on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 451 ]

131

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

tak, to prawda jestem żałosna i beznadziejna itd. jak tam sobie piszesz, ale wiesz co? największy żal mam do tej żony właśnie, po co jesteście ŻONY z facetami, którzy mają kochanki? na początku naszej znajomości gotowa byłam rozpisać mu terapie małżeńską jak dowiedziałam się, że są w separacji, ale po co skoro przez trzy lata jak razem mieszkaliśmy zadzwoniła do niego 4 razy - karząc przesłać kasę. Macie w dupie tych swoich mężów a oni dalej z Wami? Przyzwyczajenie? Też ich kochacie, ale na swój sposób? Chciałabym, żeby właśnie ta jego żona mi powiedziała na samym początku: wypier...laj i wszyscy by byli szczęśliwi wtedy. Dlaczego powiedziała mu, że chce rozwód (powiedziała, że jest jej obojętne czy on kogoś ma czy nie) a później nagle się rozmyśliła? Tak jak napisałam żonaty facet jest jak trędowaty - trzymać się od nich jak najdalej i nie zmieniam swojego zdania. I możecie mnie ukamienować wszyscy będą wtedy zadowoleni. i jego też bo nie odpuszcza i dręczy mnie ciągle.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Zakończcie już tą kłótnię. Jedna chce bardziej ubliżyć drugiej, opanujcie się. Przypominam o pkt 7 regulaminu:

7. Korzystając z forum zobowiązujesz się do podejmowania tylko i wyłącznie działań zgodnych z obowiązującym prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami oraz wystrzegania się używania określeń wulgarnych, ubliżających innym użytkownikom.

133

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Przepraszam

134

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ludzik37, widzisz wyciągnełaś swoje wnioski kompletnie mnie nie znając i jesteś w głębokim błędzie, nie udało Ci się mnie zaanalizować. fakt jest taki że do każdej historii trzeba idnywidualnie podejść a nie wszystkich do jednego worka!nie zawsze wszystkiemu jest winna ta druga.

135 Ostatnio edytowany przez majorka (2009-09-23 15:44:13)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
kaszmirka napisał/a:

to byął wiadomosc do ludzik: wiesz jak boli a niby z kąt???????????jeżeli krytykujesz każdą z nas i zyczysz jak najgorzej może czas zmienić forum na inny temat,my jesteśmy dla siebie wsparciem a nie katem

popieram kaszmirke !!!! zmien lepiej forum, bo nawet szkoda ci odpisywac.. i zejdz z apoteozy!! robisz tylko z siebie kretynke tak wypisujac tu !!!!!!!! rozumiem, ze cie boli ze cie zdradza ale to nie nasza wina - wiec sie lepiej zastanów nad soba..................

136

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
apoteoza23 napisał/a:

ludzik37, widzisz wyciągnełaś swoje wnioski kompletnie mnie nie znając i jesteś w głębokim błędzie, nie udało Ci się mnie zaanalizować. fakt jest taki że do każdej historii trzeba idnywidualnie podejść a nie wszystkich do jednego worka!nie zawsze wszystkiemu jest winna ta druga.

to nie jest kwestia analizy ,poprostu albo sie ma zasady albo nie,moze nie uwierzysz ale tez mialam kiedys tyle lat co ty,podrywali mnie zonaci faceci,co wiecej teraz tez sie to zdarza ,tylko ze dla mnie zonaty to trendowaty/tak bylo nawet gdy nie bylam mezatka/,moze wam poprostu faceci sadza takie bzdury ze robi sie z tego pranie mozgu,to nie jest tak ze wszystkiemu jest winna ta druga ,swiat bylby napewno latwiejszy gdyby ludzie sie nie zdradzali ,zeby mieli zasady ,odpowiedzialnosc,moralnosc ,tylko ze to wszystko juz sie jakby zdewaluowalo,malo kto wierzy w jakies wartosci,a jeszcze mniej ludzi stosuje to w praktyce,mozesz myslec jak sobie chcesz,ja poprostu mam swoj pion moralny,jestem nezlomna w swoich zasadach,moi bliscy zawsze wiedza czego sie po mnie spodziewac ,moze dlatego tak niektore z was atakuje bo chcialabym aby swiat nie byl taki robaczywy ,aby kobiety sie szanowaly BO TO ONE buduja ten swiat,to my jestesmy matkami ,to my wychowu jemy  dzieci     od nas zalezy w duzej mierze jakimi ludzmi eda nasze dzieci   
pamietaj za faceci radko na matki swoich dzieci wybieraja kochanki tak to juz niesety jest

137 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-24 18:01:47)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

OJ oj, czytam i oczom nie wierzę.Drogie panie te "trzecie"- nawet jeżeli sie zakochacie i z czasem pan sie odkrywa,że ma zone to jak tu któraś wspomniała albo ma się zasady ,albo nie.
Mozna kogoś kochać,ale własna duma,godność  to motto.Jakie zycie chcecie stworzyć będąc ta trzecią.Jesteście tylko traktowane jako zamiennik na "złe chwile w związku , ile facetów -statystycznie odchodzi od żony?jestem zoną i miałam kilka propozycji bycia ta trzecią-ale mam zasady i wierzcie mi taki facet nie powie Wam nigdy prawdy ...zawsze usłyszycie ,że żona tak czy siaka.
Jak mozna komuś droga apoteoza23 napisac ,powiedzieć,że się nie dziwisz zdradzie jak maja takie żony?? żenujące poziom gówniarstwa.Życze Tobie ,aby Twój mąż Cię zdradził!!! Ciekawe co powiesz .Przecież kiedys tez założysz rodzinę. Piszesz,że zdradzone kobiety to egoistki zapatrzone w siebie,bzdura wychodzi z Ciebie brak znajomości życia i ludzi , nie masz pojęcia o życiu w związku ,zobowiązaniach.Zostały zdradzone przynajmniej większość z nich bo były zapatrzone w męża,rodzinę dzieci,wartości dla ,których właśnie sie ludzie pobierają.Pytasz "rozkładają nogi? skoro tak, to dlaczego żonaci faceci nie rezygnuja z tych okazji? " juz Ci odpowiadam -znasz pszysłowie stare jak świat?-jak s..a nie da pies nie weźmie!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co do żon jasne macie racje histeryczne materialistki  takie też bywają.Ale jak podsumujecie te,które poświęcają się dla rodziny ,dzieci.Są mądre piękne i atrakcyjne i mimo to mają męża ,który szuka przygód. Zawsze zadziwiał mnie fakt z jaką łatwościa faceci żonaci czy też w związku potrafią kłamać i "barwić " rzeczywistość po to by uzyskać swój cel -naiwna odskocznie.
majorka nie oceniam CIe personalnie ,ale jesteś ofiara tej chorej sytuacji ,w która się sama wpakowałaś.Jeżeli nie zrobisz z tym nic będziesz sama bo on od żony nie odejdzie ,a Ty będziesz siedziała i czekała aż zadzwoni,póki jesteś młoda walcz o pozycje tej jedynej -zony ... ale nie w tym związku w jakim jesteś.
Wypowiadam się jako żona niezdradzona !!!!

138 Ostatnio edytowany przez apoteoza23 (2009-09-23 16:50:49)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ludzik37, ja też mam swoje zasady, dla mnie żonaty facet jest naznaczony krzyżykiem( tzn że jest dla mnie skreslony jako materiał na mojego partnera) i staram sie być twarda w swoich zsadach ale to nie znaczy że nie potrafię zrozumieć tych kobiet które są kochankami. Rozumiem Twoje podejscie i je popieram tylko że czasem to nie ich wina, czasem się dowiadują po fakcie że są kochankami, czasem już Ci mężczyźni są w trakcie rozowdu a potem się rozmyślają, są rózne historie i ja staram się do kazdej podchodzić indywidualnie. nie zawsze jest tak jak na to wygląda. smile

zrezygnowanaaa, a wiesz ile ja znam przysłów? do koloru do wyboru na każdą okazję. Ale nie będę z Tobą dyskutować na ten temat bo nie ma to najmniejszego sensu!

majorka , dziękuję !!!!! smile

zrezygnowanaaa, właśnie no własnie, każdy przypadek jest inny i trzeba do każdego przypadku podchodzić indywidualnie bo uogólnianie czasem krzywdzi niewinne osoby

139 Ostatnio edytowany przez majorka (2009-09-23 18:08:15)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
zrezygnowanaaa napisał/a:

majorka nie oceniam CIe personalnie ,ale jesteś ofiara tej chorej sytuacji ,w która się sama wpakowałaś.Jeżeli nei zrobisz z tym nic będziesz sama bo on od żony nie odejdzie ,a Ty będziesz siedziała i czekała aż zadzwoni,póki jesteś młoda walcz o pozycje tej jedynej -zony ... ale nie w tym związku w jakim jesteś.
.

wiem o ty, że jestem ofiarą tej sytuacji i to na własne zyczenie ale to juz takie serce kobiety... napisałam 2 wątek (byłam kochanką... odeszłam) a wiec powoli sie od tego uwalniam.... przedwczoraj się z nim na chwile widziałam, przytulił mnie, pocałował rozmawialismy... teraz przez 2 dni tylko kilka smsów, mówie, że nie mam czasu sie spotkac i jest mi łatwiej. jak chce to moge napisac wymienimy pare zdan a te 2 dni bez widzenia sie owocuja.... mam nadzieje, że niedługo sie wylecze... ale nadal od czasu do czasu potrzebuje sie do niego przytulic... chociaż na chwile..

apoteoza23... nie ma za co kochaniutka wink

140 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-23 19:02:41)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

apoteoza23 a kto tu uogólnia? naucz się czytac sens wypowiedzi.Co do przysłów to nie licytacja drogie dziecko........masz racje nie ma sensu konwersacja ,skoro nie rozumiesz tego co czytasz.A przysłowie wg mnie jak najbardziej trafne do opisanej przez Ciebie sytuacji.
majorka no i brawo masz szanse dziewczyno na wspaniały budujący związek .Budujący dla Ciebie .

141 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-23 18:58:23)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
apoteoza23 napisał/a:

ludzik 37  ha ha ha, powiem Ci że nie jestem niczyją kochanką i nigdy nia nie byłam, dziwić się męzom że zdradzają bo jak można wytrzymac z takimi żonami?! a ni dobrego współżycia a ni mózgu, zapatrzone w siebie egoistki które tylko potrafią narzekać. Dlatego szukają gdzie indziej czego im brakuje u swojej żony. wiesz nawet sie ciesze że zdradzają przynajmniej macie to na co zasłużyłyście! Nie staracie sie nic naprawić ba nawet nie dostrzegacie problemu bo tak zapatrzone w siebie jesteście! Tylko potraficie sie nad sobą użalać jak to Was życie kopie bo tak najprościej! zrobic z siebie ofiare. No zaimponowałaś chyba to jedyna ksiażka jaką w zyciu przeczytałaś i co tylko na podstawie jednej książki będziesz opierała swoje argumenty?

Cóż za hipokryzja koleżanko piszesz,że uogólniając mozna kogoś skrzywdzić a tu proszę .Używaj słów adekwatnych do postu i osoby.

142

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

zrezygnowanaaa, nie będę się z Tobą kłócić!

143

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ale się burza rozpetała!
trochę mnie ubodło ustawienie wszystkich "kochanek" w jednym szeregu, i ten tekst o rozkładaniu nóg...no to już lekka przesada, nie wydaje mi się, aby każda z nas rozkladała nogi przed każdym facetem, przed każdym żonatym facetem,a my "kochanki", a często "byłe kochanki" szukamy wsparcia, bo boli...a rozkladanie nog nie boli, boli otwieranie serca i dawanie kawałka swojego świata.

więc skonczcie z tą nagonką, bo od tego są inne tematy na tym forum.poczułam się jak czarownica na stosie.

144

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

dokładnie.... mamy tu byc wszystkie wsparciem dla sibie a nie która drugiej bardziej dopiecze.... może jakis rozejm ?!

145 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-24 08:18:38)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

llorona dlaczego czujesz sie jak czarownica na stosie?Przecież każdy ma wolny wybór,wolna wolę.Decydując się na którąkolwiek z ról zony czy kochanki bierzemy przeciez odpowiedzialność za swoje czyny.Każda kobieta -bo wypowiadam sie teraz z tego punktu potrzebuje czułości, bliskości...tylko jaką bliskość otrzymuje kochanka raz na tydzień, dwa?
Zapewne napiszesz,że czasem uczucia biora górę i sie nie mysli o konsekwencji jutra,ale pewnego dnia przychodzi dzień jeden drugi samotny,świeta,sylwester ,ż zaczynasz sie zastanawiac czy to ma sens?Bo ofiarami takich związków sa żony i kochanki nie facet im tak wygodniej...Wiesz może dlatego mam taki punkt widzenia bo zawsze strałam sie myśleć nad tym co robie(chociaż ciężko cholernie bywało) i dziś z perspektywy czasu uważam,że wygrałam.Nie dałam sie wciągnąć w żaden chory układ.Dlatego na szczęście nie płaczę dziś jak majorka.

146

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

zrezygnowanaaa bardzo się ceni że miłaś i masz w sobie tyle siły! Poznałyśmy Twój punkt widzenia, Ty poznałaś nasz, ale tez jestem za rozejmem smile

147

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

apoteoza23 forum ma to na celu ,aby wypowiedziec własne zdanie niekoniecznie konstruktywne,ale tez  krytykujące,ponieważ czasami stojąc z boku mozna dostrzec to czego nie widzi osoba bezpośrednio zainteresowana.Dlatego nie oburzajcie się dziewczyny na słowa krytyki z ust tych co zostały zdradzone lub niezdradzone.A konwersacja ma to do siebie ,że każdy ma prawo ma mieć swoje argumenty.Więc o jakim rozejmie piszesz/cie każda/dy się wypowiedział i teraz tylko majorka musi wybrac dla siebie ,a raczej według siebie najkorzystniejsze wnioski.O to chodziło przecież.

148

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

dokładnie.... mamy tu byc wszystkie wsparciem dla sibie a nie która drugiej bardziej dopiecze.... może jakis rozejm ?!

Proponuję założyć ,,grupę wsparcia dla kochanek'', tam będziecie mogły razem cierpieć i lizać rany.

149

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Nie przekonają mnie żadne argumenty , po prostu nie mam szacunku dla kochanek .

150

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

woooow!!! czytam tę historię od początku i byłam ciekawa kiedy zacznie się "burza". Było to nieuniknione... Nie wiem czemu czytam ten wątek. Mam wyjść za parę dni za mąż... Mam nadzieję, że nie będę miała podobnych sytuacji. Nie powiem co bym mojemu mężowi zrobiła, bo nie chcę wylecieć z forum wink Pozdrawiam

p.s. nie pamiętam czy ktoś pytał... ile masz lat majorka?

151

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

zrezygnowanaaa podzielam Twoje zdanie kazdy ma prawo do własnej opni bezwzględu czy to się komuś podoba czy nie. Tylko po co dalej to ciągnąc? Ja mam swoje zdanie Ty masz swoje i wszystko. Nie rozumiem po co chcesz sie dalej awanturować? Chciałyśmy po prostu zaprzestać tych kłotni!Zapoznałyśmy się z Twoją opinią nie podzielamy jej tak samo z resztą jak Ty naszej. Skoro nie chcesz zgody to ok, nie ma problemu dziękujemy zostałaś wysłuchana, masz jeszcze cos do dodania?

lady in black dobry pomysł smile

152 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-24 15:58:39)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

dziecko o jakiej awanturze piszesz..oburzasz sie bo ktos ma inne zdanie to konwersacja sie nazywa nie awantura!!!!!!!!!!!!!!!....A jakiej mojej opinii nie podzielasz bo sama w jednym poście krytykujesz ,a zaraz wyrażasz pozytywną opinie wiec zdecyduj sie jakie masz zdanie o ile takie masz ...
Przestań pisać o awanturach bo temat dotyczy innej kwestii i nie mieszaj.
majorka podjęłaś decyzje i sie tego trzymaj będzie dobrze,jak juz pisałam głowa do góry biust do przodu))))))))))))))))))))))


Proszę o zaprzestanie kłótni i trzymanie się tematu. Tyczy się to wszystkich osób które zamierzają jeszcze cokolwiek napisać w tym wątku.
Jednocześnie przypominam, że na forum wypowiadamy się kulturalnie, bez używania słów mogących obrazić lub ubliżyć innym użytkownikom!
impresja

153

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Wyobraź sobie że majorka ma własne zdanie i moze się w tej kwestii sama wypowiedzieć ale Ty oczywiście kazdemu musisz narzucić swoją opinię. Nie Tobie decydować kto komu pomaga a Twoje zachowanie jest ... Najpierw krytykujesz majorkę a teraz udajesz jej koleżanke. ... pozdrawiam

Proszę ponownie o zaprzestanie kłótni. Mam nadzieję, że po raz ostatni!
impresja

154 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-24 14:56:21)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

a gdzie Ty krytykę widzisz do majorki-przecież masz wyraźnie napisane ,ze nie oceniam personalnie....a swoja opinie przedstawiłam na zasadzie "kij ma dwa końce" jak ta sytuacja wygląda z jednej i z drugiej strony Nie narzucam opinii nigdzie tego się nie doszukasz. Nie masz nigdzie napisane w moich wypowiedziach "zrób tak"  czy "powinnaś postąpić tak"
Z mojej strony co do twojej osoby ignor..................nie o Ciebie tu chodzi.
Impresja ja wyrażam swoje  zdanie  bo o to chodzi w forum. Moje wypowiedzi są kulturalne, nikogo nie krytykuję za poglądy.Kto inny urządza prowokację.
A majorka wyraźnie zapytała  "co ma dalej robić" wiec chyba sama jest na rozdrożu i nie wie wie do końca co dalej ...wróć do postu..Co do "udawania "koleżanki -hm wypowiadam sie na temat nie szukam tu koleżanek.

155

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Proszę wyrażać więc swoje zdanie w inny sposób.
W ten sposób tylko "zaśmiecacie" temat, nikomu nie pomagając.
Proszę stosować się do regulaminu forum, albo inne kroki zostaną podjęte.
Proponuję zwracać się bezpośrednio do osoby która założyła temat, bez krytykowania opinii innych osób wypowiadających się w temacie.
impresja

156

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ojoj ile się działo pod moją nieobecnośc:O Majorka-nie powinnaś się już z nim widywac bo będzie Ci gorzej. Zerwij z nim kontakt. Całkowicie, bez półśrodków. A do przytulania znajdź sobie kogoś innego. Buziaczki Kochana

157

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
karola81 napisał/a:

największy żal mam do tej żony właśnie, po co jesteście ŻONY z facetami, którzy mają kochanki? na początku naszej znajomości gotowa byłam rozpisać mu terapie małżeńską jak dowiedziałam się, że są w separacji, ale po co skoro przez trzy lata jak razem mieszkaliśmy zadzwoniła do niego 4 razy - karząc przesłać kasę. Macie w dupie tych swoich mężów a oni dalej z Wami?

i tu nie ma reguły-żona mojego wydzwania nieustannie, dosłownie o byle pierdołę. Czasami zastanawiam sie wręcz czy pójściu do kibelka też go informuje. A on? grzecznie odbiera, od czasu do czasu sam zadwoni, jak przyjdzie czy wyjdzie z pracy to to melduje...sam się z tego śmieje, ale przynajmniej nie wzbudza żadnych podejrzeń.

szkoda, że nie mam teraz czasu, żeby popisac wiecej

158

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
czarnamamba napisał/a:

i tu nie ma reguły-żona mojego wydzwania nieustannie, dosłownie o byle pierdołę. Czasami zastanawiam sie wręcz czy pójściu do kibelka też go informuje. A on? grzecznie odbiera, od czasu do czasu sam zadwoni, jak przyjdzie czy wyjdzie z pracy to to melduje...sam się z tego śmieje, ale przynajmniej nie wzbudza żadnych podejrzeń.

A nie mógłby tak po prostu zadzwonić do zony i powiedzieć "Odchodzę, kocham inną".
Nie zadzwoni, bo on wcale nie ma zamiaru wiązać się na stale z kochanką. On ma ją w ścisłe określonym celu.
Dziewczyny, zastanówcie sie nad sobą! Wygodny facet bez zasad zamiast wydawać kasę w domu publicznym....czy jechać na E16, ma za darmo i przytulnie.

159

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Wiesz majorka tak sobie myślę dlaczego nie chciałam nigdy wejść w taki układ?Ponieważ nawet jeżeli odejdzie od żony i stworzycie związek ,rodzinę to każde jego zostanie dłużej w pracy,wyjście z pokoju jak dzwoni telefon budziłoby moje podejrzenie ,że teraz ja jestem tą zdradzoną.Nie zniosłabym myśli,że musze się dzielic swiętami,wakacjami z poprzednią rodziną.

160

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
zrezygnowanaaa napisał/a:

Wiesz majorka tak sobie myślę dlaczego nie chciałam nigdy wejść w taki układ?Ponieważ nawet jeżeli odejdzie od żony i stworzycie związek ,rodzinę to każde jego zostanie dłużej w pracy,wyjście z pokoju jak dzwoni telefon budziłoby moje podejrzenie ,że teraz ja jestem tą zdradzoną.Nie zniosłabym myśli,że musze się dzielic swiętami,wakacjami z poprzednią rodziną.

2 dni temu to mi wytłumaczyły przyjaciółki smile

161

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Łaaa ale się porobiło..Majorka podjełaś decyzję i tak trzymaj ,trzymam za Ciebie kciuki.Ja też byłam kochanką i po prostu zakochałam się.Nie mam 20-tu,30-tu lat ale jestem po 40-ce.Nie rozstaliśmy się ze sobą tylko przestaliśmy się spotykać.Mamy kontakt telef,pisze sms i nie potrafię tego skończyć.Jego żona wie o mnie o naszych kontaktach , powiedziałam jej kiedyś,że musi być tego świadoma,że jeśli bedzie potrzebował mojej pomocy to ją otrzyma.Obydwoje nie potrafimy o sobie zapomieć on wie ,że jest mi potrzebny jako przyjaciel nie kochanek.A dlaczego został z żona?Bo się boi  ,ze moja miłośc wygaśnie on straci wszystko i gdzie wtedy pójdzie,finanse bo nigdy nie był zależny od nikogo a ja zarabiam wiecej od niego ,bo ciężko jest zmienic coś w swoim życiu po 54rż. i to co najważniejsze -przyzwyczajenia i męski egoizm...Poznałam część jego rodziny,jego synowe,wnuczki a jego dzieci nie lubią jego żony.Mysleliscie ,że nie myślałam o jego żonie?Myślałam...Wyrzuty sumienia ?..miałam ...ale wiem jedno ..wina rozpadu zwiazku to pół na pół dla kazdej strony...gdzies w któryms miejscu drogi się rozchodza i małżonkowie przestają się rozumieć...A czemu ,żony zostają z męzami którzy zdradzili?Czemu ona go nie wyrzuciła?Finanse ,lata [jest w jego wieku],strach przed samotnoscią i...moze go jeszcze kocha...Nie wylewajcie pomyj na kochankach,jestesmy też kobietami a problemu zdrady nie mozna uogolniać,zdrada ma rózne przyczyny a kończy się żle dla jednej z kobiet jest nią albo żona albo kochanka...a facet...ten ma zawsze dobrze

162

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Piguła...Oczywiście, że nie można uogólniać, życie pisze różne scenariusze. Jednak Ty różnisz się nieco od piszących tu dziewczyn. One wszystkie są młode, mają małe dzieci lub małe dzieci mają ich kochankowie. Chcą przeżyć przygodę, mają odskocznię, kiedyś za bardzo poszły na całość....
Z Tobą jest co innego. Jesteś samotną kobietą po 50. Chcesz jeszcze męskiego ramienia...wsparcia...tym bardziej, że masz dobry zawód, pieniądze, jeszcze byś poszalała...i po prostu przyjaciela w portkach.

Taka ostatnia okazja, co?

On również - bez zobowiązań, z wygasłą miłością do żony.

Nie obraź się - jestem chyba w Twoim wieku, więc mam niejako prawo tak mówić.

163

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

koma ja jestem po 40-ce...hihi...czy chce poszaleć?nie już poszalałam przez rok po rozwodzie ..z nim chciałam stabilizacji...myślę ze niektóre piszace dziewczyny nie zadają się z żonatym dla sponsoringu...niektórzy młodzi męzowie nie dorośli do roli męża,przytłacza ich codziennosc...kurcze nie wincie tak w 100% te dziewczyny za rozpad rodzin...faceci szukają odskoczni od monotonni życia....na poczatku zakłada się ,że  znajomosc bedzie luzna,jakas kawa,kino,seks,ale życie płata figle,przychodzi miłosc....czasami to fascynacja

164

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

pigula, święte słowa smile

165

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
pigula napisał/a:

koma ja jestem po 40-ce...hihi...czy chce poszaleć?nie już poszalałam przez rok po rozwodzie ..z nim chciałam stabilizacji...myślę ze niektóre piszace dziewczyny nie zadają się z żonatym dla sponsoringu...niektórzy młodzi męzowie nie dorośli do roli męża,przytłacza ich codziennosc...kurcze nie wincie tak w 100% te dziewczyny za rozpad rodzin...faceci szukają odskoczni od monotonni życia....na poczatku zakłada się ,że  znajomosc bedzie luzna,jakas kawa,kino,seks,ale życie płata figle,przychodzi miłosc....czasami to fascynacja

Chciałaś stabilizacji...przecież tez o tym w Twoim wypadku piszę.
A dziewczyn nie winie za rozpad...Krytykuje facetów, robiących w konia własne rodziny, a dziewczyny krytykuje za naiwność. Na własne życzenie lezą w te związki, a potem nieszczęśliwe, bo facet sie wypiął. I nie podoba mi się t en wrogi stosunek do zdradzanych żon  - że dzwonią do mężów (a czemu mają nie dzwonić?), chcą czegoś wiecznie od nich...

166 Ostatnio edytowany przez llorona (2009-09-25 00:59:59)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Piguła, dzieki, wielkie dzięki.
Denerwuje mnie to ustawianie wszystkich kochanek w jednym szeregu, jak już wspomniałam wczesniej.Więc potwierdzam tu słowa Piguły, że nie pakowałysmy się w te związki swiadomie, poprostu...zakochałysmy się tak jakoś.Mario Puzo opisał trafnie taki stan jako "uderzenie pioruna".Bo to przychodzi nagle.

Chcę dodać, że na tym forum nie ma wypowiedzi zimnych kochanek i pustych lal, które od kochanka oczekiwały tylko seksu, sponsoringu czy nie wiem czego tam jeszcze.Ja od swojego nie dostałam nawet prezentu na urodziny.I dobrze, teraz nie muszę się borykać z pamiątkami po nim.I to nie on się wypiął, jak uogólnia Koma, lecz to była moja decyzja.ktoś musiał w tym zwiazku w końcu być mężczyzną.No i nigdy nie miałam zalu, ani złości do żony, że dzwoni, że jest, że robi mu rentgen w telku.Przecież wiedziałam, że jest.Ale jakoś potrafiłam o niej nie myśleć, zapomnieć.Tak było przez dwa i pół roku.Najpiękniejszy czas, mimo wszystkich rozpaczliwie samotnych chwil przepełnionych tęsknotą, najcudowniejszy okres w moim zyciu. Nigdy wczesniej nie trafił we mnie piorun. I jeśli ustawić Nas - Kochanki w szeregu, to większość stanie w tym szeregu co ja, a nie w tym, w którym stawia nas Koma.

Dobranoc.Korolowych dziewuszki.Bardzo korolowych dla Piguły, Majorki i Apoteozy (kolejność zupełnie przypadkowa).

167

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
llorona napisał/a:

Piguła, dzieki, wielkie dzięki.

No i nigdy nie miałam zalu, ani złości do żony, że dzwoni, że jest, że robi mu rentgen w telku.Przecież wiedziałam, że jest.Ale jakoś potrafiłam o niej nie myśleć, zapomnieć.(...) .Najpiękniejszy czas, mimo wszystkich rozpaczliwie samotnych chwil przepełnionych tęsknotą, najcudowniejszy okres w moim zyciu. Nigdy wczesniej nie trafił we mnie piorun. I jeśli ustawić Nas - Kochanki w szeregu, to większość stanie w tym szeregu co ja, a nie w tym, w którym stawia nas Koma.

Dobranoc.Korolowych dziewuszki.Bardzo korolowych dla Piguły, Majorki i Apoteozy (kolejność zupełnie przypadkowa).

w pierwszej kolejności dziekuje za wyróznienie smile

co do Twojego cytatu to ja tez nigdy nie miałam żalu do żony.. szczerze? nawet o niej nie myslałam, nie była zazdrosna, że w nocy śpi w domu czy cos... cieszyłam się z chwil spędzonych razem a były cudowne smile teraz jak już sie tak nie spotykamy jest mi jej teraz żal... nie znam jej więc niewiem co ona ma za skórą, ale nie zazdroszcze.

168

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

llorona ja również dziekuje za wyróżnienie smile   buziaki  kochana :*
może siła tkwi w tym ile razy sie powtarza?

169

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
apoteoza23 napisał/a:

llorona ja również dziekuje za wyróżnienie smile   buziaki  kochana :*
może siła tkwi w tym ile razy sie powtarza?

Dokładnie tak. Wszak już Joseph Gebbels minister propagandy niemieckiej powiedział kiedyś, że ...."Kłamstwo powtórzone sto razy staję sie prawdą"....

170

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
Zbysiu napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

llorona ja również dziekuje za wyróżnienie smile   buziaki  kochana :*
może siła tkwi w tym ile razy sie powtarza?

Dokładnie tak. Wszak już Joseph Gebbels minister propagandy niemieckiej powiedział kiedyś, że ...."Kłamstwo powtórzone sto razy staję sie prawdą"....

genialne

171

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Zbysiu też mnie to urzekło hehe
"Siła kobiet nie tkwi w tym co mówią, ale ile razy to powtarzają"- Marcel Achard big_smile

172 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-28 09:10:37)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

hihi ,a powtarzane kłamstwo to głupota nie cnota to już inna sprawa...

173

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

A nie mógłby tak po prostu zadzwonić do zony i powiedzieć "Odchodzę, kocham inną".
Nie zadzwoni, bo on wcale nie ma zamiaru wiązać się na stale z kochanką. On ma ją w ścisłe określonym celu.
Dziewczyny, zastanówcie sie nad sobą! Wygodny facet bez zasad zamiast wydawać kasę w domu publicznym....czy jechać na E16, ma za darmo i przytulnie.

Nie mógłby bo ja tego nie do końca chcę. Ja jestem wolnym strzelcem w życiu osobisty i zawodowym, a on na co dzień lubi stabilizację.
Poznalismy się jeszcze przed jego żeniaczką, kiedy był ratownikiem. Nie zgraliśmy się w czasie. Kiedy on chciał mnie na stałe to ja jego nie, a kiedy ja stwierdziłam, że chcę to on już stał przed ołtarzem.. co tu dużo mówić. Życie pokazało, że nie potrafimy o sobie zapomnieć mimo jego 5-ioletniego stażu małżeńskiego. Nasze rzadkie spotkania-kiedy ja jestem w jego mieście podczas jego godzin pracy, albo podczas jego szkoleń- to chwile cudowne. A poza tymi spotkaniami informacje o nim mam tylko od jego koleżanki z pracy..chociaż coś. Tez były plany, że zmieni pracę na kierowcę co by nam znacznie ułatwiło ale nie ma tego złego..rozgląda się za autem i nareszcie będzie mógł do mnie przyjeżdżać a nie ja po niego:)) no i niedługo jedzie na montaż
Powiem Wam, że mnie taka sytuacja odpowiada, bo nie wiem jakby było z nami gdybyśmy mieli siebie dzień w dzień. Poza nim nie potrafię być z innym (przynajmniej w stałym wiązku) ale jednocześnie boję się ryzyka aby prosić go by sie rozwiódł. Wiem, że pragnie dzieci a ja mieć ich nie chcę mimo, że mam swoje lata.

174

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Taka dziewczyna na trasie...na godziny...

Wpada, gdy przejeżdża...

175

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

powiem Wam dziewczyny tak... teraz przezyjąc to co przeżyłam tak naprawde moge się wypowiedzieć na temat bycia kochanką..  oczywiscie nie kazdy romans musi kończyć się bólem serca tej drugiej, ale zwykle tak niestety jest... wiedzcie o tym, że jakby on naprawde Was kochał odszedł by od żony a nie ciągnoł 2 sroki za ogon.. wszystkie jego słowa, obietnice dzielcie przez 4 bo oni zawsze będą mówić to co my chcemy usłyszeć... chyba, że powie w prost łączy nas tylko sex, nie odejde od żony- to jest czysta sytuacja i nie mamy się co łudzić... dlatego tez nie warto brnąć w coś takiego gdy wiemy, że rozwodem sie nie skończy... bo może będą piekne chwile (które sama przezyłam) ale co nam z tego jak sie zachochamy i będziemy potem bardzo cierpiec, lepiej wtedy zakończyc to szybciej, będzie chociaż mniej bolało.... nie jestesmy przeciez masochistkami żebysmy sobie same krzywde robiły... wink dużo tez można wywnioskować po czasie który on może dla Nas poświęcic...  jesli jest to 1 dzień w tygodniu na godzine np no to prosze Was.... strasznie naprawde musi byc zakochany.... a poza tym jesteśmy kobietami mamy jakiś instynkt, przeczucia tak? Da się wyczuc pewne sprawy, a tym bardziej to czy to jaki dla Nas jest ma jakiś związek z uczuciami czy tylko czyste porządnie... tak więc dziewczyny... jesli naprawde nic ma z tego nie wyjść i ma byc to tylko dla pięknych chwil to naprawde nie warto... my tez mamy prawo do szczęścia, do tego by kochac i aby BYĆ KOCHANE !!

176

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Dziewczyny jak Wam coś napisze to padniecie, i jednocześnie prosze o rade. Moja koleżanka jest mężatką, ma 3 dzieci ale to juz nie maluchy (nastolatki średnia wieku ok 17 lat) jest bardzo ładną kobietą i przede wszystkim jest strasznie fajna i dobra. Jej mąż ma kochanke juz od roku a co najlepsze moja koleżanka o tym wie. Jest jej ciężko i płacze często, ale nie odchodzi od niego. Tak sobie żyją, wyobrażacie to sobie?! Cały czas próbuje jej wytłumaczyc, że to nie ma najmniejszego sensu bycie z kimś takim ale ona nadal z nim jest! Dlaczego? Jak jej wytłumaczyć żeby odeszła??

177

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

majorka,mysle,ze nie wytluamczysz jej tego,ze najlepszym rozwiazaniem jest odejscie.
Na to sklada sie wiele powodow.Moze bardzo go kocha i nie przejmuje sie tym,ze bez wzajemnosci,albo nie chce odejsc,bo nie ma gdzie pojsc,nie ma pracy itp.
Wynika to czesto z 'wygody' lub....glupoty.
Nigdy nie zrozumiem takich kobiet.

178

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

właśnie jest to samodzielna kobieta, która pracuje. Ma siostre która powiedziała, że może zamieszkać u niej. wiec w czym rzecz? Najgorsze, że jest nieszczęśliwa a ja tak bardzo bym chciała jej pomóc..

179

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Majorka ja myślę, że ona cały czas go kocha i ma nadzieję że on to skończy bo ta druga mu sie znudzi. Po drugie myśli pewnie, że jak odejdzie to będzie już zupełnie sama i nie ułoży sobie życia na nowo. Musisz jej dużo tłumaczyć, że żadna kobieta nie zasługuje na coś takiego. Może zacząć nowe życie bez niego, tylko potrzeba jaj wsparcia i silnej woli. Facet który raz zdradził, zrobi to ponownie....
A ty jak się trzymasz? Dajesz radę? Nie słuchaj na razie tych wolnych kawałków, bo to bardzo przytłacza. Ja jak tylko włączę coś wolnego, to łapię dołki....fajnie nie?

180

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ymmm, nie wiem ale może lepiej się nie wtrącać? czesto gorzej na tym wychodzimy po mimo tego że staramy się pomóc.

181

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
81mika81 napisał/a:

Majorka ja myślę, że ona cały czas go kocha i ma nadzieję że on to skończy bo ta druga mu sie znudzi. Po drugie myśli pewnie, że jak odejdzie to będzie już zupełnie sama i nie ułoży sobie życia na nowo. Musisz jej dużo tłumaczyć, że żadna kobieta nie zasługuje na coś takiego. Może zacząć nowe życie bez niego, tylko potrzeba jaj wsparcia i silnej woli. Facet który raz zdradził, zrobi to ponownie....
A ty jak się trzymasz? Dajesz radę? Nie słuchaj na razie tych wolnych kawałków, bo to bardzo przytłacza. Ja jak tylko włączę coś wolnego, to łapię dołki....fajnie nie?

,,facet jak raz zdradzi ,zrobi to ponownie,, ............a kobieta jak raz zdradzi?

182

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
81mika81 napisał/a:

A ty jak się trzymasz? Dajesz radę? Nie słuchaj na razie tych wolnych kawałków, bo to bardzo przytłacza. Ja jak tylko włączę coś wolnego, to łapię dołki....fajnie nie?

no nie fajnie, ale ja tez tak czasami robię.... hmm jakoś się trzymam, nie mam za bardzo wyjścia... wink a Ty mika jak?

183

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

A wiesz majorka mnie tez zastanawia dlaczego kobiety dają szansę..czy z miłości,obowiązku?
Ale Ty masz o tyle argumenty żeby przepowiedzieć swojej koleżance ,albo kolesiowi z tej drugiej strony.

184

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

nie chce poprostu żeby tkwiła w takim małżeństwie.. ja sama osobiście jakbym sie dowiedziała, że mój mąż ma kochanke - odeszłabym. I wiem, że bym to zrobiła, po 5 latach związku mieszkając z facetem (prawie jak małżeństwo) potrafiłam odejść tym bardziej odeszłabym będąc do czasu zaślepioną żoną. Myślę, że wystarczy mieć wsparcie w rodzinie, przyjaciołach i da się. Nie ma sensu budować czegokolwiek jeśli juz nie ma zaufania, a po zdradzie nie ma... zresztą zdradził raz, zdradzi drugi....

185 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-01 18:54:36)

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

hihi majorka no czytam i oczom mym pięknym nie wierzę...ponoc rozumu sie z wiekiem nabiera ,ale Twoja kochana przemiana trwała zaledwie kilka dni hihi.Oczywiście nie odbieraj tego jako złośliwość czy ironia nie wręcz pozytyw z mojej strony.Wiesz może tedy droga ,może kobiety najpierw powinny byc kochankami ,a później zonami,może łatwiej by im było wystawic swoich panów za drzwi...warte przemyslenia.Szkoda,ze faceci tak szybko wniosków nie wysuwają jak kobiety((((((((((

186

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Cześć dziewczyny. Smutno mi:( fajnie mi się z nim dziś rozmawiało. Ale staram się trzymać dystans i jednocześnie nie pokazywać mu smutku ale jest mi ciężko. Dziś, kiedy grzebaliśmy w moim kompie miałam ochotę wręcz rzucić się na niego. Ten jego kark.. Albo poprostu przytulić..tak bardzo tego potrzebuję.
Ostatnio cięzko skupić mi się na pracy. Robię byki i tylko czekać kiedy szef straci cierpliowość. Nie wiem czy to pogoda, czy myśli o nim. Wszystko sie nakłada. Chcę jak najlepiej, sporo od siebie wymagam a wychodzi zupełnie nie tak. Jestem przemęczona. Ale z drugiej strony gdybym nie miała zajęcia to bym za dużo myślała. Gdybym po powrocie nie padała na pysk to wogóle bym nie spała albo tylko płakała. Powtórka z rozrywki. Jak z moim byłym. Tylko, że wtedy NieMójMąż (ajk to któraś z Was określiła) mnie pocieszał. A teraz..
Jadąc do domu myślałam o tym jak bardzo potrzebuję snu. Jak bardzo chciałabym odprężyć się przy nim. I przyszło mi na myśl, że gdyby to miał być mój ostatni dzień życia..chciałabym aby on przy mnie był, przytulił i uśpił. Może niedługo będę potrafiła mówić o tym żartem ale osattnio jakoś takoś naszły mnie czarne myśli i tylko bym płakała.
No to chlup żurawinki! Wasze zdrowie dziewczyny

187

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Nie da się apoteoza, oj nie da. Wiem jak powinno być..ale to tak cholernie boli, tak, że czasem z bólu nie można oddychać..
W dodatku w chałupie zimno i nie ma się do kogo przytulić. Bo nawet obecny jest w pracy. Choć nie wiem czy obecność obecnego w moim obecnym stanie nastroju nie skończyłoby sie źle-nieuzasadnionym (dla niego) płaczem (moim) czy też pogryzieniem (nie dosłownym) obecnego przeze mnie. Heh uruchamia mis ię wisielczy humor. Dostałam ochotę na porządną (znaczy się ogromną) porcję spagetti, naleśników z mięsem albo kebaba..albo wszystko razem..i na to gorąca czekolada..:D

188

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ups..coś mi się przewinęło nie na tę stronę..apoteoza-miałam na myśli Twoje słowa z któregos z wcześniejszych postów, że nie da się tak aby nikt nie cierpiał

189

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
MałaMi321 napisał/a:

Cześć dziewczyny. Smutno mi:( fajnie mi się z nim dziś rozmawiało. Ale staram się trzymać dystans i jednocześnie nie pokazywać mu smutku ale jest mi ciężko. Dziś, kiedy grzebaliśmy w moim kompie miałam ochotę wręcz rzucić się na niego. Ten jego kark.. Albo poprostu przytulić..tak bardzo tego potrzebuję.
Ostatnio cięzko skupić mi się na pracy. Robię byki i tylko czekać kiedy szef straci cierpliowość. Nie wiem czy to pogoda, czy myśli o nim. Wszystko sie nakłada. Chcę jak najlepiej, sporo od siebie wymagam a wychodzi zupełnie nie tak. Jestem przemęczona. Ale z drugiej strony gdybym nie miała zajęcia to bym za dużo myślała. Gdybym po powrocie nie padała na pysk to wogóle bym nie spała albo tylko płakała. Powtórka z rozrywki. Jak z moim byłym. Tylko, że wtedy NieMójMąż (ajk to któraś z Was określiła) mnie pocieszał. A teraz..
Jadąc do domu myślałam o tym jak bardzo potrzebuję snu. Jak bardzo chciałabym odprężyć się przy nim. I przyszło mi na myśl, że gdyby to miał być mój ostatni dzień życia..chciałabym aby on przy mnie był, przytulił i uśpił. Może niedługo będę potrafiła mówić o tym żartem ale osattnio jakoś takoś naszły mnie czarne myśli i tylko bym płakała.
No to chlup żurawinki! Wasze zdrowie dziewczyny

ja przy nim nie czuje smutku akurat... przy nim jestem radosna, szczęsliwa - jestem soba...

"I przyszło mi na myśl, że gdyby to miał być mój ostatni dzień życia..chciałabym aby on przy mnie był, przytulił i uśpił. "
- mam to samo... gdyby był koniec świata albo wiedziałabym że jest to ostatni dzień mojego życia chciałabym spędzic go z nim... zeby był blisko, pocałował, przytulił...... i tak mógłby sie skończyc ten mój ostatni dzien.....

190

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
majorka napisał/a:

nie chce poprostu żeby tkwiła w takim małżeństwie.. ja sama osobiście jakbym sie dowiedziała, że mój mąż ma kochanke - odeszłabym. I wiem, że bym to zrobiła, po 5 latach związku mieszkając z facetem (prawie jak małżeństwo) potrafiłam odejść tym bardziej odeszłabym będąc do czasu zaślepioną żoną. Myślę, że wystarczy mieć wsparcie w rodzinie, przyjaciołach i da się. Nie ma sensu budować czegokolwiek jeśli juz nie ma zaufania, a po zdradzie nie ma... zresztą zdradził raz, zdradzi drugi....

Dziwisz się "głupiej" żonie? A jak zrozumieć Ciebie i Tobie podobne? Tkwicie w jakiejś matni na własne życzenie. To jest coś na smak jakiegoś niezdrowego marazmu. Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

191

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Ja też dzisiaj siedę sama-mój mąż wyszedł na męskie spotkanie ale mam o tyle lepiej MałaMi, że mój do mnie napisał-humor momentalnie się poprawia. Fakt-pogoda nastraja mało optymistycznie ale nie należy się dołować. Dziewczyny-głowa do góry:) czekolada na gorąco to bardzo dobry pomysł:)

192

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

ja przy nim nie czuje smutku akurat... przy nim jestem radosna, szczęsliwa - jestem soba...

.

ja przy moim też jestem szczęśliwa i tak jak mi kiedyś powiedział, że chciałby abym miała powód by wstawać rano z radością- dla niego wstaję. Smucę się jedynie z tego względu, że wiem jak skończy się cała ta nasza historia. W moim przypadku niestety nie mogę być całkiem naturalna-bo nie wiem jaka jest granica, bo nigdy nie rozmawialiśmy szczerze na ten temat. Z początku byłam zawstydzona,ostrożna, bałam się. Ale on mówił abym dla niego była radosna i zawsze kiedy tylko chcą mogę się przytulić. Coraz odważniej zaczęłam dawać mu do zrozumienia co czuję, a wtedy on jakby zaczął mnie stopować. Teraz,kilka dni temu..z nieoficjalnych źródeł dowiedziałam się, że jego żona jest w ciązy, choć sama wcześniej się tego domyślałam po jego zachowaniu bo dobrze już go znam. I bałam się tego. I to tak bardzo boli. Teraz najbardziej bym go potrzebowała a nie powinnam. Chciałabym aby mnie przytulał i rozmawiał. I znowu ryczę. Po cholerę dano nam serducho

193

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

właściwie to nawet nic nie musiałby mówić..chciałabym tylko aby mnie teraz mocno objął..tylko tyle. A codziennie na dzień dobry kiedy jeszcze nikt nie widzi dawal buziaka

194

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

jeszcze jedno

Aurora napisał/a:

Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

Nie Aurora, my się nie dowartościowujemy. My kochamy. Głupio, ale kochamy.

195

Odp: on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??
MałaMi321 napisał/a:

jeszcze jedno

Aurora napisał/a:

Czy ,aby się dowartościować potrzebujecie cudzego faceta? Żałosne!

Nie Aurora, my się nie dowartościowujemy. My kochamy. Głupio, ale kochamy.

a żony.....jak myślisz, co muszą czuć żony, gdy wy tak strasznie cierpicie kochając ich mężów  ????

Posty [ 131 do 195 z 451 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on ma żonę.. kochanka?? i co dalej ??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024