a kuku...
Dobry wieczór wszystkim.
(Zez, uśmiecham się z Ciebie
)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kafejka "Nowa"
Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
a kuku...
Dobry wieczór wszystkim.
(Zez, uśmiecham się z Ciebie
)
Marial serdecznie dziękuję
Ania Przybylska była (źle dalej jest, bo żyje w naszej pamięci) kobietą z klasą, charyzmą i wielką wrażliwością. Pokazała co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze. Nie- kariera, blichtr i splendor, ale rodzina i miłość, która nie zna granic.
Dziękuję Ci Aniu.........
Witajcie wieczorem! Marial ile gości przywiodłaś. Od razu weselej się zrobiło. Nawet szota zatańczyliście z Zezem. Zez Pulpecik na pewno sobie może posiedzieć tutaj. Gdzieś tu było mleko:) O'Kruszynka zakukała i poszłaaaa! Mam nadzieję, że DobraBaba wkrótce się odezwie.
Wielbicielu Lidiji Bacic i ja dołączam do gratulacji z powodu udziału w tym teleturnieju. Niestety nie mogłam go obejrzeć, ale może gdzieś w necie uda mi się znaleźć ten odcinek.
Przywołujecie temat Ani Przybylskiej. Trudny to temat. Śmierć młodej kobiety i matki zawsze będzie budzić emocje. To przykre tylko, jak niektórzy żerują na śmierci znanych osób. Słyszałam o wyłudzaniu na fejsie ostatniego jej nagrania. Porównuję sobie niegdysiejszą tragedię ze śmiercią Anny Jantar. Ale już nic nie piszę o tym, bo za chwilkę Marial znów będzie miała mokre oczy.


Pozdrawiam z uśmiechem Wszystkich w Nowej Kafejce , podoba mi się
a teleturniej widziałam i Wielbiciela również, trzymałam za niego kciuki
DOBRANOC ![]()

Witajcie Kochani
Nareszcie znalazłam moment żeby tu zajrzeć. Nawet nie wiem kiedy minął tydzień a tu za chwilę wracam na wyspę.
Zez, jakiś mały był ten transparent powitalny bo go nie zauważyłam a szkoda ![]()
MARIAL
wreszcie jesteś, naprawdę się martwiłam ale wybaczam Ci, każdy ma dni gdy chciałby zaszyć się gdzieś by pobyć sam na sam ze sobą.
Jestem padnięta, dobrej nocy. Postaram się zaglądać częściej.

Witajcie w kafejce! Dobra Babo ładne zdjęcie. Czy rewolucja Magdy była udana? Próbowaliście tam dań?
Klaudynko jak miło, że tu się zjawiłaś i jaki śliczny bukiecik! Jeśli oglądałaś ten program, to podziel się proszę wrażeniami.
Dziś kolejny dzień wymarzonej pogody. Marial pewnie korzystasz z jesiennego słonka?
Wpisuję się tutaj z pewną nieśmiałością, bo nie wiem czy tutaj kogoś nie odstraszę swoją obecnością.
Pozdrawiam!
Witam popołudniowo ![]()
Summerko dzięki za miłe powitanie
a wiec podzielę się wrażeniami z teleturnieju. Wielbiciel to przemiły i sympatyczny pan, wygląda tak jak się spodziewałam. Trzymałam mocno kciuki jak wielu zresztą więc odpowiadał na zadane pytania świetnie, ale pytania jak wiemy są zaskakujące i nie dziwię się ze na niektóre nie odpowiedział, jak i zresztą większość uczestników ale nasz Marcin daleko doszedł. Na drugi raz oglądajcie dziewczyny naszych kolegów to będziecie miały fajne wrażenia. ![]()
Widzę,że naszej Dobrej babeczce pobyt na Pomorzu służy:uśmiech na twarzy,wiatr rozwiewa jej włosy, a i rybka pewnie wybornie smakowała. Z przyjemnością obejrzę więcej zdjęć ![]()
Summerko,Kuchenne rewolucje możesz obejrzeć tutaj
Ja również oglądałam w tv naszego Marcina - Wielbiciela LB. Podziwiałam za odwagę i za wiedzę. Wielbicielu,próbuj znowu,do odważnych świat należy.
Klaudyna,dzięki za ciasteczka. U mnie w domu ostatnio ciastkowa posucha,bo mój men postanowił żywić się inaczej,więc teraz rzadko coś piekę.
Ostatnio w moich papierkowych robótkach wzięło mnie na jesienne akcenty,ale obrazek,który zrobiłam chyba jednak jesieni nie przypomina. Chociaż całkiem podobne kolorki widziałam dzisiaj w lesie. Ach,jak cudownie było pospacerować w tej leśnej ciszy,czasem tylko sójka zaskrzeczała,pewnie żołędzia zgubiła...
A to leśne skarby,które uwielbiam zbierać ![]()
Pozdrawiam popołudniowo ![]()
Summerko moje podziękowania ![]()
Klaudyno jaka przemiła reklama mojej osoby
Wielkie dzięki!
Marial dziękuję ![]()
Dzień dobry ![]()
To mój ostatni dzień w Polsce. Pogoda dopisała więc mogłam pozwiedzać stare kąty, odwiedzić znajomych, rodzinę. Kilka dni spędziłam we Wdzydzach Kiszewskich. Nie jeden raz łezka kręciła się w oku bo takich lasów i jezior nie ma na wyspie, wszystko jest inne a ja jestem stąd i już chyba zawsze będe tęsknić.
Dużo się pozmieniało ale miejsca które lubiłam nadal istnieją. Tapas Rybka dawniej była zwyczajna nadmorską smażalnią świeżutkich ryb. Teraz to restauracja ale smak pozostał.
Dziś jest pochmurno ale nadal ciepło, patrzę na złocące się liście za oknem, zapewne wybiorę się jeszcze nad morze. Potem spakuję rzeczy, zapachy, smaki, wspomnienia i polecę z nadzieją ze za rok wrócę choć te powroty są co raz cięższe. Poczucie rozterki nie jest miłe.
Żałuję że wcześniej nie zajrzałam do kafejki może Marial chciałaby mnie odwiedzić. Teleturniej w którym brał udział Wielbiciel też przegapiłam, wielka szkoda.
Życzę Wam miłego dnia ![]()
Dobry wieczór ![]()
.
Żałuję że wcześniej nie zajrzałam do kafejki może Marial chciałaby mnie odwiedzić.
Ajajaj... no szkoda. Piszę sie na spotkanie za rok,może znowu przyjedziesz,a ja nadal będę na Kaszubach. ![]()
Dzisiaj znowu popracowałam trochę w ogrodzie,ależ był piękny dzień,a słońce tak przygrzewało,że musiałam uciekać do cienia.
Ale zrobiliśmy dzisiaj dobrą robotę:oczyściliśmy budki lęgowe dla naszych skrzydlatych przyjaciół. Gdzieś przeczytałam,że budki lęgowe powinno się oczyścić,a nowe wieszać właśnie jesienią. I coś chyba w tym jest,bo powiesiliśmy dzisiaj jedna nową i natychmiast zjawiła się najpierw sikorka,a za chwilę para mazurków. Poczekamy do wiosny i zobaczymy kto ostatecznie zawalczy o budkę ![]()
Posadziłam dzisiaj czosnek,nie wiem czy to nie za późno. Ma ktoś jakieś czosnkowe doświadczenia?...
Dobrababo już chyba jesteś na irlandzkiej ziemi.Pewnie trochę odpoczniesz i znowu wpadniesz w wir pracy.
A ja teraz przy kieliszeczku nalewki z aronii będę "quillingować" i oglądać najnowsze odcinki Czasu honoru.
Pozdrawiam Was
Witam wieczorem!
DobraBabo to była taka podróż sentymentalna?
Dziś to prawie lato. Tłok na ulicach od rana. Pewnie dużo ludzi gdzieś wyjeżdża na weekend. Zajęłam się moimi storczykami. I zastanawiałam się czy już wysadzić cebule hippoastrum czyli zwartnicy. Chyba trochę jeszcze poczekam.
Marial nie wiem nic na temat czosnku niestety i nie nie mogę służyć poradą. Czosnek to chyba nie ma specjalnych wymagań? Obserwacja ptaków to jedno z przyjemniejszych zajęć. Dobrze, że oczyściliście budki lęgowe. Teraz zajmę się moimi nowymi firankami.
Pozdrawiam!
Summerko,przypomniało mi się,że kiedyś miałaś problem z muszkami ... chyba nazywały się ziemiórki.
Czy udało Ci się opanować sytuację i pozbyć się ich? Ja niestety wyrzuciłam kilka dni temu dwa kwiatki doniczkowe,bo w osłonkach na dnie aż się roiło od nich. ![]()
Marial tak do końca to nie wiem. Na razie tylko jeden ma takie zrudziałe ślady na liściach po muszkach. Stosowałam różne sposoby, nawet roztwór wody utlenionej. Przede wszystkim bardzo mało podlewałam i wystawiałam na słońce. Miałam kupić środek owadobójczy polecony przez DobrąBabę, ale akurat wycofano go ze sprzedaży. Zdecydowana byłam kupić już tę roślinkę, która zjada muszki:) Zamierzam wyjąć cebule z ziemi i trochę osuszyć. Nie wiem czy dobrze.
Lubię Was tu słuchać. Chowam się czasem w kąciku Kafejki Marial, i mam nadzieję, że nikt nie zauważa, że się rozsiadam
. Lubie tu być. Lubię czuć, jak Summerka się zastanawia, czy warto tu jeszcze napisać słowo zez. Może mnie jeszcze zdołacie chociaż troszeczkę polubić.
Czosnek.
Jego smak podobno zależy, w jakich warunkach go się powoła do życia. Czy w słońcu, czy w deszczu. czy w cieple, czy w chłodzie. W dzieciństwie Babcia uczyła mnie nawet takiego wierszyka o czosnku. Ale ponieważ nie znosiłem czosnku, to niewiele z niego pamiętam. Może znajdę ten wierszyk w necie.
Wczoraj w moim ogródku zobaczyłem jeszcze dwie truskawki, czerwoniutkie i truskawkowe. Innych nie liczę. Darowałem im życie.
A może ona była tylko jedna?
DobraBabo, na tej tablicy dołączyłem jeszcze rzucający się w oczy malowany kwiatek, trudno było nie zauważyć. On nazywa się Sympatia. Podobno można go hodować w ogródku.
Zez ![]()
Dzień dobry wszystkim! Cześć Zez!
Masz tu przecież już od dawna wygodny fotel, a dla Pulpecika też jest miejsce, prawda Marial?
Truskawki o tej porze roku? Niezwykłe!
Dobra Babo czy już dotarłaś na miejsce? O'kruszynko? Rito? 
Nikt tu nie serwuje żadnej nutki, więc pozwólcie, że jeszcze raz coś zaproponuję
Dobrej niedzieli wam życzę!
Dzień dobry ![]()
Summerka nie pozwala zapomnieć ,że to jesień idzie przez pola, a u mnie dzisiaj jesienna aura:jest szaro,buro i mżawka. Ja też zostawię jesienny akcent. Podobno jak muchomory zaczynają to i prawdziwki też ruszają.
Zdjęcie pochodzi z moich zbiorów,chyba dwa lata temu je zrobiłam.
Summerko,nawet nie muszę Cię zapewniać,że miejsce dla Pulpecika jest w naszej kafejce. I fachowa opieka też
Tak więc ze spokojnym sercem można nam podrzucić wszystkie dzieciaki:duże i małe.
Zez,czy to aby na pewno były truskawki? Może poziomki
Teraz przyszedł sezon dyniowy:
Muszę Wam powiedzieć,że dyni nigdy nie lubiłam pod żadną postacią. Od wielu lat kojarzy mi się z niedobrym smakiem z dzieciństwa. Tymczasem moja córcia w UK zaraziła mnie dynią pieczoną w piekarniku. Kupowała m.in. dynię piżmową,ciachu ciachu w kostkę (można w paseczki,kształty dowolne).
Odrobinę oliwy/oleju wymieszać z solą,pieprzem,ja dodałam jeszcze cynamonu,potem buch do tego pokrojoną dynię , wymieszć,wymieszać no i na blaszkę wysypać. Potem w 180 st.potrzymać i... smacznego ![]()
U nas na wsi dyni piżmowej niestety dostać nie mogę,chociaż w Tesco była reklamowana ,ale tylko na plakacie.
Natomiast kupiłam dwie dynie hokkaido. Jedna była super,a druga wyszła taka ble ble... Może za bardzo dojrzała była?!
Koniec, już nie nudzę.
Dobrego dnia ![]()
Summerko zaserwuję sobotnią nutkę. Oto jedna z moich najbardziej ukochanych piosenek chorwackich ![]()
Wielbicielu Lidiji Bacic bardzo dziękuję za chorwacką nutkę. Świetnie wpisuje się w dzisiejszy sobotni wieczór. Oczywiście nie chodzi mi o wyraz "klapa", który pewnie po chorwacku znaczy coś innego. Ten pan śpiewa bardzo ładnie i tak przejmująco.
Marial nawet nie wiedziałam o istnieniu takiej dyni. W ogóle dynia kojarzy mi się z Halloween:) Dziękuję za poszerzenie horyzontów kulinarnych.
Aha, muchomorki prezentują się znakomicie, jak na defiladzie:)
Summerko, Tomislav Bralić właśnie z tego słynie. Słowo "klapa" to po chorwacku "zespół" (muzyczny).
Dzień dobry.
Pan Zez wstał na chwilę ze swojego fotela, to ja szybciutko siadam, kroję wszystkim bananowe ciasto i częstuję się kawą z mlekiem.
I "wyganiam" Was wszystkich sprzed monitorów, bo pięknie jest na zewnątrz! Dojedźcie więc ciasto, dopijcie kawę... Chodźcie po-oddychać jesienią! Pozbierać liście kolorowe, poszukać pięknych widoków, zapachów, kolorów, ciepłego wiatru i zabrać to wszystko ze sobą na następny tydzień pracy w biurach i innych dziurach.
No. Wpadłam ni z tego, ni z owego, rozsiadłam się w Zezulowym fotelu... porządziłam się na stole, nakrzyczałam o pięknych ostatnich jesiennych chwilach... i uciekam.
...aha jeszcze zgarnę okruszki, bo na-kruszyłam porządnie tym ciastem.
Dobrej niedzieli!
p.s. Drogi Zezie, byłeś kiedyś w Bieszczadach?
To ja
Wróciłam na wyspę. Mój samolot startował z Gdańska przed południem. Lubię patrzeć na moje miasto i okolice z lotu ptaka, pogoda jednak nie sprzyjała, było pochmurno. Podczas startu, gdy niebo jest czyste można zobaczyć całą zatokę. Cudowny widok i niezapomniane wrażenie. Szkoda że trwa to tak krótko, samolot szybko wznosi się coraz wyżej, wkrótce pojawia się świat jak z bajki o Królowej Śniegu. Chmury tworzą niesamowite kształty, wydaje się że czas zwalnia a wokół tylko lazurowe niebo, góry i doliny z białego puchu. Podczas lotu lubię czytać a zwykle zabieram ze sobą Zwierciadło, moje ulubione czasopismo.
Irlandia przywitała mnie słonecznie, jest trochę chłodniej niż w Polsce ale najważniesze że nie pada. Dzisiaj mogę jeszcze poleniuchować ale od jutra obowiązki wzywają. Częstuję Was popołudniową kawką i zmykam.

Witaj Dobra Babeczko
Tak pięknie opisujesz podniebne przestworza,ale to prawda. Tam naprawdę jest prześlicznie. Te białe pierzynki z chmurek... właśnie takie puchowe pierzynki te chmurki mi przypominają. Czasem w czasie lotu fantazjuję i wyobrażam sobie jakby to było poleżeć sobie na takim miękkim puchu.
W czasie ostatniej podróży z UK sprawdzaliśmy GPSem w komórce trasę samolotu. Nawet nie wiedziałam,że samolot leci nad Stężycą ,a więc i pewnie nad naszą wsią
. Szkoda,że nie da się otwierać okien,można by pomachać komuś ![]()
Być może i Ty leciałaś "nade mną" ?!
Dzisiaj niestety nie było tak pięknego dnia,jaki opisuje Okruszynka. Nie było spacerów i dotleniania ,ale mam nadzieję,że jeszcze słońce zawita.
Dobra Baba postawiła kawkę,więc zabieram jedną i zmykam ,ale zostawiam pozdrowienia ![]()
Dobry wieczór wszystkim.Wielbicielu Lidiji Bacic dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie.
U mnie pogoda dopisała. Można było się wybrać w plener. Posłuchałam O'kruszynki i uskuteczniłam krótki spacerek. O'kruszynko czy ja już cię pytałam o przepis na twoje ciasto bananowe?
Nie umiem tak pięknie opisywać, jak DobraBaba. Moim zdaniem nie da się opisać tej feerii jesiennych kolorów. Trzeba zobaczyć.
Nie było dziś widać tego słynnego smutku jesieni, a wręcz przeciwnie ukazał się cały jej przepych.
Jaką cechę stałą powinien mieć mężczyzna:) Moim zdaniem prostolinijność, a jak wy uważacie?
Z dedykacją dla DobrejBaby, Nawet blondynka z filmiku przypomina troszeczkę Dobrą Babę:)
Pozdrawiam!
Dobry wieczór
Obiecałam sobie,że postaram się wpadać każdego dnia choćby na chwilę do kafejki. Jestem więc. ![]()
Przedpołudnie spędziliśmy w lesie,przynieśliśmy sporo kani,potem obiad a teraz siedzę znowu przy moich papierkowych robótkach,zerkam na kolejne odcinki serialu "Na krawędzi" i tak właśnie mija mój dzień. Stała monotonia.
Może kafejkowicze wstawią jakąś muzyczną niespodziankę i zrobi się weselej ![]()
Pozdrawiam i znowu muchomora zostawiam. Był taki piękny,że nie mogłam się oprzeć i utrwaliłam go "na kliszy" :
Witam Wszystkich..
Nie zaglądałam tutaj już dość długo.
Znalazłam w rogu mały stołeczek i przysiadłam na chwilkę.
Witaj marial! Dobrze, że wróciłaś..
Nie znamy się, ale kawę i herbatkę spijałam od Summerki. Zawsze działała krzepiąco..
Miałam nadzieję, że spotkam tu O'kruszynkę, bo chętnie upiekę tego bananowca. Sama nazwa brzmi zachęcająco.
Nie ma też Pana Zeza z Pulpecikiem. Mam nadzieję, że wrócą na mleczko.
A co do mnie? Weekend spędziłam u znajomych. Mają domek w lesie więc trochę spacerowaliśmy. Grzybów nie zbieram, bo się nie znam, ale było ich całkiem sporo.
Spokojnej nocy dla Wszystkich..
Rita
Dobry wieczór! Marial bajkowy muchomorek. Rito miło, że się pojawiłaś. To dobrze, że odpoczęłaś w weekend. Pogoda pewnie była super!
A ja próbuję wstawiać zdjęcie. Jesienne wprawdzie się nie udały, ale mam za to wakacyjne. Marial dziękuję za pomoc:)


Wpadłam jeszcze przed snem. Rita,fajnie,że zajrzałaś. Jutro rano kawy z Tobą nie wypiję,bo wybieramy się do miasta,ale na lekką popołudniową chętnie się wproszę.
Kiedyś piekłam chlebek bananowy,czy o coś takiego Ci chodziło?
Summerko,super poradziłaś sobie ze zdjęciem. Może i Wielbicielowi uda się,bo to przecież nic trudnego,a metodą prób i błędów można wiele się nauczyć.
Spod kołdry mówię dobranoc i spokojnej nocy życzę. ![]()
Edit:
Zastanawiam się czy ten mały obrazeczek (chyba dłonie) pod napisem online lub offline był zawsze czy pojawił się niedawno? Mnie on bardzo przeszkadza...
Dziękuję Marial. Muszę trochę zmniejszyć te zdjęcia. To drugie zdjęcie to mój storczyk. Ja nie widzę żadnego obrazka. Czy chodzi ci może o reklamy?
Zaglądam do kafejki a tu tyle zdjęć, muchomor Marial jak malowany. Summerko czy to Twój jedyny storczyk? Miałam dawniej Phalaenopsisy ale oddałam koleżance, u niej kwitną obficiej. U mnie dominują sępolie, mam też kilka sukulentów. Jedyny storczyk który został to Paphiopedilum.

Kwitł u mnie dwa razy a został bo ma przyjemny "pyszczek". Rozeta tego storczyka zakwita raz, potem wypuszcza młode rozetki a sama ginie. Kolejne kwiaty pojawiają się tylko na nowych rozetach. Phalaenopsisy kwitną całe życie na jednej rozecie.
Umnie dziś pogoda barowa, trochę mrzawki i ogólnie zimniej. Gdy wracam do domu owijam się w ciepły koc i popijam gorące kakao. Nie lubię jesieni w Irlandii, zimy z resztą też. M/w od listopada do lutego jest tutaj byle jak ani biało ani szaro, bo nie wszystkie rośliny gubią liście, ale wciąż mokro.
Moje fiołki kwitną jeszcze ale wkrótce będę musiała pozrywać kwiatostany. Trzeba dać im trochę odpocząc aby znów na wiosnę mogły pokazać co potrafią.
Następnym razem pokażę jak sępolie reagują na zmianę temperatury.
Dobry wieczór!DobraBabo inny ten storczyk niż te nasze phalaenopsisy. Przypominają mi lilie trochę. W Polsce trafiłaś na piękną pogodę. Dziś wprawdzie u nas nie pada i nadal ciepło, lecz pochmurnie. Dziś na spacerku widziałam wiosenne mlecze i dmuchawce w otoczeniu jesiennych liści. Może uda mi się je sfotografować. Na razie uwieczniłam ten oto liściasty dywanik.

Pozdrawiam!
Dobry wieczór ![]()
Witam razem z piosenką "Barwy jesieni"
Summerko,dywanik ślicznej urody. Kiedyś z takich liści olchy robiłam różyczki ![]()
Piękne te dywany liściaste ,szeleszczą pod nogami,a drzewa z każdym dniem bardziej gołe.
Podziwiam Wasze storczyki i zamiłowanie do kwiatów. Nieraz marzyłam o pięknych kwiatach w domu,ogrodzie,ale my ciągle w rozjazdach jesteśmy więc i kwiatów mamy niewiele. Kilka dni temu wspominałam o tych nieszczęsnych muszkach ziemiórkach. Musiałam wyrzucić jednego kwiatka,bo chyba właśnie jego upodobały sobie te maleńkie stworzonka. Nawet nie wiem jak ten kwiatek się nazywa. Zal mi go,bo już był bardzo duży,ale i muszki jakoś przestały latać,gdy kwiatek zniknął.
Ja miałam dzisiaj jechać do miasta,ale była paskudna deszczowa pogoda dzisiaj ,więc zostałam w domu,zaoszczędziłam pieniędzy i zrobiłam,a w zasadzie skończyłam obrazek robić. Jutro wstawię fotkę.
Nie mówię jeszcze dobranoc,może wpadnę i posprzątam przed nocą,poukładam krzesełka,pościeram kurze...
A ja zajrzałam jeszcze na chwilkę. Nie mam zbyt pięknych kwiatów. Nie potrafię się bez nich jednak obejść:) Jeśli jesteś ciągle w rozjazdach polecam szeflerę. U mnie wytrzymała wiele. Jeszcze o tych ziemiórkach przyszło mi do głowy, że można je potraktować colą. Zabija insekty, to może ziemiórki też?
Dobry wieczór. I w biegu dobranoc.
a przepis podam podam of kors ![]()
Bez kawy jesteśmy dzisiaj? No to ja stawiam,może na spóźnioną ktoś jednak wpadnie? ![]()
Dwa posty wyżej pisałam o różyczkach ,które można robić z liści olchy,oto instrukcja,może ktoś się zainteresuje i zrobi sobie jesienny bukiet.
A to już moja najnowsza praca. Wiem,wiem,ramka niedokładnie sklejona,może jeszcze się uda ją poprawić. A poza tym proszę nie tylko o ochy i achy ale i slowa krytyki
Dla ciekawskich: na wieszaczek wykorzystałam drucik ze...spinacza.
Teraz zmykam nastawić pranie i obierać grzyby,bo znowu dzisiaj byliśmy w lesie. Dobra wiadomość dla grzybiarzy:ruszyły prawdziwki,ale wychodzą już z lasu,tzn. można je znaleźć na obrzeżach lasu,nawet na polach ![]()
Pogodnego popołudnia ![]()
Dzień dobry wszystkim. Marial przepiękne prace. Skąd bierzesz na nie pomysły? Jeśli chodzi różyczki z liści to próbowałam, ale nie mam talentu ani cierpliwości. Wszystkie powędrowały do kosza.
Rito jeśli zechcesz, zapraszam do korespondencji.
O'kruszynko pomachałaś bananowcem i pooooooszłaś...
Przywołam dziecinną wyliczankę w satyrycznym wydaniu dla poprawy nastroju, jeśli pozwolicie!
Pozdrawiam!
Wpadam na kawkę i pogaduszki:)
Dla zapominalskich lub podróżujących polecam rośliny zwane sukulentami, napewno je znacie. Aloes, agawa, grubosz zwany drzewkiem szczęścia, odmian tych roślin jest wiele. Nie są wymagające i można trworzyć z nich ciekawe kompozycje.

Oskubałam dziś moje fiołki ale przedtem zrobiłam kilka fotek żeby pokazać jak reagują na zmiany temperatury.
To są dwie rośliny tej samej odmiany która pokazuje jaśniejsze kwiaty gdy temperatura w otoczeniu spada do 18 st. Kwitnie ciemniej, gdy w momencie tworzenia pąków temperatura utrzymuje się na poziome 23st.
Southern Springtime


Podobne reaguje Chilly Willy z tą różnicą że liście robią się bardziej pstre gdy temperatura spada. Gdy rośnie, zielenieją.

Na kolejne kwitnienia będę musiała poczekać do lutego a póki co mogę podziwiać takie okazy ![]()

Dzień dobry ![]()

Dobra Babo,ale mi niespodziankę zrobiłaś :* Myślałam,że moje magnesiki poszły gdzieś w kąt,a one na lodówce sobie siedzą. Cieszę si e baaaardzo ![]()
A propos kwiatów mało wymagających. Mam takie,m.in. drzewko szczęścia i nawet ono kiedyś mi ... ukatrupiła sąsiadka, bo za dużo podlewała pod naszą nieobecność. Na szczęście udało mi się z zaszczepki wyhodować nowe. Może kiedyś osiądę na stałe w jednym miejscu i też będę mogła pochwalić się moją kolekcją.
A za oknem dzisiaj szaro ,chłodno i mżawka jakaś leci z nieba. Życzę Wam,żeby słoneczko jednak wyjrzało zza chmur ![]()
A skoro nie chce się wyjść w taką pogodę do parku i podziwiać wiewiórki to można je wirtualnie podglądać. Ja zerkam na nie już kilka lat i wciąż się śmieję obserwując zabawne wiewiórcze harce.
Można je tutaj podglądać ![]()
Sympatykom zwierzątek małych i dużych życzę przyjemnego podglądania ![]()
Summerko,wystarczy poznać podstawowe "skręty" papierków i potem kwiatki tworzą się same. Trochę korzystam z dobrodziejstwa netu ![]()
Dzień dobry.
Pan Zez wstał na chwilę ze swojego fotela, to ja szybciutko siadam, kroję wszystkim bananowe ciasto i częstuję się kawą z mlekiem.
I "wyganiam" Was wszystkich sprzed monitorów, bo pięknie jest na zewnątrz! Dojedźcie więc ciasto, dopijcie kawę... Chodźcie po-oddychać jesienią! Pozbierać liście kolorowe, poszukać pięknych widoków, zapachów, kolorów, ciepłego wiatru i zabrać to wszystko ze sobą na następny tydzień pracy w biurach i innych dziurach.
No. Wpadłam ni z tego, ni z owego, rozsiadłam się w Zezulowym fotelu... porządziłam się na stole, nakrzyczałam o pięknych ostatnich jesiennych chwilach... i uciekam.
...aha jeszcze zgarnę okruszki, bo na-kruszyłam porządnie tym ciastem.
Dobrej niedzieli!p.s. Drogi Zezie, byłeś kiedyś w Bieszczadach?
Nie byłem nigdy w Bieszczadach ..
kusisz ![]()
Dzień dobry.
Pan Zez wstał na chwilę ze swojego fotela, to ja szybciutko siadam, kroję wszystkim bananowe ciasto i częstuję się kawą z mlekiem.
I "wyganiam" Was wszystkich sprzed monitorów, bo pięknie jest na zewnątrz! Dojedźcie więc ciasto, dopijcie kawę... Chodźcie po-oddychać jesienią! Pozbierać liście kolorowe, poszukać pięknych widoków, zapachów, kolorów, ciepłego wiatru i zabrać to wszystko ze sobą na następny tydzień pracy w biurach i innych dziurach.
No. Wpadłam ni z tego, ni z owego, rozsiadłam się w Zezulowym fotelu... porządziłam się na stole, nakrzyczałam o pięknych ostatnich jesiennych chwilach... i uciekam.
...aha jeszcze zgarnę okruszki, bo na-kruszyłam porządnie tym ciastem.
Dobrej niedzieli!p.s. Drogi Zezie, byłeś kiedyś w Bieszczadach?
Nie byłem nigdy w Bieszczadach
Może jeszcze kiedyś mi się uda ... Ściskam Cię mocno Okruszynko
Zez ![]()
Wszystkim Bywalcom mówię Hej Hej ![]()
W Bieszczadach jest podobno pięknie. Nigdy tam nie byłam i póki co dobry wieczór mówię z Kaszub.
Równie pięknych jak wiele innych zakątków Polski.
Ja dzisiaj właśnie po raz kolejny podziwiałam kaszubski las i jego dary. I dam fotki,niech Wam będzie żal tych okazów,które udało mi się dzisiaj znaleźć.
A wiecie,że spotkałam się tutaj na Kaszubach z takim określeniem grzybobrania: "Byłam w lesie i dostałam pół koszyka grzybów"
No i zastanawiam się czy moje "znalazłam grzyby w lesie" lub "nazbierałam grzybów" jest poprawne? Hmmmm
Potem było obieranie,a teraz grzyby się suszą.
Dobra Babeczko , świetnie pokazałaś swoje kwiatki w promieniach słońca i pozbawione dobrego światła. Chyba każda roślinka podobnie reaguje na takie zmiany.
Nawet ludzie są bardziej radośni i szczęśliwi,gdy za oknem świeci słońce ![]()
Wspominałam Wam o dyni piżmowej. Zainteresowanym chcę powiedzieć,że mój men kupił dzisiaj w Tesco. Zaszalał i kupił 4 szt.,jedną zjedliśmy na obiad 
Czy wiecie ,że weekend ma być piękny ,ciepły i słoneczny,a w przyszłym tyg. ma być śnieg?! Brrr... nawet nie chcę myśleć o tym.
Pozdrawiam wszystkich jesiennie 
No to proszę bardzo!
* CIASTO BANANOWE *
175g mąki (jakaś 1 szklanka; dodaję zawsze ciut więcej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 (czyli jedna-druga, czyli pół) łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
125g masła
150g cukru pudru (jakieś pół szklanki lub wg uznania, upodobania swego lub zjadacza innego)
2 duże jajka (od dużych silnych zdrowych kurów)
4 małe banany (albo 3 takie byki, ale to wyjdzie w praktyce, przy 10tym cieście ile wolicie; w każdym razie ile bananów tyle "mokrości" w cieście)
+ orzechy/ migdały/ rodzynki nasączone rumem i/lub inne specjały które lubicie dodawać na wierzch/do środka ciasta w ilości wg uznania
Łatwa sprawa ---> mąkę wymieszać z proszkiem, sodą i solą (i kazać im czekać cierpliwie na swoją kolej). Rozpuścić masło, poczekać aż ostygnie (zaglądnąć na forum, poczytać książkę, pogapić się w chmury) i zmiksować z cukrem pudrem. Dodać im jajka i zmiksować. Banany rozciapać widelcem (lub innym rozciapaczem) i dodać do zmiksowanej masy - wymieszać lub nadal zmiksować (jak kto woli). Na końcu dodać sypkie składniki (które cierpliwie czekały na swoją kolej) i wymieszać. Wylać do formy i puścić wodze fantazji, czyli: posypać orzechami, powtykać rodzynki, czy czym-tam-chcecie ![]()
Formę (ja piekę w okrągłej małej) wyłożyć pergaminem, tenże wysmarować masłem,a toże masło mąką
Piec 1 godz. + ewentualnie 15 minut (wg znajomości swojego piekarnika i jego umiejętności) w temperaturze 170-180*.
Czyli wyszło na to, że ciasto zwyczajne i każdy może je sobie upiec.
***
p.s. Zezie u-lubiony upiecz i Ty ![]()
p.s2. Kuszę Bieszczadami - o taak ... ![]()
Dobry wieczór ![]()
W moim poprzednim poście wspomniałam o dyni piżmowej. Wydawało mi się,że dawałam zdjęcie,ale nie ma:chyba coś namieszałam ![]()
Oto nasz zakup:
Kilka lat temu piekłam dość często ciasto bananowe z podobnego przepisu j/w. Moje się nazywało chlebek bananowy. Było fajne,mokre,zawsze sprawiało wrażenie,że jest niedopieczone. Najlepsze banany były te przejrzałe i ucierałam je na tarce na dużych oczkach.
We wtorek wyjeżdżam znowu na południe Polski i pewnie będzie mnie tutaj mniej,bo będę miała ograniczony net i więcej obowiązków,ale postaram się zajrzeć,trochę posprzątać i wypić kawę,którą postawicie. ![]()
Dobrego wieczoru. ![]()
Cichutkie dobry wieczór! Marial pomacham ci na do widzenia, a wracaj szybko. Kafejka czeka.
O-kruszynko pięknie dziękuję za przepis. Na pewno wykorzystam. Rzeczywiście przepis podobny do przepisu chlebka bananowego. Tylko zastanowiły mnie te dwa jaja od dużych zdrowych kur. W mieście ich nie uświadczysz.
Pan Zez mnie ostatnio nie zauważa. Pewnie bardzo zajęty?..... Jeśli chodzi o truskaweczki, to ujrzałam je parę dni temu na targu w towarzystwie koszyczków z malinami. Znak czasów. Widocznie teraz wyhodowano takie odmiany. Przypomniała mi się zamierzchła piosenka pana Połomskiego pt. "A mnie jest szkoda lata", w której to bohater zlecał żonie kupno poziomek jesienią. Dziś nie byłoby chyba z tym problemu.
Rito pojaw się choć na chwilkę. Czy można oczekiwać na kolejne twoje wiersze?
DobraBaba, Arleta też zniknęła. I innych, których nie wymieniłam, też nie widać.
Dziś mieliśmy jeszcze resztki pięknej jesiennej pogody. Może mi wybaczycie, że zdjęcie wyszło nie najlepszej jakości? Mój stary aparat fotograficzny przeżywa chyba schyłek swej świetności. Jednak nie mogłam się oprzeć, żeby nie zrobić zdjęcia.

Pozdrawiam!
Mylisz się Summerko, nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.
Siedzę po prostu cichutko tu w Kafejce. Jestem bardzo często. Moją obecność wyczuwa tu Okruszynka. Jestem pewien, że tak jest. Za każdym razem wyczuwa. Bo ludzie porozumiewają się nie tylko słowami. Chciałbym, żeby tak było także z Ritą i DobrąBabą.
Mam nadzieję, że tak jest także z Tobą Summerko. Mam nadzieję.
Mam po prostu nad czym się zastanawiać. Zastanawiam się nad funkcjonowaniem pewnego cudownego miejsca. Robię to też po cichu. Piętrzą mi się myśli. Sądziłem, że w naszym kraju jest tylko jedna instytucja, w której z każdym można zrobić, co się chce. Jednak nie.
Masz w sobie Summerko pewien dar. Subtelny dar. I za to bardzo Cię polubiłem. Chciałbym sam go mieć, jak zresztą chyba wielu ludzi. I dziękuję teraz Ci za to, że mogłem Cię polubić.
Mogę tylko teraz przekazać nastrój, jaki mnie wypełnia. Dedykuję go właśnie Tobie Summerko. Ale także Okruszynce, Ricie, Dobrej Babie i Pani Renesans. Nie zapominam też o Marial. Smak bananowego ciasta jeszcze mam w (o)Kruszynkach. Posłuchajcie razem ze mną proszę ![]()
![]()
(nieśmiałe P.S. Zezu czasami zastanawiam się szeptem, jak masz na imię)
Dobry wieczór..
Zaglądam do Was na chwilkę...
O'kruszynko, przepis chętnie wykorzystam.
...
Spokojnej nocy dla Wszystkich ![]()
Summerko urokliwe/jesienne zdjęcie ![]()
Zezie ślicznie napisane
Jako romantyk prawdziwie wierzę w porozumienie wspólnie bijących serc i rozmawiających ze sobą Dusz, bez zbędnych słów.
Dzień dobry, zapraszam na małe co nieco ![]()

Nie pisałam kilka dni ale zaglądam tu regularnie, codzienne zajęcia pochłaniają sporo czasu, w zeszłą sobotę miałam gości i jakoś tak zleciało ![]()
U mnie pogoda jest do bani, zmienia się jak w kalejdoskopie. Bywa słonecznie ale wieje silny wiatr który wychładza powietrze niemiłosiernie. Mój pies też cierpi z tego powodu. Jest ciepłolubny więc na krótkich spacerach nie wybiega się za bardzo. Oby do lutego, bo już pod koniec tego miesiąca robi się wiosennie, szybciej niż w Polsce.
Dobrze, koniec marudzenia. Widzę że macie się dobrze. Bardzo mnie to cieszy
Wracam do swoich zajęć, do miłego......
Więcej takich fikuśnych miniaturek możecie obejrzeć TUTAJ,autor ma anielską cierpliwość i sokoli wzrok (albo dobrą lupę).
Dobry wieczór! Świetnie, że zaglądacie do kafejki. Dziękuję Zezowi za tyle ciepłych słów pod moim adresem. Życzę ci pomyślnego załatwienia spraw. Muza śliczna, choć smutna. Porozumienie dusz a raczej rozumienie się bez słów niestety raczej jest mi obce, choć interesujące. Opiewali je poeci w swoich wierszach. Wystarczy wspomnieć mickiewiczowskie: "Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha.."...
O'kruszynko ;D
Rito koniecznie napisz, jak udało ci się ciasto bananowe.
Wielbicielu Lidiji Bacic dziękuję. Zajrzałam do twojej kafejki i widziałam bardzo ładne twoje zdjęcie. Gratuluję sukcesów w nauce wstawiania zdjęć.Mam nadzieję, że będzie ich więcej. I będą bardzo romantyczne.
Dobra Babo dziękuję za małe co nie co:) wcale nie marudzisz. Pewnie tęsknisz za Polską? Tutaj pogodę mamy mniej więcej stabilną. Ja też będę tu zaglądać.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Edytuję jeszcze, żeby opowiedzieć o motylku, który wleciał mi wczoraj do pokoju i usadowił się w okolicy żyrandola. Próbowałam mu zrobić zdjęcie, niestety w tym momencie wyfrunął przez otwarte okno.
Wyglądał podobnie tak, jak ten, tylko ciemniejszy:
Summerko wielkie podziękowania
W chorwackiej kafejce pojawi się więcej zdjęć.
Dobry wieczór wszystkim
Wpadłam pożegnać się przed podróżą. Jutro rano jedziemy do Gdyni,potem do Krakowa i potem jeszcze godzinka jazdy do domu.
Tym razem jadę pociągiem. Kiedyś wychwalałam podróż autobusem firmy Polskibus,a po mojej ostatniej (w sierpniu) podróży na południe pociągiem zmieniam zdanie: wspaniale jechało się pociągiem i chociaż miałam tylko miejsce siedzące w otwartym ( bez przedziałów) wagonie,to podróż minęła szybko,prawie 3 godz. szybciej niż autobusem,a co najważniejsze siedziało się wygodnie i miałam dużo miejsca na nogi. Nawet fakt,że siedziałam tyłem do kierunku jazdy w niczym mi nie przeszkadzał.
Tylko jedno maleńkie ale: to był koniec lata,koniec wakacji i wracało dużo rodzin z dziećmi,a te dzieciaki biegały tam i z powrotem,bawiły się w "otwieranie i zamykanie" drzwi,aż jedne się zepsuły i jakiś czas stukot kół był głośniejszy
Przypomniało mi się,jak 30 lat temu wyglądała podróż pociągiem. To były fajne czasy
I teraz też jest cudownie ![]()
Dobra Babo,te miniaturki są super. Widziałam w necie zrobione metodą quillinu takie maleństwa w formacie 3D ,są prześliczne,sama też trochę próbowałam. Wszystko co małe jest śliczne ![]()
Pozdrawiam Was jesiennie z północy Polski i do zobaczenia jutro z południa kraju ![]()
To znowu ja
. Chciałam się przywitać i zameldować ,że jestem na pięknym,odnowionym dworcu PKP w Gdyni. Popijam darmową kawę w MC ,a za ok. 40 min. Pomknę na peron. Na dworze ponuro,mokro,słońca nie ma , a na południu też czekają na mnie opady i to podobno intensywne.
Ale po 3letnim pobycie w Norwegii deszcze mi niestraszne.
Mam nadzieję,że moimi wpisami nie zakłóciłam romantycznego klimatu,który tutaj wprowadzacie.
.
Na czas mojego wyjazdu zostawiam Wam wolną rękę,działajcie,tylko nie demolujcie "Nowej" .
Acha... całowanie po kątach zabronione.
.
A w Bieszczady na razie nie wybierajcie się,bo tam grasuje niedźwiedź,który zapomniał,że idzie zima i trzeba do gawry.
Życzę Wam uśmiechu na twarzy,dobrego humoru i fajnych ludzi wokół
![]()
Halo,halo... I znowu ja:D Jeszcze godzinka i będziemy w Krakowie. A w podróży niespodzianka: Intercity postarało się o net w pociągu i jest super. Co prawda filmów nie da się oglądać,ale z Wami mogłam się połączyć bez problemu. Niech żyją PKP ! ![]()
Pozdrawiam już chyba z Małopolski ![]()
Dobry wieczór! Marial mam nadzieję, że już dotarłaś szczęśliwie na miejsce. Całą Polskę przejechałaś. Samolotem byłoby szybciej. W sumie lotnisko w Gdańsku jest i do Krakowa można by polecieć. Życzę udanego wypoczynku po podróży. Jaką pogodę zastałaś?
U mnie pada, siąpi, kapie, mży... Jednym słowem mokro.
Żeby utrzymać romantyczny klimat, wstawiam zapomniany kawałek.
Summerki,dotałam,dotarłam. Dzień dobry
. Wprawdzie dopiero dzisiaj,bo zatrzymaliśmy się u mojej siostry w Krakowie na noc.
A w domu same niespodzianki mniej lub bardziej niemile. W wc z sufitu kąpie woda,chyba igły i liście z drzew zablokowały rynnę.
Mam nadzieję,że to od niedawna kąpie,ale zapas papieru toal. Do wyrzucenia
.
Jutro muszę w urzędach parę spraw pozałatwiać,mam nadzieję,że panie urzędniczki bedą miłe i nie popsują mi do końca humoru.
Trzymajcie się cieplutko w te chłodne dni,pozdrawiam Was serdecznie.
Dobry wieczór! Oto wirtualne ciacho i kawa! Czy jest ktoś chętny na pogaduszki?
Znalazłam właśnie w necie takie ciasteczka.

Edytuję, bo ukazał mi się post Marial. Cieszę się, że dotarłaś szczęśliwie. Życzę ci pomyślnego załatwienia spraw.
Dobry wieczór to znowu ja. Dziś sobie słucham muzyczki. Odkurzam stare przeboje:)
Jaka tutaj cisza... To i ja po cichutku powiem dobry wieczór i trochę przypomnę o swoim istnieniu.Jakiś czas temu pisałam Wam,że próbuję wymeldować mojego eks z mojego domu,ale to trwa już 10 m-cy i marne szanse na pozytywne załatwienie sprawy.
. Będę musiała zakładać sprawę o eksmisję , bo w trybie administracyjnym raczej się nie uda.
.
Tak więc piątek minął mi pod znakiem biegania po urzędach,a dzisiejszy dzień był przyjemny,pogodny,piękne słońce to i humor mi się poprawił.
Kochani muszę Wam się pochwalić: sprzedałam mój pierwszy obraz quillingowy. Ale sukces!
A co tam u Was? Pracusie wypoczywają? A może po cichu popijanie kawusię w Nowej?
Dobrej niedzieli,korzystajcie ze słoneczka ![]()
Cześć Marial! Gratuluję ci sprzedaży tego cuda. Zdolna z ciebie kobietka. Otwieramy szampana?;)
No cóż, chyba inni porozumiewają się bez słów? Stąd cisza:)
A jaki powód tej eksmisji?
Wdzieram się jeszcze raz w ciszę tego miejsca. Pozdrawiam bywalców!
Dzień dobry w niedzielę. Mglistą, z szarym dymem z kominów, z mokrym babim latem i zimnymi chodnikami.
(Ja tylko wpadłam, żeby szepnąć na ucho coś Pani marial: Pani marial bardzo jestem ciekawa tego quillingu Twojego, bo ... sama quillinguję ciut)
Jaka tutaj cisza... To i ja po cichutku powiem dobry wieczór i trochę przypomnę o swoim istnieniu.Jakiś czas temu pisałam Wam,że próbuję wymeldować mojego eks z mojego domu,ale to trwa już 10 m-cy i marne szanse na pozytywne załatwienie sprawy.
. Będę musiała zakładać sprawę o eksmisję , bo w trybie administracyjnym raczej się nie uda.
.
Tak więc piątek minął mi pod znakiem biegania po urzędach,a dzisiejszy dzień był przyjemny,pogodny,piękne słońce to i humor mi się poprawił.
Kochani muszę Wam się pochwalić: sprzedałam mój pierwszy obraz quillingowy. Ale sukces!
A co tam u Was? Pracusie wypoczywają? A może po cichu popijanie kawusię w Nowej?
Dobrej niedzieli,korzystajcie ze słoneczka
Marial gratuluję Ci sukcesu artystycznego ![]()
Dziś u mnie przepiękna/słoneczna niedziela.
Dzień dobry w niedzielę.Po zamglonych dopoludniu wyjrzała słońce i jest u mnie piękny dzień. Zaniosłam mamie obiad i teraz chwila relaksu.
Summerko pytasz jaki powód eksmisji. No cóż,jestem już kilka lat po rozwodzie i myślę,że skoro mój eks nie ma zamiaru w kulturalny sposób wyprowadzić się,a mój dom traktuje jak hotel,to czas najwyższy pomóc mu. Często myślę sobie,że w takich sytuacjach najczęściej mężczyźni mają jakąś ambicję i sami się wyprowadzają albo kobiety pakują im walizki i wystawiają za drzwi.
A ja cierpliwie czekałam,czekałam... Czekaj tatka latka...
A wiesz,że mój men (ten aktualny
) jest w Twoim mieście?!...Jutro już wraca do mnie ![]()
O'kruszynko co ja przeczytałam,Ty quillingujesz?! Pochwal się swoimi pracami,proszę,proszę,proszę.... Trzy lata temu zachorowałam ,żeby zająć czymś myśli i ręce szperałam w necie i trafiłam na quillingowe robótki. Tak bardzo się nimi zachwyciłam! Sama zaczęłam coś tam skręcać,turlać na naciętym patyczku do szaszłyków. Potem już zaopatrzylam się w odpowiednie narzędzia no i kręcę nadal. Uwielbiam to robić i zapominam wtedy o wszystkim!
A może do kurnika podobnie jak ja zaglądasz? Nikt z moich wirtualnych znajomych nie gra w karty,a też je lubię i często gram w kurniku właśnie.
Może ma ktoś ochotę na stworzenie pary w kanaście albo partyjkę w 3-5-8?
Ale się rozgadałam o sobie...
Wesołego popołudnia ![]()
Wielbicielu,ja tego nie nazywam talentem,ale dzięki ![]()
Marial no tak, teraz jest podobno tak, że można nie być nigdzie zameldowanym. Dziwne, że się nie wyniósł w takim razie.
Moje miasto także zamglone. Dobrze, że nie pada. Dziś był już przymrozek w nocy. Nie powinno być raczej korków na ulicach, chyba, że późnym wieczorem. Gorączka przedświąteczna zacznie się za parę dni.
Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 22 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kafejka "Nowa"
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024