. Zakładając że przyszła panna młoda nie była z zawodu prostytutką albo jakas skrajną lafiryndą fajne mieliście z mężem mniemanie o sobie skoro zakładał że na babskim wyjściu będziesz ganiala za facetami. Ciekawe czy na zwykłą kawę z koleżankami mogłaś wychodzić. Bo i na takowej może się przysiąść jakiś przypadkowy facio i zalążek do znajomości gotowy.
Dojrzali i świadomi zagrożenia ludzie wiedzą, że życie nie jest tak kolorowe i wystarczy duża dawka alko, chęć zakozaczenia przed koleżankami albo wstyd przed wyłamaniem się, kryzys i kłótnia z szalenie raniacymi słowami i taki wieczór panieński może się naprawdę różnie skończyć. Ale rozumiem, że w Twoim wyidealizowanym świecie nie ma kryzysów, nie jesteście słabi, nie popełniacie błędów, a Twoi znajomi byli beatyfikowani z Pawłem.