einstein - to rzadkość co piszesz.... nie szkoda ci ? tyle lat i bez kobiety? sex to przecież piękna sprawa
zwłaszcza z "tą" osobą... ![]()
Podobne tematy
jak żadna nie chce chłopakowi dać szansy wiem co pisze kiedys staralem sie o dziewczyne to mi powiedziala nie jestes dziewczyna do sexu oczywiscie odpowiedziałem wpsros nie o sex tu chodzi
3 miesiące przed osiemnastką, i nie żałuje, wręcz przeciwnie, wspaniały facet, do tej pory razem, tylko miejsce zbyt hardcorowe:P łazienka, i teraz to już całe życie seksualne takie hardcorowe ![]()
3 miesiące przed osiemnastką, i nie żałuje, wręcz przeciwnie, wspaniały facet, do tej pory razem, tylko miejsce zbyt hardcorowe:P łazienka, i teraz to już całe życie seksualne takie hardcorowe
ooo, a myślałam że jestem wyjątkiem i to tylko ja szukam mocnych wrażeń ![]()
ooo, a myślałam że jestem wyjątkiem i to tylko ja szukam mocnych wrażeń
ja ich nie szukałam, same się nadarzyły, bo mi się chłopak napalił i do pokoju iść nie chciał
Ale ogólnie, mocne wrażenia to fajjna rzecz, urozmaicenie, raz szalone doznania a raz subtelny wieczorek ![]()
Kami, dobrze gadasz ![]()
ale z tego co większość dziewczyn mówi, to wolą romantyczne wieczory we dwoje, przy świecach, winie i z telewizorem włączonym... blee... a taka pralka to ciekawa rzecz ![]()
Wiadomo ze czasem miło tak z winem i świecami, ale czemu by nie na plaży w korytarzu czy kuchni
jak się kocha i się pociąga... ;D
Kurcze Elviska to się złożyło ![]()
i jeszcze jedno: bez ryzyka nie ma zabawy ![]()
einstein - to rzadkość co piszesz.... nie szkoda ci ? tyle lat i bez kobiety? sex to przecież piękna sprawa
zwłaszcza z "tą" osobą...
wiem,ze rzadkosc ale nic na to nie poradze
brak chetnej i brak okazji
17 i na dodatek z nie tym facetem co trzeba. Zrobil swoje i poszeeedl! Glupia bylam i juz!
Prawie dokładnie rok temu ;]
15 fajnie było ale..... nie ten jedyny. Pierwszą miłość szlak trafil;P
ale nie załuje:) teraz sie ma jakies doswiadczenie;p;p heh
16 lat miałam, on 17 wciąż jesteśmy razem i mieszkamy ze sobą od roku
17,5... pomylka...
4 miesiące temu czyli 18 lat, z kolegą, ale mimo wszytsko nie żałuje
20 i cieszę się, że poczekałam... mimo, ze facet nie ten! niczego nie żałuję
14.02.2008 ![]()
miałam 19lat i 5miesięcy ![]()
bylismy 1rok i miesiąc razem ![]()
obecnie jesteśmy narzeczeństwem ![]()
myślałam, że ja późno, ale widzę niektóre posty i jest mi raźniej
byłam pół roku przed 20 urodzinami, myśleliśmy ze skarbem o tym od jakiegoś czasu, było pięknie ![]()
31.12.2000 - Sylwester, u niego w domu. Była mega-imprezka i duzo ludzi ale nie przejmowaliśmy się tym. Nie jesteśmy razem ale pozostały wspomnienia ![]()
21:) był moja pierwsza miłością i byliśmy razem rok gdy to zrobiliśmy.. od tamtego czasu miałam juz trzech innych i za każdym razem jest lepiej! ![]()
nie żałuję tej pamiętnej 17. Jestem z Maxem rok, od tego momentu. Kochamy się nadal (nie chodzi tylko o sex)...
Fizycznie to miałam 13 lat (chyba tu biję niechlubny rekord), ale dzięki terapii psychologicznej niewiele z tego pamiętam... na szczęście. A tak na prawdę - fizycznie i psychicznie to jak miała 18 lat i było fajnie ![]()
Fizycznie to miałam 13 lat (chyba tu biję niechlubny rekord), ale dzięki terapii psychologicznej niewiele z tego pamiętam... na szczęście. A tak na prawdę - fizycznie i psychicznie to jak miała 18 lat i było fajnie
dlaczego fizyczne jak miałaś 13? Nie bardzo rozumiem...
lady/nnn/ podejrzewam że za sprawą przemocy typu gwałt
aha... tez o tym myślałam, ale wolałam zapytać... są różne przypadki
Odbyło się to całkowicie wbrew mojej woli.
aha... o szczegóły nie pytam
16 lat było okropnie....
16.10.2007 2 miesiące po 19 urodzinach. Teraz żałuję, że nie poczekałam
Ja was zaskocze.!
Moja kolezanka kochala sie poraz pierwszy jak miala 10 lat a on 11 na dodatek pod koniec weszli ich rodzice!!! Mama wypomina jej to juz od 7 lat xD
Ja miałam 16lat i nie żałuje.To było z moim mężem .
17 - i jest to bardzo miłe wspomnienie- z tym kogo kochałam....
18 był bardzo delikatny i potem pytał mi się czy dobrze się czuję, czy wszystko w porzadku, bardzo się przejmował w końcu byl starszy o 7 lat. Rewelacji nie było ale nie żałuję, potem było lepiej
no ale nasze drogi się rozeszły choc zdarzy mu się jeszcze czasami do mnie zadzwonić hihi ma kobiete i 2 dzieci i pewnie jeszcze kilka rozsianych po Polsce hehe ale mówi że do mnie miał zawsze słabość
to pewnie przez moja naiwność
pomimo że mnie zdradził i tak mam do niego ciepłe uczucie ale nie chciaąłbym sie z nim spotkać bo to by się mogło źle skończyć
teraz mam większe doświadczenie więc mogłoby byc ciekawie ![]()
Ja was zaskocze.!
Moja kolezanka kochala sie poraz pierwszy jak miala 10 lat a on 11 na dodatek pod koniec weszli ich rodzice!!! Mama wypomina jej to juz od 7 lat xD
że co? faktycznie mnie zaskoczyłaś?
ja w tym wieku jeszcze myślałam, że dzieci robi się od całowania
![]()
a ja 17...teraz mam 11 wiecej jes moim mezem......
17,5 lat wtedy go bardzo kochałam a potem okazał się dupkiem...;p
16.5
Bylam gotowa, ale sam akt bez rewelacji
.
19. Z facetem byliśmy już ponad rok. Niestety, choć facet mnie kochał, zachował się jak egoista. Ja płakałam bo było mi przykro a on odwrócił się plecami.
16 - nie z tym co trzeba ![]()
no ja mam 24 lata i wciąż mam to przed sobą, choć już miałam wiele okazji, nie skorzystałam...chyba ze strachu...ale odczuwam coraz większą presję z zewnątrz i przez to i wewnętrzną, że jestem jakimś dziwakiem i powinnam to zrobić..i nawet sama bym chciała ale specjalnie nie ma z kim...wiem, że musiałby to być ktoś godny zaufania przy kim czułabym sie komfortowo w miarę!!!!Co o tym sądzicie?czekać dalej czy iść na żywioł przy pierwszej najbliższej okazji?
Ja miałem 23 lata a żona 21 jesteśmy jedynymi kochankami dla siebie. żona chciała poczekać do ślubu, ale to ja ją kusiłem i się udało.
Szkoda tylko teraz że wcześniej nie poszalałem z innymi, bo mnie teraz ciekawość zżera
no ja mam 24 lata i wciąż mam to przed sobą, choć już miałam wiele okazji, nie skorzystałam...chyba ze strachu...ale odczuwam coraz większą presję z zewnątrz i przez to i wewnętrzną, że jestem jakimś dziwakiem i powinnam to zrobić..i nawet sama bym chciała ale specjalnie nie ma z kim...wiem, że musiałby to być ktoś godny zaufania przy kim czułabym sie komfortowo w miarę!!!!Co o tym sądzicie?czekać dalej czy iść na żywioł przy pierwszej najbliższej okazji?
Ja mam 23 lata i tez mam to przed sobą.
Myślę , że warto poczekać, tyle wytrzymałysmy to jeszcze trochę nic nam nie zaszkodzi ![]()
Ja czekam na miłośc swojego zycia ![]()
Tez miałam wiele okazji i tez nie skorzystałam...
I nie żałuje ![]()
Pozdrawiam!!!
no wlasnie ja chocby rok temu a nawet 3 miesiace temu nie mialam zednych watpilosci, ze slusznie robie czekajac ale teraz sama nie wiem...bo w sumie nikt nie obiecywal milosci nam...a jak nie spotkam jej to mam czekac w nieskonczonosc...mi jest troche glupio czasem, ze jestem dziewica bo faceci troche sie tego boja...poza tym jak malzonek pisal w powyzszym poscie, zezaluje ze sie nie wyszalal...a jak znajde nawet tego jedynego, to boje sie, ze zawsze bylaby ta ciekawosc i pokusa sprobowac z kims innym...czasem sobie mysle,ze teraz jest czas na popelnianie bledow, na robienie czego szalonego,ze mlodosc ma takie prawa, a ja ich nie wykorzystuje...wlasnie nie wiem co powinnam zrobic, bo mam na to ochote, chce miec to juz za soba a z drugiej strony wciaz racjonalnie mysle, czy to odpowiedni koles, co bedzie pozniej itd.
17 lat z obecnym partnerem ![]()
no wlasnie ja chocby rok temu a nawet 3 miesiace temu nie mialam zednych watpilosci, ze slusznie robie czekajac ale teraz sama nie wiem...bo w sumie nikt nie obiecywal milosci nam...a jak nie spotkam jej to mam czekac w nieskonczonosc...mi jest troche glupio czasem, ze jestem dziewica bo faceci troche sie tego boja...poza tym jak malzonek pisal w powyzszym poscie, zezaluje ze sie nie wyszalal...a jak znajde nawet tego jedynego, to boje sie, ze zawsze bylaby ta ciekawosc i pokusa sprobowac z kims innym...czasem sobie mysle,ze teraz jest czas na popelnianie bledow, na robienie czego szalonego,ze mlodosc ma takie prawa, a ja ich nie wykorzystuje...wlasnie nie wiem co powinnam zrobic, bo mam na to ochote, chce miec to juz za soba a z drugiej strony wciaz racjonalnie mysle, czy to odpowiedni koles, co bedzie pozniej itd.
No masz rację. Nie powiem strasznie brakuje mi czułości i bliskości mężczyzny.
Jesteśmy w końcu dorosłymi kobietami.
Ja miałam taka okazję nawet tydzień temu...
Czasem tez zastanawiam sie czy warto jest czekać, czy wogóle ta miłośc której tak bardzo pragnę przyjdzie.
Ale mysle tez , że jesli zrobie to z kimś od tak to będe się strasznie źle czuła.
A miłośc musi przyjść po prostu musi ![]()
A co do wyszalenia się jeszcze wszystko przed nami ... Tak mi sie bynajmniej wydaje.
Myślę, że presja wewnętrzna, czy zewnętrzna wynika z jakieś wielkiej i popularnej ostatnio demonizacji tzw "pierwszego razu".
Wiem, że to co nowe zawsze niesie ze sobą niepewność, adrenalinę, jakiś stres, ale nie można dać się zwariować. Pierwszy raz jest jedyny, ale wątpię, żeby był w życiu dziewczyny, potem dojrzałej kobiety jakimś przełomowym momentem, który zapamiętuje się do końca życia, który ma tak naprawdę na cokolwiek wpływ.
"Pierwszy raz" jest moim zdaniem czymś porównywalnym jak na przykład pierwsza rozmowa kwalifikacyjna: może być dobrze, może być źle, ale co z tego? Ważne jest to, co jest potem - czy dostaje się tę pracę, czy idzie się do innej
Najważniejsze jest, żeby być gotowym, nie żałować i ufać. Reszta zrobi się sama. Będzie moment, będziecie wiedziały, że to jest właśnie TEN moment
Będzie i minie.
pozdrawiam
18 lat
nadal jestesmy razem
juz prawie 2 lata ![]()
17 lat, niestety nie z tym co trzeba
Parę tygodni przed 16 urodzinami. Hmm, jeden, nie do końca udany raz. Nie było to z miłości, ale ufałam mu, byłam ciekawa nowych doświadczeń. Trochę żałuję, ale z następnym kolesiem, z którym spałam (po roku) też krwawiłam, to chyba on mi dopiero do końca błonę przebił.
17, z moim facetem i nie żałuję choć rewelacji nie było
Ja straciłam cnote w wieku 19 lat. Z chłopakiem z którym byłam już rok. Nie żałuję tego, bo to ten jeden jedyny. Do niczego nie zmuszał, cierpliwie czekał. A później było cudownie!
118 2009-09-30 07:56:57 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-09-30 07:57:36)
avangarda napisał/a:no wlasnie ja chocby rok temu a nawet 3 miesiace temu nie mialam zednych watpilosci, ze slusznie robie czekajac ale teraz sama nie wiem...bo w sumie nikt nie obiecywal milosci nam...a jak nie spotkam jej to mam czekac w nieskonczonosc...mi jest troche glupio czasem, ze jestem dziewica bo faceci troche sie tego boja...poza tym jak malzonek pisal w powyzszym poscie, zezaluje ze sie nie wyszalal...a jak znajde nawet tego jedynego, to boje sie, ze zawsze bylaby ta ciekawosc i pokusa sprobowac z kims innym...czasem sobie mysle,ze teraz jest czas na popelnianie bledow, na robienie czego szalonego,ze mlodosc ma takie prawa, a ja ich nie wykorzystuje...wlasnie nie wiem co powinnam zrobic, bo mam na to ochote, chce miec to juz za soba a z drugiej strony wciaz racjonalnie mysle, czy to odpowiedni koles, co bedzie pozniej itd.
No masz rację. Nie powiem strasznie brakuje mi czułości i bliskości mężczyzny.
Jesteśmy w końcu dorosłymi kobietami.
Ja miałam taka okazję nawet tydzień temu...
Czasem tez zastanawiam sie czy warto jest czekać, czy wogóle ta miłośc której tak bardzo pragnę przyjdzie.
Ale mysle tez , że jesli zrobie to z kimś od tak to będe się strasznie źle czuła.
A miłośc musi przyjść po prostu musi
A co do wyszalenia się jeszcze wszystko przed nami ... Tak mi sie bynajmniej wydaje.
Ja nie byłbym gotowy na dziecko z taką pierwszą lepszą kobietą ponieważ żeby chcieć z nią dziecka, nie wystarczy mi tydzień, dwa, a z 2 lata minimum chodzenia ze sobą.
Np Emka ma prawie 23 lata, a myśli o jakimś wyszaleniu się. Kobieto, w tym wieku, moja kuzynka miała już 2 letnie dziecko i miała męża 3 lata :-)
To wiek na zakładanie rodziny a nie na wyszalenie się z pierwszymi ładniejszymi chłopakami jakich spotkasz.
Seks to inaczej zgoda na dziecko z facetem z którym to uprawiasz ponieważ seks ma to do siebie, że zawsze jest ryzyko wpadki, wystarczy spojrzeć jak dużo ich teraz jest :-)
Moja kuzynka z zabezpieczeniami wpadła, oraz koleżanka z klasy (używały tabletek).
Seks - zgoda na dziecko :-)
P
Ja straciłam cnotę w wieku 20 lat..
Emka napisał/a:avangarda napisał/a:no wlasnie ja chocby rok temu a nawet 3 miesiace temu nie mialam zednych watpilosci, ze slusznie robie czekajac ale teraz sama nie wiem...bo w sumie nikt nie obiecywal milosci nam...a jak nie spotkam jej to mam czekac w nieskonczonosc...mi jest troche glupio czasem, ze jestem dziewica bo faceci troche sie tego boja...poza tym jak malzonek pisal w powyzszym poscie, zezaluje ze sie nie wyszalal...a jak znajde nawet tego jedynego, to boje sie, ze zawsze bylaby ta ciekawosc i pokusa sprobowac z kims innym...czasem sobie mysle,ze teraz jest czas na popelnianie bledow, na robienie czego szalonego,ze mlodosc ma takie prawa, a ja ich nie wykorzystuje...wlasnie nie wiem co powinnam zrobic, bo mam na to ochote, chce miec to juz za soba a z drugiej strony wciaz racjonalnie mysle, czy to odpowiedni koles, co bedzie pozniej itd.
No masz rację. Nie powiem strasznie brakuje mi czułości i bliskości mężczyzny.
Jesteśmy w końcu dorosłymi kobietami.
Ja miałam taka okazję nawet tydzień temu...
Czasem tez zastanawiam sie czy warto jest czekać, czy wogóle ta miłośc której tak bardzo pragnę przyjdzie.
Ale mysle tez , że jesli zrobie to z kimś od tak to będe się strasznie źle czuła.
A miłośc musi przyjść po prostu musi
A co do wyszalenia się jeszcze wszystko przed nami ... Tak mi sie bynajmniej wydaje.Ja nie byłbym gotowy na dziecko z taką pierwszą lepszą kobietą ponieważ żeby chcieć z nią dziecka, nie wystarczy mi tydzień, dwa, a z 2 lata minimum chodzenia ze sobą.
Np Emka ma prawie 23 lata, a myśli o jakimś wyszaleniu się. Kobieto, w tym wieku, moja kuzynka miała już 2 letnie dziecko i miała męża 3 lata :-)
To wiek na zakładanie rodziny a nie na wyszalenie się z pierwszymi ładniejszymi chłopakami jakich spotkasz.
Seks to inaczej zgoda na dziecko z facetem z którym to uprawiasz ponieważ seks ma to do siebie, że zawsze jest ryzyko wpadki, wystarczy spojrzeć jak dużo ich teraz jest :-)
Moja kuzynka z zabezpieczeniami wpadła, oraz koleżanka z klasy (używały tabletek).
Seks - zgoda na dziecko :-)
P
Słoneczko proszę czytaj uważnie moje posty.
Napisałam bardzo wyraźnie , że ja jeszcze nigdy nie spałam z chłopakiem i czekam na tego jednego jedynego.
A to , ze mam 23 lata to co...?
Zabrzmiało to troszke tak , że jak najszybciej powinnam sobie kogoś znaleźć i mieć dziecko.
Teraz to juz nie takie czasy, ludzie po 30 zakładają rodziny.
A pisząc , że mamy czas na wyszalenie miałam na mysli , że nadrobimy swój stracony czas z tym JEDYNYM!!!
I powtarzam raz jeszcze czytaj uwaznie moje posty bo tym poczułam sie nijako urażona.
Pozdrawiam
po raz kolejny widze, jak sztywne myslenie prezentuje Throe...przepraszam, ze tak pisze, ale tak sadze..
tak najlepiej wiek 22-25 na zalozenie rodziny, potem to juz za stara, od razu dzieci, oczywiscie po slubie, potem dziecko obowiazkowo, a przez okres mlodosci caly czas zyc jak szymon slupnik ascetycznie...moze az tak nie wynika to z tego tekstu, ale z kilku Twoich wypowiedzi to wnioskuje...powiem Ci,ze ja rozumiem Twoje wartosci, w gruncie rzeczy sa one bliskie moim, ale widze zawsze i druga strone medalu...masz swoje zasady i bardzo dobrze, zyj wedlug nich, realizuj je...ale mam wrazenie ze kazdemu ukladalbys zycie wedlug tych swoich zasad...a ludzie maja inne prirytety i inaczej moze chccieliby widziec swoje zycie...wiesz, juz taki jeden byl co chcial stworzyc swiat wedlug swoich zasad i do tej pory swiat nie moze sie otrzasnac po tej probie...dla mnie taka postawa to zakrawa na fanatyzm...a to nigdy dobrze sie nie konczy
Throe wyluzuj troche i nie generalizuj. Nie wszyscy w wieku 23 lat chcą zakładać rodzinę!! Co z tego, że Twoja kuzynka w tym wieku ma już męża od trzech lat i dziecko... Co to wzór do naśladowania, wszyscy mamy brac z niej przykład? Bez przesady. Do małżeństwa trzeba dojrzeć,spotkać odpowiednią osobę. O dziecku nawet już nie mówiąc. Nie wszystkim życie układa się w ten sposób, czasami na odpowiedniego partnera czeka się bardzo długo. Znam kilka przewspaniałych osób, które są tuż przed lub po 30-stce i nie mają w planach zakładać rodziny! Fajnie, że masz takie zasady, ale nie narzucaj innym swoich poglądów...
Ok przepraszam
Ok przepraszam
Wybaczone masz kochany ![]()
Ale naprawdę uważnie czytaj posty innych.
I dziewczyny maja racje, każdy jest indywidualnym przypadkiem i w życiu różnie się układa .
Kiedyś na pewno się o tym przekonasz.
Pozdrawiam!
Ja swoją cnotę straciłam w swoje 19ste urodziny
z Facetem z którym byłam dwa lata , niestety nie jestem już z nim dziś ;(
Ja swoją straciłam na pograniczu 16/17lat i powiem, że był to piękny pierwszy raz
(mam 20lat)
Choć 7 miesięcy temu rozstałam się z tym chłopakiem ;I ... a miało być taaak pięęęęknieee...
16 lat. było nawet fajnie;)
7 dni przed moimi 20. urodzinami a dokładnie 29 sierpnia 2009r. ![]()
17 i 11 miesięcy
przed 18
Na Woodstocku
Nie tak miało być.
19 i 10miesiecy, czekaliśmy na to trzy lata, po pół roku się rozstaliśmy...