Hej 
Szczęciara miałam Ci jeszcze napisać, że to forum też jest po to żebyśmy co jakiś czas wyrzuciły z siebie to co w nas siedzi, jest wtedy nam lżej, a wiadomo, że tutaj jest łatwiej. Ja też przecież piszę o swoich prywatnych sprawach i jest mi głupio z tego powodu.
A jak Marysia się czuje? Co z Twoją Siostrą? Odezwij się!!
U nas jakby powoli wyglądało słońce
Widzę, że mąż się stara, nie chcę być niewdzięczna i nie doceniać tego, bo zmienia wiele w domu, urządził salon, tylko, że od tego nie rozwiąże się nasz kluczowy problem. Chyba jeszcze musimy porozmawiać i poczekać.
Zaraz będę drukowała kupony do h&m, bo zamierzam jutro wybrać się po kombinezon. Jak będę tak czekać z zakupem to potem się okaże, że nie będzie już w czym wybierać i trzeba będzie kupić taki jaki będzie. Do kombinezonu dokupię od razu rękawiczki i czapeczkę.
LeeBee zdecydowałam się na krzesełko caretero tylko teraz ma dylemat czy wybrać model magnus czy ten który Ty masz. Wiesz może czym one się różnią, bo ja czytam i nie widzę między opisami jakiejś różnicy. Myślę o tym http://allegro.pl/krzeselko-caretero-magnus-super-wyposazenie-nowosc-i4662612776.html kolor 04.
Polsza deserki owocowo zbożowe to nic wielkiego, po prostu robię z owoców mus i mieszam z kleikiem zbożowym. Wczoraj zrobiłam mus śliwkowy, dodałam troszkę kaszki manny i mąki ziemniaczanej żeby wyszedł kisiel. Dzisiaj planuje zrobić mus ze śliwki z banana i zmieszać to z kleikiem owsiano-kukurydzianym. Widziałam, że hipp ma deserki owocowo-zbożowe i robię sama coś na ich wzór. Zrobiłam na zimę sporo musów owocowych, więc będę je mieszała z różnymi kleikami, robiła kisiele, nawet niedawno zdażyło mu się Synkowi zrobić budyń - zagotowałam troszkę wody z malinami i do gotującej się wody dodałam przygotowane mleko modyfikowane (ok. 100 ml) z łyżeczką mąki ziemniaczanej.
Dziewczyny jak macie jakieś przepisy na deserki to się podzielcie, chętnie bym skorzystała z przepisów Polszy, bo wiem, że przygotowujesz Michałkowi (wyczytałam na Twoim blogu). A no i ponawiam prośbę na przepisy piątkowych dań, bo wiem, że serwujesz wtedy coś nowego. Będę wdzięczna:)
Ja o swoich dietach i ćwiczeniach się nie wypowiadam, bo poszłam tylko raz na siłownię, a planowałam regularnie. Regularnie to tylko na spacery z Synkiem wychodzę 
Dzisiaj pierwszy raz podaję Ksawerkowi kalafiora! Mam nadzieje, że nie będzie za bardzo grymasił. Wiem, że czas na kalafiora był wcześniej, ale w pierwszej kolejności starałam mu się podawać te warzywa i owoce, które akurat miałam z działek, bo wolałam podawać świeże, a teraz przyszedł czas na dodanie do zupki słoiczkowego kalafiora.