netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Marzę o miłości romantycznej

332 odpowiedzi27 716 wyświetleńzałożony przez Elefant, 11.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Marzę o miłości romantycznej

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 333 ]

261 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-10-25 08:59:53)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Teo napisał/a:

Jedyną ordynarną osobą jesteś Ty. Piszesz elaboraty na temat o którym pojęcia nie masz, nawet pierwiastka prawdziwej wiedzy, a pierdzielisz jak zacięta katarynka. Jak można wypowiadać się tak na ten temat?! Dziewczyno, Ty w ogóle nie wiesz o czym mówisz, a do tego obrażasz wszystkich ludzi aktywnych seksualnie, a religię i kościół przy okazji. Wmawianie sobie i nam przy okazji, że jest to "wątpliwa przyjemność" stało się już histeryczne. Nie wiesz, nie pisz! Chcesz się dowiedzieć - pytaj.

Bo to Troll jest, w dodatku jak sądzę chłopak. Nie oczekuje żadnej rady, tylko chce wzbudzić jak najwięcej emocji, dlatego te jego wypowiedzi są tak niedorzeczne. On nie dyskutuje, on rzuca tylko coraz bardziej idiotyczne stwierdzenia i im bardziej widzi, że forumowiczów to bulwersuje tym bardziej podkręca atmosferę. Osoba oczytana i inteligentna, za jaką się podaje potrafiłaby wyciągnąć wnioski z rad dziesiątek osób, które się tu udzielają, odniosłaby się do podawanych argumentów. Dyskusja  zasiałaby w niej jakieś wątpliwości co do dotychczasowego sposobu myślenia o płciowości człowieka. U tego Trolla tego nie widać. Są tylko rzucane te same hasła.
Po przeczytaniu kilku jego ostatnich wypowiedzi dochodzę do wniosku, że ten Troll ma też jakiś problem natury seksualnej, taki na granicy perwersji. Nikt, dla kogo seks jest czymś wstydliwym, krępującym nie pisze o tym tak otwarcie i obrazowo. To jest bardzo dziwne.

262 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-25 09:55:43)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie jestem trollem. O seksie nigdy w realu się nie wypowiadam, jedyne miejsce, gdzie o tym mówię, to jest to forum i psycholog, bo nigdzie indziej tak szczerze nie mogę się wypowiadać. Uważam, że każde, nawet najrzadsze poglądy mogą być na forum internetowym omawiane. Czemu akurat poglądy prawicowe-prawicowcy wielu takich czynów się dopuszczają. Janusz Korwin-Mikke stracił mój cały szacunek, jak zaczął gadać, że lewicowcy są impotentami, albo że "on nie miał edukacji seksualnej, a ma szóstkę dzieci'. Do tego jeszcze w ordynarny sposób obraża kobiety. Nie mam nic do kobiet, tylko czasami mnie denerwują niektóre wypowiedzi niektórych kobiet, dlatego nie znoszę zarówno Korwina, jak i skrajnych feministek.
Akurat zamiana w mężczyznę by nie rozwiązała wszystkiego, też są różne reakcje,  problemy z organizmem w tej materii.

263

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Nie jestem trollem. O seksie nigdy w realu się nie wypowiadam, jedyne miejsce, gdzie o tym mówię, to jest to forum i psycholog, bo nigdzie indziej tak szczerze nie mogę się wypowiadać. Uważam, że każde, nawet najrzadsze poglądy mogą być na forum internetowym omawiane. Czemu akurat poglądy prawicowe-prawicowcy wielu takich czynów się dopuszczają. Janusz Korwin-Mikke stracił mój cały szacunek, jak zaczął gadać, że lewicowcy są impotentami, albo że "on nie miał edukacji seksualnej, a ma szóstkę dzieci'. Do tego jeszcze w ordynarny sposób obraża kobiety. Nie mam nic do kobiet, tylko czasami mnie denerwują niektóre wypowiedzi niektórych kobiet, dlatego nie znoszę zarówno Korwina, jak i skrajnych feministek.
Akurat zamiana w mężczyznę by nie rozwiązała wszystkiego, też są różne reakcje,  problemy z organizmem w tej materii.

W ogóle życie to jeden wielki problem...

264

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Akurat przyszło mi do głowy, że może i moje spostrzeżenia coś wniosły w Wasze życie, coś zmieniły, wpłynęły na Wasze poglądy? Bo od tego jest forum-żeby wymieniać się poglądami i doświadczeniami.

265

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Akurat przyszło mi do głowy, że może i moje spostrzeżenia coś wniosły w Wasze życie, coś zmieniły, wpłynęły na Wasze poglądy? Bo od tego jest forum-żeby wymieniać się poglądami i doświadczeniami.

Jasne ze wniosly:) Np. to zeby z glupimi nie wdawac sie w dluzsze dyskusje:) Chociaz swoja droga to mi smaku narobilas na ten podluzny oslizly przedmiot, juz sie wieczora doczekac nie moge;)

266 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-25 10:54:58)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Akurat przyszło mi do głowy, że może i moje spostrzeżenia coś wniosły w Wasze życie, coś zmieniły, wpłynęły na Wasze poglądy? Bo od tego jest forum-żeby wymieniać się poglądami i doświadczeniami.

Twoje spostrzeżenia zupełnie nic nie wniosły w moje życie. No może jedną drobną rzecz. Współczucie do osób takich jak Ty.
O ile faktycznie nie jesteś trollem. Choć wolałabym abyś była, bo nie życzę żadnej 19-20latce takiego życia, jakiego wizerunek Ty stawiasz za "wzór".
Moim zdaniem, bardzo brakuje Ci bliskości, marzysz o chłopaku, o byciu taką samą nastolatką jak Twoje koleżanki, z zazdrością patrzysz na zakochanych, całujących się ludzi. Powstrzymuje Cię jednak strach, nie masz żadnego doświadczenia w tej sferze, masz 19 lat, a nigdy nie doznałaś nawet pocałunku. Boisz się ośmieszenia w oczach chłopaka, dlatego wolisz udawać tak "skrajną postawę anty", bo jeśli nie można spróbować, to lepiej zarzekać się, że nie chce się spróbować, niż spróbować i się ośmieszyć. Nie chcesz się też do tego przyznać, bo wtedy musiałabyś rozważyć zdanie innych, a tak można trwać przy swoich "wyimaginowanych poglądach".
To bardzo głupie i dziecinne myślenie.
Nie można dyskutować o czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia. Czytanie wikipedii i korzystanie z google, oraz czytanie "czasopism dla licealistów", nie jest źródłem, które można uznać za wystarczające. Oglądanie ludzi całujących się, nie jest "doświadczeniem". Ty nie masz żadnego, nawet najmniejszego doświadczenia, więc nie możesz dyskutować o tym czy seks jest fajny, czy nie. Tym bardziej nie powinnaś pisać, że "nie rozumiesz jak ludzie mogą uprawiać seks". Nie rozumiesz, bo nigdy nie próbowałaś, nie byłaś nawet zakochana, nie wiesz co wtedy dwoje ludzi czuje. Dlatego wstrzymaj się z ocenami i podobnymi stwierdzeniami, do czasu zakończenia terapii, oraz czasu aż znajdziesz chłopaka i się zakochasz. Wtedy pogadamy.
Póki co, dalsza dyskusja na ten temat jest mocno bezproduktywna.

267

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Mussuka napisał/a:
Elefant napisał/a:

Akurat przyszło mi do głowy, że może i moje spostrzeżenia coś wniosły w Wasze życie, coś zmieniły, wpłynęły na Wasze poglądy? Bo od tego jest forum-żeby wymieniać się poglądami i doświadczeniami.

Jasne ze wniosly:) Np. to zeby z glupimi nie wdawac sie w dluzsze dyskusje:) Chociaz swoja droga to mi smaku narobilas na ten podluzny oslizly przedmiot, juz sie wieczora doczekac nie moge;)

Hehe Mussuka dobrze to ujęłaś smile też się nie mogę doczekać wieczora tongue
a tak na poważnie to Elefant ogarnij się ! W jakim ty świecie żyjesz . Zostaniesz kiedyś sama i co wtedy ?

268 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-10-25 12:29:20)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Elefant, jeżeli Ty faktycznie trolem nie jesteś, to ja Ci bardzo współczuję, bo za dziesięć lat będziesz wyglądała i zachowywała się jak posłanka Pawłowicz, którą nawet w najbardziej wymyślnych fantazjach ciężko mi wyobrazić współżyjącą z kimkolwiek, a jak już taki wyczyn mi się kiedyś uda, to pewnie do śmierci tego obrazu nie zapomnę hmm Na serio, nie masz ZADNEGO doświadczenia, widocznie Tobą miota na prawo i lewo, a do tego jeszcze jesteś emocjonalnie na poziomie 10 latki- odpuść sobie pouczanie dorosłych kobiet.

Radzę kontynuować terapię i powrócić jak Ci zacznie wreszcie coś w głowie przeświecać, bo na razie to gadasz tak jak Eskimos o palmach.

269

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Jak na razie to co ty masz w głowie . ? Zachowujesz się jak psychicznie chora . Seks FUJ , męskie i damskie narządy FUJ . To co z Tobą ? Ty też masz przecież cipkę i co obrzydza cię ? Gdyby nie to że twoi rodzice kochali się ze sobą to ciebie by nie było . A ty takie głupstwa gadasz.

270 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-25 12:35:50)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Margolinka napisał/a:

Moim zdaniem, bardzo brakuje Ci bliskości, marzysz o chłopaku, o byciu taką samą nastolatką jak Twoje koleżanki, z zazdrością patrzysz na zakochanych, całujących się ludzi. Powstrzymuje Cię jednak strach, nie masz żadnego doświadczenia w tej sferze, masz 19 lat, a nigdy nie doznałaś nawet pocałunku. Boisz się ośmieszenia w oczach chłopaka, dlatego wolisz udawać tak "skrajną postawę anty", bo jeśli nie można spróbować, to lepiej zarzekać się, że nie chce się spróbować, niż spróbować i się ośmieszyć. Nie chcesz się też do tego przyznać, bo wtedy musiałabyś rozważyć zdanie innych, a tak można trwać przy swoich "wyimaginowanych poglądach".
To bardzo głupie i dziecinne myślenie.

Tak, jest dziwacznie, coraz więcej tych chodzących na uniwersytecie, tych scen przystankowych. Zawsze zastanawiam się wtedy "jak wy to zrobiliście, jak się przełamaliście", dlaczego wy możecie, a ja nie? Tak, boję się ośmieszenia, a jeszcze bardziej tego, że ktoś mógłby spostrzec "taką, co to nigdy z nikim nie chodziła", założyłby się z kolegami, że jemu się uda, omotał mnie, zgrywałby szczerego i tak bawiłby się mną i oszukiwał, a wyzywał przed kolegami od naiwnych kretynek itd.

271 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-10-25 15:20:31)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie wszyscy mężczyźni tacy są. Ty znowu opisujesz jakiś męski margines koksów-podrywaczy a nie normalnych ludzi. Zakładam, że takie "mądrości" też Ci mama do głowy włożyła? Naprawdę, dopatrujesz się zagrożeń, gdzie ich wcale nie ma. Nie ma się co przełamywać w relacjach z mężczyznami, trzeba działać. Widocznie masz zdrowe libido, interesujesz się nimi, ale się boisz i wymyślasz niestworzone historie by to usprawiedliwić. Mężczyźni to ludzie, nie jakieś bestie.

272

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Też napisałam o tym wcześniej, też uważam, że mężczyzna to człowiek, ale te wyobrażenia są tak silne, ze ciężko z nimi wygrać, może tak nie macie, ale chyba możecie sobie to wyobrazić, ten konflikt wewnętrzny.

273

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nigdy takiego konfliktu nie miałam. Bałam sie zajścia w ciązę (trochę obsesyjnie) jako nastolatka, ale mi z wiekiem przeszlo smile

274

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Ja nie wyobrażam sobie jak można żyć bez mężczyzny przychodzi taki czas że każda potrzebuje faceta .

275

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Beyondblackie napisał/a:

Nigdy takiego konfliktu nie miałam. Bałam sie zajścia w ciązę (trochę obsesyjnie) jako nastolatka, ale mi z wiekiem przeszlo smile

Ja też się tego cały czas boję, pomimo że nigdy seksu nie uprawiałam, to cały czas się boje, gdy mój organizm się trochę inaczej zachowuje, boje się siadać na krzesłach, zawsze oglądam krzesło, zanim na nim usiądę. Nie śmiejcie się, naprawdę tak jest, bo mi na pewno do śmiechu nie jest.
Kiedyś poszłam na imprezę do klubu muzycznego. Kilka miesięcy wcześniej lekarz przepisał mi leki, uprzedził mnie, ze mogą zatrzymać menstruację, ja o tym zapomniałam, bo wyrzucam z pamięci wszystko na ten temat. Wyszłam na imprezę, moja zabawa polegała tylko na popijaniu coca-coli przy barze i zdawkowej rozmowie z koleżanką, o której już wcześniej pisałam. Nie doszło do żadnego kontaktu seksualnego. Po tygodniu miało się wszystko zacząć, nic nie było. Strach nie do opisania, panika, zaczęłam myśleć, że usiadłam na krześle, na które się jakiś mężczyzna, wiadomocozrobił. Paraliżujący strach przez miesiąc! Nie wytrzymałam, umówiłam się na wizytę do tego lekarza, bo nikomu tego nie powiedziałam, przez co było mi jeszcze ciężej. On przypomniał mi, że przecież mnie uprzedzał o takim skutku ubocznym tych leków, dopiero wtedy przypomniałam sobie tą jego wypowiedź! Po dwóch kolejnych miesiącach wszystko wróciło do normy. Nikomu nie życzę takiego przerażenia, takich urojeń. Nie wiem, czy jesteście w stanie sobie wyobrazić ten koszmar.

276

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Elefant, ale Ty też możesz się przełamać. Możesz mieć to wszystko, co mają Twoje koleżanki. Możesz, musisz tylko zechcieć się postarać. To nie stanie się z dnia na dzień, ale przy odrobinie wysiłku, uda się. Chodź do psychologa, słuchaj co mówi i zaufaj. Główną sprawą jest tutaj to, że musisz przestać snuć swoje "dziwne wizje" (seksu jako ohydnego aktu, ohydnych organów, gwałtów zbiorowych w szkole itp.). Każdy, tym bardziej dorosła osoba, musi nauczyć się akceptować wygląd ciała, swojego i partnera, to konieczne i nieuniknione, jeśli chce się z kimś być blisko.
Najpierw naucz się akceptować swoje potrzeby. Naucz się myśleć, że pragnienie namiętnego pocałunku, przytulania się, siedzenia na kolanach, a nawet seksu, to całkowicie normalna sprawa u każdego dojrzałego człowieka. Nic w tym dziwnego, czy nienormalnego. Na początku znajomości nie musi być od razu seksu, to przychodzi z czasem, u każdego ten czas może być inny. Trzeba najpierw poznać kogoś, kogo obdarzy się uczuciem, trzeba poczuć się przy nim bezpiecznie, zaufać, wtedy dopiero czuje się, czy chce się czegoś więcej czy nie.
Ośmieszenia boi się każdy, to też normalne. Każdy z nas miał kiedyś swój "pierwszy raz", jednak jak sama widzisz, większość ma w związku z tym całkiem miłe wspomnienia. Wszystko da się przeżyć.

277 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-25 17:09:15)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Ale przyznaj, Margolinka, że małym dzieciom o tym wszystkim się nie opowiada. Zawsze, gdy w jakimś filmie była nawet scena pocałunku, to matka mówiła:
-Proszę się nie patrzyć.
Nawet wtedy nie wiedziałam, o co chodzi, więc jakoś by na mnie w ogóle ta scena nie obchodziła. Do dzisiaj mam opory, by spojrzeć się na scenę pocałunku w filmie, odwracam wzrok, chociaż wiem, że to nic takiego. Nawet jak niedawno w telewizji leciał film "Rzymskie wakacje" z 1953 roku, czyli sprzed 60 lat, to była scena, gdzie księżniczka i dziennikarz (Gregory Peck i Audrey Hepburn) długo całują się w samochodzie na pożegnanie.
Wiem, że to nietypowe w wieku 20 lat się tak zachowywać. Wiem, że by mnie nie ubyło, gdybym się spojrzała na tą scenę. Kilka osób tutaj słusznie zauważyło, że jestem na granicy szaleństwa i jeżeli nie zmienię nastawienia, to dłużej w ten sposób nie pociągnę.

278

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Witaj Elefant,

Polecam, o ile jeszcze nie mialas okazji obejrzec film pt. : Amelia (Le fabuleux destin d'Amélie Poulain)! Uwielbiam ten film :-) (watki erotyczne zawsze mozna przewinac ;-))
Uwazam, ze nic na sile, na wszystko przyjdzie odpowiedni czas :-)

Pozdrowienia

279

Odp: Marzę o miłości romantycznej

A wiecie co w tym wszystkim najlepsze?

Ze juz od 8 stron troll was wodzi za nos jak kawalek kielbasy sfore wilkow big_smile
Normalnie autora sie czyta swietnie ale jeszcze lepiej sie patrzy na grupe inteligentnych osob ktore probuje kijkiem scieki zawrocic big_smile

280

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Czy troll to nie wiem to jest osoba która ma swoje zdanie i chce jego potwierdzenia.
Chce udowodnić iż ma rację.

281 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-25 20:23:08)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie, "najlepsze" jest to, że ja to wszystko piszę szczerze, doświadczenia są autentyczne, jestem tym, za kogo się podaję, przeżywam koszmar i jeszcze nikt mi tutaj nie wierzy, a przynajmniej niektórzy mi nie wierzą. To jest gwóźdź do trumny, nie wiem, czy chcecie mi dokuczyć, bo jeśli nie, to zapewniam Was, że to wszystko autentyczne, jeżeli nie wierzycie, nie mieściło się Wam to w głowie, to tym bardziej postawcie się w mojej sytuacji. Taką mam psychikę, wartości, priorytety i poglądy.

282

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Nie, "najlepsze" jest to, że ja to wszystko piszę szczerze, doświadczenia są autentyczne, jestem tym, za kogo się podaję, przeżywam koszmar i jeszcze nikt mi tutaj nie wierzy, a przynajmniej niektórzy mi nie wierzą. To jest gwóźdź do trumny, nie wiem, czy chcecie mi dokuczyć, bo jeśli nie, to zapewniam Was, że to wszystko autentyczne, jeżeli nie wierzycie, nie mieściło się Wam to w głowie, to tym bardziej postawcie się w mojej sytuacji. Taką mam psychikę, wartości, priorytety i poglądy.

No i czego oczekujesz?
Medalu? smile

Powiedziano ci juz...

Twoje myslenie jest z kosmosu wziete.

Nie rozumiesz po polsku?

283

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Myślenie masz mega dziwaczne, z jakimiś fobiami, które się kwalifikują nie tyle co do psychologa, co do psychiatry. Nie ma się co oszukiwać, normalne to nie jest.

284

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Co tam ona może wiedzieć . Nie przeżyła tego więc nie wie jak by myślała po stosunku

285

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Majac 19 lat myslalam w podobny sposob jak autorka watku, w gre wchodzila wylacznie milosc platoniczna. Patrzac z perspektywy czasu tez sie dziwie, ze mialam takie podejscie. Zycze Ci cierpliwego, cieplego i wyrozumialego mezczyzny, poniewaz Twoje pierwsze intymne doswiadczenia powinny byc pozytywne. Moja rada w moim poprzednim poscie. Pozdrawiam

286 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-25 22:54:31)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Ale przyznaj, Margolinka, że małym dzieciom o tym wszystkim się nie opowiada. Zawsze, gdy w jakimś filmie była nawet scena pocałunku, to matka mówiła:
-Proszę się nie patrzyć.

Pewnie, że małym dzieciom się o seksie nie opowiada. Tak samo jak dzieci się nie bierze na imprezy do klubów, nie daje alkoholu, oraz oglądać strasznych horrorów. Bo dzieci, to dzieci i do niczego im to nie potrzebne, póki co. Tymczasem Ty jesteś już, jak to się mówi "stara krowa" a nie dziecko. Nie porównuj się więc do dzieci, bo mimo że mentalność masz typowo dziecięcą, to masz już prawie 20 lat. To Ty musisz się "dostosować" do świata, bo świat się do jednej Elefant dostosowywać nie będzie. Ot tak dla jej "widzimisię". Taka jest prawda i musisz się z tym pogodzić. Inaczej, po prostu się nie da. Dlatego skończ już podawanie takich śmiesznych argumentów, ponieważ nie są one żadnymi argumentami, a już na pewno nie dorosłej dziewczyny. Weź się za siebie, zadbaj o systematyczne wizyty u psychologa i zrób porządek ze swoim życiem. Mama ci w nim nieźle namieszała, nie ma co... jednak musisz to zmienić, ponieważ w przyszłości, nikt nie będzie Cię traktował jak dziecko, bo nim już nie jesteś.
Nie dziw się też, że sporo osób widzi w Tobie trolla. Po prostu w głowie się nie mieści, żeby 20 letnia dziewczyna wypisywała takie farmazony. Do tego, nie docierały do Ciebie, żadne argumenty, a Twoje odpowiedzi są delikatnie mówiąc, mocno infantylne.

287 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-29 19:29:37)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Trochę minęło czasu od ostatniej odpowiedzi, ale coś się zmieniło. Zaczynam odnosić sukcesy na uniwersytecie, znalazłam swoje miejsce, robię to, co lubię, co mnie interesuje, nie zamieniłabym mojego kierunku studiów na żaden inny. Studia przynoszą mi niebywałą satysfakcję, nie spodziewałam się nawet, że będzie aż tak dobrze. Ale znowu naszła mnie refleksja co do poruszanego tutaj wątku. Wciąż diabelnie się boję. Pomijając wszelkie inne argumenty, jest coś, co mnie wciąż powstrzymuje od chodzenia, co działa jak kubeł zimnej wody. Ciągle zadaję sobie to samo pytanie. Nie jestem leniwa, uczę się codziennie, materiał mi łatwo wchodzi do głowy, bo się tym interesuję. Ale co będzie, jeśli spotka mnie to samo, co tą koleżankę, chociaż uważam, że nie było to spowodowane tym "romansem". Najbardziej drżę przed tym, że chodzenie obniży lub wręcz zniszczy moją kondycję intelektualną. Nie chcę tracić dziewictwa, ale czemu mam nie spróbować przebywania z kimś, chodzenia, czy wręcz tego przysłowiowego trzymania się za rękę. Może 13 lat to mało, żeby coś takiego przeżyć, ale 20 to chyba odpowiedni wiek. Chyba jednak brakuje mi takiej bratniej duszy. A zaraz potem pojawia się wizja, że zamienię się przez to w idiotkę. Czy Użytkownicy, którzy mają jakieś doświadczenie mogliby mi odpowiedzieć, czy moje obawy są słuszne? Chociaż z drugiej strony tak mocno mnie interesują te przedmioty, że nie wydaje się prawdopodobne, aby bliższa relacja z rówieśnikiem nagle wszystko rozwaliła, chociaż wciąż mam te lęki, nie wiem, skąd się to wzięło, wierzcie lub nie, ale wizja utraty kondycji intelektualnej mnie przeraża.

288

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Czy uważasz, że wszystkie zaręczone kobiety i mężatki, są tłukami bez wykształcenia?
Tak by wychodziło, z Twojego dziecinnego toku rozumowania.
Zacznij myśleć, jak dorosła osoba, a nie jak 5 latka.
Bycie z drugim człowiekiem, może jedynie pomóc Ci, bo zaczniesz wierzyć w siebie jako kobieta, a nie jako małe dziecko.
Jeśli jesteś inteligentną, pracowitą osobą, to bliskość drugiej osoby, nic tu nie zmieni.
Zacznij myśleć rozsądnie, nie szukaj dziury w całym.

289

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Ech, Ty na poważnie??? big_smile Elefant, a widzisz kobiety dookoła siebie, które maja chłopaków? One jakieś zidiociałe się porobiły?

Nie żartuj, nie fandzol głupot na necie, bo sobie ekran kawa obleje z tego rechotania! Nie ma ZADNEGO związku pomiędzy "chodzeniem" a zdolnościami intelektualnymi. Jak jesteś kumata, to kumata zostaniesz, jak jesteś niemata, to Ci i tak nic nie pomoże -nawet habit zakonny.

290 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-29 19:51:00)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Margolinka napisał/a:

Czy uważasz, że wszystkie zaręczone kobiety i mężatki, są tłukami bez wykształcenia?
Tak by wychodziło, z Twojego dziecinnego toku rozumowania.
Zacznij myśleć, jak dorosła osoba, a nie jak 5 latka.
Bycie z drugim człowiekiem, może jedynie pomóc Ci, bo zaczniesz wierzyć w siebie jako kobieta, a nie jako małe dziecko.
Jeśli jesteś inteligentną, pracowitą osobą, to bliskość drugiej osoby, nic tu nie zmieni.
Zacznij myśleć rozsądnie, nie szukaj dziury w całym.

Z moją kondycją intelektualną jest wszystko w porządku, wiele książek w życiu przeczytałam, maturę porządnie zdałam, a nauka na studiach mi idzie z łatwością. Boję się, żeby tego nie zepsuć.
Tylko naszła mnie taka myśl, że i tak mnie to długo nie interesowało w ogóle, bo 20 lat to kawał czasu, a czemu by teraz nie spróbować, bo mówię, 6 lat starszy kuzyn najświeższą młodość ma za sobą, jest zabiegany. Zastanawiam się, czemu mam nie przeżyć tego młodzieńczego zauroczenia?..Chyba nie ma w tym nic złego?

291

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Droga autorko powiem ci że teraz tak ci się wydaje bo jeszcze nigdy nie kochałaś ani nie byłaś z żadnym mężczyzną. Ja też tak zawsze uważałam, że jak można dotykać penisa i wg jak można dać żeby mnie chłopak dotykał o fuuuujjjjj. Ale jak poznałam idealnego da mnie chłopaka w którym zakochałam, to zmieniłam zdanie. Chciałam żeby mnie dotykał no nie od razu poniżej pasa i po biuście ale tak ogólnie objął i wg pocałował. Ale jak już mineło trochę czasu to jak dotknął mojego biustu to wszysko było ok. A ty musisz poznać chłopaka, który cię zrozumie że ty tego nie chcesz i będzie wszystko ok. Najlepiej żebyś mu powiedziała na początku jak ty masz i wg to będzie git smile

292

Odp: Marzę o miłości romantycznej

No i tutaj jeszcze inny problem, pisałam wcześniej, że lubię mężczyzn, darzę ich sympatią, szacunkiem, ale boję się, że trafię na takiego, co to będzie chciał tylko seks uprawiać i nic innego go nie będzie obchodziło. Wierzę, że są tacy, którzy myślą podobnie jak ja, którzy nie będą chcieli tego robić, bo o to mi chodzi, ale jaką mam gwarancje, że nie trafię na kogoś, kto będzie mnie chciał wykorzystać seksualnie.

293 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-29 21:19:10)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Czy uważasz, że wszystkie zaręczone kobiety i mężatki, są tłukami bez wykształcenia?
Tak by wychodziło, z Twojego dziecinnego toku rozumowania.
Zacznij myśleć, jak dorosła osoba, a nie jak 5 latka.
Bycie z drugim człowiekiem, może jedynie pomóc Ci, bo zaczniesz wierzyć w siebie jako kobieta, a nie jako małe dziecko.
Jeśli jesteś inteligentną, pracowitą osobą, to bliskość drugiej osoby, nic tu nie zmieni.
Zacznij myśleć rozsądnie, nie szukaj dziury w całym.

Z moją kondycją intelektualną jest wszystko w porządku, wiele książek w życiu przeczytałam, maturę porządnie zdałam, a nauka na studiach mi idzie z łatwością. Boję się, żeby tego nie zepsuć.
Tylko naszła mnie taka myśl, że i tak mnie to długo nie interesowało w ogóle, bo 20 lat to kawał czasu, a czemu by teraz nie spróbować, bo mówię, 6 lat starszy kuzyn najświeższą młodość ma za sobą, jest zabiegany. Zastanawiam się, czemu mam nie przeżyć tego młodzieńczego zauroczenia?..Chyba nie ma w tym nic złego?

Nie ma w tym kompletnie nic złego.
Masz prawo przeżyć tyle zauroczeń, ile tylko zapragniesz.
Chodzenie z chłopakiem, całowanie się, trzymanie za rękę, wyjścia do kina, cokolwiek przyjdzie Ci do głowy.
Do tego wszystkiego masz prawo.
To całkowicie normalne, że tego Ci brakuje.

Elefant napisał/a:

No i tutaj jeszcze inny problem, pisałam wcześniej, że lubię mężczyzn, darzę ich sympatią, szacunkiem, ale boję się, że trafię na takiego, co to będzie chciał tylko seks uprawiać i nic innego go nie będzie obchodziło. Wierzę, że są tacy, którzy myślą podobnie jak ja, którzy nie będą chcieli tego robić, bo o to mi chodzi, ale jaką mam gwarancje, że nie trafię na kogoś, kto będzie mnie chciał wykorzystać seksualnie.

Gwarancji nie ma nikt, nigdy. Masz za to swój rozum i własną wolę. Dlatego, gdy trafisz na kogoś, kto na samym początku znajomości, będzie wciąż nakłaniał Cię do seksu, to mu po prostu podziękujesz i tyle... W końcu znajdziesz tego swojego. Jednak śmiem wątpić, żeby znalazł się chłopak, który po dłuższym czasie chodzenia (parę miesięcy, rok, dwa), nie będzie chciał w ogóle uprawiać seksu. Seks jest czymś na prawdę fajnym. Oczywiście tylko wtedy, gdy oboje partnerów są gotowi na to. Nie musi to się stać szybko, jednak związek całkowicie bez seksu, jak dla mnie nie przetrwa długo. Może i są tacy mężczyźni, Jednak ja nie znam ani jednego.

294

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Po pierwsze, jak Margolinka pisze, masz własna wole i nikt Cię do niczego nie może zmusić na siłe. Jeżeli nie jesteś gotowa do seksu to żaden kochający mężczyzna nie będzie Cię naciskał. A jak naciska po paru tygodniach, to wiesz co z nim zrobić- pokazać mu drzwi. Poza tym zobaczysz, ze jeżeli z kimś dobrze się poczujesz, to po jakimś czasie fizyczne kontakty staną się naturalne.

295

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Margolinka napisał/a:
Elefant napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Czy uważasz, że wszystkie zaręczone kobiety i mężatki, są tłukami bez wykształcenia?
Tak by wychodziło, z Twojego dziecinnego toku rozumowania.
Zacznij myśleć, jak dorosła osoba, a nie jak 5 latka.
Bycie z drugim człowiekiem, może jedynie pomóc Ci, bo zaczniesz wierzyć w siebie jako kobieta, a nie jako małe dziecko.
Jeśli jesteś inteligentną, pracowitą osobą, to bliskość drugiej osoby, nic tu nie zmieni.
Zacznij myśleć rozsądnie, nie szukaj dziury w całym.

Z moją kondycją intelektualną jest wszystko w porządku, wiele książek w życiu przeczytałam, maturę porządnie zdałam, a nauka na studiach mi idzie z łatwością. Boję się, żeby tego nie zepsuć.
Tylko naszła mnie taka myśl, że i tak mnie to długo nie interesowało w ogóle, bo 20 lat to kawał czasu, a czemu by teraz nie spróbować, bo mówię, 6 lat starszy kuzyn najświeższą młodość ma za sobą, jest zabiegany. Zastanawiam się, czemu mam nie przeżyć tego młodzieńczego zauroczenia?..Chyba nie ma w tym nic złego?

Nie ma w tym kompletnie nic złego.
Masz prawo przeżyć tyle zauroczeń, ile tylko zapragniesz.
Chodzenie z chłopakiem, całowanie się, trzymanie za rękę, wyjścia do kina, cokolwiek przyjdzie Ci do głowy.
Do tego wszystkiego masz prawo.
To całkowicie normalne, że tego Ci brakuje.

Elefant napisał/a:

No i tutaj jeszcze inny problem, pisałam wcześniej, że lubię mężczyzn, darzę ich sympatią, szacunkiem, ale boję się, że trafię na takiego, co to będzie chciał tylko seks uprawiać i nic innego go nie będzie obchodziło. Wierzę, że są tacy, którzy myślą podobnie jak ja, którzy nie będą chcieli tego robić, bo o to mi chodzi, ale jaką mam gwarancje, że nie trafię na kogoś, kto będzie mnie chciał wykorzystać seksualnie.

Gwarancji nie ma nikt, nigdy. Masz za to swój rozum i własną wolę. Dlatego, gdy trafisz na kogoś, kto na samym początku znajomości, będzie wciąż nakłaniał Cię do seksu, to mu po prostu podziękujesz i tyle... W końcu znajdziesz tego swojego. Jednak śmiem wątpić, żeby znalazł się chłopak, który po dłuższym czasie chodzenia (parę miesięcy, rok, dwa), nie będzie chciał w ogóle uprawiać seksu. Seks jest czymś na prawdę fajnym. Oczywiście tylko wtedy, gdy oboje partnerów są gotowi na to. Nie musi to się stać szybko, jednak związek całkowicie bez seksu, jak dla mnie nie przetrwa długo. Może i są tacy mężczyźni, Jednak ja nie znam ani jednego.

Dobrze, postaram się Was uszanować, tego mnie nauczyliście w toku dyskusji. Jednak naprawdę nie chcę uprawiać seksu i tyle. Mam własną wizję, pomysł na to wszystko. Albo erotyczne przygody, albo małżeńskie łoże i macierzyństwo. Nie o to mi chodzi. Zresztą wydaje mi się, że jest kilka takich osób w otoczeniu, którzy mogą myśleć podobnie, więc coś się zaczyna układać, chociaż pewności nie mam, ale szansa jest, i to duża. Tylko jak powiedzieć, że możesz być moim towarzyszem, możemy się spotykać, chodzić do kina, dyskutować, nawet możesz mnie przytulic, ale nie pójdę z tobą do łóżka i nie zostaniesz moim mężem". Może nie dosłownie takie zdanie, ale jak mam te wszystkie myśli przekazać?

296 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-29 22:18:09)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie ma gotowych sposobów na przekazywanie myśli. Z każdym rozmowa wygląda inaczej. Dlatego, nie ma sensu układać przemówień. Ja na Twoim miejscu, nie snułabym żadnych planów. Zostawiłabym wszystko naturalnemu biegowi, czyli niech wszystko toczy się naturalnie, swoim torem. Jak poznasz kogoś, zbliżycie się do siebie, zaczniecie się spotykać, to rozmowa wyjdzie naturalnie.

297

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie wiem, co sobie myślicie, ale myślę, że moja "idea", pomysł na tę kwestię nie jest gorszy od innych, jest do zaakceptowania, ludzie mają tyle pomysłów na życie, to czemu i moje "platoniczne chodzenie" nie miałoby dojść do skutku?

298 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-29 22:40:19)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Wiesz dlaczego? Bo jest mało realne. Zdecydowana większość osób w Twoim wieku, ma zupełnie odmienne "pomysły na życie". Potrzebują bliskości, ciepła i zaspokojenia swoich naturalnych potrzeb. Oczywiście, nie jest to zupełną niemożliwością, spotkać kogoś podobnego do Ciebie. Jednak musisz być świadoma tego, że będzie to raczej trudne. Musisz być na to gotowa, aby nie przeżywać kolejnego "szoku".

Aaaa i jeszcze jedno. Twoja "idea", jest ideą wymuszoną poprzez strach. Boisz się seksu, dlatego odpychasz wszelkie myśli o nim, bo tak jest łatwiej dla Ciebie. Myślę, że powinnaś znaleźć sobie "pomysł na życie", dopiero gdy znajdziesz już kogoś bliskiego. Może kiedyś, za rok, dwa czy trzy, zupełnie zmienisz spostrzeganie bliskości, pod wpływem uczuć do kogoś. Oczywiście nie jest to pewne, ale nie możesz tego całkowicie wykluczyć.

299

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Pomysł jest, lecz co z realizacją? Mam wrażenie, że nigdy nie będę z nikim chodzić, wydaje mi się to niemożliwe, ostatnio zaczyna mnie to autentycznie przygnębiać. Nie wiem, czy znajdzie się w końcu taki człowiek, który by do mnie podszedł i chciałby ze mną chodzić. Przyznam, że tak jak mówię, w ogóle mnie to nie obchodziło, ale 20 lat, swoje lata już mam, nikomu tego nigdy nie mówiłam, myślę, że, chociaż to przerażające, chcę się przekonać, jak to jest. Jednocześnie jednak dociera do mnie, że żadnej okazji nigdy nie będzie. A może się mylę?

300

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Wiesz... to nie jest tak, że podchodzisz do kogoś i mówisz "będziemy chodzić, dawaj rękę idziemy do kina".
Najpierw musisz z osobą, która Cię interesuje, która Ci się podoba złapać jakikolwiek kontakt.
Podejść, zagadać, nawet o sprawach związanych ze szkołą. Jeśli chłopak okaże zainteresowanie Twoją osobą, będzie chętnie z Tobą rozmawiał, sam będzie szukał kontaktu, to wtedy można pójść o krok dalej. Prawdopodobnie to on wtedy zaproponuje spotkanie. Mówiłaś, że jest ktoś taki, kto interesuje się Tobą.
Powiem Ci jeszcze coś. Aby przyciągać do siebie pozytywne osoby, samemu trzeba być pozytywną osobą. Otwórz się bardziej na ludzi. Wyjdź od czasu do czasu z koleżankami do kina, na imprezę. Masz znajomych? Lubisz towarzystwo rówieśników?
Bo osoby izolujące się od innych, sprawiają wrażenie osób, które nie chcą żadnych znajomości. Ludzie myślą czasami, że te osoby są w jakimś stopniu zarozumiałe i dlatego trzymają się z dala od innych. Nie chcą ich towarzystwa. To odpycha. Albo najzwyczajniej, nie mają ochoty na towarzystwo milczącej, zamkniętej w sobie osoby, bo boją się, że nie znajda żadnego wspólnego języka z nią.

301

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Margolinka napisał/a:

Wiesz... to nie jest tak, że podchodzisz do kogoś i mówisz "będziemy chodzić, dawaj rękę idziemy do kina".
Najpierw musisz z osobą, która Cię interesuje, która Ci się podoba złapać jakikolwiek kontakt.
Podejść, zagadać, nawet o sprawach związanych ze szkołą. Jeśli chłopak okaże zainteresowanie Twoją osobą, będzie chętnie z Tobą rozmawiał, sam będzie szukał kontaktu, to wtedy można pójść o krok dalej. Prawdopodobnie to on wtedy zaproponuje spotkanie. Mówiłaś, że jest ktoś taki, kto interesuje się Tobą.
Powiem Ci jeszcze coś. Aby przyciągać do siebie pozytywne osoby, samemu trzeba być pozytywną osobą. Otwórz się bardziej na ludzi. Wyjdź od czasu do czasu z koleżankami do kina, na imprezę. Masz znajomych? Lubisz towarzystwo rówieśników?
Bo osoby izolujące się od innych, sprawiają wrażenie osób, które nie chcą żadnych znajomości. Ludzie myślą czasami, że te osoby są w jakimś stopniu zarozumiałe i dlatego trzymają się z dala od innych. Nie chcą ich towarzystwa. To odpycha. Albo najzwyczajniej, nie mają ochoty na towarzystwo milczącej, zamkniętej w sobie osoby, bo boją się, że nie znajda żadnego wspólnego języka z nią.

Ale jakie spotkanie? I co się dzieje na takim pierwszym spotkaniu, co się wtedy mówi?

302

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Co się mówi? Wszystko. Że piękny dziś dzień, że fajnie że Cię zaprosił na pizze (na przykład), bo lubisz smile Rozmawia się o wszystkim, o szkole, o muzyce, zainteresowaniach, o tym co nas dzisiaj zdenerwowało, bądź ucieszyło. O wszystkim co przyjdzie nam do głowy.

303 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-29 23:33:48)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Wbrew pozorom się nie izoluje, bo wszyscy ludzie z uniwersytetu podzielają moje zainteresowania. Myślicie, że mam jakieś szanse?
Boje się, że mnie to ominię, nie wiem, skąd się wzięło to, że chcę spróbować.

304

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Jak to skąd się wzięło? Bo jesteś 20 letnią dziewczyną. To zupełnie normalne i "wzięło się" całkiem naturalnie.
Pewnie, że masz szansę. Jak każda inna dziewczyna.

305

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Jak dotąd uważam, ze moi koledzy są w porządku. Problem w tym, że zawsze, gdy mam ochotę dalej się posunąć, widzę ten uśmieszek i słyszę ten głos:
-Aaaa, to jest tak zawsze, że męska płeć ma przewagę, bawi się kobietami. To one zawsze tracą, a oni nic i mają z tego czystą zabawę
I natychmiast mnie odrzuca, zaczynam ich nienawidzić.

306

Odp: Marzę o miłości romantycznej

A ile razy dziewczyny bawią się uczuciami facetów, żeby tylko poczuć się adorowane? Nie powinno się tak generalizować, że wszyscy są tacy sami i ich z góry nienawidzić. Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że mój obecny facet bał się takiego odrzucenia bardziej niż ja, bo jest z natury wrażliwy, nieśmiały i to że zdecydował się w ogóle zapoznać ze mną, to był wielki akt poświęcenia. Ale dzięki temu wiem że to nie jest przelotna znajomość i "zabawa" z jego strony. A z Twoim poglądem na tą sprawę, możesz stracić okazję do poznania kogoś naprawdę wartościowego.

307

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Najbardziej drżę przed tym, że chodzenie obniży lub wręcz zniszczy moją kondycję intelektualną.

Bardzo dziwne, że osoba inteligentna, za jaką się podajesz pisze takie bzdury. Interesujesz się historią XIX i XX wieku? To poczytaj biografię Marii Skłodowskiej - Curie. Ta niezwykle inteligentna i mądra kobieta, laureatka dwóch nagród Nobla była jednocześnie szaleńczo zakochana w swoim mężu - Piotrze Curie (z którym z resztą razem pracowała i zdobyła z nim Nobla). Miała z nim dwoje dzieci, a po jego tragicznej śmierci Maria była zdruzgotana i zrozpaczona, co świadczy o ich gorącym uczuciu i przywiązaniu. Jak więc widać ani miłość, ani małżeństwo, ani seks, ani nawet urodzenie i wychowywanie dzieci nie przeszkodziły jej w zdobyciu intelektualnych wyżyn.

308

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Tak, to naprawdę jest ciężko zrozumieć jak osoba za którą się podajesz, czyli inteligentna, oczytana, mająca wielką chęć do nauki myśli, że gdy "pozna kawalera i zacznie się z nim chodzić" to całkiem się odmóżdży i przestanie mieć chęci i warunki do nauki. To przecież niedorzeczne!
A po drugie: po co zaprzątasz sobie głowę ciągłym myśleniem jak to będzie, co mam mu powiedzieć na pierwszym spotkaniu i publikowaniem tego na forum? Prędzej od takich niepotrzebnych rozterek rozboli cię głowa i nie będziesz w stanie się pilnie uczyć. Tak jak wiele osób w tym wątku już ci powiedziało: na to wszystko przyjdzie czas, spokojnie...  Jeśli będzie to ta odpowiednia osoba to nie będziesz musiała trzymać się wyuczonych schematów, wystarczy że będziesz sobą a wszystko się jakoś potoczy. Dlaczego tak ciężko ci to zrozumieć, musisz wszystko tak dogłębnie rozpatrywać? Będzie co będzie. Ale ty masz problemy... Twoje rozumowanie jest chore, zamiast wypisywać ciągle takie brednie, ciągle te same teksty o swoich "traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa" - jak to mama przy obiedzie powiedziała "żadnych kawalerów" (o zgrozo, to straszne!) i irytować przy tym niektórych ludzi, którzy ci mówią że nie masz racji, spróbuj zmienić swoje podejście bo ciągłe wbijanie ci młotkiem do głowy jest ogromnie bezproduktywne. Skoro nie chcesz zmieniać swoich poglądów to nie - twoj wybór. A zadawanie pytań w stylu "mam 20 lat - czy to już odpowiednia pora na chodzenie? A może jeszcze nie??..." mimo, że wszystko wokół wskazuje, że TAK, TO JAK NAJBARDZIEJ MOŻE BYĆ ODPOWIEDNIA PORA nie jest ani mądre ani nie świadczy o twojej inteligencji. Zachowujesz się jak troll z zaburzeniami psychicznymi, w dodatku ciągle wypisującym stek bzdur. Nie chcesz seksu to nie, chcesz chłopaka to daj się poznać komuś. Przecież nikt ci nie wskaże palcem który jest odpowiedni a który nie. Każdy jest inny.

309

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Zaczęło się dziać także coś innego-zauważam, że kilku kolegów się za mną dosłownie rozgląda, a zapewniam Was, że nie robię kompletnie nic, żeby to robili. Boję się pomyśleć, o co im może chodzić. Ostatnio dopiero zauważyłam, że moje rysy twarzy straciły definitywnie swoją "dziecięcość", co było dla mnie swego rodzaju ochroną, a teraz widzę w lustrze kogoś zupełnie innego niż jeszcze 3 lata temu. Jeszcze w wieku 15, 16 lat dał się taką "dziecięcość" utrzymywać, nawet było to dobrze widziane, gdy niektóre moje koleżanki się na 5 lat starsze robiły, ale teraz nie ma już nawet "naście", tylko dwadzieścia. Czy domyślacie się, o co może chodzić tym kolegom?

310

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Zaczęło się dziać także coś innego-zauważam, że kilku kolegów się za mną dosłownie rozgląda, a zapewniam Was, że nie robię kompletnie nic, żeby to robili. Boję się pomyśleć, o co im może chodzić. Ostatnio dopiero zauważyłam, że moje rysy twarzy straciły definitywnie swoją "dziecięcość", co było dla mnie swego rodzaju ochroną, a teraz widzę w lustrze kogoś zupełnie innego niż jeszcze 3 lata temu. Jeszcze w wieku 15, 16 lat dał się taką "dziecięcość" utrzymywać, nawet było to dobrze widziane, gdy niektóre moje koleżanki się na 5 lat starsze robiły, ale teraz nie ma już nawet "naście", tylko dwadzieścia. Czy domyślacie się, o co może chodzić tym kolegom?

Dałam ci zapytanie

311

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Podobasz sie im widocznie i tyle. Nie ma w tym nic zlego. Jestes 20 letnia dziewczyna. Ty tez zacznij sie rozgladac za chlopakami. wink

312 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-30 20:36:55)

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Natasza84 napisał/a:
Elefant napisał/a:

Zaczęło się dziać także coś innego-zauważam, że kilku kolegów się za mną dosłownie rozgląda, a zapewniam Was, że nie robię kompletnie nic, żeby to robili. Boję się pomyśleć, o co im może chodzić. Ostatnio dopiero zauważyłam, że moje rysy twarzy straciły definitywnie swoją "dziecięcość", co było dla mnie swego rodzaju ochroną, a teraz widzę w lustrze kogoś zupełnie innego niż jeszcze 3 lata temu. Jeszcze w wieku 15, 16 lat dał się taką "dziecięcość" utrzymywać, nawet było to dobrze widziane, gdy niektóre moje koleżanki się na 5 lat starsze robiły, ale teraz nie ma już nawet "naście", tylko dwadzieścia. Czy domyślacie się, o co może chodzić tym kolegom?

Dałam ci zapytanie

Nie rozumiem
PS Margolinka, ja kompletnie NIC nie robię, a się patrzą

313

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Nie musisz nic robic. Po prostu jestes dla nich atrakcyjna dziewczyna. To calkowicie pozytywna sytuacja. smile

314 Ostatnio edytowany przez Elefant (2013-10-30 21:55:57)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

A co w tym takiego pozytywnego? Mogą być tego jakieś pozytywne rezultaty? Wiele sie stara i nic, ja kompletnie się nie staram, a tych kilku kolegów sie na mnie w taki sposób patrzy. Już mnie kilku zagadywało, na neutralne tematy, ale wyglądało to tak, jakby czekali na mnie celowo, a potem nagle i gwałtownie podchodzili do mnie.

315

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Wiec masz szanse z ktoryms z nich "chodzic". Pozwol temu, ktory wydaje Ci sie najbardziej atrakcyjny, na czestsze kontakty z Toba. Okaz jemu swoje zainteresowanie. Zobaczysz ze to bedzie bardzo przyjemne, jesli on zacznie sie starac o Twoje wzgledy. Wlasnie to, jest w tym pozytywnego.

316

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Daj szansę chłopakom . Spróbuj się z kimś umówić na pewno jest ktoś kto cis ię podoba . Nie zamykaj się " w swoim świecie" . Uczucie to fajna sprawa zakochać się , być szczęśliwą i kochać się z ukochaną osobą . smile

317

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Ponieważ miłość jest czymś duchowym, niematerialnym, a seks to czysta fizjologia, nie ma tam ani odrobiny idealizmu. Jeszcze raz: dwa nieestetyczne organy, które wymieniają się kleistymi wydzielinami. Piszecie, że seks ludzie uprawiają z miłości. Nie zawsze. Seks można uprawiać bez odrobiny miłości, może to być gwałt, szybki numerek. Miłość idealistyczna nigdy nie jest gwałtem czy szybkim numerkiem. I nie dostanie się od niej syfilisu, ciąży czy AIDS (naukowcy robią postępy, da się z tym żyć, ale jak na razie nieuleczalne).

Skąd możesz wiedziec, ze seks to czysta fizjologia, skoro nigdy nie kochałaś się z chłopakiem? Nie rozumiem Twojego tłumaczenia.
Ja z moim chłopakiem jesteśmy razem od ponad 3 lat i co nas najbardziej EMOCJONALNIE połączyło? Właśnie SEKS.
Czystą fizjologią może byc w przypadku, gdy "bzykasz się" z obcym lub przypadkowym facetem.
Uwierz mi, że seks daje dużo w związku i miłości, zwłaszcza jeśli chodzi o stronę emocjonalną

318

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Loud92 napisał/a:
Elefant napisał/a:

Ponieważ miłość jest czymś duchowym, niematerialnym, a seks to czysta fizjologia, nie ma tam ani odrobiny idealizmu. Jeszcze raz: dwa nieestetyczne organy, które wymieniają się kleistymi wydzielinami. Piszecie, że seks ludzie uprawiają z miłości. Nie zawsze. Seks można uprawiać bez odrobiny miłości, może to być gwałt, szybki numerek. Miłość idealistyczna nigdy nie jest gwałtem czy szybkim numerkiem. I nie dostanie się od niej syfilisu, ciąży czy AIDS (naukowcy robią postępy, da się z tym żyć, ale jak na razie nieuleczalne).

Skąd możesz wiedziec, ze seks to czysta fizjologia, skoro nigdy nie kochałaś się z chłopakiem? Nie rozumiem Twojego tłumaczenia.
Ja z moim chłopakiem jesteśmy razem od ponad 3 lat i co nas najbardziej EMOCJONALNIE połączyło? Właśnie SEKS.
Czystą fizjologią może byc w przypadku, gdy "bzykasz się" z obcym lub przypadkowym facetem.
Uwierz mi, że seks daje dużo w związku i miłości, zwłaszcza jeśli chodzi o stronę emocjonalną

Tym razem nie wyciągnę argumentów ideologicznych, chociaż właśnie te najsilniej do mnie przemawiają, ale PRAGMATYCZNE: pomijając choroby weneryczne, które są bardzo uciążliwe, to od pierwszego razu można zajść w ciążę, nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji, ryzyko wpadki ZAWSZE jest. Czy tego się nie obawiałaś?

319

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Jeżeli chodzi o ryzyko zajścia w ciążę, zawsze można użyc dwóch środków antykoncepcyjnych na raz, np. prezerwatywy i tabletki, jeśli już ktoś się tak bardzo obawia zajścia w ciąże. Wtedy ryzyko równa się zeru. Myślę, że ryzyko można wtedy porównac do trafienia szóstki w totka smile
Na początku też się zabezpieczałam podwójnie ( prezerwatywy i globulki dopochwowe), ale teraz wystarczają tabletki, które wystarczy brac regularnie a ryzyko zajścia w ciążę jest naprawde znikome.

320

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Wiesz co Elefant, w niektorych krajach wynaleziono cos takiego jak burka. Zamow sobie przez Amazon.com albo inna firme wysylkowa np. z Afganistanu i masz problem z glowy. Mozesz spokojnie uczeszczac na zajecia i nikt sie nie bedzie patrzyl. No moze beda sie patrzec, ale z zupelnie innym zainteresowaniem.

321

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Tym razem nie wyciągnę argumentów ideologicznych, chociaż właśnie te najsilniej do mnie przemawiają, ale PRAGMATYCZNE: pomijając choroby weneryczne, które są bardzo uciążliwe, to od pierwszego razu można zajść w ciążę, nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji, ryzyko wpadki ZAWSZE jest. Czy tego się nie obawiałaś?

Elefant, jeśli nie jesteś trollem, to dlaczego nie ustosunkowałaś/łeś się kolejny raz do rzeczowych argumentów np. mojego i liquid love? Ignorujesz całkowicie te  wypowiedzi, na które ci niewygodnie odpowiadać, bo musiałabyś/musiałbyś napisać coś więcej niż tylko - "nie chcę seksu, faceci zwracają na mnie uwagę , jakie to straszne".  Nie chcesz uprawiać seksu, to go do cholery nie uprawiaj, znam masę starszych od ciebie dziewczyn, które bez tego żyją. To nie przymus, ani koniec świata. Ja jednak nadal sądzę, że jesteś trollem, choćby dlatego, że od 9 stron piszesz w kółko to samo.

322 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-10-31 13:24:51)

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Elefant, mi także odechciewa się już dyskusji z Tobą. Do Ciebie nie dociera nic, co różni się od Twojego "punktu widzenia". Na pytania nie odpowiadasz, bo niewygodne, bo jeszcze przez przypadek, musiałabyś przyznać rację. Jesteś taką niby oczytaną i inteligentną dziewczyną, na studiach masz super wyniki, a dyskusję sprowadzasz do takiego poziomu, że się odechciewa wszystkiego.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, to nawet leczyć się w szpitalu nie można, bo jeszcze żółtaczkę, czy aids można złapać. Lepiej umrzeć w domu, bo nawet na ulicy, cegłówka na głowę może spaść.
Dziewczyno...OCKNIJ się! Zycie jest po to, aby je przeżyć, a nie aby się umartwiać na każdym kroku. Jeśli dalej będziesz tkwiła w tym punkcie co teraz, to nie zauważysz kiedy, życie przeleci Ci między palcami, a Ty będziesz wciąż sama.

323

Odp: Marzę o miłości romantycznej

Ale na które pytania nie odpowiadam? Gwarantuje Wam, zadacie je jeszcze raz, wprost, a teraz na nie odpowiem.

324

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:
Loud92 napisał/a:
Elefant napisał/a:

Ponieważ miłość jest czymś duchowym, niematerialnym, a seks to czysta fizjologia, nie ma tam ani odrobiny idealizmu. Jeszcze raz: dwa nieestetyczne organy, które wymieniają się kleistymi wydzielinami. Piszecie, że seks ludzie uprawiają z miłości. Nie zawsze. Seks można uprawiać bez odrobiny miłości, może to być gwałt, szybki numerek. Miłość idealistyczna nigdy nie jest gwałtem czy szybkim numerkiem. I nie dostanie się od niej syfilisu, ciąży czy AIDS (naukowcy robią postępy, da się z tym żyć, ale jak na razie nieuleczalne).

Skąd możesz wiedziec, ze seks to czysta fizjologia, skoro nigdy nie kochałaś się z chłopakiem? Nie rozumiem Twojego tłumaczenia.
Ja z moim chłopakiem jesteśmy razem od ponad 3 lat i co nas najbardziej EMOCJONALNIE połączyło? Właśnie SEKS.
Czystą fizjologią może byc w przypadku, gdy "bzykasz się" z obcym lub przypadkowym facetem.
Uwierz mi, że seks daje dużo w związku i miłości, zwłaszcza jeśli chodzi o stronę emocjonalną

Tym razem nie wyciągnę argumentów ideologicznych, chociaż właśnie te najsilniej do mnie przemawiają, ale PRAGMATYCZNE: pomijając choroby weneryczne, które są bardzo uciążliwe, to od pierwszego razu można zajść w ciążę, nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji, ryzyko wpadki ZAWSZE jest. Czy tego się nie obawiałaś?

Elefant... myśmy zabezpieczali się samymi prezerwatywami - dobrych firm, dodam. W czasie okresu (choć niby jest ryzyko) - bez zabezpieczenia. W ciąży nigdy nie byłam, więc sama wydedukuj. Słusznie mówią dziewczyny, że ryzyko zajścia w ciążę przy antykoncepcji dobrze dobranej jest znikome.

325

Odp: Marzę o miłości romantycznej
Elefant napisał/a:

Ale na które pytania nie odpowiadam? Gwarantuje Wam, zadacie je jeszcze raz, wprost, a teraz na nie odpowiem.

Ok, zadam zatem konkretne pytanie nawiązujące do jednego z ostatnich moich postów: czy fakt, że Maria Skłodowska Curie będąc w związku, angażując się emocjonalnie i uczuciowo oraz posiadając dzieci została dwukrotnie noblistką nie przekonuje cię, że bycie w związku z drugim człowiekiem i przeżywając miłość nie przeszkadza w rozwoju intelektualnym? Jeżeli nie, to dlaczego?
Pytanie nr 2:
Czy zdajesz sobie sprawę, że zdecydowana większość kobiet - naukowców nie żyje w celibacie, często ma rodziny, zakochuje się, uprawia seks?
Pytanie nr 3:
Jeżeli jesteś świadoma podanych powyżej faktów, to dlaczego sądzisz, że w twoim przypadku miało by być inaczej?

Posty [ 261 do 325 z 333 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Marzę o miłości romantycznej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026