boszsz ludzie, ale kombinujecie
babka jest fajna, interesująca i pracuje? świetnie, facet jest fajny, interesujący i pracuje? świetnie
spotykamy, próbujemy? fantastycznie
jak wyjdzie? jakoś lub w ogóle
sam jestem stary dziad, ale potrafiłem znaleźć mega kobiety przez neta, starsze, młodsze, w moim wieku, wystarczyło zamienić kilka wiadomości i w miare szybko spróbować się spotkać
dzięki tym znajomościom, udało mi się spotkać naprawdę ciekawych ludzi, za to jestem wdzięczny, bo to pokazało mi nowe perspektywy, aż czasami mi głupio, że wcześniej nie próbowałem, pomimo, że nic z tego nie wyszło...albo cytując klasyka : "z tego nic nie będzie, choć powstanie" 
ale co poznałem, spróbowałem, się nauczyłem, albo chociaż odważyłem się zrobić, to moje
dlatego rzeczpospolito obojga płci, poznawajcie, rozwijajcie się i bądzcie odważni
może inne narody są bardziej otwarte ( nie wiem, głupi jestem, nie znam się, zapracowany jestem), ale nie jesteśmy gorsi
dziewczyny, próbujcie, dobrze robicie, czy to na żywo, czy najpierw przez punkty zaczepienia podczas rozmów, chłopaki dokładnie tak samo jak dziewczyny
a czy to wpływ, że jest się starym/ą, wybredną/ym itd? bzdura, jeśli ma się zaplecze, że potrafi się żyć samemu ( czytaj, potrafi się utrzymać, nie chodzi o bycie bogatym, średnio-zamożnym, ale o to, że się działa, nie siedzi) to nawet te mitologiczne mieszkanie z mamą nie jest problemem, bo to jest pewien etap życia, chyba, że ktoś jest zdany na łaskę, to wtedy ma problem, szczególnie, gdy kłamie lub nie chce od siebie więcej
panie i panowie, spójrzmy na siebie obiektywnie, jeśli jesteśmy dorosłymi ludzmi to wiemy jak ciężkie jest życie, i tak żyjemy w łagodnych ( choć może i trudnych ze względu na wolność wyboru) czasach, więc wiemy, że trzeba sobie radzić i tego samego oczekujemy od innych, z którymi chcemy być, to jest warunek konieczny, który jest najważniejszy, a warunek dostateczny już jest prosty ( choć też róznie z nim bywa
)
wiem wiem, pytanie jak poznać? odpowiedz, w dowolny sposób...no to wyczerpałem temat
...no, ale przynajmniej nie jest to kompletny offtop:)
coś miałem w międzypisie dodać, ale jakoś zgubiłem pomysł...
miss, ja wiem, że nawet 40+ da radę kogoś poznać, z doświadczenia, więc nie jesteś na straconej pozycji (chyba, że coś tam coś tam, ale nie będę pisał tutaj), a do tego jestem już jakąś chwile na tym forum, że znałem na bieżąco historie asterki, a to był specyficzny przypadek...w tej chwili pewnie sto milionów użytkowników zaczyna szukać starych wpisów...albo po prostu mam zbyt wysokie mniemanie o sobie i wartości moich dygresji na forum
...oczywiście, żartuje...chyba, że nie
... w każdym razie, życie jest ciężkie i dziwne, więc jesli dla Ciebie jest tylko dziwne, to masz o tyle inaczej
definicje znaczeń zostawiam otwartą do interpretacji 
żeby nie było, nie oceniam Ciebie miss, po prostu już dawno chciałem coś napisać, a sie teraz mi przypomniałaś, szczęścia życzę Tobię i wszystkim 