netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 024 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 160 161 162 163 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 466 do 10 530 z 10 608 ]

10 466 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-07-05 10:46:07)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadam do Azylku na chwilkę, żeby ciebie Raju i Marcina, który pewnie "na urlopie" przebywa wink,  pozdrowić oraz wpisać pewną sentencję z I tomu książki "Podróży do miasta świateł" Magdaleny Gutowskie-Adamczyk.
Zaraz bowiem wychodzę do biblioteki, żeby książkę zwrócić, bo ta pozycja jest dosyć poczytna, więc po co ma u mnie leżeć, skoro już ją przeczytałam.
Pozostał mi jeszcze drugi tom... dlatego na razie żadnej dodatkowo książki nie wypożyczę, bo po jej przeczytaniu, zamierzam zrobić sobie przerwę w czytaniu. smile No i wyszedł mi rym. big_smile

"Ludzie żyją zabiegani i dopiero pod koniec uświadamiają sobie, że pewne rzeczy są w ich życiu niedokończone, pewne słowa powinny zostać powiedziane, a pewni ludzie ponownie spotkani"


Raju, łapię w locie twoje całuski,  Obrazek dodany przez użytkowniczkę i toże ci je przesyłam,
pozdrawiam i do zaś... big_smile

10 467

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Żyworódko
też złapałam przesłane całuski smile dzięki ci bardzo smile a tak w ogóle to dziś od rana łapałam wiele podobnych całusków smile gdzie się ruszyłam (w realu) to tam całuski otrzymywałam smile ot, taki fajny dzień całuśny smile
Marcin to już chyba o nas zupełnie zapomniał, ale na Forum też go nigdzie nie widać......no trudno sad

Podoba mi się ten cytat, który wpisałaś, taki prawdziwy aż do bólu.

Mnie szalenie podoba się taki jeden cytat z książki  M.Kalicińskiej smile znam go na pamięć:

ludzie dzielą się na drzewa i huby.
Drzewa rosną, żyją i oddychają prąc ku słońcu, są mocne, zielone i piękne.
A huby wegetują.
Wiszą na drzewie wysysając z niego soki i nie dążą do niczego. Ani w górę, ani w dół."

Jestem zauroczona tym cytatem.

Jeszcze tylko informator pogodowy:
słonecznie, pięknie, temperatura komfortowa - 24 stopni.......chwilo trwaj! oby tak całe lato było smile

10 468

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Serdeczne pozdrowienia i niedzielne powitanie dla ciebie ŻYWORÓDKO zostawiam

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zapewne już ostro idą przygotowania do wakacyjnego wyjazdu smile a więc życzę miłego pakowania smile obyś tylko o niczym nie zapomniała smile

10 469

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko, baaardzo dziękuję za kawkę. big_smile
To mój jedyny nałóg, nie może jej zabraknąć w dziennym menu.. To codzienny mój rytuał robiony po śniadanku, tylko czasami zdarza mi się, wypić ją na czczo. Sama czynność przygotowawcza wprawia mnie w pogodny nastrój. Przy "kucharzeniu" trzeba być zawsze w dobrym nastroju, wtedy wszystko będzie smaczne. big_smile
Bo zły humor, złość... nie tylko piękności szkodzi. sad

Raja napisał/a:

(...)Marcin to już chyba o nas zupełnie zapomniał, ale na Forum też go nigdzie nie widać......no trudno (...) sad

Też zajrzałam w jego wątki i faktycznie znikł z forum. sad
Mówi się trudno... jeśli na chwilę obecną poczuł taką potrzebę... ale furtkę zostawił sobie otwartą... smile

Raja napisał/a:

(...)Mnie szalenie podoba się taki jeden cytat z książki  M.Kalicińskiej smile znam go na pamięć:

ludzie dzielą się na drzewa i huby.
Drzewa rosną, żyją i oddychają prąc ku słońcu, są mocne, zielone i piękne.
A huby wegetują.
Wiszą na drzewie wysysając z niego soki i nie dążą do niczego. Ani w górę, ani w dół."

Jestem zauroczona tym cytatem.

Kiedyś, w takim małym lasku widziałam dużo drzew z hubami, niektóre z nich miały fantastyczne kształty, jakichś ludzików, kwiatów... zależnie co podsuwała wyobraźnia widza.
Wegetowały drzewa,... powyginane, miejscami uschnięte. Tak jak ludzie, gdy trafią na osoby zw. "wampirami energetycznymi" yikes
"Pasożyty", często/gęsto mają się całkiem dobrze w życiu.

Przeczytałam drugi tom sagi, zrobiłam zakładki z zamiarem wpisania kilku cytatów, ale mi wypadły... sad
Mówi się trudno, cytatów nie będzie. sad

Póki co, to na wyjazd pakuję się myślowo... big_smile

W oddali słychać grzmoty,... a niechby już popadało, bo usycham z tęsknoty za świeżym powietrzem. smile
Dość mam już tej spiekoty!!!

Baju, baj Raju... big_smile

10 470

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, Marcin nie zapomniał smile

10 471

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadam z wizytacją big_smile do Azylku big_smile z pozdrowieniami i zapytaniem co słychać.....

Marcin cieszę się, że się pojawiłeś smile ale powiedz chociaż troszkę co u ciebie się dzieje, ostatnio prawie wcale nie bywasz z nami i już myślałam, że ostatecznie wyniosłeś się w odległe okolice.

Żyworódko chyba już jesteś zapakowana smile nie tylko myślowo ale i fizycznie.
Życzę ci udanej podróży do miejsca swego wypoczynku smile

U mnie panuje stagnacja....... i niech tak trwa, bo jak się nic nie dzieje - to wtedy jest dobrze smile
W ostatnich dniach lato gdzieś odeszło sad jest zimno, wietrznie i siąpi, słonka nie ma nawet na lekarstwo....... też źle!

Żyworódko już kiedyś miałam ci podrzucić lektury na zaś..... a jest to cała twórczość BARBARY RYBAŁTOWSKIEJ - wspaniała saga.
Rozpoczyna ją tom I pt BEZ POŻEGNANIA - bohaterki wywiezione zostają z Kresów na Syberię (podczas II Wojny)
W tej chwili jest już VII -my tom pt CO TO ZA CZASY i ciąg dalszy nastąpi.

Pozdrawiam, ściskam i życzę rajskich dni i nocy big_smile

10 472

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, jak powiadają: "dzień jak co dzień" smile Powoli przygotowuję się do wyjazdu urlopowego. U mnie dziś, psia pogoda.

10 473

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na wstępie mojej wypowiedzi serdecznie was pozdrawiam i pytam o wasze zdrowie. big_smile
hihihiii... przypomniałam sobie taką wstępną formułkę, od której najczęściej zaczynał się przysłany mi list, sama też jej używałam.... no, wieki temu. big_smile
Zdarzało się, że na końcu listu była prośba: proszę cię o odpis", a nawet "proszę cię o szybki odpis".
Dopiero po jakimś czasie załapałam, czy też ktoś zwrócił mi uwagę na to, jakie życzenie ma nadawca. Teraz to można by zrobić ksero listu, albo zeskanować. big_smile i wysłać.

Raju, pytasz "co słychać?", zazwyczaj na tak zadane pytanie odpowiadam, że to co widać. big_smile
A, że nie widzimy się, to muszę ci poopowiadać.
Przede wszystkim ponarzekam na pogodę, bo i w ogóle i w szczególe lipcowa pogoda mnie wkurza.
Ze skrajności przechodzi w skrajność, albo upal, skwar i duchota, albo tak jak teraz, deszczowo i pochmurnie, wręcz już zimno.....brrrr
A ja chcę, żeby było tak umiarkowanie. smile

U mnie sporo się dzieje, ale to tylko dlatego, że na wskutek niekompetencji urzędnika, albo jego "cwaniactwa" sporo spraw musiałam odkręcać, bo podjęłam niewłaściwe decyzje. Było dużo nerwów, zastanawiałam się jak z tego wybrnąć... iiiiii... nagle otrzymałam telefon, że jakiś dokument jest niepodpisany i prośba o osobisty kontakt. Na szczęście dzwoniła pracownica w zastępstwie tej osoby, przebywającej na urlopie. Bardzo pomogła mi nieco odkręcić tę niekorzystną dla mnie decyzję.

Poza tym, trochu zdrówko u mnie szwankuje. Kupiłam mleko, żeby zrobić z twojego przepisu maślankę i zachciało mi się zupy mlecznej z makaronem... i miałam rewolucje żołądkowe. Dodam, że ja w ogóle nie piję słodkiego mleka, jedynie gdzieś na wyjeździe, ale to zazwyczaj jest takie "chrzczone" mleko. Później dodatkowo doprawiłam się, jedząc zimnego arbuza ok. północy. Już drugi dzień jestem na ryżu, ziemniaczku i herbatce. sad
To już kolejny raz w niedługim czasie mam jakieś sensacje żołądkowe.
Poczekam jeszcze do poniedziałku, jak co to we wtorek idę do lekarza.

Raju, za lektury bardzo ci dziękuję, wpiszę sobie do kalendarza, z tym, że do biblioteki zajrzę dopiero po wakacjach. Nazwisko Barbary Rybałtowskiej jest mi znane, myślę, że jakieś jej pozycje czytałam.

Marcinie, a gdzie spędzasz urlop... Chorwacja?

Miłego niedzielnego dzioneczka... big_smile

10 474

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko smile
twoją wypowiedź (czyli list) przeczytałam a prośbę o "szybki odpis" poważnie potraktowałam big_smile

Moje zdrówko nie szwankuje pomimo zwariowanej pogody, a zupek mlecznych ani żadnych maślanek nie jadam bo tego nie cierpię.
Tak nie do końca zrozumiałam co ci zaszkodziło....... z mleka zrobiłaś maślankę  z mojego przepisu - o matko! może ten przepis był trefny i będę cię miała na sumieniu sad .... zastanawia mnie jedno......czy maślanka nadaje się na zupę mleczną z makaronem?
Z tego co słyszę to maślankę piją i pogryzają ziemniaczkami, podobnie jak zsiadłe mleko.

Myślę, że jak sobie zaparzysz mięty albo jakieś kropelki żołądkowe weźmiesz, albo np herbatę mocną bez cukru, to obejdzie się bez lekarza.
Do wtorku to jest dużo czasu i przejdzie wszystko. Tylko ja ciebie proszę......już nie eksperymentuj z tymi wynalazkami kulinarnymi bo w końcu rozchorujesz się na dobre i wakacje diabli wezmą.

Jeśli chodzi o "decyzje właściwe i niewłaściwe" to mogę tylko powiedzieć, że cieszę się iż wszystko się dało wyprostować.
Z decyzjami to jest tak, że w momencie jej podejmowania - jest właściwa, a po czasie okazuje się się kłopotliwa i niewypał.

Donoszę, że w moich okolicach z aktualną pogodą daje się wytrzymać. Są osoby, które lubią rześkie powietrze - i takie jest, Celsjusz daje 19-20 stopni, tylko słonka czasami brakuje - dziś jest jak na lekarstwo. Ja osobiście lubię 25-stopniową skalę na termometrze smile

Na końcu swojego listu życzę tobie dużo zdrówka smile
W swoich życzeniach nie omijam Marcina i też mu życzę ...... domyślam się, że u ciebie MARCEK jest wszystko OK skoro piszesz, że "dzień jak co dzień" smile

10 475

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, zgadza się smile
Żyworódko, jak najszybszego zakończenia sensacji żołądkowych. Oczywiście, Chorwacja smile smile Miejscowość Trpanj znajdująca się na półwyspie Peljesac.

10 476 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-07-17 23:40:43)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)
Żyworódko, jak najszybszego zakończenia sensacji żołądkowych. Oczywiście, Chorwacja smile smile Miejscowość Trpanj znajdująca się na półwyspie Peljesac.

Marcin, dziękuję smile ... no kuruję się, kuruję, tzn. nadal dietka.
Ja wiedziałam, że kierunek twojego wyjazdu to Chorwacja, ja wiedziałam... big_smile, moje pytanie było czysto retoryczne. big_smile

Raja napisał/a:

]Tak nie do końca zrozumiałam co ci zaszkodziło....... z mleka zrobiłaś maślankę  z mojego przepisu - o matko! może ten przepis był trefny i będę cię miała na sumieniu sad .... zastanawia mnie jedno......czy maślanka nadaje się na zupę mleczną z makaronem?
Z tego co słyszę to maślankę piją i pogryzają ziemniaczkami, podobnie jak zsiadłe mleko..

Stwierdzam kategorycznie, że nigdy nie jadłam zupy mlecznej na maślance i o takim menu też nie słyszałam oraz, że nie eksperymentowałam.
Ale jak już miałam mleko, to umyśliłam sobie zjeść zupy mlecznej z makaronem, bo i tak tej maślanki nie zrobiłabym z całego litra.
PANIMAŁA!!!

Raju, no pewnie, żeś temu winna wink, chciałam zrobić tą polecaną przez ciebie maślankę i tylko dlatego kupiłam mleko.
Czy ty nigdy nie piłaś maślanki do ziemniaczków, bo piszesz, że "słyszałaś"?
To dobre jedzonko na gorące dni.
A maślanki nie zrobię z uwagi na moje obecne dolegliwości i... pogodę.

Wysyłam... bo niedługo północ, to mi zablokuje posta.

Papajki... smile smile smile

10 477

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę Na powitanie gorąca herbatka żurawinowa. smile

żyworódka napisał/a:

(...)Stwierdzam kategorycznie, że nigdy nie jadłam zupy mlecznej na maślance i o takim menu też nie słyszałam oraz, że nie eksperymentowałam.
Ale jak już miałam mleko, to umyśliłam sobie zjeść zupy mlecznej z makaronem, bo i tak tej maślanki nie zrobiłabym z całego litra.
PANIMAŁA!!!(...)

Łoooooooooo, Raju, nie dałam uśmiechniętej emotki i wyszło jakbym faktycznie na ciebie nakrzyczała. sad
Zatem uzupełniam... big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

U mnie mała poprawa, zapisałam się na jutro do lekarza. sad

Nadal pochmurno, pewnie i zimnica na dworze, dobrze, ze dzisiaj nie wyściubiam nosa z za drzwi domku. smile

Miłego... dzioneczka wam życzę, na przekór aurze. smile

10 478

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, podziękowania za wspaniałą herbatkę! Na taką aurę jak obecnie, najlepsza smile

10 479

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Żyworódko smile i Marcinku smile

Wcześniej zajrzałam ale była jakaś awaria na netkach - nie pokazywała się treść postów, nigdzie, we wszystkich kafejkach. Nie sprawdzałam czy tak było na całym Forum.

Marcin a kiedy wyjeżdżasz do Chorwacji? Pamiętasz o aparacie fotograficznym?

Żyworódko bardzo dziękuję za herbatkę żurawinową smile taką lubię i czasami sobie robię ale nigdy nie wpadłam na to, żeby tam wrzucić żurawinki całe.......a tak pięknie wygląda smile Myślę, że suszone żurawinki można wrzucić...... spróbuję przy najbliższej okazji.
Tak się zastanawiam jaki owoc jest zaczepiony na szklaneczce.....cytryna to nie jest, wygląda mi na kawałek melona smile

PANIMAŁAM wszyściutko w sprawie maślanki i zupy mlecznej z makaronem smile Prawdą jest, że nigdy, przenigdy nie piłam maślanki.....nie lubię.....na zasadzie nie piłam ale nie lubię i już big_smile
Skoro już jesteśmy przy maślance, to powiedz chociaż czy ta zrobiona z przepisu gazetkowego ......hhmmm ....czyli mojego smile była dobra?
taka powinna być? będziesz jeszcze ją robić?
Jednak bez lekarza się nie obejdzie? no to co ci dolega???? rzyganko czy s****ka, czy wszystko razem????

Nie wyściubiałaś dziś nosa na dwór? ja wyściubiałam nie tylko nos ale i całą resztę łącznie z autem big_smile spenetrowałam co ciekawego jest w LIDL-u,
bombardują reklamami wszędzie, to myślałam, że tam jest Bóg wie co...... nic ciekawego nie znalazłam sad
O rana zanosiło się na ciepło a więc ubrałam się zbyt lekko i było mi zimno, niby termometr wskazywał 20 stopni ale brak słonka dawał odczucie zimna, teraz jest jeszcze gorzej sad

10 480 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-07-18 22:00:25)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Żyworódko, podziękowania za wspaniałą herbatkę! Na taką aurę jak obecnie, najlepsza smile

I Raja też mi śle podziękowania. smile
Cieszę się, bo ja wiem co jest dobre. big_smile Sama też ją piłam, gdy wam parzyłam, co prawda taką z saszetki.
Też tak myślę, że szklankę ozdabia kawałek melona. Lubię melona.

Faktycznie była jakaś awaria na forum, tuż po wysłaniu mojego postu stwierdziłam, że znikł i w innych kafejkach też.

Raja napisał/a:

(...)
PANIMAŁAM wszyściutko w sprawie maślanki i zupy mlecznej z makaronem smile Prawdą jest, że nigdy, przenigdy nie piłam maślanki.....nie lubię.....na zasadzie nie piłam ale nie lubię i już big_smile
Skoro już jesteśmy przy maślance, to powiedz chociaż czy ta zrobiona z przepisu gazetkowego ......hhmmm ....czyli mojego smile była dobra?
taka powinna być? będziesz jeszcze ją robić?
Jednak bez lekarza się nie obejdzie? no to co ci dolega???? rzyganko czy s****ka, czy wszystko razem???? (...)

Raju, no to mi podpadłaś!
Mnie serwujesz przepisy na maślankę, a sama nigdy jej nie piłaś. Toż ja myślałam, że podsyłasz mi sprawdzony przepis. tongue
Dobrze, że mnie akurat smakuje i czasami ją kupię.
No, pisałam przecież, że jej nie zrobiłam z twojego przepisu, bo zachorzałam, mleko stoi w lodówce.
Co mi dolega???? Te drugie kropki i mam kłucia w prawym boku oraz nie mogę jeść, bo czuję się taka pełna.
Żeby to tylko nie był woreczek robaczkowy tzw. ślepa kiszka...  tfffuuuu.... tfuuuu...
Dobrej nocki. big_smile

10 481

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, wyjeżdżam 3 sierpnia smile
Żyworódko, mam nadzieję, że lepiej się czujesz.

10 482

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Żyworódkę smile i Marcina smile

Żyworódko czy ty już wydobrzałaś? Ustąpiły ci dolegliwości po-maślankowe?

Marcin 3 sierpnia już tuż......tuż.....

U mnie wszystko przebiega sprawnie, bez żadnych zawirowań. Pogoda się poprawiła smile wreszcie przestało lać a więc i humor jest lepszy smile

                      Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Marcin to dla ciebie jako przedsmak wakacyjnego wypoczynku smile
Ojjjjjj....chciałabym się znaleźć na takiej plaży, pod palmą smile pomarzyć dobra rzecz smile

10 483 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-07-20 23:27:43)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)Żyworódko czy ty już wydobrzałaś? Ustąpiły ci dolegliwości po-maślankowe?

Raju, ustąpiły, ustąpiły, ale mała merytoryczna poprawka, bo te bóle były...  przed-maślankowe. big_smile
Dzisiaj nawet i kawkę sobie wypiłam. smile
Ale pani doktór przykazała mi jeszcze dietkę stosować, a mleko kupować bez laktozy.

Marcin, dzięki za troskę. No, nie mogę już dłużej chorować, żeby was nie zasmucać. smile
Nie wiem jak ty, ale ja mam wielki problem jeśli chodzi o ekwipunek na wyjazd. Mam już dwie torby tak załadowane, że aż z nich "kipi". Niestety, będę musiała zrobić remanent i selekcję tego nadmiaru. Coby nie było znowu tak, że niektóre potrzebne zostawię, miast tych zbędnych.
Ja wyjeżdżam w niedzielę w Polskę.

Raja napisał/a:

U mnie wszystko przebiega sprawnie, bez żadnych zawirowań. Pogoda się poprawiła smile wreszcie przestało lać a więc i humor jest lepszy smile

Bo ty jesteś osoba bardzo zorganizowana, co masz zrobić jutro, robisz dziś, nie to co ja, bo ja częściej na odwrót... no, ale ja urodzona w niedzielę, więc muszę odpoczywać przed robotą. big_smile
A wiesz, ja też pomimo tej niedyspozycji mam dobre dni, załatwiam sprawy efektywnie pomimo, że zdalnie tzn. przez telefon. Co to za cudowny wynalazek! Klik... i rozmawiam... nie chcę rozmawiać, to klik i rozłączam się. Na stacjonarnym to miałabym rachunki, że hohoooo i jeszcze trochu.

Raju, podsyłasz Marcinowi wirtualnie palemkę, a on się zrewanżuje zdjęciami z pobytu na wywczasach.  Tak myślę. smile
Zresztą obie z Rają liczymy na to, prawda?       

Idzie już ku północy. Pokazuje mi się komunikat, że nie mam uprawnień, więc muszę skopiować posta, zamknąć wątek, na nowo otworzyć i wtedy go wkleić.
Już mnie to zaczyna wkurzać, raz długo jestem zalogowana i mnie nie wyrzuca, a dzisiaj  przecież jestem krótko... 

Rajskich... i do zaś... big_smile

Posta uratowałam, choć zostałam wylogowana... okropieństwo. sad

10 484

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, podziękowania za wakacyjne zdjęcie smile
Żyworódko, nie znoszę się pakować.

10 485

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witojcie big_smile Marcinie big_smile i Żyworódeczko smile

też się do WAS dołączam z niechęcią do wszelkiego pakowania, nie tylko nie lubię, ale wprost nie umiem, chociaż teraz to już zupełnie odwykłam od większego pakowania.
Wtedy - kiedy się pakowałam na wyjazdy urlopowe, zawsze wzięłam nie to co potrzeba, a zdarzało się, że wcale nie zabrałam tego co konieczne.
W ostatnich latach nie miałam zbyt dużo tych wyjazdów, ale jednak były.
Wyjechałam z m. i pieskiem do takiego ośrodka oddalonego o 150 km i wiecie czego nie zabrałam? swoich tabletek nasennych - a wtedy je brałam non-stop. Zauważyłam, jak już wszystko ułożyłam na tym stole (tak określam życie na wyjeździe) ......nooooo tragedia!
Ponieważ ten ośrodek znajdował się blisko miejsca zamieszkania mojej siostry, uderzyłam do niej z błagalną prośbą o pomoc.
Wymyśliła, że pojedziemy do dyżurnego Ośrodka Zdrowia (była to niedziela). Tam, owszem, lekarka mnie przyjęła, ale za wizytę musiałam wybulić prywatnie z uwagi na to, że mieszkam na stałe w innym województwie.
Sporo kosztowało mnie to zapomnienie.

Niechaj WAM się to nie zdarzy, a szczególnie Marcinowi bo za granicą byłby większy kłopot.

Żyworódko ucieszyłam się, że wszelkie dolegliwości odeszły od ciebie smile
Myślisz, że jestem lepiej od ciebie zorganizowana? no nie wiem...... byłabym bardziej zorganizowana gdybym miała wykonawcę big_smile

żyworódka napisał/a:

Na stacjonarnym to miałabym rachunki, że hohoooo i jeszcze trochu.

ŻYWORÓDKO teraz za rozmowy na telefonach stacjonarnych nie płaci się. Płacisz abonament i rozmawiasz ile tylko chcesz. Telefony stacjonarne odchodzą do lamusa, mało kto jeszcze ich utrzymuje. Ja ciągle go mam ale niewiele korzystam........trzymam po to aby mieć kontakt z mężem jak wyjeżdżam na pół dnia.

żyworódka napisał/a:

Ja wyjeżdżam w niedzielę w Polskę.

ŻYWORÓDKO smile życzę szczęśliwej podróży, bez żadnej burzy i innych niespodzianek.
WSPANIAŁEGO WYPOCZYNKU smile Nałap energii ile się da.

Marcin tobie życzę tego samego smile

MARCIN wyjeżdża, ŻYWORÓDKO ty też wyjeżdżasz a więc nie pozostaje mi nic innego jak zawiesić swoje pisanie w Azylku - DO WASZEGO POWROTU smile
BĘDĘ CZEKAŁA smile

10 486

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, serdecznie dziękuję smile Polecam Twej uwadze powieść Agnieszki Walczak-Chojeckiej "Nie czas na miłość". To pierwszy tom sagi bałkańskiej o miłości Chorwatki do Serba.

10 487

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Na stacjonarnym to miałabym rachunki, że hohoooo i jeszcze trochu.

(...)ŻYWORÓDKO teraz za rozmowy na telefonach stacjonarnych nie płaci się. Płacisz abonament i rozmawiasz ile tylko chcesz. Telefony stacjonarne odchodzą do lamusa, mało kto jeszcze ich utrzymuje. Ja ciągle go mam ale niewiele korzystam........trzymam po to aby mieć kontakt z mężem jak wyjeżdżam na pół dnia.(...)

A to nie wiedziałam, ale upewnij mnie, czy to znaczy, że za rozmowę z komórką, nie płaci się już krocie? Niedawno likwidowałam stare dokumenty z opłat telefonicznych ze stacjonarnego i... normalnie SZOK, jakie wysokie rachunki płaciliśmy. Obecnie tylko jedna moja koleżanka ma telefon stacjonarny, bo ma chore serduszko (zastawkę) i że komórka jest nie wskazana. Nie wnikałam w temat, ale chyba tak. Jak do mnie dzwoni, to ja się rozłączam i oddzwaniam do niej.

Raja napisał/a:

(...)

żyworódka napisał/a:

Ja wyjeżdżam w niedzielę w Polskę.

ŻYWORÓDKO smile życzę szczęśliwej podróży, bez żadnej burzy i innych niespodzianek.
WSPANIAŁEGO WYPOCZYNKU smile Nałap energii ile się da.
Marcin tobie życzę tego samego smile(...)

Stokrotne dzięki. big_smile
Nałapię energii ile się tylko da, żeby przywieźć jej jeszcze ze sobą i podzielić się z tobą. smile
A Marcin pewnie też się z tobą podzieli. big_smile
Marcinie, no to szerokiej drogi. big_smile


Raja napisał/a:

MARCIN wyjeżdża, ŻYWORÓDKO ty też wyjeżdżasz a więc nie pozostaje mi nic innego jak zawiesić swoje pisanie w Azylku - DO WASZEGO POWROTU smile
BĘDĘ CZEKAŁA smile

Tylko nie to!!!
Już Azylek jest przyklejony, a teraz jeszcze chcesz go zawiesić ????????????? yikes
Jak tą wypowiedź przeczytałam, to aż mi się na pewien czas mój laptusiek zawiesił... sad
A kto będzie go wietrzył, doglądał dobytku? Przecież ktoś musi pełnić dyżur.
No, a kto jak nie Raja? big_smile
Zresztą, ja laptusia z sobą biorę, więc jeśli będę miała dostęp i on mi się nie rozsypie, bo ledwo już dycha, to tu wpadnę na kontrolę. wink

Papapa... papajki. big_smile big_smile big_smile

10 488

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, podziękowania smile

10 489

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Najwyższa pora przewietrzyć AZYLEK, odkurzyć, bo lada dzień pojawi się Żyworódka i Marcin z wojaży letnich smile
Przecież każdy urlop kiedyś się kończy.

                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Duszka ustawiam w charakterze odkurzacza, jak zacznie machać tymi szatami, to kurze wymiecie dokładnie, a ponadto nie dopuści much ani innych owadów big_smile

Nawet kwiaty ustawię na stolikach

                                                         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

żadnych napitków nie przygotowałam  co by się nie zasmrodziły,  bo jednak nie wiadomo kiedy urlopowicze się zjawią big_smile

Teraz już tylko oczekiwanie na relacje co i jak było smile

10 490

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Najwyższa pora przewietrzyć AZYLEK, odkurzyć, bo lada dzień pojawi się Żyworódka i Marcin z wojaży letnich smile
Przecież każdy urlop kiedyś się kończy.

                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Duszka ustawiam w charakterze odkurzacza, jak zacznie machać tymi szatami, to kurze wymiecie dokładnie, a ponadto nie dopuści much ani innych owadów big_smile

Nawet kwiaty ustawię na stolikach

                                                         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

żadnych napitków nie przygotowałam  co by się nie zasmrodziły,  bo jednak nie wiadomo kiedy urlopowicze się zjawią big_smile

Teraz już tylko oczekiwanie na relacje co i jak było smile

No proszę,Raju, co za powitanie... big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile
Zawsze to mówię, że na ciebie ZAWSZE, ale to ZAWSZE można liczyć.
I przewietrzone w Azylku, i odkurzone i kwiaty pięknie pachną... i nawet nasz AZYLKOWY DUSZEK czynnie uczestniczy w porządkach - zatem masz dobrego pomocnika. wink
Za to wszystko piknie ci dziękuję i niniejszym informuję, że bardzo, ale to bardzo się stęskniłam... smile
Z wojaży powróciłam, wrażeń moc ze sobą przywiozłam, jeszcze ich na światło dzienne nie wyciągam, bo niechaj  poleżą sobie w podróżnych torbach, w moich myślach i nade wszystko w sercu... niech nabierają "ważności urzędowej" big_smile i niech procentują do wysokiej skali ocen. big_smile

Aha, wodę w kwiatach zmieniłam. smile
Co do napitków... to od kiedy procenty się "zasmrodzają"... wink

Na dziś tyle... pa... pa... papajki... dla DUSZKA i dla RAJKI i dla WIELBICIELA... big_smile

10 491

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Witaj żyworódko bardzo ci dziękuję za takie miłe słowa smile daaaawnoooo takich nie słyszałam smile
Też się za TOBĄ STĘSKNIŁAM
Zanim wrażenia pourlopowe nabiorą "mocy urzędowej" to powiedz tylko czy odpoczęłaś już po tym długim odpoczynku big_smile
no i oczywiście czy wszystko w porządku w domku i w ogóle, czy już wróciłaś
do dawnego rytmu .........

żyworódka napisał/a:

Co do napitków... to od kiedy procenty się "zasmrodzają"... wink

hihihii....no widzę, że na tym urlopie dowcip ci się wyostrzył big_smile mówiąc o napitkach, miałam na myśli soczki, herbatki, kawki smile uznałam, że procenty mają zbyt dużą moc przy tak wysokiej temperaturze, jaka była w tym dniu smile
Nic nie stoi na przeszkodzie aby któregoś wieczoru uruchomić sprzęt do procentów smile

Serdeczne pozdrowienia dla CIEBIE i dla MARCINA, ktory lada moment zawita smile smile smile smile smileObrazek dodany przez użytkowniczkę

10 492 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-12 09:56:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Witaj żyworódko bardzo ci dziękuję za takie miłe słowa smile daaaawnoooo takich nie słyszałam smile
Też się za TOBĄ STĘSKNIŁAM
Zanim wrażenia pourlopowe nabiorą "mocy urzędowej" to powiedz tylko czy odpoczęłaś już po tym długim odpoczynku big_smile
no i oczywiście czy wszystko w porządku w domku i w ogóle, czy już wróciłaś
do dawnego rytmu .........

O tak... dobrego słowa nigdy nie za wiele. big_smile
Ha... ha... ha... fajnie to ujęłaś... "odpoczynek po odpoczynku" big_smile.
A wiesz, że tak istotnie było, musiałam się zaaklimatyzować zanim "przeszłam" na inny (czyt. dawny) tryb życia.
Zawsze jak wracam do domciu po dłuższej w nim nieobecności, to "świeżym" (czyt. krytycznym) okiem ogarniam CAŁOŚĆ.
Wtedy widzę wyraziście wszystkie mankamenty, ale i dostrzegam to, co mi się podoba. smile
To nie znaczy, że w ślad za tym zawsze idą stosowne działania w celu poprawy tego stanu rzeczy, no, może czasami, jednostkowo.
Bowiem oko się przyzwyczaja i z czasem nie rażą już tak bardzo wszelakie niedoskonałości, czy niedociągnięcia. smile

Raja napisał/a:

hihihii....no widzę, że na tym urlopie dowcip ci się wyostrzył big_smile mówiąc o napitkach, miałam na myśli soczki, herbatki, kawki smile uznałam, że procenty mają zbyt dużą moc przy tak wysokiej temperaturze, jaka była w tym dniu smile
Nic nie stoi na przeszkodzie aby któregoś wieczoru uruchomić sprzęt do procentów smile

No, niech ci będzie, sprytnie wybrnęłaś z tematu big_smile
Zatem, poczekamy z % na odpowiednią aurę.

Dobrze, że skopiowałam posta przed wysłaniem, bo znowu napis o braku uprawnień mi się pokazał. sad

10 493 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-12 10:44:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pytasz się Raju, o pourlopowe wrażenia... było ich wiele. smile
Zatem tak pokrótce...

Pogoda iście urlopowa była, słońce okropecznie prażyło, więc się przed nim chowałam na przeciwległym brzegu zatoki, w leśnym zagajniku.
Stąd na plażowiczów widok dobry miałam, a i dobre miejsce na piknik. Towarzystwo wyborowe dopisało, smakowite racuszki z jabłkami i jabłecznik domowego wypieku w gębusi się rozpływały, do tego kawa gorzka z termosu.
Cóż więcej chcieć od losu! big_smile

Innym razem, lody z jagodami i z bitą śmietaną ochłodę dawały, a "bomby" głodny brzuszek napełniały.
Bywałam też, wśród niezliczonej ilości drzew i krzewów i kwiatów, których wszystkich nazw nie sposób mi zapamiętać.... w takim "Rajskim ogrodzie". big_smile
Zachwyciłam się i nadal jestem, tym, co ręka ludzka potrafi stworzyć, ile serca i osobistej fantazji włożyć w przydomowy ogród.

Osoby, z którymi się spotykałam, zawsze będę dobrze i mile wspominać i ten czas razem spędzony, bo miałam poczucie przepływu dobrej między nami energii. big_smile big_smile big_smile

10 494

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko pięknie cię witam smile




Obrazek dodany przez użytkowniczkę

tak sobie czytam te twoje wrażenia pourlopowe i aż się zadumałam i rozmarzyłam smile .........piękne wrażenia, pięknie opisane......
dostrzegłam nawet taki zaczątek wiersza w słowach:
lody z jagodami i z bitą śmietaną ochłodę dawały,
    a "bomby" głodny brzuszek napełniały

przewidujesz ciąg dalszy? dawno nie wstawiałaś wiersza swojego autorstwa i obawiam się abyś nie wyszła z wprawy..........
nooooo....i........ jeszcze ten "Rajski ogród" który tak tajemniczo zabrzmiał........

żyworódka napisał/a:

Zawsze jak wracam do domciu po dłuższej w nim nieobecności, to "świeżym" (czyt. krytycznym) okiem ogarniam CAŁOŚĆ.
Wtedy widzę wyraziście wszystkie mankamenty, ale i dostrzegam to, co mi się podoba. smile
To nie znaczy, że w ślad za tym zawsze idą stosowne działania w celu poprawy tego stanu rzeczy, no, może czasami, jednostkowo.
Bowiem oko się przyzwyczaja i z czasem nie rażą już tak bardzo wszelakie niedoskonałości, czy niedociągnięcia. smile

A wiesz? ja mam to samo...... czyli miałam to samo bo już  bardzo dawno znikąd nie wracałam. Czasami szły stosowne działania w celu poprawy, ale były to bardzo drobne poprawki.
Ja bym w swoim domciu kilka rzeczy zmieniła ale wiąże się to z kompletną demolką, a na to nie mam siły, odrzuca mnie każda myśl związana z remontami. Może kiedyś..... jak coś kompletnie pierdyknie, to złapię bakcyla na poprawki.

-Teraz informator pogodowy  smile zrobiło się zimno, dziś o 6-ej rano było tylko 4 stopnie na plusie. Przez cały dzień słonko świeciło.....wyglądało zza chmur ale wiatr był zimny, aż się nie chce wierzyć, że to jest połowa sierpnia....... w pogodzie bardzo się pokićkało......

- jeszcze o sobie odrobinę......dziś skończyłam "służbę" przy kocie i koszatniczce, właściciele powrócili znad morza. Skrócili trochę pobyt bo zrobiło się zimno - szczególnie w nocy w domku kempingowym.
Jutro wysłucham dokładnych relacji z pobytu...... ciekawe czy będą takie ciepłe jak twoje ŻYWORÓDKO smile
Od jutra ustawiam sobie plan całego dnia trochę inaczej niż w tym tygodniu.
Dziś zrobiłam połowiczne zakupy, ale w sklepach panowało szaleństwo, co najmniej jak by świat miał się kończyć...... na parkingach tłok, wózków brak, do stoiska mięsnego kolejka przez cały sklep, do kas taka sama......załapałam, że w poniedziałek jest święto i to wszystko dlatego.

Żyworódko ściskam cię bardzo serdecznie smile
lada moment wróci Marcin z Chorwacji smile może podzieli się swoimi wrażeniami i wtedy opijemy te urlopy smile np żołądkową gorzką z czarną wiśnią big_smile Może być? Akceptujesz taki plan?

10 495 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-13 18:32:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko pięknie cię witam smile

Też ciebie witam... i też piknie. big_smile

Raja napisał/a:

(...)tak sobie czytam te twoje wrażenia pourlopowe i aż się zadumałam i rozmarzyłam smile .........piękne wrażenia, pięknie opisane......
dostrzegłam nawet taki zaczątek wiersza w słowach:
lody z jagodami i z bitą śmietaną ochłodę dawały,
    a "bomby" głodny brzuszek napełniały

przewidujesz ciąg dalszy? dawno nie wstawiałaś wiersza swojego autorstwa i obawiam się abyś nie wyszła z wprawy..........
nooooo....i........ jeszcze ten "Rajski ogród" który tak tajemniczo zabrzmiał........(...)

Ano, słusznie przewidujesz, bo jak widać, to wyszłam z wprawy. sad
Mówią, że: organ nieużywany zanika... więc, chiba muszę poddać się jakiejś rehabilitacji... hihihi..... wejść ponownie w te poetyckie klimaty. smile
No, ja takich zaczątków wiersza w tej wczorajszej mojej wypowiedzi widzę więcej, np:
- (...)co ręka ludzka potrafi stworzyć, ile serca i osobistej fantazji włożyć(...) wink

Raja napisał/a:

(...)lada moment wróci Marcin z Chorwacji smile może podzieli się swoimi wrażeniami i wtedy opijemy te urlopy smile np żołądkową gorzką z czarną wiśnią big_smile Może być? Akceptujesz taki plan?(...)

Wiesz, szkoda, że nie mam zdjęć, bo na ich podstawie Marcin z pewnością pięknie by opisał ten "Rajski ogród", w którym bywałam, bo to jego klimaty i na roślinności dobrze się zna. smile
Powinnam w końcu kupić sobie aparat. W domu mamy ich kilka, ale to już zabytki i z tego co pamiętam, to cosik trzeba byłoby w nich naprawić.

Gorzka żołądkowa z czarną wiśnią, to obecnie moja ulubiona. smile
Oczywiście, że z wypitką czekamy na Marcina. big_smile
A wczoraj w jednym markecie zobaczyłam gorzką żołądkową z figą. Pierwszy raz widzę z takim dodatkiem i chyba to nowość, więc z ciekawości cieszyła się popytem klientów, bo ostała się na półce tylko jedna butelka. Miałam już w koszyku za dużo potrzebniejszych zakupów, żeby jeszcze te pół litra dokładać.
Ale wiesz, co zrobiłam???... przesunęłam butelkę w tył za tymi z czarną wiśnią i planowałam dzisiaj po nią iść, ale plany się zmieniły.
Może się jakoś uchowa, albo doczekam się nowej dostawy. big_smile
Raju, co jeszcze zauważyłam, że tę gorzką żołądkową z czarną wiśnią widziałam już w kilku sklepach i w jednym z nich jest z kieliszkiem nałożonym na zakrętkę. Czyżby od innego wytwórcy?
Hehe...he... tak mało pijam trunków, a tak dużo się nad nimi rozwodzę. big_smile
Chyba, według przysłowia, że ta krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. big_smile big_smile big_smile

Kopiuję i wysyłam......

10 496 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-13 18:58:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Poprzedni post wysłałam ok. półgodziny po zalogowaniu i co... i nic... wysłałam bez problemu. smile
Wczoraj interweniowałam u Olinki, zresztą nie tylko ja. Może jednak Redakcja czyta czasami nasze interwencje. smile

No cóż, pogoda się nieco popsuła, ale to pewnie dlatego, że powróciłam z wywczasów. big_smile
A w domu w upalne dni jest nie do wytrzymania.

Raja napisał/a:

(...)Dziś zrobiłam połowiczne zakupy, ale w sklepach panowało szaleństwo, co najmniej jak by świat miał się kończyć...... na parkingach tłok, wózków brak, do stoiska mięsnego kolejka przez cały sklep, do kas taka sama......załapałam, że w poniedziałek jest święto i to wszystko dlatego. (...)

Dziękuję ci, DOBRA KOBIETO!
Dzięki tobie nie pozostanę bez chleba, nie mówiąc już o wielu innych produktach, w które warto się zaopatrzyć, tak na wszelki wypadek (czyt. w razie gości).
Ojoj, ktosik tutaj ma  w poniedziałek imieninki... big_smile
Cosi mi się wydaje, ze ta gorzka żołądkowa będzie wcześniej otwarta... big_smile
No i znowu o wódce... hihihi.....

Raja napisał/a:

(...)- jeszcze o sobie odrobinę......dziś skończyłam "służbę" przy kocie i koszatniczce, właściciele powrócili znad morza. Skrócili trochę pobyt bo zrobiło się zimno - szczególnie w nocy w domku kempingowym.
Jutro wysłucham dokładnych relacji z pobytu...... ciekawe czy będą takie ciepłe jak twoje ŻYWORÓDKO smile
Od jutra ustawiam sobie plan całego dnia trochę inaczej niż w tym tygodniu. (...)

Moja koleżanka była z mężem w górach i też z tego samego powodu co twoi skrócili sobie pobyt.
RAJU, jeśli twoi wczasowicze nie wspomną o pogodzie, to inne wspomnienia mogą /powinny być ciepłe. smile


Do zaś... papa...papajki... dla Rajki i Wielbiciela.

10 497

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko smile słoneczko ty moje smile jak ja się cieszę, że ciebie widzę.......czyli czytam smile

Najpierw cię witam serdecznie i przechodzę do czytania twoich postów smile

10 498

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko, widzę cię. big_smile big_smile big_smile
Tylko nie wiem, czy mogę pisać, bo włączyłam skanowanie , ponieważ otrzymałam ostrzeżenie w komunikacie.
Znasz się na tym, bo aktualnie nie mam się kogo spytać.

10 499

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Nie wiem od czego zacząć .....to zacznę od końca big_smile

Ktoś nie ma imienin w poniedziałek, a więc Żołądkowej z czarną wisnią na razie nic nie grozi.......ten ktoś ma imieniny zimą bo tak się przyjmuje, że imieniny obchodzi się po dacie urodzenia, a ponieważ ja się urodziłam w ostatnich dniach grudnia, to pierwszy termin wypada zimą.
To prawda, że krowy, które dużo ryczą, mało mleka dają big_smile
Ja już zupełnie wyszłam z wprawy w spożywaniu trunków smile zawsze jest nieodpowiednia pora albo brak towarzystwa, albo robię za kierowcę......wirtualnie też ostatnio nie ma okazji.
Mam nadzieję, że trunki, które stoją w barku nie popsują się.
Ciekawa jestem bardzo czy ta schowana przez ciebie Żołądkowa z figą ustoi do następnego pobytu w sklepie smile

żyworódka napisał/a:

Moja koleżanka była z mężem w górach i też z tego samego powodu co twoi skrócili sobie pobyt.
RAJU, jeśli twoi wczasowicze nie wspomną o pogodzie, to inne wspomnienia mogą /powinny być ciepłe. smile

Nawet tak bardzo nie narzekali na pogodę bo w sumie bywały tylko przelotne opady i codziennie po kilka godzin siedzieli na plaży, albo spacerowali i nogi moczyli w morzu. Chłody odczuwali nocą w domku bo akurat te ich domki nie kwalifikowały się do gwiazdek.
Najwięcej ochów i achów było z powodu zachowania suni - Goldenki, mogli wszędzie z nią chodzić, nawet do restauracji.

Pomyśleli również o mnie i dostałam prezenty drobne + ryby, bo jakże by mogło być inaczej........wracać z znad morza bez ryb?
Na tym ich kempingu było dużo osób z psami różnej rasy ale bliższe znajomości zawierały tylko pieski ze sobą a ich pańcie takie raczej luźne big_smile

10 500

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Odnośnie skanowania wiem tylko, że trwa sporo czasu. Dla mnie zawsze robi to wnuczka .....tyle wiem, a więc tyle co nic big_smile

10 501

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ano, słusznie przewidujesz, bo jak widać, to wyszłam z wprawy. sad
Mówią, że: organ nieużywany zanika... więc, chiba muszę poddać się jakiejś rehabilitacji... hihihi..... wejść ponownie w te poetyckie klimaty.


o tak....tak.... rehabilitacja jest konieczna .......  zauważyłam, że już po tym urlopie rymy same się układają, wprost wyfruwają z ust twoich.....czyli z spod paluszków big_smile

10 502

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, ja to sama włączam skanowanie, to akurat jest bardzo proste. smile
Nastawiłam na szybkie skanowanie i już się zakończyło.

Aha, temat imienin rozstrzygnięty. smile

Raja napisał/a:

(...)Pomyśleli również o mnie i dostałam prezenty drobne + ryby, bo jakże by mogło być inaczej........wracać z znad morza bez ryb?(...)

Ja też ostatnim razem przywiozłam (jechałam pociągiem) z nad morza ryby dla męża i dzieci. Jeden z synów powiedział, że capiły, a mężowi smakowały. big_smile

Raja napisał/a:

(...)Na tym ich kempingu było dużo osób z psami różnej rasy ale bliższe znajomości zawierały tylko pieski ze sobą a ich pańcie takie raczej luźne big_smile (...)

A panowie od tych "pańci"?
Też z rezerwą?

10 503

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, ja to sama włączam skanowanie, to akurat jest bardzo proste. smile
Nastawiłam na szybkie skanowanie i już się zakończyło.

Brawo Ty! Przyznam się, że jak mam coś robić przy kompie to mi się coś złego dzieje..... w samopoczuciu oczywiście, nie mogę przełamać tej niechęci sad

żyworódka napisał/a:

Ja też ostatnim razem przywiozłam (jechałam pociągiem) z nad morza ryby dla męża i dzieci. Jeden z synów powiedział, że capiły, a mężowi smakowały. big_smile

hihihiii....może syn nie wiedział, że ryby mają bardzo specyficzny zapach, mąż zawsze potrafi docenić starania małżonki smile

żyworódka napisał/a:

A panowie od tych "pańci"?
Też z rezerwą?

a wiesz???? że o panach to nie było ani słóweczka.......nie było ich czy coooo? a może nie uczestniczyli w tych ochach i achach na pupilami smile

10 504

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

(...)A panowie od tych "pańci"?
Też z rezerwą?

(...)a wiesz???? że o panach to nie było ani słóweczka.......nie było ich czy coooo? a może nie uczestniczyli w tych ochach i achach na pupilami smile

Jak nad pupilami nie, to może ochali nad ich właścicielkami... i stąd ta wzajemna rezerwa pańć. ...hihihi......

Raju, miło było pogadać... big_smile

10 505

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miło było pogadać papapapapa.....Żyworódko

                                              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Na dobranoc wstawię kawałek plaży abyś miała Rajskie sny big_smile

10 506

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo i Żyworódko, serdeczne podziękowania za pamięć smile

10 507 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-15 19:03:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Oooo......Marcin już po wywczasach. smile Witaj, witaj big_smile

Pewnie wrażeń i wspomnień masz bez liku. Zatem jak odpoczniesz po wypoczynku, to pewnie zdasz nam relację. smile

Raju, ja dzisiaj w sprawach kulinarnych do ciebie się zwracam. smile
Podaj mi przepis na ciasto naleśnikowe i placuszki z jabłkami, które ja nazywam racuszkami.
Takie jakie ty robisz, bo w necie jest dużo przepisów, ale ja chcę takie wypróbowane. Dawno ich nie robiłam, więc nie pamiętam proporcji składników.
Na wyjeździe jadłam przepyszne krokiety z mięsem i racuszki z jabłkami i ślinka mi leci, żeby je zrobić.

Dostałam niedawno od serdecznej koleżanki książkę "Poradnik Bonifratrów" dot. praktycznych wskazówek żywienia w zdrowiu i chorobie.
Po przeczytaniu jej, stwierdzam, że żywię się niezdrowo: za dużo tłustego (masło, pasztet, smalec, salceson) za dużo mięsa, jaj, czekolady, ciast, grubych makaronów... no mnóstwo tego. sad Czyli mam nie jeść tego, co najbardziej lubię i mi smakuje. sad
Nie polecają też spożywać kaszy jaglanej, czym jestem zaskoczona, bo z kolei słyszałam przeciwne opinie.
Aha... i jeszcze wątróbkę ograniczyć! Z kolei lekarz polecał mi ją i właśnie miałam na obiad w piątek i dzisiaj. Pychota. smile
Więc bądź tu mądry i pisz wiersze!!! yikes

Dzisiaj dziwaczna pogoda, bo rano słoneczko, później zachmurzenie, a teraz, tak u schyłku dnia zachodząc, rzuca ciepłe promienie.
No i mamy za sobą połowę miesiąca sierpnia... straszecznie szybko ten czas leci... tak z górki na pazurki i ani go zatrzymać, ani chociaż spowolnieć jego ruch. sad

Wracam, bo przecież nie ustosunkowałam się, co do tego pięknego obrazka, który mi przesłałaś... chyba już kiedyś go wklejałaś. To tam się opalałaś/opalasz, biegasz truchcikiem za swoją kochaną psinką i wysiadujesz na ławeczce na przeciwległym brzegu. smile
Trafiłam. big_smile

10 508

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, witaj smile Od jutra powoli będę zdawał relację.

10 509

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pięknie witam ciebie Żyworódko i Marcina po wywczasach smile

Marcin smile podobnie jak ŻYWORÓDKA liczę na szczegółowy opis wrażeń z ukochanej Chorwacji smile no i oczywiście zdjęć jeśli takie powstały.

Żyworódko big_smile skoro awansowałam do roli szefowej kuchni w Azylku, to postaram się sprostać tej zaszczytnej funkcji i wpiszę swoje przepisy - oparte tylko i wyłącznie na doświadczeniu. Nie mam takich przepisów, że weź 20gram tego, a 10 czegoś innego, robię na oko i na wyczucie. Jeśli będzie ci to pasowało to się ucieszę.

Takie masz wrażenia i wspomnienia po tym wyjeździe, że ja z kolei odnoszę wrażenie jako, że znalazłaś się w RAJU big_smile

Co do "Poradnika Bonifratrów" i innych tego typu....... czytam raczej jako ciekawostki i ewentualnie wskazówki, bo stosować się do nich jest nie sposób. Ponadto są tzw mody - na gotowanie i różne produkty.....np raz się podaje, że jajka są niezdrowe i należy ograniczać......za jakiś czas ta prawda objawiona staje się mitem, kiedyś była moda na słodziki wszelkiego rodzaju - teraz jest na nie......
Ja myślę, że organizm sam wie co jest dla niego dobre, stąd smaki na różne produkty.
Pierwszy raz słyszę, że wątróbka może być niezdrowa....... bardzo lubię wątróbkę + jabłka z majerankiem, akurat z tej potrawy nigdy nie zrezygnuję, podobnie jak ze śledzi.

10 510

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Wracam, bo przecież nie ustosunkowałam się, co do tego pięknego obrazka, który mi przesłałaś... chyba już kiedyś go wklejałaś. To tam się opalałaś/opalasz, biegasz truchcikiem za swoją kochaną psinką i wysiadujesz na ławeczce na przeciwległym brzegu. smile
Trafiłam. big_smile

Trafiłaś smile i dobrze pamiętałaś, że już kiedyś wklejałam ten kawałek plaży, widać nawet ławeczkę na przeciwległym brzegu, którą często okupuję a psinek chodzi wokół.

Teraz spełniam twoje życzenia kulinarne:

Naleśniki - 3 całe jajka miksuję dość długo, aż zrobi się z nich taka fajna pianka. Dodaję pół na pół mleko i wodę lekko gazowaną np mazowszankę (pół na pół czyli 1 szklankę mleka i 1 szklankę wody) kilka razy mikser się obróci i wymiesza składniki, wsypuję mąkę - tak po trochu aby uzyskać konsystencję średnio gęstej śmietany (takiej lejącej się). Mąki daję na wyczucie, w zależności od tego ile było wlanych płynów. Szczypta soli.
Jak się dobrze połączy mąka z pozostałymi składnikami, dodaję kilka łyżek oleju (np 5-6), dokładnie zmiksować.
Sprawdzisz sobie na pierwszym upieczonym naleśniku czy jest odpowiednia gęstość ciasta. W razie czego rozrzedzisz lub zagęścisz;
Do naleśników nie daje się proszku do pieczenia aby nie były gumiaste.

Placuszki-racuszki z jabłkami:
Też 3 jajka biorę i rozmiksuję. Dodaję mleko zsiadłe lub kefir 1 opakowanie (może być nawet zwykłe mleko). Mąka (tak około szklanki) ale ciasto musi być gęściejsze niż na naleśniki - takie gęstej śmietany + łyżeczka proszku do pieczenia, można dodać trochę cukru waniliowego.
Jabłka drobno pokrojone wymieszać z ciastem. Jabłka można też kroić w plastry i maczać w cieście do smażenia.

Życzę smacznego smile i przy okazji powiedz jak ci wyszło to smażenie smile

10 511

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjj smile smile

No jak tam? wyszły te placuszki - racuszki? czy może naleśniki?

Moc pozdrowień zostawiam dla ciebie Żyworódko smile i dla ciebie Marcinie smile

10 512

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, ciepłe podziękowania smile
Wybaczcie, ale przesuwam odsłonę swych tegorocznych wakacji do weekendu.

10 513

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Hejjjjj smile smile

No jak tam? wyszły te placuszki - racuszki? czy może naleśniki?

Moc pozdrowień zostawiam dla ciebie Żyworódko smile i dla ciebie Marcinie smile

Raju... no, nie bądź taki szybki Bill... hihihiii.........
Ja dzisiaj od rana byłam na wyjeździe, a wróciłam wieczorem padnięta. sad
Placuszki/racuszki (dwa) jadłam w barze w markecie... a...feeee... jeszcze na ich wspomnienie odbija mi się, bo wprost z nich k a p a ł o tłuszczem.
Pomimo, ze w smaku były dobre, to gdzie im tam do tych, co jadłam na wyjeździe, na pikniku. big_smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)Wybaczcie, ale przesuwam odsłonę swych tegorocznych wakacji do weekendu.

Marcinie, ja wybaczam ci, bo sama wiem jak ciężko się pozbierać, po powrocie do domowych pieleszy. smile

Pa... pa...pajki... spokojnej nocy. smile smile smile

10 514

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Raju i Marcinie. smile smile
Smętnie cosik dzisiaj na dworze. sad Niby słoneczko świeci, ale tak jakoś słabo, chociaż niebo nie jest zachmurzone.

I mnie tak jakoś smętnie... sad to sobie posmęcę:

"Przywoływanie przeszłości"

Żałości... żałości...
smętne zawodzenie,
smuteczek... smuteczek...
na stałe zagościł u mnie.
A oczy już bez wilgoci,
to łza z nich nie wypłynie,
wezbrana rzeka dawno wylana,
jej koryto zmieniło się w pustynię.

Nicości... nicości...
pustka mego istnienia.
Radości... radości...
jej już we mnie nie ma.

Miłości... miłości...
co w szarej rzeczywistości się rozmyła.

DLACZEGO???
Dlaczego, tak wszystko się zmieniło,
życie czarą goryczy się napełniło!

Przeszłości... przeszłości...
tak bardzo bym do niej wróciła:
do uśmiechu, radości, do szczęśliwości,
która wtedy we mnie była...
w przeszłości.
Chcę, żeby ONA wróciła!

10 515

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj żyworódko
Jestem smile ale cię wyczułam.......przyszłyśmy o jednakowym czasie.

Wiersz przeczytałam, na razie tak na szybciutko, ale zaraz wrócę do szczegółowej analizy.

Smutny, refleksyjny, ale piękny smile

10 516 Ostatnio edytowany przez Raja (2016-08-19 15:02:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Czytam ten piękny wiersz  i tak się zastanawiam......

czy ludzie się zmieniają na lepsze? zazwyczaj tylko na gorsze.......z biegiem dni, z biegiem lat wyostrzają się negatywne cechy,
warunki życia powodują takie zmiany?
a może mniej się starają w ukrywaniu swojej ciemnej strony?
a może nie zdają sobie sprawy z tego, że ta ciemna strona istnieje, właśnie u nich.......

Wiele razy zdarzyło mi się być święcie przekonaną, że ktoś zmienił się na lepsze.....ale niestety, po jakimś czasie okazywało się, że to była ułuda,
przychodził taki moment, czasami drobiazg, a wyłaziło to dawne........

Ostatecznie doszłam do wniosku, że zmiana  "z czarnego na białe - jest niemożliwa", a co WY o tym myślicie?


żyworódka napisał/a:

                      Przeszłości... przeszłości...
tak bardzo bym do niej wróciła:
do uśmiechu, radości, do szczęśliwości,
która wtedy we mnie była...
w przeszłości.
Chcę, żeby ONA wróciła!

Bardzo podoba mi się ta ostatnia zwrotka smile

10 517 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-21 10:47:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjj... ja wstałam rano, raniusieńko, a wy coooooo??? big_smile
Już zrobiłam sałatkę z tuńczyka, którą bardzo lubię robić, bo i smak fajny i szybko się robi, ot tak "od ręki". smile
Śniadanko wkamałam, oczywiście z sałatką, ale będzie lepsza jak się trochu przetrawi.
Teraz podaję kawkę i zapraszam was, Rajeczko i Marcinie do wspólnego wypicia... smile tak, żeby było fajnie przy niedzieli.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

10 518

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, podziękowania za kawę smile
W sprawie wakacyjnej relacji- poproszę o cierpliwość smile

10 519

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Hejjjj żyworódko
Jestem smile ale cię wyczułam.......przyszłyśmy o jednakowym czasie.

Wiersz przeczytałam, na razie tak na szybciutko, ale zaraz wrócę do szczegółowej analizy.

Smutny, refleksyjny, ale piękny smile

Raju, ja wychodząc z forum sprawdzałam, czy jesteś zalogowana i nie było cię. sad
Dziękuję za  pozytywną ocenę, bo bardzo sobie cenię, twoje spojrzenie na moją "tfórczość" - mnie też najbardziej podoba się ta ostatnia zwrotka.
Ale... mogłabyś czasem cosik skrytykować... wink

Po napisaniu tego wiersza, za każdym razem, gdy go przeczytałam, to ciągle cosik zmieniałam, przestawiałam w nim strofy.
Płodził się w trudzie. sad
Teraz też zmieniam w tym zaczernionym fragmencie:

żyworódka napisał/a:

Nicości... nicości...
pustka mego istnienia.
Radości... radości...
jej już we mnie nie ma.
Miłości... miłości...
co w szarej rzeczywistości się rozmyła.

Nicości... nicości...
pustka mego istnienia.
Radości... radości...
jej już we mnie nie ma
i nie ma miłości... miłości...
ona w szarej rzeczywistości się rozmyła.

Myślę, że tak jest wyraziściej. smile

Do zaś... big_smile

10 520 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-21 10:59:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Żyworódko, podziękowania za kawę smile
W sprawie wakacyjnej relacji- poproszę o cierpliwość smile

Marcinie, a ja dziękuję za towarzystwo. smile
Raja, a co z tobą, kawa stygnie!

Marcinie, spokojnie, nie poganiam, aklimatyzuj się po powrocie w domowe pielesze. smile

Raju, co do twoich  rozważań w temacie ludzkiej natury, wypowiem się później. smile
I jeszcze, informuję, odnośnie placuszków/racuszków, że jabłka kupiłam, mąkę mam, jajka, proszek do pieczenia toże... ale nie kupiłam mleka... smile
Wypada znowu poczekać... sad

10 521

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Idę.....idę....... biorę się za kawusię zaserwowaną przez ciebie żyworódko, akurat jestem po obiedzie i kawa wręcz wskazana smile
podgrzeję sobie w mikrofalówce smile i jeszcze wezmę sobie do niej kawałek ciasta, bo ty zapomniałaś go podać big_smile

Pięknie mówię Dzień dobry smile dziś siedzę w domu i oczekuję na deszcz......czy tam na burzę.......nie żebym się za nim stęskniła, tylko dlatego, że był zapowiadany i chyba się nie pomylili ponieważ robi się coraz ciemniej i zaczyna mocno powiewać.

żyworódka napisał/a:

Ale... mogłabyś czasem cosik skrytykować... wink

Po napisaniu tego wiersza, za każdym razem, gdy go przeczytałam, to ciągle cosik zmieniałam, przestawiałam w nim strofy.
Płodził się w trudzie. sad
Teraz też zmieniam w tym zaczernionym fragmencie:

żyworódka napisał/a:

    Nicości... nicości...
    pustka mego istnienia.
    Radości... radości...
    jej już we mnie nie ma.
    Miłości... miłości...
    co w szarej rzeczywistości się rozmyła.

Nicości... nicości...
pustka mego istnienia.
Radości... radości...
jej już we mnie nie ma
i nie ma miłości... miłości...
ona w szarej rzeczywistości się rozmyła.

Myślę, że tak jest wyraziściej. smile

Mówisz i MASZ! Twoje każde życzenie spełnię w trybie natychmiastowym big_smile
Bardzo mi zgrzyta w jednym wersie.......  sad nawet w tym poprawionym sad

Jest tak: I-sza wersja:

Miłości... miłości...
    co w szarej rzeczywistości się rozmyła.

II-ga wersja:

i nie ma miłości.....miłości....
ona w szarej rzeczywistości się rozmyła.

a dla mnie bardziej wyraziście by brzmiała  taka wersja:

Miłości.....miłości.....
rozmyła się w szarej rzeczywistości

To by było na tyle big_smile i cooooo???? pasi??????

hihihiiii....uśmiechnęłam się do monitorka odnośnie placuszków/racuszków smile smile jak będą robione zakupy na raty......to placuszków chyba się nie da popróbować, zanim kupi się pozostałe składniki, to to pierwsze - już zakupione wyjdą......albo stracą ważność big_smile
Dodam tylko, że takie placuszki mogą być zrobione na mleku zwykłym lub na śmietanie.

Przesyłam pozdrowienia dla Żyworódki smile i  Marcina smile  
(powyższą formę pozdrowienia przechwyciłam od ciebie ŻYWORÓDKO big_smile swego czasu bardzo mi się spodobała  smile

cha.....cha......no i doczekałam się deszczu.....właśnie zaczął dobrze dokładać.........

10 522

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję smile
Mocno u mnie dziś lało.

10 523 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-21 19:04:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Idę.....idę....... biorę się za kawusię zaserwowaną przez ciebie żyworódko, akurat jestem po obiedzie i kawa wręcz wskazana smile
podgrzeję sobie w mikrofalówce smile i jeszcze wezmę sobie do niej kawałek ciasta, bo ty zapomniałaś go podać big_smile (...)

Tylko nie w mikrofalówce!!! Wyrzuć ją, albo niech służy ci tylko jako eksponat.
A o cieście nie zapomniałam, miałam tylko tyćkę i sama zjadłam, bo nie było czym dzielić. sad
Ale dojadłam macą z dżemem. Pierwszy raz takie cosik kupiłam, no i owszem smakuje mi ta maca, coś jak podpłomyki, które w dzieciństwie piekliśmy na piecu węglowym z okrawków ciasta na makaron.

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

(...)Ale... mogłabyś czasem cosik skrytykować... wink

Po napisaniu tego wiersza, za każdym razem, gdy go przeczytałam, to ciągle cosik zmieniałam, przestawiałam w nim strofy.
Płodził się w trudzie. sad
Teraz też zmieniam w tym zaczernionym fragmencie: (...)

(...)Mówisz i MASZ! Twoje każde życzenie spełnię w trybie natychmiastowym big_smile
Bardzo mi zgrzyta w jednym wersie.......  sad nawet w tym poprawionym sad

Jest tak: I-sza wersja:

Miłości... miłości...
    co w szarej rzeczywistości się rozmyła.

II-ga wersja:

i nie ma miłości.....miłości....
ona w szarej rzeczywistości się rozmyła.

a dla mnie bardziej wyraziście by brzmiała  taka wersja:

Miłości.....miłości.....
rozmyła się w szarej rzeczywistości

To by było na tyle big_smile i cooooo???? pasi??????(...).

PASI. big_smile
To jest TO! I się rymuje i koresponduje fonetycznie z wcześniejszym wersem.
Dzięki ci Raju i wiesz, mam dla ciebie propozycję, nie do odrzucenia, żebyśmy pisały w duecie... PASI??? big_smile

Raja napisał/a:

(...)hihihiiii....uśmiechnęłam się do monitorka odnośnie placuszków/racuszków smile smile jak będą robione zakupy na raty......to placuszków chyba się nie da popróbować, zanim kupi się pozostałe składniki, to to pierwsze - już zakupione wyjdą......albo stracą ważność big_smile
Dodam tylko, że takie placuszki mogą być zrobione na mleku zwykłym lub na śmietanie...(...)

Wiem, wiem, ale mleko kupuję tylko okazjonalnie, a śmietany mam za mało.
Co się odwlecze, to nie uciecze... hihihiii...
Ale, tak na wszelki wypadek sprawdziłam daty ważności tych produktów, to oprócz jajek mają prawie roczny okres przydatności do spożycia. Jabłka też mogą poleżeć, bo jakieś twarde kupiłam.

Raja napisał/a:

(...)cha.....cha......no i doczekałam się deszczu.....właśnie zaczął dobrze dokładać.........

U mnie też, ale ja się nie cieszę, bo wczoraj umyłam jedno okno. Jak to dobrze, że tylko jedno, bo ten deszcz, to nigdy nie jest taki czysty. sad

10 524

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko a co masz przeciwko używaniu mikrofalówki?
Czasami z niej korzystam .....np podgrzewam kurczaka wcześniej upieczonego - na szybki obiad, zapiekanki ...... i chyba to wszystko.
Chętnie bym się jej pozbyła bo mi dużo miejsca zabiera, no ale jak wywalić dobry sprzęt? Gdyby się popsuła to bez żalu bym się z nią rozstała.
Aktualnie rozglądam się za małym piecykiem elektrycznym (takim do postawienia na blacie), wiosną widziałam takie, to wtedy uznałam, że nie mam go gdzie umieścić, a teraz miejsce znalazłam.

Mace są bardzo dobre, czasami je kupuję i pogryzam same........

Cieszę się, że przypasowało ci zakończenie do TWOJEGO WIERSZA w moim wydaniu smile

żyworódka napisał/a:

PASI. big_smile
To jest TO! I się rymuje i koresponduje fonetycznie z wcześniejszym wersem.
Dzięki ci Raju i wiesz, mam dla ciebie propozycję, nie do odrzucenia, żebyśmy pisały w duecie... PASI??? big_smile

Dziękuję ci za tą piękną propozycję smile czuję się dowartościowana smile ........ale.....ja do wierszy, to niczem wół do karety.....
Czasami uda mi się jakiś rym stworzyć.......coś tam błyśnie, coś w sercu mocno zagra, ale natychmiast rozmyje się w szarej rzeczywistości smile
Pisz swoje wiersze bo masz niewątpliwy talent, ja będę się nimi zachwycała smile a może czasami.... faktycznie uda mi się coś dodać?

Znowu okna myjesz? poczekaj, niech te deszcze się skończą.
Doszłam do wniosku, że okna wychodzące na północ mają bardzo dobrą stronę bo nie widać na nich brudnych kropek smile
Też się muszę zebrać do ich mycia, ale to może już bliżej jesieni.

Pozdrowień, uścisków, buziaczków...... co nie miara zostawiam smile smile smile smile smile smile

10 525 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-23 09:57:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko a co masz przeciwko używaniu mikrofalówki?
Czasami z niej korzystam .....np podgrzewam kurczaka wcześniej upieczonego - na szybki obiad, zapiekanki ...... i chyba to wszystko.
Chętnie bym się jej pozbyła bo mi dużo miejsca zabiera, no ale jak wywalić dobry sprzęt? Gdyby się popsuła to bez żalu bym się z nią rozstała.
Aktualnie rozglądam się za małym piecykiem elektrycznym (takim do postawienia na blacie), wiosną widziałam takie, to wtedy uznałam, że nie mam go gdzie umieścić, a teraz miejsce znalazłam.

Raju, poczytaj poniższy artykuł - ja przychylam się do tej opinii.
"Zmiany w strukturze chemicznej żywności oraz straty składników odżywczych podczas ogrzewania mikrofalowego

Podczas ogrzewania mikrofalowego żywności dochodzi do szeregu zmian w składnikach odżywczych m.in.: faza tworzenia wolnych rodników podczas przemian kwasów tłuszczowych przebiega szybciej niż podczas tradycyjnej obórki termicznej, zmiany struktur cząsteczek białek i cukrów mają charakter nietypowy, dochodzi do aktywacji niektórych enzymów, jak również do deformacji struktur skrobi podczas jej przekształcania w formę rozpuszczalną oraz do wyraźnej zmiany konfiguracji aminokwasów z lewoskrętnej charakterystycznej dla przyrody na prawoskrętną[2] czyli następuje racemizacja L-aminokwasów (o konfiguracji L) na D-aminokwasy (np.:L-seryny na D-serynę, L-proliny na D-prolinę), co powoduje osłabienie strawności białek oraz zmniejszenie ich wartość odżywczej[3][4].

Gotowanie przy użyciu kuchni mikrofalowej warzyw krzyżowych np.: brokułów, powoduje znaczny spadek flawonoidów oraz pochodnych kwasu hydrocynamonowego: 97% flawonoidów, 74% pochodnych kwasu synapowego, 87% pochodnych kwasu kawoilochinowego zwanego kwasem chlorogenowym[5].

Podczas ogrzewania surowego mięsa wołowego, wieprzowego oraz mleka następuje znaczący spadek poziomu witaminy B12 rzędu 30-40% i dochodzi do konwersji (zmiany) witaminy B12 do jej biologicznie nieaktywnych produktów[6] a tylko biologicznie czynna forma holotranskobalamina spełnia swoje funkcje w organizmie[7]. (...)

Często są spotykane opinie o szkodliwości pożywienia przy korzystaniu z kuchenki mikrofalowej. Przeprowadzone badania reakcji chemicznych w substancjach ogrzewanych promieniowaniem mikrofalowym pokazały, że niekiedy zachodzą one szybciej niż przy tradycyjnym ogrzewaniu do takiej samej temperatury[potrzebny przypis]. Częściowo może to być spowodowane różnicami w zdolności do absorpcji promieniowania mikrofalowego przez różne substancje, częściowo też przez fakt, iż niejednorodności ogrzewanych ciał zmieniają bieg fal, działając podobnie jak soczewka, wskutek czego miejscami tworzą się tzw. "gorące punkty" (ang. Hot spot) (efekt ten jest niwelowany przez obrót talerza na którym umieszcza się potrawę). Różnice odpowiadają kilkudziesięciu °C, co przy przyrządzaniu "mokrych" potraw i tak nie daje temperatury wyższej niż np. przy tradycyjnym smażeniu. Z całą pewnością energia mikrofal jest zbyt mała, by dokonywać zmian w budowie chemicznej substancji takich, jakie występują przy ekspozycji na promieniowanie rentgenowskie czy gamma[potrzebny przypis].

Mikrofalówki jednak przejawiają swoją szkodliwość w znacznej wygodzie przygotowania posiłków – zazwyczaj stają się one podstawą tzw. kuchni "szybkich potraw", przygotowywanych i pakowanych fabrycznie, które wystarczy tylko podgrzać (w kuchence) i spożyć. Potrawy przygotowane w ten sposób cechują się dużym stopniem przetworzenia, dużą zawartością soli i tłuszczów oraz znaczną ilością sztucznych dodatków takich jak: konserwanty, stabilizatory, sztuczne barwniki i inne substancje wzbogacając wizualnie i smakowo potrawy. Tak przygotowana żywność jest uznawana za mało zdrową, a więc "szkodliwą".

Innym niebezpieczeństwem jest krótki czas obróbki termicznej, co może zagrażać tym, że formy przetrwalnikowe pasożytów lub mikroorganizmy nie zostaną zabite, jak ma to miejsce przy tradycyjnym gotowaniu i pieczeniu."

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

PASI. big_smile
To jest TO! I się rymuje i koresponduje fonetycznie z wcześniejszym wersem.
Dzięki ci Raju i wiesz, mam dla ciebie propozycję, nie do odrzucenia, żebyśmy pisały w duecie... PASI??? big_smile

Dziękuję ci za tą piękną propozycję smile czuję się dowartościowana smile ........ale.....ja do wierszy, to niczem wół do karety.....
Czasami uda mi się jakiś rym stworzyć.......coś tam błyśnie, coś w sercu mocno zagra, ale natychmiast rozmyje się w szarej rzeczywistości smile
Pisz swoje wiersze bo masz niewątpliwy talent, ja będę się nimi zachwycała smile a może czasami.... faktycznie uda mi się coś dodać?(...)

Raju, ja też tak czasem miewam...  te przebłyski big_smile... i słyszę to granie big_smile...
Nie będę wchodziła z tobą w polemikę, odnośnie mojego talentu do pisania wierszy. wink
Kiedyś usłyszałam, że dobre opinie/komplementy należy przyjmować z uśmiechem, a nie negować je, się krygować. smile
Np. zdarzało mi się, że jakaś osoba pochwaliła moją bluzkę, że ładna... a ja już "biegłam" z informacją, że mam ją kilka lat (jest stara), albo że bardzo tanio kupiłam.
Niejako umniejszałam tę opinię, poprzez podawanie takich informacji, zamiast się cieszyć, że bluzka nadal się ładnie prezentuje.
Zatem powiem ci tylko: DZIĘKUJĘ. big_smile

Raja(...) napisał/a:

Znowu okna myjesz? poczekaj, niech te deszcze się skończą.
Doszłam do wniosku, że okna wychodzące na północ mają bardzo dobrą stronę bo nie widać na nich brudnych kropek smile
Też się muszę zebrać do ich mycia, ale to może już bliżej jesieni. (...)

Jakie znowu? Ostatnio myte były na święta wielkanocne. smile
Gdy przyjechałam z wojaży, to wydawały mi się nawet dosyć czyste (szyby) i okazało się, że mąż... przetarł szyby... hihihiiii
Wczoraj umyłam kolejne okno, a w środę, jeśli nie wypali mój jednodniowy wyjazd, to umyję kolejne.
Bo dzisiaj będę gościć koleżankę. smile
Hahahaa, gdybym miała kilkanaście okien, to ich mycie, miałabym zapewnione od jednych świąt do drugich. big_smile
Kiedyś były myte w jednym dniu, a obecnie bywa różnie, zaczynam sobie dzielić i wtedy nie czuję się taka "zarobiona" i program prac domowych nie jest taki napięty.
A baaaardzo lubię mieć czyste okna. big_smile

Edit:
To już zaczyna być śmieszne, bo pokazał mi się TEN komunikat, pomimo, że nadal jestem wśród zalogowanych użytkowników, ale posta wysłać nie mogę. Musiałam się ponownie zalogować. Pasuję i o interwencję nie pisuję. big_smile

10 526 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-08-24 09:54:21)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ktoś tu cosik obiecał... wink
Palcem nie będę pokazywać, kto to zacz, bo to nieładnie. big_smile

Witajcie Raju i Marcinie,
nie wiem, jak mi ten dzionek minie,
bo wczoraj koleżankę gościłam,
więc nieco się rozleniwiłam,
a planowałam dzisiaj kolejne okno myć...
i raczej wyjdzie, że to będzie pic. big_smile

Koleżanka przyniosła mi cukinię (to już tak rokrocznie), słoik soku z aronii, czy też z czarnej porzeczki (muszę się dopytać), kilka pomidorów i pojemnik z pomidorami koktailowymi. I te duże i te koktailowe są takie słodziutkie, dojrzane na krzaku. Zaraz mi się przypomniał smak tych z naszej działki.
Ach, te wspomnienia... sad
Jeszcze miałam sałatkę z tuńczyka, która jej bardzo smakowała. Nawet wypiłyśmy po dwa kielichy Fernet Stock.
Wczoraj z rana specjalnie poszłam drugi raz do sklepu, żeby kupić lody Śnieżki, które nadal są w zamrażalce, bo zapomniałam podać.
Ach, ten SKS. yikes

Wczoraj kupiłam sobie bosaki, w kolorze ekri, środek wyłożony skórą. Mam już takie same w kolorze czarnym i są bardzo wygodne, dlatego zdecydowałam się na ten sam fason. Koleżance też się spodobały i zamierza dzisiaj je kupić. A  kilkuletnie skórzane  bosaki, chyba wyniosę na śmietnik, bo trzeba by je dać do szewca do naprawy, więc rozważam, czy mi się opłaci.

10 527

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Żyworódko smile

KTOŚ tu cosik obiecał? no to ja wytknę palcem i całą łapką.......
Marcinie smile Marcinie smile  to już drugi weekend minie.....
czy nas ta opowieść z Chorwacji ominie?

Żyworódko miło się czyta jak fajnie ci dzionek przeleciał smile ......koleżanka, cukinia, Stock, soczki, pomidorki .....cała uczta się odbyła.

Mnie w ostatnim czasie też zarzucili cukinią, sąsiadka mi podrzuciła, zięć też...... musiałam ją przetworzyć.
Zrobiłam sałatkę do słoików, faszerowaną mięskiem, grillowaną z rybą i jeszcze bigosik, mam dość cukinii na długo.
U mnie też są lody w zamrażarce ale to tylko dlatego, że przemiła koleżaneczka nie chciała wchodzić na II-gie piętro......było jej za wysoko......wolała  się spotykać ze mną na płaskim gruncie...... no i lody pozostały.

Żyworódko rozumiem, że "bosaki" to są buty. Fajna nazwa, nie słyszałam dotychczas. Czy ta nazwa pochodzi od tego, że nosi się je bez skarpetek? a może od tego, że są bardzo wygodne i chodzi się jak boso?
Osiągnęłam pewien postęp w sprawie zakupów smile od dwóch tygodni nic zbędnego nie kupiłam....... żadnego ciuszka, bucika....no nic!

Dla mnie  upływają ostatnie dni raczej w nerwowej atmosferze, tzn miotam się wewnętrznie, chyba cały tydzień będzie taki byle jaki sad
Za okna nie zamierzam się brać, ale zaraz się wezmę za zrobienie placka ze śliwkami.

Życzę MIŁEGO DNIA smile

10 528

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj

To znowu ja smile placek ze śliwkami już siedzi w piekarniku, mam wolną chwilę to sobie klikam smile

10 529

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, nie ominie smile

10 530

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Natknęłam się na wróżbę numerologiczną, która mi się spodobała a więc podzielę się z wami.


---------Osoby urodzone 1, 10, 18, 19, 27 i 28 dnia miesiąca mają bardzo silną osobowość. Są inteligentne, zdolne, mają wielką łatwość zdobywania wiedzy. Cenią samotność ale łatwo nawiązują kontakty.
Mają zdolności przywódcze, są urodzonymi liderami, są indywidualistami, zwykle słuchają opinii i porad od innych, lecz sami wyciągają wnioski
i często podejmują bardzo śmiałe decyzje.
Wyznaczają sobie ambitne cele, konsekwentnie dążą do ich realizacji, mają dużo cierpliwości i silnej woli.
Osiągają wszystko co sobie zamierzą. Nie zważają na przeszkody, nic nie jest w stanie im przeszkodzić.
Zwykle są bardzo związane ze swoimi bliskimi, oraz uczuciowe, lecz emocje tłumią w sobie, nie lubią ich okazywać.
Uważają, że ujawnianie uczuć za bardzo je odsłoni i pokaże ich słabe strony.
Wbrew pozorom są dość nieśmiałe.
Prywatnie, kiedy przebywają wśród osób, którym ufają, są bardzo otwarte, serdeczne i wrażliwe, świetnie rozumieją innych i zawsze starają się spojrzeć na wszystko z różnych perspektyw, wczuć się w ich sytuację. -------

Dzielę się tą wróżbą (czy tam horoskopem) nie bez powodu, bo jestem urodzona dnia 27 big_smile a czy to wszystko się zgadza?
hahahahah.....tak dobrze siebie oceniam, że myślę iż wszystko się zgadza.....za wyjątkiem zdolności przywódczych i urodzenia liderką big_smile

Żyworódko smile Marcinie smile czy któreś z WAS jest urodzone we wskazanych dniach?
Nooooo....dobrze by było, gdyby ktoś dołączył do tej pozytywnej charakterystyki big_smile big_smile big_smile

Posty [ 10 466 do 10 530 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 160 161 162 163 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026