Hahaha
czekałem aż dezwą się te najbardziej doświadczone skaczące na bok Panny 
Zatem do rzeczy drogie Panie 
Mussuka napisał/a:alienekpl napisał/a:Snake napisał/a:Alienekpl. to nie rozepchane kobiety są problemem, tylko małe wacki ich facetów. Jak ktoś ma nie pana Wacka ale Wacusia, to będzie narzekał jakie to dzisiejsze kobiety rozpustne i tylko dziewica daje jakieś wrażenia. Ewentualnie zmniejszyć częstotliwość zabawy z własną rączką, powinno pomóc w odczuwaniu wrażeń w razie napotkania kobiety. Oczywiście panowie łączący małego Wacusia z nadużywaniem rączki mogą mieć szczególny problem, który rzecz jasna najłatwiej zracjonalizować wadami spotykanych kobiet (lub realniej wyobrażanych sobie).
Niekoniecznie , no jeśli się przyjmuje x wacków to tak własnie potem to wygląda. Niemniej chyba również nie tylko facet słabiej odczuwa. Nie tylko dziewica , bo po paru związkach nie ma praktycznie różnicy ale po parunastu no to już jest.
Rączka nie ma tu nic do rzeczy.
Ha, znawca sie odezwal:)) Czlowieku, albo Ty masz niesamowite doswiadczenie z kobietami w wieku balzakowskim i po przebiegu jak socjalistyczna Lada albo idziesz w kierunku pedofili albo g..fno wiesz o budowie kobiety. Pochwa to nie stara gumka w gaciach babci Frani i ma te cudowna wlasciwosc, ze sie nawet po wielu praniach nie rozciaga jak nam tu opisujesz.
Majac za soba xxx wackow oraz dwojke dzieci nie narzekam ani ja ani moj obecny partner (4 lata tak sie ze mna meczy wiec chyba mu dobrze, bo w kajdany do kaloryferu nie przypielam) na brak doznan cielesnych. Z tego wniosek, ze albo ja z jakiegos super materialu jestem wykonana co to na sprezystosci nie traci albo nie na przecietnego wacka ale na Waclawa Wielkiego trafilam:). Tak czy owak, oboje dziekujemy za Twoj wklad w nasza lepsza samoocene:))
Wiem więcej o kobietach niż Ty o facetach
ale żeby nie było że rzucam słowa na wiatr.
Zaczynając od budowy , wystarczająco dużo się tym interesowałem , dzięki temu celnie trafiam w odpowiednie punkty i jestem wstanie spełnić wymagania kobiet w tej kwestii , bo nie na wacku wszystko w końcu się opiera.
Rozumiem że drugi akapit jest podbudowywaniem siebie , chodź prawda jest zupełnie inna ok. Podbudowałaś się , a teraz sprowadzę Cię z chmurek.
cytuje
"Wagina podlega zmianom, niestety, również z powodu nadmiernej ilości kontaktów seksualnych, a także na skutek porodu odbywającego się siłami natury. Na jej kształt mogą mieć też wpływ różne schorzenia ginekologiczne, jak również penetracja z nieodpowiednimi lub zbyt dużymi przedmiotami podczas, na przykład, masturbacji. Wszystkie wymienione czynniki w bezpośredni sposób przyczyniają się do rozszerzenie zarówno mięśni pochwy, jak i jej wewnętrznych ścian."
Wypowiada się ginekolog , zatem drogie Panie zanim się zaczniecie mądrzyć zalecam zapoznanie się z własnym ciałem bo pojęcia nie macie o własnym a co dopiero o faceta ciele.
Experymenty mają znaczenie i to spore , mięśnie jednak się rozluzniają , a faktem jest to że czym mniej kobieta ma za sobą tym ciaśniejsza pochwę. Facet z dużym wackiem rozpycha Ci ją , a zmieniając potem na faceta z mniejszym wackiem nie będziesz odczuwała przyjemności zarówno Ty jak i on... Chodź go pokochałaś...
Nabijanie i brak merytorycznej rozmowy tylko świadczy o waszej inteligencji.
Twój facet jest tylko z Tobą 4 lata i chyba nie miał porównania , ciasna nie ma sobie równych chyba pora to zaakceptować. Jeśli jest rozsądny nie sądze by Ci powiedział że wchodzi jak w studnie 
ego82 napisał/a:Teo napisał/a:Ojej... to jest never ending story XD
I powtarzam - i grubość i długość MA znaczenie
Tylko mnie znowu nie uświadamiał, co ja czuje i co ja powinnam czuć 
Jaka długość MA znaczenie? Bo przeciętna pochwa ma zaledwie 5-6 cm długości, co prawda podczas stosunku wydłuża się mniej więcej dwukrotnie, ale to oznacza, że penis o długości zaledwie 12 cm w takim przypadku wypełni ją w całości, a przecież 12 cm, to jest przeciętna długość penisa we wzwodzie. Większy penis w takich wypadkach spowoduje dysproporcje i problemy podczas współżycia i facet może stwierdzić, że kobieta ma za małą pochwę. Dlatego takie gadanie jest bezsensu.
I tu kolega słusznie ujął fakt którego już nie muszę ujmować , zgadza się co do rzeczy. Zatem drogie Panie penis 18+ cm już obija mocno tylną część wiem to z doświadczenia:) Do punktu G który jest stymulowany podczas stosunku jest raptem jakieś 7 cm.
Długość penisa ma tylko jedno znaczenie , pozycje. Ma plusy i minusy , zatem długi może być stosowany w płytkich pozycjach , ale w głebokich będzie boleć. W przypadku średnicy to już jest inna bajka czym większa średnica tym większe czucie i brak luzów. Jeśli natomiast średnica po poprzednim jest mniejsza to niestety będa luzy , a przyczym wychodzi powietrze i niekomfortowe dla Was piardnięcie z pipki.
Więc proszę nie mów mi że nie znam kobiecego ciała , bo je miałem okazje wielokrotnie poznać po to by zwiększyć możliwość doznań , jeśli komuś zależy by druga osoba czuła się jak w niebie to interesuje się i kombinuje wręcz wykazuje własną inicjatywę.
No i teraz Panie doświadczone wychodzi jakie macie wspaniałe pojęcie 