Hej. ![]()
Tak myślałam, wiersze są super, ostatnie zdjęcie też.
Podobają mi się. ![]()
Też pozdrawiam wszystkich. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Chorwacka kafejka w cieniu palm
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 19 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Hej. ![]()
Tak myślałam, wiersze są super, ostatnie zdjęcie też.
Podobają mi się. ![]()
Też pozdrawiam wszystkich. ![]()
Podobne tematy
K.a.p bardzo, bardzo dziękuję ![]()
Dominisiu ciepłe podziękowania ![]()
Dzisiaj odszedłem z niedawno podjętej pracy, nie miałem jeszcze spisanej umowy. Odległości dzielące dom od miejsca pracy pochłaniały spore ilości benzyny (w obie strony 84 km). Dodatkowo robota była wyczerpująca umysłowo.
Ten utwór poświęcam pamięci Elficzki- Wrażliwej Poetki z pewnego portalu. Dziś dowiedziałem się o Jej śmierci, przegrała walkę z depresją.
W kafejce zrobiło się romantycznie. Bardzo
Nie będę zaburzał tych emocji swymi rymami, które przedstawię Wam Moi Drodzy jutro.
Moi Drodzy obiecany wiersz ![]()
Tęsknię za Tobą Chorwacjo!
Tęsknię za Tobą Chorwacjo!
Podziwiam w Internecie
Twoje krajobrazy
Przecudowne ziemi obrazy
Tęsknię za Twymi plażami
Zachwycam się różnorodnymi wyspami
Znajduję ukojenie
W miejscach zwanych przyrodniczymi ostojami
Brakuje mi w Polsce
Twych narodowych potraw
Muzycznych koncertów opraw
Wypełnionych historią wypraw
Tęsknię za długowiecznymi cykadami
Tęsknię za dumnymi piniami
Opierającymi się z całych sił
Morskim wiatrom
Ich korzenie wrosły w Twą ziemię
Tak jak miłość do Ciebie
Krzewi starodawne słowiańskie plemię
Niektórzy z moich uczuć się śmieją
Przykre to dla mnie
Meritum sprawy nie rozumieją
Z emocji nie należy kpić,
Aby dobrym człowiekiem być!
Chorwacki Wielbicielu
szyderców bywa wielu
lecz nie patrz w kpiarzy stronę
wiersze pisz ulubione.
Bo człowiek z pasją się rodzi
los innych go obchodzi
to sens istnienia wielu
dziękuję Ci za wiersze
mój miły Przyjacielu! ![]()
Wielbicielu oklaski!!!! Bardzo przyjemnie się czyta Twoje myśli
Ooo i Klaudyna pięknie podsumowała ![]()
Dobrze zrozumiałam że teraz będziesz szukał czegoś nowego jeśli chodzi o pracę? W jakim kierunku uderzysz?
Wielbicielu, widzę że melancholia nastraja Cię twórczo. Cudowny wiersz, pełen impresji ![]()
Klaudyno, przepięknie dziękuję ![]()
K.a.p, wielkie podziękowania
Diagnostyka laboratoryjna dalej stanowi ważny kierunek w poszukiwaniach pracy. Rozważam możliwości urzędnicze (Wydział Ochrony Środowiska). Zastanawiam się także nad edukacją (nauczyciel biologii).
Dobra Babo, bardzo dziękuję za miły komplement poetycki. To stary wiersz, jutro w kafejce zamieszczę swój najnowszy. Jest on ściśle związany z Chorwacją i Dniem Wszystkich Świętych.
Ljepotica Lidija Bacic.
Moi Drodzy, pisałem w tym miejscu o śmierci Elficzki, Czarodziejki Rymów. Przedstawię Wam skromne rymy poświęcone Jej pamięci. Dlaczego w chorwackiej kafejce?
Elficzka/Alma bardzo lubiła Hrvatską. Jeden z moich wierszy skomentowała po chorwacku. Może znała ten język? Wyobrażam sobie, że opisywana przez Nią Magiczna Kraina Elfów znajduje się właśnie w Chorwacji.
Elficzko zauvijek!
Elficzka Nas opuściła
Wielką wyrwę we wrażliwych Duszach
Pozostawiła
Niezapominajkowe serca
Smutkiem i żałobą okryła
Teraz po krainie Elfów wędruje,
Którą tak ukochała
O której porywająco czule
Rymowała
Uczyła poetyckiej delikatności
Twórczej i życiowej szczerości
Swymi wzruszającymi balladami
Do najgłębszego wnętrza Marcina
Zaglądała
Tak wiele dobrych emocji
Mi ofiarowała
Uwielbiam Jej wiersze
Nie mogę się od nich oderwać
Pragnąłbym każdy z nich
W pamięci schować
Ku potomności zachować
Zwrotkę,
Wers,
Słowo
Wszystko takie ważne
Moja wrażliwości
Druga połowo
Choć Cię osobiście nie poznałem
W Twej subtelności się zakochałem
Elficzko jesteś na wieki żywa!
Realnie prawdziwa.
Wspomnienie wielkiego piosenkarza.
Moi Drodzy, jutro serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej części moich myśli wakacyjnych ![]()
Istnieje w Chorwacji pewna, szczególna wyspa. Nazywa się Sveti Andrija i jest zamieszkana przez jedną osobę.
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 14
Pewnego dnia, umyłem głowę. Wysuszyłem włosy używając suszarki. Wyciągając jej wtyczkę z gniazdka uszkodziłem jego osłonkę. Problem zgłosiłem w portierni hotelowej. Niezwykle uprzejmy recepcjonista udał się ze mną do zajmowanego pokoju w celu pomocy. Obiecał przysłać fachowców. Tak, też się stało, pojawili się szybko. Dwóch Chorwatów sprawnie poradziło sobie z usterką mówiąc : "Ne ma problema". Zapytali się : "Skąd jesteś?". Odpowiedziałem : "Z Polski". Od razu zareagowali słowami : "Jan Paweł II". Padło pytanie : "Podoba Ci się w Chorwacji?". Stwierdziłem : "Kocham Chorwację". Na te słowa jeden z nich położył swoją dłoń na mym sercu. Ten gest posiada dla mnie znaczenie symboliczne.
Wielbicielu, zaglądam! Pomimo okrutnego zabiegania wpadam sobie poczytać, posłuchać, oderwać się od codzienności ![]()
Pisz, dużo, często i z taką samą pasją jak do tej pory!
Pozdrawiam bywalców kafejki ![]()
K.a.p, bardzo dziękuję ![]()
Moi Drodzy, znowu chorwacki mnie zaskoczył (uwielbiam takie zaskoczenia
Mianowicie, małżeństwo w tym języku to brak.
"brak" czegoś konkretnego ?:P Mój szef ma wrodzoną słabość do Chorwacji, od lat jest to jego jedyny cel jego wakacyjnych podróży,biegle mówi po chorwacku, ma duże grono znajomych i oczywiście może godzinami opowiadać o tym kraju.
Ja niestety jeszcze nie dotarłam w tamte regiony... może kiedyś
Ale za to dobrze znana mi jest twórczość Thompsona ![]()
Bubusiu, serdecznie Cię witam w kafejce pod palmami! Otóż to wspaniale jest, jak w małżeństwie niczego nie brakuje
Na serio, chorwackie brak nie jest tożsame z naszym brakiem kogoś/czegoś. Zazdroszczę Twojemu szefowi znajomości chorwackiego. Dziękuję za Twój link muzyczny
Hvala!
Randka po chorwacku brzmi spoj. Osobiście niezwykle podoba mi się w tym języku nazwa rzęsy. Trepavica.
Jutro zapraszam do przeczytania kolejnej części moich wspomnień.
Moi Drodzy przedstawiam Wam najnowszą piosenkę Jeleny Rozgi. Wielka klasa, wrażliwość, cudowny wokal ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 15
Kocham spacerować wieczorami w Chorwacji. Także i w tym roku takie wędrówki sprawiały mi ogromną przyjemność. Powoli zachodzi Słońce i budzi się zmierzch. Najpierw delikatnie, nieśmiało, po chwili jego siła narasta, aż do osiągnięcia punktu kulminacyjnego. Ciemności przerywanej blaskami gwiazd i światełkami tętniących życiem kafejek. Noc otwiera swoje romantyczne podwoje. Ciepłe, nagrzane w ciągu dnia powietrze pieści mą twarz. Latają komary, co rusz jedna samica z drugą pragną zakosztować krwi. A co tam, niech się najedzą... Nie zostaną przez WLB zabite, najwyżej odpędzone od "pańskiego stołu". Szeleści wiatr w piniach opowiadając raz za razem najpiękniejsze chorwackie legendy. Grają cykady dodając uroku wieczornej porze. Momenty bliskie doskonałości, goniące idealne godziny szczęścia. Oj, jednak czegoś brak, za czymś tęsknię od lat. Za delikatnością kobiecych ramion przytulonych do mnie i czułością ukochanych warg.
Tych, jedynych na zawsze i wszędzie.....
Moi Drodzy we wczorajszych wspomnieniach chorwackich określenie "pański stół" okazało się wysoce niefortunnym. Zostało użyte bez właściwego przemyślenia sprawy. Miało oznaczać moją skórę. Niestety, już nie mogę edytować postu.
Cudownego weekendu ![]()
Wielbicielu, wspaniale czyta sie Twoje wspomnienia ![]()
Miłego weekendu ![]()
Wielbicielu, wspaniale czyta sie Twoje wspomnienia
Miłego weekendu
Nino, bardzo dziękuję
Dla Ciebie jedna z najpiękniejszych piosenek chorwackich.
Moi Drodzy, w kafejce pod palmami- rekomendacja pewnej książki. Napisanej delikatnie/wrażliwie, ze znawstwem tematyki chorwackiej. Anna Karpińska "Chorwacka przystań"- poleca z ręką na sercu WLB.
Jutro, kolejna odsłona moich wakacyjnych wspomnień ![]()
Wzruszający teledysk...
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 16
Świat chorwackiej flory jest niezwykle zajmujący. Spoglądam na niego po części okiem biologa, po części wzrokiem romantyka. Poskręcane w rozmaite strony pinie-jeden z symboli tutejszej przyrody. Na przekór wiatrom, dumnie trwają na miejscu. Nasuwają się analogie z ludzkim życiem. Pomimo wszystkiego pozostać sobą, wiernym wyznawanym zasadom moralnym i poglądom. Z botanicznego punktu widzenia ciekawe są palmy. Należą do klasy roślin jednoliściennych i w związku z tym nietypowo przyrastają na grubość (Bubuś z pewnością, doskonale o tym wie). W tutejszym klimacie czują się świetnie.
Wielbicielu, fajnie że jesteś! Lubię Twoją muzykę i chorwackie opowieści
Nie przestawaj, ja czytam i słucham ![]()
Wielbicielu, fajnie że jesteś! Lubię Twoją muzykę i chorwackie opowieści
Nie przestawaj, ja czytam i słucham
Kapku, hvala od srca
Super, że wpadasz do kafejki pod palmami.
Z ciekawostek- patronem Dubrownika jest św. Błażej.
Chorwaci starają się zawsze patrzeć w oczy swoim rozmówcom. W Polsce przydałby się taki rozmowy obyczaj ![]()
Cudowna ballada miłosna!
Świetna kafejka!!!
Kocham Chorwację! Bylam dwa razy i chyba nie muszę już nigdzie indziej jeżdzić, tylko do Chorwacji, poznać wszystkie wyspy. Kocham morze, skały, agawy, pomarańcze, dojrzałe czerwone pomidory i koty (Dubrovnik to kocie miasto).
Świetna kafejka!!!
Kocham Chorwację! Bylam dwa razy i chyba nie muszę już nigdzie indziej jeżdzić, tylko do Chorwacji, poznać wszystkie wyspy. Kocham morze, skały, agawy, pomarańcze, dojrzałe czerwone pomidory i koty (Dubrovnik to kocie miasto).
CatLady hvala od srca
Ciepło i delikatnie witam Cię w kafejce! Ja byłem pięć razy. Moja miłość do Chorwacji jest na zawsze! Jak mówią : Zauvijek. Zgadza się Dubrownik zdecydowanie można określić tym mianem. Kot po chorwacku brzmi interesująco: maczka.
Witam Cię tutaj Wielbicielu. ![]()
Nie pisałam ostatnio tutaj, ale czytam Twoje posty i słucham muzyki. ![]()
Jest tu taki przyjemny spokój, podoba mi się tu. ![]()
Witam Cię tutaj Wielbicielu.
Nie pisałam ostatnio tutaj, ale czytam Twoje posty i słucham muzyki.
Jest tu taki przyjemny spokój, podoba mi się tu.
Dominisiu, dziękuję
Miło mi czytać Twoją opinię na temat kafejki.
Nazwa Dubrownik, pochodzi zapewne od chorwackiego słowa- dubrava. Oznacza ono- zagajnik.
Moi Drodzy, przy utworach Pauli Jusić zatrzymam się na dłużej. Dysponuje cudownym/wrażliwym wokalem. Paula Jusić jest chorwacką piosenkarką, aktorką, autorką tekstów i producentką.
Jutro serdecznie zapraszam do przeczytania kolejnej odsłony wakacyjnych wspomnień ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 17
Samotność może odezwać się w najmniej oczekiwanym momencie. Chwycić w swoje tryby i nie puszczać. Tak stało się w czasie moich tegorocznych wakacji. Jednakże, została ona pokonana przez moją miłość do Chorwacji oraz pewne wydarzenie. Przedostatni dzień pobytu w rajskim kraju. Pora poobiednia, powietrze nasycone upałem. W te godziny wybrałem się do sklepu w celu zakupu gumy do żucia (element redukcji bólu bębenków usznych w czasie lądowania samolotu) i czegoś do picia. Zakupiłem owe niezbędne towary. Szykowałem się do powrotu na basen hotelowy. Przed restauracją położoną na ulicy Mały Stradun siedziały dwie kobiety. Rozmawiały w dziwnie bliskim memu sercu języku. Po polsku. Podszedłem do nich.....
Cdn.
W części muzycznej po słoweńsku śpiewa Anita Kralj.
Chorwackie bogactwo
Brzęczą lipy
Sypią się kuny
Stanowiąc gwarancję
Chorwackiej fortuny.
Wzruszająca piosenka ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 17
Samotność może odezwać się w najmniej oczekiwanym momencie. Chwycić w swoje tryby i nie puszczać. Tak stało się w czasie moich tegorocznych wakacji. Jednakże, została ona pokonana przez moją miłość do Chorwacji oraz pewne wydarzenie. Przedostatni dzień pobytu w rajskim kraju. Pora poobiednia, powietrze nasycone upałem. W te godziny wybrałem się do sklepu w celu zakupu gumy do żucia (element redukcji bólu bębenków usznych w czasie lądowania samolotu) i czegoś do picia. Zakupiłem owe niezbędne towary. Szykowałem się do powrotu na basen hotelowy. Przed restauracją położoną na ulicy Mały Stradun siedziały dwie kobiety. Rozmawiały w dziwnie bliskim memu sercu języku. Po polsku. Podszedłem do nich.....
Cdn.
No jak nikt potrafisz Wielbicielu trzymać w napięciu
Co było dalej?? Napisz proszę ![]()
Właśnie, Wielbiciel umiejętnie buduje napięcie, aż czekam na kontynuację. ![]()
Pozdrawiam wszystkich. ![]()
Kapku, już piszę ![]()
Dominisiu, dobar dan ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 18
Powiedziałem: "Smacznego! Czy mogę się przysiąść?". Moje krajanki z serdecznością na ustach i w twarzach przystały na moją prośbę. Wywiązała się rozmowa na tematy chorwackie i przekazałem im garść refleksji tyczących się samotności. Niewiasty właśnie przybyły do Dubrovnika, wodną taksówką ze Splitu. Wynajęły pokój w jednym z okolicznych hoteli. Sympatycznie rozmawialiśmy, przy okazji sączyłem doskonałe, chorwackie ciemne piwo. Po skończonym przez nie posiłku, pokazałem im plażę hotelową noszącą nazwę "Cava". Nomen-omen, tam moje towarzyszki, pozwoliły sobie na odrobinę przyjemności z kawą w roli głównej.
Poszły razem ze mną do mojego hotelu, będąc ciekawymi, jak i gdzie rezyduję
Ja także obejrzałem ich pokój. W celu pozbycia się mgły samotności WLB, jedna z nich o imieniu kojarzonym z piosenką Janusza Laskowskiego pożyczyła mi książkę. Lektura romantyczna nosiła tytuł.....
Cdn.
Moi Drodzy, Chorwacja tak daleko ode mnie (ponad 1000 km). Jednocześnie tak blisko, schowana w moim sercu na zawsze ![]()
Lektura romantyczna nosiła tytuł.....
Cdn.
No masz ci los!!!! W takim momencie urywać?? Wielbicielu no na prawdę, torturujesz nas ![]()
K.a.p., to prawda. ![]()
Ciekawe czy znam tę lekturę... okaże się. ![]()
Pozdrawiam. ![]()
Kapku i Dominisiu, poprawiacie mój humor w te jesienne dni
![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 19
Tytuł wspomnianej lektury brzmi: "Smak szczęścia". Jej autorką jest Santa Montefiore. Może nasza Dominisia, zna tę powieść? Ale, wracajmy do chorwackich przeżyć. Z poznanymi niewiastami umówiłem się na wieczorne spotkanie. Zjadłem kolację (pychota...) i czekałem na wiadomości telefoniczne. Wcześniej podałem im swój numer komórki. Nagle odezwał się jej dzwonek w postaci melodii jednej z piosenek Lidiji Bacic, śpiewanej w duecie z Mladenem Grdoviciem. Udałem się romantyczną porą do hotelu moich współtowarzyszek. Spotkaliśmy się w jego holu.....
Cdn.
Czytam teraz co piszesz Wielbicielu i faktyczniejak Ty dozujesz napięcie torturujac nas
Już się nie mogę doczekać co bedzie dalej w tej opowieści.
Ej nooooo! Może uprzedź troszkę fakty i napisz chociaż czy jakieś gorące momenty były ![]()
Jesteś kawał urwisa ![]()
Hej. ![]()
Wielbicielu, kojarzę tylko autorkę, książki akurat nie.
No czekam, czekam na ciąg dalszy. ![]()
Truskaweczko, pozdrav ![]()
Kapku, gorących momentów nie było
![]()
Dominisiu, dalszy ciąg ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 20
Miłe białogłowy poprowadziły mnie w kierunku stolika restauracyjnego. Znajdował się on w uroczym miejscu ich terenu hotelowego. Przygrywała muzyka na żywo. Przedstawiły mnie niedawno poznanemu przez nie Chorwatowi. W jego ciekawym towarzystwie spędzaliśmy wieczorno-nocny czas. Rozmawialiśmy po angielsku, panie radziły sobie nieporównanie lepiej, od piszącego te słowa. Szczególnie jedna z nich, na stałe mieszkająca w USA. Nasz rozmówca pływa po Bałtyku i Morzu Północnym. Pełni zawodowo funkcję oficera (jeżeli moja znajomość angielskiego pozwoliła dobrze zrozumieć treść tej wypowiedzi). Pracuje między innymi z Polakami. Wypowiadał się o swoich polskich współpracownikach w samych superlatywach i ciepłych słowach. I tak gadaliśmy, gadaliśmy... W czasie rozmów zamówiłem sobie ciemne piwo noszące nazwę "Tomislav". Wyśmienite, ale drugie z kolei tego samego dnia (oj, niedobrze....). Niewiasty złożyły zamówienia o drinka i svijetlo (jasne) piwo. Wszystko zostało zapłacone przez wspomnianego chorwackiego oficera (warte mocnego podkreślenia). Powoli zbliżała się północ....
Cdn.
Moi Drodzy, następny odcinek chorwackich opowieści ukaże się jutro. Wytrzymacie te tortury?
![]()
No wytrzymamy, nie mamy wyjścia
Ale fakt jest faktem że zamierzony efekt uzyskałeś, napięcie sięga zenitu.
A czekając na ciąg dalszy muzyczki sobie posłuchamy ![]()
Kapku ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 21
Parę chwil przed północą poczułem błogą senność. Niezamierzony efekt uboczny dwóch wypitych piw:) Zacząłem się żegnać. Nasz sympatyczny towarzysz nie chciał mnie wypuścić z objęć swojej serdeczności. Powiedzieliśmy sobie nawzajem : "Vidimo se!". Powolnym, sennym krokiem udałem się w kierunku mojego hotelu. Zagłębiłem się w odgłosy i widoki chorwackiej, południowej nocy. Nie boję się w kraju Jeleny Rozgi, spacerować nocami. Nic, a nic... W Polsce bywa inaczej. Gdzieniegdzie grały jeszcze pojedyncze cykady. Spotkałem kilku spacerowiczów zaznajamiających się z romantycznymi ciemnościami. Zaraz, zaraz....
Czy ciemności mogą być romantyczne? Wygląda na to, że tak. Dotarłem do swojego hotelu, wziąłem prysznic i zasnąłem snem sprawiedliwego.
Rankiem następnego dnia.......
Cdn.
W odcinku muzycznym jeszcze raz w kafejce utwór "Solo igracica".
Kapku
Czy ciemności mogą być romantyczne?
Mogą!!! Ja lubię ciemność, taka tajemnica nas wtedy otacza...Fakt faktem w Polsce, a szczególnie na warszawskiej Pradze, spacery czarną nocą bywają niebezpieczne ![]()
Czekam na cd. A tak w przerywniku spytam - jak idzie z pracą? Coś na horyzoncie?
Kapku, wysłałem swoje aplikacje do firmy wytwarzającej wodę mineralną/napoje gazowane w moim miasteczku. Poszukują laboranta do badań fizykochemicznych i mikrobiologicznych wody. Zobaczymy, jak sprawa dalej się potoczy.
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 22
Wstałem w dobrym nastroju, ogarnąwszy się odpowiednio. Zagłębiłem się w ciekawsze fragmenty (romantyczne) wspomnianej uprzednio książki. Zrobiłem przerwę w lekturze na pyszne śniadanko. Nasyciwszy się do woli, powróciłem do pokoju hotelowego. Znowu wróciłem do przeglądania kart książki. Przygotowałem swój ekwipunek basenowy i udałem się na leżak pod parasolem w kolorze ecri. Zadzwoniła moja komórka donośną, tak dobrze mi znaną melodią. Telefonowała do mnie jedna z poznanych niewiast, zapraszając do odwiedzin ich terenów hotelowych i wspólnego spędzenia czasu. Ratowniczki mej samotności..... Spotkałem panie przy basenie. Był mniejszy od mojego, o kształcie (także) prostokąta. Natomiast leżaki, zdecydowanie wygodniejsze. Nie plastikowe, ale płócienne. Poleżeliśmy, porozmawialiśmy, skosztowaliśmy niemieckiej/gazowanej wody mineralnej. Przerywnik w tych wydarzeniach stanowił mój obiadowy posiłek. Popołudniową porą po raz ostatni w 2014 roku wraz z jedną z dam pływałem w chorwackim basenie. Następnie udaliśmy się nad brzeg Jadranu. Jedna z niewiast oddała się urokom nurkowania.
Ja w tym czasie siedziałem z jej siostrą na żwirowo-kamienistej plaży i dyskutowaliśmy o Stanach Zjednoczonych......
Cdn.
Wieczne pióro i długopis zawdzięczamy chorwackiej myśli technicznej. Owe wynalazki opatentował na początku XX wieku Eduard Slavoljub Penkala- chorwacki inżynier.
Moi Drodzy, kolejna część mej opowieści zostanie przedstawiona jutro.
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 23
Po krótkim i niezbyt udanym nurkowaniu udaliśmy się na spacer. Towarzyszyły nam zapierające dech w piersiach widoki. Obok nas przechodził lekko zgarbiony, bogaty w życiowe doświadczenia Chorwat. Usłyszał w jakim języku wymieniamy słowa. Radośnie powitał troje Polaków przebywających w rajskim kraju. Wdałem się z nim w krótką/niezwykle przyjemną rozmowę. Życzył mi, wszystkiego co najlepsze. Powiedział : "Kocham Polskę! Byłem w Warszawie, Gdańsku i Szczecinie".
Cdn.
Ja czuję że dalej jednak było gorąco! Zaskoczysz nas?
A Ty nurkowałeś? Ja kocham pływać a nurkowanie mnie normalnie jak magnes przyciąga! Chorwackie głębiny, cudownie ![]()
Ja czuję że dalej jednak było gorąco! Zaskoczysz nas?
![]()
A Ty nurkowałeś? Ja kocham pływać a nurkowanie mnie normalnie jak magnes przyciąga! Chorwackie głębiny, cudownie
Kapku, nie zaskoczę, ponieważ dalej gorąco nie było. Poza upałem słonecznym, rzecz jasna
Nie nurkowałem, nie posiadam odpowiedniego do tego sprzętu. Moja współtowarzyszka nurkowała niedaleko od brzegu. Miała na sobie płetwy i maskę z jakąś rurką.
Moi Drodzy, kolejny odcinek jutro.
Kemal Monteno jest bośniackim piosenkarzem. Urodził się w 1948 roku w Sarajewie.
W tym roku byłem pierwszy raz. Tak jak inni zakochałem się w tym kraju. w przyszłym roku znów jedziemy. To ciągnie jak magnes. Tym razem wyspy. Coś możecie polecić ?
Dobry Wuju serdecznie witaj
Z pewnością godzien wakacyjnej uwagi jest Hvar. Może się on poszczycić największą liczbą słonecznych dni w całej Chorwacji. Ciekawym kształtem - to bardzo długa, a wąska wyspa. Jeden minus- przez wielu Chorwatów uważany jest za najbardziej snobistyczną wyspę. Szyk chorwackiej mody. Tak podaje jeden z przewodników. Ciągle przymierzam się do odwiedzenia Hvaru. Z miejsc, w których przebywałem mogę polecić wyspę Brac i jej stolicę Supetar. Spokojne, urokliwe miasteczko, tętniące własnym życiem. Z pięknym portem otoczonym palmami i wygodnymi połączeniami promowymi ze Splitem.
Interesujący jest także Krk. Nie wymaga podróży promem, gdyż połączony jest z lądem stałym nowoczesnym mostem. Blisko stąd do Rijeki- w zasadzie miasta przemysłowego, ale o niezwykle zawiłej historii. Swego czasu należała przecież do Włoch, nosząc nazwę Fiume.
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 24
Po słowach wypowiedzianych przez Chorwata, zrobiło mi się ciepło na Duszy. Lekko i przyjemnie.... Powoli podążyłem z niewiastami w stronę ich basenu hotelowego. Niedługo zamierzały udać się do centrum Dubrownika na załatwiony nocleg (ostatni w Hrvatskiej). Zrobiły sobie taką małą wycieczkę objazdową, zmieniając miejsca pobytu. Wylewnie pożegnaliśmy się. Podziękowałem za tak miły, wspólnie spędzony czas. Udałem się do swego hotelu, czując smutek i żegnając się powoli z tutejszymi terenami. Kończył się ostatni dzień moich wakacji...
Cdn.
Jakoś tak życie układa mi scenariusze,że jak wjeżdżam na terytorium jakiegoś kraju to radio w aucie gra mi coś w absolutnym klimacie. Tak też było z Chorwacją, kiedy przekroczyłem granicę Węgierską i wcisnąłem "scan" włączyła mi się piękna melodia o mniej więcej treści "Chorwacja moja Chorwacja". Stacja znikła wcześniej niż skończyła się melodia ale melodia wycisnęła mi wręcz łzy. Szukam w necie, i nic. Podobne znajduję ale tego ni wuja... Czy ktoś to zna ?
Jakoś tak życie układa mi scenariusze,że jak wjeżdżam na terytorium jakiegoś kraju to radio w aucie gra mi coś w absolutnym klimacie. Tak też było z Chorwacją, kiedy przekroczyłem granicę Węgierską i wcisnąłem "scan" włączyła mi się piękna melodia o mniej więcej treści "Chorwacja moja Chorwacja". Stacja znikła wcześniej niż skończyła się melodia ale melodia wycisnęła mi wręcz łzy. Szukam w necie, i nic. Podobne znajduję ale tego ni wuja... Czy ktoś to zna ?
Stary Wuju, nie znam (wstyd..), ale postaram się odszukać Twoją melodię
Jutro pojawi się w kafejce trochę rymów. Moi Drodzy, może nimi Was zaskoczę?
Dziś nie mogę powiedzieć, że jestem wyspany. Oj, nie.
Stary Wuju, ciężka sprawa do odszukania. Czy, jesteś w stanie podać więcej elementów rozpoznawczych tej melodii? Dziś w kafejce rządzą rymy!
Ballada o Splicie
W Splicie
O świcie
Słońce wstaje w zachwycie
Przegląda się w pałacu Dioklecjana
Stąd rozciąga się
Bajeczna miasta panorama
Spogląda swym złotym okiem
W okna starodawnych kamieniczek
Oświetla zaułki uliczek
Miasto budzi się do życia
Otwierają się splickie restauracje
Przytulne kawiarnie
Przyciągające podniebienie lodziarnie
Pewien pies w gabinecie weterynarza
Czeka na operację
I tam zagląda dalmatyńskie słoneczko
Popatrzyło mu w oczy
Pomyślało: "biedne psisko"
Swym promieniem
Przygotowało dla czworonoga stanowisko
Do zabiegu bez dotyku
Poprosiło tęczę,
Aby wraz z nim uleczyła
Poważnie chore psie serce
Tak też się stało
Owe rzeczy, tylko w Splicie możliwe,
Gdzie żyją serca wrażliwe
Wznieśmy toast za jego pomyślność
Dobrobyt i życia wieczność
Splicie mój ukochany
Ty zawsze w moich myślach
Mile widziany!
Split, miałem okazję podziwiać nocą, na dodatek jedynie z okien autobusu.
No cóż mogę podpowiedzieć ?. Sam szukałem na You Tube oraz na chorwackich stacjach radiowych w necie. To wtedy leciało na jakiejś lokalnej stacji radiowej, której zasięg bardzo szybko zaginął. Może w przyszłym roku trafię będąc na miejscu ![]()
Stary Wuju, dziękuję za wyjaśnienie. Życzę Ci, abyś trafił na tą melodię ![]()
Z ciekawostek: w małej miejscowości Lun, można podziwiać drzewa oliwne liczące nawet 2000 lat! Szkoda, że nie potrafią mówić....
Kolejna część moich opowieści zostanie przedstawiona jutro.
Gojko, jeżeli tu jeszcze zaglądasz, mam coś dla Ciebie ![]()
Moje chorwackie myśli wakacyjne część 25
Zjadłem ostatnią, "urlopową" w tym roku kolację. Zadumałem się nad spędzonymi w tym magicznym miejscu dwoma tygodniami. Chorwacja zawsze przyciąga mnie delikatnym swym magnesem. Nie chcę/nie mogę/nie odczuwam potrzeby spędzania wakacji w jakimś innym miejscu. Tylko tutaj.... W Hrvatskiej ładuję swoje "akumulatory" pozytywnej energii. Trudno opisać, jakich emocji doznaję przebywając w tym kraju. Niektórych nie da się przelać na papier, odzwierciedlić używając klawiatury komputerowej. Znajdują się one we wnętrzu WLB
Cokolwiek to oznacza.
Cdn.
Moi Drodzy, w kafejce pod palmami po raz kolejny rymy ![]()
Melodie z kraju lawendy
Chorwackie piosenki
Magia w nich zaklęta
Siła niepojęta
Bawią,
Wzruszają,
Serca mego dotykają,
Duszę otwierają,
Umysł oczyszczają
Tutaj i teraz
Wszędzie i zawsze.
Stary Wuju, dziękuję za wyjaśnienie. Życzę Ci, abyś trafił na tą melodię
Z ciekawostek: w małej miejscowości Lun, można podziwiać drzewa oliwne liczące nawet 2000 lat! Szkoda, że nie potrafią mówić....
Kolejna część moich opowieści zostanie przedstawiona jutro.
Gojko, jeżeli tu jeszcze zaglądasz, mam coś dla Ciebie
To utwór,od którego zaczyna każdy gitarzysta bo ma wyjątkowo proste chwyty.Ja znam go jako Romans Gomeza.Z wiolonczelą brzmi naprawdę nieźle.
Jakiś czas temu Stary Wuj pisał o piosence,którą słyszał w radiu jadąc pierwszy raz przez Chorwację i nie może jej zapomnieć.Niestety,nie pomogę w odszukaniu jej...
Ale podzielę się utworem,który kojarzy mi się z Chorwacją i którego słuchałam z kasety (taak,dawno to było)jadąc wśród niezwykłych górskich widoków.
To taniec Eleny z filmu Bandyta:
Dziewczynka ze zdjęcia- Elena bardzo przypomina mi moją córkę.
https://www.youtube.com/watch?v=SKk6Dn9gLic
Gojko, dziękuję za urozmaicenie taneczne kafejki
Z ciekawostek: w ołtarzu kościoła w Lepoglavie (miasteczko w Chorwacji Środkowej) znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.
Moi Drodzy, jutro następny odcinek chorwackich myśli plus trochę muzyki ![]()
Moi Drodzy, zmiana planów w harmonogramie kafejki w cieniu palm
Myśli chorwackie ukażą się jutro. Natomiast, dzisiaj z okazji Mikołajek, mam dla Was prezent muzyczny.
Wielbicielu ja wierzę że Ty z tych chorwackich podróży przywieziesz sobie jakąś piękną słowiańską duszyczkę
Stary Wuju witaj w progach Wielbiciela ![]()
A gdzie reszta kafejkowiczów?
Mikołajkowe buziaki zostawiam i lecę w podskokach do roboty domowej, muzyczka mi będzie przygrywać ![]()
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 19 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Chorwacka kafejka w cieniu palm
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026