Witam.
Chciałabym opisać swój problem gdyż nie wiem już co mam robić. Jestem w związku z żonatym facetem od 5 lat. Poznaliśmy się w pracy, na początku nie chciałam mieć z nim romansu bo wiedziałam, że jest żonaty i ma syna. Ale jakoś uległam i tak zaczął się nasz związek. To wszystko trwa już 5 lat,a on dalej mieszka z żoną, nawet wynajęli sobie większe mieszkanie, kiedy ja już z nim byłam. Ciągle powtarza, że nie kocha żony i nie chce z nią być, a mi ciągle powtarza, że kiedyś będziemy razem. Ciągle wymyśla jakieś argumenty, że nie może się wyprowadzić - a to boi się mamy, a to boi się siostry powiedzieć prawdę że kogoś ma, a to teścia się boi, a to długi ma. Przez całe 5 lat każde święta, sylwester, wakacje, urlop spędzam sama ze swoim synem, a święta z rodzicami. W tym roku obiecał, że w czerwcu jego żona ma się wyprowadzić do swoich rodziców, jednak minął czerwiec i nic się nie zmieniło. A w lipcu obiecał mi, że kiedy wróci z Anglii, to przyjedzie i pomoże przeprowadzić się żonie i synowi do innej miejscowości. Jednak tak się nie stało, powiedział, że żona się jednak nie wyprowadzi. Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że on odizolowuje się od niej. Cała moja rodzina jest przeciwna włącznie z moim synem.Mój syn go nienawidzi, ponieważ jak przychodził do nas do domu to wgl z nim nie rozmawiał. Teraz mój syn nie chce by on przychodził. Wszyscy mówią, że on jest zwykłym oszustem i przez co mam awantury w domu, a ja jednak wierze mu, że kiedyś z nim będę.
Pozdrawiam.
1 2013-08-01 11:56:49 Ostatnio edytowany przez Ania008 (2013-08-01 15:58:11)
Podobne tematy
Stracilas 5 lat swojego zycia , tyle w tamacie.
5 lat i dopiero takie wnioski? On nigdy nie odejdzie od żony, a Ty jesteś TYLKO doopą na boku. Bolesne, ale prawdziwe.
Wiesz, co nie będę mówić, ze postępujesz karygodnie itd bo to chyba wiesz. Ponadto nie buduje się szczęscia na czyimś nieszczesciu. Jestem praktycznie pewna, że jego żona nie jest taka jak on ją przedstawia. Z tego co piszesz wydaje mi się ze ona wcale o was nie wie, co lepsze on naw2et nie ma zamiaru jej tego powiedzieć. On jej nie zostawi. Bo niby dlaczego?? aby być z Tobą.>? i szukać nowej kochanki>?> przeciez on to w tym momencie ma. Pasuje mu ten uklad. Cieple obiadki, święta z rodziną i naiwna dziewczyna która jest dla niego jedynie rozrywką. Ale skoro byłaś taka nierozsądna pakując się w ten romans to nie dziw się ze teraz jesteś oszukiwana. 5 lat????? ja się pytam po co>?? i dlaczego? po takim czasie masz jeszcze jakieś złudzenia??? koszmar. Otwórz oczy i zrób to dla wszystkich a najbardziej dla siebie. Daj mu spokój a sobie znajdź kogoś kto nie ma żadnych większych zobowiązań, kto będzie z Tobą w święta ale i na codzień. Zrób to dla dziecka....
5 2013-08-01 12:06:41 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 12:12:29)
Kochana masz 41 lat , czy naprawde myslisz , ze on odejdzie od zony ?
Dlaczego masz tak niska samoocene?
Podjol on decyzje za Ciebie i ukradl podstepem Ci duzo dobrego czasu , ktory moglas spedzic z kims wartosciowym .
Mezczyzni oszukuja kobiety , piekne atrakcyjne , dla dooopy wymysla kazda tania bajke .
Poczytaj sobie na forum , dramaty takich poczynan i jak wiele zon i kochanek daje sie mamic niedojrzalym pesudo -mezczyzna.
Gdybys byla dla niego wazna , skonczyl by swoje malzesntwo i zrobil wszystko zebys byla szczxesliwa .
On jednak oszukuje dwie kobiety kradnie im zycie , godnosc i chodzi bezkarny.
Moja rada odetnij sie bo zostaniesz rozstrzaskana i sama.
ps: a kiedy zona sie dowie , myslisz , ze on stanie w Twojej obronie??, zmieszaja Cie z blotem razem , on zapomni o Tobie i o tym co ,Ci mowil , bo to zwykly tchorz , a nie facet . Przed zona bedzie gral , a dalej wydzwanial do Ciebie , a jak zerwiesz znjadzie kolejna kochanke.
ZACZNIJ ZYC i przestan myslec o czlowieku , ktory nie jest wart spluniecia.
Jestes tylko ta 2 i zawsze bedziesz. Wiem co czujesz ale ja na Twoim miejscu bym zerwala kontakt. Na szczescie tylko pol roku bylam kochanka i ciesze sie ze w koncu to sie zakonczylo. Jestes zakochana i kazde jego slowo jest dla Ciebie swiete. Moja droga on Cię nie kocha tylko swoją żonę. Tylko z nią chce być tylko z nią mieszka i jak tak dalej będziesz mu wierzyła to minie jeszcze następne 5 lat życia w kłamstwie. Pamiętaj że żonaty mężczyzna nigdy wie da Ci prawdziwego szczęścia. Wiem ze swojego doświadczenia dlatego uwolnij się z tego bo to droga do nikt.
7 2013-08-01 12:37:06 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-08-01 14:16:46)
Po pierwsze, to co robisz, to zwykłe wulgaryzm. Niszczysz (wespół z wulgaryzm) życie niewinnym ludziom, sobie zresztą też, ale to akurat mnie mało obchodzi. Masz 41 lat, dziecko i swój mały rozumek.
Po drugie nie byłaś i nie będziesz w żadnym związku z nim. Ty jesteś tylko odskocznią, będę brutalny, bo mogę - zapasową dziurą. To, że w swoim egoistycznym zapędzie zamęczasz przez 5 lat swojego syna (który wspomnianego wulgaryzm nienawidzi), to już jest dziadostwo i wulgaryzm pierwszego sortu.
Oczywiście, nie tylko ty jesteś winna całego tego syfu. Twój lovelas to również zwykła gnida (on zdaje się nie kocha nikogo, a swojej żony przede wszystkim).
Witam.
Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał.
hahahahaha
![]()
leze i placze ![]()
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza ![]()
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...
wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...
Ania008 napisał/a:Witam.
Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał.hahahahaha
![]()
leze i placze
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...
Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!
'nakrylas go jak jechal z zona na zakupy' ???!!! Ty go nakrylas? nakryc to moglaby was jego zona na tym ze kpicie sobie z ludzi!!! To jest jego ZONA, ZONA, Z O N A. ona ma do niego prawo, nie TY. ona z nim spi, jak sama piszesz spedza swieta, urodziny, sylwestra, jezdzi na zakupy ,wakacje, do szpitala kiedy dziecko albo tesc jest chory! bo sa RODZINA!!! uszanuj to kobieto i niezaleznie od tego co on zrobi, bo oczywiscie to on jest najbardziej winny krzywdy swojej zony, ale ty do tego przykladasz od 5 lat 'reke', a raczej kilka inncyh czesci ciala....
nie mam litosci, no nie mam. nakryla go z zona na zakupach !!!!
11 2013-08-01 13:31:40 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2013-08-01 13:32:15)
Eine gute :DDD pisalysmy w jednym czasie chyba
)
no to jest przerazajace po prostu jakie podejscie w ogole maja kochankowie, zero jakiegos pojmowania swiata - zona, maz, rodzina.....czy rozumieja te slowa??
12 2013-08-01 13:38:29 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 13:43:28)
Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.
Autorko skup sie na sobie , i swoim dziecku.!!!!! skoro Twoj syn sobie nie zyczy wizyt kochanka, zadbaj o zdrowie emocjonalne dziecka !!!, bo to Twoj syn , za ktorego jestes odpowiedzialna !
Kochanek coz , nie Ty bedzie inna , zapomnij o nim i wykasuj z zycia !
eine_gute_ehefrau napisał/a:Ania008 napisał/a:Witam.
Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał.hahahahaha
![]()
leze i placze
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!
prosze bardzo Doom ![]()
ps. nie jestem dobra kobieta ![]()
Eine gute :DDD pisalysmy w jednym czasie chyba
)
no to jest przerazajace po prostu jakie podejscie w ogole maja kochankowie, zero jakiegos pojmowania swiata - zona, maz, rodzina.....czy rozumieja te slowa??
myslisz ze cokolwiek do niej trafi ?
brutalna prawda miedzy oczy ?
sarkazm ?
wedlug mnie to my sie tu na darmo produkujemy
nie, no wlasnie mialam pisac ze ja to juz zmykam stad bo ja tej pani niestety nie moge w zaden sposob pomoc.
ale jak to przeczytalam to po prostu nie moglam sie powstrzymac, no nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac.
kiedysbylam napisał/a:Eine gute :DDD pisalysmy w jednym czasie chyba
)
no to jest przerazajace po prostu jakie podejscie w ogole maja kochankowie, zero jakiegos pojmowania swiata - zona, maz, rodzina.....czy rozumieja te slowa??
myslisz ze cokolwiek do niej trafi ?
brutalna prawda miedzy oczy ?
sarkazm ?wedlug mnie to my sie tu na darmo produkujemy
aaaaaaa ja mysle dziewczyny , ze wiele kochanek ma problemy emocjonalne i potrzebuja dobrego terapeuty
)), zwlaszcza w wieku autorki . Kobieta w jej wieku liczy na zwiazek , jest slaba i samotna , to facet ja wykorzystuje.
Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.Autorko skup sie na sobie , i swoim dziecku.!!!!! skoro Twoj syn sobie nie zyczy wizyt kochanka, zadbaj o zdrowie emocjonalne dziecka !!!, bo to Twoj syn , za ktorego jestes odpowiedzialna !
Kochanek coz , nie Ty bedzie inna , zapomnij o nim i wykasuj z zycia !
pati mow co chesz, ja bym z zonatym facetem do lozka nie poszla
one nie sa ofiarami chujoplatow
one sa ofiarami wlasnej moralnosci i kilku przymiotnikow
eine_gute_ehefrau napisał/a:kiedysbylam napisał/a:Eine gute :DDD pisalysmy w jednym czasie chyba
)
no to jest przerazajace po prostu jakie podejscie w ogole maja kochankowie, zero jakiegos pojmowania swiata - zona, maz, rodzina.....czy rozumieja te slowa??
myslisz ze cokolwiek do niej trafi ?
brutalna prawda miedzy oczy ?
sarkazm ?wedlug mnie to my sie tu na darmo produkujemy
aaaaaaa ja mysle dziewczyny , ze wiele kochanek ma problemy emocjonalne i potrzebuja dobrego terapeuty
)), zwlaszcza w wieku autorki . Kobieta w jej wieku liczy na zwiazek , jest slaba i samotna , to facet ja wykorzystuje.
z tym wiekiem to sie nie zgodze ...
no ale ja zawsze inna od wszystkich bylam...
jak ktos woli osrane kalesony byle by wogole jakies w domu byly to jego osobisty wybor
ja zawsze wybiore wtedy wolnosc,
bez wzgledu czy mialam 20 lat, czy mam tyle co teraz i mysle ze nastepne 20 tez sie to nie zmieni
to charakter
slabym, samotnym mozna byc w kazdym czasie swojego zycia
autorke watku wybor ktorego dokonala jak widac nie wzmocnil
19 2013-08-01 13:53:49 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 13:56:43)
pati31 napisał/a:Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.Autorko skup sie na sobie , i swoim dziecku.!!!!! skoro Twoj syn sobie nie zyczy wizyt kochanka, zadbaj o zdrowie emocjonalne dziecka !!!, bo to Twoj syn , za ktorego jestes odpowiedzialna !
Kochanek coz , nie Ty bedzie inna , zapomnij o nim i wykasuj z zycia !pati mow co chesz, ja bym z zonatym facetem do lozka nie poszla
one nie sa ofiarami chujoplatow
one sa ofiarami wlasnej moralnosci i kilku przymiotnikow
Ja tez nie , i pewnie jeszcze tysiace kobiet sie znajdzie , ale sa tez takie ktore tak bardzo chca zwiazku , ze pojda za kazdym slowem, ktore padnie z ust mezczyzny.
Jakos zmienialm zdanie im dalej jestem tym moje spojrzenie sie zmienia , na poczatku jak dowiedzialam sie ze moj maz ma romans , czulam nienawisc tylko do kochanki , ale po jakims roku kiedy emocje opadly i spojrzalam na sprawe inaczej troszke , dlugo mi to zajelo.
Kiedy znalazlam maile i esemesy , mego ex meza , jasno wychodzilo z nich ze nikt go nie zmusza do romansu to on tego bardzo chce.
Ona liczyla na zwiazek , on na chwile i tak to sie zawsze odbywa.
Owszem gdyby wiecej kobiet powiedzialo :nie" , nie byloby tyle dramatow rodzin, ale z drugiej strony facet ciezko pracuje , zeby wzbudzic uczucia w innej kobiecie i dobrac jej sie do majtek.
To moje zdanie , ja winie tylko mego ex meza o zdrade .To on dokonal wyboru.
Po prostu mimo wielkiego bolu , czuje wiecej zalu do nieswiadomych kochanek niz nienawisci , a bawi sie tutaj facet.
Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.
Pati31-też już jestem na takim etapie,że do kochanek nienawiści nie czuję-to on-,,mój Mąż,,-powinien trzymać ch**a na wodzy i myśleć o żonie i rodzinie.
Trzy lata temu winną zdrady mojego męża uważałam tylko kochankę-jak ona mogła wpieprzać się z buciorami w moje/nasze życie?
Teraz wiem,że on jej na to pozwolił BO CHCIAŁ.Nikt go do niczego nie zmuszał.
A teraz do autorki wątku: zajmij się przede wszystkim własnym dzieckiem,bo jego psychika najbardziej cierpi z powodu Twoich decyzji.
Ten facet nie odejdzie od żony,chyba że ona sama podejmie taką decyzję.
Zajmij się SWOIM życiem,a wyjdzie Ci to na zdrowie.
pati31 napisał/a:Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.Pati31-też już jestem na takim etapie,że do kochanek nienawiści nie czuję-to on-,,mój Mąż,,-powinien trzymać ch**a na wodzy i myśleć o żonie i rodzinie.
Trzy lata temu winną zdrady mojego męża uważałam tylko kochankę-jak ona mogła wpieprzać się z buciorami w moje/nasze życie?
Teraz wiem,że on jej na to pozwolił BO CHCIAŁ.Nikt go do niczego nie zmuszał.A teraz do autorki wątku: zajmij się przede wszystkim własnym dzieckiem,bo jego psychika najbardziej cierpi z powodu Twoich decyzji.
Ten facet nie odejdzie od żony,chyba że ona sama podejmie taką decyzję.
Zajmij się SWOIM życiem,a wyjdzie Ci to na zdrowie.
To racja Chmurko
Polecam francuski dobry film "kochalem ja"
eine_gute_ehefrau napisał/a:pati31 napisał/a:Ludzie tez zostalam zdradzona , rozwiodlam sie , ale wyzbylam sie nieanwisci do kochanek , bo to mezusiowie sa winni niszcza kobiecie jednej i drugiej psychike , a kiedy kochanka chce odejsc wyzdzwania i placze , a kiedy urywa znajduja sobie nowe. Wiec kto tu jest najwiekszym egoista ?, szuja i draniem .
Owszem jest wiele slabych samotnych kobiet ktore tesknia za uczuciem , ale to one sa ofiarami chujoplataczy i skonczonych drani!!!!!
Mimo ze mam wiele zalu do kochanki mego meza , wiem , ze zostala omamiona przez niego , zadna kobieta nie zmusza faceta do uprawiania z nia sexu , pisania , chodzenia , spedzania czasu.
Facet , ktory zdradza przez pioec lat swoja ZONE nie czuje wlasnie do niej nic , na pewno milosci , juz nie wspomne o szacunku.Autorko skup sie na sobie , i swoim dziecku.!!!!! skoro Twoj syn sobie nie zyczy wizyt kochanka, zadbaj o zdrowie emocjonalne dziecka !!!, bo to Twoj syn , za ktorego jestes odpowiedzialna !
Kochanek coz , nie Ty bedzie inna , zapomnij o nim i wykasuj z zycia !pati mow co chesz, ja bym z zonatym facetem do lozka nie poszla
one nie sa ofiarami chujoplatow
one sa ofiarami wlasnej moralnosci i kilku przymiotnikowJa tez nie , i pewnie jeszcze tysiace kobiet sie znajdzie , ale sa tez takie ktore tak bardzo chca zwiazku , ze pojda za kazdym slowem, ktore padnie z ust mezczyzny.
Jakos zmienialm zdanie im dalej jestem tym moje spojrzenie sie zmienia , na poczatku jak dowiedzialam sie ze moj maz ma romans , czulam nienawisc tylko do kochanki , ale po jakims roku kiedy emocje opadly i spojrzalam na sprawe inaczej troszke , dlugo mi to zajelo.
Kiedy znalazlam maile i esemesy , mego ex meza , jasno wychodzilo z nich ze nikt go nie zmusza do romansu to on tego bardzo chce.
Ona liczyla na zwiazek , on na chwile i tak to sie zawsze odbywa.
Owszem gdyby wiecej kobiet powiedzialo :nie" , nie byloby tyle dramatow rodzin, ale z drugiej strony facet ciezko pracuje , zeby wzbudzic uczucia w innej kobiecie i dobrac jej sie do majtek.
To moje zdanie , ja winie tylko mego ex meza o zdrade .To on dokonal wyboru.Po prostu mimo wielkiego bolu , czuje wiecej zalu do nieswiadomych kochanek niz nienawisci , a bawi sie tutaj facet.
tak, wzgledem mnie winny jest moj facet w 100 %
ale patrzac czysto po ludzku obie koorwy zawinily w rownym stopniu- 50 / 50
23 2013-08-01 14:09:15 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 14:13:30)
pati31 napisał/a:eine_gute_ehefrau napisał/a:pati mow co chesz, ja bym z zonatym facetem do lozka nie poszla
one nie sa ofiarami chujoplatow
one sa ofiarami wlasnej moralnosci i kilku przymiotnikowJa tez nie , i pewnie jeszcze tysiace kobiet sie znajdzie , ale sa tez takie ktore tak bardzo chca zwiazku , ze pojda za kazdym slowem, ktore padnie z ust mezczyzny.
Jakos zmienialm zdanie im dalej jestem tym moje spojrzenie sie zmienia , na poczatku jak dowiedzialam sie ze moj maz ma romans , czulam nienawisc tylko do kochanki , ale po jakims roku kiedy emocje opadly i spojrzalam na sprawe inaczej troszke , dlugo mi to zajelo.
Kiedy znalazlam maile i esemesy , mego ex meza , jasno wychodzilo z nich ze nikt go nie zmusza do romansu to on tego bardzo chce.
Ona liczyla na zwiazek , on na chwile i tak to sie zawsze odbywa.
Owszem gdyby wiecej kobiet powiedzialo :nie" , nie byloby tyle dramatow rodzin, ale z drugiej strony facet ciezko pracuje , zeby wzbudzic uczucia w innej kobiecie i dobrac jej sie do majtek.
To moje zdanie , ja winie tylko mego ex meza o zdrade .To on dokonal wyboru.Po prostu mimo wielkiego bolu , czuje wiecej zalu do nieswiadomych kochanek niz nienawisci , a bawi sie tutaj facet.
tak, wzgledem mnie winny jest moj facet w 100 %
ale patrzac czysto po ludzku obie koorwy zawinily w rownym stopniu- 50 / 50
Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.(ale gdyby wiecej zon wyrzucalo z domu zdradzacza.)
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.
Nie oczekuje tego jednak od wszystkich , bo nie kazdy mysli jak np ja, czy Ty:., nie kazdy jest swiadomy.
eine_gute_ehefrau napisał/a:pati31 napisał/a:Ja tez nie , i pewnie jeszcze tysiace kobiet sie znajdzie , ale sa tez takie ktore tak bardzo chca zwiazku , ze pojda za kazdym slowem, ktore padnie z ust mezczyzny.
Jakos zmienialm zdanie im dalej jestem tym moje spojrzenie sie zmienia , na poczatku jak dowiedzialam sie ze moj maz ma romans , czulam nienawisc tylko do kochanki , ale po jakims roku kiedy emocje opadly i spojrzalam na sprawe inaczej troszke , dlugo mi to zajelo.
Kiedy znalazlam maile i esemesy , mego ex meza , jasno wychodzilo z nich ze nikt go nie zmusza do romansu to on tego bardzo chce.
Ona liczyla na zwiazek , on na chwile i tak to sie zawsze odbywa.
Owszem gdyby wiecej kobiet powiedzialo :nie" , nie byloby tyle dramatow rodzin, ale z drugiej strony facet ciezko pracuje , zeby wzbudzic uczucia w innej kobiecie i dobrac jej sie do majtek.
To moje zdanie , ja winie tylko mego ex meza o zdrade .To on dokonal wyboru.Po prostu mimo wielkiego bolu , czuje wiecej zalu do nieswiadomych kochanek niz nienawisci , a bawi sie tutaj facet.
tak, wzgledem mnie winny jest moj facet w 100 %
ale patrzac czysto po ludzku obie koorwy zawinily w rownym stopniu- 50 / 50Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.
Nie oczekuje tego jednak od wszystkich , bo nie kazdy mysli jak np ja, czy Ty:.
no widzisz...
a ja nadal oczekuje
w mysl wyznawanych wartosci i przyjetej postawy
ja nie krzywdze i nie daje zgody na krzywdzenie mnie
a zycie swoje...
pati31 napisał/a:eine_gute_ehefrau napisał/a:tak, wzgledem mnie winny jest moj facet w 100 %
ale patrzac czysto po ludzku obie koorwy zawinily w rownym stopniu- 50 / 50Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.
Nie oczekuje tego jednak od wszystkich , bo nie kazdy mysli jak np ja, czy Ty:.no widzisz...
a ja nadal oczekuje
w mysl wyznawanych wartosci i przyjetej postawy
ja nie krzywdze i nie daje zgody na krzywdzenie mniea zycie swoje...
Tego nie zmienimy , wazne zeby samemu moc spojrzec w lustro w kazdym wieku i na kazdym etapie w zycia.
Rozni ludzie chodza po swiecie i nie kazdy jest w porzadku wobec innych i siebie samego.
eine_gute_ehefrau napisał/a:pati31 napisał/a:Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.
Nie oczekuje tego jednak od wszystkich , bo nie kazdy mysli jak np ja, czy Ty:.no widzisz...
a ja nadal oczekuje
w mysl wyznawanych wartosci i przyjetej postawy
ja nie krzywdze i nie daje zgody na krzywdzenie mniea zycie swoje...
Tego nie zmienimy , wazne zeby samemu moc spojrzec w lustro w kazdym wieku i na kazdym etapie w zycia.
Rozni ludzie chodza po swiecie i nie kazdy jest w porzadku wobec innych i siebie samego.
tak pati, masz zupelna racje
zylam do tej pory tak aby nie musiec ocierac sie o doly spoleczne
moglam sama decydowac i wybierac jakich ludzi wpuszczam do swojego zycia
jednak w pewnym momencie ktos zdecydowal za mnie- o mnie poza mna
wlal mi smierdzacy obornik do mojego wypielegnowanego ogrodka...
jakim prawem sie pytam ?????
na to zgody nie ma
a ja tylko zapytam Was, pomijajc kto jest winny a kto nie.
Dlaczego wlasciwie piszecie autorce ze on nie odejdzie od zony?? no jak? statystycznie no to ilez nas tutaj jest? zdradzonych i porzuconych zon, partnerek??? multum! poza kilkoma szczesciarami
) ( mam nadzieje ze nimi juz do konca bedziecie), ktorych to mezowie po zdradzie chcieli przebaczenia i buduja wszystko od nowa, to wiekszosc z nic, zwlaszcza ja kzdrada wychodzi na jaw, opuszcza zone. i tak, idzie do kochajacej kochanki....
wiec badzmy szczerzy - moze niech kochanka sie ujawni i moze wtedy zona meza z domu wywali a maz bedzie z kochanka i beda zyli dlugo i szczesliwie. Jesli takiego szczescia chce ta kobieta, jesli smakuje jej 'szczescie' budowane latami na klamstwach ojca, meza i lzach zony ktora sie juz dowie - no to nie nam to oceniac..... niech probuje szczescia, pyta co ma robic. no jesli chce byc z zonatym i nie widzi w tym nic zlego - to ujawinij sie droga autorko, powiedz zonie o tym ze przez 5 lat jej maz sypia z toba, mysle ze malsenstw osie rozpadnie, prawie gwarantowane - byc zdradzanym przez 5 lat to juz naprawde hardcore...... a jesli tego nie zrobisz, to zostaw tego faceta w spokoju!!!! i nie rob tego wiecej!!! nie badz z zonatym, poki mieszka z zona, nie przyczyniaj sie do 1 z najabrdziej obrzydliwych rzeczy na swiecie - zdrady. jak ja porzuci, albo ona jego, to juz sobie robcie co chcecie....
Po pierwsze, to co robisz, to zwykłe wulgaryzm. Niszczysz (wespół z wulgaryzm) życie niewinnym ludziom, sobie zresztą też, ale to akurat mnie mało obchodzi. Masz 41 lat, dziecko i swój mały rozumek.
Po drugie nie byłaś i nie będziesz w żadnym związku z nim. Ty jesteś tylko odskocznią, będę brutalny, bo mogę - zapasową dziurą. To, że w swoim egoistycznym zapędzie zamęczasz przez 5 lat swojego syna (który wspomnianego wulgaryzm nienawidzi), to już jest dziadostwo i wulgaryzm pierwszego sortu.
Oczywiście, nie tylko ty jesteś winna całego tego syfu. Twój lovelas to również zwykła gnida (on zdaje się nie kocha nikogo, a swojej żony przede wszystkim).
wow Doom
ile bykow !!!
chyba dostaniesz jedynke ![]()
29 2013-08-01 14:31:13 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 14:37:22)
pati31 napisał/a:eine_gute_ehefrau napisał/a:no widzisz...
a ja nadal oczekuje
w mysl wyznawanych wartosci i przyjetej postawy
ja nie krzywdze i nie daje zgody na krzywdzenie mniea zycie swoje...
Tego nie zmienimy , wazne zeby samemu moc spojrzec w lustro w kazdym wieku i na kazdym etapie w zycia.
Rozni ludzie chodza po swiecie i nie kazdy jest w porzadku wobec innych i siebie samego.tak pati, masz zupelna racje
zylam do tej pory tak aby nie musiec ocierac sie o doly spoleczne
moglam sama decydowac i wybierac jakich ludzi wpuszczam do swojego zycia
jednak w pewnym momencie ktos zdecydowal za mnie- o mnie poza mna
wlal mi smierdzacy obornik do mojego wypielegnowanego ogrodka...
jakim prawem sie pytam ?????
na to zgody nie ma
Przezylam dokladnie to samo , to samo czulam ., ale te pomyje do ogrodka wlal najblizszy Ci czlowiek.Kiedy do mnie to dotarlo to jego szmaty fruwaly po ulicy , zajelo mi to 3 lata .
Jednak pozbylam sie , ludzi nie szczerych , ktorzy nie docenili swojego zycia , tylko przyprowadzili do domu smierdziela .
Doom napisał/a:Po pierwsze, to co robisz, to zwykłe wulgaryzm. Niszczysz (wespół z wulgaryzm) życie niewinnym ludziom, sobie zresztą też, ale to akurat mnie mało obchodzi. Masz 41 lat, dziecko i swój mały rozumek.
Po drugie nie byłaś i nie będziesz w żadnym związku z nim. Ty jesteś tylko odskocznią, będę brutalny, bo mogę - zapasową dziurą. To, że w swoim egoistycznym zapędzie zamęczasz przez 5 lat swojego syna (który wspomnianego wulgaryzm nienawidzi), to już jest dziadostwo i wulgaryzm pierwszego sortu.
Oczywiście, nie tylko ty jesteś winna całego tego syfu. Twój lovelas to również zwykła gnida (on zdaje się nie kocha nikogo, a swojej żony przede wszystkim).
wow Doom
ile bykow !!!
chyba dostaniesz jedynke
To chyba nie były byki a wulgaryzmy, dość nieudolnie maskowane przyznaję, ale takie miały być. Poza tym, odkąd pamiętam uczono mnie, że męski organ rozrodczy piszemy przez "CH". Wiem, że Rada Języka Polskiego dopuściła wersję przez "H", ale ja jestem tradycjonalistą ![]()
Pozdrawiam ![]()
a ja tylko zapytam Was, pomijajc kto jest winny a kto nie.
Dlaczego wlasciwie piszecie autorce ze on nie odejdzie od zony?? no jak? statystycznie no to ilez nas tutaj jest? zdradzonych i porzuconych zon, partnerek??? multum! poza kilkoma szczesciarami
) ( mam nadzieje ze nimi juz do konca bedziecie), ktorych to mezowie po zdradzie chcieli przebaczenia i buduja wszystko od nowa, to wiekszosc z nic, zwlaszcza ja kzdrada wychodzi na jaw, opuszcza zone. i tak, idzie do kochajacej kochanki....
wiec badzmy szczerzy - moze niech kochanka sie ujawni i moze wtedy zona meza z domu wywali a maz bedzie z kochanka i beda zyli dlugo i szczesliwie. Jesli takiego szczescia chce ta kobieta, jesli smakuje jej 'szczescie' budowane latami na klamstwach ojca, meza i lzach zony ktora sie juz dowie - no to nie nam to oceniac..... niech probuje szczescia, pyta co ma robic. no jesli chce byc z zonatym i nie widzi w tym nic zlego - to ujawinij sie droga autorko, powiedz zonie o tym ze przez 5 lat jej maz sypia z toba, mysle ze malsenstw osie rozpadnie, prawie gwarantowane - byc zdradzanym przez 5 lat to juz naprawde hardcore...... a jesli tego nie zrobisz, to zostaw tego faceta w spokoju!!!! i nie rob tego wiecej!!! nie badz z zonatym, poki mieszka z zona, nie przyczyniaj sie do 1 z najabrdziej obrzydliwych rzeczy na swiecie - zdrady. jak ja porzuci, albo ona jego, to juz sobie robcie co chcecie....
Bo akurat pan z tego watku to tchorz, piec lat mysli czy odejsc?
Skoro kochalby autorke , przeprosil by zone i zaczol wspolne zycie , z nowa miloscia.
On jednak lawiruje ma w doooopie je obydwie , najwazniejszy jest jego choooooj, i jego uczucia.
To tchorz.
Po rozwodzie moj maz , do kochanki nie wrocil , zostal sam.
a ja tylko zapytam Was, pomijajc kto jest winny a kto nie.
Dlaczego wlasciwie piszecie autorce ze on nie odejdzie od zony?? no jak? statystycznie no to ilez nas tutaj jest? zdradzonych i porzuconych zon, partnerek??? multum! poza kilkoma szczesciarami
) ( mam nadzieje ze nimi juz do konca bedziecie), ktorych to mezowie po zdradzie chcieli przebaczenia i buduja wszystko od nowa, to wiekszosc z nic, zwlaszcza ja kzdrada wychodzi na jaw, opuszcza zone. i tak, idzie do kochajacej kochanki....
wiec badzmy szczerzy - moze niech kochanka sie ujawni i moze wtedy zona meza z domu wywali a maz bedzie z kochanka i beda zyli dlugo i szczesliwie. Jesli takiego szczescia chce ta kobieta, jesli smakuje jej 'szczescie' budowane latami na klamstwach ojca, meza i lzach zony ktora sie juz dowie - no to nie nam to oceniac..... niech probuje szczescia, pyta co ma robic. no jesli chce byc z zonatym i nie widzi w tym nic zlego - to ujawinij sie droga autorko, powiedz zonie o tym ze przez 5 lat jej maz sypia z toba, mysle ze malsenstw osie rozpadnie, prawie gwarantowane - byc zdradzanym przez 5 lat to juz naprawde hardcore...... a jesli tego nie zrobisz, to zostaw tego faceta w spokoju!!!! i nie rob tego wiecej!!! nie badz z zonatym, poki mieszka z zona, nie przyczyniaj sie do 1 z najabrdziej obrzydliwych rzeczy na swiecie - zdrady. jak ja porzuci, albo ona jego, to juz sobie robcie co chcecie....
moze gdyby sam odszedl od zony
sam tak zadecydowal
moze mialaoby to jakas wartosc
ale pomysl kiedysbylam...
co to za frajer musi byc ???
ze "wybiera" kochanke dopiero po tym jak go zona wyrzuci ???
lepsze to niz dworzec ![]()
eine_gute_ehefrau napisał/a:Doom napisał/a:Po pierwsze, to co robisz, to zwykłe wulgaryzm. Niszczysz (wespół z wulgaryzm) życie niewinnym ludziom, sobie zresztą też, ale to akurat mnie mało obchodzi. Masz 41 lat, dziecko i swój mały rozumek.
Po drugie nie byłaś i nie będziesz w żadnym związku z nim. Ty jesteś tylko odskocznią, będę brutalny, bo mogę - zapasową dziurą. To, że w swoim egoistycznym zapędzie zamęczasz przez 5 lat swojego syna (który wspomnianego wulgaryzm nienawidzi), to już jest dziadostwo i wulgaryzm pierwszego sortu.
Oczywiście, nie tylko ty jesteś winna całego tego syfu. Twój lovelas to również zwykła gnida (on zdaje się nie kocha nikogo, a swojej żony przede wszystkim).
wow Doom
ile bykow !!!
chyba dostaniesz jedynkeTo chyba nie były byki a wulgaryzmy, dość nieudolnie maskowane przyznaję, ale takie miały być. Poza tym, odkąd pamiętam uczono mnie, że męski organ rozrodczy piszemy przez "CH". Wiem, że Rada Języka Polskiego dopuściła wersję przez "H", ale ja jestem tradycjonalistą
Pozdrawiam
wiem Doom co to bylo ![]()
ale tak mi sie jakos skojarzylo ze szkola... wrrrrr ![]()
Doom napisał/a:eine_gute_ehefrau napisał/a:wow Doom
ile bykow !!!
chyba dostaniesz jedynkeTo chyba nie były byki a wulgaryzmy, dość nieudolnie maskowane przyznaję, ale takie miały być. Poza tym, odkąd pamiętam uczono mnie, że męski organ rozrodczy piszemy przez "CH". Wiem, że Rada Języka Polskiego dopuściła wersję przez "H", ale ja jestem tradycjonalistą
Pozdrawiam
wiem Doom co to bylo
ale tak mi sie jakos skojarzylo ze szkola... wrrrrr
Przepraszam za kloaczne słownictwo, ale reaguję dość emocjonalnie, jak czytam takie wynurzenia, a właściwie wynaturzenia zdradzonej kochanki. Zapewniam, że prywatnie jestem uroczym człowiekiem, a przy bliższym poznaniu zdecydowanie zyskuję:)
Pozdrawiam
eine_gute_ehefrau napisał/a:Doom napisał/a:To chyba nie były byki a wulgaryzmy, dość nieudolnie maskowane przyznaję, ale takie miały być. Poza tym, odkąd pamiętam uczono mnie, że męski organ rozrodczy piszemy przez "CH". Wiem, że Rada Języka Polskiego dopuściła wersję przez "H", ale ja jestem tradycjonalistą
Pozdrawiam
wiem Doom co to bylo
ale tak mi sie jakos skojarzylo ze szkola... wrrrrrPrzepraszam za kloaczne słownictwo, ale reaguję dość emocjonalnie, jak czytam takie wynurzenia, a właściwie wynaturzenia zdradzonej kochanki. Zapewniam, że prywatnie jestem uroczym człowiekiem, a przy bliższym poznaniu zdecydowanie zyskuję:)
Pozdrawiam
mnie nie przepraszaj, bo mnie ono nie porazilo ![]()
powiem wiecej- gustuje w takim ![]()
nie to zeby jezykiem, bardziej uchem ![]()
z racji tego ze jestem kobieta...
Jego zona może być wspaniałą kobietą, a ty niszczysz jej życie i dajesz się omamić wyluzuj kobieto, zostaw go najlepiej idź do żony może być awantura ale niech wszystko wie.
Ty jesteś tą do poprawy samopoczucia i dowartościowania.
Jak wszyscy wypowiadający się tutaj mają rację. Facet nigdy nie odejdzie od żony chyba że się dowie i sama go wykopie z domu. Facet teoretycznie daję Ci miłość a raczej zapewnienia o niej. On chce tylko twojej doopy nic więcej.
No tak nakryłaś go na zdradzie.... z żoną. Straaszne! A ty w takim razie kim jesteś? do faceta nie masz żadnego prawa, to że dałaś się omamić idiocie to świadczy tylko o twojej niskiej samoocenie, że nie stać Ciebie na nikogo lepszego. Oczywiście, że stać, jednak widocznie nie rozglądasz się tam gdzie powinnaś. Olej go, straciłaś 5lat życia, zadaj sobie pytanie czy warto tracić kolejne lata?? może masz gdzieś jego żonę, tak naprawdę to jej najbardziej współczuje, bo jest zapewne nieświadoma wszystkiego że jej mąż jest qrwiarzem... Ciebie czy mi żal... nie wiem, sama się w to wplątałaś dałaś omamić jego słówkom gówno wartym. Jesteś dorosła i tak naprawdę za takie błędy się płaci cierpieniem.
Witam.
Chciałabym opisać swój problem gdyż nie wiem już co mam robić. Jestem w związku z żonatym facetem od 5 lat. Poznaliśmy się w pracy, na początku nie chciałam mieć z nim romansu bo wiedziałam, że jest żonaty i ma syna. Ale jakoś uległam i tak zaczął się nasz związek. To wszystko trwa już 5 lat,a on dalej mieszka z żoną, nawet wynajęli sobie większe mieszkanie, kiedy ja już z nim byłam. Ciągle powtarza, że nie kocha żony i nie chce z nią być, a mi ciągle powtarza, że kiedyś będziemy razem. Ciągle wymyśla jakieś argumenty, że nie może się wyprowadzić - a to boi się mamy, a to boi się siostry powiedzieć prawdę że kogoś ma, a to teścia się boi, a to długi ma. Przez całe 5 lat każde święta, sylwester, wakacje, urlop spędzam sama ze swoim synem, a święta z rodzicami. W tym roku obiecał, że w czerwcu jego żona ma się wyprowadzić do swoich rodziców, jednak minął czerwiec i nic się nie zmieniło. A w lipcu obiecał mi, że kiedy wróci z Anglii, to przyjedzie i pomoże przeprowadzić się żonie i synowi do innej miejscowości. Jednak tak się nie stało, powiedział, że żona się jednak nie wyprowadzi. Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał. Cała moja rodzina jest przeciwna włącznie z moim synem.Mój syn go nienawidzi, ponieważ jak przychodził do nas do domu to wgl z nim nie rozmawiał. Teraz mój syn nie chce by on przychodził. Wszyscy mówią, że on jest zwykłym oszustem i przez co mam awantury w domu, a ja jednak wierze mu, że kiedyś z nim będę.
Pozdrawiam.idzi
Facet bawi się Tobą od 5 lat, a Ty mu na to pozwalasz. Uciekaj, po prostu uciekaj !!! Zmarnujesz sobie życie i tyle.
Ja nie uważam jak niektórzy tutaj piszą, że kochanka cokolwiek niszczy. Facet ma swój mózg i wie co robi. On nie kocha żony i nie kocha Ciebie. Jedyne co robisz to krzywdzisz siebie i swoje dziecko.
Zostaw drania i spotykaj się z wolnymi. Ten koleś nawet przy dopłacie nie jest wart funta kłaków.
Ania008 napisał/a:Witam.
Chciałabym opisać swój problem gdyż nie wiem już co mam robić. Jestem w związku z żonatym facetem od 5 lat. Poznaliśmy się w pracy, na początku nie chciałam mieć z nim romansu bo wiedziałam, że jest żonaty i ma syna. Ale jakoś uległam i tak zaczął się nasz związek. To wszystko trwa już 5 lat,a on dalej mieszka z żoną, nawet wynajęli sobie większe mieszkanie, kiedy ja już z nim byłam. Ciągle powtarza, że nie kocha żony i nie chce z nią być, a mi ciągle powtarza, że kiedyś będziemy razem. Ciągle wymyśla jakieś argumenty, że nie może się wyprowadzić - a to boi się mamy, a to boi się siostry powiedzieć prawdę że kogoś ma, a to teścia się boi, a to długi ma. Przez całe 5 lat każde święta, sylwester, wakacje, urlop spędzam sama ze swoim synem, a święta z rodzicami. W tym roku obiecał, że w czerwcu jego żona ma się wyprowadzić do swoich rodziców, jednak minął czerwiec i nic się nie zmieniło. A w lipcu obiecał mi, że kiedy wróci z Anglii, to przyjedzie i pomoże przeprowadzić się żonie i synowi do innej miejscowości. Jednak tak się nie stało, powiedział, że żona się jednak nie wyprowadzi. Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał. Cała moja rodzina jest przeciwna włącznie z moim synem.Mój syn go nienawidzi, ponieważ jak przychodził do nas do domu to wgl z nim nie rozmawiał. Teraz mój syn nie chce by on przychodził. Wszyscy mówią, że on jest zwykłym oszustem i przez co mam awantury w domu, a ja jednak wierze mu, że kiedyś z nim będę.
Pozdrawiam.idziFacet bawi się Tobą od 5 lat, a Ty mu na to pozwalasz. Uciekaj, po prostu uciekaj !!! Zmarnujesz sobie życie i tyle.
Ja nie uważam jak niektórzy tutaj piszą, że kochanka cokolwiek niszczy. Facet ma swój mózg i wie co robi. On nie kocha żony i nie kocha Ciebie. Jedyne co robisz to krzywdzisz siebie i swoje dziecko.
Zostaw drania i spotykaj się z wolnymi. Ten koleś nawet przy dopłacie nie jest wart funta kłaków.
Rozumiem, zatem, że według ciebie facet dostał to, co chciał od ubezwłasnowolnionej marionetki, tak? Właściwie, to "dmuchał" dmuchaną lalę? To chciałaś powiedzieć? Zastanawiam się, jak doszłaś do tych wniosków czytając cały wątek i komentarze?
40 2013-08-01 16:14:32 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 16:22:56)
Doom - ani kochanka nie jest dmuchana , bez wolna lala, ani "zonkos " , nie jest penisem bez mozgu.
On chcial tego romansu , wiec go mial.
Ona byla wolna .
On oklamywal wszystkim dookola , mamil , ze sie rowiedzie.
Oboje sa winni , ale zonkos , dostepny nie byl i to w jego intencji , jest nie wdawanie sie w romanse , a dbanie o rodzine.
Tam gdzie sa romanse zwlaszcza dlugoletnie , tam nie ma nic co powinno byc miedzy dwojgiem ludzi.
Zycie w klamstwie i tyle
Autorka zrobila krzywde swojemu synowi i sobie .Nieswiadomie skrzywdzila niewinna kobiete .
Zonkos pociaga za sznurki i to zonkos powinien sie okreslic.
Inaczej to niedojrzaly, zbyt pewny siebie czlowiek i tyle w temacie.
Ania powinna jak najszybciej urwac kontakt z tak zaklamanym osobnikiem .
Nie Ania to inna , ktos kto szuka romansu , predzej czy pozniej go znajdzie , i nie wazne czy to kobieta czy mezczyzna .
Jedynka glupota autorki bylo to ze stracila wiele lat , dla kogos gowno wartego .
Doom - ani kochanka nie jest dmuchana , bez wolna lala, ani "zonkos " , nie jest penisem bez mozgu.
On chcial tego romansu , wiec go mial.
Ona byla wolna .
On oklamywal wszystkim dookola , mamil , ze sie rowiedzie.
Oboje sa winni , ale zonkos , dostepny nie byl i to w jego intencji , jest nie wdawanie sie w romanse , a dbanie o rodzine.
Tam gdzie sa romanse zwlaszcza dlugoletnie , tam nie ma nic co powinno byc miedzy dwojgiem ludzi.
Zycie w klamstwie i tyle
Autorka zrobila krzywde swojemu synowi i sobie .Nieswiadomie skrzywdzila niewinna kobiete .
Zonkos pociaga za sznurki i to zonkos powinien sie okreslic.
Inaczej to niedojrzaly, zbyt pewny siebie czlowiek i tyle w temacie.
Ania powinna jak najszybciej urwac kontakt z tak zaklamanym osobnikiem .
Pati, błagam Cię. Ja nie umniejszam winy tego frajera, ja uwypuklam jedynie współwinę jego kochanicy!!
Nieświadomie skrzywdziła kobietę?! Spotyka się z facetem od pięciu lat!! Ma pretensje, że poświęca więcej uwagi ŻONIE i DZIECIOM!! Mam pisać dalej? Czy sama wyciągniesz właściwe wnioski?
42 2013-08-01 16:27:12 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-08-01 16:36:27)
pati31 napisał/a:Doom - ani kochanka nie jest dmuchana , bez wolna lala, ani "zonkos " , nie jest penisem bez mozgu.
On chcial tego romansu , wiec go mial.
Ona byla wolna .
On oklamywal wszystkim dookola , mamil , ze sie rowiedzie.
Oboje sa winni , ale zonkos , dostepny nie byl i to w jego intencji , jest nie wdawanie sie w romanse , a dbanie o rodzine.
Tam gdzie sa romanse zwlaszcza dlugoletnie , tam nie ma nic co powinno byc miedzy dwojgiem ludzi.
Zycie w klamstwie i tyle
Autorka zrobila krzywde swojemu synowi i sobie .Nieswiadomie skrzywdzila niewinna kobiete .
Zonkos pociaga za sznurki i to zonkos powinien sie okreslic.
Inaczej to niedojrzaly, zbyt pewny siebie czlowiek i tyle w temacie.
Ania powinna jak najszybciej urwac kontakt z tak zaklamanym osobnikiem .Pati, błagam Cię. Ja nie umniejszam winy tego frajera, ja uwypuklam jedynie współwinę jego kochanicy!!
Nieświadomie skrzywdziła kobietę?! Spotyka się z facetem od pięciu lat!! Ma pretensje, że poświęca więcej uwagi ŻONIE i DZIECIOM!! Mam pisać dalej? Czy sama wyciągniesz właściwe wnioski?
Rozumiem doskonale , ale uwazasz ze kobieta jest zdrowa emocjonalnie , dajac sie oszukiwac , az 5 lat ?
Mysle , ze byla tu ofiara akurat w tym watku tak sadze.
Zona przez piec lat , nie zauwazyla? .
Stad moja obrona autorki, bo nie mnie oceniac jej moralnosc , dla mnie to jest wykorzystywana i co gorsza jest nieswiadoma tego.
jestes dla niego oderwaniem od zeczywistosci, zabawką.
to oczywiste ze cie oklamuje, gdyby nie kochal zony i kochal ciebie zostawil by wszystko w cholere i ie przejmowal konsekfencjami - tylko po to by byc z kobieta swojego zycia.
puszcza ci bajki ze niby sie przeprowadzi itp ale robi to tylko po to bys dala mu troche czasu i gdy czas mija wymysla kolejne.
jesli nie jest wstanie wyprowadzic sie z zona to ja kocha.
daj sobie spokoj i znajdz sobie chłopa bez żony.
pozdrawiam
pati31 napisał/a:Doom - ani kochanka nie jest dmuchana , bez wolna lala, ani "zonkos " , nie jest penisem bez mozgu.
On chcial tego romansu , wiec go mial.
Ona byla wolna .
On oklamywal wszystkim dookola , mamil , ze sie rowiedzie.
Oboje sa winni , ale zonkos , dostepny nie byl i to w jego intencji , jest nie wdawanie sie w romanse , a dbanie o rodzine.
Tam gdzie sa romanse zwlaszcza dlugoletnie , tam nie ma nic co powinno byc miedzy dwojgiem ludzi.
Zycie w klamstwie i tyle
Autorka zrobila krzywde swojemu synowi i sobie .Nieswiadomie skrzywdzila niewinna kobiete .
Zonkos pociaga za sznurki i to zonkos powinien sie okreslic.
Inaczej to niedojrzaly, zbyt pewny siebie czlowiek i tyle w temacie.
Ania powinna jak najszybciej urwac kontakt z tak zaklamanym osobnikiem .Pati, błagam Cię. Ja nie umniejszam winy tego frajera, ja uwypuklam jedynie współwinę jego kochanicy!!
to co napisalam wczesniej
50 / 50
PATI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
prosze cie nie usprawiedliwiaj kochanek
a tym bardziej nie rob z nich ofiar
posiadasz nad wyraz rozwinieta empatie ![]()
nagadalismy sie ze hej..... a autorka milczy....
AUTORKO mniemam, ze to co przeczytalas moglo uderzyc w ciebie, pojechalismy po tobie rowno. zgadza sie. bo jestesmy tutaj. miesiacami a nawet i latami, my, zdradzeni, oszukani, porzuceni, wysmiani, potraktowani jak rzeczy. Kazdy popelnia bledy. tak naprawde chcielismy ci je uswiadomic, bo skoro trwasz w czyms takim przez 5 lat to wyraznie sobie nie zdajesz sprawy z tego co robisz innym ludziom, ile bolu i cierpienia dostarczacie oboje, w zsadzie on swojej zonie, no ale ty robisz to razem z nim. Zobacz, poczytaj tutaj, jak bardzo zachowania takie jak twoje i zdradaczy niszcza zycia innym.
Doom napisał/a:pati31 napisał/a:Doom - ani kochanka nie jest dmuchana , bez wolna lala, ani "zonkos " , nie jest penisem bez mozgu.
On chcial tego romansu , wiec go mial.
Ona byla wolna .
On oklamywal wszystkim dookola , mamil , ze sie rowiedzie.
Oboje sa winni , ale zonkos , dostepny nie byl i to w jego intencji , jest nie wdawanie sie w romanse , a dbanie o rodzine.
Tam gdzie sa romanse zwlaszcza dlugoletnie , tam nie ma nic co powinno byc miedzy dwojgiem ludzi.
Zycie w klamstwie i tyle
Autorka zrobila krzywde swojemu synowi i sobie .Nieswiadomie skrzywdzila niewinna kobiete .
Zonkos pociaga za sznurki i to zonkos powinien sie okreslic.
Inaczej to niedojrzaly, zbyt pewny siebie czlowiek i tyle w temacie.
Ania powinna jak najszybciej urwac kontakt z tak zaklamanym osobnikiem .Pati, błagam Cię. Ja nie umniejszam winy tego frajera, ja uwypuklam jedynie współwinę jego kochanicy!!
to co napisalam wczesniej
50 / 50
PATI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
prosze cie nie usprawiedliwiaj kochanek
a tym bardziej nie rob z nich ofiar
posiadasz nad wyraz rozwinieta empatie
Chyba tak ! ,
47 2013-08-01 19:10:56 Ostatnio edytowany przez nikandra (2013-08-01 19:14:40)
Piszecie piszecie a sama autorka jakoś mało zainteresowana.
Zdaje się że ktoś tworzy te tematy na pożywkę takim jak wy a wy łykacie i klikacie posty bez udziału samej autorki ![]()
Cały post autorki a zwłaszcza ostatnie zdanie wydaje się tak bardzo infantylny aż wszystko wyjaśniający.
ten post to prowokacja, kolejna już na tym forum. Pobieżna obserwacja tematów dałaby autorce odpowiedź na jej pytania.
Witam Was.
Przeczytałam wszystkie wasze posty i wszystko wskazuję na to, że powinnam go zostawić. Byłam głupia ale człowiek uczy się na błędach. Zmarnowałam 5 lat życia z takim człowiekiem, ale trudno mi było się odzwyczaić od niego. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że robię krzywdę wielu ludziom. Przemyślałam wszystko co napisaliście o mnie i macie racje.Gdyby mnie kochał to by dawno sprawy załatwił.
Pozdrawiam.
Witam.
Chciałabym opisać swój problem gdyż nie wiem już co mam robić. Jestem w związku z żonatym facetem od 5 lat. Poznaliśmy się w pracy, na początku nie chciałam mieć z nim romansu bo wiedziałam, że jest żonaty i ma syna. Ale jakoś uległam i tak zaczął się nasz związek. To wszystko trwa już 5 lat,a on dalej mieszka z żoną, nawet wynajęli sobie większe mieszkanie, kiedy ja już z nim byłam. Ciągle powtarza, że nie kocha żony i nie chce z nią być, a mi ciągle powtarza, że kiedyś będziemy razem. Ciągle wymyśla jakieś argumenty, że nie może się wyprowadzić - a to boi się mamy, a to boi się siostry powiedzieć prawdę że kogoś ma, a to teścia się boi, a to długi ma. Przez całe 5 lat każde święta, sylwester, wakacje, urlop spędzam sama ze swoim synem, a święta z rodzicami. W tym roku obiecał, że w czerwcu jego żona ma się wyprowadzić do swoich rodziców, jednak minął czerwiec i nic się nie zmieniło. A w lipcu obiecał mi, że kiedy wróci z Anglii, to przyjedzie i pomoże przeprowadzić się żonie i synowi do innej miejscowości. Jednak tak się nie stało, powiedział, że żona się jednak nie wyprowadzi. Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że on odizolowuje się od niej. Cała moja rodzina jest przeciwna włącznie z moim synem.Mój syn go nienawidzi, ponieważ jak przychodził do nas do domu to wgl z nim nie rozmawiał. Teraz mój syn nie chce by on przychodził. Wszyscy mówią, że on jest zwykłym oszustem i przez co mam awantury w domu, a ja jednak wierze mu, że kiedyś z nim będę.
Pozdrawiam.
Dwie pierwsze wypowiedzi wyraziły w zasadzie wszystko co chciałam Tobie napisać. Od siebie dodam jeszcze tylko, że ten facet to nie tylko Twój problem, ale i wielu innych ludzi których krzywdzi (jego żona, dzieci, Twój syn).
I znów kolejny wątek tej serii. Dziewczyny czy Wy nie macie wyobraźni?
Ania008 napisał/a:Witam.
Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał.hahahahaha
![]()
leze i placze
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...
Hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahah dobre!!
Ja już dzisiaj mam dość tych zdrad.
Jest jeszcze jedna na tym forum- także polecam.
Się trochę już zmęczyłam tymi kochankami.
Nie mam do nich szacunku.
To cwane bestie, myślą że wszystko im się należy. A to nie prawda.
Szkoda słów- taki pustak który rozwala innym życie nic nie zrozumie.
Miłej nocy wiernym a niewiernym koszmarow nie z tej ziemi ![]()
Wiem skąd ta krytyka. I jest ona jak najbardziej uzasadniona, bo przecież to moralnie źle, że ktoś pakuje się w taki trójkąt i to świadomie. Zasady są OK i nie powinno się ich łamać, bo to tylko przynosi ból.
Mimo tego rozumiem autorkę, bo życie wcale nie jest tylko czarne, lub białe, ma też odcienie szarości, które są często ciężkie do zniesienia. My kobiety, nie oszukujmy się, w swojej samotności czujemy się paskudnie i kiedy zjawi się ktoś, kto nas przytuli, pocałuje, pogada z nami, przy kim możemy poczuć się dobrze, to po prostu brniemy w to nawet wtedy, gdy wiemy, że prowadzi nas to do zguby.
Jednak pięć lat to długo. ZA DŁUGO! Można się oszukiwać rok, dwa, ale nie pięć.
Możesz to ciągnąć dalej, ale możesz też postanowić, że nie dasz się więcej wodzić za nos. Możesz go postawić pod ścianą i zażądać wyboru. Wybór zazwyczaj jednak pada na żonę. Trzeba się na to w sobie nastawić. Wiem, co mówię... to trudne, ale czas zawalczyć o swoją godność, bo pewnie Twoje poczucie własnej wartości w ciągu tych pięciu lat spadło do zera (ja tak miałam).
I nie ma sensu myśleć o poinformowaniu małżonki o niewiernym mężu, bo nie o to tu chodzi, żeby rozbijać rodzinę. To sprawa między nimi, a to on ma wybrać. Jego żona nie jest niczemu winna...
A tak swoją drogą, wierzysz w to, że żona przez te pięć lat nic nie podejrzewa i nie ma pojęcia o romansie swojego męża? Przecież my kobiety jesteśmy tak empatyczne z natury, że jej nieświadomość jest aż niemożliwa. Pewnie babka udaje, że nic nie widzi i czeka... to jej sprawa. Przecież wystarczy, że spojrzymy na gościa, z którym żyjemy od iluś tam lat i już wiemy, że jest coś nie tak. Zresztą faceci sami często się sprzedają. Wystarczy ich cicho poobserwować. Mniejsza z tym...
Tobie życzę odwagi i kochania samej siebie. Siły, żebyś mogła żyć świadomie i jak najmniej bólu, kiedy już zbierzesz się w sobie i podejmiesz decyzję, mam nadzieję, właściwą...
54 2013-08-03 09:38:23 Ostatnio edytowany przez aga333 (2013-08-03 10:26:29)
Ania nie mam zamiaru cie obrażać ani krytykować. Nikt nie ma. Po prostu zastanów się w jakim związku chciałabyś być I jakiego partnera chciałabyś mieć I porównaj z tym co masz. A potem zrób z tym porządek. On nigdy nie będzie dobrym materiałem. Nawet jeśli kiedykolwiek byliście razem to po jakimś czasie zajęłabyś jej miejsce. A chyba tego nie chcesz
Wiesz ty jesteś naiwna czy taką grasz??????Podziękuj mu za staconych 5 lat z życia tyle w tym temacie bo porzednie posty bardzo pięknie ci wszystko wyjaśniły.Jesteś odskocznią tam z żoną to jego życie prawdziwe
eine_gute_ehefrau napisał/a:Ania008 napisał/a:Witam.
Ostatnio nakryłam go jak jechał z żoną samochodem po zakupy a mi powiedział, że tylko na chwile z nią wyjechał.hahahahaha
![]()
leze i placze
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!
Oj też się uśmiałam. ![]()
A na poważnie odpowiem tym cytatem:
'nakrylas go jak jechal z zona na zakupy' ???!!! Ty go nakrylas? nakryc to moglaby was jego zona na tym ze kpicie sobie z ludzi!!! To jest jego ZONA, ZONA, Z O N A. ona ma do niego prawo, nie TY. ona z nim spi, jak sama piszesz spedza swieta, urodziny, sylwestra, jezdzi na zakupy ,wakacje, do szpitala kiedy dziecko albo tesc jest chory! bo sa RODZINA!!! uszanuj to kobieto i niezaleznie od tego co on zrobi, bo oczywiscie to on jest najbardziej winny krzywdy swojej zony, ale ty do tego przykladasz od 5 lat 'reke', a raczej kilka inncyh czesci ciala....
nie mam litosci, no nie mam. nakryla go z zona na zakupach !!!!
Też nie mam. ZERO litości dla takiego DNA.
Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.(ale gdyby wiecej zon wyrzucalo z domu zdradzacza.)
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.
Tylko, że zdradzana żona absolutnie nie jest przyczyną cierpienia głupiej i naiwnej kochanki. Każda kochanka cierpi na własne życzenie, bo tego chce. Odnoszę wrażenie, że kochanki to jakieś popaprane psychicznie baby.
Doom napisał/a:eine_gute_ehefrau napisał/a:hahahahaha
![]()
leze i placze
co zrobilas ???
nakrylas go !!!!!!
na czym ????
na kontaktach z zona ??????
osz kutwa jak on mogl !!!!!!
a to swinia niewierna !
chyba cie zdradza
a przeciez uczciwy powinien byc, nie ??
i to w stosunku do ciebie...wiesz co ? ja juz nawet nie gardze takimi "ludzmi" jak ty
mi jest ich serdecznie zal...Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!Oj też się uśmiałam.
A na poważnie odpowiem tym cytatem:
kiedysbylam napisał/a:'nakrylas go jak jechal z zona na zakupy' ???!!! Ty go nakrylas? nakryc to moglaby was jego zona na tym ze kpicie sobie z ludzi!!! To jest jego ZONA, ZONA, Z O N A. ona ma do niego prawo, nie TY. ona z nim spi, jak sama piszesz spedza swieta, urodziny, sylwestra, jezdzi na zakupy ,wakacje, do szpitala kiedy dziecko albo tesc jest chory! bo sa RODZINA!!! uszanuj to kobieto i niezaleznie od tego co on zrobi, bo oczywiscie to on jest najbardziej winny krzywdy swojej zony, ale ty do tego przykladasz od 5 lat 'reke', a raczej kilka inncyh czesci ciala....
nie mam litosci, no nie mam. nakryla go z zona na zakupach !!!!
Też nie mam. ZERO litości dla takiego DNA.
pati31 napisał/a:Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.(ale gdyby wiecej zon wyrzucalo z domu zdradzacza.)
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.Tylko, że zdradzana żona absolutnie nie jest przyczyną cierpienia głupiej i naiwnej kochanki. Każda kochanka cierpi na własne życzenie, bo tego chce. Odnoszę wrażenie, że kochanki to jakieś popaprane psychicznie baby.
Viki - kochanki sa dla mnie dnem , ale jeszcze wiekszym mezczyni ktorzy z takich kobiet korzystaja.Kobieta zona- nie wiesz jaka jest zona , nikt z nas niewie , ani jaki on mezem .
wATEK JEST O KOBIECIE w trojkacie malzenksiim , ma cos z emocjami 5 lat byc z facetem zonatym? , dla mnie to parodia ze zona jeszcze nie wie ! parodia malzenstwa , ja po tygodniu trwania romansu ex meza wiedzialam bo czulam , czulam bo KOCHALAM .
Dziewczyno daj sobie na spokój. Skup się na swoim dziecku, skoro on go nie lubi, to tym bardziej powinnaś wziąć to pod uwagę, on jest najważniejszym mężczyzną w Twoim życiu...
Postaw mu krótkie ultimatum, Ty albo ona... Albo postrasz go że może jesteś w ciąży... Wykasuje Twój numer moge się założyć
7viki napisał/a:Doom napisał/a:Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!Oj też się uśmiałam.
A na poważnie odpowiem tym cytatem:
kiedysbylam napisał/a:'nakrylas go jak jechal z zona na zakupy' ???!!! Ty go nakrylas? nakryc to moglaby was jego zona na tym ze kpicie sobie z ludzi!!! To jest jego ZONA, ZONA, Z O N A. ona ma do niego prawo, nie TY. ona z nim spi, jak sama piszesz spedza swieta, urodziny, sylwestra, jezdzi na zakupy ,wakacje, do szpitala kiedy dziecko albo tesc jest chory! bo sa RODZINA!!! uszanuj to kobieto i niezaleznie od tego co on zrobi, bo oczywiscie to on jest najbardziej winny krzywdy swojej zony, ale ty do tego przykladasz od 5 lat 'reke', a raczej kilka inncyh czesci ciala....
nie mam litosci, no nie mam. nakryla go z zona na zakupach !!!!
Też nie mam. ZERO litości dla takiego DNA.
pati31 napisał/a:Tak jak pisalam gdyby wiecej kobiet potrafilo odmowic , zonatemu , mniej byloby dramatow rodzin.(ale gdyby wiecej zon wyrzucalo z domu zdradzacza.)
Nie mozemy jednak mierzyc innych swoja miara , kazdy ma inny system wartosci .
Rowniez powiedzialam sobie , ze nigdy zadna kobieta nie bedzie cierpiala przeze mnie.Tylko, że zdradzana żona absolutnie nie jest przyczyną cierpienia głupiej i naiwnej kochanki. Każda kochanka cierpi na własne życzenie, bo tego chce. Odnoszę wrażenie, że kochanki to jakieś popaprane psychicznie baby.
Viki - kochanki sa dla mnie dnem , ale jeszcze wiekszym mezczyni ktorzy z takich kobiet korzystaja.Kobieta zona- nie wiesz jaka jest zona , nikt z nas niewie , ani jaki on mezem .
wATEK JEST O KOBIECIE w trojkacie malzenksiim , ma cos z emocjami 5 lat byc z facetem zonatym? , dla mnie to parodia ze zona jeszcze nie wie ! parodia malzenstwa , ja po tygodniu trwania romansu ex meza wiedzialam bo czulam , czulam bo KOCHALAM .
A skąd ma wiedzieć taka żona, gdy maż się idealnie ukrywa. Dla żony jest idealny, kochający i na każde jej skinienie, a od czasu do czasu przeleci na szybko i w ukryciu naiwną babę, która połknie każdy wciśnięty jej kit. Sama wmawiasz mi w innym wątki, że mój mąż mnie zdradza, tylko, że ja o tych zdradach nic nie wiem. ![]()
Pewnie męża nie kocham, tak samo jak żona tego faceta, z którą autorka nakryła go na zakupach. ![]()
A skąd ma wiedzieć taka żona, gdy maż się idealnie ukrywa. Dla żony jest idealny, kochający i na każde jej skinienie, a od czasu do czasu przeleci na szybko i w ukryciu naiwną babę, która połknie każdy wciśnięty jej kit. Sama wmawiasz mi w innym wątki, że mój mąż mnie zdradza, tylko, że ja o tych zdradach nic nie wiem.
Pewnie męża nie kocham, tak samo jak żona tego faceta, z którą autorka nakryła go na zakupach.
Takiej zgryzoty bluzgami się nie uleczy.
7viki napisał/a:A skąd ma wiedzieć taka żona, gdy maż się idealnie ukrywa. Dla żony jest idealny, kochający i na każde jej skinienie, a od czasu do czasu przeleci na szybko i w ukryciu naiwną babę, która połknie każdy wciśnięty jej kit. Sama wmawiasz mi w innym wątki, że mój mąż mnie zdradza, tylko, że ja o tych zdradach nic nie wiem.
Pewnie męża nie kocham, tak samo jak żona tego faceta, z którą autorka nakryła go na zakupach.Takiej zgryzoty bluzgami się nie uleczy.
Animus, ja już ci napisałam w innym wątku, żebyś przestał, a raczej przestała robić z siebie cyrk za darmo, bo kiepsko ci wychodzi to udawanie faceta w necie. Chyba ci sperma doszczętnie mózg zalała, skro widzisz bluzgi w moim poście. Zamiast puszczać się po kątach z żonatymi chłopami, proponuję zgłosić się na ochotnika do kopania rowów. Przynajmniej jakiś pożytek z ciebie będzie.
Do autorki wątku.kobieto przeczytałam cały wątek i śmiem stwierdzić,że twój syn jest mądrzejszy od ciebie od razu wyczuł smród wkoło gościa. Miej chociaż odrobinę szacunku do siebie i bierz nogi za pas i spier.......j z tego związku.Naprawdę to okropne że przez 5 lat babrasz się w tym goownie,zacznij się szanować i zrozum że dla niego nic nie znaczysz.Wpadnie sobie taka hiena od czasu do czasu do kochanki aby zaspokoić swoje wymagania ,a potem do żonki na obiadek ,kolacyjke i znów do łóżka.Facet rżnie dwie baby na legalu.....obrzydlistwo.Gnój z niego niesamowity.Szkoda mi trochę żony,,,,,,,ale żeby przez 5 lat niczego się nie domyślać....coś mi tu nie pasuje.POzdrawiam znajomych forumowiczów.
Aaaaa ta zdrada z tą jazdą w samochodzie faktycznie okrutna......hahahahaha też się uśmiałam
Witam Was.
Aż mi wstyd za to wszystko i nie wiem co odpisać. Niedawno miałam awanturę z moją najbliższą rodziną i mój tata i moja mama już przestali się do mnie odzywać przez to wszystko. Nie wiem też co poradzić gdyż moja najbliższa koleżanka mówi, że jeżeli on powiedział swojej rodzinie że nie chce być z żoną to dużo zrobił i mnie to jednak trochę motywuje do tego bym jeszcze poczekała ale jeszcze została moja rodzina.
Pozdrawiam.
Chyba żartujesz......sama na własne życzenie gotujesz sobie taki los.A za parę dni na pewno napiszesz że znów cię okłamał i takie tam.........