netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

34 odpowiedzi8 561 wyświetleńzałożony przez tendobry, 04.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Cześć. Pomocy postanowiłem poszukać na forum dla kobiet, bo już kompletnie nie wiem, co robić... Od paru miesięcy mam dziewczynę. Układa nam się w sumie dobrze, ale średnio raz na tydzień musiała walnąć focha - oczywiście z jakiegoś błahego powodu typu, że za rzadko się do niej odzywam, albo za mało jej o sobie mówię. To już naprawiliśmy, ale ostatni raz widzieliśmy się dwa tygodnie temu. Dla mnie aż dwa tygodnie temu. Teraz ma wolne, nie robi nic absorbującego, a zamiast się ze mną spotkać, woli godzinami pisać SMSy. No dobra. Pisaliśmy, snując plany na nasz wspólny wyjazd. Ustaliliśmy już termin, miejsce, zarezerwowaliśmy pokój... a w międzyczasie odkładała termin naszego spotkania pisząc oczywiście, że mnie kocha i że zobaczymy się "w czwartek", w weekend jednak nie to "w poniedziałek", "albo jednak w środę", no i stanęło na czwartku, czyli wczoraj.

Oczywiście od rana do mnie pisała, a to o wyjeździe, a to o tym, co teraz robi - standard. Jednak po południu dostałem SMSa "Słuchaj, tylko się nie wkurzaj, ale dzisiaj się nie zobaczymy raczej. Za to jutro o 19 przyjeżdża A. i K. Chcę, żebyś też przyjechał. Kocham Cię i zrobię dla Ciebie wszystko". No to odpisałem jej, że nie podoba mi się, że przez cały tydzień mnie zwodzi, by na piątek zaproponować spotkanie w towarzystwie jej koleżanki i chłopaka. Dostałem odpowiedź "Nie to nie!" i cisza...

A teraz najlepsze. Rano wchodzę sobie na fejsa i myślę: "A, spojrzę na jej profil". Okazało się, że cichaczem usunęła nasz status i dopiero jak wejdzie się w szczegóły widać "Status: Wolna".

Powiedzcie mi - o co tutaj chodzi?! Jak można obrazić się z minuty na minutę i to jeszcze o z takiego powodu... Naprawdę - nie rozumiem tego i nie mam już siły. Jak mniemam - nie jesteśmy już razem. I chyba nie miała odwagi mi tego powiedzieć. Co za żenada. Mam teraz do niej pisać, dzwonić, czy olać sprawę? Prawdę mówiąc wolałbym wiedzieć, na czym stoję, bo ile mam czekać aż łaskawie się odezwie - dzień, tydzień?

2

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

A ile macie lat?
Z Twojego opisu wynika że dziewczyna to jeszcze gówniara.
Takie przekładanie spotkań niedawno przerabiałem i skończyło się na tym że się skończyło smile
Ja bym na Twoim miejscu znalazł jakąś dobrą, mądrą, ładną dziewczynę a tamtą wyrzucił z pamięci. Skoro bawi się w fejsowe gierki pt. zmiana statusu... no widać że dzieciak z niej.

3

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Jak chcesz sie męczyć z dzieciarnią to pisz, próbuj, wejdzie Ci totalnie na głowę i albo bedziecie wtedy szczesliwi, albo wcale. Jak foch jest silniejszy niz Ty to sam powinienes to skonczyc. Olać.

4

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Ma 20 lat, ja jestem starszy (22). Dobrze, że nie tylko ja uważam, że takie zachowanie to dziecinada wink

Jest baaardzo ładna, w rozmowie wydaje się inteligentną osobą, tylko właśnie ma swoje odpały. Moim zdaniem jest po prostu niestabilna emocjonalnie, bo rozumiem, że kobieta może mieć huśtawki nastroju, ale takie akcje są po prostu chore. Sam nie wiem, co robić, bo poświęciłem jej mnóstwo czasu, chyba nawet się w niej zauroczyłem (ona prawie codziennie powtarza, że bardzo mnie kocha) i szkoda mi to zakończyć ot tak. Teraz się zastanawiam, czy to czasem nie jest jej kolejna gierka i czy liczy, że się odezwę. Ale nadchodzi weekend, ciężko mi z tym, napiję się i pomyślę. Jest mi ciężko sad

A co do tego jej kochania (niby) - bardzo interesuje mnie ten aspekt. Skoro o 17 napisała, że kocha i zrobi dla mnie wszystko, by o 17:10 walnąć focha, to sam już nie wiem. Kłamie? Dlatego właśnie wolałbym z nią porozmawiać w cztery oczy, ale mniemam, że mam do czynienia z tchórzem.

5 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-04 13:40:13)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Zaraz sie okaże, że nie wie czemu ale nagle się odkochała ; ) Tak wlasnie maja niestabilne kobiety, w wiekszosci mlode i ladne...

Aha rady na to nie ma. Jestes silniejszy i się temu opierasz (nie czujesz, że Cie to dusi) to ona predzej zostanie przy Tobie.
Jest jeszcze schemat rodzinny wazny, bo moze u niej matka rządzi i też bedzie to powielała.

6 Ostatnio edytowany przez a0000 (2014-07-04 13:56:19)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

czemu uważasz sie za takiego dojrzałego skoro nie potrafisz z nia normalnie usiąść i porozmawiac o jej zachowaniu?

7

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
thepass napisał/a:

Zaraz sie okaże, że nie wie czemu ale nagle się odkochała ; ) Tak wlasnie maja niestabilne kobiety, w wiekszosci mlode i ladne...

Aha rady na to nie ma. Jestes silniejszy i się temu opierasz (nie czujesz, że Cie to dusi) to ona predzej zostanie przy Tobie.
Jest jeszcze schemat rodzinny wazny, bo moze u niej matka rządzi i też bedzie to powielała.

Sugerujesz, że nie powinienem jej okazać, że mnie to rusza/nie ulegać jej dziecinnym manipulacjom, a sama się odezwie? Dziś ze świeżym myśleniem u mnie ciężko. Nóż w kieszeni mi się otwiera, bo zrozumiałbym, że coś by się sypało od jakiegoś czasu... Ale nie w ciągu 10 minut.

a0000 napisał/a:

czemu uważasz sie za takiego dojrzałego skoro nie potrafisz z nia normalnie usiąść i porozmawiac o jej zachowaniu?

W którym moim poście padło stwierdzenie "uważam się za osobę dojrzałą?" wink

A tak na poważnie: siłą mam ją zmusić do spotkania? W zeszłym tygodniu też miała focha. Zdecydowanie napisałem, że koniecznie musimy porozmawiać i nawet mnie przeprosiła za swoje zachowanie mówiąc, że zobaczymy się w (zeszły) czwartek. Chociaż jej słowa chyba nic nie znaczą...

8

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Możesz jedynie zwrócić uwagę na te fochy i prosic by tak nie robiła, bo jesli jej zalezy to nie powinna Ciebie tak traktować.
Nie wiadomo co ona zrobi i czego jest nauczona. Często kobieta nie umie panowac nad swoimi emocjami, ale pozniej uspokoi się i żałuje... więc warto 'przeczekać'. Jak jest inteligentna to powinna wiedziec, ze tak nie mozna, choc warto poinformowac za wczasu.

9

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

chodzi o to , że z tego co piszesz wygląda jakbyście oboje byli dziecinni, bo żadne nie potrafi zaczac szczerej rozmowy.

10

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
tendobry napisał/a:

(...)
A co do tego jej kochania (niby) - bardzo interesuje mnie ten aspekt. Skoro o 17 napisała, że kocha i zrobi dla mnie wszystko, by o 17:10 walnąć focha, to sam już nie wiem. Kłamie? Dlatego właśnie wolałbym z nią porozmawiać w cztery oczy, ale mniemam, że mam do czynienia z tchórzem.

A później zmieniła wasz status na facebooku...

Klasyczny przykład, gdzie słowo ''kocham'' jest używane na wyrost. To się już chyba stało modne smile
Możliwe, że się zauroczyła, ale na bank jest niestabilna emocjonalnie i niedojrzała.

Również myślę, że należy to przeczekać. Albo się odezwie, albo nie. Jeśli nie - nie masz czego żałować smile A jeśli tak - to rozmawiaj z nią więcej o tym co Ci nie odpowiada, takie rozmowy bardzo ułatwiają życie.

Pozdrawiam

11

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
thepass napisał/a:

Możesz jedynie zwrócić uwagę na te fochy i prosic by tak nie robiła, bo jesli jej zalezy to nie powinna Ciebie tak traktować.
Nie wiadomo co ona zrobi i czego jest nauczona. Często kobieta nie umie panowac nad swoimi emocjami, ale pozniej uspokoi się i żałuje... więc warto 'przeczekać'. Jak jest inteligentna to powinna wiedziec, ze tak nie mozna, choc warto poinformowac za wczasu.

Hm, jak już mówiłem - średnio raz na tydzień coś jej nie pasuje i mówiłem, że jej zachowanie mówi mi, że mnie po prostu nie szanuje i jak będzie miała jakiś problem, to niech powie wprost. Fakt faktem - na chwile mnie posłuchała... Ale tylko na chwilę. I wczorajsza sytuacja doskonale mi pokazała, że ona właśnie nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami - przecież zrobiła to po złości.

a0000 napisał/a:

chodzi o to , że z tego co piszesz wygląda jakbyście oboje byli dziecinni, bo żadne nie potrafi zaczac szczerej rozmowy.

Wytłumacz mi, w jaki sposób mam zacząć szczerą rozmowę, skoro ona NIE CHCIAŁA się ze mną spotkać? Już wcześniej zauważyłem, że na niektóre tematy woli pisać, niż rozmawiać na żywo. I mi to także nie pasuje, bo dla mnie liczy się bardziej kontakt osobisty, a sms'y są tylko półśrodkiem. Oczywiście mówiłem jej o tym i mieliśmy pogadać...

mysterious_chocolate napisał/a:
tendobry napisał/a:

(...)
A co do tego jej kochania (niby) - bardzo interesuje mnie ten aspekt. Skoro o 17 napisała, że kocha i zrobi dla mnie wszystko, by o 17:10 walnąć focha, to sam już nie wiem. Kłamie? Dlatego właśnie wolałbym z nią porozmawiać w cztery oczy, ale mniemam, że mam do czynienia z tchórzem.

A później zmieniła wasz status na facebooku...

Klasyczny przykład, gdzie słowo ''kocham'' jest używane na wyrost. To się już chyba stało modne smile
Możliwe, że się zauroczyła, ale na bank jest niestabilna emocjonalnie i niedojrzała.

Również myślę, że należy to przeczekać. Albo się odezwie, albo nie. Jeśli nie - nie masz czego żałować smile A jeśli tak - to rozmawiaj z nią więcej o tym co Ci nie odpowiada, takie rozmowy bardzo ułatwiają życie.

Pozdrawiam

Całkiem możliwe, że zrobiła to zaraz potem. Nie śledzę aż tak mocno fejsa, nie jest on dla mnie jakimś wyznacznikiem, aczkolwiek zabolało mnie, że za moimi plecami, w dodatku po cichu, to zrobiła. Pewnie teraz zastanawia się, czy już to zauważyłem big_smile
Ja jestem zwolennikiem rozmów, nawet na ciężkie tematy. Ona najwidoczniej nie. W takim razie pomilczę. Jak po weekendzie z jej strony będzie cisza, to... Już chciałem napisać, że dam sobie spokój, ale po prostu chcę to od niej usłyszeć. Pomyślę.

12

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Ojesu, naprawdę nie wiesz co zrobić, czy tylko udajesz?

Pprzestań pisać i dzwonić, zacznij wychodzić ze znajomymi i się dobrze bawić smile Jak się sfochuje, to absolutnie nie zwracaj na to uwagi.

Albo od razu ją rzuć XD

13

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

No właśnie podejrzewam, że ona mnie już rzuciła big_smile Tylko ja lubię klarowne sytuacje. Nie mam zamiaru się domyślać, czy jesteśmy razem, czy już może nie. I nie piszę do niej, ani nie dzwonię. Poczekam trochę...

14

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

o jeeeeeeeeej... masakra z tą twoją dziewczyną big_smile jako kobietka, która zachowywała się podobnie (ale w wieku 17 lat!) domyślam się, że za tym kryje się coś więcej. ufasz jej? skoro jest ładna i inteligentna, to na pewno ciągnie do siebie innych mężczyzn. nie wydaje mi się, by ciebie kochała. no sorry, ale nawet kobieta ze zniszczoną odrobinę psychiką nie utożsamia takiego zachowania z miłością. i co to jest za zmienianie statusu na fb, zwodzenie cię? wg mnie po dwóch takich sytuacjach, gdzie ona przekłada spotkanie powinieneś ją kopnąć w dupę i nie proponować więcej. powinieneś zająć się sobą, a ty dalej idziesz na to jej zachowanie. gdzie tu szacunek do samego siebie? mówisz, że nie kochasz jej, a jedynie jesteś zauroczony. no spoko, ale  dlaczego dajesz się tak traktować? kumam, że są wakacje, ale serio nie masz nic innego do roboty niżeli pisanie godzinami smsów i snucie planów, które i tak pewnie pozostaną nadal planami? nie rozśmieszaj mnie. ta dziewczyna nie traktuje ciebie poważnie. po prostu jej się znudziłeś. wie, że może sobie tobą manipulować jak marionetką, bo przystaniesz na każdą jej propozycję. widać, ze nie masz swojego życia poza nią (mowię tu o tym, jak ona ciebie postrzega). na bank wybrałbyś ją zamiast raz na dwa tygodnie pójść sobie pokopać piłkę z kumplami.
powtarzam- ona ciebie nie kocha i radziłabym posprawdzać jej korespondencję. takie kobiety często po prostu flirtują z innymi. bo co ona może robić w tym czasie, gdy się nie widzicie? okej, może sobie leżeć na sofie i pisać ci jak cię kocha, ale woli czułości smsowe niżeli te realne... sic!
nawet jeśli nie ma nikogo innego na boku, to jej się po prostu znudziłeś. i nie dziwie jej się- jestes jak piesek. z tego związku i tak nic poważnego by nie wynikło.

15

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

O jakie daleko idące wnioski tongue Nie spodziewałem się. Ale kobieta w koncu zna siebie i dobrze, ze mowi prawde jakie to kobiety potrafia byc ; )

16

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
Czerwona-malina napisał/a:

o jeeeeeeeeej... masakra z tą twoją dziewczyną big_smile jako kobietka, która zachowywała się podobnie (ale w wieku 17 lat!) domyślam się, że za tym kryje się coś więcej. ufasz jej? skoro jest ładna i inteligentna, to na pewno ciągnie do siebie innych mężczyzn. nie wydaje mi się, by ciebie kochała. no sorry, ale nawet kobieta ze zniszczoną odrobinę psychiką nie utożsamia takiego zachowania z miłością. i co to jest za zmienianie statusu na fb, zwodzenie cię? wg mnie po dwóch takich sytuacjach, gdzie ona przekłada spotkanie powinieneś ją kopnąć w dupę i nie proponować więcej. powinieneś zająć się sobą, a ty dalej idziesz na to jej zachowanie. gdzie tu szacunek do samego siebie? mówisz, że nie kochasz jej, a jedynie jesteś zauroczony. no spoko, ale  dlaczego dajesz się tak traktować? kumam, że są wakacje, ale serio nie masz nic innego do roboty niżeli pisanie godzinami smsów i snucie planów, które i tak pewnie pozostaną nadal planami? nie rozśmieszaj mnie. ta dziewczyna nie traktuje ciebie poważnie. po prostu jej się znudziłeś. wie, że może sobie tobą manipulować jak marionetką, bo przystaniesz na każdą jej propozycję. widać, ze nie masz swojego życia poza nią (mowię tu o tym, jak ona ciebie postrzega). na bank wybrałbyś ją zamiast raz na dwa tygodnie pójść sobie pokopać piłkę z kumplami.
powtarzam- ona ciebie nie kocha i radziłabym posprawdzać jej korespondencję. takie kobiety często po prostu flirtują z innymi. bo co ona może robić w tym czasie, gdy się nie widzicie? okej, może sobie leżeć na sofie i pisać ci jak cię kocha, ale woli czułości smsowe niżeli te realne... sic!
nawet jeśli nie ma nikogo innego na boku, to jej się po prostu znudziłeś. i nie dziwie jej się- jestes jak piesek. z tego związku i tak nic poważnego by nie wynikło.

Dobrze, że poruszyłaś tę kwestię. Ona jest na prawdę bardzo ładna, ale nigdy, NIGDY nikogo nie miała. Jestem jej pierwszym chłopakiem, nawet wcześniej się z nikim nie całowała. Może dlatego, że jest mega wstydliwa i ma (bezpodstawne) kompleksy. Na 99,9% nie ma nikogo na boku. Raz, że jesteśmy z niedużej miejscowości, gdzie osoby w podobnym wieku siłą rzeczy się znają i po prostu wiedziałbym, to dwa - kiedy jest "normalna", jest bardzo czuła, silnie emocjonalnie związana nawet ze swoim pieskiem, a co dopiero z innymi ludźmi. Poza tym, znam jej poglądy i obawy i po prostu wiem, że nie puściłaby się na boku.

Co do tych planów; uznałem, że skoro ochoczo zareagowała na planowany wyjazd, to jednak coś się zmieni. Jak mówiłem, już wszystko jest zaplanowane i zarezerwowane. I będę musiał to chyba odkręcać big_smile

Jak się nie spotykamy, to akurat wiem, co robi. Mówi mi o tym, a ja to dwa razy sprawdziłem - i mówiła prawdę. Może akurat trafiłem big_smile Ma bardzo silną więź z rodzicami i dziadkami i z nimi spędza dużo czasu (wiem jak to brzmi; też się na początku dziwiłem), a poza tym godzinami w jej domu przesiadują jej dwie psiapsiółki, które - tak się składa - znam. Chociaż to jest w sumie intrygujące - mówi, że nie możemy się spotkać, a od 17 do 23 na....rwia do mnie SMSy, hmm...

Nie mniej, dzięki za szczerą wypowiedź. Muszę przyznać, że trafiłaś w paru momentach, ale nie z tym, że jestem jak piesek. Parę razy to ja musiałem delikatnie poprzesuwać nasze spotkania, bo praca, studia, a raz zrobiłem tak specjalnie, bo po prostu nie chciało mi się jechać. Ale to rzadkość. Była dla mnie ważna i zawsze chętnie poświęcałem jej czas.

Podsumowując - rozumiem, że może mnie nie kochać (btw. to trochę dziwne, żeby po 3-4 miesiącach kochać bardzo bardzo mocno - jak to ona mawiała); rozumiem, że mogłem się jej znudzić, ale dlaczego nie mogła powiedzieć mi tego wprost?! Właśnie to mnie najbardziej męczy.

17

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Przykład kobiety o niskim poczuciu własnej wartości. Fochy, manipulacje, histeria, zwątpienie, próby wejścia na głowę, by sie dowartościować...
Do takich to trzeba mieć masę cierpliwości i siły, a jednocześnie zachęcać do starania się, by to przetrwało. Staraj się olać te jej zachowania. Dla mnie to nie jest wyznacznik braku uczuć tylko tej chwiejności, nad którą sama powinna popracować bo bedzie wiecznie nieszczęśliwa i jeszcze innych bedzie ranić. Kolejny przyklad, ze uroda częściej szkodzi takim kobietom.

18

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Facet jesteś dla niej jak ten kit z powiedzenia...

19

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Co się wczoraj stało... Wczoraj wieczorem poszedłem z kolegami na piwo. Siedzimy i gadamy - słyszę, że dostałem SMSa. Nie wyciągnąłem telefonu z kieszeni. Po chwili kolejna wiadomość i kolejna... Przyszło ich z 8 i były oczywiście od "mojej" dziewczyny. Pisała, że cały dzień czeka, aż się do niej odezwę i przeproszę (!). W nocy nie spała, w dodatku płakała przeze mnie. "Teraz i tak za nic w świecie do mnie nie napiszesz, bo masz mnie w dupie i mnie nie kochasz. Super wiedzieć, że Ci zwisam. Ja głupia Cię kocham, a Ty się ze mną bawisz. Muszę się z Tobą zobaczyć". Olałem. Po godzinie: "Wiesz co? Z nami koniec!". No i odpisałem jej: "Super, że informujesz mnie o tym za pośrednictwem SMSa. Cześć!" i cisza.

Po chwili kolejna porcja wiadomości, że ona liczyła na to, że do niej przylecę i nie pozwolę na to, żeby mnie zostawiła, ale teraz tylko upewniła się, że to ja jej nie chcę. I że jednak nie może mnie zostawić i musimy się zobaczyć. A że mieszkamy w jednym mieście, to powiedziałem, że ewentualnie możemy się na chwilę zobaczyć w parku. Liczyłem na to, że powie mi prosto w oczy, że to koniec i rozejdziemy się każde w swoją stronę. Ale gdzie tam. Zapłakana rzuciła mi się na szyję i zaczęła mnie całować mówiąc, że tak bardzo mnie kocha, przeprasza, że jest idiotką, ale po prostu tęskniła.

Pogadaliśmy. Powiedziałem "Przecież sama celowo przekładałaś spotkania, bo zwyczajnie nie chciałaś się ze mną widzieć". A ona "No bo pytałeś mnie tylko raz. A powinno Ci zależeć". Na co ja "To mam Cię pytać 10 razy dziennie i robić z siebie błazna?". Ona "Jeśli by Ci naprawdę zależało, to pytałbyś i 20 razy dziennie. Cały czas czekałam aż zapytasz".

Dzisiaj rano napisała do mnie wiadomość z pytaniem, czy czasem nie chciałbym z nią wieczorem wyjść do klubu.

Gdzie tu sens? Moim zdaniem ona ma coś nie ten tego pod sufitem...

20 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-05 13:25:50)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Dżiz chłopie. Niedowartościowana dziewczyna, będzie wymuszała/manipulowała/sprawdzała. Zazdrosc+zaborczość+teoretyczne stawianie siebie na piedestale(musisz się starać o mnie, pokazywać że ci zależy), a tak naprawde spycha siebie w dół. I jedyna na to rada to na to nie zważać, a robić nadal swoje (oczywiscie nie przesadzic w druga strone bo i tak bedzie sie czuła niedoceniona).
Uwierz mi spotkasz takich jeszcze mnostwo...
Jak sie złamiesz to Cie zostawi, to jedyny fakt. Mysle, ze nawet najlepiej nie wchodzic w dyskusje za bardzo, bo będzie potrafiła zakręcić też sprawe na swoją korzysc. Ale i tak jak bedziesz stabilniejszy i bedziesz wiedział czemu ona tak robi (nie dlatego, że nic nie czuje i kręci) to sie ustrzeżesz tego i po prostu potraktujesz to jako "kobiecą cechę". Cos do czego da sie przyzwyczaic i nawet to polubić ; )

21

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

wybacz , ale to jest śmieszne. Dziewczynie ewidentnie na Tobie nie zależy, ale nie.. przecież ona taka ładna to będę się płaszczył i poniżał.. może to ją we mnie rozkocha big_smile Muszę pomóc jej się ustabilizować, bo ona taka biedna ma wahania nastrojów. Jak jej pomogę to zacznie wiedzieć ..że mnie chce big_smile

22 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-05 13:27:16)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Ewidentnie to tak kobiety sie zachowują jak im zależy i nie umieją sobie poradzić z własnymi emocjami. Tyle smile
A jesli nawet nie i ona rzeczywiscie "bajeruje" to... tym lepiej olać takie zagrywki.

23 Ostatnio edytowany przez tendobry (2014-07-05 13:32:01)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Hmm... Chodzi mi o coś innego. A o co, to już doskonale wiecie big_smile

Wczorajszym zachowaniem tylko pogrążyła się w moich oczach i dała do zrozumienia, że to najwyższy czas, aby uciekać. Oczywiście nie zgodzę się na dzisiejsze wyjście i w przyszłym tygodniu chyba to zakończę. Chyba, bo chcę jeszcze jedną rzecz od niej. Nie mniej, strasznie mnie to męczy. Może jak znajdę sobie starszą, to będzie bardziej "do życia".

24

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

I dobrze. Może się nauczy czegoś, ale wątpie bo to i tak problem głęboko w środku.

25

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
tendobry napisał/a:

Co się wczoraj stało... Wczoraj wieczorem poszedłem z kolegami na piwo. Siedzimy i gadamy - słyszę, że dostałem SMSa. Nie wyciągnąłem telefonu z kieszeni. Po chwili kolejna wiadomość i kolejna... Przyszło ich z 8 i były oczywiście od "mojej" dziewczyny. Pisała, że cały dzień czeka, aż się do niej odezwę i przeproszę (!). W nocy nie spała, w dodatku płakała przeze mnie. "Teraz i tak za nic w świecie do mnie nie napiszesz, bo masz mnie w dupie i mnie nie kochasz. Super wiedzieć, że Ci zwisam. Ja głupia Cię kocham, a Ty się ze mną bawisz. Muszę się z Tobą zobaczyć". Olałem. Po godzinie: "Wiesz co? Z nami koniec!". No i odpisałem jej: "Super, że informujesz mnie o tym za pośrednictwem SMSa. Cześć!" i cisza.

Po chwili kolejna porcja wiadomości, że ona liczyła na to, że do niej przylecę i nie pozwolę na to, żeby mnie zostawiła, ale teraz tylko upewniła się, że to ja jej nie chcę. I że jednak nie może mnie zostawić i musimy się zobaczyć. A że mieszkamy w jednym mieście, to powiedziałem, że ewentualnie możemy się na chwilę zobaczyć w parku. Liczyłem na to, że powie mi prosto w oczy, że to koniec i rozejdziemy się każde w swoją stronę. Ale gdzie tam. Zapłakana rzuciła mi się na szyję i zaczęła mnie całować mówiąc, że tak bardzo mnie kocha, przeprasza, że jest idiotką, ale po prostu tęskniła.

Pogadaliśmy. Powiedziałem "Przecież sama celowo przekładałaś spotkania, bo zwyczajnie nie chciałaś się ze mną widzieć". A ona "No bo pytałeś mnie tylko raz. A powinno Ci zależeć". Na co ja "To mam Cię pytać 10 razy dziennie i robić z siebie błazna?". Ona "Jeśli by Ci naprawdę zależało, to pytałbyś i 20 razy dziennie. Cały czas czekałam aż zapytasz".

Dzisiaj rano napisała do mnie wiadomość z pytaniem, czy czasem nie chciałbym z nią wieczorem wyjść do klubu.

Gdzie tu sens? Moim zdaniem ona ma coś nie ten tego pod sufitem...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

26

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Uroda i inteligencja nie zawsze idą w parze:)sms-owe związki, sex przez sms-y, KOCHAM CIĘ itd...masz 22 lata przed Tobą całe zycie, są wakacje, pięknych dziewczyn mnóstwo, a Ty zawracasz sobie głowę dzieckiem, które jest rozkapryszone, rozpieszczone...jak będziesz zabiegał o nią to dalej będzie Cie tak traktować...pojedź do niej bez żadnych sms-ów, bez uprzedzenia i zapytaj wprost, albo daj sobie spokój:)...niech męczy kogoś innego:)nie wierzę, że tylko z Toba tak sms-uje.przecież w końcu to tylko sms-y.Jej potrzeba pasa na cztery litery i tyle:)

27

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
tendobry napisał/a:

Hmm... Chodzi mi o coś innego. A o co, to już doskonale wiecie big_smile

Wczorajszym zachowaniem tylko pogrążyła się w moich oczach i dała do zrozumienia, że to najwyższy czas, aby uciekać. Oczywiście nie zgodzę się na dzisiejsze wyjście i w przyszłym tygodniu chyba to zakończę. Chyba, bo chcę jeszcze jedną rzecz od niej. Nie mniej, strasznie mnie to męczy. Może jak znajdę sobie starszą, to będzie bardziej "do życia".

Nie kolego.Z Twoją dziewczyną jest wszystko ok- no na tyle, na ile może być z kobietą.
Kobieta -niezależnie od wieku- ZAWSZE sprawdza na ile może sobie pozwolić.I jeżeli Ty przez X czasu robiłeś za frajera, który pokornie znosił odpały, to nie oczekuj, że nagle z dnia na dzień wszystko się zmieni.
Podstawowa zasada: przy najmniejszym fochu/shizie etc. natychmiast żegnasz się z nią w sposób zimny i stanowczy i informujesz, że może się odezwać dopiero jak będzie już się normalnie zachowywać.Po czymś takim kilka razy będzie lawina pretensji, oskarżeń, potem kilkudniowa cisza albo łzy- przeważnie wszystko razem.
Jak będziesz stanowczy w tej kwestii i nie dasz się wciągnąć w żadne babskie kompromisy to po miesiącu laska będzie chodzić jak zegarek i nagle się ustabilizuje emocjonalnie.

28 Ostatnio edytowany przez fujitsu (2014-07-06 12:25:04)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Zgadzam się z postem wyżej.Właściwie każda kobieta ma takie zagrania na początku,ale wszystko zależy od faceta.Jeżeli potrafi ją utemperować,stanowczo powiedzieć że nie życzy sobie takich gierek to wszystkie fochy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Być może to pierwszy związek dla tej dziewczyny,dodatkowo nasłuchała się porad koleżanek,naczytała pism dla nastolatek,jakichś poradników i myśli,że tak trzeba postępować z facetami.Należy wytłumaczyć,że nie tędy droga.

29

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Dziewczę nie dojrzało do bycia w związku.
Dziunia nadaje się do gimnazjum i tyle.
Nie zgadzam się z pitagorasem (zresztą nie po raz pierwszy).
Nie każda kobieta tak ma...i zdecydowanie wiek ma tu znaczenie.
Bo jak czytałam co reprezentuje panna naszego autora, to pomyślałam, że ma max 15 lat.

30

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
thepass napisał/a:

Ewidentnie to tak kobiety sie zachowują jak im zależy i nie umieją sobie poradzić z własnymi emocjami. Tyle smile
A jesli nawet nie i ona rzeczywiscie "bajeruje" to... tym lepiej olać takie zagrywki.

Dokładnie wiem coś o tym, bo sama taka byłam. Zapisałam się na terapię po tym jak mój były chłopak nie wytrzymał i w końcu mnie rzucił..Twojej dziewczynie też radzę postąpić tak samo, chociaż pewnie na początku będzie mówiła, że nie jest wariatką itd. Zachowuje się tak jakby testowała Twoje uczucia i nie mogła Ci zaufać, chociaż nie dałeś jej powodu. Ona chce żebyś cały czas jej udowadniał, że do niej coś czujesz, że może zachowywać się różnie, a Ty i tak będziesz jej wybaczał. To jest zachowanie dziecka, więc warto zwrócić uwagę czy nie miała wcześniej jakichś problemów w dzieciństwie. Taka gra emocjonalna może strasznie wciągnąć, ale ostrzegam, albo zrobi ona coś ze sobą, albo Ty będziesz cierpiał... Musisz podjąć decyzję czy chcesz się w to bawić, czy lepiej przecierpieć i zostawić, bo ona się nie zmienia z dnia na dzień.. powodzenia

31

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny
tendobry napisał/a:

(...)Gdzie tu sens?

Nie ma?

tendobry napisał/a:

Moim zdaniem ona ma coś nie ten tego pod sufitem...

Nooooooooo i to jeszcze jak

32 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-07-06 16:42:34)

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Dobrze ze odezwala sie ta co wie najlepiej o takim typie kobiet bedac nia sama.
Szkoda zycia chlopie, ja na podobna do niej kropka w kropke zmarnowalem ponad rok i nie zdzialalem nic, nawet opisalem ja troche we wlasnym temacie ale nikt mi nic sensownego nie poradzil.
Sadzilem ze to rozpieszczenie, lenistwo czy jakas choroba psychiczna a mysle tez mozliwe ze to ma zrodlo w dziecinstwie. Moja siedziala caly dzien w domu, ruszala tylko na zakupy czy na jakas mila okazje w stylu basen, bilard, plaza, nad wode na piwko, po filmy i mijal tak jej tydzien za tygodniem.
Nie mogla sie zdecydowac chce byc sama czy z kims, pracowac czy byc zalezna od kogos a smieszna bo sadzila ze bez studiow zarobi jak specjalista czy dyrektor wpadajac tylko na pol dnia do pracy hmm Tkwila w jakims blednym kole wprowadzajac sie i wyprowadzajac a do tego klamliwa, niewierna oraz mimo wielkiej urody zaniedbana.
Przykro na to patrzec jak (w wieku 26 lat teraz) marnuje sobie zycia a poprzedniego lata juz nie pytalem co planuje i czemu sobie poszla bo mialem dosc. Jesli nie dostanie nauczki od zycia to stoczy sie na dobre i nie moge za to brac odpowiedzialnosci bo staralem sie jak cholera sad

tendobry jak jestes dobry to nie dawaj sie wykorzystywac, moze sobie byc piekna jak marzenie ale co z tego jesli nie nadaje sie do dobrego zycia i bawi sie innymi poki ma do tego warunki fizyczne oraz chetnych...

33

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

śmieszne zachowanie, typowo gówniarskie, jakby miała 15 lat, smsy? no proszę, jak ktoś nie dojrzał do związku to w niego nie wchodzi, krótko z nią pogadaj, że jeżeli nie zmieni postępowania to bd musieli się rozejsc bo nie masz 15 lat na takie zachowania i tyle

34

Odp: Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Na moje to ona jest przekonana, że może z tobą zrobić wszystko. Wali fochy, przekłada spotkania, woli sms-y niż randkę z chłopakiem, a ty jej dalej wybaczasz i z nią jesteś, to o czym my mówimy?

Miałam kiedyś kolesia, który robił podobnie, a miał wówczas 30 lat prawie, odwoływał, przekładał, mówił, że nie opłaca się przyjeżdżać (nie mieszkaliśmy razem, ani w tym samym mieście, ale pociągiem to było 20 minut, a on miał auto) zaczęło się kombinowanie, a rozmowy pomagały na chwilę, więc go rzuciłam w cholerę, bo po co się męczyć? Szkoda mi było czasu i nerwów.

Tobie zostaje jedynie pojechać do niej i konkretnie z nią porozmawiać. Że nie jesteś jej pacynką i co to ma znaczyć, że się wiecznie obraża i skoro cię tak kocha, to czemu woli smsy od spotkania? Niech się jakoś konkretnie wytłumaczy i zobacz, czy jesteś w stanie to zaakceptować i czy jej zachowanie się zmieni, czy nie, a jak nie, poszukaj sobie innej. Szkoda twojego czasu, na użeranie się z nią wink

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mam już siły do swojej obrażalskiej dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026