Raja napisał/a:Żyworódko a co masz przeciwko używaniu mikrofalówki?
Czasami z niej korzystam .....np podgrzewam kurczaka wcześniej upieczonego - na szybki obiad, zapiekanki ...... i chyba to wszystko.
Chętnie bym się jej pozbyła bo mi dużo miejsca zabiera, no ale jak wywalić dobry sprzęt? Gdyby się popsuła to bez żalu bym się z nią rozstała.
Aktualnie rozglądam się za małym piecykiem elektrycznym (takim do postawienia na blacie), wiosną widziałam takie, to wtedy uznałam, że nie mam go gdzie umieścić, a teraz miejsce znalazłam.
Raju, poczytaj poniższy artykuł - ja przychylam się do tej opinii.
"Zmiany w strukturze chemicznej żywności oraz straty składników odżywczych podczas ogrzewania mikrofalowego
Podczas ogrzewania mikrofalowego żywności dochodzi do szeregu zmian w składnikach odżywczych m.in.: faza tworzenia wolnych rodników podczas przemian kwasów tłuszczowych przebiega szybciej niż podczas tradycyjnej obórki termicznej, zmiany struktur cząsteczek białek i cukrów mają charakter nietypowy, dochodzi do aktywacji niektórych enzymów, jak również do deformacji struktur skrobi podczas jej przekształcania w formę rozpuszczalną oraz do wyraźnej zmiany konfiguracji aminokwasów z lewoskrętnej charakterystycznej dla przyrody na prawoskrętną[2] czyli następuje racemizacja L-aminokwasów (o konfiguracji L) na D-aminokwasy (np.:L-seryny na D-serynę, L-proliny na D-prolinę), co powoduje osłabienie strawności białek oraz zmniejszenie ich wartość odżywczej[3][4].
Gotowanie przy użyciu kuchni mikrofalowej warzyw krzyżowych np.: brokułów, powoduje znaczny spadek flawonoidów oraz pochodnych kwasu hydrocynamonowego: 97% flawonoidów, 74% pochodnych kwasu synapowego, 87% pochodnych kwasu kawoilochinowego zwanego kwasem chlorogenowym[5].
Podczas ogrzewania surowego mięsa wołowego, wieprzowego oraz mleka następuje znaczący spadek poziomu witaminy B12 rzędu 30-40% i dochodzi do konwersji (zmiany) witaminy B12 do jej biologicznie nieaktywnych produktów[6] a tylko biologicznie czynna forma holotranskobalamina spełnia swoje funkcje w organizmie[7]. (...)
Często są spotykane opinie o szkodliwości pożywienia przy korzystaniu z kuchenki mikrofalowej. Przeprowadzone badania reakcji chemicznych w substancjach ogrzewanych promieniowaniem mikrofalowym pokazały, że niekiedy zachodzą one szybciej niż przy tradycyjnym ogrzewaniu do takiej samej temperatury[potrzebny przypis]. Częściowo może to być spowodowane różnicami w zdolności do absorpcji promieniowania mikrofalowego przez różne substancje, częściowo też przez fakt, iż niejednorodności ogrzewanych ciał zmieniają bieg fal, działając podobnie jak soczewka, wskutek czego miejscami tworzą się tzw. "gorące punkty" (ang. Hot spot) (efekt ten jest niwelowany przez obrót talerza na którym umieszcza się potrawę). Różnice odpowiadają kilkudziesięciu °C, co przy przyrządzaniu "mokrych" potraw i tak nie daje temperatury wyższej niż np. przy tradycyjnym smażeniu. Z całą pewnością energia mikrofal jest zbyt mała, by dokonywać zmian w budowie chemicznej substancji takich, jakie występują przy ekspozycji na promieniowanie rentgenowskie czy gamma[potrzebny przypis].
Mikrofalówki jednak przejawiają swoją szkodliwość w znacznej wygodzie przygotowania posiłków – zazwyczaj stają się one podstawą tzw. kuchni "szybkich potraw", przygotowywanych i pakowanych fabrycznie, które wystarczy tylko podgrzać (w kuchence) i spożyć. Potrawy przygotowane w ten sposób cechują się dużym stopniem przetworzenia, dużą zawartością soli i tłuszczów oraz znaczną ilością sztucznych dodatków takich jak: konserwanty, stabilizatory, sztuczne barwniki i inne substancje wzbogacając wizualnie i smakowo potrawy. Tak przygotowana żywność jest uznawana za mało zdrową, a więc "szkodliwą".
Innym niebezpieczeństwem jest krótki czas obróbki termicznej, co może zagrażać tym, że formy przetrwalnikowe pasożytów lub mikroorganizmy nie zostaną zabite, jak ma to miejsce przy tradycyjnym gotowaniu i pieczeniu."
Raju, ja też tak czasem miewam... te przebłyski
... i słyszę to granie
...
Nie będę wchodziła z tobą w polemikę, odnośnie mojego talentu do pisania wierszy. 
Kiedyś usłyszałam, że dobre opinie/komplementy należy przyjmować z uśmiechem, a nie negować je, się krygować. 
Np. zdarzało mi się, że jakaś osoba pochwaliła moją bluzkę, że ładna... a ja już "biegłam" z informacją, że mam ją kilka lat (jest stara), albo że bardzo tanio kupiłam.
Niejako umniejszałam tę opinię, poprzez podawanie takich informacji, zamiast się cieszyć, że bluzka nadal się ładnie prezentuje.
Zatem powiem ci tylko: DZIĘKUJĘ. 
Raja(...) napisał/a:Znowu okna myjesz? poczekaj, niech te deszcze się skończą.
Doszłam do wniosku, że okna wychodzące na północ mają bardzo dobrą stronę bo nie widać na nich brudnych kropek 
Też się muszę zebrać do ich mycia, ale to może już bliżej jesieni. (...)
Jakie znowu? Ostatnio myte były na święta wielkanocne. 
Gdy przyjechałam z wojaży, to wydawały mi się nawet dosyć czyste (szyby) i okazało się, że mąż... przetarł szyby... hihihiiii
Wczoraj umyłam kolejne okno, a w środę, jeśli nie wypali mój jednodniowy wyjazd, to umyję kolejne.
Bo dzisiaj będę gościć koleżankę. 
Hahahaa, gdybym miała kilkanaście okien, to ich mycie, miałabym zapewnione od jednych świąt do drugich. 
Kiedyś były myte w jednym dniu, a obecnie bywa różnie, zaczynam sobie dzielić i wtedy nie czuję się taka "zarobiona" i program prac domowych nie jest taki napięty.
A baaaardzo lubię mieć czyste okna. 
Edit:
To już zaczyna być śmieszne, bo pokazał mi się TEN komunikat, pomimo, że nadal jestem wśród zalogowanych użytkowników, ale posta wysłać nie mogę. Musiałam się ponownie zalogować. Pasuję i o interwencję nie pisuję. 