Zdrada - czy powinna być karalna? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zdrada - czy powinna być karalna?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

66 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-26 13:55:42)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Gary napisał/a:

...a nie na to, co mąż czy żona robią, gdy akurat nie są razem.

To również jest ważne, co robią, gdy nie są razem, bo gdy się np. po kryjomu zdradzają, to prawie zawsze to źle wpływa na związek, bo zdrada zwykle wychodzi na jaw. No bo zwykle gdy jest zdrada, to i małżeństwo nie było wcześniej szczęśliwe, ale zapewne zdarzają się w tym względzie wyjątki, ale w takiej sytuacji nazwałabym zdradzanie świadomym okrucieństwem.

Co do tej rozmówki, którą przedstawiłeś, to ja mam na ten temat inne zdanie. Gdybym ja została zdradzona, to cierpiałabym z powodu zdrady, a nie tego, że się wydała i dlatego cierpię. Nigdy nie lubiłam żyć w iluzji/ułudzie, więc gdybym miała wybierać pomiędzy dwiema sytuacjami, czyli:
1) czuję się szczęśliwa, ale mąż mnie po kryjomu zdradza, ale ja nic o tym wiedzieć nie będę,
2) cierpię, ale chociaż wiem, że byłam okłamywana i zdradzana przez ukochanego człowieka,

to wybieram wyjście drugie. Może jestem dziwna, ale takie mam podejście. I wątpię żebym zmieniła zdanie. Po prostu takie życie, gdy nie zna się jednej z podstawowych prawd o drugim, ukochanym człowieku do mnie nie przemawia, nie za wszelką cenę.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-26 14:12:42)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Gary napisał/a:

Sędzia:  Jaką mąż Pani wyrządził krzywdę?
Żona:  Zdradził mnie.
Sędzia:   Ale na czym ta krzywda polega?
Żona:  Obiecał, że będzie mi wierny, złamał słowo, straciłam zaufanie. Moje życie runęło.
Sędzia:    Czyli mąż złamał daną obietnicę i na tym polega krzywda?
Żona:    Tak. Cierpię teraz, nie śpię po nocach, schudłam z nerwów 10 kilo...
Sędzia:   A zanim odkryła Pani zdradę, to była Pani szczęśliwa?
Żona:    Tak.
Sędzia:   Ale mąż wtedy też zdradzał...
Żona:    Ale mu ufałam. Teraz nie ufam.
Sędzia:   Czyli w poniedziałek mąż był idealny, we wtorek się dowiedziała Pani o zdradzie, w środę mąż już jest niedobry?
Żona:      ..............................??????????????????

Niby żonę rozumiem, ale z drugiej strony, to ona nie wygląda na zbytnio przejętą tym, że została zdradzona, tylko że jej idealne życie runęło. Czy taka powinna być jej reakcja? Mam wątpliwości. hmm

I jeszcze jedno mnie zastanawia. Czy ona naprawdę była szczęśliwa? A może tylko tak jej się wydawało? Może mąż zdradzając ją i jednocześnie dając "szczęście", chciał uciszyć własne sumienie lub ją zmylić? Nie wiadomo... To nie jest takie jednoznaczne, jak może ci się Gary wydawać.

68 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-26 14:25:28)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Czytam i czytam o zdradach, myślę i myślę. Dochodzę do wniosku, że o ile w małzeństwie w środku wszystko jest dobrze, to nie ma sensu ze zdrady robić tragedii. Poznałem (przez sieć) kilka osób, które były zdradzane, same zdradzały. Jak stabilność małżeńśtwa nie jest zagrożona, jeśli ich codzienne życie nie jest zachwiane przez zdradę, to najlepiej życie układało, jak dalej żyli ze sobą po zdradzie nie roztrząsając tematu ponad miarę (nie robiąc z tego tragedii życiowej).

Przykład darmatu, gdzie facet był zdradzony -- "byłem rogaczem blogspot".
Przykład faceta, który zdradza, bez szkody dla żony -- "moje kochanki czyli jak zdradzam blog onet"

W tym wszystkim nie mówię o małżeństwach, które żyją jak pies z kotem, które się nie szanują, gnoją nawzajem. Chodzi mi raczej o małżeństwa oficjalnie poprawne, które spędzają ze sobą wakacje, mają poukładane życie, a jednak komuś się zdrada na delegacji przydaży, albo krótki romans z koleżanką z pracy.

69 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-02-26 14:31:48)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Gary napisał/a:

Czytam i czytam o zdradach, myślę i myślę. Dochodzę do wniosku, że o ile w małzeństwie w środku wszystko jest dobrze, to nie ma sensu ze zdrady robić tragedii. Poznałem (przez sieć) kilka osób, które były zdradzane, same zdradzały. Jak stabilność małżeńśtwa nie jest zagrożona, jeśli ich codzienne życie nie jest zachwiane przez zdradę, to najlepiej życie układało, jak dalej żyli ze sobą po zdradzie nie roztrząsając tematu ponad miarę (nie robiąc z tego tragedii życiowej).

Ja nie mówię, żeby robić tragedię czy się zabijać (broń Boże!), tylko to analizuję. Tak samo jak ty. Tylko że oboje doszliśmy do trochę innych wniosków. big_smile

Ale jednak wydaje mi się, że mniejszość stanowią związki, które były szczęśliwe i jednak pojawiła się zdrada. Zwykle jednak dobrze się w związku nie działo, gdy zdrada się pojawiła lub ujawniła, co nie oznacza, że po zdradzie związek nie ma szans na odbudowę, tylko że ta odbudowa jest trudna.

Gary napisał/a:

W tym wszystkim nie mówię o małżeństwach, które żyją jak pies z kotem, które się nie szanują, gnoją nawzajem. Chodzi mi raczej o małżeństwa oficjalnie poprawne, które spędzają ze sobą wakacje, mają poukładane życie, a jednak komuś się zdrada na delegacji przydaży, albo krótki romans z koleżanką z pracy.

Ty nie masz nic przeciwko takim romansom? Sam coś takiego robisz?

Zresztą te małżeństwa, które nazwałeś poprawnymi, to mi wyglądają na jakiś układ albo związek otwarty, tylko że tam gdzie układ, to nie miłość, ale jakieś obopólne porozumienie.

70

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Uwazam, ze wszystko co robimy kiedys do nas powroci zarowno dobre uczynki jak i wyrzadzone krzywdy tzw. karma wink . Osoba, ktora zdradzila, w ktoryms momencie swojego zycia poniesie za to konsekwencje. Conajmniej w formie okropnych wyrzutow sumienia a sumienie potrafi niezle dac w kosc wink

71

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Nie każdy ma sumienie, więc nie każdego dorwą wyrzuty takowe... Zdrada w związku, oznacza oszukanie kogoś najbliższego, to jak oszukać ojca, matkę, nawet bardziej. Każdy to przeżywa indywidualnie, zdradzający powie lekko by się usprawiedliwić, zdradzany zostaje z myślami i bólem.
Osobiście wolałbym wiedzieć, że nie pasuję komuś, zostałem zdradzony, bo wtedy mam szansę poznać kogoś innego, niż dowiedzieć się po wielu latach dopiero. Inna sytuacja gdy ktoś powie - ty robisz błąd, zmień to niż zawsze robiłeś błąd, a myślałeś głupku, że dobrze...
Zdrada to stress, to ból, to skraca życie.

72

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Kobieta -dowiedziała się o zdradzie męźa,powiesiła się na kaloryferze we własnej łazieńce.Zostały małe dzieci...

Męzatka odchodzi do kochanka którego tak naprawdę ledwo zna- zostawia męźa,syna.
Męźczyzna walczy o małźeństwo ,z czasem poznaje kobietę która zachodzi z nim w ciąźe.
Jaki finał- zostawili chłopca dziadkom na wychowanie ...bo kaźde z nich ma swoje nowe  źycie.

Na miejscu dziadków wniosłabym do sądu wniosek o ukaranie rodziców ,tak dla przykładu z art. 210 kk.Moźe jest to dobre rozwiązanie aby niekochanych, dzieci było mniej.?

73

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

marioosh666, fajnie, podejrzewam, że nie umawiałeś z kobietą, że sypiasz z innymi, ona sądzi, że jesteś jej wierny, a Ty ją zdradzasz. Przykre przykre i jeszcze raz przykre. Gdzie tu miłość, gdzie tu związek? A pisania, że zdrada zaczyna się po ślubie, okłamywania dziewczyny nie skomentuję... To jest po prostu świństwo.

Czy zdrada powinna być karalna? Ciężka sprawa. Jak pisałam dla mnie zdrada to świństwo i nie ma znaczenia czy związek czy małżeństwo- jak ludzie się ze sobą wiążą i ustalają, że nie będą np sypiać z innymi i inne takie, to jeśźli druga osoba śpi z kimś innym, to jest to zdrada, a przynajmniej dla Twojej partnerki to jest zdrada marioosh666. A Ty jesteś wtedy kłamcą, bo jak widzę nie umawiałeś się z nią, że będziesz sypiał z innymi, nie ma między Wami takiego przyzwolenia, więc okłamujesz ją, że jesteś jej wierny. Dlatego jak piszesz, że to nie jest zdrada to jest to kiepska wymówka, bo to jest zdrada, oszukujesz swoją dziewczynę, zdradzasz ją, tak to wygląda, otwórz oczy, bo tak jest. Ludzie się ze sobą wiążą i jeśli się kochają, to nie ma znaczenia, że ich związek nie jest jeszcze po ślubie, jest związkiem i są wobec siebie fair, myślałam, że to oczywiste kwestie. Co do zdrady dalej, to ja byłam zdradzona, tzn facet zostawił mnie dla innej.

No niefajnie, czasem były takie myśli, że fajnie, jakby był ukarany za to , tym bardziej, że potem będąc z nią pisał, że mnie kocha i chciałby ze mną być, więc hipokryzja pełną gębą i w ogóle... No, ale z drugiej strony ciężko by było pewnie ustanowić takie prawo.Pewnie łatwiej było egzekwować zdradę w małżeństwie, ale to moim zdaniem nie zmienia faktu, że w związku też jest zdrada. Owszem, łatwiej odejść, bo jakby co to nie łączą papiery itp, ale jak się kogoś kocha, to nie ma to znaczenia jak pisałam. Po prostu kochamy drugą osobę, zobowiązujemy się do wierności i nie ma znaczenia, że nie zobowiązujemy się na ślubie w kościele lub w USC, taka ustna umowa, że będziemy wierni dla dojrzałego i dobrego człowieka też jest wiążąca.

Dlatego dla mnie jak ktoś zdradza w związku to tak samo jak w małżeństwie jest dla mnie człowiekiem o kiepskim kręgosłupie moralnym hmm Dla mnie w kwestii moralności zdrada w związku czy małżeństwie nie ma po prostu żadnej różnicy. Mnie po to, by nie zdradzać wystarczy to, że kocham mojego faceta i moje własne sumienie, kręgosłup moralny. Kto tego nie ma, to pewnie zdradzałby niezależnie od tego czy byłaby za zdradę kara czy nie. Chociaż oczywiście jest to przykre, że są takie osoby, co zdradzają i ranią innych hmm A jeśli chcą sobie bez zobowiązań uprawiać seks, to przecież nie musieli się wiązać z nikim hmm

Jaguar otwarte związki to co innego, skoro ludzie się tak umawiają, to ok. My mówimy o sytuacji, gdy ludzie umawiają się, że nie sypiają z nikim innym itp, a partner czy mąż czy partnerka lub żona sypia z kimś innym. Wtedy jest to zdrada, niedotrzymanie zasad, jakie ustalili w związku. Dla mnie osobiście to, że sypiamy tylko ze sobą, a oprócz tego nie pozwalamy sobie oczywiście też na zdradę emocjonalną to bardzo ważne w związku. W moim związku seks z inną osobą lub zbyt bliskie relacje (wiem, szerokie pojęcie, ale ciężko bym Wam to teraz tłumaczyła) byłoby zdradą, w Twoim związku może już to nie być zdradą, bo inaczej się umówiliście. Jaguar, większość z nas chciałoby karań np za zdradę seksualną, bo seks z inną osobą to w naszych związkach zdrada, bo tak ustaliśmy w związkach. Jak pisałam w Twoim związku zdradą może nie być, bo tak ustaliliście w związku, dlatego u Was nie karaliby za seks, tylko za coś innego. Sama musisz powiedzieć co tam uznajesz za zdradę, chyba, że nic nie uznajesz, to też Twoja wola przecież. Jednak, jak pisałam ja i wiele osób mimo wszystko pewnie byłby problem z egzekwowaniem tego.

Z tego co słyszałam o relacjach w otwartych związkach, to w nich podobno też często funkcjonuje termin zdrady (jak pisałam wyżej, po prostu dla Was w związku zdrada może być czymś innym niż dla kogoś innego), ale w innym kontekście, czyli np nie seks z kimś innym, tylko np podobno często umawiają się, że na seks z drugą osobą musi zgoda, o każdej nowej relacji trzeba mówić. Wtedy jak jest seks bez zgody, ktoś ukrywa relację, to jest dla nich zdrada, jak nie ukrywa relacji, jest zgoda i seks z inną osobą, to dla nich nie ma zdrady. Wiadomo, każdy otwarty związek też może sobie ustalić własne zasady, więc może to wyglądać inaczej, ale czytałam, że w wielu otwartych związkach tak to funkcjonuje. Zdrada jest często, ale znaczy dla nich co innego. Rozumiem to, zależy to po prostu od ustaleń pary.

Teo, masz trochę racji, ale moim zdaniem nie do końca tak. Przecież kara za zdradę, to wcale nie musiałoby być więzienie. Za inne przewinienia oczywiście też mogliby teoretycznie wprowadzić kary, ale nikt nie mówi, że to musi być więzienie. Sama nie mam teraz pomysłu, ale widzisz, różnie można by wymyślić. Tylko jak pisałam z egzekwowaniem pewnie byłoby trudniej.

Gary, czy chodzi Ci o to, że zdradę można wybaczyć? No można, ale moim zdaniem, jeśli ludzie umawiają się, że nie zdradzają, to potem po zdradzie, nawet jak będą razem, to zawsze jakaś rana zostanie. Dlatego, lepiej nie wchodzić w żadne romanse, ani na delegacji jak piszesz ani nigdzie. Nie ma sensu tego niszczyć dla chwili, skoro jesteśmy szczęśliwi. A skoro ustaliśmy, że nie sypiamy z nikim innym, to powinniśmy robić wszystko, by tego dotrzymać.

74

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Prawda jest taka i na to wystarczy parę słów - jeżeli związek jest oparty na miłości i tylko na niej powinien być oparty inaczej to będzie tylko gierka, wtedy nie ma miejsca na żadne formy zdrady ani flirtów.
Czy zdrada powinna być karana? - tak, rozpadem takiego związku...ktoś może powiedzieć że w takim zdradzającym sie związku jest toksyczna, taka czy taka miłość, to nie prawda bo miłość jest jedna ...

75

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Zdrada to najgorsze co moze byc. Rozwod i rozstanie powinno byc szybko.

76 Ostatnio edytowany przez Columbus (2014-03-25 15:40:42)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Gary napisał/a:

Zdrada nikomu szkody nie czyni, o ile:   (1) nie kończy się ciążą (2) nie ma chorób wenerycznych (3) nie pogarsza małżeństwa.

Gdybyśmy mielić karać zdradę, to proponuję też karać inne niegodziwe zachowania... Na przykład opresyjną zazdrość, brak szacunku, niechęć do seksu w małżeństwie, bycie brudnym. Można by się też domagać odszkodowania za brak zdrowia. Jak również uregulować czas poświęcany żonie i swojemu hobby, albo znajomym.

Zdrada jest tak samo zła jak inne złe rzeczy w relacji między ludźmi. Ani za zdradę, ani za inne rzeczy nie ma kary...

smile
Czasami nie mogę uwierzyć co niektórzy ludzie na tym forum wygadują...

Zdrada zawiera w sobie :

-brak szacunku
-brak miłości
-egoizm po uszy
-niechęć życia z partnerem/chęć życia z partnerem:)
-bycie nie szczerym
-bycie fałszywym
-bycie kłamcą

Czy ktokolwiek chciałby żyć i być szczęśliwy z kimś takim...?
Jeżeli związek jest taki to go nie ma wcale, wiec co to jest bycie z kimś takim?

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Remi napisał/a:

Podejrzewam, że obcięcie penisa lub kobiece obrzezanie dość skutecznie wyeliminowałoby problem zdrady.

Ciekawe gdyby karą było obcięcie penisa, to czy nadal mężczyźni by ryzykowali?:)

78

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Remi napisał/a:

Podejrzewam, że obcięcie penisa lub kobiece obrzezanie dość skutecznie wyeliminowałoby problem zdrady.

Ciekawe gdyby karą było obcięcie penisa, to czy nadal mężczyźni by ryzykowali?:)

W niektórych krajach islamskich zdrada małżeńska jest bardzo dotkliwie karana i jakoś mimo wszystko to się zdarza.
Nie ma takiej kary, która by ludzi do czegoś zniechęciła.

79

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Misinx napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Remi napisał/a:

Podejrzewam, że obcięcie penisa lub kobiece obrzezanie dość skutecznie wyeliminowałoby problem zdrady.

Ciekawe gdyby karą było obcięcie penisa, to czy nadal mężczyźni by ryzykowali?:)

W niektórych krajach islamskich zdrada małżeńska jest bardzo dotkliwie karana i jakoś mimo wszystko to się zdarza.
Nie ma takiej kary, która by ludzi do czegoś zniechęciła.

No jest, ale karane są... kobiety tongue

80

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Remi napisał/a:

Podejrzewam, że obcięcie penisa lub kobiece obrzezanie dość skutecznie wyeliminowałoby problem zdrady.

Ciekawe gdyby karą było obcięcie penisa, to czy nadal mężczyźni by ryzykowali?:)

Pamietaj, ze kobiety tez zdradzają. Paniętaj ze penis także służy do oddawania moczu. Jaką karę przez analogię zaproponowałabys dla zdradzającej kobiety, karę której konsekwencje zdrowotne bylyby podobne. Zaszycie pochwy? Wyciecie macicy? Czyzby marzył Ci sie powrót do średniowiecza?

81 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-10 10:28:06)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Tak odnośnie zdrad kobiet, to zawsze warto przynajmniej trochę zrozumieć uwarunkowania, czy to kulturowe, czy historyczne.
Dla przykładu w średniowieczu bywało tak, że kobieta była pod kuratelą ojca, czy męża. Zatem zdrada, czy gwałt były rozumiane trochę inaczej, niż obecnie. Jeśli ktoś dopuścił się kontaktów bliższych. niekoniecznie seksualnych bez zgody ojca, czy męża - to mógł zostać oskarżony o zdradę. Ale to dotyczyło nie tej kobiety, ale zdrady honoru ojca, czy męża. A gdy to dotyczyło odważnego niższego stanu, no to mogło być ostro.

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Ja za zdradę bym nie ucinała penisa,
a wprowadziła  dużą karę pieniężną.

Są kobiety które wiedzą że ich partner
je zdradza, chodzi na prostytutki,
ma kochanki, przygody, i nadal z nim są...

83

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Ja za zdradę bym nie ucinała penisa,
a wprowadziła  dużą karę pieniężną.

Są kobiety które wiedzą że ich partner
je zdradza, chodzi na prostytutki,
ma kochanki, przygody, i nadal z nim są...

... zwykle ze względów ekonomicznych. Jak się doprowadzi gościa do ruiny finansowej, to taka kobieta będzie miała pretekst/powód/wybieg aby go zostawić. Podoba mi się ten pomysł smile

84 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-02-10 21:18:56)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Dla mnie zdrada nie jest Ok, jest to brak lokalności do partnerki.

Taki Juliusz Cazar zabawia się,
„Orgazmuje” przeżywa orgazmy, cudowne chwile z inną panną,
a w tym momencie jego kobieta siedzi samotna w domu
przed tv, gotuje, zajmuje się dziećmi, itd
A piźniej wraca do domu jakby nic,
całuje swoją żonkę, a wcześniej lizał cipkę,
całował się z inną kobietą...
Albo jak maja kochanki, to uprawiają seks bez gumy, i później uprawiają bez gumy
z żoną...

Większość żonkosi coś kombinuje,
próbuje gdzieś potajemnie spełniać swoje chore perwersje.
Podobno prostytutka bezpieczniejsza,
niż kochanka.

Albo jako żonaty robi nadzieje, bądź oszukuje jeszcze inną wolną pannę
która marzy o swojej rodzinie...

Ja na żonatych to mam wielką alergie, kiedyś taki jeden Pan mnie oszukał,
że niby nie na żony, miał swoje mieszkanko gdzie mogłam mieszkać, był taki opiekuńczy, zabierał mnie na wakacje,
żona nim zbytnio się nie interesowała,
i myślałam ze faktycznie wolny,
zakochałam się niesamowicie,
miałam wtedy 18 lat?
i nawet zaszłam z nim w ciąże mając 19 lat, którą kazał usunąć,
„bo on ma już dwójkę dzieci”...

A jak wyszło że ma żonę, to wcisnął  mi bajeczkę „ze pojedziemy do kraju gdzie on jako żonaty, może  ponownie wziąść ślub”
Powiedziałam o tym koledze, kolega mnie wyśmiał.

Eh szkoda gadać,
niestety dużo facetów żonatych tak robi,
nie on jedyny.

On całe życie szukał, szuka przygód
z innymi kobietami, jego żona wie, zaakceptowała...


Kiedyś kolega opowiadał mi ze jak jego dziewczyna była w ciąży/byli w związku,
to 2 dni przed porodem,
umówił się z jakaś babką z badoo
na sex orgie...
Taki niepozorny chłoptaś, znam go...
Nawet kiedyś się ze mną umówił i na pierwszej randce, wtedy był wolny, chciał mnie do auta zaciągnąć...
Ale sprowadziłam go na ziemię
I zrezygnował smile

Kawał

„ Żona wróciła do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastolatką. W momencie, gdy skończyła się pakować i chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:
- Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło.
Gdy jechałem z pracy do domu autostradą w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem tę miłą dziewczynę, zmęczoną i przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, którą kiedyś kupiłem, a ty o niej zapomniałaś i była w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, wiec dałem jej parę twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, więc dałem jej sweter, który podarowałem ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, wiec dałem jej parę twoich. Były jak nowe, ale dla ciebie już za małe. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: "Czy jest jeszcze coś, czego twoja żona już nie używa?"

85 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2021-02-14 17:29:28)

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Panowie którzy twierdzą ze nie na nic złego w zdradzie,
I nie przeszkadza mu jak jego partnerka romansuje z innym meżczyzną,
ma cudowne orgazmy,
z przystojniejszym facetem spędza cudne chwile?
Tego pragnie bardziej niż swojego obecnego partnera?

86

Odp: Zdrada - czy powinna być karalna?

Najpierw piszesz o sądzie cywilnym a potem podajesz religijne kary zaa innowierstwo (?), niezły miszmasz.

No i jak ty sobie wyobrażasz tę karę pzoa orzeczeniem winy przy rozwodzie? I jak byś ją uzasadniła, skoro zdrada wpisuje się w kategorię wolności wyboru jednostki?

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zdrada - czy powinna być karalna?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024