Witaj AnkaS,witajcie pozostałe dziewczyny.
Dawno mnie tu nie było,aż mam wyrzuty sumienia.Ciągle jestem zajęta,ciągle coś do załatwienia.Nie jest mi łatwo,bo przede wszystkim skupiają się obowiązki na mnie,wiadomo z powodu chorego męża.Aktualnie daję radę,ale gdy mąż był zdrowy inaczej to wszystko wyglądało.
Jedziemy w sobotę rano na Kaszuby na odpoczynek na parę dni.Wiecie,bardzo się cieszę,odpocznę psychicznie w tej ciszy,wśród zieleni,spokoju,tego mi potrzeba.
Jedziemy z młodszą córką i jej rodziną,czyli z jej mężem i córką.Niech oni odpoczywają po swojemu i my też po swojemu.
Anka S przeszłaś też ze swoją chorobą,a niepewność co dalej, może totalnie przygnębić.Dużo Ci życzę zdrowia,bo to najważniejsze.
Anula ,kuzyn zmarł,bardzo Ci współczuję,jak to nigdy nie wiadomo z tym naszym życiem.
Czy kuzyn chorował?Takie śmierci są na ogół z powodu zatorów,dlatego w pewnym wieku wskazane jest ,aby aplikować sobie na noc Akard.
Może nie na 100% pomoże,ale jednak.Mój mąż bierze lek Eliquis 10 mg 2 razy dziennie ,ale on to już jest poważnie chory,a ten lek właśnie chroni przed udarem i zawałem.
Pogoda u mnie ładna.
Co z Czytelniczką się dzieje?
Pozdrawiam Was gorąco.
Co do Ukraińców,jestem tego samego zdania.Za dużo od nas wymagają,to my dla państwa powinniśmy być na pierwszym miejscu.
Nie powiem,żal mi ich,toczy się wojna,tracą wszystko,ludzie giną,kraj ulega zniszczeniu itd,ale to już inna kwestia.


