Asiu, dokładnie, zgadzam się z Tobą.
No tak, jak zwykle co roku "lamentują", że atak zimy
Zawsze są na to nieprzygotowani
A najgorzej jak się jedzie pociągami, bo to często generuje jakieś spóźnienia
U nas jeszcze nie jest najgorzej, bo mam takie dwie linie pociągów- tzn jedna w zimę, to masakra, dużo spóźnień, ale druga czy zima czy nie zima, to raczej zawsze na czas, w sumie dlatego, że tam jedzie tylko ten pociąg, a tamten co się opóźnia- to tam sporo pociągów jeździ, to też może tak się zdarzyć. Zimno, zimno, ale teraz ciepło się ubieram, krem dziecięcy taki na niepogodę wcieram (bo dobry, a po co mam wcierać inne z chemią, jak ten dla mnie jest skuteczny) i jest ok, no i getry pod spodnie, szalik, czapka ciepła, płaszcz mam 