netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie mam siły wstać...

107 odpowiedzi9 793 wyświetleniazałożony przez Deprecha30, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam siły wstać...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

1

Temat: Nie mam siły wstać...

Witam Wszystkich, temat banalny ale wprowadził mnie prawie do grobu... Otoz poznalam faceta, ktory lazil za mna az ze tak powiem wylazil, zakochalam sie, poszlismy kilka razy do lozka i po pewnym czasie hm zaczal unikac.... najpierw ja inicjowalam spotkania, wiec one byly a teraz jestesmy na etapie gdzie ja inicjuje a on ciagle ma inny wykret, wtedy nie, wtedy nie, a wtedy to cos tam, ewidentnie na mnie leje. I z racj tego, ze mam 30 lat, rozne rzeczy za soba to jednak boli, bo jestesmy oboje dorosli, moglby usiasc ze mna i powiedziec jak jest a nie traktowac jak nastolatke... ostatnio widzielismy sie 2 tyg temu, oczywiscie kolacja, sex i od tej pory ciagly wykret, juz sie tak upodlilam w tym wszystkim, ciagle ja dzwonie, pisze, proponuje... Doprowadzilo mnie to do nastroju w ktorym nie chce mi sie ani pracowac, ani wstawac, ani spac... Zakochalam sie beznadziejnie.... Szkoda ze to on te uczucia najpierw rozpali. Pytanie do Was: Jak sie pozbierac? Czy odpuscic temat? I ewtl czy moze gdybym go olała to wtedy sie obudzi? Nie jestesmy w zwiazku wiec to o tyle trudne ze nasz brak kontaktu i zerwanie go jest czyms zwyczajnym sad

2

Odp: Nie mam siły wstać...

czuje sie osmieszona i wykorzystana... gdy kiedys zapytalam bardzo delikatnie o nas, odpowiedzial, ze przeciez niczego sobie nie obiecywalismy...

3

Odp: Nie mam siły wstać...

Droga autorko"

Nie runuj swojego zdrowia popadając w stany depresyjne przez faceta który Ci wprost powiedział ze niczego sobie nie obiecywaliscie"
Tym bardziej jak sama piszesz to zawsze z Twojej strony padały propozycje spotkan"

Ok on łaził za Toba az wyłaził to co chciał"pytanie tylko po co łaził?"
Bo mu sie spodobałas" a moze faktycznie chciał tylko wskoczyc z Tobą do łózka"
Moze dostał to co chciał i stwierdził ze to nie jest jednak to czego oczekiwał-skoro zawsze ma wykręt na to aby sie z Toba spotkac to sama sobie na to odpowiedziałas"poprostu leje na Ciebie"

zasada u niego jest prosta"jak mam ochote poszalec ona proponuje mi spotkanie Ja sie zgadzam "jest fajnie ale po upojnej nocy nie obiecuj sobie malenka zbyt wiele"

Moja rada-ewakuuj sie z tego układu i to jak najszybciej" nie jest wart tego abys sie przed nim płaszczyła i osmieszała"bo nie wiesz jaka jest jego reakcja gdy wydzwaniasz i usilnie proponujesz mu spotkanie" moze sie z Ciebie smiac wsród kolegów twierdzac "jaka głupia i do tego naiwna baba"
Nie załamuj sie tylko urwij kontakt "nie dzwon"nie pisz" miej go głęboko w powazaniu"
moze na początku nie zrobic na nim wrazenia ze sie przestałas do niego odzwywac"ale bądz swiadoma tego ze jak tylko on poczuje chec blizszego kontaktu (chodzi o sex) to sam sie do Ciebie odezwie"a wtedy Ty albo mu sprezentuj dmuchaną lalke"albo najzwyczajnie w swiecie nie reaguj na jego zaczepki"
pozdrawiam"

4

Odp: Nie mam siły wstać...
Otwarta Na Ludzi napisał/a:

Droga autorko"

Moze dostał to co chciał i stwierdził ze to nie jest jednak to czego oczekiwał-skoro zawsze ma wykręt na to aby sie z Toba spotkac to sama sobie na to odpowiedziałas"poprostu leje na Ciebie"

zasada u niego jest prosta"jak mam ochote poszalec ona proponuje mi spotkanie Ja sie zgadzam "jest fajnie ale po upojnej nocy nie obiecuj sobie malenka zbyt wiele"

Dodatkowo wpadłam w kompleksy pt ze bylam kiepska w lozku skoro nawet tego juz ode mnie nie chce, autentycznie mam mega dola, w pracy nawalam, szef mi ostatnio powiedzial, ze daje mi miesiac na zmiane inaczej sie zegnamy, a ja po prostu nie moge ruszyc z miejsca...

5

Odp: Nie mam siły wstać...

Łaził i wyłaził. Twoje łóżkowe umiejętności nie mają nic do rzeczy. Osiągnął cel i stracił zainteresowanie. Zostaw ta sprawę i nie nakręcaj się niepotrzebnie. Skoro on cie nie chce to miej swoją godność to nie dzwoń, nie narzucaj się, bo to śmierdzi desperacją.
Skup się na pracy a nie na myśleniu o gościu, który jak widać swoich myśli ci już nie poświęca. Życie, nie ty pierwsza i nie ostatnia

6

Odp: Nie mam siły wstać...

nic mu juz nie pisac?

7

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

nic mu juz nie pisac?

Nic a nic"
Nawet słowa"zachowuj sie tak jak bys go nigdy nie poznała"pomysl ze to był tylko sen z którego sie obudziłas"
No chyba ze zacznie do Ciebie on wypisywac to wtedy odpisz mu krótko"kim jestes"?i tyle nic wiecej'

8

Odp: Nie mam siły wstać...

Pytam bo stanelo na tym, ze mamy sie zobaczyc w srode jesli on bedzie mial wolny wieczor (bo pracuje w nocy) i napisal, Slonce, nie wiem czy w srode pracuje, jesli nie to chetnie... I ja znam go na tyle, ze wiem,ze juz sie nie odzewie. Dlatego nie wiem czy grzecznie ostatni raz zapytac czy juz nie?

9

Odp: Nie mam siły wstać...
Otwarta Na Ludzi napisał/a:
Deprecha30 napisał/a:

nic mu juz nie pisac?

Nic a nic"
Nawet słowa"zachowuj sie tak jak bys go nigdy nie poznała"pomysl ze to był tylko sen z którego sie obudziłas"
No chyba ze zacznie do Ciebie on wypisywac to wtedy odpisz mu krótko"kim jestes"?i tyle nic wiecej'

dokładnie. Nawet najmniejszego słówka. O ile masz choćby odrobinkę szacunku dla siebie!!!
Wiem, że przestanie myśleć o tym będzie trudne, ale przynajmniej udawaj. Poniżasz się skomląc o jego uwagę, potem będziesz miała o to do samej siebie żal

10

Odp: Nie mam siły wstać...

czy myslicie ze jak oleje to sied obudzi czy raczej bedzie sie cieszyL?

11

Odp: Nie mam siły wstać...

Poprostu obudz sie z tego snu"
nic nie próbuj robic ostatni raz" nie reaguj na jego sms-y"poprostu olej go"
jak go olejesz to zapewne sie obudzi jak mu przyjdzie ochota na sex"a tak pozatym to nie licz na jego względy miedzy ochotą na sex a pozostałymi dniami"

12

Odp: Nie mam siły wstać...

co do sexu, to niestety laski ustawiaja sie do niego w kolejce z tego co zdarzylam zaobserwowac, wiec nie bedzie mial  ztym problemu.....

13

Odp: Nie mam siły wstać...

Wiec tym bardziej sie go pozbądz"na co Ci facet który odzywa sie do Ciebie od swięta a potem Cie traktuje jak powietrze'
Garbata jestes" ze tak sie przed nim płaszczysz"
znajdziesz lepszego faceta niz on"

14

Odp: Nie mam siły wstać...

Droga depresjo: za co właściwie kochasz swojego mężczyznę...?

Czy zachowuje się wobec Ciebie z szacunkiem, tak jak nikt inny? Jest delikatny, czuły i wrażliwy?
Może dba o Ciebie i związek z Tobą, troszczy się o Ciebie i martwi gdy nie odbierasz telefonu?
Czy myśli o Tobie i tym co czujesz, aby Cię nie urazić? Wychodzi z inicjatywą aby jak najczęściej się z Tobą spotkać - byś poczuła się szczęśliwą kobietą w związku z właściwym mężczyzną? Dzieli z Tobą swoje dobre i złe dni, możesz na niego liczyć w każdej sytuacji? Może tego nie wiesz ale ludzie w szczęśliwym związku polegają na sobie, troszczą o siebie i wspierają.

Odpowiedz sobie na pytanie czy na pewno szukałaś takiego związku w jakim jesteś i jaką osobą jest ten, którego postawiłaś na piedestale i którego wielbisz.. może się okazać że poza wyglądem nie ma nic do zaoferowania. Taka ładne opakowanie.. ale puste w środku.
Po co zabiegać i łechtać jego próżność? To nic nie da.

15

Odp: Nie mam siły wstać...

Najsmutniejsze jest to, ze my nie jestesmy para, zwyczajnjie mnie rozkochal, wykorzystal i teraz olewa a ja nie umiem sobie z tym poradzic, widze po nm, ze robi wszystko, zeby odwlec nasze spotkanie, zebym w koncu dala mu spokooj, zeby mi nie musial tego tlumaczyc. W tamtym tyg napisal, ze musimy sie szybko spotkac, pisal co mozemy robic itd a teraz znowu mnie wystawil...

16

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

czy myslicie ze jak oleje to sied obudzi czy raczej bedzie sie cieszyL?

pewnie ani jedno ani drugie. Czytając to co piszesz, że w dziewczynach przebiera, raczej nie zrobi na nim wrażenia, że jedna z dupeczek się wypisała z listy rezerwowej.
Wiem że brutalne, ale lepiej spojżeć prawdzie w oczy niż żyć złudzeniami i skomleć o chwilę jego uwagi. Tym bardziej że sama napisałaś, że chociaż się z tobą umówił, to napewno się nie odezwie. To pokazuje ile ma w sobie szacunku do ciebie.
Odpuść, zapomnij, nie bądź masochistką

17

Odp: Nie mam siły wstać...

Zostaw go , zabawił się i tyle.Poszukaj mężczyzny ,który zasługuje na Twoją miłość.Idź do kina ,zajmij głowę czymś lub kimś innym.

18

Odp: Nie mam siły wstać...

racje maCIE, JA nawet facetom, ktorymi nie jestem zainteresowana ZAWSZE COS odpisuje, odpowiadam, nawet jesli to odmowa, to o tym pisze, mowie, ze nie moge, ze przepraszam, facetom,ktorych mam gdzies. A tu po co za mna lazil, chcial sie spotykac itd. OK zalozmy ze mu przeszlo, to po co pisze ze chce mnie zobaczyc, ze musimy sie spotkac a potem mnie wystawia jak nastolatke...

19

Odp: Nie mam siły wstać...

Witaj:-) skasuj jego numer tel..i wszystkie kontakty..jak zamilkniesz to podejrzewam że jeśli będzie miał ochotę na sexs..to się odezwie a wtedy decyzja należeć będzie do ciebie.albo znowu się ponizysz.. albo pokażesz mu swą godność..to że piszę co kolwiek to jakie to ma znaczenie?? pisać to sobie może..skoro z tego nic niewynika?? jeśli ty stale do niego piszesz.. to on obrusl porostu w piórka..i się tobą dziewczyno porostu bawi...Wiem że cierpisz..ze jest to ciężkie..Ale mówisz dziewczyno wziąść się w garść..zacząć myśleć racjonalnie...myśleć pozytywnie!!!na co ci potrzebny taki oziebly Gnojek?????

20

Odp: Nie mam siły wstać...

Dziwi mnie to poniewaz zawsze traktowal mnie fair, wydawalo mi sie ze sie nawzajem szanujemy, a od pewnego czasu jest tak, ze on chyba ze mnie kpi, pisze np musimy sie spotkac, bedziemy robic to i tamto a p[otem milczy, czemu nie powie wprost sorry gregory TO NIE TO!!

21

Odp: Nie mam siły wstać...

Zachowujesz się kochana jak jakaś desperacka, która uważa, że na swiecie został tylko i wyłącznie ten jeden facet. Dzwonisz pierwsza, piszesz pierwsza - stałaś się w jakiś sposób dla niego nieatrakcyjna, bo ma Cię w garści..nie ma o co walczyć, nie ma kogo "zdobywać". Pokaż, że masz klasę, że nie będziesz się upokarzać i latać, że nie będziesz na każde skinienie i tyle. Odezwie się jeśli Mu zależy, jeśłi nie to nie wiem czy jest wart takiego latania i tak jak to napisałaś "upodlania" się.

22

Odp: Nie mam siły wstać...

oj SWIETE SLOWA, gdyz zauwazylam, ze im wiecej dzwonilam, pisalam, chcialam tym bylo gorzej, najpierw byl nieco zimniejszy a teraz to wrecz mnie olewa, kiedys dzwonil, potem odbieral a teraz jest tak, ze nawet nie odbiera, i nie oddzwania.... najgorsze jest to, ze ja mam 2 innych fajnych facetow na OKU ale zakochalam sie w tamtym, macie rade na to jak jeszcze o niego powalczyc/?

23

Odp: Nie mam siły wstać...

ZLe ma jak malo kiedy wczesniej, tak super mi sie z nim spedzalo czas:(

24

Odp: Nie mam siły wstać...

Zastanawiam sie czy w jakis sposb moge go jeszcze zdobyc (wiem to zle slowo bo nigdy nie byl moj) Macie jakies pomyslY? skoro byl kiedys mocno zainteresowany a potem powoli sie

25

Odp: Nie mam siły wstać...

Dodam tylko, ze jest mega wartosciowym facetem i dlatego mi go zal odpuscic, napisal mi teraz sms mega sluzbowo, ze nie da w srode rady bo pracuje, zero innych terminow, zero slowa co slychac, jak do dalekiej znajomej ...

26

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

Dodam tylko, ze jest mega wartosciowym facetem i dlatego mi go zal odpuscic, napisal mi teraz sms mega sluzbowo, ze nie da w srode rady bo pracuje, zero innych terminow, zero slowa co slychac, jak do dalekiej znajomej ...

Wez sie kobieto wreszcie ogarnij!!!!!!!!!!!
Co tu wogole do zdobywanie jest to niewiem i troche ci sie dziwie.

Wolalbym byc sama niz z takim zerem jak on.

Jak jedna z moich poprzedniczek juz pisala wykasuj numer to nie bedzie ci korcilo.

I prosze cie skoncz juz mu sie narzucac bo jestes lekko zalosna ( mysle ze w jego mniemaniu ) i sama sie na dodatek upodlasz , a depreche lapiesz na wlasne zyczenie kochana.

Szkoda by mi czasu bylo na wyczekiwanie az Taki palant sie do mnie odezwie.

27 Ostatnio edytowany przez Otwarta Na Ludzi (2013-12-02 21:49:04)

Odp: Nie mam siły wstać...

Deprecha bo Cię normalnie kopne (_._)

A na jaką cholere Ci ktos kto Cię nie szanuje"olewa" i traktuje jak powietrze"
Obudz sie z tego letargu i zacznij zyc " tymbardziej ze jak sama piszesz masz dwóch facetów na oku więc na co czekasz?az inne sie nimi zainteresują"

Po co go chcesz zdobywac ?! na jaką cholere nie zachowuj sie jak desperatka błagam!!!

28

Odp: Nie mam siły wstać...

tO WSZYSTKO wynika z tego, ze on byl mna zachwycony, zauroczony, staral sie a gdy ja odwzajemnilam mu tym samym to zaczal sie zawijac, i pluje sobie w brode co zrobilam nie tak, za szybko poszlam do lozka, zbyt bylam czytelna, zbyt zainterowana itd itp...

29

Odp: Nie mam siły wstać...

Autentycznie, nie wiem jak dalej isc....

30

Odp: Nie mam siły wstać...

Deprecha30, ja Ci powiem jak masz iść. Zerwać z nim wszelki kontakt, próbować o nim zapomnieć i iść do przodu!

Przerabiałam taką samą sytuację jakiś czas temu. Po pierwsze- on się nie zakocha, chociażbyś robiła salta i stawała na głowie. Po drugie- jaki szacunek Ty tutaj widzisz z jego strony? Nie ma go do Ciebie, bo mu ewidentnie nie zależy na Tobie. Daj sobie z nim spokój. Ja wiem, że to jest trudno, bo takie piękne chwile razem spędzaliście, bo on ma według Ciebie to "coś", ja tak samo sobie wmawiałam.

Pewnego dnia po kilkudziesięciu przeryczanych nocach, wkurzyłam sie i powiedziałam dość! Nikt mnie nie będzie tak traktował i to on ma czego żałować, a nie ja:) Nie odpisywałam na jego wiadomości, olewałam go totalnie, jakby nie istniał dla mnie. I co? I jakoś nie przyjechał na białym rumaku pod mój dom i nie wyznał mi miłości, bo się nagle opamiętał. Oj nie. I też przecież mi prawił piękne słówka, zapewniał, że tęskni, że mu brakuje mnie i też mnie tak bardzo szanował i robił maślane oczy i gładził czule po policzku...i co z tego? Dla niego to była część zabawy mną, gry, urozmaicenia w jego życiu, upajał się tym, że ja jak głupia gąska się nim interesuje chociaż w zamian dostawałam niewiele, żeby nie powiedzieć wręcz, że nic.

I w Twoim przypadku też tak nie będzie, wiec im szybciej to pojmiesz, tym lepiej dla Ciebie. Po co masz się dołować i po co zawalać rzeczy w pracy? Czy on jest wart tego wszystkiego? Wiem, że dla niego chciałabyś być kimś wyjątkowym, o kim myśli dniami i nocami, ale brutalna prawda jest taka, że jesteś dla niego "zapchajdziurą", która od czasu do czasu urozmaica mu wieczory i tyle. Poza tym ma seks kiedy chce i bez wysiłku, bo wystarczy jedno jego kiwnięcie palcem. Więc głowa do góry i ruszaj naprzód:) Teraz już może być tylko lepiej, o ile podejmiesz właściwą decyzję i skończysz ten fikcyjny związek. Spokój ducha jest Ci teraz najbardziej potrzebny. Olej gościa i poukładaj sobie rzeczy zawodowe. Na prywatne przyjdzie pora, na pewno znajdzie się mężczyzna, który doceni Cię za to jaka wspaniała jesteś:)

31

Odp: Nie mam siły wstać...

Witak Deprecha"
No w koncu pojawił sie ktos kto był w podobnej sytuacji i Ci wyjasnił w którym kosciele dzwonią"
Posłuchaj nas kochana a lepiej na tym wyjdziesz niz on"
Mówisz o zachwyceniu i zauroczeniu z jego strony"-dobrze to nadmieniłas ale ten stan w nim sie juz dawno ulotnił"
Łaził łaził az wyłaził jak Ci juz wczesniej pisałam" ale dostał co chciał i ma Cie gdzies"-skąd wiesz ze on nie traktuje tak kazdej nowo poznanej lalaki" moze takich jak Ty jest więcej"-które tez siedza i myslą gdzie popełniły błąd ze on ich olewa"
Chcesz zostac jego prywatną paniennka do towarzystwa" bo tak Cie traktuje na co Ty sie zgadzasz"

Wez usun z mety jego nr tel"-nie odbieraj jego tel"- i bron Boze nie odpisuj mu na sms-y"
Zajmij sie soba " zacznij poznawac jakis nowych ludzi" zainteresuj sie facetem na którego masz oko od dawna i zostaw tego patałacha bo nie jest wart niczego"

32

Odp: Nie mam siły wstać...

A co Wy na to zebym odezwala sie za jakis czas? na nowo go zauroczyla, nie bijcie tylko piszcie wink

33

Odp: Nie mam siły wstać...

w ogole to nie wydaje sie wam, ze ludzie kazda relacje powinni jakos konczyc? rozmowa przede wszystkim... a nie ze co teraz mi napisal ze nie da rady i co wiecej sie nie odezwie WIEM o tym, jak mozna byc takim ignorantem? chcialabym za jakis czas znow sprobowac go soba zainteresowac, teraz odpuscic i za np  2miesiace spotkac sie na nowo, co WY na to?

34 Ostatnio edytowany przez zuzia1967 (2013-12-03 13:20:58)

Odp: Nie mam siły wstać...

Witaj Deprecho30
Czytam to co piszesz i nie wierzę....niszczysz siebie kobieto.....weź się w garść! nie oczarujesz go już.....ignorant pozostanie ignorantem......przerabiałam podobne rozterki...odezwać się czy nie? uwierz mi...tak jak wcześniej dostałaś rady jak postąpić tak zrób......nie pisz nie dzwoń nie narzucaj się....wykasuj nr telefonu ze swojej książki to najlepszy sposób...myśl o sobie, nie niszcz sama siebie...żaden facet nie jest tego wart......poprostu trafiłas na łajdaka.....daj sobie spokój.......i nie pytaj czy może spróbować go jeszcze oczarować! Wiesz najgorsza rzecz to żyć złudzeniami......jesteś jeszcze młodą osobą i masz całe życie przed soba tylko nie marnuj go na kogos takiego......to trudne ale do przejścia więc głowa do góry i usmiech na twarzy.....niech widzi że masz go w nosie...daj mu poprostu poczuć co to znaczy ignorancja i olewactwo to największa kara o ile tak to można nazwać dla takiego typa......pozdrawiam cię i przepraszam za chaos ale się wkurzyłam.....życzę ci jak najlepiej i do przodu...idź do przodu nie cofaj się!
I jeszcze jedno.....ja też uważam że komunikacja międzyludzka jest bardzo ważna i podstawą jest rozmowa ale niestety nie wszyscy tak uważają a szczególnie wśród mężczyzn, moim zdaniem to jest typowe tchórzostwo,że nie wspomnę o uciekaniu jak szczur, nawet jeżeli to nie był "związek", normalny człowiek mówi o tym co i dlaczego ale  nie licz na to z jego strony.............też to przerobiłam......

35

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

w ogole to nie wydaje sie wam, ze ludzie kazda relacje powinni jakos konczyc? rozmowa przede wszystkim... a nie ze co teraz mi napisal ze nie da rady i co wiecej sie nie odezwie WIEM o tym, jak mozna byc takim ignorantem? chcialabym za jakis czas znow sprobowac go soba zainteresowac, teraz odpuscic i za np  2miesiace spotkac sie na nowo, co WY na to?

Ty widzisz co Ty wogóle piszesz!!!!!"
chcesz spróbowac za 2 miesiące znów sie do niego odezwac z nadzieją ze on przez ten czas zastęskni" heh no wez mnie Deprecha nie rozsmieszaj"
i co mu powiesz?" halo to znowu Ja ta sama naiwna i głuputka kobieta która olewałes" moze chcesz sie spotkac " a on Ci powie ok mozemy sie spotkac no problem:" zaciągnie Cię do łózka i jeszcze tego samego dnia repertuar sie powtórzy" oleje Cię " zignoruje" i nastanie cisza"
z blaku laku moze Cie ostrzej potraktowac i Ci powiedziec słowa typu" Po co sie odezwałas"-Nie dzwon juz do mnie bo mam inną"-albo wogóle przestanie Cie kojarzyc i jak Ty do Niego sie odezwiesz to bedzie dumał kim jestes"-

Gdyby był naprawde dojrzały to by Ci powiedział wprost" słuchaj nie rób sobie nadzieji bo i tak nic  z tego nie bedzie"mozemy sie spotykac na zasadzie tylko sex i na tym koniec" pasuje Ci taki układ jezeli nie to trudno"

Mówisz słowa bo on sie kiedys mna zauroczył heh" widocznie to jego zauroczenie było chwilowe " a jezeli za pierwszym razem to zauroczenie nie trwało długo to nie licz na to ze za drugim razem wogóle sie pojawi"

Pomysl nad soba bo tego kwiata jest pół swiata" a 3/4 ch*** " warte"

36

Odp: Nie mam siły wstać...

Czemu sama wystawiasz dupsko do kopania????
Autentycznie zachowujesz się jak desperatka.. Nie chce Cię , to nie. Świat się nie zatrzyma, życie się nie skończy.
30 lat masz, kobieto! Otwórz oczy i nie daj sobą pomiatać.

37

Odp: Nie mam siły wstać...

dzieki temu, ze piszecie, ja wciaz mam sie w miare bo jest jakis cel tzn czekam na cos, to forum daje ludziom mozliwosc wygadania sie... Pytam jak walnieta, z tym zauroczeniem, chodzilo mi o to, ze popracuje nad soba, nad wygladem, nad zachowaniem i spotkam sie z nim jako moja nowa lepsza wersja mnie... Nie wierzycie w takie cuda? Dziewczyny ja pokochalam tego typa sad

38

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

dzieki temu, ze piszecie, ja wciaz mam sie w miare bo jest jakis cel tzn czekam na cos, to forum daje ludziom mozliwosc wygadania sie... Pytam jak walnieta, z tym zauroczeniem, chodzilo mi o to, ze popracuje nad soba, nad wygladem, nad zachowaniem i spotkam sie z nim jako moja nowa lepsza wersja mnie... Nie wierzycie w takie cuda? Dziewczyny ja pokochalam tego typa sad

Błagam...to da się wyleczyć...ja też kochałam takiego łajdaka, nieczułego bez sumienia a ileż miałam pretensji o to że mógł mi powiedzieć na początku co i jak, wtedy miałabym możliwość podjęcia decyzji...wchodzę czy nie....człowiek który bawi się uczuciami innych ludzi nie jest warty złamanego grosza a jemu to ty pokaż, ale to że jestes szczęśliwa, że twoje życie nie kręci się tylko wokół niego.....przeczytaj sobie książkę "dlaczego faceci kochają zołzy" polecam szczerze.....

39

Odp: Nie mam siły wstać...

Znam ta ksiązke, u nas bylo tak, ze po pewnym czasie gdy delikatnie zapytalam czy w ogole lubi sie ze mna widywac bla bla on zaczal mnie unikac, bedzil cos o tym, ze nie chce mnie ranic, ze nie chce rzucac slow na wiatr, szkoda ze nie przeszkadzalo mu ze mna sypiac... ta cala wrazliwosc. Na prawde nie slyszeliscie o rozkochaniu kogos po czasie, taka reaktywacja...

40

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

Znam ta ksiązke, u nas bylo tak, ze po pewnym czasie gdy delikatnie zapytalam czy w ogole lubi sie ze mna widywac bla bla on zaczal mnie unikac, bedzil cos o tym, ze nie chce mnie ranic, ze nie chce rzucac slow na wiatr, szkoda ze nie przeszkadzalo mu ze mna sypiac... ta cala wrazliwosc. Na prawde nie slyszeliscie o rozkochaniu kogos po czasie, taka reaktywacja...

niestety ja nie słyszałam i wiesz co.......o tym ranieniu to tak jakbym słyszała tego mojego....rany nie do wiary...nie chce ale tak wychodzi...ja pierdziele jakby to był ten sam gagatek......jeszcze tylko brakuje jak ci powie po czasie że nie może o tobie zapomnieć, że ma problemy które musi uporządkować.......ja nie mogę.....oni uczą się tego gdzieś czy co? Daj sobie z nim spokój bo jeżeli cokolwiek zrobi to tylko po to żeby sobie sumienie uspokoić o ile je ma......masakra
czytam twoją historię i po części jakbym czytała opowieść o sobie.......

41

Odp: Nie mam siły wstać...

a jak to było u Ciebie?

42

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

a jak to było u Ciebie?

hm....u mnie zaiskrzyło tak prawdziwie......chociaż ja traktowałam to z początku z dystansem, ale zrobił wszystko żeby mnie rozkochać, wpadłam jak nastolatka. Wyznawanie miłości i tam takie bzdety z jego strony oczywiście bo ja należę do osób, które niektóre zwroty nie trkatują jak wyświechtane slogany więc u mnie to nastąpiło znacznie później ale wpadłam. Myślałam, że złapałam swoje szczęście a to było tylko kupa bólu,rozterek i pytań bez odpowiedzi. Też mówił, że nie chce mnie zranić ale zrobił to i na dodatek jak. To tak w skrócie. Po miesiącu odezwał się i przepraszał, że nie może zapomnieć i że zasiałam się w jego sercu.....bzdety i wiesz co? Teraz mi to już lata, to co przeżyłam to moje, schudłam (i to jest ten plus) chociaż nigdy nie byłam otyła, nie mogłam niczym zająć myśli, płakałam itp., ale w końcu stwierdziłam dość nie dam się traktować w ten sposób, nie zasłużyłam na to....pozbierałam się, podniosłam głowę do góry i idę do przodu. I wiesz co jeszcze? Usłyszałam jego opinię na mój temat "ona się zmieniła jest inna" i to był miód na moje serce, nie będzie mnie taki łajdak traktował w ten sposób. Jestem "zołzą"
Na chwilkę znikam, będę wieczorkiem jak masz ochotę to popiszemy jeszcze.....ok?

43

Odp: Nie mam siły wstać...

Napisze Ci tylko jedno. NIE WARTO ! Ja tez bylam smiertelnie zauroczona , wydawalo mi sie ze zakochana . Facet na poczatku zabiegal o mnie , prawil komplementy , patrzyl gleboko w oczy . Pozniej okazalo sie ,ze jestem nie tylko ja ale i innna kobieta , walczylam o niego jak lew , on byl ciagle niezdecydowany , w koncu wygralam ,ale teraz to wyglada tak , ze mam go dosyc . Tego typu mezczyzni to pozoranci , tylko "wstep" maja dobry ,potrafia rozkochac w sobie kobiete ale nic pozatym .Emocjonalne dno , egoisci . Ja mialam na tyle sily , ze obiecalam sobie zemste za siebie i nne kobiety ,ktora zrealizowalam, tobie tego nie radze , bo jestes jeszcze za slaba .Daj sobie z nim spokoj , bo jesli nawet bedziesz z nim to po czasie zobaczysz , ze to czas stracony . Glowa do gory .Ps. dziwne ,ze jeszcze nie chcial zebys za niego placila albo pomagala mu finansowo te typy czesto  tak maja . Nie daj sie w nic wciagnac .Pozdrawiam

44

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:

... chodzilo mi o to, ze popracuje nad soba, nad wygladem, nad zachowaniem.....

A wiesz tu akurat możesz sobie zrobić tylko dobrze. Nie dodawałbym jednak tego -" i spotkam się z nim".
Pracując nad sobą podciągniesz swoją wiarę w siebie i zobaczysz że za te dwa miesiące sama się uśmiejesz z pomysłu spotkania tego typa (jak sama go nazywasz).

Życzę powodzenia i siły.

45

Odp: Nie mam siły wstać...

W tym gosciu chodzi o to, ze jest bardzo usytuowany zyciowo, prestizowy zawod,kupa, kasy i wyglad jak model, ja akurat na to nie zwracalam uwagii, dlatego tak pozno przyszlo moje uczucie ale wiem, ze panny ustawiaja sie do  niego w kolejce i po prostu za nim gonia, teraz wiem, ze od poczatku nie mialam szans, ja zwykla dziewczyna...

46

Odp: Nie mam siły wstać...

Nie moge w to uwierzyc, ze ta cala znajomosc to byl taki tetrzyk zeby mnie zaliczyc jezu ile my mamy lat, 15? coz niezwyklego jest w tym, ze ktos sie z kims przespi... Tyle sie staral dla tych kilku nocy...
Ja mam mega dola 1) mysle gdzie zrobilam blad? moze moglam wczesniej sie zakochac..
2) mysle, ze zle wypadlam w lozku
3) wciaz chcialabym go jakos soba oczarowac...... nie piszcie mi ze jestem walnieta (wiem, ale na to nic nie poradze)

47

Odp: Nie mam siły wstać...

a jeszcze 4) mysle o tym ile bledow popelnilam w tym wszystkim, ze tym calym narzucaniem sprawilam, ze mnie olał...

48

Odp: Nie mam siły wstać...

Może porównanie głupie ale on to pies , ktory pogryzł Cię dotkliwie. Narobił masę dziur i wielkich ran.
Jaka jest normalna reakcja? Psa usypiamy, rany goimy i żyjemy. Co Ty robisz? Bierzesz kiełbachę i koniecznie chcesz władować tyłek do budy. Drapiesz się przy tym po tych wszystkich ranach,rozdrapujesz.ŹLEE!

Gdzieś tam napisałaś ,że jesteś dorosła, że przecież masz już 30 lat. No to do cholery, zachowuj się jak ktoś dorosły. Bajek Ci ktoś naopowiadała,że wszyscy Cię będą traktować fair czy co?
Na tym polega życie. Dostajesz po dupie i się podnosisz.
I to TY decydujesz czy robisz z siebie ofiarę i dajesz się jechać i okropnie traktować.
Zacznij mieć sama do siebie szacunek.

Zakochać się w jakimś gnojku to NIE KONIEC ŚWIATA. Nigdy nie byłaś zakochana?
Życie płynie dalej. Twój wybór czy przez pana idealnego stracisz pracę i dotychczasowe życie czy nie.
Ile to trwało? 20 lat?

OPRZYTOMNIEJ KOBIEO.

49

Odp: Nie mam siły wstać...

No prace chyba strace, dzis zamiast pracowac, siedzialam na fb.... prosze napiszcie czy myslicie ze on zateskini....

50 Ostatnio edytowany przez Lady09 (2013-12-03 19:05:43)

Odp: Nie mam siły wstać...

Wiesz , ja znam bardzo dużo identycznych historii i nie wiem czy to Cie pocieszy ale nigdy sie to nie skonczylo ze facet sie opamietał.  Tak sie zakonczyly te historie ze dziewczyny po prostu ruszyly naprzod i sobie ulozyly zycie z kims innym.  Nie znam takiego czegos aby Pan niezdecydowany nagle oszalał z milosci.
Jak nie akceptuje Ciebie teraz na zwiazek to nie bedzie  tez za miesiac i dwa tym bardziej jakbys miala cos udawac czy zmieniac.
Ja Ciebie rozumiem doskonale, bo mam troche podobną relację, przeplakalam ostatnio tez , w nocy marze ze on sie opamieta i inni faceci mnie denerwują...Raz marze zeby to sie skonczylo abysmy sie nie widzieli nigdy a raz aby mnie przytulil i bylo jak dawniej....
Dalam sobie limit do konca roku, nie chce 2014 zaczynac tak samo żalosnie, czekajac na smsa i na spotkanie po ktorym on pokazuje, ze ma mnie gdzies.
a jak dlugo to trwa? Macie wspolnych znajomych? Jak nie to tym latwiej bedzie to zakonczyc..

51

Odp: Nie mam siły wstać...

Nie, nie mamy ze soba nic wspolnego, ani znajomych, ani pracy etc. POWIEM SZCZERZE, MARZE O TYM, ZEBY SIE ODEZWAŁ, A zlał mnie totalnie, totalna cisza, ja na pewno pierwsza sie juz nie odezwe, ale wciaz mam nadzieje sad

52

Odp: Nie mam siły wstać...

To tym latwiej bedzie Ci odpuscic, mozesz zajac sie swoimi rzeczami i nie spotykac go w swoim gronie..
Dziewczyny dobrze radza, poloz na nim kreske, bo co mozesz na dana chwile zrobic? No chyba ze dojdziesz do kresu wytrzymalosci jak on jeszcze oleje Cie pare razy, albo niech Ci powie prosto w oczy ze on nie kocha Cie i nie bedziecie razem.
Wiem, ze prosciej sie ludzic, czekac, marzyc ale ile tak mozna zyc

53

Odp: Nie mam siły wstać...

Nie, nie zatęskni. Nie zacznie mu zależeć, nie pokocha. Ma kasę i multum takich jak Ty . Wybiera te , które się zgrywają, nie chcą go dopuścić i udowadnia im ,że on może wszystko.

Masz 30 lat. Zaraz stracisz pracę , bo się zakochałaś.
Dla mnie to żałosne. Wybacz, ale tak właśnie myślę.
Dajesz się deptać , przyciskać do gleby.
Pewnie , rzuć wszystko, przekreśl to co masz i leż, czekaj na księcia. Przyjedzie na białym koniu , z Twoim szefem , który powie ,że rozumie, rozumie doskonale. No , bo przecież Ty jedna tak się zakochałaś. W trójkę się przytulicie, Ty z księciem wskoczycie do łóżka a szef będzie robił za Ciebie Twoją robotę.
Fajne?


Może i jestem niemiła.Ironiczna.
Ale do cholery... Nie jesteś jedyną nieszczęśliwie zakochaną!
Wszyscy inni potrafią się szanować a Ty nie?

54

Odp: Nie mam siły wstać...

Stanelo na tym, ze odwolal w sposob urzedowy spotkanie, bo nie da rady itd ja juz nie odpisywalam bo co niby mialam pisac, ze mi przykro... Wydaje mi sie ze z grzecznosci powinien sie odezwac teraz.

55

Odp: Nie mam siły wstać...

a gdybym mu zaoferowała przyjazn?

56

Odp: Nie mam siły wstać...

Ty czytasz to co my piszemy?

57

Odp: Nie mam siły wstać...

Ja mojemu tez oferowalam. NIC TO NIE ZMIENILO. Nie odzywa sie, uklada sobie zycie beze mnie tak jak to robil i tyle.

58

Odp: Nie mam siły wstać...

Dziewczyno!!!!

Masz 30 lat a zachowujesz się jak nastolatka. Zacznij myśleć jak dorosła kobieta!
Zajmij się sobą, pracą, ważnymi sprawami, poświęć czas komuś kto tego chce, potrzebuje, albo zwyczajnie Cię lubi. Nie masz znajomych/rodziny/psa/kota?

Cały Twój czas i myśli marnujesz dla człowieka, dla którego byłaś tylko przelotną znajomością, a teraz to już pewnie nawet nie pamięta bo pewnie po Tobie już takich znajomości miał kilka.

Ograrnij się dziewczyno, posprzątaj w mieszkaniu, podlej kwiatki, posłuchaj muzyki, obejrzyj jakieś śmieszne filmiki....... cokolwiek tylko nie myśl o tym palancie.

59

Odp: Nie mam siły wstać...
ggosiaczek napisał/a:

Dziewczyno!!!!

Masz 30 lat a zachowujesz się jak nastolatka. Zacznij myśleć jak dorosła kobieta!
Zajmij się sobą, pracą, ważnymi sprawami, poświęć czas komuś kto tego chce, potrzebuje, albo zwyczajnie Cię lubi. Nie masz znajomych/rodziny/psa/kota?

Cały Twój czas i myśli marnujesz dla człowieka, dla którego byłaś tylko przelotną znajomością, a teraz to już pewnie nawet nie pamięta bo pewnie po Tobie już takich znajomości miał kilka.

Ograrnij się dziewczyno, posprzątaj w mieszkaniu, podlej kwiatki, posłuchaj muzyki, obejrzyj jakieś śmieszne filmiki....... cokolwiek tylko nie myśl o tym palancie.

Strasznie fajnie to napisałas, dziekuje CI smile

Wiem gadam jak potluczona,nawet sobie ustawilam taki plan, ze wezme sie za siebie, i spotkam sie z nim w swojej lepszej wersji siebie za jakis czas, wiem to glupie ale w ten sposob choc troche mam plan na zycie...

caly czas pluje sobie w twarz, ze to schrzanilam, tym, ze bylam namolna, tym, ze sie nie szanowalam, ze moze poszlam zbyt szybko do lozka itd itp

60

Odp: Nie mam siły wstać...
Deprecha30 napisał/a:
ggosiaczek napisał/a:

Dziewczyno!!!!

Masz 30 lat a zachowujesz się jak nastolatka. Zacznij myśleć jak dorosła kobieta!
Zajmij się sobą, pracą, ważnymi sprawami, poświęć czas komuś kto tego chce, potrzebuje, albo zwyczajnie Cię lubi. Nie masz znajomych/rodziny/psa/kota?

Cały Twój czas i myśli marnujesz dla człowieka, dla którego byłaś tylko przelotną znajomością, a teraz to już pewnie nawet nie pamięta bo pewnie po Tobie już takich znajomości miał kilka.

Ograrnij się dziewczyno, posprzątaj w mieszkaniu, podlej kwiatki, posłuchaj muzyki, obejrzyj jakieś śmieszne filmiki....... cokolwiek tylko nie myśl o tym palancie.

Strasznie fajnie to napisałas, dziekuje CI smile

Wiem gadam jak potluczona,nawet sobie ustawilam taki plan, ze wezme sie za siebie, i spotkam sie z nim w swojej lepszej wersji siebie za jakis czas, wiem to glupie ale w ten sposob choc troche mam plan na zycie...

caly czas pluje sobie w twarz, ze to schrzanilam, tym, ze bylam namolna, tym, ze sie nie szanowalam, ze moze poszlam zbyt szybko do lozka itd itp

kurcze...nie jesteś niczemu winna i nie obwiniaj się, tak jak już wcześniej czytałaś chciał udowodnić, że może mieć kazda i to zrobił....daj sobie spokój z taką łajzą, nie marnuj swojego życia a wszystko wskazuje na to , że właczyłas autodestrukcję. Czytaj to co piszemy do ciebie ale ze zrozumieniem...proszę cię.......

61

Odp: Nie mam siły wstać...

Ale wiesz,że on będzie miał to nadal gdzieś obojętnie jak byś się nie zmieniła?

62

Odp: Nie mam siły wstać...

Dokładnie jak wyżej- będzie mu to obojetne ze sie zmienisz.
Moim "facetom " (jak mialam takie przypadki) tak było i teraz pewnie tez tak bedzie.
Zreszta mowili mi ze wiedzą od początku, że jestem wartościową osobą tylko że ONI nie są w stanie mi nic więcej zaoferować niz jakieś spotkanie raz na czas.
Ja próbowalam wszystkiego, byc miłą, byc dostępną, niedostępną, ubierać się super odlotowo, wywołać zazdrosć, nie odpisywać, proponować koleżeństwo, proponować luźny układ, WSZYSTKO itd i wierz mi  ani raz nic z tego nie wynikło. Facet dawał z siebie to co chciał i tyle. Ja tylko przez tą realizację zmiany siebie się męczyłam, stracilam do siebie szacunek i wiarę w to, że spotka mnie coś lepszego.

63

Odp: Nie mam siły wstać...

Ale jakos kobiety niekiedy potrafia rozkochac niedostpenego, widac nie jaaaaaaaaa

64

Odp: Nie mam siły wstać...

Deprecha30- zakładając, że staniesz się tą lepszą wersją siebie i oczarujesz go na początku...co potem? Będziesz tą lepszą wersją na jak długo? A jak np będziesz leżeć chora w łóżku- w babcinej piżamce, bez makijażu i potarganych włosach to on wtedy będzie z dala od Ciebie, bo w tej wersji już nie będziesz atrakcyjna? I tak oczywiście, staraj się na maxa- bądź zawsze piękna, uśmiechnięta i zadowolona ze wszystkiego i może jeśli on okaże Ci odrobinę zainteresowania, np raczy się z Tobą spotkać albo odpisać na smsa, to wtedy świat będzie piękny!;D

Ej Deprecha, tyle Dziewczyn Ci już pisało wcześniej, że to nie ma sensu, ale Ty najwyraźniej nie chcesz nas słuchać. Chyba musisz się sparzyć mocniej, żeby w końcu coś zrozumieć, bo jak widać ta sytuacja nie dała Ci nic do myślenia. Dobrze więc- pracuj nad sobą, stań się lepszą wersją siebie, próbuj go oczarować...a ja Ci gwarantuję, że za jakiś czas napiszesz znowu na forum następny temat o swojej nieszczęśliwej miłości. Oby tak nie było, ale widzę, że wszystko zmierza w tę stronę, a szkoda, bo mogłaś wyciągnąć jakieś wnioski:/

65

Odp: Nie mam siły wstać...
addana napisał/a:

Ty najwyraźniej nie chcesz nas słuchać. Chyba musisz się sparzyć mocniej, żeby w końcu coś zrozumieć, bo jak widać ta sytuacja nie dała Ci nic do myślenia. Dobrze więc- pracuj nad sobą, stań się lepszą wersją siebie, próbuj go oczarować...a ja Ci gwarantuję, że za jakiś czas napiszesz znowu na forum następny temat o swojej nieszczęśliwej miłości.

No najwidoczniej !

Posty [ 1 do 65 z 108 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam siły wstać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026