PomorzankaZ
Dobrze napisane.

Trzymajcie się ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?
Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 20 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
PomorzankaZ
Dobrze napisane.

Trzymajcie się ![]()
Podobne tematy
peeter
Naprawdę się dziwisz, czemu dziewczyny Ci tu nie odpisują? To jest tak, jakbym koleżance powiedział, że jest głupia i paskudna. A później oczekiwał, że wyskoczy z radością ze mną się zobaczyć.
Ogólnie generalizujesz, wrzucasz wszystkich do jednego wora. Kobitka jest sama to jest zła, znajdzie kogoś to już jest wartościowa. To może czas porozglądać się za mężatkami, albo chociaż będącymi w jakimś związku.
Życzę Ci, abyś znalazł dla siebie normalną, taką jak chcesz kobietę. Wtedy na pewno poczujesz bluesa i może później Twoje podejście do tych samotnych też się zmieni. W końcu to z tych smutnych, niewiedzących czego chcą ludzi rodzi się coś pięknego, prawda?
Jak zwykle nie rozumiecie o czym pisze a fragi o tym ze niby mozna sie dobrac automatycznie i ze to nie problem.
Wiem dobrze ze jak kogos uraze nie bedzie chcial sie poznawac, musialbym nie myslec zeby tego nie wiedziec, robilem te eksperymenty wczesniej wiec skutek - olewanie byl wczesniejszy od rzekomej przyczyny - krytyki na forum.. Do tego nie od dzis zaczepiam i widze niechec, bagatelizowanie tego ze ktos sie pojawia zainteresowany - i to jest wg mnie glowny problem ze sie nie udaje. Po glupich 2 zdaniach nie ustalisz czy z kims poczuje sie chemie a to tez jest idealizm i to wyjatkowo naiwny bo jak pojawi sie juz to zazwyczaj do nieodpowiedniej osoby.
Jak jest ktoras sama i lubi tylko plakac to niech sobie placze choc to nieproduktywne ale jesli tez nie robi NIC i czeka na manne z nieba jak obserwuje to jest to dla mnie wyjatkowo glupie. W niejednym watku pojawi sie pomysl spotkania to zawsze ciezko jest sie skrzyknac tak jakby to byla niemoralna propozycja ze wszyscy dretwieja zszokowani.
Bez spotkan zadnej chemii nie bedzie ani dobrego dobrania sie, niczego, trzeba wykladac to w kolko jak krowie na granicy ![]()
Nie wiem po co próbujecie wciągnąć się w tą pogawentkę. Niektórzy lubią żyć w swoim wymaginowanym świecie i nic nie zdziałacie. Są ludzie samotni z różnych względów. Ja na przykład nigdy się z nikim nie związałam nie przez to, że byam wybredna, lecz faceci podjęli inny wybór. Postanowili się poświęcić czemuś innemu. Nie uważam, że czyni mnie to bezwartościową, tak samo jak ich. Owszem. Moja samoocena kuleje, ale to nie znaczy, że nie wymagam. Jednak to czego przynajmniej ja oczekuję od mężczyzny to nie to by był księciem na białym koniu. Nie wymagam prezentów, czy jakiegoś zdobywania. Według mnie związek polega na dodawaniu sobie wzajemnie skrzydeł, a nie ich podcinania. Dziewczyna nie ma być kulą u nogi mężczyzny i odwrotnie. Na wiele cech nie mamy wpływu, ale jednak można o siebie dbać i z szacunku dla kogoś i przede wszystkim siebie wyjść czasem w czymś innym niż dresie. Miłe gesty, rozmowa i zaintereresowanie, to chyba nie jest wiele? Oczywiście cenię troskę, zaangażowanie, uczucie i elokwencję (szerokopojętą). Nie uważam jednak by którąkolwiek dziewczynę, która by tego oczekiwała czyniło księżniczką. To jest coś porządanego u obu stron. Na pewno nigdy nie zmusiłabym potencjalnego partnera do rezygnowania z pasji, zainteresowań, realizowania się, czy dotychczasowego życia. Zdaje mi się, że związek nie polega na wyżeczeniach, a wsparciu. Jednak oczywiście przy cechach, które między innymi wymieniłam. Myślę, że nie jedyna tak myślę.
Zdecydowanie nie Ty jedna
Udanego weekendu wszystkim!
Wiem dobrze ze jak kogos uraze nie bedzie chcial sie poznawac, musialbym nie myslec zeby tego nie wiedziec, robilem te eksperymenty wczesniej wiec skutek - olewanie byl wczesniejszy od rzekomej przyczyny - krytyki na forum.. Do tego nie od dzis zaczepiam i widze niechec, bagatelizowanie tego ze ktos sie pojawia zainteresowany - i to jest wg mnie glowny problem ze sie nie udaje. Po glupich 2 zdaniach nie ustalisz czy z kims [b]poczuje sie chemie
Peeter, forum to nie jest dobre miejsce. Zależy jak na to patrzyłeś, jeśli na zasadzie.. ooo, jest jakaś laska, w dobrym przedziale wiekowym, nieważne skąd , napiszę do niej!- ROBISZ TO ŹLE. Oto dlaczego:
- ludzie na forum chcą sobie często anonimowo pomarudzić i mogą taką próbę umówienia się odczytać jako naruszenie prywatności, ingerencję w anonimowość. Co innego na portalach randkowych bo tam ludzie pokazują twarz i liczą na zaczepki.
- prywatne wiadomości mają sens jeśli między Tobą a kandydatką rozwinęła się fajna dyskusja, wymiana zdań/ żarty na głównym forum i czujesz zielone światło żeby zacieśnić znajomość a nie do pierwszej lepszej. Musi być jakiś punkt zaczepienia, wspólny temat.
- ewentualnie można wyszukać osoby które w miarę blisko mieszkają, dużo ludzi nie zawraca sobie głowy korespondencją z osobą z drugiego końca Polski.
Na forum pojawilem sie z ostatecznosci i glownie by jak jego nazwa mowi - glosic swoje poglady.
Jest temat z pytaniem "Jak Kogos poznac" to pisze jaki problem istnieje w tej kwestii i jakie jest niewlasciwe podejscie.
Bledy jakie robicie to:
1. Nie macie tak naprawde zadnej checi na poznawanie a opowiadacie bajki ze nie ma nikogo choc jest niejeden,
2. Nie spotykacie sie w realu a jesli jest jakis zainteresowany oceniacie go zle lub przeciagacie pisanie az sie on znudzi,
3. Macie idealy w glowie jak nierealne o kims kto nie istnieje to jest niedostepny czy zajety od dawna przez inne,
4. Wierzycie w mity typu przeznaczenie, "polowka" ktora trzeba znalezc itp choc sa takie nieszczesne co zmarnowaly na to mlodosc i reszte zycia a umarly samotnie
5. Uwazacie starania za desperacje, skorzystanie z okazji poznania za nadgorliwosc,
i pare innych ktorych nie pamietam w tej chwili co zmniejszaja szanse kazdej do ZERA.
Wierzycie w to ze milosc zycia pojawia sie w drzwiach jak pizza na tel, moze wyskoczy z monitora po kliknieciu w cos..
Nikt nie bierze pod uwage tego ze ok 30ki zakochanie to rzadkosc, pozadanie tez slabnie a jak ktos nas urzeknie nie dziala to w obie strony bo ta magia to czesto jednostronna zwykla chemia mozgu, ktos chce wzdychac do kogos co go nie chce?
Po to warto czekac?? Nie sadze bo to kompletny idiotyzm. Wykorzysta najwyzej i wysmieje.
Poznac kogos, spotkac sie zwlaszcza jak jest z tego samego miasta (co czesto sie tu zdarza) to dla was jakis kosmiczny problem. Nie rozumiem tego zupelnie i oceniam jako wielka glupote ktora za parenascie lat dopiero sobie uswiadomicie jak juz bedzie za pozno. Kandydaci co chcieli teraz poznac beda z byle kim lub w grobie niz mogac wykorzystac wczesniej szanse na szczesliwe zycie ktora mu zabieracie z glupich powodow ![]()
Lubicie ponarzekac tylko komu to cos daje, chwilowa ulga i znowu dol? Boga nie ma a gdyby byl tez nie wysluchuje takich jekow, modlitwa tez nie ma zadnej mocy co udowodniono juz w duzym eksperymencie. Ludzie w gorszej sytuacji niz samotni traca wszystko co maja czy zycie a gucio to kogo obchodzi. Zmarnowanie czasu na cos takiego, lepiej cos przeczytac, wyjsc gdzies i zrobic cos dla przyjemnosci niz narzekanie dla samego biadolenia ktore jest bezproduktywne.
Peeter...wykaż może minimum wysiłku i zrób analizę własnego postępowania.
Gdzie Ty robisz błędy. Bo być może tu jest pies pogrzebany.
Moje "grzechy" z kolei to:
- zakladam ze ktos pisze prawde jaki jest samotny lub chce tylko popisac co w kazdym przypadku okazuje klamstwem,
- wiem czego chce w kwestii osobistej -to tez blad bo inni nie maja pojecia i wydaje im niezrozumialy,
- staram sie ale to wg gimbusowego myslenia desperacja,
- wiem ze to co dostane to efekt pracy a nie cudu na jaki sie powszechnie czeka,
- mam swiadomosc swoich wad i nie w kazdym miejscu mam szanse, nie czekam na miss swiata ze ja urzekne,
- spotykam sie z kims bez napisania wczesniej objetosciowo Encyclopedia Britannica bez specjalnych warunkow jak kobiety,
- wiem ze pasuje do wielu osob i one do mnie, patrze realnie na zwiazki co zderza sie jednak z niedojrzaloscia kobiet.
Do tego jestem szczery i podsumowujac wlasciwie to Beznadziejnie Naiwny liczac ze ludzie mysla, planuja inteligentnie, wiedza duzo o zyciu w tym wieku..
Moje "grzechy" z kolei to:
1. zakladam ze ktos pisze prawde jaki jest samotny lub chce tylko popisac co w kazdym przypadku okazuje klamstwem,
2. wiem czego chce w kwestii osobistej -to tez blad bo inni nie maja pojecia i wydaje im niezrozumialy,
3. staram sie ale to wg gimbusowego myslenia desperacja,
4. wiem ze to co dostane to efekt pracy a nie cudu na jaki sie powszechnie czeka,
5. mam swiadomosc swoich wad i nie w kazdym miejscu mam szanse, nie czekam na miss swiata ze ja urzekne,
6. spotykam sie z kims bez napisania wczesniej objetosciowo Encyclopedia Britannica bez specjalnych warunkow jak kobiety,
- wiem ze pasuje do wielu osob i one do mnie, patrze realnie na zwiazki co zderza sie jednak z niedojrzaloscia kobiet.Do tego jestem szczery i podsumowujac wlasciwie to Beznadziejnie Naiwny liczac ze ludzie mysla, planuja inteligentnie, wiedza duzo o zyciu w tym wieku..
1) ludzie się czują samotni ale faktycznie chcą tylko czasem ponarzekać
2) chcesz kogoś poznać ale może za bardzo w ciemno się rzucasz na nieznajome osoby (tak jak pisałam wcześniej, postaraj się kogoś faktycznie polubić na takim np forum)
3) często ludzie nazywają takie próby desperacją ale nie ma się co aż tak przejmować
4) ja mam do tego takie podejście: mogę się poumawiać z neta jeśli już o necie mowa ale traktuję to bardziej żeby wyjść, pogadać, nie siedzieć w domu,a miłość raczej przyjdzie ,bądź nie, sama i nieoczekiwanie.
5) trzeba pracować cały czas nad sobą, wiele wad można poprawić, szczególnie sylwetkę. Okres samotności dobrze przeznaczyć na udoskonalanie się aż nawet miss się obejrzy za Tobą.
6) Ja też nie piszę z kimś godzinami, nie mam nawet czasu na to tak naprawdę.
7) Kobiety , wbrew temu co myślisz, są bardzo zdecydowane tylko trzeba się im spodobać.
Nienawidzę w facetach myślenia typu:
Ja nic nie muszę robić bo jestem facetem , to kobieta ma być ozdobą, wyglądać, a facet to nic nie musi. Koleżanki były facet jej tak wprost powiedział, że jego kobieta musi być ładna. Koleżanka mu na to że sam jest gruby i co? On że to kobieta ma być ładna nie on.
Dużo kawalerów jest zaniedbanych, z brzuszkiem i jeszcze mają pretensję że kobiety są niezdecydowane, dziwne, popaprane.
Absolutnie nie piszę tu teraz w odniesieniu do nikogo z forum bo nie wiem jak tu kto wygląda, ale swoich kolegów staram się reformować, namawiam do sportu, a nie tylko siedzą i narzekają że kobiety ich naciągają na kasę a nic w zamian nie dają. Mówię im, "Zrób się tak, żeby sama się prosiła o spotkania z Tobą, ćwicz, kup ubrania które podkreślą sylwetkę" itd itp
Nienawidzę w facetach myślenia typu:
Ja nic nie muszę robić bo jestem facetem , to kobieta ma być ozdobą, wyglądać, a facet to nic nie musi. Koleżanki były facet jej tak wprost powiedział, że jego kobieta musi być ładna. Koleżanka mu na to że sam jest gruby i co? On że to kobieta ma być ładna nie on.
Odpowiednikiem tego myślenia u kobiet jest nawiązywanie relacji. Niektóre uważają, że inicjatywa ma zawsze wyjść od faceta, on ma stawać na głowie, żeby ją zdobywać, płacić za wszystko, prezentować się z jak najlepszej strony, a ona może co najwyżej łaskawie docenić jego starania byle nie za szybko. Co gorsze niektóre świadomie bawią się takim facetem wiedząc, że nic z tego nie będzie albo oczekują deklaracji zanim dadzą się poznać.
Tylko jaki sens przytaczac niewydarzonych ktorzy sie sami skazuja na odrzucenie i nie powinni miec szans choc bywa ze maja mimo tych wad? Odwracanie kota ogonem.
Nam nie mozna nawet miec JEDYNEGO oczekiwania - urody kobiety a sami mamy spelniac 1001 warunkow
To chore.
Tak wlasnie sa dziwne i niezdecydowane.
Bede bronil honoru meskiego bo nie zmienili sie wiele na minus w ciagu kilkunastu lat a kobietom odbija mocno - sa wrazliwe na pranie mozgu robione im zewszad jakich to 'super facetow' maja szanse zlapac a po co szukaja (co robily poprzednie pokolenia z sukcesem) tylko w swoim otoczeniu i rodakow, czemu szybko decyduja sie na kogos jak mozna przezywac 'mlodosc' do 50ki..
Nie trzeba daleko szukac wpisac dowolne haslo z tej tematyki co poruszamy i wyskoczy cala masa ckliwych historii jak to czekaja na ruch przystojnego kolegi, ksiedza, nauczyciela czy zonatego, nierzadko meza kumpeli - takie przyklady to jasny dowod skrzywionego stosunku do problemu - wrecz sciagania sobie takiego na glowe swoja naiwnoscia i kierowaniem 'instynktem'.
To zawodzi tak jak intuicja bo ile razy cichy kolega, sasiad mijany codziennie, ktos na ulicy bo o tej samej porze jedzie do pracy itp itd okazuje sie ze ten obcy, bywa ze uwazany za groznego, nieprzystepnego po poznaniu staje sie dla nas kims innym, ktorego zalujemy ze nie znalismy wczesniej. Z drugiej strony wielu sadzi ze w bliskim otoczeniu kolega, przyjaciel to sa ludzie zaufani i bezpieczniejsi niz 'ten z netu/disco' choc statystyki policyjne jasno pokazuje ze wiekszosc sprawcow to osoby nam znane, nie ma reguly kogo mozna sie obawiac..
W kazdym przypadku jaki by nie wymienic wychodzi ogromna niewiedza, tak duza ze przydaloby jakies intensywne szkolenie bo wydaje sie ze czas w szkole byl spedzony na uczeniu sie niepraktycznych i nieprawdziwych rzeczy ![]()
Caly czas widac jak na dloni ze to kobiety sa sprawcami samotnosci funduja ja sobie i nam!
Mity, wygodnictwo, brak myslenia i masa innego syfu przeszkadza im spojrzec rozsadnie na zycie.
Nierzadko okazuje sie ze maja wlasnie nastawienie materialne i prozniacze do zycia, o osobie ktora poznalem nie wspomne jako najlepszym przykladzie bo mam i inne wydawaloby powaznie myslacych. Raz na wizycie rodzinnej uslyszalem tekst w stylu ze "..kobieta powinna jedynie w domu lezec i pachniec a on robic dla niej wszystko..", zenada bo zwiazek dla niej jest tylko ukladem, wymiana - seks za kase co nie jest powodem by chwalic sie bo od prostytucji nie rozni wiele.
Nie trzeba daleko szukac wpisac dowolne haslo z tej tematyki co poruszamy i wyskoczy cala masa ckliwych historii jak to czekaja na ruch przystojnego kolegi, ksiedza, nauczyciela czy zonatego, nierzadko meza kumpeli - takie przyklady to jasny dowod skrzywionego stosunku do problemu - wrecz sciagania sobie takiego na glowe swoja naiwnoscia i kierowaniem 'instynktem'.
rozwaliło mnie "księdza" heheh, punkt dla Ciebie:)
Odpowiednikiem tego myślenia u kobiet jest nawiązywanie relacji. Niektóre uważają, że inicjatywa ma zawsze wyjść od faceta, on ma stawać na głowie, żeby ją zdobywać, płacić za wszystko, prezentować się z jak najlepszej strony, a ona może co najwyżej łaskawie docenić jego starania byle nie za szybko. Co gorsze niektóre świadomie bawią się takim facetem wiedząc, że nic z tego nie będzie albo oczekują deklaracji zanim dadzą się poznać.
Facet musi szybko to rozróżnić. Jak kobieta będzie sączyła kupione przez niego piwo a sentymentalizowała na temat byłego czy zdawała się znudzona to kończyć spotkanie i więcej się nie spotykać. Faceci sami są głupi że dają się naciągać a sygnały ostrzegawcze są szybko widoczne.
Nie wiem po co próbujecie wciągnąć się w tą pogawentkę. Niektórzy lubią żyć w swoim wymaginowanym świecie i nic nie zdziałacie. Są ludzie samotni z różnych względów. Ja na przykład nigdy się z nikim nie związałam nie przez to, że byam wybredna, lecz faceci podjęli inny wybór.
Podjęli taki a nie inny wybór, bo oni byli wybredni. Mieli wysoko postawioną poprzeczkę, sprecyzowane wymagania odnośnie charakteru bądź wyglądu, a umawiania się z Tobą było stratą ich cennego czasu. Dodajmy brak chemii, życie toczy się dalej.
Podrywa się atrakcyjne dziewczyny, brzydsze zostawia facetom z wyobraźnią ![]()
nbm. Niestety powód był inny
Albo uraza do kobiet, albo jak w najświeższym przypadku, mężczyzna wolał w pełni poświęcić się swojej pasji ![]()
Podjęli taki a nie inny wybór, bo oni byli wybredni. Mieli wysoko postawioną poprzeczkę, sprecyzowane wymagania odnośnie charakteru bądź wyglądu, a umawiania się z Tobą było stratą ich cennego czasu. Dodajmy brak chemii, życie toczy się dalej.
Podrywa się atrakcyjne dziewczyny, brzydsze zostawia facetom z wyobraźnią
Skąd ta złośliwość i skąd wiesz że ta dziewczyna jest brzydka?
PomorzankaZ: racja, zapomniałem o tych możliwościach. Może gdybyś powaliła go na kolana, czymkolwiek, znalazłby czas dla Ciebie nie rezygnując z pasji, hobby.
anjess83: specjalnie oddzieliłem wypowiedzi. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Ot tak sobie napisałem prawdę starą jak świat.
PomorzankaZ: racja, zapomniałem o tych możliwościach. Może gdybyś powaliła go na kolana, czymkolwiek, znalazłby czas dla Ciebie nie rezygnując z pasji, hobby.
A co to w ogóle za pasje były. W sumie da się pogodzić pasję i partnerkę bo to dwie różne sprawy. Chyba że pasją była inna baba (jak to było u mnie).
Facet musi szybko to rozróżnić. Jak kobieta będzie sączyła kupione przez niego piwo a sentymentalizowała na temat byłego czy zdawała się znudzona to kończyć spotkanie i więcej się nie spotykać. Faceci sami są głupi że dają się naciągać a sygnały ostrzegawcze są szybko widoczne.
Miałem na myśli całokształt. Nie tylko tyle, że lubią pić i jeść na koszt faceta. Bardziej ta chęć bycia zdobywaną jak najdłużej i zerowa inicjatywa.
Kobieta samotna jak nie jest brzydka to jest wybredna, najgorsze polaczenie obu cech bo strzela sobie w stope.
Nie wiem jak mozna byc tak zaklamanym zeby nie widziec masowych przypadkow naciagania nas i oszukiwania a jak powiesz to o kolezance ktorejs, bliskiej to zaraz ja tlumaczy gesto, kloci o nia ze 'niewinna'?
On ciagle MUSI to, powinien TAMTO i tak w kolko, kobieta nic nie musi, tylko MA rzekomo prawo do wszystkiego, cos jak feminizm ze zada samych przywilejow ale obowiazki, to co trudne uwazaja za zbedne i przejaw dyskryminacji, to ze rodzic tylko kobiety potrafia tez moze jest meskim pomyslem a nie natury ;/
nbm. Ale to chyba nie o to chodzi. Nie chciałabym by facer rezygnował ze swoich zainteresowań. Chętnie bym go wspierała w jego hobby. Kontaktu z tym facetem nie straciłam tak jak to miało miejsce z poprzednim. Widzę, że to co robi bardzo go cieszy. Dlatego absolutnie nie chciałabym tego przerywać. A że chce się teraz zaangażować tylko pasji i nie chciałby krzywdzić kogoś bliskiego swoim brakiem czasu, to jego decyzja. Uważam to jednak za zbędne w tej konwersacji, bo temat zszedł na inne tory. Chciałam tylko podkreślić, że jeśli ktoś komuś da "kosza", albo tego "kosza" otrzyma, to przyczyny mogą być diametralnie różne. Nie musi to czynić nikogo lepszym, czy gorszym.
anjess83. Akurat mimo braku doświadczenia z mężczyznami nie trafiłam na etapie poznania na takiego pasjonata jak Ty. Moja znajoma (a właściwie koleżanka brata) była w związku z facetem, którego niewiarygodnie kochała. Mimo dosyć słabego kontaktu było to widać na każdym kroku. Wyznał jej pewnego piętkego dnia, że nie może jej poświęcać tyle czasu ile by chciał, woli dopiąć pewnych spraw i dopiero wtedy się związać. Co istotne, zapewniał o uczuciach. W efekcie te absorbujące sprawy przybrały popularne żeńskie imię
Jednak dla mnie to już prostactwo.
Nie rozumiem pewnego toku myślenia. A mianowicie: wystarczy że zagadam i już zasługuję na zainteresowanie.
Nieprawda, nie zasługujesz, co najwyżej na kurtuazję, która prowadzi do tego, aby kulturalnie zakończyć rozmowę.
Niektórzy zdają się sądzić, że jak już wykazali się odwagą zagadania do kogoś, to automatycznie należą im się jakieś profity.
Żeby było jasne, nie mam nic przeciwko temu, aby zagadywać do nieznajomych. Po wymianie kilku zdań można jednak wywnioskować czy rozmowa potoczy się w oczekiwanym kierunku. Jeśli nie, to nie ma sensu tego kontynuować z nadzieją, że po pięciu minutach coś zaiskrzy.
Peter, anjess dała Ci dobrą radę, w jaki sposób należy nawiązywać kontakty na forum oraz jaka jest postawa użytkowniczek. Warto przyswoić sobie tę wiedzę, zamiast się niepotrzebnie pieklić.
Oczywiście można zachowywać się jak pracownik call centre. "Wygenerować" kilkadziesiąt nicków, do których uderza się z gotową formułką. Efekt jednak będzie marny, chyba że liczy się, iż na kilkadziesiąt osób znajdzie się jedna chętna...
Peeter, nóż mi sie w kieszeni otwiera na Twoje posty.
Skoro na widzisz winy w swoim zachowaniu, to powiem Ci tak: zobacz sobie co napisałeś mi w ostatnim mailu i wyciągnij wnioski.
Najpierw poszukaj co jest nie tak w Twoim podejściu, a potem oskarżaj resztę świata.
Peeter obraził już pół forum, jest opryskliwy, z zadartym nosem, frustratem i wciąż się dziwi, że kobiety nie chcą z nim wymieniać wiadomości pw..
Zmień ton, podejście do kobiet, nie uważaj je za zło tego świata, a i wybranka się znajdzie.. A póki co oplułeś jadem całe społeczeństwo forum..
jeeena.. Jestem brzydka i mam wymagania..
No tak, bo jak brzydka jestem, to muszę brać "jak leci", bo już niczego od życia oczekiwać nie mogę.. No żałosne...
Peter, anjess dała Ci dobrą radę, w jaki sposób należy nawiązywać kontakty na forum oraz jaka jest postawa użytkowniczek. Warto przyswoić sobie tę wiedzę, zamiast się niepotrzebnie pieklić.
Oczywiście można zachowywać się jak pracownik call centre. "Wygenerować" kilkadziesiąt nicków, do których uderza się z gotową formułką. Efekt jednak będzie marny, chyba że liczy się, iż na kilkadziesiąt osób znajdzie się jedna chętna...
Dokładnie, ja na przykład bym chętnie poznała faceta z forum o ile spodobałyby mi się jego posty, może poczucie humoru.
Jak tu zaczęłam pisać też facetów paru napisało, jak zrozumiałam, żeby popisać, zapoznać się, ale wtedy pomyślałam:
łeeee, facet pisze do mnie tylko dlatego że jestem sama i po tym mnie wybrał, pewnie pisze do 100 innych. Myślę że większość kobiet by pomyślało to samo. Ale jakbym na głównym nawiązała z kimś temat, może jakieś błyskotliwe gadki/żarty - drzwi otwarte dla takiego pana.
jeeena.. Jestem brzydka i mam wymagania..
No tak, bo jak brzydka jestem, to muszę brać "jak leci", bo już niczego od życia oczekiwać nie mogę.. No żałosne...
Zacznijmy od tego CO TO OZNACZA BRZYDKA?
Kobieta jest częściej po prostu niezadbana.
Panowie z forów (niektórzy) mam wrażenie psują tu klimat i traktują takie miejsce jakby to był "kącik starych panien" i "dowalę im i się lepiej poczuję"
Peeter, nóż mi sie w kieszeni otwiera na Twoje posty.
DOKŁADNIE!!! Ale mi się otwiera cały arsenał noży, bo jeden to za mało. Muszę sobie dać spokój chyba na chwilę z forum, bo peeter jest w stanie mnie wyprowadzić z równowagi. A było tak pięknie... Ważne, że ON zna każdą z nas i wie, jak wygląda nasze życie.
Dobrego piątkowego wieczoru Wam życzę :-)
Panowie z forów (niektórzy) mam wrażenie psują tu klimat i traktują takie miejsce jakby to był "kącik starych panien" i "dowalę im i się lepiej poczuję"
"Kącik starych panien" - słodko :-)
anjess83 napisał/a:Panowie z forów (niektórzy) mam wrażenie psują tu klimat i traktują takie miejsce jakby to był "kącik starych panien" i "dowalę im i się lepiej poczuję"
"Kącik starych panien" - słodko :-)
hi five ![]()
Peeter obraził już pół forum, jest opryskliwy, z zadartym nosem, frustratem i wciąż się dziwi, że kobiety nie chcą z nim wymieniać wiadomości pw..
![]()
Zmień ton, podejście do kobiet, nie uważaj je za zło tego świata, a i wybranka się znajdzie.. A póki co oplułeś jadem całe społeczeństwo forum..
jeeena.. Jestem brzydka i mam wymagania..
No tak, bo jak brzydka jestem, to muszę brać "jak leci", bo już niczego od życia oczekiwać nie mogę.. No żałosne...
Tu nie szukam znajomosci i nawet wiem ze nie warto, dziwne by bylo gdyby po obrazaniu (wytknieciu wad tak naprawde) oczekiwalbym ogromnej checi poznawania ale sa tacy ktorych to nie zrazilo tak wiec glowkujcie dalej i trwajcie przy swoich pogladach z ktorych wynika tylko samotnosc
.
Piekne teorie glosicie tyle ze nieprawdziwe, myla sie wam skutek z przyczyna, to jaki jestem z tym -dlaczego i jak bylo wczesniej. Prywatnie nie znacie i to tez dowod ze nie wiecie o kim plotkujecie.
Tak to kacik starych, zatwardzialych panien udowodnione ponad wszelka watpliwosc.
Sa jakies wyjatki co zaprzeczaja tej etykietce ale to waziutki margines ogolu.
Dynamitka napisał/a:anjess83 napisał/a:Panowie z forów (niektórzy) mam wrażenie psują tu klimat i traktują takie miejsce jakby to był "kącik starych panien" i "dowalę im i się lepiej poczuję"
"Kącik starych panien" - słodko :-)
hi five
A co! ;-)
Tak to kacik starych, zatwardzialych panien udowodnione ponad wszelka watpliwosc.
Sa jakies wyjatki co zaprzeczaja tej etykietce ale to waziutki margines ogolu.
I zaś nam się peeter nakręcił. Ech, lecę.
Kącik starych panien i zatwardziałych kawalerów !
Serdecznie witamy i pozdrawiamy ![]()
Niestety ja chce do samotnych frustratow ![]()
Zadna nie potwierdzi przez kobieca solidarnosc ale wie ze mam racje a wiedza jak sobie pomoc jest wypunktowana, ktora nie chce skorzystać z tego jej strata.
Co do nickow nie tworzylem kopii na randkach, nawet nie dawałem zdjecia 'ciacha' by wysmiac tlumy chetnych amatorek gdy sie nakreca, to bylby promil dowodow na plytkosc kobiet i niewielka satysfakcja z dolozenia pustym lalom.
Na forum pojawilem sie z ostatecznosci i glownie by jak jego nazwa mowi - glosic swoje poglady.
Jest temat z pytaniem "Jak Kogos poznac" to pisze jaki problem istnieje w tej kwestii i jakie jest niewlasciwe podejscie.Bledy jakie robicie to:
1. Nie macie tak naprawde zadnej checi na poznawanie a opowiadacie bajki ze nie ma nikogo choc jest niejeden,
2. Nie spotykacie sie w realu a jesli jest jakis zainteresowany oceniacie go zle lub przeciagacie pisanie az sie on znudzi,
3. Macie idealy w glowie jak nierealne o kims kto nie istnieje to jest niedostepny czy zajety od dawna przez inne,
4. Wierzycie w mity typu przeznaczenie, "polowka" ktora trzeba znalezc itp choc sa takie nieszczesne co zmarnowaly na to mlodosc i reszte zycia a umarly samotnie![]()
5. Uwazacie starania za desperacje, skorzystanie z okazji poznania za nadgorliwosc,
i pare innych ktorych nie pamietam w tej chwili co zmniejszaja szanse kazdej do ZERA.Wierzycie w to ze milosc zycia pojawia sie w drzwiach jak pizza na tel, moze wyskoczy z monitora po kliknieciu w cos..
Nikt nie bierze pod uwage tego ze ok 30ki zakochanie to rzadkosc, pozadanie tez slabnie a jak ktos nas urzeknie nie dziala to w obie strony bo ta magia to czesto jednostronna zwykla chemia mozgu, ktos chce wzdychac do kogos co go nie chce?
Po to warto czekac?? Nie sadze bo to kompletny idiotyzm. Wykorzysta najwyzej i wysmieje.
Poznac kogos, spotkac sie zwlaszcza jak jest z tego samego miasta (co czesto sie tu zdarza) to dla was jakis kosmiczny problem. Nie rozumiem tego zupelnie i oceniam jako wielka glupote ktora za parenascie lat dopiero sobie uswiadomicie jak juz bedzie za pozno. Kandydaci co chcieli teraz poznac beda z byle kim lub w grobie niz mogac wykorzystac wczesniej szanse na szczesliwe zycie ktora mu zabieracie z glupich powodow
Lubicie ponarzekac tylko komu to cos daje, chwilowa ulga i znowu dol? Boga nie ma a gdyby byl tez nie wysluchuje takich jekow, modlitwa tez nie ma zadnej mocy co udowodniono juz w duzym eksperymencie. Ludzie w gorszej sytuacji niz samotni traca wszystko co maja czy zycie a gucio to kogo obchodzi. Zmarnowanie czasu na cos takiego, lepiej cos przeczytac, wyjsc gdzies i zrobic cos dla przyjemnosci niz narzekanie dla samego biadolenia ktore jest bezproduktywne.
Wszystko co napisales jest prawda,ale nie kazda kobieta jest taka sama. Ja np szukam kogos z kim moglabym spedzic czas gdzies wyjsc do ludzi pobawic sie porozmawiac i poznac kogos. Niestety pisze do roznych osob na forum i czasem ktos odpowie na zasadzie jednego maila i pozniej rozmowa sie urywa,do spotkkania nie dochodzi niestety,ale to nie z mojej winy.
Bardzo chce kogos poznac chce z kims milo spedzac czas czuje sie samotna,nie mam facetachoc nie odstraszam wygladem,jakos po prostu mi nie idzie. Kiedys kolega powiedzial ze faceci boja sie mnie bo jestem pewna siebie i mysla ze jestem juz zajeta,to smutne bo przez to jestem sama i nawet kolezanki nie udaje mi sie tutaj poznac. Ludzie sa ograniczeni,nie chca sie spotykac wola pisac co ich boli i na tym koniec,dalej zyja w swojej beznadziei,ja taka nie jestem i probuje pomoc sama sobie:-) masz jakas rade? :-) :-) :-) :-) :-)
Skontaktuj sie ze mna, ja odpisuje w koncu jestem desperatem ![]()
Pisanie to moj nalog, jak masz na to glod zaspokoje go w pelni ![]()
:):)
Wielu nie wie tego ze ktos fałszywy jedyne co robi to slodzi komus a za plecami obgaduje, mowia tylko od przyjaciela dowiesz sie o swoich wadach, dobrzy stratedzy z kolei trzymaja swoich wrogow blisko by miec na nich oko, ludzie sa tak banalni przewidywalni w swoich reakcjach ze to niezle bawi ![]()
Fragi20 napisał/a:Peeter obraził już pół forum, jest opryskliwy, z zadartym nosem, frustratem i wciąż się dziwi, że kobiety nie chcą z nim wymieniać wiadomości pw..
![]()
Zmień ton, podejście do kobiet, nie uważaj je za zło tego świata, a i wybranka się znajdzie.. A póki co oplułeś jadem całe społeczeństwo forum..
jeeena.. Jestem brzydka i mam wymagania..
No tak, bo jak brzydka jestem, to muszę brać "jak leci", bo już niczego od życia oczekiwać nie mogę.. No żałosne...
Tu nie szukam znajomosci i nawet wiem ze nie warto, dziwne by bylo gdyby po obrazaniu (wytknieciu wad tak naprawde) oczekiwalbym ogromnej checi poznawania ale sa tacy ktorych to nie zrazilo tak wiec glowkujcie dalej i trwajcie przy swoich pogladach z ktorych wynika tylko samotnosc
.
Piekne teorie glosicie tyle ze nieprawdziwe, myla sie wam skutek z przyczyna, to jaki jestem z tym -dlaczego i jak bylo wczesniej. Prywatnie nie znacie i to tez dowod ze nie wiecie o kim plotkujecie.Tak to kacik starych, zatwardzialych panien udowodnione ponad wszelka watpliwosc.
Sa jakies wyjatki co zaprzeczaja tej etykietce ale to waziutki margines ogolu.
Nie rozumiem dlaczego tu nie szukasz znajomości. Wystarczy przejrzeć posty żeby wiedzieć kto jaki ma mniej więcej pogląd na różne sprawy. Dużo lepsze niż jakieś durne portale randkowe gdzie widzi się jakieś motta w stylu: sra ta ta ta dupa w krata. Ja na tym forum poznałem świetną osobę
.
Motto w stylu "sra ta ta ta dupa w krata"
Padłam !
No moje wcześniejsze wpisy raczej nie nadają się do czytania, więc nie sądzę, żeby to był pogląd na moją osobę, z tym również trzeba byłoby ostrożnie. Pisałam je będąc w kiepskim stanie psychicznym..
Nie rozumiem dlaczego tu nie szukasz znajomości. Wystarczy przejrzeć posty żeby wiedzieć kto jaki ma mniej więcej pogląd na różne sprawy. Dużo lepsze niż jakieś durne portale randkowe gdzie widzi się jakieś motta w stylu: sra ta ta ta dupa w krata. Ja na tym forum poznałem świetną osobę
.
Jak czytales wpis anjess sa tu bo nie chca nikogo poznawac i lubia jeczec, nawet jak pisza ze chca tylko popisac to sciema, kaprys kogos niedojrzalego.
Moze gdyby polaczyl z randkami to byloby cos ale wiele portali ma tez swoje fora, tu nie ma zdjec a nastawienie jest wlasnie przeciw poznawaniu, odkad jestem przekonalem o tym. Do tego napiszesz to list wyladuje w spamie slabo pomysleli nad tym tworcy forum i one przez masowe uzywanie gmaila.
Najwazniejsze NIE dla poznawania to ich brak samokrytyki a wrecz samouwielbienie, zrzucanie swoich win na mezczyzni niewazne gdzie sa na forum, randkach czy gdziekolwiek bo winne izolowaniu sie jest powszechne zle nastawienie, wielkie nadecie niz miejsce
.
Denerwowanie sie swiadczy ze pisze o ich wadach, ktos ok, uczciwy z kolei umie przyznac sie do bledu, sam tak mialem jesli cos zaniedbalem, olalem mialem bure i nie sprzeczalem wiedzac ze rodzic ma racje.
Tak samo wiele sklepow i to markowych w necie ma dla kazdego towaru miejsce na opinie, niewazne dobra czy zla, nie boja sie zalewu spamu czy zemsty konkurencji, ulatwiaja wybor klientowi, chca poprawic oferte tak by bylo wiecej wysokich ocen, to sie nazywa szczerosc i zaufanie do czego daleko wiekszosci kobiet...
Peeter ja Ciebe w pewnym sensie rozumiem, skrywasz w sobie żal, rozgoryczenie, zawiedzenie. Tylko, że nie możesz dopuścić do tego aby wylewały się te uczucia na zewnątrz, to odpycha jak cholera. Musisz być twardy jak chleb z biedronki.
Jeżeli chodzi o anjess to wydaje mi się, że dziewczyna póki co jest pod wpływem silnych emocji i jedyne co jest w stanie na dzień dzisiejszy ją uwolnić od tych emocji jest...dostarczenie jej podobnych. Dlatego choćbyś nie wiem jaki był uprzejmy, grzeczny itp. to nie zmienisz jej nastawienia. Taki typ kobiety
.
Jeżeli chodzi o anjess to wydaje mi się, że dziewczyna póki co jest pod wpływem silnych emocji i jedyne co jest w stanie na dzień dzisiejszy ją uwolnić od tych emocji jest...dostarczenie jej podobnych. Dlatego choćbyś nie wiem jaki był uprzejmy, grzeczny itp. to nie zmienisz jej nastawienia. Taki typ kobiety
.
W sensie jaki typ jestem? Potrzebujący wrażeń?:)
Nie pisałam tych rzeczy do Peetera złośliwie, chciałam tylko uświadomić mu jakie jest nastawienie ludzi na forum. To anonimowe miejsce, trzeba kogoś najpierw do siebie przekonać. Wszystko stopniowo.
Peeter ja Ciebe w pewnym sensie rozumiem, skrywasz w sobie żal, rozgoryczenie, zawiedzenie. Tylko, że nie możesz dopuścić do tego aby wylewały się te uczucia na zewnątrz, to odpycha jak cholera. Musisz być twardy jak chleb z biedronki.
Jeżeli chodzi o anjess to wydaje mi się, że dziewczyna póki co jest pod wpływem silnych emocji i jedyne co jest w stanie na dzień dzisiejszy ją uwolnić od tych emocji jest...dostarczenie jej podobnych. Dlatego choćbyś nie wiem jaki był uprzejmy, grzeczny itp. to nie zmienisz jej nastawienia. Taki typ kobiety
.
Myslisz ze od wczoraj je poznaje i na forum
??
Otoz nie a mlody jestes to sie przekonasz jak Ci dadza popalic az sie zyc odechce.
Nie zale sie na poznawanie bo ani nie pojawilem w tym celu tutaj ani nie widzialem kandydatek, widzac styl pisania odstrasza bo niekobieco wyrazaja sie co niektore aktywne.
Jest tez tak ze prywatnie piszac nie czepiaja sie bardzo tego co w postach zamieszczam i nie jest to tez powodem by kogos potem olac - to swiadczy o czym innym - braku checi od poczatku zmiany sytuacji nad ktora sie leje "krokodyle lzy" ![]()
Obraza o sluszna krytyke (ktora jedna potwierdzila ze sluszna..) to dziecinnosc i dowod ze nie chca pracowac nad soba ale innych do tego zmuszaja to go potem rzekomo wybiora.
On zawsze cos MUSI ona conajwyzej MOZE i to jak sie jej zachce, prawo Kalego mowi to cos koledze?
Gadaja tez bzdury o romantyzmie a uciekają od takich na kilometr, wola wlasnie blaznow co zaczepiają 'hej mala, aniele bolalo jak spadłas z nieba' itp.
Desperacji nie lubia to pewnie marza ze przyjdzie koles, powita i powie wiesz mialem lepsze zajecia jak pilka czy piwo no ale spotkalem choc mi wcale nie zalezy.. z braku laku chodze z toba. Innym razem mowi wiesz przespijmy sie ale mi nie zaleeezy bo jak nie z toba inne czekaja na czacie i fejsie.. Tak powinno wg was i bedzie wygladac "zwiazek przyszlosci"
Te jakie teraz znamy to bedzie archaizm, pary desperatow wierzacych w milosc i wierność, egzotyczna niezyciowa forma kontaktów miedzyludzkich. Do tego doprowadzicie.
Peeterku, drażni Twoje pisanie w trzeciej osobie liczby mnogiej. Nie musisz się do nas zwracać per ONE (nie wiedzą, nie mogą, nie rozumieją, chcą, nie chcą itp.), naprawdę. Jakoś zniesiemy to, jak napiszesz do nas po imieniu (choć z powodu braku samokrytyki może być z tym ciężko, ale jakoś to będziemy musiały przeboleć).
Peeterku, drażni Twoje pisanie w trzeciej osobie liczby mnogiej. Nie musisz się do nas zwracać per ONE (nie wiedzą, nie mogą, nie rozumieją, chcą, nie chcą itp.), naprawdę. Jakoś zniesiemy to, jak napiszesz do nas po imieniu (choć z powodu braku samokrytyki może być z tym ciężko, ale jakoś to będziemy musiały przeboleć).
Dynamitusiu:) konkretnie nie wytykam nic a najmniej mam do Ciebie, jaka dzis pogoda w Mikolowie
?
Reszta jak o nich pisze to czas wziac sie za siebie bo jest o co walczyc, powaznie nie chcecie by zmienilo sie zycie na lepsze i miec kogos?? Nie wierze bo ja gdybym dowiedzial tyle i cos zauwazyl ze mi to przeszkadza poswiecilbym sie, nie warto z powodu samej dumy stac w miejscu.
Pytacie Jak poznac Kogos to mowie caly czas: sprobowac poznac, spotkac, miec minimum zaufania niz skreslac z gory nie podejmujac nawet wyzwania - to sa glowne przyczyny ze tak "trudno" o faceta.
Nie jest ani troche, jeden dzien jako kobieta i pokazalbym wam ze sie da poznac i nie byle kogo, za to wy jako facet plakalybyscie jak bobry ze tak ciezko jest samotnemu i na ile upokorzen, koszy jest narazony...
yetii napisał/a:Peeter ja Ciebe w pewnym sensie rozumiem, skrywasz w sobie żal, rozgoryczenie, zawiedzenie. Tylko, że nie możesz dopuścić do tego aby wylewały się te uczucia na zewnątrz, to odpycha jak cholera. Musisz być twardy jak chleb z biedronki.
Jeżeli chodzi o anjess to wydaje mi się, że dziewczyna póki co jest pod wpływem silnych emocji i jedyne co jest w stanie na dzień dzisiejszy ją uwolnić od tych emocji jest...dostarczenie jej podobnych. Dlatego choćbyś nie wiem jaki był uprzejmy, grzeczny itp. to nie zmienisz jej nastawienia. Taki typ kobiety
.
Myslisz ze od wczoraj je poznaje i na forum
??
Otoz nie a mlody jestes to sie przekonasz jak Ci dadza popalic az sie zyc odechce.
Nie zale sie na poznawanie bo ani nie pojawilem w tym celu tutaj ani nie widzialem kandydatek, widzac styl pisania odstrasza bo niekobieco wyrazaja sie co niektore aktywne.
Jest tez tak ze prywatnie piszac nie czepiaja sie bardzo tego co w postach zamieszczam i nie jest to tez powodem by kogos potem olac - to swiadczy o czym innym - braku checi od poczatku zmiany sytuacji nad ktora sie leje "krokodyle lzy"
Obraza o sluszna krytyke (ktora jedna potwierdzila ze sluszna..) to dziecinnosc i dowod ze nie chca pracowac nad soba ale innych do tego zmuszaja to go potem rzekomo wybiora.
On zawsze cos MUSI ona conajwyzej MOZE i to jak sie jej zachce, prawo Kalego mowi to cos koledze?Gadaja tez bzdury o romantyzmie a uciekają od takich na kilometr, wola wlasnie blaznow co zaczepiają 'hej mala, aniele bolalo jak spadłas z nieba' itp.
Desperacji nie lubia to pewnie marza ze przyjdzie koles, powita i powie wiesz mialem lepsze zajecia jak pilka czy piwo no ale spotkalem choc mi wcale nie zalezy.. z braku laku chodze z toba. Innym razem mowi wiesz przespijmy sie ale mi nie zaleeezy bo jak nie z toba inne czekaja na czacie i fejsie.. Tak powinno wg was i bedzie wygladac "zwiazek przyszlosci"Te jakie teraz znamy to bedzie archaizm, pary desperatow wierzacych w milosc i wierność, egzotyczna niezyciowa forma kontaktów miedzyludzkich. Do tego doprowadzicie.
Przepraszam ale, że niby kto mi da popalić bo nie rozumiem? Jeżeli zajmiesz się sobą i Ty będziesz decydować co chcesz robić i jak chcesz robić to nikt nie jest w stanie Ci popalić w żaden sposób. Owszem jestem młody (29 lat), Ty również jesteś młody i nie rób z siebie starca.
To co mówi kobieta, a to co myśli to dwie różne rzeczy. A Ty znowu w drugą skrajność, że wolą błaznów...ehhh.
Anjess tak wydaje mi się, że potrzebujesz silnych emocji ale to tak jak....wszystkie kobiety
.
Przepraszam ale, że niby kto mi da popalić bo nie rozumiem? Jeżeli zajmiesz się sobą i Ty będziesz decydować co chcesz robić i jak chcesz robić to nikt nie jest w stanie Ci popalić w żaden sposób. Owszem jestem młody (29 lat), Ty również jesteś młody i nie rób z siebie starca.
To co mówi kobieta, a to co myśli to dwie różne rzeczy. A Ty znowu w drugą skrajność, że wolą błaznów...ehhh.
Kto, kobiety?! Nie dasz sobie rzadzic to silna jednostka nie zniesie tego bedzie ciagla klotnia, jak da przekonasz sie, mam nadzieje nie bedzie oszukiwac, wykorzystywac, zdradzac itp.
To juz koncowka młodości tez mi wydawalo sie ze to poczatek zycia kawalera a widzac podejscie nawet rowiesniczek marzy sie im mlody z doświadczeniem 50tka, polaczenie sprzeczności ktorych nie musi jednak spelniac jakis polglowlek ktory to co umie to je nabierac picujac a te lykaja to jak pelikan.
petera zadna nie zadowoli, taka sie po prostu nie narodziła...
Aha jasne:D..
Moja "przyszywana blizniaczka" pod wzgledem sposobu pisania, wybredna jak nieodzalowana Asterka i uwaza sie za kogos bez duzych oczekiwan, nie odbieraj mi tytulu desperata, pleeaase
;)
Aha jasne:D..
Moja "przyszywana blizniaczka" pod wzgledem sposobu pisania, wybredna jak nieodzalowana Asterka i uwaza sie za kogos bez duzych oczekiwan, nie odbieraj mi tytulu desperata, pleeaase;)
Właściwie jestem teraz człowiekiem bez oczekiwań.
Mój Ty Bliźniaku...A Asterka (cóż nie pisze się o nieonecnych) aleniech tam... miala naprawdę niewielkie wymagania...po prostu nie było popytu na nią....:)
Tez watpie ze moge cos oczekiwac od zycia ![]()
Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza... mozna rzec ale malo kto ma swiadomosc ze pewne szanse znikna na zawsze i czeka dluga, straszna samotnosc, najglupsze jesli sie do tego samemu przyczynilo ![]()
To co mnie najbardziej przygnebia i denerwuje to gdy ktos przez swa obojetnosc, poglady zabija cudze marzenia tak jak te poznane potraktowały moje
:(
Tez watpie ze moge cos oczekiwac od zycia
Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza... mozna rzec ale malo kto ma swiadomosc ze pewne szanse znikna na zawsze i czeka dluga, straszna samotnosc, najglupsze jesli sie do tego samemu przyczynilo
To co mnie najbardziej przygnebia i denerwuje to gdy ktos przez swa obojetnosc, poglady zabija cudze marzenia tak jak te poznane potraktowały moje:(
Peeter, a na stronach randkowych też tak słabo odpisują?
Dobre czasy netu minely gdy ludzie poznawali sie i bylo ok, 2 pary znam takie jedna z pracy, druga znajoma z randek, teraz rejestruja w nich tylko dla zabawy, pisze przeciez o tym caly czas...
Przez to wszystko tylko czekam az zdarzy sie cos co przerwie to nieudane zycie, mi singielstwo nie daje frajdy ani apelowanie na forum byscie nie czekali na cud...
Skoro wierzycie w swoja polowke to czas jej poszukac.
Dobre czasy netu minely gdy ludzie poznawali sie i bylo ok, 2 pary znam takie jedna z pracy, druga znajoma z randek, teraz rejestruja w nich tylko dla zabawy, pisze przeciez o tym caly czas...
Przez to wszystko tylko czekam az zdarzy sie cos co przerwie to nieudane zycie, mi singielstwo nie daje frajdy ani apelowanie na forum byscie nie czekali na cud...
Skoro wierzycie w swoja polowke to czas jej poszukac.
Ja nie mam sobie nic do zarzucenia, jak mam okazję poznać kogoś to poznaje. Dziś na dyskotekę z 2 koleżankami idę, ma do nas dołączyć mój znajomy ze stronki randkowej, zobaczymy co się będzie działo.
Mimo że serce i poczucie wartości w rozsypce, próbuję się jakoś trzymać i działać.
A że wrażeń potrzebuję .. żebyście wiedzieli!
To racja, w pewnym momencie zabawy cotygodniowe na dyskotekach się kończą, ludzie w pewnym wieku generalnie przestają czesto imprezować, ponieważ mają rodziny. I czesto zapraszają też inne rodziny, taki singiel w moim wieku bywa na inprezach stricte rodzinnych jesli juz, poznaje wujkówi ciocie
Chyba że pokolenie obecnyc + _ 30 bedzie inne niz moje.
To racja, w pewnym momencie zabawy cotygodniowe na dyskotekach się kończą, ludzie w pewnym wieku generalnie przestają czesto imprezować, ponieważ mają rodziny. I czesto zapraszają też inne rodziny, taki singiel w moim wieku bywa na inprezach stricte rodzinnych jesli juz, poznaje wujkówi ciocie
Chyba że pokolenie obecnyc + _ 30 bedzie inne niz moje.
Ja mam 30, druga koleżanka też, a trzecia 36, pan z neta-42
A tu dla pozostałych chętnych wrażeń:
http://www.youtube.com/watch?v=_njgfgNFng8
Można się rozmarzyć
Ale żadnej 44 tam nie ma...hihi Jak miałam 38 lat to miałam ostatni w swym zyciu romans, było ekscytująco, niestety teraz nie miewam. Imprezowałam nawet do 40stki...
Ale żadnej 44 tam nie ma...hihi Jak miałam 38 lat to miałam ostatni w swym zyciu romans, było ekscytująco, niestety teraz nie miewam. Imprezowałam nawet do 40stki...
na tej disco to i 55 są, trzeba wybrać tam gdzie chodzą starsi
Dobre czasy netu minely gdy ludzie poznawali sie i bylo ok, 2 pary znam takie jedna z pracy, druga znajoma z randek, teraz rejestruja w nich tylko dla zabawy, pisze przeciez o tym caly czas...
Przez to wszystko tylko czekam az zdarzy sie cos co przerwie to nieudane zycie, mi singielstwo nie daje frajdy ani apelowanie na forum byscie nie czekali na cud...
Skoro wierzycie w swoja polowke to czas jej poszukac.
Peeterku, ale my DZIAŁAMY. Nie siedzimy zamknięci w swoich czterech ścianach. Wychodzimy, korzystamy z życia, w całym tego pozytywnym znaczeniu. Wystarczy poczytać Anjess, SirBatona czy innych. :-) Choć ja wybieram wersję, żeby to mnie znaleziono (tzn. robię tak, żebym pozwoliła się komuś znaleźć). ;-)
missnowegojorku napisał/a:Ale żadnej 44 tam nie ma...hihi Jak miałam 38 lat to miałam ostatni w swym zyciu romans, było ekscytująco, niestety teraz nie miewam. Imprezowałam nawet do 40stki...
na tej disco to i 55 są, trzeba wybrać tam gdzie chodzą starsi
W zeszłą sobotę byłam na takiej imprezie, gdzie bawili się i 20-latkowie i 50-latkowie. :-) Do wyboru, do koloru :-).
W zeszłą sobotę byłam na takiej imprezie, gdzie bawili się i 20-latkowie i 50-latkowie. :-) Do wyboru, do koloru :-).
Ja nie odpuszczę póki kogoś nie poznam. Nie chcę sobie kiedyś pluć w brodę że mogłam a nie próbowałam.
Myślę jednak że na miłość to i tak poznam przypadkiem.
Trzymam kciuki.
Dynamitka napisał/a:W zeszłą sobotę byłam na takiej imprezie, gdzie bawili się i 20-latkowie i 50-latkowie. :-) Do wyboru, do koloru :-).
Ja nie odpuszczę póki kogoś nie poznam. Nie chcę sobie kiedyś pluć w brodę że mogłam a nie próbowałam.
Myślę jednak że na miłość to i tak poznam przypadkiem.
Wiesz, że mnie też to nurtuje? Mam wrażenie, że mogę robić wszystko, a miłość i tak mnie zaskoczy w najmniej oczekiwanym momencie. Gorzej, jeżeli nie zamierza mnie tak zaskoczyć..
Gorzej, jeżeli nie zamierza mnie tak zaskoczyć..
Dynamitka, ja też się z tym liczę, chociaż bardzo bym nie chciała zostać sama:(
Dziwi mnie że panie po 40tce już nie chcą szukać. Znam babkę po 40tce, dobra praca, własne M, tylko faceta brak i mówi że już za późno. Kobieta ma wszystko, dorobiła się, co by jej szkodziło poszukać.
anjess83 napisał/a:Dynamitka napisał/a:W zeszłą sobotę byłam na takiej imprezie, gdzie bawili się i 20-latkowie i 50-latkowie. :-) Do wyboru, do koloru :-).
Ja nie odpuszczę póki kogoś nie poznam. Nie chcę sobie kiedyś pluć w brodę że mogłam a nie próbowałam.
Myślę jednak że na miłość to i tak poznam przypadkiem.
Wiesz, że mnie też to nurtuje? Mam wrażenie, że mogę robić wszystko, a miłość i tak mnie zaskoczy w najmniej oczekiwanym momencie. Gorzej, jeżeli nie zamierza mnie tak zaskoczyć..
Musisz Ty ja zaskoczyć ![]()
Jakie plany na wieczór?
Dynamitka napisał/a:Gorzej, jeżeli nie zamierza mnie tak zaskoczyć..
Dynamitka, ja też się z tym liczę, chociaż bardzo bym nie chciała zostać sama:(
Dziwi mnie że panie po 40tce już nie chcą szukać. Znam babkę po 40tce, dobra praca, własne M, tylko faceta brak i mówi że już za późno. Kobieta ma wszystko, dorobiła się, co by jej szkodziło poszukać.
ja jestem blisko 30-tki i ja sie czuje tak jak ona. Serio, mam 4 proby za sobą i coraz mniejszą nadzieję i chęci na cokolwiek.
Koleandra
- moje plany na wieczór? SEN. Dzisiaj odpuszczam, nie imprezuję, nie wychodzę. Ostatnio zaginałam czasoprzestrzeń i muszę się trochę zregenerować.
30-tka to cudowny wiek! Nie daj się złemu myśleniu, przed Tobą (i nami też:)) jeszcze WSZYSTKO!
Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 20 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak mam KOGOŚ poznać?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026