Dziewczyny czy kupowałyście ciuszki przez Allegro? Możecie kogoś polecić? Mam do dokupienia kilka par śpiochów i body.
Marzena jak kocyk od sprzedającego, którego polecałaś? Może wstaw link do tego kocyka (chciałabym zobaczyć który to).
A moja ciążą wygląda następująco:
Niestety dopadło mnie nietrzymanie moczu. Nie zdarza się to często, ale w sytuacjach kiedy mały uciska pęcherz to często muszę odwiedzać ubikację, a przy kichnięciu i tak coś poleci. Mięśnie Kegla cały czas ćwiczę (i muszę powiedzieć, że zaczynam widzieć różnicę podczas seksu), ale na utrzymanie moczu nie do końca mają siłę. Widać i tak za duże obciążenie.
Skurcze, które u mnie się pojawiają objawiają się twardnieniem brzucha (wtedy też natychmiast muszę lecieć siku), ale nie są bolesne.
DO tego pojawiły się wieczorami przeraźliwe bóle kręgosłupa na wysokości łopatek, ale wczoraj posiedziałam godzinę na piłce i było trochę lepiej.
W nocy mi jest strasznie ciepło i do ubikacji wstaję około 4-5 razy w nocy.
No i Mirella my z wagą idziemy łeb w łeb. Na ostatnim badaniu było u mnie na + 11,7 kg.
Biustonosza do karmienia na razie nie kupuję, bo nie wiem jaki ostatecznie rozmiar będzie potrzebny. Jeszcze trochę czasu jest. A siara jeszcze mi nie leci, tylko tak jak pisałam kilka razy coś tam się pokazało przy ściśnięciu sutka.
Jestem za to zadowolona, bo znalazłam mój wózek na allegro (blisko mojej miejscowości, więc będę mogła odebrać osobiście) jeszcze taniej niż miałam kupić, a do tego dodają folię przeciwdeszczową, moskitierę i parasolkę.
Tylko największy dylemat mam z kolorem? Macie dziewczyny jakieś doświadczenia swoje lub zasłyszane w tym temacie? Bo jak się czyta, to polecają ciemniejsze, a z kolei moja znajoma, która wychowała 5 dzieci powiedziała, że to nie prawda, że dzieci tak bardzo brudzą, że jej dzieci nie brudziły wózka. No i nie wiem. Niestety ten model wózka nie ma jakichś zajebiaszczych kolorów i stąd moje dylematy, no ale kolor to rzecz dla mnie drugorzędna.
Dziś idziemy na imprezkę
już się boje tych twardych, prostych krzesełek przy stole. Ciekawe, do której wytrzymam.
Coś jeszcze miałam napisać, ale już nie pamiętam... aaaa wiem, mój mąż ma zamiar rodzić ze mną. Szczerze to nawet zbytnio o tym nie rozmawialiśmy, ale zawsze jak rozmawiamy o szpitalu to on mówi tylko i wyłącznie o porodzie rodzinnym więc chyba chce rodzić ze mną. Czy ja go chce? Powiem szczerze, że sama nie wiem, ale nie będę mu tego zabraniać. Koleżanka mi tylko mówiła, że w naszym szpitalu ponoć przykrywają kobietę od pasa w dół, więc facet nie widzi wszystkiego.
Edit: Przypomniało mi się czym miałam się z Wami podzielić. Czytając różne rzeczy na temat ciąży natknęłam się na komentarz fizjoterapeutki, która pisała, że do 3 tygodni po porodzie kobiety powinny unikać siedzenia, gdyż w tej pozycji najbardziej są obciążone mięśnie dna miednicy. A jak już siedzieć to na tych poduszkach w kształcie kółka. Jest to ponoć trochę uciążliwe, ale pozwoli mięśniom szybciej się zregenerować.