Summerka napisał/a:Marial cieszę się, że się odezwałaś. Lody w takie zimno?:) A może w Krakowie cieplej? :)Bardzo długa ta podróż. Ciekawa jestem , które miejsca lubisz najbardziej. Ja gdybym miał wybrać miejsce zamieszkania w Polsce, to miałabym duży problem, bo tyle jest urokliwych zakątków. .. Szczęśliwej podróży!
A może jeszcze coś do posłuchania na dobranoc?
Summerko,ile razy jestem w Galerii Krakowskiej moja chęć i pokusa na lody jest tak olbrzymia,że wydałabym ostatni grosz na lody 4D i to nie zważając na pogodę. Są przepyszne. Wzięłam tylko 3 gałki: delicje,truskawka +grapefruit.Zawsze lubiłam lody,ale nie każdej firmy. Lubie jeszcze lody od Grycanek ,zwłaszcza bakaliowe. A przed chwilą z braku lodów rozmroziłam truskawki,zmieszałam z jogurtem greckim i udawałam ,że jem lody
Pytasz Summerko gdzie chciałabym mieszkać... Kiedyś,przed laty wydawało mi się ,że to w Krakowie jestem zakochana. Dzisiaj nie mam tam czym oddycha,duszę się spalinami. I chociaż uwielbiam spacery po Krakowie po zmroku,to jednak wolę wieś. I to najlepiej taką,żeby była z dala od ludzi,od gwaru i hałasu. Lubię ciszę i spokój. Nie jestem typem imprezowicza,więc do ludzi mnie nie ciągnie. Ale ciągnie mnie natomiast za moją miłością: gdzie on tam ja... 
U nas na Kaszubach dzisiaj było chłodno. Byłam w mieście Kościerzyna na zakupach i zmarzłam. A biegałam troszkę po sklepach,zwłaszcza papierniczych i... przypomniała mi się nasz Dobra Baba,która kiedyś pisała o "chorobie Miecia" . Chyba jej się nabawiłam i to mam już najcięższe stadium. Bo wciąż coś wypatrzę w papierniczych,jakiś dziurkach,jakieś papiery kreatywne,to znowu półperełki... i wciąż chcę mieć i mieć jak najwięcej. Oj,ciężko ze mną
Summerko,jutro "wiadomy" Dzień u Ciebie. Życzę dużo miłości,szacunku wobec siebie i wspaniałych dni w całym życiu dla Pary Młodej.
Fajnie,że ta nasza kafejka "Nowa" jeszcze istnieje. Czasem można się tu rozgadać i wygadać. Dziękuję,że ktoś tu jeszcze zagląda i mnie czyta.
Pozdrawiam wszystkich 
Ciepłego wiosennego weekendu !