netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

seks z mało znanym mężczyzna

144 odpowiedzi17 372 wyświetleniazałożony przez madamepucha, 01.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mało znanym mężczyzna

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 145 z 145 ]

131

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Z tego samego powodu, dla którego mężczyźni nie reklamują kremów na zmarszczki.

No jak kobieta może reklamować produkt dla mężczyzn to chyba facet może reklamować produkt dla kobiet? Czy nie? Wytłumacz proszę to zjawisko.

Nie dopuszczasz do siebie myśli, że możesz się mylić.

yoghurt007 napisał/a:

Ale mylić w czym?

Krótko mówiąc - prawie we wszystkim.

yoghurt007 napisał/a:

Zadałem konkretne pytanie, ale zamiast uzyskać jasną odpowiedź to lecą jakieś durne wycieczki osobiste.
Zadam to pytanie jeszcze raz:
Dlaczego dwoje dorosłych, atrakcyjnych dla siebie nawzajem osób, nie chcących się ze sobą związać, nie może pójść ze sobą do łóżka?

Bo do łóżka się nie chodzi, iść można rano po bułki. Ty mówisz o seksie osób, które wiedzą o sobie tyle co nic. Uważasz, że jak się flirtuje i całuje (bez zobowiązań) to łatwiej potem odgadnąć czy nas ktoś okłamuje czy nie - naprawdę w to wierzysz? Przypadkowy seks jest ryzykowny, ponieważ nigdy nie będziesz w 100% pewny że niczym się nie zarazisz/nie będzie z tego ciąży. poza tym, człowiek dorosły (przepraszam - dojrzały) nie podejmuje się czegoś, co z zasady nie wymaga bycia odpowiedzialnym.
Seks jest określeniem pustym, pozbawionym sensu. To czynność fizjologiczna, bez emocji i szacunku dla drugiego człowieka.
I najważniejsze - popieranie takich zachowań źle wpływa na młodzież i dzieci, przedstawia im tą niezwykle ważną sferę w zły sposób. I to już chyba tylko Ty twierdzisz, że w kwestii nastoletnich mam nic się nie zmieniło.

132

Odp: seks z mało znanym mężczyzna

Bo do łóżka się nie chodzi, iść można rano po bułki.

Toć sama pisałaś, ze nie trzeba być w związku, aby uprawiać z kimś seks. Zdecyduj się.

No jak kobieta może reklamować produkt dla mężczyzn to chyba facet może reklamować produkt dla kobiet? Czy nie? Wytłumacz proszę to zjawisko.

Cóż - kobiety są bardziej podatne na sugestie innych kobiet niż mężczyzn. Przynajmniej w zakresie higieny, stylu i wygody.

I w czym się niby mylę, konkretnie. W Afryce jest największe zagrożenie HIV. To fakt. To są kraje muzułmańskie, a wiadomo jaki jest ich stosunek do seksu.

Narkotyki - no może mi powiesz, że ich się nie wykorzystuje w medycynie, albo że artyści nie tworzyli pod ich wpływem?

Przymusowa wstrzemięźliwość kończy się dewiacjami i zdecydowanym wzrostem agresji. To jest faktyczny problem. W takim USArmy prędzej zostaniesz zgwałcona niż postrzelona. I takie są statystyki.


Ja wychodzę z założenia, że skoro dwoje ludzi chce razem coś robić, a nikogo trzeciego przy tym nie krzywdzą, to mają do tego święte prawo. I nie mam zamiaru tego oceniać. Natomiast ty to robisz. Nie tylko oceniasz, ale również negujesz i deprecjonujesz ich wartość jako ludzi. Kto ci daje takie prawo? Zwłaszcza, że samej nie masz choćby najmniejszego doświadczenia w tej materii i znasz temat jedynie z opowieści innych?

133

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Ja wychodzę z założenia, że skoro dwoje ludzi chce razem coś robić, a nikogo trzeciego przy tym nie krzywdzą, to mają do tego święte prawo.

Masz rację ale skąd wiesz gdy na drugiej randce uprawiasz seks, że nie robisz nikomu krzywdy? Nie znasz jej. A może ma męża? A jeśli z przygodnego seksu będzie dziecko? Może jest chora? Na drugiej randce wiadomo to, że jest atrakcyjna i Cię kręci a cała reszta jest niewiadomą. Jesteśmy ludźmi wiec myślmy i tylko tyle...

134

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Bo do łóżka się nie chodzi, iść można rano po bułki.

Toć sama pisałaś, ze nie trzeba być w związku, aby uprawiać z kimś seks. Zdecyduj się.

błagam Cię, czytaj ze zrozumieniem ok? odniosłam się do wyrażenia "iść do łózka" a nie współżycia z kimś z kim nie jesteśmy w związku.

yoghurt007 napisał/a:

Cóż - kobiety są bardziej podatne na sugestie innych kobiet niż mężczyzn. Przynajmniej w zakresie higieny, stylu i wygody.

Aha, czyli idąc Twoim tokiem myślenia, mężczyźni są bardziej podatni na sugestie kobiet w kwestii wyboru blachodachówki? Naprawdę nie widzisz w tym przemiotowego traktowania kobiety jako obiektu seksualnego?

yoghurt007 napisał/a:

Narkotyki - no może mi powiesz, że ich się nie wykorzystuje w medycynie, albo że artyści nie tworzyli pod ich wpływem?

No to co, od dzisiaj cała Polska jara trawę? Bo Jogurt twierdzi, że dzięki narkotykom wydarzyły się wielkie rzeczy?

yoghurt007 napisał/a:

Przymusowa wstrzemięźliwość kończy się dewiacjami i zdecydowanym wzrostem agresji. To jest faktyczny problem. W takim USArmy prędzej zostaniesz zgwałcona niż postrzelona. I takie są statystyki.

Poproszę o te statystyki.

yoghurt007 napisał/a:

Ja wychodzę z założenia, że skoro dwoje ludzi chce razem coś robić, a nikogo trzeciego przy tym nie krzywdzą, to mają do tego święte prawo. I nie mam zamiaru tego oceniać. Natomiast ty to robisz. Nie tylko oceniasz, ale również negujesz i deprecjonujesz ich wartość jako ludzi. Kto ci daje takie prawo? Zwłaszcza, że samej nie masz choćby najmniejszego doświadczenia w tej materii i znasz temat jedynie z opowieści innych?

Skąd wiesz że nie krzywdzisz nikogo trzeciego uprawiając z kimś seks na drugiej randce?
Czemu tak łatwo przychodzi Ci ocenianie osób żyjących w celibacie? Ty również deprecjonujesz ich wartość jako ludzi, kto Ci daje takie prawo?
Nie pomyslałeś geniuszu że nie mam doświadczenia w przygodnym seksie bo mieć go nie chciałam?

135

Odp: seks z mało znanym mężczyzna

Nie widzę nic złego w tym, że dwójka dorosłych, świadomych ludzi postanawia uprawiać seks. Tak serio - co to kogo obchodzi? Jeśli nikogo nie zdradzają, dbają o antykoncepcję (może nie ma 100% pewności, ale bez przesady- jak ktoś myśli, to wystarczy to 99%), a najlepiej żeby jeszcze badali się regularnie- to już jest fantastycznie. Bardzo cenię umiar- i dla mnie niezrozumiały jest i celibat i "czekanie na jedynego", jak i puszczanie się bez pomyślunku. Poza tym nie trzeba wcale wskakiwać do łóżka z pierwszym lepszym - zdarza się, że długoletni znajomi postanawiają wejść w układ "friends with benefits". Znają się na wylot, związku z tego nie będzie, ale dopóki nie mają nikogo mogą oboje skorzystać z takiego układu.

Zwrócę też uwagę na jedno, <b>zagubiona</b>. Oburzasz się roznegliżowanymi panienkami, umieszczanymi w reklamach jako obiekt pożądania - czyli przedmiot - ale nie przeszkadza Ci to, że facet może mieć pretensje o przeszłość partnerki, podczas gdy oba zjawiska mają to samo samo źródło- czyli męskie myślenie, że kobieta jest obiektem. I tak pragnie dziewicy, jako "nówki nieśmiganej" - traktuje ją wtedy na poziomie samochodu z salonu, a nie osoby, która może podejmować decyzje dotyczące własnej seksualności. Może Twój mąż jest "dumny" z tego, że był Twoim pierwszym i jedynym? W takim razie traktuje Cię na takim samym poziomie jak roznegliżowaną panią z reklamy - jak rzecz, "zdobycz", którą można się pochwalić i podreperować sobie ego.

136

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
busiu napisał/a:

Nie widzę nic złego w tym, że dwójka dorosłych, świadomych ludzi postanawia uprawiać seks. Tak serio - co to kogo obchodzi? Jeśli nikogo nie zdradzają, dbają o antykoncepcję (może nie ma 100% pewności, ale bez przesady- jak ktoś myśli, to wystarczy to 99%), a najlepiej żeby jeszcze badali się regularnie- to już jest fantastycznie. Bardzo cenię umiar- i dla mnie niezrozumiały jest i celibat i "czekanie na jedynego", jak i puszczanie się bez pomyślunku. Poza tym nie trzeba wcale wskakiwać do łóżka z pierwszym lepszym - zdarza się, że długoletni znajomi postanawiają wejść w układ "friends with benefits". Znają się na wylot, związku z tego nie będzie, ale dopóki nie mają nikogo mogą oboje skorzystać z takiego układu.

Zwrócę też uwagę na jedno, <b>zagubiona</b>. Oburzasz się roznegliżowanymi panienkami, umieszczanymi w reklamach jako obiekt pożądania - czyli przedmiot - ale nie przeszkadza Ci to, że facet może mieć pretensje o przeszłość partnerki, podczas gdy oba zjawiska mają to samo samo źródło- czyli męskie myślenie, że kobieta jest obiektem. I tak pragnie dziewicy, jako "nówki nieśmiganej" - traktuje ją wtedy na poziomie samochodu z salonu, a nie osoby, która może podejmować decyzje dotyczące własnej seksualności. Może Twój mąż jest "dumny" z tego, że był Twoim pierwszym i jedynym? W takim razie traktuje Cię na takim samym poziomie jak roznegliżowaną panią z reklamy - jak rzecz, "zdobycz", którą można się pochwalić i podreperować sobie ego.

Nie napisałam że to mi nie przeszkadza, skąd ten wniosek?
Mój mąż nie traktuje mnie jak zdobyczy czy obiektu, ale jak dojrzałą kobietę, która potrafiła zapanować nad swoimi rządzami. nie porównywałabym plakatów z opinią męża, bo nie mają one ze sobą związku.

137

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
zwykły facet napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Ja wychodzę z założenia, że skoro dwoje ludzi chce razem coś robić, a nikogo trzeciego przy tym nie krzywdzą, to mają do tego święte prawo.

Masz rację ale skąd wiesz gdy na drugiej randce uprawiasz seks, że nie robisz nikomu krzywdy? Nie znasz jej. A może ma męża? A jeśli z przygodnego seksu będzie dziecko? Może jest chora?

Tak samo może mieć męża na drugiej i na 10 randce, a ja niczyim sumieniem nie mam zamiaru być. Jak będzie chciała to ukryć to zawsze to zrobi. Z chorobami podobnie. Oczekiwać od kobiety mającej ponad 20 lat, że jest dziewicą to chore nieporozumienie. A co jak będzie dziecko? Ano od tego jest antykoncepcja, aby dzieci nie było. Prędzej cie coś potrąci na przejściu dla pieszych w drodze na spotkanie....bo tak to wygląda.


zagubiona_ napisał/a:

odniosłam się do wyrażenia "iść do łózka" a nie współżycia z kimś z kim nie jesteśmy w związku.

A z twojego na polski, to co to będzie znaczyć?

zagubiona_ napisał/a:

No to co, od dzisiaj cała Polska jara trawę?

Ja tam jestem za legalizacją. Ma przynajmniej mniej skutków ubocznych od alkoholu.

Poproszę o te statystyki.

PROSZĘ (lmgtfy.com)

138

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Tak samo może mieć męża na drugiej i na 10 randce, a ja niczyim sumieniem nie mam zamiaru być. Jak będzie chciała to ukryć to zawsze to zrobi. Z chorobami podobnie. Oczekiwać od kobiety mającej ponad 20 lat, że jest dziewicą to chore nieporozumienie. A co jak będzie dziecko? Ano od tego jest antykoncepcja, aby dzieci nie było. Prędzej cie coś potrąci na przejściu dla pieszych w drodze na spotkanie....bo tak to wygląda.

Ale o co chodzi z tą 20 letnią dziewicą bo ja nic takiego nie napisałem?

139

Odp: seks z mało znanym mężczyzna

Chodzi o to, że każdy człowiek ma za sobą jakąś przeszłość seksualną. A im człowiek starszy, tym istnienie takiej przeszłości jest pewniejsze. W związku z tym, ryzyka o jakich wspomniałeś, zawsze będą istnieć, a o większości nigdy się nie dowiesz - niezależnie od stażu znajomości. Bo sam teraz pomyśl - wolałbyś dziewczynę, która miała jednego faceta, ale zdradziła go z trzema innymi, czy taką, która miała 15 facetów między nogami, ale nigdy żadnego nie okłamała, ani nie zdradziła? A skoro mężatka, to co za różnica czy 2 czy 10 randka, skoro mężatka nie powinna w ogóle randkować z innymi facetami? Co z tego, że dziewczyna miała jednego faceta, ale faceta, który notorycznie ruchał co się dało (i bez gumy) ? I tak można w koło, bo tam gdzie ludzie - tam zawsze takie ryzyko będzie istniało.

140 Ostatnio edytowany przez zagubiona_ (2013-08-19 21:27:18)

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:
zagubiona_ napisał/a:

odniosłam się do wyrażenia "iść do łózka" a nie współżycia z kimś z kim nie jesteśmy w związku.

A z twojego na polski, to co to będzie znaczyć?

Dokładnie to samo.

yoghurt007 napisał/a:

Ja tam jestem za legalizacją. Ma przynajmniej mniej skutków ubocznych od alkoholu.

To sobie bądź, ja nie muszę.

Dziękuję za te "statystyki".. Widzisz różnicę pomiędzy wstrzemięźliwością z wyboru a z przymusu? Bo ja widzę. Dla mnie ktoś, kto decyduje się zachować czystość np do ślubu to nie to samo co stado rozbuchanych żądzą żołnierzy.

141

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Chodzi o to, że każdy człowiek ma za sobą jakąś przeszłość seksualną. A im człowiek starszy, tym istnienie takiej przeszłości jest pewniejsze. W związku z tym, ryzyka o jakich wspomniałeś, zawsze będą istnieć, a o większości nigdy się nie dowiesz - niezależnie od stażu znajomości. Bo sam teraz pomyśl - wolałbyś dziewczynę, która miała jednego faceta, ale zdradziła go z trzema innymi, czy taką, która miała 15 facetów między nogami, ale nigdy żadnego nie okłamała, ani nie zdradziła? A skoro mężatka, to co za różnica czy 2 czy 10 randka, skoro mężatka nie powinna w ogóle randkować z innymi facetami? Co z tego, że dziewczyna miała jednego faceta, ale faceta, który notorycznie ruchał co się dało (i bez gumy) ? I tak można w koło, bo tam gdzie ludzie - tam zawsze takie ryzyko będzie istniało.

Dlatego też nie jestem zwolennikiem chodzenia do łóżka z pierwszą lepsza panienką bo jej po prostu nie znam. Takie mam zasady smile. Ryzyka oczywiście nigdy nie można wykluczyć ale można je zminimalizować. A co do stażu znajomości i tego co wiesz o partnerce to mnie akurat tłumaczyć nie musisz smile.

142 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2013-08-20 09:49:49)

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
zagubiona_ napisał/a:

Widzisz różnicę pomiędzy wstrzemięźliwością z wyboru a z przymusu? Bo ja widzę. Dla mnie ktoś, kto decyduje się zachować czystość np do ślubu to nie to samo co stado rozbuchanych żądzą żołnierzy.

Nie ma żadnej różnicy. Ochotnicy, którzy idą do wojska również zdają sobie z tego sprawę. I również się na to dobrowolnie godzą. Mało tego - są do tego szkoleni i mają bardzo duże wsparcie - czy to medyczne, czy psychologiczne. Czyli mają i odpowiednią wiedzę i pomoc, której nie mają owi "zachowujący wstrzemięźliwość do ślubu". Nie są także wystawieni na tyle pokus. Do tego wszystkiego, do wojska mogą iść osoby jedynie o odpowiednim profilu psychologicznym - czyli osoby niestabilne emocjonalne czy agresywne są wykluczone już na starcie. Na przykładzie wojska to po prostu świetnie widać. Bo mamy jedną, zwartą i widoczną grupę, w której łatwo dostrzec pewne prawidłowości, i która jest co i rusz prześwietlana pod różnym kątem. A uświadomię ci jeszcze, że mówimy tutaj raptem o okresach wstrzemięźliwości trwającej nie dłużej jak 6 miesięcy. A nie kilka lat. Natomiast nie jest możliwe zebranie i zaobserwowanie zmian ludzi zachowujących wstrzemięźliwość do ślubu, jak to wpływa na ich rozwój, dalszy związek i życie. Zatem wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków jest niemożliwe, gdyż jedyne co możemy mieć to obserwację osób, które znamy, a którym zależy na zachowaniu wizerunku "czystych".

Ja znam jednego takiego faceta, o którym wspominałem, ale w jego życiu pierwsze skrzypce odgrywa mamusia. On sam nie potrafi podjąć żadnej decyzji o swoim życiu. Nie wiem czy to akurat ma jakikolwiek związek, ale tak jest w tym wypadku. Oczywiście dziewczyna go zdradzała, o czym wszyscy na około wiedzieli. On chyba też, bo już mu to wszyscy powtarzali. Jednak i tak pozwalał jej wracać...albo sam wybłagiwał jej powrót....tego na dobrą sprawę nikt nie wie, ale nie ma to znaczenia, bo jakby nie było, to taka postawa dobrze o nim nie świadczy.

Kiedyś poznałem także jedną dziewczynę. 20+ lat, wierząca, chcąca zachować dziewictwo dla tego jedynego. Poznała faceta...i poszła z nim do łóżka. Koleś oczywiście ją zdradzał. A i ona koniec końców wierna nie była. Często przez niego płakała, ale z uśmiechem na ustach dała się wykorzystywać. Z jeszcze większą radością dosiadała kochanka. Jak jej się ten zdradzający wykorzystywacz oświadczył, to oczywiście oświadczyny przyjęła. I gitara gra, bo o zdradach nikt z osób postronnych na dobrą sprawę nie wie, więc patrząc na nich z zewnątrz masz iście cukierkowy obraz. Choć realia są inne. Wiele podobnych wątków było także tutaj na forum, zwłaszcza z motywem mamy u steru, zazdrości, zaborczości. Także pytanie tylko jaka jest skala takich zachowań? Ja obstawiam, że jednak bardzo duża. A im mniejsze miasto/wieś, tym większa, bo w dużych aglomeracjach człowiek czuje się bardziej anonimowy. 

Dokładnie to samo.

Iść z kimś do łóżka, odbyć z kimś stosunek, uprawiać seks, współżyć...to jedno i to samo. Więc dalej nie wiem o co ci chodzi. Bo tu już zaczynasz pierdzielić takie farmazony, że ja nie wiem jak mam na to patrzeć, ani z której strony to czytać, bo "iść z kimś do łóżka" to dla ciebie co innego niż "współżyć z kimś nie będąc z nim w związku"..... Ktoś jest w stanie ten absurd logicznie wytłumaczyć?



zwykły facet napisał/a:

Dlatego też nie jestem zwolennikiem chodzenia do łóżka z pierwszą lepsza panienką bo jej po prostu nie znam. Takie mam zasady smile. Ryzyka oczywiście nigdy nie można wykluczyć ale można je zminimalizować. A co do stażu znajomości i tego co wiesz o partnerce to mnie akurat tłumaczyć nie musisz smile.

Ja tam wychodzę z założenia, że jak ktoś ma coś do ukrycia przed tobą, to i tak to ukryje. Jak będzie chciał być szczery, grać w otwarte karty, to zrobi to niezależnie od stażu znajomości. Z pierwszą lepszą i ja bym nie poszedł, bo penisa na loterii nie wygrałem, aby go wtykać w każdą dziurę w płocie. Niemniej jednak - co kto lubi. Ja jestem pod tym kątem wybredny, chociaż faktycznie wystarczy niewiele, abym był...sztywny, że tak to ujmę.

143

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
yoghurt007 napisał/a:

Do tego wszystkiego, do wojska mogą iść osoby jedynie o odpowiednim profilu psychologicznym - czyli osoby niestabilne emocjonalne czy agresywne są wykluczone już na starcie.

Taa... a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...

yoghurt007 napisał/a:

Natomiast nie jest możliwe zebranie i zaobserwowanie zmian ludzi zachowujących wstrzemięźliwość do ślubu, jak to wpływa na ich rozwój, dalszy związek i życie. Zatem wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków jest niemożliwe

No to kto tu pisał że takie osoby są aspołeczne i agresywne?  Czemu wyciągasz wnioski skoro sam twierdzisz, że to niemożliwe?

yoghurt007 napisał/a:

gdyż jedyne co możemy mieć to obserwację osób, które znamy, a którym zależy na zachowaniu wizerunku "czystych".

A jeśli ja znam ojca, który molestuje swoją córkę to znaczy to że mogę to odnieść do każdego ojca? Argumentacja całkowicie bezzasadna.

yoghurt007 napisał/a:

Ja znam jednego takiego faceta, o którym wspominałem, ale w jego życiu pierwsze skrzypce odgrywa mamusia. On sam nie potrafi podjąć żadnej decyzji o swoim życiu. Nie wiem czy to akurat ma jakikolwiek związek, ale tak jest w tym wypadku. Oczywiście dziewczyna go zdradzała, o czym wszyscy na około wiedzieli. On chyba też, bo już mu to wszyscy powtarzali. Jednak i tak pozwalał jej wracać...albo sam wybłagiwał jej powrót....tego na dobrą sprawę nikt nie wie, ale nie ma to znaczenia, bo jakby nie było, to taka postawa dobrze o nim nie świadczy.

Kiedyś poznałem także jedną dziewczynę. 20+ lat, wierząca, chcąca zachować dziewictwo dla tego jedynego. Poznała faceta...i poszła z nim do łóżka. Koleś oczywiście ją zdradzał. A i ona koniec końców wierna nie była. Często przez niego płakała, ale z uśmiechem na ustach dała się wykorzystywać. Z jeszcze większą radością dosiadała kochanka. Jak jej się ten zdradzający wykorzystywacz oświadczył, to oczywiście oświadczyny przyjęła. I gitara gra, bo o zdradach nikt z osób postronnych na dobrą sprawę nie wie, więc patrząc na nich z zewnątrz masz iście cukierkowy obraz. Choć realia są inne. Wiele podobnych wątków było także tutaj na forum, zwłaszcza z motywem mamy u steru, zazdrości, zaborczości. Także pytanie tylko jaka jest skala takich zachowań? Ja obstawiam, że jednak bardzo duża. A im mniejsze miasto/wieś, tym większa, bo w dużych aglomeracjach człowiek czuje się bardziej anonimowy.

Urzekła mnie Twoja historia.......

yoghurt007 napisał/a:

Iść z kimś do łóżka, odbyć z kimś stosunek, uprawiać seks, współżyć...to jedno i to samo. Więc dalej nie wiem o co ci chodzi. Bo tu już zaczynasz pierdzielić takie farmazony, że ja nie wiem jak mam na to patrzeć, ani z której strony to czytać, bo "iść z kimś do łóżka" to dla ciebie co innego niż "współżyć z kimś nie będąc z nim w związku"..... Ktoś jest w stanie ten absurd logicznie wytłumaczyć?

Jeśli nie rozumiesz różnicy między określeniami "iść do łóżka" a "współŻYĆ" to może sięgnij po słownik?

144

Odp: seks z mało znanym mężczyzna
pati31 napisał/a:
adamajkis napisał/a:
pati31 napisał/a:

Adamjkis- nie kazda kobieta chce prac brudne gacie facetowi , facet jest potrzebny do przyjemnosci  , zaradnej kobiecie .

Szkoda, że tak dużo zaradnych kobiet wypłakuje się w działach dla samotnych mam. I dlaczego państwo lepiej traktuje dzieci samotnych mam niż te z pełnych rodzin?

Ja ? placze? nie .......

Adam - kazdy ma swoje zycie i swoje sprawy , po 13 ltenim malzenstwie , nikt mnie nie zmusi do zwiazkow , a ze mezczyzni zazwyczaj wykorzystuja kobiety wiec dlaczego nie mozna na odwrot .
Na szczescie , moge sobie pozwolic na zycie w pojedynke , taki moj wybor .
Mam do niego prawo , i zeby nie bylo do wniesienia lodowki i innych meskich prac sa fachowcy , budowlancy itp..
Widzisz nie kazda kobieta swoja wartosc mierzy mezczyznami , sa wazniejsze i ambitniejsze zajecia niz  sluzenie facetowi , ktory za piec lat i tak albo zostanie lezec na kanapie , albo zacznie zdradzac.
CO to , to nie

Pati31 wydaje mi się że mimo tego że jest jakiś postęp cywilizacyjny i mamy większe prawa w życiu społecznym i zawodowym, wielu facetów ma jeszcze taki pogląd iż to ONI mogą sobie skakać z kwiatka na kwiatek - a jak kobieta ma ochote iść z kimś do łóżka, to już obraza i obrzucanie błotem. Nie oceniajcie kobiet panowie - spójrzcie czasem na siebie, każdy mierzy swoją miarą. A dziś jest to bardzo wyrównane już - wiele osób szuka albo stałego partnera do sexu, albo przygód.

Posty [ 131 do 145 z 145 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mało znanym mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026