Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 570 ]

196

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Anik38 napisał/a:
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.

Następny. który próbuje udowodnić, że kobiety są wszystkiemu winne roll .
Panowie maja kryzys męskości PRZEZ NAS.
Bo jak byłyśmy ciche i potulne, oni byli TAAACY męscy.
A nam się w głowach (i dupach) poprzewracało, bo chcemy być na równych prawach i na dodatek wymagamy szacunku.
A panom szlag trafił ich męskość, dlaczego? To nie sztuka być męskim, silnym, jeżeli obok siebie ma się cichutką sierotkę, patrzącą z uwielbieniem na Pana i Władcę. Sztuką jest być Mężczyzną przy kobiecie silnej, pewnej siebie, takiej dla której on będzie partnerem .
Ci, którzy potrafili odnaleźć się w tej roli, nie wylewają później swoich żali na takim forum, winiąc o wszystko kobiety.

Ja, wedle teorii autora wątku, jestem taka "porządna kobieta".
Ale nigdy życiu nie związałabym się z facetem, który twierdzi, że on mógł pobzykać na prawo i lewo, a ja nie. Bo mnie to czyniłoby dziwką, a jego doświadczonym facetem. A ja powinnam być wdzięczna, bo z jego doświadczeń będę korzystać. Nieźle.

Za to nie miałabym problemu, żeby związać się z mężczyzną, który miał owe doświadczenia, ale nie dorabia to tego idiotycznych teorii

Nie odnosisz się do tematu. Tematem nie jest równouprawnienie, ani silne, pewne siebie kobiety. Jaki TO ma związek z tym wątkiem. Zupełnie inny temat. Do tego powtarzasz to, co już było.

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-08 14:55:49)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
truskaweczka19 napisał/a:

Alienekpl, Twoje posty już dawno przekroczyły ton dobrego smaku. Nie wiem czy widzisz, ale prowokujesz do kłótni. Masz prawo do swoich poglądów, ale nie masz prawa do obrażania innych użytkowników, wyciągania ich wątków i personalne wycieczki. Teraz pousuwam niektóre Twoje posty, a następnym razem dostaniesz mailowe ostrzeżenie, jeśli nie zmienisz swojej postawy.

Dzięki za usunięcie niewygodnych postów , w którym miejscu obraziłem jakąkolwiek osobę na tym forum? Wszystkie moje wypowiedzi były zawarte do ogółu.

Wnioskuje że postąpiłaś bardzo stronniczo i wątek się nie trzyma kupy iż post wskazujący dużo mówi o osobach wypowiadających się , nie miałem zamiaru nikomu w bić noża bo gdybym chciał postąpiłbym dużo gorzej...

To ja jestem porównywany do jakiś Trolli...

Z decyzją Twoją oczywiście się nie zgadzam ale na tym forum Ty masz uprawnienia... Lecz to nie zmienia faktu o stronniczości.

Remi napisał/a:

Kobieta, mężczyzna spotykają się, nikt nie myśli o tym ilu partnerów się miało, lecz o tym czy ta osoba potrafi zaciekawić, czy czas szybko i miło się spędza, czy będzie może coś więcej...
Taki jest początek.
Potem wchodzą kolejne spotkania, poznanie kogoś bliżej i seks. A seks, to nie liczba partnerów tylko chęć bycia razem blisko.
Nawet najlepszym seksem nie idzie kogoś utrzymać i stworzyć szczęśliwego związku, bo związek to więcej niż seks.

Zależy kto jak na to patrzy , ja nie muszę się godzić na bycie z kobietą która w przeszłości się "bawiła miłością" , hipokryta bawiłby się sam tą miłością a potem oczekiwał osoby która się nią nie bawiła.

Trickster

Niewiele mam wspólnego z hipokrytą smile
Niemniej swoją wypowiedzią podzielasz moje zdanie tyle że napisałeś to w troszeczkę inny sposób , co potwierdza to co widziałem i co się dzieje.
Zgodziłbym się prawie ze wszystkim i broń boże nie oczekuje dziewicy , niemniej odrzucam wszystkie te które seks traktowały jako zabawę...

To że miałem wiele kobiet nie wynika z tego że się nimi bawiłem , a z tego że na nieodpowiednie trafiałem. I jeśli dziewczyna miałaby facetów po prostu z nieudanych związków nie miałbym nic przeciwko. Ale napewno nie zaakceptuje przysłowiowego "Mądra Kobieta się wyszaleje i potem znajdzie sobie mężą" Często ta mądra kobieta się przeliczy i potem płacze. Tym bardziej np dziecka innego faceta to jest po prostu bujda , dziecko to owoc , owoc miłości a przynajmniej tak powinno być , zatem na pewno nigdy nie zgodziłbym się być "zastępczym ojcem" smile

Szanuje siebie i oczekuje tego samego od kobiety nic więcej. A w obecnych czasach no cóż jest jak jest...

Tym samym Witam Cię w tym wirze smile również nie jestem w związku z własnego wyboru. Kobiet poznaje sporo ale niestety nie są to kandydatki na stałego partnera / żonę , a jedynie na kochankę. Myślenie często błędne jest iż mógłbym sobie zaliczać a tego nie robię. Potrzebne mi doświadczenie zdobyłem w związkach i nie dlatego że zaliczałem ile wlezie , a dlatego że interesowałem się tym , ćwiczyłem i miałem trochę partnerek z którymi mimo wszystko musiałbyć ten seks. Ale on nie był po 2 tyg czy miesiącu a to różnica.

moniaCo napisał/a:
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.
A potem się dziwią że połowa tego forum to narzekania na aseksualnych facetów albo takich którzy nagle odchodzą bez powodu.
Niestety, to są skutki współczesnego społeczeństwa.

Wspołczesne kobiety postępują podobnie jak współcześni mężczyzni.
Ale niektórym panom sie to nasze wyzwolenie nie podoba.
Dojrzały związek nie polega na grzebaniu sobie w przeszłości tylko na jej akceptacji.
I na prawdę nie jest potrzebne analizowanie ilu partnerów miało się wcześniej.
Jeśli się kochamy i traktujemy poważnie nasz związek, to ilość partnerów w przeszłości nie ma żadnego znaczenia.

Bo mają prawo wyboru i nie muszą akceptować współczesnych wybawionych kobiet. Nie chciałbym być kimś na końcu , żeby być i tyle... Tym bardziej nie uwierzyłbym w słowa "Kocham Cię" z ust takiej kobiety.

ego82 napisał/a:

Trickster]Jeśli się kochamy i traktujemy poważnie nasz związek, to ilość partnerów w przeszłości nie ma żadnego znaczenia.

To że dla Ciebie nie ma znaczenia, nie oznacza że dla innych też. Mów za siebie.

Dokładnie...

198 Ostatnio edytowany przez Remi (2014-02-08 14:47:47)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
ego82 napisał/a:
Remi napisał/a:

Post Tristera ciekawie i sensownie napisany. Przebija jednak z niego strach. Ci nieszczęśliwi nastolatkowie i te zaliczające wielu facetów nastolatki, które nie rozumieją, że nie będą mogły stworzyć związku, bo nie budzą męskiego zaufania.

Zaufanie to nie rozliczanie przeszłości, to jest sytuacja tu i teraz, z kimś z kim się w związku jest. Żeby zaufać trzeba podjąć ryzyko, tak jest zawsze. Nie można mieć wszystkiego na tacy i od razu być pewnym, że ona jest taka jak sobie marzę. Co mi przyjdzie ze sprawdzania ilu i jakich miała partnerów? Nic. I chyba lepiej, że ma jakieś doświadczenia odnośnie facetów, niż gdyby nie miała ich wcale...
Akceptacja - człowieka akceptuje się takim jakim jest, a nie takim jak go sobie wyobrażamy. To podstawa związku. Ona miała 10 partnerów, lecz mnie to nie obchodzi, za to obchodzi jaka jest w stosunku do mnie.

Nie uważam faceta za jelenia, bo związał się z kobietą która miała wielu partnerów. Za to uważam, że byli oni po to, by poznała tego jedynego i najważniejszego - obecnego mężczyznę. Silnego, pewnego siebie, akceptującego ją jaka jest, a nie rozmyślającego z kim i kiedy spała, czy spotykała się.
Pozdrawiam.

Mówisz tak, ponieważ pewnie SAM "żąglujesz" kobietami na prawo i lewo, aż MOŻE kiedyś w końcu trafisz. Wydaje się, że po prostu albo, nie wiesz, czego chcesz, albo bawisz się kobietami.  Gdybym był kobietą, też nie zaufałbym Ci.

Osobiście to piszę co myślę. Dla mnie zaufanie to coś więcej niż dowiadywanie się ilu było przede mną, a jak za dużo to źle się czuję. Twój post natomiast to luźne pomówienia w stylu - może, albo, gdybym... nic nie wnoszące do tematu. Mam wrażenie, że post twój pisany, żeby tylko coś napisać. Tylko po co?

199 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-08 14:51:52)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Remi napisał/a:
ego82 napisał/a:
Remi napisał/a:

Post Tristera ciekawie i sensownie napisany. Przebija jednak z niego strach. Ci nieszczęśliwi nastolatkowie i te zaliczające wielu facetów nastolatki, które nie rozumieją, że nie będą mogły stworzyć związku, bo nie budzą męskiego zaufania.

Zaufanie to nie rozliczanie przeszłości, to jest sytuacja tu i teraz, z kimś z kim się w związku jest. Żeby zaufać trzeba podjąć ryzyko, tak jest zawsze. Nie można mieć wszystkiego na tacy i od razu być pewnym, że ona jest taka jak sobie marzę. Co mi przyjdzie ze sprawdzania ilu i jakich miała partnerów? Nic. I chyba lepiej, że ma jakieś doświadczenia odnośnie facetów, niż gdyby nie miała ich wcale...
Akceptacja - człowieka akceptuje się takim jakim jest, a nie takim jak go sobie wyobrażamy. To podstawa związku. Ona miała 10 partnerów, lecz mnie to nie obchodzi, za to obchodzi jaka jest w stosunku do mnie.

Nie uważam faceta za jelenia, bo związał się z kobietą która miała wielu partnerów. Za to uważam, że byli oni po to, by poznała tego jedynego i najważniejszego - obecnego mężczyznę. Silnego, pewnego siebie, akceptującego ją jaka jest, a nie rozmyślającego z kim i kiedy spała, czy spotykała się.
Pozdrawiam.

Mówisz tak, ponieważ pewnie SAM "żąglujesz" kobietami na prawo i lewo, aż MOŻE kiedyś w końcu trafisz. Wydaje się, że po prostu albo, nie wiesz, czego chcesz, albo bawisz się kobietami.  Gdybym był kobietą, też nie zaufałbym Ci.

Osobiście to piszę co myślę. Dla mnie zaufanie to coś więcej niż dowiadywanie się ilu było przede mną, a jak za dużo to źle się czuję. Twój post natomiast to luźne pomówienia w stylu - może, albo, gdybym... nic nie wnoszące do tematu. Mam wrażenie, że post twój pisany, żeby tylko coś napisać. Tylko po co?

Napisałem, ponieważ chciałem się dowiedzieć, czym (dla Ciebie) jest zaufanie? Bo pisanie w stylu "czymś więcej" nikomu nic nie mówi.

200

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Nie przebrnęłam przez cały WSTĘP czyli post Autora, ale poszłam za radą kogoś poniżej i przeczytałam pierwszy i ostatni akapit smile Przeczytałam też powyższy post moniaCo i zgadzam się z nim.
Autorze, po prostu TAKIE kobiety nie są dla Ciebie. Nie musisz nas jednak mierzyć tą samą miarą, po prostu nie nadajesz się widocznie do relacji z kobietą bardziej doświadczoną seksualnie od Ciebie.  Ale takie kobiety są, jest ich naprawdę mnóstwo-i wśród takich szukaj dla siebie partnerki (no, chyba że już jesteś w szczęśliwym związku).

Unikalny No i jasno postawiłeś sprawę. Lepsze to niż bycie zdradzającym mężem, tylko dlatego, że nudzi go monotonia tzn. monogamia wink To, co wyprawiają NIEKTÓRE mężatki w klubach nie powinno być opinią o ogóle. Ja jestem mężatką, mnóstwo moich koleżanek jest mężatkami  i TEGO nie WYPRAWIAMY w klubach, ba nawet do klubów nie chodzimy a też sobie nie przypominam zarzutu męża jakobym leżała jak kłoda podczas seksu. Zatem: spłycenie  na własne usprawiedliwienie wink

Abizer ? jejciu- proponowałbym coś ustalić- jeżeli chodzi o to, że komuś nie odpowiada przeszłość seksualna partnera/partnerki i nie chce się z taką wiązać to nie rozumiem tutaj sprzeciwów. Powody mogą być różne (ktoś nie chce "używanej/go"- poużywał sobie w młodości to jest używany;)) i zakładanie z góry niedojrzałości jest moim zdaniem błędne. Komuś nie odpowiada i koniec.? No i krótko i na temat ?

201

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
ego82 napisał/a:
Remi napisał/a:
ego82 napisał/a:

Mówisz tak, ponieważ pewnie SAM "żąglujesz" kobietami na prawo i lewo, aż MOŻE kiedyś w końcu trafisz. Wydaje się, że po prostu albo, nie wiesz, czego chcesz, albo bawisz się kobietami.  Gdybym był kobietą, też nie zaufałbym Ci.

Osobiście to piszę co myślę. Dla mnie zaufanie to coś więcej niż dowiadywanie się ilu było przede mną, a jak za dużo to źle się czuję. Twój post natomiast to luźne pomówienia w stylu - może, albo, gdybym... nic nie wnoszące do tematu. Mam wrażenie, że post twój pisany, żeby tylko coś napisać. Tylko po co?

Napisałem, ponieważ chciałem się dowiedzieć, czym (dla Ciebie) jest zaufanie? Bo pisanie w stylu "czymś więcej" nikomu nic nie mówi.

W poście pisałem wcześniej co to jest. Napiszę raz jeszcze. Zobacz sytuację - spotykasz się z kobietą, zakochałeś się, po czasie ona wyjawia, że była prostytutką. Przestaniesz jej ufać i traktować jak zawsze, bo miała przeszłość czy dalej będziesz ufać, gdyż nigdy nie miałeś powodów by zrobiła coś źle będąc z tobą...? Odpowiedź twa da ci pogląd kim jesteś.

Ludzie nie zawsze chcą, nie zawsze mówią o swej przeszłości, bo to przeszłość. Ona już nie ma znaczenia dla nich. Jeśli ufasz, to akceptujesz to.
Myślenie, że jeśli ktoś miał 10 partnerów w ciągu 5 lat, to znaczy że w ciągu 50 lat będzie miał 100 partnerów jest jak wieszanie sobie sznurka na szyji.
Jak uważasz - czy jeśli kobieta miała wielu partnerów, to jest złym człowiekiem?

202

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.
A potem się dziwią że połowa tego forum to narzekania na aseksualnych facetów albo takich którzy nagle odchodzą bez powodu.
Niestety, to są skutki współczesnego społeczeństwa.

No i nasza wina, nasza wielka wina, że panowie się w sobie zamykają... Boszzz jak ten świat przetrwał na rządach męskich to ja nie mam pojęcia...

Trickster, nie "wyszalałeś" się za młodu, nie chodziłeś na imprezy, nie piłeś, nie włóczyłeś się, bo miałeś "ciekawsze" zajęcia. Uważasz, że dojrzałeś i dojrzały jesteś. Spoko, ale dlaczego uważasz się za lepszego od innych? Bo nie "piłeś i nie paliłeś"?
Wiesz dlaczego za młodu trzeba się wyszaleć? Bo to tak samo jak z buntem nastolatka - jeśli się go nie przejdzie w wieku nastu lat, to prędzej czy później on i tak nastanie. Bo jeśli człowiek nie poszaleje teraz, to zacznie szaleć w kryzysie wieku średniego i dopiero konsekwencje mogą z tego wypłynąć ogromne. Każdy wiek ma swoje prawa.

Arius napisał/a:

@Trickster
Nie jesteś zainteresowany związkami, czy raczej związki nie są zainteresowane tobą ?

Dobre pytanie smile

Teraz to się robi dyskusja "uspokójcie się ladacznice, bo my- mężczyźni za Wami nie nadążamy i nam to nie pasuje przez co popadamy w depresje i kompleksy".

203 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-08 16:02:17)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

A jak wszystkie kobiety będą miały wielu partnerów z powodu właśnie chociażby niedojrzałości wielu ludzi to co wtedy?
Nie dziwię się teraz że Polski wybierają coraz częściej cudzoziemców.
W pewnym wieku kobiety szukają przywiązania jeśli traktujesz je jak kochanki to znaczy że czy zdradzasz czy nie jesteś męską kurwą facetem do towarzystwa możesz iść do takiej agencji i dostaniesz za to jeszcze kasę.
Bo robienie tego za darmo jest po prostu śmieszne lol
Jesteś taki sam jak one a wymagasz więcej niż sam możesz dać, w takim przypadku żadna dziewica ciebie nie zechce no chyba że jakaś upośledzona, no jeśli masz kasę to znajdziesz taką, pewnie po czasie gdy przejdą motylki to dalej będziesz szukał dziewicy.
Obrażasz tym postem wszystkich mężczyzn co mnie wkurza bo robisz tu za kreta, teraz dziewczyna która to czyta może zechcieć lesbijskiej miłości i co wtedy idioto !!!
Spotykam coraz więcej  kobiet co mówią że nikt nie zaspokoi pragnień kobiet i nie da tyle prawdziwej czułości i nie poświęci się idą mnie co druga kobieta.

204

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Aaa no to, że TE kobiety TO  z kimś przecież robią, to już inna kwestia smile

205

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Catwoman napisał/a:

Aaa no to, że TE kobiety TO  z kimś przecież robią, to już inna kwestia smile

Eh... w ogóle... nie ma co gadać...

Czyli co? Kobieta ma być niedostępna i "nie dawać" ok. Poznaje taka chłopaka, chodzą, umawiają się, poznają. W końcu zaczynają tworzyć parę, taką normalną no i po jakimś czasie dochodzi do seksu. Jednak po roku chodzenia, dziewczyna dochodzi do wniosku, ze chłopak to pomyłka, ma więcej minusów niż plusów i w ogóle nie, zrywa. I ma już za sobą niedługi związek z seksem, czyli się powoli stacza... To nie ma sensu...

206

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Zależy od podejścia.

207 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-02-08 17:53:59)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:
Teo napisał/a:

Prawda jest taka, ze mądra kobieta i się wyszaleje i męża znajdzie. I będzie miala tyle kochanków ile sobie zechce, a swojemu wybrankowi powie, że jest prawie dziewicą, a on będzie w niebowziety smile

Nie powinnaś tak pisać bo obrażasz mądre kobiety.
Mądra kobieta nie buduje związku na kłamstwie bo wie że jak facet ma z tym problem to związek nie ma sensu.
Taka kobieta jest sprytna i bynajmniej nie świadczy to o niej dobrze, nie wiem co cię tak cieszy.

Trickster dobrze napisał, mądra kobieta nie zaczyna związków od kłamstwa, ja bym ją nazwała nieuczciwą, wcale nie sprytną, może zagubioną bardziej, bo czemu "wyzwolona" kobieta ma okłamywać swojego partnera w sprawie ilości partnerów? Wstydzi się? I po co marnuje czyjś tak cenny czas, nie nie to na pewno nie jest "objaw" mądrości, a braku szacunku dla potencjalnego partnera.

przeczytałam wątek, cieszą mnie wypowiedzi niektórych panów, fajnie wiedzieć, że jeszcze takowi istnieją, szkoda tylko, że faktycznie poprzez pewne zachowania kobiet, Ci najfajniejsi mężczyźni całkowicie zamykają się na związki.. Jednakże przykro jest patrzeć, jak łatwo oceniacie ludzi nawet nie rozumiejąc co mają na myśli, zaczynam zauważać tu taką regułe "nie rozumiem kogoś więc mu napisze, że jest gupi".  Nie rozumiem twierdzeń, że jeśli ktoś uważa że dla niego seks bez uczucia nie ma sensu, to musi być zakompleksiony lub skrzywdzony przez kobiety, nie rozumiem powiązań pomiędzy stwierdzeniami w stylu "chcę kobietę dla której seks nie jest jedynie zaspokojeniem potrzeby" czy tam "chce niedoswiadczoną" z "tak taką co będzie prała i sprzątała" i z czymś w rodzaju, że ktoś zacofany, co ma jedno wspólnego z drugim? (to oczywiście nie są cytaty a ogólny przekaz tutejszych wpisów)

Ja do wyzwolonych nie należe, ale wyzwolonych nie oceniam, niech robią tak by im było dobrze, nie interesuje mnie ich życie seksualne dopóki: nie zaczynają się z tym obnosić, dopóki są uczciwe i nie są hipokrytkami, i dopóki nie próbują nakłaniać, tych mniej wyzwolonych do swoich poglądów.


I moim zdaniem przeszłość ma ogromne znaczenie, bo to ona nas ukształtowała, to dzięki tamtym czynom, wydarzeniom, jesteśmy dziś tym kim jesteśmy, jesli partner chce znać takową, to nie widzę w tym nic złego, każdy popełniał błędy, mógł zmienić podejscie do życia i poglądy wszystko zapewne zależy od tego w jaki sposób ją komuś przedstawiamy, zapewne od tego przede wszystkim czy jesteśmy szczerzy, a to przecież najczęściej widać. Ktoś pytał, czy inny zmieni zdanie o swojej partnerce jesli dowie się że była prostytutką, myślę, ze jeśli sama by się przyznała i wytłumaczyła jak dziś do tego podchodzi, to zaufanie wcale nie musiałoby zostać ograniczone, ale jeśli powiedziałaby "byłam prostytutką i jestem z tego dumna" to owszem mogłoby całkowicie zostać unicestwione identycznie w sytuacji gdyby się o takim fakcie zainteresowany dowiedział od osoby trzeciej..

208

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Czy zgodzicie się z tym, że w obecnym społeczeństwie stosunek do seksu zależy od kobiet?

209

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
MarekP napisał/a:

A jak wszystkie kobiety będą miały wielu partnerów z powodu właśnie chociażby niedojrzałości wielu ludzi to co wtedy?
Nie dziwię się teraz że Polski wybierają coraz częściej cudzoziemców.

Poruszylam ten temat przy jednej z poprzednich okazji z moimi znajomymi z UK. Mezczyznami roznej narodowosci. Sa wsrod nich Anglicy, kilku facetow z Indii, Irlandczycy, jeden Rosjanin I Hiszpan.
Zaden z nich nigdy nie ocenial kobiety przez pryzmat ilosci jej poprzednich mezczyzn. Takie podejscie to chyba jakis polski ewenement wynikajacy z frustracji meskich jader smile
To ze kobieta ma potrzeby ktorych jest swiadoma I umie je zaspokajac nie czyni jej w niczym grosza od innych.
A to ze faceci sobie z tym nie radza to czyj to problem? Ich czy jej? Jak ona ma silna osobowosc to takie durne opinie po niej splyna. A meska frustracja pozostanie. smile

210

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Catwoman napisał/a:

Czy zgodzicie się z tym, że w obecnym społeczeństwie stosunek do seksu zależy od kobiet?

Nie.
Kto zalozyl ten watek? Kobieta czy facet? smile
I kto sie rzuca z ocenianiem calosci przez pryzmat seksu?

211

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Jaguar napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Czy zgodzicie się z tym, że w obecnym społeczeństwie stosunek do seksu zależy od kobiet?

Nie.
Kto zalozyl ten watek? Kobieta czy facet? smile
I kto sie rzuca z ocenianiem calosci przez pryzmat seksu?

Otoz to!

Jeżeli poczyta się watki to latwo zauwazyc, ze u kobiet przewija się jeden "dlaczego faceci leca na urode?"

U facetow bedzie to:
"Dlaczego kobiety leca na kase?"
"Dlaczego kobiety leca na wyglad"
"Dlaczego dla kobiet liczy się wielkosc?"
"Dlaczego kobiety leca na fure?"

I mnostwo podobnych.

A jak się rozejrzec wokół, to się okazuje, ze ta wiekszosc kobiet ma niezbyt urodziwego faceta, zarabiajacego ponizej sredniej krajowej, z przecietna inteligencja i bardzo srenioeuropejskim rozmiarem tongue

Wiekszosc kobiet jest nadal zafiksowana na malzenstwo i wcale nie mysli o klubowych szalenstwach tongue

Ale przeciez faceci i tak wiedza swoje...

212 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-02-08 18:14:43)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Jaguar napisał/a:
MarekP napisał/a:

A jak wszystkie kobiety będą miały wielu partnerów z powodu właśnie chociażby niedojrzałości wielu ludzi to co wtedy?
Nie dziwię się teraz że Polski wybierają coraz częściej cudzoziemców.

Poruszylam ten temat przy jednej z poprzednich okazji z moimi znajomymi z UK. Mezczyznami roznej narodowosci. Sa wsrod nich Anglicy, kilku facetow z Indii, Irlandczycy, jeden Rosjanin I Hiszpan.
Zaden z nich nigdy nie ocenial kobiety przez pryzmat ilosci jej poprzednich mezczyzn. Takie podejscie to chyba jakis polski ewenement wynikajacy z frustracji meskich jader smile
To ze kobieta ma potrzeby ktorych jest swiadoma I umie je zaspokajac nie czyni jej w niczym grosza od innych.
A to ze faceci sobie z tym nie radza to czyj to problem? Ich czy jej? Jak ona ma silna osobowosc to takie durne opinie po niej splyna. A meska frustracja pozostanie. smile

Słuszna uwaga...przez całe stulecia mężczyźni byli uprzywilejowani w kwestiach seksu. Białogłowy musiały zaciskać kolanka i oddać się mężowi dopiero w noc poślubną. No i dowód utraty dziewictwa w postaci plamy krwi na prześcieradle był pokazywany wszem i wobec.
I był taki rycerzyk dumny i blady, bo miał dziewicę a co sobie poużywał z różnymi dziewkami, podkuchennymi i pastereczkami to poużywał.
Teraz kobiety są doświadczone, znają swoje potrzeby i umieją o nich głośno mówić...i niestety na niektórych panów pada blady strach. Bo o cholerka...może będę gorszy od poprzedniego... tu jest moim zdaniem pies pogrzebany.
Panowie boją się kompromitacji. Zaznaczam....nie wszyscy oczywiście smile

213

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Czarna Kotka napisał/a:

"Zawsze mnie ciekawiło czemu ludzie utożsamiają doświadczenie z wieloma partnerami?
A nie może poćwiczyć z tym jednym?"
A on nie może poćwiczyć tylko z tą jedną? Może jestem dziwna ale uważam że sam najlepiej nauczę partnera seksu, nie muszą mnie wyręczać inne kobiety. big_smile big_smile

Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że w praktyce, w moim własnym życiu, jestem według Waszych standardów, tą "porządną".
I niczego mi osobiście nie brakuje, tylko krew mnie zalewa jak się ustawia dla jednej strony jako default "ty sobie odmawiaj" a dla drugiej "a ja tymczasem będę korzystał". "Coo, ty też masz zamiar korzystać? Ale to niesprawiedliwe! Ja tobie teraz nie będę ufał! I to twoja wina"!

Przecież to właśnie miałem na myśli, wiele razy podkreślałem że to działa w dwie strony - jeśli facet sobie używa to i kobieta może.
Ja cały czas pisałem o związkach w których obie strony są niedoświadczone, nie myl mnie z alienem.

Arius napisał/a:

Nie jesteś zainteresowany związkami, czy raczej związki nie są zainteresowane tobą ?

Ja nie jestem zainteresowany żadnym głębszymi relacjami, nie jestem aseksualny ale mam inne priorytety w życiu.
"Kiedy miałem 20 lat, myślałem tyl­ko o kocha­niu. Później kochałem już tyl­ko myśleć." - bliżej mi do takiej postawy, z tym że w moim przypadku zastąpiłbym 20 lat na 15.

Anik38 napisał/a:

Następny. który próbuje udowodnić, że kobiety są wszystkiemu winne roll .
Panowie maja kryzys męskości PRZEZ NAS.
Bo jak byłyśmy ciche i potulne, oni byli TAAACY męscy.
A nam się w głowach (i dupach) poprzewracało, bo chcemy być na równych prawach i na dodatek wymagamy szacunku.
A panom szlag trafił ich męskość, dlaczego? To nie sztuka być męskim, silnym, jeżeli obok siebie ma się cichutką sierotkę, patrzącą z uwielbieniem na Pana i Władcę. Sztuką jest być Mężczyzną przy kobiecie silnej, pewnej siebie, takiej dla której on będzie partnerem .
Ci, którzy potrafili odnaleźć się w tej roli, nie wylewają później swoich żali na takim forum, winiąc o wszystko kobiety.

Ja tylko opisuje swoje obserwacje.
Nie piszę czy to dobrze czy źle, stwierdzam tylko fakt że między płciami rośnie coraz większa przepaść w poglądach na temat seksu co powoduje kryzys u młodych facetów.
Efektem tego są problemy wałkowane na tym forum - aseksualni mężowie, chorobliwa zazdrość, itp.
Faceci są coraz bardziej monogamiczni, kobiety na odwrót.
Nie mi oceniać czy to problem facetów czy kobiet - jasno napisałem że jestem po prostu ciekaw przyszłości społeczeństwa w którym faceci się nie odnajdują co sprawi że kobiety będą miały problem w znalezieniu partnera, zapewne czeka nas ten sam los co zachód czyli Islamizację.

ego82 napisał/a:

To że dla Ciebie nie ma znaczenia, nie oznacza że dla innych też. Mów za siebie.

Dokładnie, większość tematu to jest wałkowane ale nadal nie dociera że przeszłość seksualna partnerek ma znaczenie i nie ma to żadnego związku z kompleksami, samoakceptacją, itp.
To po prostu kwestia gustu.

Remi napisał/a:

Ludzie nie zawsze chcą, nie zawsze mówią o swej przeszłości, bo to przeszłość. Ona już nie ma znaczenia dla nich. Jeśli ufasz, to akceptujesz to.
Myślenie, że jeśli ktoś miał 10 partnerów w ciągu 5 lat, to znaczy że w ciągu 50 lat będzie miał 100 partnerów jest jak wieszanie sobie sznurka na szyji.
Jak uważasz - czy jeśli kobieta miała wielu partnerów, to jest złym człowiekiem?

Wiążąc się z kimś trzeba liczyć się z tym że liczą się nie tylko nasze poglądy.
Dla mnie przeszłość nie ma znaczenia - ale przecież dla partnera może mieć i logicznym jest że ma prawo znać prawdę.
I nie sądzę żeby ktoś tu kategoryzował kobiety i mówił że jak doświadczona to zła.
Powiedziałbym po prostu że ma inne spojrzenia na miłość i seks, to nic negatywnego ale po prostu do mnie nie pasuje - i dlatego nie należy ukrywać przeszłości.

Teo napisał/a:

Trickster, nie "wyszalałeś" się za młodu, nie chodziłeś na imprezy, nie piłeś, nie włóczyłeś się, bo miałeś "ciekawsze" zajęcia. Uważasz, że dojrzałeś i dojrzały jesteś. Spoko, ale dlaczego uważasz się za lepszego od innych? Bo nie "piłeś i nie paliłeś"?
Wiesz dlaczego zamłodu trzeba się wyszaleć? Bo to tak samo jak z buntem nastolatka - jeśli się go nie przejdzie w wieku nastu lat, to prędzej czy później on i tak nastanie. Bo jeśli człowiek nie poszaleje teraz, to zacznie szaleć w kryzysie wieku średniego i dopiero konsekwencje mogą z tego wypłynąć ogromne. Każdy wiek ma swoje prawa.

Po raz któryś w tym temacie muszę zwrócić uwagę że rzucasz stereotypami i generalizujesz.
Nie uważam się za lepszego od innych, uważam się za innego - i logicznym jest że taka osoba szukałaby partnerki podobnej sobie.
Jestem zadowolony że nie popełniłem żadnych głupot i tyle.
A z "wyszaleniem się" mów za siebie, dokładnie taki sam stereotyp jak z tym że prawiczek będzie ciekawy jak to jest z inną.
Otóż nie, ludzie są różni, nie każdy ma potrzebę sprawdzać kilku partnerów, nie każdy musi się wyszaleć i nie każdy ma kryzys wieku średniego.

MagdaK25 napisał/a:

Trickster dobrze napisał, mądra kobieta nie zaczyna związków od kłamstwa, ja bym ją nazwała nieuczciwą, wcale nie sprytną, może zagubioną bardziej, bo czemu "wyzwolona" kobieta ma okłamywać swojego partnera w sprawie ilości partnerów? Wstydzi się? I po co marnuje czyjś tak cenny czas, nie nie to na pewno nie jest "objaw" mądrości, a braku szacunku dla potencjalnego partnera.

przeczytałam wątek, cieszą mnie wypowiedzi niektórych panów, fajnie wiedzieć, że jeszcze takowi istnieją, szkoda tylko, że faktycznie poprzez pewne zachowania kobiet, Ci najfajniejsi mężczyźni całkowicie zamykają się na związki.. Jednakże przykro jest patrzeć, jak łatwo oceniacie ludzi nawet nie rozumiejąc co mają na myśli, zaczynam zauważać tu taką regułe "nie rozumiem kogoś więc mu napisze, że jest gupi".  Nie rozumiem twierdzeń, że jeśli ktoś uważa że dla niego seks bez uczucia nie ma sensu, to musi być zakompleksiony lub skrzywdzony przez kobiety, nie rozumiem powiązań pomiędzy stwierdzeniami w stylu "chcę kobietę dla której seks nie jest jedynie zaspokojeniem potrzeby" czy tam "chce niedoswiadczoną" z "tak taką co będzie prała i sprzątała" i z czymś w rodzaju, że ktoś zacofany, co ma jedno wspólnego z drugim? (to oczywiście nie są cytaty a ogólny przekaz tutejszych wpisów)

Ja do wyzwolonych nie należe, ale wyzwolonych nie oceniam, niech robią tak by im było dobrze, nie interesuje mnie ich życie seksualne dopóki: nie zaczynają się z tym obnosić, dopóki są uczciwe i nie są hipokrytkami, i dopóki nie próbują nakłaniać, tych mniej wyzwolonych do swoich poglądów.

I moim zdaniem przeszłość ma ogromne znaczenie, bo to ona nas ukształtowała, to dzięki tamtym czynom, wydarzeniom, jesteśmy dziś tym kim jesteśmy, jesli partner chce znać takową, to nie widzę w tym nic złego, każdy popełniał błędy, mógł zmienić podejscie do życia i poglądy wszystko zapewne zależy od tego w jaki sposób ją komuś przedstawiamy, zapewne od tego przede wszystkim czy jesteśmy szczerzy, a to przecież najczęściej widać. Ktoś pytał, czy inny zmieni zdanie o swojej partnerce jesli dowie się że była prostytutką, myślę, ze jeśli sama by się przyznała i wytłumaczyła jak dziś do tego podchodzi, to zaufanie wcale nie musiałoby zostać ograniczone, ale jeśli powiedziałaby "byłam prostytutką i jestem z tego dumna" to owszem mogłoby całkowicie zostać unicestwione identycznie w sytuacji gdyby się o takim fakcie zainteresowany dowiedział od osoby trzeciej..

Dziękuje za zrozumienie, właśnie o to mi chodziło.
Żeby wyjaśnić użytkowniczkom dlaczego dla faceta przeszłość ma znaczenie, tymczasem wciąż widzę tylko rzucanie stereotypami - pytasz o przeszłość to masz kompleksy.

214

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Powiem jedno jeśli tyle jest chetnych mężatek to z kimś te mężatki muszą to robić?...
Nie wierzę iż tyle jest lesbijek....
Więc wszystkie twoje tezy nie trzymają się kupy.

215

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:
Remi napisał/a:

Ludzie nie zawsze chcą, nie zawsze mówią o swej przeszłości, bo to przeszłość. Ona już nie ma znaczenia dla nich. Jeśli ufasz, to akceptujesz to.
Myślenie, że jeśli ktoś miał 10 partnerów w ciągu 5 lat, to znaczy że w ciągu 50 lat będzie miał 100 partnerów jest jak wieszanie sobie sznurka na szyji.
Jak uważasz - czy jeśli kobieta miała wielu partnerów, to jest złym człowiekiem?

Wiążąc się z kimś trzeba liczyć się z tym że liczą się nie tylko nasze poglądy.
Dla mnie przeszłość nie ma znaczenia - ale przecież dla partnera może mieć i logicznym jest że ma prawo znać prawdę.
I nie sądzę żeby ktoś tu kategoryzował kobiety i mówił że jak doświadczona to zła.
Powiedziałbym po prostu że ma inne spojrzenia na miłość i seks, to nic negatywnego ale po prostu do mnie nie pasuje - i dlatego nie należy ukrywać przeszłości.

1. Co ma wspólnego miłość z doświadczeniem seksualnym partnera? Jeśli ktoś miał dużo albo wcale partnerów to kocha się inaczej?
2. Dlaczego partner ma mieć prawo wglądu we wszystko co mi się w życiu wydarzyło? Może mieć, o ile na to pozwolę i ma chęć poznania, jednakże to decyzja moja. Prawo do własnej prywatności jest czymś co zdecydowanie ważniejsze. Jestem chcę i jestem z kimś, to nie przeprowadzam rozmowy kwalifikacyjnej na temat przeszłości seksualnej, to jest zupełnie niepotrzebne.

216

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:

NO WIĘC PODSUMOWANIE DLA TYCH KTÓRYM NIE CHCIAŁO SIĘ CZYTAĆ
W CAŁYM TEMACIE NIE CHODZI O TO ŻE KOBIETY SYPIAJĄ Z WIELOMA MĘŻCZYZNAMI TYLKO O TO ŻE UKRYWAJĄ SWOJĄ PRZESZŁOŚĆ.
FACET MA PRAWO SZUKAĆ NIEDOŚWIADCZONEJ KOBIETY GDY SAM TAKI JEST, PROBLEM AUTORA TKWI W TYM ŻE KOBIETY CZĘSTO KŁAMIĄ I BUDUJĄ ZWIĄZEK NA OSZUSTWIE

A teraz skończcie dyskusje z tym trollem bo już kilka osób próbowało wyjaśnić o co chodzi w temacie ale zostały zignorowane, mam nadzieję że mój post rozwiąże całą dyskusję i pomoże użytkowniczkom zrozumieć dlaczego przeszłość seksualna ma dla facetów takie znaczenie.

PS. Mam nadzieję że pobiłem rekord długości postu na tym forum.

Trafnie to ująłeś wink

217 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-08 22:59:02)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ja zauważyłem że częściej my ukrywamy swoją przeszłość, bo jeśli sami zdradzimy to raczej nie chcemy żeby kobieta o tym wiedziała, bądź jeśli w przeszłości mieliśmy setki kobiet ale wydorośleliśmy.
Ja nie mówię o sobie ale z kumplami w rozmowie przy piwku wyszło wiele różnych rzeczy i to od ludzi których uważałem za wzór do naśladowania.
Ja uważam że kobiety też w takim przypadku gdy się czegoś od nich wymaga mają prawo poznać prawdę o naszej przeszłości.
Alienek napisał że seks zawsze łączy z miłością więc pytam się po co mu w takim razie kochanki big_smile
Czyli kłamie niszczy kobietą psychikę a później udaje rycerza, ja tu widzę gimbusa umysłowego który jeszcze nie dojrzał bo w życiu się nie wyszalał wiec teraz to nadrabia.
@jejciujejku też jest trollem, tyle jadu co wyczytałem z twojej sygnatury oraz jego tekstów świadczy że jesteś strasznym mizoginem i teraz pytanie jaki był cel i wejścia na to forum.
Może masz jakiegoś trupa w szafie oczywiście to przenośnia, jak ktoś ma jakieś wyrzuty sumienia to ludzki umysł jest tak skonstruowany że próbuje to wyprzeć szukając logicznego wytłumaczenia a jak go nie ma to odrzuca rzeczywistość i wymyśla własną.
Jest takie przysłowie
"Na złodzieju czapka gore."

218

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Powiem tak, w związku generalnie powinno się być szczerym. Mój facet miał całkiem kilka dziewczyn, a ja całkiem kilku facetów, niekoniecznie bo byliśmy zakochani, a jakoś ani mnie ani jemu to nie przeszkadza. Poza tym, w ogóle nie bierzecie pod uwagę, że ludzie się zmieniają i dorastają, i jak mogli się szlajać po impach w wieku lat dwudziestukilku, to przychodzi moment, że przestaje się myśleć jak małolat i chce się człowiek ustatkować- bez żadnej ściemy czy nieuczciwości. Po prostu kobieta czy facet dojrzeli.

Obraża mnie niesamowicie, że macie podwójne standardy i bredzicie o "penetrowaniu", bo jest to bezsensowny słowotok wynikający z lęków i uprzedzeń. Dla mnie nie ma różnicy czy facet czy kobieta sypia z wieloma partnerami. Tak się po prostu realizują. A Wam nikt nie każe się wiązać z nie-dziewicą.

219

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Anik38 napisał/a:
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.

Następny. który próbuje udowodnić, że kobiety są wszystkiemu winne roll .
Panowie maja kryzys męskości PRZEZ NAS.
Bo jak byłyśmy ciche i potulne, oni byli TAAACY męscy.
A nam się w głowach (i dupach) poprzewracało, bo chcemy być na równych prawach i na dodatek wymagamy szacunku.
A panom szlag trafił ich męskość, dlaczego? To nie sztuka być męskim, silnym, jeżeli obok siebie ma się cichutką sierotkę, patrzącą z uwielbieniem na Pana i Władcę. Sztuką jest być Mężczyzną przy kobiecie silnej, pewnej siebie, takiej dla której on będzie partnerem .
Ci, którzy potrafili odnaleźć się w tej roli, nie wylewają później swoich żali na takim forum, winiąc o wszystko kobiety.

Ja, wedle teorii autora wątku, jestem taka "porządna kobieta".
Ale nigdy życiu nie związałabym się z facetem, który twierdzi, że on mógł pobzykać na prawo i lewo, a ja nie. Bo mnie to czyniłoby dziwką, a jego doświadczonym facetem. A ja powinnam być wdzięczna, bo z jego doświadczeń będę korzystać. Nieźle.

Za to nie miałabym problemu, żeby związać się z mężczyzną, który miał owe doświadczenia, ale nie dorabia to tego idiotycznych teorii

Dokładnie. A prawdziwa męskość według mnie jest wtedy, gdy facet nie analizuje tego aż tak, ale przede wszystkim patrzy na to jaka kobieta jest. No ogólnie to jest dojrzałość. Tak samo kobieta, która nie ocenia od razu faceta po ilości partnerów. A jeśli już ktoś chce dziewicę/prawiczka, to wtedy sam nim powinien być, a nie uważać, że jemu wolno z innymi spać przed tym związkiem, a jej nie. To krzywdzące. No chyba, że po prostu spotykają się, on doświadczony, ona dziewica, ale on wcale nie uważa, że ona byłaby gorsza, gdyby jednak nie była dziewicą i nie traktuje jej jak trofeum "męskości": "Patrzcie mam dziewicę" - wtedy jest ok. Inaczej jest to słabe dla mnie i niedojrzałe, że traktuje się partnerkę jak rzecz, tak do pochwalenia się.

Ja miałam byłego partnera i obecnego, ale może też by Ci panowie zakwalifikowali mnie do nieporządnych, bo z byłym partnerem sypiałam już od 15 roku życia wink Tyle, że w głowie miałam poukładane generalnie. No, ale niektórzy oceniając po pozorach stwierdziliby, że ze mną jest coś nie tak, skoro już tak wcześnie współżyłam, czyli oceniliby po pozorach, zamiast mnie poznać jako osobę i wtedy ocenić jaka jestem. Zawsze najlepiej jest najpierw poznać, a nie oceniać osobę po jednym czynniku całościowo. Można się tak naprawdę mocno pomylić.

Alienekpl, zapewniam Cię, że nie byłam tutaj stronnicza i nie chodzi o żadne względy osobiste, przyczyny notki myślałam, że są oczywiste, ale skoro nie, to wysłałam Ci maila, na PW, sprawdź, to będziesz wiedział.

220

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
MarekP napisał/a:

A jak wszystkie kobiety będą miały wielu partnerów z powodu właśnie chociażby niedojrzałości wielu ludzi to co wtedy?
Nie dziwię się teraz że Polski wybierają coraz częściej cudzoziemców.
W pewnym wieku kobiety szukają przywiązania jeśli traktujesz je jak kochanki to znaczy że czy zdradzasz czy nie jesteś męską kurwą facetem do towarzystwa możesz iść do takiej agencji i dostaniesz za to jeszcze kasę.
Bo robienie tego za darmo jest po prostu śmieszne lol
Jesteś taki sam jak one a wymagasz więcej niż sam możesz dać, w takim przypadku żadna dziewica ciebie nie zechce no chyba że jakaś upośledzona, no jeśli masz kasę to znajdziesz taką, pewnie po czasie gdy przejdą motylki to dalej będziesz szukał dziewicy.
Obrażasz tym postem wszystkich mężczyzn co mnie wkurza bo robisz tu za kreta, teraz dziewczyna która to czyta może zechcieć lesbijskiej miłości i co wtedy idioto !!!
Spotykam coraz więcej  kobiet co mówią że nikt nie zaspokoi pragnień kobiet i nie da tyle prawdziwej czułości i nie poświęci się idą mnie co druga kobieta.

Małe sprostowanie.

To że mam opinie np o danej dziewczynie że nadaje się tylko na kochankę , nie oznacza to że jest/była moją kochanką
A niby czemu jestem taki sam? ja nie zaliczam byle czego i łącze uczucie z seksem a to chyba dobrze?
Nie jestem typem który szuka samych motylków i ich potrzebuje do życia , ale również nie idę w związek z rozsądku.

I nie idioto , nie obrażaj mnie bo ja Ciebie również nie obrażam.
Nikt nie zaspokoi? smile Bo niestety większość nie potrafi zaspokoić , robią swoje i tyle... Zadowoleni. Ale to już jest indywidualna kwestia każdego faceta.

Teo napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Aaa no to, że TE kobiety TO  z kimś przecież robią, to już inna kwestia smile

Eh... w ogóle... nie ma co gadać...

Czyli co? Kobieta ma być niedostępna i "nie dawać" ok. Poznaje taka chłopaka, chodzą, umawiają się, poznają. W końcu zaczynają tworzyć parę, taką normalną no i po jakimś czasie dochodzi do seksu. Jednak po roku chodzenia, dziewczyna dochodzi do wniosku, ze chłopak to pomyłka, ma więcej minusów niż plusów i w ogóle nie, zrywa. I ma już za sobą niedługi związek z seksem, czyli się powoli stacza... To nie ma sensu...

Ależ ma sens , w zależności jak szybko dopuściła do seksu , ile z takim partnerem w sumie była i kiedy się zorientowała że to nie to... Może się nie udać , ale jak się nie udaje z 5 czy 6 raz z rzędu gdzie dziewczyna dokonuje wyboru no to już daje domyślenia , ale nadal nie skreśla dziewczyny. Natomiast jeśli się zabawia na prawo i lewo to już inna kwestia. Dużo zależy od tego co powie , jak to wyglądało itp. Ale to już każdego indywidualna decyzja , przy poznawaniu przecież widać zachowania , po pół roku jestem przekonany że wiedziałbym czy warto z taką spróbować czy też nie... Oczywiście po jakimś czasie niepowodzeń nie będzie już kandydatką , ale osoba która kocha raczej próbuje zrobić wszystko a to czas zajmuje , zajmuje tyle że ciężko jest oblecieć 6 związków poważnych do 30 roku życia , mówię o poważnych po których też trzeba poświęcić czas na odkochanie.

Niemniej ta przeszłość mówi o niej praktycznie wszystko.

MagdaK25 napisał/a:
Trickster napisał/a:
Teo napisał/a:

Prawda jest taka, ze mądra kobieta i się wyszaleje i męża znajdzie. I będzie miala tyle kochanków ile sobie zechce, a swojemu wybrankowi powie, że jest prawie dziewicą, a on będzie w niebowziety smile

Nie powinnaś tak pisać bo obrażasz mądre kobiety.
Mądra kobieta nie buduje związku na kłamstwie bo wie że jak facet ma z tym problem to związek nie ma sensu.
Taka kobieta jest sprytna i bynajmniej nie świadczy to o niej dobrze, nie wiem co cię tak cieszy.

Trickster dobrze napisał, mądra kobieta nie zaczyna związków od kłamstwa, ja bym ją nazwała nieuczciwą, wcale nie sprytną, może zagubioną bardziej, bo czemu "wyzwolona" kobieta ma okłamywać swojego partnera w sprawie ilości partnerów? Wstydzi się? I po co marnuje czyjś tak cenny czas, nie nie to na pewno nie jest "objaw" mądrości, a braku szacunku dla potencjalnego partnera.

przeczytałam wątek, cieszą mnie wypowiedzi niektórych panów, fajnie wiedzieć, że jeszcze takowi istnieją, szkoda tylko, że faktycznie poprzez pewne zachowania kobiet, Ci najfajniejsi mężczyźni całkowicie zamykają się na związki.. Jednakże przykro jest patrzeć, jak łatwo oceniacie ludzi nawet nie rozumiejąc co mają na myśli, zaczynam zauważać tu taką regułe "nie rozumiem kogoś więc mu napisze, że jest gupi".  Nie rozumiem twierdzeń, że jeśli ktoś uważa że dla niego seks bez uczucia nie ma sensu, to musi być zakompleksiony lub skrzywdzony przez kobiety, nie rozumiem powiązań pomiędzy stwierdzeniami w stylu "chcę kobietę dla której seks nie jest jedynie zaspokojeniem potrzeby" czy tam "chce niedoswiadczoną" z "tak taką co będzie prała i sprzątała" i z czymś w rodzaju, że ktoś zacofany, co ma jedno wspólnego z drugim? (to oczywiście nie są cytaty a ogólny przekaz tutejszych wpisów)

Ja do wyzwolonych nie należe, ale wyzwolonych nie oceniam, niech robią tak by im było dobrze, nie interesuje mnie ich życie seksualne dopóki: nie zaczynają się z tym obnosić, dopóki są uczciwe i nie są hipokrytkami, i dopóki nie próbują nakłaniać, tych mniej wyzwolonych do swoich poglądów.


I moim zdaniem przeszłość ma ogromne znaczenie, bo to ona nas ukształtowała, to dzięki tamtym czynom, wydarzeniom, jesteśmy dziś tym kim jesteśmy, jesli partner chce znać takową, to nie widzę w tym nic złego, każdy popełniał błędy, mógł zmienić podejscie do życia i poglądy wszystko zapewne zależy od tego w jaki sposób ją komuś przedstawiamy, zapewne od tego przede wszystkim czy jesteśmy szczerzy, a to przecież najczęściej widać. Ktoś pytał, czy inny zmieni zdanie o swojej partnerce jesli dowie się że była prostytutką, myślę, ze jeśli sama by się przyznała i wytłumaczyła jak dziś do tego podchodzi, to zaufanie wcale nie musiałoby zostać ograniczone, ale jeśli powiedziałaby "byłam prostytutką i jestem z tego dumna" to owszem mogłoby całkowicie zostać unicestwione identycznie w sytuacji gdyby się o takim fakcie zainteresowany dowiedział od osoby trzeciej..

nic dodać nic ująć... Chociaż jedna normalna smile

Remi napisał/a:
Trickster napisał/a:
Remi napisał/a:

Ludzie nie zawsze chcą, nie zawsze mówią o swej przeszłości, bo to przeszłość. Ona już nie ma znaczenia dla nich. Jeśli ufasz, to akceptujesz to.
Myślenie, że jeśli ktoś miał 10 partnerów w ciągu 5 lat, to znaczy że w ciągu 50 lat będzie miał 100 partnerów jest jak wieszanie sobie sznurka na szyji.
Jak uważasz - czy jeśli kobieta miała wielu partnerów, to jest złym człowiekiem?

Wiążąc się z kimś trzeba liczyć się z tym że liczą się nie tylko nasze poglądy.
Dla mnie przeszłość nie ma znaczenia - ale przecież dla partnera może mieć i logicznym jest że ma prawo znać prawdę.
I nie sądzę żeby ktoś tu kategoryzował kobiety i mówił że jak doświadczona to zła.
Powiedziałbym po prostu że ma inne spojrzenia na miłość i seks, to nic negatywnego ale po prostu do mnie nie pasuje - i dlatego nie należy ukrywać przeszłości.

1. Co ma wspólnego miłość z doświadczeniem seksualnym partnera? Jeśli ktoś miał dużo albo wcale partnerów to kocha się inaczej?
2. Dlaczego partner ma mieć prawo wglądu we wszystko co mi się w życiu wydarzyło? Może mieć, o ile na to pozwolę i ma chęć poznania, jednakże to decyzja moja. Prawo do własnej prywatności jest czymś co zdecydowanie ważniejsze. Jestem chcę i jestem z kimś, to nie przeprowadzam rozmowy kwalifikacyjnej na temat przeszłości seksualnej, to jest zupełnie niepotrzebne.

To życzę Ci powodzenia w udanym związku , budowanym na ukrywaniu/kłamstwie. A ja myślałem że powinien być oparty na szczerości , miłości , wsparciu i zaufaniu... Ukrywanie czegoś budzi tylko wątpliwości...

MarekP napisał/a:

Ja zauważyłem że częściej my ukrywamy swoją przeszłość, bo jeśli sami zdradzimy to raczej nie chcemy żeby kobieta o tym wiedziała, bądź jeśli w przeszłości mieliśmy setki kobiet ale wydorośleliśmy.
Ja nie mówię o sobie ale z kumplami w rozmowie przy piwku wyszło wiele różnych rzeczy i to od ludzi których uważałem za wzór do naśladowania.
Ja uważam że kobiety też w takim przypadku gdy się czegoś od nich wymaga mają prawo poznać prawdę o naszej przeszłości.
Alienek napisał że seks zawsze łączy z miłością więc pytam się po co mu w takim razie kochanki big_smile
Czyli kłamie niszczy kobietą psychikę a później udaje rycerza, ja tu widzę gimbusa umysłowego który jeszcze nie dojrzał bo w życiu się nie wyszalał wiec teraz to nadrabia.
@jejciujejku też jest trollem, tyle jadu co wyczytałem z twojej sygnatury oraz jego tekstów świadczy że jesteś strasznym mizoginem i teraz pytanie jaki był cel i wejścia na to forum.
Może masz jakiegoś trupa w szafie oczywiście to przenośnia, jak ktoś ma jakieś wyrzuty sumienia to ludzki umysł jest tak skonstruowany że próbuje to wyprzeć szukając logicznego wytłumaczenia a jak go nie ma to odrzuca rzeczywistość i wymyśla własną.
Jest takie przysłowie
"Na złodzieju czapka gore."

Mów za siebie , kto ukrywa ten ukrywa.

Małe sprostowanie.
Nigdzie nie powiedziałem że miałem kochanki , a jedynie zaznaczyłem że poznane dziewczyny nadawały by się tylko na kochankie a nie na stałego partnera/żonę a to różnica.
Robię gorszą rzecz tym kochankom wyzwolonym smile jak się naważy piwa to potem trzeba je wypić , bycia wyzwoloną drogie Panie to jest Wasza decyzja... i Wasze konsekwencje smile
A ja tu widzę że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem...

Beyondblackie napisał/a:

Powiem tak, w związku generalnie powinno się być szczerym. Mój facet miał całkiem kilka dziewczyn, a ja całkiem kilku facetów, niekoniecznie bo byliśmy zakochani, a jakoś ani mnie ani jemu to nie przeszkadza. Poza tym, w ogóle nie bierzecie pod uwagę, że ludzie się zmieniają i dorastają, i jak mogli się szlajać po impach w wieku lat dwudziestukilku, to przychodzi moment, że przestaje się myśleć jak małolat i chce się człowiek ustatkować- bez żadnej ściemy czy nieuczciwości. Po prostu kobieta czy facet dojrzeli.

Obraża mnie niesamowicie, że macie podwójne standardy i bredzicie o "penetrowaniu", bo jest to bezsensowny słowotok wynikający z lęków i uprzedzeń. Dla mnie nie ma różnicy czy facet czy kobieta sypia z wieloma partnerami. Tak się po prostu realizują. A Wam nikt nie każe się wiązać z nie-dziewicą.

Jeśli to były związki to ok , jeśli natomiast przygody to ja się nie pisze na to smile To że miałaś kilku czy on miał kilka nic nie znaczy , bardziej liczą się okoliczności , czas etc.

truskaweczka19 napisał/a:
Anik38 napisał/a:
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.

Następny. który próbuje udowodnić, że kobiety są wszystkiemu winne roll .
Panowie maja kryzys męskości PRZEZ NAS.
Bo jak byłyśmy ciche i potulne, oni byli TAAACY męscy.
A nam się w głowach (i dupach) poprzewracało, bo chcemy być na równych prawach i na dodatek wymagamy szacunku.
A panom szlag trafił ich męskość, dlaczego? To nie sztuka być męskim, silnym, jeżeli obok siebie ma się cichutką sierotkę, patrzącą z uwielbieniem na Pana i Władcę. Sztuką jest być Mężczyzną przy kobiecie silnej, pewnej siebie, takiej dla której on będzie partnerem .
Ci, którzy potrafili odnaleźć się w tej roli, nie wylewają później swoich żali na takim forum, winiąc o wszystko kobiety.

Ja, wedle teorii autora wątku, jestem taka "porządna kobieta".
Ale nigdy życiu nie związałabym się z facetem, który twierdzi, że on mógł pobzykać na prawo i lewo, a ja nie. Bo mnie to czyniłoby dziwką, a jego doświadczonym facetem. A ja powinnam być wdzięczna, bo z jego doświadczeń będę korzystać. Nieźle.

Za to nie miałabym problemu, żeby związać się z mężczyzną, który miał owe doświadczenia, ale nie dorabia to tego idiotycznych teorii

Dokładnie. A prawdziwa męskość według mnie jest wtedy, gdy facet nie analizuje tego aż tak, ale przede wszystkim patrzy na to jaka kobieta jest. No ogólnie to jest dojrzałość. Tak samo kobieta, która nie ocenia od razu faceta po ilości partnerów. A jeśli już ktoś chce dziewicę/prawiczka, to wtedy sam nim powinien być, a nie uważać, że jemu wolno z innymi spać przed tym związkiem, a jej nie. To krzywdzące. No chyba, że po prostu spotykają się, on doświadczony, ona dziewica, ale on wcale nie uważa, że ona byłaby gorsza, gdyby jednak nie była dziewicą i nie traktuje jej jak trofeum "męskości": "Patrzcie mam dziewicę" - wtedy jest ok. Inaczej jest to słabe dla mnie i niedojrzałe, że traktuje się partnerkę jak rzecz, tak do pochwalenia się.

Ja miałam byłego partnera i obecnego, ale może też by Ci panowie zakwalifikowali mnie do nieporządnych, bo z byłym partnerem sypiałam już od 15 roku życia wink Tyle, że w głowie miałam poukładane generalnie. No, ale niektórzy oceniając po pozorach stwierdziliby, że ze mną jest coś nie tak, skoro już tak wcześnie współżyłam, czyli oceniliby po pozorach, zamiast mnie poznać jako osobę i wtedy ocenić jaka jestem. Zawsze najlepiej jest najpierw poznać, a nie oceniać osobę po jednym czynniku całościowo. Można się tak naprawdę mocno pomylić.

Alienekpl, zapewniam Cię, że nie byłam tutaj stronnicza i nie chodzi o żadne względy osobiste, przyczyny notki myślałam, że są oczywiste, ale skoro nie, to wysłałam Ci maila, na PW, sprawdź, to będziesz wiedział.

Fakt , chwalenie się dziewicą jest niedojrzałe... Ale kto to robi? Bynajmniej nie ja. Natomiast godzenie się na wszystko to nie dojrzałość a jedynie głupota ludzka.

Ja współżyłem od 16 roku to niczego nie zmienia , bo mogłaś być w wieku 15 lat dojrzalsza niż niejedna 18 latka. Miałaś dwóch partnerów więc się szanujesz i myślę że jesteś warta uwagi. Przynajmniej ja tak miałem dla mnie rówieśnicy to byli dzieciaki , ja się już spotykałem z dziewczyną , dbałem o nią współżyłem a oni myśleli tylko o sportcie , grach , zabawie...
Ja w wieku 17 lat już dorabiałem oni nawet nie myśleli o tym... To jest jednak chyba różnica...

Odpisałem na pw.

221

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Hehe, ale się cieszę, że uważasz mnie za wartą uwagi tongue

No teraz tak piszesz, ale to jak pisałeś o tym wcześniej brzmiało tak, jakbyś chciał chwalić się dziewicą, bo jak nie będzie dziewicą, to facet będzie uważany za "frajera". Coś podobnego pisałeś, teraz ciężko mi szukać, o tej porze. To nasuwało, że dla Ciebie to takie trofeum, wiesz, w sensie chwalenia się. No nie wiem, każdy takie zdania by raczej tak zrozumiał. Co oczywiście nie znaczy, że przeszłość seksualna nie może mieć znaczenia, owszem może, ale bez traktowania dziewczyn jak przedmioty, gdzie np przyrównałeś też "nowa", "używana". Nie słyszysz jak to brzmi? Może Ci nie pasować dziewczyna z dużym doświadczeniem, ale można użyć innego słownictwo, by nie brzmiało to tak, że traktujemy ludzi jak rzeczy.

Dobrze, sprawdzę. Zaraz odpiszę i dobranoc smile

222 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-09 05:11:12)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, ale się cieszę, że uważasz mnie za wartą uwagi tongue

No teraz tak piszesz, ale to jak pisałeś o tym wcześniej brzmiało tak, jakbyś chciał chwalić się dziewicą, bo jak nie będzie dziewicą, to facet będzie uważany za "frajera". Coś podobnego pisałeś, teraz ciężko mi szukać, o tej porze. To nasuwało, że dla Ciebie to takie trofeum, wiesz, w sensie chwalenia się. No nie wiem, każdy takie zdania by raczej tak zrozumiał. Co oczywiście nie znaczy, że przeszłość seksualna nie może mieć znaczenia, owszem może, ale bez traktowania dziewczyn jak przedmioty, gdzie np przyrównałeś też "nowa", "używana". Nie słyszysz jak to brzmi? Może Ci nie pasować dziewczyna z dużym doświadczeniem, ale można użyć innego słownictwo, by nie brzmiało to tak, że traktujemy ludzi jak rzeczy.

Dobrze, sprawdzę. Zaraz odpiszę i dobranoc smile

Ale ja nic nie pisałem o chwaleniu się dziewicą tongue Może pomyliłaś mój post z kogoś innego. A przynajmniej nie miało to tak wyglądać. Podkreśliłem jedynie że jeśli dziewczyna się bawi w wieku nastu lat do 30 i zalicza chłopaków a potem szuka sobie męża i znajduje chłopaka / faceta który się na to godzi to ten facet jest po prostu frajerem i tyle. W taki sposób to mniej więcej napisałem.

Możliwe że faktycznie zbyt dosadnie dobrałem słowa , nie używana tylko z użyta tongue Chodziło mi o porównanie jedynie dziewczyny szanującej się czyli takiej która Tworzy związek i idzie z facetem do łóżka gdy jest go pewna robiąc to z miłości do takiej która seks traktuje jako sport i robi to jedynie z potrzeby wypróbowania...

Seks to zobowiązanie , ryzyko , odpowiedzialność trzeba być tego świadomym że może pojawić się dziecko, a jednocześnie być gotowym by stawić temu czoło. Dlatego ja nie idę do łóżka z dziewczyną , jeśli nie jestem jej pewny. Również się nie spieszę smile

223

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

No może, ale dlaczego ten facet jest "frajerem"? Może dla niego jest to mniej ważne niż dla Ciebie? Ma do tego prawo, nie oceniajmy ludzi tylko po tym z kim sypiają, czemu i ile razy. Ty masz podejście, że seks tylko z miłości, ja osobiście też takie mam, ale różnimy się tym, że ja nie ocenię takiego chłopaka "frajerem" jak Ty. No bo rozumiem, że ktoś może mieć inne podejście do seksu i rozumiem też, że np mnie nie kręci przygodny seks, a kogoś innego może kręcić za to i to nie zmienia faktu, że ta osoba też kiedyś może znaleźć partnera na stałe, bo np będzie chciała się "ustatkować". No i to nie znaczy, że go nie kocha, może być bardzo dobrą kobietą i wierną, mimo tego, że kiedyś jak byś napisał "szalała". A jej partner może ocenia ją po prostu całościowo, dlatego liczba partnerów dla niego się tak nie liczy, może też sam miał np więcej partnerek, więc mu to tak nie przeszkadza. To czemu ludzie łączą się w pary zależy od wielu czynników, od wielu więcej niż liczba partnerów seksualnych.

Dlatego bywa różnie i po prostu niefajnie nazywać kogoś z tego powodu "frajerem", a dziewczyny nazywać.. sam wiesz.. tzn nie napisałeś tego wprost, ale gdzieś pisałeś, że czym się różnią od prostytutek (chyba), że są.. i tu dodałeś coś takiego "Sama sobie dodaj", a co miałeś na myśli łatwo się domyśleć. To, że nie chcesz partnerki, co miała w wielu w łóżko, to ok, ale to, że je obrażasz nie jest ok jak dla mnie. Mają prawo żyć jak chcesz, nie musisz ich obrażać, wystarczy, byś szukał, takiej jaka Tobie pasuje i tyle.

Ok resztę rozumiem, wiem, że seks to ryzyko, choć też zależy ryzyko czego, bo przy obecnych środkach antykoncepcyjnych ryzyko np ciąży już mniejsze smile A inne ryzyko..  bez przesady.. nigdy nie ma pewności czy ten związek będzie ostatni. Ja ten były związek i seks od 15 lat, w sumie z obecnym partnerem uprawiałam seks już po 2 tygodniach znajomości tongue A też dla mnie seks równa się miłość, ale wtedy już byliśmy razem, no ja byłam pewna mnie, on mnie i nie widziałam sensu dłużej czekać. Nie chciałabym, by ktoś mnie po tym oceniał, bo nie widzę w tym nic nagannego, byliśmy razem, więc co to za różnica czy po 2 tygodniach czy po kilku miesiącach, my po 2 tygodniach byliśmy już gotowi i już. Szybko wiem, ale każdy tę gotowość odczuwa inaczej i kiedy indziej.

Odpisałam na maila, teraz już serio, dobranoc smile

224 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-09 05:35:44)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
truskaweczka19 napisał/a:

No może, ale dlaczego ten facet jest "frajerem"? Może dla niego jest to mniej ważne niż dla Ciebie? Ma do tego prawo, nie oceniajmy ludzi tylko po tym z kim sypiają, czemu i ile razy. Ty masz podejście, że seks tylko z miłości, ja osobiście też takie mam, ale różnimy się tym, że ja nie ocenię takiego chłopaka "frajerem" jak Ty. No bo rozumiem, że ktoś może mieć inne podejście do seksu i rozumiem też, że np mnie nie kręci przygodny seks, a kogoś innego może kręcić za to i to nie zmienia faktu, że ta osoba też kiedyś może znaleźć partnera na stałe, bo np będzie chciała się "ustatkować". No i to nie znaczy, że go nie kocha, może być bardzo dobrą kobietą i wierną, mimo tego, że kiedyś jak byś napisał "szalała". A jej partner może ocenia ją po prostu całościowo, dlatego liczba partnerów dla niego się tak nie liczy, może też sam miał np więcej partnerek, więc mu to tak nie przeszkadza. To czemu ludzie łączą się w pary zależy od wielu czynników, od wielu więcej niż liczba partnerów seksualnych.

Dlatego bywa różnie i po prostu niefajnie nazywać kogoś z tego powodu "frajerem", a dziewczyny nazywać.. sam wiesz.. tzn nie napisałeś tego wprost, ale gdzieś pisałeś, że czym się różnią od prostytutek (chyba), że są.. i tu dodałeś coś takiego "Sama sobie dodaj", a co miałeś na myśli łatwo się domyśleć. To, że nie chcesz partnerki, co miała w wielu w łóżko, to ok, ale to, że je obrażasz nie jest ok jak dla mnie. Mają prawo żyć jak chcesz, nie musisz ich obrażać, wystarczy, byś szukał, takiej jaka Tobie pasuje i tyle.

Ok resztę rozumiem, wiem, że seks to ryzyko, choć też zależy ryzyko czego, bo przy obecnych środkach antykoncepcyjnych ryzyko np ciąży już mniejsze smile A inne ryzyko..  bez przesady.. nigdy nie ma pewności czy ten związek będzie ostatni. Ja ten były związek i seks od 15 lat, w sumie z obecnym partnerem uprawiałam seks już po 2 tygodniach znajomości tongue A też dla mnie seks równa się miłość, ale wtedy już byliśmy razem, no ja byłam pewna mnie, on mnie i nie widziałam sensu dłużej czekać. Nie chciałabym, by ktoś mnie po tym oceniał, bo nie widzę w tym nic nagannego, byliśmy razem, więc co to za różnica czy po 2 tygodniach czy po kilku miesiącach, my po 2 tygodniach byliśmy już gotowi i już. Szybko wiem, ale każdy tę gotowość odczuwa inaczej i kiedy indziej.

Odpisałam na maila, teraz już serio, dobranoc smile

Jeśli po szaleństwach są ze sobą to raczej jest to związek z rozsądku , nie nazwałbym tego miłością. Po pierwsze jeśli człowiek czuje to nie potrafi oddzielić seksu od uczuć , wręcz przeciwnie łączy je , źle by się czuł uprawiając seks z kimś kogo nie zna.
Ja nie mam nic przeciwko niech się tacy łacżą i tworzą toksyczne związki , to ich życie ich problem , natomiast ja się na to nie piszę i takiego związku nie stworzę.
Każdy Facet z reguły ma dumę , jeśli wiąże się z kobietą którą miało x facetów to jednak tej dumy nie ma , wręcz to jest obraźliwe , dokładnie tak samo jak "przyprawianiem rogów". Przecież to też można akceptować? A dlaczego nie akceptuje się? No nie może się zabawić ?

antykoncepcja nie daje 100% ( np możesz zapomnieć wziąść pigułkę i pozamiatane, plastry nie każda może używać ) smile No ja bym nie chciał mieć dziecko z kimś kogo nie darzę uczuciem , dziecko to owoc miłości i tak powinno być odbierane. Niestety dla niektórych jest gorzej , bo jest przeszkodą.
Po ilu to Twoja decyzja , gorzej jak się pomylisz , raz , drugi , trzeci , czwarty. Ja do takich spraw podchodzę z dystansem , generalnie wolę najpierw poznać kobietę , mieć z nią więź emocjonalną co jest dla mnie ważne i dopiero więź fizyczną niż odwrotnie. Moim zdaniem zbyt szybko bo gdybyś poczekała to mogłabyś zupełnie inną decyzję podjąć. A jak widzisz okazał się jednak nie tym.

Tym razem uciekam na pewno , jestem zmęczony po pracy. Pora odpocząć. Dobranoc smile

225

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Coś spać nie mogę tongue Nie wydaje mi się. Jedni oddzielają seks od uczuć, inni nie. Ja też nie oddzielam seksu od uczuć, ale dlaczego ktoś kto oddziela ma być gorszy? Dlaczego niby ma nie czuć? Związek stworzony przez tą osobę wcale nie musi być toksyczny, nie wiem czemu tak myślisz. Po prostu różne ludzie mają do tego podejście smile A słuchaj, nie ma co mieszać zdrad (przyprawianie rogów) do tego, że ktoś miał kogoś przed związkiem. Przeszłość i to co w niej było to jednak co innego niż teraźniejszość. To tak jakbyś powiedział, że jak ktoś zdradzi kogoś, to np miał prawo, bo druga osoba miała kogoś przed związkiem. A to nie jest prawda. Wcale nie jest obraźliwe, że kobieta miała facetów przed nim, a teraz on z nią. Mówisz, że rozumiesz jak kobieta kogoś miała i nie wyszło i że mógłbyś z nią być. A więc bycie z nią już nie byłoby obraźliwe, że jesteś z nią, mimo że miała kogoś przed Tobą? Według tej logiki to też powinno być obraźliwe, bo kogoś miała i jak to tongue Tzn tak mi się po prostu wydaje.

Co za szybko? A że z byłym jak miałam 15 lat? Jeśli zrozumiałeś, że do łóżka po 2 tygodniach, to się mylisz, bo z nim dłużej, z nim to po ponad miesiącu (mi to wystarczyło), a z obecnym po 2 tygodniach. Tak że jak pomyślałeś, że z byłym po 2 tygodniach, to źle. Co więcej, z obecnym po 2 tygodniach i już 5 lat razem, więc związek generalnie stabilny, tak że nie ma reguły, że po jakimś czasie jak się będzie uprawiać seks, to na pewno szybko się rozpadnie itp- niektórzy tak myślą, ale moim zdaniem właśnie to nieprawda. Owszem, z byłym to może za szybko, ale teraz nic już z tym nie zrobię. Z obecnym też szybko, bo po tych 2 tygodniach seks, ale układ nam się i długo już razem, jest dobrze, ten szybki seks na nic u nas nie wpłynął smile

A tabletki antykoncepcyjne- wiem, że ktoś może zapomnieć, ale tak naprawdę, to trzeba być nieźle nieuporządkowanym smile Tzn ok, jeszcze raz jak się zapomni, to zrozumiem, ale więcej? Uwierz mi, jak kobieta przyjmuje tabletki, to wchodzi to w "krew". Sama kiedyś bałam się, że coś zapomnę, ale to bujda. Tak samo jak ktoś bierze tabletki na chorobę przewlekłą, to jakoś bierze zazwyczaj całe życie i raczej nie zapomina, wchodzi to po prostu w nawyk. Tak samo jest z tabletkami. Wiadomo, ogólnie jak ktoś jest ogarnięty, to tabletki będzie brać prawidłowo, do tego będzie trzymał się wytycznych, więc wpadki wtedy obawiać się nie trzeba.

226

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Alien, bzdury piszesz, wynikające, jak mniemam, z braku doświadczenie.

Wcale po szaleństwach, stabilny związek nie musi oznaczać związku z rozsądku, bez miłości, ani też dwie osoby, które mają za sobą doświadczenia, przelotne romanse, one night standy, muszą koniecznie stworzyć związek toksyczny. Powiem, wręcz przeciwnie, że właśnie osoby z małym zapasem doświadczeń często kreują okropnie popaprane małżeństwa.

227

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

.....i jak zawsze wszystko zależy od konkretnych osób smile Sądzę, że mamy wrodzone skłonności do generalizowania, bo to jest prostsze niż rozpatrywanie każdego przypadku z osobna i akceptacja drugiego człowieka wink

228

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Jako facet, który seks zna nie tylko z internetu muszę powiedzieć, że o wiele lepsze doznania w sypialni miałem z kobietami, które miały już kontakt z seksem. Seks to ważna część udanego związku także wolałem za każdym razem, żeby moja kobieta miała już jakieś doświadczenie w tej sprawie. Jakoś dla mnie zawsze liczył się charakter i wygląd, a nie czy jest dziewicą. Wymaganie dziewictwa od kobiety kojarzy mi się z syndromem małego penisa. No, ale może to Ja jestem dziwny

229 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-09 14:08:35)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
truskaweczka19 napisał/a:

Coś spać nie mogę tongue Nie wydaje mi się. Jedni oddzielają seks od uczuć, inni nie. Ja też nie oddzielam seksu od uczuć, ale dlaczego ktoś kto oddziela ma być gorszy? Dlaczego niby ma nie czuć? Związek stworzony przez tą osobę wcale nie musi być toksyczny, nie wiem czemu tak myślisz. Po prostu różne ludzie mają do tego podejście smile A słuchaj, nie ma co mieszać zdrad (przyprawianie rogów) do tego, że ktoś miał kogoś przed związkiem. Przeszłość i to co w niej było to jednak co innego niż teraźniejszość. To tak jakbyś powiedział, że jak ktoś zdradzi kogoś, to np miał prawo, bo druga osoba miała kogoś przed związkiem. A to nie jest prawda. Wcale nie jest obraźliwe, że kobieta miała facetów przed nim, a teraz on z nią. Mówisz, że rozumiesz jak kobieta kogoś miała i nie wyszło i że mógłbyś z nią być. A więc bycie z nią już nie byłoby obraźliwe, że jesteś z nią, mimo że miała kogoś przed Tobą? Według tej logiki to też powinno być obraźliwe, bo kogoś miała i jak to tongue Tzn tak mi się po prostu wydaje.

Co za szybko? A że z byłym jak miałam 15 lat? Jeśli zrozumiałeś, że do łóżka po 2 tygodniach, to się mylisz, bo z nim dłużej, z nim to po ponad miesiącu (mi to wystarczyło), a z obecnym po 2 tygodniach. Tak że jak pomyślałeś, że z byłym po 2 tygodniach, to źle. Co więcej, z obecnym po 2 tygodniach i już 5 lat razem, więc związek generalnie stabilny, tak że nie ma reguły, że po jakimś czasie jak się będzie uprawiać seks, to na pewno szybko się rozpadnie itp- niektórzy tak myślą, ale moim zdaniem właśnie to nieprawda. Owszem, z byłym to może za szybko, ale teraz nic już z tym nie zrobię. Z obecnym też szybko, bo po tych 2 tygodniach seks, ale układ nam się i długo już razem, jest dobrze, ten szybki seks na nic u nas nie wpłynął smile

A tabletki antykoncepcyjne- wiem, że ktoś może zapomnieć, ale tak naprawdę, to trzeba być nieźle nieuporządkowanym smile Tzn ok, jeszcze raz jak się zapomni, to zrozumiem, ale więcej? Uwierz mi, jak kobieta przyjmuje tabletki, to wchodzi to w "krew". Sama kiedyś bałam się, że coś zapomnę, ale to bujda. Tak samo jak ktoś bierze tabletki na chorobę przewlekłą, to jakoś bierze zazwyczaj całe życie i raczej nie zapomina, wchodzi to po prostu w nawyk. Tak samo jest z tabletkami. Wiadomo, ogólnie jak ktoś jest ogarnięty, to tabletki będzie brać prawidłowo, do tego będzie trzymał się wytycznych, więc wpadki wtedy obawiać się nie trzeba.

Dlatego że seks jest częścią uczuć a nie sportem , a obecnie jest tak traktowany. Nie musi ale przeważnie jest toksyczny. Rozumiem że kobieta kogoś miała , ale są pewne granice tego zrozumienia...

Nie chodzi o to czy związek jest stabilny czy też nie , decydując się za szybko poprostu więcej ryzykujesz że jednak Ci się to nie uda , że będzie to przygoda. Tobie akurat się udało , ale popatrz ilu się nie udało i facet nagle znikał smile A nawet nie musiał się wysilić. No cóż one za niego się wysilają , to jest chore.

90% facetów zalotników do seksu nie wytrzyma i sobie daruje , to jest jakaś selekcja by trafić na właściwego tak nie masz pewności kim ta osoba jest po 2 tyg czy miesiącu znajomości. A dziecko może się pojawić.

Nie mów nigdy nigdy , każdej może się zdarzyć i co wtedy ? smile Facet ucieka ? albo proponuje aborcje? Chore...

Beyondblackie napisał/a:

Alien, bzdury piszesz, wynikające, jak mniemam, z braku doświadczenie.

Wcale po szaleństwach, stabilny związek nie musi oznaczać związku z rozsądku, bez miłości, ani też dwie osoby, które mają za sobą doświadczenia, przelotne romanse, one night standy, muszą koniecznie stworzyć związek toksyczny. Powiem, wręcz przeciwnie, że właśnie osoby z małym zapasem doświadczeń często kreują okropnie popaprane małżeństwa.

To że nie podzielam Twojego zdania nie znaczy że piszę bzdury i nie mam doświadczenia. Rozumiem że łatwo potrafisz kochać , a kocham Cię mówiłaś x poprzednim partnerom ? to tylko świadczy o tym jakie mają znaczenie dla Ciebie słowa "Kocham Cię" , facet robiąc to samo identyczne ma podejście a potem żdziwienie bo on czy ona kocha nie tylko Ciebie... smile chore.

Arius napisał/a:

Jako facet, który seks zna nie tylko z internetu muszę powiedzieć, że o wiele lepsze doznania w sypialni miałem z kobietami, które miały już kontakt z seksem. Seks to ważna część udanego związku także wolałem za każdym razem, żeby moja kobieta miała już jakieś doświadczenie w tej sprawie. Jakoś dla mnie zawsze liczył się charakter i wygląd, a nie czy jest dziewicą. Wymaganie dziewictwa od kobiety kojarzy mi się z syndromem małego penisa. No, ale może to Ja jestem dziwny

Zgodzę się , ale czy sypialnia jest najważniejsza? Chyba nie. Te mniej doświadczone również potrafią być zajebiste w łóżku tyle że musisz dać im czas , jak mają w sobie trochę inicjatywy i chęci to wiesz mi że nieraz są lepsze niż te wielce rozkochane po x gościach smile Ja bym wybrał tę własnie bardziej szanującą sie od tej wielce doświadczonej smile

I na wielkość penisa nie narzekam smile moje podejście nie jest tym podyktowane...

230

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Alien weź Ty się człowieku puknij w tą swoją główke, bo Ty chyba nadal prawiczkiem jestes i nigdy dziewczyny nie mialeś. Nigdy nie słyszałam takich głupot od chłopaków, którzy mieli już swoje dziewczyny i ogólne doświadczenie z kobietami. Truskaweczka bardzo dobrze Ci napisala, ona szybko zaczela uprawiać seks i jakos jest szczęśliwa i w niczym jej to nie przeszkodziło. Mój pierwszy chłopak czekał 2 lata na seks!! i co? co mi z tego było? jakoś nie zauważyłam, żeby mi ktoś za to dał korone? Tak samo oglądał sie  za ładnymi kobietami (chyba) jak każdy, tak samo sie wkurzał i obrażał jak inni. Na piedestale nikt mnie nie postawił. Drugi czekał cos w granicach 8-10 miesięcy a później jak mielismy kryzys to mnie zdradził i zerwałam z nim. I co mój drogi alienku dało mi te szanowanie sie? Ewidentnie byłam za dobra;/ trzeba było korzystać z życia to bym może jakieś dobre wspomnienia miała, a tak to jestem zawiedziona facetami i tym całym udawaniem niedostępnej. Dziewczyny nie dajcie się omamić, nic z tego nie ma. Facet tylko się czuję dzieki temu jak indor i mysli ze jestescie jego własnościa. To wszystko tylko dla podniesienia jego wartości i dumy. Życie macie jedno, na faceta nie patrzcie, bo jak oni mieliby okazje to nie ogladaliby się na nikogo!! Wejdzcie na temat o prostytutkach to sie dowiedziecie jakie mają podejscie do seksu.... IM WOLNO WSZYSTKO I SĄ CACY A KOBIETOM NAJLEPIEJ CHUSTA NA ŁEB hehe ale nie ze mna te numery już. Mam swoje zdanie, swoje życie i to co między nogami równiez swoje:) pozdrawiam

231

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

alienekpl jaki "model" proponujesz? Tzn. seks po ślubie? A jeśli przed-na jakich warunkach?

232 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-09 17:33:34)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
k8k napisał/a:

Alien weź Ty się człowieku puknij w tą swoją główke, bo Ty chyba nadal prawiczkiem jestes i nigdy dziewczyny nie mialeś. Nigdy nie słyszałam takich głupot od chłopaków, którzy mieli już swoje dziewczyny i ogólne doświadczenie z kobietami. Truskaweczka bardzo dobrze Ci napisala, ona szybko zaczela uprawiać seks i jakos jest szczęśliwa i w niczym jej to nie przeszkodziło. Mój pierwszy chłopak czekał 2 lata na seks!! i co? co mi z tego było? jakoś nie zauważyłam, żeby mi ktoś za to dał korone? Tak samo oglądał sie  za ładnymi kobietami (chyba) jak każdy, tak samo sie wkurzał i obrażał jak inni. Na piedestale nikt mnie nie postawił. Drugi czekał cos w granicach 8-10 miesięcy a później jak mielismy kryzys to mnie zdradził i zerwałam z nim. I co mój drogi alienku dało mi te szanowanie sie? Ewidentnie byłam za dobra;/ trzeba było korzystać z życia to bym może jakieś dobre wspomnienia miała, a tak to jestem zawiedziona facetami i tym całym udawaniem niedostępnej. Dziewczyny nie dajcie się omamić, nic z tego nie ma. Facet tylko się czuję dzieki temu jak indor i mysli ze jestescie jego własnościa. To wszystko tylko dla podniesienia jego wartości i dumy. Życie macie jedno, na faceta nie patrzcie, bo jak oni mieliby okazje to nie ogladaliby się na nikogo!! Wejdzcie na temat o prostytutkach to sie dowiedziecie jakie mają podejscie do seksu.... IM WOLNO WSZYSTKO I SĄ CACY A KOBIETOM NAJLEPIEJ CHUSTA NA ŁEB hehe ale nie ze mna te numery już. Mam swoje zdanie, swoje życie i to co między nogami równiez swoje:) pozdrawiam

Każdy ma wybór masz go i Ty , dwa lata to już przesada , ale optymalnie 6 miesięcy jest ok , Ci szybcy się wykruszają , Ci wartościowi zostaną o ile na dziewczynie mu zależy. No cóż bywa tak że się nie ułoży , ale to Ty powinnaś być czujna i to do Ciebie nalezy ostateczna decyzja czy facet się nadaje na partnera i czy warto mu rozłożyć nogi. Jak widzisz pomyliłaś się , może byłaś zaślepiona? To że Tobie się nie udało i jesteś zawiedziona nie znaczy że wszyscy tacy są jak on. I jest to złe podejście... więcej wiary i lepszej obserwacji.

Catwoman napisał/a:

alienekpl jaki "model" proponujesz? Tzn. seks po ślubie? A jeśli przed-na jakich warunkach?

Seks po śłubie? poronione... Nie jestem za tym. Ale jakiś umiar powinno się zachować aby utrzymać równowage , optymalnie zakładam 6 miesięcy , ale każdy może mieć inną normą. Lecz po tygodniu , dwóch czy miesiącu no jest to jednak lekkomyślne i ryzykowne bardzo. Skoro ktoś lubi być jedną z wielu proszę bardzo , ale potem niech nie żali się że jest tą jedną z wielu a nie tą jedyną... Decyzje ostateczną w tych kwestiach podejmują kobiety bo to one decydują kto się zbliży.

Nie twierdzę że zawsze się uda bo ma prawo się nie udać , jesteśmy ludźmi... Ale zmienianie jak skarpetki? To już przesada...

Tak samo jak z używkami , można używać ale w umiarkowany sposób a jak ktoś przesadza to kim się staje? smile

233 Ostatnio edytowany przez Katariina (2014-02-09 18:06:08)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
k8k napisał/a:

Mój pierwszy chłopak czekał 2 lata na seks!! i co? co mi z tego było? jakoś nie zauważyłam, żeby mi ktoś za to dał korone? Tak samo oglądał sie  za ładnymi kobietami (chyba) jak każdy, tak samo sie wkurzał i obrażał jak inni. Na piedestale nikt mnie nie postawił. Drugi czekał cos w granicach 8-10 miesięcy a później jak mielismy kryzys to mnie zdradził i zerwałam z nim. I co mój drogi alienku dało mi te szanowanie sie? Ewidentnie byłam za dobra;/ trzeba było korzystać z życia to bym może jakieś dobre wspomnienia miała, a tak to jestem zawiedziona facetami i tym całym udawaniem niedostępnej. Dziewczyny nie dajcie się omamić, nic z tego nie ma.

Pojechałaś  tak, że nie sposób tego zignorować. Jeśli tak Cię męczyło to dwuletnie czekanie mogłaś sama zrobić pierwszy krok, kilka pierwszych zdań Twojej wypowiedzi ma taką wymowę jakbyś sama się stawiała w kategorii przedmiotu. Można odnieść wrażenie, że chłopak decyduje, a dziewczyna z niecierpliwości przebiera nóżkami.
Wybacz, ale Twoja rada jest co najmniej kiepska. Szybkie pójście do łóżka nie gwarantuje potem miłych wspomnień, wręcz przeciwnie.
Cały ten post jest absurdalny.

Alien, z tego wszystkiego co piszesz wynika, że nie zaakceptujesz dziewczyny, która uprawia seks dla przyjemności, chcesz jedynie taką, która robi to tylko z miłości. Rozumiem to i popieram, ale takie podejście nie da się zamknąć w ilości partnerów, bo sytuacje życiowe są różne. Chyba jednak nie powinieneś tak forsować swego zdania, bo widać po wypowiedziach, że wiele kobiet nie widzi w seksie dla przyjemności nic złego. Ich prawo, nic w tym zdrożnego.

234 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-02-09 18:28:49)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Katarina
a gdzie ja napisalam, że meczylo mnie 2 letnie czekanie?? kurcze i tak sie rodzą konflikty, przeczytaj uważnie i tyle. Byłam mloda i byłam dziewicą... z jednej strony było to dla mnie bardzo ważne, a z drugiej bałam sie i obawiałam... wiesz jak to młode dziewczyny czasem mają... zastanawialam sie czy to na pewno ten itp byłam młoda, on też i nie spieszyło nam się. Nie napisalam, ze kazda ma od razu teraz rozkladac nogi byle komu, ale czekanie tez nie daje zadnej gwarancji, ze facet nas doceni, pokocha prawdziwą miloscią, nigdy nie zdradzi itp

235

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Katariina napisał/a:
k8k napisał/a:

Mój pierwszy chłopak czekał 2 lata na seks!! i co? co mi z tego było? jakoś nie zauważyłam, żeby mi ktoś za to dał korone? Tak samo oglądał sie  za ładnymi kobietami (chyba) jak każdy, tak samo sie wkurzał i obrażał jak inni. Na piedestale nikt mnie nie postawił. Drugi czekał cos w granicach 8-10 miesięcy a później jak mielismy kryzys to mnie zdradził i zerwałam z nim. I co mój drogi alienku dało mi te szanowanie sie? Ewidentnie byłam za dobra;/ trzeba było korzystać z życia to bym może jakieś dobre wspomnienia miała, a tak to jestem zawiedziona facetami i tym całym udawaniem niedostępnej. Dziewczyny nie dajcie się omamić, nic z tego nie ma.

Pojechałaś  tak, że nie sposób tego zignorować. Jeśli tak Cię męczyło to dwuletnie czekanie mogłaś sama zrobić pierwszy krok, kilka pierwszych zdań Twojej wypowiedzi ma taką wymowę jakbyś sama się stawiała w kategorii przedmiotu. Można odnieść wrażenie, że chłopak decyduje, a dziewczyna z niecierpliwości przebiera nóżkami.
Wybacz, ale Twoja rada jest co najmniej kiepska. Szybkie pójście do łóżka nie gwarantuje potem miłych wspomnień, wręcz przeciwnie.
Cały ten post jest absurdalny.

Alien, z tego wszystkiego co piszesz wynika, że nie zaakceptujesz dziewczyny, która uprawia seks dla przyjemności, chcesz jedynie taką, która robi to tylko z miłości. Rozumiem to i popieram, ale takie podejście nie da się zamknąć w ilości partnerów, bo sytuacje życiowe są różne. Chyba jednak nie powinieneś tak forsować swego zdania, bo widać po wypowiedziach, że wiele kobiet nie widzi w seksie dla przyjemności nic złego. Ich prawo, nic w tym zdrożnego.

Ależ ja nie potrzebuje x dziewczyn ;P Wystarczy mi jedna taka wyjątkowa i będę szczęśliwy smile A myślę , mam nadzieję że takie jeszcze istnieją na tym świecie , po tym forum widzę że jednak są. Więc po prostu odrzucam te które mogę i szukam tej wyjątkowej smile

k8k napisał/a:

Katarina
a gdzie ja napisalam, że meczylo mnie 2 letnie czekanie?? kurcze i tak sie rodzą konflikty, przeczytaj uważnie i tyle. Byłam mloda i byłam dziewicą... z jednej strony było to dla mnie bardzo ważne, a z drugiej bałam sie i obawiałam... wiesz jak to młode dziewczyny czasem mają... zastanawialam sie czy to na pewno ten itp byłam młoda, on też i nie spieszyło nam się. Nie napisalam, ze kazda ma od razu teraz rozkladac nogi byle komu, ale czekanie tez nie daje zadnej gwarancji, ze facet nas doceni, pokocha prawdziwą miloscią, nigdy nie zdradzi itp

A teraz się rozkręciłaś ok... smile) Obyś była szczęśliwa.

236

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Zgrabnie zajęłaś Lwico miejsce w drużynie hipokrytów. Twój post z tego tematu:

Lwica_ napisał/a:

Dla jasności: ja innym do łóżek nie zaglądam. Szanuję wszystkich ludzi, niezależnie od ich poglądów i sposobu prowadzenia się (za wyjątkiem hipokrytów).
ALE: uznaję tylko seks z miłości, w związku. Nie wyobrażam sobie przygodnego seksu. W związku z tym nie chciałabym mieć partnera, który w takie przygody się bawił. Obrzydzałby mnie.

oraz ten z "Skąd wziął się mit,że inteligentny facet ma większe szanse na seks ?":

Lwica_ napisał/a:

To zależy, jak wykorzystuje tę inteligencję. Mam jednego kumpla, któremu BARDZO wiele brakuje do miana przystojnego, ale jest tak cholernie błyskotliwy i ma takie poczucie humoru, że panny ustawiają się do niego kolejkami. I bynajmniej nie po to, by sobie porozmawiać wink Zgrywa też takiego "inteligentnego, zimnego drania", co bardzo je kręci. Mnie na swój sposób też.

"Mnie na swój sposób też" - ha ha, bardzo chciałbym poznać ten sposób tongue

Co do facetów, którzy oburzają się że w obecnych czasach panny niemal same wskakują do łóżka, nie bądźcie czerstwymi idealistami bo obie strony na tym tracą, a obyczajowych zmian, które stale postępują nikt nie zatrzyma.

237 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-09 21:14:38)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Remi napisał/a:
ego82 napisał/a:
Remi napisał/a:

Osobiście to piszę co myślę. Dla mnie zaufanie to coś więcej niż dowiadywanie się ilu było przede mną, a jak za dużo to źle się czuję. Twój post natomiast to luźne pomówienia w stylu - może, albo, gdybym... nic nie wnoszące do tematu. Mam wrażenie, że post twój pisany, żeby tylko coś napisać. Tylko po co?

Napisałem, ponieważ chciałem się dowiedzieć, czym (dla Ciebie) jest zaufanie? Bo pisanie w stylu "czymś więcej" nikomu nic nie mówi.

W poście pisałem wcześniej co to jest. Napiszę raz jeszcze. Zobacz sytuację - spotykasz się z kobietą, zakochałeś się, po czasie ona wyjawia, że była prostytutką. Przestaniesz jej ufać i traktować jak zawsze, bo miała przeszłość czy dalej będziesz ufać, gdyż nigdy nie miałeś powodów by zrobiła coś źle będąc z tobą...? Odpowiedź twa da ci pogląd kim jesteś.

Ludzie nie zawsze chcą, nie zawsze mówią o swej przeszłości, bo to przeszłość. Ona już nie ma znaczenia dla nich. Jeśli ufasz, to akceptujesz to.
Myślenie, że jeśli ktoś miał 10 partnerów w ciągu 5 lat, to znaczy że w ciągu 50 lat będzie miał 100 partnerów jest jak wieszanie sobie sznurka na szyji.
Jak uważasz - czy jeśli kobieta miała wielu partnerów, to jest złym człowiekiem?

Hmm... czyli zaakceptujesz dosłownie wszystko w imię miłości (hormonów), mam rozumieć?

Natomiast zaufanie to wiedza lub wiara, że przyszły stan okaże się zgodny z naszym życzeniem. W przypadku relacji międzyludzkich zaufanie dotyczy najczęściej uczciwości drugiej strony wobec nas.

Według tego zaufanie nie ma nic wspólnego z akceptacją. Można akceptować i nie ufać i na odwrót. To są dwie różne rzeczy.

A to oznacza, że taki związek opierałby się na kłamstwie i nieuczciwości. Dla mnie podstawą związku jest szczerość, czyli nie byłoby to zgodne z moim życzeniem. O zaufaniu nie można tu mówić. Miałoby to więcej wspólnego z perfidnym egoizmem z jej strony, aniżeli miłością. Skoro jestem szczery i mówię prawdę, to tego oczekiwałbym z drugiej strony. Na tym między innymi polega miłość. W przeciwnym razie poważny związek traci sens. Dlatego jest to raczej kwestia dopasowania, a nie tego czy coś jest dobre czy złe, czy ktoś jest lepszy czy gorszy itd., bo w sumie nie ma lepszych ludzi. Tylko jak można wiedzieć czy do kogoś pasujesz, jeśli nie znasz jej przeszłości, ważnych dla Ciebie kwestii? Nie wiadomo czy ktoś jest nosicielem HIV, czy jest zołzą, draniem, oszustem, złodziejem, mordercą big_smile itd.? 100% pewności człowiek nigdy nie ma, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o zwykłe dopasowanie. 

Prostytucja wiąże się z wieloma czynnikami, z poglądami na świat, osobowością, zachowaniem itd. Dlatego łatwo bym doszedł, że to nie to, a wiedza o jej związkach nie byłaby mi do tego potrzebna.

Przeszłość kształtuje człowieka. Przeszłość była kiedyś teraźniejszością, tak jak teraz teraźniejszość wpływa na przyszłość. Takie okłamywanie partnera (swoją niby miłość) w tym wypadku zaliczałoby się niestety nie tylko przeszłości, ale przede wszystkim do teraźniejszości (Present Perfect) tj. całego czasu naszej znajomości. Dlatego taka sytuacja jest niemożliwa. Ale nie ma co gdybać? bo w życiu różnie bywa, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

238

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Bzdura, Ego. Ludzie mają przeszłość ale się też ciągle zmieniają. Ty jesteś taki sam jak 10 lat wcześniej? Bo ja w to wątpię. Nie jest to takie proste, by założyć, że jak kobieta była w młodości rozwiązła (chociaż to pejoratywne i nieadekwatne określenie), to że później nie spotka mężczyzny w którym się zakocha i zdecyduje się na trwały związek.

Tego co Alien, Trickster czy Ty się boicie, nie jest kobieta po doświadczeniach, ale Wasza własna męskość. To Wy macie problem, nie babka, która sobie poużywała.

239

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

blackie a może to po prostu chodzi o to, że ktoś traktuje kobietę jak nie wiem ... butelkę czy puszkę z jedzeniem - 'ktoś inny 'otworzył' więc ja nie tykam bo się brzydzę, fuuuj'?

240 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-09 22:44:33)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Bzdura, Ego. Ludzie mają przeszłość ale się też ciągle zmieniają. Ty jesteś taki sam jak 10 lat wcześniej? Bo ja w to wątpię. Nie jest to takie proste, by założyć, że jak kobieta była w młodości rozwiązła (chociaż to pejoratywne i nieadekwatne określenie), to że później nie spotka mężczyzny w którym się zakocha i zdecyduje się na trwały związek.

Tego co Alien, Trickster czy Ty się boicie, nie jest kobieta po doświadczeniach, ale Wasza własna męskość. To Wy macie problem, nie babka, która sobie poużywała.

Zmieniać się każdy zmienia, ale tylko do pewnego stopnia. Niektórzy na lepsze, inni na gorsze. Można też  odwrócić sytuację. Skoro była taka w młodości, to czemu by nie mogła być w przyszłości? Jestem pewien, że jakby co, to nie miałby z tym żadnego problemu.

A czy ktoś jej broni używać? Nie potrafisz zaakceptować odmiennych poglądów, bo Ty wiesz najlepiej, co dla kogo jest najlepsze, heh. Proponuję przeczyać jeszcze raz ze zrozumieniem, bo przykład nie dotyczy przeszłości, tylko teraźniejszości. Niby jak się zmieniłaby, skoro cały czas mnie okłamywała? I Ty to nazywasz bzdurami?

241 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-02-09 22:50:42)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Akceptuję poglądy innych, ale też potrafię rozpoznać galopującą paranoję. Ludzi nie powinno się oceniać na podstawie ich przeszłości, ale patrząc na ich czyny w teraźniejszości.

Wiesz, ja miałam męża, który oskarżał mnie codziennie o romanse i śmianie się z niego za plecami (kompletna fikcja, bo naprawdę go kochałam). Tylko, że on cierpiał na paranoiczne urojenia i niskie poczucie wartości. Możesz sobie dopowiedzieć resztę tego małżeństwa, i to nie dlatego, że ja byłam kobietą z przeszłością, ale dlatego, że on zachowywał się NIERACJONALNIE.

Poza tym, już widzę jak się wybrance spowiadasz z każdego kontaktu seksualnego. Dźja... Szczerze mówiąc, to ja nawet nie chciałabym słuchać o tym co mój facet robił 20 lat temu, bo to ani tu ani tam, TO BYLO 20 LAT TEMU. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.

242 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-09 23:06:44)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Akceptuję poglądy innych, ale też potrafię rozpoznać galopującą paranoję. Ludzi nie powinno się oceniać na podstawie ich przeszłości, ale patrząc na ich czyny w teraźniejszości.

Wiesz, ja miałam męża, który oskarżał mnie codziennie o romanse i śmianie się z niego za plecami (kompletna fikcja, bo naprawdę go kochałam). Tylko, że on cierpiał na paranoiczne urojenia i niskie poczucie wartości. Możesz sobie dopowiedzieć resztę tego małżeństwa, i to nie dlatego, że ja byłam kobietą z przeszłością, ale dlatego, że on zachowywał się NIERACJONALNIE.

Rozumiem, ale to nie ma wiele wspólnego z tym, o czym pisałem - o szczerości i kłamstwie. Ty natomiast piszesz o chorobliwej zazdrości.

I dla jasności rozumiem, że komuś nie wyszło.Facet do niej nie pasował. Zmienił się na gorsze, okazał się draniem itd. Każdy ma prawo do własnego szczęścia. Jednak nie jest ono dla każdego takie samo.

243

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

A ja bym się jednak wstrzymywała z tym, kto ma problem wink Każdy ma swoją "granicę" - dla jednego akceptowalnym będzie fakt że kobieta miała wcześniej 50 kochanków, dla innego, że miała np. 1 czy 2. Ludzie podobni do siebie powinni się ze sobą wiązać.

244 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-02-09 23:09:06)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ja wciąż nie rozumiem czemu inni nie rozumieją, że to kwestia tego KOGO ktoś chce, nie musi chcieć każdej kobiety bez względu na wszystko.

Czy jeśli jestem wierząca i chcę mieć wierzącego partnera tzn. że mam kompleksy? Lub jakaś moja duma czy coś innego się tutaj odzywa? Nie, to znaczy tylko tyle, że wiem czego oczekuje, wiem kogo szukam, czyli kogoś z podobnym do moich systemem wartości i poglądami.
Tu najzwyczajniej w świecie chodzi o dopasowanie się, a Wy w kółko z jakimiś kompleksami, ja uważam, że fajnie, że wiedzą czego chcą.

Każdy ocenia względem siebie
Jeśli ktoś sam z trudem wchodzi w nowe relacje, w zwiazku wykazuje się dużym zaangażowaniem, a po związku potrzebuje sporo czasu by się odkochać, to jeśli spotka inną osobę, która zaś potrafi szybko pozbierać się po jednym i wejść z pełnym zaangażowaniem w nową relacje niemalże natychmiast to dla tego pierwszego będzie mało wiarygodny i tyle, nie ma tu nikogo lepszego czy gorszego, nikogo zakompleksionego czy kogoś komu brakuje czegoś do męskości czy kobiecosci, po prostu są różni, różnie podchodzą do uczuć i związków i już, źle jest najczęściej tylko wtedy gdy jedno drugie ściemnia, że jest takie jak to pierwsze wink

Nie wiem czy to Wam coś rozjaśni, chodzi o poszukiwania kogoś z podobnymi do siebie poglądami, a to chyba niegłupie?

245

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
MagdaK25 napisał/a:

Ja wciąż nie rozumiem czemu inni nie rozumieją, że to kwestia tego KOGO ktoś chce, nie musi chcieć każdej kobiety bez względu na wszystko.

Czy jeśli jestem wierząca i chcę mieć wierzącego partnera tzn. że mam kompleksy? Lub jakaś moja duma czy coś innego się tutaj odzywa? Nie, to znaczy tylko tyle, że wiem czego oczekuje, wiem kogo szukam, czyli kogoś z podobnym do moich systemem wartości i poglądami.
Tu najzwyczajniej w świecie chodzi o dopasowanie się, a Wy w kółko z jakimiś kompleksami, ja uważam, że fajnie, że wiedzą czego chcą.

Każdy ocenia względem siebie
Jeśli ktoś sam z trudem wchodzi w nowe relacje, w zwiazku wykazuje się dużym zaangażowaniem, a po związku potrzebuje sporo czasu by się odkochać, to jeśli spotka inną osobę, która zaś potrafi szybko pozbierać się po jednym i wejść z pełnym zaangażowaniem w nową relacje niemalże natychmiast to dla tego pierwszego będzie mało wiarygodny i tyle, nie ma tu nikogo lepszego czy gorszego, nikogo zakompleksionego czy kogoś komu brakuje czegoś do męskości czy kobiecosci, po prostu są różni, różnie podchodzą do uczuć i związków i już, źle jest najczęściej tylko wtedy gdy jedno drugie ściemnia, że jest takie jak to pierwsze wink

Nie wiem czy to Wam coś rozjaśni, chodzi o poszukiwania kogoś z podobnymi do siebie poglądami, a to chyba niegłupie?

:*

246

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Magda, ino, że jak ktoś wie czego chce, to nie spędza godzin na kompie psiocząc na to co mu się nie podoba, tylko idzie i szuka, co mu odpowiada.

Frustraci natomiast...

247 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-09 23:19:37)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Magda, ino, że jak ktoś wie czego chce, to nie spędza godzin na kompie psiocząc na to co mu się nie podoba, tylko idzie i szuka, co mu odpowiada.

Frustraci natomiast...

Więc co tu robisz? Łatwo się ocenia w ciemno. Kto się przezywa, ten sam się tak nazywa.

Czyli większość osób, które spędzą  tu więcej niż godzinę, to frustraci?

Więcej nie dyskutuję już z TOBĄ.

248

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ego, ja nie rzucam się na prawo i lewo, że faceci nie są tacy jakich bym chciała. Bo mam kochanego partnera, którego znalazłam, bez jojczenia na resztę ludzkości.

No i ładnie, nie chcesz gadać, bo Ci ktoś nadepnął na...ego. Boże, chyba sobie porechotam!

249 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-09 23:40:05)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Ego, ja nie rzucam się na prawo i lewo, że faceci nie są tacy jakich bym chciała. Bo mam kochanego partnera, którego znalazłam, bez jojczenia na resztę ludzkości.

No i ładnie, nie chcesz gadać, bo Ci ktoś nadepnął na...ego. Boże, chyba sobie porechotam!

Nie, po prostu  śmieszy mnie, że obrażasz tym sposobem całą resztę, bo ktoś tu wyraził swoje zdanie, z którym się nie zgadzasz, a jak widać sama siedzisz godzinami. Hipokryzja. Nikogo nie szukam, więc przestań snuć czy tam do mnie "jojczyć" i zajmij się partnerem.

250

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

ale autor nie zaczął wątku po to by pisać, ze nie podobają mu się takie kobiety. Autor raczej w pewnym sensie napisał prośbę, by kobiety nie oszukiwały, że są święte jeśli nie są. Po prostu by były szczere.

251

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

To nie tak, że Autor chce szczerości. Autor chce mieć pewność, że jego kobieta zachowywała się wg jego zasad LATA przed związkiem. Poza tym trąbiąc, że to nic jak facio se poużywa, ale jak kobieta czerpie przyjemność z seksu dla zabawy to już jest puszczalska i niewarta zachodu. Hipokryzja, wiktoriańskie zasady, a przede wszystkim LEK przed kobietami, wielki jak wół na środku drogi.

252

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

aż przeczytałam kolejny raz pierwszy post i nie, dalej w nim widzę jedynie prośbę o to by były szczere i by to właśnie te wyzwolone nie były hipokrytkami.

253

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Akceptuję poglądy innych, ale też potrafię rozpoznać galopującą paranoję. Ludzi nie powinno się oceniać na podstawie ich przeszłości, ale patrząc na ich czyny w teraźniejszości.

Wiesz, ja miałam męża, który oskarżał mnie codziennie o romanse i śmianie się z niego za plecami (kompletna fikcja, bo naprawdę go kochałam). Tylko, że on cierpiał na paranoiczne urojenia i niskie poczucie wartości. Możesz sobie dopowiedzieć resztę tego małżeństwa, i to nie dlatego, że ja byłam kobietą z przeszłością, ale dlatego, że on zachowywał się NIERACJONALNIE.

Poza tym, już widzę jak się wybrance spowiadasz z każdego kontaktu seksualnego. Dźja... Szczerze mówiąc, to ja nawet nie chciałabym słuchać o tym co mój facet robił 20 lat temu, bo to ani tu ani tam, TO BYLO 20 LAT TEMU. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.

Chyba słabo akceptujesz , jeśli Cię to boli że jednak ktoś by nie chciał Ciebie , tym samym odrzucił Cię ze względu na Twoją przeszłość , z tego co piszesz... To że Twój facet miał niskie poczucie wartości nie znaczy że każdy ma takie... Każdy ma prawo wyboru i osobiście z miejsca bym nie chciał mieć nic wspólnego z Tobą... Twoje poszanowanie do siebie mówi samo za siebie i dobieraj sobie chłopaków/facetów którzy to będą akceptować...

MagdaK25 napisał/a:

Ja wciąż nie rozumiem czemu inni nie rozumieją, że to kwestia tego KOGO ktoś chce, nie musi chcieć każdej kobiety bez względu na wszystko.

Czy jeśli jestem wierząca i chcę mieć wierzącego partnera tzn. że mam kompleksy? Lub jakaś moja duma czy coś innego się tutaj odzywa? Nie, to znaczy tylko tyle, że wiem czego oczekuje, wiem kogo szukam, czyli kogoś z podobnym do moich systemem wartości i poglądami.
Tu najzwyczajniej w świecie chodzi o dopasowanie się, a Wy w kółko z jakimiś kompleksami, ja uważam, że fajnie, że wiedzą czego chcą.

Każdy ocenia względem siebie
Jeśli ktoś sam z trudem wchodzi w nowe relacje, w zwiazku wykazuje się dużym zaangażowaniem, a po związku potrzebuje sporo czasu by się odkochać, to jeśli spotka inną osobę, która zaś potrafi szybko pozbierać się po jednym i wejść z pełnym zaangażowaniem w nową relacje niemalże natychmiast to dla tego pierwszego będzie mało wiarygodny i tyle, nie ma tu nikogo lepszego czy gorszego, nikogo zakompleksionego czy kogoś komu brakuje czegoś do męskości czy kobiecosci, po prostu są różni, różnie podchodzą do uczuć i związków i już, źle jest najczęściej tylko wtedy gdy jedno drugie ściemnia, że jest takie jak to pierwsze wink

Nie wiem czy to Wam coś rozjaśni, chodzi o poszukiwania kogoś z podobnymi do siebie poglądami, a to chyba niegłupie?

I to jest właśnie mądre podejście.

Beyondblackie napisał/a:

To nie tak, że Autor chce szczerości. Autor chce mieć pewność, że jego kobieta zachowywała się wg jego zasad LATA przed związkiem. Poza tym trąbiąc, że to nic jak facio se poużywa, ale jak kobieta czerpie przyjemność z seksu dla zabawy to już jest puszczalska i niewarta zachodu. Hipokryzja, wiktoriańskie zasady, a przede wszystkim LEK przed kobietami, wielki jak wół na środku drogi.

Jaką pewność , autor chce po prostu szanującej , uczciwej , uczuciowej kobiety , co w obecnych czasach po prostu zanika. Dziewczyny widzą obecnie jedno aby się zabawić i korzystać z życia , za wszelką cenę chcą odegrać to co robią Ci źli faceci... Lecz nie można potem oczekiwać kochającego wiernego faceta jeśli samemu się lata/latało na boki. To jest samolubne i z takimi lubię pogrywać smile by jednak wypiła to piwo które sobie naważyła , to jest trochę mszczenie się , ale właśnie tego typu Panie same zachęcają do psucia wartości i odwrotnie faceci również. Wartości tak naprawdę dla których warto żyć.

Kochałaś tego , kochałaś tamtego przy x kochanka jesteś mało wiarygodna , sztuczna. Jak ma facet uwierzyć w Twoją wielką miłość ? smile za każdym razem jest ona równie wielka...

Beyondblackie napisał/a:

To nie tak, że Autor chce szczerości. Autor chce mieć pewność, że jego kobieta zachowywała się wg jego zasad LATA przed związkiem. Poza tym trąbiąc, że to nic jak facio se poużywa, ale jak kobieta czerpie przyjemność z seksu dla zabawy to już jest puszczalska i niewarta zachodu. Hipokryzja, wiktoriańskie zasady, a przede wszystkim LEK przed kobietami, wielki jak wół na środku drogi.

Dlatego kobiecie która poużywa zostają takie właśnie odpadki typu facio który też sobie używa... Wszystko ok , tylko jeśli taka kobieta potem się żali że ten facio oprócz niej kocha 3 inne to już jest coś nie halo...

254

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Alienek, Ty znający wszystkie kobiety i ich przypadłości, od męża to ja odeszłam, nie on ode mnie. Nie chciałam być traktowana jako czyjaś własność i worek treningowy do wyładowania własnych frustracji.

Jak nie potrafisz kobiecie zaufać, to znaczy, że nie potrafisz kochać. I o ile możesz się nadmuchiwać swoimi "zasadami" (które nota bene są wg mnie idiotyczne), to daleko to Cię nie zaprowadzi. Ty niewolnicy potrzebujesz, nie żony.

Boże, jak mi w takim momencie brak Metyla i jego słów mądrości wink

255

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Catwoman napisał/a:

A ja bym się jednak wstrzymywała z tym, kto ma problem wink Każdy ma swoją "granicę" - dla jednego akceptowalnym będzie fakt że kobieta miała wcześniej 50 kochanków, dla innego, że miała np. 1 czy 2. Ludzie podobni do siebie powinni się ze sobą wiązać.

Tak, problem tylko w tym, że niektórzy obrażają innych, co mieli więcej partnerów. Nikt nie każe im się z nimi wiązać, ale czemu obrażać, bo ktoś ma inne podejście? Tego nie rozumiem.

MagdaK25, nie, nie chodzi o to, masz prawo chcieć takiego partnera, chodzi tylko o to, że jak ktoś obraża osoby z innym podejściem, np kobiety, które miały wiele partnerów, to to wygląda jakby miał kompleksy. A to jaką kobietę chce to jego sprawa już, rozumiem to, chodzi tylko o podejście do osób, które mają inne poglądy, takie z wyższością. To nie jest dobre moim zdaniem, innym osobom w wątku raczej też właśnie o to chodzi.

256

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Truskaweczka, bo sfrustrowane osobniki tak do siebie mają, że jak im w życiu nie wychodzi, to lubią szukać kozłów ofiarnych. I psioczyć, i pluć jadem, i obrażać- lepiej się po tym czują. I żeby było jasne, nie mówię tylko o facetach w tym wątku. Takie kobiece "kwiatki" też się trafiają.

257

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Rozumiem, to też prawda.

Tak w ogóle, oczywiście, popieram szczerość, dlatego mój partner wie kiedy rozpoczęłam uprawiać seks. Dla niego to nie jest wielki problem, tzn był zazdrosny, ale krótko, bo wie, że nie ma o co. On miał za to przygodę z koleżanką w wieku 12 lat, więc się śmieje : "Ty to lepszy nie byłeś" tongue No, ale dla nas to przeszłość, dla nas liczy się to co teraz najbardziej smile

258 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-10 00:51:41)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Alienek, Ty znający wszystkie kobiety i ich przypadłości, od męża to ja odeszłam, nie on ode mnie. Nie chciałam być traktowana jako czyjaś własność i worek treningowy do wyładowania własnych frustracji.

Jak nie potrafisz kobiecie zaufać, to znaczy, że nie potrafisz kochać. I o ile możesz się nadmuchiwać swoimi "zasadami" (które nota bene są wg mnie idiotyczne), to daleko to Cię nie zaprowadzi. Ty niewolnicy potrzebujesz, nie żony.

Boże, jak mi w takim momencie brak Metyla i jego słów mądrości wink

Hmm , a kto powiedział że ja nie potrafię kobiecie zaufać ? wink Ale zaufać kobiecie która sama siebie szanuje to co innego niż zaufać tej która lubi sobie skakać to tu , to tam smile wybacz bycie robionym w rogi zostawię komu innemu smile

truskaweczka19 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A ja bym się jednak wstrzymywała z tym, kto ma problem wink Każdy ma swoją "granicę" - dla jednego akceptowalnym będzie fakt że kobieta miała wcześniej 50 kochanków, dla innego, że miała np. 1 czy 2. Ludzie podobni do siebie powinni się ze sobą wiązać.

Tak, problem tylko w tym, że niektórzy obrażają innych, co mieli więcej partnerów. Nikt nie każe im się z nimi wiązać, ale czemu obrażać, bo ktoś ma inne podejście? Tego nie rozumiem.

MagdaK25, nie, nie chodzi o to, masz prawo chcieć takiego partnera, chodzi tylko o to, że jak ktoś obraża osoby z innym podejściem, np kobiety, które miały wiele partnerów, to to wygląda jakby miał kompleksy. A to jaką kobietę chce to jego sprawa już, rozumiem to, chodzi tylko o podejście do osób, które mają inne poglądy, takie z wyższością. To nie jest dobre moim zdaniem, innym osobom w wątku raczej też właśnie o to chodzi.

Ale to mnie akurat nie interesuje jakie ma podejście , po prostu wtedy zamykam rozdział związku i tyle... niech sobie robi co chce. Ale jak widzę potem płaczę bo on jest taki zły a ja jestem taka święta to zalatuje mi hipokryzją...

Beyondblackie napisał/a:

Truskaweczka, bo sfrustrowane osobniki tak do siebie mają, że jak im w życiu nie wychodzi, to lubią szukać kozłów ofiarnych. I psioczyć, i pluć jadem, i obrażać- lepiej się po tym czują. I żeby było jasne, nie mówię tylko o facetach w tym wątku. Takie kobiece "kwiatki" też się trafiają.

Yhym , czyli już znasz moje życie lepiej niż ja sam smile nieźle... Oceniasz nas na podstawie Twojego byłego faceta czy tam obecnego i tu jest pies pogrzebany , nie wszyscy są tacy jak on. Wręcz przeciwnie to o mnie dziewczyny były zazdrosne a nie ja o nie , to jest kwestia podejścia do życia i to jaką energią emanujesz... Za wszelką cenę chyba chcesz wcisnąć swoje zdanie , lepiej znasz każdego niż on siebie... jezu Ty potrzebujesz psychologa...

truskaweczka19 napisał/a:

Rozumiem, to też prawda.

Tak w ogóle, oczywiście, popieram szczerość, dlatego mój partner wie kiedy rozpoczęłam uprawiać seks. Dla niego to nie jest wielki problem, tzn był zazdrosny, ale krótko, bo wie, że nie ma o co. On miał za to przygodę z koleżanką w wieku 12 lat, więc się śmieje : "Ty to lepszy nie byłeś" tongue No, ale dla nas to przeszłość, dla nas liczy się to co teraz najbardziej smile

Twój związek jest całkiem zdrowy więc tu nie ma żadnego porównania. Jeśli Tobie to nie przeszkadza to czemu komuś innemu miałoby? To Ty z nim żyjesz i to Ty dokonałaś wyboru czy trafnego zobaczysz z czasem , masz dopiero 22 lata.

259

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Beyondblackie napisał/a:

Alienek, Ty znający wszystkie kobiety i ich przypadłości, od męża to ja odeszłam, nie on ode mnie. Nie chciałam być traktowana jako czyjaś własność i worek treningowy do wyładowania własnych frustracji.

Jak nie potrafisz kobiecie zaufać, to znaczy, że nie potrafisz kochać. I o ile możesz się nadmuchiwać swoimi "zasadami" (które nota bene są wg mnie idiotyczne), to daleko to Cię nie zaprowadzi. Ty niewolnicy potrzebujesz, nie żony.

Boże, jak mi w takim momencie brak Metyla i jego słów mądrości wink

No właśnie, skrzywdzone kobiety tak mają. Same uprzedzenia i frustraci. Poza tym wydaje się, że niczego nie widzisz. A tak w ogóle, żona jak i mąż mają jakieś zobowiązania wobec siebie, nie? Jaki to ma związek z niewowlnictwem?

260 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-02-10 00:55:42)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Też tak to widzę Truskaweczko. Ja byłam zamężna, miałam sporo partnerów, a mój misiek, który jest ode mnie dychę starszy-podobnie. Byliśmy ze sobą szczerzy. On był trochę zazdrosny o byłego małżonka, ale przeszło mu po jakimś czasie, bo rozumie, że to zamknięty rozdział.

Psychologa nie potrzebuję bo psychologiem jestem. I widzę przypadki Alienka i Ego na codzień.

Posty [ 196 do 260 z 570 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024