Nie tluk, a garkotluk dla scislosci. I co z tego, ze tak widze role kobiety uwiazanej do patelni, garow i pralki - z jej wlasnego wyboru (nie z koniecznosci czy tymczasowosci)? Mam ponoc wolnosc do wyrazania swoich pogladow, u nas za to glow nie scinaja:)
Wolnosc konczy sie wtedy, kiedy ograniczasz wolnosc drugiej jednostki. Nazywajac kogos: garkotlukiem, pustakiem i utrzymanka, wkraczasz w strefe drugiego czlowieka i tym samym, naruszasz jego wolnosc. Gdybym nazwal Ciebie "idiotka/pustakiem" to nie bylaby to wolnosc wypowiedzi tylko calkowity brak kultury i poszanowania. (dla jasnosci nie uwazam Ciebie za "idiotke" ani nikogo innego na tym forum)
Kobiecie to pasuje? Bzdura drogi panie. Taki jaskiniowy podzial rol (ja lowca znoszacy zwierzyne do domu - ty kobieta do oprawienia tej zwierzyny i rodzenia dzieci oraz bezwzglednego sluchania mnie) pasuje glownie mezczyznom. On bedzie sie rozwijal, bedzie awansowal, bedzie bywal, podrozowal, poznawal nowe osoby i nowe rozwiazania, a ona pozostanie mniej wiecej na poziomie robota kuchennego. Do podania obiadu, wyprasowanej koszuli i czegos jeszcze - na zadanie. W koncu juz nic innego nie bedzie potrafila i w ten sposob wlasnie zostanie ubezwlasnowolniona, zeby nie napisac wprost - oglupionma.
Bo chyba nie zaczniesz mi tu klarowac, ze co druga gospodyni domowa u nas czy tam u was uniwersytet dla doroslych w TV codziennie oglada:)) I to nazywasz spelnionym zyciem? Mnie to przypomina chodzenie konia w kieracie, tez codziennie ta sama trasa. I naglowkowac sie przy tym nie trzeba za bardzo, bo kto inny to zrobi.
Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego obrazasz zupełnie obce Ci kobiety, ktore kompletnie niepowinny Cie interesowac. Uwazasz sie za kogos lepszego od gospodyn domowych, a sama wyrazasz sie w sposob pogardliwy, napuszony, dosyc prymitywny (garkotluk, pustak, etc)i uwlaczajacy w stosunku do pokaznej grupy ludzi.
Jak widac kultura czlowieka i jego tolerancja, nie jest zalezna od jego wyksztalcenia i "kursow"
Ktos tu o kasjerkach w TESCO pisal, ze takie to byle co. Tylko, ze ta kasjerka, przy odrobinie dobrej woli, checi kierownictwa, oraz jakims wysilku moze predzej czy pozniej albo te prace zamienic na lepsza albo sie podedukowac i awansowac. Pani domu zostanie pania domu dozywotnio. Thanks but no thanks. W koncu kasjerka bedzie swoj grosz miala, gospodyni domowa ma tyle ile maz wyliczy albo na konto przeleje. Gorzej, jak sie nagle kurek w rurociagu zatka albo Pan Maz zakreci. Mozesz sobie swobodnie, miedzy lekcjami pilotazu, poczytac takie historie tutaj - na peczki ich znajdziesz. On odchodzi, ona w lament. Bo tyle lat zmarnowanych na niego. Wiec mi tu ideologi do szarej polskiej rzeczywistosci nie dorabiaj.
A jesli jakiejs pannie taki uklad pasuje, to glownie dlatego, ze albo nie chcialo sie uczyc (z powodow roznych, lenistwo i antytalent wlaczajac) albo uwaza, ze jak babka i matka tak to i ona musi (zwlaszcza jak jej 18-tka stuknie albo srodowisko tego wymaga) albo nie ma szans na cokolwiek lepszego w Pipidowie Gornej niz zamazpojscie i obsluga domu wraz z inwentarzem. Albo musi, bo dzieciak w drodze. Zaden z tych powodow dla mnie samej nie bylby wystarczajacy dla wybrania kariery gospodyni. I nie sadze, ze wielu kobietom pasuje, ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. I odpowiednio to potem motywuje.
Przyjaciólko, najczesciej czytam o kobietach tyrajacych na meza-lenia. Kiedy taka kobieta pracujaca na kasie albo w fabryce, ma jeszcze czas na wedukowanie sie? Poza tym pojecie "szczescia" jest wzgledne i moze dla Ciebie oznacza "edukacje/samorealizacje/wyzsze wyksztalcenie/wysokie zarobki", a moze dla kogos innego oznaczac: "malowanie/czytanie ksiazek/opalanie sie/kupowanie/gotowanie/sprzatanie/szydelkowanie"
Poza tym kobieta niepracujaca wcale nie musi rezygnowac z ksztalcenia sie czy rezygnacji z hobby. Najważniejsze jest to, żeby w życiu robic to co sie lubi. Jak ktos nie lubi sie uczyc, to bez sensu wysylas taka osobe na studia czy "kursy".
a tak na marginesie: mysle ze duzo kobiet, pragneloby prowadzic swoje zycie w blogim dostatku, luksusie, nie muszac pracowac.