netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie mam siły wstać...

107 odpowiedzi9 794 wyświetleniazałożony przez Deprecha30, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam siły wstać...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 108 z 108 ]

66

Odp: Nie mam siły wstać...

No ja też tak myślę. Widocznie niektórzy potrzebują dojść do kresu wytrzymałości i  się przekonać na własnej skórze, że  na gruszy jabłka nie urosną. Ja też tak miałam więc rozumiem.

67

Odp: Nie mam siły wstać...

ALE dziewczynki, przeciez bywa tak, ze laski rozkochuja gosci, oni sie jakos zakochuja na zaboj, sami nawet nie wiedza kiedy sad

68

Odp: Nie mam siły wstać...

owszem tak jest, ale niestety Ty nie jesteś osobą, która go rozkocha na zabój...gdyby tak miało być, to uwierz, że już by wydzwaniał do Ciebie...i nieważne czy zmienisz fryzurę, styl ubierania czy coś innego. Skoro on nie poczuł do Ciebie mięty w trakcie waszej znajomości, to teraz nie licz na nic więcej. Chcesz to próbuj, jak już pisałam- każdy się musi sparzyć, nawet dwa razy, chociaż ja bym tam dwa razy nie wchodziła do tej samej rzeki, ale jak chcesz, jak masz siłę potem leczyć od nowa złamane serce i odbudowywać swoje poczucie wartości to już pozostawiam Tobie...

Deprecha30, czy na tym świecie już naprawdę nie ma innych gości, którymi mogłabyś się zainteresować? Czy tylko on jeden stąpa po tej ziemi? Idź gdzieś ze znajomymi albo z jedną koleżanką, wyrwij się z domu, a ręczę, że zawiążesz niejedną ciekawą znajomość...unikaj typów takich jak on. To jest jeszcze niedojrzały facet, który chce się pobawić, poznawać kobiety i to nie w celach matrymonialnych;) Szkoda czasu i zachodu...

69

Odp: Nie mam siły wstać...

Ale cholerka, mieta byla ale sie skonczyla sad

70

Odp: Nie mam siły wstać...

No to próbuj, ale moim zdaniem szkoda czasu na wychodzenie z siebie, kiedy większość dziewczyn nie musi robic absolutnie nic poza byciem sobą aby być kochaną i szanowaną. No i jaka mięta  jak przeciez nigdy Ci nie proponował nic poważnego z tego co piszesz. To że ktoś zabiega na początku absolutnie nie znaczy że planuje z nami być w parze.

71

Odp: Nie mam siły wstać...

Deprecha kobieto mnie juz sił i słów brakuje "
Poprostu nie dasz sobie nic przetłumaczyc" masz 30 lat a nie potrafisz odróznic co jest dobre a co złe"
Albo lubisz sie ponizac " skamlec o miłosc" byc oszukiwna" odpychana" wykorzystywana" itp" itd"
albo jestes zdesperowana!załozyłas ten wątek szukając pomocy" pomoc tą dostałas od wielu z nas" nie które Ci przyblizyły swoje doswiadczenia które przezyły podobne do Twojej sytucji" i napisały Ci wprost czym one sie skonczyły" inne podsuwały Ci na tacy wyjscie z tej sytuacji" ale do Ciebie jak grochem o sciane"
non stop trzymasz sie swojego przekonania" ze moze zamilkniesz i spróbujesz go ponownie zainteresowac sobą za  2 mies"
zmienisz nawet wyglad bardziej zadbasz o siebie" a moze zaproponujesz mu przyjazn itp"

Nie ma czegos takiego jak przyjazn miedzy kobieta a meżczyzną no chyba ze on jest gejem"-
Spójrz prawdzie w oczy on nie chce Twojego towarzystwa" spotkan" miłosci a juz tym bardziej przyjazni"
Wiec na co Ty liczysz! kurde kobieto piszesz o swojej lepszej wersji ok zmien sie" zadbaj o siebie ale przedewszystkim psychicznie" bo jak narazie to sie zachowujesz jak bys miała obsesje na jego punkcie"kombinujesz na wszystkie strony"

Owszem laski rozkochują facetów na zabój a oni im to po czasie odwzajemniają" ale jacy faceci?" tacy którzy są zainteresowani kobetą" w Twoim przypadku zainteresowania z jego strony Toba nie ma zadnego"

Pan X bo nawet nie napisałas jak ma na imie załozył sobie pewnego dnia teatrzyk" do którego potrzebował marionetek" znalazł Ciebie" a przed Toba ile juz ich miał nie wiadomo" zrobił przedstawienie w roli głównej z Tobą " seans sie skonczył to i marionetka stała sie zbędna" no niestety za takie przedstawienie braw sie nie nalezy"

Ja wiem ze Ty bys chciała aby kazda z nas hurtem Ci napisała to co chcesz przeczytac"
Dzwon do niego" wysyłaj mu sms-y" nie odpuszczaj"bo on Cie napewno kocha a to ze sie nie odzywa do Ciebie i Cie olewa to on tylko sie z Tobą tak droczy" zartownis z niego no no"
Przeciez wy nawet nie byliscie w związku to czego sie go uczepiłas jak rzecz psiego ogona"
bo ma wyglad modela" ma kase" dobra prace itp" laski ustawiają sie do niego kolejką" to wez i moze stan na samym koncu tej kolejki moze za pare lat ta kolejka sie posunie do przodu i trafisz w koncu do przodu jako pierwsza"

Uroda kiedys przeminie" moze za pare lat bedzie wyglądał jak Arnold Boczek hah" kasa?-dzis sie Ją ma jutro moze jej nie byc"- a praca?" no w koncu niech pracuje na własną emeryture"

Zadna z nas Ci tutaj nie napisze dobrego słowa o nim" zadna z nas nie napisze Ci kup wino i lec do niego" bo zadna z nas nie chce za jakis czas przeczytac następnego wątku w stylu net kobiety zle mi doradziłyscie" przez was teraz cholernie cierpie"

Wez sie w garsc bo zaczynasz topic sie w własnym gów...e"
Nie snuj domysłów ze moze to ze moze tamto"

72

Odp: Nie mam siły wstać...

Dziewczyny, jestem osoba bardzo otwarta i ciepla, mam duzo dystansu do siebie i do zycia, daltego chcialabym spotkac sie z nim i nawet powiedziec ej gosciu, byl sex itd, rozmowy, spotkania, jest luz nie robmy kwasu bo teraz jest tak dziwnie.... Zostanmy kumplami, o to mi tylko chodzi... Co WY na to? (no i nie ukrywam, ze dzieki temu pozornemu kumpelstwu moze i bym chciala cos innego osiagnac)

73

Odp: Nie mam siły wstać...

Ale kochana, nasze zdanie już znasz. I co z tego? I tak to zrobisz i tak. A wtedy to już wpadniesz w taki dół, że nie tylko pracę stracisz ale i szacunek do samej siebie ( tu mam wrażenie że i tak Ci na tym nie zależy).

Ostatnia dobra rada - otrząśnij się! Nikt nie każe Ci przestać kochać bo to proste nie jest, ale wróć na tory SWOJEGO życia. Wiem co mówię bo, pewnie jak większość dziewczyn tutaj, sama odchorowałam kiedyś durną miłość. Ale wstałam bo instynkt kazał. I co? I żyję, poznałam swojego męża, jestem szczęśliwa a z typiastego obiektu moich uczuć do dzisiaj się śmieję.

Odpuść, dla siebie.

74

Odp: Nie mam siły wstać...

ALE co myslicie o tym konkretnym pomysle, propozycja kumpelstwa, bez kwasa...

75

Odp: Nie mam siły wstać...

Sama napisałaś że

Deprecha30 napisał/a:

... (no i nie ukrywam, ze dzieki temu pozornemu kumpelstwu moze i bym chciala cos innego osiagnac)

Więc o jakim kumpelstwie mówisz??? Odpowiedź brzmi NIE, nie proponuj tego, nie rób nic w tym kierunku.. Prościej już nie potrafię.

76

Odp: Nie mam siły wstać...

ALE pytam dlaczego nie?:(

77

Odp: Nie mam siły wstać...

deprecha30..przestań się cholera zachowywać się jak małolata!!! wydaje ci się ze go kochasz..jesteś porostu nim zauroczona..a im więcej cię olewa tym bardziej do niego ciagniesz..facet się tobą zabawił.. dostał co chciał..Ale niechce z tobą być..a im więcej będziesz się nazucała tym gorzej...da cię w do blokowanych..chcesz tego??? tak jak ci napisałam w poprzednim poście wykasuj jego numer żeby niekusilo pisanie..na litość go niewezniesz..odezwie się jak mu się zachce...ale czy warto???sama sobie na te pytanie odpowiedz pozdrawiam

78

Odp: Nie mam siły wstać...

no ok, wiem pisze jakbym miala 14 lat, ale dziwi mnie to, ze dorosli tak nie umieja sie zachowac, i co teraz bedzie on nie dal rady sie spotkac i co i luz juz nigdy sie nie spotkamy, chyba takie rzeczy sie jakos zalatwia? Jezu zapytam jak wariatka, myslicie, ze jak zauwazy ze sie na niego wypielam to sie odzewie?

79

Odp: Nie mam siły wstać...

Pytasz jak wariatka? Nie kochana, Ty robisz z nas wariatki!

Ileż można pisać to samo? Każda z nas poświęciła Ci czas odpisując z dobrej woli a Ty zachowujesz się tak jakbyś tego wogóle nie czytała.

Ja pasuję. Chcesz, zaprzyjaźnij się z typem.

80

Odp: Nie mam siły wstać...

Mam jeszcze jednp pytanie do Was, czy zrobilam zle zadajac mu delikatnie pytanie czy w ogole lubi sie ze mna widywac? czy moze tym pytaniem go przestraszyłam, ze moze to bylo takie podstawianie pod sciana? bo od tego czasu wszystko sie zmienilo na jeszcze gorzej.,...

81

Odp: Nie mam siły wstać...

k.a.p Ci dobrze radzi, zresztą dokładnie to samo co każda z nas. Czemu nie chcesz posłuchać? Nie piszemy tego, żeby Ci zrobić na złość, tylko dlatego, że jakieś doświadczenia z takimi typami mamy i wiemy jak to się kończy.

Deprecha30 napisał/a:

Mam jeszcze jednp pytanie do Was, czy zrobilam zle zadajac mu delikatnie pytanie czy w ogole lubi sie ze mna widywac? czy moze tym pytaniem go przestraszyłam, ze moze to bylo takie podstawianie pod sciana? bo od tego czasu wszystko sie zmienilo na jeszcze gorzej.,...

wybacz, ale on musi być strasznym gówniarzem skoro takie słowa go mogły przestraszyć. Każdy normalny facet potraktowałby to pytanie na luzie, przecież nie napisałaś "czy chcesz się ze mną ożenić?"....Deprecha30, nie trać czasu na tego gościa, lubisz cierpieć? Jak Ci potrzeba emocji w życiu to idź skocz na bungee;P

Ty idealizujesz tego faceta, a z tego co piszesz to burak jakich mało. Może i on ma wygląd i kasę, ale klasy to on nie ma za grosz...ja bym takiego nie chciała. Facet jak mu zależy to się stara, to się troszczy, wspiera...a u Ciebie jak to wygląda? Jemu na Tobie nie zależy, odezwie się jak mu się zachce seksu, ale z tego co piszesz to ma w czym wybierać, więc i na to bym nie liczyła;)

Rób jak chcesz...to Twoje życie, myślę, że każda z nas już jest zmęczona tłumaczeniem Ci setny raz, że nie warto...

82

Odp: Nie mam siły wstać...

OK, dzieki, mialam takie mysli, ze niepotrzebnie sie pytalam, a to bylo zwykle pytanie, czy lubisz sie ze mna widyzwac, on byl calz tzm pyztaniem przerazony, az zamilkl, mowi oj chodzi ci o zwiazek, itd ja mowie ze nie, pytam tzlko czy w ogole chcesz sie ze mna widyzwac a on tak no jasne, i wlasnie po tej rozmowie wszystko sie poszpalo tak bardziej... do tego stopnia ze unika mnie, nie chce sie widziec

83

Odp: Nie mam siły wstać...

Depreho jestem niewiele starsza od Ciebie i nie wierzę że tak się dzieje,przecież jesteś kobietą młodą i nowoczesną,nie to co my starsze,przepraszam że napiszę,ale daj facetowi kopa w dupsko i nie daj się mu tak traktować-to co będzie dalej pomyślałaś o tym ,o sobie jak będziesz cierpieć?.Zdaję sobie sprawę że się zakochałąś,ale to uczucie bez wzajemności,on Cię wykorzystuje.Posłuchaj naszych rad i weż się w garsc,powoooodzenia

84

Odp: Nie mam siły wstać...

Ale widzicie w tym moja wine tez, czy pytaniem duzo zrypalam,

85

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

OK, dzieki, mialam takie mysli, ze niepotrzebnie sie pytalam, a to bylo zwykle pytanie, czy lubisz sie ze mna widyzwac, on byl calz tzm pyztaniem przerazony, az zamilkl, mowi oj chodzi ci o zwiazek, itd ja mowie ze nie, pytam tzlko czy w ogole chcesz sie ze mna widyzwac a on tak no jasne, i wlasnie po tej rozmowie wszystko sie poszpalo tak bardziej... do tego stopnia ze unika mnie, nie chce sie widziec

Nie gniewaj się proszę, ale jeżeli zamęczałas go tak jak nas w tej chwili zamęczasz nie czytając tego co my piszemy to....wybacz jak on miał postąpić? Zastanawiam się czy napisałaś nam wszystko.....jak często zadawałaś mu tego typu pytania " czy chce? czy lubi?"

86

Odp: Nie mam siły wstać...

Nie, nie... Zadalam mu tylko jedno pytanie, udawalam przy tym mega luzna, i przysiegam to bylo jedno luzne pytanie.... nawet on zapytal czy chodzi mi o zwiazek a ja odpowiedzialam, nie, wzluzuj pyztam tzlko o to czy chcesz sie ze mna widywac...

87

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

OK, dzieki, mialam takie mysli, ze niepotrzebnie sie pytalam, a to bylo zwykle pytanie, czy lubisz sie ze mna widyzwac, on byl calz tzm pyztaniem przerazony, az zamilkl, mowi oj chodzi ci o zwiazek, itd ja mowie ze nie, pytam tzlko czy w ogole chcesz sie ze mna widyzwac a on tak no jasne, i wlasnie po tej rozmowie wszystko sie poszpalo tak bardziej... do tego stopnia ze unika mnie, nie chce sie widziec

deprecha30 ty młoda desperatko..ogarnij mi się..wypnij się na dupka...i rozejrzyj sie za kimś godnym uwagi..który odwzajemni twe uczucia!!! do czego ci on potrzebny?? skoro on cię niechce!!!!porostu wykorzystał cię tanim kosztem...

88

Odp: Nie mam siły wstać...

Pomysł ZŁY a Ty jesteś męcząca i mało co do Ciebie dociera.
Czego Ty nie rozumiesz kobieto?
ON MA MASĘ TAKICH JAK TY! A CIEBIE JUŻ NIE CHCE.
Proste przecież nie?

89

Odp: Nie mam siły wstać...

tak, PROSTE, ale nie zmienia to faktu, ze nie chce mi sie zyc, ze calymi dniami mysle co zrobilam zle i analizuje ze moglam go miec a przez swoja glupote, niewystarczajaca atrakcyjnosc nie mam, albo wlasnie przez to, ze bylam tak nachalna...

90

Odp: Nie mam siły wstać...

wIECIE, ZE, TYLE sie znamy a spedzilismy razem moze 2 weekendy, zwsze mowil, ze sobota jest takim dniem gdzie on odpoczywa i nie moze, musi ja miec dla siebie..

91

Odp: Nie mam siły wstać...

Wydaję mi się, że masz jakiś schemat zakodowany, że musisz zasłużyć na miłość i kombinujesz na wszystkie strony.
Gość od początku nie był zainteresowany wiązaniem się z Tobą, z tego co mówisz,  jakbyś nie spytała to tak samo by było.
Jak dwoje ludzi chce być ze sobą to tak to zmierza od początku przeważnie a nie, że miałaś chodzić wokół niego na palcach cały rok aby się w koncu zdeklarował że może coś czuje.
I piszę to ja ktora też ma ciągle jakiś skrawek nadziei że moj się ocknie ale z każdym dniem widzę, że najlepsze co mogę zrobić DLA SIEBIE  to zostawić to i zrobić miejsce dla kogoś kto mnie pokocha taką jaką jestem a nie że będę musiała odstawiać znów teatry aby napisał głupiego smsa czy wpadł na seks.

92

Odp: Nie mam siły wstać...

a ja Ci zazdroszcze, ze przynajmniej masz szanse cos zdzialac, bo ja juz nic u mnie cisza...

93

Odp: Nie mam siły wstać...

Skoro ten facet to takie bóstwo i straciłaś życiową szanse na wspaniałe życie proponuje zamknąć się w domu. Nie wychodź nigdzie, nie jedz , najlepiej nie śpij. Na pewno to pomoże!

94

Odp: Nie mam siły wstać...

Moja rada? Wez sie w garsc i przestan BIADOLIc.
Oto dowody NIEZAINTERESOWANIA:
1. Zlewa Cie, ignoruje, nie odpisuje na wiadomosci
2. Nie pociagasz go fizycznie - juz mu sie nawet bzykac z TOba nie chce
3. Wykreca od spotkan z Toba
3. Nie proponuje Ci spotkan, nie chce sie z Toba spotykac
4. Nie ma dla Ciebie czasu

Facet, ktory jest ZAINTERESOWANY:
1. Inicjuje spotkania
2. Ma czas dla kobiety
3. Chce sie z nia widywac
4. interesuje sie nia
5. Chocby byl mega zajety - przede wszystkim i nade wszystko - wygospodaruje czas by sie z kobieta spotkac.

Ludzisz suw. Przestan, bo tracisz tylko czas i grasz role jego podnozka, ktorego on nawet nie chce.

A teraz, przepraszam za dosadnosc, ale fakty faktami, ktore juz Ty znasz, wiec napisalam tak dla Twego dobra. Im szybciej sie otrzasniesz i wybijesz z glowy, ze cos z tego moze byc - tym lepiej dla Ciebie.

Nie oszukuj sie i niedoszukuj drugiego dna, bo przez swoje narzucajace sie zachowanie, on traci do Ciebie szacunek, o ile juz nie stracil.

Ja Tobie zycze powodzenia i szczescia z calego serca, ale to juz z innym facetem :-)

95

Odp: Nie mam siły wstać...

Ja pierd**e!!!!
Masakra no nie mogę jak do sciany!!! wczesniej Ci napisałam co i jak!! więc skopiuje Ci to i albo to przeczytasz jeszcze tak z sto razy albo spadniesz na dno!!!!
Ja to mam wrazenie ze Ty nie masz 30 lat nie wiem jak inne dziewczyny ale na moje oko to Ty chyba masz mniej nawet niz 20scia"
Katastrofa!! Ja to mam coraz to większe wrazenie ze skoro my nie potrafimy Ci dac do zrozumienia gdzie tkwi problem a Ty wciaz to samo nawijasz w kółko bo moze to " a moze tamto" i sramto to jezeli faktycznie Ty jemu tak głowe suszyłas to sie wcale nie dziwie ze dał dyla od Ciebie" Tobie poprostu nie da sie normalnie niczego wytłumaczyc " nie czytasz tego co do Ciebie piszemy"" nie bierzesz sobie niczego do serca" tkwisz uparcie przy jednym"
My tu wszystkie napadamy na Pana X ale moze gdybysmy usłyszały od niego wersje wydarzen jaka jest prawda ze nagle odizolował sie od Ciebie  to byc moze zmieniłybysmy zdanie" Moze on tez Ci tłumaczył pewne rzeczy" pewne sprawy " a Ty mu sto pytan zadawałas na minute i to tych samych no to sorry" zameczyłas go i tyle"-więc sie nie dziw ze jak mu sie chce odpowiedziec Ci na pytanie to odpowiada Ci słuzbowo aby uniknąc własnie takiegio zachowania"
Wez sie kur**a ogarnij " niech w koncu dotrze do Ciebie ze was nic nie łączyło" nie byliscie nawet w zwiazku!!! on Ci do cholery jasnej niczego nie obiecywał" z ledwoscią zatargał Cie pare razy do łózka i na tym koniec znudziłas mu sie"!!!!!!!!!!!
Daj mu zyc skoro on Tobie daje zyc!!!!
**************************************

Deprecha kobieto mnie juz sił i słów brakuje "
Poprostu nie dasz sobie nic przetłumaczyc" masz 30 lat a nie potrafisz odróznic co jest dobre a co złe"
Albo lubisz sie ponizac " skamlec o miłosc" byc oszukiwna" odpychana" wykorzystywana" itp" itd"
albo jestes zdesperowana!załozyłas ten wątek szukając pomocy" pomoc tą dostałas od wielu z nas" nie które Ci przyblizyły swoje doswiadczenia które przezyły podobne do Twojej sytucji" i napisały Ci wprost czym one sie skonczyły" inne podsuwały Ci na tacy wyjscie z tej sytuacji" ale do Ciebie jak grochem o sciane"
non stop trzymasz sie swojego przekonania" ze moze zamilkniesz i spróbujesz go ponownie zainteresowac sobą za  2 mies"
zmienisz nawet wyglad bardziej zadbasz o siebie" a moze zaproponujesz mu przyjazn itp"

Nie ma czegos takiego jak przyjazn miedzy kobieta a meżczyzną no chyba ze on jest gejem"-
Spójrz prawdzie w oczy on nie chce Twojego towarzystwa" spotkan" miłosci a juz tym bardziej przyjazni"
Wiec na co Ty liczysz! kurde kobieto piszesz o swojej lepszej wersji ok zmien sie" zadbaj o siebie ale przedewszystkim psychicznie" bo jak narazie to sie zachowujesz jak bys miała obsesje na jego punkcie"kombinujesz na wszystkie strony"

Owszem laski rozkochują facetów na zabój a oni im to po czasie odwzajemniają" ale jacy faceci?" tacy którzy są zainteresowani kobetą" w Twoim przypadku zainteresowania z jego strony Toba nie ma zadnego"

Pan X bo nawet nie napisałas jak ma na imie załozył sobie pewnego dnia teatrzyk" do którego potrzebował marionetek" znalazł Ciebie" a przed Toba ile juz ich miał nie wiadomo" zrobił przedstawienie w roli głównej z Tobą " seans sie skonczył to i marionetka stała sie zbędna" no niestety za takie przedstawienie braw sie nie nalezy"

Ja wiem ze Ty bys chciała aby kazda z nas hurtem Ci napisała to co chcesz przeczytac"
Dzwon do niego" wysyłaj mu sms-y" nie odpuszczaj"bo on Cie napewno kocha a to ze sie nie odzywa do Ciebie i Cie olewa to on tylko sie z Tobą tak droczy" zartownis z niego no no"
Przeciez wy nawet nie byliscie w związku to czego sie go uczepiłas jak rzecz psiego ogona"
bo ma wyglad modela" ma kase" dobra prace itp" laski ustawiają sie do niego kolejką" to wez i moze stan na samym koncu tej kolejki moze za pare lat ta kolejka sie posunie do przodu i trafisz w koncu do przodu jako pierwsza"

Uroda kiedys przeminie" moze za pare lat bedzie wyglądał jak Arnold Boczek hah" kasa?-dzis sie Ją ma jutro moze jej nie byc"- a praca?" no w koncu niech pracuje na własną emeryture"

Zadna z nas Ci tutaj nie napisze dobrego słowa o nim" zadna z nas nie napisze Ci kup wino i lec do niego" bo zadna z nas nie chce za jakis czas przeczytac następnego wątku w stylu net kobiety zle mi doradziłyscie" przez was teraz cholernie cierpie"

Wez sie w garsc bo zaczynasz topic sie w własnym gów...e"
Nie snuj domysłów ze moze to ze moze tamto"

96

Odp: Nie mam siły wstać...

Nie sądzę, że mam szansę, bo  juz upadłam na dno (poświęcając m. in energię na to co Ty chcesz robić, zmieniając się, proponując kumpelstwo itd ). Rok zleciał tak i jedynie się ośmieszyłam i straciłam wiarę w siebie.
Do tego boję się juz kogolwiek poznawac nowego i najchętniej weszłabym pod kołdrę i już nigdy nie wyszła.  A mam przeczucie że jak już się pozbieram do kupy on się odezwie i znow teksty że nie chce mieć ranic ale tęskni (tak raz było). Chyba tak też pisali Wasi?

Ty masz lepszą sytuację, masz innych na oku,  nie macie wspolnych znajomych i możesz się odciąć w jednej minucie i zacząć nowe życie. Wiem, że wolisz usłyszeć że jak się zmienisz za 2 miesiące on padnie i Ci się oświadczy ale sama chyba w to nie wierzysz.

97

Odp: Nie mam siły wstać...

Moim zdaniem powinnaś skupić się teraz tylko na sobie. Facet zrozumie co stracił jak zupełnie go olejesz. Nie zasługiwał na Ciebie skoro tak postąpił, Ty teraz masz depresję a on? Czy on się tym interesuje? moja rada jest taka, abyś myślała o wszystkich jego wadach o tym co w nim bolało i denerwowało Cię najbardziej - w ten sposób powinnaś zniechęcić się do niego. skup się na sobie, wyjdź do ludzi, spotykaj się z nimi i korzystaj z życia.

98

Odp: Nie mam siły wstać...

NAPISALAM JUZ ZE 3 RAZY, ZE NIGDY OPROCZ TEGO JEDYNEGO PYTANIA NIE DRECZYLAM GO PODOBNYMI, KAZDY WIECZOR TO BYLY SUPER ROZMOWY, ZARTY, I SUPER ATMOSFEREA, I NIGDY NIE GADALISMY O NAS....

99

Odp: Nie mam siły wstać...

Ok, mam prosbe, podajcie mi krok po kroku co robic,mam taka depresje ze dzis nie poszlam do pracy, leze, klepie w komputer i z nikim mi sie n ie chce gadac, ani jesc, ani sprzatac, ani sory nawet umyc.....

100

Odp: Nie mam siły wstać...

Kobieto ,opanuj sie ,bo powoli zaczynam sie zastanawiac czy to On robi z Ciebie -sory -glupa , czy moze predzej to Ty z nas ?.

101

Odp: Nie mam siły wstać...

krok po kroku? Jest tylko jeden krok- zerwij z nim całkiem kontakt i weź się do życia!

Co innego mamy Ci radzic? Nie ma magicznego środka, żebyś przestała o nim myśleć i żeby wszystko wróciło do normy, ale musisz sobie uświadomić, że jak się teraz nie otrząśniesz to możesz sobie spieprzyć życie, bo jak widać zawodowe sprawy już zawalasz...on sobie kogoś znajdzie, założy rodzinę, życie poukłada, a Ty będziesz się wiecznie zadręczać co zrobiłaś źle, że Cię nie chciał- zostaniesz bez pracy i ze zranionym sercem. Weź się do kupy!!! Ty nie wiesz co to jest prawdziwa miłość, to Twoje to jest jakieś chore zauroczenie, nic więcej, minie za jakiś czas o ile już się do niego więcej nie odezwiesz i nie będziesz z nim utrzymywać kontaktu.

I przestań rozpaczać jakby było po kim! Mężowie odchodzą od żon po wielu latach wspólnego życia i to jest tragedia życiowa, a nie te twoje pierdoły! Ja wiem, że teraz to Ci się wydaje ,że to jest koniec świata, ale tak nie jest, popatrz na to obiektywnie...

Zamiast leżeć w łóżku, to weź się w garść, dzwoń do koleżanki, że w weekend wybywacie w miasto do jakiegoś klubu, idźcie zaszaleć, niech się coś dzieje, a nie wieczne lamentowanie, bo facet się nie odzywa...no plis..przecież Ty masz babo 30 lat, a nie 15! Mam nadzieję, że sobie weźmiesz to do serca, bo każda z nas poświęca Tobie dużo uwagi i naprawdę staramy Ci się wbić coś do głowy, ale nasz cierpliwość się powoli kończy;)

102

Odp: Nie mam siły wstać...

Ja myślę,że to troll... Nie wierzę ,że dorosła , 30-letnia kobieta może mieć takie jazdy ...

103

Odp: Nie mam siły wstać...

Też mi się wydaje, że to troll, chyba ten sam co pisał temat "cisza po seksie" ;-)

104

Odp: Nie mam siły wstać...
Lady09 napisał/a:

Też mi się wydaje, że to troll, chyba ten sam co pisał temat "cisza po seksie" ;-)

Ja juz nie mam słów ani sił zwby non stop pisac wkółko to samo" aby doradzac poprostu zmeczyłas mnie depresja tymi pytaniami" Ja pasuje" Jak to mówią nie chcesz słuchac ojca matki słuchaj psiej skóry" tak samo jest z nami skoro nie chcesz słuchac nas więc sorry ale w tym watku czuje sie jak bym była na karuzeli" chcesz aby ktos Ci doradził krok po kroku" heh i co to zmieni jak Ty i tak ciągle bedziesz trzymac sie swojego zdania"
Moja rada jest taka abys przeczytała jeszcze raz wszystkie porady zamieszczone tutaj i przeanalizowała krok po kroku" w odpowiedziach są wszystkie mozliwe kroki jakie powinnas zrobic" to wszystko"

105

Odp: Nie mam siły wstać...

A znacie taki film Fatalne Zuroczenie???????

No to  jak widac takie kobiety jednak istnieja, nasza autorka jest na dobrej drodze zeby stac sie jak Glenn Close

106

Odp: Nie mam siły wstać...

czytam i jestem zdziwiona. w prost brak mi słów. jak można tak się poniżać?? to w pros żałosne .

107

Odp: Nie mam siły wstać...

Ja uważam, że masz problemy ze sobą, z samooceną, z poczuciem własnej wartości.
Jeśli jest jak mówisz, że nie masz siły, ochoty wstać, chodzić do pracy, umyć się - skorzystaj z pomocy psychologa.
Wiem, że hasło "ogarnij się" nic nie da, bo nie masz w chwili obecnej fundamentów ku temu.
Problemem pewnie jest rozczarowanie po nieudanej znajomości a nie nieszczęśliwa miłość.
Tylko jeszcze tego nie widzisz.

Terapia.  smile

Posty [ 66 do 108 z 108 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam siły wstać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026