Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 206 ]

131

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:

Żona przed chwilą wychodziła na fittness , podeszła do mnie dała mi buziaka i żartobliwie powiedziała ' czekaj tu na mnie grzecznie, bedę wieczorem ' po czym po chwili znowu się wrocila i szepneła mi do ucha,  że mnie kocha.  Ten jej czarujący uśmiech smile w takich momentach nie wyobrażam sobie życia bez niej... Czy to możliwe,  że ona ma taki dobry humor, że ból po zdradzie minął?

Zawsze chodziła na fitness ?

Ból po zdradzie watpię aby juz minął , albo tez ma cos na sumieniu ( sorry ) , albo narazie cieszy sie toba .

Zawsze chodziła na fitness.  Tzn. ona mi powiedziała,  że spróbuje zapomnieć , że chcę żyć jak dawniej... Nie twierdzę,  że ból całkiem minął,  widziałem przedtem,  że była smutna,  ale gdy wszedłem do niej to się uśmiechnęła...

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:

Żona przed chwilą wychodziła na fittness , podeszła do mnie dała mi buziaka i żartobliwie powiedziała ' czekaj tu na mnie grzecznie, bedę wieczorem ' po czym po chwili znowu się wrocila i szepneła mi do ucha,  że mnie kocha.  Ten jej czarujący uśmiech smile w takich momentach nie wyobrażam sobie życia bez niej... Czy to możliwe,  że ona ma taki dobry humor, że ból po zdradzie minął?

Zawsze chodziła na fitness ?

Ból po zdradzie watpię aby juz minął , albo tez ma cos na sumieniu ( sorry ) , albo narazie cieszy sie toba .

Zawsze chodziła na fitness.  Tzn. ona mi powiedziała,  że spróbuje zapomnieć , że chcę żyć jak dawniej... Nie twierdzę,  że ból całkiem minął,  widziałem przedtem,  że była smutna,  ale gdy wszedłem do niej to się uśmiechnęła...

Bądź dobrej mysli.
Uciekaj robic jej kolacje.
Nie siedź ciagle na forum bo sie wyciągniesz jak ja tongue
Tu sie mozna uzależnić smile jak chcesz to pisz na priv .
Ja juz uciekam . smile

133

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Zawsze chodziła na fitness ?

Ból po zdradzie watpię aby juz minął , albo tez ma cos na sumieniu ( sorry ) , albo narazie cieszy sie toba .

Zawsze chodziła na fitness.  Tzn. ona mi powiedziała,  że spróbuje zapomnieć , że chcę żyć jak dawniej... Nie twierdzę,  że ból całkiem minął,  widziałem przedtem,  że była smutna,  ale gdy wszedłem do niej to się uśmiechnęła...

Bądź dobrej mysli.
Uciekaj robic jej kolacje.
Nie siedź ciagle na forum bo sie wyciągniesz jak ja tongue
Tu sie mozna uzależnić smile jak chcesz to pisz na priv .
Ja juz uciekam . smile

Dzięki,  ja też uciekam, córcia wzywa smile

134 Ostatnio edytowany przez wojtekk40 (2014-04-16 06:35:37)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Dziewczyny moja żona chyba faktycznie ma straszne wahania nastroju.  Wczoraj córcia z żoną oglądały film w sypialni,  córka zawolala , żebym do nich przyszedł. Poszedłem położyłem się obok nich. Smialismy się,  zartowalismy,  po jakimś czasie córka powiedziała ' że idzie spać ' i poleciała do siebie ( moim zdaniem chciała byśmy zostali sami smile) Jak młoda wyszła ja też wstałem,  chciałem pójść na dół na moją kanape,  jednak, żona powiedziała,  że ona wie,  że kanapa jest niewygodna i mogę zostać. Po chwili oboje zasnelismy na swoich połówkach łóżka. Gdy się obudziłem niewiem jakim cudem leżelismy  mocno wtuleni do siebie ( żona do mnie) ,żona slodko spała,  pocalowalem ją. Kiedy ona się obudziła to się na mnie wydarła : dlaczego ja ją na siłe przytulam,  że miałem nie dotykać itd... Przeciez to żona się sama przytuliła,  a ja oberwalem hmm

Oczywiście przeprosiłem, ona też przyznała,  że nie potrzebnie się uniosla,  ale ...to było zwykłe przytulenie , nie chcę się z nia sprzeczac o takie rzeczy...

135

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:

Dziewczyny moja żona chyba faktycznie ma straszne wahania nastroju.  Wczoraj córcia z żoną oglądały film w sypialni,  córka zawolala , żebym do nich przyszedł. Poszedłem położyłem się obok nich. Smialismy się,  zartowalismy,  po jakimś czasie córka powiedziała ' że idzie spać ' i poleciała do siebie ( moim zdaniem chciała byśmy zostali sami smile) Jak młoda wyszła ja też wstałem,  chciałem pójść na dół na moją kanape,  jednak, żona powiedziała,  że ona wie,  że kanapa jest niewygodna i mogę zostać. Po chwili oboje zasnelismy na swoich połówkach łóżka. Gdy się obudziłem niewiem jakim cudem leżelismy  mocno wtuleni do siebie ( żona do mnie) ,żona slodko spała,  pocalowalem ją. Kiedy ona się obudziła to się na mnie wydarła : dlaczego ja ją na siłe przytulam,  że miałem nie dotykać itd... Przeciez to żona się sama przytuliła,  a ja oberwalem hmm

Oczywiście przeprosiłem, ona też przyznała,  że nie potrzebnie się uniosla,  ale ...to było zwykłe przytulenie , nie chcę się z nia sprzeczac o takie rzeczy...

A nie mowiłam tongue

Jej zycze wytrwalosci a Tobie chyba cierpliwości smile

136

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:

Dziewczyny moja żona chyba faktycznie ma straszne wahania nastroju.  Wczoraj córcia z żoną oglądały film w sypialni,  córka zawolala , żebym do nich przyszedł. Poszedłem położyłem się obok nich. Smialismy się,  zartowalismy,  po jakimś czasie córka powiedziała ' że idzie spać ' i poleciała do siebie ( moim zdaniem chciała byśmy zostali sami smile) Jak młoda wyszła ja też wstałem,  chciałem pójść na dół na moją kanape,  jednak, żona powiedziała,  że ona wie,  że kanapa jest niewygodna i mogę zostać. Po chwili oboje zasnelismy na swoich połówkach łóżka. Gdy się obudziłem niewiem jakim cudem leżelismy  mocno wtuleni do siebie ( żona do mnie) ,żona slodko spała,  pocalowalem ją. Kiedy ona się obudziła to się na mnie wydarła : dlaczego ja ją na siłe przytulam,  że miałem nie dotykać itd... Przeciez to żona się sama przytuliła,  a ja oberwalem hmm

Oczywiście przeprosiłem, ona też przyznała,  że nie potrzebnie się uniosla,  ale ...to było zwykłe przytulenie , nie chcę się z nia sprzeczac o takie rzeczy...

Długo nie musiałeś czekać, żeby nasze słowa niestety się potwierdziły.
Dużo wody w rzece upłynie zanim wszystko wróci do normy, o ile w ogóle to się uda.

137 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-04-16 12:22:48)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:

Długo nie musiałeś czekać, żeby nasze słowa niestety się potwierdziły.
Dużo wody w rzece upłynie zanim wszystko wróci do normy, o ile w ogóle to się uda.

Monia ja myślę, że tutaj dużo wody nie upłynie.
Sądzę, że ona ma jakiś żal do niego i dlatego tak postępuje.
Tylko niestety faceci są gruboskórni i bardzo rzadko potrafią wyczuć intencje kobiety.
Im naprawdę potrzebna jest szczera rozmowa, taka szczera do bólu.
No skoro przytuliła się do niego to o czymś świadczy.
Czy Ty przytuliłabyś się do bm?

138

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Lexpar napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Długo nie musiałeś czekać, żeby nasze słowa niestety się potwierdziły.
Dużo wody w rzece upłynie zanim wszystko wróci do normy, o ile w ogóle to się uda.

Monia ja myślę, że tutaj dużo wody nie upłynie.
Sądzę, że ona ma jakiś żal do niego i dlatego tak postępuje.
Tylko niestety faceci są gruboskórni i bardzo rzadko potrafią wyczuć intencje kobiety.
Im naprawdę potrzebna jest szczera rozmowa, taka szczera do bólu.
No skoro przytuliła się do niego to o czymś świadczy.
Czy Ty przytuliłabyś się do bm?

Lexpar - ona przytulila sie podswiadomie , przez sen bo potrzebowała bliskosci i jej rozum nie działał ale jak sie obudziła to juz piewsza mysl zdrada i jej reakcja ze tak nie miało byc .

Duzo czasu upłynie. Oni dopiero zaczynaja wspolne zycie codzienne.

139

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Lexpar napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Długo nie musiałeś czekać, żeby nasze słowa niestety się potwierdziły.
Dużo wody w rzece upłynie zanim wszystko wróci do normy, o ile w ogóle to się uda.

Monia ja myślę, że tutaj dużo wody nie upłynie.
Sądzę, że ona ma jakiś żal do niego i dlatego tak postępuje.
Tylko niestety faceci są gruboskórni i bardzo rzadko potrafią wyczuć intencje kobiety.
Im naprawdę potrzebna jest szczera rozmowa, taka szczera do bólu.
No skoro przytuliła się do niego to o czymś świadczy.
Czy Ty przytuliłabyś się do bm?

No ma żal i to nie jakiś, tylko bardzo konkretny. O to, że przeleciał chętną panienkę, chociaż tak podobno kochał żonę.
Ja do byłego? Nigdy więcej!

140

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Wiem,  że żona czuje żal . Co mam zrobić ,gdy przytula się do mnie podczas snu?  Mam ją odepchnąć? 
Nigdy w życiu! Niechce wiecej takich sytuacji jak ta dzisiejsza... Może rzeczywiście szczera rozmowa jest potrzebna. Wiem jedno bede cierpliwy,  nawet gdyby to miało potrwać parę lat...

141 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-04-16 14:26:56)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:

Niechce wiecej takich sytuacji jak ta dzisiejsza..

To jest dopiero poczatek takich sytuacji


Tylko nie wiem czy ty powinieneś  rzucać propozycje rozmowy. Dopiero zaczęliście mieszkać razem.
Jak zona będzie chciała rozmawiać to wtedy tego nie odkładaj.

142

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:

Tylko nie wiem czy ty powinieneś  rzucać propozycje rozmowy. Dopiero zaczęliście mieszkać razem.
Jak zona będzie chciała rozmawiać to wtedy tego nie odkładaj.

Tak, tak wiem. Nie będę jako pierwszy proponował rozmowy.

143

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:
Lexpar napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Długo nie musiałeś czekać, żeby nasze słowa niestety się potwierdziły.
Dużo wody w rzece upłynie zanim wszystko wróci do normy, o ile w ogóle to się uda.

Monia ja myślę, że tutaj dużo wody nie upłynie.
Sądzę, że ona ma jakiś żal do niego i dlatego tak postępuje.
Tylko niestety faceci są gruboskórni i bardzo rzadko potrafią wyczuć intencje kobiety.
Im naprawdę potrzebna jest szczera rozmowa, taka szczera do bólu.
No skoro przytuliła się do niego to o czymś świadczy.
Czy Ty przytuliłabyś się do bm?

No ma żal i to nie jakiś, tylko bardzo konkretny. O to, że przeleciał chętną panienkę, chociaż tak podobno kochał żonę.
Ja do byłego? Nigdy więcej!

Zgadzam się z Tobą w 100%.
To była tylko jej chwila słabości.

144 Ostatnio edytowany przez wojtekk40 (2014-04-16 15:01:18)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Kurde...  Żona wróciła dziś do domu po 13 ...poszła pod prysznic ( jak nigdy o tej porze) ja siedziałem w salonie,  pisałem jakieś sprawozdania do pracy,  a żona zeszła do salonu połnaga,  przyciągnęła sie przedemna , poprawiła swój ręcznik i poszła na górę,  o co jej chodziło?! To był dla mnie jakiś sprawdzian?  Jezu... hmm

145

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:

Kurde...  Żona wróciła dziś do domu po 13 ...poszła pod prysznic ( jak nigdy o tej porze) ja siedziałem w salonie,  pisałem jakieś sprawozdania do pracy,  a żona zeszła do salonu połnaga,  przyciągnęła sie przedemna , poprawiła swój ręcznik i poszła na górę,  o co jej chodziło?! To był dla mnie jakiś sprawdzian?  Jezu... hmm

smile idz na gore smile

146

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:

Kurde...  Żona wróciła dziś do domu po 13 ...poszła pod prysznic ( jak nigdy o tej porze) ja siedziałem w salonie,  pisałem jakieś sprawozdania do pracy,  a żona zeszła do salonu połnaga,  przyciągnęła sie przedemna , poprawiła swój ręcznik i poszła na górę,  o co jej chodziło?! To był dla mnie jakiś sprawdzian?  Jezu... hmm

smile idz na gore smile

...oj ta Twoja kobieca intuicja smile

147 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-04-16 16:47:59)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:

Kurde...  Żona wróciła dziś do domu po 13 ...poszła pod prysznic ( jak nigdy o tej porze) ja siedziałem w salonie,  pisałem jakieś sprawozdania do pracy,  a żona zeszła do salonu połnaga,  przyciągnęła sie przedemna , poprawiła swój ręcznik i poszła na górę,  o co jej chodziło?! To był dla mnie jakiś sprawdzian?  Jezu... hmm

smile idz na gore smile

...oj ta Twoja kobieca intuicja smile

smile

Ale bez entuzjazmu - zawsze moze ci powiedziec ze to nic nie znaczyło , to był tylko sex .

148

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

smile idz na gore smile

...oj ta Twoja kobieca intuicja smile

smile

Ale bez entuzjazmu - zawsze moze ci powiedziec ze to nic nie znaczyło , to był tylko sex .

Ten seks był jednak inny.  Patrzyła mi głęboko w oczy,  jakby chciała udowodnić,  że jest najwspanialsza. Udowodniła. Potem się uśmiechnęła i powiedział,  że już nigdy mnie nikomu nie odda , a po chwili wspomniała,  że mam się zbierać po córcie,  bo za niedlugo kończy zajecia z angielskiego. Poczułem się jak dawniej, gdy było wszystko ok.

149

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Wydaje mi sie, ze ona chce po prostu poczuc to pożądanie w Tobie i że jednak na 100% jest najwazniejsza i żałujesz.

150

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
thepass napisał/a:

Wydaje mi sie, ze ona chce po prostu poczuc to pożądanie w Tobie i że jednak na 100% jest najwazniejsza i żałujesz.

Też odniosłem takie wrażenie smile
Starałem się jej właśnie to pokazać,  że jest najważniejsza,  a pożądanie w 200%

151

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

no to właściwie tytuł wątku powinien brzmieć - jak żony przyjmują z powrotem niewiernych mężów... wink  ku pokrzepieniu innych zdradzających mężczyzn

panowie - jest szansa!
panie, mamy prze....

152

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

a z kochanką ile było %? jak już się wdajemy w liczby wink

153

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

154

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
bet napisał/a:

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

155

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
bet napisał/a:

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

Czyli nie tylko za mnie taki Niewierny Tomasz wink

156

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Aseqracja napisał/a:

a z kochanką ile było %? jak już się wdajemy w liczby wink

Myślę,  że to nie ma nic do rzeczy ile z kochanką było procent.  To już przeszłość nie chcę do tego wracać.

Co do 'niewiernych Tomaszów ' to mogę Was zapewnić,  że moja historia jest prawdą,  ja jestem dupkiem,  a moja żona jest wspaniałą kobietą. Piszę tutaj o tym wszystkim,  bo chcę pokazać,  że walka nawet ta kilkumiesieczna się opłaci by odzyskać to na czym naprawdę nam zależy smile

157

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

i żyli długo i szczęśliwie...

158

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
in_ka napisał/a:

i żyli długo i szczęśliwie...

smile

159

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:

...oj ta Twoja kobieca intuicja smile

smile

Ale bez entuzjazmu - zawsze moze ci powiedziec ze to nic nie znaczyło , to był tylko sex .

Ten seks był jednak inny.  Patrzyła mi głęboko w oczy,  jakby chciała udowodnić,  że jest najwspanialsza. Udowodniła. Potem się uśmiechnęła i powiedział,  że już nigdy mnie nikomu nie odda , a po chwili wspomniała,  że mam się zbierać po córcie,  bo za niedlugo kończy zajecia z angielskiego. Poczułem się jak dawniej, gdy było wszystko ok.

Klasyk...sorry, że sprowadzam Cie na ziemię.
Też chciałam udowodnić mojemu niewiernemu, że jestem lepsza w te klocki od tamtej.

Nie myśl, że już masz po problemie.

160

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
MamaNalijki napisał/a:
bet napisał/a:

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

Na razie to jest początek, to euforia....
Sielanka minie...zapewniam.
Potem dopiero zacznie się prawdziwe przerabianie i przetrawianie zdrady.

161

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Uwierz,  jeżeli komuś zależy to wszystko przetrwa smile

162

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:
bet napisał/a:

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

Na razie to jest początek, to euforia....
Sielanka minie...zapewniam.
Potem dopiero zacznie się prawdziwe przerabianie i przetrawianie zdrady.

O to to to Dopiero POCZĄTECZEK


Powodzenia Wojtek ale łatwo nie będzie... tongue

163

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:
bet napisał/a:

Ciekawe czy ta historia jest faktem czy wyobraźnią piszącego...
Jakiś taki zniewieściały opis. Albo ja mam jakieś nieodpowiednie wyobrażenie o mężczyznach:)

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

Na razie to jest początek, to euforia....
Sielanka minie...zapewniam.
Potem dopiero zacznie się prawdziwe przerabianie i przetrawianie zdrady.

Monia przeczytałam Twój wątek o zdradzie.Zajęło mi to dwa dni!! między zajmowaniem sie niemowlakiem i byłam naprawdę w szoku. Jesteś wielka, ze to przezylaś.Nie chcialam tam juz komentowac bo wątek zamknięty.Zycze spokoju.
Wojtek sorry za offtop

164

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Milionek napisał/a:
moniaCo napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

Na razie to jest początek, to euforia....
Sielanka minie...zapewniam.
Potem dopiero zacznie się prawdziwe przerabianie i przetrawianie zdrady.

O to to to Dopiero POCZĄTECZEK


Powodzenia Wojtek ale łatwo nie będzie... tongue

Wiem,  wiem, ale dzięki smile

165

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
in_ka napisał/a:

no to właściwie tytuł wątku powinien brzmieć - jak żony przyjmują z powrotem niewiernych mężów... wink  ku pokrzepieniu innych zdradzających mężczyzn

panowie - jest szansa!
panie, mamy prze....

Łoj tam, chyba przesadzasz?

166

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Wojtek, ty nam nic nie pokazuj...
Skup się na sobie, na pokazywaniu sobie, ok?

167 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-04-16 22:17:28)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
MamaNalijki napisał/a:
moniaCo napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:

Coś w tym jest co piszesz. Trochę za sielankowo to wygląda.Zycze autorowi dobrze jesli to wszystko prawda bo żone ma nader kochającą.

Na razie to jest początek, to euforia....
Sielanka minie...zapewniam.
Potem dopiero zacznie się prawdziwe przerabianie i przetrawianie zdrady.

Monia przeczytałam Twój wątek o zdradzie.Zajęło mi to dwa dni!! między zajmowaniem sie niemowlakiem i byłam naprawdę w szoku. Jesteś wielka, ze to przezylaś.Nie chcialam tam juz komentowac bo wątek zamknięty.Zycze spokoju.
Wojtek sorry za offtop

Zadałaś sobie tyle trudu?
Wcale się nie czuje wielka, bo myślę, że straciłam rok życia, na walkę, która z góry była skazana na niepowodzenie.
Ale może teraz bym sobie wyrzucała, że nie próbowałam?
W każdym razie teraz jestem już na zupełnie innym etapie. Tamten rozdział jest zamknięty. Mam obok siebie kogoś, kto pomógł mi odzyskać wiarę w mężczyzn smile

Dziękuję za ciepłe słowa smile

168 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-04-16 22:20:33)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Lexpar napisał/a:
in_ka napisał/a:

no to właściwie tytuł wątku powinien brzmieć - jak żony przyjmują z powrotem niewiernych mężów... wink  ku pokrzepieniu innych zdradzających mężczyzn

panowie - jest szansa!
panie, mamy prze....

Łoj tam, chyba przesadzasz?

ale sam pomyślałeś - chyba...
nieraz to chyba, zmienia wszystko wink

169

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
in_ka napisał/a:
Lexpar napisał/a:
in_ka napisał/a:

no to właściwie tytuł wątku powinien brzmieć - jak żony przyjmują z powrotem niewiernych mężów... wink  ku pokrzepieniu innych zdradzających mężczyzn

panowie - jest szansa!
panie, mamy prze....

Łoj tam, chyba przesadzasz?

ale sam pomyślałeś - chyba...
nieraz to chyba, zmienia wszystko wink

Jeszcze "chyba" mam trochę rozumku http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

170

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Zadziwia mnie ta dokładność w opisywaniu co i jak mówi i robi Żona
Co robią...  co robicie... hmmm czy spisujesz dziennik Wojtek?

nie żebym się czepiała, tylko tak jakoś dziwnie  to ten tego ten.
Dobrze że żona tego nie czyta. smile

171

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Lexpar napisał/a:
in_ka napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Łoj tam, chyba przesadzasz?

ale sam pomyślałeś - chyba...
nieraz to chyba, zmienia wszystko wink

Jeszcze "chyba" mam trochę rozumku http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

a co do rozumku - to zdecydowanie lepsza jest...pewność wink

te twoje emotikonki rozśmieszają mnie do łez...

172

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Nie ma nic do rzeczy? Zapytaj żonę czy ma takie samo zdanie na ten temat, możesz się zdziwić. Myślisz,że po co to przedstawienie z seksem było? Swoją drogą, nie rozumiem jej, ja bym ci się nie dała dotknąć..

173

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Aseqracja napisał/a:

Nie ma nic do rzeczy? Zapytaj żonę czy ma takie samo zdanie na ten temat, możesz się zdziwić. Myślisz,że po co to przedstawienie z seksem było? Swoją drogą, nie rozumiem jej, ja bym ci się nie dała dotknąć..

Żona powiedziała,  że nie chce wracać do tematu zdrady , nie obchodzi ją jak do tego doszło itd...
Uszanowałem jej decyzję.

174

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Dziwny zbieg okoliczności, że akurat,w dniu, kiedy Cię ta kobieta sprowokowała i  doszło do przypadkowego seksu, równie przypadkowo  zabrałeś prezerwatywy na basen.

175

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
perliczka napisał/a:

Dziwny zbieg okoliczności, że akurat,w dniu, kiedy Cię ta kobieta sprowokowała i  doszło do przypadkowego seksu, równie przypadkowo  zabrałeś prezerwatywy na basen.

Pisałem już,  że to ona miała prezerwatywy.

176

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Wojtek,
Mam nadzieję, że Ciebie nie krzywdzę, ale ten wątek jest wg mnie ściemą.
Za szybko, za dużo się dzieje.
A opisywane przez Ciebie zachowanie Twojej żony... niewiarygodne i pod oczekiwania czytelników forum.
Zdaję sobie sprawę, że różne kobiety różnie reagują na zdradę, ale Twoja zona jest ... nadzwyczajna.

177

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Przyszłość napisał/a:

Wojtek,
Mam nadzieję, że Ciebie nie krzywdzę, ale ten wątek jest wg mnie ściemą.
Za szybko, za dużo się dzieje.
A opisywane przez Ciebie zachowanie Twojej żony... niewiarygodne i pod oczekiwania czytelników forum.
Zdaję sobie sprawę, że różne kobiety różnie reagują na zdradę, ale Twoja zona jest ... nadzwyczajna.

Doskonale wiem,  że moja żona jest nadzwyczajna , szkoda,  że tak późno się o tym przekonałem.

178

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

A ja mam pytanie .
Jaka była reakcja zony 3 miesiące temu jak dowiedziała sie o zdradzie ?? Czy przez ten okres 3 miesiecy wogole rozmawialiscie na ten temat szczerze do bólu ?? czy ona zadawała pytania
Dlaczego ??
kiedy ??
gdzie ??
jak długo to trwało ??
czy cos do kochanki czułes ??

179

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:

A ja mam pytanie .
Jaka była reakcja zony 3 miesiące temu jak dowiedziała sie o zdradzie ?? Czy przez ten okres 3 miesiecy wogole rozmawialiscie na ten temat szczerze do bólu ?? czy ona zadawała pytania
Dlaczego ??
kiedy ??
gdzie ??
jak długo to trwało ??
czy cos do kochanki czułes ??

Reakcja żony ? Z początku,  gdy jej powiedziałem nie chciała mnie znać,  mówiła,  że jej zniszczylem życie,  że mnie nienawidzi. Przez jakiś miesiąc wogole nie rozmawialismy,  gdy przyjeżdżałem do córki , bardzo mnie unikala,  nie chciała się spotkać. Nie czułem do kochanki nic oprócz pociagu seksualnego. Pierwsza szczera rozmowa miała miejsce przedwczoraj,  jednak zona chciała tylko wiedzieć,  czy był to romans czy jednorazowy 'skok w bok'

180

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

A ja mam pytanie .
Jaka była reakcja zony 3 miesiące temu jak dowiedziała sie o zdradzie ?? Czy przez ten okres 3 miesiecy wogole rozmawialiscie na ten temat szczerze do bólu ?? czy ona zadawała pytania
Dlaczego ??
kiedy ??
gdzie ??
jak długo to trwało ??
czy cos do kochanki czułes ??

Reakcja żony ? Z początku,  gdy jej powiedziałem nie chciała mnie znać,  mówiła,  że jej zniszczylem życie,  że mnie nienawidzi. Przez jakiś miesiąc wogole nie rozmawialismy,  gdy przyjeżdżałem do córki , bardzo mnie unikala,  nie chciała się spotkać. Nie czułem do kochanki nic oprócz pociagu seksualnego. Pierwsza szczera rozmowa miała miejsce przedwczoraj,  jednak zona chciała tylko wiedzieć,  czy był to romans czy jednorazowy 'skok w bok'

Niewiem moze ta separacja 3 miesieczna wam jakos pomogła - ale troche dziwi mnie to ze wystarczyla jej tylko jedna rozmowa po 3 misiacach.

wojtekk40 napisał/a:

Żona powiedziała,  że nie chce wracać do tematu zdrady , nie obchodzi ją jak do tego doszło

Ja tlukłam temat przez 2 miesiące.

I nawet kilka dni temu mielismy mała wymiane zdan na temat małej pierdoły z zycia codziennego i tak od słowa do słowa .....
i usłyszałam  " czy długo jeszcze bede pokutowac za swoj bład  "

181

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:

I nawet kilka dni temu mielismy mała wymiane zdan na temat małej pierdoły z zycia codziennego i tak od słowa do słowa .....
i usłyszałam  " czy długo jeszcze bede pokutowac za swoj bład  "

No tak długo jak będzie trzeba....aż nie odzyskasz spokoju.
Dwa miesiące? to jest nic, to pikuś, niewiele....

182

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

A ja mam pytanie .
Jaka była reakcja zony 3 miesiące temu jak dowiedziała sie o zdradzie ?? Czy przez ten okres 3 miesiecy wogole rozmawialiscie na ten temat szczerze do bólu ?? czy ona zadawała pytania
Dlaczego ??
kiedy ??
gdzie ??
jak długo to trwało ??
czy cos do kochanki czułes ??

Reakcja żony ? Z początku,  gdy jej powiedziałem nie chciała mnie znać,  mówiła,  że jej zniszczylem życie,  że mnie nienawidzi. Przez jakiś miesiąc wogole nie rozmawialismy,  gdy przyjeżdżałem do córki , bardzo mnie unikala,  nie chciała się spotkać. Nie czułem do kochanki nic oprócz pociagu seksualnego. Pierwsza szczera rozmowa miała miejsce przedwczoraj,  jednak zona chciała tylko wiedzieć,  czy był to romans czy jednorazowy 'skok w bok'

Sorry Wojtek, ale to co piszesz tylko potwierdza to, że jesteś trollom.
Nawet te kobiety, które są "uzależnione" od facetów po początkowym szoku szukają odpowiedzi co i dlaczego właściwie się stało.
Ale nie będę dalej Ciebie edukować, jak kolejne Twoje wątki były bardziej realne i spójne.

183

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Przyszłość napisał/a:
wojtekk40 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

A ja mam pytanie .
Jaka była reakcja zony 3 miesiące temu jak dowiedziała sie o zdradzie ?? Czy przez ten okres 3 miesiecy wogole rozmawialiscie na ten temat szczerze do bólu ?? czy ona zadawała pytania
Dlaczego ??
kiedy ??
gdzie ??
jak długo to trwało ??
czy cos do kochanki czułes ??

Reakcja żony ? Z początku,  gdy jej powiedziałem nie chciała mnie znać,  mówiła,  że jej zniszczylem życie,  że mnie nienawidzi. Przez jakiś miesiąc wogole nie rozmawialismy,  gdy przyjeżdżałem do córki , bardzo mnie unikala,  nie chciała się spotkać. Nie czułem do kochanki nic oprócz pociagu seksualnego. Pierwsza szczera rozmowa miała miejsce przedwczoraj,  jednak zona chciała tylko wiedzieć,  czy był to romans czy jednorazowy 'skok w bok'

Sorry Wojtek, ale to co piszesz tylko potwierdza to, że jesteś trollom.
Nawet te kobiety, które są "uzależnione" od facetów po początkowym szoku szukają odpowiedzi co i dlaczego właściwie się stało.
Ale nie będę dalej Ciebie edukować, jak kolejne Twoje wątki były bardziej realne i spójne.

Kobiety różnie reagują.
Jedna drąży temat, inna woli nic nie wiedzieć. Nie ma na to żadnej reguły.

184

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

czy padły z jej strony pytania
czy czegos ci brakowało ?
czy ona cos zle zrobiła ?

No jeszcze jest jedna opcja  sad ona tez miała skok w bok sad

185

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Zapytała jedynie czy była aż taka kiepska w łóżku,  że pojechałem do innej.
Nie to nie możliwe moja żona nigdy by mnie nie zdradziła...

186

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

wprowadziłam mała dramaturgie

wojtekk40 napisał/a:

Nie to nie możliwe moja żona nigdy by mnie nie zdradziła...

ona tez tak kiedys myslała o tobie !!!

A moj czasem własnie tego sie obawia tongue

187

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Moja żona jak na swój wiek jest bardzo atrakcyjną kobietą.  Zgrabna,  ładna,  nie ukrywam,  że faceci zawsze się za nią oglądali... Ale co jak co nie znam wspanialszej kobiety niż ona.

188

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:

Kobiety różnie reagują.
Jedna drąży temat, inna woli nic nie wiedzieć. Nie ma na to żadnej reguły.

Monia,
Może to faktycznie moje ograniczenie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mąż mówi do żony, że dopuścił się zdrady a ona wyrzuca go z domu.
po czym następuje cisza przez kilka miesięcy.
Potem bez drążenia tematu ona po prostu przyjmuje go do domu z powrotem i .. uwodzi.
To dla mnie niepojęte, zaskakujące.
Chociaż może ona ma jakiś swój plan hmm... zemsty. Uwieść i porzucić.
Sama nie wiem

189

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
Przyszłość napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Kobiety różnie reagują.
Jedna drąży temat, inna woli nic nie wiedzieć. Nie ma na to żadnej reguły.

Monia,
Może to faktycznie moje ograniczenie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mąż mówi do żony, że dopuścił się zdrady a ona wyrzuca go z domu.
po czym następuje cisza przez kilka miesięcy.
Potem bez drążenia tematu ona po prostu przyjmuje go do domu z powrotem i .. uwodzi.
To dla mnie niepojęte, zaskakujące.
Chociaż może ona ma jakiś swój plan hmm... zemsty. Uwieść i porzucić.
Sama nie wiem

Szkoda, że nie możemy poznać jej podejścia do tematu.

190

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
moniaCo napisał/a:
Przyszłość napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Kobiety różnie reagują.
Jedna drąży temat, inna woli nic nie wiedzieć. Nie ma na to żadnej reguły.

Monia,
Może to faktycznie moje ograniczenie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mąż mówi do żony, że dopuścił się zdrady a ona wyrzuca go z domu.
po czym następuje cisza przez kilka miesięcy.
Potem bez drążenia tematu ona po prostu przyjmuje go do domu z powrotem i .. uwodzi.
To dla mnie niepojęte, zaskakujące.
Chociaż może ona ma jakiś swój plan hmm... zemsty. Uwieść i porzucić.
Sama nie wiem

Szkoda, że nie możemy poznać jej podejścia do tematu.

a zastanawiałyście sie czy ona tez nie ma gdzieś tu swojego watku smile ciekawie by było smile

191 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-04-17 12:37:34)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
in_ka napisał/a:

te twoje emotikonki rozśmieszają mnie do łez...

In_ka a cóż mi zostało  i co mnie czeka w moim życiu - sam smutek, no prawie sam, bo jeszcze mam żonę i związek o który walczę.
A emotikonki pozwolą na chwilkę uśmichnąć się, zapomnieć o problemach i na chwilę myśleć o czymś innym a nie o kłopotach.
Czy Ty myślisz, że ja nie mam problemów.
Mam i zdaję sobie z tego doskonale sprawę.
Tylko czy nie moge komuś doradzić, wesprzeć go i rozbawić jak Ciebie emotikonkami?
Mogę i mam obowiązek.
A w związku z tym, że uważam się za gentelmena i na pierwszą randkę nie przychodzę z pustymi rękoma to dla Ciebie
http://emotikona.pl/gify/pic/07roza.gif

192

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

aż się ...zarumieniłam wink

193

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
ryba81 napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Przyszłość napisał/a:

Monia,
Może to faktycznie moje ograniczenie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mąż mówi do żony, że dopuścił się zdrady a ona wyrzuca go z domu.
po czym następuje cisza przez kilka miesięcy.
Potem bez drążenia tematu ona po prostu przyjmuje go do domu z powrotem i .. uwodzi.
To dla mnie niepojęte, zaskakujące.
Chociaż może ona ma jakiś swój plan hmm... zemsty. Uwieść i porzucić.
Sama nie wiem

Szkoda, że nie możemy poznać jej podejścia do tematu.

a zastanawiałyście sie czy ona tez nie ma gdzieś tu swojego watku smile ciekawie by było smile

Wg mnie ona nie istnieje i dlatego jej ewentualny wątek również.
Ewentualnie jakiś podobny, który był inspiracją dla Wojtka smile

194

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Wątek mojej żony raczej nie istnieje. Nie wydaje mi się,  że ona jest osobą, która wylewa swoje problemy na forum smile

195 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-04-17 13:12:58)

Odp: Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?
in_ka napisał/a:

aż się ...zarumieniłam wink

No nie wierze.
Tak wygadana osoba jak TY rumieni się  http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif
To prędzej ja http://emotikona.pl/emotikony/pic/0blush2.gif

Posty [ 131 do 195 z 206 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo kocham żonę, czy mam jakieś szansę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024