netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kontrolujecie swoich facetow?

180 odpowiedzi21 665 wyświetleńzałożony przez Marvie, 11.08.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kontrolujecie swoich facetow?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 181 ]

66

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Nerwusek, to zastanów Ci po co Ci taki związek? Nie czujesz się trochę tak jakbyś.. robiła szpagat? z jednej strony chce być z Tobą ale spotyka się z jakąś dziewczyną. Bez sensu. Skoro już mu nie jesteś w stanie uwierzyć to sory- ten związek nie wiele jest wart. Jak każdy, w którym nie ma podstawy-zaufania. Na Twoim miejscu podziękowałabym za taki układ. A jeśli jemu zależy to się ogarnie i nie pozwoli Ci odejść. Nie ma innego sposobu by się przekonać.

67

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja czasem coś tam sprawdze, ot tak- z czystej ciekawosci chociaż wiem, ze nie powinnam. Jednak początek naszego związku był taki trochę dziwny i niepewny i to jest tego wynikiem. Teraz już robię to coraz rzadziej, nie mam czasu- a poza tym nie chce się denerwować. Nigdy tez nic takiego nie znalazłam(tylko na samym początku-3 lata temu) dlatego powoli mi przechodzi. Teraz to może raz na miesiąc się zdarza, a mam nadzieje ze w końcu przestane w ogóle. Ostatnio dostałam nauczke. Weszlam Na jego konto na NK i zobaczylam jak napisal wiadomosc do swojego kolegi z ktorym od dawna nie mial kontaktu a ten kolega zdazyl w przeciagu roku sie ozenic i rozwiesc. No i tamten kolega pisał ze malznstwo to głupota itp. A mój kochany narzeczony odpisal mu ze on zenic się nie ma zamiaru bo po co i ze jak będzie stary i coś mu odbije to może wtedy. Jak ja się wkurzylam. Zadzwonilam do niego i powiedziałam mu ze ja już mam 24 lata i nie mam czasu na takie związki, ze chce mieć rodzine, ze po co kłamał i mnie zwodzil, marnowal mój czas. Ze mógł mi od razu powiedzieć na czym stoje itp. Na pocztaku mój R w ogole nie wiedział o co chodzi, a jak mu powiedziałam o NK to powiedział tylko: 'Ty gluptasie, przecież ja tego nie pisałem poważnie, pzeciez mnie znasz i wiesz ze aj tak nie mysle. Tobyl tylko taki męski text odnośnie jego sytuacji itp.' A tyle nerwow mnie to kosztowało. Niepotrzebnie. Teraz wole już nic tam nie szperac. Czasem różne rzeczy mozna zle/inaczej odebrać. Przeciez go znam, wiem na 100% ze mnie kocha, ze planujemy ślub w przyszlosci (nie aż tak dalekiej) a jednak dałam się ponieść emocjom, zachwialo się moje zaufanie do niego i to calkiem niepotrzebnie!

68

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja ufałam mojemu facetowi do momentu kiedy mnie zdradził...... Potem się rozstaliśmy, bo nie było już zaufania między nami. Po jakimś czasie znów się pogodziliśmy, ale nie było to samo co kiedyś. Byłam bardziej ostrożna, bałam się , że znów się to powtórzy... Aż pewnego pięknego dnia doszłam do wniosku, że nie mam już siły żyć w takim związku, gdzie ciągle gości strach i niepewność. Rozstałam się z nim...
Jestem teraz szczęśliwa i mam nadzieję, że kiedy zakocham się drugi raz będę mogła znów zaufać smile

69

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Nerwusek, to zastanów Ci po co Ci taki związek? Nie czujesz się trochę tak jakbyś.. robiła szpagat? z jednej strony chce być z Tobą ale spotyka się z jakąś dziewczyną. Bez sensu. Skoro już mu nie jesteś w stanie uwierzyć to sory- ten związek nie wiele jest wart. Jak każdy, w którym nie ma podstawy-zaufania. Na Twoim miejscu podziękowałabym za taki układ. A jeśli jemu zależy to się ogarnie i nie pozwoli Ci odejść. Nie ma innego sposobu by się przekonać.

Ale Ja wiem że w związku jest najważniejsze zaufanie, staram się mu właśnie zaufać, nie sprawdzać Go... tylko ciągle o tym myślę. Żle mnie zrozumiałaś on nie spotyka się z nią, raz tylko sie spotkał ale obiecał że już tego nie zrobi, tylko czasami piszą na GG ale tylko wtedy kiedy ona pierwsza do niego napisze, on jej tylko odpisuje, mam Go na oku cały czas i widzę właśnie że gdyby ona nie pisała to z tej znajomości by nic nie było. On tylko żle robi że jej odpisuje i to mnie mocno wpienia. Teraz staram się nie sprawdzać Go i zobaczymy jak będzie dalej! Pozdrawiam

70

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

DOKŁADNIE.....  tylko że november ona nie może powiedziec: spotykasz sie z byłą to ze mną sie nie spotykaj.... (chyba)
Mój D gadał z byłą przez telefon przy mnie bo zadzwoniła ale po niej miał jeszcze jedną zanim ja byłam. Powiedział, że nic do niej nie czuje ale ona chce sie spotkac z nim i to już nie pierwszy raz i umówił sie z nią wkońcu(bo wcześniej ją olewał). Dał jej do zrozumienia że ma mnie, ale wiadomo jak sie mówi "dziewczyna nie morda da się przesunąc". Najgorsze jest jednak to, że umówił sie na dzisiaj a wczoraj w nocy(na imprezie;/) pokłóciliśmy sie i to ostro zerwałam z nim no ale od rana juz spowrotem jesteśmy razem tylko że jak tak łatwo było mu wczoraj mnie zranic to może tak samo łatwo pojechac dzisiaj do tej P i wiecie co zrobic.... ;(

A najlepsze jest to, że to on dzwonił dzisiaj do mnie i sprawdzał gdzie jestem... i mi wmawia że mnie nie ma w domu...a przecierz jestem sad(

71

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

dzięki za odpowiedzi Kobietki. Spotkalismy sie z mym facetem, nic nie mówił o niej tylko mnie przeprosił za swoje zachowannie itp (chodziło mu o brak jego czułości wobec mnie itp) a ja zaczęłam temat tej czepialskiej małpy. Zapytałam czemu do niej dzwonił wtedy co usunął sobie nk a on na to że powiedział jej ze dlatego usuwa bo mu pisała takie komentarze...(ciekawe czemu jej gadał i tłumaczył sie o usunięcie swego nk?moze go o to pytała? nie wiem i juz w to nie wnikałam, no a ona sie tlumaczyła, że on zle jej komentarze odbieral itp( jasne... każda głupia wie jak jakas laska pisze  facetowi kochany przystojniak itd mówic ze jest uroczy i sie doczekac nie moze jak sie spotkaja na imprezie i w szkole to to cos znaczy, no chyba ze sie mylę?dla mnie to juz przesada tak pisac do zajetego kolesia)
mówił ze ona jest toksyczna itp i obiecał sie zmnienic, kazałam mu usunąc ją z naszego zycia, nie odzywać sie żadne pozdro ani nawet czesc a przede wszystkim nie dzwonic do niej i usunąc jej nr tel i meila itp. inaczej nie zaufam mu, musze widziec ze juz nie mam z nia kontaktu,
bo nie dam sie oszukiwać!!! i jestem za kontrolą ale taka nie non stop. bo nie chce żyć złudzeniami, ja w zwiazku daje siebie i jestem wierna i tego samego oczekuje od tej drugiej osoby, bo sory zgadzając sie na to by on za plecami zabawial sie z inna w obojetnie jaki sposob czy to seks pisanie czy cos innego to tym samym zdajesz siebie na pomiatanie i od tego bedzie jeszcze gorzej. trzeba wyraźnie zaznaczyc granice które oboje ludzi w zwiazku obowiazują a jak cos nie pasuje to wypad

72

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

i wracamy do punktu wyjścia. powodzenia.

73 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-08-17 20:26:05)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

mowił ze nie wie co mu sie stało itp, ze ja jestem najawzniejsza, ze ona jest toksyczna, był zaslepiony nie widział tego ze ona sie klei do niego i ze nie chciał mnie tak ranic itp itd i przepraszał, a czy to zrobi to nie wiem, ale ja juz z nim sie nie cackam, albo zastosuje sie do tego albo koniec, koniec pomiatania mną, mojej miłości i oszukiwania!

a poza tym on zna moje hasła wszystkie jak gg poczta itp. a telefon nawet zostawiam przy nim spokojnie smile he he a bywa tak ze nawet sam luknie na sms bo mi mówił dostalas sms ale na wierzchu ci go zostawilem (otwarty juz czyli przeczytal smile) więc ja o wiele bardziej jestem szczera i otwarta wobec niego niz on smile nic nie ukrywam nie chowam itp. oczywiscie o tej stronie mu nie mówiłam ale to inna sprawa bo nie chce by to czytał bo on sam musi zrozumiec swoje zachowanie a i tak mu mówie to co tu pisze smile

74

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Bliźniaczka22 napisał/a:

he he a bywa tak ze nawet sam luknie na sms bo mi mówił dostalas sms ale na wierzchu ci go zostawilem (otwarty juz czyli przeczytal smile) więc ja o wiele bardziej jestem szczera i otwarta wobec niego niz on smile nic nie ukrywam nie chowam itp. oczywiscie o tej stronie mu nie mówiłam ale to inna sprawa bo nie chce by to czytał bo on sam musi zrozumiec swoje zachowanie a i tak mu mówie to co tu pisze smile

dla mnie to porażka;/ nie rozumiesz jak widać, że sprawa nie polega na tym by wiedzieć, że Cię robi w bambuko..tylko nie być z takim facetem bo jest nic nie wart, a o tym, jak postępuje da się dowiedzieć.
Dojrzały związek to ja+ty a nie "my" bo są rzeczy, które nie mogą po prostu łączyć. Każdy jest inny, stąd. Ale to Twoja sprawa. Jeśli jedna strona w związku coś knuje to idę sobie. ale zachowuję twarz- nie dlatego, że szperam i nie daję isę oszukiwać, tylko dlatego, że ufałam i zrobiłam to co można by z kimś być. Kimś, kto na to nie zasłużył. ale do kontroli się nie zniżę....

75

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

być może masz rację, ale po prostu dla mnie jest coś ważniejszego, niż to by wszystko "się udawało". Granice, jakie się sobie wyznacza. Dla mnie to podstawa w związku- wzajemne zaufanie i uczciwość. Szanujmy czyjąś prywatność, odrębność. O to w tym chodzi. Jak dla mnie zaznaczam. W takich sprawach jak prawda i szczerość jestem radykalna. Zbyt wiele razy kogoś za to krytykuję, by pozwolić sobie na to.

76

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

każdy myśli co chce, jestem za kontrolą wtedy gdy czujemy, że facet się jakos inaczej zachowuje itp, ja tak miałam zrobił sie inny dla mnie niz na początku więc luknełam i wogóle było to widac na jego nk, bez wchodzenia na jego hasło więc w czym problem? sprawe trzeba było wyjasnić mi gdał ze jest ok ze to nic takiego ja w to nie wierzyam więc sprawdziłam, co chciałabys byc oszukiwana? wątpię... przynajmniej juz wie, że nie jestem jakas głupia i swoje wiem i juz mnie nie oszuka a jesli to zrobi jeszcze raz to koniec związku. poza tym ja ze swoim facetem mieszkamy daleko i przeczytaj inne moje posty to dowiesz sie co sie działo u niego. np. to jak sie spotkalismy po podrozy siedzimy jak para a tu nagle sms od jakiejs laski sam mi go pokazał bo akurat sie tulilismy a tam taki miłosny a ja nic o tym nie wiedziałam a miał mi mwic o wszystkim!!! więc sie nie dziw,że jak sie czuje ze cos jest nie tak, to to jest silniejsze i trzeba "skontrolować" i wbrew pozorom faceci to napewno też robia.

77

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Wlasnie przeczytalem ten post. Nie, NIE KONTROLUJEMY swoich partnerow bo zwiazek ma opierac sie na zaufaniu a nie na kontroli. Nie ma zaufania, nie ma zwiazku. O czym w ogole ta dyskusja?

78 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-18 15:39:42)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

no wlasnie ja mowilam ze nie kontroluje bo nie mam zamiaru sie denerwowac ale w sobote chcialam sobie kilka nr przepisac ze starego tel (on go teraz ma ) do nowego no i weszlam w sms  i wiecie co nie chce go znac
brak zaufania =koniec zwiazku

79

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

yostynka nie używaj wulgaryzmów!

80

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

pewnie zdradzał ją notorycznie lub pisał nieprzyzwoite esemesy lub wyznał miłość innej... faceci sa świnie, jak myślą że mają kobiete w garści to potem robią za jej plecami co chcą, taki typ jest okropny i niestety samam tez sie przekonuje ze jest takich gości coraz wiecej i nawet z własnej połowki też wychodzi z czasem dupek

81

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Bliźniaczka22 napisał/a:

pewnie zdradzał ją notorycznie lub pisał nieprzyzwoite esemesy lub wyznał miłość innej... faceci sa świnie, jak myślą że mają kobiete w garści to potem robią za jej plecami co chcą, taki typ jest okropny i niestety samam tez sie przekonuje ze jest takich gości coraz wiecej i nawet z własnej połowki też wychodzi z czasem dupek

Szczerze powiedziawszy takie zachowanie nie zależy od płci... kobiety też robią takie rzeczy .... człowiek rani drugiego człowieka i każdy popełnia błędy

82

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

kontrolujemy sie nawzajem.. mam juz tego dosc , ale chcialabym tylko ja go kontrolowac xD
no niestety to niemozliwe

83

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Albo będziecie się nadal wzajemnie kontrolować , albo zaufacie sobie (oczywiście w granicach rozsądku;)

84

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:

Albo będziecie się nadal wzajemnie kontrolować , albo zaufacie sobie (oczywiście w granicach rozsądku;)

A co to sa "granice rozsadku" w zaufaniu?

85 Ostatnio edytowany przez marta_t (2009-08-19 14:30:06)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:

Albo będziecie się nadal wzajemnie kontrolować , albo zaufacie sobie (oczywiście w granicach rozsądku;)

a co to znaczy w granicach rozsądku...?!
albo się ufa albo nie... akurat tutaj nie ma odcienia szarości. albo czarne albo białe.

I tak jak sobie was czytam to dochodze do wniosku, że te wasze związki są niedojzałe na maksa... dla mnie sorry, bez urazy ale to jest patologia.

86

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Martin25 napisał/a:
niebieskooka11 napisał/a:

Albo będziecie się nadal wzajemnie kontrolować , albo zaufacie sobie (oczywiście w granicach rozsądku;)

A co to sa "granice rozsadku" w zaufaniu?

No w momencie gdy partner np.znika na całą noc i nie tłumacząc gdzie był to będziecie nadal ufać mu?
Poza tym jeżeli raz Was oszuka to nadal będziecie mieć do niego bezgraniczne zaufanie?? To są właśnie 'granice rozsądku"

87

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

ufac trzeba , ale kobieca intuicja bywa niezawodna, nie mozna byc tez naiwnym... czasem trzeba sprawdzac.

88 Ostatnio edytowany przez marta_t (2009-08-19 17:36:43)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Jezu Chryste... Boże widzisz i nie grzmisz. Wy nie wiecie co to zaufanie, nie macie o tym zielonego pojęcia. Aż się we mnie gotuje jak czytam te głupoty. Sprawdzać? Jak ufasz to nie sprawdzasz! Jeśli sprawdzasz to nie ufasz- PROSTE! Naiwność?! Jeśli oszuka?! Nie ma zaufania. Koniec kropka. Nie ufasz kolesiowi to znak, że pora zakończyć ten związek, albo nad sobą pracować i uczyć się ufać na nowo. Granice rozsądku- śmiać mi się chce. Te wasze posty są naiwne a nie zaufanie.

Jestem z M. trzy lata. Przez cały ten czas do głowy mi nie przyszło, żeby go w jakikolwiek sposób sprawdzać. Ufam mu, zwyczajnie w świecie mu ufam. Jeśli nie miałabym tego komfortu to nie byłoby o czym rozmawiać. Co to za związek bez zaufania, kiedy zaczynać się roić w głowie" mania prześladowcza"? Co to za miłość, uczucie i zaufanie jeśli non stop się sprawdza tę drugą osobę?

Przykro mi ale czas dorosnąć. Według mnie laski które sprawdzają swoich facetów mają ogromne kompleksy na tle własnej osoby, a tak na marginesie... współczuję waszym facetom. TO JEST CHORE!

89

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
marta_t napisał/a:

Jezu Chryste... Boże widzisz i nie grzmisz. Wy nie wiecie co to zaufanie, nie macie o tym zielonego pojęcia. Aż się we mnie gotuje jak czytam te głupoty. Sprawdzać? Jak ufasz to nie sprawdzasz! Jeśli sprawdzasz to nie ufasz- PROSTE! Naiwność?! Jeśli oszuka?! Nie ma zaufania. Koniec kropka. Nie ufasz kolesiowi to znak, że pora zakończyć ten związek, albo nad sobą pracować i uczyć się ufać na nowo. Granice rozsądku- śmiać mi się chce. Te wasze posty są naiwne a nie zaufanie.

Jestem z M. trzy lata. Przez cały ten czas do głowy mi nie przyszło, żeby go w jakikolwiek sposób sprawdzać. Ufam mu, zwyczajnie w świecie mu ufam. Jeśli nie miałabym tego komfortu to nie byłoby o czym rozmawiać. Co to za związek bez zaufania, kiedy zaczynać się roić w głowie" mania prześladowcza"? Co to za miłość, uczucie i zaufanie jeśli non stop się sprawdza tę drugą osobę?

Przykro mi ale czas dorosnąć. Według mnie laski które sprawdzają swoich facetów mają ogromne kompleksy na tle własnej osoby, a tak na marginesie... współczuję waszym facetom. TO JEST CHORE!

Nic dodac nic ujac. Zgadzam sie w 100%

90

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:
Martin25 napisał/a:
niebieskooka11 napisał/a:

Albo będziecie się nadal wzajemnie kontrolować , albo zaufacie sobie (oczywiście w granicach rozsądku;)

A co to sa "granice rozsadku" w zaufaniu?

No w momencie gdy partner np.znika na całą noc i nie tłumacząc gdzie był to będziecie nadal ufać mu?
Poza tym jeżeli raz Was oszuka to nadal będziecie mieć do niego bezgraniczne zaufanie?? To są właśnie 'granice rozsądku"

Albo Ci powie co robił, albo kopnij go w du*ę, krótka piłka. Albo się kochamy i jesteśmy razem i sobie ufamy, albo nara. I nie piszę bo tak łatwo powiedzieć, tylko sama to przeżywałam i na prawdę można :].

91

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Sądzę , że jak Ci powie, że był w klubie ze striptizem, ale oczywiście do niczego nie doszło, tylko oglądał to zaufanie maleje...
Takie jest moje zdanie, jak chcesz to możesz współczuć , ale nie wierze w bezgraniczne zaufanie.
Takie coś jest tylko w bajkach ... naiwnością jest wierzyć w to.

92 Ostatnio edytowany przez marta_t (2009-08-19 18:11:29)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:

Sądzę , że jak Ci powie, że był w klubie ze striptizem, ale oczywiście do niczego nie doszło, tylko oglądał to zaufanie maleje...
Takie jest moje zdanie, jak chcesz to możesz współczuć , ale nie wierze w bezgraniczne zaufanie.
Takie coś jest tylko w bajkach ... naiwnością jest wierzyć w to.

Widocznie nie spotkałaś jeszcze odpowiedniego faceta, albo zwyczajnie masz ze sobą problem. :] Nie chce mi się tego tłumaczyć jeszcze raz. I niech mi któraś powie, że jest w 100% szczęśliwa to ją wybrecham. Bo nie dość, że nie znacie tego czym jest zaufanie to i pewnie nie macie pojęcia o szczęsciu, spokoju ducha, który ,ma się przy tej drugiej, najważniejszej w życiu osobie. Zamiast cieszyć się sobą non toper tylko czaszkujecie czy aby on mnie czasem nie zdradza. Ekstra perspektywa na życie. Gratulacje.

93 Ostatnio edytowany przez niebieskooka11 (2009-08-19 18:14:08)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

czyli można powiedzieć, że 75% kobiet ma problemy ze sobą, ale Ty za to nie masz (gratulacje)
"Nie ufasz kolesiowi to znak, że pora zakończyć ten związek, albo nad sobą pracować i uczyć się ufać na nowo" - a co jeżeli nie ufasz, a jednak nadal kochasz, a nie umiesz zaufać? (nie pisz mi, że TRZEBA ODEJŚĆ, bo tak powie 80% kobiet, a jak się nad tym zastanowi to same by nie odeszły)

Ufać bezgranicznie i wierzyć we wszystko co mówi druga osoba?

94

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:

czyli można powiedzieć, że 75% kobiet ma problemy ze sobą, ale Ty za to nie masz (gratulacje)
"Nie ufasz kolesiowi to znak, że pora zakończyć ten związek, albo nad sobą pracować i uczyć się ufać na nowo" - a co jeżeli nie ufasz, a jednak nadal kochasz, a nie umiesz zaufać? (nie pisz mi, że TRZEBA ODEJŚĆ, bo tak powie 80% kobiet, a jak się nad tym zastanowi to same by nie odeszły)

Ufać bezgranicznie i wierzyć we wszystko co mówi druga osoba?

racja!!! też ufałam aż pewnego dnia okazało sie ze sobie pisze i gada czesto z ta laska ze studiów (super to tak sie dowiedziec ze ktoś cie "zdradza" a mówi ci że jestes tylko ty itp itd) i ona mu słodkie słowka pisze itd itp. obiecał że n ie będzie a nic z tego... i co koniec zaufania. a ty marta jak kiedyś też sie dowiesz ze twoj facet cie w bambuko robi to tez zdanie zmienisz... jak nie jestes w takiej sytuacji to nie krytykuj nas bo nie wiesz jak to jest. Gadac jest łatwo a jak przyjdzie co do czego to i tak robi sie inaczej niz sie planowało.

95

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Popadamy ze skrajności w skrajność.
Mam płakać, że ufam mojemu facetowi a moja głowa nie jest pełna myśli o tym, czy przypadkiem on mnie nie zdradza i czy mówi mi całą prawdę? Każdy ma swoje małe sekrety ale wiem, że w sprawach kluczowych mogę mu ufać, w pełni. Nie znacie tego uczucia więc nie wiecie o czym mówię. Jak grochem o ścianę. Przykre.

96 Ostatnio edytowany przez niebieskooka11 (2009-08-19 18:23:57)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

dokładnie, znajdź się najpierw w takiej sytuacji, a potem wstaw komentarz...
Poza tym nikt tu nie napisał o tym , żeby 24h siedzieć i zastanawiać się z kim on mnie zdradza... gdzie coś takiego przecaytałaś?

97 Ostatnio edytowany przez marta_t (2009-08-19 18:24:31)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

już pisałam, że byłam w takiej sytuacji... więc uważam, że mam prawo pisać tak a nie inaczej.

98

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
marta_t napisał/a:

już pisałam, że byłam w takiej sytuacji...

To przepraszam , nie przeczytałam, ale gdzie ktoś napisał , żeby non stop kontrolować faceta??????????????

99 Ostatnio edytowany przez marta_t (2009-08-19 18:31:42)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Tak, kobiety. Czytanie ze zrozumieniem to nie jest nasza mocna strona- uogólnienia, przenośnie... mówi wam to coś? nie myślisz 24 na dobę... a co ile co dwie godziny czy co miesiąc masz wątpliwość... ?! Ja nie mam żadnych i jestem cholernie szczęśliwa. Nie ma miłości bez zaufania... a jeśli chodzi o kontrolę- sorry, to jest mania.
Oczywiście ogłaszam wszem i wobec że nie mam zamiaru się tu więcej udzielać... bez sensu... totalna porażka. Ale poczytam sobie was chętnie... lepsze niż kabaret, cyrk itp.

100

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Na jednym forum wypowiadasz hasła głoszące "Nie jesteście od oceniania" itd. , a tu coś zupełnie innego.

Czy to nie jest nieszczerość? Chyba , że to jakaś przez Ciebie jedynie rozumiana "przenośnia", bo niestety w Twoich wypowiedzi nie widzę żadnych (ale pewnie to moja wina, bo nie potrafię czytać ze zrozumieniem, jak pewnie trafnie OCENIŁA koleżanka)

101

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
marta_t napisał/a:

I niech mi któraś powie, że jest w 100% szczęśliwa to ją wybrecham. Zamiast cieszyć się sobą non toper tylko czaszkujecie czy aby on mnie czasem nie zdradza. Ekstra perspektywa na życie. Gratulacje.

marta_t napisał/a:

jestem cholernie szczęśliwa..

więc do do szczęscie to ha ha ha ha gratuluję widocznie i ja nie umiem czytać ze zrozumieniem bo czegoś w twych wypowiedziach nie rozumiem....
a co do myslenia o zdradzie to w mym przypadku nie jest tak ze kazdego dnia itp myslę o tym!!! tylko jak widzę ze akurat jakas sie kręci obok niego mówię że to mnie boli itp a on na to że to nie tak i żebym dala spokój a tak sobie z nia kontak ma... i co nie myslałabyś halo cos tu nie gra, czy on mnie kocha? podoba mu sie tamta? na bank bys miała podobno mysli. a skoro nie masz zadnych watpliwości to gratuluje!!! oby tak nadal widocznie jestescie wyjątkowi... bo jak do tej pory co tu piszą kobiety to czy po roku czy po wiecej czy po miesiącach cos sie wali w zwiazkach - jest jakas trzecia osoba itp smile

102

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Bliżniaczka22, niektórzy po prostu są tak "wyjątkowi", że są cholernie szczęśliwi, ufają partnerowi i uważają , że ich poglądy są słuszne, oskarżając innych o to, że nie umieją czytać ze zrozumieniem oraz "brechają" na inne kobiety ; niektóre są w porównaniu z tymi pierwszymi "mniej wyjątkowe" , nie szczęśliwe, mają komplety, nie spotkały odpowiednich facetów,nie wiedzą czym jest zaufanie, a facetom, które są z tymi kobietami trzeba współczuć. KONIEC I KROPKA

103 Ostatnio edytowany przez november (2009-08-20 11:56:04)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
niebieskooka11 napisał/a:

czyli można powiedzieć, że 75% kobiet ma problemy ze sobą, ale Ty za to nie masz (gratulacje)
"Nie ufasz kolesiowi to znak, że pora zakończyć ten związek, albo nad sobą pracować i uczyć się ufać na nowo" - a co jeżeli nie ufasz, a jednak nadal kochasz, a nie umiesz zaufać? (nie pisz mi, że TRZEBA ODEJŚĆ, bo tak powie 80% kobiet, a jak się nad tym zastanowi to same by nie odeszły)

Ufać bezgranicznie i wierzyć we wszystko co mówi druga osoba?

Cóż za procenty;D sprawdziłaś to, robiłaś badania? Zgadzam się martą_t. To jest dziecinada i tyle. To, że trudną sztuką jest odejść od faceta, którego się kocha to jasna sprawa. Sedno by zdać sobie sprawę, że taki związek nie ma Żadnej przyszłości.

niebieskooka11 napisał/a:

Bliżniaczka22, niektórzy po prostu są tak "wyjątkowi", że są cholernie szczęśliwi, ufają partnerowi i uważają , że ich poglądy są słuszne, oskarżając innych o to, że nie umieją czytać ze zrozumieniem oraz "brechają" na inne kobiety ; niektóre są w porównaniu z tymi pierwszymi "mniej wyjątkowe" , nie szczęśliwe, mają komplety, nie spotkały odpowiednich facetów,nie wiedzą czym jest zaufanie, a facetom, które są z tymi kobietami trzeba współczuć. KONIEC I KROPKA

A tu to już coś strasznie dziwnego przez Ciebie przemawia.
Może zamiast kpić z takiej postawy pomyślisz o tym, że kontrola i zazdrość są destrukcyjne? A już na pewno nie o to w związku chodzi by się sprawdzać. Marta jest szczęśliwa bo nie wypływa z niej jad, taki jak z Ciebie w ostatnim poście.

Kontrola jest chora;/
Gdzieś zostało powiedziane o "tłumaczeniu się faceta jak nie ma go całą noc". A ważne jest już samo użyte słowo- 'tłumaczenie". Jest wolny i może tylko Ci mówić o tym lub z Tobą rozmawiać. Nie tłumaczyć się z tego, że np. poszedł na striptiz z kumplami( co notabene nie jest niczym złym).

Warto by niektóre z Was sobie przyswoiły bardzo prawdziwą rzecz: nie ma faceta, któremu podoba się tylko jedna kobieta. Tak jak nie ma faceta, który nie oglądałby się za innymi i ich nie oceniał. A tylko słabość charakteru kobiety popycha ją do oceniania tej drugiej, porównywaniu się z nią i- o zgrozo- zastanawianiu "czy on mnie kocha". To właśnie również odkrywa brak pewności siebie.
Mając taką dziewczynę na miejscu faceta bym uciekła gdzie pieprz rośnie.

104

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Mi by się to nie podobało, jakby chodził z kolegami na striptizy albo w moim towarzystwie oglądał się za innymi dziewczynami. Nie mówię, że mam mu się podobać tylko ja i tylko ja mam być piękna big_smile, ale zaakceptowanie chodzenia do tego typu klubów byłoby dla mnie raczej uciążliwe...

105

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

ok, to kwestia podejścia. Je jestem liberalna, dlatego dla mnie to nie problem. Cóż. podobno mam "męski" typ charakteru;D

106

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

A tu to już coś strasznie dziwnego przez Ciebie przemawia.
Może zamiast kpić z takiej postawy pomyślisz o tym, że kontrola i zazdrość są destrukcyjne? A już na pewno nie o to w związku chodzi by się sprawdzać. Marta jest szczęśliwa bo nie wypływa z niej jad, taki jak z Ciebie w ostatnim poście.

Kontrola jest chora;/
Gdzieś zostało powiedziane o "tłumaczeniu się faceta jak nie ma go całą noc". A ważne jest już samo użyte słowo- 'tłumaczenie". Jest wolny i może tylko Ci mówić o tym lub z Tobą rozmawiać. Nie tłumaczyć się z tego, że np. poszedł na striptiz z kumplami( co notabene nie jest niczym złym).

Warto by niektóre z Was sobie przyswoiły bardzo prawdziwą rzecz: nie ma faceta, któremu podoba się tylko jedna kobieta. Tak jak nie ma faceta, który nie oglądałby się za innymi i ich nie oceniał. A tylko słabość charakteru kobiety popycha ją do oceniania tej drugiej, porównywaniu się z nią i- o zgrozo- zastanawianiu "czy on mnie kocha". To właśnie również odkrywa brak pewności siebie.
Mając taką dziewczynę na miejscu faceta bym uciekła gdzie pieprz rośnie.

Nie była to wypowiedź "kpiąca" tylko w skrócie porównałam obie sytuacje, nie ja napisałam używałam sformułowań "kompleksy", "współczucie facetom", "nie umiejętność czytania ze zrozumieniem" - to było po prostu podsumowanie niektórych postów Marty.
Ja jestem szczęśliwa i nie wiem czemu uważasz inaczej.

107

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

ok, skoro tak twierdzisz. Dla mnie tam wyraźnie czuć sarkazm. Może się mylę.
Skoro jesteś szczęśliwa to dobrze. Zawsze wydawało mi się, że szczęście w związku przynosi spokój, bycie pewną swojego partnera... Ale to mi.

108

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Kennedy napisał/a:
yostynka napisał/a:

no wlasnie ja mowilam ze nie kontroluje bo nie mam zamiaru sie denerwowac ale w sobote chcialam sobie kilka nr przepisac ze starego tel (on go teraz ma ) do nowego no i weszlam w sms  i wiecie co nie chce go znac
brak zaufania =koniec zwiazku

Co się stało?

no ja miałam zaufanie i nie kontrolowałam bo po co, żeby się zagryzać?
no i w sobote chciałam spisac sobie kontakty z jego tel do mojego i pech chciał ze wlazłam do sms a tam tekst do kolezanki "czemu cie wczoraj wieczorem nie było"  dodam ze ze mna sie nie spotkał bo powiedzial ze jest zmeczony i idzie spac!!
I wiecie co jestem mega szczesliwa ze z nim nie jestem. nie bedzie zaden  hu. . pisał sobie do dziewczyny ktorej ja na oczy nie widziałam a juz napewno nie bedzie sie z zadna spotykal za moimi plecami!!!!!!! koniec nie mam zaufania tym bardziej ze nie pierwszy raz mnie oszukal i to wlasnie po wczesniejszych akcjach powiedzialam ze niechce go kontrolowac!

109 Ostatnio edytowany przez november (2009-08-20 13:40:00)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Nie chciałaś ale jakoś tak wychodziło? jak "przypadkiem" sie czyta esemesa, skro trzeba wejść do wiadomości, wybrać, i jeszcze otworzyć by przeczytać? Ale to nie ważne. Yostynka, pozostaje Ci się na serio cieszyć. Trafisz na odpowiedniego faceta i nie przejdzie Ci przez myśl, by coś sprawdzać.:)

110

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja też nie chciałabym, żeby mój partner chodził na striptiz, ale popieram główną myśl, jaką Marta i November próbują tutaj przekazać. Można czuć zazdrość, ale kontrola to nie jest domena w dobrym związku.

Każdy związek to nieustannie trzy elementy: ja, Ty, my. I w dobrym związku w każdej z trzech sfer jest rozwój i pełne pozwolenie na odrębność drugiej osoby. Nie można mówić o zaufaniu, jeżeli jest mowa o kontroli i nie wiem, w czyją godność kontrola bardziej uderza - osoby sprawdzanej czy sprawdzającej. On zdradzi niezależnie od tego, jak bardzo będziesz go sprawdzać czy kontrolować. Dowiesz się o tym albo i nie - nawet kontrolując możesz nie dowiedzieć się prawdy, zdradzający potrafią się z tym świetnie kryć.
A ja wolałabym już być zdradzana, ale spokojna niż szaleć z nerwów niezależnie od postępowania swojego faceta.

Gdyby kiedykolwiek mój partner próbował mnie sprawdzać, rozstałabym się z nim, bo nie wyobrażam sobie związku bez zaufania. I tak, byłam zdradzana, dowiedziałam się o zdradzie po kilku miesiącach. Niczego nie żałuję, prawda wyszła na jaw, a ja miałam kolejny argument odchodząc - przecież miałeś ze mną wszystko, wolność też, przecież tak Ci ufałam. Gdybym wcześniej kontrolowała, nie mogłabym już tego powiedzieć.

111

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Nie chciałaś ale jakoś tak wychodziło? jak "przypadkiem" sie czyta esemesa, skro trzeba wejść do wiadomości, wybrać, i jeszcze otworzyć by przeczytać? Ale to nie ważne. Yostynka, pozostaje Ci się na serio cieszyć. Trafisz na odpowiedniego faceta i nie przejdzie Ci przez myśl, by coś sprawdzać.:)

dziwne to wiem, naprawdę nie chcialam i tego nie robiłam, ale wtedy tak jakos mnie naszło nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. no i bach ale nie załuje, wczoraj byłam na randce ze świetnym chłopakiem a poznalam go kilka godz po rozstaniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

112 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-08-20 18:52:40)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Kontrola jest chora;/
Gdzieś zostało powiedziane o "tłumaczeniu się faceta jak nie ma go całą noc". A ważne jest już samo użyte słowo- 'tłumaczenie". Jest wolny i może tylko Ci mówić o tym lub z Tobą rozmawiać. Nie tłumaczyć się z tego, że np. poszedł na striptiz z kumplami( co notabene nie jest niczym złym).

No to mamy baaardzo skrajne poglady na temat zwiazkow... Jak zdrowa kobieta moze zaakceptowac wyjscie chlopaka/ narzeczonego/ meza na striptiz???? Wybaczcie, ale nie wiem, czy 10% z nas moglaby takie zachowanie zaakceptowac... Zreszta nie wiem, ja chyba nawet nie moglabym tego wybaczyc... I skad czerpac dalsze zachowanie? Dlaczego nie podejrzewac, ze nastepnym razem nasz maz nie pojdzie do burdelu???? Dziewczyny przejrzyjcie na oczy!!

A poza tym... Zdania nie zmienie: Jesli ma sie czyste sumienie i zadnych tajemnic i nic do ukrycia przed partnerem, jesli w zwiazku nie ma zaklamania i oszustw, nie ma tez problemu z zostawianiem telefonu na wierzchu czy otwartej poczty z obawa, ze partner cos tam u nas znajdzie... Nie masz czystego sumienia - dlaczego jestes w stalym zwiazku???

113

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
EBa2308 napisał/a:

A poza tym... Zdania nie zmienie: Jesli ma sie czyste sumienie i zadnych tajemnic i nic do ukrycia przed partnerem, jesli w zwiazku nie ma zaklamania i oszustw, nie ma tez problemu z zostawianiem telefonu na wierzchu czy otwartej poczty z obawa, ze partner cos tam u nas znajdzie...

Zgadzam się i tak powinno być, wtedy wszystko jest jasne, ja tak robię zostawiam przy nim moje rzeczy tel itp bo nic nie mam do ukrycia. smile no ale ludzie są różni a prppos zaufania... czy nie wydaje sie wam że zaufanie ma że tak powiem parę odskoczni? np jak słowo miłość kocham jego jako faceta, kocham ją jako matkę itp itd... a w zaufaniu może byc tez tak że np. ufam mu że może iśc z kumpelą na impreze lub kumplami i wiem że mnie nie zdradzi, ale nie ufam mu w tym wzgledzie ze jest tam na jakimś serwicie spoleczniościowym, randkowym itp i widzę jak pisze z kobietami itd? może zaufanie tez jest pod jakimś względem wieksze lub mniejsze? tak samo jak miłość... kocham wiecej lub mniej lub inaczej jakąś osobę? nie zastanawioło was to?
np. ja tak mam że w jakich sytuacjach ufam facetowi ale w innych już nie bo sie juz na  nim przejechałam i wiem ze mimo jego zapewnieniom on i tak robi swoje, bo jak raz sie to zrobi to potem jest kolejny i kolejny....

114

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Bliźniaczka22 napisał/a:

np. ja tak mam że w jakich sytuacjach ufam facetowi ale w innych już nie bo sie juz na  nim przejechałam i wiem ze mimo jego zapewnieniom on i tak robi swoje, bo jak raz sie to zrobi to potem jest kolejny i kolejny....

Blizniaczka22, mysle, ze z zaufaniem jest podobnie, dokladnie jak piszesz... Ze mna jest dokladnie... Ufam mojemu mezowi, ze nie ma juz zadnego kontaktu ze swoja byla, natomiast kontroluje go od czasu do czasu, bo nie ufam mu jesli chodzi o kjego kumpla... A moze bardziej  nie ufam tu wlasnie temu kumplowi, niz C...

115

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Jasne, ja nnie mówię o chowaniu telefonu itp;D tylko o fakcie, że czuję na tyle zaufania do partnera, że wiem, że on tego nie otworzy!!!
A striptiz to nie burdel... Cały czas pojawia się temat zaufania. Eba mówisz :skąd mam być pewna, że następnym razem nie pójdzie do burdelu? Właśnie dlatego, że mu ufasz nie zastanawiasz się nad takimi rzeczami!!! Nie zdradzi Cię bo Cię kocha? a może bo jest z Tobą ale nie zmienia to faktu, że facet to wzrokowiec? Bo darzy Cię szacunkiem? A jeśli nie to wtedy cóż to jest warte? co on jest wart? Nic. Jak będzie chciał to pójdzie. I raczej wtedy nawet kontrola na nic się zda. Zrobi to tak byś nie wiedziała.
Dla mnie to proste, że jak bym ciągle potępiała faceta, ze się ogląda za kobietami(ładnymi- sama to mogę ocenić) albo robi coś czego bym nie aprobowała, zacznie kłamać, unikać tematu... co nie znaczy, ze zgodziłabym się na wszystko. Zamiast suszyć facetowi głowę, bo przechodziła akurat jakas dziewczyna mówiłam" fajne miała piersi. Myślcie co chcecie:)

116

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Miałam też taki okres kiedy kontrolowałam smsy, gg, naszą klasę. I znalazłam smsa od dziewczyny z rejonu w którym pracuje. Zrobiłam awanture. Następnego dnia było mi głupio, bo gdy się spotkaliśmy po jego pracy, przyprowadził tę dziewczynę i ona okazało się ze miała wypadek i on tylko w ramach swojej pracy próbował jej pomóc po tym wypadku, tzn przekazywał informacje. Porozmawaialiśmy wtedy o tym i wogóle o takich dziwnych sytuacjach. Biorąc pod uwagę, że zostawił inną kobietę dla mnie, bałam się ze może zrobić to samo ze mną. Jednak powiem, ci, że już go nie sprawdzam.  Nie dlatego, że był zły albo, że nie miałam powodów. Uważam że telefon prywatny to telefon prywatny a nie służbowy. Nie sprawdzam, bo jeśli kiedyś zdradzi mnie czy w jakiś inny sposób straci moje zaufanie to wie jakie będą tego konsekwencje. Wie, że nie będę z nim o niczym rozmawiać. Poprostu nas już nie będzie. A gdzie on znajdzie taką dziewczynę jak ja? Powinnaś myśleć o swojej wartości i że to on straci w przypadku zdrady a nie ty. Bo tak po prawdzie to po co ci facet, który nie jest z tobą szczery. Miłość jest prawdziwa tylko wtedy, gdy nie jest w żaden sposób podważana. Jeśli nie wierzysz swojemu facetowi to znaczy że nie jest prawdziwa. Bo miość to zbitek różnych uczuć. Fascynacji, przyjaźni, porządania a także zaufania... No i innych takich...

Jeśli chcesz z nim być, zacznij mu ufać, jeśli cię zawiedzie, to on straci nie ty!

pozdrawiam

D

117

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Jasne, ja nnie mówię o chowaniu telefonu itp;D tylko o fakcie, że czuję na tyle zaufania do partnera, że wiem, że on tego nie otworzy!!!
A striptiz to nie burdel... Cały czas pojawia się temat zaufania. Eba mówisz :skąd mam być pewna, że następnym razem nie pójdzie do burdelu? Właśnie dlatego, że mu ufasz nie zastanawiasz się nad takimi rzeczami!!! Nie zdradzi Cię bo Cię kocha? a może bo jest z Tobą ale nie zmienia to faktu, że facet to wzrokowiec? Bo darzy Cię szacunkiem? A jeśli nie to wtedy cóż to jest warte? co on jest wart? Nic. Jak będzie chciał to pójdzie. I raczej wtedy nawet kontrola na nic się zda. Zrobi to tak byś nie wiedziała.
Dla mnie to proste, że jak bym ciągle potępiała faceta, ze się ogląda za kobietami(ładnymi- sama to mogę ocenić) albo robi coś czego bym nie aprobowała, zacznie kłamać, unikać tematu... co nie znaczy, ze zgodziłabym się na wszystko. Zamiast suszyć facetowi głowę, bo przechodziła akurat jakas dziewczyna mówiłam" fajne miała piersi. Myślcie co chcecie:)

November, i wlasnie o takim przypadku mowie - jesli facet nie chowa przede mna telefonu, to wcale nie musze go sprawdzac, bo mu wtedy wierze i ufam, wiem ze jest ze mna szczery... Co robisz wtedy, gdy on zaczyna krecic, klamac i udawac? Co wtedy, gdy on pisze z wszystkimi bylymi, umawia sie z nimi a my o tym nie wiemy?? Tak, jasne, wczesniej czy pozniej i tak sie o tym dowiemy... Ale jesli facetowi zalezy na tym, zeby grac podwojnie? Rano kocha sie z nami, wieczorem wychodzi do burdelu... Podwojna gra, a my jestesmy aktorami, ktorym mozna wszystko wmowic... Jesli on chce ciagnac dwie strony zycia??? To dlaczego my mamy mu bezgranicznie wierzyc i sie ciagle usmiechac, skoro nad nasza glowa wisza ciemne chmury, a my tego nie widzimy?? Mamy byc kopane w tylek, a on sie bedzie smial za naszymi plecami, ze jestesmy takie naiwne??
A jesli chodzi o striptiz... jest dla mnie nie do wybaczenia... Jesli moj maz, poszedlby do takiego klubu... Jak moglabym mu dalej zaufac?? I wlasnie wtedy myslalabym ciagle o tym, ze nastepnym jego krokiem moze byc wlasnie burdel... Bo ufac trzeba, ale moim zdaniem nie bezgranicznie, zaufanie nie moze zamykac nam oczu, oslepiac nas i zabierac nam czujnosci...

118 Ostatnio edytowany przez november (2009-08-20 23:32:51)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Masz wiele racji. Nie mam na myśli ślepego zaufania czy w zasadzie głupoty. Myślę, że pogadałabym z facetem. Z resztą miałam taka sytuację. Powiedziałam, że jak jeszcze raz "poczuję farynę" którą mi wciska, to się pożegnamy.
Wiem to trudniejsze jak facet jest już Twoim mężem i faktycznie jeśli on chowa telefon to dziwne, ale z drugiej strony z jakiegoś powodu zaczyna się obawiać, że kobieta będzie chciała przeczytać. W zasadzie nasz "spór" - mam nadzieję, że tak tego nie odbiera żadna z Was- jest dość skomplikowany. To tak jakby szukać gdzieś początku kłębka. Czy jego zachowanie sprawie, że chcesz go kontrolować, czujesz taką potrzebę, czy może Twoje podejrzenia zaczynają w nim powodować odwrotny efekt. Bo pewne jest, że żaden facet nie lubi być podejrzewany o coś. W sumie kobiety chyba także. I powiem Wam coś z moich przykładów... mnie facet podejrzewał 2 miesiące, że go zdradzam choć nic takiego mi przez głowę nie przeszło. Nie dałam mu nigdy powodu do troski o takie rzeczy. Za to on sam okłamywał mnie w wielu kwestiach (choć nie zdradził wcale). To był pierwszy i jedyny facet, który znał hasło na moja pocztę. Jak kumpele zaczęły pisać co się dzieje(ja byłam za granicą) to on kasował te maile! Od tej pory wiem, że w związku mam prawo do prywatności a facet, który ma chęć przeczytać moje spotka się tylko z odmową... a jeśli to go oburzy, to i również z innymi krokami z mojej strony.

Dorota_Grześ - zgadzam się w pełni. Świetnie ujęte.

119

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Jasne, ja nnie mówię o chowaniu telefonu itp;D tylko o fakcie, że czuję na tyle zaufania do partnera, że wiem, że on tego nie otworzy!!!
A striptiz to nie burdel... Cały czas pojawia się temat zaufania.

Wlasnie, wlasnie. Striptiz jest na liscie 70 rzeczy, ktore trzeba koniecznie zrobic zanim bedzie sie mialo dzieci:

http://www.marcandangel.com/2008/08/25/ … -children/

29. Visit a high-end Las Vegas strip club.

A poza tym moglibyscie sie wybrac razem smile

120

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja tam ufam swojemu facetowi, i nie kontroluje go oboje jesteśmy zdania że zakazany owoc lepiej smakuje pozatym wyznaczamy swoje własne granice sami i kazdy z nas wie na co może sobie pozwolić a na co nie.

Btw, na taki striptiz chętnie bym się wybrała więc nie miałabym nic przeciwko gdyby TŻ poszedł. wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem oczywiście:)

121

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

nie mam takiego szczescia jak wy. moj facet jest oddalony ode mnie o 430km. wiec nawet jesli chcialabym go kontrolować to nie moge. moze to i lepiej. nie moge powiedzieć ze ufam mu w 100proc. bo tak nie jest. nie wiem co sie z nim dzieje i strasznie mi z tym zle

122

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

ja niestety mojego kontroluje.Jestem zazdrosna o jego byle,wiec czesta siedze u niego na nk,przegladam archiwum jego gg itp,patrze czy w komputerze nie ma jakichs ukrytych z nimi zdjec.To taka moja mala obsesja.

123

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Amelia naruszasz jego korespondencje!! To jest nawet karalne

124

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

mój eks mi napisał że nie przyjmie mnie do znajomych na NK bo jego zona ma obsesje na moim punkcie. Zaprosiłam go tylko do znajomych nie chciałam sie z nim kochać smile

125

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja;D - musisz zrozumieć że facet miał by przechlapane , zakaz sexu , zakaz wychodzenia z domu , w ogóle wszystkiego zakaz , a uwierz mi są takie kobiety które nawet ręki nie szczędzą po to ,aby faceta sprowadzić na ziemię . Mój mąż ma dwie albo trzy swoje byłe na nk i ja mam to gdzieś , śmieje się tylko z nich bo podobno były laski ,a z tego co ja widziałam są paszkwilami z dużą nadwagą , no jedna to nawet taka sobie . Ale ja jestem największą laską i choćby mnie mój luby zdradził to tak jak już mu powiedziałam , nie odejdzie dopuki dzieci nie dorosną i nie usamodzielnią się .

126

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
november napisał/a:

Warto by niektóre z Was sobie przyswoiły bardzo prawdziwą rzecz: nie ma faceta, któremu podoba się tylko jedna kobieta. Tak jak nie ma faceta, który nie oglądałby się za innymi i ich nie oceniał. A tylko słabość charakteru kobiety popycha ją do oceniania tej drugiej, porównywaniu się z nią i- o zgrozo- zastanawianiu "czy on mnie kocha". To właśnie również odkrywa brak pewności siebie.
Mając taką dziewczynę na miejscu faceta bym uciekła gdzie pieprz rośnie.

Genialnie prawdziwe. Zreszta w polaczeniu z uwaga nt. wyjscia na striptease stanowi doskonaly przyklad na to jak wazna role odgrywa pewnosc siebie kobiety (partnerki) , ktora to pewnosc siebie jest dla nas (facetow) cholernie atrakcyjna i mozecie mi wierzyc ze po powrocie z klubu nocnego, pierwsze co facet zrobi to okaze wdziecznosc za wyrozumialosc i zaufanie swojej panterki przez wycalowanie jej stop czy innej dowolnej wskazanej czesci ciala wink.  A potem poczuje sie troche glupio ze jednak poszedl. Jesli natomiast wykorzystal w jakikolwiek wasze zaufanie (e.g. zdradzil etc) to czas sie z tym panem pozegnac, bo najwidoczniej jest dupkiem ktory nie potrafi docenic tego co ma. Kropka.


Jak czytam  co wypisuja niektore dziewczyny tutaj (sprawdzanie regularnie poczty , telefonu etc.. ) to wlosy mi deba staja na glowie. Kobiety! Jak juz to zostalo wczesniej napisane , jesli nie ma miedzy Wami dosc zaufania i SZACUNKU do partnera , by oprzec sie zabawie w Wielkiego Brata to czas najwyzszy zakonczyc ta farse zwana przez pomylke zwiazkiem.

Jestem gleboko wdzieczny ze jest tu wiele racjonalnych glosow - przede wszystkim November (ktorej liberalizm nie oznacza wcale ze facet na ten striptease koniecznie musi isc, ale swiadomosc tego ze MOZE sprawia ze jego szacunek do partnerki wzrasta)  i Yvette (o nieco bardziej konserwatywnych pogladach,ale wciaz bardzo racjonalnym podejsciu do tematu) a takze Elviska18  i Marta_t. Ciesze sie ze podjelyscie trud dyskusji na ten dla wielu trudny temat, byc moze czesc dziewczyn dzieki Waszym postom zrozumie jak krytycznym bledem jest brak zaufania i ze taki zwiazek na dluzsza mete do niczego dobrego nie doprowadzi.

127

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?
Ja big_smile napisał/a:

mój eks mi napisał że nie przyjmie mnie do znajomych na NK bo jego zona ma obsesje na moim punkcie. Zaprosiłam go tylko do znajomych nie chciałam sie z nim kochać smile

Nie wierzę w to co przeczytałam O_o !

128

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

Ja też byłabym zazdrosna pewnie i gadałabym, że ona szuka kontaktu z nim ale.. ja mam lat 18, młoda jestem i głupia a jak on ma zonę t powinna być ona mądrzejsza. Przecież jakby on coś z tamtą chciał to nie brałby z nią ślubu.

129

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

POdziwiam te kobiety które potrafią zaufać swojemu facetowi i nie kontrolować ich, pozwalać na różne wyjścia, spotkania, imprezy. Ja tak nie potrafię... Jestem cholernie zazdrosna o wszystkie laski a zwłaszcza o jego jedna ulubioną koleżankę ale ostatnio złapałam sie na tym że jestem nawet wsciekła o to że wyszedł ostatnio z kolegami na piwo. Nie wiem co sie tam działo. Wiecie jak to jest z tymi facetami... razem gdzieś wyjda zaczynają szpanowac jak też potrafią podrywać dziewczyny ... mój nie jest jakims tam kobieciarzem ale jest facetem. Boje sie ze go stracę sad. Bardzo sie pokłócilismy o to ostatnio ... Ja nie wiem że o to ma swoje zycie ale wolałabym żeby wychodził tylko ze mną wtedy bede spokojniejsza ... nie potrafie zmienic swojego zachowania choc chciałabym być taka ufna i wyrozumiała ... ale chyba nigdy taka nie będe ... nie wiem czy on to wytrzyma, czy wytrzyma z taka zazdrośnicą jak Ja :-(. Byłam ostatnio u psychiatry. mam tabletki uspakajające ale słabo działają coś ... ale lakarka zrozumiała mnie w pewnym stopniu. Byłam wcześniej mocno zraniona a obecny facet mnie opszukał i dlatego nie potrafię mu zaufać .. najgorsze jest to że mój facet tego mojego zachowanie nie rozumie ... nie wiem co z tym wszystkim zrobić ... boje sie tego jak sie to skończy :-(

130 Ostatnio edytowany przez Collier (2009-08-23 13:14:03)

Odp: Kontrolujecie swoich facetow?

U nas jest tak, że nikt nikomu niczego nie sprawdza, ale jak jesteśmy razem i ktoś dostanie wiadomość czy też ktoś dzwoni, to wspólnie je czytamy i jesteśmy tak blisko, że słychać również rozmowę. Czasem tylko dziewczyna poprosi mnie o telefon i ze mną go przegląda, czasem chce pierwsza czytać moje smsy :-P Ja wiem, że pozwoliałby mi na to, ale tego nie potrzebuję. Zresztą czasem prosi, żebym sprawdził, kto do niej napisał, bo jestem bliżej telefonu albo prowadzi samochód. Tak więc chyba nie można mówić tutaj o "kontroli" - po prostu, gdy jesteśmy razem to dzielimy nie tylko czas, ale i rzeczy wokół nas - także smsy itp. Mamy do siebie zaufanie, bo żadne z nas nigdy nie zrobiło nic, co mogłoby je podważyć. Też uważam, że trzeba mieć zaufanie do partnera i jakieś sprawdzanie go jest chore. Jeżeli ma zdradzić, odejść to tak musi być. Miłości nie da się zatrzymać na siłę, "za wszelką cenę". Jeżeli nie kocha i szuka innego - niech go znajdzie i będzie szczęśliwa/wy, a nam pozwoli znaleźć gdzieś kogoś, kto pokocha nas naprawdę. Łatwo się mówi, prawda? Ale to nie tylko "łatwo powiedziane", ale też racjonalnie.

Pozdrawiam

Posty [ 66 do 130 z 181 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kontrolujecie swoich facetow?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026