netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jak mam KOGOŚ poznać?

1 261 odpowiedzi94 544 wyświetleniazałożony przez Dynamitka, 19.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 1 262 ]

781

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Chyba źle ze mną!

W nocy śnił mi się ten facet co mi się podobał ze całował się z inną kobietą. Efekt: pobudka w panice, poty, nerwy, lęk co zrobić ze swoim życiem, pytania dlaczego on tak postąpił i nie chce mnie znać (tak rozumiem brak odzewu od niego, ja prób kontaktu nie nawiązuję bo to on miał się odezwać).

Tyle dobrego było w tym dniu że byłam w tej nowej dodatkowej pracy i było ok. Coś tam się może ruszy w interesach.

782

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:

Chyba źle ze mną!

W nocy śnił mi się ten facet co mi się podobał ze całował się z inną kobietą. Efekt: pobudka w panice, poty, nerwy, lęk co zrobić ze swoim życiem, pytania dlaczego on tak postąpił i nie chce mnie znać (tak rozumiem brak odzewu od niego, ja prób kontaktu nie nawiązuję bo to on miał się odezwać).

Tyle dobrego było w tym dniu że byłam w tej nowej dodatkowej pracy i było ok. Coś tam się może ruszy w interesach.

Nie wiem co się wydarzyło,ale odgrzebywanie przeszłości ,dlaczego ktoś tak postąpił a nie inaczej ,nic dobrego Ci nie przyniesie.Zagmatwasz się jedynie.

783

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
rossanka napisał/a:

Nie wiem co się wydarzyło,ale odgrzebywanie przeszłości ,dlaczego ktoś tak postąpił a nie inaczej ,nic dobrego Ci nie przyniesie.Zagmatwasz się jedynie.

Ja wiem, tyle że to takie nie fair, tyle starań a on wybrał kogoś innego i teraz tam non stop siedzi bo go nie ma. Tyle bym dała żeby to do mnie tak latał, zawsze o tym marzyłam żeby spędzał ze mną czas a  ma to ktoś inny.  A o mnie... już chyba zapomniał.

Myślę że pewnie coś ze mną nie tak że mnie nie mógł pokochać i boję się czy ta zła passa się skończy czy znowu źle trafię o ile w  ogóle!

784

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
anjess83 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie wiem co się wydarzyło,ale odgrzebywanie przeszłości ,dlaczego ktoś tak postąpił a nie inaczej ,nic dobrego Ci nie przyniesie.Zagmatwasz się jedynie.

Ja wiem, tyle że to takie nie fair, tyle starań a on wybrał kogoś innego i teraz tam non stop siedzi bo go nie ma. Tyle bym dała żeby to do mnie tak latał, zawsze o tym marzyłam żeby spędzał ze mną czas a  ma to ktoś inny.  A o mnie... już chyba zapomniał.

Myślę że pewnie coś ze mną nie tak że mnie nie mógł pokochać i boję się czy ta zła passa się skończy czy znowu źle trafię o ile w  ogóle!

Po prostu jak rozumiem wybrał inną.Nie był więc dla Ciebie.Ale jęk pisalam,nie znam historii.

785

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

?The biggest curse in life is not loosing your love, but not being loved by someone you love.?
? Kiran Joshi

Prawda!

786

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Autorka już się chyba ustatkowała wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

787

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

hahaha smile
Jakieś ziarno prawdy w tym jest.

Ja myślę, że poszła na spacer z kolegą z forum i przepadli obydwoje w miłosnych uściskach big_smile

788

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Faktycznie, możliwe to co piszesz.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć po prostu szczęścia.

Ale ideologię do absencji koleżanki dorabiamy dobrą. Według mnie pewnie leczy się po ciężkim weekendzie. W końcu dopiero środa wink

789 Ostatnio edytowany przez Dynamitka (2014-02-12 23:50:14)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Ja myślę, że poszła na spacer z kolegą z forum i przepadli obydwoje w miłosnych uściskach big_smile

SirBatonXIV napisał/a:

Faktycznie, możliwe to co piszesz.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć po prostu szczęścia.

Ale ideologię do absencji koleżanki dorabiamy dobrą. Według mnie pewnie leczy się po ciężkim weekendzie. W końcu dopiero środa smile

Czy ja pisałam, że Was lubię? smile popiszcie jeszcze trochę o tym, co mogę robić i wybiorę opcję, która mi się najbardziej podoba wink

790

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
Dynamitka napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Ja myślę, że poszła na spacer z kolegą z forum i przepadli obydwoje w miłosnych uściskach big_smile

SirBatonXIV napisał/a:

Faktycznie, możliwe to co piszesz.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć po prostu szczęścia.

Ale ideologię do absencji koleżanki dorabiamy dobrą. Według mnie pewnie leczy się po ciężkim weekendzie. W końcu dopiero środa smile

Czy ja pisałam, że Was lubię? smile popiszcie jeszcze trochę o tym, co mogę robić i wybiorę opcję, która mi się najbardziej podoba wink

Gdybym to ja miała opisywać, to podejrzewam że lepiej będzie, jeśli zrobię to poza forum smile
Może Kolega SirBatonXIV będzie subtelniejszy wink

791

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Nie wiem jak u was, ale u mnie wczoraj znów sypało. Niuch, niuch, czuć już wiosnę w oddali wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

koleandra85 napisał/a:

Gdybym to ja miała opisywać, to podejrzewam że lepiej będzie, jeśli zrobię to poza forum smile
Może Kolega SirBatonXIV będzie subtelniejszy wink

Używasz tutaj jakichś trudnych, niezrozumiałych dla mnie słów. A później ja siedzę i myślę, co mam napisać. Tak się nie robi dziewczyno. A fuj..

792

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:
Dynamitka napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Ja myślę, że poszła na spacer z kolegą z forum i przepadli obydwoje w miłosnych uściskach big_smile

SirBatonXIV napisał/a:

Faktycznie, możliwe to co piszesz.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć po prostu szczęścia.

Ale ideologię do absencji koleżanki dorabiamy dobrą. Według mnie pewnie leczy się po ciężkim weekendzie. W końcu dopiero środa smile

Czy ja pisałam, że Was lubię? smile popiszcie jeszcze trochę o tym, co mogę robić i wybiorę opcję, która mi się najbardziej podoba wink

Gdybym to ja miała opisywać, to podejrzewam że lepiej będzie, jeśli zrobię to poza forum smile
Może Kolega SirBatonXIV będzie subtelniejszy wink

Zorganizujcie sobie trojkacik big_smile big_smile
Kolor wlosow dla niego jest nieistotny tylko potem bez lamentow ze ciaza sie pojawila ale jakim cudem jesli obiegowe mity o tym nie mowia??

793

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Zorganizujcie sobie trojkacik big_smile big_smile
Kolor wlosow dla niego jest nieistotny tylko potem bez lamentow ze ciaza sie pojawila ale jakim cudem jesli obiegowe mity o tym nie mowia??

Zazdrość to zła cecha.
Z kolorem włosów masz rację. Pisząc z kimś na forum jest mi to zupełnie obojętne, dziwne prawda? Fragment z ciążą.. Oj peeter, peeter. Kiepsko.

794

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Czy nadal panuje tutaj napięta atmosfera, czy można już pisać w temacie i ponarzekać? smile

795

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Nie mozna, winne nie maja glosu.
Z ciaza pokazalem ze mity moga przeklamac rzeczywistosc z rozpedu..
Brakuje swieta Anywalentynek dla zacieklych zwolennikow samotnosci, moze jest takie ale trzeba poszukac. Dzien luzaka, dzien zwalczania desperacji itp jak nie ma to powstana niedlugo na czesc 'szlachetnych postaw' co sa takie very cool hmm

796

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Nie mozna, winne nie maja glosu.
Z ciaza pokazalem ze mity moga przeklamac rzeczywistosc z rozpedu..
Brakuje swieta Anywalentynek dla zacieklych zwolennikow samotnosci, moze jest takie ale trzeba poszukac. Dzien luzaka, dzien zwalczania desperacji itp jak nie ma to powstana niedlugo na czesc 'szlachetnych postaw' co sa takie very cool hmm

Ja się dziś obstawiłam pracą na wszelki wypadek żeby mi jakoś smutno nie było.

797

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Antywalentynki juz byly a dzien samotnika co dzien wiec cieszcie sie nim bo mi nie jest do smiechu ani troche, glupio gdy ktos sie okopie w pogladach tak ze nie widzi nic poza nimi - przede wszystkim drugiego czlowieka ktory chce go daremnie uratowac przed zasypaniem...

798

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jak znosicie dzisiejszy dzień?

Mi nie do śmiechu. Myślę o tym facecie, że chciałabym mu napisać że go kocham i że chcę go znowu zobaczyć... a nie mogę tego zrobić bo ten facet nie czeka na to i zrobi sobie Walentynki ale z tamtą:(

799

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

"I don't give a damn" jeśli chodzi o dzisiejszy dzień.

Wyjątkowo świetny nastrój mam, wczoraj jakoś tak fatalnie, ale dzisiaj - bardzo dobrze.
Nawet jak byłam sparowana to irytowało mnie to święto, czerwone serduszka i inne popierdółki.

Ale mam coś fajnego, dla Was. Oto historia św. Walentego w dużym skrócie i przystępnej formie smile

800

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

smile

801

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Dynamitka... Jestem mezczyzna i tez mam te same obawy z ta roznica ze moge zostac starym kawalerem. Tak jak Ty szukam milosci. Jesli chcialabys porozmawiac to gg44020597.
Pozdrawiam Cie.

802 Ostatnio edytowany przez SirBatonXIV (2014-02-15 01:11:42)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Ale mam coś fajnego, dla Was. Oto historia św. Walentego w dużym skrócie i przystępnej formie smile
http://www.youtube.com/watch?v=WNX0Fb5orE0

Bardzo optymistyczna historyjka, bardzo wink
Tak się nie robi.

803

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Z przymrużeniem oka wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

804

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:

Z przymrużeniem oka wink
http://vpx.pl/i/2014/02/14/demot-60-10.jpg

Subtelny jak zawsze wink

805

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Na szczęście ten dzien już z Wami, także wracamy na normalne tory.
U mnie piękna pogoda, słoneczko - to jest to, czego nam wszystkim trzeba. Spojrzenie na świat jest od razu inne smile

Jakieś ciekawe plany na weekend?

806

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
koleandra85 napisał/a:

Na szczęście ten dzien już z Wami, także wracamy na normalne tory.

Dzisiaj Dzień Singla smile

807

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
marioosh666 napisał/a:
koleandra85 napisał/a:

Na szczęście ten dzien już z Wami, także wracamy na normalne tory.

Dzisiaj Dzień Singla smile

Dokładnie! I z tej okazji wybieram się na miasto w nowej odstrzałowej sukience a co smile
Pogoda faktycznie piękna aż chce się żyć.

808

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Na poprawę humoru po wczorajszym świecie, bleee, również pomyślałam o fajnej sukience i poszłam dzisiaj na zakupy. big_smile
Tak nawiązując do sukienek i wystrzałowego wyglądu, czy wypada iść kobiecie troszkę po 30, samej do knajpy i trochę potańczyć.
Nie mowie tutaj by podrywać i dać się poderwać tylko się pobawić, bo znajomi nie dopisują, czy taka samotna kobita w knajpie nie wygląda źle, żałośnie?

809

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jak? Rusz tyłek sprzed kompa i wyjdź do ludzi.

810

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
redapples napisał/a:

Na poprawę humoru po wczorajszym świecie, bleee, również pomyślałam o fajnej sukience i poszłam dzisiaj na zakupy. big_smile
Tak nawiązując do sukienek i wystrzałowego wyglądu, czy wypada iść kobiecie troszkę po 30, samej do knajpy i trochę potańczyć.
Nie mowie tutaj by podrywać i dać się poderwać tylko się pobawić, bo znajomi nie dopisują, czy taka samotna kobita w knajpie nie wygląda źle, żałośnie?

O ile się nie będziesz czuła z tym głupio że jesteś sama to spoko. Może akurat szybko ktoś zagada a jak nie to zawsze można wyjść.

811

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Shivaki

Pan w Avatarze - jaka rzeźba!

812

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Nic nie robcie, to przeciez desperacja - najgorsza dzuma XX wieku a teraz kolejny - lepszy !! hmm

813

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Miss NY, no to mnie załamałaś sad Ty masz 44 i się martwisz,że nikogo juz nie poznasz,ja mam 50 i jestem pewna,że kogoś poznam smile. Ja wszystkie dziewczyny tutaj (przeczytałam wątek od początku) jestem wybredna,mimo że wiem że nie powinnam. No ja to dopiero nie powinnam, w moim wieku ??? , powinnam brać to co mnie chce i jeszcze być wdzięczna ,że chciało. Tylko... że ja nie chcę wróbla w garści, wróbla już miałam, ja chcę gołębia !!. Tak się uparłam i zdania nie zmienię. Czytałam tu fajny wątek "grupa wsparcia dla Kobiet Kochających za bardzo" , polecam, tam dziewczyny pisały,że lepszy żaden facet niż bylejaki smile Anjes83 zajrzyj do tego wątku, myślę,że ten problem Ciebie właśnie dotyczy,że masz syndrom KKZB, tam znajdziesz porady co z tym zrobić.
marioosh666 - nie wiem ile masz lat,ale jesteś bardzo dojrzałym i mądrym facetem, gratuluję zdrowego podejścia do sprawy. Twoje rady dla Anjes83 są bardzo rzeczowe

814

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

A może marzy Wam się rola kopciuszka?

815

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

canon50

Czy na tym wątku który mi polecasz są metody jak zapomnieć?, bo tego najbardziej potrzebuję.

816

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:

A może marzy Wam się rola kopciuszka?

Teraz już wiem trzeba przygarnąć kota by tak smutno nie było, a po pracy przejeżdżać facetów na parkingu tongue. Oj marny ze mnie kierowca.
Próbowałam wczoraj na lodowisku jakiegoś poturbować, niby przypadek smile, ale nie wyszło.

817

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess83
oczywiście,że powiedzą Ci jak zapomnieć.Ja Ci mogę powiedzieć - zająć się sobą, patrzeć na siebie z przyjemnością ,lubić siebie,a najlepiej pokochać smile. I wtedy juz nie będziesz musiała o nic pytać . Jak pokochasz siebie to nie pozwolisz się nikomu skrzywdzić. Inaczej kolejny związek będzie taki sam jak poprzedni.Popłyniesz jak nałogowiec. Pobądź trochę sama ze sobą. Na razie daj sobie spokój z facetami. A juz na pewno nie polecam "klin klinem" bo to się źle kończy.Zawsze.

818

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
canon50 napisał/a:

anjess83
oczywiście,że powiedzą Ci jak zapomnieć.Ja Ci mogę powiedzieć - zająć się sobą, patrzeć na siebie z przyjemnością ,lubić siebie,a najlepiej pokochać smile. I wtedy juz nie będziesz musiała o nic pytać . Jak pokochasz siebie to nie pozwolisz się nikomu skrzywdzić. Inaczej kolejny związek będzie taki sam jak poprzedni.Popłyniesz jak nałogowiec. Pobądź trochę sama ze sobą. Na razie daj sobie spokój z facetami. A juz na pewno nie polecam "klin klinem" bo to się źle kończy.Zawsze.

Canon50

Pomaga mi trochę sport, przynajmniej jak daję sobie wycisk, trochę zapominam

Czy kocham sama siebie? Raczej nie. Nie lubię skupiać się sama na sobie i myśleć tylko o sobie a myślenie o kimś dawało mi od tego ucieczkę.

Są cechy które w sobie lubię, wiem że nie jestem banalną osobą, z wyglądu nawet ok,  ale bez wewnętrznego światła i szczęścia nie czuję się ładna.

"Klin klinem" ? - nawet nie mam chęci szukać na siłę a nikogo odpowiedniego nie znam co bym się mogła zainteresować.

819 Ostatnio edytowany przez mad123 (2014-02-17 01:27:32)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jestem po rozwodzie, zostałam przez byłego poniżona do cna, wczoraj przyjechał  po córke z kochanką młodszą od siebie i ode mnie. Jak mam uwierzyć , że ja też jestem coś warta że miłość mojego życia może nie była tą prawdziwą i ktoś pokocha mnie tak jak ja kochałam mojego męża???Czy zawsze będę sama??

820

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
mad123 napisał/a:

Jestem po rozwodzie, zostałam przez byłego poniżona do cna, wczoraj przyjechał  po córke z kochanką młodszą od siebie i ode mnie. Jak mam uwierzyć , że ja też jestem coś warta że miłość mojego życia może nie była tą prawdziwą i ktoś pokocha mnie tak jak ja kochałam mojego męża???Czy zawsze będę sama??

jeśli chcesz być sama, to tak będzie , jeśli NIE chcesz być sama to też tak będzie. To zależy tylko od Ciebie. A po co on przywlókł ze sobą kochankę, żeby Tobie pokazać ? Miłość z pewnością była prawdziwa, ale kto powiedział,że to była ostatnia ??. Postaw na siebie. Więcej myśl o sobie niż o nim. Chcesz,żeby widział Ciebie smutną ?, myślisz,że zrobi to na nim wrażenie ?... nie bardzo chyba..

821

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Chciał mi "dokopać" i to zrobił. Nie chcę być sama ale nie wiem jak zacząć, co zrobić. Ukrywam swój ból uśmiecham się a w domu... powracają demony przeszłości i te same pytania. Problem tkwi w tym czy kobieta po rozwodzie ma prawo do szczęścia, jeszcze ja która w głowie ma obrazy męża adorującego młodsze kobiety i powtarzającego " o co chodzi , przecież i tak razem nie będziemy". Mam 35 lat, bylismy 12 lat małżeństwem plus 3 lata przed ślubem. On pracuje w "mundurówce".Nawet teraz potrafi powiedzieć mi"nie dorastasz  jej do pięt", "jesteś beznadziejną matką", "zachowujesz się jak porzucona kobieta"-a przecież porzucił mnie.

822

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
mad123 napisał/a:

Chciał mi "dokopać" i to zrobił. Nie chcę być sama ale nie wiem jak zacząć, co zrobić. Ukrywam swój ból uśmiecham się a w domu... powracają demony przeszłości i te same pytania. Problem tkwi w tym czy kobieta po rozwodzie ma prawo do szczęścia, jeszcze ja która w głowie ma obrazy męża adorującego młodsze kobiety i powtarzającego " o co chodzi , przecież i tak razem nie będziemy". Mam 35 lat, bylismy 12 lat małżeństwem plus 3 lata przed ślubem. On pracuje w "mundurówce".Nawet teraz potrafi powiedzieć mi"nie dorastasz  jej do pięt", "jesteś beznadziejną matką", "zachowujesz się jak porzucona kobieta"-a przecież porzucił mnie.

dokopał Ci bo mu na to pozwoliłaś. Na razie musisz być sama, nie ma innej rady. Jak uporasz się ze sobą to mężczyzna sam się pojawi w Twoim życiu .Nie bój się płakać, to musi z Ciebie zejść jak szlam, nie duś w sobie łez,ale nie bez końca, bo się w tym zagrzebiesz. Wiem ,że Twoje poczucie wartości spadło teraz do minimum. Inny facet raczej teraz go nie odbuduje, tylko Ty sama. Skup się na swoich zaletach. Nie myśl za wiele o tym co było, masz jakiś wpływa na to,żeby zmienić przeszłość ??? nie sądzę. O tym co będzie jutro nie wiesz. Życie potrafi nas zaskoczyć, wiem coś o tym smile A to jaką jesteś matką wie najlepiej Twoje dziecko. Jego się zapytaj jaką jesteś matką.

823

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

anjess83

Mnie też sport pomaga, ale to udowodnione naukowo, wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, tego się trzymaj.
Myślenie o sobie to nie egoizm a wręcz przeciwnie. Jeśli nikogo nie krzywdzisz to co w tym złego ?. Ludzie przychodzą i odchodzą a Ty powinnaś się nauczyć cenić swoje towarzystwo, lubić przebywać sama ze sobą. Nie chodzi o to żeby izolować się od ludzi ,ale pytać czasem siebie czy JA to lubię , czy MNIE to sprawia przyjemność. Trafiłaś w sedno " wewnętrzne światło" to jest to o co chodzi. Ja je mam. Ale długo na to pracowałam i to teraz widać i nie czuję się ani stara ani brzydka.
Ten facet nie pojawił się przypadkiem w Twoim życiu i nie przypadkiem z niego odszedł. Musisz coś przepracować, coś przewartościować ,żeby stać się inną , mocniejszą, może lepszą osobą a wtedy przyciągniesz całkiem innego mężczyznę.Powodzenia

824

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
canon50 napisał/a:

Myślenie o sobie to nie egoizm a wręcz przeciwnie. Jeśli nikogo nie krzywdzisz to co w tym złego ?. Ludzie przychodzą i odchodzą a Ty powinnaś się nauczyć cenić swoje towarzystwo, lubić przebywać sama ze sobą. Nie chodzi o to żeby izolować się od ludzi ,ale pytać czasem siebie czy JA to lubię , czy MNIE to sprawia przyjemność.

Ostatnio to mnie inni ludzie wręcz często drażnią. Jednocześnie potrzebuję ich bo nie jestem samotnikiem alez drugiej strony wiem że nikt nie zastąpi mi w pełni tamtego. Marzę o tym żeby znowu mieć z nim kontakt.

canon50 napisał/a:

Trafiłaś w sedno " wewnętrzne światło" to jest to o co chodzi. Ja je mam. Ale długo na to pracowałam i to teraz widać i nie czuję się ani stara ani brzydka.

Ja też czasami czuję się lepiej, głównie kiedy czuję się potrzebna , na przykład przez pracę. Ale tylko chwilowe mam przebłyski.


canon50 napisał/a:

Ten facet nie pojawił się przypadkiem w Twoim życiu i nie przypadkiem z niego odszedł. Musisz coś przepracować, coś przewartościować ,żeby stać się inną , mocniejszą, może lepszą osobą a wtedy przyciągniesz całkiem innego mężczyznę.Powodzenia

Myślałam o tym, czego mogłoby mnie coś takiego nauczyć? W czym mi pomóc.

Po poprzedniej nieudanej próbie nauczyłam się że ładny wygląd ale "zryty beret" to nie jest dobra kombinacja na przyszłego partnera oraz żeby po nieudanej próbie nie kontaktować się już bo to nic nie da. Żadnego proszenia się czy prób wkupienia się w czyjeś łaski.

Dlatego tym razem nawet nie próbuję. Facet ma mój numer, ma mojego maila, mieszka na przeciwko mnie ; jakby chciał to by mógł.

Ciężko mi postrzegać go w gorszy sposób, tak jak tamtego, bo on nie jest takim wrednym, głupim człowiekiem. Jest inteligentny i zawsze mi bardzo imponował, co sprawia że zapominanie na siłę jest katorgą.

825

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Jak zwykle mam racje w 100% za byle matolem teskni niejedna co nie zasluguje na nic a innych nie widzi.
Zapomniec swiadomie nie mozna ale poznajac innego mozna wybic klina klinem, szkoda ze tego sie nie pamieta i nie powtarza niz inne szkodliwe mity..

826

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Jak zwykle mam racje w 100% za byle matolem teskni niejedna co nie zasluguje na nic a innych nie widzi.
Zapomniec swiadomie nie mozna ale poznajac innego mozna wybic klina klinem, szkoda ze tego sie nie pamieta i nie powtarza niz inne szkodliwe mity..

Peeter, ja nikogo nie poznaję, a na pewno nie facetów których mogłabym potraktować jako kliny. Obracam się ciągle w tym samym gronie ludzi, nawet sobie nową dodatkową pracę załatwiłam żeby kogoś jeszcze poznać ale tam też nic nie ma dla mnie na chwilę obecną.

Chciałabym żeby był matołem...ale to wszystko jest w 90% moją winą. Nawyobrażałam sobie za dużo i teraz cena jest taka że się nie znamy.

827 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-17 14:58:24)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

To siec jest odpowiedzia ale jesli na nia sie odwracasz jak inne stad to istniejacy tam ostatni kandydaci tez sie wypinaja..
Na mnie nie zrobi wrazenia taka co opisuje mnie w blogu, na forum itp chyba ze jest w moim typie a jak nie czy mi nadepnela mocno na odcisk moze mnie obsmarowywac do woli albo chwalic pod niebiosa i tak nic nie zdziala biedna.
Niestety ale zycie to nie sielanka jak uwazaja romantycy i glosiciele wszelkich mitow a na milosc nie odpowiada tym samym obiekt naszych uczuc, tak bylo i bedzie, im predzej sie to pojmie tym lepiej dla nas otwierajac na nowe szanse.
Czyjas litosc czy liczenie na cud to pulapka w ktora lapia sie ciagle zakochane w kims nieodpowiednim

828

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

To siec jest odpowiedzia ale jesli na nia sie odwracasz jak inne stad to istniejacy tam ostatni kandydaci tez sie wypinaja..
Na mnie nie zrobi wrazenia taka co opisuje mnie w blogu, na forum itp chyba ze jest w moim typie a jak nie czy mi nadepnela mocno na odcisk moze mnie obsmarowywac do woli albo chwalic pod niebiosa i tak nic nie zdziala biedna.
Czyjas litosc czy liczenie na cud to pulapka na ktora lapia sie ciagle zakochane w kims nieodpowiednim

Peeter, nie odwracam się na sieć , chociaż przyznam że wątpię czy stad znajdę kandydata, ale nie odrzuciłabym propozycji spotkania.

Branie na litość faceta żeby ze mną był? Ok, mam grzech na sumieniu, kolejnego dnia po tej przykrej, trudnej rozmowie napisałam temu gościowi że chcę się spotkać, pogadać i jest mi ciężko, ale to był raz jedyny. Ten facet nie wie o tym co ja tu opisuję (no chyba że siedzi na tym forum ale wątpię bo on akurat samotny nie jest). Piszę tu żeby nie pisać do niego, środek zastępczy.

829 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-17 16:28:09)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Ja juz nie spotykam sie, zreszta za moja szczerosc tylko obrywam. Gdyby ktos mnie zainteresowal to moze ale tak to wale prywatnie temat w calej rozciaglosci, kobiety duzo podkreslaja swoich zalet a chca za to nie wiadomo czego, widze teraz ze to bardzo nierowna wymiana, czas zrobic sie taki sam jak te co uwazaja ze ich ideal sie nie narodzil.
No to macie sie gdzie wyzalic - kolejna z masy zalet bycia kobieta! Nam jak trafi sie byc w dole z powodu jakiejs nie ma skad wypatrywac pocieszenia. Wiele tylko przycinkow w stylu czemus taki 'mietki', by wzial sie w garsc i nie ulatwil sobie np pocieszal za kase obojetnie jak bylby stary i nieciekawy ani nie upijal - to chyba tylko droga w kierunku mocnej galezi jest polecana.
Sam podchodzilem z nadzieja i odpowiedzialnoscia do poznawania dlugi czas ale spotkaly mnie rozczarowania w necie, najwyrazniej rozsadne i jednoczesnie ciekawe kobiety to typy nie do znalezienia, mimo to sa gdzies takie osoby jak ja rodzaju zenskiego na ktore pewnie trafie dopiero na starosc hmm. Was przeciez zachwycaja niedostepni, niezyciowi i goscie bez uczuc to sie nimi nakrecajacie do woli jak nastolatki idolami z plakatow, inne zaloza rodziny bo wyrosly z tego etapu.
Teraz juz mysle ze to nieszczescie zakochac sie, nie jak rozmodlone romantyczki co uwazaja ze warto na to czekac nawet do samej smierci hmm Obojetnie od plci gdy zdarza jednemu to pole do popisu dla cwaniakow co wykorzystuja to do konca biorac ile sie da z oszolomionego chemia kochanka. Praktyczne jest by poza przywiazaniem nie czuc nic bo i na tym konczy sie kilkuletnie zauroczenie, pomysl natury bo ludzie nie byli nigdy zbyt wierni ani dlugowieczni jak dzis to po co mieli sie meczyc z kims cale lata.
Poki co zostaje mi tylko pisanina i krytyka by przestrzec innych ze pewnego dnia bedzie za pozno na zwiazek a wiele planow pokrzyzuje starszy wiek co wazne glownie dla was, my mozemy byc ojcami dlugi czas ..

830

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

oj peeter, mnie to się zdaje,że Ty byś chciał upolować stąd jakąś duszyczkę,oczywiście nic w tym złego ;-)
klina klinem już pisałam,że nie polecam, można się zapętlić, bo później będzie następny i następny i tak wyjałowione emocjonalnie będziecie trafiać na coraz gorsze egzemplarze.
" jeśli trafisz na kobiety ,które mają wiele zalet " ... widocznie nie masz czegoś co by do nich pasowało i odwrotnie. Przeczytałam wiele książek na tematy damsko-męskie , na temat KKZB również , w którejś z nich było napisane,ze nasze wnętrze to magnes który przyciąga do nas konkretnych ludzi. Zastanówcie się kogo do siebie przyciągacie i co w WAS trzeba poprawić,żeby było lepiej. Te rozsądne i ciekawe kobiety są, i czekają na rozsądnych i ciekawych mężczyzn. A zakochać się można i w późniejszym wieku. Wisława Szymborska zakochała się po 50 -tce i to była piękna,szczęśliwa i wzajemna miłość.... można ?? ,można smile

anjess83- na początek poleciłabym Ci do przeczytania "Kobiety, które kochają za bardzo" Robin Norwood i "nałogowa miłość" Eugenii Herzyk.
Skoro poprzedni partner tak Cię potraktował to coś jest na rzeczy. Więcej lektur na pewno podadzą Ci dziewczyny na forum o którym wspomniałam. Ja się tam nie udzielałam, ale przeczytałam tysiące postów, więc wiem,że tam Ci pomogą odpowiedzieć na Twoje pytania.
Jesteś młodą i wartościową dziewczyną i ładną o ile mnie intuicja nie myli smile, taki zestaw musi dać efekty jeśli popracujesz trochę nad sobą. Sama sobie robisz krzywdę ciągle myśląc o tamtym,wiesz o tym. Czy komuś z Twoich przyjaciół nawijałabyś w kółko o ich byłych, którzy je skrzywdzili ?? , no pewne,że nie. Bądź swoim przyjacielem. Da się.

831

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Peeter , jak Cię czytam to wyłania mi się w głowie takie obraz:

Spróbowałeś szans z paroma kobietami (w tym z Internetu) i Cię odrzuciły więc teraz masz ochotę odebrać kobietom wolność wyboru ale sam nie pomyślisz o tym żeby może coś faktycznie w sobie zmienić lub zastanowić się nad powodem tego odrzucenia.

To nas różni. Bo ja szukam winy też w sobie, nie tylko w tym facecie.

Często piszesz że czas leci i żeby kobieta brała lepiej co popadnie bo potem nic jej nie zostanie. Zresztą wydaje mi się że o facetach i samym sobie też tak myślisz że będzie później za późno.

Tylko..

..czy jest sens kogoś unieszczęśliwiać?

Każdy kto poznał różnicę między tym jak całuje i dotyka się osoby za którą się szaleje a kogoś na kim nam nie zależy zrozumie.

832 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-17 19:38:11)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Moja wina jest taka ze nie urodzilem sie przystojny ale przecietny, rozsadny wzrost ani dobra sylwetka ktore mam, nie sa moja przewaga nad reszta, tak samo posiadanie mieszkania czy stabilnej pracy jak sie ladnie mowi bo takie mity sie chetnie powtarza. Przez to glownie nienawidze bzdur kobiet ktore uparcie twierdza ze wnetrze sie liczy a nie wyglad jednak jak ktos nie podoba im sie nie chca go nawet poznawac hmm Wielu jednak w mojej sytuacji idzie na desperacje i jest z kimkolwiek byle nie byc samemu, kobiety rzadko sie na to decyduja i nawet brzydkie widze z goscmi 'calkiem do rzeczy' wiec wiem co mowie i kto jest najczesciej wybredny. Piekna z brzydkim jest tylko w jednym przypadku - gdy on jest bogatym vipem, jakos z takim (czesto starym odpychajacym) nie jest niemilo co? Zadna by nie skorzystala majac do wyboru taka propozycje albo czekanie na nierealne marzenie? Akurat bo uwierze.
Gdyby bylo mozliwe w 1 chwili zrobic z ktorejs super piekna kazda co do jednej zapomnialaby o zasadach, tu balety z facetami, tam inne wyskoki, wzrost ego o 1000% i patrzenie z góry juz na kazdego kto nie wyglada swietnie oraz podchodzi do niej zamiast podjezdzac Ferrari, wtedy wiekszosc bylaby biedakami i odpadami ewolucyjnymi, smialbym sie bardzo gdyby obudzila sie znow w swojej skorze. Zdjecie jej miny w lustrze 'po powrocie z bajki' powiesilbym sobie na scianie zeby mnie rozweselala w trudnych chwilach smile:)
Wielka, przeogromna szkoda ze nie ma zadnej wszechmocnej istoty jak ludziom sie dziwnie wydaje bo utarlaby tak nosa niejednej by potem zeszla na ziemie i dostrzegla cos w zwyklym czlowieku...

833

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
redapples napisał/a:

Teraz już wiem trzeba przygarnąć kota by tak smutno nie było, a po pracy przejeżdżać facetów na parkingu tongue. Oj marny ze mnie kierowca.
Próbowałam wczoraj na lodowisku jakiegoś poturbować, niby przypadek smile, ale nie wyszło.

Bo to musisz zrobić konkretnie. Raz, a porządnie. Żadnego powolnego przymierzania. Później będziesz mogła zawsze przynieść mu pomarańcze do szpitala. I na pewno porozmawia, na pewno wink .

834 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-02-17 21:36:31)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Moja wina jest taka ze nie urodzilem sie przystojny ale przecietny, rozsadny wzrost ani dobra sylwetka ktore mam, nie sa moja przewaga nad reszta, tak samo posiadanie mieszkania czy stabilnej pracy jak sie ladnie mowi bo takie mity sie chetnie powtarza. Przez to glownie nienawidze bzdur kobiet ktore uparcie twierdza ze wnetrze sie liczy a nie wyglad jednak jak ktos nie podoba im sie nie chca go nawet poznawac hmm Wielu jednak w mojej sytuacji idzie na desperacje i jest z kimkolwiek byle nie byc samemu, kobiety rzadko sie na to decyduja i nawet brzydkie widze z goscmi 'calkiem do rzeczy' wiec wiem co mowie i kto jest najczesciej wybredny. Piekna z brzydkim jest tylko w jednym przypadku - gdy on jest bogatym vipem, jakos z takim (czesto starym odpychajacym) nie jest niemilo co? Zadna by nie skorzystala majac do wyboru taka propozycje albo czekanie na nierealne marzenie? Akurat bo uwierze.
Gdyby bylo mozliwe w 1 chwili zrobic z ktorejs super piekna kazda co do jednej zapomnialaby o zasadach, tu balety z facetami, tam inne wyskoki, wzrost ego o 1000% i patrzenie z góry juz na kazdego kto nie wyglada swietnie oraz podchodzi do niej zamiast podjezdzac Ferrari, wtedy wiekszosc bylaby biedakami i odpadami ewolucyjnymi, smialbym sie bardzo gdyby obudzila sie znow w swojej skorze. Zdjecie jej miny w lustrze 'po powrocie z bajki' powiesilbym sobie na scianie zeby mnie rozweselala w trudnych chwilach smile:)
Wielka, przeogromna szkoda ze nie ma zadnej wszechmocnej istoty jak ludziom sie dziwnie wydaje bo utarlaby tak nosa niejednej by potem zeszla na ziemie i dostrzegla cos w zwyklym czlowieku...

Moi byli nie byli bogaci, żaden z nich mógł pozwolić sobie ma mieszkanie za czym idzie założenie rodziny. Ja trwałam w tych związkach motywując ich na lepsze jutro, teraz jestem w kropce, wiec bez pitolenia ze kobiety lecą na bogatych i modeli, ja interesowałam się takimi, w których widziałam potencjał i to mi wystarczyło. Sprawa wyglądu jest sprawa indywidualna, albo się ktoś podoba, albo nie, dlatego jesteśmy tak różni by nie było nudno na świecie.
Ponoć wspólnie osiągnięty 'status społeczny', łączy ludzi silniejszą więzią, jak wspólnie dochodzą do jakiegoś dobrobytu, ale nie wiem nie miałam okazji tego sprawdzić.

835

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:
redapples napisał/a:

Teraz już wiem trzeba przygarnąć kota by tak smutno nie było, a po pracy przejeżdżać facetów na parkingu tongue. Oj marny ze mnie kierowca.
Próbowałam wczoraj na lodowisku jakiegoś poturbować, niby przypadek smile, ale nie wyszło.

Bo to musisz zrobić konkretnie. Raz, a porządnie. Żadnego powolnego przymierzania. Później będziesz mogła zawsze przynieść mu pomarańcze do szpitala. I na pewno porozmawia, na pewno wink .

Heheh, dzisiaj miałam zabawna sytuacje, stanęłam w obronie obcego mężczyzny w autobusie, w sumie nie obcy znam go z widzenia. Biednemu chcieli bezpodstawnie wlepić mu mandat, może się umówi na kawę ;P w ramach podziękowania. To taki przykład, gdzie można kogoś poznać, albo dać się zapamiętać, to już coś.
Biegłabym z rosołkiem i pomarańczami do tego szpitala, ale trzeba najpierw sprawdzić czy ma obrączkę, za szyby samochodu nie widać czy to mąż i ojciec.

836 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-17 21:57:41)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Nie lecace na wyglad to takie swinki morskie ktorych nazwa nie pochodzi ani od naszego zrodla miesa ani morza..
Gdybysmy byli tacy jak kobiety nie byloby par a od tej chwili ludzie by zaczeli wymierac, dziwne myslenie zalatwiloby nas lepiej niz kazda epidemia, meteoryt i glod.
Kazda tez mowi ze jest inna ale zadna tego nie udowadnia bo slowa nie kosztuja do tego wyrazane anonimowo, wygodnie bez wychodzenia z domu hmm
Szlachetnym lubi sie byc uwazanym wiec bycie 'plytkim' za cenienie wygladu jest popularnym zarzutem, podkreslanie swojej etyki tez jest iluzja jesli ktos nie ma atutow ktore pozwalalyby mu zyc pelnia, bez liczenia sie z opinia ogolu bo atrakcyjnych sie lagodniej traktuje niezaleznie od win...
A to co wazne to czyjas seksownosc, charakter ma niewiele do rzeczy, kto jednak upiera sie przy drugim oszukuje siebie ale rozsadnych nie przekona do tego mitu.

837

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?

Masz rację, słowa nie kosztują, ale niektóre wątki na forum dają mi nadzieję i jestem wdzięczna, że ludzie dzielą się swoimi opiniami, pozwala mi to wyciągać wnioski dla siebie.
Nie ma co się martwić o ludzkość ona nie wyginie, instynktu tak łatwo nie da się pokonać a do zachowania gatunku nie jest potrzebna miłość.

838

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
redapples napisał/a:

Heheh, dzisiaj miałam zabawna sytuacje, stanęłam w obronie obcego mężczyzny w autobusie, w sumie nie obcy znam go z widzenia. Biednemu chcieli bezpodstawnie wlepić mu mandat, może się umówi na kawę ;P w ramach podziękowania. To taki przykład, gdzie można kogoś poznać, albo dać się zapamiętać, to już coś.
Biegłabym z rosołkiem i pomarańczami do tego szpitala, ale trzeba najpierw sprawdzić czy ma obrączkę, za szyby samochodu nie widać czy to mąż i ojciec.

Czyli zamiast faceta wykończyć Ty atakujesz z drugiej strony i ratujesz mu tyłek wink . Zaprosił Cię na kawę, czy to ma dopiero nastąpić?  Przynajmniej od razu się przekonasz, czy jest słowny.
Szanse są 50/50, więc spore wink .

839

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
redapples napisał/a:

Masz rację, słowa nie kosztują, ale niektóre wątki na forum dają mi nadzieję i jestem wdzięczna, że ludzie dzielą się swoimi opiniami, pozwala mi to wyciągać wnioski dla siebie.
Nie ma co się martwić o ludzkość ona nie wyginie, instynktu tak łatwo nie da się pokonać a do zachowania gatunku nie jest potrzebna miłość.

Mi nie daja, wnioskow nie chce sie nikomu wyciagac poza forsowaniem swojego zdania a moje rozsadne bo bez tego co kiedys popularne - jak "straszne wychodzenie" z domu, spotykanie brrr choc bylo źródłem radości, milosci - dzis ludzie zabijaja sie bo nie umieja odejść od monitora, dziecinada..
Inzynieria genetyczna itp to nie jest satysfakcjonujacy sposob rozmnazania, ograniczenie go do fabryki ludzi jak w Seksmisji to wynaturzenie i pokaz do czego doprowadzila w tym obrazku glupota.

840

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:
redapples napisał/a:

Heheh, dzisiaj miałam zabawna sytuacje, stanęłam w obronie obcego mężczyzny w autobusie, w sumie nie obcy znam go z widzenia. Biednemu chcieli bezpodstawnie wlepić mu mandat, może się umówi na kawę ;P w ramach podziękowania. To taki przykład, gdzie można kogoś poznać, albo dać się zapamiętać, to już coś.
Biegłabym z rosołkiem i pomarańczami do tego szpitala, ale trzeba najpierw sprawdzić czy ma obrączkę, za szyby samochodu nie widać czy to mąż i ojciec.

Czyli zamiast faceta wykończyć Ty atakujesz z drugiej strony i ratujesz mu tyłek wink . Zaprosił Cię na kawę, czy to ma dopiero nastąpić?  Przynajmniej od razu się przekonasz, czy jest słowny.
Szanse są 50/50, więc spore wink .

Zobaczy się czy zaprosi, nie miał szans tego zrobić, bo była nerwowa sytuacja smile, ale na pewno go spotkam. Co do szans nawet jakby miałaby to by być znajomość to i tak miło wink.

841

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
canon50 napisał/a:

Ten facet nie pojawił się przypadkiem w Twoim życiu i nie przypadkiem z niego odszedł. Musisz coś przepracować, coś przewartościować ,żeby stać się inną , mocniejszą, może lepszą osobą a wtedy przyciągniesz całkiem innego mężczyznę.Powodzenia

Po poprzedniej nieudanej próbie nauczyłam się że ładny wygląd ale "zryty beret" to nie jest dobra kombinacja na przyszłego partnera oraz żeby po nieudanej próbie nie kontaktować się już bo to nic nie da. Żadnego proszenia się czy prób wkupienia się w czyjeś łaski.


Cała noc o tym myślałam, czytałam książkę którą poleciła mi koleżanka "Kup kochance męża kwiaty"(polecam) i czytając Wasze rady widzę potwierdzenie tego co w niej jest napisane. Zdaję sobie sprawę,że muszę zmienić siebie, swoje myślenie-pokochać siebie taką jaka jetem i nie myśleć co ona ma w sobie takiego dobrego że do niej odszedł, tylko szukać dobra w sobie. Jeszcze długa droga przede mną ale muszę uwierzyć że mi się uda i znajdę to "wewnętrzne światło". CHolernie boję się odtrącenia, samotności ale muszę spróbować , postarać się bo inaczej przepadnę. W przypadku mojego byłego męża zryty beret i ładny wygląd idą w parze.
Czytałam też książkę "KObiety które kochają za mocno" i jestem jedną z wielu ich bohaterek. Dzięki za słowa mobilizacji, wsparcia. Mam nadzieję ,że i ja będę w stanie dobrze komuś doradzić, dodać odwagi i wiary we własne możliwości.

842 Ostatnio edytowany przez SirBatonXIV (2014-02-17 22:33:28)

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:

Mi nie daja, wnioskow nie chce sie nikomu wyciagac poza forsowaniem swojego zdania a moje rozsadne bo bez tego co kiedys popularne - jak "straszne wychodzenie" z domu, spotykanie brrr choc bylo źródłem radości, milosci - dzis ludzie zabijaja sie bo nie umieja odejść od monitora, dziecinada..
Inzynieria genetyczna itp to nie jest satysfakcjonujacy sposob rozmnazania, ograniczenie go do fabryki ludzi jak w Seksmisji to wynaturzenie i pokaz do czego doprowadzila w tym obrazku glupota.

Załóżmy, iż masz racje. Ludzie nie chcą i boją się poznawać.
Tylko jak w takim razie wytłumaczysz, tym wszystkim osobom, będącym w szczęśliwych związkach, że te wszystkie dziewczyny są są do d...? Wszystkie poszły na kompromis i po rozum do głowy?

843

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
redapples napisał/a:

Zobaczy się czy zaprosi, nie miał szans tego zrobić, bo była nerwowa sytuacja smile, ale na pewno go spotkam. Co do szans nawet jakby miałaby to by być znajomość to i tak miło wink.

Nie pozostaje nic innego jak teraz czekać na jego krok. Oczywiście możesz się przypomnieć i wspomóc samochodem, czy tam łyżwami wink .

844

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
peeter napisał/a:
redapples napisał/a:

Masz rację, słowa nie kosztują, ale niektóre wątki na forum dają mi nadzieję i jestem wdzięczna, że ludzie dzielą się swoimi opiniami, pozwala mi to wyciągać wnioski dla siebie.
Nie ma co się martwić o ludzkość ona nie wyginie, instynktu tak łatwo nie da się pokonać a do zachowania gatunku nie jest potrzebna miłość.

Mi nie daja, wnioskow nie chce sie nikomu wyciagac poza forsowaniem swojego zdania a moje rozsadne bo bez tego co kiedys popularne - jak "straszne wychodzenie" z domu, spotykanie brrr choc bylo źródłem radości, milosci - dzis ludzie zabijaja sie bo nie umieja odejść od monitora, dziecinada..
Inzynieria genetyczna itp to nie jest satysfakcjonujacy sposob rozmnazania, ograniczenie go do fabryki ludzi jak w Seksmisji to wynaturzenie i pokaz do czego doprowadzila w tym obrazku glupota.

Na tym forum jest pełno podobnych historii, przeżyć i rozwiązań, wystarczy tylko poszukać to czego potrzebujemy my sami. Napisałam o instynkcie i nie miałam na myśli Sci-Fi, tylko podstawowe potrzeby człowieka.

845

Odp: Jak mam KOGOŚ poznać?
SirBatonXIV napisał/a:
redapples napisał/a:

Zobaczy się czy zaprosi, nie miał szans tego zrobić, bo była nerwowa sytuacja smile, ale na pewno go spotkam. Co do szans nawet jakby miałaby to by być znajomość to i tak miło wink.

Nie pozostaje nic innego jak teraz czekać na jego krok. Oczywiście możesz się przypomnieć i wspomóc samochodem, czy tam łyżwami wink .

Muszę się uspokoić, bo jestem w gorącej wodzie kąpana. Trzeba znaleźć czas na refleksję a nie tak Wszystkich taranować wink, ale dzięki za radę zastosuje jak nie będzie rezultatów.

Posty [ 781 do 845 z 1 262 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 20 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026