On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 184 ]

66

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Tak jak to ty ujęłaś, to okropnie brzmi.

ja to widzę inaczej kochał mnie i przestał
to może przestać i ją kochać

ja poczekam

rozumiem co chcesz powiedziec.
Ale takie rozumowanie jest mi obce.

Oszukiwal Ciebie przez trzy lata. Nie istnialas dla niego. nie kochal Cie. Jak kogos kocham , to go nie krzywdze.
Nie ma innej opcji.

Ale Ty chcesz wierzyc, ze jest inaczej.To nasz wybor, w co chcemy wierzyc w naszym  zyciu. 
I

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

ja to widzę inaczej kochał mnie i przestał
to może przestać i ją kochać

ja poczekam

Ale to, że przestanie ją kochać, nie znaczy, że znowu znacznie Ciebie. Prawdę mówiąc, to w sumie nieprawdopodobne. A ile jesteś gotowa czekać? Ile byliście razem? Sądzisz, że gdyby ją zostawił za np, 6 lat, to wróci do Ciebie? Zastanów się, bo życie masz tylko jedno i szkoda w nim czasu na ułudę. Mąż Cię zdradził i zostawił. Zajmij się raczej szukaniem nowej miłości. Zobaczysz, że z perspektywy czasu Twój plan rozkochiwania go w sobie wyda Ci się, w najlepszym razie, beznadziejny.

68

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

tak jakbym siebie słyszała i widziała...
kochać,ratować małżeństwo, dawać wciąż szansę,szukać oznak poprawy, zaciskać zęby, przecierpieć wszystko,liczyć na to że swoją zmianą wpłynę i na niego,czekać na cud i marzyć by cofnąć czas...
za kilka dni rozwód a ja się powstrzymuję by nie wycofać wniosku...
podobnie pewnie jak Ty nie wyobrażam sobie życia solo lub z kimś innym a rodzina jest dla mnie wszystkim jednak poddałam się ale mam nadzieję że wygrałam
wybrałam mniejsze zło dla Syna - nie chcę by tak jak ja żebrał o uczucia, zainteresowanie ze strony ojca, który i tak na koniec go zrani do upadłego, nie chcę by Synek wciąż żył dla niego, żeby go zadowolić, nie chcę by wciąż musiał ojcu udowadniać że warto go kochać
wiem że będzie ciężko i pewnie w chwilach kryzysu będę żałować ale jestem 100 % pewna że jakby wrócił do nas na skutek moich działań, to traktowałby nas jeszcze gorzej, podlej, wtedy dopiero by miał powód mówić że jest z nami z łaski i że będąc ze mną poświęca się...
boli prawda że osoba nam najbliższa nas nie kocha, nie chce z nami być , nie zależy jej na nas, nie szanuje, gardzi tym co otrzymała od nas, serce pęka gdy dziecko i wieloletnie małżeństwo przegrywa z jego lenistwem, egoizmem i adrenaliną którą dostarcza życie bez nas, balastu
a wydawało się że ma prawie wszystko co do szczęścia potrzebne i wydawało się że śmieszne problemy między nami można szybko i łatwo rozwiązać...
hmmm ... tylko czy to jest ten człowiek którego się kocha? może to nie miłość tylko lęk przed samotnością i utratą sensu życia?

69

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
Tivva napisał/a:

hmmm ... tylko czy to jest ten człowiek którego się kocha? może to nie miłość tylko lęk przed samotnością i utratą sensu życia?

chyby ...nawet... na pewno.

70

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Myślałam, o tym żeby się z nią spotkać
co prawda jeszcze nie wiem, kto to jest
ale jestem na etapie ustalania

Niech wie jak bardzo nas skrzywdziła,
i że do końca mój małżonek nie jest z nią szczery,
bo przecież nie powiedział jej że spał ze mną

Po pierwsze ona Ci nie uwierzy.
Po drugie on ja w tym wesprze i powie, ze mowisz tak bo chcesz ich sklocic.
Po trzecie Twoj maz poczuje do Ciebie uraze, niesmak...
osmieszysz sie, zrobisz sie malutka i podstepna w jego oczach...
krotko mowiac tylko stracisz, nic nie zyskasz...        osiusiaj te panne.


Ps: Jesli nie posluchasz rad NibynieJa to nie lituj sie nad soba za niedlugo, bo calkowicie sobie zapracujesz na to co Cie niestety spotka sad

71

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Nawet terapeuci, nie dają szans parom w których tylko jedna osoba się stara. Jemu musi zależeć! i to nie pod Twoim naciskiem ... jeśli mąż będzie miał olśnienie i wróci do was, to nie wiesz nigdy na jak długo i czy faktycznie całym sobą... a chyba zależy Tobie na autentyczności jego uczuć?
i przede wszystkim jak ma Cię kochać to taką jaką jesteś a nie taką stworzoną na jego potrzeby,
założę się że masz tyle zalet, wartości itp że nie musisz się zmieniać by być kochaną, to on ma problem...

72

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Cieszę się, że nie jestem kobietą, która kocha za bardzo.
Wiem, że gdyby mój mąż zachował się tak jak twój nie żebrałabym o jego uczucia i nie robiła z siebie idiotki w oczach kochanki, bo czytając co piszesz pewnie byłabyś w stanie paść przed nią na kolana i ze łzami w oczach błagać, by zostawiła twojego męża.

Cieszę się, że nie jestem tak żałosna, by trzymać kogoś przy sobie na siłę i wierzyć, że moja miłość wystarczy do tego, żeby to nieść przez życie.

salvahe jak jeszcze twój mąż musi cię upodlić, żebyś zdała sobie sprawę z tego co zrobił?

Kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że lepiej dla twojego syna jest żyć w niepełnej rodzinie niż w rodzinie pełnej żali, podejrzeń i braku uczucia?
Przepraszam, że tak ostro piszę, ale po prostu nie umiem uwierzyć, że kobieta może nie mieć do siebie za grosz szacunku i chce żyć z takim skur....lem.

73

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Macie racje
jestem żałosna
Po prostu kocham za bardzo, nie właściwego człowieka
a może to rzeczywiście lęk przed samotnością
a może ... sama nie wiem

codziennie myślę bardziej racjonalnie
i któregoś dnia może zrozumie, że nic na siłę
któregoś dnia
bo jeszcze nie dziś
muszę spróbować, nawet jeśli to nic nie da
wiem że jeśli nie spróbuje ratować tego małżeństwa to później będę się zastanawiać co by było gdyby

My ciągle mieszkamy razem,
i ostatnio jest bardzo miły, rozmawiamy dużo
i jak patrze na niego to cały czas widzę mężczyznę z przed 6lat,w którym się zakochałam

74

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Macie racje
jestem żałosna
Po prostu kocham za bardzo, nie właściwego człowieka
a może to rzeczywiście lęk przed samotnością
a może ... sama nie wiem

codziennie myślę bardziej racjonalnie
i któregoś dnia może zrozumie, że nic na siłę
któregoś dnia
bo jeszcze nie dziś
muszę spróbować, nawet jeśli to nic nie da
wiem że jeśli nie spróbuje ratować tego małżeństwa to później będę się zastanawiać co by było gdyby

My ciągle mieszkamy razem,
i ostatnio jest bardzo miły, rozmawiamy dużo
i jak patrze na niego to cały czas widzę mężczyznę z przed 6lat,w którym się zakochałam

alez ratuj, ratuj

ale nie gadaj z kochanką
nie błagaj go o miłość
nie wierz w bajki, że będziesz kochała za was dwoje
i że to wystarcczy

75

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Witaj Salvahe! Czytam twój post i.......widzę siebie sprzed kilku lat......rozumiem co czujesz, jak jest ci ciężko....mnie mój (w tej chwili już eks) mąż też mnie zostawił, pamiętam jak świat runął mi na głowę. Nie będę tego wszystkiego opisywała bo nie o to chodzi.....też nie chciałam dać rozwodu,wydawało mi się wtedy że nie dam rady, że kocham go nad życie,  pozew o alimenty złożyłam, ale......któregoś dnia jak już pozbierałam się odrobinę,powiedziałam mu że jak chce niech składa pozew o rozwód bo nie wykluczone że też bedzie mi potrzebna "wolność" i wiesz co.....zapaliła mu się lampka że chyba zamykają się drzwi na dobre. Wracał do mnie trzy razy i wiesz....teraz z perspektywy czasu żałuję że wtedy podjęłam decyzję o utrzymaniu małżeństwa, niestety wrócił i to nie z miłości do mnie, ale to wiem teraz po latach.....wrócił bo głupia żona dbała o wszystko więc było bezpiecznie i wygodnie. U mnie trwało to wszystko 9 m-cy, o ironio jak ciąża smile. Jeżeli mogę cokolwiek powiedzieć tak z boku to tylko na bazie swojego doświadczenia....nie warto błagać...spokój spokój to najbardziej wpływa na psychikę drugiego człowieka, wiem że to trudne ale da się. Finał mojej historii jak już się domyśliłaś jest taki że jestem rozwiedziona. Jeszcze na jedno chciałabym zwrócić ci uwagę, trzeba być bardzo silną chyba osobą zeby po ponownym zejściu po takim zachowaniu wytrzymać psychicznie to wszystko, nie raz śniło mi się w nocy jak kocha się z tą drugą.....masakra....ja wiedziałam wszystko o tej drugiej chociaż nie miałam wątpliwej przyjemności jej poznania i wiesz czego żałuję najbardziej? Że zdecydowałam się o wiele lat za późno na rozwód no ale cóż.......życzę ci powodzenia i nie poddawaj się, bądź konsekwentna w swoich decyzjach bo on to wyczuje i bedzie wykorzystywał....jest tchórzem i asekurantem......trzymam za ciebie kciuki

76

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

dziękuje za wszystkie wpisy
naprawdę mi pomagają
czytają je widzę różne drogi mojego małżeństwa

dalej mam nadzieje, że się ono nie skończy, ale..
ale.. macie rację nie warto się poniżać
bo nawet jak wróci to nie będzie mnie szanował bo jestem słaba

wczoraj dostałam sms z nieznanego numeru,  że mąż mnie zdrada i żebym go zostawiła i różne określenia mojej osoby
bardzo mnie to zdenerwowało, że ktoś postronny chce się mieszać i jeszcze mnie obraża

Na tyle na ile mogłam, starałam się być stanowcza, choć nie obyło się bez łez
powiedziałam mu, że bardzo nie skrzywdził i krzywdzi dalej i że już dalej nie chce tego ciągnąć
skoro nie chce być ze mną to niech idzie stąd
ja o nas już walczyć nie będę
chcę tylko , żeby utrzymywał kontakt z synem

nie mówił nic, chciał mnie przytulić ale go odtrąciłam
dalej nie mówił nic
przez cały wieczór nie odezwał się ani słowem
pytałam się go czy zrozumiał, co do niego mówiłam
odpowiedział, że tak i to były jedyne słowa jakie do mnie powiedział

77

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

dobrze Salve
uświadom mu, że WYBIERA
że nie może miec jednego i drugiego

kto wie, czy tych wiadomości nie wysyła do ciebie kochanka, bo wie, że walczysz o niego

a on jej mówi - chcę być z toba, ale chce żonie dac trochę czasu az się uspokoi.. i trafia kochankę szlag

uświadom męzowi, że WYBIERA

i przez wzgląd na ciebie, miłośc, którą do ciebie czuł, wspólne lata- powinien wiedzieć, że nie zasługujesz na takie traktowanie

78 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-02-18 09:29:17)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

wczoraj dostałam sms z nieznanego numeru,  że mąż mnie zdrada i żebym go zostawiła i różne określenia mojej osoby
bardzo mnie to zdenerwowało, że ktoś postronny chce się mieszać i jeszcze mnie obraża

To kochanka Twojego m. a nie ktoś postronny. Bardzo cieszy fakt, iż wreszcie powoli zaczynasz myśleć o tym co w tej chwili jest najważniejsze czyli o synu i sobie. Nie zawracaj z raz obranej drogi.
Pzdr

No i Aluzja byłaś szybsza, ale myślimy podobnie smile

79

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

racja musi zrozumieć że może być tylko z jedną z nas a nie z obydwoma.

tylko nie bardzo wiem jak
nie potrafię być tak bardzo stanowcza  i wystawić walizki za drzwi

na początku dużo płakałam i myślałam tylko o tym że mi świat zawalił i że to nie może być prawda
później zrozumiałam , że on chce odejść i  wpadłam w histerie
następnie przez łzy zaczęłam zabezpieczać przyszłość syna
i teraz ....
teraz to nie wiem
nie wiem co mam  już robić i jak się zachować
sama nie wiem co czuje

muszę mu pokazać, że też mam swoje zdanie na to wszystko

80

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Nie musisz salve

Wiesz dlaczego. Bo nie mozesz myśleć o jego uczuciach jego emocjach nie mozesz myśleć ze cos mu uświadomisz ze on cos poczuje ze musisz mu cos pokazać.
Nie masz wpływu na jego uczucia i reakcje.
Masz dwie opcje. Albo będziesz skupiała sie na nim - jak robisz to teraz.
Albo wreszcie zrozumiesz ze to co przezywasz dotyczy ciebie. I tylko na siebie masz wpływ.
A więc skupisz sie na sobie swoich potrzebach i emocjach a nie na pokazywaniu mu czegoś. Udowadnianiu mu czegoś. Wzbudzaniu w nim czegoś.
To kim jestes czego potrzebujesz i co czujesz to cała ty.
Nic nie musisz mu pokazywać komunikować.
Wręcz powinnas 10000 razy dziennie myśleć ja ja ja ja

Wiesz po co? By siebie w tym wszystkim zauważyć.
Zastanawiaj sie- a co ja czuje? A co ja chce??
Ja. A nie od niego.

Rozumiesz?

81

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
End_aluzja napisał/a:

uświadom męzowi, że WYBIERA

End ale dlaczego gdy facet zdradza to on ma prawo wybierać czy chce być z żoną czy kochanką? Gdybym ja była zdradzona to ważne by było co JA chcę i co Ja wybieram, a nie on. Zwisałoby mi to, że on się miota.
Co prawda salvahe nie ma chyba takiej możliwości, bo mąż jej nie chce. Ale gdyby jakimś cudem znów zaczął ją kochać i chciał wrócić, to ta możliwość wyboru by była.

salvahe poczytaj sobie o fazach zdrady, bo są one porównywane do faz po śmierci bliskiej osoby. Jesteś w tym pierwszym etapie. Czy masz jakąś przyjaciółkę, albo możliwość pójścia do psychologa, żeby po prostu się wygadać?

82 Ostatnio edytowany przez salvahe (2014-02-18 10:43:42)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Mam mętlik w głowie
co chwile mam inne myśli
i inne uczucia

w tej sekundzie czuje gniew
i mu nie odpuszczę i niech cierpi jak ja

83

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
Aniaa34 napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

uświadom męzowi, że WYBIERA

End ale dlaczego gdy facet zdradza to on ma prawo wybierać czy chce być z żoną czy kochanką? Gdybym ja była zdradzona to ważne by było co JA chcę i co Ja wybieram, a nie on. Zwisałoby mi to, że on się miota.
Co prawda salvahe nie ma chyba takiej możliwości, bo mąż jej nie chce. Ale gdyby jakimś cudem znów zaczął ją kochać i chciał wrócić, to ta możliwość wyboru by była.

salvahe poczytaj sobie o fazach zdrady, bo są one porównywane do faz po śmierci bliskiej osoby. Jesteś w tym pierwszym etapie. Czy masz jakąś przyjaciółkę, albo możliwość pójścia do psychologa, żeby po prostu się wygadać?

ania - salva twierdzi że WYBRAŁA
pisze o tym, już trzecią stronę
że chce kochać, chce z nim być, chce się poświęcić i tak dalej

ona WYBRAŁA

więc on może albo zostać, albo odejść

on MA WYBÓR
salvae dla siebie nie widzi WYBORU

jesli ona chce z nim być - to przecież już wybrała prawda?
i ma prawo do tego wyboru

ale to, że ona wybrała, nie oznacza, że jej wybór wpłynie na wybór męża i mąz się do jej wyboru przychyli
staram się to jej uświadomić
że tak naprawdę ona nie zdecyduje o tym związku - bo ona już zdecydowała

84

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Mam mętlik w głowie
co chwile mam inne myśli
i inne uczucia

w tej sekundzie czuje gniew
i mu nie odpuszczę i niech cierpi jak ja

on?? ty czujesz gniew i nawinie sądzisz, że ON BĘDZIE CZUŁ TO SAMO?
gdyby było tak, że on czuje to co ty i ty jestes w stanie wpływac na jego uczucia, to teraz by ciękochał, płakał, błagał o wybaczenie, czyż nie?
salve - rzecz, którą musisz sobie uświadomić
czy on będzie szczęsliwi, nieszczęsliwy, zły, zagniewany, dobry,
TY I TAK BĘDZIESZ CZUŁA TO CO CZUJESZ

nawet jak go zgnoisz, zniszczysz, oplujesz - NIE POCZUJESZ ULGI
bo uczucia sa w tobie a nie w nim

ty to czujesz

i ciebie to boli
i ty czujesz gniew
i musisz go przezyć.. nie rozładujesz
nie podzielisz się gniewem z mężem
nie da rady

85

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

w tej sekundzie czuje gniew
i mu nie odpuszczę i niech cierpi jak ja

TY czujesz gniew
to twoje uczucie i tw oj stan
a ty znowu próbujesz "obdarzyć" go swoimi uczuciami
najpierw to była miłośc
teraz to gniew
cierpisz
nawetjak mu utniesz nogę, żeby tez cierpiał..
to twoje cieprpienie mniejsze nie bedzie

86

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Mam mętlik w głowie
co chwile mam inne myśli
i inne uczucia

w tej sekundzie czuje gniew
i mu nie odpuszczę i niech cierpi jak ja

To że nie będziecie razem nie zmienia faktu, że gość ma się starać być dobrym ojcem a Ty dla dobra dziecka musisz dojść z nim do ładu.
Aluzjo przecież ten facet już wybrał a teraz wg mnie przygotowuje sobie miękkie lądowanie. Tak po prostu minimalizuje swoje straty.

87

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Witam ponownie
długo mnie nie było
nie wiem sama na jakim jestem teraz etapie i co sądzić o mojej sytuacji
Dalej mam mętlik w głowie i coraz czarniejsze myśli

Małżonek cały czas jest z nami w domu
Dużo rozmawiamy o tym co zrobił i naszym przyszłym życiu

Na początku jak jeszcze mówił o rozwodzie to udało mi się przepisać na siebie nasze mieszkanie
oraz zasądzone mam alimenty od niego na naszego syna

nie zmienia to faktu ze cały czas walczę o nasze małżeństwo

dwa dni temu mi powiedział, że żałuje tego co zrobił
i że chce być ze mną i naszym synem

przez chwile w to uwierzyłam,

zabroniłam mu utrzymywać jakichkolwiek kontaktów z kochanką i się zgodził
tylko że nadal do siebie piszą i dzwonią
pytam go o to mówi, że to nie z nią rozmawia ale mi się wydaje że to jest jednak ona

wpadłam już w obsesje ,
ciągle myślę tylko o tym do kogo pisze i z kim rozmawia
od tygodnia nie chodzę do praCY
CAŁY CZAS siedzę z nim w domu

wiem że go nie upilnuje, zwłaszcza że za tydzień wyjeżdża do pracy do Niemiec

Wpadłam w paranoje

88

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Gdy tu zaczęłam pisać
nie wierzyłam w to co mnie spotkało
bałam się wszystkiego

dzięki forum zrozumiałam, że muszę podjąć konkretne działania

staram się być stanowcza,

raz przy ostrej wymianie zdań, powiedziałam mu że jak nie chce być z nami to droga wolna
ale już więcej nie zobaczy ani mnie ani naszego syna

i tak naprawdę to nie wiem czy go tylko straszyłam czy tak naprawdę bym zrobiła

nie mogę znieść myśli , że on może odejść do kogoś innego
jeśli naprawdę wybierze  inną to nie chce mieć z nim nic wspólnego

89

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Oj salvahe przeczytaj moj watek. Jestesmy w tej samej sytuacji. U mnie wywalilo tyle szamba, ze nie wiem czy chce z nim byc.
Robilam to co ty, rozmawialam, ratowalam, kajalam sie i co i g..... On dalej kocha ja i tylko ja, z nia chce byc, ehhh masakra.

90

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

salvahe przeczytałam Twój post. Rozumiem Twój ból, lęk prze przyszłością ( samotnością i utratą męża).  Rozumiem to, że walczysz jak lwica o waszą rodzinę, że walczysz by za parę lat "nie pluć" sobie w twarz, że poddałaś się za szybko. Zdrada boli, boli bardzo tym bardziej jak się kocha, czasami myślę, że to chyba gorszy ból niż dostać po twarzy.
Pisałaś, że chcesz porozmawiać z kochanką męża, myślę, że to nic nie da, baa może nawet pogorszyć bo załamiesz się jeszcze bardziej. Po drugie on też musiał chcieć tej zdrady, przecież ta kobieta na siłę nie wzięła go do łóżka, więc rozmowa z nią nie ma sesnu, no chyba, że cchesz by ona poczuła satysfakcję z tego jak sie przed nią płaszczysz, bo podejrzewam, że tak może pomysleć.
Ja również jestem w podobnej sytuacji, ten plus tylko, że mój mąż mnie nie zdradził a wybrał kolegów i kasę. Ja też nie chciałam i nie chcę rozowdu( mimio, że wysłałam pozew) walczyłam, byłam wręcz nachalna, a to tylko pogarszało moją sytuację bo on był przez to chamski i olewający. Kocham go dalej mimo to i w dalszym ciagu mam nadzieję na ewentualny powrót po rozowdzie. głupie wiem, ale to tylko życie a one niesie wiele niespodzianek.
No ale tu nie miało byc mowy o mojej sytuacji a Twojej. Myślę, że dziewczyny dobrze radzą, że nie ma co być nachalną, trzeba nabrać dystansu do całej sytuacji. Dobrze, że zaczęłaś walczyć o zapewnienie bytu dla dziecka. Teraz one i ty jesteście najważniejsi i powinnaś zadbać o waszą przyszłość bo nie wiesz jak zakończy się sytuacja z Twoim meżem, ale zabezpieczenie musisz mieć.
Mi również znajomi i rodzina powtarzają, że nachalność i walczenie na siłę nic nie da. To on sam musi zrozumieć na kim mu naprawdę zależy, na Tobie i waszym dziecku czy na tamtej kobiecie. Dbaj teraz o siebie i zrób coś dla siebie. Mysleć będziesz bo tego nie unikniesz na pewno, ale by cię nie korciło o walczenie spróbuj sobie zorganizować jakoś czas. To trochę pomaga bo sama wiem z doświadczenia. Ja teraz od trzech dni jestem na etapie olewania, dałam mu do zrozumienia, że mi zależy, ale, że brak mi sił na ciągłą walkę, że to on musi zrozumieć czego chce od życia. Ma czas bo sprawa dopiero w maju.
Mówisz, że mieszka z wami, ale pomyśl czy dla niego to nie jest poprostu wygoda bo wie, że co by się nie dzialo zawsze ma ciepły kąt do którego może wrócić. Pokaż mu, że jesteś wartościowa. Jesteś człowiekiem i masz uczucia. Pamiętaj nie daj się zgnoić, ja to zrobiłam swoją walką chowając dumę w kieszeń, nie żaluję tego do końca bo kocham męża, ale jest we mnie gdzieś to poczucie, że za dużo zrobiłam ja a on to tylko wykorzystał i okazał to swoim zachowaniem.
Usiądź z nim przed wyjazdem i porozmawiaj, daj mu czas, daj odpocząć niech poczuje, że może was stracić, niech poczuje jakby wyglądało jego życie bez was. Jeżeli mu zalęzy wróci.
A na koniec taka mała sentencja która i ja dostała od znajomej "Jeśli coś kochasz puść to wolno. Jesli do Ciebie wróci - jest Twoje, jeśli nie - nigdy Twoim nie było."
Trzymam za Ciebie kciuki, jestem z Tobą i rozumiem Cię.

91 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-02 00:34:22)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Cześć Salvahe wysłałem do ciebie e-maila koniecznie odpowiedz co myślisz i potraktuj tą poradę poważnie ponieważ jest to porada bardzo doświadczonej pani profesor która poza wykładami prowadzi terapię małżeńskie.
A co do tematu Jest to kolejny dowód na to że zdrada dokonana przez męża jest tym samym co zdrada dokonana przez kobietę, czasem nawet na korzyść tej drugiej osoby ponieważ kobieta raczej nigdy by nie porzuciła swojego dziecka poza wielkimi wyjątkami które są nagłaśniane w TV a które mocno bulwersują opinię społeczną. I pamiętajcie kobietki to nie są faceci a pipki.

92

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Do Damiann

Proszę wyślij mi emial jeszcze raz, bo albo go nie dostałam albo przez przypadek skasowałam (niewiem)

93

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Do zakochanawiosna

Naprawdę mamy podobne sytuację, i rozumiesz mnie
Ja naprawdę mimo tego co się stało dalej go kocham

Ale wszyscy macie racje, trzeba się szanować

Dziś w południe rozmawiałam z nim, raczej to ja mówiłam on słuchał, mało co się odzywał
jak zawsze zresztą

Powiedziałam, mu że ma czas do czwartku (wtedy wyjeżdża do Niemiec)
przed wyjazdem ma mi powiedzieć, czy chce być na 100% ze mną i naszym synem
czy z kochanką
bo ja sie nie będę  z nikim dzielić własnym mężem

jeśli wybierze ją, nie chce mieć z nim nic wspólnego, zero kontaktu,

niech płaci na syna ale widywał go nie będzie, niech poczuje co stracił

Boje się naprawdę tego co się wydarzy, bo ona mu takich warunków nie stawia, jej nie przeszkadza, że dalej jest ze mną

Bardzo się boje...
Ale powoli godzę się z myślą że on odejdzie ...

Nie boje się samotności, dla mnie jego odejście i cała ta sytuacją to życiowa porażka.
Kiedyś mnie kochał i przestał kochać
to boli... bo ja nie przestałam kochać

dla mnie nasze małżeństwo było czymś wartościowym

94

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

niech płaci na syna ale widywał go nie będzie, niech poczuje co stracił

Po co rzucasz takie durne teksty?
Starasz się być groźna, jesteś śmieszna

95

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Do pitagoras

Dlaczego jestem śmieszna
tak chce być groźna, żeby wiedział, że już głowy na dół nie spuszcze
że już błagać nie będę

96

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Syn nie jest Twoją wyłączną własnością.Nie Ty decydujesz czy będzie widywał się z ojcem.Tyle.
Dlatego takie teksty brzmią żałośnie.Bez urazy

97

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Może dla ciebie to jest żałosne
dla mnie nie

bo gdy robił dziecko kochance to nie myślał o naszym synu

Mówi że zależy mu na nas, to niech to udowodni

Do tej pory wierzyłam, teraz nie wierze

Mój syn nie będzie się widywał z takim darmozjadem
Ja jest głupia bo ciągle próbuje
ale syna głupotami karmił nie będzie

Co on  go kocha , gdyby kochał, to by się nie kurw..

Jedno wiem ja cierpiałam, on też będzie
i może to brzmi egoistycznie, ale ja już nie mam nic do stracenia

98

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Mój syn nie będzie się widywał z takim darmozjadem

Tak samo Twój jak jego; rzeczywistości nie zmienisz tupiąc nóżkami.Mówię Ci życzliwie, że takimi głupimi tekstami tylko demonstrujesz swoje totalne rozbicie i....Twoje groźby stają się pocieszne.

99

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

nigdy nie graj dzieckiem...
zawsze płaci za to dziecko najbardziej

współczuję tobie - nie ma dobrych rozwiązań...

wojną nie wygrasz, bo jesteś matką i los twojego dziecka będzie powiązany z tobą zawsze...
a mąż kto wie czy będziesz z nim czy nie...

100

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Salvahe prosze Cie nie daj mu się i nie wierz. To on musi przemyśleć, to on musi poczuć, że was stracił. Ja tez dałam się omamić mojemu mężowi, przespałam się z nim a on to tylko wykorzystał by wyciagnąć ode mnie jak najwięcej informacji. Twój maż podejrzewam, że też nie podejmie teraz konkretnej odpowiedzi, albo powie my zamydlić Ci oczy. Nie mówię tego po złości, mówię z doświadczenia sad Niech jedzie do pracy, niech przemysli, postaraj się nie okazywać przy nim teraz żadnych emocji, bądź stanowcza, żeby nie pomyślał, że wszystko mu wybaczysz i zawsze przyjmiesz, bo naprawdę nie wiesz co on będzie robił za granicą. Nie wiesz tez czy będąc tam nie bedzie utrzymywał kontaktów z tą kobietą. Przykre to jest wiem, ale gorszy będzie fakt, że teraz powie, że wybiera Ciebie a wróci i pojdzie do niej. Cieżko jest nie myśleć, nie pisac nie dzwonić, wiem coś o tym sad ale to naprawdę najlepszy sposób by się wyciszyć.
Usiądź sobie na spokojnie po jego wyjeździe i zrób sama dla siebie taką pracę domową wypisz wszystkie plusy i minusy waszego małżeństwa, sama przyjzyj się tej tabeli i oceń czy warto marnować zycie dla kogoś kto zdradził. Człowiek nie zmienia się z dnia na dzień.
Dla Twojego dobra nie ograniczaj mu kontaktów z dzieckiem bo sama sobie zaszkodzisz i w razie ewentualnego rozowdu on to może wykorzystać.

101

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Jezeli chcesz miec choc cien szansy na jego odzyskanie, to wystaw mu walizki. TERAZ. Nie mysl, tylko policz do dziesieciu i zrób to. Mówie to jako facet zdradzajacy i litujacy sie nad wlasna zona. Chcesz jego litosci czy milosci?

102

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
czlowiek_znikad napisał/a:

Jezeli chcesz miec choc cien szansy na jego odzyskanie, to wystaw mu walizki. TERAZ. Nie mysl, tylko policz do dziesieciu i zrób to. Mówie to jako facet zdradzajacy i litujacy sie nad wlasna zona. Chcesz jego litosci czy milosci?

Czyli stanowczość, olewka i brak proszenia o powrót, nalegania pomogą? Aż tak to działa na faceta? Niestety na początku zachowywałam się jak autorka tekstu, też prosiłam, nalegałam. Niestety skończyło się jak skończyło.  Ale szczęścia życzę dla salvahe, aby wszystko ułozyło się po jej myśli, a szczęście w jej domu na nowo zagościło.

103

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
nibynieJA napisał/a:

Na chwilę obecną, a minęło 1,5 roku od zdrady, czekam na rozwód, on jest z nią, a ja nie umiem sobie spojrzeć w lustro, dlatego radzę z dobrego serca nie walcz.

Piękne
Mam to samo im bardziej walczę tym oni bliżej.
Kocham i odchodzę...

104

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
zakochanawiosna napisał/a:

Czyli stanowczość, olewka i brak proszenia o powrót

Godnosc.

Umiejetnosc zachowania klasy w sytuacji kryzysowej uzmyslawia mu ze jestes towarem luksusowym, który wlasnie zamierza stracic.

Musicie drogie Panie zrozumiec, ze jestesmy zdobywcami. Jesli nie musimy zdobywac -- nudzimy sie.

O ta nowa cizie bylbym spokojny. Jej eski swiadcza o jakosci tego towaru.... az mu wspólczuje.

105 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-03-04 15:45:13)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
pitagoras napisał/a:
salvahe napisał/a:

niech płaci na syna ale widywał go nie będzie, niech poczuje co stracił

Po co rzucasz takie durne teksty?
Starasz się być groźna, jesteś śmieszna

żałosna salvahe
ból przysłania ci dobro twojego dziecka i chcesz teraz je skrzywdzić
twoje dziecko ma ojca i mu tego nie odbieraj
nie masz prawa

to gadanie dowodzi, że nie masz już nic.. żadnego argumentu
żadnej wiary w siebie
możesz go tylko straszyć, że odbierzesz mu coś.. co nie jest twoją własnością i do czego nie masz prawa.
twój syn ma prawo mieć ojca- tobie nic do tego, naprawdę

ty -powinnaś zrozumiec, że im bardziej się miotasz, im więcej gróźb tego typu wykrzykujesz - tym bardziej on ma ARGUMENTY, że zrobił dobrze, że miał rację

PODDAJESZ się - każdym takim słowem i zachowaniem

a w tej sytuacji - możesz wygrać
siebie, swoją godność, szacunek do siebie samej
odwagę, by iśc naprzód

nie poddawaj się
stac cię na więcej niż chujopląta twojego męża
zrozumiesz to więcej?
nie musisz grać w jego smierdzące, gówniane karty....
możesz być sobą i się szanować

106

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
czlowiek_znikad napisał/a:
zakochanawiosna napisał/a:

Czyli stanowczość, olewka i brak proszenia o powrót

Godnosc.

Umiejetnosc zachowania klasy w sytuacji kryzysowej uzmyslawia mu ze jestes towarem luksusowym, który wlasnie zamierza stracic.

Musicie drogie Panie zrozumiec, ze jestesmy zdobywcami. Jesli nie musimy zdobywac -- nudzimy sie.

O ta nowa cizie bylbym spokojny. Jej eski swiadcza o jakosci tego towaru.... az mu wspólczuje.

człowieku znikąd - masz rację
tak właśnie jest
godność, szacunek do samej siebie, wiedza o własnej wartości

przeciez to on traci odchodząc a nie ona
odchodzi kłamca, zdradzacz i oszust
zostaje kobieta, która wygrała uczciwość, własną wartość i moz;liwość zycia bez skunksa...

107 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-03-04 17:25:50)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

...
Jedno wiem ja cierpiałam, on też będzie
i może to brzmi egoistycznie, ale ja już nie mam nic do stracenia

OPRÓCZ SYNA sad
A możesz stracić jego zaufanie... Jemu już BEZPIECZNY ŚWIAT legł w gruzach. Jeszcze mu dołóż wojnę między rodzicami... Tak się skłąda, że w razie trudności, to sąd zadecyduje o formie kontaktów dziecka z ojcem - który, czy Ci się to podoba czy nie, dziecku do życia może być (nawet!) niezbędny...
Nie TWÓRZ stronie przeciwnej argumentów (dowodów) przeciwko sobie.
A do miłości W ŻADEN SPOSÓB nikogo nie zmusisz... możesz zgotować tylko większe piekło sobie i dziecku.

108

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Ja naprawde jestem głupia i naiwna

już nie rozumię niczego

prosiłam jest źle
groziłam jest żle
postawiłam się i kazałam wybierać ale on to olał
nic z tego sobie nie zrobił


u nas jest jescze jedna nieprzyjemna sytuacja
zanim wyjedzie do pracy (co ma prawdopodobnie być za dwa dni)
musi mi oddać sporą ilość pieniędzy

u mnie jest poprostu zle

109

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

cześć Salvahe. Chcę ci powiedzieć że twój mąż szczęścia z kochanką nie będzie miał, bo szczęścia nie buduje się na cudzym nieszczęściu. Wiele straci zostawiając was. Po twoim wpisie widzę że jesteś osobą wierzącą, dlatego zostawiłabym tą sprawę Bogu krótko mówiąc. Ale oczywiście robić też coś musisz. Musisz się szanować i nic na siłę!!  Nie zmusisz go do miłości. Dobrze że walczysz o małżeństwo- jestem za. Mimo iż ma romans trzy lata i spał z inną, co boli, nadal go chcesz. Jestem pełna ciebie podziwu. Mocno mnie twoja historia wzruszyła. Trzymam MOCNO kciuki! Pisz ciągle co u ciebie.

110

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Ja naprawde jestem głupia i naiwna

już nie rozumię niczego

prosiłam jest źle
groziłam jest żle
postawiłam się i kazałam wybierać ale on to olał
nic z tego sobie nie zrobił


u nas jest jescze jedna nieprzyjemna sytuacja
zanim wyjedzie do pracy (co ma prawdopodobnie być za dwa dni)
musi mi oddać sporą ilość pieniędzy

u mnie jest poprostu zle

salvahe to zrozumiałe ze dzialasz na wszelkie sposoby by ratować wasze małżeństwo bo jest i groźba i prośba. To boli jak osoba która kochasz zdradza, olewa i jest chamska, boli rowniez to ze pomimo wszelkich działań nie widzisz efektów. Tylko sama zobacz walczysz tyle o nic nie widac, nawet cienia szansy skoro ty chcesz postawić mu warunek ze albo ty albo ona. Uwierz ze nie warto naprawdę nie warto czasami dawać z siebie wszystko podczas gdy druga osoba ma to głęboko w dupie. Z tego co piszesz jesteś wartosciowa kobieta, nie warto sobie zawracać nim głowy. Pomysl skoro tyle kłamał i zdradzal skad wiesz ze sytuacja sie nie powtórzy? Chcesz jeszcze raz przez to przechodzić? A moze wolisz mu pokazać jaka jesteś wartosciowa kobieta i jak sobie super radzisz bez niego, zeby to on kiedyś plul sobie w twarz i mówił "Kurcze dlaczego ja straciłem taka super babke jaki ja byłem głupi". Uwierz mi bo sama jestem w podobnej sytuacji oczywiście poki co tez przeżywam rozstanie i tez nie raz przychodzi chęć by jeszcze raz próbować walczyć bo serce boli jak sobie pomyśle ze moze mieć inna. Ale szacunek do samej siebie jest ważniejszy a jezeli ty siebie będziesz szanować inni tez to zrobią.a on to tylko kolejna przeszkoda w twoim zyciu, chcesz by twoje dxiecko powielalo twój los czy ty byś chciała by twoje dziecko miało taki związek? Napewno nie. Więc i nie chcij dla siebie takiego małżeństwa

111

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Tak jak pisałam wcześniej postawiłam się i kazałam definitywnie wybierać
zanim wyjedzie ma mi powiedzieć czy chce być z nami

dziś mi powiedział, że  naprawdę chce być z nami
więc dlaczego nie zerwał z nią kontakt, prosiłam go o to

a on , że pisze do niej bo pyta o dziecko
dziecko kochanki chyba urodziło się 2 tygodnie temu, jeszcze go nie widział, tak się nim interesuje

ale ileż można pytać o dziecko
o naszego syna tyle się nie pytał jak wyjeżdżał,  co pisze z nią

wiem, że pisze do niej i to nie w związku z dzieckiem

on się nie wyprowadza choć mu to sugerowałam
ja się mam wyprowadzić z dzieckiem?
i gdzie pójdę

jutro i tak wyjedzie do Niemiec
i zostanę z tym bagnem
bo dalej nie będę wiedziała na czym stoję

wiem, że dużo kobiet ma podobną sytuację
i podobno czas leczy rany
i że jeszcze mogę sobie życie ułożyć
już to wszystko słyszałam
i wiem jedno, że to życie jest zatrudne jak dla mnie


boję się tylko o syna, żeby wyrósł na wartościowego człowieka
żeby nie cierpiał tak jak ja
żeby miał lepsze życie

112

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Może on sam nie jest pewny swojej odpowiedzi? A może odpowiedział na odczepnego. Podejrzewam, że kontaktu z tą kobietą nie zerwie gdyż mają dziecko, więc zawsze będzie miał wytłumaczenie by do niej zadzwonić czy pójść. Niestety kontaktów z tym drugim dzieckiem nie możesz mu zabronić bo te maleństwo nie jest niczemu winne. Więc albo będziesz musiała to zaakceptować i tak żyć płacząc niekiedy w poduszkę. Albo sama definitywnie zakończysz ten związek.
To jest trudna decyzja, tym bardziej, że kochasz męża. Ale cchesz całe zycie dzielić się swoim mężem z inna kobietą? Chyba coś nas łaczy bo i mój mąż krzywdzi mnie jak cholera a ja dalej za nim rozpaczam, przepłakuje noce,  a cała ta sytuacja i jego zachowanie odbiea mi chęć do życia. Walczysz dzielnie, chowając dumę, ale im dłużej będziesz walczyć tym gorzej Ci będzie zpomnieć.

113

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

postawiłam się i kazałam definitywnie wybierać

Przecież on najzwyczajniej w świecie ignoruje Twoje ''postawianie się''.I trudno się dziwić.Jak sama piszesz- nie masz gdzie pójść.Jego z domu nie wywalisz. Więc chłopak ma wolną rękę, a na Twoje żale włączony olewator na cały regulator-no taka prawda.
Z tamtą panią za pośrednictwem dziecka jest dożywotnio połączony.Jaki będzie charakter ich relacji- tego możesz się jedynie domyślać.Pewności mieć nie będziesz nigdy.
Chyba powinnaś się zabrać za przygotowanie planu ''B''.

114

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

salvahe, nie widzisz ze twoj mezochooj jest nadal wobec ciebie nieuczciwy ?
mowi ze chce byc z wami, ale robi cos konkretnego w tym kierunku?
urodzilo sie dziecko... powiadasz, nie wiesz nawet dokladnie kiedy,
nie znasz stosunku twojego mezochooja do tego dziecka, tamtej kobiety i calej tej sqrwialej sytuacji.
nie wiesz NIC, zadnych ustalen z toba, zadnych konkretow.
dyndanie i plasanie. to wszystko czym zablysnal i blyszczy nadal.

przygotuj sie na bombe
chyba ze wczesniej sama ja rozbroisz

115

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Mój małżonek w piątek wyjechał do Niemiec
przed wyjazdem, stwierdził, że żałuje tego co zrobił, to był błąd
i że chce być z nami.
Uwierzyłam

Wieczorem wściekły  zadzwonił z autobusu, bo jego kochanka napisała mu, że wysyłałam do niej obraźliwe smsy,
Smsy nie były obraźliwe tylko opisujące sytuację
A on ma pretensje , że robię problemy

Nie wytrzymałam, napisałam mu że jednak nas nie wybrał, bo dalej liczy się to co ona powie a nie to jaka jest prawda i że nie chce mieć już z nim kontaktu i wyłączyłam telefon.
Dziś jest trzeci dzień, milczenia,
cały czas zastanawiam się czy do niej pisze
i czy myśli o nas

116

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

salvahe - możesz się dalej zastanhawiać
ale najwazniejsze, że kazałaś mu wybrać

trzymaj się tego

117

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Obym wytrzymała w swoim postanowieniu

118

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

salvahe czyli dalej się ze sobą kontaktują. A mąż wybierając życie z tobą chyba powinien zaniechać tych kontaktów.
Oj salvahe byłaś nie miła dla jego drugiej kobiety, to ci musiał powiedzieć co o tym sądzi. On jej broni, bo mu za niej zależy.

A tak na marginesie: to gdzie oni się poznali? On cały czas za granicą pracuje?

salvahe a jakie jest to twoje postanowienie? Nie włączenie telefonu?

119 Ostatnio edytowany przez salvahe (2014-03-10 21:11:37)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Obiecał, że zerwie z nią kontakt a nie zerwał
dlatego się zdenerwowałam

poznali się za granicą, tam był romans, teraz ona nie pojedzie za granicę bo urodziła
teraz pewnie znajdzie sobie trzecią sad
jeździ za granicę bo raty trzeba spłacać a w tym kraju nie ma odpowiedniej pracy dla niego

a z tym telefonem, to nie wiem, to było pod wpływem emocji, a teraz to niewiem
co zrobić, troche się go boje włączyć,

120

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Czytam sobie wszystko po kolei... Powiem Ci jedno. Posłuchaj rad dziewczyn. Z własnej autopsji wiem, że na siłę niczego nie osiągniesz. Nie da się zmusić kogoś do miłości tylko dlatego, że sami tego chcemy. Błaganiem go by z Tobą był niczego nie osiągniesz. Wręcz przeciwnie. Będzie się od Ciebie coraz bardziej oddalał. Będzie wręcz szukał ucieczki, by być od Ciebie jak najdalej. Sama go utwierdzasz swoim zachowaniem, jak mało jesteś warta. To Ty mu to pokazujesz na każdym kroku. Na siłę szukasz usprawiedliwienia dla jego zachowania nawet kosztem siebie. Kto tu kogo zdradził? Hallo? Chcesz cało winę wziąć na siebie??? To co zrobił, to jego wybór. To czego chce, to jego wybór. Obydwoje ponosicie konsekwencje ale JEGO wyborów. Chcesz walczyć? O kogo? Zastanów się tak szczerze, jest o kogo walczyć? O mężczyznę, który Cię kocha? A kocha Cię? Nie kocha... O mężczyznę, który Cię szanuje? On Ciebie nie szanuje... Co on Ci może teraz zaoferować? A w przyszłości? Ufasz mu? Zaufasz mu kiedykolwiek? Wydaje Ci się, że mu wybaczyłaś... Jesteś tego pewna??? Tak szczerze. Można ot tak po prostu coś takiego wybaczyć? I zapomnieć? Jest mnóstwo pytań na która sama musisz udzielić sobie odpowiedzi. Także takich, dlaczego pomimo tego co zrobił, pomimo tego że będzie miał dziecko z inną kobietą, pomimo tego że Ciebie nie kocha - chcesz z nim być. To miłość? Pewnie trochę tak, ale czy przede wszystkim nie kieruje Tobą obawa i strach przed sobą samą, przed tym, że zostaniesz sama... Może, że sobie nie poradzisz. Tego co zrobił nigdy nie zapomnisz, będziesz musiała z tym żyć. Już nigdy nie będziesz tylko Ty i Wasze dziecko. Będzie jeszcze on, ona i ich dziecko. Daj sobie czas, żeby wszystko przemyśleć. Jeśli tak bardzo chce rozwodu, to daj mu go. Ale z orzekaniem o winie, o jego winie. Musisz myśleć przede wszystkim o sobie. Czy zdradzając Ciebie choć przez chwilę myślał o Tobie? O tym, co będziesz czuła, jak bardzo Cię zrani??? Nie liczył się ani z Tobą, ani z Twoimi uczuciami. Czy taki mężczyzna jest Ciebie wart? NIE JEST! Czy warto o niego walczyć? NIE WARTO!

121

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Obiecał, że zerwie z nią kontakt a nie zerwał

Ale on nigdy nie zerwie z nią kontaktu! Mają wspólne dziecko. Będą chrzciny, komunie, urodziny i inne tego typu okazje do kontaktu. Będzie dziecko chore, będzie do niego dzwoniła. Będzie czegoś potrzebować, być może do niej pojedzie.
Albo uzmysłowisz sobie, że te ultimatum nie ma najmniejszego sensu i będziesz żyć ze świadomością tego co ci napisałam. Albo go puść wolno.

salvahe kilka lat pracowałam w Niemczech i Holandii. Wierz mi istny raj dla zdradzaczy. Jak komuś hamulce puściły to działy się takie rzeczy, że aż czasem wstyd było patrzeć, że mąż/ żona mogą się tak zachowywać.

Ten kredyt jest na was dwóch?

122

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Tak kredyt jest na nas dwoje,

nie jestem tak silna , jak mi się wydawało,
czasem gdy słyszałam historię zdradzonych kobiet, zawsze mówiłam, że ja to od razu bym wyrzuciła
a tu proszę walczę i sama już nie wiem o co

może walczę o te chwile, kiedy było nam dobrze
może walczę o rodzinę
może jestem zazdrosna, że woli ją odemnie

teraz już nie wiem , o co chodzi
i jak chce postąpić, dlatego zerwałam z nim kontakt
może przyjdzie do mnie olśnienie i trochę zmądrzeje

wiem, że ona i jej dziecko zawsze będą w jego życiu
choć za wszelką cenę, chcę to wyrzucić z pamięci

123 Ostatnio edytowany przez salvahe (2014-03-10 22:19:11)

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Przysięgałam na dobre i na złe
dopóki śmierć nas nie rozłączy
przysięgałam przed Bogiem, przed nim i przed sobą
przysięgałam całą sobą

i wiem co zrobił, i wiem co rozsądnie było by postąpić, zostawić go
ale ja dalej mam w pamięci to co przysięgałam

boli, że on nie ...
nie pamięta tych słów
nie szanuje ich
i ma mnie w dupie i to co się ze mną dzieje

boli jak o tym myślę
boli jak o tym mówię
ból przesłania mi wszystko

bo dlaczego nie może być takiego scenariusza,że
on  przyzna że popełnił błąd, nie chce być z nią tylko z nami
i tak będzie naprawdę, nie tylko będą to jego słowa
i że będzie kochał mnie





wiem, naiwne
dlaczego, nie umiem , uczyć się na cudzych błędach, tylko ciągle je powtarzam

124

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

a ja myślę,że ty jeszcze nie wiesz jak to jest ...ona i dziecko będą z wami zawsze

czy poradzisz sobie z taką rzeczywistością?????????

ja tobie bardzo współczuję, bo to trzeba mieć niesamowitą siłę

ale faktycznie może czas przyniesie jakąś radę

myśl o sobie...myśl dziewczyno o sobie

125

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
salvahe napisał/a:

Przysięgałam na dobre i na złe
dopóki śmierć nas nie rozłączy
przysięgałam przed Bogiem, przed nim i przed sobą
przysięgałam całą sobą

i wiem co zrobił, i wiem co rozsądnie było by postąpić, zostawić go
ale ja dalej mam w pamięci to co przysięgałam

boli, że on nie ...
nie pamięta tych słów
nie szanuje ich
i ma mnie w dupie i to co się ze mną dzieje

boli jak o tym myślę
boli jak o tym mówię
ból przesłania mi wszystko

bo dlaczego nie może być takiego scenariusza,że
on  przyzna że popełnił błąd, nie chce być z nią tylko z nami
i tak będzie naprawdę, nie tylko będą to jego słowa
i że będzie kochał mnie





wiem, naiwne
dlaczego, nie umiem , uczyć się na cudzych błędach, tylko ciągle je powtarzam

Może, może kiedyś pojawi się klin, który wybije Tobie z głowy tego kaca i stracisz dla Niego głowę tak samo jak On dla Ciebie. smile

126

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

salvahe wiem, że byś chciała żeby wrócił ten czas sprzed tego wszystkiego.  Żeby nie było jej, dziecka, zdrady, a mąż zapatrzony w ciebie jak w dniu ślubu.
Ale tamten czas pozostanie już tylko wspomnieniem. Teraz jesteś w nowej rzeczywistości, którą zgotował ci twój mąż.
Może i dobrze, że się nie kontaktujecie. Odpocznij i pomyśl o tym co sama czujesz.
Wiem, że jest ci trudno. Gdybym miała czarodziejską różdżkę dałabym ci ją, a ty byś sobie machnęła dwa razy i wymarzyła co tam chcesz.
I nie pisz, że nie jesteś silna. Bo jesteś mocna jak dwa byki i trzy konie razem wzięte. Tylko jeszcze tej siły nie dostrzegasz. Może jeszcze nie doszłaś do tej granicy upokorzenia, która pozwoliłaby ci tę siłę obudzić.

in_ka próbujemy pokazać salvahe jak to wygląda z innej strony. Oczami osób, które nie są zaangażowane w to emocjonalnie.
Ona to pewnie wie, ale jak większość kobiet zdradzonych jest jeszcze na początku swojej trudnej drogi do osiągnięcia spokoju.

127

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

A teraz trochę ironicznie
posłuchałam kilku rad i trochę zaszalałam
nowa fryzura,
wyrzuciłam wszystkie stare ciuchy i mam całą szafę pięknych sukienek - to akurat było trochę kosztowne ale człowiek nie codziennie dowiaduje  się że jego życie to fikcja
z synem uczymy się chińskiego bo w końcu teraz to już wszystko jest chińskie

a na koniec najlepsze w ciągu 2 tygodniu schudłam 10kilo
dieta cud to  zdrada męża, garść tabletek uspokajających, trochę wina
przepraszam czasem zdarzyło  że zjadłam  jabłko

128

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Aniaa masz rację, żyje wspomnieniami
i marzę o życiu, bez zdrady, gdy ta zdrada już jest
i zawsze zostanie
dalej karmię się iluzją
bo tak mi jest chyba łatwiej
niż zmierzyć się z gorzką prawdą i z nimi

129

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Bardzo dobrze ze wybralas sie na zakupy ze zrobilas nowa fryzurę No i ze zspusalas sie na kurs języka chińskiego smile taka odskocznia od szarej rzeczywistości i od bólu. Co do telefonu włącz go bo chyba bardziej bedzie go wkurzal fakt ze nie odbierssz niż fakt ze telefon jest wyłączony. Cierpisz dalej bo kochasz, żyjesz wspomnieniami dobrych chwil, przysięga złożona przed Bogiem, tylko spójrz na ten fakt ze ty przysięgi dotrxymujesz ze kochasz na dobre i na zle. To on zachował sie jak gowniarz bo rozum miał poniżej pepka. Tak jak tu dziewczyny pisza on zawsze bedzie miał kontakt ze swoją kochanka i dzieckiem ale czy ty będziesz mieć tyle siły i dasz rade tak żyć? Jak bedzie sie czuli wasze dziecko w takiej sytuacji bo kiedyś ja zrozumie na pewno. Myslisz ze bedzie to dla niego przyjemne? Moze byc tak ze kiedyś syn ci powie "mamo dlaczego go nie zostawilas". Tobie jest ciezko teraz nawet bardzo ciezko bo kochasz meza ale sam fakt ze mimio ze was wybrał to miał pretensje ze oczernilas jego kochankę,jakby mu na niej bie zależało to by słowem sie nie odezwał albo chociaż powiedział "daj jej spokój,to juz przeszłość,jej dxiecko bede uważał ale ona nie istnieje jaki kobieta dla mnie". Walczysz uparcie tak jak ja o związek i o człowieka ktory tak bardzo skrzywdził i krzywdził swoim zachowaniem, ale czemu tak jest nie wiem, nie wiem tez co nami kieruje, miłość?nadxieja ze nasi mężowie sie zmienia? Zazdrość o ta druga (chociaż w moim przypadku u meza jej nie ma,ale po rozwodzie bedzie co doprowadza mnie do szału) a mize to strach przed samotnością. Chciałabym byśmy obydwie posłuchali rad dziewczyn ktore mówią ze nie warto, ale czy kiedyś to do nas dotrze, zycie pokaże.

130

Odp: On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.
zakochanawiosna napisał/a:

"daj jej spokój,to juz przeszłość,jej dxiecko bede uważał ale ona nie istnieje jaki kobieta dla mnie". .

Dobrze to ujełaś, chyba właśnie czekam na takie słowa od niego
tylko, że te słowa nie padają

Posty [ 66 do 130 z 184 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On chce rozwodu, a ja go Kocham. Jestem zagubiona.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024