istny belkot :-)
To co piszesz ? Więc może przestań
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniam zdanie o prostytutkach- dziewczyny nie badzcie darmowymi KU..
Strony Poprzednia 1 2 3 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
istny belkot :-)
To co piszesz ? Więc może przestań
.
Podobne tematy
Marioosh..nie nie mam pojęcia klient, Nie nazywam tak mężczyzny z którym się spotykam. Mam do niego szacunek, lubię jego towarzystwo jak już wcześniej wspomniałam i masz rację gdyby kontakt się urwał najzwyczajniej w świecie byłoby mi przykro.
Jak chcesz sprawdzić jak on Cię naprawdę traktuje to spróbuj kiedyś odmówić spotkania, bo Cię głowa boli, w ogóle nie odbierać telefonu albo strzelić jakiegoś focha. Problem może być w tym, że podchodzicie do tej relacji z innym nastawieniem. Ono wyjdzie pod koniec, a może dopiero po rozstaniu.
Mam uczucia wbrew pozorom, nie jestem zagubioną osobą. W pełni świadoma zdaję sobie sprawę z tego co robię, a co ważniejsze, jestem z tego powodu szczęśliwa
Wiem, że masz uczucia. Tym bardziej taka relacja nie jest dla Ciebie. Nie twierdzę, że nie jesteś świadoma tego co robisz, ale pomijasz albo jeszcze nie widzisz konsekwencji. Dlatego o nich piszę. Zauważ, że Cię nie oceniam, bo nie widzę w tym co robisz nic złego.
Marioosh666.. zdaję sobie sprawę, że pomimo tego jak jest fajnie, on swojego życia nie chce zmieniać i ja na to przystałam. Dlatego problemem dla mnie może być to jeśli się przywiążę/przyzwyczaję do jego obecności w moim życiu, ponieważ najzwyczajniej w świecie będzi e mi przykro jak postanowi znajomość uciąć. Jednak jestem świadoma tego, że prędzej czy później tak się stanie, dlatego właśnie głębsze emocje trzymam na wodzy, a staram się czerpać przyjemność z trwającej chwili.
Bardzo Ci dziękuję, że nie oceniasz, w tych czasach to chyba najrzadziej spotykana cecha w społeczeństwie.
z tego co widzę jedyne jakie miałeś doświadczenie w tym kierunku o burdel w którym zapłaciłeś 50 zł za ruską starą babę
Prostytutka demonizuje inne prostytutki i po co to, przecież to jest to samo, tylko na nieco innych zasadach i klientela węższa.
Ja jestem w takim układzie od kilku miesięcy, ja mam swoje życie, on ma swoje. Spotykamy się zazwyczaj raz w tygodniu, idziemy do kina, na obiad/kolację, szczerze rozmawiamy, śmiejemy się, spędzamy czas w hotelu, ja jestem zadowolona, on również, potem każde wraca do swojej codzienności i nie wnika w sprawy drugiego
.
i dobrze robisz, popieram:)
a oceniającym współczuję nudnego smutnego życia:) w imię "wartości"
Veronka21 napisał/a:I to co niektórzy piszą, że trzeba być zdesperowanym to jest dopiero głupota. Owszem, są dziewczyny które desperacko od rana do nocy będą się sprzedawać na godziny za 50 czy 100 zł, ale są też kobiety, które mają swoje ułożone życie, satysfakcjonującą pracę, przyjaciół, dyplom i po prostu lubią seks, a jeśli jest możliwość dodatkowego dochodu dzięki temu to dlaczego nie i kolejny mit obalam, jak najbardziej w takiej relacji można czuć pożądanie, namiętność i co ważniejsze polubić się, tylko wymaga to czasu, żeby poznać swoje ciała i potrzeby, a przede wszystkim dobrze się dobrać z 'partnerem', a nie brać wszystko co popadnie
.
Jak zakochasz się kiedyś w kimś innym to powiesz partnerowi, że w taki sposób "łapałaś" dodatkowy dochód?
ale co złego ona robi? ona po prostu jest w nieformalnym związku, w którym facet dodatkowo daje jej za to kasę
czy jeżeli tych pieniedzy nie weźmie, a dalej bedzie z nim spac za darmo, to bedzie lepszym czlowiekiem, innym czy co?!????????????????
czym się różni ona od porządnej, naiwnej dziewczyny która robi to za darmo i w dodatku jest oszukiwana i wykorzystywana przez faceta który obiecuje jej złote góry i korzysta za darmo
powiedz mi... znasz powiedzenie "pi... nie mydlo-nie wymydli się:)"?
jej przyszlego partnera nie powinna obchodzic jej przeszlosc. to sie nazywa wscibstwo
Veronka21 napisał/a:Nie czuję się urażona, każdy może nazywać to jak mu się tylko podoba.
Nie jest okej też wiele innych rzeczy, które robi się w związkach. Jestem samotną kobietą, więc krzywdy nikomu nie robię, natomiast jeśli postanowię w przyszłości zaangażować się w stały związek nie myślę żebym czuła się zobowiązana tłumaczyć się komukolwiek ze swojej przeszłości. Wtedy będzie ważne, żebym była uczciwa wobec partnera w obecnej chwili i tego samego oczekiwałabym od drugiej strony. Przysłowie "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" świetnie pasuje do ludzi którzy zdradzają się w związkach, a takich sytuacji jest jak grzybów po deszczu. I moim zdaniem jest to dużo bardziej nie w porządku.Bardzo bym się bał że natrafię kiedyś na kobietę która żyła w ten sposób i nie będę miał nawet pojęcia. To by było tragiczne, jak widać takie związki będą istniały w przyszłości.
Życzę Ci po prostu takiego partnera, który niezależnie od tego czy będzie wiedział, czy nie - będzie w stanie to zaakceptować. W innym wypadku tak czy siak będzie przykro.
a jaka różnia co robiła w przeszlosci!?!???!? ważne co robi teraz w związku z nowym partnerem!!!!!!
Boże jacy wy jestescie zalosni........Traktujesz kobiete PRZEDMIOTOWO. ma mieć okreslone cechy, wady, zalety, określony przebieg..
żenada po prostu
Aerobka - dokładnie moja droga
. Wiesz...Bzykają ile wlezie na prawo i lewo (będąc w związkach( i oczywiście nie mówię o wszystkich)), a dziewczynę samotną spotykającą się z jednym facetem na seks który oboje lubią od kurew nazywają bo do tego daje jej pieniądze ( które tak czy siak - mąż daje żonie, kochanek kochance w postaci prezentów, a tutaj po prostu pieniądze w czystej postaci.)
@aerobka, nie o to chodzi, że się wymydli. Taki układ ryje psychikę. Nie jest to jedyny czynnik ryjący psychikę, więc go nie demonizuję, ale trzeba przyznać, że ślady zostają przede wszystkim w psychice.
czym się różni ona od porządnej, naiwnej dziewczyny która robi to za darmo i w dodatku jest oszukiwana i wykorzystywana przez faceta który obiecuje jej złote góry i korzysta za darmo
To nie bądźcie naiwne i nie bądźcie prostytutkami. Kochajcie, dajcie się kochać, bierzcie i dawajcie przyjemność.
jej przyszlego partnera nie powinna obchodzic jej przeszlosc. to sie nazywa wscibstwo
A to co ona robi to jest sponsoring. Niestety, wolę być nieco wścibski w takiej sprawie niż mieć kobietę która przyjmowała za seks pieniądze.
a jaka różnia co robiła w przeszlosci!?!???!? ważne co robi teraz w związku z nowym partnerem!!!!!!
Boże jacy wy jestescie zalosni........Traktujesz kobiete PRZEDMIOTOWO. ma mieć okreslone cechy, wady, zalety, określony przebieg..
W jakimś sensie jej przeszłość ma znaczenie. Osoba rozwiązła nie pasuje raczej do kogoś wiernego zasadom.
Moja droga, to ja w przeszłości byłem traktowany przedmiotowo, mi było wytykane. Nie patrzyłem na przeszłość moich dziewczyn, mogłyby mieć wielu partnerów i mam tylko nadzieję że robiły to z miłości lub chociażby pożądania, nie handlując tyłkiem.
Żadnej kobiety nigdy przedmiotowo nie traktowałem. Ba, nawet jak zdarzył mi się seks bez zobowiązań to miałem moralniaka przez miesiąc, mimo że wcale sam nie uwodziłem w tym celu.
Takie zachowanie kobiety, która w przyszłości chce mieć kochającą, wierną osobę jest po prostu PRZYKRE i nic w moich oczach tego nei zmieni. Z drugiej stron obejrzyjcie sobie sąsiedni temat pt. "Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich". Nie wybielam klientów takich przybytków bo to dla mnie tak samo smutne.
A jeszcze gorszy jest facet motający wokół siebie i swojego portfela młodą, fajną dziewczynę która mogłaby mieć prawdziwą miłość. Ale nie chce, bo woli się fajnie pobzykać i dostać kasę.
@aerobka, nie o to chodzi, że się wymydli. Taki układ ryje psychikę. Nie jest to jedyny czynnik ryjący psychikę, więc go nie demonizuję, ale trzeba przyznać, że ślady zostają przede wszystkim w psychice.
hahhha..
zabawny jesteś.
czy puszczaleś się za pieniądze że stwierdzasz , że to ryję psyche? czy po prosty w ciemno zakładasz że tak jest?
nie wiesz tego więc nie pisz herezji.
aerobka napisał/a:czym się różni ona od porządnej, naiwnej dziewczyny która robi to za darmo i w dodatku jest oszukiwana i wykorzystywana przez faceta który obiecuje jej złote góry i korzysta za darmo
To nie bądźcie naiwne i nie bądźcie prostytutkami. Kochajcie, dajcie się kochać, bierzcie i dawajcie przyjemność.
aerobka napisał/a:jej przyszlego partnera nie powinna obchodzic jej przeszlosc. to sie nazywa wscibstwo
A to co ona robi to jest sponsoring. Niestety, wolę być nieco wścibski w takiej sprawie niż mieć kobietę która przyjmowała za seks pieniądze.
aerobka napisał/a:a jaka różnia co robiła w przeszlosci!?!???!? ważne co robi teraz w związku z nowym partnerem!!!!!!
Boże jacy wy jestescie zalosni........Traktujesz kobiete PRZEDMIOTOWO. ma mieć okreslone cechy, wady, zalety, określony przebieg..
W jakimś sensie jej przeszłość ma znaczenie. Osoba rozwiązła nie pasuje raczej do kogoś wiernego zasadom.
Moja droga, to ja w przeszłości byłem traktowany przedmiotowo, mi było wytykane. Nie patrzyłem na przeszłość moich dziewczyn, mogłyby mieć wielu partnerów i mam tylko nadzieję że robiły to z miłości lub chociażby pożądania, nie handlując tyłkiem.
Żadnej kobiety nigdy przedmiotowo nie traktowałem. Ba, nawet jak zdarzył mi się seks bez zobowiązań to miałem moralniaka przez miesiąc, mimo że wcale sam nie uwodziłem w tym celu.Takie zachowanie kobiety, która w przyszłości chce mieć kochającą, wierną osobę jest po prostu PRZYKRE i nic w moich oczach tego nei zmieni. Z drugiej stron obejrzyjcie sobie sąsiedni temat pt. "Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich". Nie wybielam klientów takich przybytków bo to dla mnie tak samo smutne.
A jeszcze gorszy jest facet motający wokół siebie i swojego portfela młodą, fajną dziewczynę która mogłaby mieć prawdziwą miłość. Ale nie chce, bo woli się fajnie pobzykać i dostać kasę.
wzrusza mnie Twoja żałosna i romantycznie naiwna postawa. Pocieszę Cię- też kiedyś taka byłam.
Dam Ci radę.. otwórz się na ludzi, zacznij gdzieś bywać.. wtedy i zejdą Ci się Twoje klapeczki z oczu, które teraz są dla Ciebie cięzarem zaściankowości..
Przeszłość partnera nie ma znaczenia, znam wiele związków gdzie ludzie po ustatkowaniu się - bardzo się zmieniali.
Są też tacy którym się na starość "przypomniało" że się nie wyszaleli.Faktem jest, że jeżeli facet zdradzał każdą kobietę istnieje duże ryzyko że zdradzać będzie i kolejne.
Ale to, że facet daje autorce postów wyżej pieniądze za seks , to nie jest niczym złym i w żaden sposób nie czyni jej gorszym.
Ona po prostu robi to co 99% społeczeństwa + co ją rożni to to, że nie odmawia dawania sobie gotówki za towarzystwo, które ten Pan sam jej na siłę wciska.
w czym niby jest gorsza od tych co robią to za darmo:)?
Twoje chore, staroświeckie poglądy wynikają z lęków i braku tolerancji, co wynika jednocześnie z faktu, że nie poznajesz w swoim życiu zbyt wielu innych wzorców, wychodząc z założenia że Twoj jest najlepszy.
Pozornie moralna wzorowa postawa, a de facto- traktowanie kobiety jak przedmiot i ocenianie jej na podstawie przeszłości oraz próba dopasowania jej w ramy swojego wyimaginowanego "ideału,wzoru kobiety".
Jak się zakochasz, i po jakimś czasie dowiesz się że Twoja była też brała kasę, to co -rzucisz ją, rozwiedziesz się?
Nie sądzę.
wzrusza mnie Twoja żałosna i romantycznie naiwna postawa. Pocieszę Cię- też kiedyś taka byłam.
Dam Ci radę.. otwórz się na ludzi, zacznij gdzieś bywać.. wtedy i zejdą Ci się Twoje klapeczki z oczu, które teraz są dla Ciebie cięzarem zaściankowości..
Hmmm, mieszkam w dużym mieście. Towarzystwo też mam raczej nowoczesne. Ale nie znam osoby która pochwala sprzedawanie swojego ciała za pieniądze. Dla moich kolegów taka kobieta to zwykła k**** którą się brzydzą. Ja was traktuję raczej łagodnie.
Kiedyś taka byłaś? Po temacie to widać że ostatnio zmieniłaś zdanie, a Twoje zbulwersowanie jest wynikiem jakiegoś smutnego doświadczenia.
Przeszłość partnera nie ma znaczenia, znam wiele związków gdzie ludzie po ustatkowaniu się - bardzo się zmieniali.
Fakt, nie mówię że się nie zmieni. Po prostu sam fakt jest przykry. Tyle. Zabraniasz mi posiadać własne zdanie?
Ale to, że facet daje autorce postów wyżej pieniądze za seks , to nie jest niczym złym i w żaden sposób nie czyni jej gorszym.
Ona po prostu robi to co 99% społeczeństwa + co ją rożni to to, że nie odmawia dawania sobie gotówki za towarzystwo, które ten Pan sam jej na siłę wciska.
Moi rodzice zarabiają mniej więcej tyle samo, prezenty zawsze dawali sobie nawzajem. Znam w cholerę takich par. A dziunie udające wielką miłość do bogatego chłopaka obdarowującego je biżuterią i perfumami eliminuję ze swojego towarzystwa.
Swoją drogą czemu stawiasz płeć żeńską za gorszą? Przecież aktualnie nie ma potrzeby bycia utrzymywaną przez faceta, jesteście kobietami sukcesu, prostytuowanie się powinno być dla was uwłaczające. Tak samo jak dla mężczyzn bycie żigolakiem.
Twoje chore, staroświeckie poglądy wynikają z lęków i braku tolerancji, co wynika jednocześnie z faktu, że nie poznajesz w swoim życiu zbyt wielu innych wzorców, wychodząc z założenia że Twoj jest najlepszy.
W momencie gdy zabraniasz mi myślenia po swojemu i odmawiasz mi prawa do życia według swoich zasad - vice versa i żyj jak chcesz. O, czyżbym stał się w tym momencie bardziej tolerancyjny od Ciebie?
Pozornie moralna wzorowa postawa, a de facto- traktowanie kobiety jak przedmiot i ocenianie jej na podstawie przeszłości oraz próba dopasowania jej w ramy swojego wyimaginowanego "ideału,wzoru kobiety".
To nie ideał. Nie chcesz dziwkarza, kogoś kto bił żonę, znęcał się nad zwierzętami za partnera życiowego? Ja nie chcę utrzymanki. Też mam chyba prawo do tego.
Jak się zakochasz, i po jakimś czasie dowiesz się że Twoja była też brała kasę, to co -rzucisz ją, rozwiedziesz się?
Nie sądzę.
Może nie. Ale wszystko by padło, nie chciałbym jej dotykać, nie mógłbym na nią patrzeć. Więc sypnęło by się tak czy siak.
To Ty się wykłócasz, wmawiasz mi że mam przestarzałe podejście i muszę je zmienić. Tym samym chcesz mi wmówić że moje życie, wzorowane na tym co wyniosłem z domu, takie jakie chciałbym aby było jest złe i muszę akceptować to, że w dzisiejszych czasach wszystko można kupić?
Łogiń, a co jeśli nie mam najmniejszej ochoty na związek ? Jestem po długIEJ wyczerpującej relacji w której ..teraz Cię zdziwię (BYŁAM WIERNA !) i poprostu nie chcę stałego uczucia, poza tym biorę i daję przyjemność tak jak to napisałeś. Czyli według Ciebie, jeśli nie chce się wiązać zrozumiałbyś jeśli sypiałabym z facetami tak po prostu dla zaspokojenia własnych potrzeb, a nie z jednym z którym można powiedzieć też jestem w relacji a dodatkowo dostaję pieniądze ? hehe, co za jakieś stare, zakorzenione przekonania z czasów średniowiecza.
Jeśli chodzi o wścibstwo - to bardzo zła cecha w związku.. i często może prowadzić do rozpadu i kłótni, jeśli partner decyduje się na taką relację, to powinien ufać, być wiernym i dać swobodę drugiej stronie w kontaktach chociażby ze zwykłymi znajomymi... to chore kiedy człowiek napastuje drugiego chcąc wszystko wiedzieć, sprawdzać portale, telefony (to właśnie jest wścibstwo) i zero zaufania od samego początku.
W ten sam sposób mogę powiedzieć taaak na pewno facet ma moralniaka bo bzyknął jednorazowo panienkę... miesiąc nie może dojść do siebie po tej katastrofie, mimo że było tak wspaniale/fajnie/ albo chociaż w porządku. A jednak, nie znam Twojej sytuacji, więc kto wie może rzeczywiście jesteś takim którego ze świecą szukać jak igły w stogu siana. Chociaż w sumie nie.. bo jednak bzyknąłeś więc nie ważne czy miałeś wyrzuty czy nie, zrobiłeś to. Gdyby Ci się nie podobała, gdybyś tak bardzo przestrzegał swoich zasad - nie zrobiłbyś tego. Krótka piłka.
Tylko właśnie według mnie to jest fajne. Jesteś sam (o ile jesteś), masz ochotę na seks (normalna ludzka potrzeba), poznajesz dziewczynę, która na Ciebie działa, podnieca dlaczego więc masz tego nie zrobić ??? I błagam...nie porównuj tu sytuacji, że są pieniądze czy, że ich nie ma, seks to seks, więc jeśli kole Cię tak zwane "puszczanie się" za pieniądze, to kole Cię fakt samego "puszczania się" ( tak czy tak, dziewczyna "daje dupy facetowi"), a skoro tak to Ty też się puściłeś tyle, że bez pieniędzy. Pociesza Cię ten fakt ?
Jestem o tyle w lepszej sytuacji, że mam relację z fajnym facetem, do którego mam zaufanie i szacunek, plus pieniądze, które pomagają mi w kształceniu, kursach, sportach czyli doskonaleniu siebie, a Ty po prostu bzyknales jakąś tam panienke, do której nic nie czułeś, ona zapewne również. I tak zakończyła się Twoje historia...z miesiącznym "moralniakiem"
Ps... rozumiem, że ją też masz za dziwkę (nie prostytutkę) bo przespała się z Tobą nie będąc w związku, nie kochając, tylko spełniając swoje potrzeby ? Hmmm... w takim rozumowaniu Ty jesteś dziwkarzem
.
hehe, ciężka polityka.
aerobka napisał/a:wzrusza mnie Twoja żałosna i romantycznie naiwna postawa. Pocieszę Cię- też kiedyś taka byłam.
Dam Ci radę.. otwórz się na ludzi, zacznij gdzieś bywać.. wtedy i zejdą Ci się Twoje klapeczki z oczu, które teraz są dla Ciebie cięzarem zaściankowości..Hmmm, mieszkam w dużym mieście. Towarzystwo też mam raczej nowoczesne. Ale nie znam osoby która pochwala sprzedawanie swojego ciała za pieniądze. Dla moich kolegów taka kobieta to zwykła k**** którą się brzydzą. Ja was traktuję raczej łagodnie.
Kiedyś taka byłaś? Po temacie to widać że ostatnio zmieniłaś zdanie, a Twoje zbulwersowanie jest wynikiem jakiegoś smutnego doświadczenia.aerobka napisał/a:Przeszłość partnera nie ma znaczenia, znam wiele związków gdzie ludzie po ustatkowaniu się - bardzo się zmieniali.
Fakt, nie mówię że się nie zmieni. Po prostu sam fakt jest przykry. Tyle. Zabraniasz mi posiadać własne zdanie?
aerobka napisał/a:Ale to, że facet daje autorce postów wyżej pieniądze za seks , to nie jest niczym złym i w żaden sposób nie czyni jej gorszym.
Ona po prostu robi to co 99% społeczeństwa + co ją rożni to to, że nie odmawia dawania sobie gotówki za towarzystwo, które ten Pan sam jej na siłę wciska.Moi rodzice zarabiają mniej więcej tyle samo, prezenty zawsze dawali sobie nawzajem. Znam w cholerę takich par. A dziunie udające wielką miłość do bogatego chłopaka obdarowującego je biżuterią i perfumami eliminuję ze swojego towarzystwa.
Swoją drogą czemu stawiasz płeć żeńską za gorszą? Przecież aktualnie nie ma potrzeby bycia utrzymywaną przez faceta, jesteście kobietami sukcesu, prostytuowanie się powinno być dla was uwłaczające. Tak samo jak dla mężczyzn bycie żigolakiem.aerobka napisał/a:Twoje chore, staroświeckie poglądy wynikają z lęków i braku tolerancji, co wynika jednocześnie z faktu, że nie poznajesz w swoim życiu zbyt wielu innych wzorców, wychodząc z założenia że Twoj jest najlepszy.
W momencie gdy zabraniasz mi myślenia po swojemu i odmawiasz mi prawa do życia według swoich zasad - vice versa i żyj jak chcesz. O, czyżbym stał się w tym momencie bardziej tolerancyjny od Ciebie?
aerobka napisał/a:Pozornie moralna wzorowa postawa, a de facto- traktowanie kobiety jak przedmiot i ocenianie jej na podstawie przeszłości oraz próba dopasowania jej w ramy swojego wyimaginowanego "ideału,wzoru kobiety".
To nie ideał. Nie chcesz dziwkarza, kogoś kto bił żonę, znęcał się nad zwierzętami za partnera życiowego? Ja nie chcę utrzymanki. Też mam chyba prawo do tego.
aerobka napisał/a:Jak się zakochasz, i po jakimś czasie dowiesz się że Twoja była też brała kasę, to co -rzucisz ją, rozwiedziesz się?
Nie sądzę.Może nie. Ale wszystko by padło, nie chciałbym jej dotykać, nie mógłbym na nią patrzeć. Więc sypnęło by się tak czy siak.
To Ty się wykłócasz, wmawiasz mi że mam przestarzałe podejście i muszę je zmienić. Tym samym chcesz mi wmówić że moje życie, wzorowane na tym co wyniosłem z domu, takie jakie chciałbym aby było jest złe i muszę akceptować to, że w dzisiejszych czasach wszystko można kupić?
tak się składa, że dziewczyna wyżej nie jest k...ą. Ona po prostu robi to dla przyjemności+ przyjmuje kasę którą ylko on jeden sam jej zaoferował
nie rozumiesz nadal?
czy fakt, że nie wzięłaby by tych pieniedzy czyniłoby ją innym czlowiekiem skoro wie ze ten facet nie nadaje sie na nic powaznego??
seks nadal byłby ten sam, z tym samym czlowiekiem.
hahhha..
zabawny jesteś.
Dziękuje! ![]()
czy puszczaleś się za pieniądze że stwierdzasz , że to ryję psyche? czy po prosty w ciemno zakładasz że tak jest?
nie wiesz tego więc nie pisz herezji.
Po pierwsze, poznałem bliżej normalne dziewczyny, które miały takie doświadczenia, czyli seks za pieniądze i seks bez zobowiązań. Widziałem wersję przed i po. Pozwoliło mi to zauważyć różnicę.
Po drugie, mam odpowiednią wiedzę psychologiczną, więc pewne rzeczy widzę lepiej niż normalnie.
Po trzecie, miałem taki epizod w życiu, że chodziłem do prostytutki, a później byłem w związku co spowodowało, że praktycznie doświadczyłem rzeczy o których piszę. Wiem jak to zaburzyło moje postrzeganie kobiet. Dałem radę to odkręcić bez trudu, ale może dlatego, że obudziłem się w porę.
oooo proszę, były dzi...arz:)?
jestes skreslony więc u mnie ze wzgledu na przeszlosc
jestes gorszy:)
Przeszłość partnera nie ma znaczenia, znam wiele związków gdzie ludzie po ustatkowaniu się - bardzo się zmieniali.
Są też tacy którym się na starość "przypomniało" że się nie wyszaleli.Faktem jest, że jeżeli facet zdradzał każdą kobietę istnieje duże ryzyko że zdradzać będzie i kolejne.
Ale to, że facet daje autorce postów wyżej pieniądze za seks , to nie jest niczym złym i w żaden sposób nie czyni jej gorszym.
Ona po prostu robi to co 99% społeczeństwa + co ją rożni to to, że nie odmawia dawania sobie gotówki za towarzystwo, które ten Pan sam jej na siłę wciska.w czym niby jest gorsza od tych co robią to za darmo:)?
Twoje chore, staroświeckie poglądy wynikają z lęków i braku tolerancji, co wynika jednocześnie z faktu, że nie poznajesz w swoim życiu zbyt wielu innych wzorców, wychodząc z założenia że Twoj jest najlepszy.
Pozornie moralna wzorowa postawa, a de facto- traktowanie kobiety jak przedmiot i ocenianie jej na podstawie przeszłości oraz próba dopasowania jej w ramy swojego wyimaginowanego "ideału,wzoru kobiety".Jak się zakochasz, i po jakimś czasie dowiesz się że Twoja była też brała kasę, to co -rzucisz ją, rozwiedziesz się?
Nie sądzę.
Ma duze znaczenie. Na klastwie wiele sie nie zbuduje. Wiele osob oczekuje ze ta osoba do ktorej ma sie jakies zaufanie to ta sama osoba. A nie jakas inna przemilczana.
Poznajesz faceta po roku dowiadukesz sie ze siedzial iles lat bo kogos albo zabil.okrad zgwalcil czy wyludzal. Albo ma zone o ktorej nic nie mowil czy dziecko.
I ten twoj swiat sypie sie jak domek z kart.
Przeszlosc,szczerosc i zaufanie ma znaczenie :-)
oooo proszę, były dzi...arz:)?
jestes skreslony więc u mnie ze wzgledu na przeszlosc
jestes gorszy:)
Przepraszam, ale nie potrafię się zmartwić z tego tytułu ![]()
Nie rozumiem. Kobieta ktora bierze kase za seks nie jest prostytutka?
Absurd.
Login, zgadzam sie z kazdym Twoim slowem. Gdyby okazalo sie ze moja zona byla prostytutka - rozstalibysmy sie. Bo na klamstwie zwiazku sie nie buduje, a to fakt o ktorym partnera poinformowac trzeba.
Z Waszych postow wynika ze bardziej potepiacie Mariusza za korzystanie z uslug, niz kobiete ktora je swiadczy? Czy Wam feromony to juz oczy przyslonily?:)
Mariusz sam przyznal, ze korzystanie z pani do towarzystwo bylo bledem z ktorego sie ocknal, czego gratuluje, a Wy traktujecie to jako etap Waszego zycia zawodowego? Drzyjcie narody...
Po pierwsze, poznałem bliżej normalne dziewczyny, które miały takie doświadczenia, czyli seks za pieniądze i seks bez zobowiązań. Widziałem wersję przed i po. Pozwoliło mi to zauważyć różnicę.
Jakie były to zmiany, autentycznie jestem ciekaw.
Z Waszych postow wynika ze bardziej potepiacie Mariusza za korzystanie z uslug, niz kobiete ktora je swiadczy? Czy Wam feromony to juz oczy przyslonily?:)
Trudno stwierdzić co gorsze. Z jednej strony to my kreujemy popyt na te usługi, a z drugiej tak nas natura stworzyła, a prostytutki to wykorzystują. Na pewno nie twierdzę, że klient jest lepszy od prostytutki...
Mariusz sam przyznal, ze korzystanie z pani do towarzystwo bylo bledem z ktorego sie ocknal, czego gratuluje, a Wy traktujecie to jako etap Waszego zycia zawodowego? Drzyjcie narody...
Niezupełnie błędem. Powiedziałbym, że bardzo niebezpieczną zabawą. Ta zabawa ma swoje konsekwencje i warto być ich świadomym. Nie każdy odbiera ją tak samo. Niektórym szkodzi w niewielkim stopniu.
To może inaczej.
Jak nazywa się kobieta, która sypia z mężczyzną dla pieniędzy? Kobiety- określcie się.
A to, że nada temu pięknej ideologi i wzruszającej historii nie ma nic do rzeczy i nic nie zmienia. Każda może powiedzieć, że to lubi bo fajnie tamto, siamto, a i tak jest- wiadomo kim. ![]()
A jeśli po pytaniu o zaprzestanie sponsorowania przez rzekomo super faceta, waha się czy robiłaby to nadal, to mówi to samo za siebie i nagle na poczet kilku stówek całą łzawą historyjkę trafia szlag.
rozmowa ślepego z głuchym. po co te przepychanki ideologiczne, słowotwórcze czy wartościowanie. każda z nas ma inny system wartości priorytetów. i jak świat światem od zawsze jeden będzie prawił "dziw...ka" drugi czy druga powie "kobieta zaradna". po co komu wchodzić do jego systemu wartości po co udowadniać że czyni źle skoro dwie dorosłe osoby bez poczucia winy żalu nacisku rozterek choroby psychicznej same z nieprzymuszonej woli czerpią z tego korzyści i przyjemności. korzyści różnorakie i przyjemności zapewne też. zawsze zdumiewał mnie fakt i impertynencja ludzka co do moralizowania innych i mówienia im co jest dla nich lepsze. to tak jakbyśmy wsadzili każdego w skafander o jednym rozmiarze kolorze bez żadnej indywidualności. a przecież różnimy się wszyscy razem i każdy z osobna. czy nie lepiej aby wykładnią było szczęście i wolność jednostki? jeśli te dwie osoby są szczęśliwe to po co im to zabierać? dlaczego chcecie im to zabrać? bo co bo nomenklatura wam się nie podoba? czy to że odważyli się na dość niespotykany układ i są z tego układu zadowoleni? co was tak drażni w tym? dlaczego rozpatrujecie czyjeś życie filtrując je przez własne doświadczenia i wartości? czy każdy musi wyznawać takie wartości jak wy? do tego to jest bardzo niebezpieczne i zabieracie w tym człowiekowi jego tożsamość indywidualność i osobowość. projektujecie na niego własne reakcje obawy wartości moralność odzieracie z wolności. po co? kto za takie wybory będzie odpowiadał? wy? czy osoba wybierająca? kto poniesie tegoż stanu konsekwencje? wy? czy osoba dokonująca wyborów? jak by mi ktoś moralizował na temat moich wyborów i mówił mi jakie "powinnam" ponosić ich konsekwencję to przyznam zagotowało by się we mnie choć pracuję nad tym aby taki człowiek w jednej sekundzie wyparował z moich emocji bo nie wart jest żadnej sekundy mojego życia. nie rozumiem ludzi którzy na siłę próbują innym wcisnąć swój system wartości czy życiowe priorytety. bądźcie wolni i innym wolności nie zabierajcie. to chyba byłoby najlepsze. moim zdanie jeśli dwie osoby są szczęśliwe z tym co robią są siebie świadome dojrzałe i odpowiedzialne to dla mnie oznacza jedno robią słusznie. a jeśli są świadome konsekwencji i na to się godzą jako koszt to jest dla mnie wyjątkowo słuszne postępowanie. i oby takich istot więcej było świat byłby szczęśliwszy.
Święte słowa ![]()
Nie rozumiem. Kobieta ktora bierze kase za seks nie jest prostytutka?
Absurd.Login, zgadzam sie z kazdym Twoim slowem. Gdyby okazalo sie ze moja zona byla prostytutka - rozstalibysmy sie. Bo na klamstwie zwiazku sie nie buduje, a to fakt o ktorym partnera poinformowac trzeba.
Z Waszych postow wynika ze bardziej potepiacie Mariusza za korzystanie z uslug, niz kobiete ktora je swiadczy? Czy Wam feromony to juz oczy przyslonily?:)
Mariusz sam przyznal, ze korzystanie z pani do towarzystwo bylo bledem z ktorego sie ocknal, czego gratuluje, a Wy traktujecie to jako etap Waszego zycia zawodowego? Drzyjcie narody...
skłamała? kłamstwo powstaje wtedy gdy ktoś podaje nieprawdziwą odpowiedź. Skoro nigdy nie zapytałbys jej o to= nie ma obowiazku sama Ci tego mówić:)
a dlaczego rozstałbys sie z nia? nie rozumiem? skoro tyle lat Ci pasowała,i sypiales z nia, dzieci płodziłeś, wspolne rachunki płacisz i nagle fakt z przeszłosci ją skreśla?smiesznie, nieprawdaz??
smieszy mnie taka postawa.Postawa "DLA ZASADY".
To może inaczej.
Jak nazywa się kobieta, która sypia z mężczyzną dla pieniędzy? Kobiety- określcie się.
A to, że nada temu pięknej ideologi i wzruszającej historii nie ma nic do rzeczy i nic nie zmienia. Każda może powiedzieć, że to lubi bo fajnie tamto, siamto, a i tak jest- wiadomo kim.A jeśli po pytaniu o zaprzestanie sponsorowania przez rzekomo super faceta, waha się czy robiłaby to nadal, to mówi to samo za siebie i nagle na poczet kilku stówek całą łzawą historyjkę trafia szlag.
NIE CHODZI o dorabianie żewnych ideaologii i hostoryjek
chodzi o to, że nie mozna wrzucac wszystkich do 1 wora
laska która sypia z facetem dla przyjemnosci i przy okazji bierze za to kasę ( powtarzam: przy okazji) to nie to samo co Pani przy A2 robiąca to dziennie z 10 róznymi..
teoretycznie to jedno i to samo, ale wcale tak nie jest
musicie sie nauczyc ze w zyciu nie wszystko jest CZARNE ALBO BIAŁE, są odcienie szarosci,
rozmowa ślepego z głuchym. po co te przepychanki ideologiczne, słowotwórcze czy wartościowanie. każda z nas ma inny system wartości priorytetów. i jak świat światem od zawsze jeden będzie prawił "dziw...ka" drugi czy druga powie "kobieta zaradna". po co komu wchodzić do jego systemu wartości po co udowadniać że czyni źle skoro dwie dorosłe osoby bez poczucia winy żalu nacisku rozterek choroby psychicznej same z nieprzymuszonej woli czerpią z tego korzyści i przyjemności. korzyści różnorakie i przyjemności zapewne też. zawsze zdumiewał mnie fakt i impertynencja ludzka co do moralizowania innych i mówienia im co jest dla nich lepsze. to tak jakbyśmy wsadzili każdego w skafander o jednym rozmiarze kolorze bez żadnej indywidualności. a przecież różnimy się wszyscy razem i każdy z osobna. czy nie lepiej aby wykładnią było szczęście i wolność jednostki? jeśli te dwie osoby są szczęśliwe to po co im to zabierać? dlaczego chcecie im to zabrać? bo co bo nomenklatura wam się nie podoba? czy to że odważyli się na dość niespotykany układ i są z tego układu zadowoleni? co was tak drażni w tym? dlaczego rozpatrujecie czyjeś życie filtrując je przez własne doświadczenia i wartości? czy każdy musi wyznawać takie wartości jak wy? do tego to jest bardzo niebezpieczne i zabieracie w tym człowiekowi jego tożsamość indywidualność i osobowość. projektujecie na niego własne reakcje obawy wartości moralność odzieracie z wolności. po co? kto za takie wybory będzie odpowiadał? wy? czy osoba wybierająca? kto poniesie tegoż stanu konsekwencje? wy? czy osoba dokonująca wyborów? jak by mi ktoś moralizował na temat moich wyborów i mówił mi jakie "powinnam" ponosić ich konsekwencję to przyznam zagotowało by się we mnie choć pracuję nad tym aby taki człowiek w jednej sekundzie wyparował z moich emocji bo nie wart jest żadnej sekundy mojego życia. nie rozumiem ludzi którzy na siłę próbują innym wcisnąć swój system wartości czy życiowe priorytety. bądźcie wolni i innym wolności nie zabierajcie. to chyba byłoby najlepsze. moim zdanie jeśli dwie osoby są szczęśliwe z tym co robią są siebie świadome dojrzałe i odpowiedzialne to dla mnie oznacza jedno robią słusznie. a jeśli są świadome konsekwencji i na to się godzą jako koszt to jest dla mnie wyjątkowo słuszne postępowanie. i oby takich istot więcej było świat byłby szczęśliwszy.
no nic dodac nic ujac, w sumie masz racje
nie będę pisać jak i dlaczego i co mnie skłoniło do tej refleksji
zmieniam po prostu o nich zdanie
prostytutka wie co robi, bierze adekwatne wynagrodzenie zgodnie ze swoją taryfą:)
takie z ulicy czy agencjach towarzyskich to może ie bardzo bo robią z kim popadnie za marne grosze, ale te w "układach finansowych" i bedace z facetami dla kasy? nie dziwie im się:)niejedna laska spotkala się z żonatym po baletach, żaden się do nich nigdy nie odezwał, dostał to co chciał i poszedł, a jej nawet porządnie nie zaspokoił:)
jest też masa kobiet poniżanych, bitych, nieszczesliwych w swoich zwiazkach, oszukiwanych, zdradzanych, kobieta tzw. "pogotowie seksualne", "kochanki", "te trzecie", kury domowe , darmowe kucharki i kochanki, przygodne laski co to facet na koniec da buzi... itd itp
te kobiety nierzadko dają się WYKORZYSTYWAĆ, są tzw. "dziwkami za darmo"
czy one się szanują, bo nie biorą pieniędzy? One się jeszcze bardziej nie szanują, niż te które przynajmniej potrafią coś z tego mieć dla siebie.
taka prawda:)
ot moja mała refleksja
A ja uważam że jest tyle pięknych zawodów na świecie, że zarabiać na doopie to ujma dla kobiety. Niemniej jednak mogę zrozumieć, że w życiu bywają różne sytuacje i czasami ktoś może być zmuszony do prostytuowania się...
Jednak kategorycznie i zdecydowanie rozgraniczam dwa pojęcia: prostytutka i kurwa.
Prostytutka to wg mnie ktoś kto w inny sposób nie mógł (nie miał możliwości zarobić na chleb) ktoś kto wstydzi się tego procederu i dąży do tego aby zakończyć taką działalność po czasie kiedy zgromadzi środki finansowe...
A wulgaryzm mnie to nie jest najstarszy zawód świata tylko charakter. Tak, tak właśnie charakter. Dla wulgaryzm nie ma znaczenia gdzie, z kim, ważne żeby kasa z tego była, albo inne wymierne korzyści.
Jest takie powiedzenie, że "jak się ktoś wulgaryzm urodził to kanarkiem nie zdechnie..."
Takie moje zdanie na temat wątku...
Jak nazywa się kobieta, która sypia z mężczyzną dla pieniędzy? Kobiety- określcie się.
Frytka już się określiła ![]()
no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .
A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazania
kwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)
Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
ech wspólczuję kompleksów..:))
ech wspólczuję kompleksów..:))
Nie musisz nie zaplacilem ani grosza za twoje wspolczucie w zwiazku z tym go nie oczekuje.
No i mam nadzieje ze zaden jelen nie zaplaci to zobaczysz co to znaczy zycie .
A nie bajka ze dasz komus dupy i bedziesz ksiezniczka . Haha no sory ;-)
Marioosh, a to nie. Jak Frytka tak powiedziała to znaczy, że tak jest.
a ja mam wrażenie, że poprzez takie wściekłe dyskredytowanie czyiś dorosłych wyborów odreagowujecie jakieś związane z tym tematem emocje. nie rozumiem co ludzi tak wściekle porusza, jeśli ktoś ma ochotę na sprzedawanie własnej intymności, lubi sex czerpie z tego satysfakcje i korzyści finansowe. co daje takie upuszczanie żółci, że jakaś kobieta decyduje się na taką formę zarobku? przecież, jeśli jest popyt to i podaż się znajdzie, prawda? a co to kogo obchodzi jak inni radzą sobie w życiu? przecież sprzedając własną intymność nie ranią tym nikogo ewentualnie siebie, tak? więc dlaczego odmóżdżacie te osoby czynicie z nich istoty na wpół przytomne co do dokonywanych przez nie wyborów?. irytujące jest to, że gdy ktoś nie zgadza się z postępowaniem innej osoby oraz z jej wartościami, autonomią zaraz zaczyna się robienie z niego przysłowiowego głupka lub istoty niezdolnej do dokonywania życiowych wyborów. a przecież założę się o wiele, że wśród tych osób znajdą się takie co nie tylko dokonują bardzo świadomych wyborów to i z niezwykłą dojrzałością przyjmują ich konsekwencje. co złego jest w tym, że kobieta ma ochotę wywalić bądź co bądź jej własne prywatne cycki na wierz by między innymi nimi zarobić pieniądze. to nie jest tak, że ja naiwna wierzę, iż każda kobieta świadomie godzi się na to by sprzedawać własne ciało i mam świadomość gdy ona nie jest w pełni dojrzała, jakie druzgocące spustoszenia w jej psychice może to wywołać. jednak dajmy im także możliwość do dysponowania własnym ciałem i przestańmy bawić się w sędziów moralizatorów i mentorów cnót społecznych tudzież święte krowy, które są jedynymi na tym pełnym kolorów i indywidualności świecie, którzy dokonują jedynie słusznych wyborów. każdy z nas ma prawo do własnej prawdy czy wam się to podoba czy nie.
Zgadzam się z karolcią. Niektóre kobiety decydują się, aby oferować seks za pieniądze i to jest ich wybór. Nic nam do tego. I niekoniecznie one robią sobie krzywdę. Wiele z nich po uzbieraniu kasy przechodzą do innego zajęcia.
no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazaniakwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)
a ja mam wrażenie, że poprzez takie wściekłe dyskredytowanie czyiś dorosłych wyborów odreagowujecie jakieś związane z tym tematem emocje. nie rozumiem co ludzi tak wściekle porusza, jeśli ktoś ma ochotę na sprzedawanie własnej intymności, lubi sex czerpie z tego satysfakcje i korzyści finansowe. co daje takie upuszczanie żółci, że jakaś kobieta decyduje się na taką formę zarobku? przecież, jeśli jest popyt to i podaż się znajdzie, prawda? a co to kogo obchodzi jak inni radzą sobie w życiu? przecież sprzedając własną intymność nie ranią tym nikogo ewentualnie siebie, tak? więc dlaczego odmóżdżacie te osoby czynicie z nich istoty na wpół przytomne co do dokonywanych przez nie wyborów?. irytujące jest to, że gdy ktoś nie zgadza się z postępowaniem innej osoby oraz z jej wartościami, autonomią zaraz zaczyna się robienie z niego przysłowiowego głupka lub istoty niezdolnej do dokonywania życiowych wyborów. a przecież założę się o wiele, że wśród tych osób znajdą się takie co nie tylko dokonują bardzo świadomych wyborów to i z niezwykłą dojrzałością przyjmują ich konsekwencje. co złego jest w tym, że kobieta ma ochotę wywalić bądź co bądź jej własne prywatne cycki na wierz by między innymi nimi zarobić pieniądze. to nie jest tak, że ja naiwna wierzę, iż każda kobieta świadomie godzi się na to by sprzedawać własne ciało i mam świadomość gdy ona nie jest w pełni dojrzała, jakie druzgocące spustoszenia w jej psychice może to wywołać. jednak dajmy im także możliwość do dysponowania własnym ciałem i przestańmy bawić się w sędziów moralizatorów i mentorów cnót społecznych tudzież święte krowy, które są jedynymi na tym pełnym kolorów i indywidualności świecie, którzy dokonują jedynie słusznych wyborów. każdy z nas ma prawo do własnej prawdy czy wam się to podoba czy nie.
Sprzdawca opon nie lubi byc oceniany ale on moze oceniac swoich klientow.
To taki podwojny standard ktory prezentujesz w tej wypowiedzi.
Moze tak niech kazdy robi sobie co chce ale tez niech kazdy mowi co o tym mysli bo mamy demokracje.
Chce ktos sprzedawac swe cialo to niech sprzedaje takie dzialanie to prostytucja.
Czy ja mowie ze prostytucja jest zla ?
Nie po co jaki kon jest to kazdy widzi.
kwadrad napisał/a:no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazaniakwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)
Jakby twoja matka prezentowala podobny poglad to pewnie by cie wyskrobala i dawala dupy u jakiegos szejka jakby byla ladna.
Bo po co sobie komplikowac zycie.
No ale pewnie nie byla ladna. Wiec wychowala cie tylko na tania ... Czasem.jest tak ze jak rodzice maja niezrealizowane ambicje to przelewaja je na dzieci. Wiem ze czujesz presje zeby spelnic jej wymagania.
Nie musisz mi dogryzac sama mysl ze sylabizujesz wyraz na glos zanim.go napiszesz sprawia mi juz troche perwersyjnej satysfakcji.
aerobka napisał/a:kwadrad napisał/a:no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazaniakwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)Jakby twoja matka prezentowala podobny poglad to pewnie by cie wyskrobala i dawala dupy u jakiegos szejka jakby byla ladna.
Bo po co sobie komplikowac zycie.No ale pewnie nie byla ladna. Wiec wychowala cie tylko na tania ... Czasem.jest tak ze jak rodzice maja niezrealizowane ambicje to przelewaja je na dzieci. Wiem ze czujesz presje zeby spelnic jej wymagania.
Nie musisz mi dogryzac sama mysl ze sylabizujesz wyraz na glos zanim.go napiszesz sprawia mi juz troche perwersyjnej satysfakcji.
robisz się coraz bardziej chamski
I oto dowód na to, że ludzie o takich "porządnych" poglądach to często największe chamiska, patrz: PIS-owscy i ich celebracje pod krzyżem, chamstwo radio Maryja itp
pamiętaj...nadgorliwość gorsza od faszyzmu i tyczy się to również nadmiernie konserwatywnych poglądów:)!
kwadrad napisał/a:no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazaniakwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)
Jakich innych ludzi?
Przeciez kwadrat prawde mowi - tak mysli wiekszosc ludzi, dlatego tez mniejszosc zajmuje sie prostytucja a nie odwrotnie.
A co do jego wypowiedzi,
to chyba troszke to ograniczenie o ktorym piszesz bardziej do ciebie pasuje...
no i zrozumiec trzeba o czym ludzie mowia a do tego u ciebie tez daleko.
aerobka napisał/a:kwadrad napisał/a:no tyle to wszystko warte ile ktos za to zaplaci
Ile facet zaplaci za to zeby dostac to czego potrzebuje ?
Tak bo przeciez dziwka bez faceta i jego pieniedzy jest niczym.
Powtorze to dla pewnosci bez kasy faceta jest niczym .A jaka ideologie przyjmie zeby to uzasadnic...
To bez znaczenia chyba.
bo.nic innego.nie ma do pokazaniakwestia priorytetow i umiejetnosci
jest popyt na kobiety na poczcie i na dziwki
no nie kazdy umie bic 8 godzin stemplem
ale cycki pokazac to.moze kazda :-)Pomijam lepiej platne posady bo to wiadomo nieosiagalne.
taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)Jakich innych ludzi?
Przeciez kwadrat prawde mowi - tak mysli wiekszosc ludzi, dlatego tez mniejszosc zajmuje sie prostytucja a nie odwrotnie.A co do jego wypowiedzi,
to chyba troszke to ograniczenie o ktorym piszesz bardziej do ciebie pasuje...no i zrozumiec trzeba o czym ludzie mowia a do tego u ciebie tez daleko.
następna ograniczona
hahahaha:)
karolcia_38 napisał/a:a ja mam wrażenie, że poprzez takie wściekłe dyskredytowanie czyiś dorosłych wyborów odreagowujecie jakieś związane z tym tematem emocje. nie rozumiem co ludzi tak wściekle porusza, jeśli ktoś ma ochotę na sprzedawanie własnej intymności, lubi sex czerpie z tego satysfakcje i korzyści finansowe. co daje takie upuszczanie żółci, że jakaś kobieta decyduje się na taką formę zarobku? przecież, jeśli jest popyt to i podaż się znajdzie, prawda? a co to kogo obchodzi jak inni radzą sobie w życiu? przecież sprzedając własną intymność nie ranią tym nikogo ewentualnie siebie, tak? więc dlaczego odmóżdżacie te osoby czynicie z nich istoty na wpół przytomne co do dokonywanych przez nie wyborów?. irytujące jest to, że gdy ktoś nie zgadza się z postępowaniem innej osoby oraz z jej wartościami, autonomią zaraz zaczyna się robienie z niego przysłowiowego głupka lub istoty niezdolnej do dokonywania życiowych wyborów. a przecież założę się o wiele, że wśród tych osób znajdą się takie co nie tylko dokonują bardzo świadomych wyborów to i z niezwykłą dojrzałością przyjmują ich konsekwencje. co złego jest w tym, że kobieta ma ochotę wywalić bądź co bądź jej własne prywatne cycki na wierz by między innymi nimi zarobić pieniądze. to nie jest tak, że ja naiwna wierzę, iż każda kobieta świadomie godzi się na to by sprzedawać własne ciało i mam świadomość gdy ona nie jest w pełni dojrzała, jakie druzgocące spustoszenia w jej psychice może to wywołać. jednak dajmy im także możliwość do dysponowania własnym ciałem i przestańmy bawić się w sędziów moralizatorów i mentorów cnót społecznych tudzież święte krowy, które są jedynymi na tym pełnym kolorów i indywidualności świecie, którzy dokonują jedynie słusznych wyborów. każdy z nas ma prawo do własnej prawdy czy wam się to podoba czy nie.
Sprzdawca opon nie lubi byc oceniany ale on moze oceniac swoich klientow.
To taki podwojny standard ktory prezentujesz w tej wypowiedzi.Moze tak niech kazdy robi sobie co chce ale tez niech kazdy mowi co o tym mysli bo mamy demokracje.
Chce ktos sprzedawac swe cialo to niech sprzedaje takie dzialanie to prostytucja.
Czy ja mowie ze prostytucja jest zla ?
Nie po co jaki kon jest to kazdy widzi.
"Sprzdawca opon nie lubi byc oceniany ale on moze oceniac swoich klientow.
To taki podwojny standard ktory prezentujesz w tej wypowiedzi."
masło maślane z czystą projekcją ten zabieg zastosowałeś w zdaniu powyżej. kto ma prawo do oceniania innych pod względem wartościowania ich wyborów? ty? zapewniam cię że nie. nikt. bo każdy za własne wybory odpowiada sam i ma do tego święte prawo. jednak aby twój świat był poukładany i tobie przyjazny musisz w nim szufladkować ludzi i wsadzać w kategorie (moja osobista teoria poparta tonem i merytoryką twoich wypowiedzi). nikt tobie tego nie odbierze gdyż ponieważ nie ma prawa mówić tobie jak masz patrzeć na świat. jedyną konsekwencją jaką poniesiesz (moje osobiste 40 letnie doświadczenie oraz nabyta wiedza) będzie to częściowa ślepota na prawdę ale ciebie nie interesuje prawda o drugim człowieku ciebie interesuje wsadzenie w ciasny kaftan stereotypów byś nie musiał specjalnie wysilać się w jego odbiorze. bo przecież dociekanie prawdy o człowieku jest dość trudnym mozolnych zajęciem i nierzadko wymaga wysiłku zarówno intelektualnego jak i emocjonalnego. więc po co się wysilać odbierać każdego człowieka z wyjątkowo indywidualnym podejściem do jego wyborów i historii (co według mnie jest wyrazem dojrzałości, objawem wolności od stereotypów, uwarunkowań społecznych) jak można po jego jednym wyborze umieścić go w odpowiedniej kategorii i szafa gra świat znów wrócił do ładu. prostytucja nie jest ani zła ani dobra ona po prostu jest i tyle. jeśli tobie ona nie pasuje a ewidentnie nie pasuje więc w twoim świecie ona jest zła ale w twoim świecie a nie w świecie wszystkich prostytutek. ja jeżdżę konno od 8 roku życia i zapewniam cię że jaki jest koń poznasz dopiero po zgraniu się z nim i głębszym poznaniu jego możliwości charakteru temperamentu i za przeproszeniem "gów....no" widzisz jeśli tylko na niego patrzysz bo żeby go zobaczyć prawdziwie musisz do niego podejść i podjąć wysiłek wejścia w jego psychikę i tego jaką prawdę ma tobie do powiedzenia o sobie ale na to musisz się otworzyć i wpuścić go do twojego świata. samo patrzenie jest złudną iluzją poznania prawdy o nim. to tyle.
kwadrad napisał/a:aerobka napisał/a:taaa.haha jakby bicie stemplem było czymś bardzo ambitnym i świadczącym o dużych zdolnościach : )
skąd w Tobie tyle jadu? żal mi Ciebie, patrząc na Twoje inne wypowiedzi nie reprezentujesz sobą za wiele poza bardzo ograniczonym poglądem na innych ludzi., innych od siebie:)Jakby twoja matka prezentowala podobny poglad to pewnie by cie wyskrobala i dawala dupy u jakiegos szejka jakby byla ladna.
Bo po co sobie komplikowac zycie.No ale pewnie nie byla ladna. Wiec wychowala cie tylko na tania ... Czasem.jest tak ze jak rodzice maja niezrealizowane ambicje to przelewaja je na dzieci. Wiem ze czujesz presje zeby spelnic jej wymagania.
Nie musisz mi dogryzac sama mysl ze sylabizujesz wyraz na glos zanim.go napiszesz sprawia mi juz troche perwersyjnej satysfakcji.robisz się coraz bardziej chamski
I oto dowód na to, że ludzie o takich "porządnych" poglądach to często największe chamiska, patrz: PIS-owscy i ich celebracje pod krzyżem, chamstwo radio Maryja itppamiętaj...nadgorliwość gorsza od faszyzmu i tyczy się to również nadmiernie konserwatywnych poglądów:)!
jakbys byla taka delikatna to bys nie sprzedawała sie za kase i nie grała teraz primadonny
o co ci chodzi ![]()
chcesz akceptacji swoich pogladów ale nie akceptujesz cudzego zdania na ich temat ? ![]()
zdecyduj sie czy :
a) zyjesz w swoim wlasnym swiecie ze to ty kreujesz sie na kogos
b) czy tez dajesz sie ocenic innym tak jak cie widza
chcesz poparcia swoich pogladzie i poklepania po głowie ...nie dostaniesz tego
dostaniesz to od tego komu bedzie to pasowało tak samo jak tobie ,lub od osoby dla ktorej bedziesz zupełnie obojetna
aerobka napisał/a:kwadrad napisał/a:Jakby twoja matka prezentowala podobny poglad to pewnie by cie wyskrobala i dawala dupy u jakiegos szejka jakby byla ladna.
Bo po co sobie komplikowac zycie.No ale pewnie nie byla ladna. Wiec wychowala cie tylko na tania ... Czasem.jest tak ze jak rodzice maja niezrealizowane ambicje to przelewaja je na dzieci. Wiem ze czujesz presje zeby spelnic jej wymagania.
Nie musisz mi dogryzac sama mysl ze sylabizujesz wyraz na glos zanim.go napiszesz sprawia mi juz troche perwersyjnej satysfakcji.robisz się coraz bardziej chamski
I oto dowód na to, że ludzie o takich "porządnych" poglądach to często największe chamiska, patrz: PIS-owscy i ich celebracje pod krzyżem, chamstwo radio Maryja itppamiętaj...nadgorliwość gorsza od faszyzmu i tyczy się to również nadmiernie konserwatywnych poglądów:)!
jakbys byla taka delikatna to bys nie sprzedawała sie za kase i nie grała teraz primadonny
o co ci chodzichcesz akceptacji swoich pogladów ale nie akceptujesz cudzego zdania na ich temat ?
zdecyduj sie czy :
a) zyjesz w swoim wlasnym swiecie ze to ty kreujesz sie na kogos
b) czy tez dajesz sie ocenic innym tak jak cie widzachcesz poparcia swoich pogladzie i poklepania po głowie ...nie dostaniesz tego
dostaniesz to od tego komu bedzie to pasowało tak samo jak tobie ,lub od osoby dla ktorej bedziesz zupełnie obojetna
nie sprzedaję ani siebie ani seksu ze mną za pieniądze
i to chyba wszystko co mogę Ci napisać. Nie potrafisz wyciągać wniosków i zakladasz że skoro bronię tu kogoś to też jestem prostytutką.
ech, nie ma z kim gadac, tyle
nie sprzedaję ani siebie ani seksu ze mną za pieniądze
i to chyba wszystko co mogę Ci napisać. Nie potrafisz wyciągać wniosków i zakladasz że skoro bronię tu kogoś to też jestem prostytutką.
ech, nie ma z kim gadac, tyle
Ja potrafie wyciagac wnioski !!! ...
jeszcze nie sprzedajesz, bo albo nie ma chetnych, albo zastanawiasz sie jak to zorganizowac... ![]()
widac zajecie ci sie podoba i widzisz w nim same plusy....
wnioski z twoich madrosci.
Ps: A kogo to niby bronisz? ... jak to ,,TEZ jestem prostytutka" , przeciez pisalas, ze branie pieniedzy od jednego faceta to nie prostytucja...
Chyba jednak nie bardzo jestes przekonana co do swoich racji.
kwadrad napisał/a:karolcia_38 napisał/a:a ja mam wrażenie, że poprzez takie wściekłe dyskredytowanie czyiś dorosłych wyborów odreagowujecie jakieś związane z tym tematem emocje. nie rozumiem co ludzi tak wściekle porusza, jeśli ktoś ma ochotę na sprzedawanie własnej intymności, lubi sex czerpie z tego satysfakcje i korzyści finansowe. co daje takie upuszczanie żółci, że jakaś kobieta decyduje się na taką formę zarobku? przecież, jeśli jest popyt to i podaż się znajdzie, prawda? a co to kogo obchodzi jak inni radzą sobie w życiu? przecież sprzedając własną intymność nie ranią tym nikogo ewentualnie siebie, tak? więc dlaczego odmóżdżacie te osoby czynicie z nich istoty na wpół przytomne co do dokonywanych przez nie wyborów?. irytujące jest to, że gdy ktoś nie zgadza się z postępowaniem innej osoby oraz z jej wartościami, autonomią zaraz zaczyna się robienie z niego przysłowiowego głupka lub istoty niezdolnej do dokonywania życiowych wyborów. a przecież założę się o wiele, że wśród tych osób znajdą się takie co nie tylko dokonują bardzo świadomych wyborów to i z niezwykłą dojrzałością przyjmują ich konsekwencje. co złego jest w tym, że kobieta ma ochotę wywalić bądź co bądź jej własne prywatne cycki na wierz by między innymi nimi zarobić pieniądze. to nie jest tak, że ja naiwna wierzę, iż każda kobieta świadomie godzi się na to by sprzedawać własne ciało i mam świadomość gdy ona nie jest w pełni dojrzała, jakie druzgocące spustoszenia w jej psychice może to wywołać. jednak dajmy im także możliwość do dysponowania własnym ciałem i przestańmy bawić się w sędziów moralizatorów i mentorów cnót społecznych tudzież święte krowy, które są jedynymi na tym pełnym kolorów i indywidualności świecie, którzy dokonują jedynie słusznych wyborów. każdy z nas ma prawo do własnej prawdy czy wam się to podoba czy nie.
Sprzdawca opon nie lubi byc oceniany ale on moze oceniac swoich klientow.
To taki podwojny standard ktory prezentujesz w tej wypowiedzi.Moze tak niech kazdy robi sobie co chce ale tez niech kazdy mowi co o tym mysli bo mamy demokracje.
Chce ktos sprzedawac swe cialo to niech sprzedaje takie dzialanie to prostytucja.
Czy ja mowie ze prostytucja jest zla ?
Nie po co jaki kon jest to kazdy widzi."Sprzdawca opon nie lubi byc oceniany ale on moze oceniac swoich klientow.
To taki podwojny standard ktory prezentujesz w tej wypowiedzi."masło maślane z czystą projekcją ten zabieg zastosowałeś w zdaniu powyżej. kto ma prawo do oceniania innych pod względem wartościowania ich wyborów? ty? zapewniam cię że nie. nikt. bo każdy za własne wybory odpowiada sam i ma do tego święte prawo. jednak aby twój świat był poukładany i tobie przyjazny musisz w nim szufladkować ludzi i wsadzać w kategorie (moja osobista teoria poparta tonem i merytoryką twoich wypowiedzi). nikt tobie tego nie odbierze gdyż ponieważ nie ma prawa mówić tobie jak masz patrzeć na świat. jedyną konsekwencją jaką poniesiesz (moje osobiste 40 letnie doświadczenie oraz nabyta wiedza) będzie to częściowa ślepota na prawdę ale ciebie nie interesuje prawda o drugim człowieku ciebie interesuje wsadzenie w ciasny kaftan stereotypów byś nie musiał specjalnie wysilać się w jego odbiorze. bo przecież dociekanie prawdy o człowieku jest dość trudnym mozolnych zajęciem i nierzadko wymaga wysiłku zarówno intelektualnego jak i emocjonalnego. więc po co się wysilać odbierać każdego człowieka z wyjątkowo indywidualnym podejściem do jego wyborów i historii (co według mnie jest wyrazem dojrzałości, objawem wolności od stereotypów, uwarunkowań społecznych) jak można po jego jednym wyborze umieścić go w odpowiedniej kategorii i szafa gra świat znów wrócił do ładu. prostytucja nie jest ani zła ani dobra ona po prostu jest i tyle. jeśli tobie ona nie pasuje a ewidentnie nie pasuje więc w twoim świecie ona jest zła ale w twoim świecie a nie w świecie wszystkich prostytutek. ja jeżdżę konno od 8 roku życia i zapewniam cię że jaki jest koń poznasz dopiero po zgraniu się z nim i głębszym poznaniu jego możliwości charakteru temperamentu i za przeproszeniem "gów....no" widzisz jeśli tylko na niego patrzysz bo żeby go zobaczyć prawdziwie musisz do niego podejść i podjąć wysiłek wejścia w jego psychikę i tego jaką prawdę ma tobie do powiedzenia o sobie ale na to musisz się otworzyć i wpuścić go do twojego świata. samo patrzenie jest złudną iluzją poznania prawdy o nim. to tyle.
nie bron kogos kto raz ukradł albo zrobił cos gorszego jak nie poniósł za to konsewencji a było fajnie to zrobi to jeszcze raz
jak bedzie trzeba albo pojawia sie sprzyjajace warunki, dlatego nie wierze w twoja koncepcje zmian i zatajania faktów
prostytucja prostytucja , łatki łatkami
ale kiedys z głupiego powodu taka prostytutka moze chciec w zwiazek z kims kto moze cie to zdziwi nie jest prostytutka
powiem ci co z tego wyjdzie wielkie g.... z ktorego obydwie osoby wyjda ze szwami
piszesz mi o jakims poznaniu konia , kto che poznac konia ktory smierdzi ...
kto chce poznac konia ktory jest tak w srodku popapaprany ze masakra , no kto chce tam zagladac na wlasne zyczenie ?
klient ma to gdzies , jakies partner frajer w przyszlosci ..jak wyjdzie szydło z worka to zrobi z taka porzadek raz dwa
ja patrze z innej strony niz ty dlatego mam inne zdanie
i mam do niego prawo
Nie wiem jaki jest sens w słownych przepychankach w tym temacie. Prostytucja to zjawisko które istnieje i istniało od zawsze, chociaż kiedyś nie budziło aż takich skrajnych emocji jak teraz. Jest popyt - jest podaż, klient zadowolony a i dziewczynie coś tam zawsze wpadnie. Nie oceniam, nie osądzam, nie moja sprawa. Osobiście nic do tego nie mam, każdy postępuje w życiu jak uważa za stosowne i to tylko danej osoby interes co robi z własnym życiem. Nikomu nic do tego. Ale szlag mnie trafia jak czytam tu wypowiedzi niektórych kobiet, sugerujące, że taka przeszłość to nie interes partnera i nie musi nic o tym wiedzieć. Jeżeli jakaś dziewczyna się na coś takiego decyduje, przy czym jak ktoś tu również pisał, jest to jej świadoma, dojrzała decyzja, to powinna wziąć za nią odpowiedzialność i się później do niej przyznać, a nie zasłaniać się słynnym "co było a nie jest, nie pisze się w rejestr". Niestety do takiego przypadku, to stwierdzenie marnie pasuje. W odwrotnej sytuacji, gdybym miał jakieś doświadczenia z prostytutkami i chciał później stworzyć trwały związek, powiedziałbym o tym. I nie miałbym pretensji, gdyby kobieta nie mogła się z tym pogodzić i zdecydowała się odejść, bo wtedy mógłbym winić jedynie siebie i własną głupotę.
powiedziałbym o tym. I nie miałbym pretensji, gdyby kobieta nie mogła się z tym pogodzić i zdecydowała się odejść
Jeśli się wchodzi z kimś w związek, to podstawą jest uczciwość, czyli aby ta druga strona wiedziała z kim się wiąże. Czyli aby znała Cię takim jakim jesteś. Na przykład jeśli masz epilepsje, to ona powinna wiedzieć, że nie jesteś zdrowy. Jeśli masz hiv albo hpv to ta sama sytuacja.
Natomiast jeśli chodziłeś na dziwki, ale jesteś zdrowy i nie masz zamiaru jej zdradzać, to po co męczyć i obarczać ją twoją przeszłością?
Poza tym jest wiele byłych prostytutek, któ?e pozakładały rodziny, żyją w innych miastach niż pracowały. Boją się, że ktoś je spotka, ale w końcu jak lata lecą, to któż by je poznał?
wiesz co kwadrat ja tak myślę że na świecie jest masa ludzi którzy "śmierdzą" dużo bardziej niż prostytutki i są bardziej zmasakrowani emocjonalnie i psychicznie niż one. masz bardzo wąski pogląd na sprawę i silnie uwarunkowany. nie jeden DDD i DDA jest bardziej popaprany niż kobieta czy mężczyzna świadcząca za kasę usługi seksualne. ale tak jak wspomniałam ciebie nie interesuje prawda ty masz swój pogląd i nie chce ci się wysilać bo i po co. oczywiście masz do tego prawo.
"nie bron kogos kto raz ukradł albo zrobił cos gorszego jak nie poniósł za to konsewencji a było fajnie to zrobi to jeszcze raz
jak bedzie trzeba albo pojawia sie sprzyjajace warunki, dlatego nie wierze w twoja koncepcje zmian i zatajania faktów"
poza tym masz pogmatwany odbiór tego co ja piszę i chyba stąd bierze się przeinaczanie mojego rozumienia sprawy. gdzież kwadrat ja pisałam o nieponoszeniu konsekwencji własnych czynów wyborów? gdzie ja pisałam o czynach które ranią działają na szkodę drugiej osoby czy osób? poproszę o ubranie to w cudzysłów i przedstawienie mi tego? w jakim ty świecie żyjesz? w świcie ludzi idiotów którzy nie znają słowa "KONSEKWENCJA" CZY "ODPOWIEDZIALNOŚĆ"? czy według ciebie każda prostytutka jest debilką o móżdżku gdaczącej kury? to jest twój problem wywyższasz się z tego jedynego powodu że nie świadczysz usług seksualnych to czyni cię nie tylko lepszym wartościowszym ale także inteligentniejszym dojrzalszym mądrzejszym życiowo. przyczyna jest prosta nie mieści ci się w głowie że można dokonywać takich wyborów i być w tym szczęśliwym. i o jakim zatajaniu faktów ty piszesz kto i jakie fakty ma zatajać? no napisz mi kto? kobieta w pełni żyjąca w zgodzie ze sobą będzie zatajać fakty? nie kwadrat ona ma to w dup...ie ona będzie sobą do końca a jak komuś to nie leży wie gdzie są drzwi. ty piszesz ze mną o kobietach zagubionych pełnych irracjonalnych przekonań na temat świata i ich roli w nim. pełnych bólu i płynącej toksyczności oraz strachu przed byciem sobą. ja piszę o kobietach świadomych i odpowiedzialnych za własne wybory. dlatego nasza rozmowa to dialog ślepego z głuchym. nie te założenia. ot co.
"kto chce poznać konia który śmierdzi" każdy ten który ma oczy szeroko otwarte uszy szeroko otwarte i jest zdolny do widzenia więcej niźli tylko jednym zmysłem w tym przypadku węchem. i widzisz znów dziwna i autentyczna sytuacja ja nie mam węchu straciłam go właśnie po upadku z koniem, mam zerwane nerwy odpowiedzialne za węch bo przy stawaniu dęba ogier mocno uderzył mnie w czoło i nos i to ja jestem pierwszą z brzegu osobą która będzie chciała poznać takiego konia bo paradoksalnie brak tego zmysłu otwiera mnie na inne treści i nie ogranicza. no taka mała dygresja.
Poza tym jest wiele byłych prostytutek, któ?e pozakładały rodziny, żyją w innych miastach niż pracowały. Boją się, że ktoś je spotka, ale w końcu jak lata lecą, to któż by je poznał?
To przeczy tej romantycznej koncepcji ze prostytutka to kobieta wyzwolona skoro musi sie ukrywac z tym co robiła wczesniej .
Ogolnie kłamstwo na kławstie a jakis jelen bedzie przez to przezywał horror.
wiesz co kwadrat ja tak myślę że na świecie jest masa ludzi którzy "śmierdzą" dużo bardziej niż prostytutki i są bardziej zmasakrowani emocjonalnie i psychicznie niż one. masz bardzo wąski pogląd na sprawę i silnie uwarunkowany. nie jeden DDD i DDA jest bardziej popaprany niż kobieta czy mężczyzna świadcząca za kasę usługi seksualne. ale tak jak wspomniałam ciebie nie interesuje prawda ty masz swój pogląd i nie chce ci się wysilać bo i po co. oczywiście masz do tego prawo.
"nie bron kogos kto raz ukradł albo zrobił cos gorszego jak nie poniósł za to konsewencji a było fajnie to zrobi to jeszcze raz
jak bedzie trzeba albo pojawia sie sprzyjajace warunki, dlatego nie wierze w twoja koncepcje zmian i zatajania faktów"poza tym masz pogmatwany odbiór tego co ja piszę i chyba stąd bierze się przeinaczanie mojego rozumienia sprawy. gdzież kwadrat ja pisałam o nieponoszeniu konsekwencji własnych czynów wyborów? gdzie ja pisałam o czynach które ranią działają na szkodę drugiej osoby czy osób? poproszę o ubranie to w cudzysłów i przedstawienie mi tego? w jakim ty świecie żyjesz? w świcie ludzi idiotów którzy nie znają słowa "KONSEKWENCJA" CZY "ODPOWIEDZIALNOŚĆ"? czy według ciebie każda prostytutka jest debilką o móżdżku gdaczącej kury? to jest twój problem wywyższasz się z tego jedynego powodu że nie świadczysz usług seksualnych to czyni cię nie tylko lepszym wartościowszym ale także inteligentniejszym dojrzalszym mądrzejszym życiowo. przyczyna jest prosta nie mieści ci się w głowie że można dokonywać takich wyborów i być w tym szczęśliwym. i o jakim zatajaniu faktów ty piszesz kto i jakie fakty ma zatajać? no napisz mi kto? kobieta w pełni żyjąca w zgodzie ze sobą będzie zatajać fakty? nie kwadrat ona ma to w dup...ie ona będzie sobą do końca a jak komuś to nie leży wie gdzie są drzwi. ty piszesz ze mną o kobietach zagubionych pełnych irracjonalnych przekonań na temat świata i ich roli w nim. pełnych bólu i płynącej toksyczności oraz strachu przed byciem sobą. ja piszę o kobietach świadomych i odpowiedzialnych za własne wybory. dlatego nasza rozmowa to dialog ślepego z głuchym. nie te założenia. ot co.
"kto chce poznać konia który śmierdzi" każdy ten który ma oczy szeroko otwarte uszy szeroko otwarte i jest zdolny do widzenia więcej niźli tylko jednym zmysłem w tym przypadku węchem. i widzisz znów dziwna i autentyczna sytuacja ja nie mam węchu straciłam go właśnie po upadku z koniem, mam zerwane nerwy odpowiedzialne za węch bo przy stawaniu dęba ogier mocno uderzył mnie w czoło i nos i to ja jestem pierwszą z brzegu osobą która będzie chciała poznać takiego konia bo paradoksalnie brak tego zmysłu otwiera mnie na inne treści i nie ogranicza. no taka mała dygresja.
wiem ze prostytutka to nie jest (przewaznie ) kobieta o kuzym mózdzku
tak tak bijemy im pokłony bo sa taaaakie madre i sa bardzo wyrachowane
na tyle wyrachowane ze okrecic sobie jakiegos leszcza wokół palca ![]()
ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie
chcesz zebym akceptowal takie zachowania , no nie akceptuje
i co mi zrobisz ![]()
masz problem z formułowaniem wypowiedzi , czy szacunkiem w dyskusji u faceta
to pogadaj sobie z partnerem a nie tu sie na mnie wyzywaj ![]()
"wiem ze prostytutka to nie jest (przewaznie ) kobieta o kuzym mózdzku "- czyżby, bo brzmisz inaczej.
"tak tak bijemy im pokłony bo sa taaaakie madre i sa bardzo wyrachowane" - a gdzie tu jakiś argument póki co stosujesz manipulację w dyskusji. po co piszesz o jakiś pokłonach no w jakim celu? wiesz kwadrat? nie musisz nikomu bić pokłonów ba myślę że nikt tego od ciebie nie oczekuje. a każdy z nas w swym życiu na tyle mądry na ile jest szczęśliwy w nim i żyje w zgodzie ze sobą. czyż nie?
"na tyle wyrachowane ze okrecic sobie jakiegos leszcza wokół palca" - ooo i tu się z tobą zgadzam w 100% tylko "LESZCZ" (jakikolwiek według twoich standardów jest to mężczyzna) da się WKRĘCIĆ.
"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
"chcesz zebym akceptowal takie zachowania , no nie akceptuje
i co mi zrobisz" - zabieg czystej projekcji nie kwadrad ja niczego nie chcę abyś robił. bądź sobą myśl tak jak chcesz ja próbuję rozmawiać z tobą dzieląc się moim doświadczeniem wiedzą i filozofią życiową. tylko tyle. jestem całkowicie wolna od zmieniania świata czy ludzi itp. poza tym za dużo we mnie pokory by mówić ludziom co mają myśleć czy robić. wyrażam jedynie siebie. i jeśli się z kimś nie zgadzam artykułuję to i tyle.
"masz problem z formułowaniem wypowiedzi , czy szacunkiem w dyskusji u faceta
to pogadaj sobie z partnerem a nie tu się na mnie wyzywaj" - powiało złośliwością oczywiście jest to słowo pisane bez możliwości głębszego wglądu bo ani nie widzę cię ani nie słyszę jak to do mnie "mówisz" a język ciała czy ton wypowiedzi niekiedy znaczą o wiele więcej niż same słowa i można w nich ujrzeć prawdziwą intencję. nie rozumiem twojego zarzutu z formułowaniem wypowiedzi? ja siebie rozumiem więc mój przekaz według mnie jest całkowicie i merytorycznie spójny i logiczny oraz rozumiem znaczenie słów jakich używam do przekazywania moich myśli więc gdzie leży problem? i nie wiem czy mam szacunek U FACETA wiem natomiast że FACET MA SZACUNEK W DYSKUSJI U MNIE.
nie mam partnera kwadrad. ale to wyżywanie się z przymkniętym oczkiem nieco podniosło mi humor przyznam :-).
To przeczy tej romantycznej koncepcji ze prostytutka to kobieta wyzwolona skoro musi sie ukrywac z tym co robiła wczesniej .
Ogolnie kłamstwo na kławstie a jakis jelen bedzie przez to przezywał horror.
Uprawianie prostytucji jako że nie jest społecznie akceptowalne nie jest łatwym zajęciem; nie zawsze jest mnóstwo kasy a reputację się traci i czasem szanse na normalne zycie.
"Romantycznej koncepcji" -- wcale nie jest to romantyczna koncepcja. Też chciałbym aby wszysycy byli zdrowi, ładni i bogaci, tak nie jest. Dlatego bycie prostytutką nie jest romantyczną koncepcją. Z bycia prostytutką nie wynika, że kobieta jest wyzwolona. Ale wyzwolona kobieta może być prostytutką jak uzna, że to jest dobra droga.
"musi ukrywac się z tym co robiła wcześniej". Tak musi. Głownie ze względu na presję społeczną. Ona powinna mieć szanse na założenie normalnej rodziny. Zwłaszcza jak już się nie prostytuuje, jest zdrowa fizycznie i psychicznie.
"jelen bedzie ..." <----------- to jest ta presja społeczna... ona "dziwka" a on "jeleń"
Daj człowieku im spokój. Takie mają życie. Może są szczęśliwi, może bardziej niż Ty.
"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
W-wait. Była prostytutka, będąc już wierną wobec partnera acz nie przyznawszy się wcześniej do bycia prostytutką/utrzymanką to osoba która nic nie udaje i nikomu nie robi krzywdy?
Nie odmawiam takim kobietom szczęścia ale nie odmawiałbym też szczęścia ich przyszłym partnerom, którzy mimo wszystko nie chcieliby się wiązać z kobietą lekkich obyczajów.
Dłużej nad tym myśląc - dałbym szansę takiej kobiecie gdyby się przyznała i żałowała tego co robiła. Gdybym się dowiedział po latach poczułbym się oszukany. Prędzej też dałbym szansę kobiecie którą los zmusił do sprzedawania się niż dumnej z siebie "utrzymance", która cieszy się że może sobie ulżyć, miło spędzić czas i jeszcze jej za to płacą.
karolcia_38 napisał/a:"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
W-wait. Była prostytutka, będąc już wierną wobec partnera acz nie przyznawszy się wcześniej do bycia prostytutką/utrzymanką to osoba która nic nie udaje i nikomu nie robi krzywdy?
Nie odmawiam takim kobietom szczęścia ale nie odmawiałbym też szczęścia ich przyszłym partnerom, którzy mimo wszystko nie chcieliby się wiązać z kobietą lekkich obyczajów.
Dłużej nad tym myśląc - dałbym szansę takiej kobiecie gdyby się przyznała i żałowała tego co robiła. Gdybym się dowiedział po latach poczułbym się oszukany. Prędzej też dałbym szansę kobiecie którą los zmusił do sprzedawania się niż dumnej z siebie "utrzymance", która cieszy się że może sobie ulżyć, miło spędzić czas i jeszcze jej za to płacą.
Po raz kolejny powtarzam! czym się różni laska która ma jednego sponsora i bierze od niego kasę za seks, od kobiety która nie bierze kasy od żadnego ale pier....li się po dyskotekach z różnymi za darmo?
jesteście ZAKŁAMANI.
Po raz kolejny powtarzam! czym się różni laska która ma jednego sponsora i bierze od niego kasę za seks, od kobiety która nie bierze kasy od żadnego ale pier....li się po dyskotekach z różnymi za darmo?
Prostytutka mówiła, że te co się pier*lą na dyskotekach powinny brać za to kasę. Prostytutka mówiła, że te, które mają jednego sponsora za tysiąc zł, powinny znaleźć wielu sponsorów za mnieszą kasę. W obu przypadkach to jest przygodny seks, najczęściej tylko faceci są zadowoleni, więc dla równowagi pasowałoby aby dziewczyna coś więcej z tego miała.
Ostatnio czytałem gdzieś dylematy takiej jednej, która siedziała na wykładzie jako studentka, no i gdzieś tam wśród studentów był jej klient. Takie są zagrożenia... racja... Ale przecież gdyby dawała za darmo, to też by o niej ktoś mógł powiedzieć, że jest puszczalska.
Te co nie biorą kasy chcą nie być uznane za prostytutki po prostu. Chodzi tylko o nazwę.
Wątek: http://www.netkobiety.pl/t10844.html
Uprawianie prostytucji jako że nie jest społecznie akceptowalne nie jest łatwym zajęciem; nie zawsze jest mnóstwo kasy a reputację się traci i czasem szanse na normalne zycie.
Oglądałem program w którym prostytutka się zwierzała ze swoich problemów. Na sali było dużo moherów. W pewnym momencie powiedziała, że jej praca jest ciężka fizycznie i psychicznie, a... mohery się oburzyły ![]()
Łógiń napisał/a:karolcia_38 napisał/a:"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
W-wait. Była prostytutka, będąc już wierną wobec partnera acz nie przyznawszy się wcześniej do bycia prostytutką/utrzymanką to osoba która nic nie udaje i nikomu nie robi krzywdy?
Nie odmawiam takim kobietom szczęścia ale nie odmawiałbym też szczęścia ich przyszłym partnerom, którzy mimo wszystko nie chcieliby się wiązać z kobietą lekkich obyczajów.
Dłużej nad tym myśląc - dałbym szansę takiej kobiecie gdyby się przyznała i żałowała tego co robiła. Gdybym się dowiedział po latach poczułbym się oszukany. Prędzej też dałbym szansę kobiecie którą los zmusił do sprzedawania się niż dumnej z siebie "utrzymance", która cieszy się że może sobie ulżyć, miło spędzić czas i jeszcze jej za to płacą.Po raz kolejny powtarzam! czym się różni laska która ma jednego sponsora i bierze od niego kasę za seks, od kobiety która nie bierze kasy od żadnego ale pier....li się po dyskotekach z różnymi za darmo?
jesteście ZAKŁAMANI.
to skomplikowane nie wiem czy jest sens to analizowac
ale jak ktos traktuje sex przedmiotowo i uczucia
a trafi potem na kogos kto taki nie jest to wtedy jest dramat ![]()
ludzi jest duzo ale uwierz mi ze pieniadze tez potrafia zmienic
moze ujme to tak zrujnowac ![]()
kazdy sposob zarabiania pieniedzy w ktorym okaze sie ze przyszlo poswiecic za duzo niz myslelismy na poczatku moze niezle wyniszczyc
a potem wartosc maja juz tylko pieniadze bo wszystko inne juz sprzedane
wiec w oderwaniu od samego sexu dla zabawy to branie za to kasy jest tym co moze tez duzo napsuc
bo tak do konca przeciez nikt nie zna siebie i nie wie jak dlugo ani co bedzie i co dalej ..
"wiem ze prostytutka to nie jest (przewaznie ) kobieta o kuzym mózdzku "- czyżby, bo brzmisz inaczej.
"tak tak bijemy im pokłony bo sa taaaakie madre i sa bardzo wyrachowane" - a gdzie tu jakiś argument póki co stosujesz manipulację w dyskusji. po co piszesz o jakiś pokłonach no w jakim celu? wiesz kwadrat? nie musisz nikomu bić pokłonów ba myślę że nikt tego od ciebie nie oczekuje. a każdy z nas w swym życiu na tyle mądry na ile jest szczęśliwy w nim i żyje w zgodzie ze sobą. czyż nie?
"na tyle wyrachowane ze okrecic sobie jakiegos leszcza wokół palca" - ooo i tu się z tobą zgadzam w 100% tylko "LESZCZ" (jakikolwiek według twoich standardów jest to mężczyzna) da się WKRĘCIĆ.
"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
"chcesz zebym akceptowal takie zachowania , no nie akceptuje
i co mi zrobisz" - zabieg czystej projekcji nie kwadrad ja niczego nie chcę abyś robił. bądź sobą myśl tak jak chcesz ja próbuję rozmawiać z tobą dzieląc się moim doświadczeniem wiedzą i filozofią życiową. tylko tyle. jestem całkowicie wolna od zmieniania świata czy ludzi itp. poza tym za dużo we mnie pokory by mówić ludziom co mają myśleć czy robić. wyrażam jedynie siebie. i jeśli się z kimś nie zgadzam artykułuję to i tyle."masz problem z formułowaniem wypowiedzi , czy szacunkiem w dyskusji u faceta
to pogadaj sobie z partnerem a nie tu się na mnie wyzywaj" - powiało złośliwością oczywiście jest to słowo pisane bez możliwości głębszego wglądu bo ani nie widzę cię ani nie słyszę jak to do mnie "mówisz" a język ciała czy ton wypowiedzi niekiedy znaczą o wiele więcej niż same słowa i można w nich ujrzeć prawdziwą intencję. nie rozumiem twojego zarzutu z formułowaniem wypowiedzi? ja siebie rozumiem więc mój przekaz według mnie jest całkowicie i merytorycznie spójny i logiczny oraz rozumiem znaczenie słów jakich używam do przekazywania moich myśli więc gdzie leży problem? i nie wiem czy mam szacunek U FACETA wiem natomiast że FACET MA SZACUNEK W DYSKUSJI U MNIE.nie mam partnera kwadrad. ale to wyżywanie się z przymkniętym oczkiem nieco podniosło mi humor przyznam :-).
konsekwencje wielu decyzji odleka sie w czasie ...
piekna studentka prawa postanowiła zostac kurtyzana i przy okazji podszkolic sie z sexu zeby złowic rownie
prestizowego meza jak ona sama ..
lata minely , panna sie ozenila z wymazonym krolewiczem powiła mu dziecko
razem spedzili wiele lat jakos uzupelniajac sie itp ...
az krolewicz pewnego dnia dowiedzial sie co i jak ..
sam nie byl swiety ale byl pieprzonym krolewiczem ktory mial podobnie
wysokie mniemanie o sobie jak szacowna piekna studentka ..wiec poczuł sie baaardzo urazony
a potem historie napisalo juz samo zycie ale nie byla ona wzruszajaca ...
byc soba czy otworzyc sie powinna osoba ktora zna konsekwencje swoich wyborów i nie oczekuje od nikogo wspołczucia ani płaczu ![]()
chodzi mi jak juz zdecyduje sie zdradzic to nie poto zeby plakac ze to byl bład ..;)
tylko mowiac sluchaj potrzebuje jeszcze kogos do luzka tak sie sprawy maja jaka twoja decyzja ?
albo ja nie wiem musze zakochac sie jeszcze raz chociaz na miesiac bo nie czuje ze zyje po prostu
ogolnie swiata sie nie zmieni ..
ale ja wole pokazywac palcem i bede to robił nadal ,
poniewaz nie chce zeby ktos na kim moze mi zalezec brał przykład z klipów mtv i najprostrzych bo łatwo osiagalnych wyborów
nie ma tu zadnej zlosliwosci czyste wyrachowanie
karolcia_38 napisał/a:"ktoremu nie powiedza jakie sa tylko beda sciemniac i marnowac gosciowi zycie " - to domena większości ludzi żyjących w oparach iluzji o sobie w świecie stereotypów w niezgodzie do tego kim są i jacy są. bo widzisz kwadrat ten kto żyje w zgodzie sobą nie potrzebuje udawać i nikomu tym samym życia marnować nie będzie. poczytaj z uwagą to forum ilu ludzi otwiera oczy po długoletnich związkach ilu ludzi dokonuje niekiedy szokujących odkryć na temat tego kim jest ich partner czy partnerka?. bo oszukujemy siebie od samego początku mówimy to co ktoś chce usłyszeć boimy się wyrażać siebie by uniknąć odrzucenia i cała masa innych rzeczy które nosimy niejednokrotnie jako brzemię tego co wlano w nas w dzieciństwie.
W-wait. Była prostytutka, będąc już wierną wobec partnera acz nie przyznawszy się wcześniej do bycia prostytutką/utrzymanką to osoba która nic nie udaje i nikomu nie robi krzywdy?
Nie odmawiam takim kobietom szczęścia ale nie odmawiałbym też szczęścia ich przyszłym partnerom, którzy mimo wszystko nie chcieliby się wiązać z kobietą lekkich obyczajów.
Dłużej nad tym myśląc - dałbym szansę takiej kobiecie gdyby się przyznała i żałowała tego co robiła. Gdybym się dowiedział po latach poczułbym się oszukany. Prędzej też dałbym szansę kobiecie którą los zmusił do sprzedawania się niż dumnej z siebie "utrzymance", która cieszy się że może sobie ulżyć, miło spędzić czas i jeszcze jej za to płacą.
i cały czas toczę boje o to że macie złe ZAŁOŻENIA!!!!!! gdzie tu jest napisane że owa kobieta zataja to KIM jest? ciągle piszę o kobietach zdolnych do kierowani własnymi życiowymi wyborami w pełni przyjmującymi konsekwencję własnych czynów ot choćby społecznego ostracyzmu wobec prostytucji!!!!! a wy wciąż piszecie o zagubionych toksycznych kobietach które nie zastanawiają się nad tym kim są własną wartość spuściły w dyskotekowym klozecie często ciężko emocjonalnie poranione przez rodzinę bez wzorców którym zupełnie obce są słowa MIŁOŚĆ WŁASNA - ODPOWIEDZIALNOŚĆ - KONSEKWENCJE i dawaj pastwić się wylewać żółć i chełpić się własną nieomylnością w wyborach. kurde ten seks jest naprawdę przereklamowany. jakby seks stanowił jedyną wykładnię człowieka. a co z tymi ludźmi którzy nie chcą się wiązać prowadzą oświecony normalny żywot i co chwilę mają innego partnera bądź partnerkę w swoim łóżku bo zwyczajnie lubią seks? czy oni też są pod waszym pręgieżem? bo co bo mają przepraszam za wyrażenie w "dup..ch" licznik przymocowany i są bardziej zjechani od tych których przebieg jest mniejszy? i oni też przed przystąpieniem do sakramentu związku mają najpierw przeprowadzić litanię w której z pejczem w dłoniach chłostając się po plecach będą żałować za grzechy i sumiennie wyliczać liczbę swoich partnerów/partnerek? czy jednak ich sytuacja jest już dużo lepsza z uwagi na ten niuans nie pobierania za swe przyjemności kasy?
"konsekwencje wielu decyzji odleka sie w czasie ...
piekna studentka prawa postanowiła zostac kurtyzana i przy okazji podszkolic sie z sexu zeby złowic rownie
prestizowego meza jak ona sama ..lata minely , panna sie ozenila z wymazonym krolewiczem powiła mu dziecko
razem spedzili wiele lat jakos uzupelniajac sie itp ...
az krolewicz pewnego dnia dowiedzial sie co i jak ..
sam nie byl swiety ale byl pieprzonym krolewiczem ktory mial podobnie
wysokie mniemanie o sobie jak szacowna piekna studentka ..wiec poczuł sie baaardzo urazony
a potem historie napisalo juz samo zycie ale nie byla ona wzruszajaca ..."
kwadrat opisałeś kobietę która ma kłopot z myśleniem i oceną sytuacji. niemniej zgadzam się że w naszym świecie to jest standardem najpierw się robi a później myśli a słowo "odpowiedzialność" po prostu zanika.
"byc soba czy otworzyc sie powinna osoba ktora zna konsekwencje swoich wyborów i nie oczekuje od nikogo wspołczucia ani płaczu"
- i tu się z tobą zgadzam w 100%
"chodzi mi jak juz zdecyduje sie zdradzic to nie poto zeby plakac ze to byl bład ..wink
tylko mowiac sluchaj potrzebuje jeszcze kogos do luzka tak sie sprawy maja jaka twoja decyzja ?
albo ja nie wiem musze zakochac sie jeszcze raz chociaz na miesiac bo nie czuje ze zyje po prostu"
oo i tu się też z tobą zgadzam ba nawet mogę powiedzieć że to działa bo przeszłam coś takiego.
"ogolnie swiata sie nie zmieni ..
ale ja wole pokazywac palcem i bede to robił nadal ,
poniewaz nie chce zeby ktos na kim moze mi zalezec brał przykład z klipów mtv i najprostrzych bo łatwo osiagalnych wyborów
nie ma tu zadnej zlosliwosci czyste wyrachowanie"
tu niestety też się z tobą zgadzam brakuje autorytetów media zdominowały nasz świat a wiadomo media to jeden wielki cyrk niewiele w tym dobrego. i dlatego coraz więcej ślepych zagubionych istot wpatrzonych w wirtualny bęben pełen absurdów w amoku próbując wcielić ten wściekle kolorowy obraz we własnym życiu.
Po raz kolejny powtarzam! czym się różni laska która ma jednego sponsora i bierze od niego kasę za seks, od kobiety która nie bierze kasy od żadnego ale pier....li się po dyskotekach z różnymi za darmo?
jesteście ZAKŁAMANI.
Po pierwsze - ani jednej, ani drugiej kijem bym nie dotknął. Po drugie - różni się tym, że imprezowa dupodajka nie dorabia sobie do tego wyższej ideologii tylko pie.rzy się dla przyjemności czy z nudów. To trochę uczciwsze.
Mówię - niech utrzymanka utrzymuje się z ukochanej kasy swojego ukochanego sponsora. A jak się jej znudzi niech znajdzie sobie kochającego faceta , któremu to nie przeszkadza. Ale niech nie wymaga, by każdy uważał sponsoring za coś dobrego.
i cały czas toczę boje o to że macie złe ZAŁOŻENIA!!!!!! gdzie tu jest napisane że owa kobieta zataja to KIM jest? ciągle piszę o kobietach zdolnych do kierowani własnymi życiowymi wyborami w pełni przyjmującymi konsekwencję własnych czynów ot choćby społecznego ostracyzmu wobec prostytucji!!!!! a wy wciąż piszecie o zagubionych toksycznych kobietach które nie zastanawiają się nad tym kim są własną wartość spuściły w dyskotekowym klozecie często ciężko emocjonalnie poranione przez rodzinę bez wzorców którym zupełnie obce są słowa MIŁOŚĆ WŁASNA - ODPOWIEDZIALNOŚĆ - KONSEKWENCJE i dawaj pastwić się wylewać żółć i chełpić się własną nieomylnością w wyborach. kurde ten seks jest naprawdę przereklamowany. jakby seks stanowił jedyną wykładnię człowieka. a co z tymi ludźmi którzy nie chcą się wiązać prowadzą oświecony normalny żywot i co chwilę mają innego partnera bądź partnerkę w swoim łóżku bo zwyczajnie lubią seks? czy oni też są pod waszym pręgieżem? bo co bo mają przepraszam za wyrażenie w "dup..ch" licznik przymocowany i są bardziej zjechani od tych których przebieg jest mniejszy? i oni też przed przystąpieniem do sakramentu związku mają najpierw przeprowadzić litanię w której z pejczem w dłoniach chłostając się po plecach będą żałować za grzechy i sumiennie wyliczać liczbę swoich partnerów/partnerek? czy jednak ich sytuacja jest już dużo lepsza z uwagi na ten niuans nie pobierania za swe przyjemności kasy?
Och, dobra. O zatajaniu mówiły aerobka i Veronka. Uznały wręcz że to wścibskie że chciałbym znać przeszłość partnerki pod tym względem.
Skoro seks jest przereklamowany to czemu te biedne, "oświecone" osoby lubią seks? Przecież skoro jest przereklamowany to po co sobie zawracają głowę?
Prędzej zaakceptowałbym partnerkę mającą dajmy na to za sobą 5 stałych związków i 5 przygód na koncie niż jednego sponsora. Napisałem, że jest opcja abym to zaakceptował ale po prostu wydaje mi się to odrażające.
I tyle!
Życzę wszystkim szczęścia więc wy, drogie utrzymanki i ich obrończynie - nie odmawiajcie mi!
i szafa gra. teraz w końcu jest dialog. i ja się już z tobą zgadzam bo każdy ma prawo znać prawdziwe oblicze osoby z którą decyduje się tworzyć związek. a seks jest przereklamowany w kontekście rozdmuchiwania jego wpływu no to kim się jest a kim nie. ktoś może lubić czytać książki ktoś spacerować po górach ktoś jeździć konno a ktoś seks. nie można patrzeć na człowieka przez pryzmat seksu bo to zubaża jego obraz i pokazuje nam jedynie wycinek osoby a nie jej całość. insza inszość jeśli ukrywa się przed światem swoje wybory czy preferencje to już nie jest właściwe.
i szafa gra. teraz w końcu jest dialog. i ja się już z tobą zgadzam bo każdy ma prawo znać prawdziwe oblicze osoby z którą decyduje się tworzyć związek. a seks jest przereklamowany w kontekście rozdmuchiwania jego wpływu no to kim się jest a kim nie. ktoś może lubić czytać książki ktoś spacerować po górach ktoś jeździć konno a ktoś seks. nie można patrzeć na człowieka przez pryzmat seksu bo to zubaża jego obraz i pokazuje nam jedynie wycinek osoby a nie jej całość. insza inszość jeśli ukrywa się przed światem swoje wybory czy preferencje to już nie jest właściwe.
masz rację. Piękne słowa " SEKS TO TYLKO WYCINEK OSOBY" i nie można przez jego pryzmat oceniać drugiego człowieka jako całość.
Nareszcie ktoś coś mądrego napisał.
Strony Poprzednia 1 2 3 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniam zdanie o prostytutkach- dziewczyny nie badzcie darmowymi KU..
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026