Moje pytanie bylo by pełne rozgoryczenia...dlaczego zabrał mi Mame/duzo za wczesnie/ i zostałam tu sama??
każdy spotkał się z zagadnieniem śmierci wielu też tak jak ty straciła bliskich im osób.ja do 17 roku życia nic o śmierci nie wiedziałem nawet nie słyszałem.jednak pewnego dnia mata mojego kolegi który umarł poprosiła mnie abym uczestniczył w pogrzebie mało tego ja miałem nosić trumne.nie potrafiłem odmówić.to było pierwszy raz jak zapoznałem się z śmiercią.oczywiście wiele jest w filmach jak ludzie giną czy umierają ale nigdy o tym nie pamiętałem,po prostu cieszyłem się życiem.po jakimś czasie po wielu latach umarła mi babcia a wcześniej dziadek bardzo za nimi tęsknię i teraz żałuję że nie byłem im bardziej pomocny. kiedyś gdy pracowałem w niemczech na wakacjach szedłem ulicą padał deszcz w koszu byłą kolorowa gazeta prawie otwarta,otworzyłem ją i dowiedziałem się że księżna dajana umarła.nie wiem czemu ale bardzo płakałem.ostatnio to mój ojciec umarł potem wujek.czuję się jakby obcięto mi dłonie..
ostatnio wiele rozmyślam o smierci.prubuję to połączyć z Bogiem dawcą życia i śmierci.jak to jest że tyle dzieci umiera nie posmakowawszy życia i tak myślę że jest w tym jakiś cel właśnie aby człowiek odziedziczył ciało a potem umarł.być może ci którzy od nas odchodzą są bardziej tam potrzebni.jestem z tobą w smutku ale pocieszam się abyś odczułą spokój i się nie zamartwiała:)