On chce rozwodu , a ja go Kocham.
Witam wszystkich
Jestem tutaj nowa i chciałbym się podzielić z wami moją historią. Może jak wyrzucę wszystko z siebie, to sama lepiej zrozumie to co mnie spotkało. Jestem zagubiona bo kocham za mocno.
Jesteśmy ze sobą 6 lat w tym 4 lata po ślubie (ja 33lata , on ma 29 lat). Mamy 3,5leteniego synka. Moje małżeństwo było dobre, powiedziałabym że nawet udane. Jak w każdym zdarzały się problemy i kłótnie , które jednak umieliśmy przezwyciężać. Mój mąż nie ma stałej pracy, ciągle wyjeżdżał za pracą to do innego województwa , to za granicę. Co w jakiś sposób nas oddalało od siebie, ale zawsze po jego powrocie umieliśmy znaleźć w sobie płomienne uczucia. Rozłąki były różna czasem to były tygodnie, czasem miesiące. Mój mąż nie jest ideałem, lubi imprezować i nadużywać alkoholu ale mimo wszystko go kocham. Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia i mimo bólu który mi wyrządził Kocham go dalej.
26stycznia2014roku mój mąż mi oznajmił, iż nie chce być już ze mną, chce rozwodu, ponieważ ma już dość wszystkiego. Moja reakcja była taka, że myślałam że podmówi to w złości , żeby mnie zranić. Następnego dnia rozmawiałam z nim na temat tego zdarzenia, i dowiedziałam się że chce odejść bo kogoś ma. Ostatnie dwa tygodnie to piekło, staram się to wszystko zrozumieć i nie umiem. Nie dociera do mnie cała ta sytuacja. Wczoraj powiedział mi, że jego kochanka jest w ciąży.
Pytam, czy chce rozwodu, bo się chce z nią związać, twierdzi że nie. Nie zamierza z nią mieszkać, choć dziecko chce z nią wychowywać.
Mamy cudowne dziecko, jestem atrakcyjną kobietą i mam dobrą pracę, a on woli być z kimś innym. Twierdzi że spotyka się z nią od 3 lat, co oznacza że oszukuje mnie od początku. Nie przyswajam tej wiedzy do siebie. Mieliśmy wspólne plany, w 2012roku kupiliśmy mieszkanie biorąc kredyt hipoteczny, czy planuje się z kimś życie jeśli się go nie kocha? W łóżku tez nam było dobrze. Pytałam go dlaczego poszedł do niej , nie uzyskałam odpowiedzi. Twierdzi że w łóżku jest mu ze mną dobrze.
W lipcu 2013r jak przyjechał z pracy to spaliśmy ze sobą i było dobrze. W Polsce był tydzień i wyjechał za granicę. Teraz wrócił w listopadzie2013 i zaczął być już oziębły, nie chciał spać ze mną. Próbowałam coś wyjaśnić ale on cały czas milczał. Gdy w styczniu powiedział mi że z nami koniec, rozpłakałam się , nie mogłam złapać tchu, przytulił mnie i powiedział, że to on jest temu wszystkiemu winien, że tak wyszło, ale nic do mnie już nie czuje. Nogi mi się ugięły a on tulił mnie dalej, skończyliśmy w łóżku , kochając się tak jak by to był nas pierwszy raz, z czułością z fantazją.
Mój mąż chce się ze mną rozwieść i odejść do innej kobiety z którą będzie miał dziecko. Ja kocham mojego męża przez łzy, które lecą mi codziennie. Czuje w sercu pustkę, że byłam tak długo oszukiwana, ale nie mogą zapomnąć jego dotyku na swoim ciele. Kocham mojego syna najbardziej na świecie i żal mi go że nie będzie miał normalnej rodziny, że jego tata będzie spędzał czas nie z nim a ze swoim drugim dzieckiem.
Nie ja pierwsza i nie ja ostatnia zostałam zdradzona, i powinnam zostawić go i ułożyć sobie życie na nowo. Ciągle to słyszę o dwóch osób, które wiedzą o mojej sytuacji. Tylko że ja nie chce odejść, ja chce walczyć o miłość, którą czuję do niego, O rodzinę jaką z nim stworzyłam. Tylko nie wiem jak do tej walki się zabrać. Przecież kiedyś to on zabiegał o moje względy. Nie wierzę w to że byłam mu obojętna od początku. Pobraliśmy się po dwóch latach znajomości, chcieliśmy mieć dziecko to były nasze wspólne decyzje. Powiedziałam mu że go skrzywdził mnie bardzo , ale go kocham i nie chce żeby odchodził, chce żeby zostawił tamto życie i był z nami. Wiem , że jestem głupia i on nie zasługuje na mnie ale miłości się nie wybiera. Jak mam przestać go kochać, jak mam żyć bez niego.
Zawsze myślałam , że jak jest zdrada w małżeństwie to najlepiej się rozstać, dopóki nie przeżyłam tego na własnej skórze. Jestem zagubiona i bardzo go kocham. Nie chce mu się narzucać, żeby nie myślał , że jestem histeryczką. Choć chyba jestem.
Nie wiem czy ktoś mnie zrozumie, bo ja tak naprawdę nie rozumiem tego co się wokół mnie dzieje. Czy można być karanym za miłość.