anjess83 napisał/a:SirBatonXIV napisał/a:Tylko kim dla Ciebie jest taki samiec alfa? James Bond, czy może być też półeczka niżej? 
hmmm,
wiek: nie gra roli
sylwetka: raczej ktoś zbudowany , nie chuderlawy ani też nie otyły
pewność siebie (nie mylić z cwaniactwem, prostactwem)
obycie w towarzystwie
spełniony zawodowo (nie mylić z nie wiadomo jaką kasą)
świadomy siebie, swoich wad i zalet, umiejący eksponować zalety
....
zresztą ciężko to opisać!
Witam,
Pozwolę sobie wtrącić kilka słów ponieważ temat bardzo ciekawy i interesujący:)
Koleżanko te cechy faceta, które podałaś są bardzo wyidealizowane i niestety w naszych polskich warunkach nierealne, ponieważ życie tutaj generuje tak ogromne tendencje stresogenne i nerwicowe, że śmiało można powiedzieć iż cudem jest, że w ogóle ktoś tu jeszcze egzystuje...oj przepraszam, wegetuje.
Napoleon powiedział kiedyś takie zdanie "jeśli chcesz poznać stan swojego państwa, patrz na ilość drobnych występków jego mieszkańców"...czy muszę rozwijać ten wątek, czyba nie
Te cechy mogłyby obowiązywać w miejscu gdzie człowiek czuje się bezpiecznie, tzn. że ma zapewnione miejse pracy, opiekę medyczną, sprawne zarządzanie i szereg innych równie ważnych aspektów.
Facetów w polsce już nie ma, bo komuś bardzo zależy na tym żeby ich nie było... błędem jest również próba poszukiwania ich w miejscu, w którym ich po prostu być nie powinno.
Kilka słów o cechcach Twojego typu. Oczywiście to co tu przedstawię to tylko mikroskopijny ślad bardzo ważnych informacji, na których opisanie nie starczyłoby miejsca na tym serwerze.
1. Sylwetka: zbudowany
System praw obozów pracy w polsce i jego założenia generują ogromne ilości informacji stresogennych i nerwicowych. Organizm w takich warunkach jest nastawiony na ciągłą walkę, nie ma takiej fizycznej możliwości aby mógł stawić opór dlatego poddaje się warunkom, w których przyszło mu żyć. Znajdź jedną osobę pracującą fizycznie, która ma czas na dbanie o figurę. Paradoksalnie stres powoduje chudnięcie jak i tycie, więc nie szukajmy też tak bardzo w genach.
2. Pewność siebie:
Moim zdaniem ta cecha w dzisiejszych warunkach życia w polsce nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Zauważ jedną rzecz, kto tak naprawdę jest pewny siebie? Czy Ty czujesz się pewna siebie? Nikt nie rozumie tej definicji dlatego każdy chcę ją interpretować na swój sposób m.in. cwaniactwo itp. i co najgorsze...myśli, że rzeczywiście jest tym co on pokazuje.
Ale czym w istocie jest pewność siebie?
Moim zdaniem pewności siebie nie można się nauczyć lub w jakiś magiczny sposób ją nabyć, przeciwnie trzeba robić wszystkoaby jej nie stracić!
Tak, tak...zauważcie ciekawą rzecz, kiedy byliśmy małymi dziećmi, czy wstydziliśmy się pytać o wszystko? Czy nie chcieliśmy poznać jak najwięcej? Czy nie byliśmy beztroscy? Czy nie byliśmy radośni wbrew wszystkiemu? Czy to nie są przypadkiem cechy osoby asertywnej i odważnej?
...ale co się stało potem kiedy zabrano nas do szkół? Było tak: masz siedzieć cicho, masz się nie odzywać nie pytany, masz się słuchać Pani, masz się dobrze uczyć, nie będziesz grał w piłkę tylko uczył się o żabach i inne bzety, które miały z nas zrobić posłusznych baranów...i zrobiły, osobniki bez własnego zdania, bez odwagi stąd moim zdaniem dzisiaj są tego efekty m.in. braku pewności siebie.
Pozatym, pewność siebie nie rodzi się z poczucia przekonania tego co masz, gdzie mieszkasz, jaką masz pracę lub samochód...a jeśli się z tym nie zgadzacie, to czy rzeczywiście czujecie się mniej pewni siebie od tych co mają droższe auto?
3. Obycie w towarzystwie:
Ciekaw jestem co dla Ciebie to znaczy, bo rzuciłaś hasło ale nie rozwinęłaś tematu, dlatego ja też nie wyjdę przed orkiestrę:)
4. Spełniony zawodowo:
Powiedz szczerze, kto w polskich warunkach może powiedzieć,że jest spełniony zawodowo?...lub inaczej, kto ma takie szczęście żeby mówić takie rzeczy, bo ja osmielę się stwierdzić, że może 15% i to w układach.
Mówisz, żeby nie mylić niewiadomo z jaką kasą, tak się składa, że ok.75% polaków zarabia podstawę, z której jak wiadomo nie da się przeżyć od 1 do 1. Wnioski pozostawię bez komentarza.
5. Świadomy siebie, swoich wad i zalet, umiejący eksponować zalety:
Wszystko powyższe jasno i przejrzyście opisuje czemu jest tak, że nie mamy możliwości eksponowania swoich zalet, co przekłada się na brak świadomości siebie, brak poczucia posiadania cech atrakcyjnych a znowu w konsekwencji działania patologicznego systemu ciągłe i ciągłe eksponowanie cech negatywnych, które maja być tylko i wyłącznie spowodowane brakiem zaradności jednostki. W tym miejscu pozwolę sobie przytoczyć jeden z punktów podstawowych zasad kontrolowania społeczeństwa:
"ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY
Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!"
Krótko mówiąc, poszukując faceta z cechami, które opisałaś, przygotuj się na DŁUUUGIE poszukiwania, bo jeśli się nie mylę, w niedługim czasie czeka nas wszystkich ogromna katastrofa ekonomiczna, demograficzna, materialna i społeczna...ogromna katastrofa całych mas i jednostek, być może wtedy ludzie spojrzą na siebie inaczej... najprawdopodobniej nie będą mięli innego wyjścia.