Dobry wieczór
.
Oglądam "Mam talent". Ciekawe, kto przejdzie dalej.
No i już znam zwycięzców. Ależ ten Łukasz zdolny!!!
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dobry wieczór
.
Oglądam "Mam talent". Ciekawe, kto przejdzie dalej.
No i już znam zwycięzców. Ależ ten Łukasz zdolny!!!
Podobne tematy
Klaudyno dziękuję za miłe słowa
Dzisiaj jadę w tej sprawie do stacji diagnostycznej Nissana.
Suzan dziękiRomantyczny obrazek, w moich klimatach.
Migo
Ba-Cho pozdrawiam
Dziękuje za ten uśmiech
. Trochę się bałam
. Moja siostra średnio raz na dwa lata wjeżdza w jakiś słupek. Już nawet ona nie ma siły się tym denerwować
.
Ja teraz trochę się martwię, żeby się na mnie los nie zemścił, bo bramę mam mniej więcej taką jak Ty i ostro "fruwa" na wietrze
.
Dobry wieczór WSZYŚCIUTKIM
PS
Jeszcze zamarudzę pozytywniebo mnie radość rozpiera
.......z tego powodu, że jutrzejszej nocy oddadzą GODZINĘ..........na którą czekam zawsze z utęsknieniem
Żyworódko...........GDZIEKOLWIEK JESTEŚ........COKOLWIEK ROBISZ........NIE ZAPOMNIJ O MARUDOWIE............:(
Dzisiaj można dłużej posiedzieć, a i tak się wyspać
.
Żyworódka wszystkich zawsze zwołuje, ale sama przykładu nie daje, oj nie
.
Klaudynko, "Cienie przeszłości" aż trzy razy musiałam przeczytać, tak bardzo nie mam głowy do poezji. Zasmucił mnie ten wiersz-nie mogę się jednak ogladać. "Jutro nadchodzi"? "Jutro" jest coraz krótsze, a do tego nie wiadomo, co przyniesie. Co może przynieść "jutro", jak się ma już tyle lat? Najlepiej by było, jakby nic nie przyniosło, dało pożyć...choćby tylko...jakoś...
Ostatnio w parku miałam przykry incydent otóż zaczepił mnie i siostrę jakiś podpity. Przystanął poczekał aż przejdziemy po czym ruszył za nami po chwili nawołując. Tak się wystraszyłyśmy, że interwałka złapałyśmy w sekundę. Myślę, że jakiś kurs samoobrony by się przydał, a już na pewno nie zaszkodzi.
Miłego dnia słonka
Powinnyście mieć ze sobą gaz, to nie jest bardzo drogie.
Powiem Wam, że ja jadam szpinak i nawet mi w miarę smakuje, byle nie za dużo i nie często. Chyba naprawdę ma szczawiany, bo czuć je aż na zębach.
Narobiłyście mi smaka na ten jabłecznik. Muszę sobie spisać przepis, bo potem nie znajdę i będę musiała prosić o niego
.
Z dyni można zrobić placki smażone na patelni. Mogą być na słodko lub np. smarowane po usmażeniu serkiem czosnkowym.
Jeszcze widzę przepis na dorsza
. Nigdy tak nie robiłam- też muszę zapisać, bo ja mam nikłą pamięć
.
Ale znowu postów nawstawiałam, już dzisiaj nie będę , bo mnie wyrzucą stąd
.
Jeszcze napiszę do Susan: żeby nabyć odporności, to trzeba trochę poczekać, jeść zdrowe jedzenie, tran też, jak najbardziej, ale rezultaty przychodzą po kilku miesiącach, nie od razu.
Zdrówka dla wszystkich
.
hey niedzielnie srana 
ojjjj minie troszkę czasu zaczym się przestawię ![]()
na kawencje zapraszam 
Miga - zapisuj przepisy - potem będą jak znalazł ![]()
co do MT
to pierwszy półfinał
a wg. mnie już wysoki poziom prezentują
ten Mateusz - pięknie śpiewał - dojdzie do finału ! ![]()
Łukasz - genialnie się gimnastykował na tej rurze
jeszcze bym wyróżniła te dzieciaczki z tym tańcem - rewelka
no i ten facet co ćwiczył na tym kole
ekstra
a A.Chylińska - bardzo mi się spodobała w tej nowej krótkiej fryzurce
![]()
z innej beczki - b. lubię tą Agnieszkę Szulim i jej programy
wyglądała mniej więcej tak 

a po matarmofozie tak
masakra ![]()
stylistce co ją namówiła do takiej zmiany - to powinni odebrać prawo do pracy w tym zawodzie
:/
miłej niedzieli

Witajcie Maruderki kochane
Za wcześnie wstałam bo zapomniałam zegarka przestawić a nawet to niewiele by dało bo mój Lakuś nie zna się na zegarze i chce siusiać o stałych godzinach
A najlepiej byłoby żebyśmy mogli tak jak na obrazku przestawić czas o lata. ![]()
Migusia piszesz że jutro Twoje jest coraz krótsze, ale to nie jest istotne, ważne że w ogóle jest jutro i można je dobrze wykorzystać. Latami się nie przejmuj bo nie wiem czy ja ich nie mam więcej od Ciebie , dawno doszłam do wniosku że nie lata stoją nam na przeszkodzie ale usposobienie, choroby i wszelkie głupoty niepotrzebnie wyolbrzymiane, no i mamy temat na dzisiaj maruderki, świetny ażeby fajnie sobie pomarudzić.
Muszę zaraz lecieć do Marketu ażeby mężowi kupić zasilacz do grającego ustrojstwa , jest chory i staram się ażeby swoje pasje rozwijał, póżniej będę wpadała i marudziła ![]()
Basiu również oglądam " Mam talent " i podziwiam tych ludzi, tylko szkoda że nie ma więcej pierwszych nagród, aż żal ze trzeba pozbywać się tak wielu utalentowanych ludzi , są wspaniali.
Agnieszkę Chylińską bardzo lubię, fryzurkę ma wspaniałą , nawet lubię ten jej niewyparzony język, szczera dziewczyna, natomiast Małgosia nieraz mi podpadła, widziałam ja też w wielu wywiadach i gra pod publiczkę.
Agnieszka ma dziary, ciary , bogaty życiorys i jest wspaniałą matką o dziwo lubi swoją teściową i kocha męża a przecież po niej można byłoby czegoś innego się spodziewać. hi, hi, kolorowa dziewczyna a do tego utalentowana. ![]()
Witam serdecznie w niedzielny poranek całe marudkowo.:D
![]()
Raja napisał/a:(...) Jeszcze zamarudzę pozytywnie
bo mnie radość rozpiera
.......z tego powodu, że jutrzejszej nocy oddadzą GODZINĘ..........na którą czekam zawsze z utęsknieniem
Żyworódko...........GDZIEKOLWIEK JESTEŚ........COKOLWIEK ROBISZ........NIE ZAPOMNIJ O MARUDOWIE............:(
Dzisiaj można dłużej posiedzieć, a i tak się wyspać
.
Żyworódka wszystkich zawsze zwołuje, ale sama przykładu nie daje, oj nie![]()
.
Łooooo, ale reprymendę od Migi dostałam....:(, że aż się zdyscyplinowałam. ![]()
Raju, nie zapomnę o MARUDOWIE, bardzo was wszystkie polubiłam, ale ten czas, czas.....
Dużym utrudnieniem dla mnie jest brak internetu u mamy, a ostatnio jest potrzeba częściej u niej przebywać i przybywa spraw do załatwiania za mamę, a trzeba też załatwiać swoje.
Nawet zabiegi wykorzystywałam z poślizgiem czasu, dobrze, że terapeutka szła mi na rękę.
Ja wczoraj dłużej nie posiedziałam, a dzisiaj bardzo wcześnie wstałam, już nawet zupę ugotowałam, w słoiki nalałam, kotlety mam z wczoraj, buraczki też, to tylko ziemniaczki ugotuję, ale to już u mamy. I obiad mam.
Okulary już mam naprawione, a musiałam jechać do swojego stałego optyka, bo tylko on mi może fachowo je naprawić.
Nie dość, że mi "oko wypadło", to jeszcze się "uszczerbiło", zatem potrzeba nie lada kunsztu, żeby je doprowadzić do użyteczności.
To już kolejna taka wpadka, bo zdarzało się, że siadłam na okulary, albo ręką je nagniotłam, więc dostałam ostrzeżenie, że kolejny raz może nie da się ich naprawić.
Muszę sobie zrobić już nowe okulary, ale podobnież do okulisty są zapisy, a chcę mieć dopłatę z NFZ.
Basia i Miga, pisałyście o powiększaniu liter na ekranie. Muszę wypróbować w najbliższym czasie te sposoby, które podałyście, może się kiedyś przydać. Tyle, że klawiaturę mam czarną, więc raczej pomocne jest przy czytaniu, niż pisaniu.
Mnie kilka razy powiększyło się pismo, ale nie wiem w co kliknęłam i nie umiałam tego sprostować, dopiero syn mi przywrócił do normalnej wielkości.
Niestety, ale brak wiedzy daje o sobie znać....:(

Witam Cię Żyworódko!
Nie wiem jak dziewczyny Ci doradzały ale ja po prawej stronie od góry mam takie zębate kółeczko , klikam w nie i pokazuje się rubryka klikam w niej "powiększ" i klikam w 125 np., bo tak najlepiej widzę a czytam w okularach. prosty sposób powiększania i pomniejszania, spróbuj, nic złego Ci się nie stanie, powodzenia i kciuki trzymam. ![]()
Wielbicielu, obejrzałam wszystkie zdjęcia z twojego pobytu w Chorwacji i przeczytałam wrażenia/komentarze.
Zdjęcia są piękne, a opisy precyzyjne, oddające klimat, w jakim wczasowicze wypoczywają w tym ośrodku.
Opisujesz fakty i sytuacje, na które niejednokrotnie inni nie zwróciliby uwagi.
Posiadasz dar przekazu wrażeń.
Myślę, że robisz dobrą reklamę na spędzanie tam urlopu. ![]()
Klaudii, przeczytałam twoje wiersze. ![]()
Uważam, że szkolisz swój warsztat twórczy, bo są one teraz bardziej zwięzłe w wypowiedzi i 'lżej' się je czyta - mnie.
Czy myślisz, o wydaniu zbioru wierszy?
Basiu, a mnie się podoba Agnieszka Szulin w nowej fryzurce, taka bardziej dystyngowana pani, troszku ją postarza, ale czy zawsze musi być robiona na podlotka? ![]()
Dzień dobry
Melduję się z rana
........noooo....powiedzmy, że z rana
Jest super!!!!!!! z tą zwróconą godziną - odczuwam ją baaaardzoooo........już mi nie chodzi o dłuższe spanie, ale wpadłam dziś w takie spowolniałe tempo.........nie muszę się śpieszyć, bo godzina w ciągu dnia wiele znaczy ![]()
Żyworódka się zameldowała
.......jak miło
........
Wszystko zmierza ku lepszemu skoro okularki już naprawione......... może ta odzyskana godzina pomoże CI częściej bywać w MARUDOWIE
............bo jednak każda dłuższa nieobecność, KAŻDEJ i KAŻDEGO nasuwa pytanie.........a może coś się stało?
Ja też WAS WSZYSTKICH
K O F A M ![]()
Miga ostatnio coraz trudniej wstrzelić mi się w TWÓJ czas antenowy
............czekam i czekam wieczorkiem i zazwyczaj się nie mogę doczekać..........ojjjjjj....chiba muszę popracować więcej nad swoją cierpliwością
........bo jednak się zjawiasz.......... jak ja już odpuszczam ![]()
Dziewczyny prawie, że nie oglądam telewizji a więc nie zabieram głosu na temat programów artystycznych i osób prowadzących........ale z przyjemnością czytam WASZE opinie ![]()
Powiększanie liter - na ekranie komputerowym? - u mnie jest na górnym pasku z prawej strony: - i +........a pomiędzy tymi znakami jest wartość procentowa.......zawsze mam ustawione na 100%. Na dolnym pasku też gdzieś tam jest...........
Wszystkie obrazki i zdjęcia są przepiękne
........a najbardziej spodobało mi się cofnięcie czasu W LATACH
........gdybyż to było możliwe ![]()
Pozdrawiam WSZYSTKICH najserdeczniej jak potrafię ![]()
Biorę się za obiad ![]()
PAAAAAAAA
Hello
Wróciłam z wizyty u rodziny i jak zawsze było koszmarnie.
Teraz kawcia i odpoczywam hehe.
Właśnie Klaudynko teoretycznie powinnyśmy spać dłużej, ale moja Nela także tego nie rozumie i budzi mnie jak zwykle po czym głośno stęka i leci do mej siostry.
Miga znając moje szczęście ja bym sobie z tego gazu w oczy dała. Stres był bo ten typ młody i jak przystanął to śledził nas wzrokiem po czym ruszył za nami. Przestraszyłam się z siostrą bo to była dopiero 15-ta a tu taka sytuacja.
Basia ale totalna zmiana wizerunku na przedstawionych przez Ciebie zdjęciach. Zmiana fryzury dużo robi. Ja zastanawiam się czy by tu znowu nie ściąć się na krótko bo około 30 lat miałam długie włosy nawet do pasa, a teraz systematycznie ścinam bo zapuścić nie mogę. Kusi mnie ściąć, ale ta jesienna aura i wiatr szalejący w mej fryzurze mnie powstrzymuje bo teraz to zepnę i się trzymają w kupie.
Suzan ciekawe jak tam w domu Ci wizyta minęła. Moje znajome jak z domu wracały to zawsze obładowane, a to obiadek, a to inne słoiczki hehe.
Żyworódko masz niesamowitą zdolność do dręczenia i destrukcji Swoich szkiełek. Masz rację z kolejką z NFZ ja na wizytę czekam od maja jakoś tak, a mam w listopadzie i to pod koniec.
Rajka bo tv to powoli wyjdzie z częstego użytku chyba, że będzie kompatybilna z netem i komputerem. Jak mam oglądać film to częściej w necie o jedyne jeszcze wiadomości to luknę w tv.
Czeka mnie kolejny fascynujący tydzień na uczelni, no jakoś się pocieszać muszę co nie ![]()
Miłego dnia.
Rajo dziękuję za śliczny komplement
Przynajmniej naprawa, potrwa szybko (coś optymistycznego w całym zdarzeniu).
Klaudyno wielkie podziękowania za wspaniały wiersz o świętym Marcinie ![]()
Żyworódko wzruszyły mnie Twoje pochwały ![]()
Ba-Cho również nie miałem jeszcze okazji smakować oryginalnych rogali poświęconych memu patronowi.
Migo zakupiłem specjalne ograniczniki do bramy. W poniedziałek zostaną zainstalowane.
Żyworódko jak wiesz wiersze piszę w debiutach literackich i nie mam zamiaru ich nigdzie wydawać, piszę dla samej przyjemności pisania a cieszy mnie że tam gdzie piszę sporo osób czyta co widać w rubryce odwiedzających . Jeśli są tacy którzy chcą czytać co napisałam i sprawia im to przyjemność to mnie to wystarczy. Piszesz że łatwiej się teraz mnie czyta jak piszę zwiężle ale są tacy którzy uważają że zbyt zwiężle, ale tak już jest nawet w wierszach, że nie każdy jednakowo je odczytuje. I to jest również fajne. ![]()
Majeczko mój Lakuś dzisiaj wprawił mnie w osłupienie . On uwielbia coś złapać w pysio, gryźć to i uciekać ażeby go gonić inaczej nie odda. Więc wyobraż sobie moje przerażenie jak w pysiaku miał żyletkę, najpierw jedną a potem drugą, mąż rano je położył na ławie a ja nie zauważyłam. Ganiałam go a on wiał z tą żyletką , jak mu odbierałam to przecięłam sobie palec, a on nie miał żadnych uszkodzeń, nie wiem jakim cudem mu to się udało ale głupek ma więcej szczęścia niż rozumu, co prawda ma dopiero niecały rok ale może yorki są takie przewrotne, szaleje i energii ma za trzech.
Rajka tylko nie pomyl się za bardzo w odpoczywaniu i spowolnieniu bo jutro trzeba zaczynać pracowity dzień, więc dzisiaj odpoczywaj i ciesz się tą darowana godziną ![]()
Klaudyno, mój niezapomniany Mohruś kiedyś na spacerze porwał do pyska wieczko z konserwy. Przy moich próbach wyciągnięcia go, dotkliwie poraniłem sobie ręce.
Ważniejsze, iż psu nic się nie stało.
hey kukam popołudniowo
hellou ![]()
Majka - nie obcinaj włosów - zawsze zepniesz - zamotasz i jest ok ![]()
a z krótką fryzurą jest więcej roboty ....
Raja no i dalej fajnie ???? - jak wieczór wcześniejszy
:lol:
pozdrawiam leniwie wszyściutkich ![]()
Klaudynko aż mnie zmroziło dobrze, że cała ta nieprzyjemna sytuacja tylko tak się skończyła. Oczywiście przykro mi, że się skaleczyłaś
Oj urwisy te Nasze zwierzaki tylko by coś zjadały i się bawiły.
Basia no jeszcze się trzymam i nie ścinam choć mnie kusi, ale teraz jest łatwiej bo zimno i wieje hehe.
Wielbicielu to kiedy te rogale dają w Poznaniu?
Majeczko, też mnie zmroziła ta sytuacja ale jak Wielbiciel pisze że najważniejsze że pieskowi nic się nie stało , trzeba z nim bardzo uważać bo jest bardzo ruchliwy i ściąga wszystko co sięgnie, więc kładziemy wszystko wysoko ale wystarczy chwila nieuwagi a może zrobić sobie krzywdę.
U nas tak jak w Poznaniu rogale przepyszne Marcińskie kupuje się 11-go listopada, bardzo je lubię.
Hejjjj GWIAZDY
GWIAZDORZE
witam WAS wieczorkiem ![]()
Basiu nadal mi jest dobrze z dodatkową godziną
..........na ten moment czekałam od 7 miesięcy
.........nie znoszę zmiany czasu na wiosnę........ Dla mnie wieczór może trwać.......i trwać........lubię to! a położenie się do snu zawsze odwłóczę........... łazikuję, palę fajorki (nadal na balkonie).......czytam, myślę ........... nigdzie się nie śpieszę.........
Klaudynko bardzo żywiołowy ten TWÓJ LAKUŚ..........masz urwanie kapelusza z nim.........a to już chyba nie jest szczeniaczek.........coś mi się zdaje, że on łapie wszystko do pyziorka abyś go goniła.......ale żyletki?.......o nieeee........
Dobrze, że pieskowi nic się nie stało - jak powiedział Marcin.........Twoje skaleczenie szybciutko się zagoi.....:D
Ze swoim stworzonkiem nie mam takich problemów.......na szczęście.........jest niezwykle ułożonym pieskiem - taki ma charakter,
nie robi żadnych szkód, w domu zostaje sam bez problemu, jest jedno ale........nie lubi jeździć samochodem, jeździ, bo go wsadzę i nie ma wyjścia.
Swojego pieska zakupiłam, jak miał 9 m-cy.....a więc już dorosły piesek........hodowczyni nie przyuczała do jazdy samochodem i problem zostanie na zawsze.
Majka ja też głosuję za tym abyś nie obcinała włosków
możesz robić z nimi co zechcesz......... dla odmiany zmieniaj kolor i fryzury ![]()
cha...cha...cha..... ale WAM narobiłam smaku na rogale
..........za mną też nadal chodzą......ale do 11-go listopada już niedługo. Mam nadzieję, że są takie same w smaku (sądząc po cenie) jak te oryginalne poznańskie - których nigdy nie próbowałam.
No i dooooooopa blada!!!!!!
Tak zaczęłam klikać w gwiazdkę, strzałkę, trzy kreseczki, domek, że mi zniknął taki górny pasek, a w nim: historie, zakładki, edytuj, okno prywatne....cosik tam jeszcze.
.........ale jeeeeest, jeeeest.......,...znalazłam ten "-" i "+" jak kliknęłam w te trzy kreseczki po prawej stronie ekranu u góry, faktycznie można powiększyć albo zmniejszyć pismo, obrazek.
Z kolei boleję nad tym zlikwidowanym paskiem narzędzi, który miałam u samej góry ekranu....:(
![]()
No, załamka.
Jak jednego się nauczyłam, to drugie spitoliłam.
Wprawdzie w tym bocznym pasku mam to wszystko, jak kliknę w te trzy kreseczki, ale poprzednio miałam ustawione na stałe, na widoku.
Jednakże, dzięki marudki za instrukcję powiększania i pomniejszania, na was zawsze można liczyć. ![]()
Prawda Marcinie?
Zawsze to jeden krok więcej do wiedzy.
Czytam to, co napisałam i sama się z siebie śmieję, przecież te trzy kreseczki mają jakąś fachową nazwę.....hehehe
Żyworódko
ja też mam u siebie takie 3 kreseczki poziome w prawym górnym rogu .......ale dotychczas nie zwracałam na nie uwagi i nie odkryłam co oznaczają........... kiedyś sprawdzę........ale jak najechałam strzałką na nie - to mi się wyświetliło: "otwórz menu"........
Pasek to na pewno się odnajdzie, ale nie wiem jak go przywrócić..........
PS
też zaczęłam klikać.........gwiazdka i taki domek - przy gwiazdce dotyczy zakładek (dodaj zakładkę, wyświetl), natomiast domek z lewej strony gwiazdki - to jest powrót do pierwszej strony Onetu z wiadomościami.......
Rajko, Lakuś 9-go listopada skończy roczek, ale to chyba taki żywiołowy w nim temperament , wiecznie w ruchu według mnie ma ADHD , jak cicho siedzi to lecimy zaglądać za nim co broi.
Samochodami i komunikacją miejską z przyjemnością jeżdzi , po prostu ten typ tak ma, a to typ spod ciemnej gwiazdy ![]()
Żyworódko, tam gdzie masz domek, gwiazdkę to następne mam kółko zębate i pod nim mam powiększenia i pomniejszenia ![]()
Majka,- Basia Ci dobrze radzi żebyś włosów nie obcinała, jeśli to zrobisz to będziesz chodziła w rozwichrzonych włosach , albo będziesz je stale układała , czesała itp., albo zakładając czapkę będziesz miała pięknie przyklejone do główki i ulizane a do długich z powrotem trudno wrócić.
Klaudynko a czy kastracja nie utemperowała nic w zachowaniu pieska? ani chybi.....masz rację, że to musi być ADHD........ ![]()
ojjjjjj....coś mi się widzi, że Żyworódka tak się przyłożyła do klikania w domki, strzałki, że .......możemy JEJ nie zobaczyć przez jakiś czas ...........
Rajkuś kastracja nie pomogła na utemperowanie wigoru , tyle tylko że nie wykorzystuje poduszeczek, a laski nadal lubi i chętnie je obskakuje. Co gorsza po kastracji zaczął siusiać w domu, a przecież wcześniej tego nie robił jak nauczyłam go że tylko na dworze ma się załatwiać , coś mu się w głowie poprzestawiało. Poza tym jest kochany i uroczy. Już nie wiem co robić aby zaczął z powrotem załatwiać się na dworze.
Klaudynko poważny problem z tym siusianiem Lakusia w mieszkaniu. Skoro wcześniej załatwiał się na dworze - to znaczy, że wiedział po co wychodzi........czyżby coś wet źle zrobił? popytaj, może to być siusianie bezwiedne po operacji (czytałam o takich różnych następstwach).
Popróbuj ponownie przyuczać go do siusiania na spacerze - pogłaskaj i podaj smakołyk.......pieski są mądre i szybko zapamiętują.........
Raju, ja też pierwszy raz "w te one" kliknęłam, jak szukałam tych plusów i minusów.
Na dole to wolę już nie szukać, żebym znowu czegoś nie skasowała.
Mam książkę do obsługi laptusia, ale nie chce mi się wczytywać w te instrukcje, no po prostu lenistwo.:(
Wolę tak z doskoku się dowiadywać. ![]()
Poczytałam do tyłu, ale tak dużo tych wiadomości, że pewnie nie do wszystkich się odniosę.
Start:
Marcinie, czy czasem przy tej bramie, w niewłaściwym dla ciebie momencie pojawiła się jakaś suuuper laska? ![]()
Anhedonia o dyspensę prosi....
i zaznacza, że sprzeciwu nie znosi. ![]()
Suzan, ma niebywałe wzięcie. ![]()
Usłyszała komplement, że wygląda pięknie.
![]()
Klaudii się w paluszek zraniła,
ale pieska przed zjedzeniem żyletki uchroniła. ![]()
Maja główkuje, co z włosami zrobić,
coby swą buźkę najlepiej ozdobić. ![]()
Wizytę u rodziny, raczej źle wspomina,
więc wypija kawkę, by nią zapić klina. ![]()
Miga zaległości odrobiła
w kalejdoskopowym skrócie i ....wybyła. ![]()
Raja, na rogale marcinkowe narobiła smaku,
ja też muszę się dowiedzieć, gdzie zrobić ich zakup. ![]()
Myślę, że chyba nikogo ze stałych bywalców nie pominęłam.....
(...) ojjjjjj....coś mi się widzi, że Żyworódka tak się przyłożyła do klikania w domki, strzałki, że .......możemy JEJ nie zobaczyć przez jakiś czas ...........
O nie, Raju, jak widzisz ja TWORZYŁAM.... hehehe
Ale teraz faktycznie wybywam, bo będę oglądać "Lekarzy".
Na wszelki wypadek, gdybym już nie zajrzała, to wszystkim DOBREJ NOCY. ![]()
Żyworódko ja też mam książkę do obsługi komputera - ale mam do niej taki sam stosunek jak i TY ![]()
Pięknie podsumowałaś ostatnie dni MARUDOWA .......co do Migi - też się zgadzam.......wiatru narobi i już JEJ nie ma ![]()
Przyjemnego oglądania "Lekarzy", ja oglądam Blondynkę i Żonę dla rolnika ![]()

Dobry wieczór kochani
. I dobranoc
.
Chociaż na chwilkę wpadam, znowu będę musiała kiedyś ponadrabiać zaległości, tak jak tu piszecie
. Wzrokiem przeleciałam, przepraszam, że tak nie mam czasu. Chcę sie poprawić, ale... to ciągle w przyszłości.
Miłych snów
.
Wpadłam powiedzieć Wam dobranoc i życzyć spokojnego tygodnia.
Żyworódko dziękuję za ujęcie mnie w wierszu hehe. Ty już tam w nic nie klikaj, się uśmiałam ile razy sama tak sobie nabroiłam, a potem siostra ratunku
Rajka nie bierz przykładu i nie klikaj bo sobie pokasujecie jeszcze coś hihi. Może faktycznie jakieś pasemka sobie zrobię, albo pazurki czy coś. A z tymi rogalami to faktycznie smaka narobicie i tyle
Będę musiała odwiedzić cukiernię hehe mniam pyszne słodkie, ale się rozmarzyłam na wieczór.
Klaudynko no ja wiem, że Basia ma wiele racji bo już z 3 lata próbuję wrócić do długich włosów i zawsze jak już mam do ramion to nie wytrzymuję i lecę do fryzjera. Teraz mam właśnie mniej więcej tą długość, ale się trzymam. ![]()
Miga się nie przejmuj podobno upieczesz ciasto, albo ze dwa i będzie spoko huehue.
Wielbicielu miłego tygodnia.
Suzan no wróciłaś już czy nie ![]()
Wszystkim w marudkowie miłych snów.
Rajka, a co myślisz o kandydatach na mężów w "żona dla rolnika?" Bo ja nie widzę w nich chęci do ożenku a raczej parcie na szkło , wkurzają mnie jak traktują te dziewczyny. Wiem że scenariusz jest taki a nie inny i wszystko jest na hura a do polubienia się chociażby potrzeba czasu , ale faceci są w tej dobrej pozycji że to oni wybierają, robią dziewczynom sprawdziany, wprost egzaminy a nie widać żeby z siebie wykrzesali jakieś zainteresowanie płcią piękną i żaden nie stara się zdobyć względy dziewczyny tylko patrzą na nie krytycznie.
Dobranoc Marudki i Wielbicielu .:D
heyyyyy
kukam srana ![]()
na caffe zapraszając
Dżises ŻYWORÓDKO
pominełaś MNIE ![]()
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ![]()
>>> ![]()
pozdrawiam wszyściutkich
(...)
Dżises ŻYWORÓDKOpominełaś MNIE
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Basia nie kuka tylko drrrrrrze się z rana, ![]()
by wszyscy usłyszeli, że kawa zapodana. ![]()
Dzisiaj, aż okulary megaiks na nos założyła,
patrzy i patrzy.... i na maksa się wkurzyła,
bo w wierszyku moim o azylku,
nie dojrzała swojego nicku.......:/
Kto, jak nie ona zawsze z ranka wchodzi,
swoją obecnością nigdy nie zawodzi,
gdy pozostali przewracają się na drugi bok,
no, jak można tyle spać,....dla niej to szok!!!
Zaparza kawkę, czasem herbatkę też,
a niech tam, ty śpiochu jeden z drugim sobie leż.
Od tego leżenia, zgnije wam wątroba,
a ja kobitka zdrowa, mnie omija choroba. ![]()
Zatem przepraszam naszą kochaną Basię,
jej walory podkreśliłam w całej krasie.
Bo to nie moja zła wola była,
tylko się.....ta SKS włączyła. ![]()
Myślę, że więcej nie będzie się na mnie boczyć,
tylko od tych pochwał, dumnie po azylku kroczyć.
![]()
Jak już Basię udobruchałam, to po porządku witam WSZYSTKICH w poniedziałkowy ranek. ![]()
Baj, baju, baj.....:D

Dzień dobry RANKIEM! ![]()
Dochodzi godzina 9-ta - a ja już obrobiona i mogę kliknąć witając WAS w nowym tygodniu..........i to mi się podoba ![]()
Basiu kolejną stronkę otworzyłaś
Chwała CI za to........a dodatkowo piękne powitanie dołączyłaś ![]()
Rajka, a co myślisz o kandydatach na mężów w "żona dla rolnika?" Bo ja nie widzę w nich chęci do ożenku a raczej parcie na szkło , wkurzają mnie jak traktują te dziewczyny. Wiem że scenariusz jest taki a nie inny i wszystko jest na hura a do polubienia się chociażby potrzeba czasu , ale faceci są w tej dobrej pozycji że to oni wybierają, robią dziewczynom sprawdziany, wprost egzaminy a nie widać żeby z siebie wykrzesali jakieś zainteresowanie płcią piękną i żaden nie stara się zdobyć względy dziewczyny tylko patrzą na nie krytycznie.
Klaudynko myślę to samo co i TY.........a nawet jeszcze gorzej. Najbardziej wkurza mnie ten młody - czarny (zapomniałam jak ma imię)..........a te piękne dziewczyny tak się starają!.........rozpaczają i liczą na więcej..........
Wkurza mnie również to, że tak się znęcają nad dziewczynami - każąc im zabijać te kurki.......kaczki.........czemu to ma służyć?
W ogóle, to nie mogę wyjść z podziwu, że kobiety są tak zdesperowane w swoich poszukiwaniach faceta........albo ja zbyt dosłownie odbieram ten program.............bo przecież tam też się liczy kasa - chyba...........
Obejrzę do końca skoro już zaczęłam.........ale myślę, że nic z tego nie wyjdzie.........
Kiedyś........oglądałam już podobny program - działo się to gdzieś na Przylądku Dobrej Nadziei - wybierał jeden facet.........ale emocje dziewczyn były bardzo podobne..........
Majka - posłuchałam CIEBIE i nie klikałam we wszystko po kolei ![]()
Miga będę ćwiczyła swoją cierpliwość w oczekiwaniu na "czaty" z TOBĄ
............noooo chyba się doczekam ![]()
a tak z innej beczki - czy możesz zdradzić czym JESTEŚ tak mocno zajęta codziennie i o każdej porze?
Pozdrawiam WSZYSTKICH
teraz sie zastanowię jak wykorzystać ten piękny słoneczny dzionek.....
Witam poniedziałkowo, słonecznie i cieplutko! ![]()
Zaraz wybieram się na zakupy, póki ładna pogoda bo jak będą deszcze i zimno to lepiej ogrzewać się w cieplutkim domku.
Żyworódka od ranka machnęła wierszyk Basię w obroty puszczając, ale też nie chwal Basi za bardzo bo jeszcze się rozleniwi a ja tak lubię poranną kawkę przez nią podaną ![]()
Rajeczko myślę że w tym programie biorą też udział dziewczyny które postawiły na szybki ślub, jedna płakała że marzy o białej sukni, ale nie pomyśli jak będzie jej życie wyglądało, chłop będzie w nią orał a ona do takiego życia nie jest przygotowana. Ej, szkoda życia na taką desperację, dziewczyny powinny zmienić coś w swoim życiu, postawić na siebie, zainwestować w siebie i gdy spotkają miłość to będą wiedziały jak mają żyć.
Miłego poniedziałku dziewczynki, pędzę załatwiać w miasto różne sprawy póki ładna pogoda ![]()
Basia nie kuka tylko drrrrrrze się z rana,
![]()
by wszyscy usłyszeli, że kawa zapodana.![]()
Dzisiaj, aż okulary megaiks na nos założyła,
patrzy i patrzy.... i na maksa się wkurzyła,
bo w wierszyku moim o azylku,
nie dojrzała swojego nicku.......:/
Kto, jak nie ona zawsze z ranka wchodzi,
swoją obecnością nigdy nie zawodzi,
gdy pozostali przewracają się na drugi bok,
no, jak można tyle spać,....dla niej to szok!!!
Zaparza kawkę, czasem herbatkę też,
a niech tam, ty śpiochu jeden z drugim sobie leż.
Od tego leżenia, zgnije wam wątroba,
a ja kobitka zdrowa, mnie omija choroba.Zatem przepraszam naszą kochaną Basię,
jej walory podkreśliłam w całej krasie.
Bo to nie moja zła wola była,
tylko się.....ta SKS włączyła.
Myślę, że więcej nie będzie się na mnie boczyć,
tylko od tych pochwał, dumnie po azylku kroczyć.![]()
![]()
Żyworódka jak to dobrze -że pierwsze mnie ominęłaś hiii
proszę ile ciepłych słówek na temat mojej skromnej osoby senks Mycho ![]()

Raja cosik ostatnio - otwieram te stronki
pozdrawiam ![]()
Moi Drodzy witam i serdecznie pozdrawiam ![]()
Żyworódko święta prawda, na Azyl zawsze można liczyć
Niestety przy bramie w tym momencie nie pojawiła się żadna wrażliwa/romantyczna dziewczyna. To był tylko wiatr.
Maj dzięki za życzenia ![]()
Klaudyno pogłaszcz ode mnie Lakusia ![]()
Witam.
Nie było mnie trochę, ponieważ miałam baaaardzo rodzinny weekendzik.
Dziś zjechałam na stancję. Szukam obecnie artykułów, książek, czasopism i wszystkiego co naukowe nt anoreksji i kobiecych sylwetek. Trochę już znalazłam. Jest mnóstwo literatury nt anoreksji, tak. Ale musi dokładnie pasować do tematu pracy mgr, i tu zaczynają się schodki
.
Na dworze dziś ciepło dosyć. Na szczęście od czw temp ma spadać znów
. Lubie o tej porze roku chodzić na spacerki (nie tak jak w zimie
). Wszędzie tak kolorowo i pięknie.
Strasznie boli mnie dziś kręgosłup. Jakiś masaż by się przydał. Ciekawa jestem ile (mniej więcej) wynosi koszt zdrowotnego masażu u specjalisty. Tu gdzie mieszkam, jest wiele takowych gabinetów
. Korzystał ktoś?
Niebawem 1 listopada. I wraz z nim ten sam dylemat związany z ojcem. Nie wybaczyłam mu tego, że zostawił z dnia na dzień rodzinę. Nie wiem jak tak można. Nie mam ochoty go nawet wspominać. Wolę modlić się za inne, obce osoby niżeli za niego. Wiem, że to co piszę jest okropne, ale gdy się spojrzy na to z druugiej strony, to sprawa zaczyna wyglądać inaczej.
Zapewne wiele osób ma takie sytuacje jak ja. Eh, szkoda słów.
Ba-Cha bardzo się mi podoba Twój obrazeczek z okularami. Piękny
. W sam raz, by zacząć nową stronę w Marudkowie. ![]()
Pisałam komuś ostatnio o zupie dyniowej. Nie pamiętam komu, a nie chcę tego znowu szukać.
(niech ten ktoś wybaczy)
. I wyszła? ![]()

Idę szukać dalej źródeł do pracy. Gdybyście coś naleźli w jakimś czasopiśmie np, to byłabym bardzo wdzięczna.
Suzan piszesz pracę magisterską o anoreksji, wybrałaś sobie bardzo ciekawy temat
W sprawie Twojego ojca- wiesz, że ja także nie wybaczyłbym takowego postępku.
Urokliwe zdjęcie ![]()
żyworódka napisał/a:Basia nie kuka tylko drrrrrrze się z rana,
![]()
by wszyscy usłyszeli, że kawa zapodana.![]()
Dzisiaj, aż okulary megaiks na nos założyła,
patrzy i patrzy.... i na maksa się wkurzyła,
bo w wierszyku moim o azylku,
nie dojrzała swojego nicku.......:/
Kto, jak nie ona zawsze z ranka wchodzi,
swoją obecnością nigdy nie zawodzi,
gdy pozostali przewracają się na drugi bok,
no, jak można tyle spać,....dla niej to szok!!!
Zaparza kawkę, czasem herbatkę też,
a niech tam, ty śpiochu jeden z drugim sobie leż.
Od tego leżenia, zgnije wam wątroba,
a ja kobitka zdrowa, mnie omija choroba.Zatem przepraszam naszą kochaną Basię,
jej walory podkreśliłam w całej krasie.
Bo to nie moja zła wola była,
tylko się.....ta SKS włączyła.
Myślę, że więcej nie będzie się na mnie boczyć,
tylko od tych pochwał, dumnie po azylku kroczyć.![]()
![]()
Żyworódka jak to dobrze -że pierwsze mnie ominęłaś hiii
proszę ile ciepłych słówek na temat mojej skromnej osoby senks Mycho
(...)
Basiu, ja też tak uważam, że "nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie". ![]()
Tak mi się spodobały te twoje obrazki, że musiałam zacytować całość.
Aż inaczej się czyta, jak do słów dodałaś ilustrację.
Tak na przyszłość, to jakby coś, to cię zatrudniam...hehehe....
Edit:
Żyworódka od ranka machnęła wierszyk Basię w obroty puszczając, ale też nie chwal Basi za bardzo bo jeszcze się rozleniwi a ja tak lubię poranną kawkę przez nią podaną
Hmmmmm, to żeś mi do myślenia dała......bo skoro pochwały rozleniwiają, a ja tak lubię czytać twoje wiersze. ![]()
hey wtorkowo Marudowo
już dawno hii
ale kawencja na DD musi być 
Żyworódka ... hi 
senks za pochwałe fotek - ale to nie są "moje " tylko z sieci ![]()
niektóre powtarzam - bo tak je lubię ![]()
nie widzę problemu - skoro Ci się podobają
to pyknij na dany obrazek - zapisz obraz - na swój folder i używaj - kiedy tylko chcesz
Suzan a bo to u nas się tak przyjęło,że o umarłych nie mówi się źle
:/
też z 7 lat temu pochowałam brata - to był człowiek ![]()
ale alkoholik okropecny - już rozpisywać się na jego temat nie będę ![]()
swoją śmiercią uwolnił nasz dom - od alkoholu .... i tyle ... w skrócie
:/
o anoreksji temat ?? ciekawy a nawet bardzo ciekawy - powinnaś na ten temat dużo mieć w sieci
poszukaj jakiegoś forum - gdzie anorektyczki piszą
ten gif "mówi" wszystko ![]()
pozdrawiam wszyściutkich ![]()
Witajcie Marudy
Ojej coś tu pustką zawiewa, gdzie podziały się wszystkie Maruderki? chyba pogoda słoneczna za dnia nie mobilizuje Was do klikania. Ja korzystam z tej pięknej pogody spacerując z pieskiem i wystawiając nos do słoneczka póki jeszcze jest ![]()
Wszystkie dziewczyny pozdrawiam serdecznie i Wielbiciela .:D
Klaudyno dziękuję ![]()
Moi Drodzy najserdeczniej Was pozdrawiam ![]()
Dzisiaj odszedłem z pracy, nie miałem jeszcze umowy. Daleki dojazd pochłaniający wiele litrów benzyny i wyczerpująca robota.
Witam i ja.
Tak piszecie o tych spacerkach z psiuniami a ja meega zazdroszczę. Czasem mam taką chęć aby pojechać do schroniska i przygarnąć kruszynkę. No ale na razie nie mam jak za bardzo.
Dziś jestem baaardzo zmęczona. Zjadłam co nie co na kolację, zrobiłam łóżko, umyłam włosy i zaraz wskakuję pod kołdrę. Jutro znów wcześnie wstaję. Zajęć troszkę mniej mam.
Idę się położyć i poczytać. 
Marcin, a jak pisałam poprzedniego posta to zastanawiałam się jak Ci w pracy leci , przykro mi że tak Ci się ułożyło, ale może to lepiej bo zmobilizuje Ciebie do poszukiwania pracy bliżej? Trzymam kciuki i powodzenia Ci życzę.
Suzanko będziesz miała jeszcze swojego psiunia, na wszystko przyjdzie czas i pora, ucz się kochana bo teraz na naukę i inwestycję w siebie jest czas, powodzenia i nie zapominaj o odpoczynku.
Hejka
Jestem totalnie zmęczona. Byłam dziś na zajęciach od 9-ej do 19-ej z małą przerwą pomiędzy. Padam dosłownie, ale film romantyczny obejrzałam hehe. ![]()
Wielbicielu przykro mi, że Ci się w tej pracy nie ułożyło tak jakbyś chciał.
Suzan może to strasznie zabrzmi, ale czego tu zazdrościć jak się nawet memu psu rano na spacer nie chce wychodzić.
KlaudynkoWydaje mi się, że to przez wtorek tak mało Nas na stronie. Tak zwalmy wszystko na wtorek hihi. Basia a do tej herbaty może jakieś ciacho he? ![]()
Miłej nocy
hey hey Marudy środowo
zapraszam na jesienną kawę 
a może to herbata ???
:lol:
Marcin - pamiętaj nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ![]()
jak nie miałeś umowy - to zwolnienie było do przewidzenia
cięęęężko jest znaleźć prace -ale musisz być dobrej myśli
dwie najmłodsze Maruderki Suzan i Majka - zmęczone
a to dopiero początek ....
:lol:
pozdrawiam wszyściutkich ........

Czas zadumy
Czas zadumy i refleksji
przy nagrobkach go spędzamy
rozmawiamy ze zmarłymi
i rozmowy dokańczamy.
Bo rozmowy gdzieś zaczęte
ale nie są dokończone
żal przygniata nas do ziemi
dziś tęsknimy , mówić chcemy,
o tym jak bardzo kochamy,
uszu już nie zatykamy,
że ich bardzo nam brakuje
chleb na stole nie smakuje .
Smutek , żal i przemijanie
na mogiłkach wspominanie
znicze wszystkim zapalimy
i za dusze pomodlimy.
Dłonie w pokorze składamy
i z nostalgią wspominamy,
dusze bliskich żyją z nami
zawsze i wszędzie..... latami !
Basia na kawę zaprosiła a ja wiersz dokładam na przyjemne popołudnie.
Klaudyno, Maj i Ba-Cho wielkie podziękowania za ciepłe słowa
Ba-Cho odszedłem sam.
Klaudyno dziękuję za śliczny/refleksyjny wiersz. Pięknie piszesz ![]()
Dobry wieczór WSZYŚCIUTKIM
Ostatnio jestem bardzo zapracowana i tak mi się szykuje do końca tygodnia.
Mieszkam przy cmentarzu, a w związku z tym muszę się przygotować na odwiedziny (nie duchów lecz odwiedzających), jak wracają z cmentarza, to po drodze wstępują do nas.......tak jest od lat.
Jutro zajrzy koleżanka na stałe zamieszkała w odległym mieście - a na groby przyjeżdża wcześniej.
Groby swojej rodziny mam w innej miejscowości i też wybieram się wcześniej - w piątek, aby uniknąć korków i tego całego zamieszania związanego z brakiem miejsca do parkowania pod cmentarzem.
Czas zadumy
Czas zadumy i refleksji
przy nagrobkach go spędzamy
rozmawiamy ze zmarłymi
i rozmowy dokańczamy.
Klaudynko
ładnie napisałaś, trafiłas w samo sedno........ dla mnie na pewno! tak dużo miałabym do powiedzenia TYM, których już nie ma,
o wiele spraw chciałabym zapytać.......kiedy była na to pora, jakoś nie bardzo byłam zainteresowana odpowiedziami na pytania.
Marcin życzę owocnych poszukiwań pracy w miejscu zamieszkania.
Suzanko na temat anoreksji piszesz pracę - pytasz czy ktoś się zetknął z tym problemem. W naszej rodzinie - ze strony męża wystąpił ten problem jakieś 2 lata temu. Zaczęło się niewinnie od odchudzania ponieważ dziewczyna miała w planie start na studia aktorskie. Nic się nie liczyło, żadne prośby i tłumaczenia. Najpierw przyszła apatia..........mogła przesiedzieć cały dzień patrząc w ściany. Ostatecznie skończyło się leczeniem szpitalnym i terapią dla całej rodziny. Było ciężko.
Jak jest teraz - nie wiem, bo kontakty są sporadyczne. Studiuje aktorstwo i podobno wszystko jest OK.
Majeczka też zmęczona? ojjjjjjjj...... nie ma lekko. Wypoczniesz przez weekend ![]()
Opowiem WAM jaką dziś rozmowę podsłuchałam.
Dwie kobiety wracały z cmentarza.......jedna, drugą pyta - a co ty tak codziennie latasz na ten cmentarz?
a trzecia, która akurat znalazła się przy nich powiada: taaakkk.......lata tak codziennie i pilnuje, aby z grobu nie wyszedł i dalej jej nie dokuczał......... samo życie!
Witajcie Rajko i Wielbicielu, dziękuję Wam za piękne słowa o wierszu i czekam też na inne maruderki które pokrytykują odrobinkę bo dawno tego nie robiły , cicho siedzą i do snu zimowego na pewno się szykują hi, hi ![]()
Rajeczko, mam kuzyna który sporządził drzewo genealogiczne 2 lata temu i mnie przesłał ale najpierw mnie pomęczył bo najstarszym z rodziny jest mój ojciec. I w ten sposób mogliśmy odtworzyć nasze rody ale to trzeba byłoby również po mamie i w ten sposób powstałoby ogromniaste drzewo. Ale rodzina po całym Świecie się rozleciała i musiałby być ktoś naprawdę uparty ażeby do wszystkich dotrzeć. no więc dobrze jest takie drzewo sporządzić bo póki żyją jeszcze najstarsi z rodziny to mamy szanse porozmawiać i powspominać.
Witam ![]()
Cały dzień chce mi się spać. Boli mnie też głowa. Jakieś ciśnienie złe chyba. Takie moje oto marudzenie na dziś ![]()
Rajp mój temat tyczy się anoreksji, ale patrzę bardziej na przeszłość. Jak to wtedy było. Szukam początków jej. Mam kłopot z literaturą trochę, ale zapytam na uczelni odpowiedniego profesora. Mam nadzieję, że pomoże.
Klaudyno piękny wiersz. Masz talent ![]()
Zaraz kładę się do łózka i "wracam" do swojej książki. Ogólnie mam cały spis literatury, którą chcę przeczytać. ![]()
Suzan chyba lekarz CI jest potrzebny.
Klaudynko drzewo rodowe - to już wyższa szkoła jazdy. Obserwuję takie zjawisko, że tylko najbliżsi - tzn rodzeństwo utrzymują ze sobą stałe kontakty. Ciotki, wujków to się jeszcze zna, ale dalszych krewnych to już nie bardzo.

MIŁYCH SNÓW ŻYCZĘ
Rajko nasi rodzice utrzymywali lepszy kontakt ze swoim rodzeństwem i w ten sposób poznałam wujków, ciotki , kuzynów i kuzynki i z niektórymi byłam związana na wiele lat. To nasze pokolenie trzyma się dalej od siebie, ale drzewo genealogiczne to żadna sztuka, ja kiedyś też go utworzyłam i w ten sposób dowiedziałam się że kuzyn ojca żyje w USA a rodzina dawno go pochowała. Mój Ojciec gdy mu powiedziałam był w szoku bo bardzo go opłakiwali. Różnych niespodzianek w ten sposób można się dowiedzieć o losach naszych rodzin.
Marcin czy mógłbyś napisać gdzie mogę poczytać wiersze tej Pani która odeszła chorując na depresję ?
Już wszyscy poszli w łóżeczka więc pożegnam się życząc miłych i spokojnych snów
.
Doberek Marudowo
zapraszam na jesienną caffe 
Rajka - ta rozmowa na cmentarzu - super prawdziwa
:lol::lol:
ja po śmierci brata - chyba przez 2 miesiące miałam na wierzchu - akt zgonu
czytałam setki razy - czy aby to prawda
????
a przecież byłam przy tym jak go ładowali do czarnego wora
:/
co do drzewa genealogicznego - dobrze,że mi przypomnieliście ![]()
muszę zadzwonić do swojego ojca chrzestnego
on takowe robi - do tego pisze jakiś pamiętnik rodzinny
mamy w domu - takie stare listy - przed wojenne i po ....
kurde ale robili byki ortograficzne
- każdy list przeważnie zaczynał się
słowami : na początku mojego listu pozdrawiam was serdecznie i o zdrowie pytam ....
Marcin powodzenia w poszukiwaniu nowej pracy
:lol:
podsyłam kominiarczyka dla Ciebie
>>>
i całej reszty Maruderek ![]()
Witajcie.
![]()
Basiu, dziękuję za gorącą kawkę.
Piję ją bez śmietanki, bo jej po prostu nie mam. ![]()
Dzisiaj koniecznie muszę zrobić zakupy.
Basia, postawiła na stoliczku bukiet z jarzębiny, a ja na powitanie dodam piosenkę o jarzębinie:
Marcinie, trzymam kciuki, aby ten podesłany przez Basię kominiarz przyniósł Ci szczęście, co dla ciebie oznacza znalezienie pracy. Tylko pamiętaj, żeby się życzenie spełniło, trzeba chwycić za guzik od ubrania i nim kręcić (ale nie ukręcić) i szukać wzrokiem faceta w okularach. Kobieta w okularach nie gwarantuje spełnienia życzenia.
Moja rada: włóż okulary, postaw w pobliżu monitora lusterko, patrz na tego kominiarczyka i wymawiając życzenie chwyć za guzik.
Następnie spójrz na faceta w lusterku.
Musi się spełnić i JUŻ.
Nie ma innej opcji. ![]()
Raju, jestem tego samego zdania co i ty, że to nie takie proste stworzyć drzewo genealogiczne rodziny z kilku pokoleń.
Potrzeba dużo czasu na wertowanie w dokumentach domowych, często sięganie do archiwum, uzupełnianie danych z opowiadań żyjących.
Moja siostra tworzy drzewo genealogiczne ze strony mamy i taty i to od kilku lat - ciągle uzupełniając.
Występuje do Urzędu Miasta i gminy o kserokopie aktu urodzin, aktu ślubu, aktu zgonu, aby dane były rzetelne.
Zasięga informacji również w kancelariach parafialnych, a nawet i w necie.
Jest to dosyć żmudne hobby, mnie by się nie chciało.
Ale cieszę się, że taki twór powstaje w rodzinie. ![]()
Też potwierdzam, że więzy rodzinne są obecnie bardziej luźne.
Raczej utrzymuje się bliski kontakt z najbliższymi: rodzice, rodzeństwo, dzieci, wnuki.
Owszem, jak się przypadkiem spotkamy z dalszą rodziną, to się porozmawia, ale nie poczuwam się obowiązku i nie mam obecnie nawet ochoty zapraszać do domu. Działa to z obu stron.
Wcześniej to i owszem odwiedzaliśmy się czasem z kuzynostwem, ale to jak dzieci były małe.
Teraz moje dzieci i ich dzieci nie podtrzymują tych znajomości, kontakty maja luźne.
- każdy list przeważnie zaczynał się
słowami : na początku mojego listu pozdrawiam was serdecznie i o zdrowie pytam ....
Hahaha.....ja toże tak pisałam w dziecięcych latach. ![]()
A jeszcze na koniec listu: na tym kończę, więcej nie mam nic do napisania i czekam na ODPIS.
Na koniec mam pytanie, czy piszecie teraz listy, wysyłacie karty świąteczne z życzeniami?
Ja częściowo karty wysyłam, a do niektórych z rodziny, znajomych, koleżanek dzwonię lub wysyłam esemesa.
W tamtym roku napisałam jeden list do koleżanki, którego w końcu nie wysłałam, tylko powiedziałam wszystko przez telefon.
Nawet przeleżał kilka miesięcy i jakiś tydzień temu potargałam go i wrzuciłam do kosza.....a szkoda...:(
Witam i ja.
(...)Idę się położyć i poczytać.
Suzan, jak ma cię w dzień głowa nie boleć, jak śpisz w bibliotece. ![]()
Przez sen wchodzi ci do głowy tyyyyyyyyle wiadomości z różnych dziedzin życia, toż to natłok informacji, które cię przytłaczają. ![]()
Radzę, żebyś przeniosła się ze spaniem do takiej oto sypialni:

Spokojnie poczytasz, a później będziesz miała rajskie sny...i wstaniesz wyspana i bez bólu głowy. ![]()
Zapewniam cię. ![]()
Sercem pisane
Słowa, sercem pisane
te upragnione i te niechciane
emocje rozpalają nadzieje
spalają się w namiętności całe.
Czułość w słowach leciutko
pobrzmiewa , zastyga na chwilę
ktoś niezdarnie ją zdeptał
i uciekł przed siebie .... na milę
Wzruszenie mi pisać nie daje
ulotny jest zapach wspomnień
twoje oczy a moje słowa
przybiegnij w marzeniach do mnie.
Dobry wieczór SŁONECZKA
Pięknie dziś świeciło słonko, ale to już nie to....... a w ogóle to jestem dziś bardzo marudna i taka jakaś tąpnięta......czegoś mi brak.
Basiu wyobrażam sobie jak TWÓJ brat musiał wam w życiu dopiec. Mówi się, że o zmarłych nie należy źle mówić - ale jak można mówić dobrze, skoro nic takiego nie można znaleźć w swojej pamięci?
Ale piękne obrazki dziś powstawiałyście! jarzębina przepiękna w połączeniu z herbatą, koralami i do tego piosenka.......cudo
...... i jeszcze sypialnia w pastelowych kolorach
........ w takiej można mieć rajskie sny, a nie koszmary - jakie ja ostatnio miewam.......bbbbrrrrrrr
Basiu
Żyworódko
pamiętam te listy, które się zaczynały:"na wstępie mojego listu".......albo najpierw było: "w imię ojca i syna".......ale nie pamiętam czy sama takie pisałam - chyba nie.
Jeśli chodzi o pisanie listów, to w szkole średniej prowadziłam bardzo ożywioną korespondencję z chłopakami
ojjjjjj szkoda, że mi się te listy nie zachowały, z przyjemnością bym teraz poczytała. ![]()
W swoim życiu dorosłym nie lubiłam pisać listów...... nie pisałam, wolałam zatelefonować i pogadać........hihihii.....a rozmowy międzymiastowe zamawiało się i trzeba było długo czekać.
Pisanie kartek świątecznych było zawsze na głowie męża i córki........a jak ich zabrakło do tej czynności - to wcale nie są wysyłane, w dalszym ciągu używam telefonu do tych celów.
Fajnie tak sobie poczytać drzewo genealogiczne i do tego jeszcze znać historię poszczególnych osób. Bardzo bym chciała, ale odtwarzać to wszystko - to już gorzej.
Rajo, Żyworódko i Ba-Cho moje wielkie podziękowania ![]()
Klaudyno cudowny wiersz ![]()
Jej utwory znajdziesz w Niezapominajkowie. Posiadała nick: Elficzka. Nie mogę pogodzić się z Jej śmiercią. Wiersze Elficzki są pełne magii, wrażliwości i subtelności.
Witam.
Rajo nic lepiej nie mów o lekarzach, nie lubię ich
. Dziś czuję się lepiej na szczęście.
Żyworódko piękna sypialnia, ale nie mój kolor
Nie przepadam za różem. I za mało książek
.
Jutro jade z babcią an cmentarz - prosiła mnie abym pomogła jej wyczyścić groby.
Co do kartek, listów - prawie w ogóle już ich nie wysyłam, chyba, że pocztą mailową
Wiem, że list własnoręcznie napisany ma najcudowniejszy urok, ale w dzisiejszych czasach ludzie są zabiegani, zapracowani, leniwi i stąd "wymarcie" takiej korespondencji. ![]()
Na koniec taki przecudny obrazek.
Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026