netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jak mam KOGOŚ poznać?

1 261 odpowiedzi94 540 wyświetleńzałożony przez Dynamitka, 19.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1 262 ]

456 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-01-31 00:14:15)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Bernadetka88 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
peeter napisał/a:

To co mnie razi w kobietach to wodolejstwo czy potoczna mowa na granicy wulgarnosci, taki babochlop, kumpela ktora powaznie bym nie bral pod uwage nawet gdyby krecila jak nie wiem co, takie ubostwo intelektualne i bylejakosc jest na równi zniechecajaca jak brak urody a polaczone razem tragedia hmm

A mnie w starych pannach razi założenie, że wszystko ma być na gotowe, czyli trafiają na faceta, który im się podoba, znajdują jakąś wadę i od razu go skreślają. Zazwyczaj ta wada to coś całkowicie zmienialnego. Facet nie miał dla kogo się starać, więc pewne rzeczy nie są tak jak powinny być np.: mało dba o strój, mieszka z rodzicami, czegoś nie umie itp.

Skąd założenie, że to domena starych panien? smile

Dałabym "Lubię to!", ale ni ma takiej opcji.

marioosh666 napisał/a:

Normalne dziewczyny znalazły faceta, który w zasadzie do nich pasuje, a te drobne wady zaakceptowały. Nie ma nad czym dyskutować - tak jest i już smile

Toś nas, Mariooosh, podsumował, nie ma co! wink Aż mi się cięta riposta wykończyła. Widocznie stare panny tak mają... wink

Aż żałuję, że tak późno tu dzisiaj zawitałam, bo teksty macie nieziemskie. A co jeden, to lepszy. Tylko, oświećcie mnie, Zacni Panowie, jeżeli się mylę - Wy nie macie żadnych oczekiwań, wyobrażeń, wymagań (że użyję tego brzydkiego słowa wink) co do partnerki?

457

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Oczywiście że mamy, w dużej mierze sprecyzowane. wink I nie. NIE chodzi mi o wymagania 'wyglądowe'.

Poza tym widzę że temat nabiera tempa, szkoda że jestem z terenów północno-centralnych bo i ode mnie poleciałaby może taka propozycja. tongue

458

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
Kamil_de_Berier napisał/a:

Tak piszę i piszę i dochodzę do wniosku, że mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie smile Wydajesz się być bardzo mądrą i wrażliwą osobą. Może zamiast tracić czas na kolejne pięćdziesiąt/sto spotkań na kawę skusisz się na wieczorny spacer żeby porozmawiać i lepiej dotlenić się przed snem? - wyjdzie Ci na zdrowie big_smile Wydaje mi się, że nie masz nic do stracenia, możesz tylko zyskać, w najgorszym wypadku kolegę z którym będziesz mogła od czasu do czasu gdzieś wyskoczyć. Taka miła odmiana wink Jak już wspomniałem jestem ze Śląska i tu Cię zaskoczę, również z okolic Katowic (mam do nich 20 minut).

Cóż za propozycja. smile Może dam się skusić...

Może? No weź się nie wydurniaj tylko idź. Dlaczego tu jesteś i zakładasz ten topic?
Idziesz na ten spacer i nie ma że boli big_smile

459 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-01-31 01:35:47)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
Dynamitka napisał/a:
Kamil_de_Berier napisał/a:

Tak piszę i piszę i dochodzę do wniosku, że mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie smile Wydajesz się być bardzo mądrą i wrażliwą osobą. Może zamiast tracić czas na kolejne pięćdziesiąt/sto spotkań na kawę skusisz się na wieczorny spacer żeby porozmawiać i lepiej dotlenić się przed snem? - wyjdzie Ci na zdrowie big_smile Wydaje mi się, że nie masz nic do stracenia, możesz tylko zyskać, w najgorszym wypadku kolegę z którym będziesz mogła od czasu do czasu gdzieś wyskoczyć. Taka miła odmiana wink Jak już wspomniałem jestem ze Śląska i tu Cię zaskoczę, również z okolic Katowic (mam do nich 20 minut).

Cóż za propozycja. smile Może dam się skusić...

Może? No weź się nie wydurniaj tylko idź. Dlaczego tu jesteś i zakładasz ten topic?
Idziesz na ten spacer i nie ma że boli big_smile

Koleandra, ucięłaś dalszą część. wink Nigdzie nie napisałam, że nie idę. smile
Jak z tym Twoim niedoszłym? Zastosowałaś może moją opcję nr 7? wink

460

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Metyl napisał/a:

Oczywiście że mamy, w dużej mierze sprecyzowane. wink I nie. NIE chodzi mi o wymagania 'wyglądowe'.

Nie czarujmy się - wygląd jest ważny. Ale sama byłam zakochana w mężczyźnie, który wyglądowo zupełnie nie był w moim typie. A mnie trzasnęło tak, że hej! wink

Metyl napisał/a:

Poza tym widzę że temat nabiera tempa, szkoda że jestem z terenów północno-centralnych bo i ode mnie poleciałaby może taka propozycja. tongue

Oj, Metyl, Metyl. wink

461 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-01-31 11:22:08)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Normalne dziewczyny znalazły faceta, który w zasadzie do nich pasuje, a te drobne wady zaakceptowały. Nie ma nad czym dyskutować - tak jest i już smile

Toś nas, Mariooosh, podsumował, nie ma co! wink Aż mi się cięta riposta wykończyła. Widocznie stare panny tak mają... wink

Spokojnie, staropanieństwo to tylko stan umysłu. Można się z tego wyleczyć. Niektórym dopiero po 40. się to udało wink

Dynamitka napisał/a:

Tylko, oświećcie mnie, Zacni Panowie, jeżeli się mylę - Wy nie macie żadnych oczekiwań, wyobrażeń, wymagań (że użyję tego brzydkiego słowa wink) co do partnerki?

Oczywiście, że mamy, ale podchodzimy do tego racjonalnie. Jeszcze nie słyszałem, żeby facetowi przeszkadzało, że dziewczyna mieszka z tatą, a w drugą stronę to już się robi wielki problem. Wyższego wykształcenia też nie wymagamy. Nawet jak gotować nie umie, a wszystko inne jest OK to akceptujemy i liczymy, że się wyrobi albo sami się nauczymy. W kwestii wyglądu też nie wydziwiamy za mocno.

P. S. Tak naprawdę jak ma duże cycki to nie więcej się nie liczy wink

462

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Fajnie że ktoś się z tego wątku może z kimś umówi, ale idźcie na kawę, nie spacer. Odżałuj chłopie te 20 zł:)

Ja dziś idę wieczorem na spotkanie, facet jest Włochem, kursuje między Wawą a Lublinem. Zonaczymy co to za ziółko. Smsy trochę wczoraj popisaliśmy, trochę sobie jaja z niego porobiłam ale załapał żart, ma plusa.

463

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Ja dziś idę wieczorem na spotkanie, facet jest Włochem, kursuje między Wawą a Lublinem. Zonaczymy co to za ziółko. Smsy trochę wczoraj popisaliśmy, trochę sobie jaja z niego porobiłam ale załapał żart, ma plusa.

Skąd Ty go wzięłaś? Sympatia czy coś innego? Pochwal się, żeby koleżanki wiedziały gdzie szukać smile

464

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Ja dziś idę wieczorem na spotkanie, facet jest Włochem, kursuje między Wawą a Lublinem. Zonaczymy co to za ziółko. Smsy trochę wczoraj popisaliśmy, trochę sobie jaja z niego porobiłam ale załapał żart, ma plusa.

Skąd Ty go wzięłaś? Sympatia czy coś innego? Pochwal się, żeby koleżanki wiedziały gdzie szukać smile

O to samo miałam pytać? Poznałaś go na necie? Oczywiście dasz znać jak poszło wink

465

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Ja dziś idę wieczorem na spotkanie, facet jest Włochem, kursuje między Wawą a Lublinem. Zonaczymy co to za ziółko. Smsy trochę wczoraj popisaliśmy, trochę sobie jaja z niego porobiłam ale załapał żart, ma plusa.

Skąd Ty go wzięłaś? Sympatia czy coś innego? Pochwal się, żeby koleżanki wiedziały gdzie szukać smile

O to samo miałam pytać? Poznałaś go na necie? Oczywiście dasz znać jak poszło wink

Sympatia.

Zobaczymy, zaufania już na starcie nie mam bo facet kursuje Wawa/Lublin , mieszka w Wawie, ale na piwko pójsć plus po angielsku pogadać mogę.

466

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Rany, chłopaki ja się w ogóle z Wami nie zgadzam!
Czemu tak uogólniacie?

Zresztą skupmy się na temacie big_smile
Dynamitka, szkoda że nie mieszkamy bliżej siebie, co dwie głowy to nie jedna.

Masz prawo, ja widze tylko ze duzo gadania, namyslania a zero dzialania, napisze sie do kogos to obojetnosc albo olewka zas na taka kawe wspolna niejeden by sie pisal no chyba ze boicie sie kazdego marudzac ze zaden nie pojawia co jest nieprawda, plotkowac lubicie ok ale od tego kandydat sie nie pojawi bo go trzeba posluchac, spotkac to taki plan minimum na poczatek...

467

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Zobaczymy, zaufania już na starcie nie mam bo facet kursuje Wawa/Lublin , mieszka w Wawie, ale na piwko pójsć plus po angielsku pogadać mogę.

Temat znam z opowieści kobiet, które miały kontakt z Włochami i wszystkie mówiły mniej więcej to samo. Do stałego związku nie bardzo. Bardziej do zabawy smile Oni mają zupełnie inne podejście do seksu i kobiet niż Polacy. Wierność to raczej nie jest ich domena.

468

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

Temat znam z opowieści kobiet, które miały kontakt z Włochami i wszystkie mówiły mniej więcej to samo. Do stałego związku nie bardzo. Bardziej do zabawy smile Oni mają zupełnie inne podejście do seksu i kobiet niż Polacy. Wierność to raczej nie jest ich domena.

Chętnie się dam zabajerować , nie chodzi o seks, ale żeby miło pogadać i pożartować. Mam nadzieję że mu się spodobam i będzie ok.

Dla mnie taki z obcego kraju to egzotyczna atrakcja, mało takich jest w Lublinie,  Nie uwłaczając nikomu, trochę się czuje jakbym szła oglądać małpkę w zoo.

469

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Zobaczymy, zaufania już na starcie nie mam bo facet kursuje Wawa/Lublin , mieszka w Wawie, ale na piwko pójsć plus po angielsku pogadać mogę.

Temat znam z opowieści kobiet, które miały kontakt z Włochami i wszystkie mówiły mniej więcej to samo. Do stałego związku nie bardzo. Bardziej do zabawy smile Oni mają zupełnie inne podejście do seksu i kobiet niż Polacy. Wierność to raczej nie jest ich domena.

Podpisuję się pod tym w całości.

Moja koleżanka związała się z Włochem. Niedawno urodziła im się córeczka. Ale to, że ON ma już swoją rodzinę, nie zmienia faktu, że liczy się dla niego tylko to, co powie mama (najlepiej by z nią mieszkał do śmierci). Natomiast gotowy na zabawę jest chyba cały czas-imprezy do rana i takie tam. (Koleś ma około 40-tki.)

Anjess, nastaw się odpowiednio, a będziesz się dobrze bawić! smile Powodzenia!

470

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Chętnie się dam zabajerować , nie chodzi o seks, ale żeby miło pogadać i pożartować.

Oni nie naciskają na seks, bo mają dobry PR i dziewczyny same tego chcą smile

anjess83 napisał/a:

Mam nadzieję że mu się spodobam i będzie ok.

Dla mnie taki z obcego kraju to egzotyczna atrakcja, mało takich jest w Lublinie,  Nie uwłaczając nikomu, trochę się czuje jakbym szła oglądać małpkę w zoo.

Spodobasz mu się na pewno. Przynajmniej wizualnie. Ludzie pożądają tego czego u siebie nie mają albo mają mało.

P. S. Dla niego Ty będziesz egzotyczną atrakcją wink

471

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Zobaczymy, zaufania już na starcie nie mam bo facet kursuje Wawa/Lublin , mieszka w Wawie, ale na piwko pójsć plus po angielsku pogadać mogę.

Temat znam z opowieści kobiet, które miały kontakt z Włochami i wszystkie mówiły mniej więcej to samo. Do stałego związku nie bardzo. Bardziej do zabawy smile Oni mają zupełnie inne podejście do seksu i kobiet niż Polacy. Wierność to raczej nie jest ich domena.

Pomyślałem dokładnie o tym samym tongue Pewnie nudzi mu się po pracy smile Have a good time anyway wink

anjess83 napisał/a:

Fajnie że ktoś się z tego wątku może z kimś umówi, ale idźcie na kawę, nie spacer. Odżałuj chłopie te 20 zł:)

Dałem tylko luźną propozycję w oczekiwaniu na reakcję. Myślisz, że 20 zł jest dla mnie aż tak dużym wydatkiem, że zaproponowałem spacer?

koleandra85 napisał/a:

Może? No weź się nie wydurniaj tylko idź. Dlaczego tu jesteś i zakładasz ten topic?
Idziesz na ten spacer i nie ma że boli big_smile

Nawet Cię nie znam, a już Cię lubię tongue Dobrze wiedzieć, że gramy w jednej drużynie big_smile

Metyl napisał/a:

Poza tym widzę że temat nabiera tempa, szkoda że jestem z terenów północno-centralnych bo i ode mnie poleciałaby może taka propozycja. tongue

Wymówka nie jest wcale najgorsza big_smile A teraz tak na poważnie coś Ci powiem. Znam chłopaka z mojego miasta, który ma dziewczynę z Meksyku. Mogę to potwierdzić zdjęciami ze wszystkim (chyba) dobrze znanego portalu społecznościowego. Odległość jaka ich dzieli to około 8500 km. Widują się tylko kilka razy w roku, a mimo tych kilometrów jakie ich dzielą, są już ze sobą dwa lata smile W XXI wieku, odległość już nie jest tak wielkim ograniczeniem jak kiedyś... Są samochody, pociągi i samoloty. Co do tych ostatnich jest o tyle fajnie, że za grosze można kupić bilet w tą i z powrotem big_smile Jeśli ktoś chodź trochę się tym interesuje, to za kilkadziesiąt złotych można być szefem wszystkich szefów, chyba, że pracuje się za najniższą krajową lub ma się dwójkę dzieci na utrzymaniu smile Rano jesteś w Polsce żeby kilka godzin później być już w Bukareszcie czy Paryżu. Polecam wink Jedyną wadą jest to, że wieczorem trzeba niestety wrócić... Czasami warto się trochę oderwać od szarej rzeczywistości wink Są też oczywiście "skajpaje" i inne takie cuda. Wiadomo, że wirtualna rozmowa nie zastąpi nam spotkania twarzą w twarz, dotyku bliskiej osoby..., ale nie można mieć wszystkiego wink Życie trzeba przeżyć, ale nie byle jak i z byle kim!

Jak te Twoje kilkaset kilometrów wygląda przy jego tysiącach? big_smile Co jeśli Dynamitka, to Twoja druga połówka? Będziesz żył z tą niepewnością? big_smile

Dynamitka napisał/a:

Aż żałuję, że tak późno tu dzisiaj zawitałam, bo teksty macie nieziemskie. A co jeden, to lepszy. Tylko, oświećcie mnie, Zacni Panowie, jeżeli się mylę - Wy nie macie żadnych oczekiwań, wyobrażeń, wymagań (że użyję tego brzydkiego słowa wink) co do partnerki?

Każdy ma jakieś wymagania, wyobrażenia co do swojej przyszłej partnerki. Nie oszukujmy się, nawet jeśli chodzi o wygląd... Co z tego, że większość osób mówi, że nie ocenia ludzi po wyglądzie... W praktyce wygląda to tak, że jak przychodzi do spotkania, to kroją wzrokiem od stóp do głów. Jest dokładnie tak jak z opakowaniem. Jeśli ładnie wygląda, to mamy większą ochotę zajrzeć do środka... smile Charakter jest najważniejszy! Wygląd co najwyżej może być do niego miłym dla oka dodatkiem wink Takie jest moje zdanie. Jesli chodzi o mnie, to mam kilka cech, które musi posiadać przyszła partnerka. Co do wyglądu znajdą się raptem dwie rzeczy, na które zwracam uwagę. Są to na tyle błache rzeczy, że większość dziewczyn je spełnia..., gorzej jeśli chodzi o charakter yikes

Dynamitka napisał/a:

Kamil_de_Berier, witaj smile
Tak mnie zaskoczyłeś swoją wiadomością, że musiałam czytać kilka razy (ach, ta umiejętność czytania ze zrozumieniem... wink).

Bardzo cieszę się z tego powodu smile Nie martw się, ja z j. Polskiego też nie jestem jakimś orłem big_smile (z matury miałem tylko 73%, poczekaj,
poczekaj, kiedy to było big_smile)

Dynamitka napisał/a:

Samotność to taka podstępna franca, która sprawia, że człowiek dziczeje. Ja też już trochę jestem jak dzikie zwierzątko.

Nie wiem czy wiesz, ale dziczyzna, jak już się tak do niej porównujesz, jest najlepszym i najzdrowszym mięsem big_smile Ma dużą zawartość białka, a niską zawartość tłuszczu i cholesterolu big_smile

Dynamitka napisał/a:

zaznaczony tekst -----> Przywracasz mi wiarę w Mężczyzn! smile

Dziękuję, to bardzo miłe smile Wydaje mi się, że jest jeszcze kilku Panów na tym świecie, którzy o tym pamiętają smile Zasada jest bardzo prosta. Im szybciej i dalej zajączek ucieka, tym bardziej wilk ma go ochotę złapać. Najlepiej smakuje zdobycz, jak się trzeba o nią starać smile A tak poza tym, to mężczyzna potem bardziej szanuje swoją kobietę, bo wie ile się musiał za nią nabiegać smile (Szacunek do kobiet, bez względu na to co zrobiły czy powiedziały zawsze powinien być na pierwszym miejscu. W końcu to dzięki nim jesteśmy na Tym świecie big_smile) Mówię to z własnego doświadczenia wink Dla nas to wygląda jak polowanie. Dlatego, Ty jako kobieta, która "szuka" idealnego partnera (nie jakiegoś Włocha - oczywiście bez żadnych aluzji) nie powinnaś się zbytnio podkładać pod nogi, bo nie o to w tym wszystkim chodzi smile Myślę, że to już wiesz wink

Dynamitka napisał/a:

Setki razy słyszałam historie, że dopiero jak dziewczyna zaczynała się dobrze czuć sama ze sobą, ni stąd ni zowąd zjawiał się w jej życiu idealny mężczyzna. Może coś w tym jest? Teraz w moim życiu chyba jest najlepszy czas, kiedy jest mi dobrze samej ze sobą. Nie myl tego z tym, że jest mi dobrze w samotności. Ale czuję, że spełniam się w wielu dziedzinach, w większości akceptuję siebie (nie wymagajmy 100% akceptacji - jestem wszakże kobietą wink). Także będę dalej robić to, co robię, bez specjalnego parcia. Spróbuję przynajmniej. A kto wie, co będzie? smile

Zgodzicie się ze mną, że chyba nie ma osoby, która by o tym nie słyszała. Wydaje mi się, że ma to związek z tym, iż taka kobieta po prostu przestawała desperacko (na siłę) szukać swojego idealnego partnera. Kobieta, która zachowuje się w ten sposób dla nas staje się mało atrakcyjna (łatwa), chyba że i my szukamy KOGOŚ w akcie desperacji... yikes To jest tak jak z dostawaniem czegoś za darmo. Niby cieszy, ale zazwyczaj nie ma to wielkiej wartości. Przepraszam za to jakże okrutne porównanie wink Pytasz "Może coś w tym jest?" Może tak, a może nie? Wydaje mi się, że zazwyczaj ów kobiety godzą się z tym, że nikogo/nikogo idealnego dla siebie nie znajdą (ah te wasze myślenie), ale co najważniejsze przestają się zachowywać ja desperatki. Wracając do Twojego pytania. Mam propozycję. Spróbuj się nie logować na tym forum przez dwa dni. Mogę się założyć, że przy następnej wizycie wrócisz do punktu wyjścia. Samotność chyba doskwiera Ci w takim stopniu, że znowu wrócą wszystkie myśli, które towarzyszyły Ci przy pisaniu tego tematu (pytania). Oczywiście mogę być w błędzie smile

Miłego popołudnia wam życzę smile

472

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Kamil_de_Berier napisał/a:

Dla nas to wygląda jak polowanie. Dlatego, Ty jako kobieta, która "szuka" idealnego partnera (nie jakiegoś Włocha - oczywiście bez żadnych aluzji) nie powinnaś się zbytnio podkładać pod nogi, bo nie o to w tym wszystkim chodzi smile

Nie martw się Kamilu, z jakimś Polakiem też jestem ustawiona tylko że Włoch jakoś mnie bardziej zaciekawił w smsach, ale zobaczymy:)

473

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
Kamil_de_Berier napisał/a:

Dla nas to wygląda jak polowanie. Dlatego, Ty jako kobieta, która "szuka" idealnego partnera (nie jakiegoś Włocha - oczywiście bez żadnych aluzji) nie powinnaś się zbytnio podkładać pod nogi, bo nie o to w tym wszystkim chodzi smile

Nie martw się Kamilu, z jakimś Polakiem też jestem ustawiona tylko że Włoch jakoś mnie bardziej zaciekawił w smsach, ale zobaczymy:)

"przesz do przodu" Maleńka wink

474

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

"przesz do przodu" Maleńka wink

Tak jak mówiłam , nie przywiązuję do tego zbytniej wagi i nadziei, chcę bardziej pogadać , pośmiać się i... raczej czuć że się podobam facetowi niż nie. Stres mały jest

475

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Byłam na spotkaniu z tym Włochem. Miły facet i zainteresowany bo jutro chce się też spotkać ale z wyglądu nie w moim typie. Kurcze , szkoda..:(


A mój "ukochany" widzę w domu nieobecny, znowu u tamtej

476

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Byłam na spotkaniu z tym Włochem. Miły facet i zainteresowany bo jutro chce się też spotkać ale z wyglądu nie w moim typie. Kurcze , szkoda..:(

Południowy typ urody i nie jesteś nim zachwycona? wink

anjess83 napisał/a:

A mój "ukochany" widzę w domu nieobecny, znowu u tamtej

Za często wspominasz o tym facecie, wylecz się w końcu z niego!

477 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-02-01 00:33:24)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Anjess, super, że poszłaś na to spotkanie. To pierwszy krok. Wychodzisz z domu, nie zamykasz się na świat. smile A że nie w Twoim typie? Cóż, gramy dalej.

nbm napisał/a:

Południowy typ urody i nie jesteś nim zachwycona?

wink Ja wiem, że przyciąga to, co nieznane, ale Południowcy to zdecydowanie nie moje klimaty wyglądowe. Może Anjess ma tak samo? Każdy ma inny gust. wink

Kamil_de_Berier napisał/a:

Samotność chyba doskwiera Ci w takim stopniu, że znowu wrócą wszystkie myśli, które towarzyszyły Ci przy pisaniu tego tematu (pytania). Oczywiście mogę być w błędzie smile

Kamil, to nie jest tak, że zakopałam się na tym forum i od dwóch tygodni nie wychodzę z domu, a świat o mnie zapomniał. Lubię tu być. I tyle. smile Zgadzam się z Tobą, jeżeli chodzi o samotność. Chciałabym, żeby już się skończyła. JUŻ, a nie za pięć lat. A czekanie, aż ktoś się odważy mnie "upolować", może być dla mnie zabójcze.

478

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
nbm napisał/a:

Południowy typ urody i nie jesteś nim zachwycona?

wink Ja wiem, że przyciąga to, co nieznane, ale Południowcy to zdecydowanie nie moje klimaty wyglądowe. Każdy ma inny gust. wink

Pytanie ironiczne, pewnie odczytane poprawnie. Hiszpanie i Włosi mają w sobie ten magnetyzm - spójrz na młodsze dziewczyny, wręcz sikają na ich widok tongue

479

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
nbm napisał/a:
Dynamitka napisał/a:
nbm napisał/a:

Południowy typ urody i nie jesteś nim zachwycona?

wink Ja wiem, że przyciąga to, co nieznane, ale Południowcy to zdecydowanie nie moje klimaty wyglądowe. Każdy ma inny gust. wink

Pytanie ironiczne, pewnie odczytane poprawnie. Hiszpanie i Włosi mają w sobie ten magnetyzm - spójrz na młodsze dziewczyny, wręcz sikają na ich widok tongue

Ja już nie taka młoda wink

480 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-02-01 00:39:44)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Dlatego Ty czy anjess preferujecie inny typ. Z wiekiem zmienia się gust, preferencje.
"Stare rury" i "zgniłki" jesteście. Powiem więcej, starsze od węgla wink

481

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
nbm napisał/a:

Dlatego Ty czy anjess preferujecie inny typ. Z wiekiem zmienia się gust, preferencje.
"Stare rury" i "zgniłki" jesteście. Powiem więcej, starsze od węgla wink

Już chciałam napisać, że ładnie z tego wybrnąłeś, ale doczytałam drugą część... wink

482

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Lepsza bolesna prawda od słodkiego kłamstwa tongue Przeczytaj co chcesz, jeszcze raz, bez zrozumienia, nie będzie powodów do zmartwień i rozmyślań wink

483

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
nbm napisał/a:

Przeczytaj co chcesz, jeszcze raz, bez zrozumienia, nie będzie powodów do zmartwień i rozmyślań wink

No, teraz mogę pochwalić smile Najbardziej podoba mi się opcja "bez zrozumienia".

484 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-02-01 00:52:14)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Widziałem wyniki badań mówiące o nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, problem dotyka coraz więcej ludzi, najczęściej młodzież wink

485

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Może być dla mnie jasny blondyn a nawet rudy!

Oby był wyższy i wysportowany. Szczupły ale zgrabny.

A tamten z wczoraj... no nie był taki.

486

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Może być dla mnie jasny blondyn a nawet rudy!

Oby był wyższy i wysportowany. Szczupły ale zgrabny.

A tamten z wczoraj... no nie był taki.

Myślałem, że jak wrócisz, to będą nim same zachwyty. Co za niespodzianka smile Ile ty masz wzrostu? Aaaa i tak z ciekawości zapytam. Będzie dzisiaj druga runda?

Dynamitka napisał/a:

Kamil, to nie jest tak, że zakopałam się na tym forum i od dwóch tygodni nie wychodzę z domu, a świat o mnie zapomniał. Lubię tu być. I tyle. smile Zgadzam się z Tobą, jeżeli chodzi o samotność. Chciałabym, żeby już się skończyła. JUŻ, a nie za pięć lat. A czekanie, aż ktoś się odważy mnie "upolować", może być dla mnie zabójcze.

Ja nawet o tym nie pomyślałem, bo wiem dobrze, że prowadzisz normalny tryb życia i nie zabiłaś okien deskami... big_smile Ile już lat doskwiera Ci samotność? Dobra, dobra gdzie znajdę jakiś kontakt do Ciebie, bo naprawdę mam ochotę Cię lepiej poznać wink

487

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Może być dla mnie jasny blondyn a nawet rudy!

Oby był wyższy i wysportowany. Szczupły ale zgrabny.

A tamten z wczoraj... no nie był taki.

dobra, z wygladu wiemy wszystko.
No a z charakteru? Czemu ani słowa o tym nie było?

488

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Może być dla mnie jasny blondyn a nawet rudy!

Oby był wyższy i wysportowany. Szczupły ale zgrabny.

A tamten z wczoraj... no nie był taki.

dobra, z wygladu wiemy wszystko.
No a z charakteru? Czemu ani słowa o tym nie było?

Miły , przyjazny facet.

A jak poszło spotkanie z byłym?

489

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Może być dla mnie jasny blondyn a nawet rudy!

Oby był wyższy i wysportowany. Szczupły ale zgrabny.

A tamten z wczoraj... no nie był taki.

dobra, z wygladu wiemy wszystko.
No a z charakteru? Czemu ani słowa o tym nie było?

Miły , przyjazny facet.

A jak poszło spotkanie z byłym?

to nie żaden "mój były".
nie było go oczywiscie, ale rozmawialam z nim przez telefon a wieczorem przez skype.
Robi mi jakies wstawki, ale ja go zlewam i jestem chłodna. Troche był zaskoczony, no ale cóż....wiedział o co mi chodzi, nei skorzystał, jego strata. Niech teraz obchodzi się smakiem wink

490

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

to nie żaden "mój były".
nie było go oczywiscie, ale rozmawialam z nim przez telefon a wieczorem przez skype.
Robi mi jakies wstawki, ale ja go zlewam i jestem chłodna. Troche był zaskoczony, no ale cóż....wiedział o co mi chodzi, nei skorzystał, jego strata. Niech teraz obchodzi się smakiem wink

a nie chce odebrać tych swoich rzeczy?
Co z nimi?

491

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

witam wszystkich i dołączam się do grona saomtnych. również zaczyna martwić mnie moja samotność. mam 25 lat i od dwoch lat jestem sama, nei mogę trafić na nikogo do kogo mogla bym cos zaczac czuc. poznalam duzo chlopakow ale nie potrafilam nic do nich poczuc i rezygnowalam z tego, a gdy poznalam jednego chlopaka na poczatku dalam mu kosza a po jakims czasie zaczelam cos do neigo czuc to on sobie znalazl inna noi dalej jestem sama, a chciala bym miec osobe na ktora mogla bym liczyc kochala by mnie. czy nam poprostu pisana jest samotnosc?

492

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

to nie żaden "mój były".
nie było go oczywiscie, ale rozmawialam z nim przez telefon a wieczorem przez skype.
Robi mi jakies wstawki, ale ja go zlewam i jestem chłodna. Troche był zaskoczony, no ale cóż....wiedział o co mi chodzi, nei skorzystał, jego strata. Niech teraz obchodzi się smakiem wink

a nie chce odebrać tych swoich rzeczy?
Co z nimi?

stwierdzil, ze "kiedys tam" po nei wpadnie....
to niech wpada, to tylko jedna konsola big_smile

Dzisiaj wychodze z dziewczynami do jakiegos baru - wieki nigdzie nei bylam. Mam ochote spożyć wyskokowe trunki w sporych ilościach i zrobić "restart"...

493

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

stwierdzil, ze "kiedys tam" po nei wpadnie....
to niech wpada, to tylko jedna konsola big_smile

Dzisiaj wychodze z dziewczynami do jakiegos baru - wieki nigdzie nei bylam. Mam ochote spożyć wyskokowe trunki w sporych ilościach i zrobić "restart"...

Facet jest postawiony pod ścianą, grozi mu że zerwiecie znajomość a zostawia to na kiedyś tam. Widocznie uspokoiło go że sobie popisaliście, nie ma problemu i spotkać się nie ma po co. Facet jest bardzo obojętny, dobrze że się chociaż trochę rozprawiłaś  z nim. Polecam też nie pisać i nie dawać mu się więcej Tobą dowartościowywać ale to będzie trudne dla Ciebie.

494 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-02-01 17:41:21)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Dziewczyny, jesteście świetne!:)

Anjess, olej Włocha, skoro kompletnie nie był w Twoim typie. Chyba, że jednak czymś Cię zauroczył, to wtedy druga runda.

Koleandra, brawo za dystans! Bardzo dobrze, że wychodzisz. Życzę Ci, byś się wybawiła za wszystkie czasy! Ja też dzisiaj imprezuję, jedziemy ze znajomymi do klubu. Nie byłam tam jeszcze, więc liczę na zabawę do rana. smile

Kamil, mail do mnie jest podany przy mojej wizytówce (pod ilością postów). Klikasz na niego, piszesz i leci prosto do mnie. smile

samotna1 napisał/a:

witam wszystkich i dołączam się do grona saomtnych. również zaczyna martwić mnie moja samotność. mam 25 lat i od dwoch lat jestem sama, nei mogę trafić na nikogo do kogo mogla bym cos zaczac czuc. poznalam duzo chlopakow ale nie potrafilam nic do nich poczuc i rezygnowalam z tego, a gdy poznalam jednego chlopaka na poczatku dalam mu kosza a po jakims czasie zaczelam cos do neigo czuc to on sobie znalazl inna noi dalej jestem sama, a chciala bym miec osobe na ktora mogla bym liczyc kochala by mnie. czy nam poprostu pisana jest samotnosc?

Witamy i zapraszamy! smile Rozumiem Cię doskonale. Ale nie ma co się zadręczać i katować myślami w stylu: 'już nigdy nikogo nie znajdę", "teraz to tylko pozostało kupić 10 kotów" wink. Nie, przed nami CAŁE życie, które może być jedną wielką, pasjonującą przygodą! Jestem w tej samej sytuacji, co TY, czarne myśli też nieraz mnie wchłaniają i nie pozwalają oddychać. Ale to tylko chwilowe. Nosek do góry! smile

495

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:

Dziewczyny, jesteście świetne!:)

Anjess, olej Włocha, skoro kompletnie nie był w Twoim typie. Chyba, że jednak czymś Cię zauroczył, to wtedy druga runda. (...)

Ja też dzisiaj imprezuję, jedziemy ze znajomymi do klubu. Nie byłam tam jeszcze, więc liczę na zabawę do rana. smile

No muszę, pisał do mnie dziś ale odpisuje bez zachęty na spotkanie. Nie będzie nic z tego, drugie spotkanie nie ma sensu.


Ja też mam  zamiar iść, czekam na potwierdzenie od koleżanki.

496

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
samotna1 napisał/a:

witam wszystkich i dołączam się do grona saomtnych. również zaczyna martwić mnie moja samotność. mam 25 lat i od dwoch lat jestem sama, nei mogę trafić na nikogo do kogo mogla bym cos zaczac czuc. poznalam duzo chlopakow ale nie potrafilam nic do nich poczuc i rezygnowalam z tego, a gdy poznalam jednego chlopaka na poczatku dalam mu kosza a po jakims czasie zaczelam cos do neigo czuc to on sobie znalazl inna noi dalej jestem sama, a chciala bym miec osobe na ktora mogla bym liczyc kochala by mnie. czy nam poprostu pisana jest samotnosc?

samotna- jak widzisz tu na forum wiele osób ma podobny problem. Najgorsze co możesz zrobić to uwierzyć w przeznaczenie, że jesteś skazana na ten stan. Życie jest piękne, dlatego nie warto siedzieć z założonymi rękoma. Rób to co byś chciała zrobić z Nim. Masz ochotę idź do kina, na spacer itd. Bądź ciągle zajęta czymś, tak żebyś za dziesięć lat mogła spojrzeć wstecz i powiedzieć: Nie zmarnowałam życia. Uśmiech przyciąga ludzi. Chyba, że czekasz aż jakiś miłosierny Samarytanin zajmie się Tobą. To tak w wielkim skrócie. Cieszę się, że napisałaś na forum, bo to świadczy, że chcesz działać i coś zmienić w swoim życiu. Najtrudniejszy pierwszy krok masz za sobą. CO o tym myślisz?

497

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

tez tak sobie mowie ze nie ma co sie zadreczac ze moze jeszcze kogos spotkam, ale to uczucie glupie ze wkolo widzisz osoby szczesliwe zakladajace rodziny a ja sama i nikt nawet nie kreci sie wkolo mnie z kim bym mogla byc a brac chlopaka pierwszego lepszego i byc z kims na sile to bez sensu

498

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
samotna1 napisał/a:

tez tak sobie mowie ze nie ma co sie zadreczac ze moze jeszcze kogos spotkam, ale to uczucie glupie ze wkolo widzisz osoby szczesliwe zakladajace rodziny a ja sama i nikt nawet nie kreci sie wkolo mnie z kim bym mogla byc a brac chlopaka pierwszego lepszego i byc z kims na sile to bez sensu

Oczywiście, nie rzucaj się na pierwszego lepszego wink bo się przestraszy i ucieknie - żart. A poważnie to można sobie tylko kłopotów ściągnąć, żyjąc z nieodpowiednią osobą.

499

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
Metyl napisał/a:

Oczywiście że mamy, w dużej mierze sprecyzowane. wink I nie. NIE chodzi mi o wymagania 'wyglądowe'.

Nie czarujmy się - wygląd jest ważny. Ale sama byłam zakochana w mężczyźnie, który wyglądowo zupełnie nie był w moim typie. A mnie trzasnęło tak, że hej! wink

Ah te sztandarowe "nie czarujmy się". smile Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet, które mają nie wiadomo jakie wymagania wobec mężczyzny, a potem narzekają jakie to są samotne, a mężczyźni do niczego. Może warto zaakceptować to, że ktoś nie jest strasznie przystojny i skoncentrować się na charakterze, podejściu do życia, celach, dotychczasowych osiągnięciach, a nie od razu spisywać na straty, bo wygląd nie ten, bo mieszka z rodzicami (co w tym złego?).

500

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Zalezy ile ma lat mieszkając jeszcze z rodzicami?

501

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Pewnie masz rację. Ja gdybym miał taką możliwość to pewnie mieszkałbym, biorąc pod uwagę to, iż za pokój w Warszawie trzeba zapłacić ok 900-1000zł miesięcznie. Niestety jestem "przyjezdny", więc pozostało spłacać raty. wink Zapewne mieszkanie z rodzicami ma negatywny wpływ na wykształcenie się niezależności i samodzielności, jednak warto pamiętać o aspekcie finansowym.

502

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
tomek1986 napisał/a:

Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet, które mają nie wiadomo jakie wymagania wobec mężczyzny, a potem narzekają jakie to są samotne, a mężczyźni do niczego.

Jak zbliża się ktoś kto może ten stan zmienić to uciekają sad Pisałem w tym wątku, że staropanieństwo to stan umysłu. Znam sytuacje gdzie kobiety po 40. się od tego uwalniały. Nagle wiązały się z facetami na których normalnie nie zwróciłyby uwagi np.: ktoś wyszedł z więzienia. We wszystkich przypadkach szczęśliwie smile

503 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-02 09:32:11)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Bo po okresie cielecym jaki teraz maja forumowiczki tu przychodzi - tym madrzejszym otrzezwienie i to w sama pore - nie czekaja juz na ksiecia, ruszaja z domu i poznaja prawdziwe zycie, przekonuja sie ze odrzucajac jednego po drugim w necie odrzucaly dobrych kandydatow. Potem niestety sa do wziecia tylko ci ktorych nie chcialy i to coraz gorszy typ, wniosek glupio jest czekac a desperacje sama sobie moze zarzucic bo nikt nie siedzi w cudzej glowie by odkryl powody wybrania wlasnie tego goscia.
Poki sa mlode mysla ze zlapia na urode super faceta a z czasem pojawiaja sie juz tylko zonaci czy rozrywkowi poludniowcy a to co sie lepiej kalkuluje to przecietniejszy "misiek" z otwartym portfelem i przywiazaniem, wygrzane lozko co jest wiele warte niz wasze nastoletnie naiwne marzenia z plakatow i mtv..
Wszystkie szukaja swojej wersji ideala a ten jesli gdzies jest obskakuje inna i co najwyzej zaszczyci niepoprawna "marzycielke" paroma nocami po ktorych i tak nie porzuci swojej obecnej partnerki bo jesli to zrobi po jakims czasie to on zostanie zdradzony jak czesto bywa, jedyny przypadek dzialania sprawiedliwosci losu.

504

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
samotna1 napisał/a:

tez tak sobie mowie ze nie ma co sie zadreczac ze moze jeszcze kogos spotkam, ale to uczucie glupie ze wkolo widzisz osoby szczesliwe zakladajace rodziny a ja sama i nikt nawet nie kreci sie wkolo mnie z kim bym mogla byc a brac chlopaka pierwszego lepszego i byc z kims na sile to bez sensu

Zobaczysz,jeszcze się ktoś zakręci wokół Ciebie i co wtedy?A związek "na siłe" nie ma szans.Z resztą też pewnie nie chciałabys,aby ktoś był z Toba,bo lepszej jeszcze nie spotkał.Może nie tyle 'lepszej"co bardziej odpowiedniej dla siebie,z która po prostu chciałby byc,a nie byc tylko,żeby nie zostać samemu.

505

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
tomek1986 napisał/a:

Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet, które mają nie wiadomo jakie wymagania wobec mężczyzny, a potem narzekają jakie to są samotne, a mężczyźni do niczego.

Jak zbliża się ktoś kto może ten stan zmienić to uciekają sad Pisałem w tym wątku, że staropanieństwo to stan umysłu. Znam sytuacje gdzie kobiety po 40. się od tego uwalniały. Nagle wiązały się z facetami na których normalnie nie zwróciłyby uwagi np.: ktoś wyszedł z więzienia. We wszystkich przypadkach szczęśliwie smile

Nie zgodzę się z tym. Z księcia z bajki wyleczyłam się już dawno. Po prostu szukam inteligentnego mężczyzny, który mnie zaakceptuje i będzie kochać. Ale to nie takie łatwe niestety, jakby sie mogło wydawać. Przykro mi, że nie macie zbyt dobrych doświadczeń.

506 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-02-02 13:28:01)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
K.T. napisał/a:

Po prostu szukam inteligentnego mężczyzny, który mnie zaakceptuje i będzie kochać.

Czym dla Ciebie jest inteligencja? Do MENSY musi należeć czy nie? Jakie ma być jego IQ?

507

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
K.T. napisał/a:

Po prostu szukam inteligentnego mężczyzny, który mnie zaakceptuje i będzie kochać.

Czym dla Ciebie jest inteligencja?

Kogoś, z kimś mogłaby o wszystkim porozmawiać?

508

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Ja chyba mam faktycznie za wysokie wymagania i martwi mnie że nie interesują się mną tacy co bym chciała. Pech czy ja jestem jakaś beznadziejna, oto jest pytanie

509

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

stwierdzil, ze "kiedys tam" po nei wpadnie....
to niech wpada, to tylko jedna konsola big_smile

Dzisiaj wychodze z dziewczynami do jakiegos baru - wieki nigdzie nei bylam. Mam ochote spożyć wyskokowe trunki w sporych ilościach i zrobić "restart"...

Facet jest postawiony pod ścianą, grozi mu że zerwiecie znajomość a zostawia to na kiedyś tam. Widocznie uspokoiło go że sobie popisaliście, nie ma problemu i spotkać się nie ma po co. Facet jest bardzo obojętny, dobrze że się chociaż trochę rozprawiłaś  z nim. Polecam też nie pisać i nie dawać mu się więcej Tobą dowartościowywać ale to będzie trudne dla Ciebie.

Uderzyło mnie to, co napisalaś: że jest obojętny.
Czasem opinia drugiej osoby pozwala dopiero zobaczyć coś, czego nie widziało, bądź nie chciało sie widzieć wcześniej.

Ten od driftow - przestaliśmy praktycznie pisać.

Może niektórzy mają zapisaną samotność?
Fatalnie to wszystko wygląda.

A wczoraj bawiłam się beznadziejnie.
Patrzyłam na tych wszystkich ludzi, na wymalowane tlenione laski z biustami na wierzchu, na facetów w odprasowanych koszulkach w kratkę i obcisłych spodniach - to nie mój świat i nie moje życie. Czułam sie samotna jak cholera, bo wydawało mi się, że nie pasuje tam.

510

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Ja chyba mam faktycznie za wysokie wymagania i martwi mnie że nie interesują się mną tacy co bym chciała. Pech czy ja jestem jakaś beznadziejna, oto jest pytanie

Nie ma ludzi, którzy nie mieliby jakiś tam wymagań.Chyba, że sa w desperacji i żenią się szybko z pierwsza lepszą osobą.A potem czym prędzej rozwodzą, albo latami tkwią
w nieudanym , mówiąc łagodnie małżeństwie.

511 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-02 14:01:13)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

W kolko o tej desperacji sie pisze a czy poznawac sie chocby z tego forum, spotkac raz to jakas ostatecznosc, powod do wstydu? Bo nie rozumiem zupelnie nastawienia, niejeden zaloze sie zaczepi czy wyjdzie razem jak mu sie uda i nadal narzekacie?
Im wiecej prob w realu tym wiecej szans ze uda, walkowanie tematu nic nie da bo teoretycznie dumajac nad tym i optymistycznie okaze sie ze jednak kazdy moze poznac kogos od razu i ze szczesliwym zakonczeniem tyle ze w praktyce jest trudniej ale tylko tam mozna sprawdzic teorie co powtarzacie bez konca...

512

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

rossanka- masz racje tez bym nie chciala zeby ktos byl ze mna na sile, bo po jakims czasie i tak by sie to rozpadlo albo by byl dziwny ten zwiazek. pozostalo tylko czekac i sie dalej zamartwiac, a najbardziej doluja mnie wieczory weekendy jak nie ma z kim sie spotkac wyjsc gdzies tylko siedziec przed laptopem i sie dolowac

513

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

W kolko o tej desperacji sie pisze a czy poznawac sie chocby z tego forum, spotkac raz to jakas ostatecznosc, powod do wstydu? Bo nie rozumiem zupelnie nastawienia, niejeden zaloze sie zaczepi czy wyjdzie razem jak mu sie uda i nadal narzekacie?
Im wiecej prob w realu tym wiecej szans ze uda, walkowanie tematu nic nie da bo teoretycznie dumajac nad tym i optymistycznie okaze sie ze jednak kazdy moze poznac kogos od razu i ze szczesliwym zakonczeniem tyle ze w praktyce jest trudniej ale tylko tam mozna sprawdzic teorie co powtarzacie bez konca...

Ja kiedyś poznałam z forum koleżankę, spotkałyśmy się na kawę i pogadać i dotąd jest moją przyjaciółką.

Faceta z neta też jednego już długo znam i jest moim najlepszym kolegą. Nie jesteśmy parą bo nie jest bardzo w moim typie ale lubię go.


Z forum prędzej bym poznała niż z tych randkowych stron

514

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Uderzyło mnie to, co napisalaś: że jest obojętny.
Czasem opinia drugiej osoby pozwala dopiero zobaczyć coś, czego nie widziało, bądź nie chciało sie widzieć wcześniej.

Ten od driftow - przestaliśmy praktycznie pisać.

Może niektórzy mają zapisaną samotność?
Fatalnie to wszystko wygląda.

A wczoraj bawiłam się beznadziejnie.
Patrzyłam na tych wszystkich ludzi, na wymalowane tlenione laski z biustami na wierzchu, na facetów w odprasowanych koszulkach w kratkę i obcisłych spodniach - to nie mój świat i nie moje życie. Czułam sie samotna jak cholera, bo wydawało mi się, że nie pasuje tam.

Właśnie, nawet się nie wystraszył za bardzo że możesz go zostawić i zerwać kontakt.

Ten od driftów nie umówił się na kolejny spotkanie w konkretnym terminie, takich trzeba odpuszczać na starcie.

Ja też się beznadziejnie bawiłam. Jeden facet na to disco zawsze przychodzi co mi się strasznie podoba ale tańczy z innymi, które notabene same go zaczepiają, ale ja się wtedy czuję gorsza bo też bym z takim potańczyła. Mnie czasami zaczepiają jacyś ale kompletnie nie do mnie a staram się jak mogę, sukienka, obcasy, wszystko spoko i bez tandety a i tak dupa blada.

515 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-02 14:42:16)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

To jestes anjess jakims wyjatkiem ja tu poznałem ledwo pare osob a tylko z dwoma mialem dobry kontakt inni odpisza byle co i masz wrazenie ze to nastolatek nie osoba dojrzala ktora po 20ce juz planuje slub i dzieci.
Samotna1 widze lubi sie pozamartwiac a jakby miała z kim to i tak by nie wyszla jesli to tylko bylby spacer z kolega, co kto woli, ja mysle ze samotnosc kobiet to ich decyzja nie fatum.
Te ktore lubia tylko tu ponarzekac i czekac na litosc nie potrzebuja jej ani wrecz nie zasluguja na nia nic nie robiac hmm

516

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Wracając do tematu,wszędzie można kogoś poznać.I trzeba trochę szczęścia.Jeden będzie ciągle gdzieś wychodził ,obracał się wśród ludzi ,a mimo to bedzie sam jak przyslowiowy kołek,czy tam palec,a inny wyjdzie po zakupy i w sklepie zapozna przyszłego partnera.
Zakładać trzeba różne warianty przyszlosci.Co jest ważne?Żeby dawać szanse sobie i innym,ale tez nie zmuszać się.
Gdy kogoś poznajemy,nie od razu może iskrzyc,warto wiec pare razy spotkać sie z tą osoba,aby się lepiej poznać.Tylko jeśli po jakim czasie nadal nic,albo stosunki staną się typowo przyjacielskie,to na sile nie ma co tworzyć związku, takiego z rozsądku. Albo na zasadzie lepszy rydz niż nic.

517

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
rossanka napisał/a:

Nie ma ludzi, którzy nie mieliby jakiś tam wymagań.

Gorzej jak wymagania przysłaniają rzeczywistość i przestaje się widzieć ludzi i ich wnętrze, emocje, uczucia...

518

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie ma ludzi, którzy nie mieliby jakiś tam wymagań.

Gorzej jak wymagania przysłaniają rzeczywistość i przestaje się widzieć ludzi i ich wnętrze, emocje, uczucia...

Niektórzy mogą tak mieć.Ale związałbyś się z taką osobą?

519

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
rossanka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie ma ludzi, którzy nie mieliby jakiś tam wymagań.

Gorzej jak wymagania przysłaniają rzeczywistość i przestaje się widzieć ludzi i ich wnętrze, emocje, uczucia...

Niektórzy mogą tak mieć.Ale związałbyś się z taką osobą?

Nie, zdecydowanie nie. Nawet gdybym spełniał wszystkie wydumane wymagania wink Ten typ człowieka do mnie nie pasuje, więc szkoda zabierać sobie wzajemnie czas.

520

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:

Nie, zdecydowanie nie. Nawet gdybym spełniał wszystkie wydumane wymagania wink Ten typ człowieka do mnie nie pasuje, więc szkoda zabierać sobie wzajemnie czas.

Wszystko sprowadza się wiec do tego,aby trafić na odpowiednia osobę.Każdy szuka czegoś innego.Chociaz nie do końca,bo każdy szuka odpowiedzialnego,wiernego,zaradnego,empatycznego itd,Ale juz inne cechy sa pożądane przez różnych ludzi.Dla kogoś ideałem będzie człowiek niespodzianka,mający różne hobby,bardzo aktywny,a inny woli spokojnego domatora.Co do wyglądu preferencje tez sa różne.

Posty [ 456 do 520 z 1 262 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026