Witam w kafejce! Ja nie wiem, o jaką bombkę chodzi. Chyba nie o te wybuchową?
Wywnioskowałam, że chodzi o czubek na choinkę zwany szpicem? A może nie? A w jaki sposób to robisz?
Jeśli nie, to mnie popraw proszę Marial.
Dopiero teraz witam się . Zjadlam ostatni obiad w górach i jutro wyruszam na Kaszuby. Wysłałam pocztą paczkę 15 kg,żeby już nie myśleć o bagażu.
Summerka,mówiąc o bombce miałam na myśli bańkę,taką okrągłą kulę. Robię ją ze styropianu i papieru. Kupiłam gotową taką styropianową kulę o średnicy 8 cm i oklejam elementami wykonanymi z wąskich paseczków papieru metodą,która nazywa się quilling.
Niedawno odkryłam tą technikę i... przepadłam. Każdą wolną chwilę spędzam z moją papierkową robotą.
Ja to jestem początkująca w tej dziedzinie,ale jak oglądam w necie prace innych,to wyjść z podziwu i zachwytu nie mogę. To są prawdziwe dzieła!
A tak apropos bombek... przypomniała mi się Pani Pelagia (Bohdan Smoleń) jak opowiadała o produkcji bombek różnych,różniących.
Wtedy lubiłam oglądać kabarety,dzisiaj wcale mnie nie śmieszą.
No to tyle o bombkowym temacie. Zajrzę jeszcze potem,a teraz życzę spokojnego wieczoru. ![]()
























































