sytuacji, lepszej od waszej, że mój proponował mi wzięcie rozwodu ze swoją żoną i  bycie ze mną. Głupie, że odmówiłam? Może i tak. Może i chciałabym mieć go na co dzień. Ale na obecnym etapie życia nie dałabym mu ciepłego domu i stabilności. Jestem w rozjazdach, w ciągłym biegu. Poza tym odnoszę wrażenie, że wszyscy faceci,nawet w pozornie idealnych małżeństwach, zdradzają. Po co więc ryzykować przypisywaniem sobie roli głupiej żony?

Posty [ 196 do 260 z 451 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024