Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 570 ]

131

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

alienekpl - jestem w przeszło sześcioletnim związku i o problemach nie tylko z seksem, ale i monotonią wiem sporo.

Nazywam Cię tak, jak uważam, że osoby wykazujące się hipokryzją powinny być nazywane - hipokrytą.

I tak, ja oraz cała masa innych forumowiczów nie widzimy różnicy pomiędzy "wkładaniem" a "przyjmowaniem", bo to dotyczy jednej i tej samej czynności, tylko z różnych stron. W innym wypadku można by wysnuć wniosek, że kobieta jest "bardziej poszkodowana" po seksie lub "bardziej winna" zaistniałej sytuacji, co jest oczywiście bzdurą.

Jak sam stwierdziłeś - każdy człowiek jest inny, dlatego też niezależnie od tego, ilu miało się partnerów, tego kolejnego i tak trzeba się "nauczyć". W związku z tym nie widzę sensu we wcześniejszym "zdobywaniu doświadczenia", jako że to "doświadczenie" zdobyte z innymi osobami może nie mieć najmniejszego przełożenia na kolejną partnerkę/partnera.
Ja "doświadczenie seksualne" rozumiem jako spróbowanie wielu nowości, nowych pozycji, seksu w nowych miejscach i na różne sposoby, a nie seks z różnymi osobami. Wszak uprawiając z trzema facetami te same dwie pozycje nie zdobędę doświadczenia większego, niż uprawiając seks z jednym mężczyzną na tysiąc sposobów.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

w końcu ;-P bo szaro wypadałam wśród młodszych gimnazjalistek ;-P

moniaCo napisał/a:
sluuu napisał/a:

Ileż mizoginów ;-P.

Ja miałam 6ciu partnerów (żadnego przygodnego), w tym dwa związki 5 i 7 lat. Ciekawa jestem, czy plasuję się już do rozwiązłych?

No wiesz....to juz jest 5+ big_smile

133

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
sluuu napisał/a:

w końcu ;-P bo szaro wypadałam wśród młodszych gimnazjalistek ;-P

moniaCo napisał/a:
sluuu napisał/a:

Ileż mizoginów ;-P.

Ja miałam 6ciu partnerów (żadnego przygodnego), w tym dwa związki 5 i 7 lat. Ciekawa jestem, czy plasuję się już do rozwiązłych?

No wiesz....to juz jest 5+ big_smile

No wiesz....w dobie słoneczek, to my tu chyba w większości blado wypadamy big_smile

134

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ja to w ogole zastanawiam się jak się to liczy - ilosc partnerow seksualnych? Ilosc zwiazkow?

No bo jeśli się z kims oblapialam w wieku lat 16 to to byl mój partner seksualny? Ale przeciez stosunku nie było? (Orgazmu zreszta też, to co to za seks? tongue )
A jeżeli on oblapial mnie, a ja jego nie, to to byl partner, czy nie? big_smile

A jeżeli zrobilismy to raz, ale to byl taki niewypal, ze do powtorki już by mnie nikt nie zmusil, to jak to liczyc? Jako pol faceta?

A w zasadzie jeżeli nikt o tym nie wie, ze cos było, to jakby tego nie było!... big_smile

135 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-02-07 14:38:07)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
moniaCo napisał/a:
sluuu napisał/a:

w końcu ;-P bo szaro wypadałam wśród młodszych gimnazjalistek ;-P

moniaCo napisał/a:

No wiesz....to juz jest 5+ big_smile

No wiesz....w dobie słoneczek, to my tu chyba w większości blado wypadamy big_smile

pisz za siebie;) ja krzywa statystyczna trzymam jak nalezy:))

Iceni napisał/a:

A jeżeli zrobilismy to raz, ale to byl taki niewypal, ze do powtorki już by mnie nikt nie zmusil, to jak to liczyc? Jako pol faceta?

cytat z Lejdis - jednorazowe tournee.

136

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

Noale logiczne powinno być, że jeśli nie pasuje nam bogata przeszłość seksualna u potencjalnych partnerów, to nie szukamy ich w gronie ludzi, którzy własnie taki styl życia uprawiają, proste. Zmieniamy towarzystwo i szukamy gdzie indziej, a nie linczujemy i palimy na stosie za to, że nam sie to nie podoba i my akurat tam nie możemy znaleźć partnera.

wlasnie, sa Oazy, chory przykoscielne, kluby szchistow - tam ryzyko juz nieco mniejsze, ze sie na jakas szumowine trafi.

A ja tam sie ciesze, ze moj facet mial pare albo i nascie panien przede mna. Jak to mowia: praktyka czyni mistrza;) I ja z tego mistrzostwa teraz korzystam:)

No i autorowi o to chodzi...żeby facet miał ileśnaście kobiet. Ale w drugą stronę to broń Cię panie Boże big_smile

137

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:
sluuu napisał/a:

w końcu ;-P bo szaro wypadałam wśród młodszych gimnazjalistek ;-P

No wiesz....w dobie słoneczek, to my tu chyba w większości blado wypadamy big_smile

pisz za siebie;) ja krzywa statystyczna trzymam jak nalezy:))

Ok, Ok kłócić się nie będę big_smile

138

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

Noale logiczne powinno być, że jeśli nie pasuje nam bogata przeszłość seksualna u potencjalnych partnerów, to nie szukamy ich w gronie ludzi, którzy własnie taki styl życia uprawiają, proste. Zmieniamy towarzystwo i szukamy gdzie indziej, a nie linczujemy i palimy na stosie za to, że nam sie to nie podoba i my akurat tam nie możemy znaleźć partnera.

wlasnie, sa Oazy, chory przykoscielne, kluby szchistow - tam ryzyko juz nieco mniejsze, ze sie na jakas szumowine trafi.

A ja tam sie ciesze, ze moj facet mial pare albo i nascie panien przede mna. Jak to mowia: praktyka czyni mistrza;) I ja z tego mistrzostwa teraz korzystam:)

No i autorowi o to chodzi...żeby facet miał ileśnaście kobiet. Ale w drugą stronę to broń Cię panie Boże big_smile

a te ilenascie to maja byc dziewice rzecz jasna? takie panny jednorazowego uzytku? jak kubeczki w McDonald?

139

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:

wlasnie, sa Oazy, chory przykoscielne, kluby szchistow - tam ryzyko juz nieco mniejsze, ze sie na jakas szumowine trafi.

A ja tam sie ciesze, ze moj facet mial pare albo i nascie panien przede mna. Jak to mowia: praktyka czyni mistrza;) I ja z tego mistrzostwa teraz korzystam:)

No i autorowi o to chodzi...żeby facet miał ileśnaście kobiet. Ale w drugą stronę to broń Cię panie Boże big_smile

a te ilenascie to maja byc dziewice rzecz jasna? takie panny jednorazowego uzytku? jak kubeczki w McDonald?

Pojęcia nie mam...zdaje się, że dla autora są dwie kategorie kobiet....jedne do bzykania, drugie nietknięte do opierania gaci i gotowania obiadków smile

140

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:

No i autorowi o to chodzi...żeby facet miał ileśnaście kobiet. Ale w drugą stronę to broń Cię panie Boże big_smile

a te ilenascie to maja byc dziewice rzecz jasna? takie panny jednorazowego uzytku? jak kubeczki w McDonald?

Pojęcia nie mam...zdaje się, że dla autora są dwie kategorie kobiet....jedne do bzykania, drugie nietknięte do opierania gaci i gotowania obiadków smile

to ciezko bedzie mu idealna zone znalezc - albo zrezygnuje z jednej z przyjemnosci albo bedzie klona dziwki z robotem domowym szukal. Bo przeciez panowie to i zjesc dobrze lubia i gacie czyste "znalezc" w szafie i pobzykac figlarnie i bezpruderyjnie. Podobno najlepsza partnerka to taka troche kucharka, troche matka, troche kolezanka i troche dziwka:))

141 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-07 15:22:30)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

hahaha big_smile uderz w stół a nożyce się odezwą znacie to  ? smile Ledwo wczoraj odpisałem a dziś mam ponad strone do przeczytania no ładnie drogie Panie ładnie... Nie piszcie tak szybko bo nie nadążam za tym tempem tongue

i wracając do tematu smile

truskaweczka19 napisał/a:

Po co tyle wulgaryzmów w Twojej wypowiedzi? Co do tego co napisałeś, czemu Cię boli kto z kim się zwiąże? Jeśli facetowi, nawet jeśli sam miał mało partner będzie odpowiadać kobieta, która miała wielu partnerów, to czemu Ciebie to tak obchodzi? To nie jest kwestia honoru, ludzie są różni i może np Tobie to przeszkadzać, a innemu facetowi nie i to nie jest powód, by go obrażać.

Mnie to nie boli , zwróciłem tylko uwagę na powszechny fakt. Nie mam nic do tego jeśli któryś z facetów godzi się na to smile to jego problem. Niemniej ja sam cenię siebie nieco wyżej i szukam również takiej osoby która się nieco ceni smile Partnerka z bogatym życiem seksualnym nadaje się tylko na kochankę , nie na stałego partnera/żonę , więc nie można oczekiwać potem wielkiej miłości to jest wybór każdej z dziewczyn.

Czarna Kotka napisał/a:

"Moja droga , nie mam zamiaru Cię edukować. Doskonale zdaje sobie sprawę że akurat o tym wiesz bo Ciebie to dotyczy. Niemniej spójrz wyżej kto kogo chciał edukować..."
Jak sobie z tego doskonale zdajesz sprawę, to po co przeklejałeś taką ilość tekstu?

Tobie edukacja jak widać była i wciąż jest potrzebna, więc w moim przypadku na chęciach się nie skończyło.
Dzięki mnie, Teo, Lwicy itd Twoja wiedza stała się pełniejsza. Cieszysz się? Ja się cieszę smile

"3 wojna światowa i szybko się zakończy ta samodzielność"
No proszę. Wojna mu nie straszna, byle tylko baba znała swoje miejsce.

Faktycznie moja droga tak mnie żeś uświadomiła aż czuję się w niebo wzięty. Raczej chciałaś najechać na moją wiedzę. Przeklejałem tekst by poprzeć swoje zdanie bo było zaprzeczane.

truskaweczka19 napisał/a:

Alienekpl, serio 3 partnerów to maks, a 5 optymistycznie? A jak spotkasz kobietę np 30 letnią i miała 5 partnerów to już dużo? Sam mówiłeś, że czasem coś w związku może nie wyjść, a u 30 letniej kobiety to raczej naturalne, że nawet i 5 partnerów mogła mieć i więcej. Czemu ją po tym oceniać, jak może być wartościową osobą, tylko coś nie wyszło? Po co takie liczenie? Z tego co piszesz Twoja dziewczyna ma mieć jak najmniej doświadczeń, a Ty niby dużo, bo potem Twoim zdaniem lepiej ją zaspokoisz? A nie widzisz, że to niesprawiedliwe, że Twoim zdaniem jedna strona może, a druga nie? A dziewczyna może też chce "poćwiczyć" jak to ujmujesz, bo żeby dać przyjemność, to obie strony muszą coś z siebie dać, przecież jak dziewczyna będzie leżeć jak kłoda, to chyba nie jest fajne. Widzisz, sama miałam jednego partnera przed obecnym, czyli niewiele według tych wyliczeń, ale wiem, że ludzie mają różne sytuacje w życiu i nie przyszłoby mi do głowy, by uważać, że ktoś jest gorszy, bo miał więcej doświadczeń. Najważniejsze jaka ta osoba jest, dlatego generalnie nie oceniam po ilości partnerów, tylko zawsze starałam się poznać. Jakby facet miał więcej doświadczeń jak ja, to raczej by mi to nie przeszkadzało smile Przeszkadzałoby jedynie, gdyby w tych doświadczeniach były prostytutki, bo akurat temu jestem przeciwna, ale inne doświadczenia, by mi nie przeszkadzały, najważniejsze jaki byłby ogólnie, starałabym się poznać, nie oceniałabym po liczbie.

Jak miała 5 partnerów czy to dużo czy też mało zależy od tego jak długie te związki były i jaka przerwa między nimi bo to właśnie to decyduje o tym czy czułaś czy też nie czułaś. Przeszłość zawsze poznaję bo mówią ona dużo o kobiecie. A niech sobie ćwiczy , tylko przykładowo niech później nie płacze że nie ma normalnego facet'a , normalny facet się szanuje i oczekuje tego od kobiety. A nie wiąże się z ..... dodaj sobie.

Mieć więcej doświadczeń to nie dawanie d... na lewo i prawo.

Remi napisał/a:

Truskaweczka - ćwiczenia nie sprawiają, że kobieta leży lub nie leży jak kłoda. To kwestia temperamentu i ciekawości. Są faceci, którzy mogą robić minetkę latami a i tak nie będą umieć...

Natomiast kwestia ilości partnerów - to jest zawsze ważne dla osób o niskiej samoocenie, osób które się boją, że nie sprostają, że będą gorsze. A przecież osoba która miała 1 partnera nie musi być gorsza od tej co miała 10 jak i odwrotnie. Sytuacja idealna dla facetów to taka, że on wiele umie, ona niewiele, gdy jest odwrotnie to jednak pokutuje zakorzeniony stereotyp, że jednak to nie jest najlepsza opcja. Facet musi być pewny siebie by czuć się dobrze i spełniać pokładane w nim nadzieje i droga wiedzie 1. albo ma doświadczenie praktyczne z płcią przeciwną, 2. albo spotyka mądrą kobietę. A mądrych kobiet bez liku smile Pozdrawiam.

truskaweczka19 napisał/a:

To prawda, ale jeśli zdaniem alienkapl facet musi "ćwiczyć", by dać przyjemność kobiecie, to analogicznie kobieta też, bo seks to dwie osoby, a nie jedna i obie muszą się postarać. To tylko było porównanie do jego myślenia. Ja sama też uważam, że można mieć jednego partnera, z nim mieć świetny seks, mimo braku doświadczenia. Tylko nie przychodzi mi nawet na myśl obrażać kogoś, kto ma więcej partnerów czy w ogóle tak się tym przejmować, a panowie tak się tym przejmują, że widać, że raczej mają kompleksy i wyciągają tutaj jakieś swoje doświadczenia...

Dobrze napisałeś, właśnie o to mi chodzi Remi, kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy, a potem właśnie tak to wychodzi, że się przesadnie interesują, kto z kim w łóżku, mimo że ich to nie dotyczy, to nazywają faceta, który z nimi jest "frajerem". Dla mnie to słabe jest... no i bardzo stereotypowe, że kobieta ich zdaniem musi mieć jak najmniej partnerów, bo inaczej cierpi ich duma roll

Kompleksy moja droga to mają kobiety... Nie przerzucaj na mnie czegoś z czym Ty masz problemy czy też inne Panie... Nawet na głupim facebooku widać jak muszą siebie nawzajem dowartościowywać... I nie mam nic do tego , tyle że nie przerzucaj tego na facetów bo tak nie jest.

Zdobywanie to nie zaliczanie...

End_aluzja napisał/a:

I tak wygrywa argument ze penis penisowi nie równy i kobieta która rożne penisy miała ma mniej wrażliwa pochwe.
Hahahahaha!! To jest boskie.
Jestes królem autorze tej tezy. Po prostu miodzio. Złota myśl.
Miejmy jeszcze panowie nadzieje ze ci poprzednicy mieli malucienskie dzieciece penisiki...
Bo inaczej satysfakcji my biedne misie z 7 cm przyrodzeniem miec nie będziemy.
Czyli wniosek jeden.
Jak mam kobietę. A ona w łóżku nie usatysfakcjonowana. To nie dlatego ze ja beznadziejny
Dupkiem jestem... Ale dlatego ze wcześniej pięciu zaliczyła i juz nic nie czuje.
Oj chłopcy. Chłopcy. Mniej teorii wiecej praktyki. I dorosnijscie...

Widać jakie masz pojęcie , od kiedy to długość ma znaczenie ? Taka plota wychodzi od kobiet a potem chłopaki mają kompleksy na punktcie swojego przyrodzenia. Zrób sobie experyment wsadź palca dosięgnij do punktu G i zobaczysz ile potrzeba być dać to czego kobieta potrzebuje. Potem wsadź sobie dwa palce i zobacz czy będzie różnica. Nie długośc a grubość... Co do długości ma ono znaczenie tylko przy pozycjach... Dłuższy może w płytkich dowartościować , natomiast ten krótszy musi skupiać się na głębokich... Ale sam penis nie załatwi wszystkiego , sama penetracja również... Dochodzi masę innych czynników czego oczekujecie , a niestety mało któremu się chce.

Proponuje posprawdzaj bo nie znasz własnego ciała.

ego82 napisał/a:

Ja wiem jedno. Męskie czy żeńskie k---y  niczym się nie różnią. Każdy może robić co chce, kiedy chce, i z kim chce - z psem, suką czy własnym kotem. Należy jednak pamiętać, że małżeństwo to związek, który rządzi się swoimi zasadami, a takie prowadzenie się niestety w żaden sposób mu nie sprzyja, ponieważ bije ono prosto w jego system wartości i na wiele sposobów podważa, na przykład, przyszłą, potencjalną wierność podczas gdy taki związek to duża inwestycja i poświęcenie. Jeśli oboje, facet i kobieta, mają za sobą wiele związków, niepowodzeń, czy zaliczeń, to po prostu zostaną w otwartym związku, lub wezmą ślub i nie będzie to dla nich stanowić większego problemu. Nie jest to kwestia, co komu wolno, raczej kwestia równowagi między partnerami i ich systemu wartości, światopoglądu.

Prawie się zgodzę , ale nie do końca.

jejciujejku napisał/a:
Remi napisał/a:

Truskaweczka - ćwiczenia nie sprawiają, że kobieta leży lub nie leży jak kłoda. To kwestia temperamentu i ciekawości. Są faceci, którzy mogą robić minetkę latami a i tak nie będą umieć...

Natomiast kwestia ilości partnerów - to jest zawsze ważne dla osób o niskiej samoocenie, osób które się boją, że nie sprostają, że będą gorsze. A przecież osoba która miała 1 partnera nie musi być gorsza od tej co miała 10 jak i odwrotnie. Sytuacja idealna dla facetów to taka, że on wiele umie, ona niewiele, gdy jest odwrotnie to jednak pokutuje zakorzeniony stereotyp, że jednak to nie jest najlepsza opcja. Facet musi być pewny siebie by czuć się dobrze i spełniać pokładane w nim nadzieje i droga wiedzie 1. albo ma doświadczenie praktyczne z płcią przeciwną, 2. albo spotyka mądrą kobietę. A mądrych kobiet bez liku smile Pozdrawiam.

No i zeszło się kółko wzajemnej adoracji. Kobietki wymyśliły sobie frazes, a ty jeden z drugim go powtarzasz jak ta małpka i myślisz że jesteś dla nich bardziej atrakcyjny przez swoje płaszczenie się. Z tego co piszesz można by mniemać, że dziwki są dla facetów z wyższą samooceną. Zupełne pomylenie męskich wartości. Nie rozumiem też wypowiedzianego z protekcjonalnym tonem stwierdzenia Abizera "Kobiety na to nie lecą;)". Ja się pytam, czy to jest temat o uwodzeniu kobiet?
A propos frazesów, znam wiele innych, którymi już co niektórzy szermowali w tym wątku, np. niedojrzały, zachowujący się niesmacznie, zakompleksiony, zazdrosny, z niskim poczuciem wartości, przedmiotowo traktujący kobiety, zfrustrowany, samczy bełkot itd. To zachowanie właściwe nastolatkom, którzy swojego kolege w klasie wyzywają od kujonów, żeby go zdegradować i usadzić do swojego poziomu.

Solidarność jajników , jedna drugiej musi bronić tongue Gorzej jak przychodzi walka o jednego chłopaka to jedna drugiej by oko wydłubała tongue

Czarna Kotka napisał/a:

"I tak wygrywa argument ze penis penisowi nie równy i kobieta która rożne penisy miała ma mniej wrażliwa pochwe. "
Idąc tym tokiem rozumowania, główka, która penetrowała tyle pochew traci swoją wrażliwość, bo się ściera smile

Odpowiedź masz wyżej to samo... Poznaj swoje ciało a dopiero mów...
Główka się nie zetrze , natomiast mięśnie pochwy się rozchodzą smile

moniaCo napisał/a:

Dojrzałość polega na tym, by sobie wzajemnie nie wyliczać, nie rozliczać ile kto miał partnerów.
Dojrzałość polega na tym, by tą przeszłość zaakceptować, jeśli się daną osobę kocha i wiąże się z nią swoja przyszłość.

A takie problemy jak autor, to mają jedynie zakompleksieni frustraci, którzy się obawiają, że kobiecie mogło być z poprzednikiem lepiej w łóżku, więc dla bezpieczeństwa wymyślili taka teoryjkę, żeby uniknąć blamażu smile

Dzięki ci Boże, że trafiłam na normalnego faceta, którego nie interesuje, czy miałam jednego, pięciu, czy piętnastu facetów przed nim. Jak opowiedziałam mu jakie autor ma podejście do tych spraw, to się tylko zaśmiał i popukał w czoło.

No ale cóż...do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, aczkolwiek istnieje ryzyko, że niektórzy nigdy nie dorastają.

Moja droga a kto mówi o rozliczaniu? Ja od kobiety wymagam by powiedziała prawdę , może skłamać ale to i tak wychodzi. Więc jedyne co ma do stracenia to sobie zmieni faceta. Pytanie jak bardzo jej zależy. Jak może sobie zamienić na innego to tym lepiej , ja wolę być tym wyjątkowym niż jednym z wielu smile

sluuu napisał/a:

Ileż mizoginów ;-P.

Ja miałam 6ciu partnerów (żadnego przygodnego), w tym dwa związki 5 i 7 lat. Ciekawa jestem, czy plasuję się już do rozwiązłych?

Chętnie uspokoje Twoją ciekawość.

5+7 = 12 lat , a z tego co wpisałaś masz obecnie 29 lat , zatem pozostałe 3 związki miałaś w wieku 17 lat , reasumując były to przygody bo nie mogę powiedzieć że jedno , dwu miesięczne spotykanie to związek. Mało tego nawet nie ma gdzie umieścić przerwy między związkami , osoba naprawdę czująca potrzebuje jednak trochę odreagować nie jest jej łatwo się odkochać.

Odpowiadając , dla mnie nie jesteś kandydatką na poważny związek wręcz chyba nie wiesz co to uczucie...

Unikalny napisał/a:

Związek małżeński nie jest dla mnie trochę się szwędałem i czasem się szwędam po klubach i widzę co mężatki wyprawiają ^^ to jest istna masakra to doświadczenie mi przekreśliło na amen związek małżeński. Poza tym związek bardzo długi nie jest dla mnie nuda mnie zabije, chyba, że nie wiadomo jaką boginią by była ta kobieta.


Kobiety lubię z dużym doświadczeniem i te, które starają się w łóżku, a nie leżą jak kłody smile

Są ludzie i ludzie. Dla jednych ma to znaczenie dla innych ważne jest tylko współżycie.

moniaCo napisał/a:
jejciujejku napisał/a:
Czarna Kotka napisał/a:

Remi się nie płaszczy, jego słowa wzbudzają mój szacunek. W tym co pisze widać dojrzałość. Życiową mądrość. Brak frustracji. Takie cechy są dla kobiet pociągające. To co NIE jest dla kobiet pociągające, to to, czym emanują Twoje posty: Pretensje, niedojrzałość, frustracja, niepewność siebie, miotanie się na lewo i prawo. Jeśli masz tego w sobie tyle, nie ma bata, żeby to nie wychodziło od czasu do czasu w realu, nawet pomimo maskowania i udawania normalnego faceta. I to może być przyczyna Twoich niepowodzeń z kobietami, większość z nas po prostu umie wyczuć frustrata i wtedy ucieka.

Na wielu płaszczyznach zgadzam się z Remim. Potwierdzam, że jego słowa: "A przecież osoba która miała 1 partnera nie musi być gorsza od tej co miała 10 jak i odwrotnie" i to co dalej napisał świadczą o życiowej dojrzałości. Nie uważam jednak, by odrzucanie w związku kobiety mającej bujną przeszłość seksualną było z mojej strony wyrazem niskiej samooceny. Jest dokładnie na odwrót. Właśnie dlatego, że się cenię i jestem pewny siebie wybiorę dziewczynę ze znacznie mniejszą liczbą partnerów. Co wtedy pomyślą męscy uwodziciele? "Sukinkot. Ma tą jedyną dziewczynę, której żadnemu z nas nie udało się wtedy przelecieć!". I to jest właśnie ta duma, którą ty przewrotnie określiłaś frustracją i miotaniem się. Co do twoich diagnoz psychologicznych to są nieprzyzwoite, ponieważ nie znasz mnie osobiście.

ps. bardzo was proszę, nie dyskutujmy o mojej osobie tylko o problemach, które sformułowałem w głównym wątku

Ale dlaczego Ty się ceniąc przelecisz stado panienek? A ona ma sie cenić i cnote dla Ciebie zachować, albo mieć max 2 panów, żeby jej dziurka wciąż ciasna była?
Czy według Ciebie, to nie jest hipokryzja? Bo dla mnie gigantyczna.

Sama sobie odpowiedziałaś na to co zapytałaś. Bo dziurka już nie będzie ciasna , może dlatego ? smile A może dlatego że wszyscy możliwi zaliczyli zrobili co swoje a on dostaje lekko poużywane?  smile Są pewne granice , a powiedz mi czym się różni kobieta która sypia z wieloma od kobiety prostytutki? smile i jedna i druga sypia z wieloma , tyle że prostytutka to chociaż kaskę weźmie.


moniaCo napisał/a:
Unikalny napisał/a:

Związek małżeński nie jest dla mnie trochę się szwędałem i czasem się szwędam po klubach i widzę co mężatki wyprawiają ^^ to jest istna masakra to doświadczenie mi przekreśliło na amen związek małżeński. Poza tym związek bardzo długi nie jest dla mnie nuda mnie zabije, chyba, że nie wiadomo jaką boginią by była ta kobieta.


Kobiety lubię z dużym doświadczeniem i te, które starają się w łóżku, a nie leżą jak kłody smile

Następny, który generalizuje...
Tak samo mężatki wyprawiają różne rzeczy, jak i żonkosie, więc o co kaman?
Zawsze wszystkiemu winne są kobiety?

No właśnie o to kaman że jest to wynik szybkiego dobierania się , szybkie współżycie i szybkiego podejmowania decyzji. Ja nim dopuściłem kobiety do siebie musiałem je dobrze poznać. Oczywiście gdy okazywało się że jednak to nie to wycofywałem się i tyle. Ale to jest zupełnie co innego niż idąc po tygodniu do łóżka nie znając faceta a po miesiącu , dwóch mieć dziecko smile To jest dopiero szaleństwo.

Kobiety powinny być niedostępne , a obecnie same rozkładają nogi smile

Abizer napisał/a:

jejciu- proponowałbym coś ustalić- jeżeli chodzi o to, że komuś nie odpowiada przeszłość seksualna partnera/partnerki i nie chce się z taką wiązać to nie rozumiem tutaj sprzeciwów. Powody mogą być różne (ktoś nie chce "używanej/go"- poużywał sobie w młodości to jest używany;)) i zakładanie z góry niedojrzałości jest moim zdaniem błędne. Komuś nie odpowiada i koniec. Jeżeli nie podoba mi się zielony kolor to czy ktoś mnie zmusza żebym go właśnie wybierał? I czy jeżeli nie chcę za żonę kobiety, która ma 70 lat a sam mam dajmy na to 35 to od razu wszystkie 70-latki uważam za gorsze??? Nie- są dla mnie nieodpowiednie ( a to nie to samo). Co nie zmienia faktu, że mając samemu przeszłość seksualną i wymagając jednocześnie jej braku od przyszłego partnera trąci to trochę hipokryzją, no ale wolno przecież.
Chorą jest tylko sytuacja, kiedy wbrew sobie bez przemyślenia konsekwencji wchodzi się z taką nieodpowiednią dla siebie osobą w związek i wypomina jej to co było kiedyś- to prowadzi do patologii i niszczy związek a w szczególności psychikę osoby którą wpędza się w poczucie winy- to jest dopiero niedojrzałość a rzekłbym nawet głupota.

To już kwestia wyboru każdego , jedni będą to akceptować i biorą co mają czyli pozaliczane panienki. Inni szukają czegoś więcej... Grunt by nie zgłupieć smile

Unikalny napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Unikalny napisał/a:

Związek małżeński nie jest dla mnie trochę się szwędałem i czasem się szwędam po klubach i widzę co mężatki wyprawiają ^^ to jest istna masakra to doświadczenie mi przekreśliło na amen związek małżeński. Poza tym związek bardzo długi nie jest dla mnie nuda mnie zabije, chyba, że nie wiadomo jaką boginią by była ta kobieta.


Kobiety lubię z dużym doświadczeniem i te, które starają się w łóżku, a nie leżą jak kłody smile

Następny, który generalizuje...
Tak samo mężatki wyprawiają różne rzeczy, jak i żonkosie, więc o co kaman?
Zawsze wszystkiemu winne są kobiety?

A gdzie napisałem, że kobiety winne? Piszę o kobietach, bo na nie patrzę, nie na facetów dlatego je oceniam. Ciężko jest nie generalizować, widząc za każdym razem sporą elitę mężatek, która tylko czeka, aż kto jest wyrucha. No wyprawiają, więc po co związek małżeński?

Skąd ja to znam ? big_smile

Czarna Kotka napisał/a:

Arbizer, masz rację oczywiście.
Tylko rozsądny człowiek wie, że jego upodobania dotyczą jego i na tym wszystko się kończy.
Nie tworzy po forach wątków, w których udowadnia, że te nieodpowiednie DLA NIEGO osoby nie powinny liczyć na szczęśliwy, długoletni związek.
Popatrz na ten fragment w pierwszym poście:
"Niech chłopak, którego rozkochała hipotetyczna bohaterka tej opowieści sobie poużywa, bo przecież jeszcze jest młody, niech go ta dziewczyna uszczęśliwi w imię miłości, którą go przecież darzy, tak jak kiedyś uszczęśliwiała innych i niech pogodzi się z tym, że nie będzie jego ostatnią. On nie jest dla niej. Dla niej jest przeznaczony mężczyzna, który swoje przeżył, a teraz chce się ustatkować i myśli o dzieciach, powiedzmy taki koło trzydziestki. Ale taki jegomość miłością się już nie pozwoli omamić. Patrzy trzeźwo na sytuację. Romantykiem już nie jest, być może był nim kiedyś, ale ileż to razy można kochać? "
Nie uważasz, że dominującą emocją w tym fragmencie jest chęć odwetu i ukarania "tych kobiet"?

Wniosek:

Same jesteście sobie winne

Mussuka napisał/a:
jejciujejku napisał/a:

Właśnie dlatego, że się cenię i jestem pewny siebie wybiorę dziewczynę ze znacznie mniejszą liczbą partnerów. Co wtedy pomyślą męscy uwodziciele? "Sukinkot. Ma tą jedyną dziewczynę, której żadnemu z nas nie udało się wtedy przelecieć!".

Ewentualnie: poderwal ten pasztet, ktorego zadnemu z nas nie chcialo sie przeleciec - jest jeszcze taka opcja:))

To już desperat.. big_smile

Unikalny napisał/a:
Mussuka napisał/a:
jejciujejku napisał/a:

Właśnie dlatego, że się cenię i jestem pewny siebie wybiorę dziewczynę ze znacznie mniejszą liczbą partnerów. Co wtedy pomyślą męscy uwodziciele? "Sukinkot. Ma tą jedyną dziewczynę, której żadnemu z nas nie udało się wtedy przelecieć!".

Ewentualnie: poderwal ten pasztet, ktorego zadnemu z nas nie chcialo sie przeleciec - jest jeszcze taka opcja:))

Hahaha, a skąd Ci wszyscy męscy uwodziciele będą wiedzieć jaki ona ma przebieg, jeśli nawet z nią nie mieli jakiejkolwiek relacji jak ich zlewała? Słabe dowartościowanie się na takim czymś. W dupie mam co kto sobie pomyśli, bardziej się skupiam na przyjemności i frajdzie.

Tu nie chodzi o osoby trzecia a o niego i nią. On będzie wiedział a przynajmniej powinien jeśli go to interesuje. Natomiast w przypadku gdy kobieta sobie zmyśli to prędzej czy później to wyjdzie a wtedy i tak nici smile Niemniej na początku nie ma po co kłamać jeśli nie wie po co smile

Iceni napisał/a:
Unikalny napisał/a:

Hahaha, a skąd Ci wszyscy męscy uwodziciele będą wiedzieć jaki ona ma przebieg, jeśli nawet z nią nie mieli jakiejkolwiek relacji jak ich zlewała? Słabe dowartościowanie się na takim czymś. W dupie mam co kto sobie pomyśli, bardziej się skupiam na przyjemności i frajdzie.

Otoz wlasnie! big_smile tak się zastanawiam na wlasnym przykladzie i skad ewentualnie facet mialby czerpac informacje na temat mojego zycia seksualnego, skoro jest ono rozlozone na 5 miast i 2 kraje? big_smile

Teoretycznie mogę wcisnac kazdemu dowolna historie. Sprrawdzic wiarygodnosci nie ma jak tongue

Od Ciebie ? smile A co kłamałabyś ? smile

Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:
Unikalny napisał/a:

Hahaha, a skąd Ci wszyscy męscy uwodziciele będą wiedzieć jaki ona ma przebieg, jeśli nawet z nią nie mieli jakiejkolwiek relacji jak ich zlewała? Słabe dowartościowanie się na takim czymś. W dupie mam co kto sobie pomyśli, bardziej się skupiam na przyjemności i frajdzie.

Ich zlewala? A co to za slowotwor?
A skad ow wybranek bedzie wiedzial kto kogo "zlewal" i dlaczego? Moze i ladna, ale jakas popapraniec umyslowy i nikt na nia nie mial ochoty, a tu sie amator trafil, wiec siup z nim pod kolderke?
Jeszcze jest jedna mozliwosc - ona miala tylu dokladnie partnerow, o ilu sama powiedziala:)) A jaka prawda to wie ona i jej ..no, pomine:) Aureole kazdy moze sobie ustnie dopasowac, gorzej ze sprawdzeniem autentycznosci kruszca.

Dokładnie...na szczęście nikt nie ma licznika wszczepionego na tyłku big_smile

jak to mawial ojciec mojej kolezanki - zeby pole zyzne bylo trza od czasu do czasu przeorac, inaczej chwastem zarosnie;=)

Bardzo godne podejście w sam raz dla kobiety szanującej się smile To może oraj i bierz za to kasę? Jeszcze zarobisz na tym smile

Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

Noale logiczne powinno być, że jeśli nie pasuje nam bogata przeszłość seksualna u potencjalnych partnerów, to nie szukamy ich w gronie ludzi, którzy własnie taki styl życia uprawiają, proste. Zmieniamy towarzystwo i szukamy gdzie indziej, a nie linczujemy i palimy na stosie za to, że nam sie to nie podoba i my akurat tam nie możemy znaleźć partnera.

wlasnie, sa Oazy, chory przykoscielne, kluby szchistow - tam ryzyko juz nieco mniejsze, ze sie na jakas szumowine trafi.

A ja tam sie ciesze, ze moj facet mial pare albo i nascie panien przede mna. Jak to mowia: praktyka czyni mistrza;) I ja z tego mistrzostwa teraz korzystam:)

No popatrz smile ale jednak musiał poćwiczyć byś mogła korzystać...

Lwica_ napisał/a:

alienekpl - jestem w przeszło sześcioletnim związku i o problemach nie tylko z seksem, ale i monotonią wiem sporo.

Nazywam Cię tak, jak uważam, że osoby wykazujące się hipokryzją powinny być nazywane - hipokrytą.

I tak, ja oraz cała masa innych forumowiczów nie widzimy różnicy pomiędzy "wkładaniem" a "przyjmowaniem", bo to dotyczy jednej i tej samej czynności, tylko z różnych stron. W innym wypadku można by wysnuć wniosek, że kobieta jest "bardziej poszkodowana" po seksie lub "bardziej winna" zaistniałej sytuacji, co jest oczywiście bzdurą.

Jak sam stwierdziłeś - każdy człowiek jest inny, dlatego też niezależnie od tego, ilu miało się partnerów, tego kolejnego i tak trzeba się "nauczyć". W związku z tym nie widzę sensu we wcześniejszym "zdobywaniu doświadczenia", jako że to "doświadczenie" zdobyte z innymi osobami może nie mieć najmniejszego przełożenia na kolejną partnerkę/partnera.
Ja "doświadczenie seksualne" rozumiem jako spróbowanie wielu nowości, nowych pozycji, seksu w nowych miejscach i na różne sposoby, a nie seks z różnymi osobami. Wszak uprawiając z trzema facetami te same dwie pozycje nie zdobędę doświadczenia większego, niż uprawiając seks z jednym mężczyzną na tysiąc sposobów.

Nie widzisz różnicy bo nie chcesz jej zobaczyć. Cóż...

Każdy człowiek jest inny , ale jednak trzeba wiedzieć co się podoba a co nie? Również trzeba umieć obserwować , a ilu facetów to potrafi bez trenowania ? smile Są kobiety niczym faceci które mówią wprost ale większośc z reguły nie powie nic , uda że było super , a w sobie trzyma że jednak chciałam tego a on nie wiedział o tym.. och...

moniaCo napisał/a:
sluuu napisał/a:

w końcu ;-P bo szaro wypadałam wśród młodszych gimnazjalistek ;-P

moniaCo napisał/a:

No wiesz....to juz jest 5+ big_smile

No wiesz....w dobie słoneczek, to my tu chyba w większości blado wypadamy big_smile

Bo w tym kierunku zmierzają kobiety smile


Iceni napisał/a:

Ja to w ogole zastanawiam się jak się to liczy - ilosc partnerow seksualnych? Ilosc zwiazkow?

No bo jeśli się z kims oblapialam w wieku lat 16 to to byl mój partner seksualny? Ale przeciez stosunku nie było? (Orgazmu zreszta też, to co to za seks? tongue )
A jeżeli on oblapial mnie, a ja jego nie, to to byl partner, czy nie? big_smile

A jeżeli zrobilismy to raz, ale to byl taki niewypal, ze do powtorki już by mnie nikt nie zmusil, to jak to liczyc? Jako pol faceta?

A w zasadzie jeżeli nikt o tym nie wie, ze cos było, to jakby tego nie było!... big_smile

Jeśli nie doszło do stosunku to jak może być Twoim partnerem jeśli z nim nie współżyłaś? Oblepiać się możesz i z 1000 facetów jeśli nic więcej nie dochodzi bo tu Ci nie ubędzie smile

Dodatkiem w miłości , związku jest właśnie oddanie siebie. Facet dostaje zaszczytu bo tak powinno być zdobycia Cię , wejścia do Twojej świątyni... Bo tak powinniście szanować własne ciała które są cześcią duszy i tego co czujecie.

Mussuka napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Mussuka napisał/a:

a te ilenascie to maja byc dziewice rzecz jasna? takie panny jednorazowego uzytku? jak kubeczki w McDonald?

Pojęcia nie mam...zdaje się, że dla autora są dwie kategorie kobiet....jedne do bzykania, drugie nietknięte do opierania gaci i gotowania obiadków smile

to ciezko bedzie mu idealna zone znalezc - albo zrezygnuje z jednej z przyjemnosci albo bedzie klona dziwki z robotem domowym szukal. Bo przeciez panowie to i zjesc dobrze lubia i gacie czyste "znalezc" w szafie i pobzykac figlarnie i bezpruderyjnie. Podobno najlepsza partnerka to taka troche kucharka, troche matka, troche kolezanka i troche dziwka:))

Zapomniałaś o damie. Zgadza się , jeśli ma to swoje granice...

Reszty nie komentuje smile

142

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
alienekpl napisał/a:

Zapomniałaś o damie. Zgadza się , jeśli ma to swoje granice...

naskrobales tego jak bys na prowizji u moderatorek byl:)

Damy chcesz? OK. Dama ma za zadanie lezec (na szezlongu) i ladnie pachniec. Takiej chcesz? A stac Cie?

143 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-02-07 15:47:42)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Nieźle wypaczone podejście do zycia...

Pomijam już obraźliwe nazywanie kobiet prostytutkami..( tych powyżej jakieś bzdurnej normy).
Idąc tą drogą dedukcji..Ty mając np. też powyżej 5 kobiet....jesteś męską prostytutką.

Ale jak zwyle kobiety są winne wszystkiemu...tak jakbyście Wy panowie seksu z nimi nie uprawiali.

Żenada!
Dorabianie bzdurnych ideologii do tego, żeby sobie pociupciać ile wlezie.

144

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
alienekpl napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

I tak wygrywa argument ze penis penisowi nie równy i kobieta która rożne penisy miała ma mniej wrażliwa pochwe.
Hahahahaha!! To jest boskie.
Jestes królem autorze tej tezy. Po prostu miodzio. Złota myśl.
Miejmy jeszcze panowie nadzieje ze ci poprzednicy mieli malucienskie dzieciece penisiki...
Bo inaczej satysfakcji my biedne misie z 7 cm przyrodzeniem miec nie będziemy.
Czyli wniosek jeden.
Jak mam kobietę. A ona w łóżku nie usatysfakcjonowana. To nie dlatego ze ja beznadziejny
Dupkiem jestem... Ale dlatego ze wcześniej pięciu zaliczyła i juz nic nie czuje.
Oj chłopcy. Chłopcy. Mniej teorii wiecej praktyki. I dorosnijscie...

Widać jakie masz pojęcie , od kiedy to długość ma znaczenie ? Taka plota wychodzi od kobiet a potem chłopaki mają kompleksy na punktcie swojego przyrodzenia. Zrób sobie experyment wsadź palca dosięgnij do punktu G i zobaczysz ile potrzeba być dać to czego kobieta potrzebuje. Potem wsadź sobie dwa palce i zobacz czy będzie różnica. Nie długośc a grubość... Co do długości ma ono znaczenie tylko przy pozycjach... Dłuższy może w płytkich dowartościować , natomiast ten krótszy musi skupiać się na głębokich... Ale sam penis nie załatwi wszystkiego , sama penetracja również... Dochodzi masę innych czynników czego oczekujecie , a niestety mało któremu się chce.

Proponuje posprawdzaj bo nie znasz własnego ciała.

nie dałam rady. ze smiechu.. wyłuszczyłam twoja wypowiedź z całej długiej odpowiedzi.

podsumuję - jako kobieta znająca swoje ciało - dogłębnie

chłopaki,, rozmiar się nie liczy.. byleby był długi i gruby...

145

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
End_aluzja napisał/a:

nie dałam rady. ze smiechu.. wyłuszczyłam twoja wypowiedź z całej długiej odpowiedzi.

podsumuję - jako kobieta znająca swoje ciało - dogłębnie

chłopaki,, rozmiar się nie liczy.. byleby był długi i gruby...

he, he...Bingo big_smile

146

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Z perspektywy osoby, która miała niewielu partnerów - nie chciałabym mężczyzny, który z wieloma zdobywał "doświadczenie". Mogłabym zaakceptować, że facet miał wiele partnerek, ale na pewno nie wtedy, gdy reprezentuje on pogląd, że mężczyzna ma trenować, a kobieta ma być nietknięta albo prawie.
Ciekawa jestem, czy znajdzie się jakaś, która aż do ślubu jest dziewicą albo "prawie" nią jest, i zwiąże się z mężczyzną, który "zdobywa" z założeniem, żeby popróbować, a potem się ustatkować. Taka dziewczyna musiałaby nie mieć szacunku do samej siebie. Ja bym nie brała przechodzonego towaru.

147 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-02-07 16:01:07)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Katariina napisał/a:

Z perspektywy osoby, która miała niewielu partnerów - nie chciałabym mężczyzny, który z wieloma zdobywał "doświadczenie". Mogłabym zaakceptować, że facet miał wiele partnerek, ale na pewno nie wtedy, gdy reprezentuje on pogląd, że mężczyzna ma trenować, a kobieta ma być nietknięta albo prawie.
Ciekawa jestem, czy znajdzie się jakaś, która aż do ślubu jest dziewicą albo "prawie" nią jest, i zwiąże się z mężczyzną, który "zdobywa" z założeniem, żeby popróbować, a potem się ustatkować. Taka dziewczyna musiałaby nie mieć szacunku do samej siebie. Ja bym nie brała przechodzonego towaru.

Słuszna uwaga.
Bo skoro on będzie wymagał szczerości od swojej partnerki, to musi być gotowy również na szczerość.
I to co usłyszy partnerka, może ją z lekka zszokować.

148

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Katariina, mnie bardziej przeszkadzałoby, że potencjalny facet traktuje mnie jak rzecz - "używana", "zużyta", "nówka", "rozepchana"... to nie są słowa, którymi można określać drugą żywą, czującą osobę. I jeszcze to gadanie o dumie, bo żaden inny jej nie "spenetrował", tylko ja jako pierwszy, ogier, samiec alfa, och i ach... I to jeszcze według tych panów określa "prawdziwego mężczyznę"!

I mimo, że zdecydowanie łapię się do kategorii "przyzwoitych", to nigdy nie pozwoliłabym traktować się jak jakąś zwierzynę. Obrzydza mnie takie pogardliwe myślenie o kobietach.

149 Ostatnio edytowany przez Katariina (2014-02-07 16:32:57)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
busiu napisał/a:

Katariina, mnie bardziej przeszkadzałoby, że potencjalny facet traktuje mnie jak rzecz - "używana", "zużyta", "nówka", "rozepchana"... to nie są słowa, którymi można określać drugą żywą, czującą osobę. I jeszcze to gadanie o dumie, bo żaden inny jej nie "spene

Mnie również o to chodziło. Mężczyzna mógłby mieć kilka partnerek, ale jeśli oczekuje od kobiety żeby miała ich mało i uprawiała seks tylko z tym, kogo uważa za partnera na całe życie - to sam powinien robić dokładnie tak samo.
Wypowiedź "zwiążę się tylko z porządną, bo jestem pewny siebie i się szanuję", a jednocześnie twierdzenie, że ja - facet, mogę więcej, bo zdobywam doświadczenie - jest dowodem nie tylko dyskryminacji, ale pogardy dla kobiet i braku szacunku dla tej jednej przyszłej w szczególności. Bo ja - facet się szanuję, wybieram sobie ciebie mało doświadczoną, ale ty - kobieta bierzesz sobie mnie, który "zdobywał", bo facetowi wolno. Szanująca się, pewna siebie kobieta nie zwiąże się z mężczyzną, który ocenia kobiety po liczbie partnerów, ale mężczyznom daje prawo do zdobywania doświadczeń.

Moim zdaniem te dziwne poglądy u mężczyzn, że facetom wolno więcej wynikają z przekonania, że to taka wielka różnica, czy się wchodzi w kogoś, czy się przyjmuje kogoś w siebie.
(czytałam kiedyś artykuł, że w naturze nie chodzi o to, czy się jest hetero czy homo tylko o to, żeby być stroną aktywną stosunku, czyli ten kto wkłada ma władzę - myślę, że panowie się tutaj wypowiadający tak właśnie uważają).
Tylko niestety dla Was drodzy Panowie , wartościowe i pewne siebie kobiety nie uważają się za gorsze z powodu braku możliwości włożenia.
Jeśli facet uważa, że kobieta się szm*** mając więcej niż pięciu partnerów to niech przyjmie do wiadomości, że kobiety mogą powiedzieć o nim to samo, gdy ma więcej niż pięć partnerek.

150

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Z całego elaboratu wyłowiłam, że:

- Długość się nie liczy.
- Jak kobieta skłamie w ilości partnerów to i tak się potem wyda.
- Kilku partnerów seksualnych da się rozpoznać, bo kobieta będzie "rozepchana"
- główka się nie zużywa, ale mięśnie pochwy już tak.

Cóż... oczywiście bez sensu będzie wyprowadzanie z błędu, że długość się jednak liczy, nie? Długość się liczy tak samo, jak wielkość cycków - dla jednych jest to istotena, a dla innych nie. Ale żaden facet mi nie powie, że rozmiar cycków się nie liczy.

Nie wiem też jak by się miała wydać ilość partnerów seksualnych, ale chyba to odsyła to stwierdzenia, ze będzie bardziej rozepchana i się samo wyda? No poniekąd tak, zakładając, że gustowała w ekstremach i jej partnerami byli potężni murzyni. Bo, oczywiście fakt, że przeciętny penis jest przeciętny i poza zakrzywieniem niewiele różni się jeden od drugiego (jeden nieco dłuższy, inny tyćke grubszy) i nijak nie wpływa to na rozepchanie, to już nie istotne... A mogła mieć jednego partnera, ale grubszy wibrator i co wtedy? Hmmm zagadka...
Mięśnie pochwy się zużywają, zgadzam się, ale jest coś takiego jak ćwiczenie mięśni kegla i jak dziewczyna się uprze to może być ciasna niczym dziewica smile

A co z kobietami po porodzie?? No bo załużmy, że miała jednego partnera i z nim dziecko, ale nie wyszło i jest teraz sama. Ale po porodzie to jej mięśnie nieźle będą rozepchane i co z taką?

151

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Teo napisał/a:

A co z kobietami po porodzie?? No bo załużmy, że miała jednego partnera i z nim dziecko, ale nie wyszło i jest teraz sama. Ale po porodzie to jej mięśnie nieźle będą rozepchane i co z taką?

No jak to co? Do odstrzału takie...:D
no chyba, że ćwiczyła mieśnie kegla...wtedy może jednak być ciasna smile

152

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Teo napisał/a:

Ależ samczy bełkot XD

Prawda jest taka, ze mądra kobieta i się wyszaleje i męża znajdzie. I będzie miala tyle kochanków ile sobie zechce, a swojemu wybrankowi powie, że jest prawie dziewicą, a on będzie w niebowziety smile

.


Moim zdaniem jest w tym dużo prawdy, może nie dosłownie - ale każda mądra kobieta się wyszaleje i znajdzie sobie męża,
a Wy drodzy Panowie nie kategoryzyujcie nas - to są puste i zamierzchłe stereotypy które tu wygłaszacie.
Każdy ma prawo do błędów i jakbyscie poczytali troche mądrych książek to wiedzielibyście, że to kwestia samoakceptacji - może niektórzy czują się "gorzej" ze względu na zaszłości jakieś, lub bo urażona duma i tp, ale związek nie polega na tym bysmy łechtały waszą dumę !
Związek, miłość to bezwarunkowość. A przeszłość każdego w związku - jest wspomnieniem - nie dotyczy teraźniejszych relacji, na których budujemy.

153 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-02-07 16:53:40)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Katariina- pragnę zauważyć, że nie wszyscy panowie się tutaj wypowiadający uważają tak samo.

Teo- myślisz stereotypowo, czy mi się wydaje?;)



Co do rozmiaru piersi- dla mnie jest to tak istotne jak rozmiar buta.

154

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
moniaCo napisał/a:

Nieźle wypaczone podejście do zycia...

Pomijam już obraźliwe nazywanie kobiet prostytutkami..( tych powyżej jakieś bzdurnej normy).
Idąc tą drogą dedukcji..Ty mając np. też powyżej 5 kobiet....jesteś męską prostytutką.

Ale jak zwyle kobiety są winne wszystkiemu...tak jakbyście Wy panowie seksu z nimi nie uprawiali.

Żenada!
Dorabianie bzdurnych ideologii do tego, żeby sobie pociupciać ile wlezie.

Netkobiety kocham Was smile))

155

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Abizer napisał/a:

Katariina- pragnę zauważyć, że nie wszyscy panowie się tutaj wypowiadający uważają tak samo.

Teo- myślisz stereotypowo, czy mi się wydaje?;)



Co do rozmiaru piersi- dla mnie jest to tak istotne jak rozmiar buta.

W którym miejscu? smile

Ale jak to?! Jak to dla Ciebie nie jest to istotne?! Jesteś dla mnie skreślony jako mężczyzna, samiec, człowiek w ogóle! XD

I ta teoria, że kobieta po wielu partnerach nie jest zdolan do miłości, albo facet co za dużo wybzykał już jej tej miłości nie da... Kurcze... Muszę powiedzieć swojemu chłopakowi, że on mnie nie kocha... załamie się biedny, ale cóż, szczerośc najważniejsza!

156 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-02-07 17:03:31)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Murzyni itd;)

Z resztą z piersiami też stereotyp.
A może wielkość hm... nosa weźmiemy pod uwagę;D



A pod tą teorią to się nie podpisuję.

157 Ostatnio edytowany przez Zuza33 (2014-02-07 17:09:20)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Łomatko-ale obśmiałam się jak norka!
Myślę,że założyciel wątku chciał nas trochę"rozruszać".
Chyba że to jakiś bigot.
A do "ćwiczeń"najlepsze są ...maty i wtedy dziewic będzie bez liku.
Stare mężatki mówią/podobno/:...żebyś ty chłopie obcy był.../westchnienie/;)

158

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

autorze wątku, a jeśli mój partner "wziął" mnie "czystą" a ja niestety prawiczkiem go nie zastałam to muszę mu powiedzieć, że jest nieszanującą się męską prostytutką big_smile i pewnie mnie nie kocha bo skoro tyle lasek zaliczył przede mną to kochać nie potrafi tongue ? Żałosne te Twoje teorie yikes

159

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

"Przeklejałem tekst by poprzeć swoje zdanie bo było zaprzeczane".
To "zaprzeczane zdanie" dotyczyło tego, że śluz jest nieszkodliwy, można go zmyć i niczym się nie zarazić.
Nadal tak uważasz?

Twój ostatni post to rozpaczliwa obrona, rozbrajająca w swojej bezradności.

160

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Abizer napisał/a:

Murzyni itd;)

A to nie jest wątek o stereotypach? To my tutaj nie uogólniamy i nie generalizujemy? Nie przytaczamy średniowiecznych prawd próbując wprowadzić je jako te jedyne i nieomylne? smile

161

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ja się tak zastanawiam skąd się biorą takie teorie. Panowie pragniecie czystych dziewic zapraszam do krajów muzułmańskich po zmianie religii taką co dała przed ślubem można nawet ukamienować niech nie szerzy zgorszenia .

162

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

chyba jakieś kpiny. -.-

Połowa kobiecej populacji w tym momencie poradziła by sobie o niebo lepiej w przypadku 3 wojny światowej <jak już została takowa wspomniana wcześniej> niż te pedałki w rurkach. Proszzzzę Was generalizowanie partnerek po ilości partnerów seksualnych. To już nie te czasy. Kiedyś oczywiście było to nie do pomyślenia ale czy teraz nie można kobiecie wybaczyć np jednorazowej przygody ? Chyba też mamy prawo się zabawić. Niektóre z kobiet wychodzą moim zdaniem z założenia, że nie chcą się pakować związek z byle jakim obszczymurkiem albo kolejnym lalusiem a takich co raz więcej. Więc nie może od czasu do czasu zaznać trochę więcej przyjemności ? Tak samo możemy wybuchnąć od napięcia seksualnego >.< haha Owszem będzie taka nazywana Urwą lub innym przezwiskiem ale w końcu muszą nadejść czasy w których albo mężczyźni również zaczną być tak nazywani bo w końcu to oni przodują wg mnie w takich statystykach albo ludzkość zaprzestanie uprawiać seksu DOPÓKI nie pójdzie przed ołtarz.

Tak tak wiem, że da radę kochać i być z partnerem mimo jego słabych umiejętności ale czy to znaczy że np przed byciem właśnie z nim nie można spróbować czegoś innego ? Każdy lubi co innego.

Mała metafora wink
Zazwyczaj jesz w tej samej restauracji ale to nic złego, że idziesz do innej<nie mam na myśli zdrady tylko wcześniejszych partnerów> i próbujesz czegoś innego. W ten sposób możesz właśnie naprowadzić swego ukochanego szefa kuchni w jaki sposób może sprawić że jedząc jego danie będziesz pragnęła tylko go bo Twoje kubki smakowe będą wariować tylko na wspomnienie o nim.

Przez to staniecie się parą idealną, rozumiejącą się w łóżku jak i po za nim.

163

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Teo napisał/a:
Abizer napisał/a:

Murzyni itd;)

A to nie jest wątek o stereotypach? To my tutaj nie uogólniamy i nie generalizujemy? Nie przytaczamy średniowiecznych prawd próbując wprowadzić je jako te jedyne i nieomylne? smile

Ja tam wolę zdrowy rozsądek;)

164

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Abizer napisał/a:
Teo napisał/a:
Abizer napisał/a:

Murzyni itd;)

A to nie jest wątek o stereotypach? To my tutaj nie uogólniamy i nie generalizujemy? Nie przytaczamy średniowiecznych prawd próbując wprowadzić je jako te jedyne i nieomylne? smile

Ja tam wolę zdrowy rozsądek;)

Aaaa... to nie tutaj XD

165

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Aha.
Ale widzę, że Ty się tutaj bardzo dobrze czujesz big_smile

166

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Abizer napisał/a:

Aha.
Ale widzę, że Ty się tutaj bardzo dobrze czujesz big_smile

E, krótka fascynacja, nic więcej ^^ Przejdzie mi niedługo jak coś ciekawszego się pojawi smile

167

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Fakt- kobieta zmienną jest;)

168

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Kolejne pitu pitu alienapl vel alienkapl? O ludzie ... litości, toż to już się czytać odechciewa któryś raz tych samych zarzutów inaczej sformułowanych ( polecam jego 'autorski' temat ).

Dla mnie wyjaśnienie jest proste. Albo to jest massive trolling ku uciesze własnej ewentualnie zgromadzonej gawiedzi albo alien za wszelką cenę chcę pokazać jaką to on jest cudowną ( + milion innych epitetów ) osobą i jakiż to on jest zasmucony 'jakością' obecnych kobiet. Bo jak miały iluś tam partnerów to są takie a takie, a jak nie miały to takie a śmakie, a jak coś tam to ... i tak usmolonej śmierci. No ludzie. Człowieku - skąd Ty się urwałeś? Skąd Ty bierzesz te swoje teorie? Nie wiem czy to kwestia niewiedzy, niedojrzałości, nieumiejętności podejścia do pewnych spraw jak dorosły człowiek czy zwykła obrona w sieci by pokazać jakiś to Ty piękny, cudowny, szlachetny i poszukujący tej jednej jedynej a tu 3/4 kobiet to jakieś lafiryndy bo ( tu jeden z wydumanych powodów Twojego autorstwa ).

Generalnie to ręce opadają. A innym którzy nie czytali jego wywodów w jego temacie odradzam jakąkolwiek dyskusję z tym człowiekiem. On jest odporny na argumenty i dyskusję tak że dosłownie brak słów.

169

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
jejciujejku napisał/a:
Teo napisał/a:

Ależ samczy bełkot XD

Prawda jest taka, ze mądra kobieta i się wyszaleje i męża znajdzie. I będzie miala tyle kochanków ile sobie zechce, a swojemu wybrankowi powie, że jest prawie dziewicą, a on będzie w niebowziety smile

Naprawdę wszystkie kobiety na tym forum podzielają twoje podejście do życia?

KMądre jak moja siostra tak, a głupie gęsi nie, sam jestem ogniwem pośrednim pomiędzy facetem a kobietą, trochę aseksualny więc patrzę przez pryzmat sprawiedliwości społecznej i równości.
Wasze "argumenty" można potłuc o kant sciany poneiważ ilość partnerów nei decydduje o miłosci a o zdobywaniu doświadczenia i tyczy to wszytskich bez wzgledu na płeć, młodość to szaleństwo i przygody więc nie kombinuj metodą kalego.
Altawizmy to bzdura którą promuje patriarchalny episkopat i cały tzw system, uwazam że gender może wiele zmienić w tej materi wink
Jak ktos nie umei oddzielić seksu od miłosci to ma problem i jeszcze używa wulgaryzmów to widać jakie za przeproszeniem wyznaje wartości, pewnei jesteś jednym z tych co skrzywdzili wiele kobiet o nich piszą i boli cię to i masz czelnosć bezczelnie pisać na forum przeznaczonym dla kobniet,w iecej pokory.

170 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-02-07 19:59:48)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Wiesz co alienek? Ty rzeczywiście musisz być kosmitą.
Na całe nasze szczęście prawdziwi mężczyźni istnieją. Prawdziwi czytaj dojrzali.
A Twoje wypowiedzi to poziom under 0.

Baw się dobrze poszukując ideału i dorośnij wreszcie.

Pozdrawia Cię ta zdradzona i porzucona big_smile


p.s

"Niektórzy mężczyźni są tak zadufani w sobie, że - śpiewając przy goleniu - oczekują od tego drugiego, że będzie bił brawo."
Andrzej Majewski

171

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Ojej ... odkopałeś temat sprzed blisko roku. Jakiś Ty yntelygent, serio. Sherlock Holmes się przy Tobie chowa. Wiesz co - to ja już wolę być szczery ze sobą i innymi i nie zmuszać się do związku niż być takim ograniczonym poglądowo i niedojrzałym emocjonalnie człowiekiem. Bo czy ktoś kto ocenia ludzi po tym ile razy i z kim oraz dlaczego sypiali jest gotowy na poważny związek? Ktoś kto widzi różnicę pomiędzy 3 partnerami a 5 jest dojrzały? Serio.

Żenua.

172

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Unikalny napisał/a:
moniaCo napisał/a:
Unikalny napisał/a:

A gdzie napisałem, że kobiety winne? Piszę o kobietach, bo na nie patrzę, nie na facetów dlatego je oceniam. Ciężko jest nie generalizować, widząc za każdym razem sporą elitę mężatek, która tylko czeka, aż kto jest wyrucha. No wyprawiają, więc po co związek małżeński?

Wiesz Unikalny....ja równiez bywam w klubach..i kurka no jakoś nie widziałam, żeby kobiety same się nadziewały na męskie paliki...a poza tym...Ty masz rentgena w oczach, żeby widzieć, ktora to mężatka a która nie? Nie każda nosi obrączkę, wiele kobiet nosi pierścionki podobne do obrączek...
Generalizowanie zawsze wychodzi na szkodę...tak samo kobiety zdradzają jak i faceci. I nie ma sensu się spierać o to kto więcej.

A gdzie NAPISAŁEM, że kobiety więcej? Wkładasz mi do ust NIE MOJE SŁOWA. Mówię, że dla mnie nie warto brać ślubu i tyle w temacie i podałem argumenty, które ja zauwazylem i jeszcze sporo innych, o ktorych nie potrzebuje tutaj pisac. Moze bywalas w dziwnych klubach, ja bywałem w najlepszych w Polsce i to dużych klubach smile


Masz jakieś problemy ze sobą w kontekście tego, że jeśli coś się napisze na temat kobiet to od razu linczujesz na facetów, wmawjąc innym słowa, których NIE NAPISALI I NIE POWIEDZIELI.

Nie odpowiedziałeś na jej pytanie, działasz jak ludzie z PIS

173

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
alienekpl napisał/a:
Teo napisał/a:
alienekpl napisał/a:

hahaha smile no nie mogę tyle długościu co Twój najdłuższy palec się liczy. Przy bardzo długim nie czuła byś przyjemności a ból obijający się od tylną część... Jak myślisz ile w Ciebie wejdzie ? big_smile Przyjemność odczuwasz poprzez stymulowanie punktu G , który jest prawie na początku.

Matkokochana XD Jeszcze mnie uświadamia i tłumaczy co ja czuję, co ja będę czuć i co mi sprawia przyjemnośc, a co nie XD No bajka po prostu i poezja w czystej postaci big_smile

Ale powiem CI, alienek, że z tego ostatniego postu to frustrat wylazł z Ciebie straszliwy, teraz już nie zaprzeczysz smile Po ludziach latać, wątki ich wklejać, wytykać różne rzeczy, aby udowodnić co właściwie? Że to wszyscy inni hipokryci tylko nie Ty? Krzyczysz najgłośniej z nas wszystkich, udowadniasz pierdoły, snujesz teorie, no ogólnie pierdzielisz jak potłuczony. Ale cóż, raz na jakiś czas musi się tutaj taki pojawić.

"Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny."

No nie miałem zamiaru , niestety warto czegoś było się dowiedzieć skąd takie odpowiedzi... Ciesz się związkiem i gratuluje jest to młody związek więc nie spierdziel... Powodzenia.

Widzisz jak łatwo jest oceniać ? smile W każdym wątku nic nie robicie tylko oceniacie , nawet jakiś argumentów nie ma , ocena i tyle... Bo ja mogę polemizować jeśli mam przedstawione argumenty słuchaj jest tak tak i tak bo argument 1 , 2 , 3... Chyba tak powinna wyglądać rozmowa.

To co piszę przestawiam na podstawie tego co wiem a nie tego co się domyślam , a to czy mówię prawdę zawsze możesz posprawdzać.

No nie będę za Tobą latac i sprawdzać, mam co robić XD

Ja mam związku nie spierdzielić? Wiesz, my z chłopakiem wychodzimy z założenia, że OBOJE dbamy o związek i na razie wychodzi nam to pięknie smile

Noale czego się właściwie dowiedziałeś? Wg Ciebie ja jestem jedną z tych, co to zaliczały/zaliczają co popadnie, ja Ci mogę mówić swoje, a Ty mi swoje i do ładu nie dojdziemy big_smile

Ludzie ZAWSZE oceniają, wszyscy i Ty również.

174

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

"Wiem , zabolało. Ale zamiast zastanawiać się czemu Ty Tworzysz coś co Ci się wydaje , a faceta nie możesz utrzymać przy sobie."

Pisząc takie posty udowadniasz tylko jak bardzo jesteś bezradny.
Wydaje Ci się, że walczysz, że zadajesz rany, tymczasem pokazujesz miękki brzuszek puchatego misia.

175 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-02-07 20:18:59)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Co się miało odwrócić? Ja się z tym nigdy nie kryłem jak widać. To z nas dwóch Ty próbujesz tu robić z siebie idealnego partnera, którego to te wredne kobiety, lafiryndy nie chcą / nie są go warte. wink Jesteś pokręcony jak świnki ogon i taki pewnie będziesz jeszcze długo. Szkoda tylko ewentualnych kobiet które będą cię chciały bo nie będą niczemu winne, że sobie takiego pustego emocjonalnie człowieka wzięły ...

Jesteś po prostu ...i oryginalny inaczej. wink

176

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Metyl napisał/a:

Jesteś po prostu ...i oryginalny inaczej. wink

A nie mówiłam, ze kosmita?  big_smile

177

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Czarna Kotka napisał/a:

"Wiem , zabolało. Ale zamiast zastanawiać się czemu Ty Tworzysz coś co Ci się wydaje , a faceta nie możesz utrzymać przy sobie."

Pisząc takie posty udowadniasz tylko jak bardzo jesteś bezradny.
Wydaje Ci się, że walczysz, że zadajesz rany, tymczasem pokazujesz miękki brzuszek puchatego misia.

Jemu się naiwnie zdaje że trafił w czuły punkt i zadał ból.
Niech łudzi się dalej....złudzenia to jedyne,co mu pozostało.

178 Ostatnio edytowany przez Klaus (2014-02-07 21:22:56)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Jesteś dobrym materiałem na toksyka
Życzę ci zdrady jeśli jej oczywiście nie posmakowałeś w postaci białego płynu w pyszczku dziewicy, bo własnie ja zostałem zdradzony z dziewica.
Wiem gdzie twój problem, wpierw miałeś kobietę która cię zdradzała(nie dziwię się je bo nie sprawiłeś się) więc potem szukałeś dziewicy która jest twoim animusem ucieleśnieniem niespełnionych w dzieciństwie ideałów. Ale rzeczywistość jest taka że właśnie taka dziewica zdradzi cię więc lepiej myśl o tym egoisto hedonisto, ty nie wiesz co to miłość.
Szansa że znajdziesz dziwię która by ciebie chciała i była dopasowana do ciebie wynosi jeden na 10000, potem na starość możesz szukać sobie pruchwy do podcierania tyłka.
I jeszcze raz powtarzam ty mylisz pożądanie z miłością, miłość jest wtedy gdy jest poświęcenie z 2 stron, tj kobieta straci podniecenie ty zostajesz, ty stracisz małego ona zostanie.
Pamiętaj motto pierwszego postu ponieważ odnosi się także do nas męzczyzn chcesz zjeść jabłko i mieć jabłko.
Oprócz solidarnosci jajników częściej jest solidarność penisów choć to jest niezgodne z nasza naturą jak zkwituję to twoimi słowami.
Taki jak ty jak dostanie słusznie po łapach to potem jęczy na forach że przegral życie wtedy ja odpowiadam palnij sobie w łeb i zamknij się.
Kolejna sprawa którą warto dodać to badania, widziałem wiele wątków gdzie ludzie odnosili się do badań, ja mogę odnieść się do badań przeprowadzonych przez  Jamesa Flynna, autorytet z dziedziny w badnaiach and ludzką inteligencją, czesto porównywanym z Noamem Chomskym.
Z badań przeprowadoznych w 2012 roku sfinansowanych i zleconych przez The Telegraph wynika iż kobiety mają większe IQ od nas męzczyzn.
Znajdziesz wystukując w Google telegraph IQ tests: women score higher than men

179 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-02-07 21:24:01)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Oj. Ale ze mnie zła kobieta. Patrz meza nie j
Utrzymalam. O ja biedna. Beznadziejna.
A dziewica mnie brał. I mięśnie kegla tez spoko ... No zobacz.
Znalazles moj wątek i uważasz ze to co przeżyłam podważa moja wiarygodność.

Ja uważam ze twoje poglądy i fakt atakowania mnie osobiscie zeby obalić moje argumenty podważa twoja wiarygodność. A nie moja.

A propos. Moj mąż tez prawniczek był jak go brałam. I patrz. Mimo wszystko kochać nie potrafił.

Czyli cała wasza teoria bierze w dupe....

Rozmiar ma znaczenie. Kąty.. To sobie mozesz na matematyce rysować.
Ja tam wole z jednym chłopcem różnie i różniscie a nie w jednej pozycji i pod jednym katem bo mu centrumentow nie starcza.

Więc.. Rozmiar ma znaczenie

smile))

180 Ostatnio edytowany przez Klaus (2014-02-07 21:30:38)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Masz arcję smile
wystarczy wystukać tą frazę 23785-penis-size-matters-orgasms by dowiedzieć się że rozmiar przyrodzenia ma znaczenie.
Z resztą nie mam się czego wstydzić...
Po polsku dla pana alienek.pl bo pewnie po angielsku nie rozumie wink ma wyniki badań wystarczy wystukać Wielkość penisa ma znaczenie! Nowe badania

181

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Katariina napisał/a:
busiu napisał/a:

Katariina, mnie bardziej przeszkadzałoby, że potencjalny facet traktuje mnie jak rzecz - "używana", "zużyta", "nówka", "rozepchana"... to nie są słowa, którymi można określać drugą żywą, czującą osobę. I jeszcze to gadanie o dumie, bo żaden inny jej nie "spene

Mnie również o to chodziło. Mężczyzna mógłby mieć kilka partnerek, ale jeśli oczekuje od kobiety żeby miała ich mało i uprawiała seks tylko z tym, kogo uważa za partnera na całe życie - to sam powinien robić dokładnie tak samo.
Wypowiedź "zwiążę się tylko z porządną, bo jestem pewny siebie i się szanuję", a jednocześnie twierdzenie, że ja - facet, mogę więcej, bo zdobywam doświadczenie - jest dowodem nie tylko dyskryminacji, ale pogardy dla kobiet i braku szacunku dla tej jednej przyszłej w szczególności. Bo ja - facet się szanuję, wybieram sobie ciebie mało doświadczoną, ale ty - kobieta bierzesz sobie mnie, który "zdobywał", bo facetowi wolno. Szanująca się, pewna siebie kobieta nie zwiąże się z mężczyzną, który ocenia kobiety po liczbie partnerów, ale mężczyznom daje prawo do zdobywania doświadczeń.

Moim zdaniem te dziwne poglądy u mężczyzn, że facetom wolno więcej wynikają z przekonania, że to taka wielka różnica, czy się wchodzi w kogoś, czy się przyjmuje kogoś w siebie.
(czytałam kiedyś artykuł, że w naturze nie chodzi o to, czy się jest hetero czy homo tylko o to, żeby być stroną aktywną stosunku, czyli ten kto wkłada ma władzę - myślę, że panowie się tutaj wypowiadający tak właśnie uważają).
Tylko niestety dla Was drodzy Panowie , wartościowe i pewne siebie kobiety nie uważają się za gorsze z powodu braku możliwości włożenia.
Jeśli facet uważa, że kobieta się szm*** mając więcej niż pięciu partnerów to niech przyjmie do wiadomości, że kobiety mogą powiedzieć o nim to samo, gdy ma więcej niż pięć partnerek.

Hmm, tylko, że ja twierdzę coś dokładnie odwrotnego wobec tego co insynuujesz. Jak pewnie nie/zauważyłeś w tekście głównego wątku napisałem "Ci mniej rozpasani faceci ostatecznie małżeństw z takimi "wyzwolonymi" kobietami zawierać nie chcą". Mniej rozpasani, czyli monogamiczni, celujący w życiu raczej w miłość i poważny związek niż zaliczanie kolejnych panienek. Niestety właśnie tacy są często oblepiani przez te "wyzwolone" i dają się złapać w zastawione przez nie sidła miłości. Mało który z nich marzy o budowaniu przyszłości z dziewczyną, którą miało pół klasy, szkoły, itp. I jestem absolutnie przekonany, że mają prawo znać prawdę. Jak napisał Abizer: "jeżeli chodzi o to, że komuś nie odpowiada przeszłość seksualna partnera/partnerki i nie chce się z taką wiązać to nie rozumiem tutaj sprzeciwów." Tylko że tę przeszłość trzeba najpierw poznać, by móc odsiać niepożądane kandytatki. Ale one nie chcą się dać odsiać.

182 Ostatnio edytowany przez Klaus (2014-02-07 21:46:58)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Coś się trollu boisz ze mną rozmawiać uniaksz argumentów, pamiętaj jesteś tu tylko gościem, chyba czytałeś regulamin.
W ogóle nei znasz kobeicej psychika a wypowiadasz się w tonie znawcy, ja mam o rok młodszą siostrę więc troszkę się znam.

183

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Alienekpl, Twoje posty już dawno przekroczyły ton dobrego smaku. Nie wiem czy widzisz, ale prowokujesz do kłótni. Masz prawo do swoich poglądów, ale nie masz prawa do obrażania innych użytkowników, wyciągania ich wątków i personalne wycieczki. Teraz pousuwam niektóre Twoje posty, a następnym razem dostaniesz mailowe ostrzeżenie, jeśli nie zmienisz swojej postawy.

184

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Kobieta, mężczyzna spotykają się, nikt nie myśli o tym ilu partnerów się miało, lecz o tym czy ta osoba potrafi zaciekawić, czy czas szybko i miło się spędza, czy będzie może coś więcej...
Taki jest początek.
Potem wchodzą kolejne spotkania, poznanie kogoś bliżej i seks. A seks, to nie liczba partnerów tylko chęć bycia razem blisko.
Nawet najlepszym seksem nie idzie kogoś utrzymać i stworzyć szczęśliwego związku, bo związek to więcej niż seks.

185

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2014/02/a3c92116acb4727f10391123776885c1_original.jpg?1391625004

186

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Na wstępie witam, przypadkiem wpadłem na to forum i zauważyłem ten temat co mnie bardzo zaciekawiło.
Zjawisko które usiłował nieudolnie przedstawić autor w pierwszym poście jest dla mnie doskonale widoczne, niestety kompletnie zawiódł mnie jego poziom i postanowiłem postarać się spróbować wyjaśnić płci przeciwnej o co właściwie chodzi:)
Wyjdzie mi pewnie gigantyczny elaborat, mam nadzieję że mimo to was nie zniechęci i postaracie się zrozumieć.

Na początek odnośnie alienka - jesteś gigantycznym hipokrytą, odnośnie doświadczeń seksualnych: jeśli ktoś ma prawo oczekiwać od partnerki dziewictwa to sam powinien być prawiczkiem.
Jak miałeś wiele kobiet to palnij się w głowę zanim zaczniesz kogokolwiek oceniać przez pryzmat ilości partnerów.
Do tego zdecydowanie przeceniasz seks i rzucasz głupotami - typu uwag na temat rozmiaru członka, "rozepchanych" kobiet (rozumiem że po porodzie też będziesz miał pretensje do żony?) czy innych fizjologicznych cudów.

A teraz do rzeczy.
Na początek - zainteresowanie przeszłością partnerki nie wynika z kompleksów, ego ani strachu przed porównaniem.
Wynika to z prostej rzeczy na którą kilka osób w temacie już zwróciło uwagę ale zostali zignorowani - swój szuka swego.
Co w tym dziwnego że prawiczek szuka dziewicy a facet który uprawiał seks tylko z miłości chciałby partnerkę która podziela jego spojrzenie na seks?
Przecież to działa też w drugą stronę, niedoświadczone kobiety też szukają raczej kogoś "równego" sobie w kwestii doświadczeń niż takiego który co miesiąc zaliczał inną.
Choć pod tym względem akurat bardzo się różnimy, kwestia imperatywów biologicznych że kobiety wolą doświadczonych a faceci niedoświadczone...oczywiście bez generalizowania, są wyjątki które widzieliśmy w temacie.
Pojawiał się często w temacie temat "granicy" kiedy kobieta jest dla nas "porządna" a kiedy już "rozwiązła".
Trudno mi odpowiedzieć, to kwestia bardzo indywidualna ale jest parę jasnych kryteriów.
Facet który łączy seks z miłością nie zwiąże się z kobietą która uprawiała seks bez uczuć.
Nie musi być dziewicą ale więcej niż jeden partner na 2-3 lata może budzić wątpliwości, jak pisałem nie ma tu żadnej konkretnej liczby, to po prostu kwestia indywidualna.
Przeszłość seksualna (świadcząca o poglądach seksualnych) ma znaczenie tak samo jak inne poglądy - na role płci w małżeństwie, podział obowiązków, wychowanie dzieci czy nawet poglądy polityczne.
Jeśli ludzie zwiążą się pomimo tych różnic to związek nie wypali i tak samo w przypadku seksu - nawet jak facet zaakceptuje partnerkę która uprawiała seks dla zabawy to zawsze podświadomie będzie miał o to do niej żal.
I to nie jest wina kompleksów tylko zwyczajnego niedopasowania.
Dlatego skończmy z tą hipokryzją - każdy ma prawo dobierać partnerów jak chce, więc drogie panie niech was nie dziwi dlaczego faceci pytają o waszą przeszłość.
A pytają bardzo często, zakładając że facet sam nie ma bogatej przeszłości to prędzej czy później będzie chciał wiedzieć, wystarczy pogrzebać na forach idiotyczne tematy typu "ile miała facetów twoja żona" - myślę że spokojnie 90% jest tym zainteresowane, taka już męska natura.
Z tych tematów można też się dowiedzieć że praktycznie wszystkie kobiety nie mówią w tym temacie prawdy, nie muszę chyba mówić jaki ma sens budowanie związku na kłamstwie.

I tu przechodzimy do sedna tematu, zjawiska które chciał przedstawić autor.
Obecnie coraz więcej dziewczyn już w nastoletnim wieku "korzysta z życia", problem polega na tym że jest ich znacznie więcej niż w przypadku facetów którzy co ciekawe - z moich obserwacji wynika że coraz więcej facetów nie jest zainteresowanych seksem bez uczuć, podejrzewam że to wynik trudnych ekonomicznie czasów.
Chłopcy wchodząc w dorosłość nie są już w stanie samodzielnie utrzymać rodziny przez co traktują kobiety bardziej partnersko i zwyczajnie szukają stałych związków dających im poczucie stabilizacji.
I ta przepaść w doświadczeniach powoduje że dziewczyny muszą kłamać bo mają wielkie szanse że trafią na faceta który je odrzuci gdy dowie się jak się kiedyś bawiły.
Jakie to daje efekty?
Rosnącą w społeczeństwie nieufność w stosunku do kobiet co zaraz przedstawie na podstawie własnych obserwacji.
Przedstawię najpierw moje obserwacje z czasów technikum na przykładzie równoległych klas męskiej i żeńskiej.
W naszej klasie było 3 gości którzy często zmieniali partnerki, myślę że przez 4 lata technikum każdy z nich mógł przespać się kilkunastoma dziewczynami.
Było też kilku którzy mieli stałe partnerki przez kilka lat, z tego ci wiem 2 z nich jest już po ślubie - ot takie szkolne związki które jak widać przetrwały.
Najciekawsze, duża część jeśli nie większość była kompletnie nie zainteresowana przypadkowym seksem i jako że nie znaleźli stałej partnerki to obstawiam że 50% 20 letnich absolwentów była prawiczkami, wystarczy porównać sobie to z czasami 20-30 lat temu i wnioski są jasne - faceci są znacznie bardziej monogamiczni niż ich ojcowie, stąd mamy taki wysyp facetów dla których tak ważna jest przeszłość partnerki.
Co do klasy żeńskiej ograniczę się do stwierdzenia że proporcje była zdecydowanie odwrotne, praktycznie zerowe przywiązanie do dziewictwa a seks traktowany jak zabawa czy nawet rywalizacja.
Oczywiście i tam były wyjątki, obstawiam 3-5 dziewic w 28 osobowej klasie.
Ta przepaść powoduje jasny problem w postaci że dziewczyny chcąc znaleźć porządnego faceta muszą kłamać na temat swojej przeszłości, niestety faceci nie są już tak naiwni, wystarczająco dużo widzieli w szkole średniej żeby nie ufać kobietom.
Jaki jest tego efekt?
Większość facetów których znam zwyczajnie nie spotyka się z kobietami, ani długotrwałych związków ani jednorazowych przygód.
Co odpowiadają na pytanie o związki?
Poniżej 25 lat - rówieśniczki jeszcze nie dorosły do związku, zależy im tylko na zabawie.
Powyżej 25 lat - nie chce związku, rodziny nie założy bo nie jest w stanie zaufać kobiecie. "za dużo widział".

Zmierzam do tego że rosnąca przepaść poglądowa między płciami powoduje że coraz więcej facetów zwyczajnie nie chce mieć nic wspólnego z kobietami, nawet seks przestaje ich interesować (stąd wielkie zainteresowanie siłownią, nic lepiej nie tłumi potrzeb seksualnych niż zmęczenie).
Obecnie prawiczek 20+ to już naprawdę norma, co tylko pogłębia przepaść między doświadczeniem i "dopasowaniem" par.
Co ciekawe obecne pokolenie 20-30 latków nie jest jeszcze tak skrajne, w moim roczniku ta nieufność wobec kobiet zapoczątkowana została w wielki 17/18 lat gdy człowiek mógł oglądać zachowanie koleżanek.
Mam dobry kontakt z dzieciakami, i zauważyłem że obecnie takie podejście do kobiet kształtuje się już w gimnazjum w wieku 14/15 lat.
Najczęstsza odpowiedź na pytanie o dziewczynę brzmi: "A na co mi dziewczyna"?
Po przyjrzeniu się tej sytuacji doszedłem do takich wniosków:
- Znajoma pielęgniarka szkolna podkreśliła rosnącą różnicę w dojrzałości chłopców i dziewcząt. Dziewczęta bardzo wcześnie się rozwijają, to akurat powszechnie wiadomo. Problem że dojrzałość fizyczna nie idzie z tą psychiczną a wyniki badań pokazują jasno że przedwczesna inicjacja źle wpływa na późniejsze związki. Z kolei osoby które zaczęły współżycie późno (20+) tworzą dużo bardziej stabilne związki.
- Seksuolodzy zgodnie twierdzą że tak jak kiedyś średnia wieku inicjacji wynosił 18 lat a w przypadku osób poniżej 15 lat inicjację odbywało 2 razy więcej chłopców niż dziewcząt. Obecnie to się wyrównuje i wynosi około 15%. A według ich przewidywań kwestią czasu jest gdy to dziewczynki zaczną wcześniej rozpoczynać współżycie bo cały czas spada wiek inicjacji dziewcząt.
- Efekt tego jest taki że chłopcy w gimnazjum, w większości jeszcze myślący bardziej o kopaniu piłki niż seksie mają do czynienia z koleżankami które nie tylko im nie ustępują ale wręcz przodują w kwestii używek, dyskotek, związków czy samego seksu.
Co daje skutek w postaci kompletnego odstraszenia od dziewczyn.
To bardzo ciekawe jak w zaledwie 10 lat zmienili się młodzi ludzie, ten wiek w którym dziewczyny zaczynają otwarcie "bawić się" obniżył się o 2-3 lata.

I o to cała afera, jak dalej trendy będą tak postępować to każda dziewczyna będzie musiała okłamywać chłopaka odnośnie swojej przeszłości i o to właśnie autorowi chodziło, w dzisiejszym społeczeństwie każda musi się wyszumieć a potem oczekuje że facet nie będzie miał z tym problemu.
Drogie panie - to jest wasz wybór jak traktujecie seks ale zaakceptujcie jego konsekwencje w postaci braku możliwości związku z większością "porządnych" facetów, nie oszukujcie bo tą postawą dajecie przykład dzieciakom w szkołach i mamy coraz większy mizoginizm w społeczeństwie.
W czym się jeszcze przejawia?
Spójrzcie na ilość problemów w związkach z zazdrością czy właśnie przeszłością partnerki, to jest właśnie efekt nastoletnich szaleństw przez co faceci nie potrafią zaufać kobiecie.
Na dzisiaj to wciąż słabo widoczne ale to kwestia czasu zanim kobietom zacznie brakować facetów zainteresowanych związkiem.
Nie, nie mam zamiaru rzucać takiego śmiesznego apelu jak autor tematu typu "bądźcie cnotliwe a wy faceci nie dotykajcie używanych kobiet" - bo na to wpływu nie mamy jak również to nie nasza sprawa.
Trendy są jakie są i tego nie zahamujemy, bardziej ciekawi mnie przyszłość naszego kraju gdy zacznie brakować facetów zainteresowanych związkami.

Jeszcze rada dla autora.
Wyluzuj chłopie, twoja frustracja spowodowana brakiem kobiet które nie traktują seksu jak zabawy jest zrozumiała ale nic na to nie poradzisz.
Takie tematy nic nie zmienią więc przestań się spinać bo tylko jeszcze bardziej psujesz sobie nerwy.
Odpuść, nabierz dystansu do kobiet - to ich wybór i sprawa jak prowadzą swoje życie seksualne, nie musisz tego akceptować i się wiązać.
Lepiej iść przez życie samemu niż z kimś komu się nie ufa.

Na koniec trochę dyskusji do tematu:)

Teo napisał/a:

Jak się jest marnym w łóżku to się dziewicy szuka big_smile

Czy zawsze tak tu zaczynacie dyskusję? Dziecinada.

Teo napisał/a:

Prawda jest taka, ze mądra kobieta i się wyszaleje i męża znajdzie. I będzie miala tyle kochanków ile sobie zechce, a swojemu wybrankowi powie, że jest prawie dziewicą, a on będzie w niebowziety smile

Nie powinnaś tak pisać bo obrażasz mądre kobiety.
Mądra kobieta nie buduje związku na kłamstwie bo wie że jak facet ma z tym problem to związek nie ma sensu.
Taka kobieta jest sprytna i bynajmniej nie świadczy to o niej dobrze, nie wiem co cię tak cieszy.

Gary napisał/a:

Dziewczyny szaleją i mają X partnerów. Chłopcy szaleją i mają X partnerek. Potem jedni spotykają drugich, zakochują się, tworzą małżeństwa. Potem są dzieci, praca, dom. Małżeństwa się psują. Wtedy albo ludzie siedzą nieszczęśliwi w małżeńśtwach, albo je rozwalają, albo zdradzają.

Nie każdy szaleje ale niewiedzę usprawiedliwiam wiekiem.
Twoje pokolenie było zupełnie inne ale współczuje doświadczeń, może trzeba było lepiej dobierać partnera to by nie było nieszczęścia, rozwodu lub zdrady.

kaisa_malene napisał/a:

Nie wierzę w to, co czytam. Naprawdę istnieją jeszcze faceci, którzy mają tak staroświeckie poglądy...?

Nie wiem do którego postu się to odnosiło ale czy uprawianie seksu z miłości jest staroświeckie?

Teo napisał/a:

Wyobraź sobie, że z obserwacji zauważyłam, że większe jest prawdopodobieństwo na zdradę ze strony dziewicy/prawiczka niż tego, co się wyszalał. Czemu? Bo taka dziewica, jak już przestanie dziewicą być, rozluźni się trochę i ten tajemny świat seksu pozna, to zaczyna się zastanawiać, jakby to było z kimś innym. Dużo łatwiej jest podjąć życiową decyzje, gdy się z "niejednego pieca chleb jadło" i to niekoniecznie tylko w sprawie seksu. Wtedy stawia się bardziej na uczucia, bo to, co się miało spróbować już się spróbowało i taki związek będzie trwalszy i stabilniejszy.

To może trzeba szukać dojrzałych ludzi?
Czy ludzie naprawdę muszą spróbować wszystkiego żeby zrozumieć czego chcą?
Mądry człowiek zna samego siebie i wie czego oczekuje od związku, nie musi jeść z kilku pieców żeby wiedzieć że to z tym pierwszym jest szczęśliwy.

Czarna Kotka napisał/a:

Za satysfakcję w łóżku odpowiedzialne sa obie strony, więc kobieta musi też trochę poćwiczyć. smile

Zawsze mnie ciekawiło czemu ludzie utożsamiają doświadczenie z wieloma partnerami?
A nie może poćwiczyć z tym jednym?
Nie rozumiem też facetów którzy mówią że nie chcą dziewic bo nic nie potrafią.
Może jestem dziwny ale uważam że sam najlepiej nauczę partnerkę seksu, nie muszą mnie wyręczać inni faceci.

Lwica_ napisał/a:

Moje spostrzeżenia:

7. Naprawdę myślicie, że trzeba odbyć x stosunków z różnymi kobietami, by nabrać doświadczenia?
To dlaczego mój facet, którego jestem jedyną kobietą, przez te wszystkie lata zdobył ze mną w łóżku takie doświadczenie, że robi mi się gorąco na samą myśl o tym i wiem, że gdyby kiedyś miał inną partnerkę, potrafiłby ją w 100% zaspokoić? Ja tak samo - nabrałam ogromnego doświadczenia z jedynym partnerem łóżkowym i nie ma rzeczy, która mogłaby mnie zaskoczyć.
Da się? Da się. Ale po co tworzyć stały związek, skoro można iść na łatwiznę i zaliczać byle co i byle jak.

Rozumiem sytuację, w której mężczyzny nie interesują przelotne znajomości, tylko coś więcej i również szuka kobiety, która nie korzystała z przygodnego seksu.
Jeżeli jednak facet zalicza na potęgę, bo "taka jego natura" i dorabia sobie do tego żałosne ideologie, a potem szuka dziewicy lub prawie-dziewicy, to jest on, dla mnie osobiście, mentalnym zerem.

Dla jasności: ja innym do łóżek nie zaglądam. Szanuję wszystkich ludzi, niezależnie od ich poglądów i sposobu prowadzenia się (za wyjątkiem hipokrytów).
ALE: uznaję tylko seks z miłości, w związku. Nie wyobrażam sobie przygodnego seksu. W związku z tym nie chciałabym mieć partnera, który w takie przygody się bawił. Obrzydzałby mnie.

No i to jest przykład kobiety "porządnej" czyli takiej jaką szukają faceci wiążący seks z miłością.
Na przykładzie tego forum możecie sobie policzyć ile ich statystycznie jest i skąd taka frustracja autora tematu, jak mówiłem - współcześnie ta równowaga między płciami została bardzo zaburzona.

Teo napisał/a:

Ale tak z drugiej strony... jakby pomyśleć, to czy taka, która miała jednego partnera przez wiele lat i robiła to z nim ciągle, wszędzie i na wszyskie sposoby przez te kilka lat, nie jest bardziej "rozr*chana" (wybaczcie słowo) niż ta, co miała 5 partnerów, ale z każdym robiła to po  kilka razy tylko i w ostatecznym rozrachunku ponad połowę mniej razy niż ta pierwsza?

Czy tobie się wydaje że chodzi o jakiś przebieg czy co?
Naprawdę nic nie pojmujesz, przykre.
Tak, lepiej gdy dziewczyna będzie miała za sobą jeden związek w którym współżyła z miłości niż z 5 choćby jednorazowo ale dla zabawy.
Aż tak trudno zrozumieć że facet obchodzi dlaczego kobieta decydowała się na seks a nie w jaki sposób go uprawiała?

ego82 napisał/a:

Ja wiem jedno. Męskie czy żeńskie k---y  niczym się nie różnią. Każdy może robić co chce, kiedy chce, i z kim chce - z psem, suką czy własnym kotem. Należy jednak pamiętać, że małżeństwo to związek, który rządzi się swoimi zasadami, a takie prowadzenie się niestety w żaden sposób mu nie sprzyja, ponieważ bije ono prosto w jego system wartości i na wiele sposobów podważa, na przykład, przyszłą, potencjalną wierność podczas gdy taki związek to duża inwestycja i poświęcenie. Jeśli oboje, facet i kobieta, mają za sobą wiele związków, niepowodzeń, czy zaliczeń, to po prostu zostaną w otwartym związku, lub wezmą ślub i nie będzie to dla nich stanowić większego problemu. Nie jest to kwestia, co komu wolno, raczej kwestia równowagi między partnerami i ich systemu wartości, światopoglądu.

Dokładnie, świetne streszczenie całego tematu.
Niestety autor został zignorowany, widocznie bardziej ciekawa jest kłótnia z trollem.

moniaCo napisał/a:

Dojrzałość polega na tym, by sobie wzajemnie nie wyliczać, nie rozliczać ile kto miał partnerów.
Dojrzałość polega na tym, by tą przeszłość zaakceptować, jeśli się daną osobę kocha i wiąże się z nią swoja przyszłość.

A takie problemy jak autor, to mają jedynie zakompleksieni frustraci, którzy się obawiają, że kobiecie mogło być z poprzednikiem lepiej w łóżku, więc dla bezpieczeństwa wymyślili taka teoryjkę, żeby uniknąć blamażu smile

Dzięki ci Boże, że trafiłam na normalnego faceta, którego nie interesuje, czy miałam jednego, pięciu, czy piętnastu facetów przed nim. Jak opowiedziałam mu jakie autor ma podejście do tych spraw, to się tylko zaśmiał i popukał w czoło.

No ale cóż...do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, aczkolwiek istnieje ryzyko, że niektórzy nigdy nie dorastają.

Dojrzałość polega na przyznaniu się partnerowi ilu miało się partnerów i zaakceptowaniu że może mieć to wpływ na jego decyzję odnośnie związku.
Zamiast kpić radziłbym sobie uświadomić że są różni ludzie i nie każdy traktuje seks jak zabawę bez znaczenia.

jejciujejku napisał/a:

Co wtedy pomyślą męscy uwodziciele? "Sukinkot. Ma tą jedyną dziewczynę, której żadnemu z nas nie udało się wtedy przelecieć!"

Serio? Czy ty masz 15 lat że obchodzi cię zdanie jakiś głąbów a kobietę traktujesz jak narzędzie do dowartościowania?

sluuu napisał/a:

Ja miałam 6ciu partnerów (żadnego przygodnego), w tym dwa związki 5 i 7 lat. Ciekawa jestem, czy plasuję się już do rozwiązłych?

Czyli do 17 roku życia miałaś 4 partnerów, nie ukrywam że gdybym trafił na taką partnerkę to miałbym wątpliwości.
Ale pamiętajcie że nikt tu nie traktuje doświadczeń seksualnych jako jedynego kryterium, to raczej ostatnie co się sprawdza w przypadku poznawania kobiety.

Abizer napisał/a:

jejciu- proponowałbym coś ustalić- jeżeli chodzi o to, że komuś nie odpowiada przeszłość seksualna partnera/partnerki i nie chce się z taką wiązać to nie rozumiem tutaj sprzeciwów. Powody mogą być różne (ktoś nie chce "używanej/go"- poużywał sobie w młodości to jest używany;)) i zakładanie z góry niedojrzałości jest moim zdaniem błędne. Komuś nie odpowiada i koniec. Jeżeli nie podoba mi się zielony kolor to czy ktoś mnie zmusza żebym go właśnie wybierał? I czy jeżeli nie chcę za żonę kobiety, która ma 70 lat a sam mam dajmy na to 35 to od razu wszystkie 70-latki uważam za gorsze??? Nie- są dla mnie nieodpowiednie ( a to nie to samo). Co nie zmienia faktu, że mając samemu przeszłość seksualną i wymagając jednocześnie jej braku od przyszłego partnera trąci to trochę hipokryzją, no ale wolno przecież.
Chorą jest tylko sytuacja, kiedy wbrew sobie bez przemyślenia konsekwencji wchodzi się z taką nieodpowiednią dla siebie osobą w związek i wypomina jej to co było kiedyś- to prowadzi do patologii i niszczy związek a w szczególności psychikę osoby którą wpędza się w poczucie winy- to jest dopiero niedojrzałość a rzekłbym nawet głupota.

Kolejne dobre podsumowanie tematu.

Czarna Kotka napisał/a:

Nie tworzy po forach wątków, w których udowadnia, że te nieodpowiednie DLA NIEGO osoby nie powinny liczyć na szczęśliwy, długoletni związek.
Popatrz na ten fragment w pierwszym poście:
"Niech chłopak, którego rozkochała hipotetyczna bohaterka tej opowieści sobie poużywa, bo przecież jeszcze jest młody, niech go ta dziewczyna uszczęśliwi w imię miłości, którą go przecież darzy, tak jak kiedyś uszczęśliwiała innych i niech pogodzi się z tym, że nie będzie jego ostatnią. On nie jest dla niej. Dla niej jest przeznaczony mężczyzna, który swoje przeżył, a teraz chce się ustatkować i myśli o dzieciach, powiedzmy taki koło trzydziestki. Ale taki jegomość miłością się już nie pozwoli omamić. Patrzy trzeźwo na sytuację. Romantykiem już nie jest, być może był nim kiedyś, ale ileż to razy można kochać? "
Nie uważasz, że dominującą emocją w tym fragmencie jest chęć odwetu i ukarania "tych kobiet"?

Nie do końca, autorowi chodziło o to że te doświadczone kobiety nie powinny oszukiwać facetów i ukrywać swojej przeszłości.
Moim zdaniem o to chodzi w całym tym temacie.

Iceni napisał/a:

Otoz wlasnie! big_smile tak się zastanawiam na wlasnym przykladzie i skad ewentualnie facet mialby czerpac informacje na temat mojego zycia seksualnego, skoro jest ono rozlozone na 5 miast i 2 kraje? big_smile

Teoretycznie mogę wcisnac kazdemu dowolna historie. Sprrawdzic wiarygodnosci nie ma jak tongue

Cóż, tak samo jak twój facet może okazać się regularnym klientem prostytutek, rozumiem że takie fakty faceci powinni zatajać?
Z tego co ktoś pisał w tym temacie, dla kobiet jednak przeszłość ma znaczenie gdy chodzi o seks za pieniądze.
Nadal nie rozumiem co was tak cieszy, że możecie oszukiwać partnera? Gratuluję.

Teo napisał/a:

W ogóle, cały ten wątek jest o prywatnej preferencji Autora i o dopasowaniu w ziwązku. Problem polega na tym tylko, że Autor swoje preferencje chce ustawić i ogłosić jako prawo powszechne i prawdę niepodważalną...

Myślę że wbrew pozorom temat dotyczy większości facetów i ma spory wpływ na społeczeństwo.
Inna sprawa że wy raczej nie spotykacie takich facetów bo zwyczajnie oni z nikim się nie wiążą.

Teo napisał/a:

Noale logiczne powinno być, że jeśli nie pasuje nam bogata przeszłość seksualna u potencjalnych partnerów, to nie szukamy ich w gronie ludzi, którzy własnie taki styl życia uprawiają, proste. Zmieniamy towarzystwo i szukamy gdzie indziej, a nie linczujemy i palimy na stosie za to, że nam sie to nie podoba i my akurat tam nie możemy znaleźć partnera.

To znaczy gdzie?
Bo reguły nie ma, nawet zakonnica może mieć bogatą przeszłość:)

Mussuka napisał/a:

wlasnie, sa Oazy, chory przykoscielne, kluby szchistow - tam ryzyko juz nieco mniejsze, ze sie na jakas szumowine trafi.

Oazy i inne religijne grupy raczej nie mają wspaniałej opinii, chyba że w hipokryzji.
Kobieta która tłumi swoją seksualność z powodu wiary po ślubie kiepsko się kontroluje, w tym przypadku zgadzam się że taka dziewica / prawiczek ma sporą szanse na zdradę.
Bardziej chodzi o ludzi którzy świadomie decydują że seks jest dla nich związany z uczuciami i poczekają na odpowiedniego partnera bo tego właśnie pragną a nie dlatego że ktoś im kazał.
BTW co do tego mają kluby szachistów?

moniaCo napisał/a:

Ale jak zwyle kobiety są winne wszystkiemu...tak jakbyście Wy panowie seksu z nimi nie uprawiali.

No tu się kłania prawo 80/20.
To tylko przykład ale co stoi na przeszkodzie żeby 20 procent facetów spało z 80% kobiet.
I w tej sytuacji mamy 80% prawiczków przy 20 procentach dziewic, to że kobiety dużo dzisiaj "szaleją" w młodości wcale nie oznacza że faceci też.
Po prostu pewna część używa sobie "bardzo dużo" a większość wcale ale to tylko takie przykłady.
Często słyszę teksty że "nikt nie jest święty", a zdziwiłybyście się ilu dorosłych facetów nie ma żadnych doświadczeń, po prostu żaden facet publicznie się do tego przyznaje.

Teo napisał/a:

Cóż... oczywiście bez sensu będzie wyprowadzanie z błędu, że długość się jednak liczy, nie? Długość się liczy tak samo, jak wielkość cycków - dla jednych jest to istotena, a dla innych nie. Ale żaden facet mi nie powie, że rozmiar cycków się nie liczy.

Generalizujesz i rzucasz stereotypami nie gorzej od niego.
Co masz na myśli że wielkość się nie liczy?
Oczywiście wolałbym żeby kobieta nie była całkiem "płaska" (podobnie jak żadna kobieta nie chce 5 cm penisa) ale w moim guście jest przeciętny biust, dużego po prostu nie lubię.
Zawsze mnie bawił ten stereotyp że faceci uwielbiają wielkie piersi, nie mniej zabawne niż kompleksy facetów na punkcie członka.

Kolibre napisał/a:

Każdy ma prawo do błędów i jakbyscie poczytali troche mądrych książek to wiedzielibyście, że to kwestia samoakceptacji - może niektórzy czują się "gorzej" ze względu na zaszłości jakieś, lub bo urażona duma i tp, ale związek nie polega na tym bysmy łechtały waszą dumę !
Związek, miłość to bezwarunkowość. A przeszłość każdego w związku - jest wspomnieniem - nie dotyczy teraźniejszych relacji, na których budujemy.

Każdy ma prawo do błędów i każdy ma prawo do szukania partnera podobnego sobie.
Ja już jako nastolatek wiedziałem czego chcę od życia i żadnych błędów w kwestii związków nie popełniłem, co w tym dziwnego że oczekuje od partnerki że również miała rozum i jako nastolatka nie miała potrzeby "testować" kolegów.
Wbrew temu co mówi Starowicz faceci nie muszą po prostu akceptować przeszłości partnerek, to kwestia poglądów i "samoakceptacja" nic nie da, podobnie jak ze zdradą - wybaczyć można ale zapomnieć nigdy, i tak samo tutaj facet zawsze będzie pamiętał o przeszłości partnerki.
Rozumiem że przeszłość partnera chodzące na prostytutki czy na przykład karanego za przestępstwa seksualne również nie ma znaczenia?
Wiem że porównanie przesadzone ale o przeszłości się nie zapomina nigdy.

crejzi napisał/a:

chyba jakieś kpiny. -.-

Połowa kobiecej populacji w tym momencie poradziła by sobie o niebo lepiej w przypadku 3 wojny światowej  To już nie te czasy. Kiedyś oczywiście było to nie do pomyślenia ale czy teraz nie można kobiecie wybaczyć np jednorazowej przygody ? Chyba też mamy prawo się zabawić

3 wojna światowa zakończyłaby historię ludzkości, to nie "seksmisja" żeby ktoś przetrwał wojnę nuklearną.
0,03% nuklearnego arsenału świata wystarczyłoby żeby wywołać nuklearną zimę i zakończyć los tego pokręconego gatunku:)
Co mają czasy do tego że faceci łączą miłość z seksem i tego samego oczekują od partnerek?
Oczywiście że możecie się zabawić, pod warunkiem że nie będziecie ukrywać tego przed partnerem, elementarna uczciwość i tyle.

Klaus napisał/a:

Mądre jak moja siostra tak, a głupie gęsi nie, sam jestem ogniwem pośrednim pomiędzy facetem a kobietą, trochę aseksualny więc patrzę przez pryzmat sprawiedliwości społecznej i równości.
Wasze "argumenty" można potłuc o kant sciany poneiważ ilość partnerów nei decydduje o miłosci a o zdobywaniu doświadczenia i tyczy to wszytskich bez wzgledu na płeć, młodość to szaleństwo i przygody więc nie kombinuj metodą kalego.
Altawizmy to bzdura którą promuje patriarchalny episkopat i cały tzw system, uwazam że gender może wiele zmienić w tej materi wink
Jak ktos nie umei oddzielić seksu od miłosci to ma problem i jeszcze używa wulgaryzmów to widać jakie za przeproszeniem wyznaje wartości, pewnei jesteś jednym z tych co skrzywdzili wiele kobiet o nich piszą i boli cię to i masz czelnosć bezczelnie pisać na forum przeznaczonym dla kobniet,w iecej pokory.

Mądre oszukują i budują związki na kłamstwie?
Bez komentarza, gratuluję siostry.
Młodość to szaleństwo? Dlaczego?
Kiedyś w dyskusji o zakładaniu rodziny w wieku 20-22 lat wypowiadały się oburzone kobiety które same urodziły dzieci po 30-tce i mówiły że mając 20 lat trzeba się wyszumieć.
Pytałem wiec co to znaczy wyszumieć i dlaczego jest obowiązkowe ale odpowiedzi nie uzyskałem, ja mając 17-18 lat wiedziałem już czego od życia chcę i bynajmniej nie należy do tego zaliczanie kobiet czy korzystanie z używek.
Jak moi koledzy ciągle pili ja miałem ciekawsze zajęcia, moim zdaniem to po prostu kwestia dojrzałości - niektórzy muszą się wyszaleć do 30-tki a niektórzy nie muszą robić błędów i głupot żeby być szczęśliwi.
Co do gender śmieszy mnie gadanie o tym w Polsce gdy np. w Norwegii czyli w kraju gdzie równouprawnienie jest najlepsze już dawno obalono teorie gender i zamknięto tamtejszy wydział uniwersytecki tego cyrku.
To stoi w sprzeczności z naukowymi podstawami, zwyczajna polityczna ideologia i tyle.
Jeśli ktoś nie umie oddzielić seksu od miłości to ma problem?
A może problem ma osoba która okłamuje partnera bo nie potrafi zrozumieć że dla niego seks jest nierozerwalnie połączony z miłością.
Zabawna z ciebie osóbka, tylko ta retoryka przeraża.

Metyl napisał/a:

Bo czy ktoś kto ocenia ludzi po tym ile razy i z kim oraz dlaczego sypiali jest gotowy na poważny związek?

A czy ktoś kto ocenia ludzi po ich pracy / wykształceniu / wyglądzie / wieku / zainteresowaniach jest gotowy na poważny związek?
Kryterium związku równie istotne co każde inne, nie rozumiem czemu tak się oburzacie że kogoś interesuje podejście do seksu, to raczej oczywiste że powód dla którego człowiek uprawia seks jest ważny.

Klaus napisał/a:

Coś się trollu boisz ze mną rozmawiać uniaksz argumentów, pamiętaj jesteś tu tylko gościem, chyba czytałeś regulamin.
W ogóle nei znasz kobeicej psychika a wypowiadasz się w tonie znawcy, ja mam o rok młodszą siostrę więc troszkę się znam.

Serio, i to aliena macie za trolla?
Mam siostrę więc się znam, no nie wyrobię.

NO WIĘC PODSUMOWANIE DLA TYCH KTÓRYM NIE CHCIAŁO SIĘ CZYTAĆ
W CAŁYM TEMACIE NIE CHODZI O TO ŻE KOBIETY SYPIAJĄ Z WIELOMA MĘŻCZYZNAMI TYLKO O TO ŻE UKRYWAJĄ SWOJĄ PRZESZŁOŚĆ.
FACET MA PRAWO SZUKAĆ NIEDOŚWIADCZONEJ KOBIETY GDY SAM TAKI JEST, PROBLEM AUTORA TKWI W TYM ŻE KOBIETY CZĘSTO KŁAMIĄ I BUDUJĄ ZWIĄZEK NA OSZUSTWIE

A teraz skończcie dyskusje z tym trollem bo już kilka osób próbowało wyjaśnić o co chodzi w temacie ale zostały zignorowane, mam nadzieję że mój post rozwiąże całą dyskusję i pomoże użytkowniczkom zrozumieć dlaczego przeszłość seksualna ma dla facetów takie znaczenie.

PS. Mam nadzieję że pobiłem rekord długości postu na tym forum.

187

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Alienek, Trickster i nieszczęsny Autor tego wątku, BłAGAM, idźcie, znajdźcie sobie jakiegoś dobrego terapeutę, a nie zaśmierdzajcie stron netu swoją frustracją. Powiem Wam na pocieszenie, że to się da leczyć.

188

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Post Tristera ciekawie i sensownie napisany. Przebija jednak z niego strach. Ci nieszczęśliwi nastolatkowie i te zaliczające wielu facetów nastolatki, które nie rozumieją, że nie będą mogły stworzyć związku, bo nie budzą męskiego zaufania.

Zaufanie to nie rozliczanie przeszłości, to jest sytuacja tu i teraz, z kimś z kim się w związku jest. Żeby zaufać trzeba podjąć ryzyko, tak jest zawsze. Nie można mieć wszystkiego na tacy i od razu być pewnym, że ona jest taka jak sobie marzę. Co mi przyjdzie ze sprawdzania ilu i jakich miała partnerów? Nic. I chyba lepiej, że ma jakieś doświadczenia odnośnie facetów, niż gdyby nie miała ich wcale...
Akceptacja - człowieka akceptuje się takim jakim jest, a nie takim jak go sobie wyobrażamy. To podstawa związku. Ona miała 10 partnerów, lecz mnie to nie obchodzi, za to obchodzi jaka jest w stosunku do mnie.

Nie uważam faceta za jelenia, bo związał się z kobietą która miała wielu partnerów. Za to uważam, że byli oni po to, by poznała tego jedynego i najważniejszego - obecnego mężczyznę. Silnego, pewnego siebie, akceptującego ją jaka jest, a nie rozmyślającego z kim i kiedy spała, czy spotykała się.
Pozdrawiam.

189 Ostatnio edytowany przez Trickster (2014-02-08 10:33:07)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.
A potem się dziwią że połowa tego forum to narzekania na aseksualnych facetów albo takich którzy nagle odchodzą bez powodu.
Niestety, to są skutki współczesnego społeczeństwa.

190

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.
A potem się dziwią że połowa tego forum to narzekania na aseksualnych facetów albo takich którzy nagle odchodzą bez powodu.
Niestety, to są skutki współczesnego społeczeństwa.

Wspołczesne kobiety postępują podobnie jak współcześni mężczyzni.
Ale niektórym panom sie to nasze wyzwolenie nie podoba.
Dojrzały związek nie polega na grzebaniu sobie w przeszłości tylko na jej akceptacji.
I na prawdę nie jest potrzebne analizowanie ilu partnerów miało się wcześniej.
Jeśli się kochamy i traktujemy poważnie nasz związek, to ilość partnerów w przeszłości nie ma żadnego znaczenia.

191

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

"Jeśli ludzie zwiążą się pomimo tych różnic to związek nie wypali i tak samo w przypadku seksu - nawet jak facet zaakceptuje partnerkę która uprawiała seks dla zabawy to zawsze podświadomie będzie miał o to do niej żal".
Z czego ten żal będzie wynikał? Co będzie jego przyczyną?

"Spójrzcie na ilość problemów w związkach z zazdrością czy właśnie przeszłością partnerki, to jest właśnie efekt nastoletnich szaleństw przez co faceci nie potrafią zaufać kobiecie."
Czy ta kobieta wciąż jest nastolatką? Ludzie pozostają nastolatkami przez całe życie?

"Drogie panie - to jest wasz wybór jak traktujecie seks ale zaakceptujcie jego konsekwencje w postaci braku możliwości związku z większością "porządnych" facetów"
Seks ma być traktowany z odpowiednią estymą. Nie jako rozrywka. Nie jako proste rozładowanie się. Należy zawsze uważać, żeby nie zachlapać Playboya, a jak to już się stanie, wtedy jak najszybciej wytrzeć chusteczką.  W kolekcji Playboya każdy powinien mieć porządek. Dla tych, którzy nie traktują seksu z estymą, kara (a nie, sorry, "konsekwencja") w postaci braku możliwości związku z porządnym partnerem.

"Zawsze mnie ciekawiło czemu ludzie utożsamiają doświadczenie z wieloma partnerami?
A nie może poćwiczyć z tym jednym?"
A on nie może poćwiczyć tylko z tą jedną? Może jestem dziwna ale uważam że sam najlepiej nauczę partnera seksu, nie muszą mnie wyręczać inne kobiety. big_smile big_smile


Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że w praktyce, w moim własnym życiu, jestem według Waszych standardów, tą "porządną".
I niczego mi osobiście nie brakuje, tylko krew mnie zalewa jak się ustawia dla jednej strony jako default "ty sobie odmawiaj" a dla drugiej "a ja tymczasem będę korzystał". "Coo, ty też masz zamiar korzystać? Ale to niesprawiedliwe! Ja tobie teraz nie będę ufał! I to twoja wina"!

Nie miałabym problemu, żeby związać się z facetem który miał kiedyś dużo kobiet. Pod warunkiem, że w międzyczasie dojrzał.

192 Ostatnio edytowany przez Arius (2014-02-08 11:37:27)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Śmiechłem jak przeczytałem ten temat.
Trzeba mieć nieźle z bania, żeby rozmyślać nad byłymi związkami partnerki.
Liczy się jej zachowanie i zainteresowanie Twoją osobą, a nie to czy jest dziewicą.

@Trickster
Nie jesteś zainteresowany związkami, czy raczej związki nie są zainteresowane tobą ?

193 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2014-02-08 12:26:48)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Trickster napisał/a:

Nie no błagam, zanim zaczniecie wmawiać że ja też jestem zakompleksiony i się boję - informuję że nie jestem zainteresowany związkami, mnie ten temat nie dotyczy tylko od wielu lat obserwuje otoczenie i widzę wielki kryzys męskości wynikający z postawy współczesnych kobiet.

Następny. który próbuje udowodnić, że kobiety są wszystkiemu winne roll .
Panowie maja kryzys męskości PRZEZ NAS.
Bo jak byłyśmy ciche i potulne, oni byli TAAACY męscy.
A nam się w głowach (i dupach) poprzewracało, bo chcemy być na równych prawach i na dodatek wymagamy szacunku.
A panom szlag trafił ich męskość, dlaczego? To nie sztuka być męskim, silnym, jeżeli obok siebie ma się cichutką sierotkę, patrzącą z uwielbieniem na Pana i Władcę. Sztuką jest być Mężczyzną przy kobiecie silnej, pewnej siebie, takiej dla której on będzie partnerem .
Ci, którzy potrafili odnaleźć się w tej roli, nie wylewają później swoich żali na takim forum, winiąc o wszystko kobiety.

Ja, wedle teorii autora wątku, jestem taka "porządna kobieta".
Ale nigdy życiu nie związałabym się z facetem, który twierdzi, że on mógł pobzykać na prawo i lewo, a ja nie. Bo mnie to czyniłoby dziwką, a jego doświadczonym facetem. A ja powinnam być wdzięczna, bo z jego doświadczeń będę korzystać. Nieźle.

Za to nie miałabym problemu, żeby związać się z mężczyzną, który miał owe doświadczenia, ale nie dorabia to tego idiotycznych teorii

194 Ostatnio edytowany przez ego82 (2014-02-08 13:29:39)

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...
Remi napisał/a:

Post Tristera ciekawie i sensownie napisany. Przebija jednak z niego strach. Ci nieszczęśliwi nastolatkowie i te zaliczające wielu facetów nastolatki, które nie rozumieją, że nie będą mogły stworzyć związku, bo nie budzą męskiego zaufania.

Zaufanie to nie rozliczanie przeszłości, to jest sytuacja tu i teraz, z kimś z kim się w związku jest. Żeby zaufać trzeba podjąć ryzyko, tak jest zawsze. Nie można mieć wszystkiego na tacy i od razu być pewnym, że ona jest taka jak sobie marzę. Co mi przyjdzie ze sprawdzania ilu i jakich miała partnerów? Nic. I chyba lepiej, że ma jakieś doświadczenia odnośnie facetów, niż gdyby nie miała ich wcale...
Akceptacja - człowieka akceptuje się takim jakim jest, a nie takim jak go sobie wyobrażamy. To podstawa związku. Ona miała 10 partnerów, lecz mnie to nie obchodzi, za to obchodzi jaka jest w stosunku do mnie.

Nie uważam faceta za jelenia, bo związał się z kobietą która miała wielu partnerów. Za to uważam, że byli oni po to, by poznała tego jedynego i najważniejszego - obecnego mężczyznę. Silnego, pewnego siebie, akceptującego ją jaka jest, a nie rozmyślającego z kim i kiedy spała, czy spotykała się.
Pozdrawiam.

Mówisz tak, ponieważ pewnie SAM "żąglujesz" kobietami na prawo i lewo, aż MOŻE kiedyś w końcu trafisz. Wydaje się, że po prostu albo, nie wiesz, czego chcesz, albo bawisz się kobietami.  Gdybym był kobietą, też nie zaufałbym Ci.

195

Odp: Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Trickster]Jeśli się kochamy i traktujemy poważnie nasz związek, to ilość partnerów w przeszłości nie ma żadnego znaczenia.

To że dla Ciebie nie ma znaczenia, nie oznacza że dla innych też. Mów za siebie.

Posty [ 131 do 195 z 570 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Polskie kobiety chcą zjeść jabłko i mieć jabłko. O podejściu do zwi...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024