U nas noce są jak na razie bez zarzutów, Synuś przesypia je bez problemów. Oby to trwało jak najdłużej. Są dni, że nie bardzo chce mi spać w ciągu dnia. Chociażby dzisiaj, wstał o 7:30, zasnął jakoś o 10 i pospał do 12 i na tym koniec spania. Zasnął dopiero przed 21. Ja cały dzień walczyłam z przetworami. Uwielbiam gotować dla Synka
Zupki, przetwory, soki dają mi wiele radości.
Sok robiłam z tego przepisu
1-2 babany
1 marchewka
1 (nieduża)dynia
2 jabłka
łyżka miodu
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
wykonanie:
Banana,marchewkę, dynię i jabłka kroimy w kostkę.
Do garnka z gotująca się wodą wrzucamy marchewkę, po 10 minutach dodajemy pokrojoną dynię, jabłka i banany.
Doprawiamy cynamonem i imbirem.
Dusimy na małym ogniu. Na koniec dodajemy łyżkę miodu i wszystko miksujemy.
Niestety w przepisie nie było ile wody trzeba ugotować, więc robiłam tak "na oko". Dałam 2 litry wody, bo miałam nieco więcej składników niż w przepisie. Nie wiem jaka to nie duża dynia, więc dałam pół tej co miałam. Wyszedł bardzo gęsty sok. Będzie to zamiennik świeżych owoców w czasie zimy 
Zrobiłam dzisiaj 3 rodzaje soków i dynię do słoiczków. Pierwszy raz pasteryzowałam w piekarniku - 20 min w temp. 180 stopniach C.
Kolejne soki robiłam na bazie powyższego przepisu. Zrobiłam marchewkowo-bananowow-jabłkowy, marchewkowo-jabłkowo-malinowy i marchewkowo-jabłkowy z 1/2 łyżeczki imbiru. Wszystkie soki robiłam w ten sposób, że gotowałam wodę, wrzucałąm składniki i dusiłam. Dodawałam troszkę miodu do smaku i żeby dobrze się zapasteryzowały przetwory, a do soku z marchewki i jabłka dodałam 1/2 łyżeczki imbiru. Jutro mam zamiar zrobić jabłkowo-bananowow-winogronowy, jabłkowo-bananowy, jabłkowo-winogronowy oraz cukinię z pomidorami do słoiczków. Mam wszystkie składniki z ogródka, troszkę od znajomych, troszkę do cioci, tylko banany ze sklepu, ale dużo ich nie dodaję do soków. Nie chcę żeby mi się zepsuły warzywka i owoce, więc wymyślam różne przetwory. Z drugiej strony w marcu mam egzamin końcowy, pracy też bezie sporo, więc otworzę słoiczek, dodam mięsko i zupka będzie gotowa
Uciekam, bo jestem padnięta. Jutro napiszę coś więcej.