netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jak mam KOGOŚ poznać?

1 261 odpowiedzi94 538 wyświetleńzałożony przez Dynamitka, 19.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 19 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1 040 z 1 262 ]

976 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-01 21:36:38)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Czasami się widzę jak się śmieję do kogoś, ktoś mnie przytula, całuje...

To jest takie żywe uczucie że wręcz namacalne.

Czemu to jest takie trudne:(

Anjess83 jednym to przychodzi prawie bez trudu innym wogole nie jest dane. Sam się czasem zastanawiam czemu tak jest. Podobno najlepiej nic nie robić i ta osoba sama z siebie się znajdzie. Tak właśnie czekałem ostatnie ponad 10 lat i owszem w końcu trafiłem bez szukania, wybierania wiec myślałem ze to Ta właściwa. Wyszła lipa i z powrotem wróciłem na start.
Jaką teraz strategie przyjąć nie wiem. Pewnie dalej oczekiwanie ze kiedyś coś się wydarzy i będę mógł parę miłych słów napisać w dziale moja niesamowita historia czego nam wszystkim tutaj życzę smile

977

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
flogger napisał/a:

A poważnie to coś w tym jest ze z miłością jak z motylem  za bardzo się szamocąc można ją tylko spłoszyć.

Właśnie dlatego wymyślono te wielkie siatki entomologiczne hehe żartuję smile

978

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Pewnie masz na myśli takie ze zbyt wielkimi otworami co wiekszosc zawartości i tak wyleci smile

979

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Wiadomo Made in China  i wszystko jasne smile

980

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Anjess83 nie łam się znajdzie się na pewno ten ktoś do przytulenia big_smile pozdrawiam.

981

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Maj32 napisał/a:

Wiadomo Made in China  i wszystko jasne smile

No masz ! A ja tu w głowę zachodze czemu nie mogę znaleźć tego mojego motyla smile

982

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Człowiek uczy się całe życie, smile  a jak jeszcze gości na kobiecym forum to już w ogóle kumaty w wiedzę hehe. Wiadomo bo my kobietki mamy swoje zdanie i opinie o wszystkim big_smile

983

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Tak uczy się a i tak głupim umiera smile . Konia z rzędem temu kto was rozgryzie smile

984

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

flogger , ja też myślałam że spotkałam, że mi się w końcu uda, szczególnie że facet powiedział że mu się podobam i jego pocałunki wydawały się szczere.

Już jednak mi nie chodzi o niego skoro wybrał kogoś innego, tylko ja też chcę być szczęśliwa.

Brakuje mi strasznie rozmów przed snem, spędzania z kimś czasu, oglądania filmów, nie mówiąc już o sprawach fizycznych.

985 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-03-01 22:06:06)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
flogger napisał/a:

Tak uczy się a i tak głupim umiera smile . Konia z rzędem temu kto was rozgryzie smile

Nie no nie ma takiej opcji smile w tym cały nasz urok w tym cała zagadka hehe. Prędzej przysłowiowo ząbki by taki biedny mężczyzna połamał niż rozgryzł kobietę. A dentysta sadysta oj nie tani tongue

986

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jak sprawić żeby życie w pojedynkę było znośniejsze?

987

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Jak sprawić żeby życie w pojedynkę było znośniejsze?

Oj ciężko powiedzieć, każdy człowiek jest wszak inny. Ale dużo pomaga hobby zainteresowania nowe znajomości im mniej myśli się o swej samotni tym lepiej. Trzeba polubić choć w jakimś sensie życie z samym sobą.

988

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Mi pomaga sport i praca, czasami wyjście ze znajomymi.

Najchętniej bym zatopiła się w pracy cały dzień ale nie zawsze niestety jest tyle zleceń itp

989 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-01 22:36:48)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Mi pomaga sport i praca, czasami wyjście ze znajomymi.

Najchętniej bym zatopiła się w pracy cały dzień ale nie zawsze niestety jest tyle zleceń itp

Szukanie tzw ersatz-ów jest dobre na chwile jednak na dłuższa metę może zabrać okazje poznania kogoś i zmiany swojego życia. Ja brak dziewczyny rekompensowałem swoim hobby które pochłaniało większość wolnego czasu. Czy aby nie przegapiłem kogoś ważnego ?

Zajęcie się sobą jest ok jeśli ma się np. niską samoocenę ale na pewno nie zastąpi kogoś bliskiego.

Anjess83 pociesz się ze także zamiast leżeć teraz sam w łóżku z tabletem i pisząc na forum wolałbym .... eh dopisz reszte sama smile

990

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
flogger napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Mi pomaga sport i praca, czasami wyjście ze znajomymi.

Najchętniej bym zatopiła się w pracy cały dzień ale nie zawsze niestety jest tyle zleceń itp

Szukanie tzw ersatz-ów jest dobre na chwile jednak na dłuższa metę może zabrać okazje poznania kogoś i zmiany swojego życia. Ja brak dziewczyny rekompensowałem swoim hobby które pochłaniało większość wolnego czasu. Czy aby nie przegapiłem kogoś ważnego ?

Zajęcie się sobą jest ok jeśli ma się np. niską samoocenę ale na pewno nie zastąpi kogoś bliskiego.

Anjess83 pociesz się ze także zamiast leżeć teraz sam w łóżku z tabletem i pisząc na forum wolałbym .... eh dopisz reszte sama smile

Nie zastąpi kogoś bliskiego tak to fakt, ale przynajmniej na jakiś czas odciąga od myślenia i zamartwiania się danym stanem rzeczy.


Anjess83 mi też pomaga sport i praca min im więcej zajęć sobie znajduję tym większa jest szansa, że wieczorem będę na tyle zmęczona, aby nie myśleć.

991

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Staram się rozwijać swoje ciało i umysł cały czas ale to mi nie zastąpi nigdy kochającej osoby

992 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-03-01 23:12:16)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Przykre jest to wszystko...

Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie z czasem kogoś kochanego. smile
Z taką myślą życzę Wam miłej nocy.

993 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-01 23:15:38)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Anjess nie zastapi i to jest raczej pozytywne bo inaczej nasz gatunek by zaginął wink

Samo czekanie nie jest jeszcze takie najgorsze bardziej obawiam się uciekającego czasu, tego ze z każdym rokiem szanse poznania kogoś spadają.

994

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Korzystam z fb i obserwuję m.in. Ewę Chodakowską (trenerkę fitness) i Beatę Jałochę (dziewczynę sparaliżowaną od pasa w dół po tym jak skoczył na nią samobójca).

Obie mają kochających partnerów którzy ich wspierają.

To takie wielkie szczęście mieć kogoś kto nie opuści nas przy żadnych przeciwnościach i wspiera. To musi być prawdziwy przyjaciel i partner.

995

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Korzystam z fb i obserwuję m.in. Ewę Chodakowską (trenerkę fitness) i Beatę Jałochę (dziewczynę sparaliżowaną od pasa w dół po tym jak skoczył na nią samobójca).

Obie mają kochających partnerów którzy ich wspierają.

To takie wielkie szczęście mieć kogoś kto nie opuści nas przy żadnych przeciwnościach i wspiera. To musi być prawdziwy przyjaciel i partner.

Dla mnie poważny związek jak np. małżeństwo musi się opierać na poczuciu oparcia i bycia ze sobą na dobre i złe. Przecież to jest właśnie sensem łączenia się w parę i przykłady które przytoczyłaś powinny być normą. Nie wyobrażam sobie ze będąc małżeństwem jedno drugie opuszcza z wygody bo zachorował lub pojawiły się inne problemy.

996 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-03-01 23:23:43)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Flogger

Mnie też to niepokoi, ludzkie życie nie trwa 500 lat. Chciałoby się używać życia kiedy jest się młodym, sprawnym a tu praca-dom-samotne spanie i tak do za*b**nia.

Brakuje mi "pozytywnych kopniaków" jak fajna randka, miły sms..

Patrząc na siebie obiektywnie...wydaje mi się że jestem normalną kobietą, dbam o siebie, nawet bardziej niż większość społeczeństwa, więc dlaczego tak jest i jak to zmienić.

Może filozofia pozytywnego myślenia by tu pomogła. Uwierzyć że się już ma a wtedy szybciej przyjdzie:) Bo już nie wiem...

997 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-01 23:32:20)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Anjess to jest tak ze trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Czy wyjście do ludzi coś zmienia ? Możliwe, chociaż jak czytam tutaj to nawet osoby które mieszkają w dużych miastach i często przebywają w towarzystwie także mają problemy z poznaniem kogoś. Widać trzeba trafić na tą swoją połówki, to co robimy w tym celu niewielkie ma znaczenie.

998

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
flogger napisał/a:

Anjess to jest tak ze trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Czy wyjście do ludzi coś zmienia ? Możliwe, chociaż jak czytam tutaj to nawet osoby które mieszkają w dużych miastach i często przebywają w towarzystwie także mają problemy z poznaniem kogoś. Widać trzeba trafić na tą swoją połówki, to co robimy w tym celu niewielkie ma znaczenie.

Właśnie, takie mam wrażenie.

Ja mogę na głowie stawać i nic, co najwyżej poznaję osoby "nie do mnie" a np do znajomej napisał obcy chłopak na fb i zahaczyło, są razem, mają razem zamieszkać, nawet palcem nie musiała kiwnąć

999

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Hej Anjess83 smile Jak tam nastroje, nieco lepsze?

Ja akurat chyba zaczynam się godzić z tym że sama jestem i nawet juz tak nie przeżywam. Ale to chyba dlatego, że wiosna idzie. Zajmuję się sprawami dnia codziennego. Najgorzej jest poddać się czarnym wizjom, ja takowe miałam ale to chyba wina zimy była. A teraz? Wszystko mi jedno, czas płynie, co ja na to poradzę? Próbowałam na siłę pisać z facetami z paru ogłoszeń w lokalnym portalu i to mnie męczy. Więc odpuściłam, nie będę gonić za wszelką cenę za tym, to nie mój styl. Ważne że się uspokoiłam z tymi myślami wszystkimi, choć podobno obojętność jest najgorsza....a czuję, że właśnie w moje życie zaczyna wkradać się obojętność.

1 000

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Oglądałam bardzo inspirujący filmik na youtube gdzie specjalistka od pozytywnego myślenia tłumaczyła jakiejś kobiecie dlaczego jej wybranek o imieniu Fred nie odwzajemnił jej uczuć i jak to siebie przetłumaczyć.

Tłumaczyła że jeżeli Fred byłby tym przeznaczonym to by nie czuła przez niego pustki ani smutku bo los by tak wszystko ułożył żeby popłynęli razem "z prądem" i że jeżeli ma spotkać swoje przeznaczenie to je spotka bo tak ma być. I na końcu było takie fajne podsumowanie że jak spotka tę osobę to nie będzie musiała pytać "Czy to ty Fred?" bo imię będzie nieistotne bo wszystko będzie "feel right" niezależnie od wszystkiego.

1 001 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-01 23:47:18)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Oglądałam bardzo inspirujący filmik na youtube gdzie specjalistka od pozytywnego myślenia tłumaczyła jakiejś kobiecie dlaczego jej wybranek o imieniu Fred nie odwzajemnił jej uczuć i jak to siebie przetłumaczyć.

Tłumaczyła że jeżeli Fred byłby tym przeznaczonym to by nie czuła przez niego pustki ani smutku bo los by tak wszystko ułożył żeby popłynęli razem "z prądem" i że jeżeli ma spotkać swoje przeznaczenie to je spotka bo tak ma być. I na końcu było takie fajne podsumowanie że jak spotka tę osobę to nie będzie musiała pytać "Czy to ty Fred?" bo imię będzie nieistotne bo wszystko będzie "feel right" niezależnie od wszystkiego.

Hmm ciekawe. Coś jest w tym przeznaczeniu, oby tylko nie rozminąć się gdzieś po drodze wink

1 002

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Hej Anjess83 smile Jak tam nastroje, nieco lepsze?

Cześć Koleandra i dzięki za zainteresowanie moim nastrojem.

Ciężko mi powiedzieć czy lepiej. Nie kontaktowałam się z tym facetem, nie mamy nadal kontaktu, ale ból odczuwam nadal.

Co tak boli?

To że dostał moje uczucia na talerzu i nie dość że je podeptał to jeszcze zerwał kontakt jakbym mu wielce zawiniła. Mam łzy w oczach codziennie przez to ale wiem że w końcu minie, musi.

Do tego jego związek najwyraźniej kwitnie bo nadal mało bywa w domu.



koleandra85 napisał/a:

Ja akurat chyba zaczynam się godzić z tym że sama jestem i nawet juz tak nie przeżywam. Ale to chyba dlatego, że wiosna idzie. Zajmuję się sprawami dnia codziennego. Najgorzej jest poddać się czarnym wizjom, ja takowe miałam ale to chyba wina zimy była. A teraz? Wszystko mi jedno, czas płynie, co ja na to poradzę?

Przy słonecznej pogodzie, faktycznie trochę jest lepiej.


koleandra85 napisał/a:

Próbowałam na siłę pisać z facetami z paru ogłoszeń w lokalnym portalu i to mnie męczy. Więc odpuściłam, nie będę gonić za wszelką cenę za tym, to nie mój styl. Ważne że się uspokoiłam z tymi myślami wszystkimi, choć podobno obojętność jest najgorsza....a czuję, że właśnie w moje życie zaczyna wkradać się obojętność.

Ja już sobie darowałam portale, jestem na jednym, zostawiłam jedno zdjęcie ale bywam tam sporadycznie i do nikogo sama nie pisze.

1 003

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
flogger napisał/a:

Hmm ciekawe. Coś jest w tym przeznaczeniu, oby tylko nie rozminąć się gdzieś po drodze wink

Podobno nie da się rozwinąć, było to porównane do pędzącej rzeki a że ten ktoś jest gdzieś po drodze i go/ją zabierasz.

hmm, widocznie jest rozłożony/a  na całej szerokości i z całym impetem wpadasz:)

1 004

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

To już jestem spokojny smile Ale wiesz ze jak ma się pecha to i w drewnianym kościele cegła zleci na głowę smile .
Miejmy nadzieje ze zbyt długo nie trzeba będzie czekać na swój punkt w rzece.

1 005

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jak znosicie psychicznie wolny dzień Niedzielę?

1 006

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess - pewnym rozwiązaniem jest zajmowanie sobie tego przeróżnymi zajęciami, nawet takimi prozaicznymi jak sprzątanie, gotowanie, jakieś małe przemeblowanko czy inne zajęcie zajmujące czas i ręce. wink Można też wpaść w ciąg ulubionego serialu ( ja tak mam ostatnio smile ), filmu albo i paru, można wyjść na rower, rolki, spacer czy co tam masz akurat pod ręką. Wiem że to tak łatwo się mówi ale jestem w podobnej sytuacji jak i wy tutaj więc też miewam takie dni, że mam wszystkiego dość.

1 007

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Metyl napisał/a:

anjess -  sprzątanie, gotowanie, jakieś małe przemeblowanko czy inne zajęcie zajmujące czas i ręce. wink Można też wpaść w ciąg ulubionego serialu ( ja tak mam ostatnio smile ), filmu albo i paru, można wyjść na rower, rolki, spacer czy co tam masz akurat pod ręką. Wiem że to tak łatwo się mówi ale jestem w podobnej sytuacji jak i wy tutaj więc też miewam takie dni, że mam wszystkiego dość.

Korzystam z tych sposobów, owszem.

1 008

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess83-Ja ostatnio oglądam serial "Trzeci oficer" , a im bliżej wiosny tym cieplej i przyjemniej się spaceruje.

1 009

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

A ja dwa dobre filmy "Side Effects" i "Limitless"

1 010 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-03-02 21:51:44)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

"You never know how strong you are until being strong is the only choice You have"

Podoba mi się ta sentencja. Jest bardzo prawdziwa.

Przed chwilą znalezione:

https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-prn2/t1/10001413_512425485532444_67541533_n.jpg

Oby..

1 011

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess - dla mnie Limitless był mocno średnim filmem. wink A co do sentencji - nie wiem kto jest jej autorem ale dostałem podczas jednej z rozmów z ważną dla mnie osobą i tak jakoś została by potem wskoczyć do sygnatury.

1 012

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Świetna sentencja mam nadzieję, że jestem wystarczająco silna hmm się okaże.

1 013

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Metyl napisał/a:

anjess - dla mnie Limitless był mocno średnim filmem. wink A co do sentencji - nie wiem kto jest jej autorem ale dostałem podczas jednej z rozmów z ważną dla mnie osobą i tak jakoś została by potem wskoczyć do sygnatury.

Miał głupie zakończenie, ale pomysł ciekawy. Bradley Cooper niezgorszy dla pań:)

1 014

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Powiem tak - film był mocno średni, pod chyba każdym względem, niezbyt go już pamiętam a nie oglądałem go jakoś bardzo dawno temu co już trochę o nim świadczy, takie tam coś na jeden raz. Bradley ... to nie będę polemizował. wink Ale nie o tym jest ten wątek. tongue

1 015

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Nie czujecie się lepiej mając w świadomości że zbliża się wiosna?
Będzie zielono, będzie ciepło i będzie dobrze.

1 016 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-03-02 22:19:30)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Może i nie na temat , ale przynajmniej coś ciekawszego niż tylko będziemy marudzić.


Czy się cieszę że będzie wiosna?

No w sumie, najlepiej lubię jak jest gorąco i w letnich ubraniach chodzić.

"And when it's over and it's gone you almost wish that you could have all that bad stuff back so that you could have the good." 

Kolejne zdanie pasujące do mnie. Było mi źle że mamy tylko lekcje a nie mogę tego faceta całować i dotykać, no to teraz nie mam nic!

1 017 Ostatnio edytowany przez SirBatonXIV (2014-03-02 22:43:04)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 018

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Rudego jeszcze nie miałam, brakuje mi do kolekcji big_smile

1 019 Ostatnio edytowany przez tykwer (2014-03-02 23:11:35)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Nie czujecie się lepiej mając w świadomości że zbliża się wiosna?
Będzie zielono, będzie ciepło i będzie dobrze.

Wiosna to jest ten okres, kiedy w najbliższym otoczeniu pojawia się wiele zakochanych par. Nie wiem czy może to być krzepiące dla samotnych. Wszędzie się tacy walają: szczególnie widoczni są w parkach. Mnóstwo ich jak ślimaków po deszczu big_smile

1 020

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Witajcie

Jestem tutaj nowa, ale postanowilam dolaczyc do forum, gdyz dlugo je juz obserwuje.
Jestem oczywiscie w podobnej sytuacji jak wszystkie zgromadzone tutaj osoby samotne.

Mam 21 lat,studiuje w duzym miescie,nie powinnam cierpiec z samotnosci bo  mam sporo i blizszych i dalszych znajomych. Czasem ktos mnie wyrwie na spotkanie, zadzwoni dluzej pogadac. Mam kilka zaufanych, bliskich mi przyjaciolek ale mozna je policzyc praktycznie na palcach jednej reki( ale nie liczy sie ilosc tylko ''jakosc''). Większosc z nich ma drugie polowki. Oczywiscie probuja mnie pocieszac itd itp ale to wystarcza tylko na krotki czas.

Moze nie jestem jakas wygledna, ale ponoc brzydka tez nie jestem(moze mi tak ludzie mowia zeby podtrzymac mnie duchu a uwazaja zupelnie inaczej, nie wiem), aczkolwiek z powodu urody mam bardzo dużo kompleksów, zaniżona samoocene, poczucie wartosci. Nie jestem taka, jaka bym chciala byc.Na dodatek mam dziecinna urode, wygladam na 13 latke(zdarzylo mi sie to wielokrotnie uslyszec w sklepie), na dodatek jestem chuda, nie mam kobiecych ksztaltow(ciezko jest sie z tym pogodzic, bo niestety wielu rzeczy, ktore mi sie podobaja niestety nie moge kupic, bo po prostu wygladalabym w tym zalosnie). Ale staram sie dbam o siebie, zawsze czyste wlosy, pomalowane paznokcie( żadne szpony i tipsy), zrobiony lekki makijaz, moze nie dąże za modą ale ubieram sie-jakby to okreslic- ,, standardowo'' albo po prostu wygodnie :spodnie (albo jeansy albo materialowe),koszulka/top, na to jakis sweterek zakiet albo narzutka(czasem sukienka w lato), kurtka albo plaszczyk- w zaleznosci od pogody.:) 
  Tylko co po moich staraniach skoro ja widze jak mezczyzni patrza na moje przyjaciolki jak ide z nimi po miescie. Nawet je przepuszczaja w drzwiach a ja zostaje z tylu sad. nie raz mi sie tak zdarzylo. Uslyszalam kiedys zebym sobie znalazla brzydsza kolezanke, ale niestety to ja zazwyczaj robie za tą brzydką. Po prostu nie mam brzydkich kolezanek, wszystkie sa ladne, maja w sobie to ''cos''. Staram sie jednak nie byc ta szara myszka, ubierac sie w kolory, potrafie usmiechnac się do zwyklej przechodzacej obok mnie osoby, isc z podniesiona glowa(ale bez ''zadzierania nosa'') nawet po zakupy do spozywczaka,ale to nic nie pomaga.
  Od jakiegos czasu zaczelam sie juz izolowac od ludzi, bo co z tego, ze pojde na chwile na spotkanie z kolezanka, kolega czy wieksza grupa ludzi jak wroce do domu i sie poplacze, bo naslucham sie gdzie oni to byli ze swoimi polowkami, co widzieli, co planuja... itd. No dolujace to jest - chyba sami mi przyznacie racje. TZN JA SIE BARDZO CIESZE ZE SZCZESCIA OSOB, NA KTORYCH MI ZALEZY, BO WIEM ZE ONI NA TO SZCZESCIE ZASLUGUJA, tylko czemu ja na nie nie zasluguje??? Moze sie zdziwicie, ale uwierzcie mi nawet znajomi, znajomych dalszych znajomych, wszyscy sa poparowani albo juz z kims randkuja. Uprawiam sport rekreacyjnie dla siebie : biegam, jezdze na rowerze, ale to tez w sumie nie pomaga, w znalezieniu jakiejs relacji. Zaczelam czytac ksiazki,ucze sie gotowac co calkiem niezle mi idzie,cwicze tez w domu, wchlonelam sie w seriale ( no bo co mialam niby robic wieczorem jak za oknem bylo -15 st.). No i tak sobie zyje.

Co do zwiazkow, bylam w 1 zwiazku, pozniej bylam na kilku randkach, calkiem niezle szlo( w przypadku 2 relacji myslalam ze bedzie to ,, wlasnie to'', ze to moze byc poczatek na prawde fajnej relacji, takiej juz powazniejszej niz kolezenstwo, ale szybko sie konczyly, bez podania przyczyn).
Nie wiem w sumie co bym mogla jeszcze zdzialac, zeby poprawic swoja sytuacje. Portale randkowe odpadaja... czesto sie slyszy, ze wiekoszsc( nie wszyscy) to napalency itd. Ja bym chciala powaznej relacji, a nie kogos na chwile.

Pozdrawiam wszystkich samotnych i za wszystkich mocno trzymam kciuki, bo wszyscy zasluguja by byc kochanym ale takze kochac.
Wybaczcie za bledy, postaram sie pisac mniej chaotycznie i krocej smile

Pierwszy wpis wiec pierwsze koty za ploty. smile


P.S. Co do wiosny uwielbia ją, wszystko sie na nowo rodzi, krzaki i drzewa robia sie zielone, pojawiaja sie pierwsze kwiaty,pierwsze letnie zapachy, tylko miloby bylo pojsc na spacer z tym wybrankiem trzymajac sie za reke, niz idac z psem na spacer i trzymajac smycz smile

1 021

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
tykwer napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Nie czujecie się lepiej mając w świadomości że zbliża się wiosna?
Będzie zielono, będzie ciepło i będzie dobrze.

Wiosna to jest ten okres, kiedy w najbliższym otoczeniu pojawia się wiele zakochanych par. Nie wiem czy może to być krzepiące dla samotnych. Wszędzie się tacy walają: szczególnie widoczni są w parkach. Mnóstwo ich jak ślimaków po deszczu big_smile

oj tam oj tam. Ale jest to też okres, kiedy wszystko budzi się do życia, wszystko robi się zielone i człowiek ma nadzieję, że będzie lepiej. Ja mam coś takiego, że zawsze kiedy przychodzi wiosna to czuję, ze coś się wydarzy, coś fajnego, co choć trochę odmieni dotychczasowe życie. Inna sprawą jest, że nic takiego się nie dzieje, ale przynajmniej też czas można spędzić fajnie i jest więcej możliwości niż zimą. Trochę optymizmu - napisała pesymistka smile

1 022

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
CzteryPoryRoku napisał/a:

Witajcie

Jestem tutaj nowa, ale postanowilam dolaczyc do forum, gdyz dlugo je juz obserwuje.
Jestem oczywiscie w podobnej sytuacji jak wszystkie zgromadzone tutaj osoby samotne.

Mam 21 lat,studiuje w duzym miescie,nie powinnam cierpiec z samotnosci bo  mam sporo i blizszych i dalszych znajomych. Czasem ktos mnie wyrwie na spotkanie, zadzwoni dluzej pogadac. Mam kilka zaufanych, bliskich mi przyjaciolek ale mozna je policzyc praktycznie na palcach jednej reki( ale nie liczy sie ilosc tylko ''jakosc''). Większosc z nich ma drugie polowki. Oczywiscie probuja mnie pocieszac itd itp ale to wystarcza tylko na krotki czas.

Moze nie jestem jakas wygledna, ale ponoc brzydka tez nie jestem(moze mi tak ludzie mowia zeby podtrzymac mnie duchu a uwazaja zupelnie inaczej, nie wiem), aczkolwiek z powodu urody mam bardzo dużo kompleksów, zaniżona samoocene, poczucie wartosci. Nie jestem taka, jaka bym chciala byc.Na dodatek mam dziecinna urode, wygladam na 13 latke(zdarzylo mi sie to wielokrotnie uslyszec w sklepie), na dodatek jestem chuda, nie mam kobiecych ksztaltow(ciezko jest sie z tym pogodzic, bo niestety wielu rzeczy, ktore mi sie podobaja niestety nie moge kupic, bo po prostu wygladalabym w tym zalosnie). Ale staram sie dbam o siebie, zawsze czyste wlosy, pomalowane paznokcie( żadne szpony i tipsy), zrobiony lekki makijaz, moze nie dąże za modą ale ubieram sie-jakby to okreslic- ,, standardowo'' albo po prostu wygodnie :spodnie (albo jeansy albo materialowe),koszulka/top, na to jakis sweterek zakiet albo narzutka(czasem sukienka w lato), kurtka albo plaszczyk- w zaleznosci od pogody.:) 
  Tylko co po moich staraniach skoro ja widze jak mezczyzni patrza na moje przyjaciolki jak ide z nimi po miescie. Nawet je przepuszczaja w drzwiach a ja zostaje z tylu sad. nie raz mi sie tak zdarzylo. Uslyszalam kiedys zebym sobie znalazla brzydsza kolezanke, ale niestety to ja zazwyczaj robie za tą brzydką. Po prostu nie mam brzydkich kolezanek, wszystkie sa ladne, maja w sobie to ''cos''. Staram sie jednak nie byc ta szara myszka, ubierac sie w kolory, potrafie usmiechnac się do zwyklej przechodzacej obok mnie osoby, isc z podniesiona glowa(ale bez ''zadzierania nosa'') nawet po zakupy do spozywczaka,ale to nic nie pomaga.
  Od jakiegos czasu zaczelam sie juz izolowac od ludzi, bo co z tego, ze pojde na chwile na spotkanie z kolezanka, kolega czy wieksza grupa ludzi jak wroce do domu i sie poplacze, bo naslucham sie gdzie oni to byli ze swoimi polowkami, co widzieli, co planuja... itd. No dolujace to jest - chyba sami mi przyznacie racje. TZN JA SIE BARDZO CIESZE ZE SZCZESCIA OSOB, NA KTORYCH MI ZALEZY, BO WIEM ZE ONI NA TO SZCZESCIE ZASLUGUJA, tylko czemu ja na nie nie zasluguje??? Moze sie zdziwicie, ale uwierzcie mi nawet znajomi, znajomych dalszych znajomych, wszyscy sa poparowani albo juz z kims randkuja. Uprawiam sport rekreacyjnie dla siebie : biegam, jezdze na rowerze, ale to tez w sumie nie pomaga, w znalezieniu jakiejs relacji. Zaczelam czytac ksiazki,ucze sie gotowac co calkiem niezle mi idzie,cwicze tez w domu, wchlonelam sie w seriale ( no bo co mialam niby robic wieczorem jak za oknem bylo -15 st.). No i tak sobie zyje.

Co do zwiazkow, bylam w 1 zwiazku, pozniej bylam na kilku randkach, calkiem niezle szlo( w przypadku 2 relacji myslalam ze bedzie to ,, wlasnie to'', ze to moze byc poczatek na prawde fajnej relacji, takiej juz powazniejszej niz kolezenstwo, ale szybko sie konczyly, bez podania przyczyn).
Nie wiem w sumie co bym mogla jeszcze zdzialac, zeby poprawic swoja sytuacje. Portale randkowe odpadaja... czesto sie slyszy, ze wiekoszsc( nie wszyscy) to napalency itd. Ja bym chciala powaznej relacji, a nie kogos na chwile.

Pozdrawiam wszystkich samotnych i za wszystkich mocno trzymam kciuki, bo wszyscy zasluguja by byc kochanym ale takze kochac.
Wybaczcie za bledy, postaram sie pisac mniej chaotycznie i krocej smile

Pierwszy wpis wiec pierwsze koty za ploty. smile


P.S. Co do wiosny uwielbia ją, wszystko sie na nowo rodzi, krzaki i drzewa robia sie zielone, pojawiaja sie pierwsze kwiaty,pierwsze letnie zapachy, tylko miloby bylo pojsc na spacer z tym wybrankiem trzymajac sie za reke, niz idac z psem na spacer i trzymajac smycz smile

Wiesz, rozumiem cię bardzo dobrze, sam doskonale wiem jak to jest być samemu, ale głowa do góry, jesteś kobietą a kobieta zawsze będzie miała wzięcie, może pomyśl o jakimś rejsie dla singli w wakacje? Tam na bank kogoś poznasz, i też nie chce mi się wierzyć że jesteś brzydka, masz po prostu niską samoocenę ze względu na fakt że koleżanki kogoś maja a ty nie. Trzymam za ciebie kciuki i wierze że uda ci się kogoś poznać w niedługim czasie smile
Pozdrawiam

1 023

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Tom94 napisał/a:

Wiesz, rozumiem cię bardzo dobrze, sam doskonale wiem jak to jest być samemu, ale głowa do góry, jesteś kobietą a kobieta zawsze będzie miała wzięcie,

Hmm, niby że kobieta ma zawsze wzięcie? Powodzenie nie zależy od płci.

Tom94 napisał/a:

może pomyśl o jakimś rejsie dla singli w wakacje? Tam na bank kogoś poznasz,

To jest rozwiązanie typu : idź na kurs, siłownię, tańce.. czyli wszystko co wymaga sięgnięcia do portfela.

Tom94 napisał/a:

nie chce mi się wierzyć że jesteś brzydka, masz po prostu niską samoocenę ze względu na fakt że koleżanki kogoś maja a ty nie.

Koleżanka podała parę konkretnych przykładów dlaczego czuje się brzydsza i że jest traktowana jak niepełnoletnia.


Kobiety są bardzo wrażliwe na bycie traktowaną jak "brzydsza koleżanka". Można mieć całkiem normalną samoocenę ale jak ktoś wyraźnie woli twoją koleżankę, a Ciebie nie zauważa to nie jest to przyjemne.

Wiem że i faceci z tego powodu mają kompleksy.

1 024 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-03-03 09:56:15)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

A malo jest programow gdzie upiekszaja kobiety?? To pierwsza rzecz ktorej mozna nauczyc jak z brzydkiego kaczatka przemienic sie niekoniecznie w pieknosc ale kogos co intryguje i zacheca do poznania. To jest cos co facet poza narzuceniem marynarki nie zmieni a kobieta ma caly wachlarz zwiekszenia swojej atrakcyjnosci. Malo tego posiadajac dobrze opanowana mowe ciala oraz strategie uwodzenia radzi sobie lepiej niz mezczyzni, macie ogromne pole do popisu!
Charakter tez mozna zmienic na tyle by byc pomiedzy Kopciuszkiem a niedostepna Krolowa sniegu, nie trzeba wtedy byc desperatka jesli ktos juz wzrokiem oceni ja po fryzurze, makijazu ze to kobieta znajac swoja wartosc, inne podejscie niz opisane oraz lenistwo niestety na bank da fiasko i teksty w stylu ze nikt mnie nie zauwaza..

1 025 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-03-03 10:02:17)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

A malo jest programow gdzie upiekszaja kobiety?? To pierwsza rzecz ktorej mozna nauczyc jak z brzydkiego kaczatka przemienic sie niekoniecznie w pieknosc ale ktos co intryguje i zacheca do poznania. To jest cos co facet poza narzuceniem marynarki nie zmieni a kobieta ma caly wachlarz zwiekszenia swojej atrakcyjnosci. Malo tego posiadajac dobrze opanowana mowe ciala oraz strategie uwodzenia lepiej niz mezczyzni macie ogromne pole do popisu!

Peeter..
A wiesz ile te przemiany kosztują?

Poza tym dziewczyna pisze że dba o siebie.

Ja się pod tym podpisuję. Też dbam o siebie, manicure, pedicure, zawsze czyste włosy, dbałość o higienę, najlepsze perfumy, wiem jakie ubrania/kolory pasują do mojej sylwetki/cery więc tak staram się kupować, brak nałogów, wysportowana sylwetka.

I co? Gdzie ta kolejka kandydatów?

1 026 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-03-03 10:31:48)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Dbanie to nie to samo co swoj styl i cos dobrane do urody, nie od parady sa spece od tego.
Jasne ze to kosztuje a lepiej zyc z zaoszczedzonymi groszami sama?
Ile facet musi wydac na to samo, czy kobiete gdy ja zdobywa i nie ma zadnych gwarancji ze to pojdzie w bloto??
O ile wiecej ma posiadac, dom, samochod, drogie pasje poza ubraniami czy eleganckim zapachem...
Bywac trzeba, dawniej z paczka gdzies chodzic to bylo latwiej, malo ludzi poznaje sie gdy praca a znajomi sparowani zajeci tylko soba - to juz przewija sie na wielu watkach a z tego powodu sa te magiczne progi 30 i wyzej po ktorych latwo zostac singlem na dobre.
W porownaniu z nami macie sielankowe zycie i jesli nie szukacie nie wiadomo kogo faceci czekaja wlasnie jak w kolejce.
My co innego, rodzac sie tylko jako przecietny gosc bez urody amanta ani roslej budowy juz ma na starcie przekichane i jest desperatem - jak wielu jego kolegow ze sa z kims byle nie samemu albo singlem. Taki biedak kombinuje kogo poznac z malej ilosci kobiet jakie zna - dla typowego wzrokowca obecna sytuacja to tragedia a nie moze sobie nawet ponarzekac choc ma 100 razy wiecej powodow!

1 027

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Dziękuje ze w ogole ktos odpisal smile

Jesli chodzi o przemiany, kursy itd cos w tym kierunku juz robilam, byl krotki kurs jezykowy (znaleziony jakis rabat na internecie na kilkanascie godzin nauki jezyka), bylo tez kilka wyjsc na silownie. Nie mam kobiecej figury no coz, nic z tym nie zrobie, bo przeciez cwicze, a faceci wiadomo lubia kobiety ktore maja pupe,biust,talie. Ja niestety jedynie z tego mam pupe, bo mam chlopieca budowe ciala. Dodatkowo ten dziecinny wyglad mi nie pomaga;/
Zeby byc traktowana na swoj wiek codziennie bym musiala chodzic w szpilach w garniturze kobiecym, z toną tapety, a tego raczej nie zniose. To nie jest wygodny stroj na codzien. Owszem od czasu do czasu lubie ponosic szpilki, ale na codzien preferuje baleriny, w okresie zimowym kozaki.

Jesli chodzi o pieniazki, stac mnie zeby kupic sobie raz na jakis czas cos ,, extra'', nie ma problemu z tym zeby kupic nowy puder, lakier do paznokci itp staram sie kupowac kosmetyki w srednim przedziale cenowym, niektore drozsze, niektore tansze. NIe wszystko co drogie jest dobre. Wazne zeby ich jakos i przeznaczenie mnie zadowolilo, Gorzej juz by bylo z wymiana szafy( moi rodzice nie maja tyle pieniedzy , aby dac mi 200 zl na jedne buty albo bluzke), chociaz mowie, mam sporo rzeczy, w miare dopasowanych, aczkolwiek przy szczuplych osobach jest wazne to, by ubrania nie byly zbyt male( by nie podkreslac tej chudej sylwetki) ale tez nie jak worek na ziemniaki.

Jesli chodzi o nastawienie moje, faktycznie mozna by bylo w tej kwestii popracowac ale osoby ktore maja niska samoocene wiedza doskonale ze to nie jest latwe. NIe wystarczy tydzien, dwa, trzy. Stawałam juz przed lustrem mowilam sobie : dasz rade, nowy dzien nowe wyzwania, bedzie wszystko dobrze, calkiem niezle wygladasz. Pomoglo na chwile, przychodza takie dni(np podczas okresu) ze najchetniej zdjelabym wszystkie lustra w domu i zakopala sie w koldre i przespala, ale to tez nie jest rozwiazanie, bo czlowiek zaraz w depresje wpadnie. smile  A TEGO CHYBA NIE CHCEMY smile PRECZ Z DEPRESJĄ smile

Obiecuje myslec pozytywnie. zobaczymy co to da smile 

Dzis piekne slonce, przynajmniej chcialo sie wstac i działać smile

1 028 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2014-03-03 11:31:33)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

My co innego, rodzac sie tylko jako przecietny gosc bez urody amanta ani roslej budowy juz ma na starcie przekichane i jest desperatem - jak wielu jego kolegow ze sa z kims byle nie samemu albo singlem. Taki biedak kombinuje kogo poznac z malej ilosci kobiet jakie zna - dla typowego wzrokowca obecna sytuacja to tragedia a nie moze sobie nawet ponarzekac choc ma 100 razy wiecej powodow!

Peeter, są 3 główne typu budowy męskiej, poniżej:

http://www.profi-dieta.pl/WD/images/typ.jpg


Nie każdy ma ideał sylwetki ale to nie znaczy że nie da się z tym nic zrobić. Odpowiednie ubranie oraz sport ukształtują wybrane partie.

Podobnie jest u kobiet:

http://www.kobietaa.pl/obrazek/kobieca-sylwetka.jpg

Znajomość  tych faktów oraz jak się odpowiednio ubierać przy danej sylwetce są kluczowe dla dobrego wyglądu.
Trzeba też zwrócić uwagę na kolory, chłodny odcień-blady- chłodne barwy, opalony, śniady odcień -ciepłe barwy.


Plus, co do wyglądu. Mam niektóre koleżanki które są ponadprzeciętnie ładnie, wierz mi że zakochały się w facetach którzy nie mają nic (ani urody, ani mieszkania, ani dobrej kasy).

1 029

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
CzteryPoryRoku napisał/a:

Dziękuje ze w ogole ktos odpisal smile

Jesli chodzi o przemiany, kursy itd cos w tym kierunku juz robilam, byl krotki kurs jezykowy (znaleziony jakis rabat na internecie na kilkanascie godzin nauki jezyka), bylo tez kilka wyjsc na silownie. Nie mam kobiecej figury no coz, nic z tym nie zrobie, bo przeciez cwicze, a faceci wiadomo lubia kobiety ktore maja pupe,biust,talie. Ja niestety jedynie z tego mam pupe, bo mam chlopieca budowe ciala. Dodatkowo ten dziecinny wyglad mi nie pomaga;/

Jeśli masz pupę to może jesteś bardziej gruszką niż faktycznie kobietą o chłopięcej budowie.

Ja akurat pracuję nad mięśniami pośladków bo ja w tym miejscu jak najbardziej chcę parę cm więcej. Chcę to osiągnąć poprzez nabudowanie mięśni.


CzteryPoryRoku napisał/a:

Zeby byc traktowana na swoj wiek codziennie bym musiala chodzic w szpilach w garniturze kobiecym, z toną tapety, a tego raczej nie zniose. To nie jest wygodny stroj na codzien. Owszem od czasu do czasu lubie ponosic szpilki, ale na codzien preferuje baleriny, w okresie zimowym kozaki.

Ja na dyskotekę chodzę zawsze obowiązkowo w szpilkach.

Ale na co dzień? Bardzo dużo chodzę, a nie oszukujmy się, obcasy się wtedy mocno odczuwa, więc wybieram płaskie. Chodzenie w eleganckich strojach? Do pracy nie muszę bo mamy tam wolną amerykankę pod tym względem,a  na co dzień nie chcę. Preferuję styl ładny ale wygodny, dostosowany do warunków pogodowych:)

CzteryPoryRoku napisał/a:

Jesli chodzi o pieniazki, stac mnie zeby kupic sobie raz na jakis czas cos ,, extra'', nie ma problemu z tym zeby kupic nowy puder, lakier do paznokci itp staram sie kupowac kosmetyki w srednim przedziale cenowym, niektore drozsze, niektore tansze. NIe wszystko co drogie jest dobre. Wazne zeby ich jakos i przeznaczenie mnie zadowolilo, Gorzej juz by bylo z wymiana szafy( moi rodzice nie maja tyle pieniedzy , aby dac mi 200 zl na jedne buty albo bluzke), chociaz mowie, mam sporo rzeczy, w miare dopasowanych, aczkolwiek przy szczuplych osobach jest wazne to, by ubrania nie byly zbyt male( by nie podkreslac tej chudej sylwetki) ale tez nie jak worek na ziemniaki.

Właśnie, Mimo różnorodności ubrań w sklepie, nie wszystko pasuje na sylwetkę, trzebaby mieć naprawdę sporo grosza żeby sobie pozwolić na eksperymenty i ewentualnie móc coś potem wyrzucić jak się nie sprawdzi. Ja teraz widziałam w sklepie sporo ciekawych modeli ale niestety w tym miesiącu nie mogę sobie pozwolić bo mam spory wydatek na coś innego:/

CzteryPoryRoku napisał/a:

Jesli chodzi o nastawienie moje, faktycznie mozna by bylo w tej kwestii popracowac ale osoby ktore maja niska samoocene wiedza doskonale ze to nie jest latwe. NIe wystarczy tydzien, dwa, trzy. Stawałam juz przed lustrem mowilam sobie : dasz rade, nowy dzien nowe wyzwania, bedzie wszystko dobrze, calkiem niezle wygladasz. Pomoglo na chwile

Na pewno by pomogło faktycznie jakbyś miała koleżanki przy których nie czujesz się gorsza czy niezauważana ale ehh.. wymieniać towarzystwo bo są za ładne to jakiegoś rodzaju dyskryminacja , poza tym nie jest to zawsze takie proste.

1 030

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess83 - co do panów, to faktycznie czasem wystarczy mala zmiana w ubiorze( np przerzucenie sie z ortalionowych dresow na zwykle spodnie i t-shirtem albo koszulą) albo nawet sciecie wlosow. smile

I to nie prawda PANOWIE ze chudszy mezczyzna nie znajdzie nikogo i pan, który ma kilka kilogramow ponadprogramowych tez nie znajdzie. Ale oczywiscie trzeba o siebie dbac, bo skoro od nas kobiet sie wymaga zebysmy byly wiecznie takie oh i ah, to dlaczego Panowie z brzuszkami piwnymi nie powinni o siebie dbac ? My tak samo chcemy zeby mezczyzni o siebie dbali, bo skoro wymagaja tego od nas to niech rowniez wymagaja tego od siebie( Panow to na pewno krocej zajmie niz nam ) smile . Jesli chodzi o mnie to moim wymarzonym mezczyzna byl wysoki brunet, moze nie paker, ale zeby mial sile  smile Ale pozniej te moja marzenia nie odnosily sie do rzeczywistosci. Podobali mi sie mezczyzni ktorzy byli ledwo wyzsi ode mnie, albo wysocy ale blondyni raczej szczuplejsi. Nie ma reguly. Niestety jak juz wiecie z wczesniejszego mojego posta nic nie wychodzilo z tego, ze oni mi sie podobali i probowalam cos zdzialac. sad  ( tzn nadal mi sie podoba taki jeden, wiem ze to smiesznie zabrzmi ale facet jak ze snow, wszystko mi sie w nim podoba, nawet jego ,, wady'' czy niedociagniecia urody i charakteru, spotkalismy sie kilka razy ale coz wyszlo jak wyszlo czyli standardowo , jestes fajna, ladna, znajdziesz sobie kogos na pewno- kazda dziewczyna chetnie by udusila za taki tekst- wiec musze sie niestety pogodzic ze nasze relacje pozostana tylko na stopie kolezenskiej).

A co do tego, ze facet musi miec samochod, mieszkanie itd. mamy takie czasy, a nie inne, wszystkim ciezko jest choc nie mowi sie o tym glosno, wiec ja na to nie zwracam uwagi.To nie jest priorytetem. Mozna powoli sie wszystkiego dorobic smile

Jesli chodzi o moja figure, to predzej mam ksztalt litery T, szerokie chude ramiona,biust, a raczej brak biustu, talia- ah ledwo widoczna, wąskie biodra, mam po prostu wystajaca ,ksztaltna pupe ( jedyne,co moge pochwalic, ale nie kaczy kuperek tongue ) i chude, troche krzywe nogi.

Jesli chodze po zakupy to staram sie kupowac takie rzeczy zeby pasowaly do kilku zestawow, a nie ze kupie spodnie do jednej bluzki lub butow, ale zakupy to tez ciezka sprawa. smile

smile smile smile

1 031

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
CzteryPoryRoku napisał/a:

spotkalismy sie kilka razy ale coz wyszlo jak wyszlo czyli standardowo , jestes fajna, ladna, znajdziesz sobie kogos na pewno- kazda dziewczyna chetnie by udusila za taki tekst- wiec musze sie niestety pogodzic ze nasze relacje pozostana tylko na stopie kolezenskiej).

a wyznałaś mu że czujesz coś do niego? Dlaczego w  ogóle coś takiego powiedział???

W moim przypadku był ktoś trzeci i jest z tamtą. Ja nie mówiłam mu nic tylko pocałowałam i on odwzajemnił i powiedział że mu się podobam. Na następnym spotkaniu jednak mi powiedział że wraca do byłej, że się kochają. Słyszeć takie rzeczy w stanie kompletnego zauroczenia i zakochania było szokiem i chyba czymś jeszcze boleśniejszym niż u Ciebie, bo wy się przynajmniej z tego co rozumiem widujecie a tamten ze mną już nie.

1 032

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

NIe , nie wyznalam mu tego, bo dal mi do zrozumienia, ze nie szuka zwiazku, zobowiazan itd. To coz mialam mowic skoro to i tak by nic nie zmienilo. Moze moglabym zaryzykowac ale zblaznilabym sie tylko. Czuje to.  A spotykamy sie hmmm bardzo rzadko. Sms to juz prawie znikomo wystepuja. No serce boli ale skoro on nie chce niczego wiecej to co ja sie bede narzucac.

BardZO MI przykro, ze przechodzilas przez taki zawod milosny. Najgorsze jest to, ze czlowiek sie otwiera, ktos odwzajemnia uczucia i nagle taki policzek. Znam to uczucie. To jest chyba gorsze, niz odrazu powiedziec na wstepie ze bedziemy tylko kolezenstwem i nic wiecej.
Dlatego ja po swoich ,,zawodach milosnych'' stalam sie troche bezuczuciowa, tzn mam uczucia ale gdzies tam zamkniete gleboko we mnie.  Bo ile razy mozna sie rozczarowywac, albo zderzac sie ze sciana.

Czasem sobie tak mysle, jeny a jak mi jest rzeczywiscie pisana samotnosc ? No ok moze jakos dam rade, bo przeciez nie ja pierwsza nie ostatnia,mozna bedzie wydawac pensje tylko na mieszkanie i siebie ( o ile sie dorobie kiedys,a pensja bedzie wieksza niz 1300 ale to juz zupelnie inny temat), ale z drugiej strony pomyslec o samotnych wieczorach, o tym ze sie nie bedzie mailo dziecka, bedzie sie kompletnie samotnym na starosc. Ja wiem ledwo 20 przekroczylam i gadam jak stara panna, ale to tak sie latwo mowi: poczekaj, przyjdzie i na Ciebie czas, nie za szybko, teraz ludzie biora slub kolo 30, masz czas. Ale ten czas uplywa jakby na to nie patrzac, a za 10 lat co powiem ? Powiem : wszyscy mi mowili ze mam czas i 10 najlepszych lat uplynelo jak w oka mgnieniu. (taka jest prawda uwazam ze wiek 20-30 to czas kiedy uczymy sie odpowiedzialnosci, zderzamy sie z niesprawiedliwoscia na tym swiecie, ale to czas w ktorym mamy prawo popelniac najglupsze bledy i na nich sie uczyc, to czas spontanicznych wypadow ze znajomymi,z drugimi polowkami- NAPEWNO WIESZ ANJESS O CO MI CHODZI). Ja tego neistety nie mam.
Oczywiscie po 30,40,50 mozna to wszystko robic co napisalam wyzej, ale wiadomo zdrowie moze nie bedzie to samo,finanse, praca, problemy dnia codziennie,  moze nie byc Z KIM to wszystko robic.

1 033

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
CzteryPoryRoku napisał/a:

NIe , nie wyznalam mu tego, bo dal mi do zrozumienia, ze nie szuka zwiazku, zobowiazan itd. To coz mialam mowic skoro to i tak by nic nie zmienilo. Moze moglabym zaryzykowac ale zblaznilabym sie tylko. Czuje to.  A spotykamy sie hmmm bardzo rzadko. Sms to juz prawie znikomo wystepuja. No serce boli ale skoro on nie chce niczego wiecej to co ja sie bede narzucac.

BardZO MI przykro, ze przechodzilas przez taki zawod milosny. Najgorsze jest to, ze czlowiek sie otwiera, ktos odwzajemnia uczucia i nagle taki policzek. Znam to uczucie. To jest chyba gorsze, niz odrazu powiedziec na wstepie ze bedziemy tylko kolezenstwem i nic wiecej.
Dlatego ja po swoich ,,zawodach milosnych'' stalam sie troche bezuczuciowa, tzn mam uczucia ale gdzies tam zamkniete gleboko we mnie.  Bo ile razy mozna sie rozczarowywac, albo zderzac sie ze sciana.

Czasem sobie tak mysle, jeny a jak mi jest rzeczywiscie pisana samotnosc ? No ok moze jakos dam rade, bo przeciez nie ja pierwsza nie ostatnia,mozna bedzie wydawac pensje tylko na mieszkanie i siebie ( o ile sie dorobie kiedys,a pensja bedzie wieksza niz 1300 ale to juz zupelnie inny temat), ale z drugiej strony pomyslec o samotnych wieczorach, o tym ze sie nie bedzie mailo dziecka, bedzie sie kompletnie samotnym na starosc. Ja wiem ledwo 20 przekroczylam i gadam jak stara panna, ale to tak sie latwo mowi: poczekaj, przyjdzie i na Ciebie czas, nie za szybko, teraz ludzie biora slub kolo 30, masz czas. Ale ten czas uplywa jakby na to nie patrzac, a za 10 lat co powiem ? Powiem : wszyscy mi mowili ze mam czas i 10 najlepszych lat uplynelo jak w oka mgnieniu. (taka jest prawda uwazam ze wiek 20-30 to czas kiedy uczymy sie odpowiedzialnosci, zderzamy sie z niesprawiedliwoscia na tym swiecie, ale to czas w ktorym mamy prawo popelniac najglupsze bledy i na nich sie uczyc, to czas spontanicznych wypadow ze znajomymi,z drugimi polowkami- NAPEWNO WIESZ ANJESS O CO MI CHODZI). Ja tego neistety nie mam.
Oczywiscie po 30,40,50 mozna to wszystko robic co napisalam wyzej, ale wiadomo zdrowie moze nie bedzie to samo,finanse, praca, problemy dnia codziennie,  moze nie byc Z KIM to wszystko robic.

Mogę cię koleżanko pocieszyć że nie ty jedna czujesz się samotnie, wiadomo jesteśmy w takim okresie życia że powinniśmy kogoś mieć ale nie wiadomo co czas przyniesie, masz o tyle lepiej ode mnie że jesteś kobietą, dam ci taką radę, ubierz się na bóstwo, nie muszą to być nie wiadomo jak drogie ciuchy, załóż szpilki i do dyskoteki smile Sama, bez koleżanek, usiądź w widocznym przez wszystkich miejscu i gwarantuje ci że w przeciągu kliku minut ktoś ciebie porwie smile

1 034

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Tom94 napisał/a:

Mogę cię koleżanko pocieszyć że nie ty jedna czujesz się samotnie, wiadomo jesteśmy w takim okresie życia że powinniśmy kogoś mieć ale nie wiadomo co czas przyniesie, masz o tyle lepiej ode mnie że jesteś kobietą, dam ci taką radę, ubierz się na bóstwo, nie muszą to być nie wiadomo jak drogie ciuchy, załóż szpilki i do dyskoteki smile Sama, bez koleżanek, usiądź w widocznym przez wszystkich miejscu i gwarantuje ci że w przeciągu kliku minut ktoś ciebie porwie smile

Czujesz jakąś presję środowiskową, że wygłaszasz taką opinię?
Będąc w twoim wieku w mojej grupie znajomych żaden nie miał dziewczyny, a wcale nie wynikało to z tego, że byli aspołeczni. Wręcz przeciwnie, nie mieli żadnych kłopotów z nawiązywaniem relacji z płcią przeciwną. Po prostu nie był to ich czas. Po co się nastawiać: teraz stuknęło mi 21 lat, muszę kogoś mieć. Każdy dojrzewa w różnym tempie. Jeden poznaje dziewczyny już w gimnazjum, drugi po studiach. Wynika to z różnych potrzeb.

1 035

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
tykwer napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Nie czujecie się lepiej mając w świadomości że zbliża się wiosna?
Będzie zielono, będzie ciepło i będzie dobrze.

Wiosna to jest ten okres, kiedy w najbliższym otoczeniu pojawia się wiele zakochanych par. Nie wiem czy może to być krzepiące dla samotnych. Wszędzie się tacy walają: szczególnie widoczni są w parkach. Mnóstwo ich jak ślimaków po deszczu big_smile

oj tam oj tam. Ale jest to też okres, kiedy wszystko budzi się do życia, wszystko robi się zielone i człowiek ma nadzieję, że będzie lepiej. Ja mam coś takiego, że zawsze kiedy przychodzi wiosna to czuję, ze coś się wydarzy, coś fajnego, co choć trochę odmieni dotychczasowe życie. Inna sprawą jest, że nic takiego się nie dzieje, ale przynajmniej też czas można spędzić fajnie i jest więcej możliwości niż zimą. Trochę optymizmu - napisała pesymistka smile

Szczęściu trzeba dopomóc. Trudno żeby coś się wydarzyło tak samo z siebie.
Sam nie mam problemu z tym, żeby oglądać zakochane pary, bo choć budzą pewne wspomnienia i skojarzenia, to jednak ich pozytywna energia także mi się udziela smile
W dodatku wiosna to okres, w którym ulice dużych polskich miast zamieniają się w rewię mody. Kobiety wyglądają jak kolorowe ptaki. Trochę gorzej jest z facetami, brakuje im odwagi i kreatywności, żeby podkreślić swój męski wdzięk, ale mam nadzieję, że takie blogi jak ten prowadzony przez Ekskluzywnego Menela zmienią ich nastawienie.

1 036 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-03-03 19:17:36)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Droga koleżanko CzteryPoryRoku, czytam o Twoich rozterkach i przypomniała mi się pewna dziewczyna którą można by opisać podobnie jak to sama o sobie napisałaś. Budowa ciała czysto chłopięca aż dziwne ze urodziła dwójkę dzieci metoda naturalna. Miała kompleksy ze jest za chuda, jak założyła szpilki wyglądała na prawdę groteskowo, z twarzy młodsza o 10 lat niż miała. Znalazła faceta za którego wyszła za mąż i jak pisałem mają dwójkę dzieci. Po latach jej dziecinna twarz jest atutem bo nadal młodo i atrakcyjnie wygląda, a z wiekiem dostała też trochę krągłości :) . Dla kontrastu pamiętam też inna dziewczynę która spotykałem w autobusie w drodze do szkoły, figura niczego sobie z buzi jednak sporo jej brakowało do przeciętnej. Próbowała to nadrobić nosząc bardzo króciutkie miniówki tak krótkie ze ledwo przykrywały wiadomą część ciała i to nawet zimą. To są co prawda moje przypuszczenia (kolegów także) ze tak nadrabiała brak ładnej buzi bo nie znałem jej ale tak to właśnie wyglądało z zewnątrz, czysta desperacja, inaczej ubranej nigdy jej nie widziałem jak w tych króciutkich mini. Jak dla mnie takim czymś jeszcze bardziej odpychała.
Na szczęście z tego co piszesz nie robisz czegoś takiego żeby nadrobić to co uważasz za nieodpowiednie i tak trzymaj. Wcale nie jest tak ze faceci lecą tylko na te piękne miss. Często jest wręcz przeciwnie. Fakt ze oglądają się za taka super dziewczyna ale czy by startowali do niej to całkiem inna sprawa.
Popatrz wokół siebie na pary i zobacz czy tylko te nieskazitelnie piękne mają facetów. Uśmiechaj się do facetów którzy Ci się podobają to powinno wystarczyć żebyś któremu wpadła w oko ;)

1 037

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
tykwer napisał/a:
koleandra85 napisał/a:
tykwer napisał/a:

Wiosna to jest ten okres, kiedy w najbliższym otoczeniu pojawia się wiele zakochanych par. Nie wiem czy może to być krzepiące dla samotnych. Wszędzie się tacy walają: szczególnie widoczni są w parkach. Mnóstwo ich jak ślimaków po deszczu big_smile

oj tam oj tam. Ale jest to też okres, kiedy wszystko budzi się do życia, wszystko robi się zielone i człowiek ma nadzieję, że będzie lepiej. Ja mam coś takiego, że zawsze kiedy przychodzi wiosna to czuję, ze coś się wydarzy, coś fajnego, co choć trochę odmieni dotychczasowe życie. Inna sprawą jest, że nic takiego się nie dzieje, ale przynajmniej też czas można spędzić fajnie i jest więcej możliwości niż zimą. Trochę optymizmu - napisała pesymistka smile

Szczęściu trzeba dopomóc. Trudno żeby coś się wydarzyło tak samo z siebie.
Sam nie mam problemu z tym, żeby oglądać zakochane pary, bo choć budzą pewne wspomnienia i skojarzenia, to jednak ich pozytywna energia także mi się udziela smile
W dodatku wiosna to okres, w którym ulice dużych polskich miast zamieniają się w rewię mody. Kobiety wyglądają jak kolorowe ptaki. Trochę gorzej jest z facetami, brakuje im odwagi i kreatywności, żeby podkreślić swój męski wdzięk, ale mam nadzieję, że takie blogi jak ten prowadzony przez Ekskluzywnego Menela zmienią ich nastawienie.

Ekskluzywny Menel? WTF? daj adres big_smile

Proszę, niech faceci będą facetami i nie zamieniają się w kolorowe ptaki pokroju Michała Szpaka xD Albo te kolorowe obcisłe spodnie, jestem na nie! I bardzo współczuję swoim młodziutkim koleżankom, bo gdybym była w ich wieku to chyba zostałabym lesbijką albo wstąpiła  bym do zakonu.

[b]CzteryPoryRoku[/p], piękna buźka nie pomoże kiedy charakterek jest do bani. To stara prawda, jednak młodzi traktują ją w kategoriach "Baśni tysiąca i jednej nocy" smile

1 038

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
tykwer napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

oj tam oj tam. Ale jest to też okres, kiedy wszystko budzi się do życia, wszystko robi się zielone i człowiek ma nadzieję, że będzie lepiej. Ja mam coś takiego, że zawsze kiedy przychodzi wiosna to czuję, ze coś się wydarzy, coś fajnego, co choć trochę odmieni dotychczasowe życie. Inna sprawą jest, że nic takiego się nie dzieje, ale przynajmniej też czas można spędzić fajnie i jest więcej możliwości niż zimą. Trochę optymizmu - napisała pesymistka smile

Szczęściu trzeba dopomóc. Trudno żeby coś się wydarzyło tak samo z siebie.
Sam nie mam problemu z tym, żeby oglądać zakochane pary, bo choć budzą pewne wspomnienia i skojarzenia, to jednak ich pozytywna energia także mi się udziela smile
W dodatku wiosna to okres, w którym ulice dużych polskich miast zamieniają się w rewię mody. Kobiety wyglądają jak kolorowe ptaki. Trochę gorzej jest z facetami, brakuje im odwagi i kreatywności, żeby podkreślić swój męski wdzięk, ale mam nadzieję, że takie blogi jak ten prowadzony przez Ekskluzywnego Menela zmienią ich nastawienie.

Ekskluzywny Menel? WTF? daj adres big_smile

Proszę, niech faceci będą facetami i nie zamieniają się w kolorowe ptaki pokroju Michała Szpaka xD Albo te kolorowe obcisłe spodnie, jestem na nie! I bardzo współczuję swoim młodziutkim koleżankom, bo gdybym była w ich wieku to chyba zostałabym lesbijką albo wstąpiła  bym do zakonu.

[b]CzteryPoryRoku[/p], piękna buźka nie pomoże kiedy charakterek jest do bani. To stara prawda, jednak młodzi traktują ją w kategoriach "Baśni tysiąca i jednej nocy" smile

Gwarantuję, że nie jest to tego typu kolorowy ptak jak Michał Szpak big_smile Przesłałem ci linka, możesz się zapoznać z zawartością smile

Nie masz czego współczuć młodziutkim koleżankom. Taka jest moda wśród chłopców, a one to w pełni akceptują, tym bardziej że utwierdzają je w słuszności tego trendu członkowie młodzieżowych boysbandów. Co więcej, rurki zaczynają też nosić muzycy hip-hopowi. Gender grasuje wszędzie smile

1 039

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

te cale gender.... no zesz ja pier*** kto to wymyslil do cholery ??
A Panowie w rurkach ... wrrrr no nie jestem w stanie tego zaakceptowac, no wybaczcie moze nie jestem tolerancyjna, ale obrzydza mnie taki widok, mezczyzna powinien byc mezczyzna, a nie ... - czy ja jestem aby normalna czy jakas ,,inna'' , ze wole zwyklego/normalnego faceta, a nie ciape w rurkach, który nawet kranu nie bedzie potrafil naprawic ? smile smile

1 040

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
CzteryPoryRoku napisał/a:

te cale gender.... no zesz ja pier*** kto to wymyslil do cholery ??

Panowie w czarnych sukienkach smile

CzteryPoryRoku napisał/a:

A Panowie w rurkach ... wrrrr no nie jestem w stanie tego zaakceptowac, no wybaczcie moze nie jestem tolerancyjna, ale obrzydza mnie taki widok, mezczyzna powinien byc mezczyzna, a nie ... - czy ja jestem aby normalna czy jakas ,,inna'' , ze wole zwyklego/normalnego faceta, a nie ciape w rurkach, który nawet kranu nie bedzie potrafil naprawic ? smile smile

Ciebie obrzydza, mnie uwiera big_smile

Szczerze mówiąc, to nie dostrzegam związku pomiędzy rurkami a nieumiejętnością naprawienia kranu, ale może coś w tym jest smile

Posty [ 976 do 1 040 z 1 262 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 19 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026