No i co jej doradzilas w tej kwestii?? Ciekawa jestem ![]()
A my juz mamy termin ustalony i zarezerwowana sale ![]()
Podobne tematy
A planujecie bardziej huczne czy kameralne weselisko?
A suknie ślubną już masz jakąś na oku? ^^
Powiedziałam, że jej wybór, ale ja będę chciała zamieszkać przed ślubem. Warto dać sobie czas na poznanie swoich nawyków. ![]()
Ale oczywiście wszystko zależy od wychowania i podejścia do religii. Jeśli mój przyszły mąż chciałby poczekać z zamieszkaniem do ślubu, nie miałabym nic przeciwko ![]()
Bardziej kameralne, gdzieś tak w granicach 120 osób ale to zależy ile dopisze
a co do sukni to jeszcze nie mam nic na oku
A Tobie się jakieś konkretne podobają? Chętnie posłucham jakiś Twoich rad ![]()
No ja ze swoim akurat pomieszkiwałam przez pewien okres czasu (można tak to nazwać). Nadal ze sobą jesteśmy, więc nie jest źle
)
Halo, halo czy ktoś tu jeszcze zagląda?? ![]()
395 2014-05-29 11:45:54 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-29 18:12:54)
Hej, jestem nowa, czytam już od jakiegoś czasu to forum i wasze posty. W końcu postanowiłam się zarejestrowac, coś o sobie jestem - jestem fanką spam dań,jedzenia bezglutenowego , lubię rolki i czasami się mocniej zabawic ;D
Ja tu zaglądam!
Co tam u Ciebie Fortuna? Jak przygotowania do ślubu idą?
Zosia Gracka. Miło poznać. Też uwielbiam rolki^^ Chociaż przez nie najlepsze tereny do jazdy w moich okolicach, częściej wybieram rower.
Mocniej zabawić ? ^^
zabawić? inaczej może trochę - zaszaleć ;D
Witaj ZosiaGracka
miło, że postanowiłaś dołączyć do naszego forum ![]()
Hej Noele
a przygotowania na razie stanęły w miejscu, wszystkie najważniejsze sprawy prawie załatwione bo aktualnie jesteśmy na etapie szukania fotografa
a jak tam u Ciebie?? Jak tam matury poszły?
ustne jeszcze chyba przed Tobą? ![]()
399 2014-05-29 21:10:16 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-05-29 21:11:39)
Oo to wyśmienicie. A na kiedy termin ślubu ustalony?
Co do matur, to niektóre gorzej, niektóre lepiej. Na razie jestem w kropce. Bo troszkę mi się plany pozmieniały co do studiów. I zastanawiam się czy iść na kierunek, o którym wcześniej myślałam- dietetyka. Czy spróbować jeszcze raz poprawiać (razem z chemią, której nie pisałam) i iść na weterynarie. Na pomysł z weterynarią wpadłam dopiero po spisaniu ostatecznej deklaracji, gdzie nie wpisałam chemii.
ale zobaczę jeszcze, mam kilka tygodni do namysłu.:)
A i co do ustnych, to całe szczęście mam już za sobą;)
400 2014-05-29 21:55:06 Ostatnio edytowany przez Fortuna (2014-05-29 21:56:11)
No to fajnie już masz wszystko za sobą
no skoro masz jeszcze kilka tygodni to je dobrze wykorzystaj namyślając się ![]()
Termin mamy ustalony na 8 sierpnia 2015 oczywiście ![]()
Potrzebuje porady i nie bardzo mam się do kogo zwrócić
uprzedzam, że to dość długa historia ale postaram się ją trochę skrócić tak żeby było wiadomo o co chodzi
problem polega na tym, że za trochę ponad miesiąc moja siostra wychodzi za mąż i oni robią ślub razem ze chrzcinami bo mają już ponad 3 miesięcznego synka.. A ponadto to ich ślub jest w dniu urodzin mojej siostry. Ona razem z narzeczonym mieszkają u mnie w domu i... no właśnie odkąd jej narzeczony mieszka u nas to od tego czasu bardzo zmieniły nam się stosunki, prawie nie rozmawiam z siostrą... Ona tłumaczy, że mały ją tak absorbuje co jest zrozumiałe ale przecież widać gołym okiem, że ze swoim narzeczonym normalnie jakoś gada a ze mną nie. Nawet jak próbuje coś zagadać to jakoś nie widzę chęci z jej strony do rozmowy. Tak na marginesie jeszcze wspomnę, że pracuje z jej narzeczonym a co za tym idzie, dojeżdżam z nim do pracy i teraz jak spędzam z nim bardzo dużo czasu (za dużo) to zaczynam mieć go dosyć, zresztą on ma taki charakter na dłuższą mete dla mnie nie do wytrzymania, niby jest w porządku chłopak ale ma takie swoje głupie zasady... Poza tym zanim urodził się im synek obiecałam, że kupię im wózek przez co pomogę im trochę przy tych wszystkich wydatkach, ponieważ żeby mieli gdzie mieszkać musieli sobie wykańczać całe poddasze a poza tym na głowie jeszcze planowane wesele no i bobas. Na wózek nie szczędziłam. A w podziękowaniu słuchałam tylko ze strony przyszłego szwagra i siostry jaka to ciocia jest zła bo dziecko im się rozpłakało akurat kiedy je bawiłam i później przypadkowo usłyszałam, że jak pójdą na to poddasze mieszkać to wtedy 'mały będzie tylko mamy i taty'. Pomyślałam tylko, że nie zasłużyli na ten prezent i w sumie od tamtej pory jakoś stracili w moich oczach i wcale się do ich życia nie wtrącam bo oni i tak mają mnie gdzieś. No ale teraz przejdę do rzeczy o co mi chodzi. Problem polega na tym, że nie wiem ile pieniędzy im dać na to wesele ze chrzcinami zaznaczając, że będę świadkową i chrzestną i czy organizować jakiś prezent/niespodziankę siostrze na te urodziny czy nie... Z jednej strony wiem, że sobie nie zasłużyli na jakieś wyróżnienie z mojej strony, ale z drugiej strony to moja jedyna siostra. Nie mam pojęcia co robić i liczę na jakieś porady od Was, co byście zrobiły na moim miejscu???
Nie wiem czy nie za późno piszę
Ale według mnie, jeśli chodzi o kasę to wszystko zależy od twoich możliwości.. Ja na twoim miejscu rozróżniłabym te dwie sprawy- zachowanie siostry i te uroczystości. O zachowaniu porozmawiałabym na osobności, ale na ślubie zachowywałabym się normalnie. W końcu niecodziennie ma się ślub
Zachowanie siostry jest dziwne szczególnie, że mieszka u Ciebie, więc powinna być Ci raczej wdzięczna.
"A w podziękowaniu słuchałam tylko ze strony przyszłego szwagra i siostry jaka to ciocia jest zła bo dziecko im się rozpłakało akurat kiedy je bawiłam i później przypadkowo usłyszałam, że jak pójdą na to poddasze mieszkać to wtedy 'mały będzie tylko mamy i taty'."
O tym od razu bym z nią porozmawiała zapytałabym się czemu nie powiedziała Ci tego wprost. I że lubię jasne sytuację.
Jeśli chodzi o prezent to ja bym kupiła jakąś droższą rzecz i upiekłabym dwie pieczenie na jednym ogniu. Powiedziałabym, że to prezent i na chrzest i na ślub.
Jeśli chodzi o urodziny, zrobiłabym niespodziankę typu kupuję wino, zamawiam żarcie i miałybyśmy cały dzień dla siebie, może wtedy dowiedziałabyś się o co jej właściwie chodzi. Ale sytuacja faktycznie nie ciekawa. Mam nadzieje, że choć troszkę pomogłam ![]()
Czesc Wam wszystkim
co tamu Was slychac?
Noele przepraszam ze Ci nie odpisalam ake jakos nie moglam znalezc czasu ale dziekuje za odpowiedz ![]()
Hej Fortuna ![]()
Coś tu ostatnio świerszcze tylko było słychać..;P
U mnie się dużo działo ostatnio, więc w sumie u mnie słychać wszystko i nic..;)
a co u Ciebie?
To opowiadaj ![]()
Świerszcze, świerszcze ale Ciebie to tu chyba sto lat nie było ![]()
U mnie w sumie też sporo zmian
ale zacznijmy od Ciebie
hihi
Hej dziewczyny:) W końcu tu ktoś zawitał. Opowiadajcie co tam u Was? I tłumaczcie się czemu Was tak długo nie było! ^^
Nie no ja opowiadać nie będę, za długo by to trwało..;)
Może jedynie pochwalę się, że obroniłam w czerwcu licencjata, jestem już panią pedagog
a od października wybywam z domu na magistra
To chyba takie najważniejsze zmiany ostatnio.
a co u Ciebie się pozmieniało Fortuna?:)
Noo nie było mnie jakiś czas bo różnie się u mnie działo. Ale fajnie, że nasz wątek odżył ![]()
Witaj Noele i też opowiadaj co tam jak tam?:) Jak matury, bo chyba pisałaś w tym roku?:)
Oo gratuluję Pani pedagog.
Gdzie studiujesz? Co będziesz robić dalej? Planujesz pracę w szkole? (podstawówka, liceum, czy gimnazjum?)
Matury,średnio na jeża. ^^
Niektóre przedmioty -bardzo dobrze, inne mniej. Zmieniłam plany na przyszłość, więc robię rok przerwy i będę się uczyła chemii (którą pisze za rok- bo z niej zrezygnowałam). Stwierdziłam, że chce studiować weterynarię. W tym roku planuję pracować (zresztą już zaczęłam).
Ogólnie to ciężki rok był pod każdym względem, więc ciesze się, że mam już go za sobą. ;D
I jak tam Fortuna przygotowania do ślubu? A i właśnie, może zdradzisz nam jak rozwiązałaś sytuację, o której pisałaś? ![]()
Dziękuję ![]()
Teraz będę w Częstochowie.
Raczej planuję pracę z osobami starszymi, jak się uda, jako terapeuta zajęciowy ![]()
Ale w szkole też mogę, choć to biorę jako ostateczność ![]()
A no to ładnie ciekawe plany, fajnie że wiesz co chcesz robić i konkretnie działasz ![]()
Hejka w końcu ktoś się zaczął tu udzielać ![]()
To fajne, że macie takie plany, aby Wam się tylko udało... bo ja to zrezygnowałam ze studiów patrząc na znajomych i po tej pracy po studiach, zresztą nie mam chyba takiej siły przebicia i niestety nie wierze w to, że mogłabym robić to co lubię
hehe
A gdzie Noele zaczęłaś pracować? ![]()
Przygotowania do ślubu na razie w miejscu
hehe w najbliższym czasie to musimy się wybrać do fotografki obejrzeć jej zdjęcia i już ją na pewno zamówić, a drugiej kolejności kupimy wódkę i jedynie jeszcze w tym roku pooglądamy i może kupimy obrączki, reszta już w następnym roku ![]()
A co do sytuacji, o której pisałam to wybrnęłam z niej tak, że nie uniosłam się honorem, tylko oddzieliłam te rzeczy, w końcu to moja jedyna siostra i mój chrześniak, więc dałam im pieniążki tyle ile uznałam za stosowne tylko już bez żadnych prezentów a na urodziny siostry zamówiłam piosenkę na jej weselu ![]()
cdn.
Tak odpisuje na raty, bo wcześniej przejmowałam kontrole nad małym chrześniakiem i wysłałam to co zdążyłam napisać żeby w razie czego gdzieś nie przepadło to co wydziergałam lub żeby nie wpadło w niepowołane ręce ![]()
A u mnie to takie zmiany, że dwa tygodnie temu podczas urlopu wyprowadziłam się z domu do Warszawy z narzeczonym
ale aktualnie znowu siedze w domu bo niespodziewanie jestem na zwolnieniu lekarskim ponad 2 tygodnie. Zrobiło mi się zapalenie pochewek ścięgnistych cokolwiek to znaczy
hehe
Zagubiona, właśnie pogratulować obrony ![]()
Tak sobie właśnie pomyślałam, że skoro tak piszemy jakiś czas na naszym forum, to może byśmy się sobie przedstawiły ? ![]()
Ja mam na imię Ilona, a Wy??? ![]()
No to poważne zmiany z tą przeprowadzką
Jakie wrażenia po zamieszkaniu w stolicy?:)
Dobry pomysł, ja mam na imię Dominika
miło mi poznać ![]()
Mi Ciebie również Dominiko ![]()
A wiesz długo się nie namieszkałam bo tylko dwa tygodnie i znowu siedze sobie w domu, więc wypowiem się jak trochę to dłużej potrwa ![]()
właściwie dopiero zaczęłam się przyzwyczajać do nowej sytuacji ![]()
Rozumiem, no ale na pewno to duży przeskok i całkiem inne realia ![]()
Ja osobiście nie umiałabym mieszkać w dużym mieście, mnie to za bardzo przytłacza. Wolę mniejsze miasteczka albo wsie ![]()
No tak, tylko właśnie sama się jeszcze nie przyzwyczaiłam ![]()
Ja też nigdy wcześniej bym się nie spodziewała tego, że będę mieszkać w takim dużym mieście i BLOKU, a jednak życie jakoś tak samo się układa ![]()
ale na stałe to bym tak czy siak nie chciała, duży plus to że wszystko jest blisko ale człowiek się do tego za bardzo może przyzwyczaić ![]()
415 2014-08-22 23:36:22 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-08-22 23:50:02)
Dobry pomysł, Natalia jestem. ![]()
Fortuna:
Suuper!!! ^^ Ja za to jestem rodowitą Warszawianką i nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej. Opowiadaj jak Ci się tu podoba. ![]()
Pracuję na helpdesku w firmie ubezpieczeniowej (takim dla agentów, firm z nami współpracujących i klientów) - póki co jestem zadowolona. Chociaż jest bardzo dużo rzeczy do ogarnięcia.
Mam do Was pytanie: Jak podchodzicie do pomysłu zrobienia sobie roku przerwy po maturze i jak przekonać moją mamę, że to właściwy wybór.
Moja mama siłą wypycha mnie na studia twierdząc, że odzwyczaję się od nauki itd. Tylko problem w tym, że ja nie chce iść na cokolwiek. Chcę napisać maturę z chemii, pracować, zapisać się na kursy z angielskiego - może zrobię jakiś certyfikat.
I zarobić na wyjazd na kilka miesięcy np. pracować charytatywnie w Afryce.
Odnalazłam w internecie oferty wyjazdu i opieki charytatywnej nad dziećmi. ;P
Ale ona się uparła, że każdy przecież musi studiować. Powtarzam jej kilkadziesiąt razy, że mam inne plany, a ona zawsze tak samo zdziwiona, że nie mam zamiaru studiować. Jak byście postąpiły na moim miejscu? Poszłybyście na jakikolwiek kierunek - byleby był - nawet jeżeli nie chcecie robić tego w życiu?
416 2014-08-23 00:51:52 Ostatnio edytowany przez zagubiona555 (2014-08-23 00:53:32)
Miło Cię poznać Natalio
Myślę, że będzie fajnie jak będziemy się do siebie zwracały po imieniu hmm?:)
Natalia ja uważam że podchodzisz do tego bardzo dojrzale, wiesz co chcesz robić i masz plan jak to osiągnąć. Porozmawiaj na spokojnie z mamą, przedstaw jej wszystkie argumenty, uświadom, że pomimo przerwy w nauce, chcesz się dokształcać ale w inny sposób (kurs języka, doświadczenie w pracy itp). Twoja mama powinna zrozumieć, że lepiej odczekać, i pójść na właściwe studia, niż marnować rok, męczyć się i i tak potem je rzucić, no bo przecież chcesz iść na coś innego. W ten sposób zmarnowałabyś sobie ten rok, który chcesz przecież w pełni wykorzystać i to w sposób dla Ciebie pożyteczny.
Mi się bardzo podoba Twój pomysł i brawo za konsekwencję i dojrzałą decyzję, bo wielu młodych ludzi chce "odbębnić" szkołę byleby mieć jakiś papierek, a przecież nie o to w tym chodzi, a o to, żeby robić to co się w życiu kocha i lubi.
W końcu będziemy musieli zapieprzać do 67 r.ż. więc niech nam ta praca chociaż przyjemność sprawia.. ![]()
Cześć! Jestem tu nowa. Właśnie się zarejestrowałam. Kilka słów o mnie
mam dwadzieścia kilka lat, od prawie pięciu tego samego faceta, od trzech kota i od roku własne mieszkanie
zajmuje się trochę tym, trochę tamtym. Uwielbiam koty, jedzenie na wynos, żele pod prysznic o zapachu wanilii i herbatę z cytryną. Kocham Barcelonę i przynajmniej raz w roku staram się ją odwiedzić. Mam nadzieję, że będzie nam się miło gadało ![]()
Witajcie dziewczyny ![]()
Natalia, hmm... Tak właśnie podejrzewałam, że tak masz na imię ![]()
No na studia jak już iść rzeczywiście nie po to żeby odbębnić cokolwiek tylko taki kierunek na jaki chcesz, jak Cię interesuje
Rzeczywiście mówią tak, że rok przerwy to nie dobrze bo później się nie chce wracać do nauki itp. ale skoro chcesz kontynuować naukę m.in. zapisać się na kurs angielskiego to nie powinnaś mieć z tym problemu
więc porozmawiaj z mama i postaraj się jej przedstawić takie argumenty, które do niej przemówią, że naprawdę nie warto iść na studia takie z których żadnego pożytku by nie było po to nie ma sensu ![]()
Witamy Cię na naszym forum Magda
fajnie, że ktoś chce się przyłączyć do naszych rozmów ![]()
419 2014-08-26 19:11:48 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-08-26 21:35:33)
Dzięki
trochę mnie pocieszyłyście. Już zaczęłam zastanawiać się czy faktycznie nie popełniam błędu.
Opowiadajcie co tam u Was?
Ja właśnie siedzę i czytam książkę przy kawce.
Zapowiada się bardzo fajnie ;D
A tak z innej beczki, wczoraj załatwiłam sobie bliskie spotkanie z płytą chodnikową.^^ Ludzie patrzyli się na mnie z przerażeniem, bo tuż po tym jak przejechałam po betonie, złapałam głupawkę i zaczęłam się śmiać:D Chyba już po prostu z bezradności, bo spóźniłam się przy okazji na autobus/do pracy. Ale wyglądałam na psychiczną.
A teraz cierpię bo mi rany na rękach spuchły ![]()
Cześć Magda. Miło, że do nas wpadłaś ![]()
Cześć, NetKobiety!
Jestem tutaj nową osobą, więc wypada się przedstawić. Nazywam się Asia, mam 26 lat. Skończyłam Politechnikę Warszawską i aktualnie pracuję w Wawie w dziedzinie IT. Studiuję jeszcze na SWPS, dla ogólnego rozwoju. Lubię zwierząt, zumbę, robić biżuterię i gadać o facetach.
Mam nadzieję, że znajdę tu miłe osoby.
też mogę się dołączyć? ![]()
Cześć kobietki! ![]()
Natalia rozwaliłaś mnie swoją historią bo zaczęłam sobie wyobrażać Twoją akcje ![]()
Co słychać? U mnie wszystko w porządku wracam po niedzieli do pracy po moim zwolnieniu a w poprzednią niedziele zrobiliśmy z narzeczonym kolejny krok do ślubu czyli zapoznanie rodziców
hehe
O witam nowe osoby
Srebrna, jasne że możesz się dołączyć
powiedz coś o sobie dla lepszego poznania się ![]()
423 2014-08-29 19:21:03 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-08-29 19:24:25)
Ooo. i jak teściowie? Mam nadzieje, że nie tacy jak w znanych przysłowiach^^
A Ty gdzie pracujesz?
Ja właśnie wróciłam ze swojej pracy, więc padnięta jestem, a nie pośpię długo niestety, bo mam jutro imprezę firmową taką trwającą cały dzień i muszę wstać o 8 ;/
Witam wszystkich "nowych" ![]()
Ja pracuje na Annopolu, robie okulary ![]()
No ja to już teściowych wcześniej poznałam, spoko są, przynajmniej przed ślubem jak to się mówi ![]()
Hej kobietki :-) Jestem Nicol i jestem tu nowa, mam 19 lat, jestem ze Śląska, interesuje się fotografią, kocham zwierzęta i czytać książki. Na to forum trafiłam przypadkiem i mam nadzieje, ze będzie tu fajnie i poznam dużo fajnych ludzi, kto chętny niech pisze śmiało, z każdym popisze, o wszystkim, nawet o problemach. Oczywiście nie rozmawiajmy, o polityce, bo na ten temat, za dużo nie mam do powiedzenia.:-D
Cześć Nicol
chyba byśmy się dogadały, gdyż temat polityki jest pierwszym tematem, który mnie w ogóle nie interesuje ![]()
Cześć Nicol
Mnie też polityka średnio interesuje, ale żyję pod jednym dachem z zapaleńcami politycznymi, więc chcąc nie chcąc jestem na bieżąco. ![]()
Ilona, w sumie fajną prace sobie znalazłaś. A jak robisz takie okulary? Wylewasz szkła? Czy bardziej oprawkami się zajmujesz? A może i to i to? ^^
To się cieszę, że polityka odpada
Że są osoby już, z którymi bym znalazła inny język do rozmowy ![]()
A wiesz co ja pracuje na dziale montażu więc zajmuje się właśnie wycinaniem soczewek do docelowego kształtu no i montowaniem tych soczewek w oprawki
a dziś w pierwszy dzień po zwolnieniu lekarskim w pracy dowiedziałam się, że od przyszłego tygodnia idę na inny dział na szkolenie a co tam będę robić to już nie wiem ![]()
Witam wszystkie NetKobietki, jestem nowa na forum interesuję się literaturą i dobrą muzyką
. Mam nadzieję, że na forum odnajdę wiele ciekawych wątków i kryjących się za nimi historii ![]()
Hej
co się nie odzywacie?
Ilona, i gdzie Cię przenieśli?
Hej, Martiii. Jakie książki Cię interesują? Ja też lubię czytać, więc możemy się wymienić tytułami.^^
Książki jakich autorów najczęściej czytasz?
Witaaajcie !
Wszyscy znani i nieznani ![]()
Długo mnie nie było, gdyż na wakacje sobie wybyłam ![]()
Ilona praca interesująca jak dla mnie;) A co do teściów, to mam nadzieję, że są w porządku, cieszę się, że tak sobie fajnie z narzeczonym układacie wszystko
zazdroszczę..;)
Natalia jak tam rozmowa z mamą?
Mam nadzieję, że ogarniasz te swoje rany ![]()
Fajnie, że nowe duszyczki chcą się przyłączyć do naszych pogaduch, zapraszamy i zachęcamy do aktywności ![]()
Ooo, kogo tu nam przywiało:D
I jak wakacje? Gdzie byłaś?
Rany już się goją, więc wszystko w porządku - dzięki, że pytasz. Z mamą lepiej- napisałam jej na kartce w podpunktach cały plan na ten rok i powiesiłam nad jej łóżkiem. I o dziwo przestała się dopytywać^^
A poza tym zmieniła powody do narzekań na razie - teraz na wokandzie jest sprawa mojego wegetarianizmu i jego skutków ![]()
Wakacje super, byłam w Grecji w małej miejscowości Velika w Tesalii;) było cudownie, zakochałam się w tamtym klimacie, ludziach i widokach ![]()
No to dobrze, czyli wszystko się układa
Ooo jesteś wegetarianką? Podziwiam, ja bym nie umiała tak..:P a jakie to skutki?
Kurcze, zazdroszczę.. zawsze chciałam zwiedzić Grecję. Pewnie strzaskana wróciłaś? Na długo wyjechałaś? ![]()
A z dietą, niby fajnie.. mięsa nigdy nie lubiłam, więc trudno nie jest. Ale z racji tego, że nie starałam się nic uzupełniać, odżywiałam się "śmieciowym jedzeniem" itd. nabawiłam się dość sporej anemii.
Więc mam nowy temat w domu: "BOŻE..jesteś taaaka bladziutka" ![]()
Ale jeszcze żyję^^
Noo trochę się opaliłam:) strasznie lubię się opalać więc tym bardziej jestem zadowolona z kolorku
a jednak słońce na morzem całkiem inaczej opala..;)
Grecja jest cudowna, zwiedziłam Saloniki i Meteory w Kalambace - niesamowite cudo! Do Aten nie dotarłam bo z miejscowości, w której byłam było dosyć daleko, ale podobno wiele nie straciłam bo zabytki się już sypią i więcej rusztowań się ogląda niż antyku..:P
Kurczę no to musisz z tym uważać i jakoś uzupełniać tą dietę..
Witajcie dziewuszki, troszkę się zaniedbałam moja nieobecnością, ale mam na to odpowiednie usprawiedliwienie i myślę, że zrozumiecie. Otóż miewam migreny i z tego względu, że zbliża się jesień głowa mi nie dawała ostatnio litości, bolała mnie całymi dniami, więc byłam nie do życia... Nawet byłam u neurologa i znowu (tak jak 4 lata temu) dostałam skierowanie na tomografie głowy... Zresztą powiem Wam, że masakra jest z tymi lekarzami bo jak się raz pójdzie to końca nie widać, bo jeszcze mi zostały sprawy z zapaleniem pochewek ścięgnistych w stopie, które miałam jakiś czas temu i teraz jeszcze musze robić usg. W tamtym tygodniu byłam 3 dni z kolei u lekarzy a w tym dwa dni na badania i jeszcze parę wizyt musze umówić, no normalnie aż mnie krew zalewa bo nie lubie załatwiać tego typu rzeczy, ale jak mus to mus.
Co do wcześniejszego pytania o pracy to teraz jestem na dziale, który wyrabia z półproduktu soczewki do odpowiednich mocy, grubości itp. ![]()
Natalia fajne wyście z sytuacji z tą kartką dla mamy
a z tą dietą to faktycznie uważaj, żeby Ci się nie pogorszyło z ta anemią...
Dominika a ja Ci zazdroszczę tych wakacji bo ja w tym roku niestety nie byłam na wakacjach ze względu na przeprowadzkę, a w przyszłym roku wezmę urlop na ślub więc też nici z wakacji chyba że jakiś weekend w ramach podróży poślubnej
hehe
Ilona, to Ty chorowita jesteś. Też nie znoszę chodzić po lekarzach, więc Cię w pełni rozumiem. Z racji ciężkiego tygodnia wybaczam nieobecność
W tym roku też całe wakacje w Warszawie przesiedziałam. Tak, te najdłuższe wakacje w życiu^^
A jeśli chodzi o anemie, to nic wielkiego- od anemii jeszcze nikt nie umarł ![]()
Ilona bardzo dobrze Cię rozumiem, lekarze to istna masakra.. W Grecji uderzyłam się mocno w nogę, opuchlizna, ogromny ból i stopa cała sina, jak wróciłam poszłam do rodzinnego to mi dał skierowanie do ortopedy, jeszcze na własną rękę prywatnie robiłam prześwietlenie czy kości są całe, ale tydzień miałam czekać do tego ortopedy O.o Za ten czas noga przestała praktycznie boleć, opuchlizna zeszła i jest tylko trochę sina, a że z kośćmi wszystko ok to olałam tego lekarza bo po co iść żeby usłyszeć że jest tylko stłuczona
Tak więc sama wyleczyłam nogę maściami i okładami, jeszcze przed wizytą u ortopedy. To jest dla mnie chore, żeby tyle czekać na cokolwiek. Przecież każdy uraz, choroba, może mieć powikłania, albo okazać się czymś poważnym, a każą tyle człowiekowi czekać..;/
Mam nadzieję, że Twój stan zdrowia się poprawi i lekarze coś zdziałają, bo zwykły ból głowy to dla mnie koszmar, więc nawet sobie nie chcę wyobrażać jak się czujesz przy takich migrenach ![]()
Co do wakacji, to Ty się niczym nie powinnaś przejmować, bo przecież ślub to dużo fajniejsza sprawa niż wakacje, w końcu to najważniejszy dzień Twojego życia!
a zawsze potem możecie skombinować na jakiś dłuższy weekend jakiś fajny wypad w ciekawe miejsce:)
No masz racje z tym ślubem
najważniejszy dzień w życiu, ale już sobie wyobrażam ten stres
hihi
No co do tej mojej chorowitości to jeszcze przede mną ten neurolog i zrobienie usg, i masz racje Dominika, że trzeba tyle czekać... Na neurologa czekam już cierpliwie bo na szczęście migreny mi trochę ustąpiły natomiast zastanawia mnie jeszcze ta moja noga bo właściwie od 11 sierpnia jest nadal spuchnięta i mam podejrzenie zakrzepu więc tak czekam na to usg bo takie terminy kolosalne, ale jeszcze będę dzwonić czy się nic nie zwolniło wcześniej... bo tak sobie chodze normalnie a nie wiem co tam się w tej stopie dzieje w dodatku ją czasami tak dziwnie odczuwam... ale oby mi tylko nie ucieli ![]()
A poza tym teraz taka dziwna pogoda, że się podziębiłam, tzn. katar mi dokucza najbardziej
A co tam u Was słychać??? ![]()
Nawet tak nie myśl, na pewno będzie wszystko w porządku
Nasza "kochana" służba zdrowia..ręce opadają..:/
Wybaczcie że tak długo mnie tu nie było, ale miałam duże/nieduże zmiany w swoim skromnym życiu i jakoś tak nie miałam kiedy wejść na forum..;)
Mam nadzieję, że wszystkie badanie związane z tymi bólami głowy i z nogą wyszły w porządku Ilonko?:)
O nareszcie ktoś zawitał ![]()
Jeśli chodzi o badania, to byłam u neurologa, który w końcu mi postawił jakąś diagnozę. Zatem nie mam migreny tylko tzw. ból Hortona. Teraz chociaż może będę miała odpowiednie leczenie kiedy znowu ból się pojawi. A co do nogi to jeszcze mi lekka opuchlizna została i w dodatku na drugiej chyba mi się zrobiło to samo, bo trochę spuchła i boli, aczkolwiek trochę przechodzi. A do lekarza za cholerę nie mogłam się dodzwonić...
Dominika, teraz Ty opowiadaj o swoich o dużych/niedużych zmianach ![]()
Nieciekawie z tymi Twoimi nogami, obyś to szybko wyleczyła!
Pół biedy, że wiesz już jak to leczyć i może uda się zapobiegać tym bólom głowy ![]()
A no cóż u mnie zmiany polegały na rozpoczęciu studiów magisterskich, a przy tym na przeprowadzce do nowego miasta, całkiem sama, bez znajomych:) Było mi to bardzo potrzebne, rozpoczęłam trochę nowy rozdział z czystą kartą i pewne rzeczy zostawiłam za sobą
A przy okazji było przy tym trochę roboty, w końcu trzeba było się urządzić w nowym miejscu, więc dlatego nie miałam czasu tu do Was zaglądać :*
To gdzie teraz się podziewasz? Wynajmujesz jakąś stancje, kawalerkę?
I jak Ci tam w nowym rozdziale? ![]()
A w Częstochowie siedzę ;p Wybrałam tą uczelnie ze względu na kierunek (tylko na paru uczelniach jest specjalizacja na którą chcę iść, z czego połowa to uczelnie prywatne, a druga jest na drugim końcu Polski)
a tutaj mam w miarę blisko do domu, bo 160 km więc mogę na weekendy zjeżdżać ![]()
Wynajmuję pokój w mieszkaniu studenckim, mam 3 fajne współlokatorki, blisko do uczelni i w samym centrum Częstochowy (pod samą Jasną Górą
)
Zmiana mi się przydała, poznaję nowych ludzi, nowe miasto, więc nowy rozdział jak najbardziej udany ![]()
No to bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona ze zmian w swoim życiu ![]()
Witajcie ![]()
My też właśnie dołączyłyśmy do Waszej forumowej społeczności i mamy nadzieję, że znajdziemy odpowiedzi na nasze pytania, a może i będziemy umiały odpowiedzieć na Wasze
Jesteśmy dwiema siostrami P. 26 l. i S. 20 l., które obecnie stacjonują w Poznaniu, gdzie jedna pracuje, a druga studiuje.
W międzyczasie obie poświęcamy się prowadzeniu bloga ![]()
Mamy nadzieję, że zostaniemy tu na dłużej z korzyścią dla obu stron ![]()
Pozdrawiamy wszystkie NetKobietki i goszczących tu mężczyzn.
Witajcie ![]()
Samotna mamusia mojego Maleństwa ![]()
Heej, czy ktos tu jeszcze jest?? ![]()
Ja jestem, ja
Od dłuższego czasu zresztą ^_^